IV Ka 341 / 17
Podsumowanie
Sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, uznając apelacje oskarżonego i jego obrońcy za bezzasadne w zakresie kwestionowania winy, oceny dowodów oraz wymierzonej kary.
Oskarżony M.S. (1) i jego obrońca wnieśli apelacje od wyroku sądu pierwszej instancji, kwestionując ustalenia faktyczne dotyczące winy oraz wymierzoną karę. Sąd odwoławczy analizując zarzuty, uznał je za niezasadne. Potwierdzono prawidłowość oceny dowodów przez sąd pierwszej instancji, która opierała się na zeznaniach świadków i funkcjonariuszy policji, a także dokumentacji medycznej. Sąd odrzucił argumentację oskarżonego dotyczącą ograniczonej poczytalności w stopniu znacznym, wskazując na upojenie alkoholowe, które mógł przewidzieć. Również zarzut rażącej niewspółmierności kary uznano za chybiony, podkreślając liczne okoliczności obciążające i recydywę.
Sąd Okręgowy rozpoznał apelacje wniesione przez oskarżonego M.S. (1) oraz jego obrońcę, które dotyczyły zarówno kwestii winy, jak i wymierzonej kary. Sąd odwoławczy stwierdził, że żadna z apelacji nie zawierała zarzutów o takiej wadze, aby uzasadniać zmianę zaskarżonego wyroku lub jego uchylenie. Apelacja oskarżonego skupiała się na podważeniu oceny dowodów przez sąd pierwszej instancji i kwestionowaniu ustaleń dotyczących popełnienia przypisanego mu czynu. Sąd odwoławczy nie zgodził się z tymi zarzutami, wskazując na spójność dowodów zebranych przez sąd pierwszej instancji, w tym zeznań sąsiadów i funkcjonariuszy policji, które przedstawiały obraz zachowania oskarżonego odbiegający od jego wersji. Sąd podkreślił wiarygodność świadków, którzy byli obcy zarówno dla oskarżonego, jak i pokrzywdzonej. Odniesiono się również do zdarzenia z 21 sierpnia 2015 r., podczas którego pokrzywdzona doznała obrażeń. Wersja oskarżonego o nieszczęśliwym upadku została odrzucona na podstawie zeznań świadków i funkcjonariuszy, którzy relacjonowali agresywne zachowanie oskarżonego wobec matki. Sąd odwoławczy w pełni utożsamił się z oceną dowodów i ustaleniami faktycznymi sądu pierwszej instancji. Chybiony okazał się również argument obrońcy o zastosowaniu art. 31 § 2 kk, gdyż ograniczenie zdolności do pokierowania postępowaniem było nieznaczne i wynikało z upojenia alkoholowego, które oskarżony mógł przewidzieć. Sąd odrzucił także zarzut rażącej niewspółmierności kary, wskazując na liczne okoliczności obciążające, w tym recydywę, które sprawiły, że orzeczona kara była wręcz łagodna w stosunku do granic ustawowego zagrożenia.
Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.
SprawdźZagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej oceny dowodów i trafnych ustaleń faktycznych.
Uzasadnienie
Ocena dowodów przez sąd pierwszej instancji była kompleksowa, rozsądna i logiczna, opierając się na wiarygodnych świadkach i dokumentacji, co w pełni zostało zaakceptowane przez sąd odwoławczy.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
utrzymanie wyroku
Strona wygrywająca
oskarżyciel publiczny
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| M. S. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| A. C. | osoba_fizyczna | świadek |
| M. S. (2) | osoba_fizyczna | funkcjonariusz policji |
| A. S. | osoba_fizyczna | funkcjonariusz policji |
| S. K. | osoba_fizyczna | pokrzywdzona |
Przepisy (3)
Pomocnicze
k.k. art. 31 § § 2
Kodeks karny
Możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary wchodzi w grę tylko wówczas, jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była ograniczona w stopniu znacznym i nie było to następstwem wprowadzenia się przez sprawcę w stan nietrzeźwości lub odurzenia, które przewidywał albo mógł przewidzieć.
k.k. art. 31 § § 3
Kodeks karny
Możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary wchodzi w grę tylko wówczas, jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była ograniczona w stopniu znacznym i nie było to następstwem wprowadzenia się przez sprawcę w stan nietrzeźwości lub odurzenia, które przewidywał albo mógł przewidzieć.
k.k. art. 64 § § 1
Kodeks karny
Okoliczności obciążające oskarżonego i jego działanie w warunkach recydywy.
Argumenty
Odrzucone argumenty
Zarzuty oskarżonego dotyczące przekroczenia przez sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów. Zarzuty oskarżonego dotyczące wadliwej oceny dowodów przez sąd I instancji. Wersja oskarżonego przedstawiająca go jako czułego i opiekuńczego syna. Argumentacja obrońcy o zastosowaniu art. 31 § 2 kk z powodu ograniczonej poczytalności. Zarzut obrońcy o rażącej niewspółmierności wymierzonej kary.
Godne uwagi sformułowania
Ani apelacja oskarżonego, ani ta pochodząca od jego obrońcy nie zawierały zarzutów odwoławczych tej rangi, by uznać konieczność zmiany zaskarżonego wyroku... Lansowana przez oskarżonego wersja, przedstawiająca go jako czułego i opiekuńczego syna, wrażliwego na potrzeby matki i nie przysparzającego jej ani krzywd fizycznych, ani psychicznych, pozostaje w sprzeczności z dowodami... Nie było i nie ma powodów, by świadkom, na których ustalenia swoje oparł sąd I instancji, odmówić wiarygodności. Tyle tylko, iż ta zdolność była ograniczona w stopniu nieznacznym i wynikała z upojenia alkoholowego prostego, przy czym tego typu następstwa działania alkoholu oskarżony przewidywał lub mógł przewidzieć. Przy takim ich nagromadzeniu i charakterze wymierzona kara wręcz jawi się jako niezrozumiale łagodna...
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Niska
Powoływalne dla: "Potwierdzenie zasad oceny dowodów w sprawach o znęcanie, interpretacja art. 31 § 2 kk w kontekście upojenia alkoholowego oraz ocena współmierności kary w warunkach recydywy."
Ograniczenia: Sprawa dotyczy specyficznego stanu faktycznego i indywidualnej oceny dowodów, co ogranicza jej uniwersalne zastosowanie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Orzeczenie dotyczy typowej sytuacji w sprawach karnych, gdzie sąd odwoławczy analizuje zarzuty apelacyjne dotyczące oceny dowodów i wymiaru kary. Brak tu nietypowych faktów czy przełomowych interpretacji.
Sektor
praca
Masz pytanie dotyczące tej sprawy?
Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Sygn. akt IV Ka 341 / 17 UZASADNIENIE Ani apelacja oskarżonego, ani ta pochodząca od jego obrońcy nie zawierały zarzutów odwoławczych tej rangi, by uznać konieczność zmiany zaskarżonego wyroku w kierunkach postulowanych przez skarżących, względnie jego uchylenia i ponownego rozpoznania sprawy. Co do apelacji oskarżonego – po jej lekturze wnosić należy, iż jest ona skierowana co do winy. Skarżący skoncentrował się na zanegowaniu dokonanej przez sąd I instancji oceny dowodów i opartego na jej podstawie wniosku, iż dopuścił się przypisanego mu czynu. Z powyższego wynika, że podnosił zarzuty przekroczenia przez sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów i w konsekwencji wadliwej ich oceny, co miało skutkować błędnymi ustaleniami o popełnieniu przez niego przypisanego mu czynu. Z powyższymi zarzutami nie sposób się zgodzić. Lansowana przez oskarżonego wersja, przedstawiająca go jako czułego i opiekuńczego syna, wrażliwego na potrzeby matki i nie przysparzającego jej ani krzywd fizycznych, ani psychicznych, pozostaje w sprzeczności z dowodami, na jakich opierał się sąd I instancji. W kontekście postawionego w akcie oskarżenia zarzutu zachowanie M. S. (1) można było skutecznie odtworzyć za pomocą przywoływanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku świadków z kręgu osób zamieszkujących z pokrzywdzoną po sąsiedzku oraz relacji funkcjonariuszy policji, którzy w związku z zachowaniem oskarżonego podejmowali interwencję. Wyłania się z nich spójny obraz takiego postępowania M. S. (1) wobec matki, który dalece odbiega od przedstawianego przez oskarżonego i jego kolegów. Znalazł on należyte odzwierciedlenie w opisie przypisanego czynu. Nie było i nie ma powodów, by świadkom, na których ustalenia swoje oparł sąd I instancji, odmówić wiarygodności. Są to osoby równie obce tak dla oskarżonego, jak i dla jego matki. Nie ma racjonalnych powodów, aby zakładać, że obciążali M. S. (1) wbrew obiektywnej rzeczywistości. Te zarzuty oskarżonego, które były kierowane pod adresem A. C. , stanowią niczym nie poparte, gołosłowne sugestie. Z resztą skarżący pomija, że nie tylko ona jedna spośród grona sąsiedzkiego w podobny sposób przedstawiała swoje spostrzeżenia o zachowaniu oskarżonego wobec matki. Powody przydania bądź odmowie przyznania wiarygodności poszczególnym źródłom dowodowym sąd I instancji przedstawił na tyle obszernie, kompleksowo i rozsądnie, że sąd odwoławczy ograniczy się do stwierdzenia, że z oceną tą się w pełni utożsamia i nie ma potrzeby jej powielania w niniejszym uzasadnieniu. Podobny wniosek odnieść należy do oceny dowodów i ustaleń w zakresie dotyczącym okoliczności zdarzenia z dnia 21 sierpnia 2015 r., podczas którego S. K. doznała opisanych w sentencji zaskarżonego wyroku obrażeń ( to zdaje się kwestionować także obrońca oskarżonego, choć wprost taki zarzut w jego apelacji podniesiony nie został ). Oskarżony przedstawiał własną wersję jego przebiegu, wedle której pokrzywdzona nieszczęśliwie upadła i przewróciła się na wannę, zaś oskarżony jedynie chciał otoczyć ją w związku z powyższym troskliwą opieką. Wersji tej nie sposób uznać za wiarygodną. Nie powtarzając wszystkiego tego, co w swoim uzasadnieniu przedstawił sąd I instancji, przypomnieć jedynie trzeba, iż takiej jego postawie przeczyły zwłaszcza zeznania A. C. oraz funkcjonariuszy przeprowadzających interwencję ( M. S. (2) i A. S. ). Wprost z nich wynika, iż oskarżony był wobec matki agresywny i wulgarny – ubliżał jej, groził uszkodzeniem ciała i pozbawieniem życia. Pokrzywdzona zaś, uskarżając się na ból, przyznawała policjantom, iż syn ją szarpał i popychał. Kiedy zaś udzielano jej pomocy medycznej, to opisując okoliczności powstania obrażeń, S. K. przyznawała – co znajduje odzwierciedlenie w zapisach dokumentacji medycznej – że obrażeń doznała w wyniku popchnięcia jej przez syna. W konsekwencji uznać należy, iż sąd I instancji dokonał prawidłowej oceny dowodów i w oparciu o nią dokonał trafnych ustaleń faktycznych. Rozumowanie, jakie przedstawione zostało w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, nie może zostać uznane za błędne, dowolne, czy nielogiczne. Nie wykracza poza ramy swobodnej oceny dowodów i przedstawia ich rozsądną analizę. Zostało poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy całokształtu okoliczności sprawy, przy rozważeniu tak tych przemawiających na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego. Chybionym jest argumentacja obrońcy, iż oskarżony winien odpowiadać w warunkach art. 31 § 2 kk . Zgodzić się należy, iż biegli psychiatrzy wypowiedzieli się, że oskarżony cierpi na zespół omamowo – urojeniowy ( aktualnie w fazie remisji ) oraz wykazuje inne zakłócenia czynności psychicznych pod postacią uzależnienia od alkoholu i organicznych zaburzeń osobowości. Potwierdzili również, że w chwili popełnienia czynu miał ograniczoną zdolność rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem. Tyle tylko, iż ta zdolność była ograniczona w stopniu nieznacznym i wynikała z upojenia alkoholowego prostego, przy czym tego typu następstwa działania alkoholu oskarżony przewidywał lub mógł przewidzieć. Tymczasem z przepisu art. 31 § 2 i 3 kk wynika, że przewidziana w tym przepisie możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary wchodzi w grę tylko wówczas, jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była ograniczona w stopniu znacznym i nie było to następstwem wprowadzenia się przez sprawcę w stan nietrzeźwości lub odurzenia, które przewidywał albo mógł przewidzieć. Nie jest skutecznym także zarzut obrońcy o rażącej niewspółmierności wymierzonej oskarżonemu kary. Przywoływane w jego apelacji okoliczności związane ze stanem zdrowia M. S. (1) oraz jego sytuacją życiową nie są tej rangi, by doprowadzić do obniżenia rozmiaru kary lub jej zmiany na rodzajowo łagodniejszą. Skarżący pomija całą gamę okoliczności obciążających oskarżonego, które wyeksponował sąd I instancji w swoim uzasadnieniu ( k. 227 ). Przy takim ich nagromadzeniu i charakterze wymierzona kara wręcz jawi się jako niezrozumiale łagodna, mając na uwadze granice ustawowego zagrożenia przewidziane za przypisany sprawcy występek, obostrzone działaniem w warunkach recydywy z art. 64 § 1 kk ( sąd mógł wymierzać karę pozbawienia wolności w granicach od 3 miesięcy do 7 lat i 6 miesięcy ). Oznacza to, że mimo tak wielu okoliczności obciążających oskarżonego i takiej ich randze, wymierzono karę w niewielkim tylko stopniu przekraczającą dolny próg ustawowego zagrożenia.
Nie znalazłeś odpowiedzi?
Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.
Rozpocznij analizę