III OSK 7466/21

Naczelny Sąd Administracyjny2023-04-11
NSAAdministracyjneŚredniansa
ubezpieczenie społeczne rolnikówwysługa latpolicjantdomownikgospodarstwo rolneprawo pracyuposażenieNSAskarga kasacyjna

NSA oddalił skargę kasacyjną funkcjonariusza Policji, uznając, że praca w gospodarstwie dziadków nie spełniała kryteriów stałej pracy domownika, a odległość od gospodarstwa była zbyt duża.

Funkcjonariusz Policji M. F. domagał się zaliczenia okresów pracy w gospodarstwie rolnym dziadków do wysługi lat, co skutkowałoby wzrostem uposażenia. Organy administracji oraz sądy obu instancji odmówiły przyznania tego prawa, uznając, że praca skarżącego nie miała charakteru stałej pracy domownika w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, a odległość od gospodarstwa dziadków była zbyt duża. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, podzielając stanowisko sądów niższych instancji.

Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej M. F., funkcjonariusza Policji, od wyroku WSA we Wrocławiu, który oddalił jego skargę na rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji odmawiający przyznania prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat. Skarżący domagał się zaliczenia okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym dziadków do wysługi lat. Organy administracji uznały, że skarżący nie spełniał kryteriów domownika w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, wskazując na charakter pracy (nie była to praca stała, a raczej doraźna pomoc rodzinna) oraz odległość od miejsca zamieszkania (ok. 14 km). WSA we Wrocławiu oddalił skargę, podzielając ustalenia organów. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną, w której zarzucono naruszenie prawa materialnego (błędna wykładnia art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz przepisów rozporządzenia MSWiA) i przepisów postępowania (naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., art. 1 § 2 p.u.s.a.). NSA oddalił skargę kasacyjną, stwierdzając, że stan faktyczny został prawidłowo ustalony, a praca skarżącego nie spełniała kryteriów stałej pracy w gospodarstwie rolnym ani nie mieszkał on w bliskim sąsiedztwie. Sąd podkreślił, że praca domownika musi być stała i istotna dla funkcjonowania gospodarstwa, a odległość 14 km nie może być uznana za bliskie sąsiedztwo. NSA uznał również, że brak zawiadomienia o przesłuchaniu świadków nie miał istotnego wpływu na wynik sprawy.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, praca taka nie może być uznana za stałą pracę domownika, jeśli nie jest świadczona w rozmiarach rzeczywiście istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa i nie spełnia kryterium bliskiego sąsiedztwa.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że praca wykonywana przez skarżącego miała charakter doraźnej pomocy rodzinnej, a nie stałej pracy istotnej dla funkcjonowania gospodarstwa. Dodatkowo, odległość 14 km od miejsca zamieszkania do gospodarstwa dziadków nie spełniała kryterium bliskiego sąsiedztwa wymaganego przez ustawę.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (14)

Główne

u.u.s.r. art. 6 § pkt 2

Ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników

Definicja domownika obejmuje osobę bliską rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, oraz stale pracuje w tym gospodarstwie i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Sąd interpretuje 'stałą pracę' jako pracę świadczoną w rozmiarach rzeczywiście istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa, a 'bliskie sąsiedztwo' jako zamieszkiwanie tuż obok, nieomalże w zasięgu wzroku.

Pomocnicze

u.w.o.p. art. 1 § ust. 1 pkt 3

Ustawa o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy

Potwierdza możliwość łączenia nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym, o ile praca ta była faktycznie wykonywana i istotna dla gospodarstwa.

rozp. MSWiA art. 4 § ust. 1 pkt 5

Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat

Dotyczy ustalania wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego.

rozp. MSWiA art. 5 § ust. 3 i 4

Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat

Dotyczy ustalania wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego.

p.p.s.a. art. 141 § § 4

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Dotyczy wymogów uzasadnienia wyroku sądu administracyjnego.

p.p.s.a. art. 183 § § 1

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Zakres rozpoznania sprawy przez NSA w granicach skargi kasacyjnej.

p.p.s.a. art. 184

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Orzekanie o oddaleniu skargi kasacyjnej.

p.p.s.a. art. 204 § pkt 1

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Orzekanie o kosztach postępowania kasacyjnego.

k.p.a. art. 7

Ustawa - Kodeks postępowania administracyjnego

Zasada prawdy obiektywnej i legalności.

k.p.a. art. 9

Ustawa - Kodeks postępowania administracyjnego

Zasada przekonywania.

k.p.a. art. 79

Ustawa - Kodeks postępowania administracyjnego

Zawiadomienie stron o terminie i miejscu czynności dowodowych.

k.p.a. art. 80

Ustawa - Kodeks postępowania administracyjnego

Zasada swobodnej oceny dowodów.

k.p.a. art. 107 § § 3

Ustawa - Kodeks postępowania administracyjnego

Wymogi uzasadnienia decyzji administracyjnej.

u.p. art. 101 § ust. 1

Ustawa o Policji

Dotyczy uposażenia policjantów.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Praca w gospodarstwie rolnym dziadków nie spełniała kryteriów stałej pracy domownika. Odległość 14 km od miejsca zamieszkania do gospodarstwa dziadków nie stanowi bliskiego sąsiedztwa. Nawet gdyby doszło do naruszenia przepisów proceduralnych (brak zawiadomienia o przesłuchaniu świadków), nie miało to istotnego wpływu na wynik sprawy.

Odrzucone argumenty

Skarżący wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym dziadków. Skarżący mieszkał w bliskim sąsiedztwie gospodarstwa rolnego dziadków. Niezawiadomienie o przesłuchaniu świadków stanowiło istotne naruszenie przepisów postępowania.

Godne uwagi sformułowania

praca domownika musi być stała i istotna dla funkcjonowania gospodarstwa odległość 14 km w żaden sposób nie może być uznana za zamieszkiwanie w bliskim sąsiedztwie praca w gospodarstwie rolnym dziadków miała charakter zbliżony do pracowniczego

Skład orzekający

Teresa Zyglewska

przewodniczący

Rafał Stasikowski

sprawozdawca

Dariusz Chaciński

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęć 'stała praca domownika' i 'bliskie sąsiedztwo' w kontekście ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz ustalania wysługi lat dla funkcjonariuszy."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji łączenia nauki z pracą w gospodarstwie rolnym przez osobę niebędącą rolnikiem, ale ubiegającą się o świadczenia związane ze stażem pracy.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa dotyczy ważnego dla wielu osób kwestii zaliczania okresów pracy w gospodarstwach rolnych do stażu pracy, co ma wpływ na świadczenia. Interpretacja pojęć 'stała praca' i 'bliskie sąsiedztwo' jest kluczowa.

Czy praca u dziadków wlicza się do wysługi lat w Policji? NSA wyjaśnia.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
III OSK 7466/21 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2023-04-11
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2021-12-03
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Dariusz Chaciński
Rafał Stasikowski /sprawozdawca/
Teresa Zyglewska /przewodniczący/
Symbol z opisem
6192 Funkcjonariusze Policji
Hasła tematyczne
Inne
Sygn. powiązane
IV SA/Wr 199/21 - Wyrok WSA we Wrocławiu z 2021-06-17
Skarżony organ
Komendant Policji
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2020 poz 174
art. 6 pkt 2
Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - t.j.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Teresa Zyglewska Sędziowie: Sędzia NSA Rafał Stasikowski (spr.) Sędzia del. WSA Dariusz Chaciński po rozpoznaniu w dniu 11 kwietnia 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. F. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 17 czerwca 2021 r., sygn. akt IV SA/Wr 199/21 w sprawie ze skargi M. F. na rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu z dnia 23 grudnia 2020 r., nr 4961/2020 w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od M. F. na rzecz Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wyrokiem z 17 czerwca 2021 r., sygn. akt IV SA/Wr 199/21, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił w całości skargę M. F. na rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu z 23 grudnia 2020 r.,
nr 4961/2020, w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat.
Wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Raportem z 9 września 2020 r. kom. M. F. zwrócił się do Komendanta Powiatowego Policji w P. o zaliczenie do wysługi lat okresów pracy
w indywidualnym gospodarstwie domowym swoich dziadków, tj. okresu: od 1 kwietnia 1990 r. do 1 października 1997 r., od dnia 1 lutego 1999 r. do 30 kwietnia 1999 r. oraz od dnia 1 września 1999 r. do 31 lipca 2000 r.
Rozkazem personalnym z 4 listopada 2020 r., nr 298/2020, Komendant Powiatowy Policji w P. odmówił przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym dziadków
w charakterze domownika.
Organ pierwszej instancji ustalił, że dziadkowie wnioskodawcy, tj. A. i H. K. prowadzili gospodarstwo rolne o łącznej powierzchni ok. 14 hektarów (brak informacji na temat hektarów przeliczeniowych), w miejscowości G. Do 1994 r.
w gospodarstwie tym mieszkały 4 osoby, tj. A. K. (dziadek wnioskodawcy), E. K. (druga żona A.), G. K. (syn A.) i M. K. (córka A.). Po 1994 r., tj. po śmierci A. K., w gospodarstwie mieszkały 3 osoby, tj. E. K. (druga żona A.), G. K. (syn A.) i M. K. (córka A.). W roku 1999, na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego w L., gospodarstwo to zostało podzielone pomiędzy spadkobierców: E. K., G. K., E. F. i M. K.. W 2000 r. spadkobiercy darowali gospodarstwo rolne M. K. (córce A.).
Wnioskodawca w latach 1981-2003 zamieszkiwał w miejscowości G., oddalonej 14 km od miejscowości G.. W związku z zeznaniami wnioskodawcy, który oświadczył, że w trakcie nauki wykonywał prace w gospodarstwie rolnym po szkole (dojeżdżając do G. w godzinach ok. 16-17 i wracając do domu ok. 22-23), a w weekendy po kilkanaście godzin dziennie (w zależności od potrzeb), organ pierwszej instancji ustalił, że wnioskodawca w latach 1989-1992 był uczniem Zasadniczej Szkoły Samochodowej w G.. W latach 1992-1995 kontynuował naukę w 3-letnim Technikum Samochodowym w G.. W latach 1995-1997 był uczniem Zaocznego Policealnego Studium Administracji [...]. Lekcje dydaktyczne trwały przeciętnie od godz. 8.00 do godz. 13-15. Zgodnie z oświadczeniem wnioskodawcy, gdy lekcje trwały do godz. 15.00 to nie jeździł na gospodarstwo. Kiedy lekcje były natomiast na drugą zmianę, to w gospodarstwie rolnym dziadków zostawał na noc i wracał porannym autobusem. Pytany o zakres prac, jakie wykonywał w gospodarstwie rolnym dziadków, wnioskodawca wymienił: zbieranie ziemniaków i buraków cukrowych, ścinanie liści buraków, rozładowywanie węgla, przywożenie drewna od leśniczego, odśnieżanie, pomoc przy zwierzętach, sprzątanie stajni, wywożenie obornika, nawożenie słomy. W okresie wiosny strona nie pracowała w polu, a jedynie przy zwierzętach. Jak sama zeznała, najwięcej pracy było w okresie żniw, podczas których pomagali mieszkańcy wioski.
Organ ustalił, że w czasie nauki wnioskodawca odbywał praktyczną naukę zawodu. W klasie I i II – dwa razy w tygodniu, po 6 godzin dziennie. W klasie III – 3 razy w tygodniu po 6 godzin dziennie. Natomiast w klasie III 3-letniego technikum odbywał on obywał on 4-tygodniowa praktykę zawodową (160 godzin).
Z uwagi na to, że strona nie legitymowała się zaświadczeniem potwierdzającym fakt świadczenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, organ pierwszej instancji, w ramach pomocy prawnej, przeprowadził dowód z przesłuchania dwóch, wskazanych przez stronę świadków, tj. A. F. (wuj strony) i D. F. (kuzyn strony). Dokonując oceny ich zeznań, organ uznał, że prace gospodarskie, jakie strona wykonywała w gospodarstwie rolnym dziadków, miały charakter doraźnej pomocy wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci i innych członków rodziny rolnika. Zdaniem organu czynności wykonywane przez stronę nie mogły być świadczone w rodzaju i wymiarze pozwalającym na uznanie ich za stałą pracę, zgodnie z wymogami przewidzianymi w przepisach o ubezpieczeniu społecznym rolników. Odwołując się do zasad doświadczenia życiowego, organ pierwszej instancji zwrócił uwagę na konieczność uwzględnienia w dobowym rytmie dnia czasu potrzebnego na wykonywanie obowiązków szkolnych, a także, koniecznego odpoczynku. Organ zwrócił również uwagę, że zeznania przesłuchanych świadków nie odzwierciedlają faktycznego przebiegu pracy wnioskodawcy w gospodarstwie dziadków, są to dane schematyczne, nieodnoszące się do konkretnych okresów życia wnioskodawcy. Organ wyraził również wątpliwość co do tego, by powołani przez stronę świadkowie mogli w różnych okresach stale obserwować pracę wnioskodawcy.
W związku z powyższym organ pierwszej instancji stwierdził, że wnioskodawca nie spełnia przesłanek uznania go za domownika w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2020 r., poz. 174). Zdaniem organu, jakkolwiek nie ulega wątpliwości, że wnioskodawca pomagał w pracach w gospodarstwie rolnym dziadków, to jednak wymiar tej pracy nie pozwala na zaliczenie jej do okresu uprawnień pracowniczych. Wskazując na powyższe, organ podkreślił, że praca domownika zaliczana do wysługi lat musi być pracą codzienną, o dużym wymiarze i musi różnić się swoim natężeniem od zwykłych, codziennych obowiązków dziecka, jako domownika pomagającego w domowych pracach rolniczych swoim rodzicom, dziadkom. Organ podniósł również, że w momencie przyjęcia do służby w Policji wnioskodawca nie podał, że stale pracował
w gospodarstwie rolnym dziadków.
Decyzją z 23 grudnia 2020 r., działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 256 ze zm., dalej: k.p.a.) w zw. z art. 127 § 2 k.p.a. i art. 6a ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2020 r., poz. 360 ze zm.; dalej: ustawa o Policji), po rozpoznaniu odwołania M. F., Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny.
W uzasadnieniu organ drugiej instancji powołał art. 101 ust. 1 ustawy o Policji oraz § 4 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego (dalej: rozporządzenie). Organ przytoczył również art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. z 1990, Nr 54, poz. 310), a także art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, w którym ustawodawca zawarł definicję domownika.
Konfrontując wymienione uregulowania z materiałem dowodowym sprawy, organ drugiej instancji stwierdził, że materiał ten nie daje podstaw do uwzględnienia wniosku, albowiem wnioskodawca nie spełnia kryterium domownika w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. O powyższym przesądza kilkunastokilometrowa odległość dzieląca gospodarstwo rolne dziadków od miejsca zamieszkania wnioskodawcy, która nie daje podstaw do uznania, by gospodarstwo to znajdowało się w bliskiej odległości od miejsca zamieszkania strony, a nadto, rozmiar i czas poświęcony przez stronę na realizację prac gospodarskich, który nie spełnia przesłanki stałej pracy w rozumieniu art. 6 pkt 2 lit. c) ww. ustawy.
W nawiązaniu do tej drugiej przesłanki organ drugiej instancji dostrzegł rozbieżności pomiędzy zeznaniami strony i świadków co do tego, ile osób pracowało w rozważanym okresie we wspomnianym gospodarstwie rolnym. Bazując na deklarowanej powierzchni tego gospodarstwa, organ zaznaczył, że gospodarstwo to należało do średnich gospodarstw rolnych (15-17 ha). Przesłuchani w sprawie świadkowie nie określili pogłowia zwierząt hodowlanych (według zeznań strony w gospodarstwie tym było zwykle: 15 kaczek, kilkadziesiąt kur, 10 sztuk bydła i 8 sztuk trzody chlewnej). Potwierdzili natomiast uprawę zbóż, ziemniaków i buraków.
Skargę na powyższy rozkaz personalny do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu wniósł skarżący.
W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu wniósł o jej oddalenie.
Oddalając skargę Sąd pierwszej instancji wskazał, że dokonując oceny zasadności wniosku strony w świetle znajdujących zastosowanie w sprawie unormowań prawnych, należało ustalić czy w podanych okresach wnioskodawca miał ukończone 16 lat, czy pozostawał z rolnikiem w gospodarstwie domowym lub zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, oraz czy stale pracował w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy.
Sąd ten zauważył, że w sprawie jedyną przesłanką, której wystąpienie nie budziło wątpliwości w świetle zebranego materiału dowodowego, był wiek skarżącego, odpowiadający normie z art. 6 pkt 2 lit. a) ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Co się zaś tyczy dwóch pozostałych przesłanek, to w sprawie nie zostało wykazane ich spełnienie, co dawało organom administracji publicznej podstawy do odmowy uwzględnienia wniosku strony.
W ocenie Sądu pierwszej instancji zasadnie zwrócił uwagę organ drugiej instancji, że gospodarstwo rolne dziadków strony nie znajdowało się w bliskim sąsiedztwie w stosunku do miejsca zamieszkania wnioskodawcy, która to przesłanka stanowi jeden z elementów normatywnej definicji domownika w rozumieniu art. 6 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Jak wynika z akt sprawy, skarżący w okresie objętym żądaniem wniosku był zameldowany i zamieszkiwał w G., zaś gospodarstwo rolne dziadków znajdowało się w miejscowości oddalonej od miejsca zamieszkania strony o ok. 14 km. Zdaniem Sądu podnoszona przez stronę okoliczność możliwości szybkiego dotarcia do tego gospodarstwa (dojazd autobusem zajmować miał 22 minuty) musi być rozpatrywana w kontekście całokształtu ustaleń faktycznych sprawy. Sam skarżący zaś zeznał, że gdy zajęcia szkolne trwały do godziny 15ej, to nie jeździł on do gospodarstwa rolnego dziadków. Odnosząc się do argumentacji skargi ukierunkowanej na wykazanie, że pomimo zameldowania w G. skarżący de facto miał miejsce zamieszkania w miejscowości G., bo to ta właśnie miejscowość stanowiła w owym czasie centrum życiowe strony, Sąd podniósł, że argumentacja ta nie znajduje potwierdzenia w aktach sprawy. Co więcej pozostaje w pewnej sprzeczności
z całokształtem twierdzeń strony, która w toku postępowania oświadczyła również, że popołudniami (po zajęciach edukacyjnych) dojeżdżała codziennie do gospodarstwa rolnego dziadków, a późną nocą wracała autobusem do domu, zostając na noc w gospodarstwie w weekendy lub gdy miała zajęcia na drugą zmianę. Należy zwrócić uwagę, że także akcentowany w skardze okres pobierania nauki Zaocznego Policealnego Studium Administracji [...], w czasie którego, zgodnie z twierdzeniami skarżącego, miał on zamieszkiwać w gospodarstwie rolnym dziadków od poniedziałku do piątku, nie został wykazany przez wnioskodawcę. Nie wynika także z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków, którzy jedynie potwierdzili fakt pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym w porach popołudniowych, tj. po zakończeniu zajęć dydaktycznych.
Co się tyczy zaś faktu przystąpienia matki skarżącego do przetargu na zakup lokalu w tej miejscowości (w którym miał mieszkać skarżący), to w ocenie tego Sądu okoliczność ta może być rozpatrywana co najwyżej w kontekście przyszłych planów życiowych strony. Nie podważa natomiast niewątpliwego faktu, że skarżący nie zamieszkiwał na terenie gospodarstwa rolnego swoich dziadków, czego wymaga normatywna treść definicji domownika w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.
W ocenie Sądu orzekające w sprawie organy trafnie również przyjęły, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do uznania, by praca skarżącego jaką wykonywał on w gospodarstwie rolnym dziadków, nosiła cechy normatywne stałej pracy w rozumieniu art. 6 pkt. 2 lit. c) ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Dokonując szerszego omówienia tego pojęcia, Sąd na wstępie wskazał, że ocena "stałości" pracy w gospodarstwie rolnym musi być dokonywana ad casum z uwzględnieniem wszelkich istotnych okoliczności konkretnej sprawy.
Sąd pierwszej instancji podniósł, że zgodnie z orzecznictwem sądowym samo łączenie nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym nie wyklucza dopuszczalności zaliczenia okresu wykonywania takiej pracy do stażu pracowniczego w myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, o ile zostanie wykazane, że praca w gospodarstwie była przez wnioskodawcę faktycznie wykonywana, oraz, że była świadczona w rozmiarach rzeczywiście istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa. W ocenie Sądu
w kontrolowanym prawidłowo ustalono, że gospodarstwo rolne dziadków wnioskodawcy było gospodarstwem o średnim areale (ok. 14 km). Bazując na zeznaniach strony, ustalono jakie zwierzęta w tym gospodarstwie były hodowlane. Poczyniono także ustalenia w zakresie rodzaju upraw. Przeanalizowano zakres i rodzaj wykonywanych przez wnioskodawcę w tym gospodarstwie prac pomocniczych, a nadto również analizą objęto ilość osób zamieszkujących wspomniane gospodarstwo na przestrzeni lat. Bardzo skrupulatnie przeanalizowano czas, jaki był potrzebny wnioskodawcy na dotarcie z H. do G., gdzie znajdowało się gospodarstwo rolne. Wobec faktu, że wnioskodawca nie legitymował się zaświadczeniem potwierdzającym fakt świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym, przeprowadzono dowód z przesłuchania dwóch zawnioskowanych przez stronę świadków na okoliczność istotne z punktu widzenia zasadności zgłoszonego przez stronę żądania w zakresie przyznania prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat.
Sąd pierwszej instancji podzielił konstatację organów, że dla oceny czy praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie wystarczy jedynie ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała, czy mogła wykonywać, jakiekolwiek czynności agrotechniczne związane z produkcją rolną (czy hodowlaną), realizując w ten sposób dyspozycje rolnika prowadzącego gospodarstwo rolne. W zakres rozważanego pojęcia (stałej pracy) nie może zatem wchodzić każda pomoc, a jedynie taka, która swoim wymiarem, częstotliwością i natężeniem różni się od zwykłych obowiązków dziecka rolnika jako domownika (w znaczeniu potocznym) pomagającego w pracach domowych i rolniczych w obrębie gospodarstwa.
W świetle ww. spostrzeżenia zdaniem tego Sądu nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów ocena organów, że deklarowane przez stronę pracę w gospodarstwie rolnym dziadków jak: zbieranie ziemniaków i buraków cukrowych, ścinanie liści buraków, rozładowywanie węgla, przywożenie drewna od leśniczego, odśnieżanie, pomoc przy zwierzętach, sprzątanie stajni, wywożenie obornika, nawożenie słomy, przy uwzględnieniu czasu pobierania przez stronę nauki, a następnie, dojazdu do gospodarstwa po zajęciach, a także czasu niezbędnego na wykonywanie obowiązków edukacyjnych oraz na konieczny odpoczynek nie pozwalają uznać – w świetle zasady doświadczenia życiowego – że świadczona przez stronę praca w gospodarstwie rolnym miała charakter zbliżony do pracowniczego. Nawet gdyby dać wiarę twierdzeniom skarżącego co do częstotliwości dojazdów do gospodarstwa rolnego dziadków w dni powszednie, to dyspozycyjność strony, jedynie w późnych porach popołudniowych (za wyjątkiem weekendów) i to nie codziennie (zgodnie z zeznaniami strony, w dniu, kiedy nauka trwała do godz. 15 zostawał w domu rodzinnym), przy uwzględnieniu czasu potrzebnego na dojazd do G. i powrót do H., niewątpliwie nie mogła nosić cech stałej pracy, tj. świadczonej w rozmiarach rzeczywiście istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Zdaniem Sądu dokonana przez organy ocena zeznań świadków nie narusza art. 80 k.p.a.
Sąd ten podzielił stanowisko organów, że świadczoną przez stronę pomoc należy odczytywać w kategorii zwyczajowej pomocy rodzinnej, jaką w warunkach wiejskich udziela się osobom prowadzącym gospodarstwo rolne. Z przedstawionego przez skarżącego opisu czynności wynika, że pomoc ta miała charakter w dużej mierze doraźny, a jej intensywność zależna była od pór roku.
Odnosząc się końcowo do podniesionego w skardze zarzutu braku powiadomienia o miejscu i terminie przesłuchania świadków, Sąd wskazał, że jakkolwiek istotnie strona nie otrzymała w tym względzie zawiadomienia (co uznać należy za uchybienie procesowe), jednak nie miało to wpływu na wynik sprawy. A w każdym razie strona nie przedstawiła dowodów na to, że aktywne uczestnictwo przy przesłuchaniu świadków mogło mieć wpływ na odmienny kierunek rozstrzygnięcia w sprawie. Zwrócił uwagę, że jak wynika z protokołu zaznajomienia się strony z aktami postępowania administracyjnego, w dniu 26 października 2010 r. skarżący zapoznał się z zebranym w sprawie materiałem dowodowym i podpisał się pod oświadczeniem że po zapoznaniu się z aktami postępowania administracyjnego nie wnosi żadnych uwag ani co do sposobu przeprowadzenia czynności zaznajomienia, ani w pozostałym zakresie. Zastrzeżenia co do braku udziału przy przesłuchaniu świadków strona zgłosiła dopiero w skardze.
Uzupełniająco Sąd ten podniósł, że organy administracji publicznej obowiązane są dokonać oceny zebranego materiału dowodowego w świetle całokształtu zgromadzonych dowodów, przy uwzględnieniu zasad logiki i doświadczenia życiowego. Dokonując oceny zebranego materiału dowodowego, w tym, oceny zeznań przesłuchanych świadków organy nie naruszyły zasad swobodnej oceny dowodów, a wyciągnięte w sprawie wnioski, nie noszą, w ocenie Sądu, cech dowolności. Dołączone do skargi dokumenty nie mogły podważyć legalności zaskarżonej decyzji.
W związku z powyższym Sąd pierwszej instancji, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2022 r., poz. 329 ze zm.; dalej "p.p.s.a."), oddalił skargę.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł skarżący reprezentowany przez radcę prawnego, zaskarżając wyrok w całości. Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i "wydanie orzeczenia zgodnego z prawem" oraz zasądzenie od organu kosztów postępowania. Nadto zrzekł się przeprowadzenia rozprawy. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie:
A. prawa materialnego:
- błędną wykładnię art. 6 pkt 2 ustawy z 20 grudnia 1990 r. przez błędne przyjęcie, że skarżący nie był domownikiem w rozumieniu tego przepisu, gdyż nie wykonywał stałej pracy w gospodarstwie rolnym swego dziadka, a także nie mieszkał w bliskim sąsiedztwie, żeby taką pracę wykonywać - w sytuacji gdy skarżący taką stałą pracę wykonywał (wykonywał taką pracę, stale wykonywał taką pracę, był do pełnej dyspozycji prowadzącego to gospodarstwo) oraz mieszkał w takiej odległości, że mógł taką pracę wykonywać (14 km - miejscowości dobrze skomunikowane, przejazd zajmuje dosłownie kilkanaście minut - 22 minuty autobusem, 15 minut samochodem - przecież skarżący nie chodził na pieszo), mieszkał także w gospodarstwie rolnym dziadków;
- § 4 ust. 1 pkt 5 oraz § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych
i Administracji z 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania
i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz w zw. z art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników przez błędną wykładnię pojęcia "domowników" skutkującą niewłaściwym zastosowaniem tego przepisu i odmową prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat w gospodarstwie rolnym z uwagi na odmowę przyznania skarżącemu statusu domownika w rozumieniu ww. ustawy w okresach:
- od 1 stycznia 1991 r. do 31 października 1997 r.,
- od 1 lutego 1999 r. do dnia 30 kwietnia 1999 r.,
- od 1 września 1999 r. do 24 lipca 2000 r.
B. przepisów postępowania:
- naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż nie doprowadziły do uwzględnienia skargi, tj. art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 1 § 2 p.u.s.a. przez przeprowadzenie wadliwej kontroli legalności zaskarżonego rozkazu personalnego oraz bezzasadne uznanie, że organ przy orzekaniu nie naruszył art. 7, art. 9. art. 79 oraz art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., co skutkowało podjęciem przez sąd odmiennej oceny dowodów zgromadzonych w aktach administracyjnych rozpoznawanej sprawy z jednoczesnym zaniechaniem wyjaśnienia przyczyn, z powodu których sąd dokonał takiej oceny dowodów, co w konsekwencji naruszyło zasadę prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej (nie zawiadomiono strony o terminie i miejscu przeprowadzenia dowodu z zeznań świadków - co w sposób istotny/rażący uniemożliwiło skarżącemu wykonywanie swoich praw w toku prowadzonego postępowania, gdyż nie mógł zadać świadkom stosownych pytań – dowód ze świadków w tym postępowaniu był kluczowy).
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący odniósł się do powyższych zarzutów.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Komendant wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Niniejsza sprawa zastała rozpoznana na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 182 § 2 i 3 p.p.s.a., bowiem strona skarżąca kasacyjnie zrzekła się rozprawy, zaś organ w odpowiedzi na skargę nie zażądał jej przeprowadzenia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu, dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. W tych okolicznościach w sprawie badaniu podlegał wyłącznie zarzut podniesiony w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonej podstawy kasacyjnej.
W pierwszym rzędzie rozpoznane są zazwyczaj zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego, gdyż ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie ustalonego przez organ administracyjny w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za nieprawidłowy. W rozpoznawanej sprawie dwa pierwsze zarzuty naruszenia prawa materialnego pozostają w ścisłym związku z naruszeniem prawa procesowego, co uzasadnia ich łączne rozpoznanie.
W ramach podstawy kasacyjnej, o której mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., podniesiony został jeden zarzut, którego istota ustalona w oparciu o treść samego zarzutu, jak również treść uzasadnienia skargi kasacyjnej, sprowadza się do zakwestionowania prawidłowości stanu faktycznego przyjętego za podstawę wydania zaskarżonego wyroku. Autor skargi kasacyjnej stanął na stanowisku, iż Sąd pierwszej instancji błędnie przyjął, iż skarżący nie może zostać uznany za domownika, gdyż po pierwsze, nie wykonywał stałej pracy w gospodarstwie rolnym swojego dziadka, po drugie, nie zamieszkiwał w bliskim sąsiedztwie gospodarstwa rolnego. Ponadto Sądowi zarzucono, że bezzasadnie przyjął, że niezawiadomienie skarżącego o terminie
i miejscu przesłuchania świadków nie stanowiło istotnego naruszenia prawa procesowego. Z kolei w ramach pierwszego zarzutu naruszenia prawa materialnego autor skargi kasacyjnej zarzuca błędną wykładnię pojęć domownika i bliskiego sąsiedztwa. Zarzuty te są nieuzasadnione.
Naczelny Sąd Administracyjny stanął na stanowisku, iż stan faktyczny, który stał się podstawą wyrokowania, został ustalony w zgodzie z przepisami prawa procesowego regulującego przebieg postępowania dowodowego, w tym zasadami ogólnymi określonymi w przepisach art. 7 i 9 k.p.a., a przeprowadzona ocena materiału dowodowego została dokonana zgodnie z przepisem art. 80 k.p.a., zaś ocena naruszenia prawa procesowego w postaci braku zawiadomienia skarżącego o miejscu i terminie przesłuchania świadków (art. 79 k.p.a.) oceniana ad casum słusznie została uznana przez Sąd pierwszej instancji, jako nie mająca istotnego wpływu na wynik postępowania.
Zakres okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy określony został w normie materialnoprawnej, której zarzut błędnej wykładni postawiono w zarzucie pierwszym wywiedzionym na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. Zgodnie z art. 6 pkt 2 ustawy ilekroć w ustawie o ubezpieczeniu społecznym rolników jest mowa o domowniku - rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Przedmiotem ustaleń faktycznych organu były okoliczności z pkt. b i c.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela ocenę organów oraz Sądu pierwszej instancji, iż możliwe jest jednoczesne łączenie nauki w szkole ze stałą pracą
w gospodarstwie rolnym. Możliwość ta musi być jednak oceniana przez pryzmat skonkretyzowanego stanu faktycznego. Stałość pracy w gospodarstwie nie jest pojęciem zobiektywizowanym, przeciwnie jest kategorią pojęciową ocenną. O stałości pracy w gospodarstwie rolnym można mówić wówczas, gdy jest ona świadczona w rozmiarach rzeczywiście istotnych dla danego gospodarstwa rolnego. Chodzi więc o taki zakres pracy, której brak powodowałby zakłócenia funkcjonowania gospodarstwa powodujące konieczność ograniczenia zakresu jego działalności, przez np. likwidację części produkcji roślinnej lub zwierzęcej. Specyfika funkcjonowania gospodarstwa rolnego związana jest z jego profilem.
W rozpoznawanej sprawie chodzi o tradycyjne gospodarstwo rolne zajmujące się wielokierunkową produkcją roślinno-zwierzęcą, z której część zaspokaja potrzeby rolnika i jego rodziny. W tego rodzaju gospodarstwie występuje sezonowe natężenie określonych prac polowych w okresie wiosenno-letnim i ich zmniejszeniem w okresach jesienno-zimowych. Pewnym względnie stabilnym elementem w skali całego roku jest praca przy hodowanych zwierzętach. Wyklucza to traktowanie jako synonimy pojęcia stałej pracy w gospodarstwie rolnym z pojęciem pracy na pełnym etacie. Są to odmienne kategorie normatywne. Rozmiar czasowy pracy w gospodarstwie uzależniony jest od areału gospodarstwa rolnego, stopnia mechanizacji prac, profilu produkcji, ilości osób pracujących w gospodarstwie oraz od wielu innych czynników, w tym tak zmiennych jak klimat, czy nawet pogoda w danym okresie wegetacyjnym roślin. Słusznie zatem Sąd pierwszej instancji dokonał oceny stałości pracy skarżącego przez pryzmat wszelkich okoliczności konkretnej sprawy, zarówno tych związanych bezpośrednio z samym gospodarstwem dziadka skarżącego (dotyczących jego areału, profilu produkcji, osób, które mieszkały we wspólnym gospodarstwie, itp.), jak i tych odnoszących się do osoby skarżącego, a związanych z pobieraniem nauki w różnych szkołach, ich lokalizacji i czasu koniecznego na przemieszczanie się między szkołami, domem skarżącego i gospodarstwem rolnym, czas potrzebnego na naukę poza szkołą oraz czasu niezbędnego na wypoczynek i rozrywkę odpowiednią do wieku skarżącego.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela ocenę materiału dowodowego dokonaną przez organy oraz Sąd pierwszej instancji i wyprowadzony wniosek, iż niepodobna jest, aby skarżący mógł w sposób stały pracować w gospodarstwie rolnym swojego dziadka. Bez wątpienia wykonywał on pracę w tym gospodarstwie, lecz nie sposób uznać, aby mogła ona zostać zakwalifikowana jako praca stała w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy, tzn. jako ciągła i rzeczywiście istotna dla funkcjonowania gospodarstwa. Zaangażowanie skarżącego w pomoc dziadkowi w okresach ferii i wakacji było większe, lecz wynikało to z koncentracji prac polowych w tych okresach. W pozostałych okresach roku nie mogło być jednak istotne ze względu na ówczesne właściwości życia skarżącego. Należy pamiętać, że po pierwsze, sprawa dotyczy osoby w wieku powyżej 16 roku życia, a więc zasadniczo osoby w okresie intensywnego rozwoju organizmu, organizmu o znacznie niższej wytrzymałości fizycznej niż organizmy osób dorosłych
i zaprawionych w ciężkiej pracy fizycznej. Brak jest zatem rozumowych podstaw do przyjęcia tezy, iż skarżący mógł udźwignąć ciężar nauki w szkole, nauki poza szkołą, dojazdów i ciężkiej pracy w gospodarstwie rolnym przez okres wielu lat. Po drugie, mowa jest o osobie pobierającej naukę z sukcesami, tj. uzyskującej promocje do kolejnych klas, kończących kolejne szkoły. Bez wątpienia wymagało to nauki w domu, po ukończeniu zajęć szkolnych. Jeśli do tego dołoży się czas konieczny na podróże, na wypoczynek i na sen to okaże się, iż kierując się swobodną oceną dowodów, a zatem racjonalizmem, brak jest podstaw do uznania pracy skarżącego w gospodarstwie dziadka jako stałej.
Podzielić także należy ocenę Sądu pierwszej instancji, iż miejsce zamieszkania skarżącego w spornym okresie oraz lokalizacja gospodarstwa rolnego nie pozwalają na uznanie, aby znajdowały się one w bliskim sąsiedztwie. Sąsiedztwo oznacza zamieszkiwanie tuż obok, nieomalże w zasięgu wzroku. Dookreślenie pojęcia "sąsiedztwa" przez przydawkę "bliskie" wzmacnia to semantyczne znaczenie na gruncie języka potocznego. Odległość 14 km w żaden sposób nie może być uznana za zamieszkiwanie w bliskim sąsiedztwie. Z zamieszkiwania czasowego w gospodarstwie rolnym nie sposób także wywieść wniosku, iż w całym wnioskowanym okresie skarżący zamieszkiwał w tym gospodarstwie.
Spoglądając przez pryzmat niespełnienia obu przesłanek materialnoprawnych uznania skarżącego za domownika, zgodzić należy się z Sądem pierwszej instancji, iż brak powiadomienia skarżącego o miejscu i terminie przesłuchania świadków, choć stanowiący naruszenie przepisu art. 79 k.p.a., nie mógł być uznany za uchybienie procesowe, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Aktywne uczestnictwo skarżącego w tej czynności dowodowej nie mogłoby bowiem odmienić wyników postępowania dowodowego. Szereg niekwestionowanych, a wskazanych powyżej, okoliczności faktycznych nie pozwalałby na podzielenie oceny skarżącego. Tym samym nie sposób uznać, aby organ przy orzekaniu naruszył przepisy art. 7, art. 9., art. 80 k.p.a. Zarzut naruszenia przepisu art. 107 § 3 k.p.a. nie został sprecyzowany w skardze kasacyjnej, ani prawidłowo uzasadniony. Tym samym zarzut ten jest abstrakcyjny, a tym samym nieuzasadniony.
Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. jest przepisem proceduralnym, regulującym wymogi uzasadnienia. W ramach rozpatrywania zarzutu naruszenia tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie do kontroli zgodności uzasadnienia zaskarżonego wyroku z wymogami wynikającymi z powyższej normy prawnej.
O naruszeniu tego przepisu można mówić w przypadku, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia jednego z ustawowych, wymienionych w jego treści warunków. Wyrok sądu pierwszej instancji nie będzie poddawał się kontroli sądowoadministracyjnej w przypadku braku wymaganych prawem części (np. nieprzedstawienia stanu sprawy, czy też niewskazania lub niewyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia), a także wówczas, gdy będą one co prawda obecne, niemniej jednak obejmować będą treści podane w sposób niejasny, czy też nielogiczny, uniemożliwiający jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, stanowiącego podstawę kontrolowanego wyroku sądu (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 15 czerwca 2010 r., II OSK 986/09; z 12 marca 2015 r., I OSK 2338/13, publik. CBOSA). Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowiska strony przeciwnej, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Z wywodów Sądu wynika, dlaczego w jego ocenie nie doszło do naruszenia prawa wskazanego w skardze i jaki stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania. Sąd pierwszej instancji w dostateczny sposób wyjaśnił motywy podjętego rozstrzygnięcia. Polemika z ustaleniami Sądu pierwszej instancji i oceną stanu faktycznego dokonaną przez Sąd nie może sprowadzać się do zarzutu naruszenia powołanego przepisu. Tym samym zarzut w zakresie naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. należało uznać za niezasadny.
Przepisy art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. mają charakter ustrojowy normujące zakres i kryterium kontroli działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne i jako takie co do zasady nie mogą stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Każdy z nich może być skutecznie wskazany jako naruszenie w ramach drugiej podstawy kasacyjnej w powiązaniu z konkretnie oznaczonymi przepisami p.p.s.a. (wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 11 maja 2012 r., I OSK 70/12; z 26 lutego 2009 r., II FSK 1660/07; z 11 marca 2009 r., II FSK 103/08; z 23 listopada 2010 r., I GSK 445/10; z 6 lipca 2011 r., II GSK 1185/11; z 24 kwietnia 2008 r., FSK 576/07). W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie przepisu art. 1 § 2 p.u.s.a. Wskazuje on podstawowe kryterium sprawowania kontroli administracji publicznej przez sądy administracyjne. Przepis ten mógłby stanowić samodzielną i skuteczną podstawę kasacyjną tylko wówczas, gdyby sąd przyjął inne, niż legalność, kryterium kontroli. Zarzucając naruszenie tego przepisu strona powinna zatem bądź to wskazać konkretny przepis prawa, który powinien uwzględnić, a czego nie zrobił Sąd pierwszej instancji dokonując kontroli legalności działania organów administracji, bądź ewentualnie przepis wskazujący inne kryterium kontroli (wykraczające poza zgodność z prawem). Wykazując naruszenie tego przepisu strona może wywodzić, że Sąd niezasadnie wyszedł poza kryterium kontroli działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem (tzn. wskazać, że nie zaistniał przypadek, w którym "ustawy stanowią inaczej"). W każdym innym wypadku należy wskazać w podstawie skargi kasacyjnej naruszony, zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną, przepis prawa procesowego, przy czym powinien to być przepis stanowiący samodzielną podstawę skargi kasacyjnej (por. m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 13 stycznia 2012 r., I OSK 1421/11; z 8 sierpnia 2012 r., II FSK 143/11; z 27 marca 2008 r., I OSK 471/07; z 19 września 2013 r., II OSK 533/12). Sąd pierwszej instancji mógłby zatem naruszyć art. 1 § 2 p.u.s.a., odmawiając rozpoznania skargi, mimo wniesienia jej z zachowaniem przepisów prawa, bądź rozpoznając ją, ale stosując przy kontroli inne kryterium niż kryterium zgodności z prawem (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 8 marca 2013 r., II GSK 2307/11; z 27 marca 2013 r., I GSK 1790/11). Ponadto naruszenie przepisu art. 1 § 2 p.u.s.a. może polegać na wykroczeniu poza właściwość sądu albo zastosowaniu środka nieznanego ustawie, przy czym żaden z powołanych przepisów nie może być naruszony poprzez wadliwe dokonanie kontroli, jak zarzucił w rozpoznawanej sprawie autor skargi kasacyjnej (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 30 stycznia 2013 r., II GSK 2147/11). Żadna z wyżej wskazanych okoliczności nie miała miejsca w niniejszej sprawie. To, czy ocena legalności zachowania organu była prawidłowa czy też błędna, nie może być utożsamiane z naruszeniem przepisu art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 27 marca 2013 r., I GSK 1790/11; z 11 kwietnia 2013 r., I FSK 753/12).
Dodać należy, iż treść zarzutu pierwszego naruszenia przepisów prawa materialnego wskazuje, iż za jego pomocą autor skargi kasacyjnej próbuje podważyć ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę wyrokowania. Próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej instancji nie może następować przez zarzut naruszenia prawa materialnego (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 29 stycznia 2013 r., I OSK 2747/12; z 6 marca 2013 r., II GSK 2327/1). Ocena zarzutu prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie konkretnego stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 6 marca 2013 r., II GSK 2328/11; z 14 lutego 2013 r., II GSK 2173/11).
Biorąc pod uwagę powyższe, czyni to zarzut pierwszy, wywiedziony na podstawie z art. 174 pkt 1 p.p.s.a., i zarzut naruszenia prawa procesowego nieuzasadnionymi.
Zarzut drugi naruszenia prawa materialnego został skonstruowany w ten sposób, iż tylko uznanie za naruszony przepisu art. 6 pkt 2 cytowanej ustawy mogłoby być podstawą uznania za naruszone wskazanych w jego treści przepisów. Bezskuteczność zarzutu naruszenia przepisu art. 6 pkt 2 ustawy czyni ten zarzut a limine nieskutecznym.
Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono
w oparciu o art. 204 pkt 1 p.p.s.a.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI