III KKN 492/99
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Okręgowego, uznając, że samo oddalenie się z miejsca wypadku po wezwaniu pogotowia i podaniu danych nie stanowi zbiegnięcia w rozumieniu przepisów karnych, jeśli nie towarzyszy mu zamiar uniknięcia odpowiedzialności.
Sprawa dotyczyła interpretacji znamienia 'zbiegnięcie z miejsca zdarzenia' w kontekście art. 145 § 4 k.k. z 1969 r. Oskarżony potrącił pieszego, wezwał pogotowie, podał swoje dane, ale odjechał przed przybyciem policji. Sąd Rejonowy uznał, że nie było to zbiegnięcie, natomiast Sąd Okręgowy zmienił wyrok, przypisując czyn z art. 145 § 2 i 4 k.k. Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Okręgowego, stwierdzając, że kluczowy jest zamiar uniknięcia odpowiedzialności, a samo oddalenie się po wezwaniu pomocy i podaniu danych nie jest zbiegnięciem.
Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę Wojciecha Z., oskarżonego o spowodowanie wypadku drogowego i zbiegnięcie z miejsca zdarzenia. Sąd Rejonowy uznał oskarżonego za winnego spowodowania wypadku (art. 177 § 2 k.k.), wyeliminował z opisu czynu zbiegnięcie i orzekł karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania oraz grzywnę. Sąd Okręgowy, rozpoznając apelację prokuratora, zmienił wyrok, przypisując oskarżonemu czyn z art. 145 § 2 i 4 k.k. z 1969 r. (wypadek i zbiegnięcie), orzekając karę dodatkową zakazu prowadzenia pojazdów i grzywnę. Obrońca oskarżonego wniósł kasację, zarzucając rażącą obrazę prawa materialnego, w szczególności art. 145 § 4 k.k. z 1969 r., przez błędne uznanie zachowania oskarżonego za zbiegnięcie. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację, uznał, że kluczowe dla oceny zbiegnięcia jest istnienie zamiaru uniknięcia odpowiedzialności. W realiach sprawy oskarżony wezwał pogotowie, podał swoje dane, ale odjechał przed przybyciem policji. Sąd Najwyższy stwierdził, że takie zachowanie, pozbawione zamiaru ukrycia się lub utrudnienia postępowania, nie wypełnia znamion zbiegnięcia. W związku z tym Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu, wskazując, że ponowne rozpoznanie powinno uwzględniać zapatrywanie prawne Sądu Najwyższego co do braku zbiegnięcia, a także zakaz reformationis in peius.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (1)
Odpowiedź sądu
Nie, jeśli oddaleniu się nie towarzyszy zamiar uniknięcia odpowiedzialności, w szczególności uniemożliwienia lub utrudnienia ustalenia tożsamości, okoliczności zdarzenia lub stanu nietrzeźwości.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy podkreślił, że kluczowym elementem zbiegnięcia jest zamiar sprawcy uniknięcia odpowiedzialności. W sytuacji, gdy sprawca wezwał pogotowie, podał swoje dane, ale odjechał przed przybyciem policji, brak jest tego zamiaru, jeśli nie podjął innych działań utrudniających postępowanie. Obowiązek powiadomienia policji nie przesądza sam w sobie o wypełnieniu znamion zbiegnięcia.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylenie i przekazanie do ponownego rozpoznania
Strona wygrywająca
oskarżony (Wojciech Z.)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Wojciech Z. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Stanisław R. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
Przepisy (11)
Główne
k.k. art. 145 § § 4
Kodeks karny
Zbiegnięcie z miejsca zdarzenia ma miejsce wówczas, gdy sprawca oddala się z miejsca wypadku w zamiarze uniknięcia odpowiedzialności, w szczególności uniemożliwienia lub utrudnienia ustalenia jego tożsamości, okoliczności zdarzenia i stanu nietrzeźwości.
k.k. art. 178 § § 1
Kodeks karny
Analogiczne zastosowanie do art. 145 § 4 k.k. z 1969 r.
Pomocnicze
k.k. art. 177 § § 2
Kodeks karny
k.k. art. 11 § § 2
Kodeks karny
k.k. art. 38 § pkt 4
Kodeks karny
k.k. art. 43 § § 1
Kodeks karny
k.k. art. 75 § § 1
Kodeks karny
k.p.k. art. 442 § § 3
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 518
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 443
Kodeks postępowania karnego
k.d. art. 44 § ust. 2 pkt 1
Kodeks drogowy
Argumenty
Skuteczne argumenty
Oddalenie się z miejsca wypadku po wezwaniu pogotowia i podaniu danych, bez zamiaru ukrycia się lub utrudnienia postępowania, nie stanowi zbiegnięcia w rozumieniu art. 145 § 4 k.k. z 1969 r.
Odrzucone argumenty
Zachowanie oskarżonego polegające na odjechaniu z miejsca zdarzenia po upływie znacznego okresu czasu, gdy pokrzywdzony został zabrany przez karetkę, wyczerpuje znamiona czynu z art. 145 § 4 k.k. z 1969 r.
Godne uwagi sformułowania
zbiegnięcie z miejsca zdarzenia [...] ma miejsce wówczas, gdy sprawca oddala się z miejsca wypadku w zamiarze uniknięcia odpowiedzialności nie sposób mówić o zbiegnięciu z miejsca zdarzenia decydujące jest bowiem to, czy oddaleniu się sprawcy wypadku [...] towarzyszył zamiar uniknięcia odpowiedzialności
Skład orzekający
P. Hofmański
przewodniczący-sprawozdawca
E. Gaberle
członek
H. Gradzik
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja znamienia 'zbiegnięcie z miejsca zdarzenia' w kontekście wypadków drogowych, zwłaszcza gdy sprawca podjął pewne działania pomocowe."
Ograniczenia: Dotyczy stanu prawnego z 1969 r. (choć wskazano na analogię do obecnego art. 178 k.k.), a konkretne ustalenia faktyczne mogą wpływać na ocenę zamiaru sprawcy.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu interpretacji przepisów dotyczących wypadków drogowych i zbiegnięcia, a rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego jest kluczowe dla zrozumienia, co faktycznie oznacza 'zbiegnięcie'.
“Czy wezwanie karetki i podanie danych ratuje przed zarzutem zbiegnięcia z miejsca wypadku? Wyjaśnia Sąd Najwyższy.”
Sektor
transport
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWYROK Z DNIA 15 MARCA 2001 R. III KKN 492/99 Zbiegnięcie z miejsca zdarzenia w rozumieniu art. 145 § 4 k.k. z 1969 r. (analogicznie: art. 178 k.k.) ma miejsce wówczas, gdy sprawca oddala się z miejsca wypadku w zamiarze uniknięcia odpowiedzialności, w szcze- gólności uniemożliwienia lub utrudnienia ustalenia jego tożsamości, oko- liczności zdarzenia i stanu nietrzeźwości (na tle art. 178 k.k. także pozo- stawania pod wpływem środka odurzającego). Przewodniczący: sędzia SN P. Hofmański (sprawozdawca). Sędziowie SN: E. Gaberle, H. Gradzik. Prokurator Prokuratury Krajowej: B. Drozdowska. Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 15 marca 2001 r. sprawy Wojciecha Z. oskarżonego z art. 145 § 2 i 4 k.k. z 1969 r. z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w S. z dnia 15 czerwca 1999 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w S. z dnia 28 stycznia 1999 r., u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpo- znania Sądowi Okręgowemu w S. 2 Z u z a s a d n i e n i a : Wojciech Z. oskarżony został o to, że w dniu 2 lipca 1998 r. w S. nie- umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten spo- sób, iż kierując samochodem marki Opel-Astra nie zachował szczególnej ostrożności w momencie, gdy dojeżdżał do przejścia dla pieszych, w wyni- ku czego potrącił przechodzącego Stanisława R., który doznał szeregu ob- rażeń, które naruszyły czynności narządu ciała na okres przekraczający 7 dni i spowodowały ciężką chorobę długotrwałą, a następnie oddalił się z miejsca przestępstwa, to jest o czyn z art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 178 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Wyrokiem Sądu Rejonowego w S. z dnia 28 stycznia 1999 r., Woj- ciech Z. uznany został za winnego tego czynu, z tym, że z Sąd Rejonowy wyeliminował z opisu czynu słowa „a następnie oddalił się z miejsca zda- rzenia” i przyjął, że czyn wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 177 § 2 k.k., wymierzając oskarżonemu karę roku pozbawienia wolności z warun- kowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby 3 lat oraz 50 stawek dziennych grzywny. Wyrok powyższy poddany został kontroli instancyjnej na skutek wnie- sionej na niekorzyść oskarżonego apelacji prokuratora. (…) Po rozpoznaniu apelacji Sąd Okręgowy w S., wyrokiem z dnia 15 czerwca 1999 r., zaskarżony wyrok zmienił uznając, że oskarżony zbiegł z miejsca wypadku i przypisany mu czyn zakwalifikował z art. 145 § 2 i 4 k.k. z 1969 r. Ponadto Sąd Okręgowy orzekł wobec oskarżonego karę dodat- kową zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres jednego ro- ku na podstawie art. 38 pkt 4 w zw. z art. 43 § 1 k.k. z 1969 r, za podstawę orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary pozbawienia wol- ności przyjął odpowiednie przepisy k.k. z 1969 r., natomiast w miejsce orzeczonej przez Sąd Rejonowy kary grzywny wymierzył oskarżonemu ka- 3 rę grzywny w wymiarze 2.000 zł na podstawie art. 75 § 1 k.k. z 1969 r. W pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymany został w mocy. Kasację od powyższego wyroku wywiódł obrońca oskarżonego, za- rzucając wyrokowi rażącą obrazę prawa materialnego, to jest art. 145 § 4 k.k. z 1969 r. przez przyjęcie, że zachowanie oskarżonego polegające na odjechaniu z miejsca zdarzenia po upływie znacznego okresu czasu, gdy pokrzywdzony zabrany został przez karetkę pogotowia, po wcześniejszym podaniu swoich danych w telefonicznym zgłoszeniu wypadku do pogotowia ratunkowego, wyczerpuje znamiona czynu określonego w tym przepisie, jako „zbiegnięcie z miejsca zdarzenia”. Opierając się na tym zarzucie obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej uznania, że oskarżony zbiegł z miejsca zdarzenia oraz w części, w jakiej orzeczono wobec oskarżonego karę dodatkową zakazu prowadzenia po- jazdów mechanicznych. (…) Rozpoznając kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zasadniczym problemem występującym w sprawie jest kwestia inter- pretacji znamienia „zbiegł z miejsca zdarzenia” zawartego w art. 145 § 4 k.k. z 1969 r. (analogicznie: art. 178 § 1 k.k.). Wprawdzie wniesioną w sprawie apelację Sąd Okręgowy w S. rozpoznawał pod kątem sformułowa- nego w niej zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, to jednak nie o błąd w ustaleniach faktycznych w sprawie tej chodziło. W istocie rzeczy nikt nie kwestionował w sprawie prawidłowości dokonanych ustaleń faktycznych, kwestią sporną było natomiast to, czy w realiach sprawy zachowanie oskarżonego mogło być ocenione jako „zbiegnięcie z miejsca zdarzenia” w rozumieniu art. 145 § 4 k.k. z 1969 r. Orzekające w sprawie sądy zajęły w tej kwestii stanowiska rozbieżne. O ile bowiem Sąd Rejonowy przyjął, iż zachowanie to nie może być ocenione jako „zbiegniecie z miejsca zdarze- nia”, to na odmiennym stanowisku stanął Sąd Okręgowy, który uzasadnia- jąc dokonaną w wyroku zmianę stwierdził, że Sąd Rejonowy w sposób ra- 4 żący naruszył prawo materialne, dokonując wadliwej interpretacji znamie- nia „zbiegł z miejsca zdarzenia”. W kasacji problem powyższy staje ponownie, z tym, że – tym razem prawidłowo – w kontekście zarzutu obrazy prawa materialnego. Analizując tę kwestię Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, iż w realiach rozpo- znawanej sprawy nie sposób mówić o zbiegnięciu z miejsca zdarzenia. Na- leży bowiem przyjąć, iż zbiegnięcie z miejsca zdarzenia w rozumieniu art. 145 § 4 k.k. z 1969 r. (analogicznie: art. 178 k.k.) ma miejsce wówczas, gdy sprawca oddala się z miejsca wypadku w zamiarze uniknięcia odpo- wiedzialności, w szczególności uniemożliwienia lub utrudnienia ustalenia jego tożsamości, okoliczności zdarzenia i w tym stanie nietrzeźwości (na tle art. 178 k.k. i także pozostawanie pod wpływem środka odurzającego). Stanowisko takie prezentowane jest konsekwentnie w literaturze (M. Dą- browska-Kardas, P. Kardas, Odpowiedzialność za spowodowanie wypadku komunikacyjnego w świetle regulacji nowego kodeksu karnego z 1997 r., cz. II, Pal. 1999, z. 3-4, s. 35; tychże autorów, Kryminalizacja ucieczki sprawcy wypadku drogowego z miejsca zdarzenia, cz. II, Pal. 1996, z. 5-6, s. 22; R. Stefański, Ucieczka sprawcy z miejsca wypadku drogowego, Prok. i Pr. 1996, z. 1, s. 7). W sprawie niniejszej sądy ustaliły, iż oskarżony stwierdziwszy, że pokrzywdzony jest ranny, wezwał pogotowie ratunkowe przez telefon, podał w zgłoszeniu swoje dane personalne, pozostał z po- krzywdzonym do chwili zabrania go przez pogotowie. Wprawdzie nie po- wiadomił o zdarzeniu policji i nie oczekiwał jej przybycia na miejsce zda- rzenia, to jednak jego zachowaniu nie towarzyszył zamiar utrudnienia po- stępowania w jakikolwiek sposób. Słusznie zauważa prokurator w złożonej w sprawie apelacji, iż art. 44 ust. 2 pkt 1 kodeksu drogowego nakłada na uczestnika wypadku drogowego między innymi powiadomienie policji, to jednak nie przesądza to o tym, iżby nie wykonując tego obowiązku uczest- nik wypadku wyczerpywał swoim zachowaniem dyspozycję art. 145 § 4 k.k. 5 z 1969 r. (obecnie: art. 178 k.k.). Decydujące jest bowiem to, czy oddaleniu się sprawcy wypadku z miejsca zdarzenia, w kontekście układu okoliczno- ści faktycznych towarzyszących temu zdarzeniu, towarzyszył zamiar unik- nięcia odpowiedzialności. Dla prawnej oceny zachowania oskarżonego nie może mieć także znaczenia to, iż przekazanej w zgłoszeniu na pogotowie informacji policja nie wykorzystała dowodowo. Nie sposób bowiem wywo- dzić niekorzystne dla oskarżonego skutki z tego, iż odbierający zgłoszenie nieprawidłowo zanotował informację lub tego, iż policja nie potrafiła tej in- formacji wykorzystać. Zajmując takie stanowisko Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w S. Ponownie rozpoznając wniesioną w sprawie apelację Sąd ten związany będzie zapatrywaniem prawnym wyrażony w niniejszym wyroku (art. 442 § 3 w zw. z art. 518 k.p.k.) i jeśli nie przyjmie za podstawę swojego orzecze- nia odmiennych ustaleń faktycznych, zastosowanie art. 145 § 4 k.k. z 1969 r. jest wykluczone. Sąd Okręgowy powinien także pamiętać o wiążącym go zakazie reformationis in peius wynikającym z tego, że uchylenie wyroku nastąpiło na skutek kasacji wniesionej na korzyść oskarżonego (art. 443 w zw. z art. 518 k.p.k.).
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI