III KO 190/24

Sąd Najwyższy2024-12-10
SNKarneinneWysokanajwyższy
przekazanie sprawybezstronność sądusąd najwyższykpkoskarżonyrelacje osobisteinteres publicznymedia

Podsumowanie

Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku o przekazanie sprawy karnej dotyczącej oskarżonego A.J. innemu sądowi, uznając, że istniejące relacje sędziów z oskarżonym i świadkiem nie stanowią wystarczającej podstawy do wyłączenia sądu miejscowo właściwego.

Sąd Rejonowy w Tarnowie wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy karnej przeciwko A.J. innemu sądowi równorzędnemu, powołując się na liczne publikacje prasowe oraz bliskie relacje osobiste i towarzyskie łączące sędziów tarnowskich sądów z oskarżonym (zwierzchnikiem Diecezji Kościoła Katolickiego) i kluczowym świadkiem. Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku, stwierdzając, że same znajomości i relacje nie przesądzają o braku bezstronności, a instytucja przekazania sprawy ma charakter wyjątkowy i nie może być stosowana rozszerzająco. Podkreślono, że sądy powinny rozpoznawać nawet głośne medialnie sprawy, a wątpliwości co do bezstronności powinny być rozstrzygane w pierwszej kolejności poprzez wyłączenie poszczególnych sędziów.

Sąd Rejonowy w Tarnowie, rozpoznając sprawę karną przeciwko A.J. oskarżonemu o czyny z art. 240 § 1 k.k., wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu. Jako podstawę wniosku wskazano art. 37 § 1 k.p.k. Sąd meriti argumentował, że oskarżony jest zwierzchnikiem Diecezji Kościoła Katolickiego w Polsce, a sprawa budzi szerokie zainteresowanie mediów. Dodatkowo, sąd wskazał na istnienie wielu publikacji prasowych oraz na bliskie relacje osobiste i towarzyskie, które przez lata nawiązały się między sędziami sądów tarnowskich (rejonowego i okręgowego) a oskarżonym, m.in. poprzez coroczne spotkania opłatkowe. Sąd Rejonowy zwrócił również uwagę na fakt, że kluczowy świadek w sprawie, ksiądz prof. B.W., pełni funkcję sędziego Sądu Diecezjalnego, duszpasterza prawników oraz wykładowcy akademickiego, z którym niektórzy sędziowie utrzymują kontakty zawodowe i towarzyskie. Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku. W uzasadnieniu podkreślono, że art. 37 k.p.k. stanowi odstępstwo od konstytucyjnej zasady właściwości miejscowej sądu i musi być wykładany ściśle. Sąd Najwyższy zaznaczył, że sama znajomość sędziów z oskarżonym czy świadkami nie przesądza o braku bezstronności. Instytucja przekazania sprawy ma charakter wyjątkowy i nie jest alternatywą dla procedury wyłączenia sędziego (art. 41 § 1 k.p.k.). Wskazano, że zagrożenie dla bezstronności musi mieć charakter realny, a nie hipotetyczny. Sąd Najwyższy stwierdził, że Sąd Rejonowy nie wykazał takiego realnego zagrożenia. Podkreślono, że autorytet wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby sądy nie unikały rozpoznania spraw trudnych czy medialnych. Sąd Najwyższy uznał, że sąd właściwy miejscowo jest zdolny do bezstronnego orzekania, a wątpliwości co do bezstronności powinny być rozstrzygane w pierwszej kolejności poprzez wyłączenie sędziego.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Nie, same znajomości i relacje nie przesądzają o braku bezstronności, a zagrożenie musi mieć charakter realny, a nie hipotetyczny. Instytucja przekazania sprawy jest wyjątkiem i nie zastępuje procedury wyłączenia sędziego.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że art. 37 k.p.k. wymaga ścisłej wykładni i nie może być stosowany rozszerzająco. Podkreślono, że instytucja ta ma charakter wyjątkowy i służy zabezpieczeniu obiektywizmu sądu tylko wtedy, gdy inne instytucje (np. wyłączenie sędziego) są niewystarczające. Sama znajomość sędziów z uczestnikami postępowania nie stanowi wystarczającej podstawy do przekazania sprawy, a sądy powinny rozpoznawać nawet głośne medialnie sprawy, zachowując niezawisłość.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

wniosku nie uwzględnić

Strony

NazwaTypRola
A.J.osoba_fizycznaoskarżony

Przepisy (5)

Główne

k.p.k. art. 37 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Przepis art. 37 § 1 k.p.k. stanowi odstępstwo od zasady właściwości miejscowej sądu i musi być wykładany ściśle. Nie może być interpretowany rozszerzająco. Służy zabezpieczeniu obiektywizmu i bezstronności sądu, ale dopiero gdy inne instytucje (np. wyłączenie sędziego) są niewystarczające. Wymaga wykazania realnego zagrożenia dla bezstronności, a nie jedynie hipotetycznego.

Pomocnicze

Konstytucja RP art. 45 § ust. 1

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Konstytucyjna zasada rozpoznania sprawy przez sąd właściwy, w tym również miejscowo.

k.p.k. art. 41 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Podstawa do wyłączenia sędziego od rozpoznania sprawy z uwagi na istnienie okoliczności mogących wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności.

k.p.k. art. 43

Kodeks postępowania karnego

Regulacja dotycząca sytuacji, w której rozpoznanie sprawy w danym sądzie okazałoby się niemożliwe ze względu na wyłączenie sędziów.

k.k. art. 240 § § 1

Kodeks karny

Przepis określający czyn, za który oskarżony A.J. był sądzony.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Art. 37 k.p.k. wymaga ścisłej wykładni i nie może być stosowany rozszerzająco. Instytucja przekazania sprawy jest wyjątkiem i nie zastępuje procedury wyłączenia sędziego. Zagrożenie dla bezstronności musi mieć charakter realny, a nie hipotetyczny. Sądy powinny rozpoznawać nawet głośne medialnie sprawy. Sądy mają konstytucyjnie zagwarantowaną niezawisłość.

Odrzucone argumenty

Bliskie relacje sędziów z oskarżonym i świadkiem, a także zainteresowanie medialne, uzasadniają przekazanie sprawy innemu sądowi z uwagi na obawy o bezstronność.

Godne uwagi sformułowania

dobro wymiaru sprawiedliwości uzasadnione obawy o bezstronność sądu instytucja forum extraordinatum nie ma charakteru alternatywnego względem instytucji wyłączenia sędziego zagrożenie dla bezstronności orzekania musi przy tym mieć charakter realny, a nie jedynie hipotetyczny autorytet wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby sąd nie unikał rozpoznania spraw da niego trudnych czy też głośnych medialnie

Skład orzekający

Tomasz Artymiuk

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Uzasadnienie stosowania art. 37 k.p.k. i relacji między instytucją przekazania sprawy a wyłączeniem sędziego. Podkreślenie obowiązku sądów do rozpoznawania nawet trudnych i medialnych spraw."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji wniosku o przekazanie sprawy w postępowaniu karnym, ale zasady interpretacji przepisów procesowych i wymogów bezstronności mają szersze zastosowanie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy ważnego zagadnienia bezstronności sędziowskiej i potencjalnych konfliktów interesów w kontekście relacji osobistych i medialnego zainteresowania. Pokazuje, jak Sąd Najwyższy podchodzi do takich sytuacji.

Czy znajomości sędziów z duchownym i medialny szum mogą uniemożliwić sprawiedliwy proces? Sąd Najwyższy odpowiada.

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

SN
III KO 190/24
POSTANOWIENIE
Dnia 10 grudnia 2024 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Tomasz Artymiuk
w sprawie
A.J.
oskarżonego o czyny z art. 240 § 1 k.k.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 10 grudnia 2024 r.
wniosku Sądy Rejonowego w Tarnowie zawartego w postanowieniu
z dnia 8 listopada 2024 r., II K 465/24,
o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu,
na podstawie art. 37 § 1
a contrario
k.p.k.,
postanowił
wniosku nie uwzględnić.
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 8 listopada 2024 r., sygn. akt II K 465/24, Sąd Rejonowy w Tarnowie wystąpił do Sąd Najwyższego z inicjatywą przekazania innemu sądowi równorzędnemu – w oparciu o przepis art. 37 k.p.k. – sprawy A.J. oskarżonego o czyny z art. 240 § 1 k.k. Uzasadniając wniosek sąd
meriti
wskazał, że oskarżonym w niniejszej sprawie jest […], będący zwierzchnikiem i zarządcą Diecezji [...] Kościoła Katolickiego w Polsce.
Wywiódł, że w związku z niniejszą sprawą w odniesieniu do oskarżonego A.J. pojawiło się wiele publikacji prasowych, sprawa pozostaje w zainteresowaniu nie tylko lokalnych, ale i ogólnopolskich mediów, jest szeroko opisywana i komentowana. Zauważył wprawdzie, że sama okoliczność, iż oskarżony jest osobą publiczną i sprawa będąca przedmiotem niniejszego postępowania pozostaje w zainteresowaniu opinii publicznej, nie stanowi jeszcze o tym, że rozpoznanie sprawy przez sąd właściwy jakim jest Sąd Rejonowy w Tarnowie może podważyć zaufanie do bezstronności i obiektywizmu Sądu przy jej rozpoznawaniu, lecz w jego ocenie za przekazaniem sprawy przemawiają inne istotne względy. Wskazał, że takie podejrzenie (o braku bezstronności i obiektywizmu – uwaga SN) może się zrodzić w związku z udziałem sędziów Sądu Okręgowego i Rejonowego w Tarnowie przez wiele lat w okolicach Świąt Bożego Narodzenia w organizowanych corocznie spotkaniach opłatkowych dla prawników z udziałem właśnie [...], w których na przestrzeni wielu lat uczestniczyli sędziowie oraz inni prawnicy z okręgu tutejszego Sądu, a które doprowadziły do powstania wielu, nieraz ścisłych relacji osobistych i towarzyskich pomiędzy wyżej wymienionymi a oskarżonym. W szczególności, zważywszy na fakt, że w spotkaniach takich uczestniczyły osoby pełniące funkcje zarządzające i nadzorcze w stosunku do sędziów, ale i szeregowi sędziowie, okoliczność ta może w konsekwencji prowadzić do podejrzeń co do bezstronnego i obiektywnego rozpoznania sprawy oskarżonego przez tutejszy Sąd Rejonowy, a także ewentualnie w dalszej kolejności przez Sąd Okręgowy. Zdaniem sądu
meriti
nie można tracić też z pola widzenia okoliczności, że jednym z istotnych świadków w sprawie jest ksiądz prof. B.W., który od 2003 roku pełni obowiązki sędziego Sądu Diecezjalnego w T., a od kilku miesięcy zajmuje się przyjmowaniem ewentualnych zgłoszeń dotyczących molestowania małoletnich. Jednocześnie w/wym. od 2012 roku jest duszpasterzem prawników i profesorem - wykładowcą w Państwowej Wyższej […] w T. – Instytut Administracyjno-Ekonomiczny (aktualnie Akademia T[…]) oraz pełni funkcję Kierownika Katedry Pracy Socjalnej. Niektórzy spośród sędziów tutejszego okręgu – jak to dalej wywodził Sąd Rejonowy – na przestrzeni lat oraz w chwili obecnej podejmowali i nadal podejmują dodatkowe zatrudnienie w w/wym. jednostce jako pracownicy dydaktyczni, a przez to pozostawali bądź w dalszym ciągu pozostają w kontaktach towarzyskich z w/wym. Od wielu lat wykładowcą w Akademii [...] jest m.in. Prezes Sądu Okręgowego w Tarnowie dr T.K.. Te okoliczności także mogą prowadzić do wzbudzenia zastrzeżeń co do bezstronnego rozpoznania sprawy oskarżonego A.J. przez sąd właściwy miejscowo.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Inicjatywę sądu właściwego miejscowo uznać należy za nieskuteczną.
Art. 37 k.p.k., dający możliwość przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu jako odstępstwo od konstytucyjnej zasady rozpoznania sprawy przez sąd właściwy, w tym również miejscowo (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), musi być wykładany ściśle.
Jak trafnie podnosi się w związku z tym w orzecznictwie,
jakiekolwiek odstępstwa od chronionej konstytucyjnie zasady właściwości miejscowej sądu należą do wyjątków, a sam przepis art. 37 § 1 k.p.k. nie może być interpretowany rozszerzająco. Dotyczy to zwłaszcza podstawowej przesłanki jego zastosowania, jaką jest dobro wymiaru sprawiedliwości, które determinuje przeniesienie sprawy m.in., gdy zachodzą uzasadnione obawy o bezstronność sądu właściwego - rozumianego jako ogół orzekających w tym sądzie (a nie wyłącznie w jego wydziale karnym) sędziów i asesorów. Rolą art. 37 § 1 k.p.k. jest więc także zabezpieczenie obiektywizmu i bezstronności sądu, ale dopiero wówczas, gdy inne instytucje służące temu celowi, np. wyłączenia sędziego, są niewystarczające. Instytucja
forum
extraordinatum
nie ma charakteru alternatywnego względem instytucji wyłączenia sędziego od rozpoznania sprawy z uwagi na istnienie okoliczności, które mogłyby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności (art. 41 § 1 k.p.k.), a w wypadku, w którym ze względu na wyłączenie sędziów rozpoznanie sprawy w danym sądzie okazałoby się niemożliwe - także regulacji art. 43 k.p.k. (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2024 r., II KO 7/24; z dnia 7 maja 2024 r., V KO 37/24).
Tylko więc, gdy sąd ustawowo powołany do rozpoznania danej sprawy powinien zostać w całości wyłączony od rozstrzygania w przedmiocie procesu w oparciu o regułę
nemo iudex in causa sua
, zastosowanie instytucji określonej w art. 37 k.p.k. uznać należy za możliwe i celowe. W każdym innym wypadku konieczne jest precyzyjne wykazanie, że orzekanie w konkretnej sprawie przez sąd właściwy miejscowo, może w ocenie stron postępowania, jak również w odbiorze społecznym, wpływać na swobodę i obiektywizm w tym zakresie. Zagrożenie dla bezstronności orzekania musi przy tym mieć charakter realny, a nie jedynie hipotetyczny.
Takiego realnego zagrożenia Sąd Rejonowy nie wykazał. Sam fakt
znajomość sędziów, w tym zajmujących stanowiska funkcyjne w sądzie właściwym miejscowo oraz w sądzie nad nim nadrzędnym, z oskarżonym oraz świadkiem sam przez się nie przesądza o istnieniu uzasadnionej obawy co do braku bezstronności orzekających w sprawie sędziów. Za uznaniem zagrożenia dobra sprawiedliwości w takim stanie faktycznym muszą przemawiać okoliczności konkretnej sprawy (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 2023 r., III KO 15/23), tych zaś Sąd Najwyższy w omawianym przypadku nie dostrzega. Jak to już nadmieniono wyżej, bliskie relacje ze stronami postępowania, czy też innymi jego uczestnikami (np. świadkami) stanowią podstawę do wystąpienia przez sędziego, któremu sprawę przydzielono do rozpoznania, z wnioskiem o jego wyłączenie w oparciu o przepis art. 41 § 1 k.p.k. Na chwilę obecną trudno prognozować, czy tego rodzaju inicjatywa zostanie przez sędziego sprawozdawcę w tej sprawie lub przez innych sędziów Sądu Rejonowego w Tarnowie podjęta.
Podkreślić przy tym należy, że autorytet wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby sąd nie unikał rozpoznania spraw da niego trudnych czy też głośnych medialnie, z uwagi na stanowisko oskarżonego lub pełnione przez tę osobę oraz innych uczestników postępowania funkcje (zob. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 17 listopada 2001 r., IV KO 21/01, OSNKW 2001, z. 7-8, poz. 58; z dnia 17 września 2004 r., IV KO 34/04; z dnia 7 października 2004 r., V KO 57/04; z dnia 13 kwietnia 2006 r., V KO 24/06; z dnia 18 maja 2006 r., V KO 37/06).
Przyjęcie, że taka sytuacja uniemożliwia rozpoznanie sprawy w sposób obiektywy i sprawiedliwy, stawiałoby pod znakiem zapytania w ogóle możliwość orzekania w różnego rodzaju sprawach przez sądy, zwłaszcza mające swoją siedzibę w mniejszych miejscowościach w szczególności, gdy stroną postępowania byłaby osoba prominentna i znana na danym teranie.
Gdyby pójść tym tropem rozumowania, należałoby przyjąć – co byłoby przecież bezpodstawne i wręcz krzywdzące dla orzekających w danym sądzie sędziów – że nie jest on zdolny oprzeć się poza procesowym naciskom, np. płynącym ze strony środków społecznego przekazu. Uwzględnienie jego inicjatywy wcale nie stworzyłoby lepszych możliwości trafnego rozstrzygnięcia o przedmiocie niniejszego procesu. Sądy mają konstytucyjnie zagwarantowaną niezawisłość. Nie ma ona charakteru pustego przywileju, lecz stanowi jedną z gwarancji prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
Rzeczą sądów jest takie orzekanie, aby również w opinii publicznej nie powstały wątpliwości co do tego, że wydawane orzeczenia są wolne od jakichkolwiek poza procesowych wpływów, podyktowane jakimikolwiek innymi przesłankami, niż te, które wynikają z materiału dowodowego i treści ustaw (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia
18 czerwca 2019 r., V KO 38/19)
.
Sąd właściwy miejscowo do takiego bezstronnego, opartego na przepisach i wolnego od jakichkolwiek poza procesowych wpływów, orzekania jest bez wątpienia – zdaniem tego składu Sądu Najwyższego – zdolny. Jedynie w sytuacji przekraczającej zwykłe relacje pomiędzy sędzią a oskarżonym konieczne może się stać uruchomienie procedury przewidzianej w wielokrotnie już powoływanym przepisie art. 41 § 1 k.p.k. i w konsekwencji tego ewentualnie również w art. 43 k.p.k.
Kierując się całokształtem przeprowadzonych wyżej rozważań postanowiono jak na wstępie.
[WB
[ał]]
‎

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę