Pełny tekst orzeczenia

III ZP 20/98

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

TEZY

Niewezwanie przez Sąd zainteresowanego /art. 477[11] par. 2 zdanie drugie Kpc/ powoduje nieważność postępowania /art. 379 pkt 5 w związku z art. 477[11] par. 1 Kpc/.


SENTENCJA

Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora Prokuratury Krajowej Witolda Bryndy, w sprawie z wniosku Powszechnej Spółdzielni Spożywców "S." w N.M.L. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w G. o zwrot nienależnie pobranych świadczeń, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 29 lipca 1998 r. zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w G. postanowieniem z dnia 17 marca 1998 r. (...) do rozstrzygnięcia w trybie art. 390 Kpc.

Czy niewezwanie przez Sąd w trybie art. 477[11] par. 2 Kpc do udziału w sprawie zainteresowanego powoduje nieważność postępowania w świetle art. 379 pkt 5 Kpc?

podjął następującą uchwałę:


UZASADNIENIE

Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w G. decyzją wydaną na podstawie art. 11 ust. 1 i art. 37 ust. 7 w związku z art. 37 ust. 10 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych /t.j. Dz.U. 1989 nr 25 poz. 136 ze zm./ zobowiązał Powszechną Spółdzielnię Spożywców "S." w N.M.L. do zwrotu nienależnie wypłaconych świadczeń w kwocie 1.870,98 zł, a to wobec ustalenia w wyniku przeprowadzonej kontroli, że Spółdzielnia ta jako pracodawca w okresie od 1 czerwca 1995 r. do 30 czerwca 1997 r. wypłacała Kazimierzowi Ł. zasiłek pielęgnacyjny pomimo, że nie dysponowała niezbędnym orzeczeniem komisji lekarskiej do spraw inwalidztwa i zatrudnienia, które w takim wypadku stanowi podstawę dla ustalenia prawa do zasiłku pielęgnacyjnego. Dlatego Zakład Ubezpieczeń Społecznych stanął na stanowisku, że wypłacony w tym wypadku zasiłek pielęgnacyjny był świadczeniem nienależnym i podlega zwrotowi. Decyzję tę Spółdzielnia Spożywców "S." w N.M.L. zaskarżyła, wnosząc o jej uchylenie. Spółdzielnia przyznała, że w czasie przeprowadzanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych kontroli nie posiadała wymaganego orzeczenia komisji lekarskiej do spraw inwalidztwa i zatrudnienia, które uprawniałoby ją w danym wypadku do wypłaty zasiłku pielęgnacyjnego na rzecz pracownika. Równocześnie podniosła, że już w czasie trwania kontroli zwróciła się z wnioskiem do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o wydanie orzeczenia stwierdzającego, czy w okresie od 1 czerwca 1995 r. do 30 czerwca 1997 r. dziecko jej pracownika, na które wypłacano zasiłek pielęgnacyjny wymagało współdziałania rodziców w procesie leczenia i rehabilitacji. Na tej podstawie Obwodowa Komisja Lekarska do Spraw Inwalidztwa i Zatrudnienia wydała orzeczenie, w którym potwierdziła, że we wskazanym okresie dziecko pracownika wymagało takiej opieki. Spółdzielnia podniosła także, że nie może żądać zwrotu wypłaconego swemu pracownikowi - Kazimierzowi Ł. zasiłku pielęgnacyjnego, ponieważ stan jego dziecka upoważniał go do pobierania takiego zasiłku, a podniesiony przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych zarzut jakoby zasiłek ten stanowił nienależne świadczenie jest jedynie konsekwencją pewnych formalnych niedociągnięć jakich w tej sprawie dopuścił się pracodawca.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w T. wyrokiem z dnia 30 grudnia 1997 r. (...) zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że zobowiązał Spółdzielnię do zwrotu nienależnie wypłaconego Kazimierzowi Ł. zasiłku pielęgnacyjnego za okres od 1 kwietnia 1996 r. do 30 czerwca 1997 r. W uzasadnieniu powyższego wyroku podniesiono w szczególności, że w rozpoznawanej sprawie jest bezsporne, iż: po pierwsze - pracodawca wypłacał świadczenie w postaci zasiłku pielęgnacyjnego nie dysponując wymaganą dokumentacją; po drugie - dziecko pracownika, na które wypłacany był zasiłek pielęgnacyjny - Mariusz Ł. w dniu 18 marca 1996 r. ukończył 20 lat; oraz po trzecie - strony postępowania, czyli Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz Spółdzielnia jako pracodawca nie kwestionowały, że faktycznie stan zdrowia dziecka - Mariusza Ł. uprawniał go do otrzymywania zasiłku pielęgnacyjnego. Natomiast rozstrzygnięcia wymagała kwestia, czy wypłacany zasiłek miał w tym wypadku charakter świadczenia nienależnego, zwłaszcza wobec braku posiadania przez pracodawcę wymaganej prawem dokumentacji stanowiącej podstawę wypłaty zasiłku pielęgnacyjnego. Mając na uwadze art. 14 ust. 4 ustawy z dnia 1 grudnia 1994 r. o zasiłkach rodzinnych i pielęgnacyjnych /w brzmieniu obowiązującym do dnia 31 sierpnia 1997 r. - Dz.U. 1995 nr 4 poz. 17 ze zm./ oraz art. 37 ust. 2 ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych, Sąd Wojewódzki uznał, iż w ustalonym stanie faktycznym, jakkolwiek w chwili dokonywania wypłaty świadczenia pracodawca nie dysponował jeszcze wymaganą prawnie dokumentacją lekarską, stwierdzającą dopuszczalność pobierania zasiłku pielęgnacyjnego na rzecz syna pracownika - Mariusza Ł., to jednak wobec późniejszego jej uzupełnienia, które potwierdziło uprawnienie pracownika do otrzymywania takiego zasiłku, pozwala stwierdzić, że wypłacany przez pracodawcę zasiłek miał w tym wypadku charakter świadczenia należnego, jednakże jedynie do dnia ukończenia przez Mariusza Ł. 20 lat /tzn. do dnia 18 marca 1996 r./. Natomiast zasiłek pielęgnacyjny wypłacany po dniu 18 marca 1996 r., czyli w okresie od dnia 1 kwietnia 1996 r. do dnia 30 czerwca 1997 r., należało uznać za świadczenie nienależne, które podlega zwrotowi na podstawie art. 37 ust. 7 ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych.

Wyrok ten zaskarżył w drodze apelacji Zakład Ubezpieczeń Społecznych, wnosząc o jego zmianę i oddalenie odwołania, względnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu. W uzasadnieniu apelacji podniesiono w szczególności, że Sąd Wojewódzki nieprawidłowo uzależnił pojęcie świadczenia nienależnego od prawidłowego pouczenia świadczeniobiorcy, skoro w niniejszej sprawie podstawą żądania zwrotu wypłaconego zasiłku pielęgnacyjnego jest brak uprawnienia do jego pobierania /art. 37 ust. 7 ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych/, bowiem prawo do zasiłku pielęgnacyjnego powinno być ustalone na podstawie stosownego orzeczenia istniejącego już w dacie ustalenia tego prawa, a nie dopiero w oparciu o orzeczenie wydane po wypłacie zasiłku. Ponadto w apelacji zarzucono, że Sąd Wojewódzki zmienił decyzję organu rentowego bez równoczesnego określenia kwoty zasiłku, którą Spółdzielnia ma zwrócić za okres od dnia 1 kwietnia 1996 r. do dnia 30 czerwca 1997 r.

Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w G. rozpoznając niniejszą sprawę stanął na stanowisku, że w dotychczasowym postępowaniu nie brała udziału osoba zainteresowana - Kazimierz Ł. jako pracownik Spółdzielni, któremu wypłacany był zasiłek pielęgnacyjny na syna - Mariusza Ł. Spór, w opinii Sądu Apelacyjnego, dotyczy niewątpliwie uprawnienia Kazimierza Ł. do pobranego zasiłku pielęgnacyjnego na rzecz syna, a pomimo to nie był on jako zainteresowany wezwany do udziału w postępowaniu przed organem rentowym i nie doręczono mu decyzji, a więc w tej sytuacji Sąd Wojewódzki powinien go wezwać do udziału w sprawie /art. 477[11] par. 2 Kpc/.

Jednakże Sąd Apelacyjny powziął istotną wątpliwość, czy brak wezwania zainteresowanego w trybie art. 477[11] par. 2 Kpc powoduje nieważność postępowania w rozumieniu art. 379 pkt 5 Kpc, którą na podstawie art. 378 par. 2 Kpc Sąd Apelacyjny powinien wziąć pod uwagę z urzędu. W uzasadnieniu przedstawionego Sądowi Najwyższemu tego zagadnienia prawnego w trybie art. 390 par. 1 Kpc, Sąd Apelacyjny podniósł, że w wielu podobnych rodzajowo sprawach /np. dotyczących zasiłków z ubezpieczenia społecznego oraz w sprawach związanych z ustaleniem istnienia lub nieistnienia obowiązku ubezpieczenia/ sądy nie zawsze wzywają do postępowania w sprawie osoby zainteresowane w rozumieniu art. 477[11] par. 2 Kpc i różnie też oceniają skutki prawne niewezwania zainteresowanego do postępowania z punktu widzenia art. 379 pkt 5 Kpc. I tak dla przykładu, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 października 1996 r. /II URN 36/96 - OSNAPU 1997 nr 9 poz. 156/, w sprawie dotyczącej świadczenia z funduszu alimentacyjnego, w której nie wezwano do udziału w postępowaniu osoby zainteresowanej - zobowiązanej do spełnienia obowiązku alimentacyjnego, stanął na stanowisku, że zainteresowany jest stroną, pomimo że nie został wezwany do udziału w postępowaniu. Tymczasem pogląd ten budzi istotne wątpliwości, bowiem, zdaniem Sądu Apelacyjnego, Kodeks postępowania cywilnego nie zna instytucji strony, która uczestniczy w postępowaniu z mocy samej ustawy, niezależnie od woli pozostałych stron postępowania lub decyzji sądu. Natomiast: "by stać się stroną potrzeba po pierwsze mieć przymiot w postaci zdolności sądowej, względnie należeć do takiej kategorii podmiotów, którym przepisy Kpc, regulujące postępowanie odrębne, przyznają przymiot strony /por. art. 460, art. 477[11] par. 1 i art. 479[2] Kpc/. Spełnienie tych warunków powoduje, że dany podmiot ma warunki potencjalne by stać się stroną, ale nie oznacza, że jest on stroną automatycznie, z mocy ustawy w danym, konkretnym procesie." Podmiot staje się stroną w konkretnym procesie "dopiero z chwilą przystąpienia do niego np. przez wniesienie pozwu do sądu, względnie oznaczenie jako pozwanego w pozwie czy też na skutek wezwania przez sąd do udziału w sprawie bądź przystąpienia do sprawy, na skutek zawiadomienia przez sąd /por. art. 194 i art. 195 Kpc/". Nawet w wypadku współuczestnictwa koniecznego po stronie pozwanej /art. 72 par. 2 Kpc/ konieczne jest wezwanie przez sąd do sprawy /art. 195 par. 2 Kpc/, a naruszenie przez sąd prawa w tym zakresie "stanowi tylko przypadek naruszenia prawa materialnego, co może stanowić podstawę apelacji, jak i kasacji". Z kolei, gdy chodzi o przepis art. 477[11] par. 2 Kpc, to istotne jest to, że on "nie określa jeszcze zainteresowanego, jako stronę, ale tylko jako "osobę". Oznaczałoby to, że zainteresowany, do chwili wezwania go do udziału w sprawie przez sąd, jest tylko osobą zainteresowaną, a dopiero po wezwaniu przez sąd jego status w procesie ulega zmianie i z osoby zainteresowanej staje się stroną, w danym konkretnym procesie, będąc do czasu wezwania - jedynie zainteresowanym. Gdyby bowiem ustawodawca wychodził z założenia, że zainteresowany jest z mocy prawa stroną w procesie (...) to zbyteczne byłoby zawarte w przepisie określenie, że sąd wezwie taką osobę do procesu". Wynika stąd, w opinii Sądu Apelacyjnego, że zainteresowany, którego sąd nie wezwał do postępowania, nie jest związany wydanym orzeczeniem /art. 366 Kpc/, a w konsekwencji nie można też mówić o pozbawieniu go możliwości obrony swych praw /co powodowałoby nieważność postępowania - art. 379 pkt 5 Kpc/, bowiem "może występować w ewentualnym procesie między nim a ubezpieczonym lub organem rentowym bez ograniczeń wynikających z przepisów art. 365 i art. 366 Kpc".

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Stosownie do art. 477[11] par. 1 Kpc stronami postępowania sądowego w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych są: ubezpieczony, inna osoba, której praw i obowiązków dotyczy zaskarżona decyzja, organ rentowy oraz zainteresowany. Przy czym zainteresowanym w rozumieniu ustawy jest ten, czyje prawa lub obowiązki zależą od rozstrzygnięcia sprawy /art. 477[11] par. 2 zdanie pierwsze Kpc/. Wynika stąd, że o tym, czy konkretna osoba posiada status prawny zainteresowanego ze względu na przedmiot określonego postępowania w sprawie z zakresu ubezpieczeń społecznych, przesądza nie czyjekolwiek subiektywne przekonanie, ale stwierdzenie, że w określonym wypadku spełniona została ustawowa przesłanka prawna polegająca na tym, iż prawa lub obowiązki tej osoby "zależą" od rozstrzygnięcia w tej sprawie. Z tej przyczyny, sąd prowadzący postępowanie w sprawie z zakresu ubezpieczeń społecznych powinien w każdym wypadku ustalić, czy przedmiot tego postępowania wskazuje na to, że określona osoba powinna w danym wypadku korzystać ze statusu prawnego zainteresowanego /art. 477[11] par. 2 zdanie pierwsze Kpc/ i dlatego należy ją wezwać do udziału w tym postępowaniu w charakterze strony, w celu stworzenia jej możliwość obrony praw, nawet jeżeli nie została ona uprzednio wezwana do udziału w tej sprawie w postępowaniu przed organem rentowym /art. 477[11] par. 2 zdanie drugie w związku z art. 477[11] par. 1 Kpc/. Jeżeli bowiem osoba posiadająca kwalifikację prawną zainteresowanego /w rozumieniu art. 477[11] par. 2 zdanie pierwsze Kpc/ nie została wezwana przez sąd do udziału w postępowaniu w charakterze strony, to przesądza to o nieważności tego postępowania /art. 379 pkt 5 w związku z art. 477[11] par. 1 Kpc/ i w tym samym zakresie skutkuje obowiązek jego zniesienia /por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 października 1996 r., II URN 36/96 - OSNAPU 1997 nr 9 poz. 156/.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy podjął uchwałę jak w sentencji.