III SZ 2/98
Podsumowanie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy orzeczenie Naczelnego Sądu Lekarskiego, uznając lekarza winnym naruszenia etyki za nieudzielenie pomocy poszkodowanemu w wypadku, mimo jego stanu nietrzeźwości i niepewności co do skuteczności pomocy.
Sprawa dotyczyła lekarza Jerzego M., obwinionego o naruszenie zasad etyki lekarskiej przez nieudzielenie pomocy Janowi S. po wypadku drogowym. Naczelny Sąd Lekarski utrzymał w mocy orzeczenie Okręgowego Sądu Lekarskiego o zawieszeniu prawa wykonywania zawodu. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie lekarza, stwierdzając, że stan nietrzeźwości poszkodowanego ani niepewność co do skuteczności pomocy nie usprawiedliwiają zaniechania udzielenia koniecznej pomocy medycznej.
Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę z odwołania lekarza Jerzego M. od orzeczenia Naczelnego Sądu Lekarskiego, które utrzymało w mocy orzeczenie Okręgowego Sądu Lekarskiego o winie lekarza za naruszenie zasad etyki lekarskiej. Obwiniony nie udzielił pomocy Janowi S., ofierze wypadku drogowego. Sąd Najwyższy utrzymał zaskarżone orzeczenie w mocy, obciążając obwinionego kosztami postępowania. Uzasadnienie wskazało, że zarzuty odwołania, dotyczące sprzeczności z postępowaniem karnym i błędnego ustalenia naruszenia zasad etyki, są bezzasadne. Sąd podkreślił autonomię postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarza od postępowania karnego, nawet jeśli ustalenia faktyczne w obu postępowaniach są powiązane. Sąd Najwyższy uznał, że nie można usprawiedliwiać lekarza stanem nietrzeźwości poszkodowanego ani niepewnością co do skuteczności udzielonej pomocy, gdyż podstawową powinnością lekarza jest udzielenie koniecznej i obowiązkowej pomocy.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, stan nietrzeźwości poszkodowanego ani niepewność co do skuteczności pomocy nie usprawiedliwiają lekarza z obowiązku udzielenia koniecznej i obowiązkowej pomocy medycznej.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy podkreślił, że podstawową powinnością lekarza jest udzielenie pomocy w sytuacjach zagrażających życiu, a okoliczności takie jak stan nietrzeźwości pacjenta czy niepewność co do skutków leczenia nie zwalniają go z tego obowiązku.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
Utrzymanie w mocy zaskarżonego orzeczenia
Strona wygrywająca
Naczelny Sąd Lekarski
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Jerzy M. | osoba_fizyczna | obwiniony lekarz |
| Jan S. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
Przepisy (7)
Główne
KEL art. 2
Kodeks Etyki Lekarskiej
KEL art. 7
Kodeks Etyki Lekarskiej
KEL art. 69
Kodeks Etyki Lekarskiej
Pomocnicze
u.i.l. art. 41
Ustawa o izbach lekarskich
u.i.l. art. 48
Ustawa o izbach lekarskich
k.k. art. 145 § § 2
Kodeks karny
k.k. art. 251
Kodeks karny
Argumenty
Skuteczne argumenty
Autonomia postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarza od postępowania karnego. Obowiązek udzielenia koniecznej i obowiązkowej pomocy lekarskiej nie jest usprawiedliwiony stanem nietrzeźwości poszkodowanego ani niepewnością co do skuteczności pomocy.
Odrzucone argumenty
Zarzut naruszenia art. 41 ustawy o izbach lekarskich poprzez błędne ustalenie, że zachowanie obwinionego pozostawało w sprzeczności z zasadami etyki zawodowej. Sugestia, że nieudzielenie pomocy mogłoby być usprawiedliwione niepewnością co do skuteczności takiej pomocy.
Godne uwagi sformułowania
nieudzielenie koniecznej i obowiązkowej pomocy lekarskiej zasada autonomii postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej w stosunku do postępowania karnego nie może usprawiedliwiać obwinionego ani to, że pokrzywdzony mógł być w stanie nietrzeźwym ani to, że nie można wykluczyć, iż nawet udzielenie pomocy lekarskiej nie zapewniało uratowania życia pokrzywdzonego.
Skład orzekający
Jerzy Kwaśniewski
przewodniczący-sprawozdawca
Andrzej Wróbel
sędzia
Przemysław Kalinowski
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Uzasadnienie obowiązku udzielania pomocy medycznej przez lekarzy, nawet w trudnych okolicznościach, oraz autonomii postępowań dyscyplinarnych wobec postępowań karnych."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji naruszenia etyki lekarskiej.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa porusza fundamentalne zasady etyki lekarskiej i odpowiedzialności zawodowej, pokazując, że nawet w skrajnych sytuacjach lekarz ma obowiązek działać.
“Czy lekarz zawsze musi ratować życie? Sąd Najwyższy rozstrzyga o obowiązku pomocy w trudnych okolicznościach.”
Sektor
medycyna
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Orzeczenie z dnia 3 września 1998 r. III SZ 2/98 Lekarza obwinionego o naruszenie etyki lekarskiej przez nieudzielenie koniecznej i obowiązkowej pomocy lekarskiej nie usprawiedliwia stan nie- trzeźwości chorego ani brak pewności co do tego, czy w przypadku udzielenia pomocy udałoby się uratować jego życie. Przewodniczący SSN: Jerzy Kwaśniewski (sprawozdawca), Sędziowie SN: Andrzej Wróbel, Przemysław Kalinowski. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 2 września 1998 r. na posiedzeniu jawnym sprawy z odwołania obwinionego Jerzego M. od orzeczenia Naczelnego Sądu Lekarskiego w Warszawie z dnia 10 września 1997 r. [...] o naruszenie art. 2, 7 i 69 Kodeksu Etyki Lekarskiej 1) u t r z y m a ł zaskarżone orzeczenie w mocy, 2) kosztami postępowania odwoławczego przed Sądem Najwyższym obciążył obwinionego. U z a s a d n i e n i e Okręgowy Sąd Lekarski w L., orzeczeniem z dnia 5 lipca 1996 r. [...] uznał obwinionego lekarza med. Jerzego M. winnym zarzuconego mu postępowania sprzecznego z artykułami 2, 7, i 69 Kodeksu Etyki Lekarskiej, polegającego na tym, że w dniu 27 września 1993 r. nie udzielił koniecznej i obowiązkowej pomocy lekars- kiej poszkodowanemu w wypadku drogowym Janowi S., a ofiarę wypadku znaleziono bez oznak życia po siedmiu godzinach i za czyn ten orzekł karę zawieszenia prawa wykonywania zawodu na okres 1 roku. Naczelny Sąd Lekarski po rozpoznaniu odwołania wniesionego przez obrońcę obwinionego orzeczeniem z dnia 10 września 1997 r. odwołanie to oddalił. 2 Z kolei obrońca obwinionego od powyższego orzeczenia Naczelnego Sadu Lekarskiego wniósł odwołanie do Sądu Najwyższego, zarzucając naruszenie art. 41 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich (Dz. U. Nr 30, poz. 158 ze zm.) poprzez błędne jego zdaniem ustalenie, że zachowanie obwinionego pozostawało w sprzeczności z zasadami etyki zawodowej. Powołując ten zarzut skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia i uniewinnienie obwinionego lekarza med. Jerzego M. od stawianego mu zarzutu. Sąd Najwyższy po rozważeniu zarzutu odwołania i przytoczonej w jego uza- sadnieniu oraz na rozprawie argumentacji stwierdził, że zarzut jest bezzasadny, a zaskarżone orzeczenie nie ma żadnej ze wskazanych w postępowaniu odwoławczym wad prawnych. Wynika to z następujących ustaleń. Zasadniczą przyczynę wskazanego naruszenia prawa upatruje skarżący w sprzeczności zaskarżonego orzeczenia z wynikiem postępowania karnego, w którym obwiniony nie został skazany za czyn którego dotyczy orzeczenie Naczelnego Sądu Lekarskiego. Tymczasem - wbrew temu zarzutowi - Naczelny Sąd Lekarski w uza- sadnieniu swego orzeczenia w sposób nie budzący zastrzeżeń wyjaśnił znaczenie i skutki prawne postępowania karnego w stosunku do przedmiotowego postępowania z tytułu odpowiedzialności zawodowej. W szczególności podzielić należy ocenę Na- czelnego Sądu Lekarskiego wyrażoną na tle art. 48 ustawy o izbach lekarskich, określającego zasadę autonomii postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej w stosunku do postępowania karnego. Z tego, że Jerzy M. skazany został prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowe- go w N. za czyn z art. 145 § 2 KK i art. 251 KK w żadnym razie nie wynika niedo- puszczalność ustalenia, że nie postępował ponadto sprzecznie z zasadami etyki i deontologii zawodowej w rozumieniu art. 41 ustawy o izbach lekarskich w związku z artykułami 2, 7 i 69 Kodeksu Etyki Lekarskiej. Z powołanego wyroku wynika nato- miast, że Jerzy M. jest winny tego, że w dniu 27 września 1993 r. w W.K. [...] kierując samochodem Volvo [...] umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądo- wym, przez to, że nie zachował wymaganej ostrożności w prowadzeniu pojazdu, nie- należycie obserwował jezdnię, nie dostosował prędkości jazdy do panujących wa- runków drogowych i potrącił pieszego Jana S. idącego poboczem, który doznał mię- dzy innymi obrażeń w postaci stłuczenia krezki jelitowej i jelit, złamania uda prawego, stłuczenia pęcherza moczowego, stłuczenia miednicy małej z krwotokiem zao- trzewnowym, w wyniku czego doszło do wstrząsu pourazowego Jana S. i jego zgonu. 3 Ponadto, z drugiego punktu powołanego wyroku wynika, że Jerzy M. w dniu 29 września 1993 r. złożył w Komisariacie Policji w K. fałszywe zawiadomienie o przes- tępstwie kradzieży jego samochodu Volvo. Ustalenia powołanego prawomocnego wyroku skazującego Jerzego M. za popełnione przez niego przestępstwa miały istotne znaczenie w rozpatrywanej spra- wie, w której chodziło o ustalenie okoliczności pozostających w ścisłym powiązaniu ze stanem faktycznym ustalonym w postępowaniu karnym. Wbrew zarzutowi odwo- łania, wyrok skazujący nie był jedyną podstawą dla ustalenia przez Sądy Lekarskie obu instancji elementów przedmiotowych i podmiotowych postępowania obwinionego sprzecznie z wskazanymi zasadami Kodeksu Etyki Lekarskiej. Wyrok ten stanowił natomiast istotny element ustaleń, a między innymi umożliwił nie budzącą wątpliwo- ści ocenę wyjaśnień obwinionego, które okazały się niewiarygodne między innymi dlatego, że pozostają w sprzeczności z ustaleniami prawomocnego wyroku skazują- cego. W szczególności Sądy Lekarskie obu instancji, przywiązując właściwą uwagę do znaczenia wyjaśnień obwinionego, prawidłowo oceniły, że obwiniony nie mówi prawdy podając, że nie potrącił człowieka lecz sarnę. Tymczasem skazany został za czyn, w którego stanie faktycznym jest potrącenie człowieka oraz za drugi czyn, któ- rego istotę stanowi zamiar ukrycia przedmiotowego wypadku spowodowanego w dniu 27 września 1993 r. Sądy Lekarskie rozważyły wyjaśnienia obwinionego na tle analizy całego zebranego w sprawie materiału dotyczącego między innymi ustalenia na podstawie opinii biegłego, że obwiniony nie mógł nie zobaczyć pokrzywdzonego, którego uderzył w ten sposób, że w następstwie wiózł go na masce samochodu i po- wrócił następnie na miejsce zdarzenia, w którym znajdowały się odłamki między in- nymi z uszkodzonego reflektora. Nie są zasadne także te podniesione w uzasadnieniu odwołania argumenty, które dotyczą stanu w jakim znajdował się pokrzywdzony w chwili wypadku, w szcze- gólności, że był wówczas w stanie nietrzeźwym, a na skutek potrącenia samocho- dem mógł być już w stanie, w którym pomoc lekarska nie byłaby skuteczna. W tym zakresie Sądy Lekarskie obu instancji, a zwłaszcza Naczelny Sąd Lekarski, ustosun- kowując się do zarzutów wyrażonych w odwołaniu od orzeczenia wydanego w pierw- szej instancji, wyraziły nie budzącą zastrzeżeń ocenę wynikającą z zastosowania wskazanych w orzeczeniu zasad Kodeksu Etyki Lekarskiej do przedmiotowego pos- tępowania obwinionego. Decydujące jest tu bowiem w świetle zasad etyki zawodowej lekarzy, postępowanie obwinionego lekarza, który po potrąceniu człowieka i w ten 4 sposób spowodowaniu poważnych i niewątpliwie zagrażających życiu uszkodzeń ciała nie udzielił, w tych warunkach koniecznej i obowiązkowej, pomocy lekarskiej. Z punktu widzenia zasadniczej powinności lekarza, która w przedmiotowym wypadku miała jeszcze dodatkowe uzasadnienie w okolicznościach tego wypadku, nie może usprawiedliwiać obwinionego ani to, że pokrzywdzony mógł być w stanie nietrzeź- wym ani to, że nie można wykluczyć, iż nawet udzielenie pomocy lekarskiej nie za- pewniało uratowania życia pokrzywdzonego. W żadnym bowiem razie nie można podzielić sugestii wyrażonej w uzasadnieniu odwołania jakoby w przypadku nie cier- piącym zwłoki, a ponadto w sytuacji jeśli chory nie ma możliwości uzyskania pomocy lekarskiej w inny sposób nieudzielenie pomocy mogłaby usprawiedliwiać niepewność co do określonego sposobu rozumienia skuteczności takiej pomocy. Z powyższych przyczyn wobec bezzasadności odwołania oraz niewadliwości zaskarżonego orzeczenia Sąd Najwyższy orzekł o utrzymaniu go w mocy. ========================================
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI