IV KA 501/17

Sąd Okręgowy
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko mieniuŚredniaokręgowy
kradzieżwycinka drzewwinazamiardomniemanie niewinnościswobodna ocena dowodówapelacjauzasadnienieLas Państwowy

Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok uniewinniający oskarżonego od zarzutu kradzieży drzew, uznając apelację oskarżyciela za niezasadną z powodu braku dowodów winy i zamiaru popełnienia przestępstwa.

Apelacja oskarżyciela zarzucająca błędy w ustaleniach faktycznych została uznana za niezasadną. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu Rejonowego, że materiał dowodowy nie wykazał winy oskarżonego B. K. w kradzieży drzew, gdyż czynu dokonał świadek M. K., a przetransportowania drzew dokonał P. K. Brak było dowodów na zlecenie wycinki przez oskarżonego lub jego świadomość, że drzewa rosną na działce Lasów Państwowych. Sąd podkreślił, że zamiar kradzieży musi być udowodniony, a nie domniemany, a przyznanie się oskarżonego w postępowaniu przygotowawczym nie było wystarczającym dowodem winy.

Sąd Okręgowy rozpatrzył apelację oskarżyciela, która kwestionowała ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego w sprawie kradzieży drzew. Sąd odwoławczy uznał apelację za niezasadną, stwierdzając, że zarzuty skarżącego opierają się na odmiennej interpretacji dowodów i nie podważają prawidłowości rozumowania Sądu I instancji. Ustalenia Sądu Rejonowego, że oskarżony B. K. nie był osobiście obecny przy wycince trzech sosen i jednego świerka, a czynu tego dokonał świadek M. K., a przetransportowania drzew dokonał P. K., zostały uznane za zgodne z zebranymi dowodami i wynikiem wszechstronnej analizy. Sąd podkreślił, że przekonanie Sądu I instancji o niemożności przypisania sprawstwa i winy oskarżonemu mieści się w granicach swobodnej oceny dowodów (art. 2 § 2 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k.). Sąd odwoławczy odrzucił twierdzenia apelacji, że oskarżony zlecił wycinkę drzew z działki Lasów Państwowych. Brak było dowodów na to, że świadek M. K. działał na polecenie oskarżonego lub był świadomy, że drzewa rosną na sąsiedniej działce. Sąd uznał za najbardziej prawdopodobną wersję pomyłki, wynikającą z nieczytelnego przebiegu granicy działek, co rodzi odpowiedzialność cywilną, ale nie karną. Dla przypisania przestępstwa kradzieży konieczny jest zamiar bezpośredni zaboru rzeczy w celu przywłaszczenia, którego nie można domniemywać. Sąd odwoławczy przywołał orzecznictwo wskazujące, że ustalenia dotyczące zamiaru nie mogą opierać się wyłącznie na fragmentarycznych faktach, lecz muszą wynikać z analizy całokształtu okoliczności. Sąd odrzucił również argumentację apelacji opartą na przyznaniu się oskarżonego do winy w postępowaniu przygotowawczym, podkreślając, że polska procedura karna nie uznaje zasady 'confessio est regina probationum'. Przyznanie się do winy podlega ocenie sądu przez pryzmat wszystkich dowodów. Sąd uznał wyjaśnienia oskarżonego, który wycofał przyznanie się do winy, za szczere, motywowane chęcią zakończenia sprawy lub niezgodą na kłamanie przed sądem. Zużycie przez oskarżonego drewna po wykonaniu niezbędnych czynności porównawczych nie mogło stanowić dowodu zamiaru kradzieży. Podsumowując, Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok uniewinniający, stwierdzając, że oskarżyciel nie udowodnił winy oskarżonego w sposób niebudzący wątpliwości, zgodnie z zasadą in dubio pro reo (art. 5 § 2 k.p.k.). Kosztami postępowania odwoławczego obciążono Skarb Państwa.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, materiał dowodowy nie pozwala na przypisanie oskarżonemu winy w popełnieniu zarzucanego mu czynu.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że brak jest dowodów na to, że oskarżony zlecił wycinkę drzew z działki Lasów Państwowych lub miał świadomość, że drzewa rosną na tej działce. Czynu dokonał świadek M. K., a przetransportowania drzew dokonał P. K. Brak jest dowodów na zamiar kradzieży po stronie oskarżonego, a przyznanie się do winy w postępowaniu przygotowawczym nie było wystarczające do skazania.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku

Strona wygrywająca

Oskarżony B. K.

Strony

NazwaTypRola
B. K.osoba_fizycznaoskarżony
Oskarżycielinneoskarżyciel
M. K.osoba_fizycznaświadek
P. K.osoba_fizycznaświadek
P. W.osoba_fizycznaświadek
P. R.osoba_fizycznaświadek
Z. W.osoba_fizycznaświadek
Lasy Państwoweinstytucjapokrzywdzony

Przepisy (5)

Główne

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Zasada swobodnej oceny dowodów.

k.p.k. art. 5 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Ciężar dowodu winy spoczywa na oskarżycielu.

k.p.k. art. 5 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Zasada 'in dubio pro reo' - rozstrzyganie wątpliwości na korzyść oskarżonego.

Pomocnicze

k.p.k. art. 2 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Zasada swobodnej oceny dowodów.

k.p.k. art. 4

Kodeks postępowania karnego

Zasada obiektywizmu.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak dowodów na zlecenie wycinki drzew z działki Lasów Państwowych przez oskarżonego. Brak dowodów na świadomość oskarżonego, że drzewa rosną na działce Lasów Państwowych. Wycinka drzew była wynikiem pomyłki spowodowanej nieczytelnym przebiegiem granicy działek. Brak dowodów na zamiar kradzieży po stronie oskarżonego. Przyznanie się do winy w postępowaniu przygotowawczym nie jest wystarczającym dowodem winy. Zasada 'in dubio pro reo' nakazuje rozstrzyganie wątpliwości na korzyść oskarżonego.

Odrzucone argumenty

Zarzut błędów w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia przez Sąd Rejonowy. Twierdzenia, że oskarżony dokonał osobiście wyrębu drzew. Twierdzenia, że oskarżony zlecił M. K. wycięcie drzew z działki Lasów Państwowych. Argumentacja oparta na zeznaniach świadków P. W., P. R. i Z. W. co do wycinki drzew przez oskarżonego. Argumentacja oparta na przyznaniu się oskarżonego do winy w postępowaniu przygotowawczym. Argumentacja oparta na zużyciu przez oskarżonego drewna.

Godne uwagi sformułowania

wywody skarżącego sprowadzają się w istocie rzeczy do zanegowania części ustaleń faktycznych przekonanie Sądu I instancji o niemożności przypisania sprawstwa i winy oskarżonemu, pozostaje pod ochroną prawa procesowego ocena wartości zgromadzonych w sprawie dowodów została dokonana przez Sąd I instancji w sposób obiektywny oraz zgodnie z wiedzą i doświadczeniem życiowym zarzuty przedstawione w skardze apelacyjnej mają wyłącznie charakter subiektywnej polemiki dla przypisania sprawcy przestępstwa kradzieży koniecznym jest bowiem wykazanie istnienia po jego stronie zamiaru bezpośredniego zaboru rzeczy w celu przywłaszczenia zamiaru nie można domniemywać, ani domyślać się. Zamiar musi być ustalony w sposób pewny, wykluczający jakąkolwiek wątpliwość Polska procedura karna nie uznaje bowiem reguły confessio est regina probationum to nie oskarżony musi udowodnić swoją niewinność, lecz oskarżyciel udowodnić winę oskarżonego udowodnienie winy oskarżonemu musi być całkowite, pewne, wolne od wątpliwości

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja zasady swobodnej oceny dowodów, zasady 'in dubio pro reo' oraz ciężaru dowodu w sprawach karnych, zwłaszcza w kontekście przyznania się do winy i dowodzenia zamiaru przestępczego."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu faktycznego, gdzie kluczowe było ustalenie zamiaru i granic działki.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa ilustruje fundamentalne zasady polskiego prawa karnego, takie jak domniemanie niewinności i swobodna ocena dowodów, w praktycznym kontekście. Pokazuje, jak sąd może podważyć przyznanie się do winy, jeśli nie znajduje potwierdzenia w innych dowodach.

Czy przyznanie się do winy wystarczy do skazania? Sąd Okręgowy wyjaśnia kluczowe zasady prawa karnego.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt IV Ka 501/17 UZASADNIENIE Apelacja oskarżyciela jest niezasadna, gdyż podniesiony w niej zarzut błędów w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia należy uznać za chybiony i jako taki nie zasługujący na uwzględnienie. Na wstępie rozważań podnieść należy, iż wywody skarżącego sprowadzają się w istocie rzeczy do zanegowania części ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Rejonowy. Opierają się one jednak na odmiennej interpretacji zebranych w sprawie dowodów i nie przedstawiają jakichkolwiek przekonujących argumentów, podważających prawidłowość i słuszność rozumowania Sądu I instancji. Dokonane bowiem przez Sąd meriti ustalenia faktyczne w pełni odpowiadają zebranym w sprawie dowodom, a nade wszystko są wynikiem wszechstronnej oraz wnikliwej ich analizy. Zważyć trzeba, iż przekonanie Sądu I instancji o niemożności przypisania sprawstwa i winy oskarżonemu, pozostaje pod ochroną prawa procesowego, nie wykraczając poza ramy zasady swobodnej oceny dowodów. Nie budzi wątpliwości, że ocena wartości zgromadzonych w sprawie dowodów została dokonana przez Sąd I instancji w sposób obiektywny oraz zgodnie z wiedzą i doświadczeniem życiowym i jako taka, spełnia kryteria przewidziane w art. 2 § 2 k.p.k. , art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. Sąd I instancji szczegółowo i rzetelnie odniósł się do wszystkich okoliczności faktycznych ujawnionych w toku przeprowadzonego postępowania dowodowego. Jednocześnie zaś konkluzje Sądu meriti stanowią wynik rozważenia wszystkich okoliczności oraz zostały wyczerpująco i logicznie – z uwzględnieniem wskazań wiedzy, doświadczenia życiowego i prawidłowego rozumowania – uzasadnione w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku. Natomiast zarzuty przedstawione w skardze apelacyjnej mają wyłącznie charakter subiektywnej polemiki, opierającej się na niekorzystnej dla oskarżonego interpretacji przeprowadzonych dowodów, nie znajdującej potwierdzenia w realiach niniejszej sprawy. Skarżący nie przedstawia w istocie żadnych istotnych kontrargumentów mających wskazywać na wadliwe rozumowanie Sądu I instancji. W szczególności nie można podzielić twierdzeń oskarżyciela, że zebrany w sprawie materiał dowodowy wykazał, iż to oskarżony B. K. dokonał osobiście wyrębu zakwestionowanych trzech drzew sosnowych i jednego świerkowego. Czynności tej dopuścił się bowiem świadek M. K. , natomiast przetransportowania powyższego drzewa na posesję oskarżonego dokonał inny świadek – P. K. . Wynika to w sposób jednoznaczny właśnie z zeznań świadków M. K. i P. K. oraz wyjaśnień oskarżonego. Nie można tu podzielić twierdzeń skarżącego, że to oskarżony dokonał wycinki przedmiotowych drzew, gdyż tak zeznali świadkowie: P. W. , P. R. i Z. W. , którzy mieli o tym usłyszeć od samego oskarżonego, na jego posesji, w dniu 11 czerwca 2015 roku. Sąd I instancji wskazał przecież trafnie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, z jakich powodów zeznania powyższych świadków, w tej właśnie części, nie mogą stanowić na tyle przekonywującego materiału dowodowego, by na tej podstawie budować ustalenia faktyczne. Apelacja polemizuje z takim stanowiskiem nie wykazując jednakże w żaden sposób, aby rozumowanie Sądu Rejonowego było w tym zakresie wadliwe, bądź nielogiczne. Skoro zatem Sąd meriti prawidłowo ustalił, że oskarżony nie był osobiście obecny przy wycince przedmiotowych drzew, odpowiedzialności za kradzież podległby tylko wówczas, gdyby zlecił M. K. wycięcie drzew z działki należącej do Lasów Państwowych. Tymczasem rzecznik oskarżenia nie zdołał powyższej okoliczności wykazać. Z przedstawionych Sądowi dowodów nie wynika bowiem, aby świadek M. K. celowo wyciął trzy drzewa sosnowe i jedno świerkowe z działki Lasów Państwowych, zamiast z działki leśnej oskarżonego, ani tym bardziej, że zrobił to na polecenie oskarżonego. Brak jest także dowodu na to, że M. K. poinformował oskarżonego, że powyższe cztery drzewa rosły już za granicą jego działki, czy też chociażby, że są w tym względzie jakieś wątpliwości. Z ustaleń Sądu Rejonowego wynika natomiast, że zarówno oskarżony, jaki i M. K. byli zaskoczeni, gdy okazało się, iż część z wyciętych drzew nie pochodzi z działki oskarżonego, tym bardziej, że przebieg granicy był wcześniej konsultowany z leśniczym P. W. (który próbował – ten niewygodny z punktu widzenia oskarżenia fakt – przemilczeć). Jeżeli do tego dodać, że wycięte trzy drzewa sosnowe i jedno świerkowe, rosły tuż za granicą oddzielającą działki Lasów Państwowych i oskarżonego, a sam przebieg granicy był mało czytelny, to jako najbardziej prawdopodobna jawi się wersja, że mieliśmy tu do czynienia z pomyłką, wskutek której świadek M. K. , wyciął część z drzew z sąsiedniej działki. Taki fakt rodzi oczywiście odpowiedzialność odszkodowawczą o charakterze cywilnym, natomiast nie odpowiedzialność karną. Dla przypisania sprawcy przestępstwa kradzieży koniecznym jest bowiem wykazanie istnienia po jego stronie zamiaru bezpośredniego zaboru rzeczy w celu przywłaszczenia. Takiego zamiaru nie można domniemywać, lecz należy go udowodnić. Sąd odwoławczy w pełni podziela prezentowany w orzecznictwie pogląd (np. Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 3 października 2006 roku - II AKa 139/06 – KZS 2007/5/51), że ustalenia dotyczące zamiaru nie mogą opierać się wyłącznie na fragmentarycznych faktach, wiążących się ze stroną wykonawczą, lecz powinny być wnioskiem koniecznym, wynikającym z analizy całokształtu przedmiotowych i podmiotowych okoliczności zajścia, a zamiaru nie można nigdy domniemywać, ani domyślać się. Zamiar musi być ustalony w sposób pewny, wykluczający jakąkolwiek wątpliwość. Tymczasem, pomimo twierdzeń skarżącego, z ujawnionych okoliczności sprawy nie wynika, aby oskarżony taki zamiar miał. Wbrew twierdzeniom autora apelacji czynnikiem decydującym nie może być tu przyznanie się oskarżonego do popełnienia zarzucanego mu czynu na etapie postępowania przygotowawczego. Polska procedura karna nie uznaje bowiem reguły confessio est regina probationum. Natomiast w myśl obowiązującej zasady swobodnej oceny dowodów ( art. 7 k.p.k. ), także przyznanie się do winy oskarżonego podlega ocenie sądu przez pryzmat zebranych w sprawie dowodów, logiki i doświadczenia życiowego. Sąd jest uprawniony do uznania, że oskarżony nie jest winien zarzucanego przestępstwa, mimo, iż początkowo się do tego przyznawał. Tak właśnie stało się w przedmiotowej sprawie, a Sąd meriti trafnie i wyczerpująco uzasadnił swoje stanowisko. Podzielić należy to rozumowanie, zwłaszcza, że oskarżony przekonywująco wskazał, dlaczego w dochodzeniu przyznał się do winy. Twierdzeń oskarżonego, że chciał on w ten sposób – gdy okazało się, że cztery drzewa były wycięte jednak z sąsiedniej działki – zakończyć całą sprawę, poprzez dobrowolne poddanie się karze, nie można przecież wykluczyć. Także można zrozumieć postawę oskarżonego wycofującego swoje przyznanie się do winy, w sytuacji gdy okazało się, że sprawa wcale nie zakończy się, ani w trybie dobrowolnego poddania się karze, czy też wydania wyroku nakazowego, gdyż sąd postanowił rozpoznawać sprawę na zasadach ogólnych i wezwał oskarżonego na rozprawę, celem jego przesłuchania i przeprowadzenia wszystkich dowodów. Jako szczere należało uznać wyjaśnienia oskarżonego, który stwierdził, że nie widzi problemu, żeby zapłacić za wycięte drzewo, ale nie zgadza się na to, żeby kłamać przed sądem. Trzeba tez zauważyć, że nie doszło do sprzeczności w wersjach prezentowanych przez oskarżonego, gdyż wyjaśnienia złożył on dopiero przez Sądem Rejonowym. Żadnym argumentem nie może być też podnoszona w apelacji kwestia pocięcia i zużycia przez oskarżonego pozostawionego u niego drewna. Przecież oskarżony nie dokonał powyższej czynności tuż po kradzieży, co rzeczywiście uniemożliwiłoby, a co najmniej utrudniłoby ustalenie, czy ujawnione na posesji oskarżonego ścięte drzewa dadzą się dopasować, do pni ujawnionych na miejscu wycinki. Oskarżony dokonał tego później, gdy niezbędne czynności porównawcze o charakterze procesowym zostały już wykonane. Nie pochwalając oczywiście zachowania oskarżonego, który zużył pozostawione u niego ścięte drzewa, można jednak zrozumieć motywy tego działania (był on przekonany, że skoro poddał się dobrowolnie karze, to cała sprawa jest już ,,załatwiona”). Z faktu tego nie można z cała pewnością wywodzić – w oderwaniu od całokształtu ujawnionych w sprawie okoliczności – o posiadanym przez oskarżonego zamiarze kradzieży przedmiotowego drzewa. Podsumowując dotychczasowe rozważania zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który mógł mieć wpływ na treść orzeczenia, nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd I instancji słusznie uznał, że w przedmiotowej sprawie na uznanie oskarżonego za winnego zarzucanego mu czynu nie pozwala zgromadzony w sposób kompleksowy i rzetelnie oceniony materiał dowodowy. W tym miejscu kolejny raz należy podkreślić, iż w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy w sposób logiczny, wnikliwy i szczegółowy uzasadnił swe stanowisko, w zakresie oceny zebranych dowodów. Wyprowadzone wnioski Sądu Rejonowego są wyważone i przekonujące oraz umacniają Sąd Okręgowy w przekonaniu, że Sąd meriti prawidłowo i zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów dokonał subsumpcji zebranego materiału dowodowego na potrzeby niniejszego postępowania. Podkreślić należy, że według zasad obowiązującej procedury karnej, to nie oskarżony musi udowodnić swoją niewinność, lecz oskarżyciel udowodnić winę oskarżonego ( art. 5 § 1 k.p.k. ). Przepis ten, tym bardziej nabiera na znaczeniu, jeśli zważyć, że niniejsze postępowanie toczyło się według procedury, wprowadzonej ustawą z dnia 27 września 2013 roku o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2013 r. poz. 1247). Natomiast ,,udowodnić”, to znaczy wykazać w sposób nie budzący wątpliwości wiarygodnymi dowodami. Istota domniemania niewinności sprowadza się jak wiadomo do tego, że oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina nie zostanie mu udowodniona, przy czym związana ściśle z domniemaniem niewinności zasada in dubio pro reo ( art. 5 § 2 k.p.k. ), nakazuje rozstrzygnąć nie dające się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego. Oznacza to, że udowodnienie winy oskarżonemu musi być całkowite, pewne, wolne od wątpliwości, czego nie można było powiedzieć o przedmiotowej sprawie. Dlatego też, jedynym dopuszczalnym w tym stanie rzeczy rozstrzygnięciem, było wydanie wyroku uniewinniającego. Mając na względzie powyższe okoliczności Sąd Okręgowy utrzymał zaskarżony wyrok w mocy, jako słuszny i odpowiadający prawu. W oparciu o przepisy powołane w sentencji wyroku Sąd Okręgowy kosztami procesu za postępowanie odwoławcze obciążył Skarb Państwa.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI