III SK 24/04

Sąd Najwyższy2004-04-01
SAOSAdministracyjneochrona konkurencji i konsumentówWysokanajwyższy
ochrona zdrowiakasy chorychlekarze rodzinniUOKiKkonkurencjakonsumenciumowystawka kapitacyjnalimity pacjentów

Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Okręgowego w części dotyczącej nieopłacania lub opłacania w niepełnej wysokości stawek kapitacyjnych za usługi lekarzy rodzinnych świadczone ponad ustalony limit pacjentów, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania.

Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa UOKiK o uznaniu praktyk W. Regionalnej Kasy Chorych (WRKCh) za ograniczające konkurencję, polegających na narzucaniu uciążliwych warunków umów lekarzom rodzinnym, w tym nieopłacania lub opłacania w niepełnej wysokości stawek kapitacyjnych za usługi świadczone pacjentom ponad ustalony limit. Sąd Okręgowy częściowo uwzględnił odwołanie WRKCh, ale Sąd Najwyższy uchylił wyrok w tej części, uznając, że ocena warunków umownych przez Sąd Okręgowy była przedwczesna i nie uwzględniała wszystkich okoliczności, w tym możliwości zapewnienia pełnej odpłatności pod pewnymi warunkami oraz dobra pacjentów.

Wyrok Sądu Najwyższego dotyczył kasacji W. Regionalnej Kasy Chorych (WRKCh) od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który częściowo uwzględnił decyzję Prezesa UOKiK o uznaniu praktyk WRKCh za ograniczające konkurencję. Prezes UOKiK zarzucił WRKCh narzucanie uciążliwych warunków umów lekarzom rodzinnym, w tym nieopłacanie lub opłacanie w niepełnej wysokości stawek kapitacyjnych za usługi świadczone pacjentom ponad ustalony limit 2500 osób. Sąd Okręgowy podzielił tę ocenę w odniesieniu do stawki kapitacyjnej, ale uchylił decyzję w części dotyczącej specjalistycznych świadczeń. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację, zwrócił uwagę na zmianę stanu prawnego (przekształcenie kas chorych w NFZ) i uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej stawki kapitacyjnej za usługi ponad limit. Sąd Najwyższy uznał, że ocena Sądu Okręgowego była przedwczesna, ponieważ nie uwzględniono możliwości zapewnienia pełnej odpłatności za usługi ponad limit pod pewnymi warunkami (np. zatrudnienie dodatkowego lekarza) oraz faktu, że celem limitów było dobro pacjentów i zapewnienie im dostępu do opieki. Sąd Najwyższy wskazał, że zastosowane przez WRKCh instrumenty ekonomiczne niekoniecznie stanowiły nieuzasadnione korzyści, a alternatywne sankcje (kary umowne, rozwiązanie umowy) mogły być mniej korzystne dla pacjentów. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Sąd Najwyższy uznał, że ocena ta była przedwczesna i wymaga ponownego rozważenia, uwzględniając dobro pacjentów oraz możliwość zapewnienia pełnej odpłatności pod pewnymi warunkami.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy stwierdził, że Sąd Okręgowy nie wziął pod uwagę wszystkich okoliczności, takich jak możliwość zapewnienia pełnej odpłatności za usługi ponad limit pod warunkiem zatrudnienia dodatkowego lekarza lub indywidualnego uzgodnienia warunków umowy, a także faktu, że celem limitów było dobro pacjentów. Zastosowane instrumenty ekonomiczne niekoniecznie stanowiły nieuzasadnione korzyści, a alternatywne sankcje mogły być mniej korzystne dla pacjentów.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku w części i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strona wygrywająca

W. Regionalna Kasa Chorych w P. (w części)

Strony

NazwaTypRola
Narodowy Fundusz Zdrowia - W. Oddział Wojewódzki w P.instytucjapowód
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentóworgan_państwowypozwany
W. Izba Lekarska z siedzibą w P.instytucjazainteresowana
W. Regionalna Kasa Chorych w P.instytucjaskarżąca

Przepisy (6)

Główne

u.o.k.k. art. 8 § ust. 1

Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów

Dotyczy zakazu praktyk ograniczających konkurencję.

u.o.k.k. art. 8 § ust. 2 pkt 6

Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów

Dotyczy narzucania uciążliwych warunków umów przez podmiot dominujący, przynoszących mu nieuzasadnione korzyści.

Pomocnicze

u.s.g. art. 7 § ust. 1 pkt 5

Ustawa o samorządzie gminnym

Wymienia ochronę zdrowia lokalnej społeczności jako zadanie własne gminy.

u.p.u.n.f.z. art. 206

Ustawa o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia

Przekształcenie kas chorych w oddziały wojewódzkie NFZ.

u.p.u.n.f.z. art. 202 § ust. 1

Ustawa o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia

NFZ jako następca prawny kas chorych.

u.p.u.n.f.z. art. 198 § ust. 1

Ustawa o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia

NFZ wstępuje w prawa i obowiązki kas chorych wynikające z umów.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Ocena Sądu Okręgowego była przedwczesna i nie uwzględniała wszystkich okoliczności faktycznych i prawnych. Możliwość zapewnienia pełnej odpłatności za usługi ponad limit pod pewnymi warunkami. Dobro pacjentów jako nadrzędny cel limitów. Alternatywne sankcje (kary umowne, rozwiązanie umowy) mogły być mniej korzystne dla pacjentów.

Odrzucone argumenty

Narzucanie uciążliwych warunków umów przez WRKCh przynoszących nieuzasadnione korzyści. Nieopłacanie lub opłacanie w niepełnej wysokości stawek kapitacyjnych za usługi ponad limit pacjentów stanowi naruszenie art. 8 ust. 2 pkt 6 u.o.k.k.

Godne uwagi sformułowania

System rozliczeń usług zdrowotnych świadczonych przez lekarzy rodzinnych powinien uwzględniać przede wszystkim dobro ubezpieczonych pacjentów jako konsumentów świadczeń zdrowotnych. Ocenione z tego punktu widzenia przez Sąd Okręgowy postanowienia umów na udzielanie ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych należących do kompetencji lekarza rodzinnego dotyczyły limitu w zakresie liczby pacjentów podlegających opiece jednego lekarza rodzinnego, limitowania liczby pacjentów, gdy lekarz ten korzysta z pomocy innego lekarza, oraz niepłacenia przez Kasę Chorych pełnej stawki kapitacyjnej za pacjentów, którym udzielono świadczeń zdrowotnych ponad ustalone limity. Samo ustalenie przez Kasę Chorych limitów - ograniczenie ilości pacjentów przypisanych jednemu lekarzowi rodzinnemu (...) - nie zostało zakwestionowane ani przez Prezesa UOKiK, ani przez Sąd Okręgowy. Obydwa organy rozpoznające sprawę uznały, że wprowadzenie takich limitów jest uzasadnione dobrem pacjentów, ponieważ zapewnia pacjentom odpowiednią dostępność do podstawowych usług medycznych w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Rozwiązanie przyjęte przez WRKCh w umowach ze świadczeniodawcami dotyczące warunków (zasad) odpłatności za świadczenia lekarzy rodzinnych, zwłaszcza za świadczenia obejmujące pacjentów „ponadlimitowych”, nie może być jednoznacznie ocenione jako nadużywanie pozycji dominującej przez narzucanie uciążliwych warunków umów przynoszących nieuzasadnione korzyści przedsiębiorcy.

Skład orzekający

Kazimierz Jaśkowski

przewodniczący

Katarzyna Gonera

sprawozdawca

Andrzej Wróbel

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów o ochronie konkurencji w kontekście umów między kasami chorych (obecnie NFZ) a świadczeniodawcami, zwłaszcza w zakresie limitów pacjentów i stawek kapitacyjnych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu prawnego i faktycznego z lat 2001-2002, choć zasady ogólne mogą być nadal aktualne.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy ważnego aspektu funkcjonowania systemu ochrony zdrowia i relacji między kasami chorych a lekarzami, z perspektywy ochrony konkurencji i konsumentów.

Czy kary za przekroczenie limitu pacjentów dla lekarzy rodzinnych to walka o dobro pacjenta, czy nieuzasadnione korzyści kas chorych?

Sektor

ochrona zdrowia

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Wyrok z dnia 1 kwietnia 2004 r. III SK 24/04 System rozliczeń usług zdrowotnych świadczonych przez lekarzy ro- dzinnych powinien uwzględniać przede wszystkim dobro ubezpieczonych pa- cjentów jako konsumentów świadczeń zdrowotnych. Przewodniczący SSN Kazimierz Jaśkowski, Sędziowie SN: Katarzyna Gonera (sprawozdawca), Andrzej Wróbel. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 kwietnia 2004 r. sprawy z odwołania Narodowego Funduszu Zdrowia W. Oddziału Wojewódzkiego w P. - następcy prawnego W. Regionalnej Kasy Chorych w P. przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z udziałem zainteresowanej W. Izby Lekarskiej z siedzibą w P. o ochronę konkurencji i konsumentów, na skutek kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Ochrony Konkurencji i Kon- sumentów w Warszawie z dnia 5 lutego 2003 r. [...] u c h y l i ł zaskarżony wyrok w części oddalającej odwołanie W. Regionalnej Kasy Chorych w P. od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - Delegatura w P. z dnia 30 listopada 2001 r. [...] (punkt II wyroku) w zakresie obję- tym punktem II. 1. a) tej decyzji i w tej części przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Warszawie-Sądowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów do ponownego rozpo- znania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego. U z a s a d n i e n i e Decyzją z 30 listopada 2001 r. [...] Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Kon- sumentów uznał, między innymi, że W. Regionalna Kasa Chorych z siedzibą w P. stosuje praktyki ograniczające konkurencję, polegające na nadużywaniu pozycji domi- nującej na rynku organizowania świadczeń zdrowotnych w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego na rzecz ubezpieczonych z terenu województwa w. po- 2 przez narzucanie uciążliwych, przynoszących tej Kasie nieuzasadnione korzyści, wa- runków umów: 1. „na udzielanie ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych należących do kompetencji lekarza rodzinnego w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowot- nego”, opracowanych i przyjętych na lata 2001-2002, poprzez wprowadzenie do ich tre- ści postanowień dotyczących: a) nieopłacania oraz opłacania w niepełnej wysokości stawki kapitacyjnej usług wy- konywanych przez świadczeniodawców w sytuacji, gdy usługi te wykraczają ponad ustalony limit pacjentów, którzy zgodnie z umową mogą zostać objęci opieką jednego lekarza rodzinnego (punkt II 1 a decyzji), b) zobowiązania świadczeniodawców do zwrotu kwoty stanowiącej różnicę pomię- dzy kwotą 15% wartości kontraktu a kwotą wydatkowaną na badania diagnostyczne, przy równoczesnym niezagwarantowaniu świadczeniodawcom refundacji kosztów badań przekraczających kwotę, która zgodnie z umową powinna zostać przeznaczo- na na finansowanie kosztów tych badań (punkt II 1 b decyzji), 2. „na udzielanie ambulatoryjnych specjalistycznych świadczeń zdrowotnych w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego”, opracowanych i przyjętych na lata 2001-2002, w wyniku: a) przyjęcia, że jednostką rozliczeniową za zamówione i wykonywane świad- czenia zdrowotne jest punkt o nieustalonej i zmiennej w czasie trwania umowy war- tości, co jest równoznaczne z nieokreśleniem jednostkowych cen usług i w ten sposób wartości kontraktu, w wyniku czego na świadczeniodawców zostało w całości przerzu- cone ryzyko zmian warunków wpływających na sytuację finansową W. Regionalnej Kasy Chorych (punkt II 2 a decyzji), b) zobowiązania świadczeniodawców do ponoszenia kosztów badań diagno- stycznych, określonych w umowie z zakresu udzielania specjalistycznych świadczeń ambulatoryjnych, przy równoczesnym nieokreśleniu limitu tych badań oraz śred- niego kosztu poszczególnych badań i nieuwzględnieniu tej wielkości przy ustalaniu wartości kontraktu, co przy zmiennej jego wartości nie zapewnia świadczeniodaw- com zwrotu kosztów wykonania tych badań (punkt II 2 b decyzji). W decyzji nakazano również zaniechanie dalszego stosowania powyższych praktyk ograniczających konkurencję. Postępowanie administracyjne zostało wszczęte na wniosek W. Izby Lekarskiej z siedzibą w P. 3 Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (Prezes UOKiK) swoją decyzję w części objętej punktem II 1 a oparł na ustaleniu, że przyjęta przez W. Regionalną Kasę Chorych w P. (WRKCh) zasada wypłacania stawki kapitacyjnej (stawki na danego pacjenta) w pełnej wysokości tylko w odniesieniu do liczby pa- cjentów nieprzekraczającej ustalonych limitów jest nieprawidłowa. Prezes UOKiK uznał racjonalność i prokonsumencki charakter wprowadzonych limitów, nie zaak- ceptował jednak przyjętego przez WRKCh systemu rozliczania lekarzy rodzin- nych. Zdaniem Prezesa UOKiK, limit pacjentów, którzy mogą zostać wpisani na listę jednego lekarza, powinien być konkretnie określony w umowie, a jego prze- kroczenie powinno być sankcjonowane w inny sposób niż uczyniła to Kasa, cho- ciażby przez możliwość nałożenia kary umownej i w ostateczności rozwiązania umowy. W uzasadnieniu decyzji Prezes Urzędu podkreślił, iż o ile na etapie składa- nia przez lekarzy rodzinnych kasie chorych ofert zawarcia umowy na udzielanie am- bulatoryjnych świadczeń zdrowotnych należących do kompetencji lekarza rodzin- nego w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego liczba pacjentów obję- tych opieką każdego lekarza rodzinnego podlegać może negocjacjom, o tyle po podpisaniu umowy każdy lekarz powinien mieć pewność co do przypisanej mu liczby pacjentów. Tak ustalona wielkość zakontraktowanej usługi powinna być opła- cana w całości przez Kasę Chorych. Postępowanie WRKCh - wypłacanie jedynie 50% lub niewypłacanie w ogóle stawki kapitacyjnej w sytuacji, gdy liczba pacjentów przypisanych do danego lekarza rodzinnego przekroczy limit 2.500 - stanowi przerzu- cenie ciężaru odpowiedzialności za stan podstawowej opieki zdrowotnej na podległym tej Kasie terenie na lekarzy rodzinnych. Ponadto, przy braku jakiejkolwiek możliwości negocjowania warunków zawieranych umów na etapie ich kontraktowania nieopłaca- nie „ponadlimitowych” pacjentów zapewnia Kasie Chorych bezpłatną lub jedynie czę- ściowo odpłatną, w stosunku do niektórych pacjentów („ponadlimitowych”), opiekę lekarską na terenie nienasyconym w dostateczny sposób w praktykę lekarza rodzinne- go. Przynosi to więc WRKCh wymierne, nieuzasadnione korzyści. Zdaniem Prezesa UOKiK, postanowienia § 25 pkt 4 umów z zakresu kompetencji lekarza rodzinnego naruszają przepis art. 8 ust. 2 pkt 6 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Uzasadniając punkt II 1 b decyzji, Prezes UOKiK stwierdził, że również zobo- wiązanie lekarzy rodzinnych do zwrotu różnicy pomiędzy kwotą, którą lekarz miał obowiązek przeznaczyć na zabezpieczenie badań diagnostycznych (15 % rocznej kwoty kontraktu), a kwotą, którą faktycznie przeznaczył na ten cel (§ 18 pkt 8 umów z 4 zakresu kompetencji lekarza rodzinnego), przynosi nieuzasadnione korzyści WRKCh. Skoro na pokrycie kosztów zlecanych badań diagnostycznych świadczeniodawcy otrzymują stałą kwotę, to zobowiązują się pokrywać z niej koszty wykonania zleconych przez nich badań niezależnie od wielkości kosztów faktycznie poniesionych na ten cel (przekraczających tę kwotę lub też od niej niższych). Uznanie opisanej praktyki za ograniczającą konkurencję, uzasadnione jest, zdaniem Prezesa UOKiK, brakiem wpro- wadzenia - obok obowiązku lekarzy rodzinnych zwrotu kwot, które w granicach limitu nie zostały wykorzystane na badania - obowiązku Kasy Chorych zagwarantowania świadczeniodawcom zwrotu wydatków ponoszonych na badania w sytuacji, gdy ich koszt przekroczył wartość środków otrzymanych od niej na ten cel. W uzasadnieniu dotyczącym punktu II 2 a decyzji Prezes UOKiK podniósł, że nieprawidłowe jest określenie maksymalnej kwoty zobowiązania WRKCh wobec kontrahenta i jednoczesne przyjęcie jednostki rozliczeniowej za wykonane usługi w postaci punktu o zmiennej wartości. Wartość tego punktu nie jest wartością stałą, znaną świadczeniodawcom w momencie podpisywania umowy i wykonywania usługi. Przyjęty przez WRKCh sposób ustalania wartości punktu, zgodnie z którym do 25 dnia każdego miesiąca Kasa określa wartość punktu w oparciu o dane z poprzedniego miesiąca (liczbę punktów wypracowanych przez wszystkich zakontraktowanych świad- czeniodawców), powoduje, że lekarz rodzinny wykonując usługę nie wie, jaką otrzyma za nią zapłatę. Sposób ustalenia zapłaty odrywa więc cenę usługi od kosztów jej świadczenia. Z punktu widzenia zasad konkurencji jest to niedopuszczalne. Podobnie niewłaściwy jest, zdaniem Prezesa UOKiK, sposób rozliczania kosztów ba- dań diagnostycznych wykonanych w ramach umów z zakresu specjalistycznych am- bulatoryjnych świadczeń zdrowotnych, czego dotyczy punkt II 2 b decyzji. W sytuacji, gdy rozliczenie świadczeń udzielanych w ramach tych umów odbywa się w oparciu o jednostkę rozliczeniową, którą jest punkt o zmiennej wartości, WRKCh powinna ustalić limit badań oraz średni lub minimalny koszt poszczególnych badań i jego wysokość uwzględnić przy ustalaniu ceny porad w poszczególnych grupach rodzajowych. WRKCh zastosowała natomiast system rozliczeń świadczeń z zakresu badań specja- listycznych, który został oparty na zmiennej wartości punktu. Przy takim rozwiązaniu cena traci charakter ryczałtu i jest wartością nieznaną świadczeniodawcy w momencie wykonania usługi. Utrudnia to, a nawet uniemożliwia, świadczeniodawcy oszacowanie kosztów wykonanych badań. W skrajnej sytuacji nie można wykluczyć, że koszt badań diagnostycznych przekroczy uzyskaną cenę porady. 5 Z tych względów Prezes UOKiK stwierdził naruszenie przez WRKCh przepisu art. 8 ust. 2 pkt 6 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, w związku z czym nakazał zaniechanie stosowania tej praktyki w latach 2001-2002 . Od powyższej decyzji odwołanie wniosła W. Regionalna Kasa Chorych w P., domagając się uznania, że opisane w decyzji zdarzenia nie stanowią praktyk ograni- czających konkurencję, polegających na nadużywaniu pozycji dominującej na rynku organizowania świadczeń zdrowotnych. Zakwestionowała zakwalifikowanie Kasy Cho- rych jako podmiotu organizującego usługi o charakterze użyteczności publicznej. Od- nosząc się do punktu II 1a zaskarżonej decyzji podniosła, że Kasa Chorych dopuszcza możliwość zapłaty 100 % stawki kapitacyjnej po przekroczeniu limitu liczby ubezpie- czonych zadeklarowanych do danego lekarza rodzinnego ponad liczbę 2.500 osób - chociaż na określonych warunkach. Jest to możliwe, gdy lekarz zatrudni dodatkowego lekarza, tzw. lekarza do pomocy, albo gdy wystąpi z uzasadnionym wnioskiem do Za- rządu WRKCh o renegocjację warunków zawartej umowy. Stworzenie tych możliwości jest wystarczającym działaniem uwzględniającym interes ekonomiczny lekarzy rodzin- nych. Skarżąca zwróciła uwagę, że takie ukształtowanie umów z lekarzami rodzinnymi (obniżenie stawki kapitacyjnej do 50 % albo całkowite zaniechanie jej wypłacania) wy- nikało z troski o dobro pacjenta, o zapewnienie mu jak najłatwiejszego dostępu do le- karza rodzinnego przy równoczesnym zabezpieczeniu lekarzowi możliwości uzyskania należytej odpłatności za świadczenia wykraczające poza umowę. Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyro- kiem z 5 lutego 2003 r. [...] na skutek odwołania W. Regionalnej Kasy Chory w P. od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 30 listopada 2001 r., zmienił zaskarżoną decyzję w punkcie II w ten sposób, że nie stwierdził praktyk ograniczających konkurencję polegających na nadużywaniu pozycji dominującej poprzez narzucanie uciążliwych, przynoszących W. Regionalnej Kasie Chorych nie- uzasadnione korzyści warunków umów na udzielanie ambulatoryjnych specjalistycz- nych świadczeń zdrowotnych w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego opracowanych na rok 2002, określonych w punkcie II 2 ab decyzji, oraz oddalił od- wołanie w pozostałym zakresie, czyli co do punktu II 1 ab decyzji. Sąd stwierdził, iż odwołanie zasługiwało na uwzględnienie jedynie w części - w zakresie objętym punktem II 2 ab decyzji - co było uzasadnione zmianą w roku 2002 wspomnianych w tym punkcie decyzji warunków umów zawieranych z lekarzami ro- dzinnymi w stosunku do roku 2001 i w rezultacie zaprzestaniem stosowania przez 6 WRKCh praktyk ograniczających konkurencję. Okoliczność tę potwierdził Prezes UOKiK na rozprawie przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów, wnosząc o zmianę decyzji w tej części. Natomiast w pozostałym zakresie odwołanie WRKCh nie zasługiwało na uwzględnienie. W tej części Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktycz- ne i ocenę prawną dokonane przez Prezesa UOKiK w zaskarżonej decyzji. Sąd Okręgowy stwierdził, że kasy chorych są podmiotami, które organizują usługi o charakterze użyteczności publicznej, ponieważ organizują usługi medyczne, a celem, któremu ma służyć ich realizacja, jest ochrona zdrowia społeczeństwa. Ochrona zdrowia lokalnej społeczności została wymieniona wśród zadań własnych jednostek samorządu terytorialnego (art. 7 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorzą- dzie gminnym, jednolity tekst: Dz.U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zm.), a zadania własne gmin z reguły są traktowane jako zadania o charakterze użyteczności publicz- nej. Również w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego prezentowany jest pogląd, że zadania mające charakter użyteczności publicznej należy rozumieć możliwie najszerzej (por. uchwałę Trybunału Konstytucyjnego z 12 marca 1997 r., W 8/96, OTK 1997 nr 1, poz. 15). W ocenie Sądu, kasy chorych spełniają warunki do uznania ich za podmioty organizujące usługi o charakterze użyteczności publicznej w rozumieniu art. 4 pkt 1 a ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Rozpoznając sprawę w kontekście stosowania praktyki ograniczającej konku- rencję, określonej w art. 8 ust. 1 i ust. 2 pkt 6 ustawy o ochronie konkurencji i kon- sumentów, Sąd Okręgowy rozważył, czy zaistniały przesłanki wymienione w tym przepisie, a mianowicie: 1) czy warunki umów zostały narzucone świadczeniodaw- com (lekarzom rodzinnym) przez podmiot dominujący (kasę chorych), 2) czy były one uciążliwe dla świadczeniodawców, 3) czy przyniosły podmiotowi narzucającemu te uciążliwe warunki nieuzasadnione korzyści. Sąd zwrócił uwagę, że W. Regionalna Kasa Chorych faktycznie nie negocjo- wała ze świadczeniodawcami ani warunków konkursu ofert, ani warunków zawiera- nych umów. Posiadając na rynku organizowania świadczeń zdrowotnych w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego na rzecz ubezpieczonych z terenu woje- wództwa w. pozycję dominującą, narzuciła zarówno warunki konkursu ofert, jak i wa- runki umów. Podmioty, które chciały świadczyć usługi i utrzymać się na rynku, nie mając żadnego wyboru, zmuszone były przyjąć narzucone przez WRKCh wa- runki. Narzucenie lekarzom postanowienia umownego, zgodnie z którym nie będą w ogóle opłacane lub będą opłacane w ograniczonym zakresie ich 7 świadczenia zdrowotne dla pacjentów „ponadlimitowych” w sytuacji, gdy po- wszechnie wiadomo, że istnieje duże zapotrzebowanie społeczne na świad- czone przez nich usługi (a zatem przyjmowanie dodatkowych pacjentów będzie miało miejsce), przy istnieniu jednocześnie innych możliwości rozwiązania pro- blemu przyjmowania przez lekarzy rodzinnych zbyt dużej ilości pacjentów wbrew ich dobru, jest - w ocenie Sądu Okręgowego - działaniem, które przynosi i zapew- nia Kasie Chorych nieuzasadnione wymierne korzyści majątkowe. Podobnie, w ocenie Sądu, ustalenie w umowie obowiązku zwrotu 15 % niewykorzystanej przez lekarza części stawki kapitacyjnej na badania diagnostyczne, już faktycznie wydatkowanej i rozliczonej przez Kasę, zapewnia jej osiąganie nieuzasadnionych korzyści. Odnosząc się do treści punktu II 2 a decyzji, Sąd Okręgowy podzielił po- gląd Prezesa UOKiK, że narzucony przez WRKCh sposób ustalania wartości punktu, zgodnie z którym do dnia 25 każdego miesiąca Kasa określa wartość punktu w oparciu o dane z poprzedniego miesiąca, powoduje, że wykonując usługę świadczeniodawca nie wie, jaką otrzyma za to zapłatę, nie zna bowiem wysokości kwoty, jaką w przyszłości otrzyma za jej wykonanie. Cena usługi ode- rwana zostaje od uwarunkowań ekonomicznych, co w efekcie pozbawia świad- czeniodawcę możliwości zaplanowania kosztów i określenia standardu usługi. Kasację od wyroku Sądu Okręgowego wniosła W. Regionalna Kasa Chorych w P., zaskarżając powyższy wyrok w punkcie II, w części oddalającej jej odwołanie od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w punkcie II 1 a, to znaczy w zakresie stwierdzenia stosowania przez WRKCh praktyk ograniczających kon- kurencję, polegających na nadużywaniu przez nią pozycji dominującej na rynku organizowania świadczeń zdrowotnych w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego na rzecz ubezpieczonych z terenu województwa w. poprzez narzucenie uciążliwych, przynoszących Kasie nieuzasadnione korzyści, warunków umów na udziela- nie świadczeń zdrowotnych należących do kompetencji lekarza rodzinnego w ramach po- wszechnego ubezpieczenia zdrowotnego w wyniku wprowadzenia postanowienia umownego o nieopłacaniu lub opłacaniu w niepełnej wysokości stawki kapitacyj- nej usług wykonywanych przez świadczeniodawców w sytuacji, gdy usługi te wy- kraczają ponad ustalony limit pacjentów, którzy zgodnie z umową mogą być objęci opieką jednego lekarza. 8 Zaskarżonemu wyrokowi skarżąca zarzuciła naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art. 8 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. Nr 122, poz. 1319 ze zm., obecnie jednolity tekst: Dz.U. z 2003 r. Nr 86, poz. 804 ze zm.) wskutek uznania, że warunki zawartych umów na udzielanie świadczeń zdrowotnych należących do kompetencji lekarza rodzin- nego w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego były uciążliwe dla świad- czeniodawców oraz przyniosły skarżącej nieuzasadnione korzyści. Zdaniem skarżącej, skoro nie zaistniały przesłanki, o których mowa w art. 8 ust. 2 pkt 6 ustawy o ochronie kon- kurencji i konsumentów, dotyczące uciążliwych dla świadczeniodawców warunków umów, przynoszących Kasie Chorych nieuzasadnione korzyści, przepis ten został niewłaściwie zastosowany. Skarżąca wskazała, że zaskarżony wyrok oczywiście narusza prawo z uwagi na zastosowanie przez Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konku- rencji i Konsumentów przepisu art. 8 ust. 2 pkt 6 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów pomimo nieziszczenia się przesłanek niezbędnych do zastosowania tego przepisu, dotyczących uciążliwych dla świadczeniodawców warunków umów zawartych przez skarżącą oraz nieuzasadnionych korzyści osiąganych przez nią w ten sposób. Skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w części II - ale tylko co do punktu II 1 a decyzji Prezesa UOKiK - przez uwzględnienie odwo- łania, ewentualnie o uchylenie wyroku w tym zakresie i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Warszawie - Sądowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów do po- nownego rozpoznania. W uzasadnieniu kasacji podniesiono, że W. Regionalna Kasa Chorych w P. zawarła w latach 2001 i 2002 umowy ze świadczeniodawcami z zakresu podstawo- wej opieki zdrowotnej po przeprowadzeniu konkursu ofert i konsultacjach z W. Izbą Lekarską w P. Zarówno świadczeniodawcy, którzy jako oferenci przystępowali do konkursu ofert, jak i W. Izba Lekarska, byli świadomi, że wykonywanie świadczeń z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej finansowane będzie na podstawie liczby podopiecznych (pacjentów) zadeklarowanych do danego lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Z treści umów, które dołączone zostały do warunków konkursu ofert, wynikało, że świadczeniodawcy nie mają określonej w umowie konkretnej liczby podopiecznych, którzy są wpisani na listę każdego lekarza, z uwagi na moż- liwość dokonywania przez pacjentów zmian lekarza w trakcie trwania umowy. W umowie na świadczenia zdrowotne został określony jedynie maksymalny limit 2.500 pacjentów przypadających na jednego lekarza rodzinnego, który był uzasadniony z 9 uwagi na prokonsumencki charakter tego ograniczenia (w interesie pacjentów za- deklarowanych do danego lekarza) W umowach zostały przewidziane odstępstwa od zasady finansowania jedynie ubezpieczonych zadeklarowanych do lekarza w ramach limitu 2.500 osób. W przypadku przekroczenia tej liczby świadczeniodawca mógł otrzymać 100 % stawki kapitacyjnej za ubezpieczonego, jeżeli zapewnił do- stępność świadczeń zdrowotnych dla pacjentów przekraczających limit poprzez „dotrudnienie” tzw. lekarza do pomocy, który nie tworzył własnej listy podopiecz- nych, bo mógł być „zatrudniony” w niepełnym wymiarze godzin w zależności od liczby „ponadlimitowych” pacjentów. Warunki określone w umowach nie były zatem uciążliwe dla świadczeniodawców w zakresie finansowania świadczeń ponad usta- lony w umowie limit pacjentów. W przypadku jego przekroczenia Kasa Chorych w ogóle nie powinna płacić za te świadczenia, bo takie działanie wiązałoby się z dą- żeniem świadczeniodawców do przekraczania tej granicy w celu zwiększenia swo- ich dochodów kosztem jakości świadczeń dla pacjentów, a umownie ustalony limit byłby fikcją. WRKCh przewidziała w umowach możliwość przekraczania górnej gra- nicy limitu pod warunkiem spełnienia określonych przesłanek (zatrudnienia dodat- kowego lekarza). W praktyce w uzasadnionych przypadkach uwzględniano również wnioski świadczeniodawców o pełną odpłatność za „ponadlimitowych” pacjentów, gdy zatrudnienie dodatkowego lekarza (lekarza do pomocy) było niemożliwe lub utrudnione. Skarżąca zakwestionowała również pogląd Sądu Okręgowego o uzy- skiwaniu nieuzasadnionych korzyści z tytułu realizacji umów na udzielanie świad- czeń zdrowotnych na warunkach w nich określonych. Niezastosowanie się przez świadczeniodawców do postanowień umowy dotyczących limitu pacjentów, pomimo stworzenia dodatkowych możliwości otrzymania 100 % stawki kapitacyjnej za usługi wykonane ponad maksymalny limit, nie stanowiło wymiernej i nieuzasadnionej ko- rzyści dla Kasy Chorych. Kasa Chorych działa bowiem nie dla zysku, a w celu za- pewnienia ubezpieczonym świadczeń wykonywanych na należytym poziomie. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Przede wszystkim z urzędu należało uwzględnić zmianę stanu prawnego, wynikającą z ustawy z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz.U. Nr 45, poz. 391 ze zm.), która weszła w ży- cie z dniem 1 kwietnia 2003 r. Z tym dniem regionalne kasy chorych przekształciły 10 się z mocy prawa w oddziały wojewódzkie Narodowego Funduszu Zdrowia (art. 206 ustawy), przy czym Narodowy Fundusz Zdrowia stał się z mocy prawa podmiotem wszelkich praw i obowiązków kas chorych (art. 202 ust. 1 ustawy), w szczególności wstąpił w prawa i obowiązki kas chorych wynikające z umów o udzielanie świad- czeń zdrowotnych zawartych przed dniem wejścia w życie ustawy między kasami chorych a świadczeniodawcami (art. 198 ust. 1 ustawy). Co prawda, Trybunał Kon- stytucyjny w wyroku z 7 stycznia 2004 r., K 14/03 (Dz.U. Nr 5, poz. 37) zakwestio- nował zgodność z Konstytucją RP szeregu przepisów tej ustawy, stwierdzając, że art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia w związku z przepisami tej ustawy dotyczącymi or- ganizacji i zasad działania Narodowego Funduszu Zdrowia (rozdziały 1 i 4), zasad zabezpieczenia potrzeb zdrowotnych i organizacji udzielania świadczeń zdrowot- nych (rozdziały 5, 6, 7 i 8), gospodarki finansowej (rozdział 9), zasad nadzoru i kon- troli wykonywania zadań Narodowego Funduszu Zdrowia (rozdział 13), są niezgod- ne z art. 68 w związku z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez to, że two- rząc instytucję publiczną w kształcie uniemożliwiającym jej rzetelne i sprawne dzia- łanie, naruszają zasady państwa prawnego w zakresie konstytucyjnego prawa oby- wateli do równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środ- ków publicznych, jednak po pierwsze - odroczył utratę mocy obowiązującej niekon- stytucyjnych przepisów tej ustawy do 31 grudnia 2004 r., po drugie - nie zakwestio- nował przepisów rozdziału 16 (obejmującego przepisy przejściowe i końcowe), w którym znalazły się powołane wcześniej art. 198 ust. 1, art. 202 ust. 1 i art. 206. Z tego względu Sąd Najwyższy przyjął, że w postępowaniu kasacyjnym występowała już nie W. Regionalna Kasa Chorych w P., lecz Narodowy Fundusz Zdrowia - W. Oddział Wojewódzki w P. jako jej następca prawny. Zakres zaskarżenia kasacją wyznaczał zakres rozpoznania sprawy przez Sąd Najwyższy. Ponieważ W. Regionalna Kasa Chorych w P. zaskarżyła wyrok Sądu Okręgowego w części oddalającej jej odwołanie od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jedynie w zakresie dotyczącym punktu II 1a tej decyzji, a mianowicie co do stwierdzenia, że postanowienia umów na udzielanie ambulato- ryjnych świadczeń zdrowotnych należących do kompetencji lekarza rodzinnego w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego dotyczące nieopłacania lub opłacania w niepełnej wysokości stawki kapitacyjnej usług wykonywanych przez świadczeniodawców w sytuacji, gdy usługi te wykraczają ponad ustalony limit pa- 11 cjentów, którzy zgodnie z umową mogą zostać objęci opieką jednego lekarza ro- dzinnego, stanowią praktykę ograniczającą konkurencję, polegającą na nadużywa- niu pozycji dominującej na rynku organizowania świadczeń zdrowotnych w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego na rzecz ubezpieczonych z terenu wo- jewództwa w., to tylko w odniesieniu do tej części rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd Okręgowy należało rozpoznać sprawę w postępowaniu kasacyjnym. W ocenie Sądu Najwyższego kasacja ma uzasadnione podstawy. Słusznie zarzuca się w niej zaskarżonemu wyrokowi, że przypisanie W. Regionalnej Kasie Chorych w P. stosowania praktyk ograniczających konkurencję, polegających na nadużywaniu pozycji dominującej na rynku właściwym (art. 8 ust. 1 ustawy o ochro- nie konkurencji i konsumentów), poprzez narzucanie uciążliwych warunków umów, przynoszących narzucającemu nieuzasadnione korzyści (art. 8 ust. 2 pkt 6 tej ustawy), nastąpiło bez wystarczająco wnikliwego ze strony Sądu Ochrony Konku- rencji i Konsumentów rozważenia wszelkich okoliczności faktycznych podlegających ustaleniu i ocenie w związku ze stwierdzeniem istnienia przesłanek opisanych w art. 8 ust. 2 pkt 6 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Ocenione z tego punktu widzenia przez Sąd Okręgowy postanowienia umów na udzielanie ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych należących do kompetencji lekarza rodzinnego dotyczyły limitu w zakresie liczby pacjentów podlegających opiece jednego lekarza rodzinnego, limitowania liczby pacjentów, gdy lekarz ten ko- rzysta z pomocy innego lekarza, oraz niepłacenia przez Kasę Chorych pełnej stawki kapitacyjnej za pacjentów, którym udzielono świadczeń zdrowotnych ponad ustalone limity. Sąd Okręgowy przyjął - podzielając w tym zakresie ocenę Prezesa UOKiK zawartą w decyzji, od której WRKCh odwołała się do Sądu - że niemożliwy do zaak- ceptowania jest system rozliczeń z lekarzami rodzinnymi, przewidujący - w przypad- ku przekroczenia przez świadczeniodawcę limitu 2.500 ubezpieczonych na jednego lekarza rodzinnego i niespełnienia przewidzianego w umowie warunku dla sfinanso- wania stawki kapitacyjnej w wysokości 100 % (w postaci zatrudnienia dodatkowego lekarza) - opłacanie usług ponad limit stawką kapitacyjną w niepełnej wysokości (do 3.200 ubezpieczonych na jednego lekarza rodzinnego) lub nieopłacanie tych usług w ogóle (w przypadku przekroczenia 3.200 ubezpieczonych na jednego lekarza ro- dzinnego). Sąd Okręgowy podzielił także pogląd Prezesa UOKiK, że limit pacjentów, którzy mogą zostać wpisani na listę jednego lekarza rodzinnego, powinien być kon- kretnie określony w indywidualnej umowie, a jego przekroczenie powinno być sank- 12 cjonowane w inny sposób - chociażby przez możliwość nałożenia kary umownej i w ostateczności rozwiązanie umowy. Zastosowany instrument ekonomiczny, mający na celu zdyscyplinowanie świadczeniodawców do nieprzekraczania ustalonych limi- tów pacjentów przypadających na jednego lekarza, został oceniony przez Sąd Okrę- gowy jako uciążliwy warunek umowy, przynoszący nieuzasadnione korzyści Kasie Chorych, jako przerzucający ciężar odpowiedzialności za stan podstawowej opieki zdrowotnej na lekarzy rodzinnych. Samo ustalenie przez Kasę Chorych limitów - ograniczenie ilości pacjentów przypisanych jednemu lekarzowi rodzinnemu (poddanych opiece medycznej jednego lekarza rodzinnego) - nie zostało zakwestionowane ani przez Prezesa UOKiK, ani przez Sąd Okręgowy. Obydwa organy rozpoznające sprawę uznały, że wprowadze- nie takich limitów jest uzasadnione dobrem pacjentów, ponieważ zapewnia pacjen- tom odpowiednią dostępność do podstawowych usług medycznych w ramach po- wszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Oczywiste jest bowiem, że im więcej pa- cjentów przypada na jednego lekarza rodzinnego, tym trudniej skorzystać z jego po- rady (ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych), tym dłużej czeka się w kolejce na przyjęcie przez lekarza i tym krócej może trwać jedna wizyta, co musi wpływać na jakość świadczonych usług. Żaden z organów rozpoznających sprawę nie zakwe- stionował zatem - z punktu widzenia przesłanek określonych w art. 8 ust. 2 pkt 6 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów - samego zastosowania limitów ubez- pieczonych przypisanych do jednego lekarza. Za ograniczające konkurencję uznano natomiast wprowadzenie do umów zawartych pomiędzy Kasą Chorych a świadcze- niodawcami postanowień dotyczących opłacania w niepełnej wysokości (przy prze- kroczeniu limitu 2.500 pacjentów na jednego lekarza rodzinnego) lub nieopłacania w ogóle (przy przekroczeniu ilości 3.200 pacjentów na jednego lekarza) stawki kapita- cyjnej. Za narzucanie przez przedsiębiorcę uciążliwych warunków umów, przyno- szących mu nieuzasadnione korzyści, uznano zatem zastosowany przez Kasę Cho- rych instrument nakłonienia świadczeniodawców do respektowania ustalonych w umowach limitów. Obydwa organy rozpoznające sprawę (Prezes UOKiK oraz Sąd Okręgowy) miały świadomość, że brak jakichkolwiek sankcji za przekroczenie limitu pacjentów poddanych opiece jednego lekarza rodzinnego doprowadzi do sytuacji, w której limity te nie będą w praktyce w ogóle przestrzegane. Stwierdzenie przez Sąd Okręgowy, że postanowienia umów dotyczące nie- opłacania lub opłacania w niepełnej wysokości stawki kapitacyjnej usług wykraczają- 13 cych ponad ustalony limit pacjentów, którzy zgodnie z umową mogą zostać objęci opieką jednego lekarza, stanowiło narzucenie uciążliwych warunków umów, przyno- szących WRKCh nieuzasadnione wymierne korzyści, nastąpiło bez uwzględnienia szeregu okoliczności. Przede wszystkim, umowy zawierane przez WRKCh ze świadczeniodawcami nie nakładały na lekarzy rodzinnych obowiązku przyjmowania pacjentów ponad określony w umowie limit. Przyjmując z własnej woli pacjentów ponad ustalony w umowie limit, lekarz rodzinny musiał się liczyć z tym, że za świadczenia zdrowotne na rzecz „ponadlimitowych” pacjentów nie otrzyma pełnej odpłatności (pełnej stawki kapitacyjnej). Ponadto, zgodnie z przyjętymi zasadami rozliczeń, w razie przekroczenia liczby ubezpieczonych zadeklarowanych do danego lekarza ponad limit 2.500 osób Kasa Chorych miała płacić 100 % stawki kapitacyjnej za świadczone usługi (także te „ponadlimitowe”) w dwóch sytuacjach: po pierwsze - gdy lekarz rodzinny, do którego zadeklarowało się więcej niż 2.500 pacjentów, zatrudnił dodatkowego lekarza - tzw. lekarza do pomocy (na podstawie umowy o pracę w niepełnym wymiarze czasu pracy albo na podstawie umowy prawa cywilnego), po drugie - gdy lekarz rodzinny wystąpił z uzasadnionym wnioskiem do Zarządu WRKCh o ustalenie indywidualnych warunków umowy w zakresie dotyczącym opłacania pełną (w wysokości 100 %) stawką kapitacyjną usług świadczonych pacjentom ponad przyjęty w umowie limit; taka możliwość istniała w sytuacjach szczególnych, na przykład w przypadku pro- wadzenia przez lekarzy rodzinnych praktyki w miejscowości (na obszarze), gdzie liczba mieszkańców przekraczała dopuszczalną maksymalną liczbę pacjentów przy- padających na jednego lekarza rodzinnego, a nie istniała możliwość zatrudnienia dodatkowego lekarza. Oznacza to, że umowy zawierane ze świadczeniodawcami przewidywały pełną odpłatność za ambulatoryjne świadczenia zdrowotne należące do kompetencji lekarza rodzinnego także w przypadku przekroczenia limitu ubezpie- czonych zadeklarowanych do jednego lekarza, jednak pod pewnymi warunkami. Spełnienie tych warunków - zatrudnienie dodatkowego lekarza (tzw. lekarza do po- mocy w niepełnym wymiarze czasu pracy albo na podstawie umowy prawa cywilne- go) lub zwrócenie się z wnioskiem do Zarządu WRKCh o możliwość renegocjowania umowy - nie było niemożliwe ani znacznie utrudnione, a w każdym razie tego ro- dzaju ustaleń Sąd Okręgowy nie poczynił. 14 Powyższych okoliczności nie wziął pod uwagę Sąd Okręgowy przy ocenie działań WRKCh w kontekście przesłanek wynikających z przepisu art. 8 ust. 2 pkt 6 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Stworzenie przez Kasę Chorych re- alnych możliwości płacenia 100 % stawki kapitacyjnej za świadczenia zdrowotne także w przypadku przekroczenia limitu pacjentów określonego w umowie (w razie zatrudnienia dodatkowego lekarza, tzw. lekarza do pomocy, albo w razie indywidu- alnego renegocjowania warunków umowy w uzasadnionych sytuacjach) powinno być uwzględnione przy ocenie, czy rzeczywiście doszło do narzucenia przez Kasę Chorych świadczeniodawcom uciążliwych warunków umów, przynoszących jej nie- uzasadnione korzyści. Nieskorzystanie przez lekarzy rodzinnych ze sposobności uzyskania odpłatności w wysokości 100 % stawki kapitacyjnej nie może stanowić uzasadnienia dla oceny, że doszło ze strony Kasy Chorych do działań, które “przy- niosły i zapewniły Kasie nieuzasadnione, wymierne korzyści majątkowe”. Prezes UOKiK prezentował pogląd, że limit pacjentów, którzy mogą zostać wpisani na listę jednego lekarza rodzinnego, powinien być konkretnie określony w umowie, a jego przekroczenie powinno być sankcjonowane w inny sposób, cho- ciażby przez możliwość nałożenia kary umownej i w ostateczności rozwiązania umowy. Sąd Okręgowy przychylił się do tego stanowiska. Nie jest to jednak - w oce- nie Sądu Najwyższego - stanowisko możliwe do bezkrytycznego zaaprobowania. Limit pacjentów poddanych opiece zdrowotnej jednego lekarza rodzinnego został ustalony jednakowo dla wszystkich umów. Wynosił on w każdym przypadku 2.500 ubezpieczonych przypisanych do jednego lekarza rodzinnego. Indywidualne określenie tego limitu w poszczególnych umowach ze świadczeniodawcami było oczywiście możliwe, ale również nie rozwiązywałoby sprawy z punktu widzenia określenia warunków odpłatności za świadczenia zdrowotne (systemu rozliczeń z lekarzami rodzinnymi), ponieważ liczba pacjentów zadeklarowanych do jednego le- karza rodzinnego zmienia się z miesiąca na miesiąc (nie tylko dlatego, że jedni pa- cjenci umierają a inni się rodzą, ale także dlatego, że pacjent ma prawo zmienić le- karza rodzinnego w ciągu roku, choćby w związku ze zmianą miejsca zamieszka- nia), a zatem również przy indywidualnym umownym określeniu limitu pacjentów mogłoby dochodzić do szczególnych sytuacji uzasadniających przekroczenie przez lekarza rodzinnego również tego indywidualnie wynegocjowanego limitu. Poza tym istota sprawy nie sprowadzała się do tego, jaki powinien być optymalnie określony limit pacjentów przypisanych do jednego lekarza rodzinnego, lecz do tego, w jaki 15 sposób zapewnić przestrzeganie tego limitu przez lekarzy rodzinnych w interesie pacjentów (dla ich dobra). Również nałożenie kary umownej lub rozwiązanie umowy za przekroczenie ustalonej maksymalnej liczby podopiecznych zadeklarowanych do jednego lekarza nie rozwiązywałoby tego dylematu w sposób zdecydowanie lepszy niż metoda przy- jęta przez WRKCh w umowach ze świadczeniodawcami. Propozycja zastosowania w umowie kar umownych sprowadza się bowiem do tego, że Kasa z jednej strony płaciłaby 100 % stawki kapitacyjnej także za świadczenia zdrowotne dla pacjentów ponad określony w umowie limit, a z drugiej automatycznie za tych samych pacjen- tów nakładałaby na świadczeniodawcę karę umowną stanowiącą sankcję za naru- szenie warunków umowy dotyczących tego limitu. Gdyby miało (i mogło) dojść do potrącenia nałożonej na świadczeniodawcę kary umownej z należną mu odpłatno- ścią za świadczone usługi zdrowotne według stawki kapitacyjnej 100 %, efekt eko- nomiczny byłby taki sam jak w przypadku przyjętej w umowie niepełnej odpłatności za usługi świadczone pacjentom ponad przyjęty w umowie limit. Propozycja nakła- dania kary umownej w razie przekroczenia limitu pacjentów prowadzi zatem - z eko- nomicznego punktu widzenia - do tego samego skutku co obniżenie odpłatności za usługi świadczone pacjentom „ponadlimitowym”: czy się płaci obniżoną stawkę ka- pitacyjną, czy się nakłada karę umowną, efekt ekonomiczny jest ten sam - lekarz rodzinny otrzymuje mniejsze ekonomiczne korzyści. Inaczej mówiąc, możliwość na- kładania kar umownych prowadziłaby do sytuacji, w której lekarz rodzinny otrzymy- wałby pełną stawkę kapitacyjną, ale musiałby płacić karę umowną Kasie Chorych, a zatem również przy takim rozwiązaniu ciężar finansowy opieki zdrowotnej byłby przerzucany w pewnym stopniu na lekarzy rodzinnych, ponieważ Kasa Chorych „od- nosiłaby korzyści finansowe” - tym razem z wpływu kar umownych. Z kolei sankcja odstąpienia od umowy (albo natychmiastowego jej wypowie- dzenia) oznaczałaby rozwiązanie umowy na udzielanie ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych należących do kompetencji lekarza rodzinnego w ramach powszech- nego ubezpieczenia zdrowotnego, czyli natychmiastowe pozbawienie ubezpieczo- nych pacjentów opieki wybranego przez nich lekarza rodzinnego. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że rozwiązanie przyjęte przez WRKCh w umowach ze świadczeniodawcami dotyczące warunków (zasad) odpłat- ności za świadczenia lekarzy rodzinnych, zwłaszcza za świadczenia obejmujące pacjentów „ponadlimitowych”, nie może być jednoznacznie ocenione jako naduży- 16 wanie pozycji dominującej przez narzucanie uciążliwych warunków umów przyno- szących nieuzasadnione korzyści przedsiębiorcy. System rozliczeń przyjęty przez WRKCh powinien być oceniany przede wszystkim z punktu widzenia dobra pacjen- tów. Konkurencja jest bowiem chroniona przede wszystkim ze względu na ochronę interesu konsumentów. To konsumenci są ostatecznymi beneficjentami tej ochrony. W przypadku świadczeń zdrowotnych konsumentami są pacjenci i ich dobro powin- no być uwzględniane w pierwszej kolejności przy ocenie, czy w działaniach Kasy Chorych można się doszukać przesłanek z art. 8 ust. 2 pkt 6 ustawy o ochronie kon- kurencji i konsumentów. System rozliczeń za świadczone przez lekarzy rodzinnych usługi zdrowotne przyjęty w umowach ze świadczeniodawcami powinien zatem uwzględniać z jednej strony dobro ubezpieczonego - przez zapewnienie mu rzeczy- wistej dostępności do wybranego lekarza rodzinnego, z drugiej strony interes lekarza - przez zapewnienie mu możliwości uzyskania godziwej odpłatności także za świad- czenia na rzecz pacjentów ponad określony w umowie limit. Najważniejsza jednak jest ochrona interesów pacjentów, którzy powinni mieć zagwarantowane prawo do- stępu do podstawowej opieki zdrowotnej na optymalnych warunkach i zasadach. Umownie określony limit pacjentów poddanych opiece jednego lekarza rodzinnego miał być instrumentem gwarantującym dostęp do lekarza rodzinnego, a tym samym właściwą opiekę zdrowotną. Przyjęty system odpłatności (niepełna odpłatność albo jej brak w razie przekroczenia limitu) miał zapewnić respektowanie przyjętych ogra- niczeń liczby pacjentów, którzy mogli być poddani opiece zdrowotnej jednego leka- rza rodzinnego, a przez to realizację założonego celu - dostępności do lekarza ro- dzinnego. Uciążliwość warunków umowy musi być oceniana w kontekście celu, ja- kiemu miały służyć zakwestionowane przez Prezesa UOKiK postanowienia umowne. Przestrzeganie limitu pacjentów mogło być zapewnione w różny sposób. Limit mógł być sztywno narzucony przez Kasę Chorych (łącznie z sankcjami umownymi za jego naruszenie, na przykład w postaci kary umownej) albo jedynie zalecony (zalecenie oznacza w tym przypadku, że lekarz może przyjąć - zgodnie z zasadami etyki zawo- dowej - większą ilość pacjentów i nie będzie to traktowane jako naruszenie umowy z Kasą Chorych, jednak nie otrzyma za świadczone na ich rzecz usługi zdrowotne pełnej refundacji w postaci 100 % stawki kapitacyjnej), limit mógł być obwarowany karą umowną (jak sugerował w swojej decyzji Prezes UOKiK i co zaaprobował Sąd Okręgowy) albo zmniejszeniem odpłatności za świadczenia na rzecz „ponadlimito- 17 wych” pacjentów. Wybór metody musiał uwzględniać założony cel umownej regula- cji. Nie bardzo wiadomo - bo z lakonicznego uzasadnienia Sądu Okręgowego w tym przedmiocie to nie wynika - na jakich okolicznościach i przesłankach oparł Sąd swoją ocenę co do tego, że przyjęcie w umowach ze świadczeniodawcami, iż nie będą w ogóle opłacane lub będą opłacane w ograniczonym zakresie usługi zdro- wotne dla pacjentów „ponadlimitowych” w sytuacji, gdy powszechnie znane jest duże zapotrzebowanie na usługi świadczone przez lekarzy rodzinnych, więc przyjmowa- nie dodatkowych pacjentów będzie miało miejsce, stanowi działanie, które przynosi i zapewnia Kasie Chorych nieuzasadnione, wymierne korzyści majątkowe. W zaskar- żonym wyroku nie zostało bowiem wyjaśnione, na czym miały polegać owe korzyści. Zastosowanych instrumentów ekonomicznych, mających gwarantować realizację założonego celu, nie powinno się automatycznie utożsamiać z nieuzasadnionymi korzyściami. Jeżeli nawet w wyniku dokonanych ustaleń należałoby dojść do wnio- sku, że Kasa Chorych odnosiła korzyści majątkowe - ponieważ nie ponosiła pełnej odpłatności za faktyczne świadczenia zdrowotne na rzecz ubezpieczonych - to stwierdzenie, że zastosowane przez Kasę Chorych warunki umowne nie były uciąż- liwe w kontekście celu i przyczyn, dla których wprowadzono pewne ograniczenia (limity pacjentów i sankcje ekonomiczne za ich niestosowanie), wykluczałoby ocenę działań WRKCh według przesłanek z art. 8 ust. 2 pkt 6 ustawy o ochronie konkuren- cji i konsumentów. Sąd nie ustalił także i nie rozważył, czy istniała możliwość indywidualnego negocjowania warunków umów w chwili ich zawierania - nie w kierunku zwiększenia limitu pacjentów, ten bowiem był wspólny dla wszystkich świadczeniodawców, lecz w kierunku przyjęcia pełnej stawki kapitacyjnej za usługi świadczone ponad ten limit, gdy było wiadomo, że w szczególnych okolicznościach (np. w małej miejscowości, w której jest tylko jeden lekarz rodzinny i nie można zatrudnić dodatkowego lekarza do pomocy, albo jest nawet kilku lekarzy rodzinnych, lecz z góry wiadomo, że do każ- dego z nich będzie musiała być przypisana większa niż przyjęty limit liczba pacjen- tów) nie da się uniknąć „ponadlimitowych” pacjentów przypisanych do jednego leka- rza rodzinnego. Stąd przypisanie skarżącej narzucania uciążliwych warunków umów jest co najmniej przedwczesne. Biorąc powyższe pod rozwagę, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji. ========================================

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI