III SA/Gd 76/24
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWSA w Gdańsku uchylił orzeczenie o karze dyscyplinarnej nagany dla policjanta, uznając, że postępowanie dyscyplinarne nie było wystarczająco udokumentowane i ocenione.
Policjant T.W. został ukarany naganą za niewłaściwe prowadzenie czynności po kolizji drogowej, w której brał udział jego przełożony. Zarzucono mu niezabezpieczenie miejsca zdarzenia i brak uzyskania kluczowych informacji. Policjant odwołał się, twierdząc, że działał zgodnie z poleceniami i że sytuacja była bagatelizowana. WSA w Gdańsku uchylił orzeczenie, wskazując na braki proceduralne i niewystarczającą ocenę dowodów przez organy dyscyplinarne.
Sprawa dotyczy skargi policjanta T.W. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku, które utrzymało w mocy karę dyscyplinarną nagany. Policjant został obwiniony o niewłaściwe prowadzenie czynności po ujawnieniu przewróconego pojazdu, w tym niezabezpieczenie miejsca zdarzenia i brak uzyskania informacji o okolicznościach zdarzenia. W toku postępowania wyjaśniono, że policjant zastał na miejscu właściciela pojazdu, który był jego przełożonym. Policjant twierdził, że działał zgodnie z poleceniami oficera dyżurnego i że nie miał możliwości zabezpieczenia śladów, gdyż pojazd był już ładowany na przyczepę. Organy dyscyplinarne uznały go winnym, wskazując na naruszenie dyscypliny służbowej. Policjant złożył skargę do WSA, podnosząc, że został pokrzywdzony i potraktowany niesprawiedliwie. Sąd uchylił zaskarżone orzeczenie, stwierdzając istotne uchybienia proceduralne w postępowaniu dyscyplinarnym, w szczególności brak wystarczającej oceny dowodów i sprzeczne uzasadnienia organów obu instancji. Sąd podkreślił, że postępowanie dyscyplinarne ma charakter quasi-karny i wymaga precyzyjnego ustalenia winy w oparciu o konkretne dowody i prawidłową ocenę prawną.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, organy dyscyplinarne dopuściły się istotnych uchybień proceduralnych, w szczególności w zakresie oceny dowodów i spójności uzasadnień, co skutkuje koniecznością uchylenia orzeczenia.
Uzasadnienie
Sąd stwierdził, że organy dyscyplinarne nie przedstawiły wystarczającej i prawidłowej oceny zebranych dowodów, a uzasadnienia orzeczeń pierwszej i drugiej instancji były niespójne co do podstaw nałożenia kary. Brak precyzyjnego wskazania, na jakich dowodach oparto ustalenia faktyczne i prawne, uniemożliwił sądowi kontrolę prawidłowości rozstrzygnięcia.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylono_decyzję
Przepisy (14)
Główne
p.p.s.a. art. 150
Ustawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
u. Policji art. 132 § ust. 1
Ustawa o Policji
u. Policji art. 132 § ust. 2
Ustawa o Policji
u. Policji art. 132 § ust. 3
Ustawa o Policji
u. Policji art. 134 § ha ust. 2
Ustawa o Policji
u. Policji art. 135j § ust. 1 pkt 4
Ustawa o Policji
u. Policji art. 135n § ust. 4 pkt 1
Ustawa o Policji
Pomocnicze
u. Policji art. 135e
Ustawa o Policji
u. Policji art. 135g § ust. 1 i 2
Ustawa o Policji
u. Policji art. 138
Ustawa o Policji
u. Policji art. 3 § § 3
Ustawa o Policji
p.u.s.a. art. 1 § § 1 i § 2
Ustawa - Prawo o ustroju sądów administracyjnych
Zarządzenie nr 768 Komendanta Głównego Policji art. 36 § pkt 4 i 5
Zarządzenie nr 30 Komendanta Głównego Policji art. 29 § pkt 12
Argumenty
Skuteczne argumenty
Istotne uchybienia proceduralne w postępowaniu dyscyplinarnym, w tym brak wystarczającej oceny dowodów i niespójność uzasadnień. Niewystarczające wykazanie przez organy dyscyplinarne, na jakich dowodach oparto ustalenia faktyczne i prawne.
Odrzucone argumenty
Argumentacja skarżącego dotycząca jego niewinności i niesprawiedliwego potraktowania (choć sąd uchylił orzeczenie z innych powodów).
Godne uwagi sformułowania
Postępowanie dyscyplinarne jest postępowaniem quasi karnym Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego Sąd nie może zastępować organu w dokonaniu oceny dowodów
Skład orzekający
Alina Dominiak
przewodniczący
Bartłomiej Adamczak
członek
Maja Pietrasik
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Wskazuje na konieczność rzetelnej oceny dowodów i spójnego uzasadniania w postępowaniach dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy, podkreślając standardy quasi-karne."
Ograniczenia: Dotyczy specyfiki postępowań dyscyplinarnych w Policji.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa pokazuje, jak ważne są procedury i rzetelna ocena dowodów w postępowaniach dyscyplinarnych, nawet wobec doświadczonych funkcjonariuszy. Uchylenie kary przez sąd podkreśla znaczenie praw procesowych.
“Sąd uchyla karę nagany dla policjanta. Kluczowe błędy w postępowaniu dyscyplinarnym.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyIII SA/Gd 76/24 - Wyrok WSA w Gdańsku Data orzeczenia 2024-04-11 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2024-02-21 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku Sędziowie Alina Dominiak /przewodniczący/ Bartłomiej Adamczak Maja Pietrasik /sprawozdawca/ Symbol z opisem 6192 Funkcjonariusze Policji Hasła tematyczne Policja Skarżony organ Komendant Policji Treść wyniku Uchylono zaskarżony akt Powołane przepisy Dz.U. 2023 poz 1634 art. 150 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Dz.U. 2023 poz 171 art. 134 ha ust. 2 Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t. j.) Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Alina Dominiak, Sędziowie: Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak, Asesor WSA Maja Pietrasik (spr.), Protokolant: Starszy Asystent Sędziego Renata Rombel, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 kwietnia 2024 r. sprawy ze skargi T. W. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku z dnia 18 stycznia 2024 r., nr 1/2024 w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany uchyla zaskarżone orzeczenie. Uzasadnienie Komendant Powiatowy Policji w Lęborku, działając na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j.: Dz. U. z 2023 r. poz. 171), po dokonaniu oceny materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko mł. asp. T. W. obwinionemu o to, że: w dniu 8 czerwca 2023 r. pełniąc wspólnie z mł. asp. R. K. służbę patrolową w dyspozycji oficera dyżurnego KPP w Lęborku, realizując podjętą o godz. 6:50 interwencję własną związaną z ujawnieniem przewróconego na dach samochodu osobowego marki Kia Sportage kol. białego, nr rej. [...], leżącego przy drodze DW214 2km 1hm, w sposób niewłaściwy przeprowadził dalsze związane z tym czynności, nie zabezpieczając miejsca zdarzenia przed zatarciem śladów i innych dowodów oraz nie podejmując próby uzyskania informacji, które mogłyby doprowadzić do ustalenia charakteru zdarzenia i okoliczności jego powstania, tj. naruszenie dyscypliny służbowej w sposób określony w art. 132 ust 3 pkt 3 ustawy o Policji w zw. § 36 pkt 4 i 5 zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. w sprawie form i metod wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym (Dz. Urz. KGP.2018.108), orzeczeniem z dnia 28 września 2023 r. nr 8/23 uznał mł. asp. T. W. winnym popełnienia zarzuconego mu czynu wymierzając karę dyscyplinarną w formie nagany. W uzasadnieniu swojego stanowiska Komendant Powiatowy Policji przedstawił przebieg postępowania w sprawie wyjaśniając przy tym, że postanowieniem nr 5 z dnia 15 czerwca 2023 r. Komendant Powiatowy Policji w Lęborku wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec mł. asp. T. W. zarzucając mu dopuszczenie się przewinienia dyscyplinarnego w sposób opisany jak w sentencji. Wszczęcie postępowania nastąpiło na polecenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku jako wyższego przełożonego dyscyplinarnego w oparciu o wstępne ustalenia w sprawie kolizji drogowej zaistniałej w dniu 8 czerwca 2023 r. na terenie podległym KPP w Lęborku z udziałem pojazdu marki Kia nr rej. [...] stanowiącego własność asp. szt. J. K. z KP w Łebie, które to ustalenia podsumowane zostały notatką służbową sporządzoną w dniu 10 czerwca 2023 r. przez eksperta Wydziału Kontroli KWP w Gdańsku podkom. E. K., a wynikające z notatki wnioski - w dniu 12 czerwca 2023 r. zatwierdzone przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku. W toku czynności dowodowych obwiniony mł. asp. T. W. został zapoznany z treścią zarzuconego mu naruszenia dyscypliny służbowej, a odnosząc się do zarzuconego mu zachowania złożył na tę okoliczność obszerne wyjaśnienia. Jak wyjaśnił, w dniu 8 czerwca 2023 r. wspólnie z R. K. pełnił służbę patrolowo-interwencyjną na terenie podległym KP w Łebie. Jadąc na zaplanowaną od godz. 6:00 służbę, jeszcze w drodze, przed miejscowością Łeba zauważył leżący na dachu przy ścieżce rowerowej biały pojazd. Z zaobserwowanej przez niego sytuacji wynikało, że przy pojeździe nie było nikogo, natomiast w niewielkiej odległości od niego, przy zjeździe z drogi, stało inne auto z siedzącym wewnątrz mężczyzną. Bezpośrednio po rozpoczęciu służby obwiniony wraz z partnerem z patrolu sami z własnej inicjatywy skierowali się więc w to samo miejsce celem ustalenia okoliczności i przyczyny zdarzenia. Na miejscu pojawili się ok. godz. 6:40 zastając przy pojeździe marki Kia typu SUV właściciela pojazdu - J. K. - w trakcie zabezpieczania pojazdu przy pomocy obecnej także na miejscu koparki oraz ciągnika z przyczepą. W trakcie rozmowy z J. K. obwiniony odebrał telefon od dyżurnego KPP w Lęborku - R. L., który zapytał go o to, gdzie się w tej chwili znajdują on i jego kolega z patrolu. W odpowiedzi obwiniony poinformował dyżurnego o tym, że policjanci znajdują się w miejscu dachowania pojazdu przez miejscowością Łeba. R. L. polecił wówczas obwinionemu "odznaczenie" na urządzeniu MTN interwencji własnej oraz poczynienie szczegółowych ustaleń na temat okoliczności i przyczyny zdarzenia. Rozpytany przez obwinionego na dane okoliczności J. K. oświadczyć miał, że do zdarzenia doszło kilka godzin wcześniej, ok. godz. 2:30 w czasie gdy poruszał się tym samochodem wraz ze swoją partnerką - M. P. - jako kierującą. Z rozpytania wynikało, że kierująca M. P. celem uniknięcia zderzenia z nadjeżdżającym z przeciwka pojazdem zjechać miała na pobocze drogi tracąc panowanie nad pojazdem, wskutek czego doszło do jego przewrócenia się do przydrożnego rowu. Jak miał oświadczyć obwinionemu - J. K. nie zdecydował się na powiadomienie o zdarzeniu Policji, ponieważ nikt w jego wyniku nie doznał obrażeń, a sprawca sporządził stosowne oświadczenie o swojej winie, który to dokument znajdować miał się w posiadaniu nieobecnej wówczas na miejscu M. P. Jak podkreślił mł. asp. W., wszystkie czynności z udziałem właściciela pojazdu przeprowadził on sam. W czasie rozmowy z J. K. nie stwierdził u niego żadnych symptomów nasuwających podejrzenie pozostawania pod działaniem alkoholu, w związku z czym odstąpił od poddania go badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Jak podkreślił, sam również nie otrzymał ze strony dyżurnego takiej dyspozycji. Zebrane na miejscu zdarzenia ustalenia obwiniony przekazał na stanowisko kierowania służby dyżurnej KPP w Lęborku komunikatem przekazanym w formie elektronicznej poprzez urządzenie MTN. Jak wyjaśnił obwiniony, z racji tego, że dyżurny nie zgłosił żadnych zastrzeżeń, skierował się wraz z partnerem w rejon służbowy. Podkreślił, że sam sobie nie ma nic do zarzucenia, ponieważ czynności na miejscu zdarzenia wykonał zgodnie z instrukcjami przekazanymi mu przez oficera dyżurnego, który nie zgłosił żadnych uwag co do sposobu przeprowadzenia tych czynności. Relację obwinionego potwierdził przesłuchany w charakterze świadka R. K. Jak zeznał, również i on jeszcze w drodze na służbę zaobserwował białe auto leżące na dachu na poboczu drogi przed wjazdem do Łeby, dlatego też bezpośrednio po przygotowaniu i rozpoczęciu służby skierował się tam wraz z obwinionym zastając już przy pojeździe znanego mu osobiście J. K., tj. kierownika Referatu Prewencji Komisariatu Policji w Łebie. J. K., jako właściciel tego pojazdu, znajdował się już w trakcie czynności związanych z zabezpieczeniem auta przy pomocy obecnej na miejscu koparki oraz ciągnika z przyczepą. Sprzęt ten miał posłużyć do postawienia pojazdu na koła i usunięcia go z miejsca zdarzenia. Świadek podkreślił, że rozmowę z obecnym na miejscu właścicielem pojazdu przeprowadził T. W. Z podjętych w ten sposób ustaleń wynikało, że w czasie zdarzenia, do którego doszło około godz. 2:30, kierującą pojazdem była partnerka J. M. P. - nieobecna już wówczas na miejscu zdarzenia. Sam J. K. w czasie zdarzenia miał być pasażerem pojazdu Kia. Do skutkującego przewróceniem auta zjechania na pobocze dojść miało w wyniku niebezpiecznego manewru kierującego nadjeżdżającego z naprzeciwka. Sprawca miał na tę okoliczność sporządzić stosowne oświadczenie wręczając je kierującej i które znajdować się miało nadal w jej posiadaniu. R. K. potwierdził, że w czasie rozpytywania właściciela pojazdu T. W. odebrał telefon od oficera dyżurnego i zgodnie z jego poleceniami o zebranych na miejscu ustaleniach poinformował go w formie komunikatu przesłanego urządzeniem MTN. Według świadka zachowanie właściciela pojazdu nie zdradzało żadnych podejrzeń uzasadniających poddanie go badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Podkreślił, że jakkolwiek według jego wiedzy T. W. przekazując ustalenia oficerowi dyżurnemu nie zaznaczył, że związane są one z osobą funkcjonariusza Policji, jednakże policjanci pozostawali w przekonaniu, że dyżurny posiada już wiedzę na temat zdarzenia, a samo nazwisko J. K. jako rozpytanego właściciela pojazdu będzie dla dyżurnego jednoznacznie i czytelnie odebrane, to jest że dotyczy policjanta. Po odebraniu komunikatu dyżurny zmienił w SWD status interwencji zwalniając policjantów z dalszej obsługi zdarzenia i nie wydając już jakichkolwiek poleceń z nim związanych. W toku czynności dowodowych przesłuchano w charakterze świadków mł. asp. B. F. i kom. R. L., którzy pełnili służbę na stanowisku kierowania w czasie obsługi zdarzenia. Ich relacja nie wniosła żadnych okoliczności, które pozostawałyby w sprzeczności z relacją interweniujących policjantów. Z zeznań pełniącego służbę oficera dyżurnego kom. R. L. wynikało, że zgłoszenie o ujawnieniu przewróconego na dach pojazdu wpłynęło na stanowisko kierowania jeszcze ok. godz. 4:30, przy czym osobą przyjmująca zgłoszenie do obsługi był wówczas jego zastępca mł. asp. B. F. Z uwagi na to, że informacje zebrane przez skierowanych na miejsce policjantów nie pozwoliły na ustalenia właściciela pojazdu (auto pozbawione tablic rejestracyjnych, brak dostępu do elementów z cechami identyfikującymi), postanowił on ustalenia te pogłębić przez rozpoczynających służbę o godz. 6:00 funkcjonariuszy KP w Łebie, tj. T. W. i R. K. Wykonując w tym celu telefon do T. W. uzyskał on informację o tym, że policjanci ci są już na miejscu tego zdarzenia. W. R. polecił on wtedy "zaznaczyć" na urządzeniu MTN podjęcie interwencji własnej, a związane z nią ustalenia przesłać mu w formie komunikatu poprzez urządzenie MTN. Jak zaznaczył, obserwując status zadaniowanego patrolu w systemie SWD skontaktował się raz jeszcze telefonicznie z obwinionym T. W. przypominając mu o potwierdzeniu podjęcia interwencji, po czym dopiero status ten został w systemie przez policjanta "odznaczony". Według świadka L., po upływie ok. 15 minut obwiniony W. skontaktował się z nim telefonicznie i zapytał, czy otrzymał przesłany komunikat z ustaleń. Z racji tego, że świadek korzystał w tym czasie z toalety, zapewnił swego rozmówcę o tym, że zapozna się z treścią komunikatu bezpośrednio po powrocie na stanowisko kierowania. Po zapoznaniu się z treścią komunikatu, uznał on, że funkcjonariusze wykonali wszelkie niezbędne czynności. Z przekazanych mu informacji wynikało bowiem, że policjanci zastali na miejscu właściciela pojazdu określając także jego dane. Treść komunikatu wskazywała na to, że do zdarzenia doszło około godz. 2:30, kierującą miała być partnerka właściciela auta, która zjechała na pobocze w celu uniknięcia zderzenia z pojazdem nadjeżdżającym z naprzeciwka. Na miejscu kierująca oraz jadący jako pasażer właściciel auta odstąpili od wezwania Policji z uwagi na to, że nikomu nic się nie stało, a sprawca zdarzenia drogowego sporządził stosowne oświadczenie o swojej winie. Z komunikatu wynikało również i to, że właściciel we własnym zakresie zabezpieczał pojazd z miejsca zdarzenia. Według świadka R. L. nie widział on potrzeby wykonywania jakichkolwiek innych dalszych czynności, ponieważ ustalony został właściciel auta, potwierdzono brak osób poszkodowanych w zdarzeniu, a sam pojazd zabezpieczano już z jego z miejsca. Według świadka "jedynym mankamentem" było to, że interweniujący policjanci nie przekazali mu wprost, iż zastany przez nich na miejscu J. K. - właściciel pojazdu - to równocześnie funkcjonariusz Komisariatu Policji w Łebie, ponieważ sam świadek nie powiązał wtedy tego nazwiska z osobą znanego mu policjanta. Przesłuchany w charakterze świadka B. F. zeznał, iż sam nie prowadził żadnej korespondencji zarówno z obwinionym, jak i z R. K., ponieważ całość czynności związanych z realizowaną przez nich interwencją koordynował R. L. jako oficer dyżurny. Podkreślił więc, że wszelkie informacje na temat przebiegu tych czynności zna wyłącznie z relacji R. L. Relacja obwinionego oraz przesłuchanych świadków co do zebranych na miejscu zdarzenia ustaleń znajdowała potwierdzenie w treści komunikatu, który "wklejony" został przez oficera dyżurnego w pole "opisu działania" zdarzenia zarejestrowanego pod ID [...], tj. "Droga DW214 2 km 1 hm zauważyliśmy przewrócony na dach s/o m-ki Kia Sportage o nr rej. [...] koloru białego. Na miejscu był obecny właściciel pojazdu J. K., P:[...], ob. PI., który oświadczył, że ok. godz. 02:30 jadąc ze swoją partnerką M. P., która była kierującą, zjechali na pobocze drogi w celu uniknięcia zderzenia z pojazdem nadjeżdżającym z naprzeciwka. Na miejscu zdarzenia odstąpili od wzywania policji z uwagi na to, że nikomu nic się nie słało, a sprawca sporządził oświadczenie o swojej winie. Na miejscu nie było kierującej pojazdem. Właściciel zabezpieczył pojazd we własnym zakresie". Z treści komunikatu wynikało więc, że ujęte zostały w nim podstawowe dane identyfikujące zarówno w odniesieniu do samego pojazdu, jak i jego właściciela. W toku czynności dowodowych nie przesłuchano w charakterze świadka J. K., który od dnia 12 czerwca 2023 r., aż do dnia rozwiązania stosunku służbowego, przebywając nieprzerwanie poza służbą w ramach kolejnych zwolnień lekarskich, nie dopełnił obowiązku stawiennictwa na kilkukrotnie doręczane mu w sposób prawidłowy wezwania. Uzyskanie zeznań J. K. mogłoby pogłębić ustalenia czynności dowodowych, w szczególności co do charakteru i treści informacji przekazanych obwinionemu na miejscu zdarzenia. Wobec braku uzyskania wskazanych zeznań przyjęto za wiarygodną relację przedstawioną w tym zakresie przez obwinionego. Odnosząc się do odpowiedzialności dyscyplinarnej mł. asp. T. W. w odniesieniu do zakresu i rodzaju czynności przeprowadzonych przez niego z udziałem właściciela pojazdu Komendant Powiatowy Policji wskazał, iż obwinionego, jako funkcjonariusza komórki patrolowo-interwencyjnej, nie dotyczył obowiązek znajomości uregulowań zawartych w decyzji nr 76 Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku z dnia 14 marca 2018 r. w sprawie organizacji służb dyżurnych w jednostkach organizacyjnych Policji województwa pomorskiego, jak również wydanych w oparciu o nie poleceń służbowych związanych z trybem przekazywania przez służbę dyżurną informacji o zdarzeniach z udziałem policjanta. W tej sytuacji obwiniony mógł nie dopatrzyć się obiektywnych przesłanek uzasadniających przeprowadzenie badania stanu trzeźwości zastanego na miejscu zdarzenia właściciela pojazdu, skoro stan ten nie wzbudzał podejrzeń, a i samo zdarzenie (jak wynikać mogło chociażby z informacji przekazanych obwinionemu przez oficera dyżurnego) miało miejsce co najmniej kilka godzin wcześniej. Kontynuując rozważania w kontekście zarzuconego obwinionemu przewinienia dyscyplinarnego Komendant Powiatowy Policji zwrócił uwagę na to, że obwiniony bezkrytycznie przyjął wersję dotyczącą okoliczności i przebiegu zdarzenia przekazaną mu przez właściciela pojazdu, nie podejmując próby skonfrontowania jej chociażby poprzez rozpytanie wskazanej kierującej, tj. M. P., która dysponować miała przecież dokumentem określającym drugiego z uczestników zdarzenia. Pomimo tego, że obwiniony ustaleń dokonał kierując się wskazówkami oficera dyżurnego, który po zapoznaniu się z treścią przekazanego mu komunikatu (z ustaleń) nie zgłosił potrzeby ich uzupełnienia, Komendant Powiatowy Policji odnotował, że już tylko te wstępne ustalenia uzasadniły podejrzenie zaistnienia czynu o znamionach wykroczenia. Niezależnie więc od tego, że informacji na temat okoliczności i przebiegu zdarzenia udzielał obwinionemu jego ówczesny przełożony, co z racji jego naturalnego autorytetu skłaniało do przyjęcia przekazanej mu w ten sposób wersji zdarzenia za dostatecznie wiarygodną, obwiniony zobowiązany był do sporządzenia stosownej dokumentacji przewidzianej dla charakteru danego zdarzenia. Było to istotne tym bardziej przez wzgląd na późniejsze ustalenia zebrane w trybie czynności służbowych, a następnie - wyjaśniających, które wykluczyły udział w zdarzeniu drugiego uczestnika, całkowicie podważając relację przedstawioną interweniującym policjantom przez właściciela pojazdu. Oczywistym jest więc, że zastany na miejscu stan faktyczny oraz zebrane przez obwinionego ustalenia przesądzały o konieczności opracowania dokumentacji służbowej oraz utrwalenia w niej danych niezbędnych do wprowadzenia do ewidencji SEWiK. Komendant Powiatowy Policji podkreślił, że obwiniony jest doświadczonym policjantem, legitymuje się osiemnastoletnim stażem służby, doskonale znane są mu więc procedury postępowania na miejscu zdarzenia drogowego, a z podjętych przez niego ustaleń wynikało przecież w sposób jednoznaczny i oczywisty, iż do naruszenia przepisów dojść miało na drodze publicznej. Uwzględniając powyższe Komendant Powiatowy Policji uznał, iż ustalone w toku czynności dowodowych okoliczności przebiegu realizowanej przez obwinionego interwencji ocenione zostały przez rzecznika dyscyplinarnego w sposób niepełny i nieprzekonujący (rzecznik wnosił o uniewinnienie policjanta), potwierdzając jednak zasadność zarzuconego obwinionemu zaniechania, co przy uznaniu go za zawinione, przesądziło zarazem o zasadności wymierzenia kary dyscyplinarnej. Stosując zasady formułowania rozstrzygnięć w postępowaniu dyscyplinarnym zawarte w dyspozycjach przepisów art. 134h ust. 1 i 1a oraz art. 134ha ust. 1-3 ustawy o Policji Komendant Powiatowy Policji odrzucił argumentację stanowiska wyrażonego przez rzecznika dyscyplinarnego, uznając tym samym mł. asp. T. W. winnym zarzuconego mu przewinienia dyscyplinarnego i wymierzając karę dyscyplinarną nagany. Przy wymiarze kary Komendant Powiatowy Policji wskazał, że uwzględniono zarówno fakt, iż naruszenia dyscypliny służbowej dopuścił się doświadczony funkcjonariusz, jak też i skutki zarzuconego mu zaniechania. Zakładać należy, że w przypadku przeprowadzenia przez obwinionego niezbędnych na miejscu danego zdarzenia drogowego czynności służbowych i ustalenia rzeczywistego jego przebiegu, nie doszłoby do sytuacji wymagającej przeprowadzenia czynności w trybie procesowym. Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku, po rozpatrzeniu odwołania obwinionego mł. asp. T. W., orzeczeniem z dnia 18 stycznia 2024 r. nr 1/2024, wydanym na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w Lęborku. Komendant Wojewódzki Policji w pierwszej kolejności przedstawił stan faktyczny sprawy (stanowiący de facto powtórzenie stanu faktycznego sprawy przedstawiony w uzasadnieniu orzeczenia pierwszej instancji) dodając, że zwrócił rzecznikowi dyscyplinarnemu akta postępowania dyscyplinarnego celem uzupełnienia materiału dowodowego poprzez wykonanie szeregu wskazanych czynności. Następnie Komendant Wojewódzki Policji badając sprawę w drugiej instancji, przy uwzględnieniu stanu prawnego, jak i faktycznego istniejącego w chwili rozpatrywania odwołania, stwierdził że nie zasługuje ono na uwzględnienie. Organ odwoławczy wskazał, że podziela argumentację Komendanta Powiatowego Policji w Lęborku, który w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia odnotował, iż obwiniony bezkrytycznie przyjął wersję dotyczącą okoliczności i przebiegu zdarzenia przekazaną mu przez właściciela pojazdu. Pomimo tego, że obwiniony ustaleń dokonał kierując się wskazówkami dyżurnego, który po zapoznaniu się z treścią przekazanego mu komunikatu z ustaleń nie zgłosił potrzeby ich uzupełnienia, podkreślić należy jednak, że już tylko te wstępne ustalenia uzasadniły podejrzenie zaistnienia czynu o znamionach wykroczenia. Mł. asp. T. W. wraz z mł. asp. R. K. z nieuzasadnionych przyczyn nie przebadali znajdującego się na miejscu zdarzenia asp. szt. J. K. na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, w porozumieniu z dyżurnym nie spowodowali wstrzymania usuwania pojazdu biorącego udział w zdarzeniu do czasu decyzji odnośnie konieczności wykonywania jego oględzin oraz w jednoznaczny sposób nie powiadomili dyżurnego, że znajdujący się na miejscu zdarzenia J. K. jest funkcjonariuszem Policji. Obwiniony w ocenie organu bagatelizuje obecnie swoje zaniedbanie i zaniechanie, usiłując przerzucić odpowiedzialność na innych policjantów, w tym funkcjonariuszy służby kontrolnej i nadzorczej. Mł. asp. T. W. legitymuje się 18-letnim stażem służby, jako doświadczony policjant bez wątpienia miał więc świadomość konieczności przeprowadzenia wymaganych procedurą czynności na miejscu zdarzenia, które uregulowane są w § 29 pkt 12 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 22 września 2017 r. w sprawie pełnienia służby na drogach, który stanowi, iż policjant, który pierwszy przybył na miejsce zdarzenia drogowego, informuje o tym dyżurnego oraz poddaje w miarę możliwości kierującego pojazdem oraz osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem uczestniczącym w zdarzeniu drogowym, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu. Zdaniem Komendanta Wojewódzkiego Policji zebrany w analizowanej sprawie materiał dowodowy pozwala na ustalenie stanu faktycznego oraz dokonanie oceny zachowania policjanta. Jest to materiał wyczerpujący i dający możliwość orzekania w tej sprawie. Organ odwoławczy podkreślił, że Rozdział X ustawy z dnia 06 kwietnia 1990 r. o Policji zawiera regulację materialno - prawną odpowiedzialności policjantów, jak i regulację procesową postępowania dyscyplinarnego. Regulacja postępowania dyscyplinarnego jest regulacją pełną w zakresie wszczęcia, przebiegu i formy zakończenia, poza unormowaniem zawartym w przepisie art. 135p ust. 1 cyt. ustawy. Zgodnie z art.1351 ust. 1 ustawy o Policji w postępowaniu odwoławczym rozpoznanie sprawy następuje na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym. Zadaniem organu odwoławczego jest zbadanie, czy postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami, a w szczególności, czy nie naruszono ustawowych praw obwinionego, oraz czy rozstrzygnięcie znajduje uzasadnienie w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Odpowiedzialność dyscyplinarną policjantów regulują przepisy rozdziału 10 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji. Zgodnie z art.132 ust. 1 ustawy o Policji - policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub nie wykonaniu obowiązków wynikających z przepisów lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art.132 ust. 2 ustawy o Policji). Organ odwoławczy podkreślił nadto, iż Policja będąc umundurowaną i uzbrojoną formacją, formułuje wobec funkcjonariuszy szereg wymogów niespotykanych w innych służbach państwowych, co ma zasadnicze znaczenie dla zaostrzonej odpowiedzialności dyscyplinarnej zastosowanej wobec członków tej formacji. Każdy z policjantów bez względu na zajmowane stanowisko, czy pełnioną funkcję posiada określony zakres obowiązków i uprawnień, które uregulowane są w przepisach prawa powszechnie obowiązującego oraz w przepisach wewnętrznych, których powinien bezwzględnie przestrzegać. Wobec powyższego Komendant Wojewódzki Policji uznał, że organ pierwszej instancji prawidłowo ocenił zachowanie obwinionego policjanta w zakresie naruszenia dyscypliny służbowej, co jest również odzwierciedlone w zgromadzonym w postępowaniu dyscyplinarnym materiale dowodowym. Zdaniem organu drugiej instancji przyjęte w zaskarżonym orzeczeniu ustalenia faktyczne stanowią logiczną konsekwencję prawidłowej oceny dowodów a zachowanie funkcjonariusza wypełnia znamiona przewinienia dyscyplinarnego, o jakim jest mowa w osnowie orzeczenia. Uwzględniając dyrektywy wymiaru kary organ odwoławczy wskazał, że podziela stanowisko organu pierwszej instancji, co do zawinionego charakteru popełnionego przewinienia dyscyplinarnego przez obwinionego i wymiaru kary. Orzeczoną karę dyscyplinarną uznano za właściwą i współmierną do popełnionego czynu, uwzględnia ona bowiem okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, tj. naruszenia dyscypliny służbowej. Takie zachowanie musi być napiętnowane przez przełożonego dyscyplinarnego wobec każdego policjanta, a zwłaszcza funkcjonariusza z kilkunastoletnim stażem służby. Organ odwoławczy stanął na stanowisku, że brak jest podstaw do wymierzenia obwinionemu innej kary niż nagana. Zastosowanie kary upomnienia, zdaniem Komendanta Wojewódzkiego Policji, w omawianym przypadku nie znajduje uzasadnienia, mimo że kara ta również jak nagana oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania. W ocenie organu odwoławczego nie można bagatelizować charakteru popełnionego przez obwinionego przewinienia dyscyplinarnego, gdyż może to stanowić negatywny przykład rozluźnienia dyscypliny służbowej, a w konsekwencji zakłócać prawidłowe funkcjonowanie jednostki. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku T. W. zakwestionował orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku, utrzymujące w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w Lęborku. Skarżący podniósł, że był przekonany, iż zapadnie względem niego orzeczenie uniewinniające. Przekonanie to wynikało ze stanowiska rzecznika dyscyplinarnego, którego jednak nie uwzględnił Komendant Powiatowy Policji, który uznał, że z ustalonych okoliczności wynika, iż był on winnym popełnienia zarzucanego mu czynu. Także na etapie odwołania był przeświadczony, że zostanie uniewinniony, ponieważ zlecono uzupełnienie materiału sprawy, w tym dokonano jego ponownego przesłuchania, co rozumiał jako sygnał, że organ drugiej instancji ma wątpliwości co do stanowiska organu pierwszej instancji. Pomimo udzielonych przez niego wyjaśnień Komendant Wojewódzki Policji również wskazał na jego winę. Skarżący wskazał, że zaskarżoną decyzję przyjął z niedowierzaniem, ponieważ, w jego ocenie, z zebranego materiału dowodowego, w tym uzupełnionego, wynika, że czynności na miejscu zdarzenia przeprowadził prawidłowo. Skarżący wyjaśnił, że przybywając na miejsce zdarzenie nie miał już możliwości zabezpieczenia śladów i dowodów na miejscu zdarzenia, ponieważ pojazd, który wcześniej dachował, był w chwili przybycia na miejsce zdarzenia ładowany na przyczepę przez właściciela pojazdu, tj. J. K., będącego w tamtym czasie także jego przełożonym w Wydziale Prewencji Komisariatu Policji w Łebie. Ponadto, wbrew stanowisku organu odwoławczego, nie był zobowiązany do zbadania trzeźwości. Stanowisko, że można takie badanie było wykonać, a nie że było ono obowiązkowe, wyraził w sprawie rzecznik dyscyplinarny na podstawie analizy przepisów ustawy o ruchu drogowym. Skarżący uważa że został w tej sprawie pokrzywdzony, potraktowany skrajnie niesprawiedliwie, w efekcie został pozbawiony nagród. Czuje się kozłem ofiarnym. W związku z zdarzeniami jakie rozegrały się dnia 8 czerwca 2023 r. wszczęto 7 postępowań dyscyplinarnych, a z tego co mu wiadomo, tylko on został ukarany. Skarżący dodał, że w wyniku zaistniałej sytuacji odchodzi ze służby z Policji. W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku wniósł o jej oddalenie wskazując, że przyjęte w zaskarżonym orzeczeniu ustalenia faktyczne stanowiły logiczna konsekwencję prawidłowej oceny dowodów, a zachowanie funkcjonariusza wypełniało znamiona przewinienia dyscyplinarnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie, jednak z powodów innych niż w niej wskazane. W myśl art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity: Dz.U. z 2022 r., poz. 2492 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Na wstępie należy zauważyć, że sprawa odpowiedzialności dyscyplinarnej policjanta podlega kognicji sądu administracyjnego na podstawie art. 3 § 3 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1634; poniżej przywoływana jako p.p.s.a.), który stanowi, że sądy administracyjne orzekają w sprawach, w których przepisy ustaw szczególnych przewidują kontrolę sądową. Takim przepisem szczególnym jest art. 138 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j.: Dz. U. z 2023 r. poz. 171), według którego od orzeczenia oraz postanowienia kończącego postępowanie dyscyplinarne policjantowi przysługuje prawo wniesienia skargi do sądu administracyjnego. Przedmiotem skargi jest orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji będącego wyższym przełożonym dyscyplinarnym w rozumieniu art. 133 ust. 8 pkt 1 ustawy o Policji, stanowiącego, że wyższym przełożonym dyscyplinarnym w stosunku do komendanta powiatowego (miejskiego) Policji jest komendant wojewódzki Policji. Mocą tego orzeczenia Komendant Wojewódzki Policji utrzymał w mocy orzeczenie wydane w I instancji uznające obwinionego winnym popełnienia zarzucanego mu naruszenia dyscypliny służbowej określonego w zarzutach i wymierzenia za nie kary dyscyplinarnej nagany. Zaskarżone orzeczenie zostało wydane w ramach postępowania dyscyplinarnego unormowanego w rozdziale 10 ustawy o Policji. Nie ulega wątpliwości, że postępowanie dyscyplinarne przeciwko funkcjonariuszowi jest postępowaniem o charakterze penalnym, mającym na celu ustalenie okoliczności popełnienia przez funkcjonariusza Policji przewinienia dyscyplinarnego, a w przypadku ustaleń pozytywnych, także okoliczności mających wpływ na wymiar kary dyscyplinarnej. Jakkolwiek postępowanie to ma charakter autonomiczny, to jednak sposób regulacji wskazuje jednoznacznie, że ma ono z założenia spełniać podstawowe standardy charakterystyczne dla ustalania odpowiedzialności karnej i wymierzania kary. Dotyczy to w takim samym stopniu wymagań natury procesowej (np. zasada obiektywizmu, prawo do obrony, domniemanie niewinności) jaki i wymagań dotyczących materialnoprawnych podstaw odpowiedzialności (np. konieczność obowiązywania przepisu w chwili popełnienia czynu, zasada zawinienia, wymóg prawnej określoności czynu zabronionego). Warunkiem pociągnięcia funkcjonariusza do odpowiedzialności dyscyplinarnej jest zaś spełnienie tych warunków, co z założenia gwarantować ma szczegółowa regulacja prawna z rozdziału 10 ustawy o Policji (por. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 14 marca 2024 r., sygn. akt IV SA/Wr 341/23). W przepisach powołanego rozdziału 10 ustawy o Policji zawarta jest regulacja materialnoprawnej odpowiedzialności policjantów, jak również regulacja procesowa postępowania dyscyplinarnego. Kontrola orzeczeń dyscyplinarnych przez sąd administracyjny jest dokonywana pod względem zgodności orzeczeń z przepisami prawa, w oparciu o które zostały wydane – w tym przypadku zatem z przepisami ustawy o Policji. Jak wynika z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego, gdzie przewinienie dyscyplinarne może polegać zarówno na naruszeniu dyscypliny służbowej, jak i na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. W niniejszej sprawie postępowanie dyscyplinarne wobec skarżącego oparte było na pierwszej z wyżej wymienionych przesłanek. Stosownie do art. 132 ust. 2 ustawy o Policji naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polecający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonywaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydawanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Podkreślenia wymaga, że jeżeli dochodzi do przewinienia służbowego, wówczas samo naruszenie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa może skutkować zastosowaniem odpowiedzialności dyscyplinarnej. Jest tak z tej przyczyny, że definicja przewinienia dyscyplinarnego zawarta w art. 132 ust. 2 ustawy jest definicją formalną, która zobowiązuje do przyjęcia popełnienia takiego przewinienia w oderwaniu od materialnego elementu społecznej szkodliwości (por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 18 lipca 2013 r., sygn. akt II SA/Po 452/13, czy wyrok WSA w Warszawie z dnia 20 września 2006 r. sygn. akt II SA/Wa 982/06). Sąd w składzie orzekającym w przedmiotowej sprawie podziela w tym zakresie stanowisko, że objęcie policjantów odpowiedzialnością dyscyplinarną uzasadnia społeczna rola tej formacji, charakter powierzonych zadań i kompetencji oraz związane z działalnością Policji publiczne zaufanie. Odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy Policji oparta jest na regułach zaostrzonych, wynikających ze szczególnego rodzaju zadań stawianych tej formacji (ochrony zdrowia i życia ludzi) oraz kompetencji i związanego z działalnością Policji publicznego zaufania. Przy wykonywaniu zadań obowiązuje zatem ścisła dyscyplina służbowa. Z art. art. 132 ust. 2 ustawy o Policji wynika jednoznacznie, że przewinieniem służbowym jest wyłącznie czyn funkcjonariusza niezgodny z przepisem prawa lub rozkazem czy poleceniem uprawnionego przełożonego. Przykładowy katalog takich przewinień ustawodawca wymienił w art. 132 ust. 3 ustawy o Policji. W tej sprawie skarżący był obwiniony i następnie uznany winnym naruszenia dyscypliny służbowej w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, który odnosi się do zaniechania czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. W konkretnym przypadku przedmiotem postępowania dyscyplinarnego był objęty czyn opisany jako niewłaściwe prowadzenie czynności, polegające na niezabezpieczeniu miejsca zdarzenia przed zatarciem śladów i innych dowodów oraz niepodjęciu próby uzyskania informacji, które mogłyby doprowadzić do ustalenia charakteru zdarzenia i okoliczności jego powstania w odniesieniu do kolizji drogowej w dniu 8 czerwca 2023 r. Wskazano, że w ten sposób obwiniony naruszył § 36 pkt 4 i 5 zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. w sprawie form i metod wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym (Dz. Urz. KGP.2018.108). Zgodnie z powołanymi przepisami zarządzenia na miejscu zdarzenia policjanci powinni w szczególności zabezpieczyć miejsce zdarzenia przed zatarciem śladów i innych dowodów (§ 36 pkt 4) oraz zebrać możliwie najwięcej informacji o wydarzeniu i jego sprawcach oraz ustalić świadków (§ 36 pkt 5). Na podstawie oceny zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego przełożony dyscyplinarny wydaje orzeczenie, w którym jak wynika z art. 135j ust. 1 ustawy o Policji albo uniewinnia policjanta, albo uznaje policjanta winnym (wymierzając mu karę lub odstępując od jej wymierzania) lub też umarza postępowanie. Orzeczenie powinno zawierać m.in. opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z kwalifikacją prawną; rozstrzygnięcie o uniewinnieniu albo stwierdzeniu winy i odstąpieniu od ukarania lub wymierzeniu kary dyscyplinarnej albo umorzeniu postępowania dyscyplinarnego, a także uzasadnienie faktyczne i prawne orzeczenia (art. 135j ust. 2 pkt 4-6 ustawy). Stosownie zaś do art. 135 na ust. 4 ustawy o Policji wyższy przełożony dyscyplinarny może zaskarżone orzeczenie: 1) utrzymać w mocy albo 2) uchylić w całości albo w części i w tym zakresie uniewinnić obwinionego, odstąpić od ukarania, względnie wymierzyć inną karę dyscyplinarną albo umorzyć postępowanie, albo uchylając to orzeczenie - umorzyć postępowanie dyscyplinarne pierwszej instancji, albo 3) uchylić w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia przez przełożonego dyscyplinarnego, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga przeprowadzenia czynności dowodowych w całości lub w znacznej części. Rozpoznając sprawę przewinienia dyscyplinarnego organy powinny podjąć wszelkie niezbędne do wyjaśnienia sprawy czynności oraz rozważyć wszystkie okoliczności sprawy. Uznając funkcjonariusza za winnego zarzucanych mu uchybień organ powinien także wyczerpująco uzasadnić swoje stanowisko, wyjaśniając dlaczego podjął takie, a nie inne rozstrzygnięcie i dlaczego nie uwzględnił okoliczności podnoszonych przez obwinionego oraz rzecznika dyscyplinarnego. Jest to szczególnie istotne gdy w ramach postępowania zebrano dowody, które odmiennie oceniają określone zachowanie policjanta, jak też dowody, które są ze sobą sprzeczne. Przeprowadzenie niepełnej oceny co do okoliczności popełnienia czynu, jest uchybieniem, który skutkuje uchyleniem orzeczenia dyscyplinarnego przez sąd. Należy zaznaczyć, że zgodnie z art. 135e ustawy rzecznik dyscyplinarny zbiera materiał dowodowy i podejmuje czynności niezbędne do wyjaśnienia sprawy. Stosownie zaś do art. 135g ust. 1 ustawy przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego, natomiast w myśl ust. 2 tego przepisu, obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem, a niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego. W sprawie przeprowadzono obszerne postępowanie wyjaśniające, pozyskując szereg dowodów. W ocenie Sądu w sprawie zaistniały jednak uchybienia natury proceduralnej, a wynikające z nich braki powodują też w znacznym stopniu niemożność rzeczywistego skontrolowania przez Sąd poprawności uznania policjanta winnym zarzucanego czynu. Podstawę rozstrzygnięć dyscyplinarnych, jak wskazano wyżej, stanowią ustalenia faktyczne. Zgodnie z art. 134 ha ust. 2 ustawy o Policji przełożeni dyscyplinarni kształtują swoje przekonanie o stanie faktycznym sprawy na podstawie przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Stan faktyczny jaki został przyjęty za podstawę orzekania musi być jednak przestawiony przez organ w orzeczeniu dyscyplinarnym wraz z przedstawieniem dokonanej oceny dowodów. Obowiązkiem zatem jest przedstawienie przez organ z jakich względów, przyjął taką, a nie inną wersję wydarzeń – obejmuje to także dowody, którym organ odmówił znaczenia lub wiarygodności. Pomimo obszernie zebranych w sprawie dowodów w zaskarżonym orzeczeniu dyscyplinarnym, jak i poprzedzającym je orzeczeniu pierwszego szczebla zabrakło w ocenie Sądu ich wystarczającego i prawidłowego omówienia. Ponieważ wprost odnosi się to do ustaleń stanu faktycznego, a więc tego, na czym w istocie w ocenie organu miało polegać niezabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz niepozyskanie informacji, uchybienie to ma istoty wpływ na wynik tej sprawy. Sąd nie może zaś zastępować organu i domniemywać z jakich względów uznał okoliczność za udowodnioną. Sąd podkreśla po pierwsze, że przedstawienie (opis) dowodów nie zastępuje ich oceny, to jest omówienia, w kontekście tego czy uznano je za wiarygodne lub nie i co do jakich okoliczności. W zaskarżonym orzeczeniu nie przedstawiono też w istocie dowodów pozyskanych w trybie uzupełniającym oraz nie wskazano czy w zdaniem organu potwierdziły m.in. to czy w chwili kiedy skarżący przybył na miejsce zdarzenia, miał jeszcze możliwość zabezpieczenia pojazdu, czy też pojazd był już usunięty przez właściciela, na co wskazuje skarżący. Jeżeli okoliczności tej nie można ustalić, powinna zaś być uwzględniona na korzyść obwinionego. Komendant Wojewódzki Policji pomimo tego, że wskazał, że podziela ustalenia Komendanta Powiatowego Policji w Lęborku, to jednak jako istotne dla sprawy elementy stanu faktycznego (świadczące, że skarżący nie zabezpieczył miejsca zdarzenia przed zatarciem śladów i innych dowodów oraz nie podjął próby uzyskania informacji, które mogły doprowadzić do ustalenia charakteru zdarzenia i okoliczności jego powstania) – wskazał i zaakcentował w sporządzonym uzasadnieniu inne okoliczności niż uczynił to organ I instancji. Organy wspólnie wskazały, że wersja przełożonego została przyjęta przez skarżącego bezkrytycznie i że nie było to właściwe. Uwypukliły to jednak dopiero istotnie późniejsze zdarzenia m.in. to, że J. K. już nigdy nie wypowiedział się w sprawie, po zwolnieniach lekarskich przeszedł na zaopatrzenie emerytalne, a okazało się że przedstawiona przez niego skarżącemu na miejscu zdarzenia wersja zdarzeń nie była prawdziwa. M. P. dopiero później bowiem wskazała, że wymyśliła z obawy przed reakcją J. K. to, że pozyskała od drugiego uczestnika zdarzenia oświadczenie o winie, co więcej wskazała, że takiego uczestnika w ogóle nie było. W uzasadnieniu orzeczenia zapadłego w I instancji (wskazując na niepodjęcie próby uzyskania informacji o zdarzeniu i niezabezpieczenie śladów) skupiono się na braku rozpytania M. P., która nie była przecież obecna na miejscu zdarzenia. Wskazano także na konieczność sporządzenia stosownej służbowej dokumentacji i ujęcia w niej informacji do wprowadzenia w systemie SEWIK. Nie sprecyzowano jednak bliżej jakie informacje policjant miał w tym zakresie pozyskać na miejscu zdarzenia. Ponadto wskazano, że skarżący mógł nie mieć świadomości obowiązku poinformowania o tym, że w zdarzeniu uczestniczy policjant. Nie wypowiedziano się wprost co do kwestii tego czy skarżący w ocenie organu naruszył dyscyplinę służbową nie podejmując określonych czynności w odniesieniu do pojazdu, który uległ wypadkowi. W uzasadnieniu orzeczenia zapadłego w II instancji przełożony dyscyplinarny przyczyn naruszenia przez policjanta dyscypliny służbowej upatrywał zaś w już w tym, że w jego ocenie skarżący miał obowiązek powiadomić o tym, że w zdarzeniu uczestniczy policjant. Wprost wskazał też na konieczność, a tym samym zaniechanie obowiązku, przebadania J. K. na obecność alkoholu, a także, że policjant dopuścił się zarzucanych mu naruszeń ponieważ nie zastopował akcji zabierania auta z miejsca zdarzenia przez właściciela pojazdu. Jednocześnie w zaskarżonym orzeczeniu Komendant Wojewódzki Policji nie wskazał w oparciu, o jakie dowody zebrane w sprawie przyjął powyższą, odmienną w istocie od organu I instancji ocenę, konkretnych zachowań lub zaniechań policjanta, które łącznie uznał za naruszenie dyscypliny służbowej. W przedmiotowej sprawie m.in. w zakresie tego czy pojazd w chwili gdy skarżący przybył na miejsce zdarzenia był na dachu, czy też był już w trakcie załadunku, zgromadzono zaś sprzeczne co do ich treści dowody. W sprawie pozyskano także sprzeczne opinie w zakresie tego, czy skarżący miał obowiązek zawiadomić o tym, że w zdarzeniu uczestniczy policjant oraz tego czy powinien wykonać badanie na obecność alkoholu. Podkreślania w tym zakresie wymaga, że rzecznik dyscyplinarny wnioskował o uniewinnienie policjanta. W takiej sytuacji należało szerzej odnieść się do wskazanej okoliczności i wyjaśnić z jakich względów stanowisko rzecznika uznano za nieprawidłowe. Odmienne uzasadnienie zapadłych w sprawie orzeczeń, które co prawda zgodnie uznają skarżącego winnym, jest o tyle istotne, że w opisie zarzucanego policjantowi czynu nie wskazano szczegółowo poprzez zaniechanie jakich czynności na miejscu zdarzenia w dniu 8 czerwca 2023 r. zarzucono mu niezabezpieczenie dowodów i niepozyskanie istotnych informacji o zdarzeniu. Jak wskazano wyżej organ I instancji uznając skarżącego winnym zaakcentował brak rozpytania świadka w osobie M. P. i brak sporządzenia stosowanej dokumentacji zawierającej dane niezbędne do wprowadzenia w systemie SEWIK. Organ II instancji skoncentrował się zaś na niepowiadomieniu o tym, że w zdarzeniu uczestnicy policjant, dopuszeniu do tego, że właściciel zabrał pojazd z miejsca zdarzenia, brak wykonania badania na obecność alkoholu u przełożonego, którego skarżący zastał na miejscu zdarzenia. Sąd uznał, że w sytuacji gdy przedstawiony obwinionemu zarzut jest sformułowany w sposób tak ogólny, to jest poprzez bardzo pojemne wskazanie, że obwiniony nieprawidłowo prowadził czynności na miejscu zdarzenia, a jednocześnie organ II instancji po części w odmienny od organu I instancji przyjął, na czym te nieprawidłowości konkretnie polegały, był zobowiązany w szczególnie staranny sposób wykazać w uzasadnieniu na jakich dowodach oparł swoje ustalenia. W takim przypadku niewystarczające było wskazanie, że organ I instancji prawidłowo ocenił materiał dowodowy. Ocena ta powinna być przeprowadzona szczegółowo przez organ II instancji i znaleźć swój materialny wyraz w uzasadnieniu wydanego orzeczenia. Zrealizowania tej wytycznej koniecznej dla uznania prawidłowego dokonania oceny dowodów, zabrakło w zaskarżonym orzeczeniu. Sąd nie może natomiast zastąpić organu w dokonaniu oceny dowodów, niedopuszczalne byłoby także formułowanie przez Sąd domniemań co do przyjętego przez organ toku rozumowania i wyników oceny dowodowej. Z przytoczonych wyżej przepisów rozdziału 10 ustawy o Policji wynika, że w prawidłowo przeprowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym uzasadnienie faktyczne i prawne orzeczenia musi korespondować z opisem zarzucanego policjantowi czynu. Postępowanie dyscyplinarne jest postępowaniem quasi karnym, w którym nie dokonuje się oceny, czy policjant popełnił jakiekolwiek przewinienie dyscyplinarne, ale czy popełnił zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne. W uzasadnieniu o uznaniu winnym zarzucanego czynu należy zatem w spójny sposób przedawnić z jakich względów i w oparciu o jakie dowody orzeczono o winie, a w konsekwencji wymierzono karę. Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że w zaskarżonym orzeczeniu nie przeprowadzono pełnej oceny, co do okoliczności popełnienia czynu, przez co naruszono art. 134 ha ust. 2 ustawy o Policji (zasada swobodnej oceny dowodów). Z powyższych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku stwierdził konieczność uchylenia zaskarżonego orzeczenia w oparciu o art. 150 p.p.s.a., o czym orzeczono jak w sentencji wyroku. Wskazania co dalszego postępowania wynikają z powyższych rozważań. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy przełożony dyscyplinarny przeprowadzi ocenę dowodów zgodną z zasadą art. 134 ha ust. 2 ustawy o Policji i przedstawi jej wyniki w uzasadnieniu orzeczenia, odnosząc się do pozyskanych w sprawie dowodów dla wykazania zasadności podjęcia jednego z rozstrzygnięć ujętych w katalogu z art. 135n ust. 4 ustawy o Policji.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI