IV K 317/14

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w SzczecinieSzczecin2016-11-24
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko czci i nietykalnościŚredniarejonowy
zniesławienieart. 212 kkoskarżenie prywatneinternetpublikacjaautentyczność dokumentuin dubio pro reonieprawomocny wyrok

Sąd uniewinnił oskarżoną od zarzutu zniesławienia, uznając, że publikując dokument z podpisem, działała w uzasadnionym przekonaniu o jego autentyczności, a tym samym nie popełniła czynu pomówienia.

Oskarżycielka prywatna E. F. zarzuciła Z. J. zniesławienie za pośrednictwem serwisu internetowego, polegające na publikacji dokumentu sugerującego przyjęcie przez E. F. korzyści majątkowej w zamian za działania na szkodę fundacji. Sąd ustalił, że Z. J. faktycznie opublikowała wskazany dokument, jednakże nie można było jednoznacznie stwierdzić, że działała z premedytacją lub wiedzą o nieautentyczności dokumentu. Biorąc pod uwagę wiek oskarżonej (17 lat) i istnienie sporu sądowego między jej rodzicami a oskarżycielką, sąd przyjął, że Z. J. mogła działać w uzasadnionym przekonaniu o autentyczności dokumentu. Wobec braku możliwości jednoznacznego ustalenia winy i konieczności stosowania zasady in dubio pro reo, sąd uniewinnił oskarżoną.

Sprawa dotyczyła aktu oskarżenia prywatnego, w którym E. F. zarzuciła Z. J. zniesławienie za pośrednictwem serwisu internetowego. Oskarżona miała opublikować zdjęcie dokumentu sugerującego, że E. F. przyjęła 5.000 zł za zatrudnienie w fundacji i zobowiązała się do wypłaty 10.000 zł za działania na szkodę fundacji. Sąd Rejonowy ustalił, że to Z. J. faktycznie zamieściła wskazane treści w Internecie, korzystając z adresu IP przypisanego do jej miejsca zamieszkania oraz adresu emailowego powiązanego z jej użytkownikiem. Jednakże, kluczowym elementem dla oceny czynu z art. 212 § 2 kk jest ustalenie, czy doszło do pomówienia, czyli bezpodstawnego zarzucenia komuś czegoś. Sąd uznał, że materiały dowodowe nie pozwalały na jednoznaczne stwierdzenie, iż działanie Z. J. było bezpodstawne. Oskarżona opublikowała dokument, który, mimo że w rzeczywistości nie odzwierciedlał stanu faktycznego (co potwierdziły zeznania M. T. i E. F.), posiadał pozory autentyczności, w tym odręczny podpis M. T. . Z. J. nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień. Sąd rozważył kilka alternatywnych wersji zdarzeń, w tym możliwość spreparowania dokumentu przez samą oskarżoną, jej rodziców lub osoby trzecie, a także możliwość, że dokument został jej przekazany bez jej wiedzy o jego nieautentyczności. Biorąc pod uwagę wiek oskarżonej (17 lat w dacie czynu) oraz istnienie sporu sądowego między jej rodzicami a oskarżycielką, sąd przyjął, że Z. J. mogła działać w uzasadnionym przekonaniu o autentyczności dokumentu. Zgodnie z zasadą in dubio pro reo (w razie wątpliwości na korzyść oskarżonego), sąd przyjął, że działanie Z. J. nie było bezpodstawne, a tym samym nie wypełniło znamion przestępstwa zniesławienia. W konsekwencji, sąd uniewinnił Z. J. od popełnienia zarzuconego czynu i obciążył oskarżycielkę prywatną kosztami procesu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli nie można jednoznacznie ustalić, że publikacja była bezpodstawna, a oskarżony działał ze świadomością nieprawdziwości informacji lub bez podstaw do ich rozpowszechniania.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że mimo iż oskarżona faktycznie opublikowała dokument, nie można było bez wątpliwości ustalić, że działała ona bezpodstawnie. Dokument miał pozory autentyczności, a wiek oskarżonej oraz kontekst sporu sądowego między jej rodzicami a oskarżycielką sugerowały możliwość działania w usprawiedliwionym błędzie co do jego prawdziwości. Zastosowano zasadę in dubio pro reo.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uniewinnienie

Strona wygrywająca

Z. J.

Strony

NazwaTypRola
E. F.osoba_fizycznaoskarżycielka prywatna
Z. J.osoba_fizycznaoskarżona

Przepisy (3)

Główne

k.k. art. 212 § 2

Kodeks karny

Przepis dotyczy zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania, definiując je jako pomawianie innej osoby o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania.

Pomocnicze

k.p.k. art. 632 § 1

Kodeks postępowania karnego

Przepis reguluje zasady ponoszenia kosztów procesu w sprawach z oskarżenia prywatnego, wskazując, że w razie uniewinnienia oskarżonego, koszty ponosi oskarżyciel prywatny.

k.p.k. art. 5 § 2

Kodeks postępowania karnego

Zasada in dubio pro reo – niedające się usunąć wątpliwości co do okoliczności stanu faktycznego rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak jednoznacznych dowodów na bezpodstawność publikacji dokumentu przez oskarżoną. Oskarżona działała w uzasadnionym przekonaniu o autentyczności dokumentu. Wiek oskarżonej (17 lat) i kontekst sporu rodzinnego jako okoliczności łagodzące/wyjaśniające. Zastosowanie zasady in dubio pro reo.

Odrzucone argumenty

Fakt publikacji dokumentu przez oskarżoną za pośrednictwem serwisu internetowego. Treść dokumentu sugerująca działania na szkodę fundacji i przyjęcie korzyści majątkowej przez E. F.

Godne uwagi sformułowania

pomówieniem jest bezpodstawne zarzucenie komuś czegoś bezpodstawnie zarzucenie pokrzywdzonemu zachowania (postępowania), przy świadomości sprawcy, że tak nie jest, bądź też zarzucenie tego nawet bez świadomości co do faktycznego obrazu rzeczywistości, ale jednocześnie przy braku podstaw po stronie sprawcy do ferowania zarzutów, czy oskarżeń. W tym zaś względzie, wobec treści normy art. 5 § 2 kpk koniecznym było przyjąć wariant najbardziej korzystny dla oskarżonej.

Skład orzekający

Jakub Wiliński

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja znamion przestępstwa zniesławienia w kontekście publikacji w Internecie, znaczenie autentyczności dokumentów i zasady in dubio pro reo w sprawach karnych z oskarżenia prywatnego, zwłaszcza z udziałem nieletnich."

Ograniczenia: Konkretny stan faktyczny, wiek oskarżonej, brak jednoznacznych dowodów na świadomość nieprawdziwości dokumentu.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak ważne jest udowodnienie bezpodstawności zarzutu w kontekście zniesławienia, szczególnie gdy w grę wchodzi publikacja w Internecie i nieletni sprawca. Pokazuje też, jak sąd podchodzi do dowodów i wątpliwości.

Czy publikacja dokumentu z podpisem, nawet fałszywego, zawsze jest zniesławieniem? Sąd odpowiada.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
sygn. akt IV K 317/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 listopada 2016 r. Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie IV Wydział Karny w składzie: Przewodniczący SSR Jakub Wiliński Protokolant Joanna Marczyńska bez udziału prokuratora po rozpoznaniu w dniu 11 czerwca 2015 r., 8 października 2015 r., 15 grudnia 2015 r., 15 marca 2016 r., 31 maja 2016 r., 27 września 2016 r. i 24 listopada 2016 r. sprawy oskarżenia prywatnego E. F. przeciwko Z. J. urodzonej (...) w S. , córce J. i T. z domu G. , oskarżonej o to, że: w dniu 16 października 2013 r. pomówiła E. F. za pośrednictwem serwisu internetowego (...) o przyjęcie korzyści majątkowej w zamian za działania na szkodę Fundacji P. T. , to jest o czyn z art. 212 § 2 kk , I. uniewinnia Z. J. od popełnienia zarzuconego mu czynu, II. na podstawie art. 632 pkt. 1 kpk koszty procesu ponosi oskarżycielka prywatna E. F. . sygn. akt IV K 317/14 UZASADNIENIE E. F. oskarżyła Z. J. – prywatnym aktem oskarżenia – o to, że w dniu 16 października 2013 r. pomówiła E. F. za pośrednictwem serwisu internetowego w. (...) o przyjęcie korzyści majątkowej w zamian za działania na szkodę Fundacji P. T. , to jest o czyn z art. 212 § 2 kk . Sąd ustalił w przedmiotowej sprawie następujący stan faktyczny. E. F. – najpierw jako wolontariusz, a potem jako pracownik – zatrudniona była w Fundacji P. T. przy ul. (...) w S. . Umowę o pracę zawartą miała do dnia 2 czerwca 2010 r., ale przed jej upływem rozwiązała stosunek pracy z winy pracodawcy wskazując jako przyczynę nieterminowe wypłaty wynagrodzeń oraz mobbing. E. F. weszła wówczas w spór sądowy przed sądem pracy z małżeństwem T. i J. J. (2) , którzy prowadzili Fundację P. T. . W dniu (...) córka T. i J. Z. J. ( urodzona (...) ) – na stronie serwisu internetowego w. (...) zamieściła zdjęcie przedstawiające fragment kartki papieru z naniesionym odręcznym podpisem (...) i wydrukowaną treścią „Wypłata E. F. (…) kwoty 5.000 zł za zatrudnienie się w fundacji i zobowiązanie do wypłaty 10.000 zł za działania na szkodę fundacji i doprowadzenie fundacji do zamknięcia”. Na tej samej stronie internetowej, w miejscu przeznaczonym na komentarze, Z. J. dodała też, że zamieszczone przez nią zdjęcie dotyczy dokumentu, który założyciele Fundacji P. T. „dostali pocztą od anonima”. Dowody: - zeznania świadka E. F. , k. 61v-62, 93-94, - wydruki ze strony internetowej wykop.pl, k. 8-11, - wydruki ze stron internetowych użytkownika „zuzka961”, k. 13-26, - pismo Grupa (...) sp. z o.o. , k. 23-30 akt 1 Ds 5244/13, - pismo (...) sp. z o.o. , k. 44-49 akt 1 Ds 5244/13, - pismo (...) sp. z o.o. , k. 58 akt 1 Ds 5244/13, - pismo (...) Inc. wraz z tłumaczeniem, k. 212-213, 223-224, 255-258. W dniu 17 sierpnia 2012 r. kopia dokumentu – opublikowanego następnie przez Z. J. – wpłynęła pocztą do Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, do sprawy IXP 275/11, prowadzonej z powództwa E. F. . Na kopercie wydrukowano dopisek „Moja siostra to zły człowiek” oraz „Oryginał wysłałem do fundacji”. M. F. – brat E. F. zaprzeczył, aby wysyłał on wskazaną korespondencję. M. T. nie wystawiała opublikowanego przez Z. J. dokumentu i nie przekazywała E. F. żadnych pieniędzy. Podpis na opublikowanym dokumencie był autentycznym podpisem M. T. . Dowody: - zeznania świadka M. F. , k. 108, - zeznania świadka M. T. , k. 84-86, 220 oraz z akt 1 Ds 5244/13, k. 155-156, - zeznania świadka E. F. , k. 61v-62, 93-94, - kserokopia korespondencji, k. 87-88. Z. J. nie przyznała się do popełnienia zarzuconego jej czynu. Odmówiła składania wyjaśnień i udzielania odpowiedzi na pytania. Sąd uniewinnił Z. J. od popełnienia zarzuconego jej czynu. Stosownie do treści art. 212 § 1 i 2 kk określonej przepisami karze podlega ten, kto pomawia inną osobę – za pomocą środków masowego komunikowania – o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Aby móc więc przypisać oskarżonej sprawstwo co do tego czynu, koniecznym było w przedmiotowej sprawie po pierwsze ustalić, że to ona zamieściła w Internecie, na stronie w. (...) treść wskazaną i opisaną przez E. F. w akcie oskarżenia, a po drugie – że oskarżona czyniła to jako pomówienie, czyli bezpodstawnie zarzucenie oskarżycielce zachwiania wynikającego z treści ujawnionego dokumentu. W pierwszej kwestii przeprowadzone postępowanie dowodowe potwierdziło, że to Z. J. zamieściła na przywołanej stronie internetowej ujawnione przez oskarżycielkę treści. Właściciel strony internetowej w. (...) ustalił, że ujawnione przez oskarżycielkę „znalezisko” zamieszczone zostało przez użytkownika (...) który posługiwał się adresem emailowym „ (...) ” (k. 23-30). Właściciel tej strony ustalił też adres IP tego użytkownika, z jakiego „znalezisko” to zostało dodane (k. 30). Z kolei dostawca sygnału internetowego – (...) sp. z o.o. – ustalił, że wskazany adres IP, we wskazanej dacie, przypisany był do modemu zainstalowanego u abonenta przy ul. (...) w S. – a zatem w miejscu zamieszkania Z. J. i jej rodziców (k. 58). Zamieszczenia powyższego nie mógł się jednak dopuścić nikt inny jak sama Z. J. , gdyż jak wynika z informacji G. .Inc., to właśnie ona posługuje się adresem emailowym „ (...) (k. 255-257), to jest adresem użytkownika „ (...) ”, który to użytkownik zamieścił wskazane znalezisko na stronie w. (...) . pl. (...) dołączone przez oskarżycielkę wydruki stron internetowych, na których swą aktywność przejawiała użytkowniczka Internetu „ (...) ”, jednoznacznie wskazywały, że jest to Z. J. . Wskazywały na to liczne zdjęcia, czy wprost informacje o imieniu i nazwisku tej użytkowniczki. Przywołane zaś w tej mierze dokumenty miały charakter profesjonalny i quasi urzędowy. W pełni też korespondowały z zeznaniami E. F. . W drugiej jednak kwestii, przeprowadzone postępowanie dowodowe, nie pozwalało bez wątpliwości na jednoznaczne ustalenie, iż Z. J. swym zachowaniem pomówiła E. F. . Jak już wyżej wskazano, pomówieniem jest bezpodstawne zarzucenie komuś czegoś - oskarżenie o coś (Słownik Języka Polskiego PWN). Inaczej mówiąc jest to zarzucenie pokrzywdzonemu zachowania (postępowania), przy świadomości sprawcy, że tak nie jest, bądź też zarzucenie tego nawet bez świadomości co do faktycznego obrazu rzeczywistości, ale jednocześnie przy braku podstaw po stronie sprawcy do ferowania zarzutów, czy oskarżeń. Bezpodstawnie. Materiały dowodowe przeprowadzonego postępowania ujawniały jednak wątpliwość co do tego, czy zachowanie Z. J. faktycznie było bezpodstawne. Oskarżona nie opublikowała bowiem własnych osądów, zarzutów, czy oskarżeń, a dokument, w pryzmacie którego przestawiła następnie własne stanowisko. Z opublikowanego dokumentu wynikało zaś, że M. T. własnym podpisem potwierdzała zapłatę E. F. kwoty 5.000 zł, a nadto zobowiązała się do przekazania jeszcze kwoty 10.000 zł w zamian za to, że E. F. działać będzie na szkodę fundacji (w domyśle – Fundacji P. T. ). Obraz opublikowanego dokumentu ma pozór autentyczności. Jest to kartka papieru z wydrukowanym tekstem i czytelnym, odręcznym podpisem M. T. . Sama M. T. – przecząc, aby miało miejsce zdarzenie opisane w tym piśmie – przyznała jednak, że jest to jej podpis. Okoliczność ta zresztą – według M. T. – potwierdzona być miała w toku postępowania prokuratorskiego, gdzie podpisy M. T. były badane przez grafologa. Z. J. rozpowszechniła więc informacje wynikające z dokumentu – źródła będącego podstawą tych informacji. W świetle zeznań M. T. , zeznań E. F. , czy jej brata – wzajemnie spójnych, zbornych i rzeczowych – jest oczywiście niewątpliwym, iż wskazany dokument nie mógł być autentyczny. E. F. żadnych tego rodzaju pieniędzy nie otrzymała, a M. T. – nie przekazała. M. F. nie przesyłał zaś wskazanego dokumentu do sądu. Relacja tych świadków w świetle zasad doświadczenia życiowego i zasad logicznego rozumowania jawiła się jako oczywista. Faktem jest jednak, że ów dokument trafił do Z. J. , a ona go opublikowała. Aby jednak można było oskarżonej przypisać w pełni sprawstwo co do zarzuconego czynu, koniecznym byłoby ustalenie, że opublikowała dokument przez siebie spreparowany, albo też że opubllikowała go choćby wiedząc, iż jest on nieautentyczny. Z. J. zaprzeczyła swemu sprawstwu i odmówiła składania wyjaśnień. Na podstawie jej oświadczenia procesowego nie była możliwa pozytywna ocena jej świadomości w tym zakresie. Również zeznania E. F. nie dostarczały tu żadnych konkretnych danych. Oskarżycielka przekonywała, iż została pomówiona, ale nie posiadała żadnej wiedzy, w jakich okolicznościach Z. J. weszła w posiadanie wskazanego dokumentu i jaką świadomość co niego do posiadała. Poczynione w sprawie ustalenia wskazywały na to, że w tym czasie istniał spór sądowy między E. F. a rodzicami Z. J. . Zamieszczony przez tą ostatnią komentarz pod opublikowanym „znaleziskiem” wskazywał też, że jest ona świadoma tego sporu, a nadto pozostaje w przekonaniu, iż jej rodzice są krzywdzeni. Z komentarza tego wynikało nadto, iż wskazany dokument miał trafić do rodziców oskarżonej od anonimowego nadawcy (tak też trafił do Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, do sprawy IXP 275/11). W efekcie, w przedmiotowej sprawie jawi się kilka alternatywnych wersji co do tego, w jakich okolicznościach Z. J. mogła wejść w posiadanie wskazanego dokumentu, a stąd – z jaką świadomością go publikowała. Zdając sobie sprawę ze sporu sądowego między jej rodzicami a oskarżycielką mogła oczywiście sama w bliżej nieustalony sposób dokument taki spreparować i opublikować – by przykładowo wspomóc w ten sposób swych rodziców. W preparowaniu tego dokumentu mogli też uczestniczyć rodzice oskarżonej, czy osoby trzecie – a Z. J. publikując go mogła być powyższego w pełni świadoma. Mogło jednak być też inaczej. Wskazany dokument mógł przecież zostać spreparowany bez świadomości oskarżonej i w ten czy w inny sposób zostać jej przekazany lub podsunięty. Z. J. wówczas zaś mogła dokument ten ocenić jako autentyczny (podpis M. T. okazał się przecież autentyczny) i stąd publikując go mogła pozostawać w przekonaniu, iż ujawnia prawdę o okolicznościach krzywdzących jej rodziców. W tym czasie istniał przecież spór między jej rodzicami, a E. F. – dotyczący konfliktu pracowniczego – wszczęty przy tym przez E. F. , osobę która jako pracownik szkodzić miała Fundacji P. T. . Uwzględniając zaś to, że w dacie czynu Z. J. miała raptem 17 lat, łatwo jest – przy tego rodzaju wariancie – tłumaczyć bezkompromisowość i swoistą bezrefleksyjność postąpienia oskarżonej. Działanie to jednak – w tym wariancie – na pewno nie było bezpodstawne, a stąd nie realizowało znamion pomówienia. Z uwagi na odmowę wyjaśnień przez oskarżoną, jak i odmowę zeznań przez jej rodziców, brak było źródeł dowodowych, na postawie których można byłoby próbować rozstrzygać, który z powyższych wariantów miał miejsce w przedmiotowej sprawie. A skoro tak to wobec treści normy art. 5 § 2 kpk koniecznym było przyjąć wariant najbardziej korzystny dla oskarżonej. Z tych też względów sąd przyjął, że Z. J. publikując w dniu 16 października 2013 r. na stronie serwisu internetowego (...) zdjęcie przedstawiające fragment kartki papieru z naniesionym odręcznym podpisem (...) i wydrukowaną treścią „Wypłata E. F. (…) kwoty 5.000 zł za zatrudnienie się w fundacji i zobowiązanie do wypłaty 10.000 zł za działania na szkodę fundacji i doprowadzenie fundacji do zamknięcia”, działała w uzasadnionym przekonaniu co do autentyczności tego dokumentu – czyli nie bezpodstawnie – a stąd jej zachowanie nie wypełniało znamion „pomówienia” w rozumieniu art. 212 § 1 i 2 kk . To zaś skutkowało koniecznością uniewinnienia Z. J. od popełnienia zarzuconego jej czynu. Następstwem takiego rozstrzygnięcia było też obciążenie oskarżycielki kosztami procesu.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI