III OSK 5517/21

Naczelny Sąd Administracyjny2023-09-29
NSAAdministracyjnensa
dostęp do informacji publicznejprawo administracyjneskarga kasacyjnabezczynność organunadużycie prawaspór cywilnoprawnytransparentnośćPSE S.A.

NSA oddalił skargę kasacyjną spółki Z. sp. z o.o. od wyroku WSA w Warszawie, uznając, że żądanie udostępnienia informacji publicznej stanowiło nadużycie prawa dostępu do informacji publicznej.

Spółka Z. sp. z o.o. wniosła o udostępnienie informacji publicznej dotyczących umów, odbiorów i kar umownych związanych z zadaniem inwestycyjnym. Spółka PSE S.A. odmówiła udostępnienia, argumentując, że wniosek stanowi nadużycie prawa dostępu do informacji publicznej, gdyż spółka Z. sp. z o.o. pozostaje z nią w sporze dotyczącym innego zadania inwestycyjnego. WSA w Warszawie oddalił skargę spółki Z. sp. z o.o. na bezczynność PSE S.A., podzielając argumentację o nadużyciu prawa. NSA oddalił skargę kasacyjną, uznając zarzuty za nieskuteczne.

Spółka Z. sp. z o.o. (obecnie G. sp. z o.o.) złożyła wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczących umowy, odbioru końcowego oraz kar umownych związanych z konkretnym zadaniem inwestycyjnym. Spółka Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. (PSE S.A.) odmówiła udostępnienia tych informacji, twierdząc, że wniosek stanowi nadużycie prawa dostępu do informacji publicznej, ponieważ spółka Z. sp. z o.o. jest w sporze z PSE S.A. dotyczącym realizacji innego zadania inwestycyjnego, a wnioskowane informacje mogłyby zostać wykorzystane w tym sporze. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki Z. sp. z o.o. na bezczynność PSE S.A., podzielając stanowisko o nadużyciu prawa. Spółka Z. sp. z o.o. wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną wykładnię przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz Konstytucji RP. Spółka argumentowała, że jej wniosek dotyczył inwestycji, w której nie brała udziału, a spór z PSE S.A. dotyczy innych zadań, co czyni twierdzenie o nadużyciu prawa nieuprawnionym. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając zarzuty za nieskuteczne, w szczególności ze względu na ich wadliwą konstrukcję i brak wykazania istotnego wpływu na wynik sprawy. NSA podkreślił, że choć prawo do informacji publicznej nie wymaga wykazywania interesu, to jego nadużycie, np. w celu wykorzystania w prywatnym sporze, może skutkować odmową ochrony. Sąd prostował również oczywistą omyłkę w oznaczeniu strony skarżącej w wyroku WSA.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, żądanie udostępnienia informacji publicznej, które może być wykorzystane w prywatnym sporze, stanowi nadużycie prawa dostępu do informacji publicznej i nie podlega rozpoznaniu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że choć prawo do informacji publicznej nie wymaga wykazywania interesu, to jego wykorzystanie w celu innym niż troska o dobro publiczne, np. w prywatnym sporze, jest nadużyciem. W takich okolicznościach, nawet jeśli informacja ma walor publiczny, nie musi być udostępniana w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Przepisy (16)

Główne

p.p.s.a. art. 183 § 1 i 2

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 149 § 1 pkt 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 151

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 184

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

u.d.i.p. art. 1 § 1

Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej

u.d.i.p. art. 2 § 1

Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej

u.d.i.p. art. 6 § 1 pkt 5

Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej

u.d.i.p. art. 10 § 1

Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej

u.d.i.p. art. 13 § 1 i 2

Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej

Konstytucja RP art. 61 § 1 i 3

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Pomocnicze

u.d.i.p. art. 2 § 2

Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej

Konstytucja RP art. 82

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

k.p.a. art. 7

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 77

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 80

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

p.u.s.a. art. 1 § 1 i 2

Ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych

Skład orzekający

Zbigniew Ślusarczyk

przewodniczący

Wojciech Jakimowicz

sprawozdawca

Sławomir Pauter

członek

Informacje dodatkowe

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
III OSK 5517/21 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2023-09-29
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2021-07-14
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Sławomir Pauter
Wojciech Jakimowicz /sprawozdawca/
Zbigniew Ślusarczyk /przewodniczący/
Symbol z opisem
6480
658
Hasła tematyczne
Dostęp do informacji publicznej
Sygn. powiązane
II SAB/Wa 765/20 - Wyrok WSA w Warszawie z 2021-03-09
Skarżony organ
Inne
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2023 poz 1634
art. 3 § 1, art.149 § 1 pkt 1, art. 151,art. 156 § 1, art. 183 § 1 i § 2,art.184
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
Dz.U. 2022 poz 902
art. 1 ust. 1, art. 2 ust.1, art.2 ust.2, art.6
Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej - t.j.
Dz.U. 1995 nr 98 poz 483
art. 61 ust. 1,ust.2 i ust.3
Porozumienie ustanawiające Światową Organizację Handlu (WTO), sporządzone w Marakeszu dnia 15 kwietnia 1994 r.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk Sędziowie: Sędzia NSA Wojciech Jakimowicz (spr.) Sędzia del. WSA Sławomir Pauter Protokolant: asystent sędziego Przemysław Iżycki po rozpoznaniu w dniu 29 września 2023 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Z. sp. z o.o. z siedzibą w R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 marca 2021 r., sygn. akt II SAB/Wa 765/20 w sprawie ze skargi Z. sp. z o.o. z siedzibą w R. na bezczynność Polskich Sieci Elektroenergetycznych S.A. z siedzibą w Konstancinie-Jeziornie w przedmiocie rozpoznania wniosku z dnia 11 września 2020 r. o udostępnienie informacji publicznej 1. prostuje oczywistą omyłkę w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 marca 2021 r., sygn. akt II SAB/Wa 765/20 w ten sposób, że w rubrum sentencji wyroku w miejsce błędnie określonej strony skarżącej jako "Z sp. z o.o. z siedzibą w R." wpisuje prawidłową nazwę: "Z. sp. z o.o. z siedzibą w R."; 2. oddala skargę kasacyjną; 3. zasądza od G. sp. z o.o. z siedzibą w R. na rzecz Polskich Sieci Elektroenergetycznych S.A. z siedzibą w Konstancinie-Jeziornie kwotę 240 (słownie: dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia
9 marca 2021 r., sygn. akt II SAB/Wa 765/20 oddalił skargę Z. sp. z o.o. z siedzibą w R. (dalej także: Zakład) na bezczynność Polskich Sieci Elektroenergetycznych S.A. z siedzibą w Konstancinie-Jeziornie (dalej także: Spółka) w przedmiocie rozpoznania wniosku z dnia 11 września 2020 r. o udostępnienie informacji publicznej.
Wyrok ten zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
Pismem z dnia 11 września 2020 r. Zakład, działając na podstawie art. 4 ust. 1, art. 6 ust. 1 pkt 5 oraz art. 10 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, wniósł o udostępnienie przez Spółkę, operatora systemu przesyłowego działającego w formie spółki akcyjnej, w której jedynym akcjonariuszem jest Skarb Państwa, a tym samym dysponującą majątkiem publicznym, informacji publicznej w zakresie:
1) "kopii umowy na realizację zadania inwestycyjnego pn.: "[...]";
2) Kopii protokołu z odbioru końcowego zadania inwestycyjnego pn.: "[...]";
3) pisemnej informacji, czy PSE S.A. zawarło z M. S.A., aneks lub aneksy lub porozumienia do umowy na realizację zadania inwestycyjnego pn.: "[...]", a jeżeli tak, to Zakład wnosi o udostępnienie kopii tych dokumentów;
4) pisemnej informacji, czy PSE S.A. naliczyło M. S.A., kary umowne w związku z nieterminowym wykonaniem zadania inwestycyjnego pn.: "[...]"; jeżeli tak, to Zakład wnosi o udostępnienie kopii noty lub not księgowych (obciążeniowych) stwierdzających ten fakt".
Uzasadniając swój wniosek Zakład wskazał, że zgodnie z art. 139 ust. 3 ustawy Prawo zamówień publicznych, umowy w sprawach zamówień publicznych są jawne i podlegają udostępnieniu na zasadach określonych w przepisach ustawy o dostępie do informacji publicznej. Ponadto, w jego ocenie udostępnienie wnioskowanych przez niego informacji nie będzie wiązało się z koniecznością ich przetwarzania, a jedynie ograniczy się do skopiowania dokumentów oraz odczytu zapisów księgowych dotyczących jednego zadania inwestycyjnego, przywoływanego w treści wniosku. Zakład dodał, że wnioskowane przez niego informacje w całości dotyczą majątku państwowej osoby prawnej, dysponowania nim oraz płynących z niego pożytków, a także jego obciążeń, a zatem w całości są objęte zakresem wskazanym w art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Jednocześnie podkreślił, że wnioskowane informacje nie podlegają ochronie na podstawie ustawy o ochronie informacji niejawnych lub innych ustaw szczególnych, nie stanowią także tajemnicy przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zakład wniósł o przesłanie powyższych informacji pocztą w formie papierowej na wskazany we wniosku adres lub w formie elektronicznej na wskazany adres mailowy.
Pismem z dnia 25 września 2020 r. Spółka, w odpowiedzi na wniosek Zakładu poinformowała, że w jej ocenie żądane przez niego informacje nie stanowią informacji publicznej, a więc nie ma podstaw, aby udostępnić je w formie czynności materialno-technicznej lub odmówić ich udzielenia w formie decyzji administracyjnej, gdyż czynności te mogą być podjęte wyłącznie w sytuacji, gdy żądana informacja stanowi informację publiczną, gdyż tylko to uzasadnia stosowanie trybu określonego w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Argumentując swoje stanowisko Spółka podniosła, że zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą sądów administracyjnych, informacja nie stanowi informacji publicznej w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, jeżeli jej żądanie stanowi nadużycie prawa dostępu do informacji publicznej. Wyjaśniając pojęcie nadużycia prawa dostępu do informacji publicznej Spółka wskazała, że polega ono na próbie korzystania z jego instytucji dla osiągnięcia celu innego aniżeli troska o dobro publiczne, jakim jest prawo do przejrzystego państwa, jego struktur, przestrzegania prawa przez podmioty życia publicznego, jawność administracji i innych organów itp. (por. wyrok WSA w Opolu z 13 sierpnia 2020 r. sygn. akt II SAB/Op 41/20; wyrok NSA z 18 maja 2020 r. sygn. akt I OSK 2267/19; wyrok WSA w Kielcach z 20 marca 2019 r. sygn. akt II SAB/Ke 6/19, wyrok NSA z 14 lutego 2017 r. sygn. akt I OSK 2642/16; wyrok NSA z 23 listopada 2016 r. sygn. akt I OSK 1601/15). Spółka podkreśliła, że celem ustawy o dostępie do informacji publicznej nie jest bowiem zaspokajanie indywidualnych (prywatnych) potrzeb w postaci pozyskiwania informacji przeznaczonych dla celów innych niż wymienione w tej ustawie (por. wyrok NSA z 2 września 2016 r. sygn. akt I OSK 224/15, wyrok NSA z 12 kwietnia 2016 r, sygn. akt I OSK 2496/14). Ustawa o dostępie do informacji publicznej nie może być bowiem nadużywana i wykorzystywana w czysto prywatnych sprawach. Z żądania udostępnienia informacji publicznej musi zatem wynikać interes obiektywny, a nie subiektywny (por. wyrok NSA z 20 września 2018 r., sygn. akt I OSK 1359/18; wyrok NSA z 19 września 2019 r. sygn. akt I OSK 658/18; wyrok z 18 maja 2020 r. sygn. akt I OSK 2267/19).
W ocenie Spółki w niniejszej sprawie bezsporne jest natomiast to, że Zakład zwrócił się z wnioskiem o udostępnienie informacji w celach prywatnych. I choć cel ten nie jest wskazany wprost we wniosku, gdyż wnioskodawca nie musi wykazywać do czego żądana przez niego informacja jest mu potrzebna, to w niniejszej sprawie wystąpiły obiektywne okoliczności do ustalenia rzeczywistego celu Zakładu w uzyskaniu żądanych przez niego informacji. Spółka wskazała bowiem, że w niewielkim odstępie czasu Zakład skierował do Spółki w sumie sześć wniosków o udzielenie informacji publicznej i każdy z nich dotyczył informacji o nałożeniu przez Spółkę kar umownych w związku z realizacją poszczególnych inwestycji. Ponadto, Spółka podkreśliła, że Zakład pozostaje aktualnie w sporze ze Spółką co do zasadności i wysokości kar umownych, które Spółka chce na niego nałożyć w związku z realizacją inwestycji pn. "[...]" oraz "[...]". W ocenie Spółki powyższe świadczy zatem o tym, że żądane we wniosku informacje mają zostać wykorzystane w prywatnej sprawie Zakładu, nie posiadają waloru społecznego, a funkcja ich pozyskania nie odpowiada celom założonych w ustawie o dostępie do informacji publicznej, co prowadzi z kolei do konstatacji, że żądanie Zakładu stanowi nadużycie prawa do dostępu do informacji publicznej. W konsekwencji zdaniem Spółki nie ma podstaw do rozpoznania wniosku Zakładu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Pismem datowanym na dzień 1 grudnia 2020 r. Zakład złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność Spółki w przedmiocie rozpoznania jego wniosku z dnia 11 września 2020 r. o udostępnienie informacji publicznej, zarzucając Spółce naruszenie art. 4 ust. 1 w związku z art. 1 ust. 1, art. 3 ust. 1 pkt 1 oraz art. 13 ust. 1 i 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej i wniósł o zobowiązanie Spółki do rozpatrzenia jego wniosku z dnia 11 września 2020 r. o udzielenie informacji publicznej w terminie 14 dni od daty otrzymania odpisu wyroku wraz ze stwierdzeniem jego prawomocności, stwierdzenie, że Spółka dopuściła się bezczynności z rażącym naruszeniem prawa oraz zasądzenie od Spółki na rzecz Zakładu zwrotu kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi Zakład wskazał, że żądane przez niego informacje mają walor informacji publicznej, co prowadzi do wniosku, że Spółka miała obowiązek je udostępnić zgodnie z wnioskiem. Uzasadniając swoje stanowisko wskazał, że zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej prawo dostępu do informacji publicznej ma charakter powszechny, bowiem jest przyznawane "każdemu", a ponadto jest prawem gwarantowanym konstytucyjnie na mocy art. 61 Konstytucji RP. Zakład podkreślił, że do uzyskiwania informacji, m.in. o sposobach wydatkowania majątku publicznego, nie jest koniecznie wykazywanie interesu faktycznego, bądź publicznego, czy też intencji związanych ze złożeniem wniosku. Celem konstytucyjnego zagwarantowania obywatelom dostępu do informacji o działaniach organów władzy publicznej jest bowiem zapewnienie transparentności w działaniach tychże organów (lub innych podmiotów zobowiązanych), w szczególności więżących się z wydatkowaniem środków publicznych (por. m.in. wyrok NSA z dnia 24 września 2019 r., I OSK 715/18).
Zakład podkreślił, że przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej nie definiują pojęcia informacji publicznej, ale jednocześnie nie uzależniają jej udostępnienia od charakteru celu, czy też potrzeby, która będzie zaspokajana przez jej uzyskanie. Zakład dodał, że orzecznictwo sądów administracyjnych wskazuje, że przepisy Konstytucji RP i ustawy o dostępie do informacji publicznej oparły pojęcie informacji publicznej o w pełni formalne kryterium charakteru danej informacji, co oznacza w ocenie Zakładu, że dana informacja nie zyskuje, bądź nie traci przymiotu informacji publicznej ze względu na cel, dla którego jest uzyskiwana przez wnioskodawcę.
Powołując się na liczne orzeczenia sądów administracyjnych, Zakład podkreślił, że to czy dana informacja ma charakter publiczny jest determinowane wyłącznie tym, czy rzeczywiście odnosi się do spraw publicznych. Z treści ustawy o dostępie do informacji publicznej nie wynika bowiem, aby cel prywatny stanowił przesłankę ograniczającą dostęp do informacji publicznej, a organ obawiając się tego, że skarżący może wykorzystać wnioskowaną informację dla celów prywatnych, nie może pozbawić go prawa dostępu do informacji publicznej, a co więcej nawet okoliczność, że wniosek o informację publiczną zostaje sformułowany na tle konkretnej sprawy indywidualnej, nie oznacza, że jest on wnioskiem w sprawie prywatnej.
W związku z powyższym Zakład podniósł, że jego wniosek z dnia 11 września 2020 r. dotyczy informacji stanowiących informację publiczną w świetle ustawy o dostępie do informacji publicznej, czego nie kwestionowała sama Spółka. Natomiast stanowisko Spółki, zgodnie z którym z uwagi na to, że w jej ocenie informacje, o których udostępnienie ubiega się Zakład, mogą zostać wykorzystane w sprawie prywatnej, informacje te nie posiadają waloru społecznego, a więc żądanie wniosku stanowi nadużycie prawa dostępu do informacji publicznej, jest błędne i arbitralne, a przez to nie może stanowić podstawy odmowy udostępnienia informacji publicznej.
Zakład podkreślił, że żądane przez niego informacje stanowią informacje szczególnie istotne dla interesu publicznego, tj. dla grupy przedsiębiorców biorących udział lub zamierzających brać udział w postępowaniach przetargowych organizowanych przez Spółkę, a dostęp do żądanych informacji, w szczególności zaś o sposobie rozliczania zaniechanych zamówień publicznych, umożliwi ocenę równego traktowania podmiotów biorących udział w przetargach publicznych realizowanych przez Spółkę jako podmiot publiczny gospodarujący majątkiem państwowej osoby prawnej. Zakład podkreślił więc, że informacje te będą służyć celowi publicznemu, pozwolą bowiem na zweryfikowanie prawidłowości działań Spółki jako podmiotu publicznego w kontekście równego traktowania wykonawców realizujących zamówienia z przetargów publicznych, a w razie stwierdzenia nieprawidłowości, do podjęcia działań mających na celu ich wyeliminowanie.
Odnosząc się do argumentacji Spółki z odpowiedzi na wniosek, Zakład podniósł, że pozostawanie w sporze ze Spółką nie może z kolei przemawiać za uznaniem, że Zakład wystąpił do niej o udostępnienie informacji publicznej w celach prywatnych, w szczególności biorąc pod uwagę to, że spór ten dotyczy realizacji całkowicie innego zamówienia publicznego, niż to, które stanowi przedmiot wniosku.
Niezależnie od powyższego, Zakład zaznaczył, że Spółka udostępniła informacje analogiczne rodzajowo względem informacji wnioskowanych przez Zakład, Spółce A. sp. z o.o., która jest aktualnie w sporze sądowym z Zakładem. Uzyskane od Spółki dokumenty, Spółka A. sp. z o.o. przedłożyła w postępowaniu sądowym, a więc uzyskała je w celu prywatnym, co w świetle interpretacji przedstawionej przez Spółkę w odpowiedzi na wniosek powinno dyskwalifikować te informacje jako informacje publiczne w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zakład zwrócił uwagę na brak spójności w załatwianiu podobnych wniosków przez Spółkę, co jego zdaniem potwierdza tezę o arbitralności stanowiska Spółki, a także stanowi dowód na brak obiektywizmu oraz równego traktowania przez nią podmiotów.
W związku z tym, że żądane we wniosku informacje są informacjami publicznymi, Zakład podkreślił, że zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, Spółka była zobowiązana do ich udostępnienia bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku. Skoro więc Zakład złożył wniosek o udostępnienie informacji publicznej w dniu 11 września 2020 r., to upłynął już termin 14-dniowy do jej udzielenia w formie czynności materialno-technicznej lub odmowy w formie decyzji, a tym samym, w realiach niniejszej sprawy, skarga na bezczynność Spółki jest uzasadniona.
W odpowiedzi na skargę Spółka wniosła o jej oddalenie w całości na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, a ponadto wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów uzupełniających z dołączonych przez nią dokumentów, tj. innych wniosków składanych przez Zakład do Spółki w celu wykazania wielokrotnego występowania przez Zakład z wnioskami o udostępnienie informacji publicznej dotyczących kar umownych naliczanych przez Spółkę i w konsekwencji nadużywanie prawa dostępu do informacji publicznej przez Zakład, a także korespondencji prowadzonej pomiędzy Spółką a Zakładem dotyczącej kar umownych, w celu wykazania pozostawania przez strony w sporze i rzeczywistego celu Zakładu w uzyskaniu żądanych przez niego informacji, co także ma świadczyć o nadużywaniu prawa dostępu do informacji publicznej. Niezależnie od powyższego, z daleko posuniętej ostrożności procesowej, Spółka wniosła o stwierdzenie, że jej bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa oraz niezastosowanie względem niej środków prawnych z art. 149 § 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w sytuacji uwzględnienia przez Sąd skargi Zakładu w całości lub w części.
Spółka wskazała, że skarga Zakładu jest bezzasadna i powinna podlegać oddaleniu w całości i jednocześnie podtrzymała argumentację wyrażoną w piśmie z dnia 25 września 2020 r. stanowiącym odpowiedź na wniosek Zakładu. Spółka dodała, że zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej definicja pojęcia "informacji publicznej" została powiązana z pojęciem "sprawy", którego definicji legalnej nie zawarto jednak w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 listopada 2016 r., sygn. akt I OSK 1601/15 podała, że w zauważa się jednak, że sprawy publiczne są to sprawy związane z istnieniem i funkcjonowaniem określonej wspólnoty publicznoprawnej, a określenie sprawy jako "publicznej" wskazuje, że jest to sprawa ogółu i koresponduje w znacznym stopniu z pojęciem dobra wspólnego - dobra ogółu. Natomiast przez pryzmat związku pomiędzy pojęciem "informacji publicznej" z pojęciem "sprawy publicznej" wskazuje się, że informacja nie jest informacją publiczną w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p., jeżeli jej żądanie stanowi nadużycie prawa dostępu do informacji publicznej, które z kolei polega na próbie korzystania z jego instytucji dla osiągnięcia celu innego aniżeli troska o dobro publiczne, jakim jest prawo do przejrzystego państwa, jego struktur, przestrzegania prawa przez podmioty życia publicznego, jawność administracji i innych organów itp. Na dowód uznania, że wnioskowane przez Zakład informacje żądane są właśnie w celu prywatnym, Spółka powtórzyła, że po pierwsze, Zakład w niewielkim odstępie czasu skierował do Spółki w sumie już dziesięć wniosków o udzielenie informacji publicznej i wszystkie z nich dotyczyły informacji o nałożeniu przez Spółkę kar umownych w związku z realizacją poszczególnych inwestycji, a po drugie Zakład pozostaje aktualnie w sporze ze Spółką co do zasadności i wysokości kar umownych, które Spółka chce nałożyć na niego w związku z realizacją inwestycji pn. "[...]" oraz "[...]".
Odwołując się z kolei do argumentacji Zakładu, że jego celem było uzyskanie wnioskowanych informacji na potrzeby oceny transparentności działań Spółki, zachowania zasady równego traktowania wykonawców itd., Spółka oceniła ją jako pozorną i stworzoną wyłącznie na potrzeby uwzględnienia skargi. Spółka ponownie podkreśliła, że zapytania Zakładu są wniesione w perspektywie ewentualnego sporu cywilnoprawnego ze Spółką i mają posłużyć ocenie jego celowości i szans powodzenia, a żądane dokumenty i informacje mogą być przez Zakład wykorzystane jako dowody w ewentualnym procesie cywilnym w przedmiocie kar umownych. W tym kontekście Spółka podkreśliła, że w żadnym miejscu skargi Zakład nie zaprzeczył wyraźnie, że informacje i dokumenty, o których udostępnienie się ubiega, nie zostaną przez niego wykorzystane w sporach cywilnych ze Spółką.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 9 marca 2021 r., sygn. akt II SAB/Wa 765/20 oddalił skargę Z. sp. z o.o. z siedzibą w R. na bezczynność Polskich Sieci Elektroenergetycznych S.A. z siedzibą w Konstancinie-Jeziornie w przedmiocie rozpoznania wniosku z dnia 11 września 2020 r. o udostępnienie informacji publicznej.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Sąd I instancji wskazał na wstępie, że w sprawie bezsporne jest, że Spółka należy do podmiotów zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej w myśl ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz że w sprawie nie są sporne jej istotne uwarunkowania faktyczne, tj. termin skierowania wniosku do Spółki, zakres żądania Zakładu oraz sposób jego realizacji przez Spółkę poprzez udzielenie pisemnej odpowiedzi na wniosek bez przekroczenia terminu wskazanego w art. 13 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej.
WSA w Warszawie w pełni podzielił stanowisko Spółki co do uznania, że żądana przez Zakład informacja nie podlega udostępnieniu w myśl reguł zakreślonych ustawą o dostępie do informacji publicznej.
Sąd I instancji wskazał, że polski ustawodawca nie doprecyzował co stanowi informację publiczną i jedynie w art. 6 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej sformułował przykładowy katalog danych, które zalicza się do tej kategorii. WSA w Warszawie podkreślił jednak, że w realiach niniejszej sprawy kluczowe znaczenie ma nie to czy żądana informacja jest publiczną, czego zresztą Spółka nie kwestionuje wprost, ale ocena, czy dana informacja, mająca w istocie walor publicznej, która dotyczy spraw publicznych i obiektywnie jest przydatna dla zapewnienia transparentności gospodarowania środkami w instytucji publicznej, podlega udostępnieniu w trybie ustawy o informacji, gdy konkretne okoliczności sprawy wskazują, że celem jej pozyskania jest realizacja prywatnych interesów Zakładu, pozostającego z podmiotem dysponującym informacją w sporze w kwestii realizacji umowy cywilnoprawnej. W tym kontekście WSA w Warszawie podkreślił, że Zakład nie kwestionował tego, co z kolei uprawdopodobniła Spółka, tj. że żądane informacje mogą być dla niego przydatne w sporze ze Spółką mającym związek z ryzykiem obciążenia go karami umownymi.
Odnosząc się do tej kwestii WSA w Warszawie wskazał, że sama potencjalna przydatność informacji publicznej dla celów prywatnych nie pozbawia jej waloru informacji publicznej. Jednak jak zasadnie zauważa Spółka, "innym zagadnieniem jest kwestia udostępnienia owej informacji wnioskodawcy w takich okolicznościach". Jeśli zatem ze sprawy wynika, że żądający nadużywa swego prawa, albo ma możliwość uzyskania informacji w innym trybie, zwłaszcza w toczącym się postępowaniu przed organami państwa, nie może korzystać z przepisów ustawy, jest to bowiem sprzeczne z jej celem (por. wyrok NSA z dnia 11 stycznia 2022 r., sygn. akt I OSK 2267/19).
W konkluzji WSA w Warszawie uznał więc, że skoro Zakład nie kwestionuje pozostawania w sporze ze Spółką w kwestii umowy na realizację inwestycji pn. "[...]" oraz "[...]", zaś informacje objęte wnioskiem z 11 września 2020 r. mogą być przydatne w sporze przed sądem, żądanie ich udostępnienia stanowi nadużycie prawa do informacji publicznej. I w związku z tym WSA w Warszawie wskazał, że w takich okolicznościach nie było wymagane rozpoznanie wniosku w trybie przewidzianym ustawą o dostępie do informacji publicznej, pomimo że żądana informacja stanowi publiczną. Powyższe prowadzi z kolei do wniosku w ocenie Sądu I instancji, że Spółka, nie rozpoznając wniosku Zakładu poprzez dokonanie czynności materialno-technicznej udostępnienia informacji bądź wydania decyzji odmownej, nie pozostaje w bezczynności, tym bardziej o charakterze rażącym.
Końcowo Sąd I instancji dodał, że powyższej oceny nie zmienia podnoszona przez Zakład okoliczność udzielenia przez Spółkę analogicznych danych innemu podmiotowi, gdyż po pierwsze Sąd nie może tych faktów zweryfikować, a po drugie każdy podmiot jest uprawniony do udostępniania wszelkich dotyczących jego działalności informacji wedle przyjętej w danym zakresie strategii działania z uwzględnieniem prawem chronionych interesów osób trzecich (np. kontrahentów), a kontrolą sądu administracyjnego objęte jest jednak wyłącznie ich procedowanie (w tym bezczynność) w kwestii realizacji obowiązku publicznoprawnego w postaci udostępnienia informacji publicznej, w zakresie wymaganym ustawą o dostępie do informacji publicznej lub przepisami szczególnymi. WSA w Warszawie przyznał, że uzasadnione jest wprawdzie oczekiwanie Zakładu równego traktowania podmiotów przy dostępie do informacji, mającej znaczenie z perspektywy równej konkurencji przy ubieganiu się o zamówienia publiczne i ich realizacji, jednak w rozpatrywanym przypadku postulat ten nie może być urzeczywistniony przy wykorzystaniu instytucji skargi na bezczynność w zakresie udostępnienia informacji publicznej.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł Zakład zaskarżając go w całości i wnosząc o uchylenie zaskarżonego kasacyjnie wyroku w całości oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, a także zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych. Rozstrzygnięciu zarzucono:
a) naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 1 § 1 i 2 ustawy Prawo ustroju sądów administracyjnych, art. 3 § 1, art. 149 i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 i 80 k.p.a., poprzez wadliwą ocenę stanu faktycznego, a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych i nieuprawnione przyjęcie, że informacje, o udzielenie których wnosił Zakład, a których nieudzielanie stanowiło przedmiot skargi na bezczynność Spółki, mogą zostać wykorzystane przez Zakład do celów prywatnych, dotyczących sporu zaistniałego między nim a Spółką, a w konsekwencji, że żądanie Zakładu stanowi nadużycie prawa do informacji publicznej, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem doprowadziło do oddalenia skargi Zakładu, przy braku podstaw do jej oddalenia;
b) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 1 ust. 1, art. 2 ust. 1 i art. 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej, poprzez dokonanie błędnej wykładni powołanych przepisów prawa materialnego, a w konsekwencji dokonanie przez WSA w Warszawie błędnej wykładni tych norm i uznanie, że żądanie Zakładu stanowi nadużycie prawa dostępu do informacji publicznej, mimo iż posiadają walor informacji publicznej;
c) naruszenie art. 61 ust. 1 i 3 Konstytucji RP, poprzez uznanie za uzasadnioną odmowę Spółki udostępnienia informacji, mimo iż jest to informacja posiadająca walor publiczny, a przy tym nie zachodzą wobec niej ustawowe ograniczenia jej udostępnienia.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej Zakład podkreślił, że dokonane przez Sąd I instancji ustalenia są niezgodne z rzeczywistym stanem faktycznym i nie znajdują odzwierciedlenia w aktach sprawy, a wręcz są z nimi sprzeczne, gdyż – przede wszystkim - całkowicie nieuprawnione jest twierdzenie, że w związku z istnieniem możliwości wykorzystania żądanych przez Zakład informacji w sporze ze Spółką związanym z umową na realizację inwestycji, w którym istnieje ryzyko obciążenia Zakładu karami umownymi, żądanie ich udostępnienia stanowi nadużycie prawa do informacji publicznej. Zakład podkreślił, że jego wniosek dotyczył zadania inwestycyjnego pn.: "[...]", tj. inwestycji, w której Zakład nie był ani stroną, ani wykonawcą, ani podwykonawcą czy dostawcą, co prowadzi do wniosku, że nie mógł i nie może pozostawać w sporze ze Spółką co do realizacji umowy dotyczącej tej inwestycji, a więc informacje co do umowy, protokołu z odbioru końcowego, czy ewentualnych kar umownych dotyczących realizacji wskazanej we wniosku inwestycji, nie mogą być przydatne w sporze, którego nie ma na tle wykonywania danej umowy. Zakład podkreślił, że nigdy nie ukrywał, że pozostaje ze Spółką w sporze, jednakże dotyczy on całkowicie innych zadań inwestycyjnych, co przyznała zresztą sama Spółka. Stąd uznanie przez Sąd I instancji, że żądane przez Zakład informacje publiczne dotyczą realizacji inwestycji, co do których pozostaje on w sporze Spółką i mogą być wykorzystane w istniejącym pomiędzy stronami sporze, jest sprzeczne ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, a w rezultacie doprowadziło Sąd I instancji do nieuprawnionego wniosku o nadużyciu przez Zakład prawa do informacji publicznej w tym zakresie.
Zakład podniósł, że zarówno Spółka, jak i Sąd I instancji, uznali żądane przez Zakład informacje za posiadające walor informacji publicznej, a więc dotyczące spraw publicznych i obiektywnie przydatne dla zapewnienia transparentności gospodarowania środkami publicznymi. Sąd I instancji całkowicie pominął jednak w niniejszej sprawie, że przedmiotem żądania Zakładu są kwestie mające znaczenie dla większej liczby podmiotów, przede wszystkim zaś dla podmiotów współpracujących ze Spółką jako wykonawcy, wśród których znajduje się również Zakład. WSA w Warszawie bezpodstawnie uznając, że żądanie Zakładu stanowi nadużycie prawa do informacji publicznej, całkowicie zaniechał dokonania oceny, czy troska o dobro publiczne w postaci przejrzystego państwa, przestrzegania prawa, a przede wszystkim zasad równego traktowania przez podmioty publiczne innych podmiotów, w zakresie związanym z realizacją zamówień publicznych, powinny przeważać nad potencjalną i jednocześnie niewykazywaną w sprawie przez Spółkę, ani nieustaloną przez Sąd I instancji, możliwością wykorzystania przez Zakład żądanych informacji publicznych do celów prywatnych.
Zakład wskazał, że w jego ocenie Sąd I instancji stanął w całkowitej sprzeczności z konstytucyjnie zagwarantowanym prawem dostępu do informacji publicznej, a przy tym przedłożył bliżej nieskonkretyzowany interes Spółki nad nadrzędnym celem udostępnienia informacji publicznej, tj. weryfikacji transparentności działania podmiotu gospodarującego majątkiem publicznym i poddanie go działaniom kontroli społecznej, co mogłoby przyczynić się do zidentyfikowania i wyeliminowania potencjalnych naruszeń, a w konsekwencji do poprawy standardów dotyczących przestrzegania przepisów prawa oraz poprawnych relacji w stosunkach obywatel (przedsiębiorca) – państwo.
W konkluzji Zakład powtórzył twierdzenia ze skargi i ponownie przywołał orzecznictwo sądów administracyjnych, z którego wynika jednoznacznie, że z treści ustawy o dostępie do informacji publicznej nie wynika, aby cel prywatny stanowił przesłankę ograniczającą dostęp do informacji publicznej, a zatem organ obawiając się tego, że skarżący może wykorzystać wnioskowaną informację dla celów prywatnych nie może pozbawić go prawa dostępu do niej (por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 16 stycznia 2020 r., IV SAB/Po 212/19) oraz ponownie podkreślił, że okoliczność, że wniosek o informację publiczną zostaje sformułowany na tle konkretnej sprawy indywidualnej, nie oznacza, że jest on wnioskiem w sprawie prywatnej.
W piśmie z dnia 23 czerwca 2021 r. stanowiącym uzupełnienie braków formalnych skargi kasacyjnej, Zakład wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
W piśmie z dnia 5 lipca 2021 r. Spółka udzieliła odpowiedzi na skargę kasacyjną wnosząc o jej oddalenie jako całkowicie bezzasadnej i nieposiadającej żadnych usprawiedliwionych podstaw oraz o zasądzenie od Zakładu na rzecz Spółki zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego powiększonych o uiszczone opłaty skarbowe od pełnomocnictw, według norm przepisanych. Spółka wskazała, że wszystkie trzy zarzuty Zakładu ze skargi kasacyjnej sprowadzają się do twierdzenia, że wniosek Zakładu o udostępnienie informacji publicznej nie stanowił nadużycia prawa do informacji. Jednocześnie jednak w ocenie Spółki Zakład nie przedstawił w skardze kasacyjnej argumentacji, która choćby potencjalnie mogła zanegować konkluzję WSA w Warszawie wyrażoną w zaskarżonym wyroku. Spółka uznała za niewiarygodne twierdzenia Zakładu jakoby jego wniosek miał stanowić wyraz troski o dobro publiczne i sposób wydatkowania środków publicznych. W ocenie Spółki nie sposób odeprzeć wrażenia, że powyższa argumentacja stanowi wyłącznie strategię procesową Zakładu, który jest spółką, realizuje procesy inwestycyjne, prowadzi wyłącznie działalność gospodarczą, komercyjną, co wynika również m. in. ze złożonego przez niego odpisu z rejestru przedsiębiorców KRS, a nie działalność społeczną czy prasową. Rzeczywiste motywy Zakładu zostały trafnie wskazane przez Sąd I instancji jako chęć weryfikacji swoich szans powodzenia w sporze ze Spółką i wykorzystania uzyskanych informacji do prowadzenia negocjacji czy w ewentualnych procesach sądowych. Spółka zaznaczyła, że ani w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, ani w skardze kasacyjnej Zakład nie zaproponował innego, racjonalnego wytłumaczenia swojej aktywności w składaniu wniosków do Spółki. Dlatego w ocenie Spółki Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie prawidłowo ocenił działania Zakładu jako przejaw nadużycia prawa do informacji publicznej.
Spółka podkreśliła, że nie jest prawdziwe twierdzenie Zakładu ze skargi kasacyjnej, jakoby Spółka, jak i Sąd I instancji uznali żądane przez niego informacje za posiadające walor informacji publicznej, a więc dotyczące sprawy publicznej i obiektywnie przydatne dla zapewnienia transparentności gospodarowania środkami publicznymi. Spółka podkreśliła, że stoi na stanowisku, potwierdzonym przez WSA w Warszawie, że wniosek Zakładu stanowił nadużycie prawa do informacji publicznej, a zatem żądane informacje "waloru informacji publicznej" w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej ewidentnie nie posiadały.
Odnosząc się do zarzutów ze skargi kasacyjnej Spółka podniosła, że już sama ich konstrukcja jest niepoprawna, a ponadto za niefortunne uznała postawienie przez Zakład zarzutu naruszenia art. 61 ust. 1 i 3 Konstytucji RP, gdyż podmiotem prawa do informacji publicznej w świetle powołanej regulacji jest "obywatel" (tj. osoba fizyczna), zaś w niniejszej sprawie wnioskodawcą jest spółka, która jako osoba prawna nie może posiadać przymiotu "obywatelstwa". Spółkom prawo do informacji publicznej przysługuje w myśl art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, który stanowi, że "każdy" jest do niej uprawniony, a zatem również osoby prawne (prawo to nie może być jednak nadużywane, jak usiłował to uczynić Zakład).
W piśmie procesowym z dnia 7 grudnia 2022 r. strona skarżąca kasacyjnie zawiadomiła, że w dniu 17 października 2022 r. dokonano w Krajowym Rejestrze Sądowym zmiany jej nazwy, która obecnie brzmi: G. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z treścią art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj.: Dz.U. z 2023 r., poz. 1634) - zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a., przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.
Skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 p.p.s.a.).
Granice skargi kasacyjnej wyznaczają wskazane w niej podstawy.
W sytuacji, gdy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, co do zasady w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania (por. wyrok NSA z dnia 27 czerwca 2012 r., II GSK 819/11, LEX nr 1217424; wyrok NSA z dnia 26 marca 2010 r., II FSK 1842/08, LEX nr 596025; wyrok NSA z dnia 4 czerwca 2014 r., II GSK 402/13, LEX nr 1488113; wyrok NSA z dnia 17 lutego 2023 r., II GSK 1458/19; wyrok NSA z dnia 1 marca 2023 r., I FSK 375/20). Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy, albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego. Dla uznania za usprawiedliwioną podstawę kasacyjną z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie wystarcza samo wskazanie naruszenia przepisów postępowania, ale nadto wymagane jest, aby skarżący wykazał, że następstwa stwierdzonych wadliwości postępowania były tego rodzaju lub skali, iż kształtowały one lub współkształtowały treść kwestionowanego w sprawie orzeczenia (por. wyrok NSA z dnia 5 maja 2004 r., FSK 6/04, LEX nr 129933; wyrok NSA z dnia 26 lutego 2014 r., II GSK 1868/12, LEX nr 1495116; wyrok NSA z dnia 29 listopada 2022 r., I OSK 931/22).
Zarzut naruszenia prawa procesowego sformułowany przez stronę skarżącą kasacyjnie nie jest skuteczny ze względu na jego wadliwą konstrukcję.
Strona skarżąca kasacyjnie twierdzi, że Sąd I instancji wydając wyrok w dniu 9 marca 2021 r. naruszył art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2022 r., poz. 2492) – dalej jako: p.u.s.a., art. 3 § 1, art. 149 i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 i 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2023 r., poz. 775) – dalej jako: k.p.a., a naruszenie to polegało na wadliwej ocenie stanu faktycznego, a w konsekwencji błędzie w ustaleniach faktycznych i nieuprawnionym przyjęciu, że "informacje, o udzielenie których wnosił Zakład, a których nieudzielanie stanowiło przedmiot skargi na bezczynność Spółki, mogą zostać wykorzystane przez Zakład do celów prywatnych, dotyczących sporu zaistniałego między nim a Spółką, a w konsekwencji, że żądanie Zakładu stanowi nadużycie prawa do informacji publicznej, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem doprowadziło do oddalenia skargi Zakładu, przy braku podstaw do jej oddalenia". Tak postawiony zarzut nie mógł być uwzględniony.
W pierwszej kolejności strona skarżąca kasacyjnie podnosząc zarzut naruszenia przepisów postępowania wskazuje na art. 1 § 1 i § 2 p.u.s.a. Należy w związku z tym zwrócić uwagę, że przepis ten jest przepisem ustrojowym normującym zakres i kryterium kontroli działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne i jako taki co do zasady nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Może być on skutecznie wskazany jako naruszenie w ramach drugiej podstawy kasacyjnej jedynie w powiązaniu z konkretnie oznaczonymi przepisami ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (wyrok NSA z dnia 11 maja 2012 r., I OSK 70/12, LEX nr 1166069; wyrok NSA z dnia 26 lutego 2009 r., II FSK 1660/07, wyrok NSA z dnia 11 marca 2009 r., II FSK 103/08, wyrok NSA z dnia 23 listopada 2010 r., I GSK 445/10; wyrok NSA z dnia 6 lipca 2011 r., II GSK 1185/11, LEX nr 1083277; wyrok NSA z dnia 24 kwietnia 2008 r., FSK 576/07, LEX nr 475570). Skuteczność zarzutu naruszenia powyższego przepisu uzależniona jest zatem od skuteczności zarzutów naruszenia przepisów, które skarżący kasacyjnie powiązał z zarzutem naruszenia art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. Na marginesie należy jedynie wskazać, że skoro art. 1 § 1 i § 2 p.u.s.a. jako przepis ustrojowy, a nie procesowy wskazuje w § 2 podstawowe kryterium sprawowania kontroli administracji publicznej przez sądy administracyjne, to przepis ten mógłby stanowić samodzielną podstawę kasacyjną tylko wówczas, gdyby sąd przyjął inne, niż legalność, kryterium kontroli. Zarzucając naruszenie tego przepisu strona powinna zatem bądź to wskazać konkretny przepis prawa, który powinien uwzględnić, a czego nie zrobił, Sąd I instancji dokonując kontroli legalności działania organów administracji, bądź ewentualnie przepis wskazujący inne kryterium kontroli (wykraczające poza zgodność z prawem). Wykazując naruszenie tego przepisu strona może wywodzić, że Sąd niezasadnie wyszedł poza kryterium kontroli działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem (tzn. wskazać, że nie zaistniał przypadek, w którym "ustawy stanowią inaczej"). Na żaden z tych sposobów naruszenia art. 1 § 1 i § 2 p.u.s.a. autor rozpatrywanej skargi kasacyjnej nie wskazał, upatrując naruszenia prawa w dokonaniu przez Sąd I instancji błędnych ustaleń faktycznych i w konsekwencji nieuprawnionym przyjęciu, że "informacje, o udzielenie których wnosił Zakład, a których nieudzielanie stanowiło przedmiot skargi na bezczynność Spółki, mogą zostać wykorzystane przez Zakład do celów prywatnych, dotyczących sporu zaistniałego między nim a Spółką, a w konsekwencji, że żądanie Zakładu stanowi nadużycie prawa do informacji publicznej". W każdym innym wypadku należy wskazać w podstawie skargi kasacyjnej naruszony, zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną, przepis prawa procesowego, przy czym powinien to być przepis stanowiący samodzielną podstawę skargi kasacyjnej (por. m.in. wyrok NSA z dnia 13 stycznia 2012 r., I OSK 1421/11; wyrok NSA z dnia 8 sierpnia 2012 r., II FSK 143/11; wyrok NSA z dnia 27 marca 2008 r., I OSK 471/07; wyrok NSA z dnia 19 września 2013 r., II OSK 533/12, LEX nr 1408542).
Przepisu takiego z pewnością nie stanowi art. 3 § 1 p.p.s.a., którego treść "Sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie" również wskazuje na jego zasadniczo ustrojowo-procesowy charakter, co prowadzi do wniosku, że jako taki również nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej i może być powoływany wyłącznie w powiązaniu z innymi przepisami. Strona skarżąca kasacyjnie nie mogła także skutecznie powiązać tych przepisów z art. 149 p.p.s.a. Przede wszystkim strona skarżąca kasacyjnie nie dostrzega, że art. 149 p.p.s.a. składa się z mniejszych jednostek redakcyjnych, które normują kwestie dotyczące uwzględnienia skargi na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy administracji. Przepis ten podzielony jest na cztery paragrafy, a paragraf pierwszy artykułu składa się z trzech punktów, w których określono kompetencje sądu w przypadku uznania skargi na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania. Tymczasem sformułowany w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 149 p.p.s.a. nie zawiera wskazania konkretnej jednostki redakcyjnej tego przepisu, która zdaniem autora skargi kasacyjnej została naruszona. Niezależnie jednak od powyższego, WSA w Warszawie oddalając skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a. nie mógł stosować i nie stosował art. 149 p.p.s.a, a zatem nie mógł naruszyć tego przepisu.
Z kolei w stosunku do zarzutu naruszenia art. 151 p.p.s.a. należy stwierdzić, że przepis ten również nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Naruszenie art. 151 p.p.s.a. jest zawsze następstwem złamania innych przepisów i nie może być samoistną podstawą skargi kasacyjnej, bowiem ma charakter ogólny (blankietowy) i określa kompetencje sądu administracyjnego w fazie orzekania. Strona skarżąca kasacyjnie, chcąc powołać się na zarzut naruszenia tego przepisu, zobowiązana jest bezpośrednio powiązać taki zarzut z wytykiem naruszenia konkretnych przepisów, którym - jej zdaniem - uchybił sąd pierwszej instancji w toku rozpatrywania sprawy. Brak takich powiązań oznacza w konsekwencji nieskuteczność zarzutu naruszenia wyrokiem art. 151 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 19 stycznia 2012 r., II OSK 2077/10, LEX nr 1125504; wyrok NSA z dnia 27 marca 2008 r., sygn. akt I OSK 471/07, LEX nr 477267; wyrok NSA z dnia 12 kwietnia 2012 r., II FSK 1909/10, LEX nr 1410598; wyrok NSA z dnia 12 czerwca 2014 r., I GSK 64/13,LEX nr 1517936; wyrok NSA z 13 stycznia 2011 r., II GSK 1387/10; wyrok NSA z 24 maja 2012 r., II GSK 563/11). W niniejszej sprawie zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. powiązany został wprawdzie z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego – art. 7, art. 77 (również przywołany z pominięciem mniejszych jednostek redakcyjnych) i art. 80, jednakże dla skuteczności tego powiązania, wobec treści zarzutu skargi kasacyjnej, niezbędne było wskazanie na przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2022 r., poz. 902) – dalej: u.d.i.p., w tym jej art. 10 ust. 1, który dotyczy trybu wnioskowego udostępnienia informacji publicznej oraz art. 13 ust. 1 i 2, który określa termin na rozpoznanie wniosku o udostępnienie informacji publicznej i obliguje organ do efektywnego prowadzenia postępowania w tym zakresie, jeśli intencją skarżącego kasacyjnie było zakwestionowanie prawidłowości oceny złożonego wniosku przez Sąd I instancji jako wniosku dotyczącego udostępnienia informacji publicznej, jednak stanowiącego jednocześnie przejaw nadużycia prawa dostępu do informacji publicznej i w związku z tym niepodlegającego – w przekonaniu strony skarżącej kasacyjnie - rozpoznaniu w trybie wskazanym w u.d.i.p. Wymogu tego skarga kasacyjna nie spełnia.
Nie mógł również odnieść skutku zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 1 ust. 1 i art. 2 ust. 1 oraz art. 6 u.d.i.p. jako następstwa błędnej wykładni tych przepisów skutkującej błędną wykładnią zawartych w nich norm i uznaniem, że żądanie strony skarżącej kasacyjnie stanowi nadużycie prawa do informacji publicznej, mimo że żądane informacje posiadają walor informacji publicznej.
Na wstępie, w odniesieniu do części zarzutu wskazanego w skardze kasacyjnej jako "art. 6 u.d.i.p.", ponownie należy wskazać, że zarzut ten został sformułowany nieprecyzyjnie. Przez podstawę kasacyjną rozumiany jest konkretny przepis prawa, którego naruszenie przez Sąd I instancji zarzuca skarga kasacyjna. W odniesieniu do przepisu, który nie stanowi jednej zamkniętej całości, a składa się z ustępów, punktów i innych jednostek redakcyjnych, wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje ona konkretny przepis naruszony przez sąd pierwszej instancji, z podaniem numeru artykułu, ustępu, punktu i ewentualnie innej jednostki redakcyjnej przepisu (por. wyrok NSA z dnia 20 sierpnia 2008 r., II FSK 557/07; Lex nr 422065; wyrok NSA z dnia 7 marca 2014 r., II GSK 2019/12, LEX nr 1495144; wyrok NSA z dnia 28 czerwca 2013 r., II OSK 552/12, LEX nr 13562450; wyrok NSA z dnia 22 stycznia 2013 r., II GSK 1573/12, LEX nr 1354882; wyrok NSA z dnia 27 marca 2012 r., II GSK 218/11, LEX nr 1244607; wyrok NSA z dnia 8 marca 2012 r., II OSK 2496/10, LEX nr 1145608; wyrok NSA z dnia 14 lutego 2012 r., II OSK 2232/10, LEX nr 1138117; wyrok NSA z dnia 19 października 2022 r., I OSK 1407/19; wyrok NSA z dnia 11 października 2022 r., III OSK 5368/21; wyrok NSA z dnia 8 września 2022 r., II GSK 713/19). Warunek przytoczenia podstawy zaskarżenia i ich uzasadnienia nie jest spełniony, gdy skarga kasacyjna zawiera wywody zmuszające Sąd kasacyjny do domyślania się, który przepis skarżący miał na uwadze, podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego lub procesowego. Naruszony przez Sąd I instancji przepis musi być wyraźnie wskazany, gdyż w przeciwnym razie ocena zasadności skargi kasacyjnej nie jest możliwa. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany granicami skargi kasacyjnej i nie ma w związku z tym kompetencji do dokonywania za wnoszącego skargę kasacyjną wyboru, który przepis prawa został naruszony i dlaczego. Stanowi to powinność autora skargi kasacyjnej, który jest profesjonalnym pełnomocnikiem strony (por. wyrok NSA z dnia 20 sierpnia 2008 r., II FSK 557/07; Lex nr 422065; wyrok NSA z dnia 6 lutego 2014 r., II GSK 1669/12, LEX nr 1450654; wyrok NSA z dnia 14 marca 2013 r., I OSK 1799/12, LEX nr 1295809; wyrok NSA z dnia 23 stycznia 2014 r., II OSK 1977/12, LEX nr 1502246). Tymczasem strona skarżąca kasacyjnie nie dostrzega, że 6 u.d.i.p. składa się z mniejszych jednostek redakcyjnych. Przepis art. 6 u.d.i.p. precyzujący pojęcie informacji publicznej składa się z 2 ustępów, przy czym ustęp 2 odnosi się do rozumienia pojęcia dokumentu urzędowego w rozumieniu u.d.i.p., a ustęp 1 obejmuje 5 punktów, z których każdy składa się z kilku podpunktów zawierających katalog informacji, którym u.d.i.p. nadaje walor informacji publicznych. Nie może być zatem skutecznie przywoływany w zarzucie skargi kasacyjnej bez jednoczesnego wskazania jego mniejszych jednostek redakcyjnych.
Niezależnie od powyższego, treść omawianego zarzutu w zestawieniu ze wskazanymi w nim przepisami art. 1 ust. 1, art. 2 ust. 1 i art. 6 u.d.i.p., w których zakodowany jest zakres podmiotowy i przedmiotowy dostępu do informacji publicznej prowadzi do wniosku, że strona skarżąca kasacyjnie próbuje za pomocą wskazanych wyżej zarzutów naruszenia prawa materialnego zakwestionować poczynione przez Sąd I instancji ustalenia i oceny w zakresie stanu faktycznego, nie koncentrując się na przyjętym przez Sąd I instancji rozumieniu wskazanych w zarzucie przepisów, ale podnosząc, że WSA w Warszawie błędnie uznał, że żądanie strony skarżącej kasacyjnie udostępnienia informacji posiadających walor informacji publicznych, stanowi jednocześnie nadużycie prawa dostępu do informacji publicznej.
W odniesieniu do powyższej konstrukcji zarzutu skargi kasacyjnej, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na istotę zjawiska określanego w doktrynie i orzecznictwie jako nadużycie przez określony podmiot przysługującego mu prawa, tj. w realiach prawa publicznego, na zjawisko nadużycia publicznego prawa podmiotowego. Można przyjąć, mając na uwadze wypowiedzi doktryny i orzecznictwa, że nadużycie publicznego prawa podmiotowego oznacza korzystanie z tego prawa i używanie instrumentów służących jego realizacji nie w celu zrealizowania wartości, którym to prawo ma służyć, chociaż z powoływaniem się na nie.
W polskim porządku prawnym, w którym konstytucyjne prawo podmiotowe dostępu do informacji publicznej ma charakter publicznego prawa podmiotowego o treści pozytywnej, prawodawca w żadnym miejscu nie wskazał wyraźnie, jakie wartości leżą u podstaw skonstruowania przez niego tego rodzaju prawa. Nie uczynił tego zwłaszcza w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Określił jednak, że prawo dostępu do informacji publicznej jest prawem politycznym umieszczając art. 61 Konstytucji kreujący to prawo wśród unormowań dotyczących wolności i praw politycznych. Jest to pewna wskazówka w odkodowaniu tych wartości. Przyjmując, że u podstaw prawa dostępu do informacji publicznej jako prawa politycznego leżą wartości leżące również u podstaw sprawowania władzy w ustroju państwa, wśród których istotną pozycję zajmuje jawność, to nadużyciem prawa dostępu do informacji publicznej byłoby przy powoływaniu się na jawność życia publicznego jego wykorzystywanie po to, aby podejmować działania niezgodne z prawem (nie na podstawie i w granicach prawa), godzące w sprawność i rzetelność funkcjonowania instytucji publicznych, a także ukierunkowane na nieposzanowanie przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka bądź pozyskiwanie, gromadzenie i udostępnianie innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Na takie wartości leżące u podstaw prawa dostępu do informacji publicznej wskazuje również Naczelny Sąd Administracyjny stwierdzając, że "Celem wprowadzenia prawa do informacji publicznej była realizacja idei jawności życia publicznego, jego demokratyzacja, dążenie do wzrostu zaufania społecznego do władzy publicznej, a w rezultacie poprawa funkcjonowania administracji publicznej. (...) Udostępnienie informacji publicznej wiąże się zawsze z zaangażowaniem personelu urzędniczego i określonych środków technicznych. Związane z tym obowiązki administracji nie są wobec tego obojętne dla efektywności wykonywania innych zadań publicznych. Zakres obowiązku informacyjnego państwa powinien być ukształtowany w taki sposób, aby zapewnić równowagę między korzyściami wynikającymi z zapewnienia dostępu do informacji a szeroko rozumianymi kosztami, jakie muszą ponieść w celu jego realizacji podmioty zobowiązane. Nadużywanie prawa do informacji może bowiem ograniczać dostęp do niej innym podmiotom i zakłócać funkcjonowanie urzędu. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy intencje składającego wniosek nie mieszczą się w założeniach aksjologicznych, które legły u podstaw omawianej regulacji prawnej, w tym jeśli wniosek ma na celu udręczenie podmiotu rozpatrującego" (zob. wyrok NSA z dnia 30 sierpnia 2012 r., I OSK 799/12; wyrok z dnia 7 września 2019 r., I OSK 2687/17; wyrok NSA z dnia 11 lipca 2022 r., III OSK 2851/21; wyrok NSA z dnia 26 stycznia 2023 r., III OSK 7265/21).
Z charakteru konstrukcji nadużycia publicznego prawa podmiotowego, w tym również publicznego prawa dostępu do informacji publicznej, wynika, że zachowanie mające cechy nadużywania prawa nie powinno korzystać z ochrony prawnej (por. wyrok NSA z dnia 30 sierpnia 2012 r., I OSK 799/12). Odmowa ochrony nie następuje jednak poprzez zakwestionowanie przedmiotu określonego prawa, lecz wiąże się z odmową realizacji roszczenia, które z niego wynika, co w przypadku prawa dostępu do informacji publicznej powinno następować poprzez wydanie decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej. Należy jednak mieć na uwadze, że istotną przeszkodą w diagnozowaniu nadużycia prawa dostępu do informacji publicznej może być nieznajomość motywów, jakimi kieruje się podmiot domagający się udzielenia mu informacji publicznej. Jest rzeczą oczywistą, że brak jakichkolwiek podstaw domagania się od takiego podmiotu wyjaśniania powodów, dla których chce on skorzystać z przysługującego mu publicznego prawa podmiotowego. W przypadku prawa dostępu do informacji publicznej ustawodawca wyraźnie tę oczywistość potwierdza stanowiąc w art. 2 ust. 2 u.d.i.p., że od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego. Skoro jednak dla stwierdzenia nadużycia tego prawa niezbędne jest ustalenie pozorowania realizacji wartości leżących u jego podstaw, to konieczne jest poznanie rzeczywistego celu wystąpienia z wnioskiem o udostępnienie konkretnej informacji publicznej. Ustaleń w tym zakresie można dokonywać w oparciu o ocenę okoliczności faktycznych danej sprawy, w tym treści wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Pomocne może być stanowisko żądającego prezentowane w innych pismach kierowanych do podmiotu zobowiązanego. Znaczenie może mieć okoliczność ponawiania wniosków o udzielenie informacji publicznych już udostępnionych wnioskodawcy albo ogólnodostępnych (por. wyrok NSA z dnia 30 sierpnia 2012 r., I OSK 799/12).
Na tle powyższych uwag należy zatem stwierdzić, że nie mógł odnieść skutku zarzut naruszenia art. 1 ust. 1, art. 2 ust. 1 i art. 6 u.d.i.p., skoro błędnej wykładni tych przepisów strona skarżąca kasacyjnie upatruje w uznaniu, że "żądanie Zakładu stanowi nadużycie prawa dostępu do informacji publicznej, mimo iż posiadają walor informacji publicznej", a zatem nawiązuje do celów i motywów wnioskodawcy zgłaszającego żądanie udostępnienia informacji publicznej, czyli kryteriów odnoszących się do sposobu czynienia użytku z publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej. Jeżeli tak, jak to ma miejsce w przypadku publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej, kategoria nadużycia publicznego prawa podmiotowego nie jest wyrażona w tekście prawnym (przykładem wyrażenia kategorii nadużycia prawa w tekście prawnym może być treść art. 5 ust. 4 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług – t.j.: Dz.U. z 2022 r., poz. 931, zgodnie z którym "W przypadku wystąpienia nadużycia prawa dokonane czynności, o których mowa w ust. 1, wywołują jedynie takie skutki podatkowe, jakie miałyby miejsce w przypadku odtworzenia sytuacji, która istniałaby w braku czynności stanowiących nadużycie prawa"), to skuteczne kwestionowanie zjawiska nadużywania takiego prawa, w tym publicznego prawa podmiotowego do informacji publicznej, nie może nie odnosić się do motywów i celów stanowiących podstawę złożonego wniosku, a zatem do ocen i ustaleń w zakresie stanu faktycznego sprawy, a w konsekwencji możliwe jest w ramach drugiej podstawy kasacyjnej, tj. w ramach zarzutów naruszenia przepisów postępowania dopiero w dalszej kolejności w powiązaniu z zarzutami niewłaściwego zastosowania przepisów, w których znajduje normatywną podstawę to prawo, czyli art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji w związku z art. 2 ust. 1 u.d.i.p. oraz przepisów określających sposób czynienia użytku z publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej z uwzględnieniem ogólnej konstytucyjnej normy wyrażonej w art. 82 Konstytucji RP, zgodnie z którym obowiązkiem obywatela polskiego jest m.in. troska o dobro wspólne.
Analiza treści uzasadnienia skargi kasacyjnej wykazuje, że strona skarżąca kasacyjnie kwestionując prawidłowość stanowiska Sądu I instancji o nadużywaniu przez stronę skarżącą kasacyjnie prawa dostępu do informacji publicznej nie podziela dokonanej przez Sąd oceny okoliczności faktycznych sprawy, w tym oceny złożonego w sprawie wniosku z perspektywy celów i motywów leżących u podstaw jego złożenia. Strona skarżąca kasacyjnie kwestionuje podstawy uznania, że "żądane przez skarżącego informacje pozostają w związku z możliwością ich wykorzystania przez skarżącego w sporze związanym z umową na realizację inwestycji" zwłaszcza w sytuacji, gdy spór co do konkretnych zadań inwestycyjnych wskazanych przez Sąd nie istnieje. Strona skarżąca kasacyjnie wyraźnie stwierdza, że konkluzja Sądu o tym, że ""(...) informacje objęte wnioskiem z 11 września 2020 r. – dotyczące Kontraktu – mogą być przydatne w sporze przed sądem, żądanie ich udostępnienia stanowi nadużycie prawa do informacji publicznej" jest sprzeczna ze stanem faktycznym" (strona 3 skargi kasacyjnej), kwestionuje jednocześnie podstawy uznania, że wniosek jest nacechowany uzasadnieniem o indywidualnym zainteresowaniu udostępnieniem informacji, gdy tymczasem żądanie skarżącego kasacyjnie nie było ukierunkowane na zaspokojenie jego prywatnych potrzeb, lecz na "zapewnienie obiektywnego i uniwersalnego dobra powszechnego w postaci transparentności funkcjonowania instytucji, gospodarujących majątkiem publicznym". Tak odczytywane stanowisko strony skarżącej kasacyjnie wskazuje na kwestionowanie przez nią poprawności dokonanej przez Sąd zindywidualizowanej oceny treści wniosku pod kątem badania, czy wnioskodawcy nie towarzyszył prywatny cel w uzyskaniu informacji o charakterze publicznym. Omawiany zarzut odnoszący się do ustaleń i ocen w zakresie stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy nie mógł zatem osiągnąć skutku jako zarzut błędnej wykładni prawa materialnego. Zgodnie z ugruntowanymi poglądami prezentowanymi w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego niedopuszczalne jest zastępowanie zarzutu naruszenia przepisów postępowania zarzutem naruszenia prawa materialnego i za jego pomocą kwestionowanie ustaleń faktycznych. Próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji nie może skutecznie nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (zob. wyrok NSA z dnia 29 stycznia 2013 r., I OSK 2747/12, LEX nr 1269660; wyrok NSA z dnia 6 marca 2013 r., II GSK 2327/11, LEX nr 1340137). Ocena zarzutu prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie konkretnego stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (zob. wyrok NSA z dnia 6 marca 2013 r., II GSK 2328/11, LEX nr 1340138; wyrok NSA z dnia 14 lutego 2013 r., II GSK 2173/11, LEX nr 1358369). Jeżeli skarżący uważa, że ustalenia faktyczne są błędne, to zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię jest co najmniej przedwczesny. Zarzut naruszenia prawa materialnego nie może opierać się na wadliwym (kwestionowanym przez stronę) ustaleniu faktu (zob. wyrok NSA z dnia 13 marca 2013 r., II GSK 2391/11, LEX nr 1296051). Zakwestionowanie poprawności ustaleń i ocen w zakresie stanu faktycznego sprawy, a ocena treści wniosku o udostępnienie informacji publicznej jest oceną jednego z istotnych elementów sprawy udostępnienia informacji publicznej, nie może skutecznie następować w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego. Z powyższych powodów zarzut naruszenia art. 1 ust. 1, art. 2 ust. 1 oraz art. 6 u.d.i.p. nie mógł odnieść skutku. Skoro intencją strony skarżącej kasacyjnie było zakwestionowanie oceny zgłoszonego żądania jako żądania będącego przejawem nadużywania prawa dostępu do informacji publicznej, to zarzut ten powinien być sformułowany jako zarzut naruszenia przepisów postępowania i ewentualnie następnie odniesiony do niewłaściwego zastosowania art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji w związku z art. 2 ust. 1 u.d.i.p.
Nieskuteczny okazał się również zarzut naruszenia art. 61 ust. 1 i 3 Konstytucji RP, czego strona skarżąca kasacyjnie upatruje w uznaniu "za uzasadnioną odmowę Spółki udostępnienia informacji, mimo iż jest to informacja posiadająca walor publiczny, a przy tym nie zachodzą wobec niej ustawowe ograniczenia jej udostępnienia".
W związku ze wskazaną wyżej konstrukcją omawianego zarzutu, należy w pierwszej kolejności podkreślić, że strona skarżąca kasacyjnie nie sprecyzowała czy zarzuca naruszenie art. 61 ust. 1 i ust. 3 Konstytucji RP poprzez błędną wykładnię, czy niewłaściwe zastosowanie, a Naczelny Sąd Administracyjny nie ma podstaw do zastępowania w tym zakresie strony skarżącej kasacyjnie. Jednocześnie niewątpliwie w treści zarzutu nie wskazano na błędną wykładnię powyższych przepisów. Z treści zarzutu wynika natomiast, że w pierwszej kolejności strona skarżąca kasacyjnie nawiązuje w nim bezpośrednio do treści złożonego przez nią wniosku o udostępnienie informacji publicznej z dnia 11 września 2020 r., podnosząc, że "jest to informacja mająca walor publiczny", a zatem ponownie kwestionując prawidłowość oceny istotnego elementu stanu faktycznego sprawy, jakim jest treść tego wniosku, na mocy przepisu prawa materialnego wskazującego na zakres prawa do informacji publicznej. Rozważania dotyczące nieskuteczności próby zwalczania ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji poprzez zarzut prawa materialnego pozostają zatem aktualne również w kontekście oceny tego zarzutu skargi kasacyjnej.
Po drugie, strona skarżąca kasacyjnie podkreśla, że żadne z ograniczeń wskazanych w art. 61 ust. 3 Konstytucji, nie zachodzi w niniejszej sprawie. W odniesieniu do tego stanowiska, należy stwierdzić, że z treści art. 61 ust. 3 Konstytucji wynika, że ograniczenie prawa dostępu do informacji publicznych może nastąpić "wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa". Ustawa zasadnicza w art. 82 stanowi, że obowiązkiem obywatela polskiego jest m.in. troska o dobro wspólne. Nie ma podstaw, aby tę normę konstytucyjną pomijać w ocenie sposobu czynienia przez określony podmiot użytku z przysługującego mu publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego wskazuje się, że "ograniczenia dotyczące pewnych praw chronionych konstytucyjnie mogą być wprowadzane z uwagi na dobro wspólne" (zob. uzasadnienie wyroku TK z dnia 20 marca 2006 r., K 17/05, publ.: OTK-A z 2006 r., nr 3, poz. 30; uzasadnienie wyroku TK z dnia 3 lipca 2001 r., K 3/01, publ.: OTK z 2001 r., nr 5, poz. 125). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego należy zgodzić się z poglądem doktryny, że obowiązek troski o dobro wspólne nie może być wprawdzie samoistną podstawą ograniczania wolności i praw jednostki (zob. K. Działocha, A. Łukaszczuk [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz. Tom II, wyd. II, red. L. Garlicki, M. Zubik, Warszawa 2016, LEX/el. 2021, art. 82), przyjąć jednakże należy, że jego nierespektowanie może uzasadniać odmowę udzielenia ochrony podmiotowi korzystającemu ze swoich praw niezgodnie z ich celem. Z obowiązku troski o dobro wspólne wynika bowiem nakaz czynienia takiego użytku z prawa podmiotowego, który odpowiada aksjologii demokratycznego państwa prawnego, jakim jest Rzeczpospolita Polska będąca dobrem wspólnym wszystkich obywateli (art. 1 i 2 Konstytucji RP), w czym mieści się nakaz takiego korzystania z prawa podmiotowego, które odpowiada celom tego prawa, a w konsekwencji uzasadniony jest wniosek o podstawie do odmowy ochrony publicznego prawa podmiotowego wykorzystywanego niezgodnie z jego celem. Dobro wspólne to bowiem, "dobro wyrażające się w ochronie i realizacji konstytucyjnych praw i wolności, mających swoje źródło w godności człowieka" (zob. M. Florczak-Wątor [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, wyd. II, red. P. Tuleja, LEX/el. 2021, art. 82, punkt 3), a zatem obowiązek troski o dobro wspólne to obowiązek troski o ochronę i realizację konstytucyjnych praw i wolności. Gwarantowanie ochrony podmiotom nie realizującym tego ustawowego obowiązku byłoby akceptacją dla dopuszczalności osłabienia ochrony i realizacji konstytucyjnych praw i wolności. Warto odnotować, że brak realizowania obowiązku troski o dobro wspólne traktowany jest w piśmiennictwie jako podstawa odmowy ochrony również innych praw konstytucyjnych, np. prawa do wynagrodzenia szkody, o jakim stanowi art. 77 ust. 1 Konstytucji (zob. M. Ziółkowski, 8. Podsumowanie [w:] Odpowiedzialność odszkodowawcza za niezgodne z prawem działanie władzy publicznej. Studium z prawa konstytucyjnego, Warszawa 2021, Lex)
Skoro więc podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty okazały się nieskuteczne, Naczelny Sąd Administracyjny nie miał podstaw do jej uwzględnienia, co skutkowało oddaleniem skargi kasacyjnej w oparciu o art. 184 p.p.s.a.
W realiach niniejszej sprawy stanowczego podkreślenia wymaga jednak, że Naczelny Sąd Administracyjny związany granicami skargi kasacyjnej nie miał podstaw do wyrażenia stanowiska w kwestii trafności merytorycznego stanowiska Sądu I instancji w zakresie nieobjętym zarzutami skargi kasacyjnej lub nieskutecznie
w niniejszej sprawie, nie jest jednoznaczne z akceptacją stanowiska prezentowanego przez Sąd I instancji, który z jednej strony przyjął, że sprawa dotyczyła skargi na bezczynność w rozpatrzeniu wniosku o udostępnienie informacji publicznej, a z drugiej stwierdził, że wniosek nie może być rozpoznawany na gruncie u.d.i.p., gdyż skarżący nadużywa prawa dostępu do informacji publicznej. Oddalenie skargi kasacyjnej jest w tym stanie rzeczy konsekwencją wyłącznie konstrukcji tej skargi.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono w oparciu o art. 204 pkt 1 p.p.s.a.
Stosownie do treści art. 156 § 1 p.p.s.a., sąd może z urzędu sprostować niedokładności, błędy pisarskie albo rachunkowe lub inne oczywiste omyłki. Dostrzegając zaistniałą omyłkę w zaskarżonym wyroku, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 156 § 1 i 3 p.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1 sentencji.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI