IV K 37/17

Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi Północ w WarszawieWarszawa2017-12-29
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacjiŚredniarejonowy
kierowanie pojazdemśrodek odurzającymarihuanaTHCdowodyniejednoznacznośćin dubio pro reouniewinnieniebłędy proceduralne

Sąd uniewinnił oskarżonego od zarzutu kierowania pojazdem pod wpływem środka odurzającego z powodu braku jednoznacznych dowodów na jego stan w chwili zatrzymania.

Oskarżony E.K. został oskarżony o kierowanie samochodem pod wpływem środka odurzającego. Policja zatrzymała go, gdy próbował połknąć marihuanę. Badania krwi wykazały obecność THC, jednakże ze względu na znaczną zwłokę w pobraniu próbki oraz sprzeczne opinie biegłych, sąd nie mógł jednoznacznie ustalić, czy oskarżony znajdował się pod wpływem środka odurzającego w momencie kierowania pojazdem. W związku z tym, na podstawie zasady in dubio pro reo, sąd uniewinnił oskarżonego.

Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi Północ w Warszawie rozpoznał sprawę E.K., oskarżonego o kierowanie samochodem pod wpływem środka odurzającego (art. 178a § 1 k.k.). W dniu zatrzymania, 19 października 2016 r., policjanci zauważyli kierowany przez oskarżonego pojazd i zatrzymali go. W trakcie zatrzymania oskarżony próbował połknąć posiadaną marihuanę, co potwierdzili policjanci. W samochodzie wyczuwalna była woń marihuany. Oskarżonemu pobrano krew do badań dopiero po prawie 4 godzinach od zatrzymania, co wykazało obecność 10,3 ng/ml Δ 9 THC. Oskarżony twierdził, że palił marihuanę dzień wcześniej i połknął ją w momencie zatrzymania. Sąd oparł się na całokształcie materiału dowodowego, w tym wyjaśnieniach oskarżonego, zeznaniach świadków i opiniach biegłych. Kluczowe dla sprawy okazały się opinie biegłych dotyczące wpływu marihuany na organizm, zwłaszcza po przyjęciu doustnym i po upływie czasu od zażycia. Początkowe opinie wskazywały na stan pod wpływem środka odurzającego, jednakże uwzględniały one błędną datę prowadzenia pojazdu lub nie brały pod uwagę faktu połknięcia substancji. Kolejne opinie, w tym opinia Instytutu Ekspertyz Sądowych, wykazały niemożność jednoznacznego ustalenia stanu oskarżonego w chwili zatrzymania z powodu błędów proceduralnych popełnionych przez Policję, w szczególności zbyt długiej zwłoki w pobraniu krwi. Sąd, stosując zasadę in dubio pro reo (wątpliwości tłumaczy się na korzyść oskarżonego), uznał, że istnieją uzasadnione wątpliwości co do tego, czy oskarżony znajdował się w stanie po użyciu lub pod wpływem środka odurzającego w momencie kierowania pojazdem. W konsekwencji, sąd uniewinnił oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu i przejął koszty procesu na rachunek Skarbu Państwa.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, nie jest wystarczającym dowodem, jeśli istnieją uzasadnione wątpliwości co do stanu oskarżonego w chwili kierowania pojazdem, wynikające z błędów proceduralnych.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że znaczna zwłoka w pobraniu krwi do badań uniemożliwiła jednoznaczne ustalenie, czy oskarżony znajdował się pod wpływem środka odurzającego w momencie kierowania pojazdem. Sprzeczne opinie biegłych i brak możliwości jednoznacznego ustalenia stanu faktycznego, mimo wyczerpania dostępnych dowodów, skutkowały zastosowaniem zasady in dubio pro reo.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uniewinnienie

Strona wygrywająca

E. K.

Strony

NazwaTypRola
E. K.osoba_fizycznaoskarżony

Przepisy (3)

Główne

k.k. art. 178a § § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 632 § pkt 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 5 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak jednoznacznych dowodów na stan pod wpływem środka odurzającego w chwili kierowania pojazdem. Naruszenie procedury pobrania krwi, co uniemożliwiło rzetelną analizę. Sprzeczność w opiniach biegłych. Zastosowanie zasady in dubio pro reo.

Godne uwagi sformułowania

nie sposób obalić przy pomocy dostępnych dowodów bez wątpienia przyczyną braku możliwości dokonania przez biegłych, a w konsekwencji także przez Sąd, kategorycznych ustaleń w zakresie stanu oskarżonego w chwili jego zatrzymania są oczywiste błędy Policji popełnione w tej sprawie tak duża zwłoka w pobraniu krwi do badań uniemożliwiła dokonanie ustaleń w tym zakresie i dała podstawę jedynie do przypuszczeń istnieją wątpliwości co do tego czy oskarżony w chwili zatrzymania oskarżony znajdował się w stanie pod wpływem środka odurzającego, po użyciu środka odurzającego czy też w żadnym z tych stanów stosownie do treści art. 5§2 kpk Sąd tłumaczył je na korzyść oskarżonego

Skład orzekający

Tomasz Ładny

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Naruszenia procedury pobierania dowodów przez organy ścigania, wpływ błędów proceduralnych na możliwość przypisania winy, stosowanie zasady in dubio pro reo w sprawach o kierowanie pod wpływem środków odurzających."

Ograniczenia: Sprawa dotyczy specyficznych błędów proceduralnych i niejednoznaczności opinii biegłych, co może ograniczać jej bezpośrednie zastosowanie w innych przypadkach, ale podkreśla wagę prawidłowego gromadzenia dowodów.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak błędy proceduralne mogą doprowadzić do uniewinnienia, nawet jeśli istnieją poszlaki wskazujące na popełnienie czynu. Podkreśla znaczenie prawidłowego gromadzenia dowodów i zasady domniemania niewinności.

Błędy policji doprowadziły do uniewinnienia kierowcy oskarżonego o jazdę pod wpływem narkotyków.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt IV K 37/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 grudnia 2017 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi Północ w Warszawie w IV Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Tomasz Ładny Protokolant: Sylwia Grędzińska przy udziale Prokuratora: Aleksandra Krasuska - Szewczak po rozpoznaniu na rozprawie w dniach: 27-03-2017r., 24-04-2017r., 25-05-2017r., 26-06-2017r., 08-09-2017r. 16-10-2017r., 20-10 2017r., 29-12-2017r. sprawy E. K. , s. Z. i B. z d. L. , ur. (...) w W. oskarżonego o to, że: w dniu 19 października 2016 r. w W. ul. (...) kierował samochodem marki A. R. o nr rej. (...) w ruchu lądowym znajdując się pod wpływem środka odurzającego, tj. o czyn z art. 178a § 1 k.k. orzeka: I. oskarżonego E. K. uniewinnia od popełnienia zarzucanego mu czynu; II. na podstawie art. 632 pkt 2 k.p.k. koszty procesu przejmuje na rachunek Skarbu Państwa. Sygn. akt IV K 37/17 UZASADNIENIE E. K. został oskarżony o to, że w dniu 19 października 2016 r. w W. ul. (...) kierował samochodem marki A. R. o nr rej. (...) w ruchu lądowym znajdując się pod wpływem środka odurzającego, tj. o czyn z art. 178a § 1 kk . Na podstawie całokształtu materiału dowodowego ujawnionego w toku rozprawy Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 19 października 2016r. funkcjonariusza Policji P. K. i T. B. pełnili służbę w patrolu cywilnym poruszając się radiowozem bez oznaczeń. Około godziny 22:15 zatrzymali przy ul. (...) w W. pojazd marki A. R. o nr rej. (...) , którym kierował E. K. . Bezpośrednio przed zatrzymaniem E. K. w celu uniknięcia odpowiedzialności za posiadanie środka odurzającego włożył do ust posiadaną marihuanę i usiłował ją połknąć. Na polecenie policjantów po kilkakrotnej próbie połknięcia posiadanego suszu otworzył usta, w których widoczne były resztki tego suszu roślinnego. Nadto w jego samochodzie wyczuwalna była woń marihuany. W związku z podejrzeniem kierowania w/w pojazdem pod wpływem środka odurzającego E. K. został zatrzymany o godzinie 22:15 (k.2), a następnie dopiero o godz. 2:10 następnego dnia pobrano od niego krew (k.44). Na podstawie wyników badań krwi ustalono, że znajduje się w niej 10,3 ng/ml Δ 9 THC. E. K. około doby przed zatrzymaniem palił marihuanę o nieustalonej jakości i w nieustalonej ilości. Na podstawie powyższych dowodów E. K. przedstawiono zarzut popełnienia czynu z art. 178a§1 kk . Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie wyjaśnień oskarżonego (k. 68-69, 73, 87, 101), zeznań świadków: K. K. (k.69, P. K. (k.22v.-23, 100v.-101), ustnych i pisemnych opinii biegłych (k. 40-43, 72-73, 75-80, 86-87, 120-128, 136v.-137, 141-147), oraz dokumentów ujawnionych i zaliczonych na poczet materiału dowodowego na rozprawie. Oskarżony E. K. zarówno w postępowaniu przygotowawczym jak i podczas rozprawy faktycznie nie przyznał się do popełnia zarzucanego mu czynu, a na rozprawie złożył wyjaśnienia, z których wynika, że jak zobaczył za sobą Policję to zjadł posiadaną marihuanę. Nadto wyjaśnił, że w dniu zatrzymania nie palił marihuany, lecz palił ją dzień wcześniej około godz. 15:00 (k.68-69). W kolejnych wyjaśnieniach wskazał, że 18.10.2016r. palił marihuanę wieczorem – na pewno po godzinie 20:00 (k.73). Dodał, że nie czuł się odurzony, więc chyba nie był pod wpływem tego środka. Sąd zważył co następuje: Wyjaśnień oskarżonego nie sposób obalić przy pomocy dostępnych dowodów, bowiem żaden z nich kategorycznie ich nie podważa. Nie budzi wątpliwości fakt, że oskarżony chcąc uniknąć odpowiedzialności za posiadanie marihuany postanowił ja połknąć i fakt ten został potwierdzony zarówno jego wyjaśnieniami jak zeznaniami funkcjonariusza Policji, który w jego ustach widział resztki połykanego suszu marihuany i czuł jej zapach. Nie budzi zatem wątpliwości fakt, że oskarżony zjadł posiadany środek odurzający, przy czym jego ilość i jakość nie jest znana – podobnie jak ilość i jakość marihuany wypalonej przez niego poprzedniego dnia. Sąd dał wiarę przesłuchanym świadkom – K. K. i P. K. . Z zeznań K. K. – pasażera jadącego samochodem kierowanym przez oskarżonego – wynika, że oskarżony nie palił przy nim marihuany, a o przyczynie zatrzymania oskarżonego dowiedział się od Policji (k.69). Z relacji P. K. – policjanta uczestniczącego w zatrzymaniu oskarżonego - wynika zaś, że oskarżony po zatrzymaniu próbował coś przełknąć, a w samochodzie czuć było silną woń marihuany. W ustach oskarżonego widział resztki suszu roślinnego. Podczas przeszukania pojazdu zauważył porozrzucane drobiny z folii aluminiowej, w jakiej często jest przechowywana marihuana. Nadto P. K. dodał, że oskarżonego poddano testowi Romberga, w trakcie którego nie potrafił on utrzymać równowagi, pomylił się wliczeniu i miał problem z dotknięciem palcem czubka nosa (k.22v.-23). Na rozprawie świadek ten dodał (k.100v.-101), że test Romberga mógł być przeprowadzony zgodnie z twierdzeniami oskarżonego tj. po przeszukaniu samochodu i dowiezieniu psa policyjnego co trwało – zgodnie z twierdzeniami oskarżonego – około godzinę (k.101). W toku postępowania przeprowadzono dowody z opinii biegłych mające na celu ustalenie, czy oskarżony w chwili zatrzymania był w stanie po użyciu środka odurzającego bądź pod jego wpływem. Wprawdzie w toku postępowania przygotowawczego zasięgnięto opinii biegłego w tym zakresie (k. 40-43), lecz jak ustalono w toku rozprawy wnioski tej opinii nie uwzględniały faktów wynikających z ustaleń faktycznych tj. tego, że oskarżony w chwili zatrzymania zjadł posiadaną marihuanę. Z pierwotnej opinii wynika (k.40-43), że na podstawie badań fizykochemicznych próbki krwi pobranej od oskarżonego można stwierdzić, że w dniu 20.10.2016r. o godz. 2:10 podczas prowadzenia pojazdu znajdował się on pod wpływem środka odurzającego. Wniosek ten nie mógł zostać przez Sąd uwzględniony, bowiem oskarżony nie prowadził pojazdu 20.10.2016r. o godz. 2:10 lecz 19.10.2016r. ok. godz. 22:15 tj. niemal 4 godziny wcześniej, a w tym czasie połknął posiadaną marihuanę. W konsekwencji biegła uzupełniła swoją opinię ustnie w trakcie rozprawy (k. 73), a następnie złożyła pisemną opinię uzupełniającą (k. 75-80), w której biegła wskazała m.in., że po przyjęciu doustnym maksymalne stężenia Δ ( 9) THC we krwi są możliwe do wykrycia po upływie 1-3 godzin od przyjęcia i są znacznie niższe niż w przypadku palenia, a w efekcie jego działania są odczuwalne z dużym opóźnieniem.. Efekty działania obserwuje się po 0,5 do 2 godzin i mogą trwać od 3 do 9 godzin (k.78). Ostatecznie biegł po analizie stwierdziła, że w jej opinii zażycie tego środka tylko doustnie przez oskarżonego nie spowodowałoby takiego stężenia Δ ( 9) THC jaki ustalono w wyniku badań krwi i ostatecznie stwierdziła, że oskarżony znajdował się podczas prowadzenia pojazdu w dniu 20.10.2016r. pod wpływem substancji psychotropowej (k.80). Z tej samej opinii wynika, że oskarżony musiał przynajmniej na godzinę przed zatrzymaniem zażyć zabroniony środek poprzez wypalenie. Następnie biegła podtrzymała wnioski z opinii uzupełniającej na rozprawie (k. 86-87). Sąd zasięgnął opinii innego biegłego uznając, że dotychczas złożona jest niejasna i zachodzi sprzeczność w treści opinii. Z uzyskanej w następstwie tej decyzji opinii wynika (k.120-128), że nie można jednoznacznie i z całą pewnością ustalić, czy oskarżony znajdował się w stanie po użyciu lub był pod wpływem środka odurzającego (k.128). Po uzupełnieniu tej opinii na rozprawie (k.136v.-137) wobec sprzeczności wcześniejszych opinii Sąd zasięgnął opinii Instytutu Ekspertyz Sądowych w (...) Z opinii w/w Instytutu wynika, że możliwe są trzy wersje odpowiedzi a zadane pytanie, przy czym najbardziej prawdopodobna jest ta, że oskarżony wypalił marihuanę przed zatrzymaniem, a następnie w trakcie zatrzymania połknął ją. Drugą – mniej prawdopodobną wersją jest to, że oskarżony palił marihuanę w dniu poprzedzającym zatrzymanie, a następnie zjadł susz w trakcie zatrzymania. Trzecią z wersji jest taka, że oskarżony nie palił marihuany przed zatrzymaniem lecz poprzedniego dnia, ale używa jej częściej niż okazjonalnie i dlatego stężenia THC oraz THC-COOH mogą się wolniej eliminować z organizmu. Z wniosków tej opinii wynika, że nie można jednoznacznie określić czy w chwili zatrzymania oskarżony znajdował się w stanie pod wpływem środka odurzającego, po użyciu środka odurzającego czy też w żadnym z tych stanów. Należy zważyć co następuje: W cenie Sądu zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy nie jest możliwy do uzupełnienia o jakikolwiek dowód, który miałby wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Bez wątpienia przyczyną braku możliwości dokonania przez biegłych, a w konsekwencji także przez Sąd, kategorycznych ustaleń w zakresie stanu oskarżonego w chwili jego zatrzymania są oczywiste błędy Policji popełnione w tej sprawie. Oskarżonego poddano czynnościom związanym z pobraniem krwi dopiero po 3 godzinach i 55 minutach od zatrzymania co miało wpływ na późniejszą możliwość dokonania ustaleń co do jego stanu w chwili czynu. Badania krwi oskarżonego stanowiły w tym przypadku podstawowy dowód, na podstawie którego można było ustalić czy prowadząc w/w pojazd oskarżony znajdował się w stanie pod wpływem środka odurzającego, po użyciu środka odurzającego czy też w żadnym z tych stanów. Tak duża zwłoka w pobraniu krwi do badań uniemożliwiła dokonanie ustaleń w tym zakresie i dała podstawę jedynie do przypuszczeń w tym zakresie, przy czym biegli w swoich opiniach czynili różne szacunki i założenia co prowadziło do przyjęcia kilku wersji. Oczywiście opis zachowania oskarżonego w trakcie przeprowadzenie przez Policję na miejscu zdarzenia opisanego wyżej testu ma wpływ na ustalenia faktyczne w tej sprawie, lecz siłą rzeczy stanowić może materiał jedynie pomocniczy obok badania próbki krwi i nie może przesądzać o winie oskarżonego. Nie odrzucając wniosków dwóch pierwszych opinii Sąd, zwłaszcza w odniesieniu do pierwszej z nich, powziął wątpliwości co do jej rzetelności zwłaszcza, że biegła uparcie przyjmowała, że oskarżony kierował pojazdem w dniu 20.10.2016r. – co nie odpowiada faktom. Ostatecznie Sąd podzielił wnioski opinii w/w Instytutu uznając, że opinia ta jest fachowa, rzetelna i wyczerpująca i trudno podważać płynące z niej wnioski zwłaszcza, że założono w niej kilka wersji zdarzenia. Ostatecznie opinia ta zawiera jednoznaczny wniosek wskazujący, że dokonanie jednoznacznych ustaleń co do stanu oskarżonego przy tym materiale dowodowym nie jest możliwe. Oceniając zgromadzone w tej sprawie dowody Sąd uznał zatem, że istnieją wątpliwości co do tego czy oskarżony w chwili zatrzymania oskarżony znajdował się w stanie pod wpływem środka odurzającego, po użyciu środka odurzającego czy też w żadnym z tych stanów. Wątpliwości tych nie dało się usunąć mimo wyczerpania dostępnych dowodów i stosownie do treści art. 5§2 kpk Sąd tłumaczył je na korzyść oskarżonego - co skutkować musiało jego uniewinnieniem. O kosztach orzeczono stosownie do treści art. 632 pkt 2 kpk .

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI