IV K 481/15
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy skazał K. J. za przekroczenie granic obrony koniecznej przy zadaniu ciosu nożem, wymierzając karę roku pozbawienia wolności.
Oskarżona K. J. została oskarżona o usiłowanie zabójstwa swojego konkubenta M. B. poprzez zadanie mu ciosu nożem. Sąd Okręgowy uznał, że oskarżona działała w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni zamach na swoje zdrowie, jednakże przekroczyła granice obrony koniecznej, stosując niewspółmierny środek obrony. W konsekwencji skazano ją za czyn z art. 156 § 1 pkt 2 kk w zw. z art. 25 § 2 kk na karę roku pozbawienia wolności.
Sprawa dotyczy K. J., oskarżonej o usiłowanie zabójstwa swojego konkubenta M. B. poprzez zadanie mu ciosu nożem kuchennym. Według aktu oskarżenia, czyn ten miał być popełniony w bezpośrednim zamiarze zabójstwa, jednakże zamierzonego celu nie osiągnięto z uwagi na udzieloną pomoc medyczną. Sąd Okręgowy w Lublinie, po przeprowadzeniu postępowania, ustalił, że K. J. działała w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni i bezprawny zamach ze strony M. B. na jej zdrowie. Oskarżona zadała mu cios nożem, powodując obrażenia zagrażające życiu. Sąd uznał jednak, że przekroczyła granice obrony koniecznej, stosując sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu. W związku z tym, K. J. została uznana za winną czynu z art. 156 § 1 pkt 2 kk w zw. z art. 25 § 2 kk i skazana na karę roku pozbawienia wolności. Na poczet kary zaliczono jej okres rzeczywistego pozbawienia wolności. Zasądzono również wynagrodzenie dla obrońcy z urzędu i zwolniono oskarżoną od kosztów sądowych.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, zadanie ciosu nożem w klatkę piersiową, nawet w obronie koniecznej, może stanowić przekroczenie granic obrony koniecznej, jeśli sposób obrony jest niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że oskarżona działała w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni zamach na swoje zdrowie. Jednakże, użycie noża i zadanie ciosu w klatkę piersiową zostało uznane za sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa, co stanowiło przekroczenie granic obrony koniecznej.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
skazanie za przekroczenie granic obrony koniecznej
Strona wygrywająca
K. J. (1)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| K. J. (1) | osoba_fizyczna | oskarżona |
| M. B. (1) | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| Marek Zych | inne | prokurator |
| Gizela Gruszczyńska | inne | prokurator |
| Piotr Zawada | inne | protokolant |
| M. S. | inne | obrońca z urzędu |
Przepisy (11)
Główne
k.k. art. 156 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 25 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 156 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 25 § 2
Kodeks karny
Pomocnicze
k.k. art. 13 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 148 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 11 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 63 § 1
Kodeks karny
k.p.k. art. 626 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.k. art. 25 § 3
Kodeks karny
k.k. art. 624 § 1
Kodeks karny
Argumenty
Skuteczne argumenty
Oskarżona działała w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni zamach na swoje zdrowie. Oskarżona była ofiarą przemocy domowej i wcześniejszych pobić ze strony pokrzywdzonego. Oskarżona nie miała zamiaru zabójstwa, a jedynie obrony. Oskarżona udzieliła pokrzywdzonemu pomocy po zdarzeniu i wezwała pogotowie.
Odrzucone argumenty
Oskarżona działała z bezpośrednim zamiarem zabójstwa. Użycie noża było niewspółmierne do zagrożenia i stanowiło przekroczenie granic obrony koniecznej.
Godne uwagi sformułowania
przekroczyła granice obrony koniecznej poprzez zastosowanie sposobu obrony niewspółmiernego do niebezpieczeństwa zamachu działania K. J. (1) nosiły charakter obronny, mający tylko i wyłącznie na celu ochronę własnego zdrowia nie sposób wymagać by broniący się musiał wcześniej poinformować napastnika o użyciu noża, nie musi też wykorzystywać wszelkich dostępnych środków dla odparcia zamachu zeznania złożone przez pokrzywdzonego na rozprawie w zakresie rozbieżności pomiędzy obiema wersjami zdarzeń są absolutnie niewiarygodne od strony psychologicznej i niezgodne z niepodważalnymi faktami. Zeznania te stoją w zdecydowanej sprzeczności z logicznym porządkiem przyczynowo-skutkowym, momentami tak poważnie, że można je traktować jako „absurdalne”.
Skład orzekający
Anna Folwarczna
przewodniczący-sprawozdawca
Arkadiusz Śmiech
sędzia
Irena Mateńko
ławnik
Czesław Mędykowski
ławnik
Grażyna Peret
ławnik
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja granic obrony koniecznej w kontekście przemocy domowej i użycia niebezpiecznych narzędzi."
Ograniczenia: Konkretne okoliczności sprawy, w tym stopień upojenia alkoholowego i wcześniejsze relacje między stronami, mogą ograniczać bezpośrednie zastosowanie orzeczenia w innych sprawach.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa porusza trudny temat przemocy domowej i obrony koniecznej, pokazując złożoność oceny prawnej w sytuacjach ekstremalnych. Pokazuje, jak sąd analizuje motywacje i środki obrony w kontekście wcześniejszych doświadczeń ofiary.
“Czy obrona przed agresorem w domu zawsze jest usprawiedliwiona? Sąd rozstrzyga o granicach obrony koniecznej.”
Sektor
inne
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt IV K 481/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 czerwca 2016 r. Sąd Okręgowy w Lublinie w IV Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący – Sędzia SO Anna Folwarczna (sprawozdawca) Sędziowie: Sędzia SO Arkadiusz Śmiech Ławnicy: Irena Mateńko, Czesław Mędykowski, Grażyna Peret Protokolanci: st. sekr. sąd. Piotr Zawada przy udziale Prokuratora: Marka Zycha, Gizeli Gruszczyńskiej po rozpoznaniu na rozprawach w dniach: 9 marca 2016 r., 31 marca 2016 r., 27 kwietnia 2016 r., 9 maja 2016 r., 6 czerwca 2016 r., sprawy K. J. (1) , c. W. i D. z domu P. , ur. (...) w L. , oskarżonej o to, że: I. w dniu 17 lipca 2015 r. w L. przy ul. (...) , działając w bezpośrednim zamiarze zabójstwa M. B. (1) , zadała mu jeden cios nożem kuchennym o długości ostrza 9 cm w okolice lewej strony klatki piersiowej, powodując obrażenia ciała w postaci rany kłutej lewej strony klatki piersiowej w okolicy lewego obojczyka, drążącej do lewej jamy opłucnowej i powodującej uszkodzenia płata górnego płuca lewego, które to obrażenia skutkowały u wyżej wymienionego powstaniem choroby realnie zagrażającej życiu, lecz zamierzonego celu nie osiągnęła z uwagi na udzielenie pomocy lekarskiej pokrzywdzonemu, tj. o czyn z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 148 § 1 kk w zb. z art. 156 § 1 pkt 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk . I. K. J. (1) uznaje za winną tego, że w dniu w dniu 17 lipca 2015 r. w L. przy ul. (...) , działając w obronie koniecznej odpierając bezpośredni bezprawny zamach M. B. (1) na swoje zdrowie, zadała mu jeden cios nożem kuchennym o długości ostrza 9 cm w okolice lewej strony klatki piersiowej, powodując obrażenia ciała w postaci rany kłutej lewej strony klatki piersiowej w okolicy lewego obojczyka, drążącej do lewej opłucnej i powodującej uszkodzenia płata górnego płuca lewego, które to obrażenia skutkowały u wyżej wymienionego powstaniem choroby realnie zagrażającej życiu, przy czym K. J. (1) przekroczyła granice obrony koniecznej poprzez zastosowanie sposobu obrony niewspółmiernego do niebezpieczeństwa zamachu, tj. czynu z art. 156 § 1 pkt 2 kk w zw. z art. 25 § 2 kk i za to na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 kk skazuje na karę roku pozbawienia wolności; II. na mocy art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zalicza oskarżonej okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 17 lipca 2015 roku do dnia 31 marca 2016 roku; III. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokata M. S. – Kancelaria Adwokacka, ul. M. C. S. 18/1, L. , kwotę 1697,40 złotych (tysiąc sześćset dziewięćdziesiąt siedem złotych czterdzieści groszy) tytułem wynagrodzenia za obronę K. J. (1) wykonaną z urzędu; IV. zwalnia K. J. (1) od ponoszenia kosztów sądowych ustalając, że wchodzące w ich skład wydatki ponosi Skarb Państwa. SSO Anna Folwarczna SSO Arkadiusz Śmiech Irena Mateńko C. G. P. IV K 481/15 UZASADNIENIE Po przeprowadzeniu przewodu sądowego Sąd Okręgowy w Lublinie, ustalił następujący stan faktyczny : K. J. (1) oraz M. B. (1) znali się od 12 lat i od ponad roku pozostawali ze sobą w nieformalnym związku. Zamieszkiwali wspólnie w mieszkaniu M. B. (1) przy ul. (...) w L. . Wyżej wymieniony pracował fizycznie na budowie, natomiast K. J. (1) nie była nigdzie zatrudniona. Początkowo ich związek układał się zgodnie, jednakże z biegiem czasu stawał się coraz bardziej burzliwy. Wielokrotnie rozstawali się, a następnie godzili i wracali do siebie. W czasie awantur niejednokrotnie interweniowała Policja. Zdaniem matki partner zmuszał K. J. (1) do kradzieży oraz sam kradł w sklepach drobne rzeczy, które następnie sprzedawali, co stanowiło ich źródło utrzymania. Uzyskane w ten sposób pieniądze w znacznej mierze przeznaczali na zakup alkoholu oraz narkotyków. M. B. (1) stosował wobec K. J. (1) przemoc fizyczną i psychiczną. Rodzina oraz sąsiedzi wielokrotnie widzieli ją pobitą przez konkubenta. (dowód: kwestionariusz wywiadu środowiskowego, zbiór A - k. 126- 127v, dane osobopoznawcze, zbiór A, k. 109, zeznania świadka M. B. , zbiór „c”, k. 191- 197v, zeznania świadka A. K. (1) , zbiór „c”, k. 21-22v, M. W. (1) , zbiór „c”, k. 109-110v, zeznania świadka D. P. , zbiór „c” k. 240-241, zbiór „a”, k. 148v- 149, wyjaśnienia oskarżonej K. J. , k. 112, zeznania świadka K. S. zbiór „c”, k. 106-107v, zeznania świadka S. K. , k, 202v-203v, zeznania świadka A. K. , k. 205-205v ). Dnia 17 lipca 20115 roku, przed godziną 8 rano na telefon komórkowy matki K. D. P. , zadzwonił pokrzywdzony M. B. (1) . Oskarżona w tym czasie zamieszkiwała u matki, gdyż rozstała się z konkubentem i wyprowadziła się z jego mieszkania, z uwagi na stosowaną wobec niej przemoc. K. J. (1) nie posiadała swojego telefonu komórkowego, ponieważ został on zniszczony w czasie jednej z awantur przez pokrzywdzonego. D. P. (2) przekazała słuchawkę córce, która po rozmowie z konkubentem zdecydowała się pojechać do jego mieszkania. K. J. (1) z przeprowadzonej rozmowy telefonicznej wywnioskowała, iż M. B. (1) był trzeźwy. Do mieszkania pokrzywdzonego przyjechała około godziny 12. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że spożywał on alkohol, jednakże zachowywał się spokojnie. Powodem, dla którego M. B. (1) chciał się spotkać i porozmawiać z oskarżoną było ich rozstanie i wyprowadzka oskarżonej. Przekonywał oskarżoną, aby do niego wróciła. Mówił, że ją kocha i chce, żeby znowu byli razem. K. J. (1) nie chciała się na to zgodzić, mając w pamięci dotychczasowe zachowanie partnera. Początkowo rozmowa przebiegła spokojnie, do czasu kiedy pojawiła się sprawa pasierba pokrzywdzonego. Wówczas z uwagi na różnice zdań zaczęli się kłócić. Pokrzywdzony wstał, podszedł do K. J. (1) i uderzył ją pięścią w prawą stronę twarzy. Oskarżona upadła na podłogę, kiedy leżała na plecach, pokrzywdzony zaczął ją kopać po całym ciele. K. J. (1) zasłaniała twarz rękoma. Następnie pokrzywdzony zaczął dusić ją za szyję dwoma rękami, krzyczał i wyzywał słowami obelżywymi (wyjaśnienia K. J. , k. 43). W pewnym momencie K. J. (1) udało się wstać i oddalić od pokrzywdzonego, jednakże po chwili zobaczyła, że ponownie się do niej zbliża. Obawiając się, że zostanie znowu pobita sięgnęła po nóż o długości ostrza 9 cm, leżący na stole i ugodziła nim M. B. (1) . Po zadanym ciosie M. B. (1) poszedł do łazienki. Za nim podążyła również K. J. (1) . W momencie kiedy wszedł on do łazienki upadł i uderzył głową o wannę, a następnie o muszlę klozetową, oskarżona zaczęła oblewać ranę zimną wodą i uciskać znalezioną w łazience bluzką. Przerwała tę czynność, aby zadzwonić po pogotowie. K. J. (1) zanim przyjechała karetka zdążyła wrzucić nóż za szafkę w kuchni. Po krótkiej chwili było na miejscu pogotowie. (dowód: wyjaśnienia oskarżonej K. J. , k, 42-44, 110 -113, zeznania świadka M. B. , , zbiór „c” k. 191-197, zbiór „a”, k. 146-147v, opinia, k.73-74, protokół oględzin miejsca, k. 15-26, opinia w sprawie obrażeń ciała K. J. , k.169- 171, opinia w sprawie obrażeń ciała M. B. , k. 172-174, protokół oględzin rzeczy, k. 245-249, zeznania świadka A. K. , zbiór „c” k. 21-22, zeznania świadka G. S. , zbiór „c”, k. 112-113v,) Po przyjdzie karetki pogotowia pokrzywdzony był nieprzytomny, pokrwawiony, czuć było od niego woń alkoholu. Ratownicy medyczni w mieszkaniu oprócz pokrzywdzonego zastali jeszcze oskarżoną, która przedstawiła się jako konkubina. M. B. (1) udzielono niezbędnej pomocy medycznej, po czym przewieziono na (...) , przy ul. (...) w L. . Załoga karetki pogotowia zawiadomiła o zdarzeniu Policję. (dowód: zeznania świadka T. W. , zbiór „c” , k. 129-130, zeznania świadka W. N. , zbiór „c” , k. 132-133, zeznania świadka S. G. , zbiór „c”, k. 135-136, zeznania świadka B. K. , zbiór „c”, k. 138-139, zeznania świadka J. K. , zbiór „c”, k. 141-142, zeznania świadka S. K. , zbiór „c”, k. 144-145 ). W tym czasie K. J. (1) posprzątała mieszkanie, a następnie pojechała do szpitala, do którego przewieziono M. B. (1) . Na miejscu udzielono jej informacji, iż pokrzywdzony został zabrany na badania. Po chwili przyjechali funkcjonariusze Policji, którzy zatrzymali oskarżoną. (dowód: wyjaśnienia oskarżonej K. J. , k. 42-44, zeznania świadka G. S. zbiór „c”, k. 112-113, protokół oględzin miejsca, zbiór „a” k. 95, protokół zatrzymania osoby, zbiór „a” k. 4-4v). Z przeprowadzonych badań trzeźwości wynika, iż K. J. (1) bezpośrednio po zdarzeniu miała 0,73 mg/dm 3 alkoholu w wydychanym powietrzu , zaś M. B. (1) , o godzinie 18.50 - 1,88 promila alkoholu. (dowód: protokół z przebiegu badania k. 7, interpretacja wyniku, k. 218-218v). W wyniku zdarzenia M. B. (1) doznał obrażeń ciała w postaci rany kłutej lewej strony klatki piersiowej w okolicy lewego obojczyka, drążącej do lewej opłucnej i powodującej uszkodzenia płata górnego płuca lewego, które to obrażenia skutkowały u wyżej wymienionego powstaniem choroby realnie zagrażającej życiu. (dowód: opinia w sprawie obrażeń ciała M. B. , k. 36-37, 172-174, 268-271). U K. J. (1) , po przeprowadzeniu badań w dniu 17 lipca 2015 roku stwierdzono obrażenia ciała w zakresie lewej strony karku, ramienia i dłoni lewej oraz śluzówki wargi dolnej, które mogły powstać w wyniku zadziałania na wskazane okolice ciała przez narzędzie tępe, twarde, którym są także części ciała ludzkiego, jak na przykład pięści. (dowód: opinia wydana w sprawie obrażeń ciała K. J. , k. 169-171). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o przytoczone dowody. K. J. (1) przesłuchana w dniu 18 lipca 2015 roku na Policji (k. 41-44) przyznała się do popełniania stawianych jej zarzutów. Złożyła obszerne i szczegółowe wyjaśnienia, które stały się podstawą ustalenia stanu faktycznego w sprawie. Wyjaśnienia te podtrzymała w całości składając je w tym samym dniu przed prokuratorem (k. 48-49). Przyznała się do popełnienia zarzuconych jej czynów. Dodatkowo wyjaśniła, iż zdarzenie objęte aktem oskarżenia, było jedynym takim zdarzeniem w którym wzięła podczas awantury nóż do ręki. Dodała, iż nigdy wcześniej nie zdarzyły się sytuacje, aby groziła pokrzywdzonemu nożem, ani żeby biła pokrzywdzonego, czy spowodowała u niego rany. Podała, iż miały miejsce takie sytuacje, że to pokrzywdzony bił ją, na przykład kijem od szczotki, że z tego powodu leciała jej krew z nosa lub buzi. Wyjaśniła, iż wycierała się wówczas o niego i w konsekwencji M. B. (1) był ubrudzony jej krwią. K. J. (1) wyjaśniła, iż zadrapania i rany na ramionach i klatce piersiowej, które stwierdzono u M. B. (1) powstały wcześniej. W trakcie przesłuchania oskarżona ponownie podała, iż nie zastanawiała się w jakie miejsce celuje nożem. Od razu kiedy wzięła go do ręki, ugodziła nim pokrzywdzonego. Oskarżona wyjaśniła, iż w trakcie zdarzenia była w szoku, amoku, ponieważ pokrzywdzony bił ją szereg razy. K. J. (1) składając wyjaśnienia na posiedzeniu w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania w dniu 18 lipca 2015 roku (k. 52-54) dodała, iż M. B. (1) zaatakował ją pierwszy, ona się broniła z obawy o własne życie. Podkreśliła, iż czuła się zagrożona. Zaznaczyła, że pokrzywdzony był od niej silniejszy. W dniu 12 listopada 2015 roku oskarżona odmówiła składania wyjaśnień (k. 254-255). K. J. (1) na rozprawie przed Sądem w dniu 9 marca 2016 roku przyznała się do ugodzenia nożem M. B. (1) , nie przyznała się jednak do tego, że chciała go zabić. Po odczytaniu wyjaśnień złożonych w postępowaniu przygotowawczym potwierdziła je w całości, a nadto złożyła wyjaśnienia uzupełniające. Oskarżona podała, iż na pewno nie chciała zabić pokrzywdzonego, że bardzo żałuje tego co się stało. Podkreślała, że była bita przez pokrzywdzonego w związku z czym interweniowała policja. W okresie wcześniejszego pożycia ani razu nie spowodowała ran u pokrzywdzonego, nie groziła mu zabójstwem, nigdy nie używała w stosunku do niego noża. Nie potrafiła wyjaśnić rozbieżności dotyczących ilości ciosów zadanych jej w twarz przez pokrzywdzonego. Wyjaśniła nadto, iż pokrzywdzony kopał ją, ale nie wiedziała ile razy. Stwierdziła, że świadkami tych zdarzeń byli sąsiedzi, którzy widzieli jak wielokrotnie pokrzywdzony dusił ją i bił. Świadczy również o tym jej pobyt w szpitalu przy ul. (...) w L. . Miała wtedy zszywaną ranę głowy. Podała, iż mogło to być 1 lub 2 listopada 2014 lub 2015 r. Podkreśliła, że interwencje policji miały związek z zachowaniem pokrzywdzonego, jednakże po jej przyjeździe pokrzywdzony uciekał albo niszczył telefon. Podała, iż jest praworęczna. Nie widziała, gdzie uderzyła nożem pokrzywdzonego, kierował nią impuls. Wyjaśniła, że stali od siebie w odległości około 50 cm. Podkreślała, że nie miała świadomości jakie skutki może wywołać wbicie noża w klatkę piersiową. Nie pamiętała jakiej długości było ostrze noża. W momencie jak odepchnęła pokrzywdzonego, on ją prowokował, chciał bić, wyzywał wulgarnie, szarpał za ręce. Stali w niewielkiej odległości od stolika, na wyciągnięcie ręki. Po ugodzeniu nożem chciała szybko ratować pokrzywdzonego i zadzwoniła po karetkę. Dodała, iż w przeszłości było wiele incydentów, w których była pobita przez M. B. (1) . Jedne rany goiły się, a drugie powstawały. W dniu zdarzenia na jej ciele znajdowały się ślady wcześniejszych pobić, np. na lewym oku miała zasinienie, posiadała podbiegnięcia krwawe na nogach. Pokrzywdzony poparzył ją wrzątkiem na udach. Niejednokrotnie bił szczotką od mopa. W dniu zdarzenia widoczne były siniaki na rękach, czy barku. W wyniku duszenia miała obrażenia na karku. W wyniku kopnięć powstały siniaki w okolicach żeber, na nodze, na rękach, na przedramieniu. Wyjaśniła, że dopiero po kilku dniach już w areszcie śledczym zaczęła odczuwać skutki pobicia. Siniaki pojawiły się po kilku dniach. Była badana przez lekarza biegłego w ten sam dzień co zajście, około godziny 18:00. Siniaki były już gdzieniegdzie widoczne, np. na szyi, ramieniu. Na twarzy miała obrażenia w postaci siniaków pod prawym okiem, określiła to jako „gulkę”, a pod lewym okiem siniaka, który pojawił się po wcześniejszym uderzeniu przez pokrzywdzonego. W dniu zdarzenia widoczne były obrażenia na dłoni, palcu. W momencie kiedy wyprowadziła cios nożem, obawiała się o swoje życie, bała się pokrzywdzonego, ale ciągle wierzyła, że on się zmieni. Chciała go ratować, nie chciała żeby umarł. Od razu pojechała na izbę przyjęć dowiedzieć się co się z nim dzieje. W areszcie śledczym nie pokazywała obrażeń w późniejszym okresie. Nie zgłaszała się do lekarza. Po dwóch tygodniach przeniesiono ją do innej celi, wówczas skierowano do lekarza. Jedyną osobą w celi, która widziała obrażenia była M. C. (1) . Sąd Okręgowy zważył, co następuje: W pierwszej kolejności wskazać należy, że w trakcie zdarzenia będącego przedmiotem niniejszej sprawy, nie było obecnych innych osób poza K. J. (1) i M. B. (1) , z tego względu, Sąd ze szczególną wnikliwością musiał ocenić podawane przez nich relacje, w szczególności, że pokrzywdzony znajdował się pod znacznym wpływem alkoholu (k. 218-218v). Analizując zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd ocenił, że wyjaśnia K. J. (1) składane bezpośrednio po zatrzymaniu, jak i na rozprawie zasługują na obdarzenie wiarą. Składając je w sposób przez siebie zapamiętany, szczegółowo opisała przebieg zdarzenia, jak też okoliczności poprzedzające sam czyn. Za wiarygodne Sąd uznał wyjaśniania oskarżonej w zakresie w jakim przyznała się do ugodzenia nożem kuchennym swojego konkubenta. K. J. (1) zarówno na etapie śledztwa jak i w toku postępowania sądowego podała, że obrażenia jakich doznał pokrzywdzony powstały na skutek zadania mu jednego ciosu nożem, który trzymała w ręku. Podczas pierwszego przesłuchania na Policji w dniu 18 lipca 2015 roku (k.43), a następnie podczas rozprawy przez Sądem w dniu 9 marca 2016 r. (k. 111) wyjaśniła, że był to nóż kuchenny z pomarańczową rękojeścią, z długością ostrza około 10 cm (wykaz dowodów rzeczowych k. 15, pozycja 1). Okoliczność ta znajduje potwierdzenie zarówno w zeznaniach pokrzywdzonego, które Sąd uznał ze wiarygodne (zbiór „c” , k. 191-197v), opiniach o obrażeniach ciała doznanych przez M. B. (1) (zbiór „a”, k. 36-37, 172-174) jak również w opinii z zakresu badań DNA (akta, k. 73-80). Wprawdzie w początkowych relacjach kierowanych do załogi pogotowia ratunkowego, sugerowała, że nie znała okoliczności w jakich M. B. (1) doznał urazu nożem (zeznania świadków zbiór C – T. W. , k. 129-130, W. N. , k. 132-133, B. K. , k. 138-139, S. K. , k. 144-145) to jednak tej okoliczności nie potwierdziła podczas składanych kolejnych wyjaśnień zarówno na policji, w prokuraturze, a także przed Sądem. Z zeznań świadków T. W. (2) , W. N. (2) , S. G. (2) , J. K. (2) , B. K. (2) , S. K. (3) , wynika, że kiedy przyjechali do mieszkania przy ul. (...) w L. zastali pokrzywdzonego M. B. (1) , który leżał w łazience, był nieprzytomny, bez kontaktu słownego, wokół było sporo krwi. W mieszkaniu znajdowała się jeszcze tylko oskarżona. Zeznania ww. świadków są ze sobą zgodne i wzajemnie się uzupełniają, tworzą jedną logiczną całość, dlatego Sąd obdarzył je wiarą. W zakresie wyjaśnień odnoszących się do zasadniczej fazy zdarzenia, Sąd uznał za wiarygodne twierdzenia oskarżonej K. J. (1) , że powodem, dla którego chwyciła do ręki nóż kuchenny była próba powstrzymania M. B. (1) przed atakiem skierowanym wobec jej osoby, szczególnie, iż w tym dniu będąc pod wpływem znacznej ilości spożytego alkoholu zachowywał się on wobec niej agresywnie, awanturował się i uderzył ją w twarz oraz kopał po ciele, o czym świadczy opinia w sprawie obrażeń ciała K. J. (1) z dnia zdarzenia (k. 169-171) . Obdarzone wiarą wyjaśnienia oskarżonej nie stoją w sprzeczności z opinią dotyczącą obrażeń ciała K. J. z dnia 25 kwietnia 2016 roku (k. 184-188). Z opinii tej wynika bowiem, że badający nie zbierał wywiadu pod kątem dolegliwości bólowych oskarżonej, jedynie w tejże opinii stwierdzono takie obrażenia z których „wydobywała się treść krwista lub widoczna była zaschnięta krew”. Jednocześnie biegły wskazał, iż dolegliwości bólowe mogą pojawić się bezpośrednio po urazie, natomiast czas ich utrzymania się jest różny i niemożliwy do precyzyjnego określenia. Biegły nadto stwierdził, iż na czas pojawienia się podbiegnięcia krwawego ma zarówno wpływ siła z jaką zadawany jest uraz oraz okolica ciała. W związku z tym, podbiegnięcia krwawe zlokalizowane w obrębie luźnej i cienkiej tkanki pojawią się natychmiast po urazie, natomiast w tkankach miękkich, jak np. brzuch mogą powstać po kilku dniach. Podkreślenia wymaga przy tym fakt, iż badanie oskarżonej miało miejsce w dniu 17 lipca 2015 roku, o godzinie 21.00, czyli po sześciu godzinach od jej zatrzymania. Wypływa stąd logiczny wniosek, że mogły one powstać później, czego dowodem są zeznania M. C. (1) , z których wynikało, że pokrzywdzony zachowywał się wobec oskarżonej w dniu zdarzenia agresywnie. Świadek zeznała, iż przebywała z oskarżoną w jednej celi w Areszcie Śledczym w L. . Widziała wówczas u niej zasinienie pod okiem oraz siniaki na rękach oraz nogach. Oskarżona mówiła jej, że obrażenie te powstały na skutek pobicia przez konkubenta, że doszło pomiędzy nimi do szarpaniny, podczas której pokrzywdzony bił ją i kopał, wskutek czego wzięła do ręki nóż i ugodziła nim M. B. (1) ( zeznania M. C. , k. 191). Świadkowie D. P. (2) , M. W. (1) , A. K. (1) , G. S. (2) , A. K. (4) oraz S. K. (4) w złożonych zeznaniach potwierdzili fakt, iż M. B. (1) nadużywał alkoholu i po jego spożyciu wszczynał awantury, podczas których ubliżał oskarżonej słowami wulgarnymi. Zeznania tych świadków, znajdują również potwierdzenie w zeznaniach R. B. , ojca pokrzywdzonego, który w prawdziwe nie znał relacji łączących M. B. (1) i K. J. (1) , jednakże zeznał, iż syn nadużywał alkoholu (zeznania świadków A. K. , zbiór „c” k. 21v, 22, 114v, D. P. , k. 240v - 241, 149, M. W. , k. 109v, G. S. , k. 112-113, R. B. , k. 96v, S. K. , k,. 203v-204v, A. K. , k. 205-206). Z zeznań świadków A. K. (1) , M. W. (1) , K. S. (2) , S. K. (4) oraz A. K. (4) - najbliższych sąsiadów wynika, że K. J. (1) skarżyła się na zachowanie pokrzywdzonego. Widzieli u niej ślady po pobiciu oraz jak uciekała przed pokrzywdzonym, który łapał ją za włosy, szarpał i kopał. Świadkowie zeznali, iż słyszeli jak oskarżona wzywała pomocy, jednakże nikt nie reagował, ponieważ nie chciał się wtrącać. Świadek D. P. (2) (k.148v-149), matka oskarżonej stwierdziła, iż oskarżona wielokrotnie skarżyła się do niej na konkubenta, że nadużywał alkoholu, używek, później wszczynał awantury. Widziała, że oskarżona była wielokrotnie pobita. K. J. (1) mówiła do niej, że obrażenia te powstały na skutek agresywnej postawy konkubenta. Dowodem świadczącym o tym, że oskarżona mówiła prawdę jest zaświadczenie lekarskie, które precyzuje obrażenia, jakich doznała w wyniku ataku ze strony M. B. (1) w dniu 2 listopada 2014 roku. (zeznania świadków A. K. , k. 114-114v, M. W. , k. 117, K. S. , k. 106v, 116, S. K. , k. 202v-203v, A. K. , k. 205-205v, dokumentacja z leczenia szpitalnego K. J. , k. 135-140, 142-142v). W ocenie Sądu omówione zeznania ww. świadków są wiarygodne i potwierdzają fakt, iż M. B. (1) zachowywał się nagannie wobec oskarżonej po spożyciu alkoholu, a awantura tego krytycznego dnia była kolejną z wielu, jakie miały miejsce wcześniej. Wiarygodności oskarżonej nie podważają zeznania świadka S. K. (4) , który podał, iż na dzień lub dwa przed przedmiotowym zdarzeniem spotkał oskarżoną, która siedziała przed klatką schodową domu, w którym mieszkała z M. B. (1) . K. J. (1) pokazała mu wówczas nóż, który miała schowany w torebce. Powiedziała, że czeka na pokrzywdzonego i „wsadzi mu ten nóż”. Na rozprawie w dniu 9 maja 2016 roku okazano świadkowi przedmiot zdarzenia. Świadek stanowczo zaprzeczył, że był to ten sam nóż, który pokazywała mu oskarżona (zeznania świadka S. K. , k. 202v-203v). Sąd podzielił treść złożonych przez S. K. (4) zeznań, jednakże w ocenie Sądu nie mogą one przesądzać o tym, że oskarżona planowała już wcześniej pozbawić życia M. B. (1) . Świadczą natomiast o tym, iż K. J. (1) jako osoba, wobec której pokrzywdzony wielokrotnie stosował przemoc fizyczną i psychiczną znajdowała się w takim stanie emocjonalnym, że obawiała się o swoje życie (opinia biegłych psychiatrów, rozprawa k. 215v). Sąd miał na uwadze, iż w chwili czynu K. J. (1) znajdowała się pod wpływem alkoholu ( k.7), jednakże i taka okoliczność zdaniem Sądu, nie może mieć wpływu na ocenę jej wiarygodności. W toku postępowania przygotowawczego wywołano opinię sądowo-psychiatryczną. Biegli wskazali, że w krytycznym czasie K. J. (1) była pod wpływem alkoholu, jednakże jej zachowanie było zborne, celowe i dostosowała je do zmieniających się okoliczności. Wykluczyli u oskarżonej w tym czasie zaburzenia świadomości. Podnieśli, iż K. J. (1) w czasie objętym aktem oskarżenia znajdowała się w stanie zwykłego upojenia alkoholem i miała zachowaną zdolność do rozpoznawania tego czynu oraz mogła pokierować swoim postępowaniem (opinia sądowo-psychiatryczna, zbiór „a”, k. 120-125). Biegli podtrzymali treść sporządzonej opinii na rozprawie w dniu w dniu 26 czerwca 2016 roku. Dodatkowo podnieśli, iż u K. J. (1) stwierdzili silne wzburzenie, jako reakcję fizjologiczną na ostry stres, nie zaś w rozumieniu art. 25 § 3 k.k. (opinia uzupełniająca, k. 215v). Sąd podzielił treść sporządzonej opinii pisemnej i uzupełnionej na rozprawie, gdyż została sporządzona przez osoby posiadające wymaganą fachową wiedzę. W ocenie Sądu opinia jest spójna, logiczna i nie zawiera w sobie sprzeczności. Sąd obdarzył wiarą zeznania świadka M. B. (1) , złożone na etapie postępowania przygotowawczego (zbiór „c”, k.191-197v) z udziałem biegłego psychologa, gdzie potwierdził, iż został ugodzony nożem przez K. J. (1) . Nie pamiętał wprawdzie samego momentu, kiedy oskarżona wbiła nóż, jednakże dość szczegółowo opisał wydarzenia poprzedzające zajście. Zeznając, że tego dnia w mieszkaniu spożywali alkohol. W trakcie tego picia doszło do kłótni, a następnie do wyżej opisanego zajścia. Świadek nie pamiętał co działało się później, ponieważ stracił przytomność, obudził się dopiero w szpitalu. Biegły w wydanej opinii sądowo-psychologicznej sporządzonej na podstawie udziału w przesłuchaniu, jego obserwacji i analizy akt, uznał, że pokrzywdzony jest osobą sprawną intelektualnie, a jego ogólna zdolność postrzegania, zapamiętywania i odtwarzania zdarzeń była zachowana w dacie czynu. W ocenie biegłego okoliczność, iż w dniu zdarzenia M. B. (1) znajdował się w stanie silnego upojenia alkoholowego miała wpływ na to, że nie był on w stanie w pełni odtworzyć okoliczności zdarzenia, którego dotyczy sprawa, nie jest zaś to efektem zaburzeń poznawczych o charakterze stałym (zbiór „a” k. 226-228). M. B. (1) na rozprawie w dniu 31 marca 2016 r. (akta, k. 146v-147v) zaprzeczył wcześniej składanym zeznaniom. Podał, iż sam nadział się na nóż, kiedy szedł w kierunku oskarżonej, a ona obawiając się, że chce ją uderzyć zasłoniła się ręką w której trzymała ten przedmiot, powodując u niego powstanie obrażeń. Świadek zeznał, iż w dniu zdarzenia „pił z oskarżoną alkohol i palił mefedron”. Oskarżony zaprzeczył, żeby kiedykolwiek stosował przemoc w stosunku do oskarżonej. Sąd nie dał wiary zeznaniom pokrzywdzonego w tym zakresie, bowiem stoją one w sprzeczności z wyjaśnieniami oskarżonej (k. 43, 49, 53), która przyznała się do ugodzenia nożem M. B. (1) , opinią dotyczącą obrażeń ciała doznanych przez K. J. (1) (zbiór „a”, k. 169-171), dokumentacją medyczną (akta, k. 135-140, 142-142v), które potwierdzają obrażenia, jakich doznała ze strony pokrzywdzonego, zeznaniami A. K. (1) (akta, k. 114-114v), M. W. (1) (akta, k. 117), K. S. (2) (zbiór „c”, k. 106v), S. K. (4) (akta, k. 202v-203v|), A. K. (4) (akta, k. 205-205v) – sąsiadów oraz matki oskarżonej - D. P. (2) (zbiór „c”, k. 240v), którzy wielokrotnie byli świadkami agresji pokrzywdzonego wobec oskarżonej, a nadto treści opinii z zakresu toksykologii, z której wynikało, iż w próbce krwi pobranej od M. B. (1) w dniu 17 lipca 2015 roku stwierdzono jedynie midaziolam oraz lidokainę, a leki te mogły zostać podane w trakcie leczenia w szpitalu. W próbce krwi nie stwierdzono natomiast związków chemicznych charakterystycznych dla środków odurzających i substancji o działaniu psychotropowym (opinia, k. 90-93). Ponadto z uzupełnionej opinii biegłego psychologa wynika, że zeznania świadka złożone przed Sądem przedstawiają jego aktualną postawę wobec zdarzenia i oskarżonej, gdzie powodowany on czynnikami emocjonalno-motywacyjnymi przedstawia zupełnie inna wersję wydarzeń niż podczas przesłuchania w toku postępowania przygotowawczego. W ocenie biegłego zeznania złożone przez pokrzywdzonego na rozprawie w zakresie rozbieżności pomiędzy obiema wersjami zdarzeń są absolutnie niewiarygodne od strony psychologicznej i niezgodne z niepodważalnymi faktami. Zeznania te stoją w zdecydowanej sprzeczności z logicznym porządkiem przyczynowo-skutkowym, momentami tak poważnie, że można je traktować jako „absurdalne”. (k. 199-201). Sąd podzielił treść opinii pisemnej, a następnie uzupełnionej na rozprawie, gdyż sporządziła ją osobę posiadającą wymaganą fachową wiedzę. Jest ona logiczna, spójna, nie zawiera w sobie sprzeczności. Sąd podzielił także opinię dotyczącą obrażeń ciała doznanych przez pokrzywdzonego M. B. (1) , sporządzoną przez biegłych z Zespołu Lekarzy (...) w Sprawach Karnych i Cywilnych (zbiór „a” k.36-37172-174, 268-271, akta k. 148v), gdyż sporządzone został przez osoby o specjalistycznej wiedzy. Mając na uwadze powyższe opinie biegłych, jak również omówione wyżej dowody Sąd uznał, iż oskarżona wyprowadziła cios w kierunku pokrzywdzonego prostując swoją rękę, w której trzymała nóż. Zebrane dowody nie wykazały, aby zadała cios z tak zwanego zamachu, jak również, aby zadawała kolejne ciosy, które mogłyby dowodzić o jej zdeterminowanym dążeniu do pozbawienia życia M. B. (1) . Był to cios odruchowy w sytuacji, gdy oskarżana zauważyła, że M. B. (3) ponownie zbliżał się do niej i kolejny raz chciał ją bić. Postawa K. J. (1) była spowodowana przeświadczeniem, że pokrzywdzony tak jak już wiele razy wcześniej to robił, będzie wymierzał jej kolejne ciosy. Aby tego uniknąć użyła przedmiotu niewspółmiernego do okoliczności w jakiej się znalazła, przekraczając w ten sposób granice obrony koniecznej. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonej, że motywem jej działania nie był zamiar pozbawienia życia pokrzywdzonego. Takie wnioskowanie nie znajduje oparcia w żadnym z zebranych w sprawie dowodów, a sam skutek nie może przesądzić o takim zamiarze sprawcy. Okoliczność, iż K. J. (1) przyznała się do popełnienia zarzuconego jej czynu w istocie dotyczył tego, że ugodziła nożem M. B. (1) , bez zamiaru pozbawienia go życia. Za wiarygodnością wyjaśnień K. J. (1) odnoszących się do braku towarzyszącego jej w zachowaniu zamiaru zabójstwa przemawia również sposób jej postępowania po dokonanym przestępstwie, niemal natychmiastowa reakcja zmierzająca do zatamowania krwi, telefoniczne powiadomienie pogotowia ratunkowego, reakcja emocjonalna, które dowodzą, że wyprowadzając cios oskarżona nie tylko nie zamierzała pozbawić życia M. B. (1) , ale na taki skutek się również nie godziła. Podkreślić należy, że oskarżona decyzję o użyciu noża podjęła dopiero wówczas, gdy pokrzywdzony zbliżał się do niej chcąc ją ponownie uderzyć. Oboje znajdowali się w bliskiej odległości od siebie, przez co użycie noża i skierowanie ciosu w okolice klatki piersiowej pokrzywdzonego stanowiło działanie wskazujące na godzenie się ze spowodowaniem u niego ciężkich obrażeń ciała. W ocenie Sądu oskarżona miała świadomość, że użycie tego rodzaju przedmiotu i skierowanie go w miejsce, gdzie zlokalizowane są newralgiczne dla życia ludzkiego organy może spowodować obrażenia ciała zagrażające życiu. Zeznania świadka G. O. , nic istotnego do sprawy nie wnoszą ( zbiór „c” k.24-25). Pozostałe dowody nieosobowe zgromadzone w sprawie nie były kwestionowane przez strony, a ich autentyczność nie budzi wątpliwości. Z uwagi na to, Sąd je podzielił, nie znajdując podstaw do ich zakwestionowania. Oceniając całokształt zebranego materiału dowodowego Sąd uznał oskarżoną K. J. (1) za winną tego, że: że w dniu w dniu 17 lipca 2015 r. w L. przy ul. (...) , działając w obronie koniecznej odpierając bezpośredni bezprawny zamach M. B. (1) na swoje zdrowie, zadała mu jeden cios nożem kuchennym o długości ostrza 9 cm w okolice lewej strony klatki piersiowej, powodując obrażenia ciała w postaci rany kłutej lewej strony klatki piersiowej w okolicy lewego obojczyka, drążącej do lewej opłucnej i powodującej uszkodzenia płata górnego płuca lewego, które to obrażenia skutkowały u wyżej wymienionego powstaniem choroby realnie zagrażającej życiu, przy czym K. J. (1) przekroczyła granice obrony koniecznej poprzez zastosowanie sposobu obrony niewspółmiernej do niebezpieczeństwa zamachu. Dokonując prawno-karnej oceny zachowania oskarżonej Sąd uznał, że zebrane w sprawie dowody pozwalają na przyjęcie, iż występek którego dopuściła się K. J. (1) został popełniony w warunkach obrony koniecznej określonej w art. 25 § 2 kk . Zebrany materiał dowodowy wykazał, że działania K. J. (1) nosiły charakter obronny, mający tylko i wyłącznie na celu ochronę własnego zdrowia, nie była to obrona urojona jak również nie sposób także przyjąć, że zamach na dobro osobiste oskarżonej nie posiadał cech bezprawności, czy bezpośredniości. M. B. (1) nie miał żadnych podstaw do agresywnego zachowania wobec oskarżonej, która broniąc się przed zamachem z jego strony starała się udaremnić jego poczynania sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym, a ugodzenie napastnika nożem nastąpiło w momencie bezpośrednio poprzedzającym zamach z jego strony. Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 18.08.2009r., sygn. akt II Ka 99/09 (LEX nr 523956) stwierdził, że „…. Napadnięty ma prawo do obrony skutecznej i to napastnika obciąża ryzyko szkodliwych następstw, także, gdy atakuje gołymi rękami. Nie można zaatakowanemu stawiać wymagań, co do sposobu obrony czy doboru narzędzi, o ile mieszczą się one w granicach konieczności. Kwestia, w jakim stopniu zamach był niebezpieczny to problem współmierności podjętych działań obronnych, a zatem granic obrony koniecznej a nie samego prawa obrony koniecznej ”. Sąd podzielił powyższy pogląd, jak również pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 20.02.2012 r. wydanym w sprawie sygn. akt II Ka 259/11 ( KZS 2012/5/48, że zamach bezpośredni jest także wtedy, że broniący może wnioskować z zachowania napastnika, iż przystępuje on do ataku bądź gdy po pierwszym ataku i po krótkiej przerwie napastnik zmierza do powtórzenia zamachu, a istnieje wysoki stopień prawdopodobieństwa, że swój zamiar zrealizuje natychmiast lub w najbliżej chwili, oraz, że prawo do obrony koniecznej przysługuje zaatakowanemu choćby mógłby uniknąć niebezpieczeństwa związanego z zamachem przez ucieczkę, ukrywanie się przed napastnikiem, wezwanie pomocy osób trzecich. W ocenie Sądu analogiczną sytuację, której dotyczą powyższe orzeczenia można dostrzec na gruncie przedmiotowej sprawy. Jednocześnie dopatrując się w działaniu oskarżonej elementów obrony koniecznej Sąd uznał, że K. J. (1) godząc pokrzywdzonego w klatkę piersiowa przekroczyła intensywnością swojego działania granicę obrony koniecznej ( użycie noża). W wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 11.08.2009 r. ( KZS 2010/1/32 ) wyrażono pogląd , że dobrem chronionym art. 25 kk jest każde dobro chronione prawem, a więc nie tylko życie ale i zdrowie czy nietykalność cielesna. Nie sposób wymagać by broniący się musiał wcześniej poinformować napastnika o użyciu noża, nie musi też wykorzystywać wszelkich dostępnych środków dla odparcia zamachu. W sytuacji, gdy oskarżony mógł w inny sposób, mniej niebezpieczny dla zdrowia i życia pokrzywdzonego, odeprzeć zamach, użyć mniej drastycznego z dostępnych mu i skutecznych środków i sposobów obrony uznać należy, że zastosowany przez niego sposób obrony nie spełnienia kryterium umiarkowania, jako zbyt intensywny i nie współmierny do niebezpieczeństwa skierowanego na niego zamachu musi być uznany za wykraczający poza dopuszczalne granice obrony koniecznej w rozumieniu art. 25 § 2 kk . Zasadnym jest przyjęcie stanowiska, iż K. J. (1) miała podstawy spodziewać się naruszenia przez pokrzywdzonego jej nietykalności ciała, a nawet obawiać się spowodowania przez niego obrażeń ciała stanowiących efekt pobicia, czego przykładem było maltretowanie oskarżonej przez M. B. (1) w czasie poprzedzającym zdarzenie (zeznania świadków M. W. , , D. P. , k. 117, 148v-149, S. K. , k. 202v-203v. A. K. , k. 205-205v ), a także jej pobyt w szpitalu po pobiciu przez wyżej wymienionego. Nie można jednak uznać, że przyjęty przez nią sposób obrony spełniał kryterium umiarkowania i współmierności do skali niebezpieczeństwa, jaką niosło ze sobą agresywne zachowanie M. B. (1) . Niewątpliwie w realiach przedmiotowej sprawy niemożliwym jest stwierdzenie jak zakończyłby się atak skierowany wobec oskarżonej przez pokrzywdzonego, jednak w okolicznościach przedmiotowego zamachu mało prawdopodobnym jest, aby przystępując do realizacji zamiaru pobicia oskarżonej M. B. (1) mógł spowodować bezpośrednie zagrożenie jej życia. Decydując się na użycie szczególnie niebezpiecznego przedmiotu w postaci kuchennego noża o długości 9 cm, oskarżona w efekcie naraziła M. B. (1) na obrażenia ciała, które skutkowały chorobą realnie zagrażającą życiu o czym świadczą opinie Zespołu Lekarzy (...) w Sprawach Karnych i Cywilnych (k. 36-37, 172-174), dlatego też zdaniem Sądu czyn ten wyczerpuje dyspozycję art. 156 § 1 pkt 2 k.k. Przy ustaleniu przekroczenia intensywności granic obrony koniecznej Sąd nie dopatrzył się w jej podstawie elementów strachu czy też wzburzenia usprawiedliwionego szczególnymi okolicznościami, o których mowa w art. 25 § 3 kk . K. J. (1) , chociaż miała uzasadnione powody odczuwać obawę przed agresją pijanego konkubenta to jednak czynniki te nie były na tyle intensywne, aby mogły zdeterminować oskarżoną do tak przyjętego sposobu odparcia zamachu. Przechodząc do wymiaru kary, jako okoliczność obciążającą Sąd miał na uwadze znaczny stopień społecznej szkodliwości czynu, przejawiającej się tym, że przestępstwo to zostało skierowane przeciwko życiu i zdrowiu, które jest najcenniejszym dobrem człowieka. Okoliczności łagodzącą to skomplikowane uwarunkowania socjalne i wychowawcze. K. J. (1) wychowywała się w trudnych warunkach w rodzinie dotkniętej przemocą stosowaną wobec domowników przez ojca oskarżonej, uprzednia niekaralność, a nadto Sąd wziął pod uwagę samo zachowanie się K. J. (1) po dokonaniu tego występku, udzieloną pokrzywdzonemu pomoc i czynny żal, a także postawę pokrzywdzonego, który na rozprawie zmieniając zeznania zdaniem Sądu dążył do przedstawiania wersji zdarzenia korzystnej dla oskarżonej. Zdaniem Sądu całokształt stwierdzonych okoliczności podmiotowo - przedmiotowych w realiach przedmiotowej sprawy pozwalają przyjąć, iż kara orzeczona w wymiarze roku pozbawienia wolności jest zdaniem Sądu współmierna do stopnia społecznej szkodliwości czynu, stopnia zawinienia oskarżonej jak również winna uwzględnić pożądane cele w zakresie prewencji ogólnej i szczególnej. Kierując się brzmieniem art.63 §1 k.k. na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonej okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania od dnia 17 lipca 2015 roku do dnia 31 marca 2016 roku. Na podstawie art. 626 § 1 k.p.k. oraz § 14 ust. 2 pkt 5 w zw. z § 16 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 r., Nr 163, poz. 1348 z późn. zm.) Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. S. – Kancelaria Adwokacka, ul. M. C. S. 18/1, L. , kwotę 1697,40 złotych tytułem wynagrodzenia za nieopłaconą pomoc prawną świadczoną oskarżonej z urzędu przed sądem I instancji. Kierując się treścią art. 624 § 1 k.p.k. i mając na uwadze brak majątku i jakichkolwiek oszczędności, Sąd zwolnił oskarżoną od ponoszenia kosztów sądowych, a wchodzącymi w ich skład wydatkami obciążył Skarb Państwa SSO Anna Folwarczna SSO Arkadiusz Śmiech
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI