IV Ka 589 / 18
Podsumowanie
Sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, uznając brak wystarczających dowodów na popełnienie przestępstwa znęcania przez oskarżonego.
Apelacje prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego kwestionowały ocenę dowodów przez sąd I instancji w sprawie o znęcanie. Sąd odwoławczy, analizując zarzut obrazy art. 7 kpk, podkreślił, że polemika z ustaleniami sądu nie jest wystarczająca do ich zakwestionowania. Wskazał na specyfikę spraw o znęcanie, gdzie dowody często opierają się na zeznaniach pokrzywdzonego i oskarżonego. Sąd uznał zeznania pokrzywdzonego za niewystarczająco uwiarygodnione innymi dowodami, a konflikt między stronami za powód wyolbrzymiania sytuacji, co skutkowało brakiem podstaw do przypisania oskarżonemu przestępstwa znęcania.
Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie rozpatrywał apelacje prokuratora oraz pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, którzy kwestionowali ocenę dowodów i ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji w sprawie o znęcanie. Sąd odwoławczy odniósł się do zarzutu obrazy art. 7 kpk, wskazując, że skuteczne podważenie ustaleń sądu wymaga wykazania uchybień w świetle wiedzy i doświadczenia życiowego, a nie jedynie polemiki z ustaleniami czy przedstawienia odmiennego poglądu. Podkreślono, że zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nie może sprowadzać się do przeciwstawiania własnej oceny materiału dowodowego. Sąd zaznaczył, że ustalenia faktyczne mogą być zakwestionowane tylko wtedy, gdyby oceny i wnioski sądu nie odpowiadały prawidłowości logicznego rozumowania, sąd pominął istotne dowody lub oparł się na dowodach nieujawnionych. W kontekście spraw o znęcanie, sąd zwrócił uwagę na trudność zdobycia dowodów innych niż zeznania pokrzywdzonego i oskarżonego. Podkreślono konieczność ostrożnego podchodzenia do zeznań pokrzywdzonego, gdyż mogą być one obarczone interesami i motywacjami wpływającymi na ich obiektywizm. W tej konkretnej sprawie, sąd I instancji zasadnie uznał zeznania pokrzywdzonego za niewystarczającą podstawę dowodową do skazania, zwłaszcza w kontekście konfliktu z oskarżonym i niechęci między nimi. Sąd I instancji prawidłowo podchodził z dystansem do relacji pokrzywdzonego, wskazując na wyolbrzymianie i przejaskrawianie zdarzeń, a także na zmienność jego zeznań co do okresu i sposobu popełniania przemocy. Sąd I instancji słusznie uznał, że zeznania pokrzywdzonego mogły być podstawą ustaleń tylko o tyle, o ile byłyby uwiarygodnione innymi dowodami. W zakresie, w jakim pokrzywdzony był jedynym źródłem dowodowym, jego zeznania uznano za zbyt wątłą podstawę do wyroku skazującego. Sąd I instancji prawidłowo próbował weryfikować twierdzenia stron dowodami obiektywnymi, takimi jak zeznania sąsiadów, członków rodziny czy funkcjonariuszy policji. Na tej podstawie można było wyprowadzić jedynie wniosek o nieporozumieniach i sprzeczkach, a nie o popełnieniu przestępstwa znęcania. Sąd uznał, że oskarżony co najwyżej posługiwał się wulgarnym słownictwem, ale nie w stopniu stanowiącym znieważenie. Uprzednia karalność oskarżonego nie mogła stanowić podstawy do wzmocnienia wniosku o naruszeniu prawa karnego. W konsekwencji, sąd prawnokarną ocenę dokonał z pominięciem art. 207 § 1 kk i innych przepisów części szczególnej kodeksu karnego, uznając, że incydenty między stronami, nawet skutkujące interwencjami policji, nie uprawniają do przypisania naruszenia prawa karnego.
Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.
SprawdźZagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Tak, sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił dowody i poczynił ustalenia faktyczne. Apelacje prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego nie wykazały skutecznie obrazy art. 7 kpk.
Uzasadnienie
Sąd odwoławczy podkreślił, że zarzut obrazy art. 7 kpk wymaga wykazania uchybień w ocenie dowodów w świetle wiedzy i doświadczenia życiowego, a nie jedynie polemiki z ustaleniami sądu. W sprawach o znęcanie, gdzie dowody często opierają się na zeznaniach pokrzywdzonego, konieczna jest ostrożność. Sąd uznał zeznania pokrzywdzonego za niewystarczająco uwiarygodnione innymi dowodami, a konflikt między stronami za czynnik mogący wpływać na ich treść i obiektywizm. Sąd I instancji zasadnie podszedł z dystansem do zeznań pokrzywdzonego i prawidłowo próbował weryfikować twierdzenia dowodami obiektywnymi, co doprowadziło do wniosku o braku wystarczających dowodów na popełnienie przestępstwa znęcania.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
utrzymanie w mocy wyroku sądu I instancji
Strona wygrywająca
oskarżony
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| prokurator | organ_państwowy | apelujący |
| pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego | inne | apelujący |
| M. K. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| B. K. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| J. L. | osoba_fizyczna | świadek |
Przepisy (2)
Główne
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
Zasada swobodnej oceny dowodów; aby apelacja osiągnęła zamierzony skutek w kontekście zarzutu obrazy art. 7 kpk, skarżący musi przekonująco wykazać, jakich konkretnie uchybień, w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, dopuścił się sąd w dokonanej ocenie materiału dowodowego. Zarzut naruszenia tej zasady nie może sprowadzać się do polemiki z ustaleniami sądu czy przeciwstawiania im odmiennego poglądu.
Pomocnicze
k.k. art. 207 § 1
Kodeks karny
Przepis dotyczący przestępstwa znęcania, który został pominięty w ocenie prawnej sądu odwoławczego z uwagi na brak wystarczających dowodów.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Niewystarczająca wiarygodność zeznań pokrzywdzonego jako jedynego dowodu obciążającego. Konflikt między stronami jako czynnik wpływający na obiektywizm zeznań pokrzywdzonego. Brak dowodów obiektywnych potwierdzających zarzuty znęcania. Ustalenia sądu I instancji zgodne z zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 7 kpk).
Odrzucone argumenty
Zarzuty prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego o obrazie art. 7 kpk i błędnych ustaleniach faktycznych. Próba zakwestionowania oceny dowodów przez sąd I instancji poprzez polemikę.
Godne uwagi sformułowania
niezależnie od sposobu nazwania i zakwalifikowania zarzutów podniesionych w obu apelacjach, tak prokurator, jak i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego dążyli do zakwestionowania zaprezentowanej przez sąd I instancji oceny przeprowadzonych dowodów oraz poczynionych na ich podstawie ustaleń faktycznych. aby apelacja osiągnęła zamierzony skutek, skarżący musi przekonująco wykazać, jakich konkretnie uchybień, w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, dopuścił się sąd w dokonanej ocenie materiału dowodowego Zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nie może sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu I instancji Ustalenia faktyczne dokonane mogą być skutecznie zakwestionowane tylko wtedy, gdyby zasadność ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego nie odpowiadała prawidłowości logicznego rozumowania Prosta polemika strony procesowej z oceną dowodów dokonaną przez sąd orzekający, bez wykazania obrazy art. 7 kpk, jest zabiegiem nieskutecznym trudnością orzekania w sprawach o znęcanie jest – z uwagi na specyfikę tych przestępstw – że zazwyczaj trudno o inne źródła dowodowe, aniżeli oskarżony i osoba pokrzywdzona jeśli w tej kategorii spraw praktycznie jedynym materiałem dowodowym obciążającym są zeznania pokrzywdzonego, to należy do nich podchodzić z daleko posunięta ostrożnością, albowiem na to, jaka jest ich treść, wpływają jego rozmaite interesy i motywacje, powodujące, że zeznania mogą być pozbawione minimalnej dozy obiektywizmu, a nierzadko odbiegać od prawdy. relacje tego ostatniego mogą być obarczone tendencją do podawania nieprawdy, a zwłaszcza wyolbrzymiania i przejaskrawiania tego, co miało go spotkać ze strony syna. zakres odpowiedzialności M. K. może być oparty o zeznania pokrzywdzonego o tyle tylko, o ile byłyby one uwiarygodnione innymi dowodami. W zakresie tych domniemanych zachowań oskarżonego, co do których pokrzywdzony był jedynym bezpośrednim źródłem dowodowym, jego zeznania słusznie uznane zostały za zbyt wątłą podstawę dowodową, by oprzeć na niej wyrok stwierdzający sprawstwo oskarżonego Równie prawidłowym zabiegiem sądu I instancji była próba weryfikowania twierdzeń skonfliktowanych ze sobą stron dowodami obiektywnymi Na tak ukształtowanej bazie dowodowej można było wyprowadzać co najwyżej wniosek, że między oskarżonym, a pokrzywdzoną dochodziło nieporozumień i sprzeczek Uprzednia karalność oskarżonego nie jest i nie może być sama w sobie powodem wzmacniającym wniosek, że oskarżony prawo karne naruszył po raz wtóry.
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja zasady swobodnej oceny dowodów (art. 7 kpk) w sprawach o znęcanie, ocena wiarygodności zeznań pokrzywdzonego w kontekście konfliktu stron i braku dowodów uzupełniających."
Ograniczenia: Dotyczy specyfiki spraw o znęcanie i oceny dowodów w konkretnym stanie faktycznym. Nie stanowi przełomowej wykładni prawa.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa ilustruje trudności dowodowe w sprawach o przemoc domową i znaczenie obiektywnej oceny dowodów przez sąd, co jest istotne dla prawników i osób zainteresowanych prawem karnym.
“Czy zeznania pokrzywdzonego wystarczą do skazania za znęcanie? Sąd odwoławczy wyjaśnia kluczowe zasady oceny dowodów.”
Sektor
inne
Masz pytanie dotyczące tej sprawy?
Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Sygn. akt IV Ka 589 / 18 UZASADNIENIE Na wstępie podnieść należy, iż niezależnie od sposobu nazwania i zakwalifikowania zarzutów podniesionych w obu apelacjach, tak prokurator, jak i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego dążyli do zakwestionowania zaprezentowanej przez sąd I instancji oceny przeprowadzonych dowodów oraz poczynionych na ich podstawie ustaleń faktycznych. W związku z powyższym, możliwe jest odniesienie do ich środków odwoławczych łącznie, przypominając, iż w kontekście zarzutu obrazy art. 7 kpk , aby apelacja osiągnęła zamierzony skutek, skarżący musi przekonująco wykazać, jakich konkretnie uchybień, w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, dopuścił się sąd w dokonanej ocenie materiału dowodowego ( por. wyrok SN z 22 stycznia 1975 r., I KR 197/74, OSNKW 1975/5/58, wyrok SN z 24 marca 1975 r., II KR 355/74, OSNPG 1975/9/84 ). Zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nie może sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu I instancji wyrażonymi w uzasadnieniu orzeczenia, czy też przeciwstawianiu tymże ustaleniom odmiennego poglądu, opartego na własnej, dokonanej przez skarżącego, ocenie materiału dowodowego. Ustalenia faktyczne dokonane mogą być skutecznie zakwestionowane tylko wtedy, gdyby zasadność ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego nie odpowiadała prawidłowości logicznego rozumowania, nadto gdyby sąd pominął istotne w sprawie dowody lub oparł się na dowodach na rozprawie nie ujawnionych, sporządził uzasadnienie niezrozumiałe lub wewnętrznie sprzeczne. Możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu odmiennego poglądu nie może prowadzić do wniosku o dopuszczeniu się przez sąd błędu w ustaleniach. Prosta polemika strony procesowej z oceną dowodów dokonaną przez sąd orzekający, bez wykazania obrazy art. 7 kpk , jest zabiegiem nieskutecznym – aby skutecznie podnieść ten zarzut, formułująca go strona procesowa winna wykazać, że sąd orzekający nie respektował przy ocenie zebranych w sprawie dowodów wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego oraz zasady prawidłowego ( logicznego ) rozumowania. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy – uzasadnienie sądu I zawiera nie tylko wskazanie, które z poszczególnych dowodów winny stanowić podstawę ustaleń faktycznych, a które nie, ale także szeroko argumentuje powody tego stanu rzeczy. Poprawności tego rozumowania w kontekście kryteriów, o jakich mowa w art. 7 kpk , żaden ze skarżących skutecznie nie podważył. Tak z prokuratorem, jak i pełnomocnikiem oskarżyciela posiłkowego, zgodzić się należało o tyle, że trudnością orzekania w sprawach o znęcanie jest – z uwagi na specyfikę tych przestępstw – że zazwyczaj trudno o inne źródła dowodowe, aniżeli oskarżony i osoba pokrzywdzona, względnie osoby wspólnie z nimi zamieszkałe. Sprawcy rzadko kiedy dopuszczają się tych występków w obecności osób postronnych. Jeśli więc naganne zachowania o znamionach znęcania mają miejsce, to z reguły odbywają się „ w czterech ścianach ” i tylko sami domownicy bezpośrednio ich doświadczają, bądź obserwują, a reszta zeznających to świadkowie przede wszystkim „ ze słuchu ”, a więc tacy, którzy o konflikcie rodzinnym wiedzą tyle, ile opowiedzą sami zainteresowani. Z drugiej jednak strony, jeśli w tej kategorii spraw praktycznie jedynym materiałem dowodowym obciążającym są zeznania pokrzywdzonego, to należy do nich podchodzić z daleko posunięta ostrożnością, albowiem na to, jaka jest ich treść, wpływają jego rozmaite interesy i motywacje, powodujące, że zeznania mogą być pozbawione minimalnej dozy obiektywizmu, a nierzadko odbiegać od prawdy. Taka też trudność dominowała w niniejszej sprawie. Praktycznie jedynym dowodem obciążającym oskarżonego były zeznania skonfliktowanego z nim ojca, wsparte zeznaniami J. L. (1) , który swą wiedzę o negatywnych zachowaniach M. K. czerpał od B. K. (1) . Uwzględniając poziom konfliktu pomiędzy nimi oraz niechęci, jaką pałają do siebie, sąd I instancji zasadnie zakładał, że relacje tego ostatniego mogą być obarczone tendencją do podawania nieprawdy, a zwłaszcza wyolbrzymiania i przejaskrawiania tego, co miało go spotkać ze strony syna. Wystarczy przywołać choćby eksponowany w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wątek długości okresu czasu, w którym zachowania o znamionach występku znęcania mogły mieć miejsce ( z wieloletniego ograniczył się on do ledwie dwumiesięcznego ), jak i zmienność relacji pokrzywdzonego co do sposobu, w jakich oskarżony miał dopuszczać się przemocy fizycznej, dyskwalifikującą jego wiarygodność co do okoliczności i mechanizmu powstania stwierdzonych u niego obrażeń. Były to aż nadto czytelne sygnały, by do relacji B. K. (2) podchodzić z dystansem. Słusznie więc sąd I instancji uznał, iż zakres odpowiedzialności M. K. może być oparty o zeznania pokrzywdzonego o tyle tylko, o ile byłyby one uwiarygodnione innymi dowodami. W zakresie tych domniemanych zachowań oskarżonego, co do których pokrzywdzony był jedynym bezpośrednim źródłem dowodowym, jego zeznania słusznie uznane zostały za zbyt wątłą podstawę dowodową, by oprzeć na niej wyrok stwierdzający sprawstwo oskarżonego, nawet, jeśli były wspierane zeznaniami J. L. (2) , któremu pokrzywdzony miał się zwierzać. Równie prawidłowym zabiegiem sądu I instancji była próba weryfikowania twierdzeń skonfliktowanych ze sobą stron dowodami obiektywnymi ( por. przywoływane w uzasadnieniu zeznania innych, niezaangażowanych w konflikt sąsiadów, członków rodziny, czy interweniujących funkcjonariuszy policji ). Na tak ukształtowanej bazie dowodowej można było wyprowadzać co najwyżej wniosek, że między oskarżonym, a pokrzywdzoną dochodziło nieporozumień i sprzeczek, podczas których oskarżony i pokrzywdzony kierowali pod swoim adresem rozmaite pretensje. Oskarżony w ich toku co najwyżej jednak posuwał się do używania wulgarnego słownictwa, ale wypowiadanego w takim kontekście, który nie przybierał postaci znieważania. Uprzednia karalność oskarżonego nie jest i nie może być sama w sobie powodem wzmacniającym wniosek, że oskarżony prawo karne naruszył po raz wtóry. Słusznie więc prawnokarna ocena dokonana została z pominięciem tak art. 207 § 1 kk , jak i każdego innego przepisu części szczególnej kodeksu karnego . Zaistniałe między stronami incydenty, nawet, jeśli ich wynikiem były żądania licznych interwencji policji, będące wynikiem nabrzmiałego konfliktu rodzinnego, w ramach którego żadna z jego stron nie umiała utrzymać nerwów na wodzy i działa impulsywnie, nie uprawnia do wniosku o przypisania naruszenia prawa karnego.
Nie znalazłeś odpowiedzi?
Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.
Rozpocznij analizę