IV KA 555/25

Sąd Okręgowy w...
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajowościŚredniaokręgowy
przemoc domowapedofiliaznęcanienieletniakara pozbawienia wolnościzakaz zbliżaniaapelacjasąd okręgowyustalenia faktyczneocena dowodów

Sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok skazujący oskarżonego za czyny związane z przemocą domową i seksualną wobec nieletniej, oddalając apelację obrony.

Apelacja obrońcy oskarżonego kwestionowała ustalenia faktyczne i ocenę dowodów przez sąd pierwszej instancji, zarzucając m.in. obrazę przepisów postępowania, błąd w ustaleniach faktycznych oraz rażącą niewspółmierność kary. Sąd odwoławczy uznał zarzuty za bezzasadne, szczegółowo analizując poszczególne argumenty obrony i potwierdzając prawidłowość ustaleń sądu pierwszej instancji, w tym wiarygodność zeznań pokrzywdzonej oraz innych świadków. Utrzymano w mocy wyrok skazujący, w tym środek karny w postaci zakazu zbliżania się do pokrzywdzonych.

Sąd Okręgowy rozpoznał apelację obrońcy oskarżonego D. M. od wyroku Sądu Rejonowego w Trzebnicy, który skazał go m.in. za czyny z art. 200 § 1 k.k. (obcowanie płciowe z osobą poniżej 15 lat) i art. 207 § 1 k.k. (znęcanie się). Obrońca zarzucił obrazę przepisów postępowania (art. 410 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 171 § 6 k.p.k.), błąd w ustaleniach faktycznych oraz rażącą niewspółmierność środka karnego (zakaz zbliżania się). Sąd odwoławczy uznał zarzuty za niezasadne. W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 410 k.p.k., wskazano, że sąd pierwszej instancji oparł się na całokształcie materiału dowodowego. Argumentacja obrony dotycząca pominięcia dowodów (nagrania, stenogramy, zeznania świadków) została odrzucona jako błędna interpretacja. Sąd podkreślił, że motywacja pokrzywdzonej do złożenia zawiadomienia nie wyklucza jej prawdomówności, a jej zeznania były spójne i konsekwentne, częściowo poparte innymi dowodami. Relacje oskarżonego z innymi kobietami nie stanowiły powodu zemsty. Sąd odwoławczy odniósł się również do kwestii odseparowania dzieci od ojca, wskazując, że było to przedmiotem postępowania sądu rodzinnego i mogło wynikać z zachowania oskarżonego. Nagranie z programu telewizyjnego nie podważało wiarygodności pokrzywdzonej, a radość dzieci na widok ojca nie wykluczała wcześniejszego lęku. W kwestii zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k., sąd odwoławczy stwierdził, że ocena dowodów przez sąd pierwszej instancji była swobodna, logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego. Sąd szczegółowo analizował zeznania pokrzywdzonej, wskazując na ich konsekwencję co do wieku poniżej 15 lat w momencie inicjacji seksualnej, mimo pewnych nieścisłości wynikających z upływu czasu. Potwierdzenie tej okoliczności znaleziono w zeznaniach innych świadków, w tym psycholog R. S., która przeprowadziła rozmowę z oskarżonym i pokrzywdzoną. Sąd odwoławczy odniósł się do sprzeczności w zeznaniach świadków, wskazując, że nie miały one charakteru dyskwalifikującego zeznania pokrzywdzonej. Zeznania małoletniej córki M. M. zostały ocenione z ostrożnością, ale uznane za potwierdzające część relacji matki. Odnosząc się do zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, sąd odwoławczy podkreślił, że nie może on polegać na odmiennej ocenie materiału dowodowego. Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił zeznania pokrzywdzonej i świadków, a ustalenia faktyczne były logiczne i wynikały z materiału dowodowego. Sąd odwoławczy szczegółowo analizował kwestię daty rozpoczęcia współżycia, wskazując na dowody potwierdzające, że miało to miejsce przed ukończeniem przez pokrzywdzoną 15 roku życia. Zarzuty dotyczące zeznań poszczególnych świadków zostały odrzucone jako polemika z ustaleniami sądu. Sąd odwoławczy uznał również za prawidłowe zastosowanie środka karnego w postaci zakazu zbliżania się, wskazując na długotrwałość i intensywność zachowań oskarżonego. Zarzut naruszenia art. 624 § 1 k.p.k. (zwolnienie od kosztów) został odrzucony z uwagi na brak udokumentowania przez oskarżonego trudnej sytuacji materialnej oraz fakt, że koszty postępowania są konsekwencją popełnionych czynów. Wobec skazania oskarżonego, zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 216 § 1 k.k., art. 217 § 1 k.k.) został uznany za bezzasadny, gdyż zachowania przemocowe miały złożony charakter. Wnioski apelacji o uniewinnienie i zmianę wyroku zostały oddalone. Sąd utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, sąd odwoławczy uznał, że sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił materiał dowodowy, w tym zeznania pokrzywdzonej i świadków, a ustalenia faktyczne są prawidłowe i logicznie wynikają z zebranego materiału dowodowego.

Uzasadnienie

Sąd odwoławczy szczegółowo analizował zarzuty obrony dotyczące oceny dowodów i ustaleń faktycznych, uznając je za bezzasadne. Potwierdzono wiarygodność zeznań pokrzywdzonej, mimo pewnych nieścisłości wynikających z upływu czasu, oraz zeznań innych świadków, które wspierały jej relację. Odniesiono się do kwestii motywacji pokrzywdzonej i jej relacji z innymi osobami, uznając je za nieistotne dla oceny prawdomówności.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji

Strona wygrywająca

Oskarżyciel publiczny

Strony

NazwaTypRola
D. M.osoba_fizycznaoskarżony
A. M. (1)osoba_fizycznapokrzywdzona
Prokuratororgan_państwowyoskarżyciel publiczny
A. M. (2)osoba_fizycznaświadek
I. L. (1)osoba_fizycznaświadek
M. M. (1)osoba_fizycznapokrzywdzona
I. M.osoba_fizycznapokrzywdzony

Przepisy (16)

Główne

k.k. art. 200 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 207 § § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 438 § pkt 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438 § pkt 1a

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438 § pkt 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438 § pkt 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438 § pkt 4

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 439

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 171 § § 6

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 41a § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 4 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 216 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 217 § § 1

Kodeks karny

k.p.k. art. 624 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Prawidłowa ocena dowodów przez sąd pierwszej instancji. Wiarygodność zeznań pokrzywdzonej i świadków. Adekwatność zastosowanego środka karnego. Brak podstaw do zwolnienia od kosztów postępowania.

Odrzucone argumenty

Obraza przepisów postępowania (art. 410 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 171 § 6 k.p.k.). Błąd w ustaleniach faktycznych. Rażąca niewspółmierność środka karnego. Naruszenie art. 624 § 1 k.p.k. (zwolnienie od kosztów). Naruszenie prawa materialnego (art. 216 § 1 k.k., art. 217 § 1 k.k.).

Godne uwagi sformułowania

Sąd rozpoznający sprawę winien zatem opierać swoje ustalenia faktyczne na dowodach przeprowadzonych na rozprawie głównej. Przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i jej braku w przypadku innych, pozostaje pod ochroną przepisu art. 7 k.p.k. Taka ocena sprawia, iż w konsekwencji brak jest podstaw do kwestionowania dokonanych przez Sąd ustaleń faktycznych i końcowego rozstrzygnięcia Sądu. Istota zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych nie może opierać się na odmiennej ocenie materiału dowodowego. Sama długotrwałość i intensywność bezprawnych zachowań oskarżonego przemawiały za zastosowaniem takiego środka na okres 3 lat.

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Potwierdzenie prawidłowej oceny dowodów w sprawach o przemoc domową i czyny seksualne wobec nieletnich, zwłaszcza w kontekście sprzecznych zeznań i trudności dowodowych."

Ograniczenia: Szczegółowa analiza faktów i dowodów w konkretnej sprawie, co ogranicza jej uniwersalne zastosowanie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy poważnych przestępstw seksualnych wobec nieletniej i przemocy domowej, co zawsze budzi zainteresowanie. Szczegółowa analiza dowodów i argumentacji obrony pokazuje złożoność takich spraw.

Sąd Okręgowy utrzymuje wyrok skazujący za czyny seksualne wobec nieletniej i przemoc domową – kluczowa analiza dowodów i zeznań.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt IV Ka 555/25 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 5 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA 0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji Wyrok Sądu Rejonowego w Trzebnicy, II Wydział Karny, z dnia 3 grudnia 2024 r., wydany w sprawie o sygn. akt II K 45/23 dot. oskarżonego D. M. (1) 0.11.2. Podmiot wnoszący apelację ☒ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☒ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca ☒ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 0.11.3. Granice zaskarżenia 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☒ na niekorzyść ☒ w całości ☒ w części ☐ co do winy ☒ co do kary ☒ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☒ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. , chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☒ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 0.11.4. Wnioski ☒ uchylenie ☒ zmiana 2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 0.12.1. Ustalenie faktów 0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 1 D. M. (1) Kontakty oskarżonego z pokrzywdzoną na temat dzieci Wydruk korespondencji sms dotyczącej zmian terminów widzeń oskarżonego z dziećmi oraz informowania o bieżących sprawach dzieci (...)- (...) 0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty _____ ____________ _____________________________________ ________ ________ 0.12.2. Ocena dowodów 0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu 1 Wydruk korespondencji sms dotyczącej zmian terminów widzeń oskarżonego z dziećmi oraz informowania o bieżących sprawach dzieci Dowód wiarygodny ukazujący informowanie stron o dzieciach. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. To bowiem, że kontakty ojca z dziećmi się odbywają i że pozostaje on w kontakcie na temat ich spraw z A. M. (1) nie oznacza tego, że czyny nie miały miejsca. Wszak strony posiadające małoletnie dzieci przy zachowaniu praw rodzicielskich muszą się ze sobą porozumiewać dla dobra dzieci. Nie wpływa to jednakowoż na ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. 0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu __________ ______________________ _____________________________________________ . STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut 3.1. Obrońca oskarżonego zarzuciła: I. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, 1) a to art. 410 k.p.k. : - przez pominięcie przy ocenie materiału dowodowego załączonego przez pokrzywdzoną A. M. (1) , w postępowaniu przygotowawczym, dowodu z nagrania jej rozmowy z oskarżonym wraz ze stenogramem sporządzonym przez (...) M. (k. 171-186), który wskazuje na faktyczne motywy pokrzywdzonej A. M. (1) , co do dania pierwszego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przeciwko oskarżonemu oraz zasłanianiem się niepamięcią co do daty i okresu rozpoczęcia zbliżeń intymnych z oskarżonym oraz mataczenia na przestrzeni lat co do daty rozpoczęcia z oskarżonym zbliżeń intymnych, w szczególności w latach 2020 i 2021 (kiedy złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa), co miało na celu dokonanie zemsty nad oskarżonym, wobec jej zazdrości o jego relację z jej siostrą ( A. M. (2) ) oraz byłą partnerką I. L. (1) , co mogło mieć wpływ na treść wyroku przez poczynienie błędnych ustaleń faktycznych co do daty rozpoczęcia przez strony intymnych relacji i tym samym co do sprawstwa oskarżonego w popełnieniu przestępstwa z art. 200 § 1 k.k. ; - poprzez pominięcie przy ocenie materiału dowodowego z nagrania i ze stenogramu nagrania p.t. (...) "(k. 568-571), który wskazuje na zazdrość pokrzywdzonej A. M. (1) o relacje oskarżonego z A. M. (2) oraz I. L. (1) , a które to uczucie pchnęły pokrzywdzoną do dania przeciwko oskarżonemu zawiadomień do prokuratury oraz zbierania na niego dowodów w postaci świadków, którym opowiadała o powstaniu relacji stron oraz stosowanej przez oskarżonego przemocy domowej; - poprzez pominięcie przy ocenie materiału dowodowego, zwłaszcza przy ocenie wiarygodności zeznań A. M. (1) dowodu z zeznań pokrzywdzonej złożonych w dniu 19 grudnia 2011 r. na posiedzeniu Sądu Rejonowego w Środzie Śląskiej, w sprawie I. N. 373/11, w przedmiocie zezwolenia pokrzywdzonej na zawarcie związku małżeńskiego z oskarżonym, w której to sprawie wskazuje, że związek jej z oskarżonym zaczął się jesienią 2010 r., w czasie, gdy miała 15,5 lat; - poprzez pominięcie przy ocenie materiału dowodowego zeznań świadka S. Ł. - prowadzącej inną stadninę, w której przez pewien czas trenowały A. M. (1) i A. K. , która poprzez swoje zeznania „ O. z A. rozmawiały, że był jakiś stosunek, że były jakieś smsy, że Pan coś miłosnego do O. " potwierdza fakt relacji oskarżonego z pokrzywdzoną w czasie kiedy jeździła w stadninie w S. ; - poprzez pominięcie przy ocenie materiału dowodowego, zwłaszcza przy ocenie wiarygodności zeznań A. M. (1) i małoletniej M. M. (1) oraz pominięcia motywów działań A. M. (1) jakimi kierowała się przy składaniu w różnym czasie dwóch zawiadomień o popełnieniu przestępstwa, w postaci dowodów z dokumentów: Postanowienia Sądu Okręgowego we Wrocławiu, z dnia 6 września 2021 r., w sprawie XIII RC 986/21, notatki z KP w Ś. z dnia 09 grudnia 2021 r. w sprawie rzekomej nie realizacji kontaktów przez oskarżonego z dziećmi, treści wyroku rozwodowego wydanego przez sąd Okręgowy we Wrocławiu, dnia 25 marca 2022 r, w sprawie XIII RC 986/21, protokołu z przesłuchania biegłych w sprawie rozwodowej stron przed sądem Okręgowym we Wrocławiu, z dnia 4 marca 2022r., które to dowody wykazują fakt odseparowania przez pokrzywdzoną dzieci od ojca na ponad rok, licząc od dnia złożenia przez pokrzywdzoną A. M. (1) pierwszego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa oraz złożenia drugiego zawiadomienia przeciwko oskarżonemu, w którym pokrzywdzona zarzucała mu znęcanie się nad dziećmi w czasie wydania przez Sąd Okręgowy postanowienia o zabezpieczeniu kontaktów oskarżonego z dziećmi w sposób szeroki; - poprzez pominięcie nagrania z programu telewizyjnego (...) (...) , który to dowód wskazuje na zamierzone działania pokrzywdzonej A. M. (1) , w celu zaszkodzenia oskarżonemu, rozgłoszenia niniejszej sprawy medialnie oraz przedstawienia swojej narracji za jedynie słuszną i prawdziwą oraz który to dowód wskazuje, że dzieci stron nie czują się pokrzywdzone oraz nie czują obawy przed ojcem co uwidacznia się na radosnym skoczeniu małoletniego I. M. w ramiona oskarżonego; - poprzez pominięcie dowodu z wiadomości telefonicznych pokrzywdzonej A. M. (1) do świadka K. F. z okresu objętego aktem oskarżenia, w których to pokrzywdzona A. M. (1) przedstawia relację życia rodzinnego z oskarżonym i nie wspomina w niej o nadużyciach oskarżonego, tytko o czynnym udziale oskarżonego w wychowaniu dzieci i wspólnym spędzaniu czasu rodzinnego; 2) a to art. 7 k.p.k. poprzez jednostronną, całkowicie dowolną i nieuwzględniającą wskazań doświadczenia życiowego, racjonalnego rozumowania oraz powszechnie dostępnej wiedzy, a także nieopartą na faktach powszechnie znanych i całokształcie okoliczności ujawnionych w toku rozprawy dowodów: - ocenę zeznań pokrzywdzonej A. M. (1) jako wiarygodnych, współbrzmiących ze sobą co do potwierdzenia faktu, że oskarżony obcował z nią płciowo oraz dopuszczał się innych czynności seksualnych przed ukończeniem przez nią 15 lat., po obejrzeniu przez strony filmu (...) , gdy tą okoliczność wskazuje jedynie pokrzywdzona i która to okoliczność była wskazywana przez nią dopiero od chwili dania zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, w którym mówiła wyraźnie, że do pierwszego zbliżenia intymnego z oskarżonym doszło gdy miała 12 lat po obejrzenia Pamiętnika Nimfomanki, który po raz pierwszy pojawił się w telewizji ponad 2 lata później, czyli kiedy pokrzywdzona miała skończone 14,5 lat, a o okoliczności rozpoczęcia relacji intymnych z oskarżonym po obejrzeniu (...) nie informowała żadnych świadków, w tym najbliższych koleżanek w czasach szkolnych, a których informowała, że spotyka się z oskarżonym i z nim współżyje, a sama pokrzywdzona na przestrzeni lat zmieniała okoliczności oraz stanowisko w sprawie co do rozpoczęcia przez nią z oskarżonym relacji intymnych, wskazując najpierw jesień 2010 r. kiedy miała 15,5 lat, później informując, że odbyło się to na wyścigach konnych w W. , innych, że na sianie, a przed rozstaniem z oskarżonym, że miała 12 lat, a dopiero później, że było to po obejrzeniu (...) bez podania szczegółów chociażby roku, pory roku, miesiąca, pomimo tego, że miał to być jej pierwszy stosunek; - ocenę zeznań R. S. jako wiarygodnych do pośredniego wykazania, że oskarżony podczas spotkania terapeutycznego nie zaprzeczył, że współżycie intymne z pokrzywdzoną rozpoczął zanim ukończyła Ona 15 lat, gdy tym czasem świadek w wydanej opinii oraz podczas składanych zeznań w sprawie mówiła o 12 roku życia pokrzywdzonej i podczas zeznań wyjaśniła, że tyczyło się to sformułowania, że spanie z każdą osobą nieletnią jest czynem pedofilskim; - ocenę zeznań A. D. (1) oraz K. P. jako wiarygodnych do wykazania, że pokrzywdzona miała pierwszy stosunek z oskarżonym gdy nie ukończyła jeszcze 15 roku życia, gdy tym czasem ich zeznania, że do stosunku pokrzywdzonej z oskarżonym mogło dojść w szkole podstawowej, nie mają potwierdzenia w oświadczeniu pokrzywdzonej złożonym przez sąd Okręgowy we Wrocławiu, dnia 25 marca 2022 r, w sprawie XIII RC 986/21, później w zakresie oglądania (...) , czy choćby innych twierdzeń świadków o wyścigach konnych w W. ; - ocenę zeznań J. D. (1) jako wiarygodnych do wykazania, że pokrzywdzona miała pierwszy stosunek z oskarżonym gdy nie ukończyła jeszcze 15 roku życia, gdy tym czasem jego zeznanie, że pokrzywdzona przyznała się do współżycia z oskarżonym w wieku 13 lat, nie mają potwierdzenia w oświadczeniu pokrzywdzonej złożonym przez sąd Okręgowy we Wrocławiu, dnia 25 marca 2022 r, w sprawie XIII RC 986/21, później w zakresie oglądania Pamiętnika Nimfomanki, czy choćby innych twierdzeń świadków o wyścigach konnych w W. ; - ocenę zeznań M. G. jako wiarygodnych do wykazania, że pokrzywdzona miała pierwszy stosunek z oskarżonym gdy nie ukończyła jeszcze 15 roku życia, gdy tym czasem jej zeznania wskazują, że pokrzywdzona przyznała się do współżycia z oskarżonym w wieku 13 lat, a stosunek miał się odbyć na sianie, te relacje nie mają potwierdzenia w oświadczeniu pokrzywdzonej złożonym przez sąd Okręgowy we Wrocławiu, dnia 25 marca 2022 r, w sprawie XIII RC 986/21, a później w zakresie oglądania (...) czy choćby innych twierdzeń świadków o wyścigach konnych w W. ; - ocenę zeznań J. S. jako wiarygodnych do wykazania, że pokrzywdzona miała pierwszy stosunek z oskarżonym gdy nie ukończyła jeszcze 15 roku życia, gdy tym czasem w zeznaniach informuje, że słyszał, że oskarżony sypia z pokrzywdzoną, a to było już po tym jak zaszła w ciążę, a Pani A. M. (1) zaszła w ciążę w wieku 16,3 lat. Pierwsze dziecko urodziła w wieku 17 lat; - ocenę zeznań A. M. (1) jako wiarygodnych w części w jakiej opisuje ona przebieg znęcania się nad nią i nad dziećmi, chociaż jak sąd wskazał jest chaotyczny i tym samym nie może być wbrew twierdzeniom Sądu spójny, są to przeciwstawne anonimy, a drastyczne zeznania A. M. (1) nie mają nawet poparcia: w zeznaniach jej świadków, których przygotowywała do sprawy w ostatnim roku życia z oskarżonym (2020 r.) oraz po odejściu od oskarżonego w roku 2021r., wydanej w sprawie opinii biegłej psycholog, faktu rozbieżności dat złożenia zawiadomień o popełnieniu przestępstw na swoją rzecz, a kilka miesięcy później na rzecz dzieci kiedy zostały uregulowane kontakty oskarżonego z dziećmi oraz wyrokiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu, w którym zagrożono karą pokrzywdzonej za niewydawanie dzieci oskarżonemu wobec jej dotychczasowego utrudniania kontaktów dzieci z oskarżonym, co było przez Sąd pomijane jako okoliczności nie mającej znaczenia w sprawie co do wiarygodności pokrzywdzonej, gdyż pytania obrony w tym zakresie były uchylane; - oceny zeznań małoletniej pokrzywdzonej M. M. (1) zwłaszcza w pierwszej fazie jej przesłuchania, dokonanego w dniu 1 kwietnia 2022 r., jako wiarygodnych, gdyż określają fakty, w sposób zbliżony z tym, jak uczyniła to A. M. (1) , pod której wpływem od ponad roku było dziecko, gdyż zostało całkowicie odseparowane od ojca, i dziecko mogło przedstawiać jedynie wersje mamy, o czym świadczy fakt, że podczas zeznań wskazała, że mama przed przesłuchaniem przypomniała jej pewne zdarzenia: „jak brał do pokoju i bił, jak bił I. po twarzy, jak I. traktował”, a w trakcie zeznań informowała o wielu faktach Sądowych i życiowych z udziałem jej mamy i ojca, że chociażby: Sąd zagroził mamie karą za niewydanie jej na spotkanie z ojcem, że tato zrobił mamie krzywdę i ją zdradził itp.; - ocenę zeznań świadka A. T. jako korespondujących i pośrednio potwierdzających relację A. M. (1) , gdy tym czasem zeznania świadka złożone w postępowaniu przygotowawczym oraz Sądowym znacznie się różnią, a świadek w postępowaniu przygotowawczym kiedy powinna lepiej pamiętać zdarzenia z życia stron, a nie pamiętała przemocy fizycznej jaką miałby stosować oskarżony wobec pokrzywdzonej A. M. (1) , a w zakresie stosowanej przemocy wobec dzieci po uprzednich pytaniach w końcu wyjaśniła, że miało to formę zabawy, a dzieci nie miały żadnych obrażeń. W żadnych zeznaniach nie wskazuje, że była świadkiem niszczenia rzeczy lub wulgarnego zachowania oskarżonego wobec żony czy dzieci, a wszelkie zdarzenia zasłyszała tak jak pozostali świadkowie od pokrzywdzonej A. M. (1) . Wątpliwości co do rozbieżności w zeznaniach świadka Sąd nie wyjaśnił w postępowaniu oraz w uzasadnieniu co do przytoczonych twierdzeń świadka, które według niego miały korespondować i pośrednio przedstawiać relacje A. M. (1) ; - ocenę zeznań świadka M. G. jako korespondujących i pośrednio potwierdzających relację A. M. (1) , gdy tym czasem nie była świadkiem żadnych naocznych zdarzeń, w których by oskarżony wulgarnie czy obraźliwie zwracał się do pokrzywdzonych lub by stosował wobec nich przemoc fizyczną, nie widziała żadnych obrażeń u pokrzywdzonych, a o wszelkich zdarzeniach dowiedziała się z subiektywnych relacji A. M. (1) , która taką samą wersję przedstawiała wszystkim pozostałym świadkom w trakcie planowanego odejścia od męża, która to relacja nastawiała świadków negatywnie na oskarżonego, a jak wskazała świadek przez narracje pokrzywdzonej niektóre rzeczy były dla niej zaskoczeniem, ale niektóre poukładały jej się w głowie patrząc z perspektywy czasu; - ocenę zeznań świadka B. D. (1) jako korespondujących i pośrednio potwierdzających relację A. M. (1) , gdy tym czasem nie była świadkiem żadnych naocznych zdarzeń, w których by oskarżony wulgarnie czy obraźliwie zwracał się do pokrzywdzonych lub by stosował wobec nich przemoc fizyczną, nie widziała żadnych obrażeń u pokrzywdzonych, a o wszelkich zdarzeniach dowiedziała się z subiektywnych relacji A. M. (1) , która taką samą wersję przedstawiała wszystkim pozostałym świadkom w trakcie planowanego odejścia od męża, która to relacja nastawiała świadków negatywnie na oskarżonego, a jak wskazała świadek najwięcej informacji posiadała od momentu jak w tym małżeństwie dzieje się bardzo źle, to było jesienią 2020r. i wtedy zaczęło układać się jej wszystko w całość, a do momentu spotkania z pokrzywdzoną jesienią 2020 r. wszyscy uważali strony za dobre małżeństwo; - ocenę zeznań świadków: J. D. (1) , M. i W. K. (1) , D. Ż. oraz K. Ż. , a także L. M. i K. M. jako wiarygodnych i potwierdzających opisy zdarzeń co do uznanego czynu z art. 207 § 1 k.k. , poprzez użycie przez świadków identycznych sformułowań jak np. dominująca postawa oskarżonego, wspólne spędzanie czasu oskarżonego z A. , które faktycznie nie wskazują na stosowanie przez oskarżonego form przemocy w postaci bicia, szarpania, poniżania, niszczenia rzeczy gospodarstwa domowego oraz innych opisanych w pkt II wyroku, a przemocy domowej świadkowie dowiedzieli się od pokrzywdzonej A. M. (1) zaraz przed jej odejściem od męża, albo po jej wyprowadzeniu z C. i złożenia zawiadomienia do Prokuratury przeciwko oskarżonemu, a podczas trwania ich związku nie zaobserwowali żadnych oznak przemocy, jak sama świadek D. Ż. wskazała nie widziała nagannych zachowań oskarżonego wobec żony i dzieci, nie widziała nic niepokojącego, a pokrzywdzona nigdy jej się nie skarżyła na męża; - ocenę zeznań świadka J. S. jako nie wiarygodnych, gdyż dość pozytywnie przedstawiał sytuaqę rodzinną stron, gdy tym czasem jego zeznania korelują z zeznaniami J. D. (1) , M. i W. K. (1) , D. Ż. oraz K. Ż. , a także L. M. i K. M. , którzy tak jak on nie zauważyli oznak przemocy w domu, aby działo się coś dziwnego, nie byli świadkami przemocy stosowanej w domu stron, nie widzieli siniaków u Pani A. M. (1) oraz u dzieci stron, nie widzieli, aby oskarżony źle traktował dzieci, uderzył je czy coś, a jak sam świadek zauważył dzieci w relacjach swobodnych przebywały z oskarżonym, nie bały się go, co widać na filmie z programu UWAGA; - ocenę zeznań świadka E. S. , jako nie wiarygodnych, gdyż dość pozytywnie przedstawiała sytuację rodzinną stron, gdy tym czasem korelują one z zeznaniami J. D. (1) , M. i W. K. (1) , D. Ż. oraz K. Ż. , a także L. M. i K. M. , którzy tak jak Ona nie widzieli oznak przemocy w domu, a co ważne świadek jako jedyna nie uwierzyła w opowieści pokrzywdzonej tuż przed jej wyprowadzką z domu, a która odwiedziła świadka przed wyprowadzką z domu, w celu przekazania swojej narracji zdarzeń; - ocenę zeznań świadka V. R. jako nie wiarygodnych, gdyż dość pozytywnie przedstawiała sytuaqę rodzinną stron, gdy tym czasem korelują one z zeznaniami J. D. (1) , M. i W. K. (1) , D. Ż. oraz K. Ż. , a także L. M. i K. M. , którzy tak jak On nie widzieli oznak przemocy w domu, a co ważne świadek w krytycznym czasie, czyli w ostatnim roku związku stron, mieszkał u nich w domu, w mieszkaniu, które znajdywało się pod mieszkaniem stron. Jak sam wskazał: widział jak się strony zachowywały w stosunku do siebie, według niego było to zachowanie normalne. W mieszkaniu, które zajmował nie słyszał odgłosów bicia, krzyków, awantur, przemocy; 3) art. 171 § 6 k.p.k. poprzez uchylanie pytań obrony w zakresie: - relacji oskarżonego z siostrą pokrzywdzonej, jako nie mających znaczenia w sprawie, a które to pytania nie były uchylane oskarżycielom, co spowodowało brak dostatecznego wyjaśnienia okoliczności sprawy oraz naruszało prawo do obrony oskarżonego, a jak widać z treści uzasadnienia wyroku (str. 8 i następne) Sąd powołał się na relacje oskarżonego ze świadkiem A. M. (2) , uzasadniając swój wywód o powtarzającym się schemacie oskarżonego; - przyczyn dania przez A. M. (1) zawiadomienia o znęcaniu się oskarżonego nad dziećmi kilka miesięcy po pierwszym złożeniu zawiadomienia na swoją rzecz, w czasie kiedy Sąd w sprawie rozwodowej wyrokował o kontaktach oskarżonego z dziećmi, a w którym to czasie nie wydawała oskarżonemu dzieci na kontakty, co miała miejsce od kwietnia 2021 r. 27 sierpnia 2022 r. (wydania wyroku w sprawie rozwodowej przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu), co miało uwiarygodnić ocenę zeznań pokrzywdzonej jako niewiarygodnych w zakresie czynu z art. 207 k.k. i celowym ich ubarwianiem, w celu wykluczenia oskarżonego z życia dzieci, co skłoniło Sąd rozwodowy do zabezpieczenia kontaktów ojca z dziećmi poprzez wydanie wobec pokrzywdzonej zagrożenia zapłaty kary za każdorazowe niewydanie dzieci na spotkania z oskarżonym; - daty (czasu) od jakiego przestała dawać A. M. (1) dzieci na spotkania z oskarżonym oraz okresu trwania takiej sytuacji, co miało wykazać niewiarygodność zeznań A. M. (1) co do jej twierdzeń o zaistnienie czynu z art. 207 § 1 k.k. wobec dzieci stron oraz przygotowywaniem dzieci, w szczególności M. M. (1) do zeznań przeciwko ojcu, co miało na celu wykluczenie oskarżonego z życia dzieci, a co skłoniło Sąd rozwodowy do zabezpieczenia kontaktów ojca z dziećmi poprzez wydanie wobec pokrzywdzonej zagrożenia zapłaty kary za każdorazowe niewydanie dzieci na spotkania z oskarżonym; II. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mający wpływ na treść orzeczenia w postaci przyjęcia, że: - oskarżony zaczął obcować płciowo oraz dopuścił się innych czynności seksualnych z A. M. (1) w dniu 6 listopada 2009 r. w czasie premiery telewizyjnej filmu (...) , gdy tym czasem sama pokrzywdzona tego faktu nie potwierdziła, wskazując, że nie pamięta jaka była pora roku, nie pamięta daty, nie pamięta czy film był wypożyczany na DVD, czy był oglądany w telewizji, a co ważne o oglądaniu (...) pokrzywdzona zaczęła mówić dopiero w czasie dania zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, a żadni powołani przez nią świadkowie nie wskazali tego faktu jako rozpoczynającego jej relację intymną z oskarżonym, a dowód z dokumentu z przesłuchania pokrzywdzonej w dniu 19 grudnia 2011 r. przed Sądem Rejonowym w Środzie Śląskiej, w sprawie I. N. 373/11, zeznań jej rodziców ( L. M. i K. M. ) oraz faktu okresu zajścia przez nią w ciążę potwierdzają rozpoczęcie przez nią relacji intymnej z oskarżonym w czasie kiedy miała skończone 15 lat; - oskarżony zaczął obcować płciowo oraz dopuścił się innych czynności seksualnych z A. M. (1) gdy nie ukończyła 15 lat, gdy zeznania świadków L. M. i K. M. wskazują, że w czasie kiedy dowiedzieli się o ciąży, pokrzywdzona informowała ich, że z oskarżonym zaczęła relacje w wieku 15, 5 lat, który to fakt potwierdziła podczas zeznań składanych 19 grudnia 2011 r. przed Sądem Rejonowym w Środzie Śląskiej, w sprawie I. N. 373/11 i który to fakt pośrednio jest potwierdzony zeznaniami A. i A. M. (3) , które w relacjach mama-córka są bardzo zżyte, a A. M. (3) poinformowała mamę A. M. (4) o związaniu się pokrzywdzonej z oskarżonym parę miesięcy przed zajściem w ciążę przez pokrzywdzoną, dodatkowo pośrednio ten fakt potwierdzony jest przez świadka A. D. (1) oraz A. K. , świadek A. D. (2) wskazała bowiem, że do stosunku pokrzywdzonej z oskarżonym doszło na wyścigach konnych w W. , na które świadek A. K. jeździła wraz z pokrzywdzoną gdy miała 17 lat, a pokrzywdzona 15 lat; - świadek R. S. miała potwierdzać w swoich zeznaniach, że oskarżony na spotkaniu terapeutycznym nie zaprzeczył, że współżycie intymne z oskarżoną rozpoczęło się zanim ukończyła 15 lat, gdy w swojej opinii oraz zeznaniach wskazywała wyraźnie, że była mowa o 12 roku życia pokrzywdzonej, a w zeznaniach wyjaśniła później, że tyczyło się to sformułowania, że spanie z nieletnią jest czynem pedofilskim; - świadek K. P. , miała swoimi zeznaniami podkreślić przyjętą przez Sąd okoliczność, że pokrzywdzona i oskarżony uprawiali seks bardzo wcześnie, zanim A. M. (1) ukończyła 15 rok życia, tym czasem świadek wskazała nawet na możliwość osiągnięcia przez pokrzywdzoną 15 roku życia, jak zeznała: „Pokrzywdzona mogła mieć 14-15 lat", nie pamięta dokładnie kiedy to było; - świadek J. S. , miał swoimi zeznaniami podkreślić przyjętą przez Sąd okoliczność, że pokrzywdzona i oskarżony uprawiali seks bardzo wcześnie, zanim A. M. (1) ukończyła 15 rok życia, tym czasem świadek wskazała nawet na możliwość osiągnięcia przez pokrzywdzoną 15 roku życia, jak i jej wieku 16,5 lat, jak zeznał: „ we wsi głośno mówiono, że oskarżony sypia z pokrzywdzoną, a ona miała wówczas 14-15", wskazując później, że „słyszał, że oskarżony sypia z O. , a to było już po tym jak zaszła w ciążę”. A Pani A. M. (1) zaszła w ciążę w wieku 16,5 lat; - zeznania świadka S. Ł. nie wniosły do sprawy istotnych okoliczności, gdy tym czasem potwierdziła swoimi zeznaniami: „ O. z A. rozmawiały, że był jakiś stosunek, że były jakieś smsy, że Pan coś miłosnego do O. ", fakt relacji oskarżonego z pokrzywdzoną w czasie kiedy jeździła w stadninie w S. ; - oskarżony dopuścił się wobec A. M. (1) oraz dzieci szeregu nadużyć opisanych w czynie II wyroku, które uzasadniałyby jego sprawstwo przypisanego do art. 207 § 1 k.k. gdy tym czasem zeznania pokrzywdzonej A. M. (1) nie są poparte żadnymi dowodami i zeznaniami świadków, a sama córka stron, która była przygotowywana przez mamę do składania zeznań, wskazała, że nie widziała by tato bił mamę, a pozostali świadkowi, którzy mieli zeznawać na okoliczności czynu z art. 207 §1 k.k. chociaż byli częstymi gośćmi w S. w C. , opisy zdarzeń z domu stron słyszeli jedynie od pokrzywdzonej A. M. (1) w ostatnim, kryzysowym roku małżeństwa stron lub już po odejściu pokrzywdzonej od oskarżonego, nikt nie widział obrażeń u pokrzywdzonej A. M. (1) lub dzieci, jak również nie był naocznym świadkiem ich złego traktowania lub obrażania, wyzywania, czy niszczenia przedmiotów domowych itp.; - oskarżony miał bić pokrzywdzoną A. M. (1) po twarzy, szarpać za włosy, popychać na ścianę, niszczyć sprzęt gospodarstwa domowego, zmuszać do posprzątania śmieci, które wcześniej rozsypał po domu, tak samo jak ubrania, a córkę M. M. (1) miał bił po głowie oraz stosował kary cielesne przy pomocy pasa do spodni, a syna I. M. miał bił po głowie, gdy pokrzywdzona A. M. (1) nie była wstanie opisać podczas zeznań szczegółów chociażby jednej kłótni, tak jak nie była wstanie opisać szczegółów zdarzeń świadkom, którym opowiadała o stosowanej wobec niej i dzieci przemocy w domu jesieniom i zimą 2020r., a później w 2021r., po odejściu od oskarżonego, co jest niespotykaną sytuacją, że osoba wobec, której stosowana jest przemoc fizyczna nie jest wstanie opisać ani jednej sytuacji, ani jednego zdarzenia, w którym doszło do stosowania wobec niej lub dzieci przemocy fizycznej; - pokrzywdzona A. M. (1) bała się męża oraz że od 2013 r. była stosowana wobec niej przemoc fizyczna, a wobec M. M. (1) od 2015r. gdy tym czasem jak wskazał świadek W. K. (2) pokrzywdzona sama przyjeżdżała do niego i jego żony bez D. gdzieś' po 2 latach rozpoczęcia przez nich znajomości, a ich spotkania odbywały się dosyć często, gdyż ok 2 razy w miesiącu i że w tym czasie pokrzywdzona potrafiła u świadków Państwa K. pozostawić u nich dzieci, a podczas wizyt pokrzywdzonej czy dzieci nie zaobserwowali żadnych obrażeń i siniaków u pokrzywdzonych, a w jednym roku po kłótni z mężem pokrzywdzona bez obawy o reakcję męża spędziła sylwestra u świadków Państwa K. , po której to awanturze nie miała żadnych obrażeń, a świadkom nie wspomniała aby miała być w kłótni szarpana lub poniżana; - pokrzywdzona nie przygotowywała świadków zawartych w akcie oskarżenia do treści zeznań składanych w niniejszej sprawie, gdy zauważy się, że świadkowie o okolicznościach niniejszej sprawy znają jedynie z relacji pokrzywdzonej A. M. (1) , a które były im opowiadane przed wyprowadzką A. M. (1) od oskarżonego oraz w roku dania przez nią zawiadomień o popełnieniu przestępstwa przeciwko oskarżonemu, co wskazuje na stałą praktykę, o której wspominają biegli podczas przesłuchania 4 marca 2022 r. w sprawie rozwodowej stron, wskazując że pokrzywdzona A. M. (1) potrafi tworzyć twierdzenia na potrzeby procesu, co jest też potwierdzone opinią S. -psychologiczną z dnia 6.12. 2021 r., w której stwierdzono, że postawa A. M. (1) wobec męża oraz związane z nim emocje, a także ujawnione poczucie krzywdy mogą wpływać na jej jednostronną, subiektywną ocenę zdarzeń; - pokrzywdzona nie jest osobą zdeterminowaną, przebiegłą, a zarazem o dużych zdolnościach aktorskich, aby wprowadzać w błąd organy ścigania oraz Sąd i przekonać, że wystąpiły w jej relaqach z D. M. (1) zachowania oskarżonego, które w rzeczywistości nie miały miejsca, nadto namówić świadków aby potwierdzili niektóre przedstawionych przez nią okoliczności, gdy tym czasem przy ocenie wiarygodności zeznań A. M. (1) Sąd pominął wszelkie dowody wskazujące na nieetyczne motywy jej działań w postaci: dania w niniejszym postępowaniu dwóch zawiadomień, w różnym czasie, daty i treści postanowienia Sądu Okręgowego we Wrocławiu, z dnia 6 września 2021 r., w sprawie XIII RC 986/21, protokołu rozprawy rozwodowej, z dnia 4 marca 2022r., daty i treści notatki sporządzonej przez KP Ś. z dnia 9 grudnia 2021 r., treści nagrania (...) M. (k. 171-186), treści nagrania p.t. „voice_x—008"(k. 568- 571), treści nagrania z programu (...) !, wiadomości telefonicznych pokrzywdzonej A. M. (1) do świadka K. F. z okresu objętego aktem oskarżenia, z których wynika, że do niniejszej sprawy nie doszłoby gdyby oskarżony zerwał całkowicie kontakt z A. M. (5) oraz I. L. (1) , a wszelkie późniejsze działania pokrzywdzonej zmierzały do odseparowania oskarżonego od dzieci, które to działania ukierunkowane były jej zazdrością i zemstą; - świadkowie, którzy zeznawali na korzyść oskarżonego w osobach: E. M. , K. F. , E. J. , A. D. (3) , I. Ł. , K. L. , Ł. T. , B. M. , M. M. (4) , V. R. , B. S. oraz E. S. nie są wiarygodne, gdyż dość pozytywnie przedstawiają sytuację rodzinną stron, co nie współgra z zeznaniami pokrzywdzonej A. M. (1) oraz M. M. (1) , gdy tym czasem korelują one z zeznaniami świadków oskarżenia, którym sąd dał wiarę i wskazują, że nie zauważyli i nie widzieli niepokojących zjawisk pomiędzy małżonkami i ich dziećmi; III. rażącą niewspółmierność środka karnego przejawiającą się w tym, że w pkt VI wyroku na podstawie art. 41a § 1 kk w zw. z art. 4 § 1 kk orzeczono oskarżonemu D. M. (1) zakaz osobistego kontaktowania się i zbliżania się na odległość mniejszą niż 50 metrów do pokrzywdzonych A. , M. i I. M. na okres 3 (trzech) lat za wyjątkiem realizacji kontaktów z dziećmi wynikających z orzeczeń Sądowych, który to punkt jest nierealny do spełnienia w obecnych relacjach oskarżonego z dziećmi i działa przeciw dobru dzieci i ich swobodnym kontaktom z ojcem oraz w sytuacji gdy pokrzywdzona A. M. (1) przez ostatni rok zmieniała wraz z oskarżonym terminy widzeń dzieci i nie trzymali się ściśle wytycznych zawartych w wyroku rozwodowym, a ich kontakty obejmowały bieżące i przyszłe sprawy dzieci, a nadto córka stron potrafi sama zadzwonić i napisać do ojca aby pomógł jej w bieżących sprawach, a w takiej sytuacji nieodebranie telefonu lub nieodpisanie na wiadomość przez oskarżonego może być odbierane przez dziecko jako niechęć ojca do jej osoby; IV. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, a to art. 624 § 1 k.p.k. wobec jego nie zastosowania i błędnego przyjęcia przez Sąd, że oskarżony ma możliwości finansowe na zaspokojenie kosztów sądowych, gdy tym czasem od momentu przedstawienia mu zarzutów został pozbawiony dochodów z prowadzenia szkółek jeździeckich, które prowadzone były dotychczas w stadninie dla dzieci, a nadto pokrzywdzona A. M. (1) zgłosiła go do komornika, któremu musi płacić ponad płacone alimenty na rzecz dzieci koszty komornicze, a z przyczyn spowodowanych przez pokrzywdzoną A. M. (1) zaistniała również u niego konieczność płacenia połowy kosztów ustanowionych kuratorów sądowych do odbioru małoletnich dzieci przez niego, wobec tego, że pokrzywdzona A. M. (1) przez ponad rok nie wydawała ich na kontakty, a nadto oprócz alimentów na rzecz pokrzywdzonych M. i I. M. oskarżony ma na utrzymaniu jeszcze jedno małe dziecko, co wskazuje, że poniesienie przez niego ustanowionych w pkt IX Wyroku kosztów sądowych będzie dla niego zbyt uciążliwe ze względy na sytuację rodzinną, majątkową i wysokość dochodów; ewentualnie: V. naruszenie przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego w pkt II wyroku poprzez brak zastosowania art. 216 § 1 k.k. i 217 § 1 k.k. gdy ma się na uwadze, że oskarżony przyznał się do pojedynczych incydentów wobec dzieci, a małoletnia M. M. (1) pamięta jedynie wyzwiska stosowane przez tatę wobec mamy. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Zarzuty obrońcy oskarżonego na uwzględnienie nie zasługują. Ad I-1. Nie doszło do naruszenia art. 410 k.p.k. Obraza tego przepisu następuje poprzez oparcie wyroku na okolicznościach nieujawnionych w toku rozprawy głównej, bądź też przez pominięcie przy wyrokowaniu ujawnionych w toku rozprawy głównej okoliczności. Sąd rozpoznający sprawę winien zatem opierać swoje ustalenia faktyczne na dowodach przeprowadzonych na rozprawie głównej. Oznacza to, że sąd ferując wyrok nie może opierać się na tym, co nie zostało ujawnione, jak również i to, że wyroku nie wolno wydawać na podstawie części ujawnionego materiału dowodowego, a musi on być wynikiem analizy całokształtu ujawnionych okoliczności, a więc i tych, które tezę oskarżenia potwierdzają i tych, które ją podważają ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 lipca 1979 r., sygn. akt III KR196/79, LEX nr 17185 ). Naruszenia art. 410 k.p.k. nie stanowi zaś w żadnej mierze dokonanie takiej czy innej oceny dowodu przeprowadzonego lub ujawnionego na rozprawie ( vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2002 r., sygn. akt V KKN 34/01, LEX nr 53912 ). Jak wynika z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku- przedmiotem rozważań Sądu I instancji były wszystkie dowody przeprowadzone i ujawnione w toku przewodu sądowego, oceniane z taką samą starannością. Skoro zatem Sąd I instancji oparł swe rozstrzygnięcie na analizie całokształtu ujawnionych okoliczności i przeprowadzonych dowodów to nie można stawiać zarzutu naruszenia art. 410 k.p.k. Godzi się także przypomnieć, iż zasada wynikająca z tego przepisu obowiązuje także przy wyciąganiu wniosków przez strony procesowe, które przedstawiając własne stanowisko nie mogą go opierać na fragmentarycznej ocenie dowodów z pominięciem tego wszystkiego, co może prowadzić do innych wniosków ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1997 r., sygn. akt V KKN 62/97, LEX nr 32264 ). W pierwszej kolejności wskazać należy, że zapisy na jakie powołuje się obrońca nie przedstawiają ani daty przeprowadzenia rozmów ani nie wskazują na ich kontekst. Z ich treści natomiast nie sposób wysnuć wniosków, które przedstawia autorka apelacji. Wszak nie ma tam mowy o tym, by pokrzywdzona przyznawała się do tego, iż zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa jest nieprawdziwe, czy też, by odnosiła się inaczej do swoich zeznań. Są to rozmowy między stronami na różne tematy, w tym i odnośnie stosunków między nimi. Kwestia motywacji pokrzywdzonej co do zawiadomienia o przestępstwie może być różna, w tym i egoistyczna, lecz samo to wcale nie wyklucza prawdomówności A. M. (1) . Wszak jej zeznania były spójne i konsekwentne, a nadto w części poparte innymi dowodami. Relacja oskarżonego z siostrą pokrzywdzonej czy wcześniej z inną kobietą – I. L. (1) nie może być uznana jako powód zemsty pokrzywdzonej poprzez składanie nieprawdziwych zeznań i wysuwanie kłamliwych oskarżeń. Niewątpliwie miała ona żal do męża, czuła się i przez to skrzywdzona, lecz nie wyklucza to przecież obrazu sytuacji przez nią przedstawionego. Jej zeznania były przedmiotem wnikliwej analizy Sądu Orzekającego, który nie stwierdził żadnych istotnych przeinaczeń i nieścisłości w nich zawartych. Choć zatem Sąd I instancji nie odnosi się w uzasadnieniu wyroku do dowodów z kart sprawy 171-186, to jasnym jest, że ocenia je w kontekście wyjaśnień oskarżonego i innych dokumentów składanych jako wnioski dowodowe przez strony. Jako takie rozmowy te o niczym nie przesądzają, a w istocie są irrelewantne dla treści rozstrzygnięcia. Z tych samych względów także nagranie głosowe (k. 568-571) nie może podważać wiarygodności relacji pokrzywdzonej. Jest to bowiem rozmowa między stronami, która de facto nie przekazuje żadnych treści na temat toczącego się postępowania ani nie wskazuje na to, by pokrzywdzona kłamała na temat jej relacji z oskarżonym. Już natomiast w żadnym razie nagranie nie ukazuje tego, by pokrzywdzona miała „zbierać” na oskarżonego dowody. Jest to luźna dywagacja skarżącej nie mająca pokrycia w rzeczywistości. Czym innym jest bowiem opowiedzenie przez pokrzywdzoną swoim bliskim czy znajomym o relacji z oskarżonym już po zakończeniu związku z nim, a czym innym wyłudzanie treści zeznań. Gdyby tak było już same depozycje osób postronnych wyglądałyby inaczej, a Sąd meriti nie miałby kłopotów z ustaleniem tego. Wszak odpowiednie powtórzenia, używanie takich samych sformułowań czy też akcentowanie takich samych treści co pokrzywdzona znalazłoby miejsce w relacji świadków. Tak jednakże nie było. Uczucia jakimi kierowała się pokrzywdzona czy też jej motywacje nie są tutaj decydujące. Jasnym jest, że uprzednio kochała oskarżonego i na pewno czuła się skrzywdzona. Istotne jest przy tym, iż dopiero po uczęszczaniu na terapię psychologiczną pokrzywdzona zdała sobie sprawę z tego, czego na co dzień doświadcza, mówiąc kolokwialnie – ocknęła się. Jest to typowe zachowanie osób doświadczających przemocy czy traumy w związku, które raczej nie dzielą się swoimi doświadczeniami z innymi, lecz trzymają swoje emocje dla siebie. Dopiero po jakimś czasie ujawniają swoje odczucia związane z odpowiednimi zdarzeniami. Sytuacja pokrzywdzonej nie odbiega tutaj zatem od sytuacji innych osób, które doświadczyły przemocy w rodzinie, czego obrońca zdaje się nie zauważać. Oczywistym jest, że pokrzywdzona na posiedzeniu Sądu Rodzinnego w Środzie Śląskiej w dniu 19 grudnia 2011 r. w sprawie I. N. 373/11 wskazała, że jej związek z oskarżonym zaczął się jesienią 2010 r. Wszak zależało jej wówczas na zawarciu związku małżeńskiego i stworzeniu rodziny z oskarżonym, pozostawała bowiem z nim w ciąży. Sama pokrzywdzona ustosunkowywała się zaś w swoich zeznaniach do kwestii podawanego wówczas wieku. Stwierdziła: „Rozmawiałam z oskarżonym i on powiedział, że mamy powiedzieć, że spotykamy się od 15 roku życia i tak powiedziałam rodzicom” (k. 819). Jasnym jest zatem, iż pokrzywdzona, mówiąc o takim a nie innym czasie rozpoczęcia związku rodzicom, nadal mówiła tak przed Sądem, mając na względzie sugestie oskarżonego i chcąc zawrzeć z nim związek małżeński. Świadek S. Ł. nie potrafiła określić w jakim okresie pokrzywdzona wraz z A. K. jeździły u niej w stajni. Samo to, że zeznała wówczas o jakichś relacjach A. M. (1) z oskarżonym nie przeczy przecież temu, iż już uprzednio ta się zawiązała. Pamiętać bowiem należy, że były powody ku temu, że pokrzywdzona wraz z koleżanką zmieniły stajnie, o czym podaje również matka A. M. (1) . Jeśli zaś idzie o fakt odseparowania dzieci od ojca, to zajmował się tym Sąd Rodzinny. W żaden sposób chęć izolacji dzieci od oskarżonego przez pokrzywdzoną nie świadczy o jej motywach. Wprost przeciwnie, można też stwierdzić całkowicie odwrotnie, że to właśnie zachowanie oskarżonego skłoniło pokrzywdzoną do chronienia dzieci i działania dla ich dobra, tak jak je rozumiała A. M. (1) . Nagranie z programu telewizyjnego także nie może zaś świadczyć o zamierzonych działaniach pokrzywdzonej. Wskazuje jedynie na chęć nagłośnienia jej sytuacji i przestrzegania innych osób. To natomiast, że dzieci okazują radość na widok ojca jest poniekąd naturalne. Należy jednakże zważyć, że oskarżony może teraz zachowywać się inaczej – lepiej niż w trakcie trwania związku małżeńskiego z pokrzywdzoną, a dzieci mogły przestać czuć lęk. Nie wyklucza to jednakże tego, że taki strach był widoczny, o czym relacjonują także członkowie rodziny pokrzywdzonej. Fakt wymiany wiadomości pokrzywdzonej z K. F. jest bez znaczenia, albowiem pokrzywdzona, co wynika także z treści zeznań świadków, nie zwierzała się innym osobom, a członkom rodziny zachwalała oskarżonego. Nie bez znaczenia jest również i to, że K. F. jest siostrą oskarżonego i z pewnością chciała przedstawić małżeństwo brata w samych superlatywach. Sam czynny udział oskarżonego w wychowaniu dzieci i wspólne spędzanie czasu rodzinnego zostało przecież zanegowane przez Sąd Rodzinny przy orzekaniu rozwodu z winy oskarżonego. Ad I-2. Stawiany zarzut na uwzględnienie nie zasługuje. Przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i jej braku w przypadku innych, pozostaje pod ochroną przepisu art. 7 k.p.k. , jeżeli zostało poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy, rozważeniem okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego, pozostaje zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku ( vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2018 r., sygn. akt II KK 91/18, LEX numer 2473785 ). Taka ocena sprawia, iż w konsekwencji brak jest podstaw do kwestionowania dokonanych przez Sąd ustaleń faktycznych i końcowego rozstrzygnięcia Sądu. Sąd I instancji zgromadził wszystkie dostępne mu i istotne dla rozstrzygnięcia sprawy dowody. Poddał je należytej analizie i ocenie, czemu dał wyraz w uzasadnieniu skarżonego wyroku. Przedstawiony w nim tok rozumowania nie wskazuje, aby oceniając materiał dowodowy, Sąd Rejonowy wykroczył poza granice przyznanej mu swobody. Dokonana w tym zakresie analiza jawi się jako logiczna, spójna, konsekwentna i brak jest jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia, by miała ona charakter dowolny. Ustalenia faktyczne wywiedzione na podstawie tak ocenionego materiału dowodowego mają walor prawdziwości. Skuteczne podniesienie zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k. wymaga wykazania, że ocena dokonana przez sąd jest sprzeczna z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego, że nie została poprzedzona ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy, bądź, że argumentacja zaprezentowana przez sąd za tak dokonanym wyborem pozostaje w sprzeczności z zasadami logiki ( vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2024 r., sygn. akt III KK 526/24, LEX numer 3788260 ). Tego zaś apelująca w żaden sposób nie wykazała, argumentacja Sądu meriti jest trafna i prawidłowa. Sąd w sposób prawidłowy i wyważony ocenił zeznania świadków, w tym i relację pokrzywdzonej. Nie jest tak, że jest ona odosobniona, jej poszczególne fragmenty znajdują chociażby częściowe potwierdzenie w depozycjach innych świadków. Nie dziwi fakt, że A. M. (1) nie potrafiła precyzyjnie podać czasu, w którym doszło do rozpoczęcia współżycia z oskarżonym. Miało to bowiem miejsce kilkanaście lat temu, a wobec częstych stosunków seksualnych podejmowanych przez strony na przestrzeni lat dokładna data mogła zatrzeć się w pamięci pokrzywdzonej. Tym niemniej konsekwentnie podawała ona, że miało to miejsce wtedy, gdy miała poniżej 15 lat. Akcentowane przez apelującą sprzeczności zostały już zauważone przez Sąd I instancji, tym niemniej nie mają one charakteru, który uniemożliwiałby przyjęcie zeznań pokrzywdzonej jako wiarygodnych. Relacjonowane przez nią zdarzenia – o czym już wspominano wyżej – rzeczywiście dotyczyły licznych sytuacji związanych i ze stosunkami z oskarżonym i życia rodzinnego na przestrzeni wielu lat. Pokrzywdzona złożyła obszerne zeznania, tak w postępowaniu przygotowawczym, jak i sądowym. Jest rzeczą naturalną, w ocenie Sądu, że przy opisywaniu tak długiego okresu i wielu zdarzeń, w relacjach poszczególnych osób, w tym A. M. (1) , mogą pojawić się określenia nieprecyzyjne, pomyłki, co jednak nie osłabia ogólnego waloru dowodowego zeznań pokrzywdzonej, które Sąd ocenił jako wiarygodne. Zasadnym będzie także i przypomnienie, że zeznania pokrzywdzonej były przedmiotem opinii biegłego psychologa (k. 155-157). Wedle niej, rozwój umysłowy świadka nie odbiega od normy charakterystycznej dla wieku. Świadek nie ujawnia dysfunkcji poznawczych, które wpływałyby zaburzająco na zdolność do postrzegania i odtwarzania postrzeżeń. Ujawniane zakłócenia w funkcjonowaniu psychicznym świadka nie mają wpływu na zdolność postrzegania zdarzeń z udziałem świadka. Świadek nie ujawnia zaburzeń psychicznych mogących mieć wpływ na jego psychologiczną wiarygodność. Jednakże postawa A. M. (1) wobec męża oraz związane z nim emocje, a także ujawniane poczucie krzywdy, mogą wpływać na jej jednostronną, subiektywną ocenę zdarzeń. Zeznania pokrzywdzonej były wnikliwie rozpatrywane przez Sąd Rejonowy i ten ostatni aspekt był brany pod rozwagę. Element ten nie umniejsza wiarygodności zeznań pokrzywdzonej. Gdyby pokrzywdzona precyzyjnie wskazywała dzień rozpoczęcia współżycia seksualnego z oskarżonym, to właśnie taka okoliczność mogłaby sugerować, że przygotowała sobie treść zeznań i że nie są one spontaniczne i szczere. Wskazać tu ponownie trzeba, że pokrzywdzona konsekwentnie twierdzi, że w momencie rozpoczęcia współżycia z oskarżonym nie miała 15 lat. Wskazuje dość jasno, iż miała wówczas 12 lat, choć później łączy pierwszy moment czynności seksualnych z obejrzeniem wspólnym filmu „ (...) ”. Wskazała, że po tym seansie oskarżony ją „macał” i mówił, że „ma fajny tyłek, że by sobie wszedł, dotykał i tak jakby przez ubranie uprawiał seks”. Wówczas do niczego więcej nie doszło, a za tydzień sytuacja się powtórzyła. Opowiedziała o tym swojej koleżance A. . Dodała: „za tydzień, to była zima, też wieczorem poszliśmy do tego pokoju. No i wtedy uprawialiśmy seks” (k. 108v.). Później doszło do wyjazdu do W. pod nieobecność ówczesnej partnerki oskarżonego, na którym pokrzywdzona uprawiała seks z oskarżonym przez całą noc. Opowiada także pokrzywdzona o różnych miejscach, w których uprawiali seks. Z uwagi na upływ czasu oraz wielość sytuacji intymnych oskarżona przeplata zdarzenia późniejsze z wcześniejszymi. Tym niemniej jasno określa film, z którego obejrzeniem łączy pierwsze zbliżenie z oskarżonym. Oczywiście może być i tak, że do owych stosunków doszło już wcześniej, wszak A. M. (1) zeznała dosyć wyraźnie o swoim wieku. Sąd opierać musi się jednak na dowodach jednoznacznych. Skoro zatem pokrzywdzona mówi wyraźnie o emisji „ (...) jako momencie rozpoczęcia współżycia, to nie da się od tego faktu abstrahować, zwłaszcza, że w swoich zeznaniach powołuje się na ten seans parokrotnie, zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i jurysdykcyjnym. Filmu tego nie emitowano w telewizji bezpłatnej, trafne są zatem dywagacje Sądu o tym kiedy możliwe było jego obejrzenie przez oskarżonego i pokrzywdzoną. Dywagacje oskarżonego na temat tego, że przecież seans mógł się odbyć o wiele później nie są wiarygodne, a to z uwagi na zgromadzony materiał dowodowy. Przede wszystkim przeczą temu depozycje pokrzywdzonej, która wskazuje wyraźnie i zdecydowanie, że nie miała wówczas ukończonych 15 lat. Co więcej- znajduje to pośrednie potwierdzenie i w relacji innych świadków. Świadek R. S. miała jako psycholog bezpośrednią styczność z pokrzywdzoną. Pierwsze spotkanie odbyła wspólnie z nią i oskarżonym. Podała, że pokrzywdzona stwierdziła, iż obcować płciowo zaczęli, gdy miała 12 lat. Wskazała także: „Ja wówczas do niego powiedziałam czy on zdaje sobie sprawę, że jest to pedofilia, na co on odpowiedział, że tak, ale to było bardziej na zasadzie bąknięcia. Pamiętam, że O. siedziała wbita w fotel i w jej oczach widać było przestrach” (k. 429). Podczas spotkania oskarżony był dominujący, pokrzywdzona była zdezorientowana, zastraszona. Według psychologa - oskarżony „to osoba dominująca, agresywna” (k. 429). Dodała: „Ja już podczas tego jednego spotkania zauważyłam, że jest stosowana przez Pana D. przemoc psychiczna. Ja widziałam po Pani O. , że jest bardzo zlękniona i wystraszona” (k. 430). To spotkanie, wedle relacji świadka, było przełomowe dla pokrzywdzonej, bo spostrzegła, że była ofiarą pedofila. Psycholog mówi także o uzależnieniu pokrzywdzonej od oskarżonego. Słuchana zaś na rozprawie świadek wskazała: „nie przypominam sobie, które z nich powiedziało pierwsze o współżyciu, że Pani O. miała 12 lat, ale oboje to potwierdzili” (k. 947). Dodała: „tak jak dzisiaj powiedziałam, to było takie skinięcie głową i pod nosem powiedział tak, ja słyszałam jak to potwierdził. To sformułowanie padło jeszcze raz lub dwa i on nie zaprzeczył temu” (k. 947). Nadto na k. 6 akt sprawy odnajdujemy opinię tejże psycholog, z której wynika, iż: „Na uwagę psychologa, że swój związek rozpoczęli od pedofilii i że dorosły mężczyzna uwiódł nieletnią dziewczynkę, p. D. M. (1) zareagował wytłumaczeniem, że to O. chciała uprawiać z nim seks. Pani A. potwierdziła, że nie zmuszał jej przemocą do współżycia. Komentarz psychologa, że dorosły mężczyzna dopuścił się czynu zabronionego i wiedział o tym, p. D. M. (1) potwierdził potakującym skinieniem głowy”. Próby przeinaczenia słów świadka i zachowania oskarżonego podjęte przez apelującą nie znajdują odzwierciedlenia w depozycjach R. S. . A. D. (1) , znajoma pokrzywdzonej, wskazuje na jej młody wiek. Podała: „Wówczas chodziłyśmy do 5 lub 6 klasy szkoły podstawowej w S. więc mogłyśmy mieć wówczas 12-13 lat. O. wówczas zwierzyła mi się, że spotyka się z D. M. (1) i że uprawia z nim seks” (k. 53). Widziała świadek jak oskarżony przyjeżdżał po pokrzywdzoną i jeździli na drogę polną w stronę L. . „Opowiadała mi, że np. uprawiali seks w zimie przed samochodem” (k. 53). Mówiła pokrzywdzona o wyjeździe do W. , gdzie również miała uprawiać seks z oskarżonym. Na rozprawie zaś świadek wskazała, że A. M. (1) powiedziała jej, że spotyka się ze starszym mężczyzną w podstawówce, „To była szkoła podstawowa, egzamin szóstoklasisty” (k. 840). Następnie zaś świadek dodała, że pokrzywdzona powiedziała jej, że nawiązała kontakty ze starszym mężczyzną i uprawia z nim seks, a była to końcówka 4 klasy szkoły podstawowej, przed początkiem 5 klasy szkoły podstawowej. Nie umie zatem świadek konkretnie sprecyzować kiedy doszło do pierwszych kontaktów pokrzywdzonej z oskarżonym o charakterze seksualnym. Mimo to dosyć jednoznacznie wynika z treści depozycji, że doszło do nich przed ukończeniem przez pokrzywdzoną 15 roku życia. Potwierdza to zresztą relacja K. P. , która wskazała, iż pokrzywdzona chwaliła się, że ma dużo starszego chłopaka, a mogła mieć wtedy około 14-15 lat. Na wiarę zasługują również zeznania J. D. (2) , który wskazał, że zaczął się domyślać, że pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzoną zaczęła się wywiązywać jakaś relacja. Podał, że był świadkiem tego jak oskarżony przyjeżdżał pod szkołę samochodem po A. . „Bardzo często widziałem jak jeździli samochodem w polną drogę pomiędzy pola” (k. 50). Któregoś dnia pokrzywdzona powiedziała świadkowi, że uprawia z oskarżonym seks. „(…) O. na pewno miała poniżej 15 lat. Ja wówczas miałem mniej niż 15 lat, a O. była ode mnie 2 lata młodsza” (k. 50v.). Zeznając przed Sądem świadek dodał zaś, że: „Mogę potwierdzić, że O. spotykała się z D. w bardzo młodym wieku. Było to bardzo dawno temu w okolicach jej 13 roku życia. Nie jestem w stanie dokładnie umiejscowić, ale wydaje mi się, że o utracie dziewictwa mówiła w wieku 13 lat” (k. 838). I tutaj nasuwają się trudności z dokładnym określeniem wieku pokrzywdzonej, lecz świadek wskazuje jednoznacznie, że miało to miejsce przed ukończeniem przez A. M. (1) 15 roku życia. Świadek M. G. podała zaś: „(…) gdy mieszkałam u O. i D. i jak był temat, że D. współżył z O. gdy ona miała 13 lat, to czasami śmiał się z tego w jakim miejscu odbył się ich stosunek. D. mówił, że jak O. miała 13 lat to była nim taka zauroczona” (k. 81v.). Potwierdziła tę relację zeznając na rozprawie. Podała bowiem, że oskarżony przy kolacji opowiadał, że współżył z pokrzywdzoną jak ta miała 12 czy 13 lat. J. S. z kolei wskazał, że: „(…) na wiosce było głośno o tym, że D. sypia z O. . Ona mogła mieć 14-15 lat, nie wiem dokładnie (…)” (k. 132v.). Wprawdzie sprecyzował potem, że słyszał o tym, jak pokrzywdzona była już w ciąży, tym niemniej nie zaprzeczył treści złożonej uprzednio relacji. Nie ma racji obrońca argumentując, że powyżej przytoczone relacje stoją w sprzeczności z zeznaniami samej pokrzywdzonej. Wszak w związku z upływem czasu naturalnym jest, że zeznania nie są precyzyjne. Różnią się także co do momentu inicjacji seksualnej przez pokrzywdzoną. Tym niemniej wskazują dosyć jednoznacznie, że do współżycia doszło przed ukończeniem przez A. M. (1) 15 roku życia, co pozostaje zgodne z treścią jej zeznań. Nie można uznać także, by zeznania świadków stały w sprzeczności z oświadczeniem pokrzywdzonej złożonym w sprawie o udzielenie zgody na zawarcie związku małżeńskiego z oskarżonym, sygn. akt XIII RC 986/21. Pokrzywdzona była wtedy zakochana, sama zresztą stwierdziła: „Rozmawiałam z oskarżonym i on powiedział, że mamy powiedzieć, że spotykamy się od 15 roku życia i tak powiedziałam rodzicom” (k. 819). Nie przeczą także relacje świadków wydarzeniu związanemu z wyścigami konnymi w W. . To, że podczas nich miało dojść do współżycia, nie wyklucza tego, że i uprzednio do takich zbliżeń dochodziło, co przecież wynika też z zeznań samej pokrzywdzonej. Co więcej, z zeznań A. K. wynikają podobne okoliczności, co z przytoczonych już relacji. Podała ona: „(…) relacja między O. , a D. nawiązać się mogła po około roku jak zaczęła przyjeżdżać na stadninę, czyli gdzieś w okolicach 13 lat” (k. 220v.). Dodała także: „(…) tak wydaje mi się, że O. miała poniżej 15 lat gdy współżyła z D. M. (1) ” (k. 222). Z kolei A. M. (3) , koleżanka pokrzywdzonej, wskazała: „(…) nie pamiętam dokładnie ile O. miała lat jak zaczęła się spotykać z D. M. (1) , ale ok. 14 lat” (k. 214v.). Także sprawstwo oskarżonego w zakresie czynu znęcania się nad najbliższymi nie budzi wątpliwości, o czym świadczy analiza zgromadzonego materiału dowodowego. Zeznania pokrzywdzonej, wspierane przez zeznania innych świadków, w tym M. M. (1) , A. T. , M. G. , B. D. (1) , M. i W. K. (1) , D. Ż. i K. Ż. przekonują o wypełnieniu przez oskarżonego znamion przypisanego mu czynu. A. M. (1) zeznała szczegółowo jak zachowywał się oskarżony w stosunku do niej i dzieci. Wskazała na poszczególne sytuacje przemocowe i ich natężenie. Nie można treści zeznań poszczególnych świadków rozpatrywać poprzez ich „przygotowywanie” przez pokrzywdzoną. To bowiem, że A. M. (1) zaczęła członkom rodziny i niektórym innym osobom zwierzać się z problemów, których doświadczyła nie można rozpatrywać w tych kategoriach. Z doświadczenia życiowego i innych spraw tego typu wiadomo, że znęcanie odbywa się za zamkniętymi drzwiami i rzadko kiedy występują świadkowie zachowań przemocowych. Dopiero gdy ofiara dojrzeje do podjęcia decyzji o zgłoszeniu tego typu sytuacji następuje swoiste „wyrzucenie z siebie” negatywnych emocji i przeżyć jakie miały miejsce uprzednio. Nie stanowi to zatem nic niepokojącego czy niewłaściwego. Również inne daty zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstw na szkodę swoją i dzieci nie świadczą o niewiarygodności zeznań pokrzywdzonej. Wszak zachowania przemocowe oskarżonego wobec dzieci wynikają z analizy materiału dowodowego a nie tylko samych zeznań pokrzywdzonej. Konflikt stron, także o kontakty z dziećmi, miał także na uwadze Sąd Orzekający dokonując oceny dowodów. Pokrzywdzona wskazując na zachowania oskarżonego wobec niej i dzieci akcentowała jego agresję. Podała: „W jednej minucie nic się nie dzieje, a zaraz jak na przykład źle położy się szklankę to cały dom fruwa” (k. 111). Wskazywała, że oskarżony wybijał szyby w drzwiach wewnętrznych przy dziecku, gdy pokrzywdzona powiedziała coś nie tak. „Jak kiedyś się pokłóciliśmy i chciałam jechać do rodziców, wzięłam kluczyki od samochodu to on mi je wyrwał, szarpał mną, złapał mnie za włosy i odciągnął w drugą stronę i wyrzucił klucze do lasu w krzaki. Przeciągnął mnie przez całe podwórko za włosy i że taka szmata jak ja nie będzie się tak do niego odzywać. Jak długopisy nie stały tak jak należy to wypierniczył je przez okno na ulicę” (k. 111). Gdy pokrzywdzona nie chciała natychmiast iść do stajni, oskarżony wylał rosół do łóżka. „Zawsze jakkolwiek się sprzeciwiałam nawet o coś błahego, albo byłam po prostu zmęczona i chciałam się położyć to brał kubeł ze śmieciami rozsypywał jego zawartość po całym domu i kazał mi to sprzątać” (k. 111). Oskarżony rozrzucał ubrania i przedmioty, potrafił przewrócić wersalkę. Rozbijał talerze gdy pokrzywdzona mówiła, że czegoś nie zrobi. Raz spalił jej ubrania. Pokrzywdzona relacjonowała: „Niejednokrotnie jak się kłóciliśmy to odpychał mnie na ścianę i uderzałam w nią głową. W małżeństwie bił mnie po twarzy. To było tak dwa lata przed końcem małżeństwa jak zaczął mnie bić po twarzy. Wcześniej to mną szarpał. On do mnie mówił: dziwko, kurwo, prostytutko, szmato, pierdolcu. W ostatnim okresie było to na okrągło przy każdej mojej kontrze. To się zaczęło tak rok przed moją wyprowadzką (…). Wcześniej mówił tak do mnie tylko przy jakiejś okazji, a później cały czas. Groził mi też rok przed moją wyprowadzką -że mi rozjebie łeb, że naśle na mnie kolegów. Wcześniej też mi groził, że mnie zabije i rozpuści w jakimś kwasie. D. bił mnie tylko po głowie z otwartej ręki” (k. 111). W stosunku do dzieci zaś pokrzywdzona podała, między innymi, że oskarżony straszył M. . „Bawił się z nią w hot-doga, dziecko krzyczało, że się dusi”. Jak pokrzywdzona mówiła mu, żeby przestał to ją wyzywał. Zdarzało się też, że bił M. i I. pasem. Bił córkę, mówiąc że ma to wytrzymać i bił ją coraz mocniej. „On bił I. po twarzy. I. się bał ojca, jak krzyczał do ojca to ten podchodził do niego i bił go po twarzy. M. kiedyś tak zlał, że się zesikała i taka przyszła do domu. Jeszcze się tym chwalił i powiedział, że podziurawiła mu siedzenia w samochodzie. Wyzywał M. od debili i idiotów. Mówił, że jest tępa. Bił ją po głowie jak odrabiali lekcje” (k. 111v.). Krzyczał oskarżony na córkę, szturchał ją po głowie. „Pierwszy raz uderzył I. jak miał około trzy lata” (k. 111v.). Sprecyzowała: „ D. przestawał bić pasem M. dopiero wtedy jak się uspokajała i się nie ruszała” (k. 112). Ten sugestywny obraz przedstawiony przez pokrzywdzoną pozwala na wyodrębnienie zachowań przemocowych jakich dopuszczał się oskarżony. Nie jest to relacja gołosłowna, wszak znajduje ona pośrednie potwierdzenie i w innych depozycjach. Sam oskarżony opisywał poszczególne sytuacje podawane przez pokrzywdzoną, lecz inaczej je interpretował. Co więcej- przyznał się on do bicia dzieci, choć ograniczył swoje zachowanie do jednostkowych sytuacji. Wskazał, że córkę uderzył pasem, ale pod naciskiem żony. Uderzył też córkę w twarz, bo kłamała. Przyznał też, że uderzył w twarz syna. M. M. (1) , małoletnia córka stron, podała, między innymi, że ojciec bił ją po pupie pasem wiele razy: „Prawie codziennie tato brał mnie do pokoju i bił pasem” (k. 376v.). Czasami bił po twarzy. Wyzywał także mamę. Z opinii biegłej psycholog (k. 380-382) wynika, iż małoletnia nie ma z przyczyn intelektualnych bądź chorobowych zaburzonej zdolności w zakresie spostrzegania, zapamiętywania i odtwarzania z pamięci zdarzeń z jej udziałem. Odnośnie przedmiotowej sprawy wypowiada się w sposób niezbyt przekonujący, z tendencją do naznaczania negatywnych wg niej zachowań ojca. Zarówno jej wiek, jak i jej obecna sytuacja rodzinna sprzyja podatności opiniowanej do przyjmowania i indukowania ocen osób dla niej znaczących, z którymi jest związana emocjonalnie i pod opieką których obecnie pozostaje. Jej zeznania należy oceniać z ostrożnością i w konfrontacji z pozostałym materiałem dowodowym. I tak też uczynił przy ocenie tego dowodu Sąd Rejonowy. Nie można jednak uznać, by małoletnia wszystkie opisane zdarzenia zmyśliła. Wynika to także pośrednio z opinii biegłych psychiatry i psychologa sporządzonej na potrzeby Sądu Rodzinnego. Biegli stwierdzili, że z uwagi na skłonność ojca do rodzicielskiego górowania, dzieci wskazują na doświadczenia agresywnych z jego strony zachowań. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że były świadkiem napięć i konfliktów pomiędzy rodzicami (k. 302). Ocena zeznań małoletniej jest zatem prawidłowa i zgodna z wymogami art. 7 k.p.k. Świadek A. T. podała, że oskarżony w stosunku do dzieci miał nieadekwatne podejście, czasem szarpnął córkę albo dawał jej karę i kazał dźwigać wiaderko z kamieniami. Nadto wymyślał niepojęte zabawy i na przykład podduszał dziecko poduszką. Świadek wskazała przy tym, że źle traktował pokrzywdzoną. Opisała sytuację zdenerwowania oskarżonego i zniszczenia telefonu, który jak okazało się później, należał do A. M. (6) . Wskazała: „ D. był narwanym człowiekiem, on miał psychopatyczne zachowania, chciał wszystkimi rządzić, nie dało mu się nigdy niczego przegadać, uważał się za najmądrzejszego” (k. 77v.). Wedle świadka- A. M. (1) była manipulowana przez oskarżonego. Była przez niego kontrolowana, nie mogła nic zrobić bez jego wiedzy, separował ją od innych ludzi. „ O. nie mogła nigdzie i do nikogo pojechać gdyż ciągle była kontrolowana przez D. . Ja też widziałam ślady na ciele O. w postaci siniaków, które miała na rękach. Gdy zapytałam ją skąd ma te siniaki to powiedziała mi, że D. ją zbił. Ponadto D. uszkadzał rzeczy w domu, np. widziałam jak z nerwów trzasnął drzwiami, które zleciały i rozbiła się kuchenka” (k. 77v.). Jak pokrzywdzona przebywała u świadka to przyjeżdżał ją kontrolować, a dzieci zostawiał same w domu. M. nie chciała widzieć się z ojcem. Uważał oskarżony, że dzieci trzeba tresować. Na rozprawie zaś świadek dodała: „ D. potrafił krzyczeć, bić, zachować się agresywnie, bił konie, kilka razy uderzył przy mnie M. , jak I. był mały też potrafił go uderzyć. O. przy mnie 2-3 razy poszarpał” (k. 845). Świadek zaobserwowała zatem sytuacje przemocowe, widziała u pokrzywdzonej A. M. siniaki. M. G. z kolei wskazała m.in. jakie słowa wypowiadał oskarżony: „ D. często powtarzał, że traktuje dzieci jak konie” (k. 81), a konie traktował źle, bił je. Wskazała świadek, że z relacji pokrzywdzonej wie o tym, iż oskarżony źle traktował M. , że ją uderzył, że uderzył także pokrzywdzoną. Podała także: „Widziałam jak D. przyjeżdżał po dzieci to I. nie chciał się z nim widzieć, a M. miała takie dziwne zachowania bo widać było, że ona też nie chce, ale tak jakby nie chciała zrobić mu przykrości” (k. 81-81v.). Na rozprawie zaś dodała: „byłam świadkiem jak Pan D. uderzył M. , nie byłam świadkiem jak uderzył A. . Nie pamiętam z jakiego powodu uderzył M. ” (k. 849). B. D. (2) zeznała natomiast, że pokrzywdzona A. M. (1) była podporządkowana oskarżonemu. Opowiadała o zaniedbanym wyglądzie pokrzywdzonej w trakcie trwania małżeństwa. Wskazała, że pokrzywdzona opowiadała jej później o tym, że niejednokrotnie dostała po twarzy albo była poszarpana za włosy. Dodała także: „(…) gdy ja powiedziałam O. aby się wyprowadziła od D. wówczas ona z przerażeniem zaczęła do mnie mówić, że nie może, bo D. ją zabije. Ja powiedziałam do niej: przestań, gdzie D. coś by ci zrobił, wówczas O. powiedziała do mnie: ciociu, ty nie wiesz do czego on jest zdolny” (k. 138). J. D. (2) też zrelacjonował niepokojące zachowania oskarżonego, który mówił o tym, że zostawił 3-letnie dziecko samo w domu pod nieobecność pokrzywdzonej i poszedł wykonywać prace polowe. „Mówił wówczas, że dziecko ma się samo uczyć sobie radzić albo dawał klapsy” (k. 50v.). Podał: „Uważam, że O. była pod silnym wpływem D. i była bardzo przez niego manipulowana” (k. 50v.). Dwa miesiące przed wyprowadzką pokrzywdzona mówiła świadkowi, iż oskarżony stosuje przemoc wobec niej i dzieci. „Mówiła, że D. podduszał M. ” (k. 50v.). Wedle świadka oskarżony kontrolował pokrzywdzoną, gdy świadek był z nią, zawsze dzwonił i pytał kiedy wróci. Widział, że dzieci są wycofane, „ M. w obecności ojca sprawiała wrażenie, że się go boi” (k. 50v.). Zachowania M. były dziwne i niepokojące, nie chciała jeździć do ojca. Matka pokrzywdzonej L. M. wskazała zaś, że pokrzywdzona nie skarżyła się nigdy na męża, wychwalała go. Gdy świadek próbowała coś powiedzieć, bo pewne postępowania D. M. (1) nie podobały się jej, była dla córki wrogiem: „(…) zorientowałam się, że wobec O. dochodzi do przemocy psychicznej i być może fizycznej, gdy ich córka M. (wówczas 6 lat) powiedziała, że tata rozbił szybę” (k. 42v.). Córka dopiero po wyprowadzce od męża powiedziała, że ten ją poniżał i bił. „ O. miała czasami siniaki pod okiem, potrafił ją uderzyć w twarz i to przy dziecku, szarpał ją za włosy” (k. 42v.). Na rozprawie zaś świadek dodała: „Ja ją zapytałam o podbite oko, a ona odpowiedziała, że uderzyła się o belkę. Dawniej miała na ręce siniaki i mi też odpowiedziała, że upadła na kamień, to było wcześniej” (k. 822v.). K. M. z kolei podał, iż córka wyglądała źle, a raz był świadkiem tego jak oskarżony uderzył w twarz swoją córkę M. za to, że zrobiła coś złego. Świadek M. K. wskazała na relacje między stronami i zachowanie pokrzywdzonej. Podała: „Moje i męża spostrzeżenia były takie, że D. odciął ją od wszystkiego, ona nie mogła zrobić nic bez jego zgody, była stłamszona” (k. 67). Opowiadała także pokrzywdzona o tym, że D. M. (1) ją uderzył. W. K. (1) oskarżonego odbierał jako osobę dominującą w związku. Pokrzywdzona była cicha i nie miała własnego zdania. K. Ż. opisał zmiany w wyglądzie pokrzywdzonej i jej zachowaniu. „(…) ja zauważyłem, że O. jest podporządkowana D. , że to D. o wszystkim decyduje” (k. 141v.). Na rozprawie zaś świadek zauważył: „wszystkie zadania jakie musiała wykonywać O. sprowadzały się do tego, że dzwoniła do D. i pytała co ma zrobić” (k. 826v.). D. Ż. natomiast podała następującą obserwację: „widziałam ostry sposób dyscyplinowania dzieci, zasadniczy, nie było miękkiej gry” (k. 947v.). Wszystkie przytoczone zeznania przedstawiają wycinki tego co wskazywała pokrzywdzona. Niemniej i opisywany wygląd pokrzywdzonej i zaobserwowane zachowania oskarżonego czy siniaki na ciele pokrzywdzonej, wskazują na przemoc stosowaną przez oskarżonego i nie wynikającą wyłącznie z relacji A. M. (1) . Nadto jeśli pokrzywdzona przekazywała określone okoliczności poszczególnym osobom to widać w treści depozycji świadków, że nie było to wyuczone i celowe, wszak ich zeznania różnią się między sobą, choć można w nich wyodrębnić pewne cechy wspólne. Gdyby istotnie relacja pokrzywdzonej nie była prawdziwa znalazłoby to odzwierciedlenie nie tylko w niespójności jej zeznań, lecz także w wyuczonych, wystudiowanych depozycjach innych świadków, którzy odtwarzaliby te same formuły. Tak jednakże nie jest. Prawidłowo Sąd I instancji ocenił także zeznania innych świadków, w tym podnoszonych w środku odwoławczym B. S. , E. S. czy też V. R. . Świadkowie ci nie zauważyli żadnych niepokojących zachowań, nie byli świadkami agresywności oskarżonego. Tymczasem przecież sam oskarżony przyznał się do sytuacji przemocowych. Co więcej E. S. podała także, że pokrzywdzona przekazywała jej raz, że D. M. (1) ją uderzył. Brak obserwacji zachowań i relacji stron wynika zapewne z pobieżnej obserwacji ich życia i nie interesowania się ich małżeństwem. B. S. jest nadto kolegą oskarżonego. To, że świadkowie nie zauważyli nic niepokojącego w zachowaniu stron nie świadczy o tym, że oskarżony nie jest sprawcą. Przeczą temu bowiem inne, powoływane już dowody. Innymi świadkami byli członkowie rodziny oskarżonego, którzy także nie zauważyli niczego niepokojącego w relacji stron czy zachowaniu oskarżonego. Jasnym jest, że osoby te nie mogły nie zauważyć choćby pośrednich wybuchów agresji oskarżonego, skoro zaobserwowały to nawet osoby obce dla niego. Jasnym jest, że nie chcieli oni oskarżonemu zaszkodzić, a opis życia rodzinnego zaczerpnęli też po części od niego. Jednocześnie zaś nie wgłębiali się w szczegóły relacji stron przedstawiając stosunki rodzinne schematycznie i bez szczegółów. Ad I-3. Wskazać należy, że to Sąd jest gospodarzem postępowania i to właśnie ten organ decyduje o tym jak przebiega rozprawa, w tym przesłuchania świadków. Art. 171 § 6 k.p.k. daje możliwość uchylenia pytań sugerujących bądź nieistotnych. Sugerowanie przez obrońcę takiego postępowania Sądu nie ma nadto odzwierciedlenia w poszczególnych protokołach. Jedynym pytaniem obrońcy uchylonym przez Sąd I instancji było pytanie zadane pokrzywdzonej, czy okłamała Prokuraturę (k. 826v.). Obrońca zaś ani oskarżony nie zgłaszali wniosków o sprostowanie protokołów, nie wyjaśniali też tych kwestii w odrębnych pismach. Odnosząc się merytorycznie do uwag apelującej zaznaczyć trzeba, że relacja oskarżonego z siostrą pokrzywdzonej pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia. Czym innym jest jednak podobny schemat nawiązania relacji, na co przecież wskazuje materiał dowodowy, a czym innym szczegóły związku. Wszak nie tylko pokrzywdzona zeznawała o relacji oskarżonego z jej siostrą, lecz czyniły to także i inne osoby, w tym i ojciec D. M. (1) . Fakt popełnienia czynów zabronionych przez oskarżonego na szkodę małoletnich dzieci jest odpowiednio udowodniony przedstawionymi w sprawie dowodami. Inna data złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa na szkodę małoletnich nie przesądza intencji pokrzywdzonej. Było to bowiem przedmiotem wnikliwej analizy Sądu Rejonowego. Skoro zaś materiał dowodowy wskazywał na popełnienie czynów zabronionych to motywacja pokrzywdzonej pozostaje i tak bez znaczenia. Natomiast wydawanie bądź nie dzieci na spotkania z oskarżonym, nie jest przedmiotem niniejszego postępowania. Konflikt stron na tym tle, a także i koncentrujący się wokół innych zagadnień, jest faktem i był brany pod rozwagę przez Sąd meriti przy ocenie dowodów zgromadzonych w niniejszym postępowaniu. Nie oznacza to jednakowoż tego, że zeznania pokrzywdzonej A. M. (1) i jej córki M. są niewiarygodne, o czym wypowiadał się już Sąd Odwoławczy w uprzednim podpunkcie. Ad II. Nie jest trafny także zarzut błędu w ustaleniach faktycznych. Zważyć należy, że zarzut o takim charakterze winien odnosić się do oceny wniosków organu orzekającego, które nie odpowiadają prawidłowości logicznego rozumowania, a przez to nie może sprowadzać się do polemiki z ustaleniami sądu. Zarzut taki może zostać uznany za słuszny jedynie wówczas, gdy trafność ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd została na podstawie okoliczności ujawnionych w trakcie przewodu sądowego. Błąd w ustaleniach faktycznych wynikać może z niepełności postępowania lub nieprawidłowości w zakresie oceny dowodów. Może on więc być wynikiem nieznajomości określonych dowodów lub nieprzestrzegania dyrektyw obowiązujących przy ocenie dowodów. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może sprowadzać się wyłącznie do polemiki z ocenami dokonanymi przez Sąd I instancji, bez wskazania jakich konkretnie uchybień w zakresie zasad logicznego rozumowania dopuścił się sąd w ocenie zebranego materiału dowodowego. Istota zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych nie może opierać się na odmiennej ocenie materiału dowodowego, innymi słowy mówiąc: na forsowaniu własnego poglądu na tę kwestię ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2005 r., sygn. akt WA 10/05, OSNwSK 2005/1/947 ). Tymczasem taki właśnie charakter mają zarzuty podniesione przez skarżącą. Istota zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych nie może opierać się – jak w przedmiotowej sprawie – tylko na odmiennej ocenie materiału dowodowego. Nadto błąd w ustaleniach faktycznych stanowi skutek naruszenia przepisów postępowania, a więc jeśli Sąd przeprowadzi postępowanie, zachowując wszystkie zasady wynikające z przepisów procesowych, to nie powinien poczynić wadliwych ustaleń faktycznych. Sąd I instancji wskazał odpowiednie dowody na podstawie których poczynił ustalenia faktyczne, ocena ich jest natomiast prawidłowa, do czego odnosił się już Sąd Odwoławczy. Wszystko to prowadzi do konstatacji o tym, że ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Orzekający są prawidłowe i wynikają logicznie z materiału dowodowego. Ocena zeznań pokrzywdzonej była już przedmiotem analizy Sądu Odwoławczego także w zakresie daty seansu „Dziennika nimfomanki”. Pokrzywdzona co prawda nie pamiętała dokładnej daty, lecz wskazywała z pewnością, iż stało się to zimą, a co więcej- była pewna tego, że nie miała wówczas 15 lat, co znajduje wszakże pośrednie potwierdzenie w depozycjach innych świadków. Zważyć należy, że pokrzywdzona dosyć konsekwentnie podawała, że w momencie inicjacji miała 12 lat, starała się skonkretyzować moment pierwszego zbliżenia, przypomniała sobie o oglądaniu filmu. Wymiana jego tytułu wraz z informacjami o premierze pozwala zaś w sposób pewny stwierdzić, iż współżycie między stronami rozpoczęło się nie później niż w dniu 6 listopada 2009 r. Jest to jednocześnie ustalenie najbardziej korzystne dla oskarżonego. Także ocena zeznań świadków L. M. i K. M. , a więc rodziców pokrzywdzonej, była już analizowana przez Sąd Okręgowy. Zaznaczyć należy przy tym, że świadkowie wskazywali to co mówiła im pokrzywdzona. Matka pokrzywdzonej wprost wskazała: „Patrząc teraz na to wszystko z perspektywy czasu powiązałam sobie pewne fakty, m.in. zachowanie O. i jestem świadoma teraz tego jak ta relacja się rozwijała” (k. 42v.). A. K. zaś wyraźnie podała, że: „(…) relacja między O. a D. nawiązać się mogła po około roku jak zaczęła przyjeżdżać na stadninę, czyli gdzieś w okolicach 13 lat” (k. 220v.). Wskazała także: „(…) tak wydaje mi się, że O. miała poniżej 15 lat gdy współżyła z D. M. (1) ” (k. 222). To, że świadek podawała konkretny moment jakiegoś zbliżenia nie oznacza wcale, iż było ono pierwszym. Zeznania świadka R. S. , K. P. , J. S. i S. Ł. były zaś przedmiotem analizy Sądu Odwoławczego w uprzednim podpunkcie. R. S. dość wyraźnie wskazywała temat rozmowy ze stronami i reakcję oskarżonego. To natomiast, że świadek K. P. miała problem z określeniem wieku pokrzywdzonej nie dziwi, wszak upłynęło od tego czasu wiele lat. Nie wykluczyła jednakowoż, że mogła ona mieć mniej niż 15 lat. J. S. nie był pewny co do wieku pokrzywdzonej, wskazywał jednakże, iż mogła ona mieć poniżej 15 lat. Zeznania zaś S. Ł. nie wskazują na moment rozpoczęcia relacji oskarżonego z pokrzywdzoną. Podała ona bowiem dość enigmatycznie o takiej możliwości w okresie późniejszym, nie była jednakże tego pewna. Nawet jeśli taka informację świadek usłyszała to nie oznaczało to przecież, że do zbliżeń nie dochodziło uprzednio. Nie potrafiła także świadek wskazać czasu kiedy powzięła taką wiedzę. Ocena zeznań wskazywanych przez skarżącą świadków, a dotyczących przypisanych oskarżonemu czynów była już także przedmiotem wnikliwej analizy Sądu Odwoławczego. Powtarzane w nieco inny sposób te same argumenty nie mogą niczego zmienić, a sprawiają tylko trudność we właściwym zdekodowaniu zarzutów środka odwoławczego. Zachowania sprawcze oskarżonego przypisane mu zaskarżonym wyrokiem zostały opisane przez A. M. (1) i innych świadków. Wbrew twierdzeniom obrońcy pokrzywdzona podawała poszczególne sytuacje, w których dochodziło do przemocy wobec niej czy dzieci, nie ograniczyła się li tylko do podania ogólników. Wskazywała też szczegółowo na kilka zdarzeń. Co charakterystyczne, oskarżony nie przeczył na przykład uszkodzeniu szafki kuchennej czy drzwi, lecz wskazywał, że stało się to z innych przyczyn. Nie jest zatem tak, że pokrzywdzona wymyśliła sobie pewne zdarzenia. Poszczególni świadkowie wskazywali także na niewłaściwe zachowanie oskarżonego zwłaszcza wobec dzieci, o czym była już przecież mowa. Wyciąganie przez obrońcę jednostkowych sytuacji, jak ze spędzeniem sylwestra u znajomych, nie wyklucza przecież przebiegu zdarzeń tak jak opisała to A. M. (1) . Zważyć należy, że już wówczas miało to mieć miejsce po kłótni z ówczesnym mężem. To, że wtedy pokrzywdzona nie mówiła o ewentualnych obrażeniach nie sprawia, że nie doznała ich w ogóle, o czym przecież przekonuje uważna treść jej depozycji. Nie można także uznać za trafne wywodów obrońcy o tym, by pokrzywdzona „przygotowywała” świadków. To bowiem, że o swoich przeżyciach zrelacjonowała po rozpadzie związku z pewnością nie świadczy o tym, by mówiła nieprawdę. Nie jest również tak, by treść zeznań świadków świadczyła o tym, że pokrzywdzona sprowokowała u nich pewne treści. Wszak relacjonowali oni to co usłyszeli, ale opierali się też na własnych obserwacjach, co przecież zaznaczyli. Gdyby istotnie pokrzywdzona zeznawała nieprawdę to zostałoby to wychwycone przez rozdźwięk w treści jej depozycji i pojawiające się przeinaczenia. Tak jednakże nie było. Nie można uznać przy tym działań pokrzywdzonej jako takich, które świadczą o jej niewiarygodności. Wymienione przez apelującą dokumenty, a także program (...) nie przemawiają za brakiem jej prawdomówności, a jedynie mogą wskazywać na motywację, w tym na dobro dzieci i odseparowanie ich od oskarżonego. To natomiast nie wpływa na treść jej zeznań, które zostały przeanalizowane wnikliwie i prawidłowo przez Sąd I instancji. Zeznania natomiast świadków – członków rodziny oskarżonego czy też jego znajomych – zostały ocenione w sposób prawidłowy przez Sąd Rejonowy. Mieli oni na myśli głównie dobro oskarżonego. Nadto nie byli świadkami sytuacji przemocowych, opierali się także na relacji D. M. (1) . Ad III. Sąd Rejonowy w pełni prawidłowo zastosował względem oskarżonego środek karny w postaci zakazu osobistego kontaktowania się i zbliżania na odległość mniejszą niż 50 metrów do pokrzywdzonych na okres 3 lat za wyjątkiem realizacji kontaktów z dziećmi wynikających z orzeczeń sądowych. Sama długotrwałość i intensywność bezprawnych zachowań oskarżonego przemawiały za zastosowaniem takiego środka na okres 3 lat. To bowiem pozwoli na zagwarantowanie pokrzywdzonym spokoju i odzyskanie równowagi życiowej – zwłaszcza jeśli idzie o A. M. (1) . Oskarżony musi bowiem zrozumieć swoje niewłaściwe postępowanie i wyciągnąć z niego wnioski. Kontakty z dziećmi realizowane są wedle harmonogramu i tego winien oskarżony się trzymać. Realizowane były także poprzez kuratora sądowego. W nałożonym zakazie chodzi także o to, by pokrzywdzeni nie czuli się osaczeni czy nagabywani przez oskarżonego tak, by kontakty z dziećmi odbywały się w ściśle określonych granicach i czasie. Jeśli zaś strony nie potrafią wywiązywać się z terminów kontaktów z dziećmi, mogą się one odbywać, tak jak miało to miejsce, z udziałem kuratora sądowego. Ad IV. Niezasadny jest również zarzut obrońcy o naruszeniu art. 624 § 1 k.p.k. Podnieść w tym kontekście należy, że zasadą w postępowaniu karnym jest orzeczenie o powinności uiszczenia kosztów sądowych. Tylko na zasadzie wyjątku możliwe jest zwolnienie od ich poniesienia. Zwolnienie oskarżonego od kosztów postępowania jest fakultatywne i ocenne, co wynika z treści art. 624 § 1 k.p.k. Przepis ten stanowi, że Sąd może zwolnić oskarżonego lub oskarżyciela posiłkowego w całości lub w części od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych, jeżeli istnieją podstawy do uznania, że uiszczenie ich byłoby dla nich zbyt uciążliwe ze względu na sytuację rodzinną, majątkową i wysokość dochodów, jak również wtedy, gdy przemawiają za tym względy słuszności. Przez te ostatnie rozumieć należy okoliczności niezwiązane ze złą sytuacją materialną strony, jak przykładowo sytuację osobistą czy okoliczności związane ze sprawą i tokiem postępowania. Wskazać trzeba, że nie istniały w niniejszej sprawie żadne przeszkody do obciążenia oskarżonego kosztami postępowania. Oskarżony w żaden sposób nie udokumentował okoliczności uzasadniających skorzystanie z dyspozycji art. 624 § 1 k.p.k. Należy mieć także na uwadze i to, że przedmiotowe postępowanie jest wynikiem czynów przestępczych popełnionych przez oskarżonego, stąd powinien on ponieść powstałe koszty jako konsekwencję swojego zachowania. Ponoszenie kosztów utrzymania dzieci nie jest zaś powodem do zwolnienia od kosztów sądowych. Winien oskarżony tak dysponować swoimi środkami, by sprostać stawianym wymogom. W każdej chwili także może oskarżony złożyć wniosek o rozłożenie kosztów na raty, bądź o umorzenie należności sądowych, jeżeli jego aktualna sytuacja nie będzie pozwalała na ich uiszczenie. Oskarżony prowadzi gospodarstwo agroturystyczne, z którego osiąga dochody. W związku z powyższym nie zachodzą w niniejszej sprawie podstawy do zastosowania art. 624 § 1 k.p.k. Ad V. Wobec skazania oskarżonego nie zachodzą żadne podstawy do zastosowania względem niego art. 216 § 1 k.k. i art. 217 § 1 k.k. Całość materiału dowodowego wskazuje bowiem, że zachowania przemocowe względem dzieci nie były jedynie incydentami, a miały o wiele bardziej złożony charakter. Wniosek 1. uniewinnienie oskarżonego z zarzucanych mu obydwu czynów i w konsekwencji zmiany zaskarżonego wyroku poprzez uchylenie pkt III, IV, V, VI, VII oraz zmianę pkt IX wyroku poprzez uchylenie obowiązku zapłaty przez oskarżonego kosztów sądowych i zasądzenie od pokrzywdzonej A. M. (1) na rzecz oskarżonego kwoty 13 977,16 tytułem ustanowionej obrony, na podstawie zawartej umowy z obrońcą; 2. zasądzenie od pokrzywdzonej na rzecz oskarżonego kosztów postępowania odwoławczego w wysokości 3988,59 zł, na podstawie zawartej umowy z obrońcą. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Wobec uznania zarzutów za bezzasadne wnioski nie zasługiwały na uwzględnienie. Lp. Zarzut 3.2. Oskarżony zarzucił: 1) obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a mianowicie art. 7 k.p.k. - przez dokonanie oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób dowolny, wybiórczy i uchybiający zasadom prawidłowego, logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, w szczególności: a. poprzez naruszenie przepisów postępowania poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd I-ej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie przez Sąd I- ej instancji relacji pokrzywdzonej A. M. (1) za wiarygodną, gdyż w swoich zeznaniach pokrzywdzona pewnie zeznawała, że stosunki płciowe i inne czynności seksualne z oskarżonym rozpoczęły się przed ukończeniem przez nią 15 roku życia i ze względu, że pokrzywdzona podawała tak zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i sądowym, choć w rzeczywistości sama pokrzywdzona wielokrotnie zmieniała wersję co do faktycznej daty rozpoczęcia współżycia z oskarżonym, w tym wielokrotnie powtarzając, że miała w tamtym czasie 12 lat i było to po obejrzeniu filmu (...) a co w toku sprawy okazało się całkowicie niemożliwe, następnie zmieniając zeznania, że do pierwszego stosunku pomiędzy stronami doszło po obejrzeniu Pamiętnika Nimfomanki, który to film ukazał się po raz pierwszy w telewizji oraz na płytach DVD kiedy pokrzywdzona miała 14,5 lat- a wcześniej pokrzywdzona przed sądem Rejonowym w Środzie Śląskiej w dniu 19 grudnia 201 Ir., na posiedzeniu w przedmiocie zezwolenia pokrzywdzonej na zawarcie związku małżeńskiego z oskarżonym wskazała, że jest z oskarżonym od jesieni 2010 r., czyli w czasie kiedy miała 15,5 lat i w tym czasie również faktycznie mogła oglądać z oskarżonym (...) a co ważne, jedynie te zeznania korelują co do wieku pokrzywdzonej z wyjaśnieniami oskarżonego D. M. (1) i pośrednio z pierwszymi zeznaniami L. M. jak i pośrednio ze zeznaniami świadka A. M. (3) , A. M. (4) , co w istocie stanowi istotne uchybienie Sądu I-ej instancji w ustalaniu faktycznego momentu rozpoczęcia współżycia oskarżonego z pokrzywdzoną; b. naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd I-ej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie, że pośrednie także znaczenie dla ustalenia stanu faktycznego sprawy jak chodzi o ustalenie daty rozpoczęcia współżycia seksualnego oskarżonego z pokrzywdzoną mają zeznania R. S. - psycholog, która prowadziła terapię pokrzywdzonej, a w pewnym momencie przeprowadziła rozmowę z pokrzywdzoną i oskarżonym, który wedle świadka nie zaprzeczył, że współżycie intymne z pokrzywdzoną rozpoczęło się zanim ukończyła 15 lat, jak i że dokonana przez Sąd ocena zeznań A. M. (1) jako wiarygodnych, znajduje zatem potwierdzenie i w oświadczeniu tego świadka, choć w rzeczywistości zeznań tego świadka nie potwierdza sam oskarżony, a sam świadek zeznaje wciąż odmiennie i wbrew własnym twierdzeniom, nie umiejąc jednoznacznie określić i opisać w jaki sposób rzekomo oskarżony przyznał się do zarzucanych mu czynów z zakresu współżycia z pokrzywdzoną przed ukończeniem przez nią 15 roku życia, co w istocie stanowi istotne uchybienie Sądu I-ej instancji w ustalaniu faktycznego momentu rozpoczęcia współżycia oskarżonego z pokrzywdzoną; c. mylną ocenę dowodów poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd I-ej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie, że dość istotne znaczenie w zestawieniu z całym materiałem dowodowym mają zeznania małoletniej pokrzywdzonej M. M. (1) i Sąd I- ej instancji stwierdził, że zeznania M. należało uznać za ważny dowód, potwierdzający w pewnej części to, co o poszczególnych agresywnych zachowaniach oskarżonego przekazała jego żona, choć biegli jasno sformułowali odmienne co do stwierdzeń Sądu wnioski, w tym w szczególności, że zeznania świadka należy brać z wielką ostrożnością, że świadek wypowiada się o sprawie całkowicie nieprzekonująco i widać, iż świadek stara się jakoby powtórzyć to, co dzień wcześniej przypomniała mu pokrzywdzona, że świadek jest indukowany przez pokrzywdzoną, że świadek nie wykazywał emocji przy zeznawaniu o przemocy oskarżonego, a jedynie emocje wykazał przy opisie zbicia przez oskarżonego ich psa Luny- ponadto zeznania M. różnią się dość istotnie od zeznań pokrzywdzonej; d. naruszenie przepisów normujących ocenę materiału dowodowego poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd I-ej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie, zgodnie z zasadą in dubio pro reo, że Oskarżony zaczął współżyć z pokrzywdzoną A. M. (1) , gdy ta nie miała jeszcze skończonych 15 lat, przyjmując za datę rozpoczęcia współżycia oskarżonego i pokrzywdzonej datę umożliwienia zakupu detalicznego filmu (...) , tj. 06.11.2009 rok, choć data ta w rzeczywistości jest datą jedynie orientacyjną i możliwe najwcześniejszą, kiedy to oskarżony mógł współżyć z pokrzywdzoną, nadto datą nie potwierdzoną przez oskarżonego i całkowicie sprzeczną z zeznaniami samej pokrzywdzonej, która to zeznała, że film ten oglądała z oskarżonym mając na pewno mniej niż 12 lat, co jest w istocie niemożliwe i tym samym, stanowi istotne uchybienie Sądu I-ej instancji w ustalaniu faktycznego momentu rozpoczęcia współżycia oskarżonego z pokrzywdzoną, de facto wbrew zasadzie in dubiopro reo; e. naruszenie przepisów dotyczących oceny dowodów poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd I-ej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie, że zeznania świadków J. D. (2) , K. P. , A. D. (1) , M. G. , J. S. , A. K. , A. T. pośrednio potwierdzają zeznania pokrzywdzonej co do ustalenia daty rozpoczęcia współżycia oskarżonego z pokrzywdzoną przed ukończeniem przez nią 15 roku życia, choć żaden ze świadków nie widział naocznie relacji oskarżonego z pokrzywdzoną, oprócz A. K. , która to mija się w datach oraz wbrew ustaleniom Sądu I- ej instancji, wcale nie niej pewna iż pokrzywdzona miała w momencie rozpoczęcia współżycia z oskarżonym mniej niż 15 lat, ponadto reszta świadków nie była w stanie umiejscowić zdarzeń w czasie, a same zeznania świadków, którzy byli w bliskich relacjach z pokrzywdzoną gdy ta miała mniej niż 15 lat, różnią się w czasie o ponad trzy lata; f. naruszenie przepisów postępowania normujących ocenę dowodów poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd I-ej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie, że świadek A. K. zeznała, że podczas współżycia seksualnego z oskarżonym A. M. (1) nie miała jeszcze 15 lat, choć świadek ten nie określił precyzyjnie początku intymnej relacji i wbrew ustaleniom Sądu I- ej instancji, nie miał całkowitej pewności co do faktycznego czasu rozpoczęcia współżycia seksualnego pokrzywdzonej z oskarżonym; g. naruszenie przepisów postępowania w zakresie oceny dowodów poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd I-ej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie, że zeznania świadków A. T. , M. G. , B. D. (1) , M. i W. K. (1) , D. Ż. i K. Ż. , które korespondują z relacją pokrzywdzonej, stanowią główny dowód opisujący w sposób przekonujący zachowania D. M. (1) w stosunku do żony i dzieci, choć w rzeczywistości świadkowie w zeznaniach złożonych przed Sądem I- instancji jasno wskazują, iż podczas trwania małżeństwa stron żaden ze świadków nie widział i nie interweniował przeciwko nagannym zachowaniom oskarżonego, czy chodzi o relacje między nim a pokrzywdzoną i między nim a małoletnimi dziećmi, ponadto świadkowie zeznali, że zaczęli się dowiadywać albo w ostatnim roku małżeństwa stron, w którym to czasie małżeństwo stron chyliło się ku upadkowi i oskarżony coraz częściej wspominał o rozwodzie, jak i w czasie, w którym świadkowie zaczęli się dowiadywać o nagannych zachowaniach oskarżonego wobec rodziny to czas po odejściu pokrzywdzonej z domu, co jasno dowodzi temu, iż świadkowie Ci nie byli bezpośrednimi świadkami przemocy oskarżonego nad pokrzywdzoną czy dziećmi i żaden ze świadków przez lata małżeństwa stron nie widział przemocy oskarżonego wobec żony i dzieci ale zaczął sobie przypominać wyimaginowane zdarzenia po rozmowie z pokrzywdzoną- i swoje zeznania opierają jedynie na tym, co danemu świadkowi przekazała już po wyprowadzce pokrzywdzona; h. naruszenie przepisów postępowania normujących ocenę materiału dowodowego poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd I-ej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie, że zeznania świadków E. J. , K. F. , A. D. (3) , I. Ł. , K. L. , Ł. T. , B. M. , M. M. (4) , V. R. , B. S. , E. S. , o których przesłuchanie zwróciła się obrona, niewiele, w ocenie Sądu, wnosiły do ustalenia stanu faktycznego sprawy, zwłaszcza co do rzeczywistych, wzajemnych relacji pokrzywdzonej i oskarżonego oraz zachowania co do dzieci- a w rzeczywistości świadkowie Ci, w szczególności K. L. , V. R. , B. S. byli świadkami osobiście obserwującymi i uczestniczącymi w codziennym życiu rodzinnym oskarżonego i pokrzywdzonej przez okres wielu lat, w tym świadek K. L. był pracownikiem oskarżonego i zamieszkiwał w tym samym miejscu zamieszkania co oskarżony z pokrzywdzoną przez okres niemal 9 lat i zeznania wszystkich wyżej wymienionych świadków korespondują ze sobą, korelują z zeznaniami świadków A. M. (2) , E. M. oraz z wyjaśnieniami oskarżonego, jak i są wspólne w zakresie tego, że żaden z świadków nie widział nagannych, przemocowycn, niewłaściwych zachowań oskarżonego względem pokrzywdzonej czy małoletnich dzieci, a nawet żadnych sygnałów mogących o takich zachowaniach świadczyć; i. naruszenie przepisów postępowania dowodowego poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd Lej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie, że wiele dowodów przeprowadzonych w sprawie nie miało bezpośredniego znaczenia dla ustalenia istotnych okoliczności sprawy, w tym uznanie iż dowód zawnioskowany w piśmie obrońcy oskarżonego z dnia 13 września 2022 r. (od k. 565 do k. 593), a mianowicie odręcznie sporządzona przez pokrzywdzoną notatka w okresie po wyprowadzce, jest dowodem mało istotnym, choć w rzeczywistości treść odręcznie napisanej przez pokrzywdzoną notatki wskazuje, że jej twierdzenia w zakresie rzekomej przemocy fizycznej i psychicznej ze strony oskarżonego nie występują, jak i treść sporządzonej notatki jasno wskazuje od kiedy zaczęło psuć się między pokrzywdzoną a oskarżonym- pokrzywdzona wskazuje na rok przed wyprowadzką, co w pełni koreluje z wyjaśnieniami oskarżonego jak i wielu świadków; j. naruszenie przepisów postępowania w zakresie oceny dowodów poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd I-ej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie, że z jednej strony doświadczenie życiowe ale i zdobyte na sali sądowej wskazuje, co już podkreślano, że zazwyczaj świadkami agresywnych zachowań wobec najbliższych są ofiary takich działań, a przestępne postępowanie sprawcy rzadko jest notowane przez osoby spoza kręgu rodziny, co wynika ze specyfiki przestępstw fizycznego i psychicznego znęcania się nad osobami najbliższymi, polegającej na tym, że oznaki takich zachowań rzadko wydostają się poza wnętrza domostw i członków rodziny, a sam sprawca nieco inaczej zachowuje się w stosunku do ofiary w obecności innych osób, a z drugiej strony uznanie przez Sąd I- ej instancji świadków E. M. , która to od początku zamieszkiwała razem z oskarżonym i pokrzywdzoną w jednym domu, jak i świadka A. M. (2) , która to również zamieszkiwała na każdy weekend (piątek- niedziela) oraz cały okres wakacyjny (dwa miesiące) przez blisko pięć lat w jednym domu z oskarżonym i pokrzywdzoną za świadków niewiarygodnych; k. naruszenie przepisów postępowania dowodowego poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd I-ej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie, że wiele dowodów przeprowadzonych w sprawie nie miało bezpośredniego znaczenia dla ustalenia istotnych okoliczności sprawy, w szczególności nagrania z rozmów pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzoną kilka dni po wyprowadzce, choć w rzeczywistości w nagraniach tych pokrzywdzona zaprzecza, aby oskarżony stosował jakąkolwiek przemoc fizyczną nad małoletnimi dziećmi, zaprzecza jakiejkolwiek przemocy fizycznej oskarżonego nad swoją osobą i wspomina jedynie o zachowaniach, które w subiektywnym odczuciu pokrzywdzonej były przemocą psychiczną- ale w okresie kłótni małżeńskich, a więc w okresie trzech miesięcy przed wyprowadzką- głównie oskarżenia pokrzywdzonej o chęć wyprowadzenia się oskarżonego z domu, kłótnie, milczenie oskarżonego, obecność w życiu oskarżonego jego byłej partnerki i A. M. (2) ; l. naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd I-ej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uzname, ze negatywne zachowanie oskarżonego było tak intensywne, że A. M. (1) postanowiła się wyprowadzić, co uczyniła 17.12.2020 r., zabierając ze sobą dzieci, choć sama pokrzywdzona zeznaje, że do wyprowadzki przygotowywała się już znacznie wcześniej i było to zaplanowane, świadek M. G. zeznała, że pomagała pakować torby pokrzywdzonej tego dnia, ale rano, świadek E. M. zeznała, że pokrzywdzona była u niej po intercyzę już kilka dni wcześniej; m. naruszenie przepisów postępowania w zakresie oceny dowodów poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd I-ej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie, że wydarzenia przywoływane przez pokrzywdzoną odnośnie miejsca odbywania stosunków z oskarżonym na korytarzu domu, czy nakrywania oskarżonego i pokrzywdzonej przez na tamten czas obecną partnerkę oskarżonego, I. L. (1) jak i odbywanie stosunków podczas wyjazdów na wyścigi przed ukończeniem przez pokrzywdzoną 15 roku życia są prawdziwe, choć w rzeczywistości świadkowie powołania na wykazanie tych okoliczności- świadek I. L. (2) i J. S. - nie potwierdzają tych okoliczności. Ponadto jest to logicznie niemożliwe, by w domu oskarżonego, składającym się z trzech pokoi przechodnich i fakcie, iż dom w tamtym okresie był zamieszkiwany przez matkę oskarżonego, jego ówczesną partnerkę I. L. (2) , jak i różnych pracowników, choć trochę realnie możliwe mogłoby być, że nikt z domowników oraz pracowników nie słyszał i nie widział jak oskarżony zabiera w nocy pokrzywdzoną z ostatniego pokoju, przechodzi z nią przez cały dom na korytarz i uprawia z nią tam wielokrotne stosunki seksualne w nocy- Sąd I- ej instancji poczynił wiele uchybień w ustaleniach faktycznych i nie dostatecznie oraz należycie, zbadał stan faktyczny, choć było możliwe zweryfikowanie wiarygodności tych zeznań; n. naruszenie przepisów postępowania w zakresie oceny materiału dowodowego poprzez dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenienie ich przez Sąd I-ej instancji według własnego przekonania, niezgodnego z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i dokonania nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie, że Oskarżony złościł się bez poważnego powodu i wywoływał awantury, np. gdy uważał, że szklanka jest źle odstawiona; gdy pukał do drzwi domu i pokrzywdzona schodziła aby je otworzyć, kopał w nie uważając, że schodzi za wolno; gdy pokrzywdzona odezwała się, wedle oskarżonego nieprawidłowo potrafił wybić szybę w drzwiach wewnętrznych. Kiedy po kłótni A. chciała pojechać do rodziców, wyrwał jej kluczyki od samochodu, szarpał pokrzywdzoną, targał za włosy i wyrzucił klucze w krzaki. Potrafił przeciągnąć pokrzywdzoną za włosy przez podwórko mówiąc, że taka szmata nie będzie się do niego odzywać. Kiedy długopisy leżały, według oskarżonego, nie tak jak należy, wyrzucił je przez okno. Kiedy pokrzywdzona gotowała rosół dla córki, oskarżony powiedział, że ma iść do stajni wykonać jakąś pracę, gdy się nie zgodziła, wylał rosół do łóżka. Często, gdy pokrzywdzona była zmęczona i chciała się położyć, rozsypywał śmieci z kubła i kazał je sprzątać. Wyciągał też ubrania z szaf, rozrzucał po mieszkaniu. Mówił pokrzywdzonej, że jest tępa, głupia, że jest debilem, pojebana i idiotką. Agresywne zachowania oskarżonego nasilały się. Na około dwa lata przed końcem związku, podczas kłótni szarpał i popychał pokrzywdzoną na ściany, nawet tak, że uderzała o nie głową oraz bił po twarzy otwartą dłonią; mówił do niej: dziwko, kurwo szmato, pierdolcu. Na około rok przed wyprowadzką pokrzywdzonej z domu w C. , co nastąpiło 17.12.2020 r., agresywne postępowanie oskarżonego przybrało charakter ciągły. Oskarżony groził pokrzywdzonej, że rozjebie jej łeb, naśle na nią kolegów, zabije i rozpuści w kwasie, choć w rzeczywistości świadkowie zamieszkujący na co dzień w miejscu zamieszkania oskarżonego i pokrzywdzonej, jak i świadkowie spędzający tam czas w okresie weekendowym na przestrzeni wielu lat, a więc świadkowie E. J. , E. S. , A. M. (2

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI