IV K 806/16
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd warunkowo umorzył postępowanie karne wobec kierowcy autobusu, który nieumyślnie spowodował wypadek drogowy, zasądzając nawiązkę na rzecz pokrzywdzonej pasażerki.
Kierowca autobusu miejskiego R. M. został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego poprzez niezachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu, co zmusiło go do gwałtownego hamowania. W wyniku hamowania 78-letnia pasażerka I. D. zsunęła się z siedzenia, doznając obrażeń głowy i podudzia. Sąd, uznając winę oskarżonego, warunkowo umorzył postępowanie karne na rok próby, zasądzając nawiązkę w kwocie 500 zł na rzecz pokrzywdzonej.
Sąd Rejonowy Szczecin – Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie rozpoznał sprawę R. M., kierowcy autobusu komunikacji miejskiej, oskarżonego o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego. W dniu 31 sierpnia 2016 r. oskarżony, jadąc ul. (...) w S., nie zachował bezpiecznej odległości za poprzedzającym pojazdem, który zatrzymał się w celu wykonania manewru skrętu w lewo. Aby uniknąć kolizji, R. M. musiał gwałtownie zahamować, co spowodowało zsunięcie się z siedzenia 78-letniej pasażerki, I. D. Pokrzywdzona doznała tępego urazu podudzia, krwiaka potylicy oraz lekkiego wstrząśnienia mózgu, wymagającego leczenia trwającego dłużej niż 7 dni. Oskarżony nie przyznał się do winy, twierdząc m.in. że nie mógł gwałtownie zahamować z powodu uszkodzonego hamulca przystankowego i że pokrzywdzona sama przyczyniła się do obrażeń przez niewłaściwe zachowanie. Sąd, analizując dowody, w tym zeznania pokrzywdzonej, świadka G. M. oraz dokumentację medyczną, uznał wyjaśnienia oskarżonego za niewiarygodne w części dotyczącej jego sprawstwa i sposobu hamowania. Sąd dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonej, które korespondowały z zeznaniami świadka G. M. i zasadami doświadczenia życiowego, potwierdzając gwałtowne hamowanie i obrażenia pasażerki. Sąd uznał, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, a oskarżony, który nie był wcześniej karany, daje rękojmię poprawy. W związku z tym, na podstawie art. 66 § 1 kk i art. 67 § 1 kk, sąd warunkowo umorzył postępowanie karne na okres próby wynoszący rok. Dodatkowo, na podstawie art. 67 § 3 kk, orzeczono wobec oskarżonego nawiązkę w kwocie 500 zł na rzecz pokrzywdzonej I. D. jako zadośćuczynienie za doznaną krzywdę. Koszty sądowe, w tym opłatę w wysokości 80 zł, zasądzono od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, kierowca autobusu nieumyślnie spowodował wypadek drogowy poprzez niezachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu, co zmusiło go do gwałtownego hamowania i spowodowało obrażenia u pasażerki.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że oskarżony naruszył podstawowe zasady ruchu drogowego, nie zachowując bezpiecznej odległości, co skutkowało koniecznością gwałtownego hamowania i obrażeniami u pasażerki. Wyjaśnienia oskarżonego dotyczące braku winy i niewłaściwego zachowania pokrzywdzonej zostały uznane za niewiarygodne.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
warunkowe umorzenie postępowania
Strona wygrywająca
R. M.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| R. M. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| I. D. | osoba_fizyczna | pokrzywdzona |
Przepisy (7)
Główne
k.k. art. 177 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 66 § 1
Kodeks karny
Warunkowe umorzenie postępowania, gdy wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, a postawa sprawcy uzasadnia przypuszczenie przestrzegania porządku prawnego.
k.k. art. 67 § 1
Kodeks karny
Okres próby przy warunkowym umorzeniu postępowania wynosi od roku do 3 lat.
k.k. art. 67 § 3
Kodeks karny
Obowiązek naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za krzywdę, albo orzeczenie nawiązki.
Pomocnicze
k.p.k. art. 627
Kodeks postępowania karnego
Zasądzenie od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych.
u.p.r.d. art. 19 § 2
Ustawa prawo o ruchu drogowym
Obowiązek kierującego pojazdem do hamowania w sposób niepowodujący zagrożenia i utrzymywania odstępu.
k.k. art. 157 § 1
Kodeks karny
Definicja obrażeń ciała trwających dłużej niż 7 dni.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne. Oskarżony nie był karany i daje rękojmię poprawy. Obrażenia pokrzywdzonej nie były bardzo rozległe.
Odrzucone argumenty
Oskarżony zaprzeczał gwałtownemu hamowaniu. Oskarżony zarzucał pokrzywdzonej niewłaściwe zachowanie. Oskarżony twierdził, że uszkodzony hamulec przystankowy uniemożliwiał gwałtowne hamowanie.
Godne uwagi sformułowania
nie zachował bezpiecznej odległości za poprzedzającym pojazdem gwałtownie zahamował w wyniku czego pasażerka autobusu lat 78 zsunęła się z miejsca siedzącego na podłogę nieumyślnie naruszając obowiązujące w ruchu drogowym przepisy i zasady bezpieczeństwa wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne postawa sprawcy niekaranego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego
Skład orzekający
Radosław Lorenc
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, warunkowego umorzenia postępowania oraz zasad ruchu drogowego w transporcie publicznym."
Ograniczenia: Sprawa dotyczy konkretnego stanu faktycznego i nie wprowadza nowych, przełomowych interpretacji prawnych.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa ilustruje odpowiedzialność kierowcy autobusu za bezpieczeństwo pasażerów i konsekwencje naruszenia przepisów ruchu drogowego, co jest istotne dla branży transportowej i ogólnie dla bezpieczeństwa.
“Kierowca autobusu warunkowo uniewinniony po wypadku z pasażerką – co to oznacza dla bezpieczeństwa w transporcie?”
Dane finansowe
nawiązka: 500 PLN
Sektor
transport
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 czerwca 2017 r. Sąd Rejonowy Szczecin – Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie w IV Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Radosław Lorenc Protokolant: Alicja Wojciechowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 11 maja 2017 r. i 13 czerwca 2017 r. sprawy R. M. ur. (...) w W. , s. T. i S. z domu S. PESEL (...) oskarżonego o to, że: w dniu 31 sierpnia 2016r. w S. na ul. (...) nieumyślnie spowodował wypadek drogowy, nieumyślnie naruszając obowiązujące w ruchu drogowym przepisy i zasady bezpieczeństwa w ten sposób, że będąc kierującym autobusem komunikacji miejskiej m – ki V. (...) linii (...) nr boczny (...) o nr rej. (...) , jadąc ul. (...) od strony ul. (...) w kierunku ul. (...) na skrzyżowaniu z ul. (...) nie zachował bezpiecznej odległości za poprzedzającym pojazdem, który zatrzymał się w związku z zaistniałą sytuacją na drodze w celu wykonania manewru skrętu w lewo, gwałtownie zahamował w wyniku czego pasażerka autobusu lat 78 zsunęła się z miejsca siedzącego na podłogę, w wyniku czego doznała ona tępego urazu podudzia lewego 1/3 dalszej bez kostnych zmian urazowych, krwiaka podczepcowego po stronie lewej potylicy z niewielkimi zmianami krwotocznymi przeciwległymi do krwiaka potylicy lekkiego stopnia wstrząśnienia mózgu na okres trwający dłużej niż 7 dni w rozumieniu art. 157 § 1 kk , tj . o czyn z art. 177 § 1 kk o r z e k a I uznaje oskarżonego R. M. za sprawcę zarzucanego mu czynu przyjmując, iż dopuścił się go na szkodę I. D. i na podstawie art. 66 § 1 kk i art. 67 § 1 kk postępowanie karne wobec niego odnośnie tego przestępstwa warunkowo umarza na okres próby wynoszący 1 ( jeden ) rok; II na podstawie art. 67 § 3 kk orzeka wobec oskarżonego na rzecz pokrzywdzonej I. D. nawiązkę w kwocie 500 (pięciuset) złotych; III na podstawie art. 627 kpk zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, w tym 80 (osiemdziesięciu) złotych tytułem opłaty. Sygn. akt: IV K 806/16 UZASADNIENIE W dniu 31 sierpnia 2016r. R. M. , kierując autobusem komunikacji miejskiej m – ki V. (...) linii nr (...) o nr rej. (...) jechał ul. (...) od strony ul. (...) w kierunku ul. (...) w S. . W autobusie na miejscu pasażera siedziała siedemdziesięcioośmioletnia I. D. . Przez ramię miała przewieszona torbę, a w ręku trzymała doniczkę z kwiatem. W autobusie łącznie znajdowało się trzech pasażerów. Przed autobusem jechał pojazd. R. M. nie zachował dostatecznej odległości od tego pojazdu i w chwili, gdy kierujący nim zatrzymał się w celu wykonania manewru skrętu w lewo na skrzyżowaniu z ul. (...) aby uniknąć kolizji zmuszony był gwałtownie zahamować. Spowodowało to, że I. D. zsunęła się z miejsca siedzącego na podłogę, doznając tępego urazu podudzia lewego 1/3 dalszej bez kostnych zmian urazowych, krwiaka podczepcowego po stronie lewej potylicy z niewielkimi zmianami krwotocznymi przeciwległymi do krwiaka potylicy lekkiego stopnia wstrząśnienia mózgu na okres trwający dłużej niż 7 dni w rozumieniu art. 157 § 1. Na miejsce zdarzenia została wezwana karetka pogotowia, a następnie I. D. odwieziono do szpitala. Dowód: – częściowo wyjaśnienia oskarżonego, k. 62 – 63, – zeznania I. D. , k. 15 – 16, 64 – 65, – zeznania G. M. , k. 36, 67 - 69, – karta informacyjna, k. 19 – 20, – protokół oględzin miejsca wypadku, k. 4 – 5, – protokół oględzin pojazdu, k. 6 – 7, – dokumentacja fotograficzna, k. 9 – 13, – opinia, k. 26 – 29. Przeprowadzone bezpośrednio po zdarzeniu badania trzeźwości wykazały, że kierujący autobusem R. M. był trzeźwy. Dowód: - protokół z przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym, k. 3. R. M. ma obecnie ukończone 58 lat. Jest kawalerem, posiada córkę w wieku 16 lat, znajdującą się na jego utrzymaniu. Ma wykształcenie średnie z wyuczonym zawodem technika budowy maszyn. Obecnie z tytułu pracy wykonywanej w charakterze kierowcy osiąga wynagrodzenie w wysokości 2 200 zł. Nie posiada majątku. Nie był dotychczas karany sądownie. Dowód: - wyjaśnienia oskarżonego, k. 62, - karta karna, k. 54. R. M. nie przyznał się do sprawstwa zarzuconego mu czynu, zaprzeczając jakoby miał gwałtownie zahamować, albowiem droga hamowania wynosiła 17 metrów i Autobus V. (...) nie mógł osiągnąć dużej prędkości z uwagi na uszkodzony hamulec przystankowy. Jak podał, prędkość tego autobusu była zależna od startu, ponieważ hamulec przystankowy zwalniał po 10 metrach i kierowany przez niego autobus nie byłby w stanie osiągnąć większej prędkości niż 38-40 km/h. Oskarżony zarzucił również rozpytującemu go funkcjonariuszowi policji, iż zanotował zupełnie co innego od tego, co opowiedział o zdarzeniu. W świetle wyjaśnień oskarżonego miał mu powiedzieć, że z lewej strony wyprzedził go samochód, zajechał mu drogę. Jak podał, policjant zaczął mu grozić, straszyć zabraniem mu prawa jazdy, w związku z czym mówił mu, co chciał. Jeżeli chodzi o pokrzywdzoną, według wyjaśnień oskarżonego nie mogła zsunąć się z miejsca siedzącego na podłogę, albowiem przy hamowaniu wyciąga się dłonie, żeby się oprzeć o oparcie siedzenia. Wyjaśnił też, że według niego pokrzywdzona szła do pierwszego wyjścia, ponieważ miała kwiatek w ręku i torebkę i gdyby zsunęła się z siedzenia, to ziemia byłaby na przednim siedzeniu, a nie rozsypana przy kierowcy i kwiatek byłby puszczony, a ponadto miałaby porysowana buzię i kolana zamiast guza na potylicy. Wskazał też, że w autobusie siedziały z tyłu 3 osoby i nikt się nie zsunął. Według niego pokrzywdzona uderzyła głową o poręcz, a nogą o oparcie siedzenia. W świetle jego wyjaśnień po obrażeniach i ziemi a podłodze należy wnioskować, że pokrzywdzona szła. Wskazał także na § 5 pkt 5 uchwały rady miasta w sprawie transportu zbiorowego, wedle którego że pasażer jest zobowiązany do stosowania się do napisów i piktogramów umieszczonych na zewnątrz i wewnątrz pojazdów, a przemieszczający się w pojeździe muszą trzymać się uchwytów i poręczy, natomiast I. D. nie mogła się trzymać, bo trzymała kwiat i torebkę. Jak podał, do następnego przystanku było 150-200 metrów, a w czasie zdarzenia w autobusie były trzy osoby. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego, dotyczącym bezspornych faktów odnośnie przebiegu zdarzenia, tj. w zakresie, w jakim wskazał on, że w dniu zdarzenia musiał zatrzymać kierowany przez siebie autobus w celu uniknięcia zderzenia z jadącym przed nim samochodem, jak również, że wtedy pasażerka autobusu doznała urazu głowy. Sąd nie miał również żadnych podstaw, by nie dać mu wiary w zakresie, w jakim stwierdził on, że w czasie zdarzenia w autobusie znajdowało się tylko trzech pasażerów, a najbliższy przystanek autobusowy znajdował się w odległości 150 – 200 metrów. Twierdzenia te bowiem korespondują z pozostałym, pozytywnie zweryfikowanym materiałem dowodowym, zebranym w sprawie. Sąd nie dał natomiast wiary wyjaśnieniom oskarżonego w zakresie, w jakim nie przyznał się on do winy co do zarzuconego mu czynu, stwierdzając, że zachował bezpieczny odstęp od jadącego przed nim samochodu, jak również zarzucając pokrzywdzonej niewłaściwe zachowanie, polegające na niezachowaniu obowiązujących zasad bezpieczeństwa i przemieszczaniu się po pojeździe bezpośrednio przez zdarzeniem, co według jego relacji miało być przyczyną doznanych przez nią w czasie zdarzenia obrażeń. Sąd nie podzielił również tłumaczenia oskarżonego, jakoby o powyższym miałoby świadczyć rozmieszczenie obrażeń u pokrzywdzonej oraz rozsypanej ziemi w autobusie. Oprócz tego niewiarygodne były wyjaśnienia oskarżonego, w jakich negował on możliwość gwałtownego zahamowania kierowanego przez niego autobusu i interweniującemu w sprawie funkcjonariuszowi policji zarzucał bezprawne naciski, wskutek czego zmuszony był zmienić swoją pierwotną wersję zdarzenia w sposób wskazujący na jego sprawstwo co do opisanego w zarzucie czynu. Wskazane w niniejszym akapicie wyjaśnienia oskarżonego stoją bowiem w wyraźnej sprzeczności z wiarygodnymi zeznaniami pokrzywdzonej I. D. oraz G. M. , jak również z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Powyższe twierdzenia w ocenie Sądu stanowiły konsekwencję przyjętej przez oskarżonego linii obrony, mającą na celu uniknięcie przez niego odpowiedzialności karnej. Otóż Sąd w całej rozciągłości uznał za wiarygodne zeznania pokrzywdzonej I. D. , a to z uwagi na fakt, że korespondowały z zeznaniami G. M. ,. Były one wprawdzie dość oszczędne, albowiem pokrzywdzona nie pamiętała wielu okoliczności zdarzenia i do wielu z nich nie potrafiła się ustosunkować, co jest naturalne, zważywszy na wiek pokrzywdzonej oraz wskazywany przez nią szok, jednakże na ich podstawie Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że autobus zahamował gwałtownie, wskutek czego zsunęła się na podłogę, uderzając się w tył głowy, trzymając w ręku doniczkę z kwiatem, co jest logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. Świadek nadto wskazała, iż z uwagi na swój wiek jest ostrożna, więc w czasie zdarzenia siedziała, a nie stała. Jak wskazał bowiem sam oskarżony, do przystanku, na którym miała wysiąść I. D. w momencie, w jakim doszło do zdarzenia, pozostało jeszcze 150 – 200 metrów, a zatem byłoby za wcześnie, by pokrzywdzona zmierzała już w kierunku wyjścia. Zasady doświadczenia życiowego nakazują przyjąć, iż jako osoba w podeszłym wieku i dodatkowo mająca zajętą rękę, pozostała na miejscu siedzącym tak długo, jak było to możliwe, bez zbędnego narażania się na upadek. Trzeba podkreślić, że w autobusie nie było tłoku, a zatem pokrzywdzona nie musiała ruszać do wyjścia z większym zapasem czasu, by zdążyć wysiąść z autobusu, gdy ten stanie na przystanku. Pokrzywdzona wskazała także na fakt, iż siedzenia w autobusie były w odległości uniemożliwiającej oparcie się o siedzenia po drugiej stronie. Powyższe podane prze I. D. okoliczności jednoznacznie w ocenie sądu wykluczają relację oskarżonego odnośnie przebiegu zdarzenia, a w szczególności na temat zachowania pokrzywdzonej i sposobu, w jaki autobus zahamował i tym samym potwierdzają, iż R. M. nie zachował wymaganej od niego szczególnej ostrożności i bezpiecznego odstępu pomiędzy autobusem a jadącym przez nim pojazdem. Trzeba też zwrócić uwagę, iż możliwości oskarżonego dokładnego obserwowania pasażerów w trakcie jazdy musiały być ograniczone, gdyż znajdowali się oni za nim, a w trakcie jazdy nie sposób jest obserwować stale w lustrze tego, co dzieje się wewnątrz pojazdu. Powyższe w sposób nie budzący żadnych wątpliwości wynika ponadto z wiarygodnych zeznań G. M. , który w sposób rzeczowy i obiektywny przedstawił znane mu fakty dotyczące wypadku. Jego zeznania uznać należy ponadto za wyważone, logiczne i wewnętrznie spójne. Nie był on wprawdzie naocznym świadkiem zdarzenia , jednak wiedzę o nim czerpał z relacji oskarżonego, wedle której winnym wypadku był właśnie on, który po zauważeniu samochodu wykonującego manewr skrętu w lewo w ulicę prostopadłą do ul. (...) , musiał zahamować awaryjnie, by uniknąć zderzenia z nim, wykluczając, by pojazd ów miał wyprzedzać autobus. Sąd podziela twierdzenie świadka, jakoby ta ostatnia wersja zdarzenia, przedstawiona przez oskarżonego była mało prawdopodobna, zważywszy na fakt, że odcinek drogi bezpośrednio przed skrzyżowaniem jest łukiem, a zatem nie sposób wyprzedzać tam autobusu przegubowego jakim kierował R. M. , gdyż wiązałoby się to z niemożliwością dostrzeżenia pojazdów jadących z naprzeciwka. Wspomniany funkcjonariusz Policji wykluczył ponadto, by mogło dojść do wpływania na wyjaśnienia oskarżonego i jego postawę procesową, wskazując jednocześnie na dokonywanie przez oskarżonego zmian wersji dotyczącej hamowania autobusu, co dowodzi labilność twierdzeń oskarżonego, starającego się tak ukształtować swoje wyjaśnienia, by uniknąć odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku drogowego. Ponadto zwrócił uwagę na zaobserwowane na miejscu zdarzenia charakterystyczne długie ślady hamowania, świadczące o tym, że musiało być ono gwałtowne. Należy też mieć na względzie, że jest on osobą zupełnie obcą dla oskarżonego, która na miejscu zdarzenia pojawiła się w związku z wykonywanymi obowiązkami służbowymi, co czyni go świadkiem zupełnie obiektywnym, nie mającym żadnego powodu, dla jakiego miałby bezpodstawnie obciążać oskarżonego. Twierdzenia oskarżonego jakoby autobus nie mógł osiągnąć dużej prędkości, a także że hamowanie nie mogło być gwałtowne z uwagi na uszkodzenie hamulca przystankowego nawet jeżeli odpowiadałyby prawdzie to należy zwrócić uwagę, iż nie oznacza to, że wykonany przez niego manewr hamowania wynikał z faktu nienależytego obserwowania przedpola jazdy, a w szczególności pojazdu go poprzedzającego. Ponadto trzeba wskazać, iż w sytuacji gdyby manewr hamowania dokonany przez niego nie byłby gwałtowny wówczas – opierając się choćby na zasadach doświadczenia życiowego – pokrzywdzona nie zsunęłaby się z siedzenia, tak jak miało to miejsce w realiach niniejszej sprawy, uwzględniając wyżej dokonane rozważania w zakresie zachowania pokrzywdzonej. Sporządzona w sprawie opinie sądowo – lekarska dotycząca stanu zdrowia pokrzywdzonej i charakteru odniesionych obrażeń oraz oceny ich związku z zaistniałym zdarzeniem, uznać należało za wiarygodną. Została ona wykonana przez biegłych dysponujących wiadomościami specjalnymi, stosownym doświadczeniem zawodowym, wnioski w nich wywiedzione są logiczne i spójne. Pozostałe dowody z dokumentów, w szczególności szkic miejsca wypadku, protokoły oględzin, czy dokumentację fotograficzną, także należało uznać za wiarygodne. Zostały one sporządzone przez uprawnione do tego osoby, w ramach ich kompetencji. Kierując się wyżej opisaną oceną materiału dowodowego, Sąd przyjął sprawstwo oskarżonego. Oskarżony swoim zachowaniem polegającym na tym, że w dniu 31 sierpnia 2016r. w S. na ul. (...) nieumyślnie spowodował wypadek drogowy, nieumyślnie naruszając obowiązujące w ruchu drogowym przepisy i zasady bezpieczeństwa w ten sposób, że będąc kierującym autobusem komunikacji miejskiej m – ki V. (...) linii (...) nr boczny (...) o nr rej. (...) , jadąc ul. (...) od strony ul. (...) w kierunku ul. (...) na skrzyżowaniu z ul. (...) nie zachował bezpiecznej odległości za poprzedzającym pojazdem, który zatrzymał się w związku z zaistniałą sytuacją na drodze w celu wykonania manewru skrętu w lewo, gwałtownie zahamował w wyniku czego pasażerka autobusu lat 78 zsunęła się z miejsca siedzącego na podłogę, w wyniku czego doznała ona tępego urazu podudzia lewego 1/3 dalszej bez kostnych zmian urazowych, krwiaka podczepcowego po stronie lewej potylicy z niewielkimi zmianami krwotocznymi przeciwległymi do krwiaka potylicy lekkiego stopnia wstrząśnienia mózgu na okres trwający dłużej niż 7 dni w rozumieniu art. 157 § 1 kk , wyczerpał ustawowe znamiona przestępstwa opisanego w art. 177 § 1 kk . Zgodnie z treścią art. 19 ust. 2 ustawy prawo o ruchu drogowym , kierujący pojazdem jest obowiązany hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia i utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu. Nie budzi wątpliwości, że oskarżony powyższemu obowiązkowi uchybił. W przeciwnym wypadku nie musiałby gwałtownie zahamować w sposób zagrażający zdrowiu a nawet życiu znajdujących się w autobusie pasażerów. Gdyby zaś oskarżony w sposób należyty zachował odstęp pomiędzy autobusem a samochodem skręcającym w lewo, miałby możliwość zatrzymania autobusu w łagodniejszy sposób oraz uniknięcia zsunięcia się pokrzywdzonej z siedzenia. Należy także wskazać, iż nawet nieprawidłowe zachowanie kierującego pojazdem poprzedzającym pojazd oskarżonego nie usprawiedliwiało go, gdyż w sytuacji, gdyby zachował dostateczną odległość przed pojazdem za którym jechał, wówczas uniknąłby konieczności gwałtownego hamowania. Równocześnie dokonując oceny zachowania pieszej, Sąd doszedł do przekonania, że nie sposób uznać, aby I. D. w jakimkolwiek stopniu przyczyniła się do zaistnienia zdarzenia. Zachowanie się oskarżonego należy uznać za szkodliwe społecznie w stopniu wyższym niż znikomy, albowiem dopuścił się on istotnego naruszenia zasad bezpieczeństwa, narażając tym samym zdrowie i życie innych uczestników ruchu drogowego i w efekcie tych naruszeń doszło do obrażeń u pokrzywdzonej. W sprawie nie zachodziły jakiekolwiek okoliczności, które wyłączałyby winę lub bezprawność czynu oskarżonego. Ocena okoliczności podmiotowo – przedmiotowych niniejszej sprawy prowadzi jednak do wniosku, iż zarówno wina jak i stopień społecznej szkodliwości czynu zarzuconego R. M. nie jest znaczny. Za takim wnioskiem przemawia waga i rodzaj naruszonych obowiązków. Oskarżony wprawdzie naruszył jedną z podstawowych zasad ruchu drogowego, jednak obrażenia pokrzywdzonej nie były bardzo rozległe. Sąd może warunkowo umorzyć postępowanie karne, jeżeli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy niekaranego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa ( art. 66 § 1 kk ). Natomiast w myśl art. 67 § 1 kk warunkowe umorzenie następuje na okres próby, który wynosi od roku do 3 lat i biegnie od uprawomocnienia się orzeczenia. Umarzając warunkowo postępowanie karne, sąd nakłada na sprawcę obowiązek naprawienia szkody w całości albo w części, a w miarę możliwości również obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, albo zamiast tych obowiązków orzeka nawiązkę ( art. 67 § 3 in principio kk ). Sąd ma w takim wypadku także możliwość orzeczenia obowiązków wymienionych w art. 72 § 1 pkt 1-3, 5 -6b, 7a lub 7b kk . Okoliczności popełnionego przez oskarżonego czynu, w świetle zebranego materiału dowodowego, nie budzą wątpliwości. Oskarżony nie był dotychczas karany, co biorąc pod uwagę jego wiek ma istotne znaczenie, do tego prowadzi ustabilizowany tryb życia. Nadto jest on kierowcą z wieloletnią praktyką w prowadzeniu pojazdów mechanicznych. Niewątpliwie niniejsze zdarzenie miało charakter incydentalny. Mając na uwadze powyższe należy stwierdzić, że warunkowe umorzenie prowadzonego przeciwko niemu postępowania karnego uzasadnia przypuszczenie, że będzie przestrzegał on porządku prawnego. Minimalny okres roku próby jest wystarczający dla zweryfikowania, czy oskarżony wyciągnie należyte wnioski z niniejszego postępowania, szczególnie czy będzie przestrzegał obowiązującego porządku prawnego. Umocni to u oskarżonego w szczególności przeświadczenie o skupieniu większej uwagi w zakresie przestrzegania zasad obowiązujących w ruch drogowym, co ma szczególne znaczenie z punktu widzenia wykonywanego przez niego zawodu kierowcy. Mając na uwadze okoliczności wypadku, Sąd uznał za celowe orzeczenie wobec oskarżonego obowiązku uiszczenia na rzecz pokrzywdzonej nawiązki w wysokości 500 zł. Zdaniem Sądu kwota powyższa jest adekwatna do stopnia uszczerbku, jaki odniosła pokrzywdzona, zarówno w sferze fizycznej – ból związany z urazem głowy i nogi, jak i w sferze psychicznej. Należy bowiem mieć na względzie fakt, że w związku ze zdarzeniem pokrzywdzona była hospitalizowana. Konsekwencje wypadku były dla niej dotkliwe i uciążliwe jeszcze po zdarzeniu, utrudniając funkcjonowanie w codziennym życiu. Należy bowiem dodatkowo zważyć na podeszły wiek I. D. . Zdaniem sądu kwota 500 zł będzie stanowić pewną odczuwalną dla pokrzywdzonej wartość, a jednocześnie nie będzie kwotą nadmierną, prowadząca do wzbogacenia. Jednocześnie kwota 500 zł będzie możliwa do uiszczenia przez oskarżonego bez istotnego uszczerbku dla jego utrzymania. Brak było podstaw dla zwolnienia oskarżonego z konieczności poniesienia kosztów sądowych szczególnie iż osiąga on dochody, wobec czego Sąd zasądził na podstawie art. 627 kpk w zw. z art. 629 kpk oraz art. 7 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (Dz. U. z 1983 r. Nr 61, poz 363 z późn. zm.) od R. M. na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, w tym wymierzył mu opłatę.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI