III OSK 1527/25
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuNaczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Okręgowej Rady Adwokackiej, potwierdzając, że żądane informacje dotyczące adwokata stanowią informację publiczną, a organ dopuścił się bezczynności.
Skarżący J.W. domagał się udostępnienia informacji publicznej od Okręgowej Rady Adwokackiej w Kielcach dotyczących adwokata W.Z., w tym danych o jego wykształceniu, aplikacji, postępowaniach dyscyplinarnych i pełnionych funkcjach. Organ odmówił udostępnienia informacji, twierdząc, że nie stanowią one informacji publicznej i że wnioskodawca nadużywa prawa. WSA w Kielcach zobowiązał organ do rozpatrzenia wniosku, stwierdzając bezczynność. NSA oddalił skargę kasacyjną organu, uznając, że większość żądanych danych to informacja publiczna, a zarzuty dotyczące nadużycia prawa i RODO nie były zasadne.
Sprawa dotyczyła skargi J.W. na bezczynność Okręgowej Rady Adwokackiej w Kielcach w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej. Skarżący wystąpił o szereg danych dotyczących adwokata W.Z., w tym o jego wykształceniu, aplikacji, postępowaniach dyscyplinarnych, funkcjach w samorządzie adwokackim oraz wynagrodzeniu z tego tytułu. Okręgowa Rada Adwokacka odmówiła udostępnienia informacji, uznając je za niebędące informacją publiczną i powołując się na nadużycie prawa przez wnioskodawcę oraz naruszenie RODO. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach, wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2025 r., zobowiązał organ do rozpatrzenia wniosku, stwierdził bezczynność organu i zasądził koszty. Sąd pierwszej instancji uznał, że większość żądanych informacji, z wyjątkiem oceny z ukończenia studiów, stanowi informację publiczną. NSA, rozpoznając skargę kasacyjną organu, oddalił ją. Sąd kasacyjny podkreślił, że dostęp do informacji publicznej jest prawem podmiotowym, którego organ nie może uzależniać od wykazania interesu publicznego przez wnioskodawcę. Stwierdził również, że zarzuty dotyczące nadużycia prawa i naruszenia RODO nie były zasadne w kontekście sprawy o bezczynność. NSA wskazał, że nawet jeśli organ słusznie uznałby nadużycie prawa, to w przypadku braku wydania decyzji odmawiającej udostępnienia informacji, nadal pozostaje w bezczynności.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, większość żądanych informacji, z wyjątkiem oceny z ukończenia studiów, stanowi informację publiczną.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że informacje dotyczące wykonywania zawodu adwokata, w tym spełnienia warunków wpisu na listę, odpowiedzialności dyscyplinarnej, możliwości kontaktu, działalności w samorządzie oraz wynagrodzenia z tego tytułu, są informacją publiczną. Pełnienie funkcji w samorządzie zawodowym, nawet jeśli wiąże się z wynagrodzeniem z majątku samorządu, stanowi realizację zadań publicznych.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
odrzucono_skargę
Przepisy (10)
Główne
u.d.i.p. art. 6 § 1 pkt 2 lit. a, b i d, art. 6 ust. 2
Ustawa o dostępie do informacji publicznej
Informacje dotyczące spełnienia warunków wpisu na listę adwokatów, odpowiedzialności dyscyplinarnej, możliwości kontaktu, działalności w samorządzie adwokackim oraz wynagrodzenia z tego tytułu stanowią informację publiczną.
u.d.i.p. art. 6 § 1 pkt 5 lit. d
Ustawa o dostępie do informacji publicznej
Wynagrodzenie adwokata z tytułu funkcji pełnionych w samorządzie stanowi informację publiczną jako wiedza o majątku publicznym samorządu zawodowego.
Prawo o adwokaturze art. 58
Prawo o adwokaturze
Pełnienie funkcji członka organu samorządu zawodowego stanowi realizację ustawowego zadania.
Konstytucja RP art. 17 § 1
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Samorząd zawodowy wykonuje zadania publiczne.
Konstytucja RP art. 61 § 1
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Dostęp do informacji publicznej jest publicznym prawem podmiotowym jednostki.
Pomocnicze
u.d.i.p. art. 1 § 1
Ustawa o dostępie do informacji publicznej
Wiedza o działalności samorządu zawodowego jest informacją publiczną.
p.p.s.a. art. 134 § 1
Kodeks postępowania sądowoadministracyjnego
p.p.s.a. art. 174 § 1 i 2
Kodeks postępowania sądowoadministracyjnego
p.p.s.a. art. 183 § 1
Kodeks postępowania sądowoadministracyjnego
p.p.s.a. art. 184
Kodeks postępowania sądowoadministracyjnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Większość żądanych przez skarżącego danych stanowi informację publiczną. Organ dopuścił się bezczynności, nie wydając decyzji w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej. Zarzuty organu dotyczące nadużycia prawa i naruszenia RODO nie były zasadne w kontekście sprawy o bezczynność.
Odrzucone argumenty
Żądane informacje nie stanowią informacji publicznej. Wnioskodawca nadużył prawa do informacji publicznej. Udostępnienie informacji naruszałoby przepisy RODO.
Godne uwagi sformułowania
Dostęp do informacji publicznej jest publicznym prawem podmiotowym jednostki. Organ nie może uzależniać jego zrealizowania od wykazania przez jednostkę, iż zaspokojenie jej oczekiwań służyć będzie interesowi publicznemu. Nadużycie prawa do informacji publicznej nie neguje samego prawa, a jedynie tamuje drogę do jego uzyskania. W przypadku stwierdzenia nadużycia prawa, organ pozostaje w bezczynności, jeśli nie wydał decyzji odmawiającej udostępnienia informacji.
Skład orzekający
Rafał Stasikowski
przewodniczący sprawozdawca
Artur Kuś
sędzia
Hanna Knysiak-Sudyka
sędzia del. WSA
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia informacji publicznej w kontekście danych adwokatów, zasady dostępu do informacji publicznej jako prawa podmiotowego, a także kwestia nadużycia prawa do informacji publicznej i bezczynności organu."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji żądania informacji o adwokacie i może być stosowane w podobnych sprawach dotyczących dostępu do informacji publicznej od samorządów zawodowych.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy ważnego prawa obywatelskiego – dostępu do informacji publicznej – w kontekście danych zawodów zaufania publicznego, jakim są adwokaci. Pokazuje, jak sądy interpretują granice tego prawa i reagują na potencjalne nadużycia.
“Czy dane adwokata to informacja publiczna? NSA rozstrzyga spór o dostęp do informacji.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyIII OSK 1527/25 - Wyrok NSA Data orzeczenia 2026-01-14 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2025-08-06 Sąd Naczelny Sąd Administracyjny Sędziowie Artur Kuś Hanna Knysiak - Sudyka Rafał Stasikowski /przewodniczący sprawozdawca/ Symbol z opisem 6480 658 Sygn. powiązane II SAB/Ke 25/25 - Wyrok WSA w Kielcach z 2025-04-29 Skarżony organ Rada Adwokacka Treść wyniku Oddalono skargę kasacyjną Sentencja Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Rafał Stasikowski (spr.) Sędziowie: sędzia NSA Artur Kuś sędzia del. WSA Hanna Knysiak-Sudyka po rozpoznaniu w dniu 14 stycznia 2026 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Okręgowej Rady Adwokackiej w Kielcach od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 29 kwietnia 2025 r. sygn. akt II SAB/Ke 25/25 w sprawie ze skargi J. W. na bezczynność Okręgowej Rady Adwokackiej w Kielcach w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną. Uzasadnienie Wyrokiem z 29 kwietnia 2025 r. sygn. akt: II SAB/Ke 25/25 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach po rozpoznaniu skargi J.W. (dalej także "skarżący") na bezczynność Okręgowej Rady Adwokackiej w Kielcach (dalej także "organ") w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, zobowiązał organ do rozpatrzenia pkt 1, 2 oraz 4-15 wniosku skarżącego z 18 grudnia 2024 r. o udostępnienie informacji publicznej, w terminie 14 dni od daty zwrotu organowi akt sprawy wraz z odpisem prawomocnego wyroku, stwierdził, że organ dopuścił się bezczynności, która nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, oddalił skargę w pozostałej części, a także zasądził od organu na rzecz skarżącego kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wyrok ten zapadł w następującym stanie faktycznym sprawy. Wnioskiem z 18 grudnia 2024 r. skarżący wystąpił do Okręgowej Rady Adwokackiej w Kielcach (ORA) o udostępnienie informacji publicznej przez udzielenie informacji na temat adwokata W.Z. w następującym zakresie: 1. W którym roku Adwokat ukończył wyższe studia prawnicze? 2. Na jakiej uczelni Adwokat odbywał ww. studia? 3. Z jaką oceną Adwokat ukończył ww. studia? 4. W jakich latach Adwokat odbywał aplikację adwokacką? 5. Kiedy Adwokat złożył egzamin adwokacki? 6. Z jakim wynikiem Adwokat złożył egzamin adwokacki? 7. Czy wobec Adwokata począwszy od 1 grudnia 1993 r. do 18 grudnia 2024 r. toczyły się lub toczą obecnie postępowania dyscyplinarne? 8. Czy wobec Adwokata począwszy od 1 grudnia 1993 r. do 18 grudnia 2024 r. orzeczono kary dyscyplinarne? 9. W przypadku udzielenia odpowiedzi pozytywnej na pytania 7 i 8 o nadesłanie orzeczeń kończących postępowanie dyscyplinarne. 10. Czy począwszy od 1 grudnia 1993 r. do 18 grudnia 2024 r. wobec Adwokata stosowano upomnienie dziekańskie? 11. W przypadku odpowiedzi pozytywnej na pytanie 10 o wskazanie ile razy stosowano upomnienie dziekańskie wobec Adwokata, kiedy je stosowano oraz za jaki czyn/czyny je stosowano. 12. Czy Adwokat posiada adres poczty elektronicznej oraz numer telefonu do kontaktu z Klientami/potencjalnymi Klientami? 13. W przypadku odpowiedzi pozytywnej na pytanie numer 12 o podanie adresu poczty elektronicznej oraz numeru telefonu, których używa Adwokat do kontaktu z Klientami/potencjalnymi Klientami. 14. Czy, kiedy i ewentualnie jakie funkcje pełnił Adwokat od 1 grudnia 1993 r. do 18 grudnia 2024 r. w samorządzie tutejszej Rady, 15. W przypadku odpowiedzi pozytywnej na pytanie numer 14 o wskazanie czy z racji pełnionych funkcji Adwokat pobierał jakiekolwiek wynagrodzenie oraz ile ono wynosiło z rozbiciem na poszczególne okresy rozliczeniowe. W odpowiedzi ww. wniosek, pismem z 2 stycznia 2025 r. koordynator ds. dostępu do informacji publicznej i ochrony danych osobowych, powołany uchwałą Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej z 1 kwietnia 2021 r. nr 3/2021, odmówił udostępnienia wnioskowanych informacji stwierdzając że nie stanowią one informacji publicznej i jednocześnie wskazując, że rodzina W. nęka różne Izby Adwokackie tymi samymi pytaniami, dotyczącymi losowo wybranych adwokatów, o czym świadczyć miały te same zapytania z tej samej daty wystosowane do Wielkopolskiej Izby Adwokackiej i Świętokrzyskiej Izby Adwokackiej, czego celem jest tworzenie baz danych adwokatów zawierających dane osobowe tychże osób. Udzielenie zaś odpowiedzi na złożony wniosek stanowiłoby naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych zwłaszcza, że adwokat o którego dane zawnioskowane nie wyraził zgody na ich udostępnienie. W tej materii powołano się na wyrok NSA z 11 maja 2017 r., sygn. akt I OSK 2777/16 oraz orzecznictwo i stanowisko doktryny zgodnie z którym informacje publiczne tracą walor takiej informacji, gdy prima facie nie są pozyskiwane w celu ochrony interesu publicznego, a jedynie w interesie prywatnym, który to argument zdaniem organu podzielił WSA w Kielcach w wyroku z 13 września 2023 r., sygn. akt II SAB/Ke 76/23. W piśmie tym zwrócono również uwagę na kwestię nadużycia prawa związanego z licznie składanymi przez wnioskodawcę analogicznymi wnioskami o dostęp do informacji publicznej, do różnych Okręgowych Rad Adwokackich oraz kwestię uzyskania osobistej korzyści majątkowej. Skarżący pismem z 10 lutego 2025 r. ponaglił ORA do udostępnienia żądanej informacji z uwagi na bezczynność/przewlekłość, żądając jej bezzwłocznego udostępnienia. Koordynator działający w imieniu organu udzielając odpowiedzi w piśmie z 18 lutego 2025 r. podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko w sprawie. Pismem z 17 lutego 2025 r. skarżący złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skargę na "bezczynność i przewlekłość Okręgowej Rady Adwokackiej w Kielcach w przedmiocie rozpoznania wniosku o udostępnienie informacji publicznej z 30.10.2024 r.". Wskazanym na wstępie wyrokiem Sąd pierwszej instancji w części uwzględnił złożoną skargę, podzielając poglądy zawarte w uzasadnieniach tegoż sądu wyrażone w wyrokach z 13 września 2023 r., sygn. akt II SAB/Ke 76/23 oraz z 22 lutego 2024 r., sygn. akt II SAB/Ke 122/23 przyjmując za własne przedstawione tam rozważania. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że żądana przez skarżącego informacja – jako wiedza o wykonywaniu zawodu adwokata – w tym co do spełnienia warunków umożliwiających wpis na listę adwokatów (pkt 1, 2, 4, 5 i 6 wniosku), ewentualnej odpowiedzialności dyscyplinarnej (pkt 7, 8, 9, 10, 11 wniosku), możliwości kontaktu z adwokatem (pkt 12, 13 wniosku) oraz działalności w samorządzie adwokackim (pkt 14 wniosku), stanowi informację publiczną, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. a, b i d oraz art. 6 ust. 2 u.d.i.p. Odnosząc się do pkt 15 wniosku, tj. wynagrodzenia adwokata z tytułu funkcji pełnionych w samorządzie ORA w Kielcach Sąd pierwszej instancji wskazał, że pełnienie funkcji członka tego organu nie jest objęte sferą niepubliczną (prywatną), lecz stanowi realizację ustawowego zadania tego samorządu zawodowego, wynikającego z art. 58 ustawy Prawo o adwokaturze w związku z art. 17 ust. 1 Konstytucji RP. Samorząd zawodowy wykonuje w tym zakresie zadania publiczne, także poprzez wyodrębnione organy wewnętrzne. Członkowie organów samorządu, o ile otrzymują wynagrodzenie za pełnienie obowiązków, to jest ono wypłacane z majątku samorządu zawodowego. Zatem żądana informacja w pkt. 15. wniosku jest informacją publiczną w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 5 lit. d u.d.i.p. jako wiedza o majątku publicznym samorządu zawodowego. Informacja ta bowiem wiąże się bezpośrednio z funkcjonowaniem i trybem działania tego samorządu. Wiedza o jego działalności jest niewątpliwie informacją publiczną w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p. (por. wyrok WSA w Warszawie z 17 października 2019 r., sygn. akt II SAB/Wa 213/19 i przywołane tam orzecznictwo). Sąd pierwszej instancji uznał, że waloru informacji publicznej nie ma natomiast pytanie o ocenę z jaką adwokat ukończył studia (pkt 3 wniosku). Warunkiem wpisu adwokata na listę jest ukończenie wyższych studiów prawniczych. Uzyskana ocena z ukończenia studiów pozostaje bez wpływu na spełnienie warunków z art. 65 ustawy Prawo o adwokaturze. Jako niezwiązana z wykonywaniem zawodu adwokata nie stanowi więc informacji publicznej i nie podlega udostępnieniu w trybie u.d.i.p. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że skoro złożony przez skarżącego wniosek w zakresie pytań nr 1,2, 4-6 oraz 7-15 dotyczył informacji publicznej to odpowiedź właściwego organu winna zostać udzielona na zasadach i w trybie określonym przepisami u.d.i.p. W tym kontekście organ pozostawał w bezczynności, albowiem nie zareagował na złożony wniosek w sposób zgodny z prawem, tj. nie podjął czynności przewidzianych w art. 13, art. 14, art. 15 ust. 2 lub art. 16 u.d.i.p. zaznaczając, iż odpowiedź na wniosek udzielona została przez koordynatora niebędącego organem samorządu zawodowego (co już powoduje przyjęcie, że wniosku nie rozpatrzył organ właściwy i obowiązany do udostępnienia informacji, do którego zwrócił się skarżący). Sąd meriti nie dopatrzył się w działaniu skarżącego nadużycia prawa do uzyskania informacji publicznej. Nie przesądza o tym sam fakt żądania informacji o konkretnym adwokacie. Nie przedstawiono także dokumentacji świadczącej, że składając wniosek skarżący kierował się wyłącznie pobudkami osobistymi, działając w celu szykanowania organów samorządu adwokackiego, bądź w celu tworzenia, z naruszeniem regulacji RODO, bazy danych o adwokatach. Podobnie oceniona została kwestia składania przez skarżącego i członków jego rodziny od dłuższego czasu wniosków dostępowych, usiłując zdaniem organu uzyskać tym sposobem korzyść majątkową, a tym samym nie działając w interesie publicznym, a wyłącznie prywatnym. Jako zbędną zatem Sąd uznał możliwość dopuszczenia dowodów z analizy systemów informatycznych sądów administracyjnych, co miałoby potwierdzić chęć uzyskania korzyści majątkowej przez wnioskodawcę, bowiem jak wynika z przeanalizowanych przez Sąd analogicznych spraw, w żadnej z nich nie zasądzono sumy pieniężnej na rzecz skarżącego, a pomimo tego nie została wywiedziona skarga kasacyjna od tych orzeczeń. W sprawie zabrakło wykazania, że uzyskanie przez wnioskodawcę żądanych danych sprzeciwia się osiągnięciu zamierzonego przez ustawodawcę celu, co umożliwiałoby potraktowanie wnioskowanych informacji jako nie podlegających udostępnieniu. Z tych wszystkich względów Sąd pierwszej instancji uznał, że organ pozostawał w bezczynności, a bezczynność ta nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa. Wyrok ten stał się przedmiotem skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego, w której organ, zaskarżając go w części, tj. co do pkt I w całości, pkt II co do sformułowania: "[...] stwierdza, że organ dopuścił się bezczynności [...]" i pkt IV w całości, zarzucił następujące naruszenia: 1. przepisu postępowania, któremu uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), a to art. 134 § 1 p.p.s.a. przez nierozpoznanie sprawy w granicach sprawy, w ten sposób, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach nie rozważył: - czy tworzenie przez rodzinę J., M. i J. W. pod pozorem uzyskiwania dostępu do informacji publicznej bazy danych osobowych adwokatów z całej Polski jest zgodne z prawem, rzetelne i przejrzyste dla osoby, której dane dotyczą, a dane są zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach, adekwatne stosowane oraz ograniczone do tego co niezbędne do realizacji prawa dostępu do informacji publicznej, - czy żądanie przez skarżącego informacji osobistych o jednym adwokacie, jest rzeczywiście żądaniem w interesie publicznym w sytuacji, gdy organ udowodnił, że jest to zorganizowana akcja rodziny W., polegająca na zorganizowanym nękaniu organów izb adwokackich, a w każdej sprawie skarżący domagają się korzyści majątkowej - przyznania im od organu sumy pieniężnej. 2. W konsekwencji naruszenie: - art. 5 ust. 1 lit a, b i c Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych)(dalej także: "RODO") przez jego niezastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) w ten sposób, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zaskarżonym wyrokiem uprawnił "M. W. do przetwarzania danych osobowych adwokata T.A.", mimo że powołany przepis przetwarzania takiego zabrania; - art. 1 i art. 2 u.d.i.p. przez błędną ich wykładnię (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) przez przyjęcie, że wniosek skarżącego stanowi realizację prawa dostępu do informacji publicznej, mimo że działanie skarżącego należało ocenić jako działanie nie w interesie publicznym, a skoro żądana informacja nie była uzyskiwana w interesie publicznym - nie stanowi ona informacji publicznej, a nadto stanowi nadużycie prawa w zakresie dostępu do informacji publicznej (na co wskazywała metodologia działania skarżącego ukierunkowana nie na uzyskanie informacji w celach istotnych dla ogółu społeczeństwa, lecz w celu nękania organu i uzyskania w ten sposób korzyści majątkowej), co powinno prowadzić do konstatacji, że działanie organu nie stanowiło bezczynności. Z uwagi na powyższe naruszenia organ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i ponowne rozpoznanie sprawy przez sąd pierwszej instancji, a w przypadku gdy WSA w Kielcach nie rozpozna skargi kasacyjnej w trybie art. 179a p.p.s.a., o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. Ponadto złożono oświadczenie o zrzeczeniu się rozprawy. Odpowiadając na skargę kasacyjną skarżący wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od organu na jego rzecz kosztów postępowania, według norm przepisanych. Ponadto zrzeczono się przeprowadzenia rozprawy. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak, to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych w skardze kasacyjnej. Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie. W pierwszym rzędzie zauważyć należy, iż jej konstrukcja jest daleka od paradygmatu wynikającego z przepisów 174-176 p.p.s.a. Z przepisów art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. wynikają sposoby naruszenia prawa, które mogą być podniesione w ramach zarzutów kasacyjnych. Są nimi błędna wykładani lub niewłaściwe zastosowanie prawa. Do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie nie tylko konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w jego ocenie naruszył Sąd pierwszej instancji, lecz także precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja, w odniesieniu do prawa materialnego, bądź wskazanie tych samych naruszeń prawa procesowego połączone z wykazaniem istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd pierwszej instancji. W rozpoznawanej sprawie w przypadku zarzutu naruszenia prawa procesowego autor skargi kasacyjnej uchybił obowiązkowi jednoznacznego określenia sposobu naruszenia prawa procesowego. Dopiero interpretacja zarzutu i uzasadnienia skargi kasacyjnej pozwala ustalić sposób naruszenia przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a. Z kolei w przypadku pierwszego zarzutu naruszenia prawa materialnego zarzucono Sądowi pierwszej instancji błędną wykładnię przepisów art. 1 ust.1 u.d.i.p. i art. 2 ust. 1 u.d.i.p., lecz nie wskazano na czym miałaby ona polegać i dokładnie jaka miałaby być prawidłowa wykładnia. Uchybienia te nie uniemożliwiają jednak merytorycznego rozpoznania poszczególnych zarzutów skargi kasacyjnej, a jedynie ograniczają jego zakres do zagadnień, które można ustalić w sposób jednoznaczny na podstawie skargi kasacyjnej. Zarzut naruszenia prawa procesowego jest nieuzasadniony. Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przepis ten określa zatem granice rozpoznania skargi przez sąd administracyjny pierwszej instancji, zaś granice danej sprawy wyznacza jej przedmiot wynikający z treści zaskarżonego działania lub bezczynności organu administracji publicznej. Oznacza to, że o naruszeniu normy wynikającej z powyższego przepisu można byłoby mówić, gdyby sąd wykroczył poza granice sprawy, w której została wniesiona skarga, albo – mimo wynikającego z tego przepisu obowiązku – nie wyszedł poza zarzuty i wnioski skargi, np. nie zauważając naruszeń prawa, które nie były powołane przez skarżącego, a które Sąd pierwszej instancji zobowiązany był uwzględnić z urzędu. W ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie można kwestionować dokonanej przez Sąd oceny ustalonego stanu faktycznego z punktu widzenia jego zgodności lub niezgodności z mającym zastosowanie w sprawie stanem prawnym, czy też prawidłowości dokonanej przez Sąd oceny działań organu administracji publicznej pod kątem zachowania przepisów procedur obowiązujących ten organ (por. m. in. wyrok NSA z 25 marca 2011 r., I FSK 1862/09; wyrok NSA z 11 kwietnia 2007 r., II OSK 610/06; postanowienie NSA z 11 stycznia 2012 r., I OSK 2438/11; wyrok NSA z 15 października 2015 r., I GSK 241/14). W ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie można także kwestionować prawidłowości zajętego stanowiska prawnego i wyrażonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poglądów (por. wyrok NSA z 2 lipca 2015 r., I OSK 450/15), ani prawidłowości oceny materiału dowodowego (por. wyrok NSA z 21 października 2010 r., I GSK 264/09). Dla realizacji tych celów służą zarzuty naruszenia bardziej adekwatnych przepisów procesowych lub materialnych. W rozpoznawanym zarzucie autor skargi kasacyjnej naruszenia przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a. dopatruje się w braku rozważenia, po pierwsze, czy żądanie udostępnienia informacji osobistych o konkretnym adwokacie służy interesowi publicznemu, sugerując, iż wnioskodawca składa wiele takich żądań, licząc na bezczynność i możliwość uzyskania sumy pieniężnej, i po drugie, czy wykorzystywanie tak pozyskanych informacji do tworzenia bazy danych o adwokatach jest dopuszczalne w świetle RODO. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego analiza całości rozważań skargi kasacyjnej pozwala przyjąć, że jej autor zarzuca sądowi pierwszej instancji niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a. polegające na nieuwzględnieniu w procesach analiz rozumowych sądu dwóch wskazanych powyżej okoliczności. Rzecz jednak w tym, iż granice rozpoznawanej sprawy nie obejmują konieczności rozważania obu okoliczności. Sąd pierwszej instancji przeprowadził szeroką analizę podstaw prawnych regulujących status publicznoprawny adwokata i uznał, że wniosek dostępowy w całości, za wyjątkiem pkt 3. dotyczył informacji publicznej. Dostęp do informacji publicznej jest zgodnie z art. 61 ust. 1 Konstytucji publicznym prawem podmiotowym jednostki. Z istoty prawa podmiotowego wynika obowiązek jego realizacji przez właściwy organ władzy publicznej. Organ nie może uzależniać jego zrealizowania od wykazania przez jednostkę, iż zaspokojenie jej oczekiwań służyć będzie interesowi publicznemu. Organ nie może również odmówić realizacji prawa podmiotowego, jeśli subiektywnie dojdzie do wniosku, że obywatel nie składa wniosku w interesie publicznym. Zauważyć przy tym należy, że publiczne prawa podmiotowe zwykle służą zaspokojeniu potrzeb osobistych wnioskodawców. Czasami tylko jako pewien refleks, mogą służyć interesowi publicznemu. Istota publicznego prawa podmiotowego wiąże się tym samym z obowiązkiem zaspokojenia żądania jednostki mającego uzasadnienie prawne. Kwestia zgodności żądania z interesem publicznym została rozstrzygnięta przez ustawodawcę na etapie kreowania publicznych praw podmiotowych na korzyść tych ostatnich. Z tych względów warunkiem skorzystania z publicznego prawa podmiotowego nie jest ocena organy administracji w zakresie zgodności żądania z interesem publicznym. Kwestia formułowania wielu żądań oraz wnoszenia wielu spraw sądowoadministracyjnych celem wzbogacenia się z tytułu przyznawania sum pieniężnych nie jest zagadnieniem granic sprawy, które są związane z podstawami normatywnymi i faktycznymi sprawy. Przyznanie sumy pieniężnej jest zaś zagadnieniem z zakresu kompetencji orzeczniczej sądu pierwszej instancji, a więc zagadnieniem orzekania w oparciu o podstawy normatywne i faktyczne danej sprawy. Z kolei sposób wykorzystywania uzyskanych informacji publicznych przez jednostkę korzystającą z publicznego prawa podmiotowego, tj. tego czy służy on tworzeniu prywatnej bazy danych jest sprawą prywatną jednostki i pozostaje poza zakresem regulacji prawnej u.d.i.p. Autor skargi kasacyjnej nie sprecyzował na czym miałaby polegać niedopuszczalność tworzenia prywatnych baz danych w świetle przepisów RODO, co uniemożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu odniesienie się merytoryczne do tej części zarzutu. Z tych względów zarzut naruszenia prawa procesowego jest nieuzasadniony. Naczelny Sąd Administracyjny zauważa jednak, iż zarzut naruszenia przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a. służył zakwestionowaniu stanowiska Sądu pierwszej instancji w zakresie nadużycia prawa podmiotowego przez wnioskodawcę. Nadużycie prawa do informacji publicznej jest zagadnieniem procesowoprawnym, związanym ze sferą wolistyczno-motywacyjną wnioskodawcy, a nie zagadnieniem procesowym odnoszącym się do granic sprawy, o której mowa w art. 134 § 1 p.p.s.a. Zarzut naruszenia przepisów art. 5 ust. 1 lit. a, b i c RODO jest nieuzasadniony. Z treści art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. wynika, że sąd pierwszej instancji może naruszyć prawo przez błędną wykładnię lub przez niewłaściwe zastosowanie prawa. Brak określenia przez autora skargi kasacyjnej sposobu naruszenia prawa oznacza brak określenia zakresu kontroli przez sąd drugiej instancji, co a limine wyklucza możliwość merytorycznego rozpoznania zarzutów. Przypadek taki zachodzi w rozpoznawanej sprawie. Ani treść zarzutu, ani treść jego uzasadnienia nie pozwalają na jakiekolwiek ustalenie, nie wspominają, by było to ustalenie jednoznaczne, czy wskazane w zarzutach przepisy zostały naruszone przez błędną ich wykładnię, czy przez niewłaściwe zastosowanie oraz na czym te błędy miałyby polegać, jaka winna być prawidłowa ich wykładnia, czy prawidłowe ich zastosowanie. Ustawodawca nie dopuścił również jako formy naruszenia prawa jego niezastosowania. Jest to zupełnie logiczny zabieg ustawodawcy, gdyż nie sposób naruszyć przepis prawa, który nie jest stosowany. Naruszyć zatem można tylko przepis, który sąd stosuje. Pogląd ten jest konsekwentnie prezentowany od lat w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. Uznaje się zgodnie, że nie jest dopuszczalne w świetle brzmienia art. 174 p.p.s.a. formułowanie zarzutu skargi kasacyjnej jako naruszenie przepisu prawa "poprzez jego niezastosowanie" czy "pominięcie" (por. wyrok NSA z 1 czerwca 2004 r., OSK 284/04, niepubl., wyrok NSA z dnia 3 grudnia 2008 r., I OSK 1807/07; wyrok NSA z dnia 14 maja 2007 r., I OSK 1247/06; wyrok NSA z dnia 28 marca 2007 r., I OSK 31/07; postanowienie NSA z dnia 2 marca 2012r., I OSK 294/12; wyrok NSA z dnia 25 kwietnia 2012 r., II OSK 329/12; wyrok NSA z dnia 6 grudnia 2013 r., I OSK 2255/12; wyrok NSA z dnia 8 września 2017 r., I OSK 3080/15, www.cbosa). Z orzecznictwa tego wynika również, że zarzut taki mógłby okazać się skuteczny jedynie wówczas, gdyby autor skargi kasacyjnej zarzucając niezastosowanie określonego przepisu jednocześnie wskazał przepis, który w jego przekonaniu został wadliwie zastosowany zamiast przepisu przez niego wskazywanego - wraz z podaniem uzasadnienia tego stanowiska. Ujmując to inaczej, autor skargi kasacyjnej musiałby wskazać, że nie zastosowano określonego przepisu, gdyż to miejsce błędnie zastosowano inny przepis. Wymogu tego skarga kasacyjna nie spełnia. Przesądza to o bezzasadności podniesionego zarzutu. Zarzut drugi naruszenia prawa materialnego jest nieuzasadniony. Naczelny Sąd Administracyjny podziela ocenę prawną Sądu pierwszej instancji, iż wniosek za wyjątkiem pkt 3. dotyczył informacji publicznej. Adwokat jest zawodem zaufania publicznego, albowiem istota jego działalności sprowadza się do zapewnienia obywatelom fachowej pomocy prawnej i zastępstwa procesowego, co z kolei kwalifikuje się jako pełnienie funkcji publicznej. Następstwem tej kwalifikacji jest brak możliwości skorzystania przez adwokata z ograniczenia dostępu do informacji publicznych, które go dotyczą z powołaniem się na prywatność osoby fizycznej - art. 5 ust. 2 u.d.i.p. (vide Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 stycznia 2016 r., I OSK 2932/15 oraz w wyroku z dnia 26 kwietnia 2019 r., I OSK 1826/17. W konsekwencji statusu publicznoprawnego informacje ogólne, dotyczące wykonywania zawodu przez konkretnego adwokata odnoszące się do jego wykształcenia, tytułu naukowego, miejsca i formy prowadzonej działalności, kontaktu z adwokatem, ewentualnych postępowań dyscyplinarnych, pełnionych przez adwokata funkcji w samorządzie zawodowym, otrzymanych z tego tytułu wynagrodzeń, stanowią informację publiczną. Pozytywne stwierdzenie, iż wniosek dostępowy dotyczy informacji publicznej pozwala organowi oceniać, czy złożenie wniosku nie stanowi nadużycia prawa. W rozpoznawanej sprawie organ w odpowiedzi na wniosek dostępowy wystosował do wnioskodawcy zwykłe pismo (co wyraźnie podkreślił w jego treści, vide s. 4), w treści które wskazał, że odmawia udostępnienia informacji, bowiem nie stanowią one informacji publicznych, a w uzasadnieniu powołał się na nadużycie prawa przez wnioskodawcę. Ocena takiego postępowania wskazuje na brak zrozumienia istoty nadużycia prawa do informacji publicznej, jak i istoty braku kwalifikacji danej informacji jako publicznej. Z tej przyczyny konieczne jest odniesienie się do tych zagadnień. W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, że "nadużycie prawa dostępu do informacji publicznej polega na próbie skorzystania z tej instytucji dla osiągnięcia celu innego niż troska o dobro publiczne, jakim jest prawo do przejrzystego państwa i jego struktur, przestrzeganie prawa przez podmioty życia publicznego, jawność działania administracji i innych organów władzy publicznej" (zob. wyrok NSA z 23 listopada 2016 r. sygn. akt I OSK 1601/15). Nadużycie to wynikać może z takich okoliczności jak: seryjność i podobieństwo skarg, akcentowanie w treściach pism kwestii kosztów postępowania, model działania skarżącego i jego pełnomocnika, okoliczność czasowa między wniesieniem skargi a zaistnieniem bezczynności w sprawie. Również sposób wysłania wiadomości w sprawie może wskazywać, że wnioskodawca nie wykluczał możliwości zakwalifikowania jej jako SPAM, czego skutkami byłby obciążony organ (por. postanowienie NSA z 3 listopada 2015 r. sygn. akt I OSK 1940/15), a nawet liczył się z możliwością wykorzystania tego faktu w postępowaniu sądowym. Takie postępowanie, mające cechy nadużycia prawa do informacji, nie może być zaakceptowane i zasługiwać na ochronę prawną ze strony sądu tym bardziej, że prowadzi do zagrożenia konstytucyjnego (art. 61 ust. 1 Konstytucji RP) prawa dostępu do informacji tych osób, które chcą go realizować zgodnie z jego istotą. Wskazane nadużycie absorbuje bowiem organ – jego siły i środki, w tym osobowe – co może opóźniać realizację wniosków niestanowiących nadużycia prawa. Zasadniczo w doktrynie oraz orzecznictwie konstrukcja nadużycia prawa do informacji publicznej pojawia się w kontekście: 1. wykorzystania prawa do informacji w celu zakłócenia funkcjonowania organów administracji (co do swoistego pieniactwa z wykorzystaniem prawa do informacji); 2. wykorzystania do celów gospodarczych, zawodowych lub na potrzeby prowadzenia indywidualnych sporów prawnych; 3. wykorzystania dla szykanowania osób piastujących funkcje publiczne, do pozyskiwania informacji o tych osobach nie w celu społecznej kontroli, lecz dla prowadzenia sporów osobistych, zaspokajania prywatnych animozji (por. wyrok WSA w Krakowie z 28 stycznia 2020 r. sygn. akt II SAB/Kr 481/19 oraz wyroki NSA z 7 października 2021 r. sygn. akt III OSK 3900/21 i 5 kwietnia 2022 r. sygn. akt III OSK 4448/21). Konkludując, nadużycie prawa do informacji publicznej nie neguje samego prawa, a jedynie tamuje drogę do jego uzyskania (wyroki NSA z 14 czerwca 2022 r. sygn. akt III OSK 4646/21 i III OSK 4712/21). Nie jest ono zatem zagadnieniem wykładni normy materialnej, lecz zagadnieniem jej prawidłowego zastosowania na gruncie skonkretyzowanych okoliczności faktycznych danej sprawy. Okoliczności te wskazywać mogą bowiem na "złe korzystanie" z przyznanego jednostce prawa podmiotowego, co uzasadniać może pozbawienie jej tego prawa. Kwestia ta a limine powoduje bezskuteczność podniesionego zarzutu, gdyż oparty on został na błędzie wykładni wskazanych w zarzucie przepisów prawa materialnego. Skuteczne odwołanie się do nadużycia prawa podmiotowego wymaga zaś podniesienia zarzutu niewłaściwego zastosowania prawa materialnego, czemu musi towarzyszyć zarzut procesowy odnoszący się do ustaleń faktycznych związanych ze sposobem korzystania z prawa. Odniesienie się do problemu nadużycia prawa mimo uznania, że wniosek nie dotyczył informacji publicznej było konieczne w związku z treścią skargi kasacyjnej i jej błędnymi założeniami. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji, że nadużycie prawa do informacji publicznej w tej konkretnej sprawie nie mogło być objęte przedmiotem badania, gdyż jej przedmiotem sprawy jest bezczynność organu w udostępnieniu informacji publicznej. Jest to spostrzeżenie ważne w tej sprawie. W piśmie z 13.11.2024 r. organ jednoznacznie wskazał na charakter swojego pisma (tj. "zwykłego pisma") i wykluczył jego ewentualną konwersję na decyzję administracyjną. Nawet zatem, jeśli okazałoby się słuszne jego założenie o nadużyciu prawa do informacji publicznej przez wnioskodawcę, to organ pozostawałby w dalszym ciągu w bezczynności, gdyż nie wydał w sprawie decyzji odmawiającej udostępnienia informacji publicznej z powodu nadużycia prawa. Podsumowując, podniesiony zarzut naruszenia przepisów art. 1 ust. 1 i art. 2 ust. 1 u.d.i.p. przez błędną ich wykładnię nie mógł okazać się skuteczny, gdyż nieudzielenie informacji publicznej w przypadku stwierdzenia nadużycia prawa do informacji publicznej jest zagadnieniem niewłaściwego zastosowania prawa materialnego (i we wskazanym wyżej zakresie również prawa procesowego), a nie błędnej jego wykładni; kwestia nadużycia prawa do informacji publicznej jest nieaktualna w sprawie mającej za przedmiot bezczynność, jeśli organ w odpowiedzi na wniosek dostępowy expressis verbis wskazuje, że załatwia sprawę nie decyzją, lecz zwykłym pismem z powodu nadużycia prawa do informacji, gdyż bez względu na ocenę materialną jego stanowiska pozostaje on w bezczynności w związku z brakiem załatwienia sprawy we właściwej formie prawnej (tj. brakiem wydania decyzji administracyjnej odmawiającej udostępnienia informacji publicznej). Z tych przyczyn zarzut ten nie zasługiwał na uwzględnienie. Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI