III KKN 164/2000

Sąd Najwyższy2000-10-04
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuŚrednianajwyższy
prawo karnekasacjaprawo do obronyrozprawa apelacyjnasąd najwyższykodeks karnykodeks postępowania karnegokara pozbawienia wolności

Sąd Najwyższy oddalił kasację oskarżonego, uznając, że niezarządzenie jego sprowadzenia na rozprawę apelacyjną było prawidłowe, gdyż apelacja dotyczyła wyłącznie kary, a oskarżony nie zgłosił istotnych okoliczności faktycznych przed jej rozpoznaniem.

Oskarżony Paweł S. został skazany za zabójstwo z rabunkiem na 25 lat pozbawienia wolności. W apelacji obrońca kwestionował jedynie wysokość kary. Oskarżony prosił o sprowadzenie na rozprawę apelacyjną, jednak sąd ograniczył się do obecności obrońcy. Kasacja zarzuciła naruszenie prawa do obrony. Sąd Najwyższy uznał, że w sytuacji, gdy apelacja dotyczy wyłącznie kary i opiera się na niepodważonych ustaleniach faktycznych, a oskarżony nie zgłosił nowych, istotnych okoliczności przed rozprawą, obecność obrońcy jest wystarczająca i nie narusza prawa do obrony.

Sprawa dotyczy kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego Pawła S. od wyroku Sądu Apelacyjnego w L., który utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w L. skazujący oskarżonego na 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo połączone z rozbojem. Apelacja obrońcy dotyczyła wyłącznie kary, wnosząc o jej złagodzenie. Oskarżony, pozbawiony wolności, prosił o sprowadzenie go na rozprawę apelacyjną, jednak sąd nie zarządził jego sprowadzenia, zapewniając jedynie obecność obrońcy. Kasacja zarzuciła rażące naruszenie prawa procesowego, w tym art. 451 § 1 k.p.k., przez niezarządzenie sprowadzenia oskarżonego na rozprawę, mimo jego prośby i deklaracji ujawnienia wspólnika. Sąd Najwyższy oddalił kasację, stwierdzając, że prośba oskarżonego o sprowadzenie na rozprawę nie zawierała informacji o chęci ujawnienia wspólnika ani innych istotnych okoliczności faktycznych przed rozpoznaniem apelacji. Takie informacje pojawiły się dopiero po wydaniu wyroku przez sąd odwoławczy. Sąd Najwyższy podkreślił, że w sytuacji, gdy apelacja dotyczy wyłącznie kary i opiera się na niepodważonych ustaleniach faktycznych, a obecność obrońcy jest wystarczająca, niesprowadzenie oskarżonego pozbawionego wolności nie narusza prawa do obrony. Rozumowanie to zostało uznane za aktualne również na gruncie nowelizacji art. 451 k.p.k. Sąd Najwyższy zauważył również, że sąd odwoławczy nie wydał formalnej decyzji w przedmiocie prośby oskarżonego, co w kontekście ówczesnych przepisów było dopuszczalne, gdyż zarządzono jedynie zawiadomienie obrońcy, co konkludentnie oznaczało negatywne ustosunkowanie się do prośby.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, niesprowadzenie oskarżonego pozbawionego wolności na rozprawę apelacyjną, mimo jego prośby, nie narusza prawa do obrony, kontradyktoryjności i równości broni procesowej, jeśli apelacja dotyczy wyłącznie kary i opiera się na niepodważanych ustaleniach faktycznych, a obecność obrońcy jest wystarczająca.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że w sytuacji, gdy apelacja dotyczy jedynie kary i nie kwestionuje ustaleń faktycznych, a oskarżony nie zgłosił istotnych okoliczności przed rozprawą, obecność obrońcy jest wystarczająca do zapewnienia prawa do obrony. Informacje podane po zakończeniu postępowania nie mogą być podstawą kasacyjną.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Prokurator

Strony

NazwaTypRola
Paweł S.osoba_fizycznaoskarżony
Bronisława K.osoba_fizycznapokrzywdzona

Przepisy (9)

Główne

k.p.k. art. 451 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Sąd odwoławczy 'może' zarządzić sprowadzenie oskarżonego pozbawionego wolności na rozprawę, ale nie musi, jeśli obecność obrońcy jest wystarczająca, uwzględniając zakres apelacji i rodzaj zarzutów.

k.k. art. 148 § § 1

Kodeks karny

Podstawa skazania za zabójstwo.

k.k. art. 210 § § 1

Kodeks karny

Podstawa skazania za rozbój (w brzmieniu k.k. z 1969 r.).

Pomocnicze

k.p.k. art. 451 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Wskazywał sytuacje, kiedy sprowadzenie oskarżonego pozbawionego wolności powinno mieć miejsce (apelacja na niekorzyść), ale umożliwiał ograniczenie się do obecności obrońcy.

k.p.k. art. 452 § § 1

Kodeks postępowania karnego

W instancji odwoławczej, co do zasady, nie przeprowadza się dowodów.

k.p.k. art. 452 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Możliwość przeprowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego w instancji odwoławczej.

k.p.k. art. 433

Kodeks postępowania karnego

Przedmiotem rozpoznania w instancji odwoławczej mogą być aspekty faktyczne i prawne, w zależności od granic środka odwoławczego i podniesionych zarzutów.

k.p.k. art. 374 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Udział oskarżonego w rozprawie w pierwszej instancji jest obowiązkowy.

Konstytucja RP art. 91 § ust. 1

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Wymogi płynące z art. 6 ust. 1 i 3 EKPC, dotyczące prawa do obrony, powinny być uwzględniane.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Apelacja dotyczyła wyłącznie kary i opierała się na niepodważanych ustaleniach faktycznych. Oskarżony nie zgłosił istotnych okoliczności faktycznych przed rozpoznaniem apelacji. Obecność obrońcy była wystarczająca do zapewnienia prawa do obrony. Informacje o wspólniku podane po zakończeniu postępowania nie mogły być podstawą kasacyjną.

Odrzucone argumenty

Niesprowadzenie oskarżonego pozbawionego wolności na rozprawę apelacyjną naruszyło prawo do obrony. Sąd odwoławczy wadliwie zinterpretował art. 451 § 1 k.p.k. z 1969 r.

Godne uwagi sformułowania

niesprowadzenie na rozprawę odwoławczą oskarżonego pozbawionego wolności – mimo jego prośby o takie sprowadzenie – i ograniczenie się do zapewnienia obecności na tej rozprawie obrońcy oskarżonego uznać należy za prawidłowe, nie naruszające procesowych zasad prawa do obrony, kontradyktoryjności i równości broni procesowej Informacje podane po prawomocnym zakończeniu postępowania przez oskarżonego odnośnie istnienia wspólnika w popełnianiu zbrodni, mogą być ewentualnie, w razie ich uprawdopodobnienia, rozważane w trybie wznawiania prawomocnie zakończonego procesu, a nie jako powód kasacyjny.

Skład orzekający

A. Konopka

przewodniczący

T. Grzegorczyk

sprawozdawca

P. Kalinowski

członek

W. Kozielewicz

członek

J. Steckiewicz

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących prawa do obrony w postępowaniu odwoławczym, w szczególności w kontekście sprowadzania oskarżonego pozbawionego wolności na rozprawę."

Ograniczenia: Dotyczy stanu prawnego i praktyki sprzed nowelizacji art. 451 k.p.k. z 20 lipca 2000 r., choć sąd wskazuje na aktualność rozumowania.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy ważnego aspektu prawa do obrony w postępowaniu karnym, a interpretacja przepisów procesowych przez Sąd Najwyższy jest kluczowa dla praktyki prawniczej.

Czy prośba oskarżonego o sprowadzenie na rozprawę apelacyjną zawsze musi być spełniona? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice prawa do obrony.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK Z DNIA 4 PAŹDZIERNIKA 2000 R. III KKN 164/2000 Tam, gdzie apelacja ogranicza się do aspektów wyłącznie prawnych, albo gdy dotycząc jedynie kary, kwestionuje – i to na korzyść oskarżonego – tylko jej rodzaj lub rozmiar, i to wyłącznie w oparciu o niepodważane ustalenia faktyczne i przyjęte okoliczności, wskazując jedynie na wadliwą, zdaniem skarżącego, ocenę sądu co do rangi i wagi tych okoliczności dla wymiaru kary, niesprowadzenie na rozprawę odwoławczą oskarżonego po- zbawionego wolności – mimo jego prośby o takie sprowadzenie – i ograni- czenie się do zapewnienia obecności na tej rozprawie obrońcy oskarżone- go uznać należy za prawidłowe, nie naruszające procesowych zasad pra- wa do obrony, kontradyktoryjności i równości broni procesowej, a więc nie uchybiające wymogom art. 451 § 1 k.p.k. z 1969 r. Rozumowanie powyż- sze pozostaje aktualne także na gruncie obecnego brzmienia art. 451 k.p.k., gdyż wprawdzie co do zasady należy teraz sprowadzać oskarżone- go pozbawionego wolności na rozprawę odwoławczą niezależnie od rodza- ju i kierunku apelacji (art. 451 zd. I in principio), ale można z tego zrezy- gnować, jeżeli obecność obrońcy jest zdaniem sądu wystarczająca (art. 451 zd. I in fine), co nakazuje uwzględniać i obecnie m.in. zakres apelacji i rodzaj podniesionych zarzutów. Przewodniczący: sędzia SN A. Konopka. Sędziowie SN: T. Grzegorczyk (sprawozdawca), P.Kalinowski, W. Kozielewicz, J. Steckiewicz. Prokurator Prokuratury Krajowej: W. Smardzewski. 2 Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 4 października 2000 r., spra- wy Pawła S. skazanego z art. 148 § 1 k.k. z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w L. z dnia 2 grudnia 1999 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w L. z dnia 25 czerwca 1999 r., oddalił kasację (…). U Z A S A D N I E N I E Paweł S. został, wyrokiem Sądu Okręgowego w L. z dnia 25 czerwca 1999r., uznany winnym tego, że w dniu 21 czerwca 1998 r. w G., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz w zamiarze bezpośrednim po- zbawienia życia Bronisławy K., dokonał na osobie tej pokrzywdzonej napa- du rabunkowego w ten sposób, że po użyciu wobec niej przemocy polega- jącej na pchnięciu rękami na tapczan i uderzeniu rękami po twarzy ścią- gnął jej z szyi woreczek, po czym zabrał z niego w celu przywłaszczenia na szkodę w/w pieniądze w kwocie 11,70 zł, a następnie przyciskając z dużą siłą okolice kości gnykowej szyi pokrzywdzonej złamał tę kość, w wy- niku czego Bronisława K. poniosła śmierć przez uduszenie, tj. przestęp- stwa z art. 148 § 1 w zw. z art. 210 § 1 k.k. z 1969 r. Skazano go za ten czyn na karę 25 lat pozbawienia wolności. W apelacji od tego wyroku, wniesionej jedynie przez obrońcę oskarżonego i wyłącznie co od kary, podnoszono zarzut „rażącej jej niewspółmierności wobec całokształtu oko- liczności sprawy”, wnosząc o jej złagodzenie do 15 lat pozbawienia wolno- ści. Po wniesieniu apelacji oskarżony przysłał z zakładu karnego pismo z prośbą o sprowadzenie go na rozprawę odwoławczą, gdyż chce w niej uczestniczyć. Sąd nie zarządził jednak jego sprowadzenia zawiadamiając 3 o rozprawie tylko obrońcę oskarżonego. W wyniku rozpoznania apelacji Sąd Apelacyjny w L. wyrokiem z dnia 2 grudnia 1999 r. utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. Już po wydaniu tego wyroku i doręczeniu go oskarżonemu pozbawionemu wolności oraz po wniesieniu przez niego wniosku o doręczenie mu orzeczenia wraz z uzasadnieniem, oskarżony ten wniósł odrębne pismo informujące, że będzie składał kasację, gdyż nie sprowadzono go na rozprawę odwoławczą, a jak pisze „miałem wspólnika i chciałem go wydać, lecz nie byłem dowieziony na rozprawę”. W kasacji od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego podniesiono w związku z tym zarzut rażącego naruszenia prawa procesowego, a to art. 451 § 1 k.p.k. „przez niezarządzenie sprowadzenia na rozprawę apelacyjną oskarżonego pozbawionego wolności, pomimo złożenia przez niego takiego wniosku” wywodząc w uzasadnieniu kasacji, iż „oskarżony chciał na rozprawie zło- żyć wyjaśnienia odnośnie przebiegu zajścia oraz ujawnić jeszcze jedną osobę, która tam była i która faktycznie pozbawiła życia pokrzywdzoną.” Rozpoznając tę kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zgodzić się należy ze skarżącym jedynie co do tego, że oskarżony po złożeniu przez jego obrońcę apelacji wystąpił z pismem własnym o sprowadzenie go na rozprawę apelacyjną. W piśmie tym oskarżony twier- dził jednak tylko: „cały czas przeżywałem to emocjonalnie i psychicznie, byłem załamany i dlatego nie mogłem powiedzieć nic na swoją obronę” oraz, że „teraz zrozumiałem to wszystko co się stało i jaką wielką szkodę wyrządziłem rodzinie” (ofiara była babką oskarżonego), z tych też wzglę- dów prosił o sprowadzenie go na rozprawę apelacyjną, bo „chcę w niej uczestniczyć” – jak pisał. Nie jest zatem prawdą, aby oskarżony w ogóle ujawnił sądowi odwoławczemu przed rozprawą, iż chce dodatkowo wyja- śniać ani tym bardziej, że pragnie podać istotne dla procesu okoliczności mogące mieć ważki wpływ na treść orzeczenia. Tego typu oświadczenie (o 4 istnieniu wspólnika i chęci jego ujawnienia) oskarżony złożył dopiero po doręczeniu mu odpisu wyroku sądu odwoławczego, ba już po wystąpieniu przez niego o doręczenie uzasadnienia tego orzeczenia. Tymczasem z akt sprawy wynika, iż oskarżony wielokrotnie składał wyjaśnienia w toku po- stępowania, czyniąc to tak na Policji, przed prokuratorem, jak i przed są- dem, nigdy przy tym nie wspominał o rzekomym wspólniku, a i z innych materiałów sprawy nie wynikało, iżby współdziałanie przestępne mogło wchodzić w rachubę i było rozważane na jakimkolwiek etapie postępowa- nia karnego. Wprawdzie na rozprawie w pierwszej instancji oskarżony po- czątkowo odmówił składania wyjaśnień, potwierdzając jedynie przyznanie się do winy, ale następnie po odczytaniu poszczególnych protokołów z po- stępowania przygotowawczego wyjaśniał – i to nie tylko odnośnie ich tre- ści. Odpowiadał też szczegółowo na pytania sądu, prokuratora i obrońcy, nadal potwierdzając swoje przyznanie się, a negując jedynie, że uderzył babkę w twarz, twierdząc, iż tylko ją pchnął, choć nie umiał wyjaśnić przy- czyn powstania – w takim wypadku – stwierdzonych u zmarłej urazów. W tym stanie rzeczy trudno przyjąć, iżby oskarżony – jak twierdził w swoim piśmie do sądu odwoławczego – rzeczywiście w dotychczasowym postę- powaniu „nie mógł nic podać na swą obronę”, a jedynie ten aspekt sprawy był podnoszony w prośbie o sprowadzenie na rozprawę odwoławczą. I to on musiał rzutować na decyzję sądu odwoławczego w przedmiocie spro- wadzenia oskarżonego na tę rozprawę. Nie można bowiem prawnej reakcji sądu odnośnie sprowadzenia oskarżonego pozbawionego wolności na rozprawę odwoławczą oceniać na podstawie informacji podawanych przez oskarżonego po prawomocnym zakończeniu postępowania, gdy informacji tych nie przekazano wcześniej do wiadomości tegoż sądu, i traktować kroki podjęte w powyższym przedmiocie przez sąd – w aspekcie tych wia- domości – jako rażące naruszenia prawa procesowego przez niezapew- 5 nienie oskarżonemu prawa do obrony w instancji odwoławczej. Informacje podane po prawomocnym zakończeniu postępowania przez oskarżonego odnośnie istnienia wspólnika w popełnianiu zbrodni, mogą być ewentual- nie, w razie ich uprawdopodobnienia, rozważane w trybie wznawiania pra- womocnie zakończonego procesu, a nie jako powód kasacyjny. Postępowanie karne jest wprawdzie dwuinstancyjne, ale tylko w in- stancji pierwszej udział oskarżonego w rozprawie uznaje się za obowiąz- kowy (art. 374 § 1 k.p.k.), co wiąże się z faktem, iż to tutaj przeprowadza się wszystkie dowody bezpośrednio, dokonuje ich oceny, i w oparciu o nie – ustala fakty, będące następnie podstawą rozstrzygnięcia odnośnie przedmiotu procesu. W instancji odwoławczej, co do zasady nie przepro- wadza się dowodów (art. 452 § 1 k.p.k.), aczkolwiek przedmiotem rozpo- znania mogą tu być zarówno aspekty faktyczne sprawy, jak i kwestie prawne, w zależności od granic środka odwoławczego i podniesionych za- rzutów (art. 433 k.p.k.). Z tych też względów w art. 451 § 1 k.p.k. (w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z 20 lipca 2000 r. – Dz. U. Nr 62, poz. 717) przyjęto, iż sąd odwoławczy „może” jedynie, ale nie musi, „zarządzić sprowadzenie na rozprawę oskarżonego pozbawionego wolno- ści”, wskazując w § 2 sytuacje, kiedy sprowadzenie takie winno jednak mieć miejsce (apelacja na niekorzyść oskarżonego i to określonego rodza- ju), ale i tu umożliwiając ograniczenie się do zapewnienia jedynie obecno- ści obrońcy oskarżonego. W doktrynie procesu karnego trafnie wskazywa- no, iż interpretacja art. 451 k.p.k. winna uwzględniać – z uwagi na treść art. 91 ust.1 Konstytucji RP – wymogi płynące z art. 6 ust. 1 i 3 Europej- skiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka, tj. m.in. potrzebę zapewnienia oskarżonemu w każdej instancji „bronienia się osobiście lub przez ustano- wionego (...) obrońcę”. Akcentowano przy tym, że w świetle orzecznictwa Trybunału Strasburskiego udział w rozprawie odwoławczej jedynie obrońcy 6 nie jest alternatywą dla osobistego udziału w niej oskarżonego, w szcze- gólności, gdy przewiduje się możliwość przeprowadzania tu postępowania dowodowego (zob. np. P. Hofmański, S. Zabłocki. Glosa do wyroku ETPC z 25 marca 1998r. w sprawie Belziuk przeciwko Polsce, Pal. 1998, z. 7-8, s. 9-10; P. Hofmański. Konwencja Europejska a prawo karne, Toruń 1995, s. 242). Sugerowano w związku z tym taką interpretację art. 451, która oznaczałaby sprowadzanie oskarżonego pozbawionego wolności na roz- prawę odwoławczą zawsze, gdy oskarżony tego sobie życzy, a rozważane są kwestie natury faktycznej, w tym i dotyczące kary (zob. P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek. Kodeks postępowania karnego. Komentarz, War- szawa 1999, t. II, s. 617; J. Grajewski, L. Paprzycki. Kodeks postępowania karnego z komentarzem, Sopot 2000, s. 673). Należy jednak podnieść, iż w najbardziej nawet swych restrykcyjnych orzeczeniach ETPC nie wska- zywał, iżby zawsze niezbędne było zapewnienie w postępowaniu odwo- ławczym obecności na rozprawie tak oskarżonego, jak i jego obrońcy. Ak- centowano jedynie, iż tam gdzie może dochodzić do weryfikacji ustaleń faktycznych, gdzie kontrola odwoławcza jest pełna, oskarżony musi co najmniej być reprezentowany przez swego obrońcę (vide np. sprawy Kremzow p-ko Austrii 1993, Pelladoah p-ko Holandii 1994, Ekbatani p-ko Szwecji 1988, Zan p-ko Turcji 1997, Belziuk p-ko Polsce 1998; zob. P. Hofmański, S.Z abłocki. glosa, op. cit., s. 9-10). Jest oczywiste, iż wów- czas, gdy w grę wchodzi przeprowadzanie uzupełniającego postępowania dowodowego (art. 452 § 2 k.p.k.), obecność na rozprawie odwoławczej samego tylko obrońcy uznać trzeba za niewystarczającą, gdyż odbiera się przez to oskarżonemu możliwość obrony, choćby przez zadawanie pytań źródłu dowodowemu i wypowiadanie się odnośnie przeprowadzonego do- wodu. Natomiast tam, gdzie apelacja ogranicza się do aspektów wyłącznie prawnych, albo gdy dotycząc jedynie kary, kwestionuje – i to na korzyść 7 oskarżonego – tylko jej rodzaj lub rozmiar, i to wyłącznie w oparciu o nie- podważane ustalenia faktyczne i przyjęte okoliczności, wskazując jedynie na wadliwą, zdaniem skarżącego, ocenę sądu co do rangi i wagi tych oko- liczności dla wymiaru kary, niesprowadzenie na rozprawę odwoławczą oskarżonego pozbawionego wolności – mimo jego prośby o takie sprowa- dzenie – i ograniczenie się do zapewnienia obecności na tej rozprawie obrońcy oskarżonego uznać należy za prawidłowe, nie naruszające proce- sowych zasad prawa do obrony, kontradyktoryjności i równości broni pro- cesowej, a więc nie uchybiające wymogom art. 451 § 1 k.p.k. z 1969 r. Ro- zumowanie powyższe pozostaje aktualne także na gruncie obecnego brzmienia art. 451 k.p.k., gdyż wprawdzie co do zasady należy teraz spro- wadzać oskarżonego pozbawionego wolności na rozprawę odwoławczą niezależnie od rodzaju i kierunku apelacji (art. 451 zd. I in principio), ale można z tego zrezygnować, jeżeli obecność obrońcy jest zdaniem sądu wystarczająca (art. 451 zd. I in fine), co nakazuje uwzględniać i obecnie m.in. zakres apelacji i rodzaj podniesionych zarzutów. W aspekcie niniejszej sprawy zauważyć należy, że z uwagi na kieru- nek apelacji (na korzyść oskarżonego) i charakter zarzutów, problem sto- sowania § 2 art. 451 k.p.k. (w brzmieniu sprzed 1 września 2000 r.) w ogó- le nie wchodził w rachubę. Sąd zatem mógł sprowadzić oskarżonego jedy- nie w oparciu o ówczesny przepis § 1 art. 451 k.p.k. Sprowadzenie to było więc fakultatywne, choć zgodzić się należy, że i tutaj sąd winien mieć na uwadze przedmiot skargi apelacyjnej i powinien zadbać o realność prawa do obrony, przestrzegając zasady równości broni procesowej. Jak wska- zano wcześniej apelacja odnosiła się jedynie do kary, wnosząc o jej złago- dzenie i to z uwagi na okoliczności ustalone już w postępowaniu (fakt przy- znania się, status młodocianego), a jedynie zdaniem obrony nie w pełni uwzględnione przy wymiarze kary. Nie chodziło zatem w apelacji ani o 8 kwestionowanie faktów i żądanie ewentualnie uzupełniającego postępowa- nia dowodowego w tej materii, ani o ujawnienie nowych okoliczności istot- nych dla wymiaru kary. Sąd odwoławczy wedle skargi apelacyjnej miał za- tem tylko rozważyć, czy w świetle prawidłowo poczynionych ustaleń fak- tycznych i ujawnionych w procesie okoliczności, orzeczona kara 25 lat po- zbawienia wolności nie była rażąca surowa. W takiej sytuacji ograniczenie się sądu do zapewnienia obecności na rozprawie tylko obrońcy oskarżo- nego zapewniało oskarżonemu realność prawa do obrony, kontradyktoryj- ność procesu, jak i – z uwagi na obecność tu także oskarżyciela publicz- nego – równość broni procesowej. W świetle tego, co wcześniej powie- dziano, pozostawało to w zgodności z ówczesnym art. 451 § 1 k.p.k. i to uwzględniając przy jego wykładni potrzebę respektowania art. 6 ust. 1 i 3 pkt c EKPC. Z urzędu Sąd Najwyższy dostrzegł natomiast, iż sąd odwoławczy nie wydał żadnego rozstrzygnięcia w przedmiocie prośby oskarżonego o sprowadzenie go na rozprawę; zarządzono jedynie zawiadomienie o roz- prawie obrońcy oskarżonego, który w tej rozprawie następnie uczestniczył. Analizując ten aspekt sprawy należy zauważyć, że art. 451 w § 1 (sprzed 1 września 2000 r.) zakładał, iż sąd „może zarządzić sprowadzenie na roz- prawę oskarżonego”, zatem wymagał formalnej decyzji sądu jedynie dla pozytywnego rozstrzygnięcia tej kwestii (sprowadzenia oskarżonego na rozprawę), w takim zaś wypadku podjęcie decyzji procesowej o zawiado- mieniu o terminie rozprawy jedynie obrońcy oznaczało konkludentnie nega- tywne ustosunkowanie się do prośby oskarżonego, które to ustosunkowa- nie się nie miało postaci, o jakiej mowa była w § 1 art. 451, zatem nie wy- magało formalnie wydania odrębnej decyzji procesowej. Odmiennie uczy- niono w ówczesnym § 2 art. 451, gdzie jako zasadę przyjęto sprowadza- nie, jako zaś wyjątek ograniczenie się do obecności obrońcy oskarżonego, 9 a tym samym wymagano formalnej decyzji zarówno dla sprowadzenia oskarżonego na rozprawę jak i dla rezygnacji z takiego sprowadzenia; jak jednak wskazano przepis art. 451 § 2 k.p.k. w sprawie niniejszej nie wcho- dził w rachubę. Od razu należy podnieść, że po wspomnianej nowelizacji, dokonanej ustawą z dnia 20 lipca 2000 r., art. 451 w obecnym jego brzmieniu wymaga decyzji procesowej zarówno dla sprowadzenia oskar- żonego pozbawionego wolności na rozprawę odwoławczą, jak i dla rezy- gnacji z tego sprowadzenia i ograniczenia się do zapewnienia obecności na rozprawie jedynie obrońcy tego oskarżonego. Przyjęto tu bowiem, już bez względu na kierunek apelacji i charakter zarzutów, rozwiązanie co do zasady takie, jak w dawnym § 2 art. 451 (sprzed 1 września 2000 r.). W świetle przedstawionej wyżej analizy sytuacji prawnej, jaka zaist- niała w niniejszej sprawie, kasację uznać należy za bezzasadną. Czyni ona bowiem sądowi odwoławczemu zarzut wadliwie interpretując dawny art. 451 k.p.k., a przy tym powołuje się w swej argumentacji na fakty, które nie miały miejsca przed rozpoznaniem apelacji. Kasacja w istocie sugeruje – nie mającą oparcia w przepisach k.p.k. – wykładnię, w myśl której oskar- żony pozbawiony wolności zawsze, gdy tylko sobie tego zażyczy, musi być sprowadzony na rozprawę odwoławczą, bez względu na charakter i rodzaj zarzutów apelacyjnych wysuniętych w skardze apelacyjnej. Zakłada też, że decyzje sądu odwoławczego odnośnie jego sprowadzenia winny być oce- niane również od strony okoliczności, które podaje się dopiero po prawo- mocnym zakończeniu sprawy, i które nie miały żadnego oparcia w materia- łach postępowania. Tego typu rozumowania podzielić nie można.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI