III KK 83/06

Sąd Najwyższy2006-11-08
SNKarnepostępowanie karneWysokanajwyższy
prawo do obronynieobecność oskarżonegoart. 377 k.p.k.kasacjaSąd Najwyższystan zdrowiadoprowadzenieudział w rozprawie

Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy skazanego, uznając, że sąd pierwszej instancji prawidłowo prowadził rozprawę pod nieobecność oskarżonego, który po doprowadzeniu na salę zażądał jej opuszczenia.

Kasacja obrońcy dotyczyła zarzutu naruszenia prawa do obrony skazanego Janusza Z., który podczas rozpraw domagał się ich odroczenia lub zawieszenia z powodu stanu zdrowia, a następnie, po doprowadzeniu na salę, żądał jej opuszczenia. Sąd Najwyższy uznał, że interpretacja art. 377 § 3 k.p.k. dopuszcza prowadzenie rozprawy bez udziału oskarżonego, gdy ten, będąc doprowadzonym na salę, oświadczy, że nie chce w niej uczestniczyć i zażąda jej opuszczenia. Sąd Najwyższy oddalił kasację.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację obrońcy Janusza Z., skazanego za oszustwa i przywłaszczenie, od wyroku Sądu Okręgowego utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego. Głównym zarzutem kasacji było naruszenie prawa do obrony, wynikające z prowadzenia rozprawy pod nieobecność oskarżonego, który powołując się na stan zdrowia (upośledzenie wzroku) domagał się odroczenia lub zawieszenia postępowania, a następnie, po doprowadzeniu na salę, żądał jej opuszczenia. Sąd Najwyższy, analizując art. 377 § 3 k.p.k., uznał, że zwrot „uniemożliwia doprowadzenie go na rozprawę” obejmuje również sytuację, gdy oskarżony, doprowadzony na salę, oświadcza, że nie chce w niej uczestniczyć i żąda jej opuszczenia. Sąd podkreślił, że nie ma obowiązku wykazywać większej troski o prawa oskarżonego niż on sam. W ocenie Sądu Najwyższego, stan zdrowia oskarżonego nie uniemożliwiał mu udziału w postępowaniu, a sądy obu instancji prawidłowo zastosowały art. 377 § 3 k.p.k., prowadząc rozprawę pod nieobecność oskarżonego. W konsekwencji, kasacja została oddalona.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, zwrot ten oznacza również sytuację, gdy doprowadzony na salę rozprawy oskarżony oświadczy, że nie chce korzystać ze swojego prawa do uczestniczenia w rozprawie i zażąda umożliwienia mu opuszczenia sali rozprawy.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy zastosował wnioskowanie a fortiori, stwierdzając, że skoro sąd może prowadzić rozprawę pod nieobecność oskarżonego, gdy ten złoży pisemne oświadczenie o braku woli uczestnictwa, to tym bardziej może procedować, gdy oskarżony wyrazi taką wolę ustnie, będąc już obecnym na sali i żądając jej opuszczenia. Podkreślono, że nie ma podstaw do różnicowania tych sytuacji procesowych, a odmienny pogląd prowadziłby do niepożądanych sytuacji godzących w powagę wymiaru sprawiedliwości.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie_kasacji

Strona wygrywająca

Skarb Państwa (w reprezentacji prokuratury)

Strony

NazwaTypRola
Janusz Z.osoba_fizycznaoskarżony
obrońca skazanegoinnestrona wnosząca kasację
Prokurator Okręgowy w R.organ_państwowystrona w odpowiedzi na kasację
Prokurator Prokuratury Krajowejorgan_państwowystrona w rozprawie kasacyjnej

Przepisy (15)

Główne

k.p.k. art. 377 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Zwrot „uniemożliwia doprowadzenie go na rozprawę” oznacza również sytuację, gdy doprowadzony na salę rozprawy oskarżony oświadczy, że nie chce korzystać ze swojego prawa do uczestniczenia w rozprawie i zażąda umożliwienia mu opuszczenia sali rozprawy.

Pomocnicze

k.k. art. 205 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 60 § § 1

Kodeks karny

k.p.k. art. 6

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 22 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 374

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 390

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 536

Kodeks postępowania karnego

Dopuszczalność rozważania jedynie zarzutów sformułowanych w skardze kasacyjnej.

k.p.k. art. 524 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Termin na wniesienie zarzutów po doręczeniu orzeczenia z uzasadnieniem.

k.p.k. art. 79 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek ustanowienia obrońcy dla oskarżonego niewidomego.

k.p.k. art. 79 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek ustanowienia obrońcy z urzędu.

k.p.k. art. 439 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Bezwzględne przyczyny odwoławcze.

k.p.k. art. 377 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 375 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Wydalenie oskarżonego z sali rozprawy.

k.p.k. art. 537 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Oddalenie kasacji.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Interpretacja art. 377 § 3 k.p.k. dopuszczająca prowadzenie rozprawy bez udziału oskarżonego, który po doprowadzeniu na salę żąda jej opuszczenia. Stan zdrowia oskarżonego nie uniemożliwiał udziału w postępowaniu i realizacji prawa do obrony. Brak skutecznego podniesienia zarzutu naruszenia prawa do obrony w kasacji.

Odrzucone argumenty

Naruszenie prawa do obrony przez prowadzenie rozprawy pod nieobecność oskarżonego, który z powodu stanu zdrowia nie mógł uczestniczyć w czynnościach procesowych. Naruszenie prawa do obrony w sensie materialnym i formalnym.

Godne uwagi sformułowania

Zwrot „uniemożliwia doprowadzenie go na rozprawę” oznacza również sytuację, gdy doprowadzony na salę rozprawy oskarżony oświadczy, że nie chce korzystać ze swojego prawa do uczestniczenia w rozprawie i zażąda umożliwienia mu opuszczenia sali rozprawy. Skoro sądowi wolno prowadzić rozprawę pod nieobecność pozbawionego wolności oskarżonego, gdy złoży on na piśmie oświadczenie, że nie chce brać udziału w rozprawie, to tym bardziej wolno sądowi procedować podczas nieobecności oskarżonego, gdy swoją wolę w tej kwestii wyrazi po doprowadzeniu go na salę rozprawy w obecności całego składu sądzącego, żądając równocześnie wyprowadzenia go z tejże sali. Sąd nie ma obowiązku wykazywać większej troski o prawa oskarżonego, niż on sam to czyni.

Skład orzekający

R. Malarski

przewodniczący-sprawozdawca

M. Buliński

członek

Z. Kwiatkowski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja art. 377 § 3 k.p.k. w kontekście rezygnacji oskarżonego z udziału w rozprawie po jego doprowadzeniu na salę."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji, gdy oskarżony aktywnie odmawia udziału w rozprawie po jej rozpoczęciu.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Orzeczenie wyjaśnia ważną kwestię proceduralną dotyczącą prawa do obrony i możliwości prowadzenia rozprawy pod nieobecność oskarżonego, co jest istotne dla praktyków prawa karnego.

Czy oskarżony może opuścić salę rozprawy, jeśli nie chce w niej uczestniczyć? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE  Z  DNIA  8  LISTOPADA  2006  R. 
III  KK  83/06 
 
 
Zwrot „uniemożliwia doprowadzenie go na rozprawę” /art. 377 § 3 
k.p.k./ oznacza również sytuację, gdy doprowadzony na salę rozprawy 
oskarżony oświadczy, że nie chce korzystać ze swojego prawa do uczest-
niczenia w rozprawie i zażąda umożliwienia mu opuszczenia sali rozprawy. 
 
Przewodniczący: sędzia SN R. Malarski (sprawozdawca). 
Sędziowie: SN M. Buliński, SO (del. do SN) Z. Kwiatkowski.  
Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Pogorzelski. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Janusza Z., skazanego z art. 205 § 1 k.k. z 
1969 r. i in., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 8 listopada 
2006 r., kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu 
Okręgowego w R. z dnia 30 czerwca 2005 r., utrzymującego w mocy wyrok 
Sądu Rejonowego w R. z dnia 5 stycznia 2005 r.,  
 
o d d a l i ł   kasację (...). 
 
 
U Z A S A D N I E N I E 
 
Akt oskarżenia w niniejszej sprawie wpłynął do sądu właściwego w 
grudniu 1994 r. Ze względu na zalecone leczenie operacyjne Janusza Z. 
we wrześniu 1996 r. doszło do uchylenia wobec niego tymczasowego 
aresztowania. Oskarżony wyjechał do Szwecji, gdzie został osadzony w 

 
2
zakładzie penitencjarnym. Postępowanie karne uległo z tej przyczyny w 
lipcu 1998 r. zawieszeniu, a jego podjęcie nastąpiło w maju 2003 r. po za-
trzymaniu oskarżonego. 
Rozprawa główna odbyła się na kilku terminach na przestrzeni półto-
ra roku. Na każdy termin rozprawy Janusz Z. był doprowadzony, jednakże 
zawsze, powołując się na stan zdrowia i związaną z tym niemożność 
uczestniczenia w czynnościach procesowych, domagał się odroczenia roz-
prawy lub zawieszenia postępowania i przebadania go przez biegłych. Gdy 
sąd podejmował decyzje o kontynuowaniu rozprawy, uzasadniając je goło-
słownością wniosków albo treścią załączonej do akt dokumentacji lekar-
skiej, oskarżony kategorycznie żądał wyprowadzenia go z sali rozprawy. W 
takich sytuacjach sąd wydawał w trybie art. 377 § 3 k.p.k. postanowienia o 
prowadzeniu postępowania bez udziału oskarżonego, a przewodniczący 
składu orzekającego polecał, aby funkcjonariusze Policji wyprowadzali go z 
sali. Postępowanie dowodowe odbyło się więc w większości podczas nieo-
becności oskarżonego. 
Sąd Rejonowy w R. ogłosił wyrok w dniu 5 stycznia 2005 r. Uznał Ja-
nusza Z. za winnego popełnienia w warunkach recydywy z art. 60 § 1 k.k. z 
1969 r. trzech oszustw na szkodę wielu osób fizycznych, które poniosły du-
że straty finansowe (dwa przestępstwa miały charakter ciągły), oraz przy-
właszczenia powierzonego mu samochodu. Jako kary łączne wymierzył 
oskarżonemu 5 lat pozbawienia wolności i 15 000 zł grzywny. 
Sąd Okręgowy w R., po rozpoznaniu w dniu 28 czerwca 2005 r. ape-
lacji oskarżonego, utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. 
Kasację od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego złożył 
obrońca skazanego. Zarzucił rażące naruszenie przepisów prawa proce-
sowego, mające istotny wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 6 
k.p.k., art. 22 § 1 k.p.k., art. 374 k.p.k. i art. 390 k.p.k., polegające na „pro-
wadzeniu przewodu sądowego pomimo jednoznacznych wyjaśnień i 

 
3
oświadczeń Janusza Z., że z powodu złego stanu zdrowia, a przede 
wszystkim wzroku, nie jest on w stanie ani przygotować się do rozpraw są-
dowych przez czytanie akt, ani uczestniczyć w rozprawach, a w konse-
kwencji naruszeniu prawa do obrony tak w sensie materialnym, jak i for-
malnym”. W oparciu o tak sformułowane zarzuty wniósł o uchylenie wyro-
ków sądów obu instancji, nie zgłaszając jednak propozycji w zakresie tzw. 
orzeczenia następczego. 
Prokurator Okręgowy w R. domagał się w odpowiedzi na kasację jej 
oddalenia jako oczywiście bezzasadnej. Stanowisko to poparł obecny na 
rozprawie kasacyjnej prokurator Prokuratury Krajowej. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
Kasacja okazała się bezzasadna. 
Stojąc na gruncie reguły, że w postępowaniu kasacyjnym dopusz-
czalne jest w zasadzie jedynie rozważanie zasadności tych zarzutów, które 
zostały sformułowane w skardze kasacyjnej (art. 536 k.p.k.), oraz respektu-
jąc zasadę, że zarzuty podniesione po upływie 30 dni od daty doręczenia 
orzeczenia z uzasadnieniem nie są zarzutami podniesionymi w kasacji (art. 
524 § 1 zd. 1 k.p.k.), Sąd Najwyższy uznał, że dla rozstrzygnięcia sprawy 
fundamentalnego znaczenia nabrały dwie kwestie. Sprowadzały się one do 
pytań: czy znajdująca się w aktach dokumentacja medyczna pozwalała 
przyjąć, że Janusz Z. był zdolny do udziału w postępowaniu sądowym, i 
czy w istniejącym układzie procesowym można było korzystać z rozwiąza-
nia przewidzianego w art. 377 § 3 k.p.k.? 
Przechodząc do pierwszego zagadnienia, należało zauważyć, że sąd 
a quo dysponował dwoma zaświadczeniami wystawionymi przez kierowni-
ka Zakładu Opieki Zdrowotnej Aresztu Śledczego w R. w dniach 12 sierp-
nia 2003 r. i 9 kwietnia 2004 r., których treść jednoznacznie wskazywała na 
możliwość brania udziału przez skazanego w czynnościach procesowych, 
oraz opinią biegłego lekarza okulisty z dnia 4 października 2004 r., w której 

 
4
m.in. napisano: „Praktyczna ślepota oka prawego przy pełnej ostrości 
wzroku do dali i bliży dla oka lewego (z korekcją) nie stanowi niemożliwości 
uczestnictwa w toczącym się postępowaniu”. Jak widać, wbrew twierdze-
niom skarżącego, stan zdrowia skazanego znajdował się w polu zaintere-
sowania sądów, a najwięcej uwagi poświęcono właśnie zdolności skaza-
nego do widzenia. Wyraźnie trzeba powiedzieć, że nie zachodziła potrzeba 
powoływania innych biegłych, albowiem sporządzona przez lekarza specja-
listę chorób oczu opinia, słusznie podzielona przez sądy obu instancji, była 
pełna i jasna. 
W tym miejscu, bazując przede wszystkim na opinii biegłego lekarza 
okulisty, ale i na poczynionym na rozprawie głównej spostrzeżeniu sądu o 
swobodnym odczytywaniu przez skazanego pisma, należało dobitnie 
stwierdzić, że stopień ujawnionego u Janusza Z. upośledzenia wzroku po-
zostawał bez wpływu na realizację jego prawa do obrony. Ograniczenie 
funkcjonowania zmysłu wzroku ani nie utrudniało skazanemu kontaktu ze 
składem orzekającym i uczestnikami procesu, ani też nie stanowiło bariery 
uniemożliwiającej przygotowanie się do rozprawy. W tych warunkach, gdy 
nie miało miejsca zniesienie u skazanego funkcjonowania zmysłu wzroku i 
tym samym nie doszło do wyłączenia możliwości samodzielnej obrony 
(zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 1997 r., III KKN 
155/96, OSPriPr 1997, nr. 78, poz. 8), nie mogło być mowy o potraktowa-
niu skazanego jako niewidomego w rozumieniu art. 79 § 1 pkt 2 k.p.k., a w 
konsekwencji o wystąpieniu uchybienia określonego w art. 439 § 1 pkt 10 
k.p.k. 
Sądy obu instancji nie uznały za niezbędne przyznanie Januszowi Z. 
obrońcy z urzędu w trybie art. 79 § 2 k.p.k. Pozostawały w przekonaniu, że 
skazany był w stanie bez pomocy obrońcy należycie realizować swoją 
obronę. In concreto na etapie postępowania kasacyjnego rozważanie tej 
kwestii było zbyteczne, bowiem obligatoryjna obrona, o której mowa w art. 

 
5
79 § 2 k.p.k., wchodziłaby w rachubę dopiero od momentu wydania sto-
sownego postanowienia (zob. T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania kar-
nego. Komentarz, Kraków 2005, s. 272), które przecież nie zapadło. Uchy-
bienie polegające na zaniechaniu wydania postanowienia stwierdzającego 
obligatoryjność obrony, o ile wystąpiły przesłanki wskazane w komentowa-
nym przepisie, stanowi względną przyczynę odwoławczą. Zatem skoro 
skarżący nie sformułował właściwego zarzutu w kasacji, niedopuszczalne 
było, co jasno wynika z art. 536 k.p.k., zajmowanie w tej mierze stanowiska 
przez Sąd Najwyższy. 
Kolejne zagadnienie, sygnalizowane na wstępie, wiązało się z wy-
kładnią art. 377 § 3 k.p.k. Przepis ten umożliwia prowadzenie rozprawy bez 
udziału oskarżonego w trzech sytuacjach: a) jeśli prawidłowo zawiadomio-
ny został o terminie rozprawy i oświadczył, że nie weźmie w niej udziału; b) 
jeśli zawiadomiony został osobiście i nie stawił się na rozprawę bez uspra-
wiedliwienia (oba wypadki zachodzą, gdy oskarżony odpowiada z wolnej 
stopy); c) jeżeli uniemożliwia doprowadzenie go na rozprawę (ten wypadek 
ma miejsce, gdy oskarżony odbywa karę pozbawienia wolności lub karę 
aresztu w innej sprawie lub też stosowane są wobec niego odpowiednie 
środki przymusu z działu VI Kodeksu postępowania karnego). 
Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy konieczne stało się poddanie 
analizie sformułowania: „uniemożliwia doprowadzenie go na rozprawę”. 
W literaturze przedmiotu wskazuje się, że w rozpatrywanej sytuacji 
chodzi o stosowanie przez oskarżonego oporu czynnego lub biernego 
(zob. L. K. Paprzycki w: J. Grajewski red.: Kodeks postępowania karnego, 
Kraków 2006, t. I, s. 1035). Może to przybrać postać np. zabarykadowania 
się w mieszkaniu czy w celi aresztu, stawiania fizycznie oporu uniemożli-
wiającego wyprowadzenie go z pomieszczenia, itp. Nieobecność oskarżo-
nego w miejscu zamieszkania (pobytu) może też oznaczać uniemożliwienie 
doprowadzenia, ale jedynie wówczas, gdy wie on o istnieniu postanowienia 

 
6
(zarządzenia) w tym przedmiocie (zob. T. Grzegorczyk: Kodeks postępo-
wania karnego. Komentarz, Kraków 2005, s. 925). Przyjmuje się, że jeżeli 
oskarżony jest tymczasowo aresztowany i uniemożliwia doprowadzenie go 
na rozprawę, wystarczające jest udokumentowanie faktu jego oporu przez 
funkcjonariuszy wyznaczonych do konwoju, w formie notatki urzędowej. 
Również w takiej sytuacji za wystarczające uznać należy pisemne oświad-
czenie oskarżonego, że nie chce korzystać ze swojego prawa do uczestni-
czenia w rozprawie (zob. P. Hofmański red.: Kodeks postępowania karne-
go. Komentarz, Warszawa 2004, tom II, s. 375). Przedstawione zapatrywa-
nia prawne zasługują na pełne uznanie. 
Stojąc na gruncie reguły logiki prawniczej w postaci wnioskowania a 
fortiori (chodzi dokładniej o odmianę wnioskowania z większego na mniej-
sze – argumentum a maiori ad minus), trzeba dobitnie powiedzieć: skoro 
sądowi wolno prowadzić rozprawę pod nieobecność pozbawionego wolno-
ści oskarżonego, gdy złoży on na piśmie oświadczenie, że nie chce brać 
udziału w rozprawie, to tym bardziej wolno sądowi procedować podczas 
nieobecności oskarżonego, gdy swoją wolę w tej kwestii wyrazi po dopro-
wadzeniu go na salę rozprawy w obecności całego składu sądzącego, żą-
dając równocześnie wyprowadzenia go z tejże sali. Pogląd przeciwny, 
przyznający większą wagę pisemnemu oświadczeniu oskarżonego niż ust-
nemu wyrażeniu przez niego woli wobec kompletu orzekającego, nie wy-
trzymuje krytyki. Brak jest przekonującego argumentu, aby różnicować za-
rysowane wyżej sytuacje procesowe. Odmienny od zaprezentowanego 
punkt widzenia prowadziłby w praktyce sądowej do sytuacji zdecydowanie 
niepożądanych, godzących w powagę wymiaru sprawiedliwości, a nawet 
zagrażających bezpieczeństwu uczestników procesu. W skrajnych wypad-
kach oskarżony, nie chcąc uczestniczyć w rozprawie, na którą został do-
prowadzony, podejmowałby zachowania zakłócające porządek rozprawy 
lub godzące w powagę sądu, licząc że tylko w ten sposób osiągnie swój cel 

 
7
i zostanie wydalony z sali rozprawy (art. 375 § 1 k.p.k.). Takim sytuacjom 
należy się przeciwstawiać, m.in. przez umożliwienie oskarżonemu opusz-
czenia sali rozprawy w sposób możliwie bezkonfliktowy, nie rodzący u nie-
go agresji i poniekąd nie prowokujący go do zachowań uwłaczających po-
wadze sądu. 
Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że celem regulacji przewidzianej 
w art. 377 k.p.k. jest przeciwdziałanie „coraz powszechniejszym praktykom 
utrudniania postępowania, przy zachowaniu jednak podstawowych gwa-
rancji prawa oskarżonego” (zob. Uzasadnienie rządowego projektu nowego 
kodeksu postępowania karnego, w: Nowe kodeksy karne – z 1997 r. z uza-
sadnieniami, Warszawa 1997, s. 430). Ustawa karnoprocesowa z 1997 r., 
jak widać, akcentuje kwestię obecności oskarżonego na rozprawie jako je-
go prawo, a nie obowiązek. 
Trafnie wskazuje się w piśmiennictwie, że art. 377 k.p.k. jest ważnym 
środkiem służącym zapobieganiu próbom oskarżonego przejęcia inicjatywy 
w postępowaniu i jego utrudnianiu przez wykorzystywanie istniejących w 
procedurze karnej rygorów dotyczących obecności oskarżonego na roz-
prawie. Przyjęte rozwiązanie z jednej strony nie narusza prawa oskarżone-
go do obrony przez pozbawienie go możliwości udziału w rozprawie, bo-
wiem dopuszcza możliwość prowadzenia rozprawy pod jego nieobecność 
tylko wtedy, gdy oskarżony sam z przysługującego mu prawa zrezygnował, 
czy to przez wyraźne wyrażenie takiej woli, czy też przez doprowadzenie 
się do stanu niezdolności do udziału w rozprawie. Sąd nie ma obowiązku 
wykazywania większej troski o prawa oskarżonego, niż on sam to czyni. Z 
drugiej strony sąd nie ma obowiązku korzystania z uprawnienia, które daje 
mu komentowany przepis, a więc może uznać obecność oskarżonego na 
rozprawie za konieczną, zwłaszcza jeżeli stwierdzi, że wymaga tego prawi-
dłowość dokonywanych ustaleń (zob. M. Urbaniak: Prowadzenie rozprawy 

 
8
pod nieobecność oskarżonego – art. 377 k.p.k., Prok. i Pr. 2002, nr 3, s. 
5859). 
Sumując: zawarty w art. 377 § 3 k.p.k. zwrot „uniemożliwia doprowa-
dzenie go na rozprawę” oznacza również sytuację, gdy doprowadzony na 
salę rozprawy oskarżony oświadczy, że nie chce korzystać ze swojego 
prawa do uczestniczenia w rozprawie, i zażąda umożliwienia mu opusz-
czenia sali rozprawy. 
Wracając do rozpoznawanej sprawy, trzeba powiedzieć, że w wywo-
łanej przez Janusza Z. sytuacji Sąd pierwszej instancji, nie widząc ko-
nieczności brania udziału przez oskarżonego w rozprawie, miał prawo się-
gnąć po instytucję określoną w art. 377 § 3 k.p.k. i wydać postanowienia o 
prowadzeniu rozprawy pod jego nieobecność. Tym samym naruszenia 
prawa wskazane w skardze kasacyjnej nie miały miejsca. 
Dlatego Sąd Najwyższy kasację oddalił (art. 537 § 1 k.p.k.). (...)

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI