III KK 74/07

Sąd Najwyższy2007-07-20
SNKarneprawo karneŚrednianajwyższy
dostęp do informacji publicznejodpowiedzialność karnaspołeczna szkodliwość czynukodeks karnySąd Najwyższykasacjaburmistrz

Sąd Najwyższy oddalił kasację oskarżyciela posiłkowego, uznając, że Sąd Okręgowy prawidłowo umorzył postępowanie karne, oceniając społecznie szkodliwy czyn jako znikomy.

Sąd Rejonowy skazał Burmistrza M.W. za nieudostępnienie informacji publicznej dotyczącej skutków finansowych sprzedaży nieruchomości. Sąd Okręgowy uchylił ten wyrok i umorzył postępowanie, uznając czyn za znikomo społecznie szkodliwy. Oskarżyciel posiłkowy wniósł kasację, zarzucając obrazę prawa materialnego i procesowego. Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając, że Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił stopień społecznej szkodliwości czynu, uwzględniając wszystkie istotne okoliczności.

Sprawa dotyczyła kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego M.T. od wyroku Sądu Okręgowego w W., który uchylił wyrok Sądu Rejonowego w W. i umorzył postępowanie karne. Sąd Rejonowy uznał Burmistrza M.W. za winnego nieudostępnienia informacji publicznej dotyczącej skutków finansowych sprzedaży nieruchomości gminnej, skazując go na karę grzywny. Sąd Okręgowy, rozpoznając apelację, uchylił wyrok i umorzył postępowanie na podstawie art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. w zw. z art. 1 § 2 k.k., uznając czyn za popełniony, ale znikomo społecznie szkodliwy. Kasacja zarzucała rażącą obrazę prawa materialnego (art. 115 § 2 k.k. w zw. z art. 1 § 2 k.k. i art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej) oraz prawa procesowego (art. 457 § 3 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k.). Sąd Najwyższy oddalił kasację, stwierdzając, że Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił stopień społecznej szkodliwości czynu. Sąd Najwyższy podkreślił, że ocena ta powinna uwzględniać całokształt okoliczności, w tym rodzaj i zakres nieudostępnionej informacji, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych obowiązków, skutki czynu, a także zamiar i motywację sprawcy. W tej konkretnej sprawie Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że nieudostępniona informacja miała znikomy charakter, a obowiązek naruszony przez oskarżonego był niewielkiej wagi, co uzasadniało umorzenie postępowania na podstawie art. 1 § 2 k.k. Sąd Najwyższy odrzucił argumentację kasacji, że Sąd Okręgowy pominął istotne kryteria oceny społecznej szkodliwości czynu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił stopień społecznej szkodliwości czynu jako znikomy, uwzględniając całokształt okoliczności.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił, iż nieudostępniona informacja miała znikomy charakter, a naruszony obowiązek był niewielkiej wagi. Ocena ta uwzględniała rodzaj i zakres informacji, sposób popełnienia czynu, wagę naruszonych obowiązków, skutki czynu, a także zamiar i motywację sprawcy.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Skarb Państwa (w kontekście kosztów)

Strony

NazwaTypRola
M. W.osoba_fizycznaoskarżony
M. T.osoba_fizycznaoskarżyciel posiłkowy

Przepisy (10)

Główne

u.d.i.p. art. 23

Ustawa o dostępie do informacji publicznej

Przepis ten penalizuje nieudostępnienie jakiejkolwiek informacji publicznej, nie zaś tylko informacji o większej wadze. Sąd jest zobowiązany do oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu, uwzględniając m.in. rodzaj i zakres informacji.

k.k. art. 1 § § 2

Kodeks karny

Pozwala na uznanie czynu za przestępstwo tylko wtedy, gdy społeczna szkodliwość jest znaczna. W przypadku znikomej szkodliwości, postępowanie karne powinno zostać umorzone.

k.k. art. 115 § § 2

Kodeks karny

Określa kryteria oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu, takie jak rodzaj i charakter naruszonego dobra, sposób i okoliczności popełnienia czynu, waga naruszonych obowiązków, skutki czynu, a także postać zamiaru i motywacja sprawcy.

Pomocnicze

k.p.k. art. 17 § § 1 pkt 3

Kodeks postępowania karnego

Określa przesłanki umorzenia postępowania, w tym przypisanie sprawcy czynu o znikomej społecznej szkodliwości.

k.p.k. art. 424 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Określa wymogi dotyczące uzasadnienia wyroku sądu odwoławczego.

k.p.k. art. 457 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy obowiązku sądu odwoławczego do ustosunkowania się do zarzutów apelacji.

Konstytucja RP art. 4

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Podkreśla fundamentalne znaczenie prawa obywateli do informacji i jawności życia publicznego.

Konstytucja RP art. 61

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Gwarantuje prawo do informacji publicznej.

u.d.i.p. art. 2 § ust. 2

Ustawa o dostępie do informacji publicznej

Nie zezwala na żądanie od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej wykazania interesu prawnego lub faktycznego.

u.d.i.p. art. 5 § ust. 1 i 2

Ustawa o dostępie do informacji publicznej

Dotyczy trudności interpretacyjnych przy stosowaniu ustawy.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił stopień społecznej szkodliwości czynu jako znikomy. Nieudostępniona informacja miała znikomy charakter, a naruszony obowiązek był niewielkiej wagi. Ocena stopnia społecznej szkodliwości uwzględniała całokształt okoliczności, w tym rodzaj i zakres informacji, sposób popełnienia czynu, wagę naruszonych obowiązków, skutki czynu, a także zamiar i motywację sprawcy.

Odrzucone argumenty

Sąd Okręgowy rażąco naruszył prawo materialne (art. 115 § 2 k.k. w zw. z art. 1 § 2 k.k.) przez błędną ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu. Sąd Okręgowy rażąco naruszył prawo procesowe (art. 457 § 3 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k.) przez wadliwe sporządzenie uzasadnienia wyroku. Sąd Okręgowy wprowadził do art. 23 u.d.i.p. ograniczenie co do wartości informacji publicznej, którego ten przepis nie zawiera.

Godne uwagi sformułowania

Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Kasacja nie zasługuje na uwzględnienie. Rację ma pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego stwierdzając, że przepis ten penalizuje zachowanie polegające na nieudostępnieniu jakiejkolwiek informacji o tym charakterze, nie zaś tylko takiej informacji publicznej, którą charakteryzuje przymiot większej wagi. Myli się jednak gdy suponuje, że Sąd Okręgowy, dokonując oceny znaczenia nieudzielonej przez oskarżonego informacji, przeprowadził niedopuszczalny zabieg, polegający na wprowadzeniu do wskazanego przepisu ograniczenia, którego stanowiona norma nie zawiera. Do dokonania takiej oceny orzekający sąd jest nie tylko uprawniony, ale wręcz zobowiązany. Wobec tego całkowicie chybia swego celu wywód pełnomocnika, oparty niemal in extenso na postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2003 r. w sprawie V KK 222/03 (Lex Nr 83772) odnoszącym się do stopnia szkodliwości społecznej wykroczenia w kontekście minimalnej wartości skradzionego mienia, gdyż nie sposób doszukać się przyjętej przez skarżącego analogii do sytuacji będącej przedmiotem rozstrzygania w niniejszej sprawie. O ile można się zgodzić z prezentowaną w skardze oceną, że uzasadnienie zaskarżonego rozstrzygnięcia w sposób nader lakoniczny ujmuje kwestię całokształtu przesłanek leżących u jego podstaw – co należy traktować w kategoriach rażącego naruszenia przepisu art. 424 § 1 k.p.k. – o tyle nie można stwierdzić, by uchybienie to mogło mieć istotny, jak wymaga przepis art. 523 § 1 k.p.k., wpływ na treść tego rozstrzygnięcia. W gruncie rzeczy bowiem, zasadniczym mankamentem motywacyjnej jego części jest zaniechanie przez sąd odwoławczy uporządkowania swego wywodu w myśl, wskazywanej w kasacji, schematu przesłanek ujętych w przepisie art. 115 § 2 k.k., czy też wyraźnego ujęcia kolejnych okoliczności sprawy w ramy wymienionych w tym unormowaniu kryteriów, nie zaś faktyczny brak ocen na płaszczyźnie przytaczanego przepisu. W wywodzie tym wszak wyraźnie wskazano, że o ile w sprawach o wykroczenie nie ma ustawowych podstaw do rozważania kwestii znikomej szkodliwości społecznej czynu (w tej kategorii mieszczą się, z natury rzeczy, czyny o znikomym i mniejszym niż znikomy stopniu społecznej szkodliwości społecznej, niemniej społecznie szkodliwe), o tyle w odniesieniu do przestępstw podstawę taką stwarza przepis art. 1 § 2 k.k. Wobec tego całkowicie chybia swego celu wywód pełnomocnika, oparty niemal in extenso na postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2003 r. w sprawie V KK 222/03 (Lex Nr 83772) odnoszącym się do stopnia szkodliwości społecznej wykroczenia w kontekście minimalnej wartości skradzionego mienia, gdyż nie sposób doszukać się przyjętej przez skarżącego analogii do sytuacji będącej przedmiotem rozstrzygania w niniejszej sprawie.

Skład orzekający

Dorota Rysińska

przewodniczący

Małgorzata Gierszon

członek

Tomasz Artymiuk

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących oceny społecznej szkodliwości czynu w kontekście dostępu do informacji publicznej oraz stosowania art. 1 § 2 k.k."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji nieudostępnienia informacji o znikomej wadze, w kontekście istniejącego sporu między stronami.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa dotyczy ważnego zagadnienia dostępu do informacji publicznej i jego konsekwencji prawnych, choć rozstrzygnięcie opiera się na ocenie znikomej szkodliwości społecznej czynu.

Czy nieudostępnienie informacji publicznej zawsze jest przestępstwem? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Sektor

administracyjne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt III KK 74/07 
 
 
P O S T A N O W I E N I E 
Dnia 20 lipca 2007 r. 
 
Sąd Najwyższy w składzie: 
 
SSN  Dorota Rysińska (przewodniczący) 
 
 
SSN  Małgorzata Gierszon 
 
 
WSO del. do SN  Tomasz Artymiuk 
 
 
 
 
Protokolant  Jolanta Włostowska 
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Andrzeja Pogorzelskiego 
 
w sprawie M. W. 
oskarżonego z art. 23 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji 
publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198 ze zm.) 
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie 
w dniu 20 lipca 2007 r., 
kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego M. T. 
od wyroku Sądu Okręgowego w W. 
z dnia 21 listopada 2006 r.,  
uchylającego wyrok Sądu Rejonowego w W. 
z dnia 29 maja 2006 r.,  
i umarzającego postępowanie karne 
 
oddala kasację; 
zasądza od oskarżyciela posiłkowego na rzecz Skarbu Państwa koszty 
sądowe postępowania kasacyjnego. 

 
2
U Z A S A D N I E N I E 
Wyrokiem z dnia 29 maja 2006 r. Sąd Rejonowy uznał M. W. za winnego 
tego, że w okresie od 2 stycznia 2005 r. do 20 maja 2005 r. w A., będąc 
zobowiązanym jako Burmistrz Miasta orzeczeniem Sądu Rejonowego z dnia 9 
październik 2004 r., sygn. I C /…/  do udostępnienia M. T. informacji publicznej 
na temat skutków finansowych bądź innych korzyści odniesionych przez 
pozwaną gminę, związanych ze sprzedażą nieruchomości będącej działką 
oznaczona w ewidencji gruntów nr 174 o pow. 5 arów, wbrew ciążącej na nim 
obowiązkowi informacji nie udzielił, i za to na mocy art. 23 ustawy z dnia 6 
września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej skazał go na karę grzywny 
w rozmiarze 40 stawek dziennych, po 40 zł za jedną stawkę. 
Po rozpoznaniu apelacji wniesionej przez obrońcę, Sąd Okręgowy w W. 
wyrokiem z dnia 21 listopada 2006 r. uchylił zaskarżony wyrok i uznając, że 
oskarżony popełnił przypisany mu czyn, umorzył postępowanie karne na 
podstawie art. 17 § 1 pkt. 3 k.p.k. w zw. z art. 1 § 2 k.k.  
Powyższy 
wyrok 
zaskarżył 
kasacją 
pełnomocnik 
oskarżyciela 
posiłkowego M. T. W skardze tej zarzucił rażące naruszenie:  
-prawa materialnego, tj.: 
a)art. 115 § 2 k.k. w zw. z art. 1 § 2 k.k. prze pominięcie stosownych 
okoliczności wymienionych w art. 115 § 2 k.k. przy ocenie stopnia społecznej 
szkodliwości czynu; 
b)art. 23 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji 
publicznej przez wprowadzenie do tego przepisu ograniczenia (co do wartości 
informacji publicznej), jakiego ów artykuł nie zawiera;  
-prawa procesowego, tj. art. 457 § 3 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. wyrażające 
się brakiem spełnienia wymogów tych przepisów w sytuacji, gdy sąd 
odwoławczy orzekł w sprawie merytorycznie, odmiennie niż sąd pierwszej 
instancji oraz wadliwe zastosowanie w uzasadnieniu art. 1 § 2 k.k. przy 
dokonaniu oceny wyrokowania Sądu Rejonowego. 

 
3
Podnosząc, że wskazane uchybienia miały istotny wpływ na treść 
zaskarżonego orzeczenia, pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego wniósł o 
uchylenie tego orzeczenia i o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania 
Sądowi Okręgowemu. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
Kasacja nie zasługuje na uwzględnienie. 
I. W szczególności nie znajduje uzasadnienia wskazany w skardze zarzut 
rażącej obrazy art. 23 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji 
publicznej (dalej: u.d.i.p.). Rację ma pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego 
stwierdzając, 
że 
przepis 
ten 
penalizuje 
zachowanie 
polegające 
na 
nieudostępnieniu jakiejkolwiek informacji o tym charakterze, nie zaś tylko takiej 
informacji publicznej, którą charakteryzuje przymiot większej wagi. Myli się 
jednak gdy suponuje, że Sąd Okręgowy, dokonując oceny znaczenia 
nieudzielonej przez oskarżonego informacji, przeprowadził niedopuszczalny 
zabieg, polegający na wprowadzeniu do wskazanego przepisu ograniczenia, 
którego stanowiona norma nie zawiera. W żadnym bowiem wypadku, wbrew 
temu co twierdzi skarżący, Sąd Okręgowy ani nie wyraził sugerowanego 
zapatrywania w odniesieniu do brzmienia przytaczanego przepisu, ani też nie 
stwierdził, by zachowanie oskarżonego nie wypełniło wskazanych tym 
przepisem znamion, w tym w szczególności znamienia opisującego informację 
publiczną, jakiej oskarżony nie udostępnił. Nie sposób też podzielić pogląd 
skarżącego, by kwestia m.in. samego rodzaju, charakteru i zakresu nieudzielonej 
informacji, świadcząca o tym, czy  informacja, o jakiej mowa, miała in concreto 
znaczenie poważne, czy też całkiem błahe winna pozostawać poza jakąkolwiek 
uwagą orzekającego sądu. Przeciwnie, do dokonania takiej oceny orzekający sąd 
jest nie tylko uprawniony, ale wręcz zobowiązany. W każdym bowiem 
wypadku, rozstrzygając konkretną sprawę, sąd zobligowany jest do 
przeprowadzenia analizy m.in. okoliczności przedmiotowych rozważanego 
czynu zabronionego, jako jednego z wyznaczników oceny jego stopnia 

 
4
szkodliwości społecznej. Ten zaś, ma bez wątpienia znaczenie dla doboru, w 
ramach uwidocznionej w konkretnym przepisie sankcji, właściwych środków 
reakcji karnej na popełnione przestępstwo, a może też przemawiać za tym, że 
rozważanego czynu w ogóle nie można uznać za przestępstwo. Świadczą o tym 
w sposób jednoznaczny odnośne unormowania Kodeksu karnego (art. 53 § 1 
k.k., art. 1 § 2 k.k.), które – co oczywiste – mają zastosowanie do przestępstw 
określonych w art. 23 u.d.p.i. Wobec tego całkowicie chybia swego celu wywód 
pełnomocnika, oparty niemal in extenso na postanowieniu Sądu Najwyższego z 
dnia 17 grudnia 2003 r. w sprawie V KK 222/03 (Lex Nr 83772) odnoszącym 
się do stopnia szkodliwości społecznej wykroczenia w kontekście minimalnej 
wartości skradzionego mienia, gdyż nie sposób doszukać się przyjętej przez 
skarżącego analogii do sytuacji będącej przedmiotem rozstrzygania w niniejszej 
sprawie. W orzeczeniu tym wszak wyraźnie wskazano, że o ile w sprawach o 
wykroczenie nie ma ustawowych podstaw do rozważania kwestii znikomej 
szkodliwości społecznej czynu (w tej kategorii mieszczą się, z natury rzeczy, 
czyny o znikomym i mniejszym niż znikomy stopniu społecznej szkodliwości 
społecznej, niemniej społecznie szkodliwe), o tyle w odniesieniu do przestępstw 
podstawę taką stwarza przepis art. 1 § 2 k.k. Nie może być zaś żadnych 
wątpliwości co do tego, że kwestionowane przez autora kasacji okoliczności, 
odnoszące się do wartości (wagi, znaczenia) nieudzielonej oskarżycielowi 
posiłkowemu informacji publicznej, mieszczą się w zakresie elementów 
przedmiotowych rozważanego czynu, wyznaczających – wraz z innymi 
przesłankami, także z zakresu strony podmiotowej – stopień jego szkodliwości 
społecznej, który w niniejszej sprawie podlegał ocenie właśnie na płaszczyźnie 
przytaczanego przepisu art. 1 § 2 k.k.   
II. Powyższe zdaje się dostrzegać sam autor kasacji, bowiem zasadnicza 
część jego skargi atakuje właśnie sposób i wynik rozważań co do stopnia 
społecznej szkodliwości czynu przypisanego M. W., przeprowadzonych przez 
sąd odwoławczy. 

 
5
W nawiązaniu do powyższego należy zauważyć, że jakkolwiek w części 
wstępnej kasacji postawiono zaskarżonemu wyrokowi, w tym zakresie, dwa 
zarzuty, tj. zarzut rażącej obrazy przepisów prawa materialnego i zarzut rażącej 
obrazy prawa procesowego, to z uzasadnienia skargi wynika, iż dla wykazania 
trafności obu tych zarzutów posłużono się zbliżoną w istocie argumentacją, 
sprowadzającą się do wykazania, że Sąd Okręgowy, wydając rozstrzygnięcie o 
charakterze reformatoryjnym, nie uwzględnił w swych rozważaniach wszystkich 
kryteriów oceny stopnia szkodliwości społecznej czynu przypisanego M. W., do 
czego zobligowany był treścią art. 115 § 2 k.k. Skarżący zarzuca, że sąd 
odwoławczy skoncentrował się na ocenie rodzaju i zakresu nieudostępnionej 
informacji publicznej (rodzaju i charakteru naruszonego tym czynem dobra), 
lapidarnie tylko ujmując, iż o ostatecznym rozstrzygnięciu zdecydował 
całokształt okoliczności przedmiotowych i podmiotowych czynu (tak w 
uzasadnieniu zarzutu obrazy prawa materialnego, m.in. s. 8 kasacji), a przy tym, 
że „w ogóle nie zauważył, iż w art. 115 § 2 k.k. podano wyznaczniki społecznej 
szkodliwości przesądzające o zawartości czynu poprzez wszystkie znamiona 
tego wzorca, a nie jego poszczególne elementy uwzględniane w oderwaniu od 
pozostałych” (tak w umotywowaniu zarzutu obrazy prawa procesowego, s. 11 
kasacji). Daje to podstawę do stwierdzenia, że kwestia procesowego postąpienia 
sądu odwoławczego w zakresie odnoszącym się do sposobu sporządzenia 
uzasadnienia 
wyroku 
została 
potraktowana 
przez 
skarżącego 
niejako 
automatycznie. Autor kasacji bowiem założył, że mankamenty motywów 
rozstrzygnięcia stanowiły prostą konsekwencję przyjęcia przez sąd błędnych 
ocen prawnych. W tej sytuacji nie ulega więc wątpliwości, że ciężar rozważań 
co do zasadności kasacji należy przenieść na grunt postawionego w niej zarzutu 
rażącej obrazy art. 115 § 2 k.k. w zw. z art. 1 § 2 k.k., jako że istota 
rozumowania jej autora sprowadza się do twierdzenia, że rozstrzygnięcie 
zawarte w prawomocnym wyroku opiera się na niewłaściwych przesłankach 

 
6
oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu oraz istotne dla tej oceny 
przesłanki pomija.  
III. Tak rozważaną argumentację należy uznać za niezasadną. O ile można 
się zgodzić z prezentowaną w skardze oceną, że uzasadnienie zaskarżonego 
rozstrzygnięcia w sposób nader lakoniczny ujmuje kwestię całokształtu 
przesłanek leżących u jego podstaw – co należy traktować w kategoriach 
rażącego naruszenia przepisu art. 424 § 1 k.p.k. – o tyle nie można stwierdzić, 
by uchybienie to mogło mieć istotny, jak wymaga przepis art. 523 § 1 k.p.k., 
wpływ na treść tego rozstrzygnięcia. W gruncie rzeczy bowiem, zasadniczym 
mankamentem motywacyjnej jego części jest zaniechanie przez sąd odwoławczy 
uporządkowania swego wywodu w myśl, wskazywanego w kasacji, schematu 
przesłanek ujętych w przepisie art. 115 § 2 k.k., czy też wyraźnego ujęcia 
kolejnych okoliczności sprawy w ramy wymienionych w tym unormowaniu 
kryteriów, nie zaś faktyczny brak ocen na płaszczyźnie przytaczanego przepisu. 
IV. W powyższym zakresie, poza dywagacjami natury ogólnej, 
odnoszącymi się do kryteriów oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu, 
wskazanych w art. 115 § 2 k.k., i potrzeby ich kompleksowego uwzględniania, 
autor kasacji w sposób już konkretny wywodzi, że ocena prezentowana w 
zaskarżonym rozstrzygnięciu jest błędna, gdyż – przez skoncentrowanie uwagi 
na rodzaju i zakresie nieudostępnionej informacji publicznej – uwzględnia jeden 
tylko z koniecznych jej elementów, a to rodzaj i charakter naruszonego dobra. 
Wskazuje również, że waga nieudostępnionej pokrzywdzonemu informacji 
została przeanalizowana w kategoriach generalno-abstrakcyjnych, nie zaś 
konkretno-indywidualnych, tj. z punktu widzenia stanowiska zainteresowanego 
– przy uwzględnieniu treści informacji publicznej, jakiej żądał (tu przytoczono 
szczegóły żądania) i znaczenia tej informacji dla pokrzywdzonego. Wreszcie 
skarżący zarzuca, że w ocenie tej pominięto wagę obowiązków naruszonych 
przez oskarżonego, jako funkcjonariusza publicznego, w zakresie w jakim nie 
udostępnił informacji publicznej, a jednocześnie wyraża pogląd, że w niniejszej 

 
7
sprawie nie było podstaw do oceny przesłanki obejmującej postać zamiaru 
sprawcy.   
V. W związku z powyższym należy stwierdzić, że wywody autora kasacji 
w zakresie interpretacji przepisu art. 115 § 2 k.k. trzeba uznać za trafne. Nie 
znalazły one jednak dostatecznego „przełożenia” na konkretne argumenty, 
przytoczone przeciwko zaskarżonemu rozstrzygnięciu pod tym właśnie kątem,  
jednocześnie zaś przywołane już argumenty okazały się nieuzasadnione w 
świetle stanowiska zajętego przez Sąd Okręgowy.   
Prawdą jest, jak argumentuje skarżący, że największą wagę w ocenie 
stopnia społecznej szkodliwości czynu przypisanego M. W. Sąd Okręgowy 
przywiązał do zakresu i rodzaju informacji publicznej, jaka, w wyniku 
zaniechania, nie została przez oskarżonego udzielona M. T.. Nie jest już jednak 
uprawniona jego teza, że okoliczności te zostały potraktowane (i to jako jedyne) 
tylko w kategoriach rodzaju i charakteru naruszonego dobra, jako jednej z 
przesłanek oceny czynu na płaszczyźnie art. 115 § 2 k.k.  
Przede wszystkim należy zauważyć, że ów przywoływany zakres i rodzaj 
nieudostępnionej w sprawie informacji publicznej, nie był, wbrew stanowisku 
skarżącego, płaszczyzną oceny rodzaju i charakteru naruszonego czynem dobra. 
Poza sporem wszak pozostaje, że przesłankę tę należy rozważać w kategoriach 
ogólnych, odnoszących się do wartości dobra chronionego prawem, które 
sprawca – swym konkretnym działaniem – naruszył. O ile więc w rozważanym 
wypadku chodzi o takie dobra – stanowiące fundament demokratycznego 
państwa prawnego (por. art. 4 i art. 61 Konstytucji RP) –  jak prawo obywateli 
do informacji, jawność życia publicznego, przejrzystość działania organów 
władzy, możliwość sprawowania wobec nich społecznej kontroli (których 
naruszenie, choć uznawane za wielce naganne społecznie, wywołuje skutki 
właściwe dla występków zagrożonych stosunkowo niewysoką sankcją), o tyle 
zakres i rodzaj informacji publicznej, której oskarżony w niniejszej sprawie nie 
udzielił, został potraktowany w kategoriach oceny szkodliwości konkretnego 

 
8
zachowania sprawcy, godzącego w te dobra. Ładunek tej szkodliwości – w 
ramach zachowań przewidzianych dla omawianej kategorii czynów godzących 
we wskazane dobra – został przez Sąd Okręgowy oceniony jako znikomy, po 
uwzględnieniu wniosków, jakie z przywołanej na wstępie okoliczności płynęły 
zwłaszcza dla oceny sposobu i okoliczności popełnienia czynu oraz wagi 
naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również dla oceny skutków tego 
czynu. 
Trzeba również podkreślić, że w przeciwieństwie do tego co się twierdzi 
w kasacji, wszelkie oceny czynione w sprawie miały swe odniesienie do 
konkretnych, występujących w niej faktów. Właśnie owe konkretne 
okoliczności faktyczne – choć nieujęte w generalne formuły odpowiadające 
przesłankom wymienionym w art. 115 § 2 k.k. – stanowiły podstawę 
wnioskowania przez Sąd Okręgowy, jak wyżej wskazano, co do sposobu i 
okoliczności popełnienia rozważanego czynu i wagi naruszonych nim 
obowiązków, co do skutków, jakie ten czyn wywołał, ale także i co do postaci 
zamiaru i motywacji sprawcy.  
Z przeprowadzonych przez sąd odwoławczy rozważań wynika w 
szczególności, że rodzaj i zakres informacji, jakiej M. W. nie udzielił 
pokrzywdzonemu w sposób zabroniony przepisem art. 23 u.d.i.p., został 
zrelatywizowany w stosunku do tej informacji publicznej, jaką oskarżony 
udostępnił M. T. w odniesieniu do przedmiotu jego zainteresowania, którym 
była transakcja sprzedaży jednej z nieruchomości należącej do Gminy, której 
oskarżony był burmistrzem. Przesłany oskarżycielowi posiłkowemu odpis aktu 
notarialnego umowy sprzedaży tej nieruchomości zawierał informacje zarówno 
co do działki będącej przedmiotem transakcji, jak i co do ceny jej sprzedaży 
oraz co do obciążeń kosztami zawarcia umowy i podatkiem VAT. Wprawdzie 
obowiązkiem oskarżonego (wynikającym także z treści wyroku wydanego w 
postępowaniu cywilnym, zobowiązującego do udostępnienia przedmiotowych 
informacji publicznych) było nie tylko przesłanie owego dokumentu, ale 

 
9
również podanie „skutków finansowych, bądź innych korzyści odniesionych 
przez Gminę”, jednak – jak trafnie ocenił Sąd Okręgowy – tak ujęte skutki nie 
były inne, niż zawarte w przesłanym akcie notarialnym. Wobec tego informacja, 
jakiej oskarżony zaniechał udzielenia, sprowadzała się w istocie tylko do 
wiadomości, że innych korzyści, poza wskazanymi w akcie, Gmina nie odniosła. 
Jakkolwiek więc Sąd Okręgowy słusznie podkreślił, że obowiązkiem 
oskarżonego było udzielenie tej, choćby i oczywistej informacji, to prawidłowo 
też w istocie ocenił, iż waga obowiązku naruszonego w ten sposób przez M. W. 
była w związku z tym znikoma. Należy bowiem w tym miejscu zaznaczyć, że 
wbrew obecnym twierdzeniom kasacji, w której wylicza się różne oczekiwania 
pokrzywdzonego co do odpowiedzi na złożony wniosek o udostępnienie 
informacji publicznej, rzeczywiste żądanie tego wniosku, złożonego w dniu 15 
marca 2004 r., sprowadzało się – poza wydaniem kserokopii wypisu aktu 
notarialnego z dnia 10 maja 2002 r. – tylko do „określenia dodatnich skutków 
finansowych bądź innych korzyści związanych ze sprzedażą nieruchomości 
objętej powyższym aktem”. W kasacji nie podano też żadnych konsekwencji, 
jakie miało wywołać nieotrzymanie przez oskarżyciela posiłkowego owej 
uzupełniającej odpowiedzi, która – jak podkreśla Sąd Okręgowy – rysowała się 
dlań w sposób oczywisty. Wobec tego, że ustawa nie zezwala na żądanie od 
osoby wykonującej prawo do informacji publicznej wykazania interesu 
prawnego lub faktycznego (art. 2  ust. 2 u.d.i.p.), to powyższe ma znaczenie 
tylko o tyle, że pełnomocnik zarzuca sądowi odwoławczemu nieuwzględnienie 
„dużej wagi” tej informacji dla oskarżyciela posiłkowego, sugerując tym samym 
brak oceny skutków (szkody) wynikających z jej nieudzielania, przy czym ani 
owej wagi ani skutków konkretnie nie określa. Dodać wreszcie trzeba, że w 
przytaczane okoliczności popełnienia czynu wpisywał się także fakt, że 
zachowanie oskarżonego, poddane analizie przez sąd odwoławczy, nie polegało 
na odmowie udzielenia tej informacji, a – co wynika z motywów zaskarżonego 
wyroku – na zaniechaniu podania owej uzupełniającej wiadomości, przy 

 
10
zbagatelizowaniu obowiązku postąpienia w sposób ścisły, wynikający przecież 
jednoznacznie z treści wyroku sądu cywilnego. Konsekwencją m.in. 
powyższego było stwierdzenie, że oskarżony nie działał z zamiarem 
bezpośrednim, lecz z zamiarem ewentualnym, który obciążony jest mniejszym 
ładunkiem szkodliwości. Rzecz jasna, okoliczność ta, wbrew temu co podnosi 
pełnomocnik, mieściła się w kategorii przesłanek podlegających w niniejszej 
sprawie ocenie na płaszczyźnie art. 115 § 2 k.k., jako że czyn oskarżonego miał 
charakter umyślny. 
Na koniec wreszcie należy odnotować, że wśród okoliczności 
rozważanych przez Sąd Okręgowy znalazły się i takie, które można zaliczyć do 
zespołu określających motywację sprawcy. Tak bowiem trzeba traktować 
stosowne odniesienia do trudności interpretacyjnych przy stosowaniu ustawy o 
dostępie do informacji publicznej (por. w tym miejscu choćby treść art. 5  ust. 1 
i 2 u.d.i.p.), jak również nawiązania do nieskrywanego konfliktu między 
oskarżycielem posiłkowym a oskarżonym, wynikającego z toczących się między 
nimi postępowań karnych, ale również i z postawy oskarżyciela wobec 
burmistrza, przejawianej także w trakcie toczącego się jeszcze procesu.  
VI. W podsumowaniu należy stwierdzić, że wywód kasacji, z którego 
zdaje się wynikać, iż czyn polegający na nieudostępnieniu informacji publicznej 
nie może być w ogóle uznany za znikomo szkodliwy społecznie, okazał się 
całkowicie chybiony. W równym stopniu nieuzasadniona okazała się 
argumentacja, że dokonana przez Sąd Okręgowy ocena stopnia szkodliwości 
społecznej czynu przypisanego M. W. nie uwzględniała kryteriów tej oceny, 
wymienionych w art. 115 § 2 k.k., naruszając w rażący sposób ten przepis prawa 
materialnego. W konsekwencji Sąd Najwyższy  stwierdził, że forsowana w 
kasacji teza, iż ostateczne ustalenie sądu odwoławczego, w myśl którego 
negatywny ładunek ocenianych elementów czynu oskarżonego charakteryzował 
się poziomem subminimalnym, podlegała odrzuceniu.  

 
11
Z tych zatem wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł, jak na 
wstępie.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI