IV KA 122/22

Sąd Okręgowy
SAOSKarneinneŚredniaokręgowy
uszkodzenie mieniasprawstwodowodywątpliwościpostępowanie karnesąd odwoławczyuniewinnieniekonflikt sąsiedzki

Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok uniewinniający, uznając, że mimo zarzutów apelacji, nie można jednoznacznie ustalić sprawcy uszkodzenia płotu, a wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść obwinionej.

Sąd Okręgowy rozpatrzył apelację od wyroku uniewinniającego I. S. w sprawie o uszkodzenie płotu. Pomimo zarzutów dotyczących obrazy przepisów postępowania i wadliwej opinii biegłego, sąd odwoławczy uznał, że nie można przypisać obwinionej winy. Analiza zeznań i dowodów wykazała nieusuwalne wątpliwości co do przebiegu zdarzenia i faktycznego sprawcy uszkodzeń, co skutkowało utrzymaniem wyroku uniewinniającego.

Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie rozpoznał apelację od wyroku uniewinniającego I. S. od zarzutu uszkodzenia płotu. Sąd odwoławczy stwierdził, że choć apelacja podnosiła zasadne zarzuty dotyczące obrazy przepisów postępowania, w szczególności art. 201 kpk w zw. z art. 438 pkt 2 kpk, to jednak te uchybienia nie miały wpływu na treść orzeczenia, które i tak było uniewinniające. Sąd odwoławczy zgodził się z apelującym, że opinia biegłego była niepełna, ponieważ odnosiła się do stanu płotu po prawie 10 miesiącach od zdarzenia, a nie do jego stanu bezpośrednio po incydencie. Zauważono znaczące różnice w stanie płotu między datą zdarzenia a datą oględzin. Mimo tych wadliwości, sąd odwoławczy uznał, że w sprawie istnieją nieusuwalne wątpliwości co do tego, kto i w jakich okolicznościach spowodował uszkodzenia płotu. Analiza zeznań pokrzywdzonego i świadków wykazała niekonsekwencje co do przebiegu zdarzenia, w tym kto i jak spowodował uszkodzenia górnej i dolnej części panelu. Sąd odwoławczy uznał, że uszkodzenie górnej części nastąpiło podczas fizycznego przepychania donicy między stronami, a uszkodzenia dolnej części mogły powstać w wyniku działań pokrzywdzonego. Wobec powyższego, sąd odwoławczy zastosował zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść obwinionej (art. 5 § 1 kpk w zw. z art. 8 kpw) i utrzymał w mocy zaskarżony wyrok uniewinniający. Sąd odwoławczy odniósł się również do twierdzeń o rzekomej obietnicy zapłaty i słów wypowiadanych w obecności biegłego, uznając je za niewystarczające do obalenia domniemania niewinności, a jedynie świadczące o wysokiej temperaturze konfliktu sąsiedzkiego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Nie, obraza przepisów postępowania, która nie miała wpływu na treść orzeczenia, nie jest podstawą do uchylenia wyroku.

Uzasadnienie

Sąd odwoławczy stwierdził, że nawet jeśli doszło do obrazy przepisów postępowania, to zgodnie z art. 438 pkt 2 kpk, nie stanowi to podstawy do uchylenia wyroku, jeśli nie miała ona wpływu na jego treść.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

utrzymanie wyroku

Strona wygrywająca

I. S.

Strony

NazwaTypRola
I. S.osoba_fizycznaobwiniona
J. K.osoba_fizycznapokrzywdzony
P. M.osoba_fizycznaświadek
E. K.osoba_fizycznażona pokrzywdzonego

Przepisy (6)

Główne

k.p.k. art. 5 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Nie dające się usunąć wątpliwości co do winy lub stanu faktycznego rozstrzyga się na korzyść obwinionego.

Pomocnicze

k.p.k. art. 438 § pkt 2

Kodeks postępowania karnego

Obraza przepisów postępowania nie stanowi podstawy do uchylenia wyroku, jeśli nie miała wpływu na jego treść.

k.p.k. art. 201

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy obowiązku uzupełnienia dowodu, gdy opinia jest niepełna lub niejasna.

k.p.w. art. 8

Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia

Zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść obwinionego.

Ustawa o opłatach w sprawach karnych art. 13 § ust. 2

Dotyczy kosztów postępowania odwoławczego.

Ustawa o opłatach w sprawach karnych art. 21 § ust. 2

Dotyczy kosztów postępowania odwoławczego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Nie można jednoznacznie ustalić sprawcy uszkodzenia płotu. Istnieją nieusuwalne wątpliwości co do przebiegu zdarzenia. Opinia biegłego była wadliwa, ponieważ odnosiła się do stanu płotu po długim czasie od zdarzenia. Obraza przepisów postępowania przez sąd pierwszej instancji nie miała wpływu na treść wyroku uniewinniającego.

Odrzucone argumenty

Zarzuty apelacji dotyczące obrazy przepisów postępowania i wpływu tej obrazy na treść wyroku. Zarzuty dotyczące błędu w ustaleniach faktycznych w kwestii sprawstwa I. S. Wniosek o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Godne uwagi sformułowania

żadna z tej obrazy nie miała wpływu na treść wydanego w sprawie wyroku nie ma charakteru opinii pełnej i jako taka nie ma waloru wiarygodnej nie dające się usunąć wątpliwości co do tego, z jakich dokładnie powodów doszło do uszkodzenia płotu nie dające się usunąć wątpliwości należało natomiast potraktować na korzyść obwinionej

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących wpływu uchybień proceduralnych na treść orzeczenia, oceny opinii biegłego oraz rozstrzygania wątpliwości na korzyść obwinionego w sprawach o uszkodzenie mienia."

Ograniczenia: Sprawa dotyczy specyficznego stanu faktycznego i może być mniej przydatna w sprawach o innym charakterze.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak ważne są nieusuwalne wątpliwości w procesie karnym i jak sąd odwoławczy analizuje dowody, aby dojść do prawdy, nawet jeśli opinia biegłego jest wadliwa. Pokazuje też złożoność konfliktów sąsiedzkich.

Sąsiedzki spór o płot: dlaczego wątpliwości zawsze działają na korzyść obwinionego?

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
sygn. akt IV Ka 122/22 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, a dokładnie: jej wniesienie nie skutkowało oczekiwaną zmianą wyroku. Na wstępie sąd odwoławczy podnosi, iż pomimo, że słusznym wydawać bysie mogły zarzuty apelanta dotyczące obrazy wskazanych przepisów postępowania, to jednak żadna z tej obrazy nie miała wpływu na treść wydanego w sprawie wyroku ( art. 438 pkt 2 kpk ), a co za tym idzie, nieprzekonujący jest zarzut dotyczący błędu w dokonanych ustaleniach faktycznych w kwestii sprawstwa I. S. (1) i wniosek o uchylenie wydanego w sprawie wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego jej rozpoznania. Na wstępie sąd odwoławczy podnosi, iż słusznym jest twierdzenie skarżącego, że opinia wydana w przedmiotowej sprawie nie ma charakteru opinii pełnej i jako taka nie ma waloru wiarygodnej oraz mogącej stanowić podstawę dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych. Ocena taka wiąże się z tym, iż biegły J. S. (1) de facto nie odniósł do kwestii uszkodzeń widocznych na zdjęciach wykonanych w dniu zdarzenia tj. w dniu 2 września 2020r., lecz do wyglądu płotu w chwili swoich oględzin w dniu 30 czerwca 2021r. Nie mogło ujść uwadze sądowi odwoławczemu, że porównując liczne zdjęcia spornego płotu wykonane tuż po zdarzeniu ze zdjęciami płotu, jaki zastały strony i biegły w momencie dokonywania oględzin, widać wyraźne zmiany w jego wyglądzie na przestrzeni czasu pomiędzy 2 września 2020r. a 30 czerwca 2021r. Oględziny odbyły się po prawie 10 miesiącach czasu od dnia zdarzenia. Nawet dla laika jest oczywistym, że stan płotu w chwili oględzin jest dużo gorszy, bo np. niemal wszystkie listewki pierwszego jego panela (widocznego jako pierwszy od strony ulicy) zostały wyrwane bądź „wysunęły się” z otworów w obramowaniu, w jakim umieszczono je pierwotnie (k.89-90, 91). Niczego takiego nie było natomiast w dniu zdarzenia. Zrozumiałym jest więc wniosek postawiony przez biegłego, iż płot został uszkodzony „ samoczynnie bez udziału osób trzecich ze starości i niskiej jakości ” – tyle tylko, że taki należało przede wszystkim odnieść do uszkodzeń płotu zaobserwowanych w chwili oględzin. Powyższe powoduje, iż uzasadnionym mógłby się wydawać w tej sytuacji zarzut obrazy art. 201 kpk w zw. z art. 42 § 1 kpw , gdyby jednak nie ustalenia dodatkowo dokonane przez sąd odwoławczy, że naruszenie wskazanego przepisu postępowania pozostawało bez wpływu na treść orzeczenia (uniewinniającego obwinioną), a dokładnie: nawet pomimo powyższego, w sprawie brak jest podstaw do przyjęcia, iż obwiniona uszkodziła sporny płot. Z tego także względu nie przekonuje wniosek skarżącego, iż w sprawie zasadnym jest uchylenie zaskarżonego orzeczenia i skierowanie sprawy do ponownego jej rozpoznania przez sąd pierwszej instancji, z zamysłem wydania w przyszłości wyroku stwierdzającego sprawstwo I. S. (2) . Nie chodzi bowiem o to, że w sprawie winna zostać dopuszczona opinia uzupełniająca J. S. bądź opinia innego biegłego, lecz o to, że w sprawie występują nie dające się usunąć wątpliwości co do tego, z jakich dokładnie powodów doszło do uszkodzenia płotu tj. złamania/wyłamania jego górnych i dolnych lamelek (wąskich listewek panela). Sąd odwoławczy podnosi, że sąd meriti słusznie zauważył, iż zeznania pokrzywdzonego oraz członków jego rodziny są niekonsekwentne. I tak: w swoich pierwszych zeznaniach J. K. (1) podał, iż to obwiniona najpierw uderzyła donicą w górną część panelu ogrodzeniowego, a potem pchnęła dwie donice stojące na podmurówce, a to spowodowało uszkodzenie odpowiednio najpierw górnej, a potem dolnej części tego panelu (k. 10). W zeznaniach owych nie pojawia się natomiast jakakolwiek informacja o tym, że wieszaniu czy wypychaniu donic przez obwinioną, towarzyszyła jakakolwiek siła napierająca ze strony samego pokrzywdzonego. W podobnym tonie zeznawała pierwotnie świadek P. M. (przy czym świadek ten miała widzieć jedynie uszkodzenie przez obwiniona górnej części panelu, a nie widziała faktu „dolnego” wypchnięcia donic, bo już wróciła do domu k. 13). Żona pokrzywdzonego E. K. zeznała natomiast iż widziała zarówno uderzanie górną donicą w górną część panelu, jak i kopanie w stojące donice - w licznie mnogiej (k. 15). Obwiniona I. S. (2) od początku natomiast wskazywała, że to pokrzywdzony uderzał ręką w panel ogrodzeniowy powodując pęknięcie lamelki, przy czym czynił tak na wysokości, na której stały na podmurówce jej kwiaty, a co dodatkowo spowodowało przewrócenie się tych donic (którym zrobiła zdjęcia). Ponadto I. S. dodała, że na skutek tych zachowań uległo wypchnięciu kilka listewek płotu w kierunku na jej posesję - co także udokumentowała zrobionymi „na gorąco” zdjęciami. Sąd odwoławczy zważył, że do akt załączono liczne zdjęcia, na których wyraźnie widać przewrócone na ziemię, po stronie podwórza obwinionej, dwie duże donice z kwiatami, z których wysypuje się ziemia i w których łamią kwiaty (k.20-22, 43). Przed sądem pokrzywdzony zeznał natomiast: „Pani S. zaczęła wypychać jedną doniczkę we mnie”, a jego córka, iż obwiniona „próbowała ta donicę zawiesić i tak jakby ją pchnęła i został wtedy uszkodzony plot”. Diametralnego znaczenia nabierają zeznania żony pokrzywdzonego, która podała, iż obwiniona „ szarpała się z ta donicą. To znaczy ona chciała ją powiesić na plocie, a mąż jej to uniemożliwiał ” (k.47) i dopiero dalej „… obwiniona pchała te donice w naszą stronę chcąc ją powiesić i plot pękł. On pękł z frontu w połowie wysokości. Popękały listewki ... Mąż ma je w piwnicy. Ja nie wiem kiedy uszkodzenia powstały w dolnej części płotu... Wydaje mi się że uszkodzenia w dolnej części powstały podczas tego samego zdarzenia. .. ” Tak więc, odnośnie uszkodzenia górnej części panela ogrodowego (lamelki zlokalizowanej w górnej jego części), to ostatecznie moment ów widziały dodatkowo także żona i córka pokrzywdzonego i to głównie z ich zeznań (pokrzywdzony i jego rodzina) płynie wniosek, że i sam J. K. w owej chwili czynnie uniemożliwiał obwinionej zawieszenie donic, mówiąc krótko: musiał się przepychać albo z sama osobą obwinionej (jej rękami), względnie szarpać donicę, którą obwiniona trzymała w rękach (bo mimo fizycznego sprzeciwu pokrzywdzonego wszystko chciała zawiesić). Na taki przebieg awantury wskazują zeznania w/w oceniane przez pryzmat logiki i życiowego doświadczenia, a skoro tak, to nie sposób jest twierdzić o celowym uszkodzenia płota na skutek zamachnięcia się, czy uderzenia w niego ręką czy przedmiotem. Z cała pewnością można jedynie ustalić, iż uszkodzenie panela zlokalizowane w jego górnej części powstało w chwili, gdy strony wzajemnie, fizycznie przepychały donicę, którą z jednej strony chciała na płocie powiesić obwiniona, a z drugiej starał się jej to uniemożliwić pokrzywdzony. Podobnie ma się rzecz z uszkodzeniami widocznymi - na zdjęciach wykonanych w dniu zdarzenia - w dolnej części panela. Są one zlokalizowane na wysokościach odpowiadających donicom, jakie stały na podmurówce po stronie obwinionej (o ich posadowieniu w tym miejscu stanowią poza słowami I. S. , także zeznania świadków). Córka pokrzywdzonego informuje, że na tej wysokości i od owych donic dochodziło jedynie do wypychania, w znaczeniu ”wybrzuszania” panela. Ale ani ona, ani żona pokrzywdzonego nie obserwowały już, co dokładnie się zadziało z dolną częścią spornego panela w dniu 2 września 2020r. Tymczasem na zdjęciach wykonanych przez obwinioną widać, że w panelu są dwie dziury w miejscach odpowiadających postawionym donicom, a same donice leżą przewrócone tuż „pod dziurami”, z połamanymi kwiatami i wysypaną ziemią. Zdaniem sądu odwoławczego, w oparciu o analizę akt trudno jest postawić wniosek, iż to sama I. S. działając z premedytacją, niczym przysłowiowy M. - nie bacząc na poświęcone środki, sama sobie przewróciła donice i połamała kwiaty, by rzucić fałszywe podejrzenie na sąsiada. Jak wynika z wyjaśnień I. S. akurat te dwa uszkodzenia — w dolnej partii panela - uczynił sam pokrzywdzony zrzucając jej donice z podmurówki. Reasumując powyższe: zdaniem sądu odwoławczego ostatecznie w sprawie powstały nie dające się usunąć wątpliwości, czyj ruch ręką (bezpośrednio lub przez przedmiot) spowodował pęknięcie, a co za tym idzie, wyłamanie fragmentów górnego panela oraz w jakich okolicznościach powstały uszkodzenia w jego dolnej części Z pewnością także sam panel jest to bardzo delikatny przedmiot wykonany z cienkiej, drewnianej sklejki, a do jego pęknięcia nie potrzeba większej siły. Nie dające się usunąć wątpliwości należało natomiast potraktować na korzyść obwinionej ( art. 5 § 1 kpk w zw. z art. 8 kpw ). Powyższej oceny tej nie są w stanie obalić twierdzenia skarżącego o dobrowolnej obietnicy zapłaty za panel, prezentowanej przez obwinioną w obecności policjantów, czy słów wypowiadanych podczas oględzin panela z udziałem biegłego. I. S. miała prawo czuć się „winną” za ostateczny skutek choćby z tego powodu, że to w końcu ona wieszała ciężkie donice z kwiatami na/przy płocie należącym do sąsiada i to w sytuacji, gdy wiedziała, iż czyni tak wbrew jego woli. To ona po zdjęciu donic przez pokrzywdzonego, uparcie, za chwilę podjęła próbę ponownego ich zawieszenia. Ponadto w chwili zgłoszonej interwencji tak obwiniona, jak i pokrzywdzony twierdzili, że uszkodzenia płotu dokonała druga strona. Słowa wypowiadane w obecności biegłego także nie przesądzają żadnego „przyznania się” do popełnienia czynu zabronionego. Co najwyżej potwierdzają bardzo wysoką temperaturę konfliktu pomiędzy sąsiadami, który ma osobiste podłoże (w tle zarysowuje się bowiem konflikt związany ze składaniem niewygodnych dla strony przeciwnej zeznań w innej sprawie sądowej, pomiędzy ludźmi, którzy utrzymywali w przeszłości towarzyskie kontakty). O kosztach procesu za postępowanie odwoławcze, Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 121 § 1 k.p.w. oraz art. 13 ust. 2 w zw. z art. 21 ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (tekst jednolity : Dz. U. z 1983 r. Nr 49 , poz. 223 z późniejszymi zmianami).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI