III KO 43/14
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił wniosek o przekazanie sprawy lustracyjnej innemu sądowi, uznając, że okoliczności podnoszone przez Sąd Okręgowy w T. nie uzasadniają obaw o brak obiektywizmu.
Sąd Okręgowy w T. złożył wniosek o przekazanie sprawy lustracyjnej dotyczącej E. L. M. innemu sądowi, powołując się na jej status biegłego tłumacza, znajomość w lokalnym środowisku prawniczym oraz potencjalne skutki postępowania lustracyjnego. Sąd Najwyższy uznał te argumenty za bezzasadne, stwierdzając, że nie ma obiektywnych podstaw do kwestionowania bezstronności sądu właściwego miejscowo.
Sąd Najwyższy rozpoznał wniosek Sądu Okręgowego w T. o przekazanie sprawy lustracyjnej dotyczącej E. L. M. innemu sądowi równorzędnemu, oparty na przesłance dobra wymiaru sprawiedliwości. Sąd Okręgowy argumentował, że E. L. M. jest biegłym tłumaczem sądowym i radcą prawnym, co może budzić wątpliwości co do bezstronności sądu, zwłaszcza w kontekście potencjalnych dalszych postępowań dyscyplinarnych. Sąd Najwyższy oddalił wniosek, podkreślając, że instytucja zmiany właściwości miejscowej jest wyjątkiem od zasady i wymaga konkretnych dowodów na zagrożenie swobody orzekania lub obiektywizmu. Stwierdzono, że sam fakt bycia biegłym lub radcą prawnym nie podważa bezstronności sądu, a hipotetyczne obawy dotyczące przyszłych postępowań nie stanowią wystarczającej podstawy do zmiany właściwości. Sąd Najwyższy podkreślił, że nie wykazano obiektywnej relacji między osobą lustrowaną a sądem, która uzasadniałaby obawę zakłócenia swobody orzekania lub podważenia bezstronności.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (1)
Odpowiedź sądu
Nie, te okoliczności nie uzasadniają przekazania sprawy.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że sam fakt bycia biegłym lub radcą prawnym nie podważa obiektywizmu sądu, a hipotetyczne obawy dotyczące przyszłych postępowań nie stanowią wystarczającej podstawy do zmiany właściwości miejscowej. Instytucja ta jest wyjątkiem i wymaga konkretnych dowodów na zagrożenie swobody orzekania lub obiektywizmu.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
nie uwzględnić wniosku
Strona wygrywająca
Sąd Okręgowy w T. (wniosek oddalony)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| E. L. M. | osoba_fizyczna | osoba lustrowana |
Przepisy (1)
Główne
k.p.k. art. 37
Kodeks postępowania karnego
Instytucja przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości jest wyjątkiem od zasady rozpoznawania sprawy przez sąd miejsca popełnienia przestępstwa i ma na względzie sytuacje, które mogą wywierać wpływ na swobodę orzekania lub stwarzać przekonanie o braku warunków do rozpoznania sprawy w sposób obiektywny. Nie można jej stosować ogólnie na potrzebę zapewnienia maksymalnego obiektywizmu, a jedynie gdy istnieją konkretne podstawy.
Argumenty
Odrzucone argumenty
E. Ł. M. jest wpisana na listę biegłych tłumaczy sądowych przy Sądzie Okręgowym w T. Z racji wykonywania zawodu radcy prawnego w/w jest osobą znaną w lokalnym środowisku prawniczym. Hipotetycznie niekorzystne rozstrzygnięcie w postępowaniu lustracyjnym będzie wywierało dalsze skutki w postaci wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Prowadzenie postępowania w przedmiocie wniosku prokuratora i jednoczesne korzystanie z pomocy osoby lustrowanej jako biegłego tłumacza mogłoby prowadzić do wątpliwości co do pełnej bezstronności sądu.
Godne uwagi sformułowania
dobro wymiaru sprawiedliwości nie mają one wagi argumentów pozwalających na skuteczne odwoływanie się do pojęcia dobra wymiaru sprawiedliwości nie oznacza to wszelako, że sąd właściwy miejscowo do rozpoznania sprawy może podejmować próby uchylenia się od orzekania, powołując się jedynie ogólnie na potrzebę zapewnienia maksymalnego obiektywizmu przy rozpoznawaniu sprawy żadna z okoliczności występujących w przedmiotowej sprawie – sama z siebie ani w połączeniu z pozostałymi – nie daje jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że rozpoznanie tej sprawy przez sąd miejscowo właściwy mogłoby zagrażać dobru wymiaru sprawiedliwości nie do przyjęcia byłoby budowanie założenia, że w przypadku prowadzenia postępowania dotyczącego osoby biegłego jakiejkolwiek specjalności, niejako automatycznie powstaje podstawa wyłączenia od orzekania sędziów wszystkich sądów całego okręgu, w którym był on wpisany na listę biegłych sądowych styczność na podłożu zawodowym
Skład orzekający
Józef Dołhy
przewodniczący
Przemysław Kalinowski
sprawozdawca
Dariusz Świecki
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Uzasadnienie stosowania art. 37 k.p.k. i interpretacja pojęcia 'dobra wymiaru sprawiedliwości' w kontekście statusu stron postępowania."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji wniosku o przekazanie sprawy lustracyjnej, ale ogólne zasady dotyczące dobrodziejstwa wymiaru sprawiedliwości mogą mieć szersze zastosowanie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa ilustruje, jak sądy interpretują przesłanki do zmiany właściwości miejscowej, co jest istotne dla praktyków prawa. Pokazuje, że ogólne obawy o bezstronność nie wystarczą do zastosowania tej instytucji.
“Kiedy sąd może zmienić właściwość miejscową? Sąd Najwyższy wyjaśnia.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt III KO 43/14 POSTANOWIENIE Dnia 8 lipca 2014 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Józef Dołhy (przewodniczący) SSN Przemysław Kalinowski (sprawozdawca) SSN Dariusz Świecki w sprawie E. L. M., co do której złożono wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego, po rozpoznaniu wniosku Sądu Okręgowego w T. z dnia 16 maja 2014 r., sygn. akt II K (…), w przedmiocie przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości na podstawie art. 37 k.p.k. postanowił nie uwzględnić wniosku. UZASADNIENIE Wniosek Sądu Okręgowego w T. o przekazanie sprawy E. Ł. M. innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości - należało uznać za bezzasadny. Argumentacja przytoczona na jego poparcie wcale nie przekonuje, że w przedmiotowej sprawie występują przesłanki uzasadniające zmianę właściwości miejscowej sądu meriti . Wywody zaprezentowane dla uzasadnienia inicjatywy Sądu Okręgowego odwołują się do następujących okoliczności, które mają przemawiać za zasadnością wniosku: - E. Ł. M. jest wpisana na listę biegłych tłumaczy sądowych przy Sądzie Okręgowym w T.; - z racji wykonywania zawodu radcy prawnego w/w jest osobą znaną w lokalnym środowisku prawniczym - hipotetycznie niekorzystne rozstrzygnięcie w postępowaniu lustracyjnym będzie wywierało dalsze skutki w postaci wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, - prowadzenie postępowania w przedmiocie wniosku prokuratora i jednoczesne korzystanie z pomocy osoby lustrowanej jako biegłego tłumacza mogłoby prowadzić do wątpliwości co do pełnej bezstronności sądu. Sąd Najwyższy zważył co następuje. Analiza racji przywołanych przez Sąd Okręgowy w T. mających stanowić wsparcie dla wystąpienia podjętego w trybie art. 37 k.p.k. o zmianę właściwości miejscowej, prowadzi do wniosku, że nie mają one wagi argumentów pozwalających na skuteczne odwoływanie się do pojęcia dobra wymiaru sprawiedliwości. W świetle aktualnego orzecznictwa Sądu Najwyższego nadal aktualny pozostaje pogląd wyrażony jeszcze na gruncie poprzedniego stanu prawnego i wielokrotnie powtarzany, zgodnie z którym uregulowanie przewidziane obecnie w przepisie art. 37 k.p.k., określa wyjątek od zasady rozpoznawania sprawy przez sąd miejsca popełnienia przestępstwa i ma na względzie takie sytuacje, które mogą wywierać wpływ na swobodę orzekania lub stwarzać przekonanie o braku warunków do rozpoznania sprawy w sposób obiektywny. Nie oznacza to wszelako, że sąd właściwy miejscowo do rozpoznania sprawy może podejmować próby uchylenia się od orzekania, powołując się jedynie ogólnie na potrzebę zapewnienia maksymalnego obiektywizmu przy rozpoznawaniu sprawy. Tymczasem, żadna z okoliczności występujących w przedmiotowej sprawie – sama z siebie ani w połączeniu z pozostałymi – nie daje jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że rozpoznanie tej sprawy przez sąd miejscowo właściwy mogłoby zagrażać dobru wymiaru sprawiedliwości. Sam fakt pozostawania E. Ł. M. na liście biegłych tłumaczy sądowych, nie przekłada się bowiem ani na zagrożenie swobody orzekania ani nie podważa obiektywizmu sądu właściwego do rozpoznania jej sprawy. Nie do przyjęcia byłoby budowanie założenia, że w przypadku prowadzenia postępowania dotyczącego osoby biegłego jakiejkolwiek specjalności, niejako automatycznie powstaje podstawa wyłączenia od orzekania sędziów wszystkich sądów całego okręgu, w którym był on wpisany na listę biegłych sądowych. Taka byłaby bowiem konsekwencja zaakceptowania argumentacji Sądu Okręgowego w T.. Jest to szczególnie oczywiste, gdy chodzi o postępowanie, które w żadnym stopniu nie wiąże się z zakresem zadań wykonywanych przez biegłego na rzecz organów wymiaru sprawiedliwości. Nie przekonują też obawy sądu występującego z wnioskiem, dotyczące dwoistości ról w jakich osoba lustrowana miałaby występować w różnych postępowaniach. Odnoszą się one do konfiguracji, która pozostaje jedynie w sferze hipotez i zależy dopiero od przyszłej decyzji o wyznaczeniu E. Ł. M. biegłym tłumaczem w konkretnej sprawie, czego dość łatwo jest uniknąć. Także wykonywanie zawodu radcy prawnego przez E. Ł. M. nie przesądza o zasadności wniosku o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu. Sama „ styczność na podłożu zawodowym ” sędziów Sądu Okręgowego w T. z osobą lustrowaną – w żaden sposób nie wspiera tezy o zagrożeniu dla ich bezstronności (zwłaszcza w odniesieniu do sędziów orzekających w pionie karnym). Podobnie, antycypowanie przyszłego rozstrzygnięcia w procesie lustracyjnym, co do którego nawet jeszcze nie zapadło orzeczenie o jego wszczęciu i rozważanie jego znaczenia dla ewentualnego postępowania dyscyplinarnego nie zawiera racjonalnego przełożenia na inicjatywę dotyczącą przekazania sprawy. Nie jest zresztą rolą sądu powszechnego dywagowanie o hipotetycznych działaniach organów korporacyjnych w odniesieniu do E. Ł. M. . W konsekwencji należało dojść do przekonania, że w niniejszej sprawie nie wykazano, aby między osobą lustrowaną, a sądem właściwym do rozpoznania jej sprawy zachodziła taka relacja, która w sposób obiektywny czyniłaby zasadną obawę zakłócenia swobody orzekania, mogłaby podważać bezstronność składu orzekającego, czy też wpływać na sprawność przebiegu rozprawy. Natomiast żadne z twierdzeń wyrażonych we wniosku Sądu Okręgowego w T. nie zostało poparte taką argumentacją, która mogłaby stać się uzasadnioną przesłanką do ubiegania się o zastosowanie instytucji przewidzianej w art. 37 k.p.k. Mając to wszystko na uwadze Sąd Najwyższy postanowił, jak na wstępie.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI