III SA/Gd 566/25

Wojewódzki Sąd Administracyjny w GdańskuGdańsk2026-02-19
NSAAdministracyjneWysokawsa
ewidencja ludnościwymeldowaniepobyt stałycentrum życiowepostępowanie administracyjneprawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymikodeks postępowania administracyjnegoustawa o ewidencji ludnościsąd administracyjnyGdańsk

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił decyzję o wymeldowaniu T. K. z pobytu stałego, uznając, że organy niższych instancji nie przeprowadziły należytego postępowania wyjaśniającego.

Sprawa dotyczyła skargi T. K. na decyzję o wymeldowaniu jej z pobytu stałego z nieruchomości w Gdańsku. Skarżąca twierdziła, że mimo długoletniego pobytu w Szwecji, nadal dzieli życie między oba kraje i ma centrum życiowe w Polsce. Organy administracji uznały, że skarżąca trwale opuściła miejsce pobytu stałego i skoncentrowała swoje interesy życiowe w Szwecji. Sąd administracyjny uchylił decyzje organów, wskazując na niewłaściwie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające i zaniechanie przeprowadzenia istotnych dowodów, takich jak przesłuchanie świadków.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku rozpoznał skargę T. K. na decyzję Wojewody Pomorskiego utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta Gdańska o wymeldowaniu skarżącej z pobytu stałego z nieruchomości przy ul. [...] w G. Sprawa wywodziła się z wniosku T. S. o wymeldowanie jego siostry T. K., która od wielu lat mieszkała i pracowała w Szwecji. T. K. kwestionowała wymeldowanie, twierdząc, że nadal dzieli życie między Polskę a Szwecję i ma centrum życiowe w Polsce, w tym w spornej nieruchomości, którą współwłaszczyła i wyposażyła jeden z lokali. Organy administracji obu instancji uznały, że T. K. trwale opuściła miejsce pobytu stałego, koncentrując swoje interesy życiowe w Szwecji, co potwierdzały m.in. posiadanie obywatelstwa szwedzkiego, wieloletnia praca i posiadanie mieszkania w Sztokholmie. Sąd administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję, stwierdzając, że organy nie przeprowadziły należytego postępowania wyjaśniającego. W szczególności zaniechano przeprowadzenia dowodu z przesłuchania wnioskowanych świadków, a także nie oceniono w sposób wyczerpujący całego zgromadzonego materiału dowodowego, w tym dokumentacji fotograficznej i oświadczeń. Sąd podkreślił, że dowód z przesłuchania świadka ma inną wartość dowodową niż dokument prywatny, a organy powinny dążyć do ustalenia prawdy obiektywnej. W związku z tym sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania przez organy administracji.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie można wymeldować osoby, jeśli organy administracji nie przeprowadziły należytego postępowania wyjaśniającego i nie oceniły wszechstronnie zebranego materiału dowodowego, w tym nie dopuściły dowodu z przesłuchania świadków.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że organy niższych instancji nie zbadały wystarczająco dokładnie, czy skarżąca trwale opuściła miejsce pobytu stałego, koncentrując swoje interesy życiowe w Szwecji. Zaniechano przeprowadzenia istotnych dowodów, co naruszyło zasady postępowania administracyjnego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylono_decyzję

Przepisy (15)

Główne

p.p.s.a. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Podstawa do uchylenia decyzji w przypadku naruszenia prawa, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

p.p.s.a. art. 135

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Sąd rozstrzyga sprawę w granicach jej zakresu.

u.e.l. art. 25 § ust. 1

Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności

Definicja pobytu stałego jako zamieszkania pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania.

u.e.l. art. 35

Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności

Podstawa do wydania decyzji o wymeldowaniu osoby, która opuściła miejsce pobytu stałego.

Pomocnicze

k.p.a. art. 7

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

Zasada prawdy obiektywnej.

k.p.a. art. 77 § § 1

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

Obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego.

k.p.a. art. 136

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

Obowiązek organu do podjęcia wszelkich niezbędnych kroków do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego.

k.p.a. art. 75 § § 1

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

Obowiązek organu do przeprowadzenia dowodów.

k.p.a. art. 78

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

Obowiązek organu do rozpatrzenia wszystkich istotnych dla sprawy dowodów.

k.p.a. art. 80

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

Obowiązek organu do oceny dowodów.

u.e.l. art. 28 § ust. 1 i 2

Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności

Określenie organów właściwych do wydawania decyzji o wymeldowaniu oraz podmiotów uprawnionych do złożenia wniosku.

u.e.l. art. 33 § ust. 1

Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności

Obowiązek wymeldowania się z miejsca pobytu stałego.

u.e.l. art. 36 § ust. 1 i 2

Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności

Obowiązek zgłoszenia wyjazdu za granicę.

k.c. art. 140

Kodeks cywilny

Definicja prawa własności.

k.p.c. art. 730 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Przepisy dotyczące zabezpieczenia roszczeń.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Organy administracji nie przeprowadziły należytego postępowania wyjaśniającego. Zaniechano przeprowadzenia dowodu z przesłuchania wnioskowanych świadków. Nie oceniono w sposób wyczerpujący całego zgromadzonego materiału dowodowego.

Odrzucone argumenty

Argumenty organów administracji o trwałym opuszczeniu miejsca pobytu stałego przez skarżącą i koncentracji jej interesów życiowych w Szwecji.

Godne uwagi sformułowania

miejsce, w którym osoba ta stale realizuje swoje podstawowe funkcje życiowe centrum życiowe nie można ograniczyć się do bezkrytycznego przyjęcia oświadczenia osoby całokształt okoliczności faktycznych sprawy wykazujących to jaki jest rzeczywisty zamiar osoby podlegającej obowiązkowi meldunkowemu dowód z przesłuchania świadka nie można utożsamiać z dowodem z oświadczenia czy wyjaśnień osoby wskazanej jako świadek

Skład orzekający

Jacek Hyla

przewodniczący

Bartłomiej Adamczak

sprawozdawca

Maja Pietrasik

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie standardów postępowania wyjaśniającego w sprawach meldunkowych, znaczenie dowodu z przesłuchania świadka, ocena centrum życiowego w kontekście wymeldowania."

Ograniczenia: Dotyczy specyfiki spraw meldunkowych i procedury administracyjnej.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje złożoność ustalania centrum życiowego w kontekście migracji i podziału życia między krajami, a także podkreśla znaczenie prawidłowego postępowania dowodowego w administracji.

Czy wieloletni pobyt za granicą i posiadanie mieszkania w Polsce automatycznie oznacza wymeldowanie? Sąd wskazuje na błędy proceduralne.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
III SA/Gd 566/25 - Wyrok WSA w Gdańsku
Data orzeczenia
2026-02-19
orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2025-10-29
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Sędziowie
Bartłomiej Adamczak /sprawozdawca/
Jacek Hyla /przewodniczący/
Maja Pietrasik
Symbol z opisem
6050 Obowiązek meldunkowy
Hasła tematyczne
Ewidencja ludności
Skarżony organ
Wojewoda
Treść wyniku
Uchylono decyzję II i I instancji
Powołane przepisy
Dz.U. 2026 poz 143
art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ w zw. z art. 135
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Dz.U. 2022 poz 2000
art. 7 i art. 77 § 1 oraz art. 136 w zw. z art. 75 § 1 i art. 78 oraz art. 80
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j.
Dz.U. 2025 poz 274
art. 25 ust. 1 i art. 35
Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (t. j.)
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Jacek Hyla Sędziowie: Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak (spr.) Asesor sądowy WSA Maja Pietrasik Protokolant: Starszy asystent sędziego Robert Daduń po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 lutego 2026 r. sprawy ze skargi T. K. na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 4 września 2025 r., nr WSO-III.621.1.43.2025.DM w przedmiocie wymeldowania z pobytu stałego uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta Gdańska z dnia 17 lipca 2025 r. nr WSO-I.5343.327.2025.EP.
Uzasadnienie
T. K. (zwana dalej także "skarżącą", "stroną") wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 4 września 2025 r. w przedmiocie wymeldowanie z pobytu stałego.
W sprawie zaistniały następujące okoliczności faktyczne i prawne:
Pismem z dnia 6 maja 2025 r. T. S. (zwany dalej także "wnioskodawcą") wystąpił do Prezydenta Miasta Gdańska z wnioskiem o wymeldowanie T. K. z miejsca pobytu stałego z adresu ul. [...] w G. Wnioskodawca podał, że T. K. (siostra wnioskodawcy) od 1983 r. przebywa na stałe w Szwecji. Od tego czasu ma szwedzkie obywatelstwo i jako lekarka pracuje w Sztokholmie. Do Polski przyjeżdża jedynie sporadycznie na krótkie wizyty. W dniu 21 lipca 2023 r. siostra sprzedała swój udział w rodzinnej nieruchomości pod ww. adresem i od tego dnia wnioskodawca jest jej jedynym właścicielem. Przedmiotowy dom jest w ruinie (zapadnięty dach, brak gazu i ogrzewania), a od 2017 r. nikt w nim nie zamieszkuje. Za wymeldowanie T. K. żąda dużych pieniędzy.
W dniu 6 maja 2025 r. Prezydent Miasta Gdańska wszczął postępowanie administracyjne w sprawie.
W dniu 15 maja 2025 r. w siedzibie organu stawiła się T. K. informując, że jest w trakcie sprzedaży mieszkania w Szwecji, dlatego nie podejmie wysłanej tam korespondencji, wobec czego osobiście odebrała korespondencję.
W dniu 19 maja 2025 r. T. K. złożyła organowi dwa pisma (odpowiednio z dnia 16 maja i 17 maja 2025 r.).
W pierwszym z nich poinformowała, że brat T. S. przedmiotową nieruchomość traktuje jako inwestycję, nie stanowi ona jego głównego centrum życiowego. Brat wyemigrował do Australii w 1981 r., pod ww. adresem przebywa sporadycznie, a przez ostatnie dwa lata nie przebywał ani jednego dnia. Do Polski przyjechał pod koniec kwietnia 2025 r. Po podstępnym wykupie jej udziałów w przedmiotowej nieruchomości prawdopodobnie planuje ją sprzedać. Dodała, że dom wraz z budynkiem gospodarczym został wybudowany przez ich rodziców, z którymi mieszkała cały czas od 1957 r. W 1986 r., mając roczne dziecko, wraz z mężem wyjechała do Szwecji, gdzie mieli przebywać przez krótki czas, jednak z powodu zmiany sytuacji osobistej (rozwód) oraz trudnej sytuacji rodziców, z którymi zamieszkał umierający brat, nie miała jednak możliwości powrotu do Polski. Podjęła pracę w Szwecji żeby zapewnić środki na utrzymanie dziecka oraz pomoc finansową rodzicom i choremu bratu. W piśmie dodatkowo poinformowała, że pod przedmiotowym adresem przebywała regularnie zajmując się chorymi członkami rodziny, tj. bratem, który tam spędzał ostatnie lata swojego życia; ojcem, który zmarł na jej rękach oraz matką, która dożyła dziewięćdziesięciu lat. T. K. poinformowała ponadto, że praktycznie mieszkała w Szwecji i Polsce jednocześnie. W Szwecji przede wszystkim pracowała, w Polsce spędzała każdą wolną chwilę. Jej planem było życie na emeryturze w rodzinnym domu. W przedmiotowej nieruchomości przebywa regularnie, a także bywa tam jej córka z rodziną. Wyjaśniła, że nieruchomość ta w wyniku spadkobrania i umów cywilnych stanowiła współwłasność T. K. i T. S. W 2023 r. u T. S. wykryto podejrzenie ciężkiej choroby. W tym czasie brat wykorzystał jej naiwność i głęboką wiarę w jego uczciwość i podstępem wykupił jej udział. W umowie ustnej zobowiązał się zapewnić jej prawo do korzystania z jednego mieszkania, czego później wyparł się. Aktualnie wniesiona jest sprawa do Sądu Okręgowego w Gdańsku o wyzysk. Mieszkanie, które zajmowała zostało przez nią całkowicie wyposażone i umeblowane. Nadal znajdują się w nim jej rzeczy, w tym rzeczy osobiste. Poinformowała, że do czasu wykupu przez brata jej udziałów ponosiła koszty utrzymania omawianej nieruchomości. Brat zarządzał nieruchomością, ona zwracała mu koszty. W kwietniu 2024 r. brat zerwał jednak kontakt, a próby jego nawiązania kończyły się niepowodzeniem. Dodatkowo w piśmie poinformowała, że posiada klucze do mieszkania, ale boi się tam nocować, albowiem zamieszkuje tam wiele obcych osób różnych narodowości. W okresie wielkanocnym w domu zauważyła ślady obecności innych osób. Wyjaśniła, że aktualnie likwiduje mieszkanie w Sztokholmie z myślą spędzenia emerytury w jej domu rodzinnym w Polsce. W Sztokholmie ma córkę z dwójką małych dzieci. Córka i zięć są po operacjach onkologicznych. Poinformowała, że ma siedemdziesiąt pięć lat, postępującą chorobę serca, czeka ją operacja kręgosłupa i nigdy nie przypuszczała, że na "stare lata" najbliższy brat zechce ją wyrzucić w taki sposób z domu rodzinnego. Argumenty te winny świadczyć bezsprzecznie o jej prawie do przebywania i zameldowania pod przedmiotowym adresem. Jej sytuacja osobista zmusiła ją do dzielenia czasu między Szwecją i Polską. Od wielu lat regularnie przyjeżdża do rodzinnego domu z poczuciem, że przebywa u siebie. W G. ma krewnych, przyjaciół i znajomych. Dodatkowo poinformowała, że w dniu 13 maja 2025 r. odebrała w placówce pocztowej w G. przesyłkę poleconą z Urzędu Miejskiego, gdyż jej brat poinformował listonosza, że ona nie mieszka pod podanym adresem od czterdziestu lat, co jest oczywistą nieprawdą. T. K. wniosła w z związku z tym o przesłuchanie dwóch świadków: B. S. oraz K. S.
W drugim piśmie strona poinformowała z kolei, że jest stale zameldowana od 1957 r. i nigdy nie opuściła przedmiotowej nieruchomości trwale i dobrowolnie. Dzieli swoje życie między zamieszkaniem w ww. nieruchomości a opiekowaniem się wnuczętami w Szwecji. Poinformowała, że zajmuje w spornej nieruchomości część, która stanowi trzypokojowy lokal z kuchnią, łazienką i holem. Na posesji ma również swoje miejsce postojowe. Lokal jest całkowicie przez nią wyposażony w meble, telewizor i sprzęty AGD. Ma tam rzeczy osobiste w tym ubrania, dokumenty itp., które służą jej do codziennego życia. Ma stały dostęp do lokalu i posiada komplet kluczy. Do czasu wykupu udziału na bieżąco partycypowała w kosztach utrzymania nieruchomości. W lipcu 2024 r. brat przesłał jej wstępne rozliczenie kosztów eksploatacji. Od kwietnia 2024 r. brat nie utrzymuje z nią żadnych kontaktów, a od dwóch lat nie pojawiał się w Polsce. Przyjechał dopiero pod koniec kwietnia 2025 r. Poinformowała też, że pismo wysłane z urzędu na adres zamieszkania w G. nie zostało przyjęte przez brata. Następnego dnia osobiście je odebrała na poczcie w G. z adnotacją listonosza (oświadczeniem brata), że od czterdziestu lat pod omawianym adresem nie mieszka - co jest kłamstwem. Poinformowała, że T. S. od 1981 r. na stałe zamieszkuje w Australii (Sydney), gdzie posiada szereg nieruchomości. Od lipca 2024 r. między nią a bratem toczy się spór prawny dotyczący przedmiotowej nieruchomości. Uważa, że usiłowanie wymeldowania jej z omawianego adresu związane jest z zamiarem zbycia tej nieruchomości i uniknięcia na jej rzecz przyszłych zobowiązań finansowych. Brat mieszka w Australii i po sprzedaży przedmiotowej nieruchomości pozbawi jej możliwości odzyskania należnej jej kwoty.
W dniu 4 czerwca 2025 r. w siedzibie organu stawiły się strony postępowania.
T. S. w obecności T. K. oświadczył do protokołu przesłuchania, że od dwóch lat jest właścicielem nieruchomości. Pół roku zamieszkuje w Australii a pół w Polsce pod omawianym adresem. Ma 77 lat i fizycznie nie będzie mógł już przyjeżdżać do Polski, dlatego postanowił sprzedać nieruchomość. Z uwagi na to, że jest w niej zameldowana jego siostra agenci nieruchomości nie chcą podjąć się sprzedaży. Dodał, że ludzie nie chcą kupować nieruchomości z zameldowaną osobą. Na dzień dzisiejszy w nieruchomości jest zameldowany on oraz siostra. W nieruchomości wynajmuje też pokój kobiecie, która opiekowała się jego mamą przed śmiercią. Kobieta jest Ukrainką i nie posiada tam zameldowania. Zgodnie z umową, gdy dojdzie do sprzedaży ona natychmiast opuści nieruchomość. Ponadto zeznał, że od trzech miesięcy zamieszkuje przy ul. [...]. Siostra nie mieszka pod tym adresem od 14 lat, za wyjątkiem sporadycznych wizyt i urlopów. Nie widział jej tam też teraz podczas trzymiesięcznego pobytu. Według niego, wszystkie rozmowy na temat zamieszkiwania jego siostry pod omawianym adresem zamyka jedno stwierdzenie w piśmie z dnia 4 grudnia 2024 r., cyt.: "żądanie zwiększenia świadczenia należytego wobec zaistniałego wyzysku", w którym reprezentujący siostrę radca prawny napisał, iż T. K. zamieszkuje na co dzień w Szwecji i nie ma rozeznania ani doświadczenia co do wartości specyfiki rynku nieruchomości w Polsce. Oświadczył, że nie ma w tej sprawie nic więcej do dodania, skoro sama siostra przyznała, że mieszka w Szwecji na co dzień. Ponadto posiada dokumenty z urzędu skarbowego, które dowodzą, że od ponad 20 lat zamieszkuje ona na terenie Szwecji pod jednym adresem. Kolejnym dowodem potwierdzającym, że siostra zamieszkuje w Szwecji jest pełnomocnictwo, które udzieliła swojej córce w 2012 r. i jest wpisany tam adres zamieszkania w Szwecji. Złożył odpowiedzi na pytania, które skierowane były do siostry. Ponadto zeznał, że siostra miała mieszkanie w Szwecji, które sprzedała. Z tego co mu wiadomo na dniach ma kupić inne mieszkanie.
T. K. oświadczyła z kolei do protokołu przesłuchania, że termin wyjazdu, który brat podał w piśmie kierowanym do urzędu (o jej wymeldowanie) jest inny, gdyż wyjechała w 1986 r., a nie jak wskazał brat w 1983 r. Zeznała, że nie pamięta od kiedy ma obywatelstwo szwedzkie, ale później niż jej brat mówi, ponieważ wystąpiła o nie dopiero, gdy jej córka nie otrzymała przedłużenia paszportu polskiego. Ponadto oświadczyła, że w trakcie osobistej rozmowy z bratem (potwierdzonej "excelem"- w posiadaniu brata), zgodził się on na używanie przez nią jednego z lokali mieszkalnych w nieruchomości. Świadkami tego jest jej córka, przyjaciele oraz rodzina. Oświadczyła, że nie zażądała od brata dużej sumy pieniędzy za wymeldowanie, jest to kłamstwo. Odnośnie jej pobytu w Szwecji, tak jak pisała we wcześniejszym piśmie, dzieliła życie na dwa kraje. Jej pobyty w Polsce, gdy żyła mama, były co najmniej raz w miesiącu (mama zmarła w 2017 r.). Zeznała, że od 2023 r. do 2025 r. brata ani razu nie było w nieruchomości, zatem nie mógł stwierdzić jej obecności. Wyjechał do Australii w 1981 r., a pierwszy raz przyjechał w 1989 r. Ponadto zeznała, że mieszkanie w Szwecji sprzedała, aktualnie innego jeszcze nie zakupiła. W Szwecji ma córkę z dwójką małych dzieci. Ponadto oświadczyła, że wczoraj przyjechała do Polski i zatrzymała się w przedmiotowej nieruchomości w przydzielonych jej pomieszczeniach. Adres do korespondencji wskazała do swojej kuzynki. Ponadto zeznała, że od kiedy skończyła 65 lat jest na emeryturze. Teraz ma 75 lat. Pracuje aktualnie tylko w pojedyncze dni, to praca na telefon, jest lekarzem. Wspomnianą pracę wykonuje na terenie Szwecji. W Polsce pracowała 20 lat. Ostatnią umowę z polskim pracodawcą miała ok. 1990 r. Była też na macierzyńskim. Oświadczyła, że jest emerytką, Polką, od 1957 r. czyli całe swoje życie zamieszkiwała wraz z rodzicami w przedmiotowej nieruchomości. Aktualnie mieszka w niej wiele osób. Z tego co jej wiadomo wynajmują one pokoje. Jej planem jest w dalszym ciągu mieszkanie w domu rodzinnym. Oświadczyła, że dokument ze Szwecji przedłożony przez brata jest nieaktualny. Odnosząc się do wypowiedzi brata dotyczącej niewidywania jej w spornej nieruchomości podkreśliła, że przebywała w niej i bywali u niej goście i to nawet podczas jego obecności. Nie mógł więc jej nie widzieć. Dodała, że boi się spać w tym domu. Ostatnio spała tam z koleżanką. Nie jest prawdą, że brat przebywał 6 miesięcy w Australii a drugie 6 w Polsce, ponieważ cały czas mieszka w Australii.
W dniu 8 lipca 2025 r. do urzędu wpłynęło pismo K. S. – brata i pełnomocnika T. K., informujące, że T. K. podczas pierwszego spotkania w Urzędzie Miejskim w Gdańsku nie umożliwiono swobody wypowiedzi. Był obecny tylko jeden pracownik urzędu, który przesłuchiwał stronę w obecności wnioskodawcy i który zakłócał swobodę wypowiedzi ciągłymi uwagami. Z raportu jasno wynika, że T. K. była poddana presji, co pogłębiało jej stres i doprowadziło do płaczu. Pod koniec przesłuchania urzędniczka podała do podpisania protokół przesłuchania strony, który nie został uprzednio odczytany. Stres wywołany przesłuchaniem i agresywnym zachowaniem wnioskodawcy spowodował, że T. K. podpisała protokół bez uprzedniego zapoznania się z jego treścią. Protokół w znacznej mierze odbiega od faktów przedstawionych w piśmie. Pełnomocnik dodał, że podczas wspólnej wizyty w urzędzie w dniu 1 lipca 2025 r. udostępniony komputer zawierał zebrane dokumenty sugerując, że wypowiedzi jego siostry kompletnie odbiegały od wiedzy, którą posiada jako jej brat. Nie był zaznajomiony z systemem operacyjnym komputera, a urzędniczka odmówiła asysty. Wywołało to pewne napięcie i usłyszał, że zakłóca porządek. Zagrożono mu usunięciem z urzędu. Zwrócił się do urzędniczki, czy wolno włączyć dyktafon w telefonie w celu utrwalenia czytanych dokumentów. Został wezwany Dyrektor Wydziału, któremu pełnomocnik przedstawił rozbieżności w treści dokumentów z faktami. Zdziwił się postawą urzędniczki przedstawiającej informacje o jego siostrze, które kłóciły się z podstawowymi faktami z jej życia. Pozwolono zrobić zdjęcia dokumentów z monitora komputera, ale nie znając systemu nie jest pewien, czy miał możliwość zapoznania z całą dokumentacją. Był poddany presji, że zaraz może zjawić się ochrona jeśli na czas nie odda przepustki. Poprosił, czy może przyjść w innym terminie, jednak oświadczono, że to ostatnie spotkanie. Dodatkowo w piśmie poinformował, że nie przedstawiono mu dokumentacji w formie pisemnej - oryginałów oraz że wnioskodawca tego dnia dołączył dodatkowe dokumenty, z którymi nie będzie mógł się zapoznać. W piśmie poinformował, że po 30 minutach zostali wyproszeni, tj. 15 minut przed godziną 16:00. Do pokoju weszła druga urzędniczka, co było istotne, ponieważ obie panie były przy przesłuchaniu wnioskodawcy, który został przyjęty przed jego siostrą.
Pełnomocnik T. K. dodatkowo poinformował, że po zakupie od matki rodzinnej nieruchomości w G. przez siostrę i brata (T. S.) przeprowadzili oni przebudowę budynku użytkowego (jest częścią ww. nieruchomości) na lokale mieszkalne. Od tego czasu nieruchomość posiada wyodrębniony lokal mieszkalny, który zajmuje całą drugą kondygnację. Mieszkanie to zostało przez T. K. wyposażone i umeblowane. Posiada ona w nim swoje osobiste rzeczy, pamiątki, dokumenty i wszystko co jest potrzebne do życia. Całe wyposażenie wnętrza tego lokalu jest własnością siostry. W piśmie poproszono o powiadomienie jeśli wymagane jest poświadczenie zamieszkiwania przez osoby trzecie.
Dodatkowo pełnomocnik załączył oświadczenie B. S. z dnia 2 lipca 2025 r., informujące, że T. K. przez cały czas ich znajomości mieszkała w G. przy ul. [...]. Znajomość trwa nieprzerwanie od momentu rozpoczęcia studiów w Akademii Medycznej w Gdańsku, tzn. od 1968 r. Miała i ma bliskie kontakty osobiste z całą rodziną S. Były to kontakty stałe i nadal są jak ze swoją rodziną. Ponadto poinformowała, że T. K. cały czas opiekowała się chorymi członkami rodziny; ona też brała w tym czynny udział jako lekarz medycyny i przyjaciel rodziny. W 2013 r. T. K. wraz ze swoim bratem zakupili nieruchomość rodzinną od swojej matki. W tym czasie przebudowali budynek gospodarczy znajdujący się na tej posesji na budynek mieszkalny z trzema mieszkaniami. T. K. zajęła największe mieszkanie na drugiej kondygnacji, które całkowicie wyposażyła i przeniosła swoje rzeczy z budynku mieszkalnego, które zajmowała dotychczas na pierwszym piętrze. W pierwszym budynku pozostała matka aż do śmierci w 2017 r. Dodatkowo poinformowała, że po ich przejściu na emeryturę nadal spędzają wspólnie czas, a nawet częściej niż poprzednio.
Pełnomocnik w tym samym dniu złożył w kancelarii urzędu pismo zatytułowane "oświadczenie" z dnia 6 lipca 2025 r., w którym poinformował, że jego siostra jest zameldowana w nieruchomości od 1957 r. Po przejściu na emeryturę w 2013 r. zakupiła tą nieruchomość wspólnie z bratem. Wspólnie przebudowali budynek użytkowy, który był jej częścią, zamieniając go na trzy odrębne lokale mieszkalne. W ramach porozumienia T. K. zajęła największy lokal mieszkalny na drugiej kondygnacji. Wyposażyła go w komplet nowych mebli i urządziła nowoczesną kuchnię oraz łazienkę. Przeniosła większość swoich rzeczy z domu rodzinnego, w którym zajmowała górne piętro. W domu rodzinnym zamieszkiwała ich matka do dnia śmierci. T. S. wraz z rodziną wyemigrował do Australii w 1981 r., gdzie zamieszkuje nieprzerwanie do dnia dzisiejszego. W tym samym czasie również on (pełnomocnik) zamieszkiwał w Sydney, tj. od 1984 r. do 2009 r. Po powrocie dla utrzymania więzi rodzinnych z całą rodziną zamierzał odkupić rodzinną nieruchomość. Negocjacje przeciągały się i brat przekonał matkę, że on przejmie rodzinny dom, ponieważ stać go na utrzymanie dla wielu pokoleń ich licznej rodziny. Matka przystała na tę propozycję pod warunkiem, że współwłaścicielem zostanie T. K., która od lat zajmowała górę domu. Z pisma wynika też, że T. K. ostatnio dzieliła czas pomiędzy G. a domem swojej córki w Sztokholmie, która ma dwoje małych dzieci. Wiadome mu jest, że córka siostry przeszła dwa zabiegi z powodu choroby nowotworowej, co wywołuje u jego siostry wielki stres. Brat T. wykorzystując stres siostry namówił ją do sprzedaży udziałów nieruchomości po znacznie zaniżonej cenie, co wywołało konflikt i doprowadziło do wszczęcia postępowania sądowego. Dodatkowo poinformował, że brat przebywał w Polsce sporadycznie, ostatni raz był w kraju dwa lata temu. Uważa, że T. S. usiłuje wymeldować ich siostrę, ponieważ chce uniknąć uzasadnionych roszczeń finansowych. Poinformował, że dotychczas często spotykał się z siostrą w jej wyodrębnionym lokalu mieszkalnym, zawsze uważał, że jest to jej miejsce, w którym dożyje swojej starości. Zaistniały konflikt został wywołany przez brata, który konto bankowe bardziej ceni niż siostrę, której tyle zawdzięcza. W związku z tym wniosek o wymeldowanie jego siostry z tej nieruchomości nie ma podstaw prawnych i kłóci się z literą prawa.
Dodatkowo pełnomocnik złożył kolejne pismo, w którym poinformował, że siostra będąc na urlopie wychowawczym wyjechała wraz z mężem i dwuletnią córką, w ramach odwiedzin znajomych męża do Szwecji w 1986 r. Niestety pobyt w Szwecji nie przebiegał tak, jak ustaliła z mężem. Obecnie jest ona od 2013 r. na emeryturze. Sporadycznie jest konsultantem medycznym dla młodych lekarzy. Praca polega na udzielaniu porad telefonicznie i nie jest to związane z miejscem zamieszkania. Miejscem zamieszkania strony jest G. W 2023 r. brat wykorzystując depresję związaną z chorobą córki oraz dezinformując o wartości wspólnej nieruchomości wykupił jej udział za znacznie zaniżoną cenę. Na wspólnej nieruchomości były posadowione dwa budynki (dom i budynek użytkowy). Po zakupie omawianej nieruchomości w 2013 r. rodzeństwo przebudowało budynek użytkowy na trzy odrębne mieszkania. Drugi z nich nie jest ruiną tylko potrzebuje remontu. Odnosząc się co do dopuszczenia się szantażu przez siostrę pełnomocnik poinformował, że pod koniec 2024 r. T. K. wystąpiła na drogę prawną o naprawienie olbrzymiej szkody finansowej, jaką wyrządził jej brat. Istnieje szeroka dokumentacja manipulacji, której brat użył nakłaniając siostrę do sprzedaży jej udziałów poniżej 50% wartości. Poinformował, że wymeldowanie siostry z omawianego adresu jest wtórne, ponieważ brat usiłuje obecnie sprzedać tę nieruchomość i uniknąć wypłacenia odszkodowania dla siostry.
W dniu dnia 17 lipca 2025 r. Prezydent Miasta Gdańska – działając na podstawie art. 35 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (t.j.: Dz. U. z 2025 r., poz. 274 - zwanej w skrócie: "u.e.l.") – wydał decyzję (nr WSO-I.5343.327.2025.EP), którą orzekł o wymeldowaniu T. K. z pobytu stałego z nieruchomości przy ul. [...] w G.
W uzasadnieniu decyzji organ wyjaśnił, że wbrew twierdzeniom pełnomocnika T. K., po przybyciu do urzędu została ona zapoznana z dokumentami, jakie złożył T. S. w dniu 6 maja 2025 r. Pracownik urzędu przesłuchał wnioskodawcę w obecności T. K., a następnie T. K. w obecności wnioskodawcy. Przesłuchanie strony przebiegało bez zakłóceń. Oświadczenia T. K. składała w oparciu o zapoznany materiał dowodowy, jak i odnosząc się do protokołu przesłuchania wcześniej przesłuchanego T. S. Świadczą o tym wypowiedzi zapisane do protokołu przesłuchania. Na uwzględnienie zasługuje chociażby pierwsze zdanie, w którym T. K. poinformowała, że brat wskazał błędną datę wyjazdu, ponieważ wyjechała do Szwecji w 1986 r. a nie w 1983 r., a także oświadczenie, iż nie pamięta od kiedy posiada obywatelstwo szwedzkie, ale później niż brat mówi. Także oświadczenie, że nie żądała od brata dużej sumy pieniędzy za wymeldowanie oraz wiele innych oświadczeń świadczą o swobodzie wypowiedzi i odnoszeniu się do wypowiedzi T. S. oraz złożonego przez niego wniosku o wymeldowanie. Po złożeniu zeznań T. K. sama odczytała protokół, nie wniosła żadnych uwag i złożyła podpis. Zawnioskowała też o wykonanie fotografii z obu protokołów przesłuchania. Miała zatem możliwość wielokrotnego zapoznawania się z jego treścią po przybyciu do domu i zgłoszenia nieprawidłowości, czego jednak nie uczyniła. Dopiero pełnomocnik po zapoznaniu się z aktami sprawy poinformował w piśmie z dnia 6 lipca 2025 r., że fakty są zupełnie inne i opisze je w kolejnych pismach. Organ zauważył, że zeznania T. K. pokrywają się z wcześniej złożonymi przez nią w kancelarii urzędu pismami w dniu 19 maja 2025 r., które sporządziła w zaciszu domowym, nie pod presją, o czym wspomniał pełnomocnik. Ponadto dokładny opis sytuacji rodzinnej, zmiany planów życiowych dotyczących pobytu w Szwecji i w Polsce oraz historia nieruchomości i sporu o nią opisane przez pełnomocnika również są zgodne i spójne z jej pismami oraz zeznaniami i łączą się w całość.
W pismach kierowanych do urzędu przez T. K. oraz jej pełnomocnika zabrakło jednak informacji, które stanowią istotę sprawy. Informacji na temat obywatelstwa szwedzkiego, długoletniej pracy na terenie Szwecji, czy też posiadania przez długie lata mieszkania w Sztokholmie, w którym wiodła życie rodzinne - to wszystko świadczy o koncentracji interesów życiowych w tym właśnie miejscu. Dopytywania o te rzeczy T. K. doprowadzały ją do płaczu, jednakże były to istotne fakty dla rozstrzygnięcia sprawy i rzetelnej oceny tego, czy T. K. posiada centrum życiowe w Szwecji, czy też koncentruje je w domu rodzinnym w Polsce.
W nawiązaniu do zarzutu pełnomocnika o braku możliwości zapoznania się z dokumentami, które tego dnia miał złożyć T. S. organ wyjaśnił, że żadne dodatkowe dokumenty nie zostały załączone do akt sprawy.
Odnosząc się zaś do zarzutu wyproszenia z urzędu organ zauważył, że wejście na jego teren oraz jego opuszczenie przez osoby przybyłe jest odnotowywane przez ochronę budynku. Z książki rejestrowej wynika, że T. K. wraz z pełnomocnikiem przybyli do urzędu o godzinie 14:22, a opuścili budynek o godzinie 16:00. Ponadto postępowanie meldunkowe prowadzone jest w formie elektronicznej, zatem udostępnienie akt sprawy odbywa się w tym trybie, dlatego też możliwa była weryfikacja w historii udostępnienia akt sprawy. Z historii zapisów elektronicznych wynika, że o godzinie 14:21 udostępniono akta T. S. Następnie o godzinie 14:36 pełnomocnikowi T. K. Ponownie udostępniono akta o godzinie 15:34, tj. po godzinie zapoznawania się z nimi, ponieważ pełnomocnik wyszedł z systemu. K. S. pierwszy raz został zalogowany przez pracownika prowadzącego sprawę, następnie został poinstruowany jak pobierać dokumenty. Drugi raz o godzinie 15:36 logował się sam. Wszystkie dokumenty z akt sprawy zostały udostępnione oraz wykonano z nich fotografie. Z zapisanych w systemach danych wynika, że pełnomocnik zapoznawał się z aktami od godziny 14:36 do godziny 16:00, zatem presja czasu, którą zarzucił jest wątpliwa.
Organ odstąpił od żądania przesłuchania świadków, ponieważ zebrany w sprawie materiał dowodowy jest wystarczający, by jednoznacznie i rzetelnie ocenić sytuację odnośnie koncentracji interesów życiowych przez T. K. Powołanie i przesłuchiwanie świadków w tej sytuacji spowodowałoby przewlekłość postępowania. Zgromadzony materiał dowodowy jest wystarczający aby bezspornie stwierdzić, że T. K. przeniosła swoje centrum życiowe w inne miejsce, tj. do Szwecji i nie jest to czasowe, ale trwa od wielu lat. Organ wyjaśnił też, że złożone przez strony postępowania zeznania do protokołów przesłuchań oraz szereg pism zawierających obszerne wyjaśnienia nie wymagało przeprowadzenia dowodów weryfikujących tę okoliczność. Ponadto pismo złożone z oświadczeniem B. S. jest sprzeczne ze stanem faktycznym, ponieważ z Rejestrów Ewidencji Ludności wynika, że T. K. nie posiadała przez cały czas zameldowania w nieruchomości. Posiadała ona zameldowania w innych miejscach na przestrzeni minionych lat. Wskazany zaś na świadka K. S. w toku postępowania stał się pełnomocnikiem i złożył swoje wyjaśnienia, jego informacje zawarte w pismach składane w imieniu własnym oraz jako pełnomocnika także mijają się ze stanem faktycznym co do informacji, że T. K. nieprzerwalnie od 1957 r. jest zameldowana w G. przy ul. [...].
Mając powyższe na uwadze organ wskazał, że miejscem stałego zameldowania osoby jest lokal, w którym dana osoba przebywa na co dzień poprzez zogniskowanie swoich interesów życiowych w tym lokalu. Okoliczności te definiują pojęcie tzw. centrum życiowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku o sygn. akt IV SA/Wa 600/05 uznał, że "miejsce stałego pobytu osoby, to miejsce, w którym osoba ta stale realizuje swoje podstawowe funkcje życiowe, tj. w szczególności mieszka, nocuje, spożywa posiłki, wypoczywa, przechowuje rzeczy niezbędne do codziennego funkcjonowania (odzież, żywność, meble), przyjmuje wizyty członków rodziny lub znajomych, utrzymuje chociażby okazjonalne kontakty z sąsiadami, przyjmuje i nadaje korespondencję. Miejscem stałego pobytu jest jednocześnie miejsce, w pobliżu którego lub możliwie najmniejszym oddaleniu od którego zameldowany stara się koncentrować miejsce pracy lub nauki, miejsca robienia zakupów i korzystania z usług, opieki medycznej itd.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy jest podstawą do stwierdzenia, że T. K. opuściła miejsce pobytu stałego w rozumieniu art. 35 u.e.l. Fakt przeniesienia przez nią interesów życiowych wiele lat temu do Szwecji nie budzi żadnych wątpliwości. W prowadzonej sprawie wymagające wyjaśnienia było ustalenie, czy i kiedy strona przeniosła centrum interesów życiowych w inne miejsce i co było tego powodem. Zdaniem T. S., siostra nieruchomość opuściła w 1983 r. trwale i dobrowolnie. Do Polski przyjeżdża sporadycznie. Natomiast zdaniem T. K. do Szwecji wyjechała w 1986 r., ale życie dzieliła między Polską a Szwecją. Należało zatem ustalić gdzie koncentruje ona od wielu lat swoje codzienne życie, a gdzie przebywa okazjonalnie.
Opierając się na zgromadzonym materiale dowodowym trudno jest przychylić się do stanowiska T. K. oraz jej pełnomocnika w sprawie braku dobrowolności i trwałości opuszczenia spornej nieruchomości. T. K. twierdzi, że w nieruchomości jest stale zameldowana od 1957 r., nigdy jej nie opuściła trwale i dobrowolnie. Dzieli swoje życie pomiędzy zamieszkiwaniem w Polsce w omawianej nieruchomości a Szwecją. Zarówno T. K. jak i jej pełnomocnik opisują wielokrotnie w pismach jak od początku wyjazdu do Szwecji w 1986 r. wygląda jej życie. Opisują także historię spornej nieruchomości, która jest domem rodzinnym i doprowadziła do sporu rodzeństwa. Dlatego organ podkreślił, że zgromadzony materiał dowodowy oparty na przesłanych przez strony postępowania pismach zawierających obszerne wyjaśnienia oraz złożonych przez nie zeznaniach do protokołów przesłuchania, pozwolił po wnikliwej analizie ustalić, że przeniosła ona swoje centrum życiowe do Szwecji i nie jest to czasowe, ale trwa od wielu lat. Choć początkowo nie miał to być wyjazd stały, to życie osobiste i zawodowe to zweryfikowało. Na poparcie tego organ przywołał wypowiedzi T. K. z pisma z dnia 16 maja 2025 r.: "W 1986 r. mając roczne dziecko wraz z mężem wyjechałam do Szwecji, gdzie mieliśmy przebywać przez krótki czas, jednak z powodu zmiany mojej sytuacji osobistej (rozwód) oraz trudnej sytuacji rodziców (...) nie miałam możliwości powrotu do Polski. Podjęłam pracę w Szwecji, żeby zapewnić środki na utrzymanie dziecka oraz pomoc finansową rodzicom i choremu bratu". Nie bez znaczenia jest też to, że do protokołu przesłuchania oświadczyła, że ostatnią umowę z polskim pracodawcą miała w 1990 r. Organ uznał, że strona pogodziła się z zaistniałą sytuacją i jej opuszczenie miejsca pobytu stałego było dobrowolne, spowodowane sytuacją osobistą. Fakt zamieszkiwania T. K. na terenie Szwecji potwierdza również radca prawny reprezentujący T. K. w sporze z bratem w uzasadnieniu pisma z dnia 4 grudnia 2024 r. w sprawie żądania zwiększenia świadczenia należnego wobec wyzysku, które zostało załączone do akt sprawy przez T. S.: "T. K. zamieszkuje na co dzień w Szwecji i nie ma rozeznania i doświadczenia co do wartości i specyfiki rynku nieruchomości w Polsce (...)". Opierając się na analizie materiału dowodowego organ nie miał więc wątpliwości co do przebywania okazjonalnego T. K. w spornej nieruchomości na przestrzeni minionych lat, posiadania w nieruchomości rzeczy, czy też swobodnego dostępu do niej. Pobyty związane jednak były i są nie z koncentracją swojego codziennego życia lecz opieką nad chorymi członkami rodziny, odwiedzinami ich oraz znajomych, a także spędzaniem tu urlopów. Organ nie zanegował stwierdzenia, że strona dzieliła dom na pobyt w Polsce i Szwecji, jednakże w jego ocenie należało ustalić istotę sprawy, czyli gdzie koncentrowała codzienne życie przez wiele lat, aż do dnia dzisiejszego.
Zdaniem organu, w sprawie ustalony został stan faktyczny oraz wyjaśnione wszystkie istotne dla sprawy okoliczności. Niezaprzeczalnym bowiem dowodem, że T. K. posiada centrum interesów życiowych w Szwecji jest ustalenie, iż od wielu lat posiada obywatelstwo szwedzkie, wieloletnią pracę na terenie Szwecji, a przede wszystkim własne mieszkanie w Sztokholmie, gdzie przez wiele lat pod jednym adresem wiodła życie rodzinne. Są to okoliczności, które potwierdzają fakt posiadania centrum interesów życiowych za granicą. Odnosząc się do oświadczenia T. K., że była przekonana, iż będąc na emeryturze, na przysłowiowe "stare lata", będzie miała miejsce w rodzinnym domu, ponieważ brat jej to obiecał, organ podkreślił, że swoją część spornej nieruchomości w 2023 r. odsprzedała bratu. Jak sama zeznała, na emeryturze jest od 2013 r., pracuje czasem na telefon i nie jest to zależne od miejsca zamieszkania. Organ zauważył w tym kontekście, że jednak nie powróciła na stałe do Polski od czasu, gdy jest na emeryturze, chociaż była współwłaścicielką spornej nieruchomości od 2013 r. do 2023 r. Organ podkreślił, że gdy strona zakończyła pewien etap życia nie powróciła do Polski do omawianej nieruchomości na stałe. Aktualnie jedynym właścicielem spornej nieruchomości jest T. S. Zgodnie z definicją prawa własności określoną w art. 140 k.c., prawo własności jest prawem rzeczowym, którego treścią jest uprawnienie do posiadania, korzystania oraz rozporządzania rzeczami. Przez posiadanie należy rozumieć faktyczne władanie daną rzeczą. Organ meldunkowy nie jest natomiast uprawniony do zmuszania właściciela lokalu do udostępniania jego własności innej osobie. Ustawa o ewidencji ludności nie rozstrzyga o statusie prawnym lokali mieszkalnych, ani też o ewentualnych roszczeniach cywilnoprawnych. Przepisy o ewidencji ludności mają przede wszystkim charakter porządkowy. Chodzi głównie o to, aby rejestracja pobytu była zgodna ze stanem faktycznym. Analiza zebranego materiału dowodowego wykazała, że wizyty T. K. w przedmiotowej nieruchomości mają charakter okazjonalny, a to nie stanowi o skoncentrowaniu tam jej życia. Pozostawienie mebli, czy rzeczy osobistych nie będzie świadczyć jednoznacznie o skoncentrowaniu spraw życiowych w lokalu i zasadności odmowy wymeldowania. Okoliczność, że w przedmiotowym domu znajdują się meble strony nie może samo w sobie stanowić dowodu, że osoba ta stale tam zamieszkuje. Pozostawione rzeczy nie mają decydującego znaczenia dla ustalenia spełnienia przesłanek stałego zamieszkiwania. Dowód taki należy oceniać w zestawieniu z innymi i dopiero wówczas można uznać, czy dana okoliczność została udowodniona, czy też nie.
Odnosząc się do stwierdzenia, że usiłowanie wymeldowania jest wtórne, ponieważ brat chce sprzedać nieruchomość rodzinną i uniknąć wypłacenia odszkodowania (które powstało w wyniku wyzysku), organ stwierdził, że nie może one stanowić argumentu, dla którego strona miałaby pozostać zameldowana w spornej nieruchomości. Niewątpliwie w sprawie został ujawniony spór rodzinny dotyczący omawianej nieruchomości, sprawa ta znalazła finał w sądzie. Kwestie majątkowe i spory rodzinne nie mogą być jednak rozpoznane w niniejszym postępowaniu. Organy meldunkowe nie są uprawnione do rozstrzygania sporów rodzinnych, czy majątkowych. Sprawy administracyjne prowadzone w przedmiocie ewidencji ludności mają na celu wyłącznie potwierdzenie faktycznego miejsca pobytu określonej osoby pod oznaczonym adresem. Do wydania decyzji o wymeldowaniu konieczne było stwierdzenie okoliczności opuszczenia nieruchomości oraz przesłanki braku pobytu stałego w spornym lokalu, co zostało ustalone w sposób niebudzący wątpliwości.
Zdaniem organu, utrzymanie zameldowania osoby faktycznie niezamieszkałej w danym lokalu prowadzi wprost do fikcji meldunkowej i obejścia celu ustawy. T. K. wyjeżdżając wiele lat temu za granicę nie dopełniła ciążącego na niej obowiązku meldunkowego wynikającego z art. 33 ust. 1 oraz art. 36 ust. 1 i ust. 2 u.e.l., tzn. nie wymeldowała się miejsca zameldowania w dniu jego opuszczenia, nie zgłosiła też wyjazdu za granicę z zamiarem czasowego tam pobytu. W świetle obowiązujących przepisów, w zakresie obowiązku meldunkowego i zebranego w sprawie materiału dowodowego organ podkreślił, że zameldowanie jest rejestracją miejsca pobytu osoby i konsekwencją zamieszkania osoby pod oznaczonym adresem. Jeśli zatem T. K. nie zamieszkuje w miejscu stałego zameldowania, a swoje centrum życiowe skoncentrowała w innym miejscu, to wymeldowanie z omawianej nieruchomości jest w pełni uzasadnione.
Po rozpatrzeniu odwołania T. K., Wojewoda Pomorski – działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2024 r. poz. 572 - zwanej w skrócie: "k.p.a.") w zw. z art. 35 u.e.l. - zaskarżoną decyzją z dnia 4 września 2025 r. (nr WSO-llI.621.1.43.2025.DM) utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Organ odwoławczy wyjaśnił, że w kontekście art. 35 w zw. z art. 28 ust. 1 i 2 u.e.l. posiadanie pobytu stałego związane jest z przebywaniem pod danym adresem z zamiarem pobytu stałego. Organ odwoławczy podzielił też pogląd zawarty w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (sygn. akt IV SA/Wa 600/05), w myśl którego miejsce stałego pobytu danej osoby to miejsce, w którym osoba ta stale realizuje swoje podstawowe funkcje życiowe, tj. w szczególności mieszka, nocuje, spożywa posiłki, wypoczywa, przechowuje rzeczy niezbędne do codziennego funkcjonowania (odzież, żywność, meble), przyjmuje wizyty członków rodziny lub znajomych, utrzymuje chociażby okazjonalne kontakty z sąsiadami, przyjmuje i nadaje korespondencję. Oznacza to, że dany lokal jest miejscem, w którym koncentruje się ogół spraw życiowych zainteresowanej osoby, a więc posiada ona w nim tzw. centrum życiowe. Zamiar przebywania osoby w takim lokalu musiałby być połączony z faktycznym przebywaniem w tym lokalu z zamiarem pobytu stałego i koncentrowaniu w tym miejscu swoich interesów życiowych.
Jak wynika z materiału dowodowego zebranego przez organ I instancji, przedmiotowy lokal nie stanowi centrum życiowego T. K. już od wielu lat. Z akt sprawy bezspornie wynika, że T. K. nie mieszka w spornym lokalu od 39 lat, kiedy to - jak sama podaje - wyjechała z rodziną do Szwecji i z uwagi na sytuację osobistą oraz podjęła decyzją o zamieszkaniu tam. To w Szwecji przez wszystkie lata pracowała jako lekarz, wychowywała córkę i mieszkała. Organ odwoławczy nie zanegował faktu, że strona nie zerwała kontaktu ze spornym lokalem, a przede wszystkim z zamieszkującą go bliską rodziną. Jak wyjaśniła bowiem w toku sprawy przebywała w nim regularnie zajmując się chorymi członkami rodziny. Czas dzieliła między Szwecję i Polskę. W Szwecji przede wszystkim pracowała, w Polsce spędzała każdą wolną chwilę. Po przejściu na emeryturę planowała zamieszkać w domu rodzinnym. W 2013 r. przeszła na emeryturę i wraz z wnioskodawcą zakupiła od matki sporną nieruchomość. Jako nowi właściciele przeprowadzili remont przystosowując budynek użytkowy na cele mieszkalne. W jednym z lokali skarżąca urządziła mieszkanie dla siebie, w którym bywała zarówno ona jak i jej córka z rodziną. Podczas pobytów w Polsce przyjmowała tam gości. Jednakże z akt sprawy nie wynika, aby kiedykolwiek zamieszkała tam ponownie z zamiarem pobytu stałego. Co więcej, w 2023 r., przekazała swój udział we własności nieruchomości odpłatnie T. S. To właśnie wycena udziału we współwłasności stoi u podstaw silnego konfliktu na tle majątkowym, jaki istnieje pomiędzy rodzeństwem, a który znalazł swoje odzwierciedlenie w toczącej się przed sądem sprawie z powództwa strony, dotyczącej wyzysku jej przez wnioskodawcę. Zarówno strona, jak i jej pełnomocnik wskazują, że w ich ocenie plan sprzedaży spornej nieruchomości przez jej obecnego właściciela - w czym przeszkadza zameldowanie strony w lokalu - ma na celu uniknięcie zapłaty żądanej kwoty na rzecz skarżącej. Organ wskazał, że w toku sprawy cywilnej stronie przysługuje prawo wystąpienia z wnioskiem o udzielenie zabezpieczenia roszczenia poprzez ustanowienie zakazu zbywania i obciążania nieruchomości (art. 730 1 k.p.c.). Organ nadmienił, że fakt zamieszkiwania strony w Szwecji potwierdził również reprezentujący stronę w sporze z bratem radca prawny wskazując w uzasadnieniu pisma z dnia 4 grudnia 2024 r. w sprawie żądania zwiększenia świadczeń należnego wobec wyzysku, które zostało załączone do akt sprawy przez T. S., że T. K. zamieszkuje na co dzień w Szwecji i nie ma rozeznania i doświadczenia co do wartości i specyfiki rynku nieruchomości w Polsce.
Organ odwoławczy nie podważał również faktu, że T. K. dysponuje wydzielonym, umeblowanym i wyposażonym mieszkaniem na terenie spornej nieruchomości, nie można jednak tego faktu, jak i przechowywania tam rzeczy, utożsamiać ze stałym zamieszkiwaniem w lokalu z zamiarem pobytu stałego. Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt II OSK1938/11), sporadyczne przebywanie w mieszkaniu, czy przechowywanie rzeczy nie mogą świadczyć, że osoba przebywa w lokalu z zamiarem stałego pobytu. Skoro miejsce stałego pobytu to miejsce, w którym osoba realizuje swoje podstawowe funkcje życiowe, tj. w szczególności mieszka, nocuje, spożywa posiłki, wypoczywa, przechowuje rzeczy, przyjmuje wizyty, to też sama okoliczność, iż w mieszkaniu tym znajdują się rzeczy należące do tej osoby, podczas gdy ona sama nie przebywa w lokalu, nie może stanowić dowodu, że stale tam zamieszkuje. Opuszczenie lokalu nie musi być bowiem połączone z jego opróżnieniem ze wszystkich rzeczy należących do opuszczającego lokal. Pozostawienie rzeczy nawet o charakterze osobistym nie świadczy o skoncentrowaniu spraw życiowych w spornym lokalu.
Organ II instancji nie dał wiary zeznaniom świadka - B. S., z których wynika, że skarżąca przez cały czas ich znajomości tj. od 1968 r. mieszkała w G. przy ul. [...], gdyż są one sprzeczne z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym, w tym wyjaśnieniami strony.
Organ odwoławczy wyjaśnił, że instytucja zameldowania ma charakter rejestracyjny i ewidencyjny, a celem zameldowania jest wyłącznie potwierdzenie zamieszkiwania w danym lokalu. Ponieważ strona nie mieszka w miejscu pobytu stałego nie powinna posiadać zameldowania w tym lokalu. Natomiast jeżeli strona kiedykolwiek w przyszłości ponownie zamieszka w przedmiotowej nieruchomości będzie miała nie tylko prawo, ale i obowiązek dokonać w niej zameldowania, jednakże w obecnie ustalonym stanie faktycznym organ odwoławczy w całej rozciągłości podzielił stanowisko organu I instancji o zaistnieniu przesłanek warunkujących jej wymeldowanie z miejsca pobytu stałego. Uznano, że wyjaśnienia strony składane w toku postępowania oraz stanowisko zawarte w odwołaniu nie stanowiły podstawy do zmiany decyzji wydanej przez organ I instancji.
Organ odwoławczy - obowiązany rozstrzygać sprawę w oparciu o aktualny stan faktyczny istniejący w dacie wydania decyzji - uznał zatem, że w istniejącym stanie faktycznym opuszczenie spornego lokalu przez T. K. miało znamiona dobrowolności i trwałości, wobec czego podzielił stanowisko organu I instancji o konieczności jej wymeldowania ze spornego lokalu zgodne z ustalonym stanem faktycznym.
Odnosząc się do zarzutów dotyczących nieprawidłowości, jakie miały miejsce podczas przesłuchania strony oraz podczas wizyty w urzędzie organ wyjaśnił, że zgodnie z wyjaśnieniami organu meldunkowego zawartymi w uzasadnieniu decyzji, wejście na teren Urzędu Miejskiego w Gdańsku oraz jego opuszczenie przez osoby przybyłe jest odnotowywane przez ochronę budynku. Informacja ta została zweryfikowana w książce rejestrowej, z której wynika, że wymienieni przybyli do urzędu o godzinie 14:22, a opuścili budynek o godzinie 16:00 (kserokopię rejestru załączono do akt sprawy). Ponadto postępowanie meldunkowe prowadzone jest w formie elektronicznej, zatem udostępnienie akt sprawy odbywa się w tym samym trybie, dlatego też możliwa była weryfikacja w historii udostępnienia akt z omawianej sprawy. Z historii zapisów elektronicznych wynika, że o godzinie 14:21 udostępniono akta wnioskodawcy. Następnie o godzinie 14:36 pełnomocnikowi skarżącej. Ponownie udostępniono mu akta o godzinie 15:34, tj. po godzinie zapoznawania się z nimi, ponieważ wyszedł z systemu. Pierwszy raz pełnomocnik został zalogowany przez pracownika prowadzącego sprawę, następnie został poinstruowany jak pobierać dokumenty. Drugi raz o godzinie 15:36 logował się sam. Wszystkie dokumenty z akt sprawy zostały udostępnione oraz wykonano z nich fotografie. Z zapisanych w systemach danych wynika, że pełnomocnik strony zapoznawał się z aktami od godziny 14:36 do godziny 16:00, zatem zgodzić się należy organem I instancji, iż zarzucana presja czasu jest wątpliwa.
Jak wynika natomiast z wyjaśnień organu I instancji, w dniu 4 czerwca 2025 r. w siedzibie organu meldunkowego odbyło się przesłuchanie wnioskodawcy oraz strony, która po przybyciu została zapoznana z dokumentami złożonymi w dniu 6 maja 2025 r. przez wnioskodawcę. Następnie strony zostały przesłuchane w swojej obecności. Przesłuchanie strony odbywało się bez zakłóceń. Strona wyjaśnienia składała w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, jak i odnosząc się do protokołu przesłuchania wnioskodawcy o czym świadczą jej wypowiedzi zapisane do protokołu. Na zakończenie strona sama odczytała protokół i nie wnosząc uwag podpisała go. Zawnioskowała też o wykonanie fotografii z obu protokołów przesłuchania. Miała zatem możliwość wielokrotnego zapoznawania się z jego treścią po przybyciu do domu i zgłoszenia nieprawidłowości, czego nie uczyniła. Organ zaznaczył fakt, że jej zeznania pokrywają się ze składanymi uprzednio pisemnymi wyjaśnieniami sporządzonymi bez presji w zaciszu domowym. W pismach kierowanych do Prezydenta Miasta Gdańska przez stronę i jej pełnomocnika nie było informacji na temat tego, że posiada obywatelstwo szwedzkie, o długoletniej pracy na terenie Szwecji, czy też posiadania przez długie lata mieszkania w Sztokholmie, w którym wiodła życie rodzinne. Fakty te świadczą o koncentracji interesów życiowych w tym właśnie miejscu. Jak wyjaśnił organ I instancji, to właśnie dopytywanie o te kwestie doprowadzały skarżącą do płaczu, jednakże zgadzając się z organem meldunkowym I instancji, były one istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i rzetelnej oceny tego, czy strona posiada centrum życiowe w Szwecji, czy też koncentruje je w domu rodzinnym w Polsce.
Odpowiadając na zarzut dotyczący przesłania przez organ zawiadomienia o wszczęciu postępowania pod nieaktualny adres strony organ odwoławczy wskazał, że w świetle informacji zawartych w uzasadnieniu wniosku o wymeldowanie, nie mając pewności co do aktualnego miejsca zamieszkania strony, z ostrożności procesowej przesłał przedmiotowe zawiadomienie zarówno na adres w Szwecji, jak i na adres stałego zameldowania. Przedmiotowe pismo zostało stronie skutecznie doręczone w dniu 15 maja 2025 r. w siedzibie urzędu. Następnie korespondencja do strony doręczana była na wskazany przez nią adres korespondencyjny, a później do ustanowionego pełnomocnika.
Organ odwoławczy podzielił również stanowisko organu meldunkowego dotyczące braku zasadności przeprowadzania kolejnych dowodów w sprawie, takich jak oględziny lokalu, czy też przesłuchania świadków z uwagi na fakt, że obszerny zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym w większości wyjaśnienia strony i jej pełnomocnika, jest wystarczający do podjęcia rozstrzygnięcia.
W osobiście sporządzonej skardze na decyzję organu odwoławczego T. K. wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i przeprowadzenie ponownego postępowania z udziałem obu stron i wszystkich dowodów.
W uzasadnieniu skargi skarżąca ponownie przytoczyła wszystkie okoliczności faktyczne mające świadczyć o zamieszkiwaniu przez nią w przedmiotowym lokalu. W szczególności zaakcentowała okoliczność korzystania z różnego rodzaju szeroko pojętych usług w okolicy sąsiadującej z przedmiotowym lokalem (m.in. medycznych – posiadania lekarza rodzinnego) czy też przynależności do komisji wyborczej oraz Parafii Cystersów w O. Wskazała, że prowadzi rozmowy ze Szpitalem Geriatrycznym w S. w sprawie ewentualnej konsultacyjnej pracy jako lekarz geriatra. Zwróciła uwagę na nieuprawnione i przekraczające ramy postępowania zainteresowanie jej życiem prywatnym oraz zasygnalizowała błędy w materiale dowodowym (m.in. pominięcie zeznań wskazywanych świadków i wykorzystanie fałszywych zeznań brata), co - w ocenie skarżącej - przesądza o naruszeniu zasad bezstronności i obiektywizmu. Podkreśliła ponadto okoliczność utrudnienia jej i pełnomocnikowi zapoznania się z aktami sprawy. Zapewniła też, że nigdy nie opuściła przedmiotowego miejsca zamieszkania – wyjazdy i powroty do miejsca stałego pobytu są zjawiskiem normalnym, a wyciąganie z tego uznanych przez organy wniosków jest pochopne. Dodała, że w dniu sporządzenia skargi T. S. wymienił zamki do wszystkich nieruchomości i polecił mieszkającym tam osobom "pilnowania" nieruchomości przed skarżącą. Do skargi skarżąca załączyła opisy przebiegu spotkań z pracownikami urzędu, fotokopię protokołu przesłuchania jej jako strony oraz wydruk komputerowy prezentujący warianty rozliczenia między skarżąca a T. S.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda Pomorski wniósł o jej oddalenie w całości, podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu wydanego rozstrzygnięcia.
W piśmie z dnia 7 listopada 2025 r. skarżąca zawiadomiła o przeprowadzeniu przez uczestnika postępowania nielegalnej eksmisji z przedmiotowej nieruchomości.
W piśmie procesowym z dnia 1 lutego 2026 r. uczestnik postępowania T. S. wskazał, że skarżąca w maju 2025 r. sprzedała swoje dotychczasowe mieszkanie w Sztokholmie i we wrześniu 2025 r. kupiła nowe, w bezpośrednim sąsiedztwie domu swojej córki. Ponadto zwrócił uwagę, że skarżąca nadal (od 2016 r.) prowadzi w Sztokholmie prowadzi własną prywatna spółkę – K. AB, która świadczy opiekę medyczną dla szpitali i osób starszych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Kryterium kontroli wykonywanej przez sądy administracyjne określa art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2024 r., poz. 1267), który stanowi, że sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Kontrola sądów administracyjnych polega zatem na zbadaniu, czy organ administracji publicznej nie naruszył prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że sąd administracyjny bada legalność zaskarżonego aktu, tj. weryfikuje czy jest on zgodny z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz z prawem procesowym regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej.
Na mocy art. 145 § 1 ustawy z dnia z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2026 r., poz. 143 - dalej powoływanej w skrócie jako "p.p.s.a.") uwzględnienie skargi następuje w przypadku: naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 1), a także w przypadku stwierdzenia przyczyn powodujących nieważność kontrolowanego aktu (pkt 2) lub wydania tego aktu z naruszeniem prawa (pkt 3). W przypadku uznania, że skarga nie ma uzasadnionych podstaw podlega ona oddaleniu na podstawie art. 151 p.p.s.a. Stosownie natomiast do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Dokonując tak rozumianej kontroli zaskarżonej decyzji Sąd dopatrzył się naruszenia prawa skutkującego koniecznością eliminacji z obrotu prawnego tej decyzji, jak też poprzedzającej ją decyzji organu I instancji.
Materialnoprawną podstawę wydania zaskarżonych decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (t.j.: Dz. U. z 2025 r., poz. 274 ze zm. – dalej jako "u.e.l."), a w szczególności przepis art. 35 tej ustawy, stanowiący, że organ gminy, o którym mowa w art. 28 ust. 1, wydaje z urzędu lub na wniosek właściciela lub podmiotu wskazanych w art. 28 ust. 2, decyzję w sprawie wymeldowania obywatela polskiego, który opuścił miejsce pobytu stałego albo opuścił miejsce pobytu czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu i nie dopełnił obowiązku wymeldowania się.
Jak wynika z treści art. 25 ust. 1 u.e.l. pobytem stałym jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania. Na pojęcie zamieszkiwania składają się zatem dwa elementy, tj. faktyczne przebywanie (corpus) i zamiar (animus). Opuszczenie miejsca pobytu stałego cechować musi zatem zarówno element faktyczny, polegający na stałym nieprzebywaniu w mieszkaniu, jak i element wolicjonalny, łączony z dobrowolnością zmiany miejsca pobytu. Dla zaistnienia przesłanki opuszczenia miejsca pobytu konieczne jest, aby fizycznemu przebywaniu osoby w innym miejscu niż miejsce pobytu stałego towarzyszył zamiar stałego związania się z tym innym miejscem, urządzenia w nim swego trwałego centrum życiowego (por. wyroki NSA: z dnia 23 kwietnia 2001 r., sygn. akt V SA 3169/00 i z dnia 19 grudnia 2018 r., sygn. akt II OSK 637/18). Zamiar taki określa się na podstawie obiektywnych, możliwych do stwierdzenia okoliczności. Przez pojęcie "zamiar" w przypadku opuszczenia miejsca pobytu należy rozumieć nie tylko wolę wewnętrzną, ale także wolę dającą się określić na podstawie obiektywnych, możliwych do stwierdzenia okoliczności. Z wymienionego przepisu wynika zatem, że miejscem pobytu stałego jest lokal, w którym dana osoba zamieszkuje, w którym znajduje się jej centrum życiowe i w którym skoncentrowane są jej sprawy rodzinne, osobiste i majątkowe. Zamieszkiwanie w lokalu polega natomiast na korzystaniu z jego urządzeń, nocowaniu, spędzaniu wolnego czasu oraz zaspakajaniu swoich funkcji życiowych (zob. wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 23 czerwca 2010 r., sygn. akt II SA/Bd 355/10). Rezygnacja z przebywania w określonym lokalu może nastąpić w sposób wyraźny - przez złożenie stosownego oświadczenia, ale także w sposób dorozumiany - przez zachowanie, które w sposób nie budzący wątpliwości wyraża wolę danej osoby skoncentrowania swojej aktywności życiowej w innym miejscu. Nadto, zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem sądów administracyjnych, przez opuszczenie lokalu rozumie się fizyczne nieprzebywanie w nim połączone z zamiarem opuszczenia danego lokalu i skoncentrowanie swoich interesów osobistych i majątkowych w nowym miejscu. Opuszczenie lokalu musi być oczywiste i trwałe. Innymi słowy chodzi o sytuację, w której osoba fizyczna nie przebywa w lokalu mieszkalnym, w którym miała zorganizowane centrum życiowe, a nieprzebywanie to jest wynikiem woli tej osoby. Trwałe opuszczenie dotychczasowego miejsca pobytu stałego związane jest zazwyczaj z jednoczesnym zerwaniem wszelkich związków z dotychczasowym lokalem i brakiem woli powrotu do miejsca swojego dotychczasowego zameldowania. Z kolei opuszczenie lokalu można uznać za dobrowolne, jeżeli wynikało ono z nieskrępowanej woli przeniesienia swoich interesów życiowych w inne miejsce. O dobrowolności decyduje więc samodzielna rezygnacja z przebywania pod danym adresem, nie zaś rezygnacja wywołana przymusem fizycznym czy psychicznym osoby trzeciej. W orzecznictwie wskazuje się także, że rozstrzygając wątpliwości co do charakteru pobytu, organ administracji publicznej nie może ograniczyć się do bezkrytycznego przyjęcia oświadczenia osoby, której dotyczy wniosek o wymeldowanie. O kwalifikacji pobytu określonej osoby w konkretnym lokalu mieszkalnym decyduje bowiem nie tylko treść oświadczenia składanego przez stronę postępowania, ale całokształt okoliczności faktycznych sprawy wykazujących to, jaki jest rzeczywisty zamiar osoby podlegającej obowiązkowi meldunkowemu (por. wyrok NSA z dnia 6 marca 2014 r., sygn. akt II OSK 2408/12). Obowiązkiem organu prowadzącego postępowanie o wymeldowanie jest zatem wyjaśnienie nie tylko, czy osoba wymeldowywana przebywa czy nie przebywa w danym miejscu, ale jeśli w lokalu nie przebywa, to jakie były przyczyny jej wyprowadzenia się oraz czy całokształt okoliczności wskazuje, że wyprowadzenie to ma charakter trwały (por. wyrok NSA z dnia 17 lipca 2020 r., sygn. akt II OSK 391/20). Na występowanie przesłanki opuszczenia miejsca stałego zameldowania, rozumianej jako rezygnacja z zamiaru stałego przebywania w danym miejscu, powinien wskazywać całokształt zachowań wymeldowywanego (por. wyrok NSA z dnia 3 sierpnia 2021 r., sygn. akt II OSK 385/21).
W ocenie Sądu w rozpoznawanej sprawie organy meldunkowe nie przeprowadziły w należyty sposób postępowania wyjaśniającego mającego na celu wszechstronne ustalenie przesłanki trwałego opuszczenia przez skarżącą stałego miejsca zameldowania, znajdującego się pod adresem: ul. [...] w G., jak również nie dokonały pełnej oceny w tym zakresie istniejącego materiału dowodowego. Zaznaczenia bowiem wymaga, że szczególnie w sytuacji, w której organ wydając rozstrzygnięcie kończące sprawę pozbawia stronę określonego prawa, obowiązany jest w sposób wyczerpujący i pełny odnieść się do oferowanych przez tę stronę dowodów, jak również składanych przez tę stronę wniosków dowodowych, dających możliwość ustalenia całokształtu okoliczności istotnych dla dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego a w konsekwencji podjęcia rozstrzygnięcia.
W tym kontekście zwrócenia w pierwszej kolejności uwagi wymaga, że skarżąca w toku postępowania wnioskowała o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania jako świadków w sprawie wskazanych przez nią osób. Mianowicie, w piśmie z dnia 16 maja 2025 r. skarżąca zawnioskowała o przesłuchanie w sprawie w charakterze świadka na fakt jej zamieszkiwania pod wskazanym adresem (co wynika z treści całego pisma) następujących osób: B. S. oraz K. S. Organy w toku postępowania zaniechały jednak przeprowadzenia tej czynności procesowej, przyjmując, iż odstępują od przesłuchania świadków, gdyż – jak wskazał organ I instancji (a organ odwoławczy zaakceptował to stanowisko) – zebrany w sprawie materiał dowodowy jest wystarczający by jednoznacznie i rzetelnie ocenić sytuację odnośnie koncentracji interesów życiowych przez T. K. w Szwecji. W ocenie Sądu - jakkolwiek nie było kwestionowane, że skarżąca w latach 80-tych XX wieku wyjechała do Szwecji, gdzie niewątpliwie do 2013 r. koncentrowała swoje interesy zawodowe (utrzymując jednocześnie regularne kontakty rodzinne poprzez przyjazdy pod wskazany adres) – to jednak należało zwrócić uwagę, że z wyjaśnień skarżącej wynikało, że od przejścia na emeryturę sporadycznie jest konsultantem medycznym dla młodych lekarzy w Szwecji, a jej praca polega na udzielaniu porad telefonicznie i nie jest to związane z miejscem zamieszkania. Jednocześnie też z jej wyjaśnień wynikało, iż po przejściu na emeryturę w 2013 r. zakupiła (wspólnie z uczestnikiem postępowania) od (ich) matki nieruchomość, przebudowali budynek użytkowy, który był jej częścią, zamieniając go na trzy odrębne lokale mieszkalne, w którym skarżąca zajęła lokal mieszkalny na drugiej kondygnacji, urządzając go, meblując i w pełni wyposażając i do którego przeniosła większość swoich rzeczy z domu rodzinnego (rzeczy osobistych, pamiątek, dokumentów oraz innych rzeczy potrzebnych do życia). Okoliczność tę – rozumianą jako stan faktyczny związany z zamieszkiwaniem skarżącej pod wskazanym adresem we wskazanym przez nią lokalu czyli czasokres około dekady poprzedzający złożenie wniosku o jej wymeldowanie – należało zatem uznać, za okoliczność szczególnie istotną dla oceny faktycznego zerwania przez skarżącą wszelkich więzów z lokalem położonym w G. przy ul. [...] i trwałej – jak twierdziły organy – koncentracji jej centrum życiowego w innym miejscu, tj. w Szwecji.
W ocenie Sądu należytemu i wszechstronnemu wyjaśnieniu właśnie tej okoliczności organy winny były zatem podporządkować prowadzone postępowanie wyjaśniające korzystając z wszelkich środków dowodowych m.in. oferowanego przez skarżącą przesłuchania wskazanych świadków czy nawet też przeprowadzenia oględzin przedmiotowego lokalu na okoliczność koncentracji w nim przez skarżącą jej interesów życiowych.
W tym miejscu zaznaczenia wymaga, że w żadnym wypadku dowodu z przesłuchania świadka nie można utożsamiać z dowodem z oświadczenia czy wyjaśnień osoby wskazanej jako świadek, przedstawionych organowi na piśmie (dokumentu prywatnego). Dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Różnica w wartości dowodowej dokumentu prywatnego i zeznania świadka wynika przede wszystkim z faktu, że świadek składa zeznania po uprzedzeniu go przez organ administracji publicznej o odpowiedzialności za fałszywe zeznania, a osoba składająca pisemne oświadczenie w formie dokumentu prywatnego, nie jest obciążona taką odpowiedzialnością, co może mieć wpływ na treść i prawdziwość składanych oświadczeń. Ponadto świadek składając zeznania przed organem administracji, odpowiada na konkretne pytania prowadzącego organu, a także obecnych stron. Składając natomiast pisemne oświadczenie, oświadcza to co sam chce, bez możliwości uzupełnienia, czy uściślenia podanych faktów (por. wyrok NSA z dnia 16 marca 2011 r., sygn. akt II GSK 401/11).
Mając powyższe na uwadze, zadośćuczynieniu przez organy realizacji zasady prawdy obiektywnej – wobec żądania przeprowadzenia dowodu z przesłuchania wskazanych świadków – nie mogło czynić zgromadzenie w aktach sprawy wyłącznie oświadczeń (wyjaśnień) tych osób, tj. K. S. (oświadczenie z dnia 6 lipca 2025 r.) czy B. S. (oświadczenie z dnia 2 lipca 2025 r.).
Niezależnie od powyższego należało zauważyć, że skarżąca, już na etapie postępowania odwoławczego, przedłożyła oświadczenie D. S. z dnia 29 lipca 2025 r., w którym ta wskazała, że od czasu zamieszkania w G. (koniec lat 70-tych) w miarę często widuje się z swoją kuzynką (tj. T. K.) w miejscu jej zamieszkania w G. przy ul. [...]. Początkowo były to spotkania w domu jej mamy a jej cioci (J. S.), zaś po przebudowaniu budynku gospodarczego i wyodrębnieniu w nim lokali mieszkalnych w jednym z nich zamieszkała T. K. (wg jej wiedzy mieszkanie to zostało w pełni przez nią wyposażone) i regularnie się nią spotyka, zarówno tam w miejscu zamieszkania T. K., jak również u siebie w domu. Do odwołania załączona została także dokumentacja fotograficzna, mająca – co wynika z treści odwołania – obrazować zamieszkiwanie oraz koncentrację interesów życiowych T. K. w przedmiotowym lokalu.
Dowody te – co wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji - nie zostały w żaden sposób poddane ocenie przez organ odwoławczy, co stanowi oczywiste naruszenie przepisów postępowania.
Biorąc powyższe pod uwagę zaniechanie przeprowadzenia przez organy obu instancji ww. środków dowodowych, jak też nie rozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego zgromadzonego w aktach materiału dowodowego należało ocenić jako wadliwość przeprowadzonego w sprawie postępowania wyjaśniającego polegającego na naruszeniu zasady prawdy obiektywnej oraz zasady wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia przez organ całości materiału dowodowego. Opisany stan rzeczy oznacza naruszenie art. 7 i art. 77 § 1 oraz art. 136 w zw. z art. 75 § 1 i art. 78 oraz art. 80 k.p.a., które - w ocenie Sądu - mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ w zw. z art. 135 p.p.s.a., Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody Pomorskiego oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta Gdańska.
Ponownie rozpoznając sprawę organy administracji publicznej będą zobowiązane przeprowadzić postępowanie administracyjne zgodnie z zasadami wynikającymi z omówionych wyżej przepisów procedury administracyjnej w celu wszechstronnego zbadania przesłanki wymeldowania określonej w art. 35 u.o.l. orzekając w tym przedmiocie w świetle istniejącego na dzień wydania rozstrzygnięcia stanu faktycznego i prawnego sprawy.
Powołane w treści niniejszego uzasadnienia orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI