III OSK 2843/24
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuNSA oddalił skargę kasacyjną funkcjonariuszki policji, uznając, że praca w gospodarstwie rolnym jej matki nie miała charakteru stałego i nie kwalifikuje się do zaliczenia na poczet wysługi lat.
Funkcjonariuszka policji A. F. domagała się zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym matki do stażu pracy, co miałoby wpłynąć na wzrost jej uposażenia. Organy policji oraz WSA w Warszawie odmówiły, uznając, że praca ta miała charakter pomocy rodzinnej, a nie stałej pracy w rozumieniu przepisów. Skarga kasacyjna została oddalona przez NSA, który potwierdził, że zeznania świadków nie dostarczyły wystarczających dowodów na stałość pracy, zwłaszcza w kontekście nauki skarżącej w szkole ponadpodstawowej.
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej A. F. od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił jej skargę na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji. Skarżąca domagała się zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym matki (1996-1999) do pracowniczego stażu pracy, co skutkowałoby wzrostem uposażenia zasadniczego policjanta z tytułu wysługi lat. Organy administracji, w tym Komendant CBŚP i Komendant Główny Policji, odmówiły zaliczenia tego okresu, wskazując na brak wystarczających dowodów na to, że praca skarżącej miała charakter stały i była niezbędna dla funkcjonowania gospodarstwa. Podkreślano rozbieżności w zeznaniach świadków dotyczące ilości i charakteru wykonywanych prac, a także fakt, że skarżąca w tym okresie uczęszczała do szkoły ponadpodstawowej, co ograniczało jej czas. WSA w Warszawie podzielił te argumenty, uznając, że praca skarżącej stanowiła jedynie doraźną pomoc rodzinną. NSA, rozpoznając skargę kasacyjną, również oddalił ją, stwierdzając, że zarzuty skarżącej nie zasługują na uwzględnienie. Sąd podkreślił, że ciężar dowodu spoczywa również na stronie, która domaga się zaliczenia okresu pracy, a zeznania świadków nie były wystarczająco spójne i wiarygodne, aby potwierdzić stały charakter pracy, zwłaszcza w kontekście obowiązków szkolnych skarżącej.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, praca taka, jeśli ma charakter doraźnej pomocy rodzinnej i nie jest niezbędna dla funkcjonowania gospodarstwa, nie może być uznana za stałą pracę w rozumieniu przepisów.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że zeznania świadków nie potwierdziły stałego charakteru pracy skarżącej, zwłaszcza w kontekście jej obowiązków szkolnych. Praca ta miała charakter pomocy rodzinnej, a nie pracy niezbędnej dla gospodarstwa.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (12)
Główne
p.p.s.a. art. 174 § 1-2
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. art. 1 § 1 pkt 3
Ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy
rozporządzenie MSWiA z dnia 6 grudnia 2001 r. art. 4 § 1 pkt 5
Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego
rozporządzenie MSWiA z dnia 6 grudnia 2001 r. art. 5 § 1, 3 i 4
Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego
ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. art. 6 § pkt 2 lit. c
Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników
Pomocnicze
k.p.a. art. 138 § 1 pkt 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego
p.p.s.a. art. 183 § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 184
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 204 § 1 pkt 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. art. 3 § 3
Ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy
ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r.
Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników
Argumenty
Skuteczne argumenty
Praca w gospodarstwie rolnym nie miała charakteru stałego, lecz była doraźną pomocą rodzinną. Zeznania świadków były niewiarygodne z powodu rozbieżności i ogólnikowości. Obowiązki szkolne skarżącej ograniczały czas na pracę w gospodarstwie do tego stopnia, że praca ta nie mogła być uznana za stałą. Organ administracji prawidłowo ustalił stan faktyczny i zastosował prawo.
Odrzucone argumenty
Praca skarżącej w gospodarstwie rolnym miała charakter stały i była niezbędna dla jego funkcjonowania. Organy administracji nie ustaliły istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych. Sąd pierwszej instancji naruszył przepisy postępowania, nie uchylając zaskarżonej decyzji.
Godne uwagi sformułowania
Nie można przyjąć, by zeznania świadków były spójne, a tym samym wiarygodne. Trudno zatem wyobrazić sobie fakt, że przed pójściem do szkoły skarżąca jeszcze 2-3 godziny dokonywała oprzątania zwierząt. Pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika, nie jest stałą pracą w gospodarstwie rolnym. Wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych. Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Treść skargi kasacyjnej wskazuje, albo na zapoznanie się z treścią uzasadnienia sądu pierwszej instancji bez zrozumienia, albo na niezapoznaniu się z tym uzasadnieniem.
Skład orzekający
Przemysław Szustakiewicz
przewodniczący
Rafał Stasikowski
sprawozdawca
Hanna Knysiak-Sudyka
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Ustalanie, czy praca w gospodarstwie rolnym wykonywana przez osobę uczącą się może być uznana za stałą pracę w celu zaliczenia do wysługi lat, a także ocena wiarygodności zeznań świadków w postępowaniu administracyjnym."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji funkcjonariusza policji ubiegającego się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat. Interpretacja przepisów dotyczących stałej pracy w gospodarstwie rolnym może być stosowana w innych kontekstach, ale wymaga uwzględnienia specyfiki danej sprawy.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa ilustruje trudności w udowodnieniu 'stałej pracy' w gospodarstwie rolnym, zwłaszcza gdy osoba jednocześnie się uczy. Jest to ciekawy przykład zastosowania przepisów dotyczących wysługi lat w specyficznej sytuacji.
“Czy pomoc w gospodarstwie rodziców to praca na lata? Sąd rozstrzyga o wysłudze lat policjantki.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyIII OSK 2843/24 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2026-03-11
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2024-11-29
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Hanna Knysiak - Sudyka
Przemysław Szustakiewicz /przewodniczący/
Rafał Stasikowski /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6192 Funkcjonariusze Policji
Hasła tematyczne
Policja
Sygn. powiązane
II SA/Wa 220/24 - Wyrok WSA w Warszawie z 2024-08-06
Skarżony organ
Komendant Policji
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2026 poz 143
art. 174 § 1-2
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz Sędziowie: sędzia NSA Rafał Stasikowski (sprawozdawca) sędzia del. WSA Hanna Knysiak-Sudyka po rozpoznaniu w dniu 11 marca 2026 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. F. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 sierpnia 2024 r. sygn. akt II SA/Wa 220/24 w sprawie ze skargi A. F. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 6 grudnia 2023 r. nr 5074 w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A. F. na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wyrokiem 6 sierpnia 2024 r., sygn. akt II SA/Wa 220/24, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi A. F. ("skarżąca") na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji (dalej także "organ", "KGP") z dnia 6 grudnia 2023 r. nr 5074 w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym, oddalił skargę.
Wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych.
Raportem z dnia 28 listopada 2022 r. skarżąca zwróciła się do Komendanta CBŚP o zaliczenie okresu pracy wykonywanej przez nią od dnia 1 kwietnia 1996 r. do dnia 12 lipca 1999 r. w charakterze domownika w indywidualnym gospodarstwie rolnym matki do pracowniczego stażu pracy.
Komendant CBŚP (dalej także "organ pierwszej instancji") rozkazem personalnym z dnia 3 października 2023 r. nr 5114/23, na podstawie § 4 ust. 1 pkt 5, § 5 ust. 1, 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2015 r., poz. 1236 ze zm.), dalej "rozporządzenie MSWiA z dnia 6 grudnia 2001 r.", w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. z 1990 r., nr 54, poz. 310), dalej "ustawa z dnia 20 lipca 1990 r.", odmówił skarżącej przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika od dnia 1 kwietnia 1996 r. do dnia 12 lipca 1999 r.
W uzasadnieniu rozkazu organ pierwszej instancji zwrócił uwagę na rozbieżności w zeznaniach świadków w kwestii ilości czasu (codziennego), który skarżąca poświęcała na pracę w gospodarstwie rolnym matki. Mianowicie świadek M. S. raz zeznała, że skarżąca oprzątała zwierzęta dwa razy dziennie - rano i wieczorem i zajmowało jej to 2-3 godziny o każdej porze. Następnie świadek zeznała, że prace zazwyczaj wykonywała w godzinach popołudniowych i wieczornych. Jeszcze innym razem świadek zeznała, że skarżąca pracowała 4 godziny dziennie w roku szkolnym, a w wakacje 8 godzin dziennie. Natomiast świadek T. K. w tej kwestii zeznał, że oporządzanie zwierząt miało miejsce w godzinach rannych i popołudniowych i trwało ok. 2 godziny przy obsłudze dwóch osób. Ponadto wskazał, że skarżąca wykonywała pracę na rzecz gospodarstwa rolnego popołudniami. Jeszcze innym razem podał, że pracowała 4 godziny dziennie w roku szkolnym, a w wakacje 8 godzin dziennie.
Organ pierwszej instancji zauważył, że według świadków w gospodarstwie rolnym oprócz skarżącej zamieszkiwali jej rodzice, rodzeństwo (R. i M.) oraz dziadkowie (rodzice K. S.). Pracą w gospodarstwie zajmowała się matka skarżącej, przy czym pomagali jej mąż oraz dzieci. Świadkowie zaznaczyli, że ojciec skarżącej w okresie objętym żądaniem strony prowadził działalność gospodarczą i tylko dorywczo zajmował się gospodarstwem rolnym - obsługiwał maszyny w tymże gospodarstwie. Ponadto świadkowie zeznali, że natężenie prac było uzależnione od pory roku i ilości prac w gospodarstwie rolnym. Do obowiązków skarżącej należało przerywanie i dziabanie buraków, ziemniaków, kukurydzy, karmienie świń oraz wykonywanie prac w ogrodzie i w otoczeniu gospodarstwa. W okresie żniw skarżąca zbierała snopki, słomę, jesienią zbierała buraki, ziemniaki. Z zeznań jednego ze świadków wynikało, że skarżąca drogę do szkoły pokonywała autobusem ok. 18 km w jedną stronę, co zajmowało jej ok. 40 minut. Najczęściej wracała do domu ok. godziny 16.00. Ponadto lubiła nocami czytać książki i to w dużej ilości.
Organ pierwszej instancji podkreślił, iż nie kwestionuje, że istnieje możliwość łączenia pracy w gospodarstwie rolnym z nauką w szkole. Należy jednak wskazać na czas niezbędny do wykonania obowiązków ucznia, z uwzględnieniem czasu koniecznego na przygotowanie się do drogi do szkoły, przejazdu, jak również powrotu, a także czasu koniecznego do wypoczynku (snu nocnego) i wykonywania przez skarżącą podstawowych czynności życiowych (np. spożywania posiłków). Trudno zatem wyobrazić sobie fakt, że przed pójściem do szkoły skarżąca jeszcze 2-3 godziny dokonywała oprzątania zwierząt. Nie trzeba posiadać specjalistycznej wiedzy z zakresu rolnictwa, aby stwierdzić, że czynności polegające w szczególności na zmianie odzieży roboczej na odzież stosowaną do wyjścia do szkoły, umycie się po wykonaniu obowiązków w gospodarstwie, przygotowanie do wyjścia, jak również sama podroż do i ze szkoły z uwzględnieniem częstotliwości połączeń autobusowych, wymagają do ich wykonania znacznego czasu.
W tym stanie rzeczy, zdaniem organu pierwszej instancji, nie można uznać za nielogiczną czy oderwaną od doświadczenia życiowego ocenę, że w gospodarstwie rolnym, w którym czynności wykonywało troje osób dorosłych (w czasie poza pracą zarobkową ojca, stanowiącą główne źródło utrzymania) i nastolatka, produkcja rolna osiągała takie rozmiary, że skarżąca musiała w sposób stały, a nie dorywczy, wynikający z warunków wiejskich, pomagać rodzicom.
Organ pierwszej instancji wskazał, że całość zebranego materiału dowodowego, w tym zeznania świadków, informacje na temat obowiązków szkolnych skarżącej w omawianym czasie i zajęć praktycznych, okoliczność prowadzenia działalności gospodarczej przez ojca skarżącej, jak również liczba osób pracujących w gospodarstwie, prowadzą do wniosku, że praca wykonywana przez skarżącą była zwykłą pomocą dziecka, które mieszka na wsi i pomaga swoim rodzicom, a nie pracą o charakterze stałym. Skarżąca wykonywała bowiem czynności, w których dzieci rolnika współuczestniczą zwyczajowo w życiu rodzinnym, a zatem pomagała rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika, nie jest stałą pracą w gospodarstwie rolnym. W niniejszej sprawie brak jest dostatecznych dowodów na to, że praca skarżącej w gospodarstwie rolnym miała charakter stały, a także, że była niezbędna dla prowadzonego gospodarstwa rolnego rodziców.
Pismem z dnia 25 października 2023 r. skarżąca, reprezentowana przez pełnomocnika, wniosła odwołanie od rozkazu personalnego organu pierwszej instancji, wnosząc o zmianę zaskarżonego rozkazu personalnego i zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym zgodnie z raportem z dnia 28 listopada 2022 r., ewentualnie uchylenie zaskarżonego rozkazu personalnego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji.
Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia 6 grudnia 2023 r. nr 5074, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2023 r., poz. 775 ze zm.), dalej "k.p.a.", utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny.
KGP stwierdził, iż w świetle zgromadzonej w sprawie dokumentacji brak jest dostatecznych dowodów świadczących o tym, że praca skarżącej w gospodarstwie rolnym była niezbędna dla prowadzonego gospodarstwa rolnego i w konsekwencji, że miała charakter stały. Istotne zastrzeżenia budzą bowiem zeznania powołanych przez stronę świadków, którzy w sposób lakoniczny wskazują zarówno na rodzaj i ilość czynności wykonywanych w ramach pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Ich treść uniemożliwia ustalenie w sposób niebudzący wątpliwości jakie w istocie czynności te miały charakter, a w szczególności czy mogą być uznane za pracę o charakterze stałym. Nie można przyjąć, by zeznania świadków były spójne, a tym samym wiarygodne.
Zdaniem KGP zeznania T. K. świadka w zakresie prac wykonywanych przez skarżącą są co najmniej wątpliwe. Wskazać bowiem należy, iż wprawdzie miejsce zamieszkania świadka znajdowało się naprzeciwko zabudowań gospodarczych K. S., jednak rozmieszczenie tychże zabudowań (k. 81 akt sprawy) uniemożliwiało dokonywanie obserwacji tego, co dzieje się w tych zabudowaniach. Podobnie świadek M. S. w swoich zeznaniach wskazała, iż Skarżąca m.in. karmiła świnie, choć miejsce zamieszkania świadka oddalone jest o ok. 200 metrów od zabudowań, w których pracę miała świadczyć skarżąca (k. 80 akt sprawy), zaś pomiędzy tymi miejscami znajdowały się zabudowania, które uniemożliwiały prowadzenie jakiejkolwiek obserwacji. Ponadto zupełnie niewiarygodne jest to, że o dwa lata starszy brat skarżącej miałby zajmować się wyłącznie zbiorem kamieni z pól i sprzątaniem obok domu, a jego młodsza siostra miałaby wykonywać tak ciężkie dla młodej dziewczyny prace jak choćby wywożenie obornika (zeznania świadka T. K.). Dodatkowo świadek M. S. mimo stwierdzenia, że nie wie, kiedy skarżąca kładła się spać i jak długo spała, zeznała z całą stanowczością, że wymieniona wieczorami uczyła się, zaś w nocy czytała książki. Trudno zaś uznać, iż świadek niebędący domownikiem mógłby zaobserwować, że wymieniona zajmowała się w nocy czytaniem książek. Taką wiedzę świadek mógłby uzyskać jedynie z informacji przekazanych przez samą skarżącą.
KGP podkreślił, iż skarżąca we wnioskowanym okresie uczęszczała do szkoły ponadpodstawowej. Czas poświęcony na wykonywanie obowiązku szkolnego wynosił nawet 8 godzin dziennie (k. 54-56 akt sprawy). Zatem zakres zajęć szkolnych wypełniał jej znaczny czas. Jednocześnie świadek M. S. wskazała, że czas dojazdu do szkoły wynosił ok. 40 minut w jedną stronę. Nie sposób uznać aby obrządek 60-70 sztuk świń, na który składają się wszystkie czynności niezbędne w hodowli tych zwierząt pozwalał na ich wykonanie w porze rannej osobie, która rozpoczynała zajęcia szkolne o godz. 08:00. Konieczne jest bowiem jeszcze doliczenie czasu niezbędnego do dotarcia do placówki szkolnej, a także czasu niezbędnego na przebranie się, umycie i wykonanie podstawowych potrzeb życiowych. Czyni to wręcz niemożliwym ich wykonanie w takim przedziale czasowym. Ponadto jeśli skarżąca kończyła swoje zajęcia szkolne ok. godz. 15:00 czy 16:00, to nie mogła bezpośrednio po ich zakończeniu rozpoczynać pracy w gospodarstwie, bowiem musiała jeszcze do niego dotrzeć i dopiero tam, po wykonaniu czynności dnia codziennego (co najmniej musiała przebrać się, posilić, etc.), mogła ewentualnie przystąpić do wykonywania prac gospodarskich przy obrządku zwierząt. Przeciwne założenie skutkowałoby wnioskiem, że skarżąca nie wykonywała innych (prócz pracy w gospodarstwie) czynności i nie podejmowała żadnych aktywności, w szczególności takich jak: przemieszczanie się pomiędzy gospodarstwem rolnym, swoim miejscem zamieszkania oraz szkołą, spożywanie posiłków, zmiana odzieży.
Zdaniem KGP nie można przyjąć bezkrytycznie, że rozkład dnia skarżącej umożliwiałby jej wykonywanie prac w wymiarze wskazanym przez świadków, a także by mogła wykonywać tę pracę w sposób stały, zwłaszcza, że zarówno świadek T. K. jak i świadek M. S. wskazali, że prócz aktywności strony związanej w hodowlą zwierząt gospodarskich, która zdaniem świadków zajmowała 2-3 godziny rano i po południu, skarżąca wykonywała jeszcze inne prace polegające m.in. na pieleniu roślin. Nie chodzi bowiem o wykazanie potencjalnej możliwości łączenia nauki z pracą w gospodarstwie rolnym, ale ustalenie czy w danych okolicznościach takie połączenie, przy uwzględnieniu wszelkich okoliczności, jest możliwe.
KGP podkreślił, że hodowla zwierząt, w przeciwieństwie do uprawy roślin, wymaga zachowania systematyczności związanej z karmieniem i pojeniem (co najmniej dwa razy dziennie), a także poświęcenia poszczególnym czynnościom określonych porcji czasu. Nie sposób przyjąć założenia, iż możliwe jest wykonywanie tych czynności (tj. wszystkich czynności związanych z obrządkiem zwierząt) przez skarżącą w odniesieniu do tak znacznego ilościowo inwentarza żywego we wszystkie dni tygodnia, w tym dni, w które wykonywała ona obowiązek szkolny w szkole ponadpodstawowej, bez uszczerbku dla tego obowiązku, z uwagi na ograniczenia czasowe (dobowe) w ramach których funkcjonowała, a które musi uwzględniać również minimum czasu przeznaczonego na odpoczynek i wykonanie innych czynności dnia codziennego. Przeciwne założenie determinowałoby do stwierdzenia, że skarżąca prócz wypełnienia obowiązku szkolnego, permanentnie pracowała w gospodarstwie rolnym po kilka, a nawet kilkanaście godzin dziennie z wyłączeniem czasu na odpoczynek oraz czasu niezbędnego na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych.
W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, iż z zeznań świadków nie wynika, by swoją wiedzę o stałości pracy skarżącej opierali oni na własnych i stałych obserwacjach. Świadkowie wymienili m.in. czynności strony, które miały polegać na pracach polowych. Czynności tego rodzaju wykonywane były na areale ponad 10 ha, który zlokalizowany był w dwóch, oddalonych od siebie miejscach. Nawet przy założeniu, że świadkowie mogli obserwować grunty rolne K. S., to co najmniej wątpliwym jest przyjęcie, że możliwa jest prawidłowa i precyzyjna obserwacja takiego terenu, który obejmuje ponad 2 ha czy też niemal 5 ha (k. 7 akt sprawy), a która pozwala na niebudzącą wątpliwości identyfikację osoby wykonującej określoną czynność, jak również jej właściwą kwalifikację, zwłaszcza jeśli nie jest ona prowadzona w sposób stały.
Świadek T. K. potwierdził również, że skarżąca wykonywała swoje obowiązki związane z obrządkiem zwierząt gospodarskich po szkole, chociaż jego zeznania nie wskazują, by był obserwatorem tych zdarzeń. Nie sposób uznać, aby świadek mógł zaobserwować, że skarżąca wykonywała codziennie prace w takim zakresie czasowym (z wyjątkiem czasu niezbędnego do wykonywania przez nią obowiązku szkolnego), skoro nie posiada w tym aspekcie minimalnej wiedzy, tj. o rozkładzie zajęć szkolnych oraz czasookresie pozostawania przez stronę poza miejscem zamieszkania. Z jego zeznań nie wynika, by codziennie uczestniczył w funkcjonowaniu członków rodziny w ramach tego gospodarstwa i obserwował permanentnie przebiegające tam procesy. Pojenie i karmienie trzody chlewnej, wymiana ściółki, czyszczenie zagród, zabiegi pielęgnacyjne, etc. odbywają się wewnątrz budynków gospodarczych. Zatem obserwacja wnętrza tych zabudowań jest z góry ograniczona. Nie jest możliwa ocena rodzaju wykonywanych czynności wyłącznie na tej podstawie, że osoba zmierza do zabudowań gospodarskich lub z nich wychodzi, bowiem nie stanowi to istoty danej czynności. Świadkowie nie wskazali natomiast by w tego rodzaju czynnościach uczestniczyli bądź pomagali w ich wykonywaniu.
Zeznania świadków w zestawieniu z pozostałą dokumentacją posiadaną przez organ nie potwierdzają, aby praca skarżącej była niezbędna do właściwego funkcjonowania przedmiotowego gospodarstwa rolnego, a także aby zakres obowiązków upoważniał do twierdzenia, że pomoc świadczona przez stronę mogła być uznana za stałą pracę.
Uwzględniając powyższe KGP wskazał, że brak jest podstaw do przyznania Skarżącej prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia 1 kwietnia 1996 r. do dnia 12 lipca 1999 r. w charakterze domownika.
Pismem z dnia 11 stycznia 2024 r. skarżąca, reprezentowana przez pełnomocnika, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na rozkaz personalny KGP z dnia 6 grudnia 2023 r., wnosząc o jego uchylenie oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o oddalenie skargi.
Oddalając skargę sąd pierwszej instancji stwierdził, że w świetle zeznań świadków brak jest podstaw do uznania, że skarżąca wykonywała w gospodarstwie rolnym pracę o charakterze stałym. Jakkolwiek bowiem skarżąca realizowała określone obowiązki w gospodarstwie rolnym, jednak nie przekraczały one wymiaru doraźnej pomocy świadczonej na rzecz matki - prowadzącej gospodarstwo rolne. Intensyfikacja tej pomocy następowała zwłaszcza w okresie letnim w okresie prac polowych i żniw. Nie można jednak stwierdzić, że czynności jakie wykonywała skarżąca były niezbędne dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego przez cały rok.
Rację ma również organ wskazując, że zeznania świadków budzą uzasadnione wątpliwości co do ich wiarygodności. Przy czym brak waloru wiarygodności odnosi się do całości zeznań świadków. Postępowanie dowodowe nie zna bowiem instytucji częściowej utraty wiarygodności przez świadka. Skoro natomiast świadkowie nie są wiarygodni co do określonych faktów, to ta okoliczność przekłada się na cały okres ujęty w ich zeznaniach (por. wyroki NSA: z dnia 22 maja 2014 r., sygn. akt I OSK 1234/13, z dnia 8 stycznia 2015 r. sygn. akt I OSK 1470/13; publ. j.w.).
Zeznania świadków z dnia 30 grudnia 2021 r. są niemal jednobrzmiące w swej treści i ogólnikowe, co w istocie nie pozwalało na poczynienie wiążących ustaleń w zakresie faktycznego wykonywania przez skarżącą stałej pracy w charakterze domownika. Z kolei zeznania złożone do protokołów przesłuchania świadków odpowiednio w dniu 21 kwietnia 2023 r. i w dniu 9 maja 2023 r. wskazują, że świadkowie zamiennie traktują pojęcia "praca" w gospodarstwie rolnym i "pomoc" w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Z zeznań tych wynika, że faktycznie w gospodarstwie rolnym pracowała K. S., natomiast jej mąż, dorosły brat skarżącej i ona sama jedynie pomagali w określonym zakresie w tymże gospodarstwie. Pomoc ta dotyczyła w szczególności wykonywania prac polowych w okresie ich intensyfikacji (żniwa, jesienny zbiór warzyw) oraz czynności związanych z hodowlą zwierząt. Świadkowie błędnie zatem utożsamiają obserwowaną przez nich pomoc skarżącej w wykonywaniu obowiązków domowych zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika, ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym.
Co istotne, na świadczenie pomocy w gospodarstwie rolnym wskazywała również sama skarżąca w oświadczeniu z dnia 30 grudnia 2021 r. złożonym wraz z raportem z dnia 28 listopada 2022 r. (k. 6 akt admin.). Podnosiła m.in.: "(...) pomagałam w hodowli zwierząt, np. karmienie, codzienny obrządek, pomagałam w uprawie roślin (zbóż, ziemniaków, buraków), wykonywałam prawce żniwne, zbiór buraków, ziemniaków i inne prace agrotechniczne.". I choć Skarżąca wskazywała, że prace te wykonywała w charakterze domownika, to jednak wobec spoczywającego na niej wówczas obowiązku szkolnego nie sposób uznać, że pracowała w gospodarstwie rolnym matki i praca ta miała charakter stały w rozumieniu art. 6 pkt. 2 lit. c ww. ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r.
Niezależnie od powyższego zauważyć zdaniem Sądu należy, że świadkowie wskazywali szerokie spektrum czynności wykonywanych przez skarżącą podając, że zajmowała się np. wywożeniem obornika, karmieniem zwierząt, pracami żniwnymi i polowymi. Nie sposób przy tym przyjąć, na co zresztą trafnie zwracał uwagę organ, że skarżąca - mająca we wnioskowanym okresie zaledwie 16-19 lat - pracowała stale w gospodarstwie rolnym wykonując w istotnym zakresie ww. ciężkie prace, zaś jej starszy o 2 lata brat jedynie pomagał w tym okresie i pomoc ta ograniczała się do zbierania kamieni z pól i sprzątaniu przy domu.
Nie sposób też przyjąć, że czynności wykonywane przez skarżącą miały charakter stałej pracy w sytuacji, gdy w czasie objętym wnioskiem pobierała ona naukę w szkole ponadpodstawowej odległej od miejsca zamieszkania o 18 km. Biorąc pod uwagę czas przeznaczany na naukę w szkole, czas niezbędny do przygotowania się do zajęć w szkole, dojazd do szkoły oraz powrót do domu, czas na zaspokajanie potrzeb w zakresie spożywania posiłków, wypoczynku i snu, organ prawidłowo przyjął, iż mało prawdopodobna jest możliwość godzenia stałej pracy w gospodarstwie z realizacją obowiązków szkolnych. W tej sytuacji jako niezgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego należy ocenić zeznania świadka M. S., według których skarżąca codziennie - w godzinach popołudniowych i wieczornych - wykonywała prace w gospodarstwie rolnym, zaś "wieczorami uczyła się", a "nocami czytała dużo książek".
Prawidłowe jest zatem stanowisko organów Policji, że skarżącej należało odmówić ustalenia prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za wnioskowany okres pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, albowiem przesłanki określone w art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. nie zostały przez nią spełnione.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła skarżąca, wnosząc o:
1) uchylenie zaskarżonego wyroku, rozkazu personalnego Komendanta Głównego Policji oraz poprzedzającego go rozkazu personalnego Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji z dnia 3 października 2023 r.
2) zasądzenie od Komendanta Głównego Policji na rzecz skarżącej kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych, w tym również kosztów zastępstwa udzielonego przez adwokata.
Ponadto stosownie do art. 182 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2025 r., poz. 769 ze zm., dalej p.p.s.a.) skarżąca zrzekła się rozprawy i wniosła o rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
1) naruszenie przepisów postępowania, a to art. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji, pomimo nieustalenia przez organy administracji istotnych dla sprawy okoliczności, to jest faktu, że skarżąca stale wykonywała pracę w gospodarstwie rolnym, co miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku;
2) naruszenie prawa materialnego, a to art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 roku o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310 ze zm.) w zw. z § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 roku w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2015 r. poz. 1236 ze zm.) oraz w zw. z art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 roku o ubezpieczeniu społecznym rolników (tj. z 16 listopada 2022 r. Dz. U. 2023 r. poz. 208 ze zm.) poprzez ich niezastosowanie w ustalonym stanie faktycznym, co miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną KGP wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej oraz zasądzenie od skarżącego kasacyjnie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. KGP wskazał również, że nie żąda przeprowadzenia rozprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Z urzędu bada tylko, czy w sprawie nie zachodzą przesłanki nieważności postępowania, enumeratywnie wymienione w § 2 powołanego artykułu. W niniejszej sprawie nie można dopatrzeć się żadnej z wad, która świadczyłaby o nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Dlatego skarga kasacyjna podlegała rozpatrzeniu w granicach wyznaczonych sformułowanymi w niej podstawami kasacyjnymi i ich uzasadnieniem.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Naczelny Sąd Administracyjny zaznaczyć musi na wstępie, iż treść skargi kasacyjnej wskazuje, albo na zapoznanie się z treścią uzasadnienia sądu pierwszej instancji bez zrozumienia, albo na niezapoznaniu się z tym uzasadnieniem. Autor skargi kasacyjnej oparł bowiem zarzuty skargi kasacyjnej na zarzutach podniesionych już w skardze, do których odniósł się sąd pierwszej instancji w swoim pisemnym uzasadnieniu. Bez względu jednak na przyczynę, skarga kasacyjna w żadnych fragmencie nie znajduje podstaw do akceptacji.
Skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 p.p.s.a.).
Granice skargi kasacyjnej wyznaczają wskazane w niej podstawy.
Konstrukcja art. 174 p.p.s.a. umożliwia zaskarżenie wszelkich naruszeń prawa, jakich mógł się dopuścić Sąd pierwszej instancji przy wydawaniu rozstrzygnięcia, granice skargi kasacyjnej wyznaczane są przez stronę skarżącą. Powinny one zawsze zostać wyznaczone w sposób precyzyjny. Obowiązkiem strony składającej środek odwoławczy jest takie zredagowanie podstaw kasacyjnych i zarzutów skargi, a także ich uzasadnienia, aby nie budziły one wątpliwości interpretacyjnych (por. wyrok NSA z dnia 19 lutego 2009 r., II FSK 1688/07). Naczelny Sąd Administracyjny nie może bowiem domniemywać granic skargi kasacyjnej. Sąd ten jest władny badać naruszenie jedynie tych przepisów (norm), które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Nie jest dopuszczalna wykładnia zakresu zaskarżenia i jego kierunków oraz konkretyzowanie, uściślanie zarzutów skargi kasacyjnej czy też poprawianie jej niedokładności (por. wyrok NSA z dnia 13 listopada 2014 r., I OSK 1420/14). Podkreślić należy, że prawidłowe dopełnienie obowiązków fachowego pełnomocnika związanych ze sporządzaniem skargi kasacyjnej polega na wskazaniu na jedno z naruszeń prawa wskazane w przepisach art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. Są nimi błąd wykładni lub błąd niewłaściwego zastosowania prawa.
Naczelny Sąd Administracyjny tylko wtedy może uczynić zadość swojemu obowiązkowi rozpoznania skargi kasacyjnej, gdy wnoszący skargę kasacyjną poprawnie określi, jakie przepisy jego zdaniem naruszył wojewódzki sąd administracyjny i na czym owo naruszenie polegało (por. podobnie wyrok NSA: z dnia 7 stycznia 2010 r., II FSK 1289/08, wyrok NSA z dnia 22 września 2010 r., II FSK 764/09, wyrok NSA z dnia 16 lipca 2013 r., sygn. akt II FSK 2208/11). Dopełnieniu tych obowiązków powinno towarzyszyć odpowiednie uzasadnienie zarzutów. Uzasadniając zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, iż sąd stosując przepis popełnił błąd w subsumcji, czyli że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej, zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej wykazać musi ponadto w uzasadnieniu, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia, bądź jak powinien być stosowany konkretny przepis prawa ze względu na stan faktyczny sprawy, a w przypadku zarzutu niezastosowania przepisu - dlaczego powinien być zastosowany. Uzasadniając zaś naruszenie przepisów postępowania wykazać należy, że uchybienie im mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W rozpoznawanej sprawie żaden z zarzutów nie spełnia podstawowych wymogów formalnych omówionych powyżej, choć różnych w przypadku każdego z nich. Nie jest również możliwe pełne (w odniesieniu do zarzutu pierwszego) lub w ogóle (w odniesieniu do zarzutu drugiego) zrekonstruowanie braków poszczególnych zarzutów na podstawie uzasadnienia skargi kasacyjnej. Ma ono zresztą charakter dość abstrakcyjny. W sensie ilościowym treść uzasadnienia wypełniona jest odwołaniem do treści obowiązujących przepisów znajdujących zastosowanie w sprawie skarżącej bądź zwykłym zacytowaniem znaczących fragmentów uzasadnień sądów administracyjnych w podobnych sprawach. Brakuje w nim natomiast wyraźnego odniesienia się do sprawy skarżącej i przedstawienia istoty naruszeń przepisów powołanych w treści zarzutów w jej sprawie.
Odnosząc się szczegółowo do wywiedzionych zarzutów podnieść należy co następuje. Zarzut pierwszy jest nieuzasadniony. Nie wskazuje on w jaki sposób miało dojść do naruszenia wskazanych w jego treści przepisów prawa, tj. wskazania, czy sądowi autor skargi kasacyjnej zarzuca błąd wykładni czy niewłaściwe zastosowanie prawa. Bez względu jednak na formę ich naruszenia możliwe jest odniesienie się do podniesionego zarzutu w pozostałym zakresie, gdyż skarżąca stawia organowi zarzut nieustalenia istotnych okoliczności prawy. Ogranicza to znacząco skuteczność zarzutu, choć daje szansę na merytoryczne ustosunkowanie się do niego w pewnym zakresie.
Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje, że obowiązywanie w postępowaniu administracyjnym zasady oficjalności – w świetle której to na organie administracji prowadzącym postępowanie spoczywa, co do zasady, obowiązek wszechstronnego oraz rzetelnego ustalenia stanu faktycznego sprawy – nie oznacza, że organ ma obowiązek poszukiwania dowodów mających wykazać zaistnienie okoliczności, których wykazanie leży w interesie strony, w sytuacji pasywnej postawy strony w tym zakresie w przypadku, gdy przeprowadzone dowody nie potwierdzają jej twierdzeń. Nałożenie na organy prowadzące postępowanie administracyjne obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego nie zwalnia bowiem strony postępowania od współudziału w realizacji tego obowiązku. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy nieudowodnienie określonej czynności faktycznej może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla strony. Z treści przepisów nakładających wspomniane wyżej obowiązki, a to przepisów art. 7 i 77 § 1 k.p.a., nie daje się w szczególności wyprowadzić konkluzji, iż organy administracji zobowiązane są do poszukiwania środków dowodowych służących poparciu twierdzeń strony w sytuacji, gdy ta ostatnia, mimo wskazania przez organ pierwszej instancji rozbieżności a wręcz niewiarygodności przeprowadzonych dowodów, środków takich nie przedstawia. Nie można bowiem w takim przypadku założyć, że przy bierności strony, cały ciężar dowodzenia faktów mających przemawiać przeciwko ustaleniom poczynionym przez organy administracji spoczywa na tych organach (por. wyroki NSA: z 20.05.1998 r., I SA/Ka 1605/96, z 10.10.2007 r., II GSK 172/07, z 21.12.2007 r., II OSK 1783/06, z 07.12.2010 r., II OSK 1677/10, z 28.06.2011 r., II GSK 631/10, z 27.07.2011 r., II OSK 1560/10, z 09.09.2011 r., II OSK 1700/10, z 08.11.2013 r., II OSK 1291/12, z 08.12.2015 r., II OSK 910/14, wyrok NSA z 11.4.2017 r., II OSK 2045/15). W rozpoznawanej sprawie strona z decyzji organu pierwszej instancji mogła ustalić wątpliwości, które zrodziły się po stronie organu w związku z treścią zeznań świadków T. K. i M. S. Jej powinnością było odniesienie się do nich przez wskazanie twierdzeń wskazujących na ich błędność, a przede wszystkim zawnioskowanie innych środków dowodowych, które mogłyby rozwiać wątpliwości organu. Ustalenie okoliczności faktycznych potwierdzających stałą pracę dziecka w gospodarstwie rolnym rodzica i jej odróżnienie od zwyczajowej pomocy dziecka w gospodarstwie rolnym rodzica nie jest łatwe i wymaga dowodów, które jednoznacznie na te fakty wskazują. Dotyczy to w szczególności takiej sytuacji jaka ma miejsce w rozpoznawanej sprawie, tj. kształcenia się skarżącej w szkole średniej, co wiązało się z przeznaczaniem na realizację obowiązku szkolnego zdecydowanej większości czasu każdego dnia. Gospodarstwo prowadzone przez mamę skarżącej nie było duże, zaś liczba osób dorosłych i dzieci zamieszkujących je była duża. To zaś znacząco wpływało na możliwość kwalifikacji pracy skarżącej jako "stałej". Sąd pierwszej instancji trafnie zwrócił uwagę na sposób interpretacji ustawowego pojęcia "stałej pracy w gospodarstwie" i brak argumentów natury faktycznej w rozpoznawanej sprawie do ustalenia tej okoliczności. Autor skargi kasacyjnej nie podjął dyskursu prawnego w tym zakresie ze stanowiskiem sądu administracyjnego. Mimo formalnego podniesienia zarzutu naruszenia art. 80 k.p.a. w uzasadnieniu brak jest zupełnie odniesienia się do ewentualnych naruszeń tej normy prawnej, tj. pogwałcenia reguł swobodnej oceny dowodów.
Z tych względów zarzuty naruszenia przepisów art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80. K.p.a., art. 145 § 1 pkt 1 c p.p.s.a. nie mogły zostać uznane za uzasadnione.
Zarzut drugi jest nieuzasadniony. Z przepisów art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. wynikają dwa rodzaje błędów, które można podnosić w skardze kasacyjnej. Są nimi błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowania przepisów prawa. Zgodnie z prezentowanym w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego poglądem nie jest dopuszczalne w świetle brzmienia art. 174 p.p.s.a. formułowanie zarzutu skargi kasacyjnej jako naruszenie przepisu prawa "poprzez jego niezastosowanie" czy "pominięcie" (por. wyrok NSA z 1 czerwca 2004 r., OSK 284/04, niepubl., wyrok NSA z dnia 3 grudnia 2008 r., I OSK 1807/07, wyrok NSA z dnia 14 maja 2007 r., I OSK 1247/06, wyrok NSA z dnia 28 marca 2007 r., I OSK 31/07, postanowienie NSA z dnia 2 marca 2012 r., I OSK 294/12, wyrok NSA z dnia 25 kwietnia 2012 r., II OSK 329/12, wyrok NSA z dnia 6 grudnia 2013 r., I OSK 2255/12, wyrok NSA z dnia 8 września 2017 r., I OSK 3080/15). Zarzut taki mógłby okazać się skuteczny jedynie wówczas, gdyby autor skargi kasacyjnej zarzucając niezastosowanie określonego przepisu jednocześnie wskazał przepis, który w jego przekonaniu został wadliwie zastosowany zamiast przepisu przez niego wskazywanego - wraz z podaniem uzasadnienia tego stanowiska. Wymogu tego skarga kasacyjna nie spełnia. Czyni to zarzut nr 2. pozbawiony podstaw.
Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI