III KO 81/09
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił wniosek o przekazanie sprawy innemu sądowi, uznając, że hipotetyczne obawy o społeczną opinię nie uzasadniają uchylania się sądu od rozpoznania sprawy.
Sąd Rejonowy w L. wystąpił z wnioskiem o przekazanie sprawy dotyczącej zażalenia na odmowę wszczęcia postępowania przeciwko sędziemu tego sądu innemu sądowi równorzędnemu, powołując się na zasadę nemo iudex re sua i obawy o bezstronność. Sąd Najwyższy uznał wniosek za niezasadny, stwierdzając, że hipotetyczne obawy o przyszłe niekorzystne opinie społeczne, nie mające realnych podstaw, nie powinny uzasadniać uchylania się sądu od rozpoznania sprawy.
Sąd Najwyższy rozpoznał wniosek Sądu Rejonowego w L. o przekazanie innemu sądowi równorzędnemu zażalenia Krystyny D. na postanowienie prokuratora o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego. Sprawa dotyczyła rzekomego przekroczenia uprawnień przez sędziego Sądu Rejonowego w L. podczas postępowania o podział majątku wspólnego. Sąd Rejonowy uzasadniał wniosek zasadą nemo iudex re sua oraz obawami o bezstronność sądu. Sąd Najwyższy oddalił wniosek, podkreślając, że instytucja przekazania sprawy ma charakter wyjątkowy i nie podlega wykładni rozszerzającej. Stwierdzono, że hipotetyczne obawy o przyszłe niekorzystne opinie społeczne, niepoparte realnymi podstawami, nie mogą stanowić uzasadnienia dla uchylania się sądu od rozpoznania sprawy. Podkreślono, że autorytet sądu buduje sprawne i bezstronne rozpoznawanie spraw, a nie unikanie ich pod presją przewidywanego negatywnego odbioru.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, takie obawy nie powinny uzasadniać uchylania się sądu właściwego od rozpoznania sprawy.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy stwierdził, że instytucja przekazania sprawy ma charakter wyjątkowy i nie podlega wykładni rozszerzającej. Podkreślono, że dobro wymiaru sprawiedliwości wymaga rozpoznania sprawy przez sąd właściwy, chyba że zachodzą realne wątpliwości co do jego bezstronności. Hipotetyczne obawy o negatywny odbiór społeczny nie są wystarczającą podstawą do delegacji sprawy.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
nie uwzględnić wniosku
Strona wygrywająca
Sąd Najwyższy (oddalił wniosek)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Krystyna D. | osoba_fizyczna | wnioskodawca |
| Prokuratura Rejonowa w L. | organ_państwowy | organ prowadzący postępowanie |
| Sąd Rejonowy w L. | instytucja | sąd występujący z wnioskiem |
| Janusz D. | osoba_fizyczna | uczestnik postępowania |
| sędzia Sądu Rejonowego w L. | osoba_fizyczna | podejrzany |
Przepisy (3)
Główne
k.p.k. art. 37
Kodeks postępowania karnego
Instytucja przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu ma charakter wyjątkowy i nie podlega wykładni rozszerzającej. Pojęcie „dobra wymiaru sprawiedliwości” jako kryterium zastosowania właściwości z delegacji nie powinno być interpretowane rozszerzająco.
Pomocnicze
k.p.k. art. 42 § § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 329 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Instytucja przekazania sprawy ma charakter wyjątkowy i nie podlega wykładni rozszerzającej. Hipotetyczne obawy o przyszłe niekorzystne opinie społeczne, niemające realnych podstaw, nie powinny uzasadniać uchylania się sądu właściwego od rozpoznania sprawy. Dobro wymiaru sprawiedliwości wymaga rozpoznania sprawy przez sąd właściwy, chyba że zachodzą realne wątpliwości co do jego bezstronności. W dużym sądzie rejonowym z pewnością znajdzie się sędzia, który rzetelnie i bezstronnie rozpozna zażalenie.
Odrzucone argumenty
Orzekanie w sprawie przez sąd właściwy, wobec objęcia zawiadomieniem o przestępstwie m.in. sędziego tego sądu, naruszałoby zasadę nemo iudex re sua. Orzekanie w sprawie przez sąd właściwy mogłoby wzbudzić powszechne wątpliwości co do bezstronności tego sądu.
Godne uwagi sformułowania
Hipotetyczna obawa przed przyszłymi niekorzystnymi społecznymi opiniami, niemająca żadnych realnych podstaw, nie powinna uzasadniać uchylania się przez sąd właściwy od rozpoznania sprawy. Autorytet sądu buduje natomiast sprawne, bez zbędnej zwłoki, przeprowadzenie każdego postępowania i podjęcie, na podstawie wnikliwej i bezstronnej oceny wszystkich dowodów, merytorycznie słusznej decyzji.
Skład orzekający
R. Malarski
przewodniczący
J. Sobczak
członek
E. Strużyna
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Uzasadnienie odmowy przekazania sprawy innemu sądowi ze względu na obawy o bezstronność, gdy te obawy są hipotetyczne i nie mają realnych podstaw."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji wniosku o przekazanie sprawy na podstawie art. 37 k.p.k. w kontekście postępowania karnego.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Orzeczenie porusza ważną kwestię bezstronności sądu i presji opinii publicznej, co jest zawsze interesujące dla prawników i może być ciekawe dla szerszej publiczności jako przykład funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
“Czy obawa przed opinią publiczną może powstrzymać sąd od rozpatrzenia sprawy?”
Sektor
praca
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyPOSTANOWIENIE Z DNIA 25 LISTOPADA 2009 R. III KO 81/09 Hipotetyczna obawa przed przyszłymi niekorzystnymi społecznymi opiniami, niemająca żadnych realnych podstaw, nie powinna uzasadniać uchylania się przez sąd właściwy od rozpoznania sprawy. Przewodniczący: sędzia SN R. Malarski. Sędziowie SN: J. Sobczak, E. Strużyna (sprawozdawca). Sąd Najwyższy – Izba Karna, w sprawie zażalenia wniesionego przez Krystynę D. na postanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej w L. z dnia 30 czerwca 2009 r., o odmowie wszczęcia postępowania przygoto- wawczego w sprawie o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiąz- ków przez sędziego Sądu Rejonowego w L., z powodu wniosku zawartego w postanowieniu Sądu Rejonowego w L. z dnia 15 września 2009 r. o przekazanie zażalenia do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu. p o s t a n o w i ł nie uwzględnić wniosku. U Z A S A D N I E N I E Postanowieniem z dnia 15 września 2009 r., Sąd Rejonowy w L. wy- stąpił do Sądu Najwyższego z inicjatywą przekazania – na podstawie art. 37 k.p.k. – innemu sądowi równorzędnemu zażalenia Krystyny D. na po- stanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej w L. z dnia 30 czerwca 2 2009 r., o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia upraw- nień m.in. przez sędziego Sądu Rejonowego w L., podczas prowadzonego postępowania w przedmiocie podziału majątku wspólnego małżonków Kry- styny D. i Janusza D., w sprawie oznaczonej sygn. (...). Uzasadniając wystąpienie Sąd Rejonowy w L. stwierdził, że orzeka- nie w sprawie przez sąd właściwy, wobec objęcia zawiadomieniem o prze- stępstwie m.in. sędziego tego sądu, naruszałoby zasadę nemo iudex re sua, a ponadto mogłoby wzbudzić powszechne wątpliwości co do bez- stronności tego sądu. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Wniosek o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi rów- norzędnemu nie jest zasadny. W przedmiotowej sprawie brak bowiem pod- staw do formułowania jakichkolwiek rozsądnych wątpliwości i zastrzeżeń, co do zdolności prawidłowego rozpoznania sprawy przez Sąd właściwy. W orzecznictwie wielokrotnie wskazywano, że przesłanki korzystania z instytucji określonej w art. 37 k.p.k., ustanawiającej odstępstwo od zasa- dy rozpoznawania sprawy przez sąd właściwy miejscowo, z uwagi na wy- jątkowy charakter tej instytucji, nie podlegają wykładni rozszerzającej. W sposób rozszerzający nie powinno być interpretowane także pojęcie „dobra wymiaru sprawiedliwości”, będące wyłącznym kryterium zastosowania tzw. właściwości z delegacji. Dobro wymiaru sprawiedliwości wymaga rozpoznania sprawy przez inny sąd gdy cały sąd jest niewłaściwy do orzekania w myśl zasady nemo iudex re sua, a także wtedy, gdy zachodzą obawy o bezstronność sądu właściwego. W przedmiotowej sprawie nie zachodzi żadna z wymienionych sytua- cji. Nadmierne odwoływanie się do możliwości jaką stwarza art. 37 k.p.k., prowadzić może do skutków wręcz odwrotnych od zamierzonych, osłabia- jąc zaufanie nie tylko do tego sądu, lecz również do całego wymiaru spra- 3 wiedliwości w interesie którego instytucja przewidziana w wymienionym przepisie została ustanowiona. Nie ma podstaw do nadmiernego korzysta- nia z instytucji przewidzianej w art. 37 k.p.k., zwłaszcza w każdym wypad- ku, gdy sądowej kontroli podlega decyzja prokuratora wydana po spraw- dzeniu zasadności doniesienia o rzekomym przekroczeniu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków, w toku rozpoznawania konkretnej sprawy przez sędziego orzekającego w sądzie właściwym miejscowo, skierowana do organów ścigania przez uczestnika postępowania niezadowolonego z przebiegu postępowania lub nie akceptującego orzeczenia kończącego to postępowanie. Oceniając zaistniały w niniejszej sprawie układ osobowy, w którym zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa objęty został sędzia orzeka- jący w sądzie właściwym do rozpoznania środka odwoławczego, od zapa- dłej w toku postępowania przygotowawczego decyzji procesowej, zdaniem Sądu Najwyższego brak podstaw do stwierdzenia, aby rozpoznanie zaża- lenia pokrzywdzonej przez sąd miejscowo właściwy mogło mieć negatywny wpływ na sposób orzekania w tej sprawie, lub też wywołać w opinii spo- łecznej nieuprawnione przekonanie o podjęciu, w trybie określonym w art. 329 § 1 k.p.k., nieobiektywnej decyzji. Nie można nie dostrzegać faktu, że sprawa dotyczy sędziego orzeka- jącego w sprawach cywilnych i to w dużym sądzie rejonowym. W ocenie Sądu Najwyższego trudno więc zakładać, że nawet przy odwołaniu się przez część sędziów orzekających w tym sądzie w sprawach karnych do uprawnienia wynikającego z treści art. 42 § 1 k.p.k., brak będzie w tak du- żym sądzie sędziego wydziału karnego, który w sposób rzetelny i bez- stronny rozpozna zażalenie. Hipotetyczna obawa przed przyszłymi niekorzystnymi społecznymi opiniami, niemająca żadnych realnych podstaw, nie powinna uzasadniać uchylania się przez sąd właściwy od rozpoznania sprawy. 4 Wiadomo, że w każdym środowisku funkcjonuje wiele osób przeko- nanych o kierowaniu się przez sędziów przy podejmowaniu decyzji wzglę- dami pozamerytorycznymi, o braku ich dobrej woli, kompetencji lub obiek- tywizmu przy rozpoznawaniu spraw. Jest to zrozumiałe, skoro codziennie, z ogromnej liczby osób mających kontakt z wymiarem sprawiedliwości, znaczny odsetek tych osób dotykają wydane prawidłowo i zgodnie z obo- wiązującym prawem, ale niekorzystne dla tych osób i nieakceptowane przez nich, rozstrzygnięcia sądów. Doświadczenie orzecznicze dowodzi, że zarówno te osoby, jak i osoby z ich środowisk są bardziej skłonne do inter- pretowania takich decyzji jako efektu niesprawiedliwej, niesłusznej, błędnej, niekompetentnej, podyktowanej złą wolą, czy nawet osobistą korzyścią sę- dziego, niż jako wyniku zgodnej z prawem oceny sytuacji procesowej, sta- nowiącej przedmiot rozpoznania w konkretnym postępowaniu sądowym. Należy więc pamiętać, że unikanie rozpoznania sprawy pod presją przewidywanego negatywnego odbioru przez pewną grupę osób, nie bę- dzie służyło dobru wymiaru sprawiedliwości. Autorytet sądu buduje nato- miast sprawne, bez zbędnej zwłoki, przeprowadzenie każdego postępowa- nia i podjęcie, na podstawie wnikliwej i bezstronnej oceny wszystkich do- wodów, merytorycznie słusznej decyzji. Z tych względów Sąd Najwyższy postanowił jak na wstępie.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI