III OSK 1478/22

Naczelny Sąd Administracyjny2024-03-21
NSAAdministracyjneWysokansa
policjadyscyplina służbowapostępowanie dyscyplinarneodpowiedzialność funkcjonariuszysądownictwo administracyjneuzasadnienie wyrokunaruszenie przepisów postępowaniauchylenie wyroku

NSA uchylił wyrok WSA w Łodzi w sprawie dyscyplinarnej policjanta, wskazując na istotne braki w uzasadnieniu wyroku WSA dotyczące ustaleń faktycznych.

Policjant A. M. został obwiniony o naruszenie dyscypliny służbowej w związku z niedostatecznym zabezpieczeniem miejsca zdarzenia drogowego i podaniem nieprawdziwych informacji. WSA w Łodzi oddalił jego skargę na orzeczenie dyscyplinarne. NSA uchylił wyrok WSA, uznając, że jego uzasadnienie nie spełnia wymogów formalnych, w szczególności nie przedstawiło jasno ustalonego stanu faktycznego, co uniemożliwiło kontrolę kasacyjną. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania WSA.

Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej policjanta A. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, który oddalił jego skargę na orzeczenie dyscyplinarne. Policjantowi zarzucono naruszenie dyscypliny służbowej polegające na niedopełnieniu obowiązków związanych z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia drogowego oraz podaniu nieprawdziwej informacji dyżurnemu. WSA w Łodzi uznał ustalenia organów dyscyplinarnych za prawidłowe, opierając się m.in. na zapisach w rejestrze interwencji oraz korespondencji SMS. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił jednak wyrok WSA, stwierdzając naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. NSA uznał, że uzasadnienie wyroku WSA nie spełnia wymogów formalnych, ponieważ nie przedstawiło w sposób jasny i jednoznaczny ustalonego stanu faktycznego, co było kluczowe w sprawie koncentrującej się na ustaleniu okoliczności faktycznych przewinienia dyscyplinarnego. Sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił wystarczająco, dlaczego przyjął określony stan faktyczny, zwłaszcza w kontekście odmiennych ustaleń organu odwoławczego i zarzutów skargi kasacyjnej. Brak jasności dotyczył również drugiego zarzutu dyscyplinarnego. W związku z tym NSA przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA w Łodzi.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, uzasadnienie wyroku WSA w Łodzi nie spełniało wymogów art. 141 § 4 p.p.s.a., ponieważ nie przedstawiło w sposób jasny i jednoznaczny ustalonego stanu faktycznego, co uniemożliwiło kontrolę kasacyjną.

Uzasadnienie

NSA stwierdził, że z uzasadnienia wyroku WSA nie wynikał jasno stan faktyczny przyjęty przez sąd, ani na jakich dowodach się oparł, zwłaszcza w kontekście odmiennych ustaleń organu odwoławczego i zarzutów skargi kasacyjnej. Dotyczyło to zarówno pierwszego, jak i drugiego zarzutu dyscyplinarnego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylono_decyzję

Przepisy (25)

Główne

p.p.s.a. art. 141 § § 4

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. c

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 174 § pkt 2

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 174 § pkt 1

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 183 § § 1

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 185 § § 1

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Pomocnicze

u.P. art. 135n § ust. 4 pkt 1

Ustawa o Policji

u.P. art. 132 § ust. 1 i 2, ust. 3 pkt 4

Ustawa o Policji

Zarządzenie nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. § § 17 pkt 2

u.P. art. 132 § ust. 1

Ustawa o Policji

Zarządzenie nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. § § 3 i § 23 załącznika

p.p.s.a. art. 151

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

u.P. art. 135j § ust. 2 pkt 4

Ustawa o Policji

u.P. art. 135g § ust. 1

Ustawa o Policji

u.P. art. 135g § ust. 2

Ustawa o Policji

u.P. art. 134ha § ust. 2

Ustawa o Policji

u.P. art. 134h § ust. 1

Ustawa o Policji

u.P. art. 134h § ust. 4

Ustawa o Policji

p.p.s.a. art. 188

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 183 § § 2

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 176

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 203 § pkt 1

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 182 § § 2

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

u.P. art. 135e § ust. 1

Ustawa o Policji

u.P. art. 135l § ust. 1 zd. 2

Ustawa o Policji

Argumenty

Skuteczne argumenty

Naruszenie przez WSA art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez brak jasnego przedstawienia stanu faktycznego sprawy w uzasadnieniu wyroku. Niewystarczające odniesienie się przez WSA do zarzutów skargi dotyczących wadliwej oceny dowodów i ustaleń faktycznych.

Godne uwagi sformułowania

uzasadnienie wyroku nie odpowiada wymogom przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. z treści uzasadnienia nie sposób wywieść jaki stan faktyczny i ustalony w oparciu o jakie dowody przyjął Sąd pierwszej instancji za podstawę subsumpcji oś sporu koncentruje się na ustaleniu okoliczności faktycznych wyczerpujących znamiona przedmiotowe deliktu dyscyplinarnego

Skład orzekający

Ireneusz Dukiel

sędzia

Olga Żurawska - Matusiak

sprawozdawca

Teresa Zyglewska

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Wskazuje na konieczność spełnienia przez sądy administracyjne wymogów formalnych uzasadnienia wyroku, zwłaszcza w sprawach dotyczących ustaleń faktycznych."

Ograniczenia: Dotyczy specyfiki postępowania przed sądami administracyjnymi i wymogów stawianych uzasadnieniom wyroków.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak istotne są wymogi formalne uzasadnienia wyroku sądu administracyjnego i jak ich niespełnienie może prowadzić do uchylenia orzeczenia, nawet jeśli merytorycznie sprawa wydaje się być rozstrzygnięta.

Wadliwe uzasadnienie wyroku WSA doprowadziło do uchylenia orzeczenia przez NSA.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
III OSK 1478/22 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2024-03-21
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2022-06-14
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Ireneusz Dukiel
Olga Żurawska - Matusiak /sprawozdawca/
Teresa Zyglewska /przewodniczący/
Symbol z opisem
6192 Funkcjonariusze Policji
Hasła tematyczne
Policja
Sygn. powiązane
III SA/Łd 951/21 - Wyrok WSA w Łodzi z 2022-02-23
Skarżony organ
Komendant Policji
Treść wyniku
Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny
Powołane przepisy
Dz.U. 2020 poz 360
art. 135n ust. 4 pkt 1
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji - tj.
Dz.U. 2023 poz 1634
art. 141 § 4, art. 185 § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Teresa Zyglewska Sędziowie: Sędzia NSA Olga Żurawska-Matusiak (spr.) Sędzia del. WSA Ireneusz Dukiel po rozpoznaniu w dniu 21 marca 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 23 luty 2022 r., sygn. akt III SA/Łd 951/21 w sprawie ze skargi A. M. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi z dnia 10 sierpnia 2021 r., nr 18 w przedmiocie uznania winnym popełnienia zarzucanych czynów i wymierzenia kary dyscyplinarnej 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Łodzi; 2. zasądza od Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi na rzecz A. M. kwotę 240 (dwieście czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wyrokiem z 23 lutego 2022 r., III SA/Łd 951/21 oddalił skargę A. M. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi z 10 sierpnia 2021 r., nr 18 w przedmiocie uznania winnym popełnienia zarzucanych czynów i wymierzenia kary dyscyplinarnej.
Powyższe orzeczenie zostało wydane w następującym stanie faktycznym sprawy.
Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi (dalej: "organ odwoławczy" lub "Komendant Wojewódzki") orzeczeniem z 10 sierpnia 2021 r., nr 18, na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2020 r. poz. 360, z późn. zm. dalej: "ustawa o Policji"), po rozpatrzeniu odwołania obwinionego sierż. szt. A. M. (dalej: "skarżący"), policjanta Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w P., utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w P. (dalej: "organ pierwszej instancji" lub "Komendant Powiatowy") z 30 czerwca 2021 r., nr 4/2021 w przedmiocie wymierzenia skarżącemu kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku o to, że:
1. 15 października 2020 r. o godzinie 5:07 naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, że pełniąc służbę patrolowo-interwencyjną wraz z sierż. szt. N. C. na terenie działania Komendy Powiatowej Policji w P., będąc przez dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w P. skierowanym do obsługi zdarzenia drogowego zgłoszonego o godzinie 04:55, polegającego na wjechaniu samochodu do rowu, na odcinku drogi pomiędzy miejscowościami [...], nie dopełnił obowiązków służbowych związanych z zabezpieczeniem miejsca wydarzenia i prowadzeniem działań zmierzających do ustalenia i zatrzymania osób podejrzewanych o popełnienie czynu zabronionego, czym popełnił przewinienie dyscyplinarne określone w art. 132 ust. 1 i 2 oraz ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji w zw. z § 17 pkt 2 Zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. w sprawie form i metod wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym (Dz. Urz. KGP z 2018 r. poz. 108 z późn. zm.),
2. 15 października 2020 r. o godzinie 05:49 jako dowódca patrolu nie przestrzegał zasad etyki zawodowej w ten sposób, że pełniąc służbę patrolowo-interwencyjną wraz z sierż. szt. N. C. na terenie działania Komendy Powiatowej Policji w P. nie wykonał czynności służbowych według najlepszej woli i wiedzy, z należytą uczciwością i rzetelnością, podając dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w P., po skierowaniu przez niego na miejsce zdarzenia drogowego, nieprawdziwą informację o nieujawnieniu samochodu w przydrożnym rowie, na odcinku drogi pomiędzy miejscowościami [...], a jego zachowanie nie było przykładem dbania o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i nie przyczyniło się do budowania zaufania do niej, czym popełnił przewinienie dyscyplinarne określone w art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 3 i § 23 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta"(Dz. Urz. KGP z 2004, poz. 3).
Organ odwoławczy wskazał, że Komendant Powiatowy o możliwości popełnienia przez skarżącego przewinienia dyscyplinarnego uzyskał wiedzę 24 listopada 2020 r., w trakcie czynności procesowych wykonywanych z M. R., zatrzymanym jako sprawca rozboju. Przeglądając zawartość skrzynki sms-ów w telefonie M. R. nadkom. A. A. ujawnił sms-y, z których wynikało, że policjant o imieniu A. uratował M. R. po uderzeniu samochodem w drzewo 15 października 2020 r.
Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy - szczegółowo opisany w zaskarżonej decyzji - pozwolił Komendantowi Wojewódzkiemu na stwierdzenie, że w sprawie doszło co najmniej do kolizji drogowej, a kierową samochodu był M. R. W ocenie organu odwoławczego, patrol Policji był na drodze z [...] do [...] najpóźniej o godz. 05:05, a więc 10 minut od zgłoszenia zdarzenia przez D. B. i 12-13 minut od momentu, w którym świadek D. B. mijała rozbity samochód. Do takiego wniosku doprowadziły dowody w postaci zapisów w notatnikach służbowych funkcjonariuszy sierż. szt. A. M., który wpisał godz. 05:05 jako rozpoczęcie interwencji, identyczną godzinę podał w trakcie rozpytania w ramach przeprowadzonych czynności wyjaśniających sierż. szt. N. C., który wpisał godz. 04:55 jako polecenie dyżurnego udania się na drogę z [...] do [...], zapisu dyżurnego w SWD oraz przebiegu sprawdzenia czasu przejazdu samochodem od miejsca zdarzenia (drogi prowadzącej do m. Ł. widocznej na zdjęciach do oględzin drogi powiatowej [...]), do przystanku PKS, z którego zgłaszała zdarzenie D. B., przeprowadzonego przez rzecznika dyscyplinarnego. Biorąc pod uwagę stan techniczny pojazdu, wynikający ze zdjęć przesłanych przez M. R. do żony, organ odwoławczy stwierdził z prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością, że w tak krótkim czasie nie było możliwe odholowanie samochodu, zwłaszcza na odległość, którą podawał w zeznaniach M. R.
Organ odwoławczy stwierdził, że M. R. rozpoznał skarżącego na miejscu zdarzenia i przeprowadził z nim rozmowę, co wynika z treści wysłanych do żony M. R. sms-ów, jak również, to że samochód M. R. został odholowany/przetransportowany z miejsca uderzenia w drzewo na dukt leśny, o którym zeznał J. R. (jego ojciec), jednak w okolicznościach innych niż opisane w zeznaniu M. R. Organ odwoławczy wskazał, że odholowanie samochodu nie miało tak istotnego znaczenia dla zarzucanego obwinionemu przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na niezabezpieczeniu miejsca wydarzenia i prowadzenia działań zmierzających do ustalenia i zatrzymania osób podejrzewanych o popełnienie czynu, zgodnie z § 17 pkt 2 Zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. w sprawie form i metod wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym.
Zdaniem organu odwoławczego w okolicznościach niniejszej sprawy skarżący nie mógł skutecznie zasłaniać się niezauważeniem miejsca zdarzenia. Uszkodzenia drzewa spowodowane przez uderzający samochód doprowadziły do okorowania drzewa. Takie uszkodzenia, zdaniem organu odwoławczego, były widoczne w świetle reflektorów przejeżdżającego radiowozu. W takim przypadku obowiązkiem patrolu było zgłoszenie dyżurnemu ujawnienia uszkodzonego drzewa bez samochodu celem przekazania informacji o poszukiwaniu uszkodzonego samochodu wszystkim będącym w dyspozycji dyżurnego patrolom oraz jednostkom ościennym. Takiej informacji ani skarżący, ani dowódca patrolu nie przekazali. Dodatkowo, ślady potencjalnego holowania były wtedy świeże, a przez to widoczne, co powinno co najmniej skłonić funkcjonariuszy, w tym skarżącego, do pójścia ich tropem celem zatrzymania sprawcy, czego również nie zrobili. Odstępując od zabezpieczenia miejsca zdarzenia skarżący naruszył jeden z podstawowych swoich obowiązków wykonania czynności służbowych z należytą uczciwością i rzetelnością, co uzasadniało wymierzenie mu kary dyscyplinarnej.
Na powyższą decyzję skarżący złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, który wyrokiem 23 lutego 2022 r., III SA/Łd 951/21 oddalił ją na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 329 ze zm., dalej jako: "p.p.s.a.").
Uzasadniając swoje stanowisko Sąd pierwszej instancji przytoczył w całości stan faktyczny ustalony przez organ odwoławczy. Następnie podkreślił, że cele postępowania dyscyplinarnego ukierunkowane są przede wszystkim na ochronę honoru i dobra zawodu policjanta oraz wizerunku całej formacji. Mogą przez to odwoływać się również do etycznych aspektów działania, a także rozwiązań praktycznych w zakresie dotyczącym wypełniania obowiązków zawodowych. Na wymierzenie kary dyscyplinarnej funkcjonariuszowi Policji wpływ ma przede wszystkim waga czynu i stopień winy, zaś dobór kary adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego należy do sfery uznania organów dyscyplinarnych, gdyż ustawodawca nie określił, jakiemu przewinieniu odpowiada każda z sankcji wymienionych w art. 134 ustawy o Policji.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji Komendant Wojewódzki, wydając zaskarżone orzeczenie, nie naruszył przepisów art. 134 ha ww. ustawy.
Przede wszystkim zasadnie przyznał moc dowodu w sprawie zapisom zamieszczonym w Rejestrze interwencji Policji (SWD R-019), potwierdzającym przyjęcie przez Policję zgłoszenia 15 października 2020 r. o godzinie 4:55:22 i przyjęcie interwencji przez patrol, w którym znajdował się skarżący, o godzinie 5:07:28. Powyższe zapisy znajdują potwierdzenie w treści notatki służbowej, sporządzonej 2 lutego 2021 r., z rozmowy przeprowadzonej przez skarżącego z nadkomisarzem J. K. Skarżący w trakcie rozmowy stwierdził, cyt. " Na miejscu, tj. na drodze prowadzącej do miejscowości S. byliśmy około godziny 5:05".
Nie mogą zatem budzić zastrzeżeń ustalenia organu, iż o godzinie 5:07 skarżący znajdował się na odcinku drogi [...], to jest w okolicy znajdującego się jeszcze w rowie przy drodze rozbitego samochodu M. R. Obecność rozbitego auta w rowie na ww. odcinku drogi wynika m.in. z wiarygodnych zeznań świadka D. B., która zgłosiła zauważenie rozbitego pojazdu, łącząc się o godzinie 4:55:22 telefonicznie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego.
Wobec powyższego Sąd pierwszej instancji przyjął, że między 4:55:22, a 5:07 samochód M. R. był widoczny dla osób przejeżdżających odcinkiem drogi [...]. Tym samym wyjaśnienia skarżącego o niezauważeniu pojazdu o godzinie 5:07 są niewiarygodne.
Ponadto wbrew stanowisku strony skarżącej WSA w Łodzi przyznał moc dowodu w sprawie korespondencji sms, prowadzonej w dniu wypadku przez M. R. z żoną A. R., w której M. R. informował żonę o policjancie A., który prowadził interwencję i uratował go przed więzieniem. Powyższe informacje zdaniem Sądu pierwszej instancji organ zasadnie uznał za dowód potwierdzający obecność skarżącego na miejscu wypadku i jego bezpośredni kontakt z M. R. przy wraku samochodu. Policjant nie zabezpieczając miejsca wypadku oraz nie czyniąc odpowiednich adnotacji służbowych o zaistniałym zdarzeniu umożliwił kierowcy uniknięcie odpowiedzialności karnej. Wobec powyższych ustaleń prawidłowe jest stanowisko organu odwoławczego, iż okoliczności związane z odholowaniem samochodu nie mają istotnego znaczenia dla zarzucanego skarżącemu przewinienia dyscyplinarnego.
W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego Sąd pierwszej instancji uznał za niewiarygodne zeznania świadka M. R., w części dotyczącej obserwowania przez niego policjanta z odległości 20 metrów. Gdyby tak było, to M. R. nie informowałby żony o uratowaniu go przez policjanta A. (prowadzącego interwencję) przed więzieniem. W przypadku gdyby świadek i skarżący nie spotkali się przy samochodzie, to policjant nie posiadałby wiedzy o rozbiciu pojazdu i zbędna byłaby jego pomoc w uniknięciu więzienia przez M. R.
W ocenie Sądu pierwszej instancji problemy zdrowotne M. R. nie pozbawiają korespondencji sms z 15 października 2021 r. mocy dowodowej. Informacje przekazywane żonie są zrozumiałe i logicznie sformułowane. Dotyczą okoliczności wypadku. M. R. opisuje przyczyny wypadku i jego skutki (" było ślisko", "jestem cały", "A. nasze jest złomem"). Wyjaśnia do kogo jechał i w jakim celu. Jednocześnie powiadamia żonę o pomocy policjanta, który uratował go przed więzieniem. Treść sms-a nie potwierdza zatem stanowiska skarżącego, by M. R. "pisał kompletne bzdury kreowane przez jego imaginacje". Świadczy natomiast o pełnej świadomości świadka R. o konsekwencjach rodzinnych, zawodowych i finansowych zaistniałego zdarzenia. M. R. logicznie wywodzi, iż dzięki pomocy policjanta A. uniknie odpowiedzialności za spowodowanie wypadku drogowego. Liczne błędy pisowni wynikać mogą ze zdenerwowania typowego dla uczestników kolizji drogowych.
Reasumując, WSA w Łodzi stwierdził, że wydając zaskarżone rozstrzygnięcia organy prawidłowo oceniły całokształt okoliczności oraz materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, a orzekając o karze uwzględniły ustawowe dyrektywy jej wymiaru oraz w sposób przekonujący wyjaśniły przyczyny wymierzenia skarżącemu kary dyscyplinarnej uznając, że świadomie nie dopełnił on obowiązków służbowych związanych z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia, a ponadto przekazał dyżurnemu nieprawdziwą informację o nieujawnieniu samochodu w przydrożnym rowie.
Od powyższego wyroku skarżący wywiódł skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzucając zaskarżonemu orzeczeniu na podstawie:
I. art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, która miała wpływ na wynik sprawy, tj:
1. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez przyjęcie za podstawę rozstrzygnięcia stanu faktycznego ustalonego przez organ drugiej instancji (skarżący i drugi funkcjonariusz musieli zauważyć samochód M. R. w rowie), które zostało zmienione przez organ drugiej instancji (który przyjął, iż obwinieni funkcjonariusze musieli zauważyć ślady po kolizji, nawet jeśli pojazd był już z rowu odholowany), co miało wpływ na wynik sprawy, bowiem doprowadziło do nierozpoznania części zarzutów skarżącego nakierowanych na wykazanie wadliwej oceny dowodów dokonanej przez organ drugiej instancji dla dokonania ustaleń w zakresie owej konieczności zauważenia śladów po zdarzeniu, a co wystąpiło bez wyjaśnienia, czemu Sąd podziela ustalenia faktyczne organu pierwszej instancji, a nie drugiej instancji;
2. art. 141 § 1 p.p.s.a. i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 135j ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji, poprzez nie odniesienie się do zarzutu skargi dotyczącego kwestii opisu czynów i tym samym:
a) milczące zaakceptowanie dokonania przez organy administracji publicznej opisu czynu pierwszego zarzucanego skarżącemu z pominięciem opisu zachowania, które zakwalifikowano jako niedopełnienie obowiązków - z opisu czynu nie wynika bowiem, co konkretnie obwiniony zrobił lub nie zrobił, a co stanowiło (co jest już elementem kwalifikacji prawnej) niedopełnienie obowiązków opisanych w zarzucie, a co w konsekwencji doprowadziło do ww. kwestii zmiany ustaleń faktycznych przyjętych przez organ drugiej instancji przez WSA w Łodzi oraz do zaakceptowania orzeczeń organów pierwszej i drugiej instancji, które nie zawierają, wbrew obowiązkowi prawnemu, opisu czynu przypisanego obwinionemu,
b) milczące zaakceptowanie opisu czynu drugiego, w ramach którego przyjęto, że skoro obydwaj funkcjonariusze się porozumieli co do tego, że dyżurny zostanie okłamany, to znaczy, iż nie ma znaczenia, który z nich konkretnie dyżurnego okłamał, skoro było to objęte porozumieniem, co oznacza, że obwinionych uznano za winnych popełnienia czynu, który mógł popełnić wyłącznie jeden z nich, skoro miał polegać na poinformowaniu, a nie umówieniu się co do poinformowania dyżurnego niezgodnie z prawdą;
3. art. 145 § 1 pkt 1 lit c. p.p.s.a. w zw. z art. art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji i zaakceptowanie, iż w ramach oceny dowodów Komendant Wojewódzki uwzględnił wyłącznie okoliczności przemawiające na niekorzyść obwinionego oraz tegoż przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 135g ust. 2 ustawy o Policji, poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji i zaakceptowanie, iż w ramach oceny dowodów Komendant Wojewódzki rozstrzygał na niekorzyść obwinionego wszystkich niedających się usunąć wątpliwości, wynikających z wyżej opisanej wybiórczej, dowolnej oceny materiału dowodowego i rozstrzygnięcie na niekorzyść skarżącego wątpliwości co do tego, czy:
a) nie istniała możliwość niedostrzeżenia śladów zdarzenia lub pojazdu w rowie,
b) czy skarżący rozmawiał z M. R.,
c) czy pojazd M. R. został odholowany i dokąd po zauważeniu go w rowie przez D. B., w tym, czy pojazd nie mógł zostać odholowany w czasie pomiędzy chwilą przejazdu obok pojazdu przez świadka D. B., a chwilą przyjazdu funkcjonariuszy na miejsce zdarzenia, lub też został odholowany, ale pozostawał widoczny z drogi, pomimo, że pierwsza okoliczność przyjmowana była dowolnie przez organ pierwszej instancji, a drugiej przeczy miejsce odnalezienia pojazdu przez rodziców M. R. (którzy mieli problem z jego odnalezieniem w dzień, tak dobrze był schowany w leśnym dukcie niewidocznym z drogi) oraz oczywiste w świetle zasad doświadczenia życiowego założenie, że pojazd nie był odholowywany na raty, wobec czego wątpliwość, czy pojazd dało się w nocy zauważyć na miejscu zdarzenia lub w jego pobliżu należało rozstrzygnąć w ten sposób, że pojazdu zauważyć się nie dało,
d) czy na miejscu zdarzenia znajdowały się ślady holowania pojazdu M. R., pomimo, że z żadnego dowodu takowe ślady nie wynikają, a jedynie są założeniem organu orzekającego, wobec czego należało uznać, że takowych śladów holowania na miejscu zdarzenia nie było,
e) czy ujawnione kilka miesięcy po zdarzeniu ślady w postaci części pojazdu z oznaczeniem A. oraz uszkodzenia drzewa są śladami zdarzenia z udziałem M. R. w sytuacji, gdy jest jedynie założenie probabilistyczne (organ uznaje za mało prawdopodobne, by był to ślad po innym A.), w sytuacji, gdy nawet nie próbowano tego twierdzenia skonfrontować z dowodami w postaci świadków (miejsce) lub biegłego (co to za części i czy pochodzą z pojazdu M. R.), wobec czego należało wątpliwość rozstrzygnąć w ten sposób, że nie wiadomo, czy ujawnione ślady to ślady zdarzenia objętego postępowaniem, co przekreślałoby całe dalsze wnioskowanie organów obydwu instancji,
f) czy ślady zdarzenia (już niezależnie, czy wymienione w ppkt powyżej, czy jakiekolwiek inne) były widoczne, pomimo, że dokładne miejsce zdarzenia nie było znane, policjanci mieli do sprawdzenia znaczny obszar, poszukiwano przede wszystkim pojazdu w rowie, a nie zdartej z drzewa kory, poszukiwanie odbywało się w warunkach nocnych przy z całą pewnością niskiej widoczności, a organ nie mógł przeprowadzić jakichkolwiek czynności pozwalających ustalić, jaka była tej nocy widoczność i w efekcie przeprowadzenia eksperymentu polegającego na poszukiwaniu śladów zdarzenia w warunkach odpowiadających tym, jakie miały miejsce w nocy zdarzenia, wobec czego wątpliwość należało usunąć przez przyjęcie, że ślady zdarzenia mogły być niedostrzegalne w warunkach wyżej opisanych,
g) czy obwiniony skarżący oraz obwiniony N. C. porozumieli się co do treści fałszywej informacji przekazanej dyżurnemu, na co nie ma żadnego dowodu,
h) że niewiarygodne są zeznania świadka M. R. składane w toku postępowania dyscyplinarnego, a wiarygodne są treści kierowanych przez niego do żony sms-ów, w sytuacji gdy zeznania świadka korelują z treścią innych dowodów oraz wpisują się w najbardziej prawdopodobny przebieg zdarzenia (policjanci podjęli interwencję, ale z uwagi na warunki jej przeprowadzania nie zauważyli śladów zdarzenia), zaś treść SMSów przedstawia majaczenie osoby odurzonej silnymi lekami psychoaktywnymi, które to majaczenie już na pierwszy rzut oka jest niewiarygodne jako pełne sprzeczności, treści fałszywych, oczywistych wymysłów M. R. itp., wobec czego nie może stanowić podstawy jakichkolwiek ustaleń, a już zwłaszcza podstawy samodzielnej, wobec czego niedopuszczalne było rozstrzygnięcie wątpliwości co do tego dowodu przez uznanie, ze A. M. rozmawiał z M. R., bo tak wynika z owych smsów, a należało uczynić dokładnie przeciwnie, tj. dowód ten pominąć w całości;
4. art. 145 § 1 pkt 1 lit c. p.p.s.a. w zw. z art. 134ha ust. 2 ustawy o Policji, poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji pomimo wydania jej na skutek przyjęcia przez organy administracji stanu faktycznego wynikającego z dowolnej, a nie swobodnej ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, prowadzącej do poczynienia ustaleń faktycznych na niekorzyść obwinionych funkcjonariuszy, w szczególności wynikających z:
a) bezpodstawnej odmowy uznania zeznań świadka M. R. za wiarygodne, podczas, gdy zeznania te są spójne, logiczne i nie są niezgodne z jakimkolwiek innym dowodem zgromadzonym w przedmiotowym postępowaniu dyscyplinarnym, a ponadto wiarygodności tym zeznaniom dodaje fakt, że M. R. sam się w nich obciąża, zeznając, że kierował samochodem, mimo nieposiadania wymaganych uprawnień, jasne zaś jest, iż w chwili składania zeznań dla potrzeb niniejszego postępowania po ok. 5 miesiącach od zdarzenia świadek nie miał żadnych podstaw obawiać się pozbawienia wolności, wobec czego konfrontowanie stanu rzekomej wiedzy świadka z dnia składania zeznań ze stanem jego wiedzy wynikającym z smsów z dnia zdarzenia w tym zakresie jest kompletnie dowolne i zakłada, że sprawca przez owych 5 miesięcy nie rozważył, co ewentualnie mu grozi, jeśli przyzna się on do zdarzenia i wyjaśni jego okoliczności,
b) bezpodstawnego przyjęcia, że świadek M. R. nie był w stanie rozpoznać skarżącego na miejscu zdarzenia, z powołaniem na skutki zażycia K., którego zażycie winno zdaniem organu uniemożliwić świadkowi rozpoznanie kogokolwiek (lek ten bowiem powoduje zaburzenia widzenia, omamy itp.), co po pierwsze oznacza założenie (nieoparte na zeznaniach świadka i nieoparte na żadnym innym dowodzie), że K. świadek zażył przed przyjazdem Policji, a nie po odjechaniu przez funkcjonariuszy z miejsca zdarzenia, a po drugie pozostaje w sprzeczności z uznaniem za koronny dowód wykrycia i ukrycia zdarzenia przez obwinionych funkcjonariuszy smsów przesyłanych przez świadka M. R. do żony ewidentnie pod wpływem środków psychotropowych w postaci K.,
c) pominięcia faktu, że świadek A. R. zeznała, że mąż (M. R.) mówił jej, że po zdarzeniu ktoś go odholował w boczną drogę, co dodatkowo potwierdza i czyni wiarygodnymi zeznania M. R., bowiem brak jest jakiegokolwiek logicznego powodu, dla którego M. R. miałby wprowadzać w błąd własną żonę, jednocześnie zaś z wymiany smsów jasno wynika, że A. R. z całą pewnością drążyła temat pojazdu także po tym, jak M. R. się odnalazł i wytrzeźwiał,
d) bezpodstawnego przyjęcia, że skarżący i N. C. uzgodnili wersję o niewykryciu śladów zdarzenia i uzgodnili, że taka wersja zostanie przekazana dyżurnemu,
e) przede wszystkim zaś uznania, w sposób kompletnie bezkrytyczny i sprzeczny z własną argumentacją, za kluczowy dowód nie tylko tego, że funkcjonariusze ujawnili co najmniej ślady zdarzenia na drodze, ale wręcz tego, że wprost umówili się z M. R., że skutki zdarzenia trzeba ukryć, treść wiadomości SMS wysyłanych przez M. R. do żony kilka godzin po zdarzeniu, podczas gdy wiadomości SMS należy ocenić krytycznie, bowiem z całości korespondencji SMS M. R. z żoną wynika, ze M. R. zawarł w SMSach twierdzenia kompletnie i obiektywnie nieprawdziwe, nie potrafił podać prawidłowej godziny zdarzenia, nie potrafił prawidłowo się wysłowić, treść jego twierdzeń była wewnętrznie sprzeczna, przy jednoczesnym oczywistym fakcie, iż pisząc smsy M. R. znajdował się pod wpływem środków psychoaktywnych, wywołujących omamy, podwójne widzenie, oczopląs, dezorientację itp., jak sam organ odwoławczy wskazywał,
f) dowolnego przyjęcia, iż uszkodzone drzewo to drzewo uszkodzone w zdarzeniu spowodowanym przez M. R., części tam odnalezione to części pojazdu M. R., choć okoliczność ta musi budzić wątpliwości w sytuacji, gdy z M. R. lub jego rodzicami lub D. B. nie przeprowadzono jakichkolwiek czynności w celu zidentyfikowania dokładnego miejsca zdarzenia lub zidentyfikowania wskazanych części (do czego zresztą zapewne potrzebna byłaby także opinia biegłego),
g) dowolnego przyjęcia, iż na miejscu zdarzenia pozostawały ślady pojazdów, w tym ślady odholowania pojazdu M. R., w sytuacji, gdy poza zdyskwalifikowanymi przez organ odwoławczy śladami ujawnionymi na miejscu zdarzenia kilka miesięcy później przez organ pierwszej instancji, brak jest w aktach jakiejkolwiek informacji o tym, czy charakterystyka gruntu w miejscu zdarzenia w chwili zdarzenia pozwalała na uznanie, że takowe ślady pojazdów znajdowały się na miejscu zdarzenia,
h) dowolnego przyjęcia, że skarżący rozmawiał z M. R., a przyjętym wyłącznie na podstawie kompletnie niewiarygodnego dowodu w postaci SMS M. R. do żony,
i) które to naruszenie doprowadziło do utrzymania w mocy zaskarżonej decyzji pomimo, że prawidłowa ocena materiału dowodowego winna prowadzić do wniosku, iż zarzucane policjantom czyny nie miały miejsca, a decyzja winna zostać uchylona;
5. art. 145 § 1 pkt 1 lit c. p.p.s.a. w zw. z art. 134ha ust. 1 ustawy o Policji, poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji pomimo, iż orzeczenie zostało wydane bez ustalenia pełnego stanu faktycznego sprawy, a co przejawia się w:
a) nieustaleniu, kiedy doszło do uderzenia przez pojazd M. R. w drzewo,
b) nieustaleniu, kiedy M. R. zażył leki psychotropowe w postaci K., przed, czy po uderzeniu w drzewo, oraz przed, czy po znalezieniu się przez funkcjonariuszy na miejscu zdarzenia,
c) nieustaleniu, jaka była widoczność ok. godz. 5 w nocy zdarzenia (czy niebo było zachmurzone, czy noc była księżycowa, czy w okolicy miejsca zdarzenia oraz miejsca, do którego pojazd odholowano, znajdowały się jakieś źródła światła, czy były opady, czy była mgła, itp.), pomimo, iż podstawowym założeniem zaskarżonego orzeczenia jest przyjęcie, że ślady zdarzenia, a nawet pojazd pomimo jego przemieszczenia, winny być widoczne przy ich poszukiwaniu mimo znacznego obszaru, jaki owe poszukiwania winny objąć,
d) nieustaleniu, czy pojazd został odholowany przed przyjazdem funkcjonariuszy, czy też nie został odholowany, a jeśli tak, to dokąd został odholowany - z zaskarżonego orzeczenia wynika bowiem, że organ odwoławczy nie podziela ustalenia organu pierwszej instancji, że pojazdu nie dało się odholować w przyjętym przez organ pierwszej instancji czasie (a więc przyjmuje, że pojazdu mogło już w rowie nie być), ale jednocześnie (i to pomimo, że świadkowi M. R. nie przyznaje wiary w żadnym zakresie) zdaje się uznawać, że pojazd odholowano tak, że nadal był on widoczny w świetle latarek, a dopiero później odholowano go w miejsce, gdzie znaleźli pojazd rodzice M. R.,
e) nieustaleniu, czy w ogóle istnieje jakakolwiek relacja pomiędzy M. R., a skarżącym, z akt wynika bowiem wyłącznie, że M. R. mógł rozpoznać skarżącego, jednakże nijak z powyższego nie wynika, iż skarżący zna M. R., co powoduje konieczność wskazania, że w ogóle nie ustalono, jaką motywację mieliby obwinieni funkcjonariusze w ukrywaniu zdarzenia drogowego, okłamywaniu dyżurnych, ryzykowaniu odpowiedzialnością dyscyplinarną itp.,
- które to braki stanu faktycznego uniemożliwiają zrekonstruowanie przebiegu zdarzeń stanowiących podstawę przypisanych obwinionemu czynów i tym samym stwierdzenie, czy miały one miejsce;
6. art. 145 § 1 pkt 1 lit c. p.p.s.a. w zw. z art. 135e ust. 1 i art. 135l ust. 1 zd. 2 ustawy o Policji, poprzez utrzymanie w mocy zaskarżonej decyzji pomimo, że organ wojewódzki zaniechał próby dokonania okazania miejsca domniemanego zdarzenia świadkom oraz pomimo, iż brak zlecenia rzecznikowi dyscyplinarnemu prowadzącemu postępowanie dyscyplinarne wykonania czynności dowodowych objętych wnioskiem obwinionego zawartym w odwołaniu obwinionego oraz nieustosunkowanie się do tych wniosków dowodowych;
II. art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, poprzez jego niezastosowanie i uznanie wymierzonej przez organy administracji skarżącemu kary za łagodną pomimo, iż przy wymiarze kary pominięto zachowanie obwinionego przed rzekomym popełnieniem zarzucanego mu czynu, tj. przebiegu jego dotychczasowej służby, pozytywnej oceny przez przełożonego, pięciokrotnego wyróżnienia za osiągnięcia w służbie, które to okoliczności powinny być wzięte pod uwagę przy wymiarze kary (o czym świadczy wprost treść art. 134h ust. 4 ustawy o Policji), zaś organy szczebla wojewódzkiego i powiatowego nie wyjaśniły, w jaki sposób oceniono poszczególne elementy istotne z punktu widzenia kary, w tym nie wyjaśniły w pełni ani okoliczności zdarzenia, ani postaci zamiaru, ani też wpływu ww. okoliczności łagodzących na wybór wymierzonej kary.
W oparciu o powyższe zarzuty kasator wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i uchylenie obu zaskarżonych decyzji (art. 188 p.p.s.a.) ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie całości sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA w Łodzi. Dodatkowo wniósł o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz zrzekł się rozprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący przedstawił argumentację, mającą na celu wykazanie zasadności podniesionych zarzutów.
Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została złożona.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Wyrażona w tym przepisie zasada oznacza pełne związanie Sądu podstawami zaskarżenia wskazanymi w skardze kasacyjnej. Konkretne, zawarte w skardze kasacyjnej, przyczyny zaskarżenia determinują zakres rozpoznania sprawy, czyli badania ewentualnej wadliwości zaskarżonego wyroku sądu pierwszej instancji. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1) oraz naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (pkt 2), przy czym skarga powinna zawierać przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie (art. 176 p.p.s.a.).
W rozpoznawanej sprawie nie zaistniały przesłanki stwierdzenia nieważności postępowania ujęte w art. 183 § 2 p.p.s.a., w związku z czym Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał zarzuty skargi kasacyjnej. Okazały się one uzasadnione.
Zasadny jest zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a.
Według NSA (por. np. wyrok z 23 listopada 2010 r., II OSK 220/10) klasyczne uzasadnienie wyroku składa się z trzech części: 1) tzw. części historycznej, 2) wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia i 3) wskazania podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. nie wymienia bezpośrednio części uzasadnienia określonej w pkt 2, niemniej jednak należy przyjąć, że mieści się ona w sformułowaniu "zwięzłe przedstawienie stanu sprawy". Należy przez nie rozumieć zarówno zwięzły opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej, jak i przedstawienie stanu faktycznego sprawy, przyjętego przez sąd. Przyjęcie przez sąd określonej podstawy faktycznej jest bowiem warunkiem sine qua non kontroli legalności decyzji administracyjnej. W przeciwnym razie w procesie subsumpcji zabrakłoby podstawowego elementu dającego się porównać ze wzorcem ustawowym. W omawianym przepisie nie chodzi przy tym o przedstawienie jakiegokolwiek stanu faktycznego, lecz stanu rzeczywistego, ustalonego i przyjętego zgodnie z obowiązującym prawem.
Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku w istocie nie wykazuje jaki stan faktyczny został przyjęty przez orzekający w sprawie Sąd pierwszej instancji. Z jednej bowiem strony Sąd przyjął, że " Przede wszystkim zasadnie (Komendant Wojewódzki, dopisek Sądu) przyznał moc dowodu w sprawie zapisom zamieszczonym w Rejestrze interwencji policji (SWD R-019), potwierdzającym przyjęcie przez Policję zgłoszenia w dniu 15 października 2020 r. o godzinie 4:55:22 i przyjęcie interwencji przez patrol, w którym znajdował się skarżący, o godzinie 5:07:28. Powyższe zapisy znajdują potwierdzenie w treści notatki służbowej, sporządzonej 2 lutego 2021 r., z rozmowy przeprowadzonej przez skarżącego z nadkomisarzem J. K. Skarżący w trakcie rozmowy stwierdził, cyt. "Na miejscu, tj. na drodze prowadzącej do miejscowości S. byliśmy około godziny 5:05". Nie mogą zatem budzić zastrzeżeń ustalenia organu, iż o godzinie 5:07 skarżący znajdował się na odcinku drogi [...], to jest w okolicy znajdującego się jeszcze w rowie przy drodze rozbitego samochodu M. R. Obecność rozbitego auta w rowie na ww. odcinku drogi wynika m.in. z wiarygodnych zeznań świadka D. B. (k. 71 akt postępowania dyscyplinarnego). Świadek zgłosiła zauważenie rozbitego pojazdu, łącząc się o godzinie 4:55:22 telefonicznie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Wobec powyższego należało przyjąć, że między 4:55:22, a 5:07 samochód M. R. był widoczny dla osób przejeżdżających odcinkiem drogi [...].". Są to ustalenia faktyczne przyjęte przez organ pierwszej instancji, których nie podzielił organ odwoławczy. Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi przyjął bowiem, że "Uszkodzenia drzewa spowodowane przez uderzający samochód doprowadziły do okorowania drzewa. Takie uszkodzenia, zdaniem organu odwoławczego, były widoczne w świetle reflektorów przejeżdżającego radiowozu. W takim przypadku obowiązkiem patrolu było zgłoszenie dyżurnemu ujawnienia uszkodzonego drzewa bez samochodu celem przekazania informacji o poszukiwaniu uszkodzonego samochodu wszystkim będącym w dyspozycji dyżurnego patrolom oraz jednostkom ościennym. Takiej informacji ani obwiniony, ani dowódca patrolu nie przekazali. Dodatkowo, ślady potencjalnego holowania były wtedy świeże, a przez to widoczne, co powinno co najmniej skłonić funkcjonariuszy, w tym obwinionego, do pójścia ich tropem celem zatrzymania sprawcy, czego również nie zrobili. Odstępując od zabezpieczenia miejsca zdarzenia obwiniony naruszył jeden z podstawowych swoich obowiązków." Jednocześnie organ ten ocenił, że "odholowanie samochodu nie ma tak istotnego znaczenia dla zarzucanego obwinionemu przewinienia dyscyplinarnego". Ocenę tę podzielił Sąd pierwszej instancji.
Nadto zauważenia wymaga, że stanowisko organu odwoławczego w zakresie ustaleń faktycznych też nie jest do końca klarowne. Z jednej strony przyjmuje bowiem, że uszkodzony samochód został odholowany, zaś patrol Policji powinien ustalić miejsce zdarzenia (kolizji drogowej) i podjąć czynności związane z zabezpieczeniem tego miejsca na podstawie pozostawionych przez odholowany pojazd śladów, z drugiej zaś strony stwierdza, że "Biorąc pod uwagę stan techniczny pojazdu, wynikający ze zdjęć przesłanych przez M. R. do żony, organ II instancji stwierdza z prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością, że w tak krótkim czasie nie było możliwe odholowanie samochodu, zwłaszcza na odległość, którą podawał w zeznaniach M. R..". Nadto dostrzec należy, że organ odwoławczy nie wyjaśnił w oparciu o jakie dowody przyjął, że uszkodzenia drzewa spowodowane przez uderzający samochód, były widoczne w świetle reflektorów przejeżdżającego radiowozu oraz że widoczne były świeże ślady potencjalnego holowania.
W takiej sytuacji obowiązkiem Sądu pierwszej instancji było jednoznaczne wskazanie jaki stan faktyczny w sprawie przyjmuje, albowiem to prawidłowe i wszechstronne ustalenia faktyczne mogą stanowić podstawę do formułowania w postępowaniu dyscyplinarnym zarzutów dyscyplinarnych. Obowiązek ten obejmował zwłaszcza wyjaśnienie, dlaczego przyjmuje zasadniczo stan faktyczny wynikający z decyzji organu pierwszej i pomija okoliczności faktyczne uznane przez organ odwoławczy. To zaś było istotne zwłaszcza w świetle zarzutów skargi odnoszących się wadliwej oceny dowodów i błędnych ustaleń faktycznych dokonanych w oparciu o tę ocenę. Pamiętać bowiem należy, że skarżący, występując ze skargą do sądu administracyjnego, zaskarżył orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi i to wobec tego orzeczenia formułował zarzuty, także te dotyczące prawidłowości ustaleń faktycznych, nie zaś wobec ustaleń faktycznych organu pierwszej instancji. Nie można stwierdzić, czy Sąd pierwszej instancji, w świetle zarzutów skargi, uznał ustalenia organu odwoławczego za nieprawidłowe i dlatego przyjął za miarodajne ustalenia faktyczne organu pierwszej instancji, czy też wynikało to z innych okoliczności. To w sposób jednoznaczny powinno dać się wywieść z uzasadnienia zaskarżonego wyroku.
Z uzasadnienia tego nie wynika również, jaki stan faktyczny przyjął Sąd pierwszej instancji co do drugiego zarzutu dyscyplinarnego. W tym zakresie brak jakiegokolwiek stanowiska Sądu, pomimo skierowanych w skardze wobec tego zarzutu zastrzeżeń. W ramach tego zarzutu przyjęto, że 15 października 2020 r. o godzinie 05:49 skarżący jako dowódca patrolu nie przestrzegał zasad etyki zawodowej w ten sposób, że pełniąc służbę patrolowo-interwencyjną wraz z sierż. szt. N. C. na terenie działania Komendy Powiatowej Policji w P. nie wykonał czynności służbowych według najlepszej woli i wiedzy, z należytą uczciwością i rzetelnością, podając dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w P., po skierowaniu przez niego na miejsce zdarzenia drogowego, nieprawdziwą informację o nieujawnieniu samochodu w przydrożnym rowie, na odcinku drogi pomiędzy miejscowościami [...]. Z takiego opisu zarzucanego czynu wynika, że organ przyjął, iż to skarżący przekazał nieprawdziwą informację. W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia organ wskazuje, że dla bytu czynu nie jest istotne, który z policjantów wiadomość przekazał i zakłada, że przed przekazaniem informacji dyżurnemu o sposobie zakończenia interwencji obaj funkcjonariusze musieli to uzgodnić. Oznacza to, że organ nie zindywidualizował czynu. Jednocześnie organ nie podaje w oparciu o jakie dowody poczynił ustalenia o porozumieniu między funkcjonariuszami z patrolu co do treści przekazanej dyżurnemu informacji, zaś w orzeczeniu organu pierwszej instancji mowa jest jedynie o tym, że "w toku postępowania dyscyplinarnego nie ustalono, który z policjantów poinformował dyżurnego oraz w jaki sposób". W skardze kierowanej do WSA w Łodzi skarżący podważa ustalenia co do uzgodnienia z N. C. wersji o niewykryciu śladów zdarzenia, jak również zarzuca, że poinformować o wynikach interwencji mógł tylko jeden z funkcjonariuszy, ale nie ustalono który i za winnego przekazania informacji uznano skarżącego, zaś w opisie czynu nie ma mowy o porozumieniu. Do tych zarzutów, niewątpliwie dotyczących kwestii istotnych w sprawie, Sąd się nie odniósł. W judykaturze podnosi się, że przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. zobowiązuje sąd do rozważenia w uzasadnieniu orzeczenia wszystkich zarzutów strony oraz stanowisk pozostałych stron, jeżeli mogą one mieć wpływ na wynik sprawy, a zatem do zarzutów istotnych. Brak natomiast powołania lub zajęcia stanowiska przez sąd w stosunku do zarzutów, wprawdzie podniesionych w skardze, ale nie mających znaczenia dla rozstrzygnięcia, nie może być traktowany jako uchybienie określone w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Niewątpliwie, te zarzuty, które odnosiły się do ustaleń faktycznych miały charakter istotny i mogły mieć wpływ na wynik sprawy.
Konkludując, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie odpowiada wymogom przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. Zawiera ono co prawda formalnie wszystkie elementy przewidziane tym przepisem, jednakże część określana przez ustawodawcę jako przestawienie stanu sprawy nie spełnia wymogów prawa, gdyż z treści uzasadnienia nie sposób wywieść jaki stan faktyczny i ustalony w oparciu o jakie dowody przyjął Sąd pierwszej instancji za podstawę subsumpcji, a następnie wyrokowania. W skardze wniesionej do Sądu pierwszej instancji podniesiono szereg zarzutów pod adresem rozstrzygnięcia organu drugiej instancji dotyczących braku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego oraz niepodjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy oraz naruszenia zasady swobodnej oceny zebranych dowodów. Sąd pierwszej instancji szczegółowo przedstawił wspomniane wyżej zarzuty skargi w uzasadnieniu wyroku, jednakże odniósł się do nich wybiórczo. Ze względu na specyfikę rozpoznawanej sprawy, w której oś sporu koncentruje się na ustaleniu okoliczności faktycznych wyczerpujących znamiona przedmiotowe deliktu dyscyplinarnego, nie może to być uznane za wystarczające. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego naruszenie przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. jest na tyle istotne, że mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a samo uchybienie przepisu przez niesporządzenie uzasadnienia odpowiadającego wymogom prawa uniemożliwia kontrolę kasacyjną zaskarżonego wyroku (por. wyroki NSA z 28 września 2010 r., I OSK 1605/09; z 13 października 2010 r., II FSK 1479/09).
Z tych względów, działając na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Łodzi. Ponownie rozpoznając sprawę obowiązkiem Sądu pierwszej instancji będzie przedstawienie stanu faktycznego przyjętego za podstawę wyrokowania z uwzględnieniem poczynionych powyżej uwag. Odniesienie się do pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej, przed ustaleniem stanu faktycznego sprawy, jest na tym etapie przedwczesne. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego podkreśla się, że wadliwość uzasadnienia wyroku czyni przedwczesną ocenę pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej (por. wyrok NSA z 27 stycznia 2021 r., I OSK 1880/19).
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono w myśl art. 203 pkt 1 p.p.s.a.
Sprawa niniejsza podlegała rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym, ponieważ strona wnosząca skargę kasacyjną zrzekła się rozprawy, a strona przeciwna po doręczeniu skargi kasacyjnej nie zażądała, stosownie do art. 182 § 2 p.p.s.a., przeprowadzenia rozprawy.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI