IV CKN 1076/00

Sąd Najwyższy2002-05-23
SAOSCywilneochrona dóbr osobistychWysokanajwyższy
dobra osobistezniewagakontekst sytuacyjnyspołeczny odbiórochrona czcigranice krytykisąd najwyższy

Sąd Najwyższy orzekł, że naruszenie dóbr osobistych poprzez obrazę czci wymaga uwzględnienia nie tylko znaczenia słów, ale także kontekstu sytuacyjnego i społecznego odbioru.

Powód dochodził ochrony dóbr osobistych z powodu obraźliwej wypowiedzi przełożonego. Sądy niższych instancji oddaliły powództwo, uznając, że określenie użyte przez pozwanego, choć niestosowne, mieściło się w granicach krytyki i było odebrane humorystycznie przez świadków, a subiektywne odczucie powoda nie mogło być decydujące. Sąd Najwyższy podzielił to stanowisko, podkreślając, że ocena naruszenia dóbr osobistych musi uwzględniać kontekst sytuacyjny i społeczny odbiór, a nie tylko indywidualną wrażliwość.

Sprawa dotyczyła powództwa o ochronę dóbr osobistych, wniesionego przez Jerzego S. przeciwko Jerzemu J. Powód domagał się pisemnych przeprosin i zadośćuczynienia za publiczne znieważenie go przez pozwanego. Incydent miał miejsce podczas alarmu bojowego w Szpitalu Wojskowym, gdzie pozwany, będący komendantem, zarzucił powodowi, ordynatorowi oddziału, że wygląda jak „łachudra” z powodu nieregulaminowego umundurowania. Sąd Okręgowy w Elblągu oddalił powództwo, uznając, że słowo „łachudra” odnosiło się do wyglądu, a nie osoby powoda, i mieściło się w ramach dozwolonej krytyki. Sąd Apelacyjny w Gdańsku również oddalił apelację, oceniając wypowiedź jako nietaktowną, ale usprawiedliwioną jej oddziaływaniem wychowawczym i humorystycznym odbiorem przez świadków. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację powoda, podkreślił, że ocena naruszenia dóbr osobistych musi uwzględniać nie tylko znaczenie słów, ale także kontekst sytuacyjny i społeczny odbiór, oceniany według kryteriów rozsądnych ludzi. Sąd uznał, że subiektywne odczucie powoda nie może być miarodajne, zwłaszcza gdy świadkowie odebrali zdarzenie humorystycznie i nie odnotowano negatywnych konsekwencji dla powoda. W konsekwencji, Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając, że oddalenie roszczenia było zgodne z zasadą ochrony dóbr osobistych.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli kontekst sytuacyjny i społeczny odbiór, oceniany według kryteriów rozsądnych ludzi, nie potwierdzają intencji poniżenia, a jedynie niestosowną krytykę wyglądu lub zachowania.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy podkreślił, że ocena naruszenia dóbr osobistych wymaga uwzględnienia nie tylko znaczenia słów, ale także kontekstu sytuacyjnego i społecznego odbioru. Subiektywne odczucie powoda nie jest decydujące, gdy świadkowie odebrali zdarzenie humorystycznie i nie odnotowano negatywnych konsekwencji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalił kasację

Strona wygrywająca

Jerzy J.

Strony

NazwaTypRola
Jerzy S.osoba_fizycznapowód
Jerzy J.osoba_fizycznapozwany

Przepisy (6)

Główne

k.c. art. 23

Kodeks cywilny

Określa dobra osobiste podlegające ochronie prawnej.

k.c. art. 24

Kodeks cywilny

Określa środki ochrony dóbr osobistych.

k.c. art. 448

Kodeks cywilny

Określa możliwość zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie dóbr osobistych.

Pomocnicze

k.p.c. art. 233 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy zasad oceny dowodów przez sąd.

k.p.c. art. 393-1

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy podstaw kasacji.

k.p.c. art. 393-12

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy oddalenia kasacji.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Ocena naruszenia dóbr osobistych musi uwzględniać kontekst sytuacyjny i społeczny odbiór. Subiektywne odczucie powoda nie jest decydujące, gdy świadkowie odebrali zdarzenie humorystycznie. Wypowiedź mieściła się w granicach dozwolonej krytyki niestosownego zachowania podwładnego.

Odrzucone argumenty

Sądy obu instancji naruszyły zasady oceny wiarygodności dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.). Wypowiedź pozwanego była obraźliwa i stanowiła naruszenie dóbr osobistych powoda.

Godne uwagi sformułowania

W wypadku naruszenia dóbr osobistych polegającego na obrazie czci uwzględniać należy nie tylko znaczenie słów, ale również kontekst sytuacyjny, w którym zostały użyte. nie może być miarodajny wyłącznie stan uczuć oraz miara indywidualnej wrażliwości powoda, lecz także kontekst społeczny, a zwłaszcza odbiór kwestionowanych słów w środowisku, w którym je wypowiedziano. nie każdy jednak przypadek dyskomfortu psychicznego, spowodowany bezprawnym zachowaniem się innej osoby, jest wystarczającą podstawą do poszukiwania sądowej ochrony dóbr osobistych. dobra osobiste są czymś szczególnie cennym. Trzeba więc dążyć do zapewnienia ich ochrony w każdym przypadku, w którym odniesiony w nich uszczerbek znajduje potwierdzenie nie tylko w odczuciu samego zainteresowanego, ale i w zobiektywizowanej ocenie zewnętrznej. nie można nadużywać instrumentów prawnych właściwych tej ochronie dla przypadków drobnych, incydentalnych, dotyczących wyłącznie subiektywnych przeżyć samego powoda.

Skład orzekający

Mirosław Bączyk

przewodniczący

Irena Gromska-Szuster

członek

Antoni Górski

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie kryteriów oceny naruszenia dóbr osobistych w kontekście obrazy czci, z uwzględnieniem kontekstu sytuacyjnego i społecznego odbioru."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji w środowisku wojskowym, ale zasady ogólne mają zastosowanie do innych kontekstów zawodowych i społecznych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje, jak ważne jest nie tylko to, co mówimy, ale także w jakich okolicznościach i jak jest to odbierane przez innych, co ma praktyczne znaczenie w relacjach zawodowych i społecznych.

Czy słowo 'łachudra' zawsze obraża? Sąd Najwyższy wyjaśnia, kiedy kontekst jest kluczowy.

Dane finansowe

WPS: 10 000 PLN

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Wyrok z dnia 23 maja 2002 r., IV CKN 1076/00 W wypadku naruszenia dóbr osobistych polegającego na obrazie czci uwzględniać należy nie tylko znaczenie słów, ale również kontekst sytuacyjny, w którym zostały użyte. Sędzia SN Mirosław Bączyk (przewodniczący) Sędzia SN Irena Gromska-Szuster Sędzia SN Antoni Górski (sprawozdawca) Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jerzego S. przeciwko Jerzemu J. o ochronę dóbr osobistych, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 23 maja 2002 r. na rozprawie kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 23 czerwca 1999 r. oddalił kasację. Uzasadnienie Powód wnosił o zobowiązanie pozwanego do pisemnego przeproszenia za publiczne znieważenie go w dniu 29 maja 1998 r. oraz o zasądzenie kwoty 10 000 zł zadośćuczynienia za wyrządzoną mu w ten sposób krzywdę. Sąd Okręgowy w Elblągu wyrokiem z dnia 15 stycznia 1999 r. oddalił powództwo, ustalając, że powód, mający stopień podpułkownika, był ordynatorem oddziału w Szpitalu Wojskowym w E., którego komendantem był pozwany pułkownik Jerzy J. W dniu 29 maja 1998 r. pozwany zarządził alarm bojowy na godz. 5, wyznaczając odprawę na godz. 7. Kilka osób spóźniło się, przy czym ostatnim wchodzącym był powód, nieregulaminowo umundurowany (założył do munduru pasek cywilny i nie miał zasznurowanych butów). Wchodząc na salę, nie zameldował spóźnienia, lecz tylko skinął głową i zamierzał zająć swoje miejsce. Wówczas został zatrzymany przez pozwanego, który powiedział, że powód ”wygląda jak łachudra”, na co ten odpowiedział – "nie rozumiem”. Pozwany zareagował na to słowami: "nie rozumiem, nie rozumiem, do mamusi, to jest ordynator, to jest pułkownik, to jest inteligent”. Rozkazem z dnia 1 czerwca 1998 r. pozwany ukarał powoda naganą za nieregulaminowe stawienie się na odprawę. W ocenie Sądu Okręgowego, z tych wypowiedzianych przez pozwanego do powoda słów pejoratywny wydźwięk ma słowo „łachudra”, odnosiło się ono jednak nie do osoby powoda, lecz charakteryzowało jego wygląd (nieregulaminowe umundurowanie). Uwzględniając okoliczności tej wypowiedzi (warunki alarmu bojowego), Sąd uznał, że mieściła się ona w ramach dozwolonej krytyki niestosownego zachowania się podwładnego. W odbiorze obiektywnym wypowiedź ta nie poniżała powoda, a takie jej potraktowanie przez samego powoda jest odczuciem subiektywnym, które nie może być przesądzające. W rezultacie Sąd doszedł do wniosku, że pozwany nie naruszył czci ani dobrego imienia powoda, co skutkowało oddaleniem powództwa. Apelacja powoda od tego orzeczenia została oddalona wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 23 czerwca 1999 r., który ocenił wypowiedź pozwanego z użyciem określenia „łachudra” jako nietaktowną, ale usprawiedliwioną jej wychowawczym oddziaływaniem i okolicznościami całego zdarzenia. Podkreślił też, że jakkolwiek samo słowo jest ośmieszające, to w odczuciu zeznających świadków zajście miało charakter raczej humorystyczny i nie wywołało żadnych dalszych negatywnych reperkusji środowiskowych dla powoda, stąd też jego odbiór przez powoda i interpretację uznał za przesadzone, zaś sam wymiar subiektywny nie może być decydujący dla oceny, czy doszło do naruszenia dobra osobistego. Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżył powód kasacją, zarzucając naruszenie art. 23, 24 i 448 k.c. oraz 233 § 1 k.p.c. i wnosząc o jego zmianę przez uwzględnienie powództwa (ograniczonego, jeśli chodzi o zadośćuczynienie, do kwoty 6000 zł), ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Na wstępie należy wyraźnie oddzielić fakty od ich oceny. Konieczność przypomnienia tego podstawowego odróżnienia, obowiązującego w każdym procesie sądowym, wynika stąd, że kasacja tego rozdziału z należytą konsekwencją nie przestrzega. Ustalone przez Sądy obu instancji okoliczności zdarzenia, jak i sama treść wypowiedzi stron, są bowiem bezsporne, natomiast spór dotyczy tego, czy wypowiedzią tą powód mógł się poczuć dotknięty na tyle, żeby uzasadniało to żądanie sądowej ochrony jego dóbr osobistych. Tymczasem w kasacji te kwestie ocenne z punktu widzenia zarówno zasad regulaminu wojskowego, jak i ogólnych zasad etycznych oraz przepisów prawnych, są bezpodstawnie kwalifikowane jako uchybienia obowiązującym regułom oceny wiarygodności dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.). W kasacji trafnie zauważono, że na początku uzasadnienia wyroku Sąd Apelacyjny zaakcentował ośmieszające znaczenia słowa „łachudra”, natomiast na końcu uzasadnienia uznał, że uczestnicy odprawy przyjęli wypowiedź pozwanego raczej humorystycznie, a całe zdarzenie nie wywołało dalszych reperkusji. Analiza obu tych fragmentów z uzasadnienia w sposób oderwany od kontekstu całości motywów może na pierwszy rzut oka sprawiać odczucie istnienia pewnej niekonsekwencji ocen, bliższa lektura całości uzasadnienia usprawiedliwia jednak wniosek, że chodzi raczej o niezręczność stylistyczną. Ostateczna ocena wypowiedzi pozwanego znajduje się bowiem na końcu uzasadnienia, stanowiąc podsumowanie jego rozważań i zarazem stanowiska zajętego w sprawie. W rezultacie, o istnieniu sugerowanych przez kasację sprzeczności w tych motywach trudno mówić, wspomniana zaś niezręczność nie może być w żaden sposób kwalifikowana w kategoriach uchybienia mającego wpływ na wynik sprawy (art. 393- 1 pkt 2 k.p.c.). Prowadzi to wniosku, że ta podstawa kasacji jest nieuzasadniona. Nie ma też argumentów usprawiedliwiających materialnoprawną podstawę kasacji. Użycie przez pozwanego, jako przełożonego powoda, pejoratywnego określenia odnoszącego się do niewłaściwego stanu umundurowania, w jakim ten stawił się na odprawę, było rzeczą niestosowną, wykraczało bowiem poza przewidziany regulaminem wojskowym sposób zwracania się do podwładnego „stanowczo, lecz taktownie”. Podobnie ocenić należy je z punktu widzenia relacji międzyludzkich, pozawojskowych. Powstaje jednak problem, czy rozstrzygające jest odczucie osoby, do której adresowana była kwestionowana wypowiedź, czy też ocena uwzględniająca także punkt widzenia określonej społeczności, zwłaszcza zaś jej rozsądnie i uczciwie myślących przedstawicieli. W doktrynie i w orzecznictwie zdecydowanie przeważa stanowisko przyjmujące drugi punkt widzenia (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, OSP 1990, nr 9, poz. 330 i z dnia 11 marca 1997 r., III CKN 33/97, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 93). Podziela je także Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, wychodząc z założenia, że nie może być miarodajny wyłącznie stan uczuć oraz miara indywidualnej wrażliwości powoda, lecz także kontekst społeczny, a zwłaszcza odbiór kwestionowanych słów w środowisku, w którym je wypowiedziano. Z niepodważonych ustaleń Sądu wynika, że reprezentatywni przedstawiciele kręgu wojskowego, obserwujący całość zdarzenia, przyjęli je raczej humorystycznie, jako incydent, nie pozostawiający dalszych negatywnych dla powoda następstw. Przeciwwagą dla tych ocen zewnętrznych nie może być odczucie samego powoda. Nie ulega wątpliwości, że zdarzenie, a zwłaszcza użycie przez przełożonego pejoratywnego określenia, charakteryzującego ubiór powoda, było dla niego przeżyciem przykrym, nie każdy jednak przypadek dyskomfortu psychicznego, spowodowany bezprawnym zachowaniem się innej osoby, jest wystarczającą podstawą do poszukiwania sądowej ochrony dóbr osobistych. W przypadku obrazy, o jej udzieleniu decydować powinna analiza, uwzględniająca nie tylko znaczenie użytych słów, ale również cały kontekst sytuacyjny oraz jego społeczny odbiór, oceniany według kryteriów właściwych dla ludzi rozsądnych i uczciwych. Konieczne jest więc zachowanie należytych proporcji i umiaru, dobra osobiste są czymś szczególnie cennym. Trzeba więc dążyć do zapewnienia ich ochrony w każdym przypadku, w którym odniesiony w nich uszczerbek znajduje potwierdzenie nie tylko w odczuciu samego zainteresowanego, ale i w zobiektywizowanej ocenie zewnętrznej. Z drugiej strony, nie można nadużywać instrumentów prawnych właściwych tej ochronie dla przypadków drobnych, incydentalnych, dotyczących wyłącznie subiektywnych przeżyć samego powoda. Taki sposób postępowania prowadziłby bowiem do niedopuszczalnego deprecjonowania samego przedmiotu ochrony, naruszając jednocześnie zasadę minima non curat praetor. Kierując się tymi przesłankami, Sąd Najwyższy uznał, że oddalenie roszczenia w sprawie niniejszej pozostawało w zgodzie z właściwie pojmowaną zasadą ochrony dóbr osobistych przewidzianych w art. 23 k.c. Skutkowało to oddaleniem kasacji (art. 393-12 k.p.c.).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI