III KK 52/09
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił kasację w sprawie o zniesławienie dziennikarza, podkreślając, że granice legalnej krytyki wyznacza rzetelność i zgodność z zasadami współżycia społecznego, a forma wypowiedzi jest kluczowa, nawet jeśli merytorycznie dziennikarz miał rację.
Sprawa dotyczyła dziennikarza oskarżonego o zniesławienie radnego w artykule prasowym. Sądy niższych instancji uniewinniły dziennikarza, uznając, że działał w ramach dozwolonej krytyki. Oskarżyciel prywatny wniósł kasację, zarzucając naruszenie prawa materialnego. Sąd Najwyższy oddalił kasację, podkreślając, że granice legalnej krytyki wyznacza rzetelność i zgodność z zasadami współżycia społecznego, a forma wypowiedzi jest kluczowa, nawet jeśli merytorycznie dziennikarz miał rację.
Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 1 lipca 2009 r. rozpoznał kasację wniesioną przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego od wyroku Sądu Okręgowego w Z., który utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Z. uniewinniający dziennikarza Bogdana N. od zarzutu zniesławienia radnego Stanisława M. w artykule "Radny gra z Temidą w ciuciubabkę". Oskarżyciel prywatny zarzucał, że artykuł pomówił go o postępowanie poniżające w opinii publicznej i naruszające zaufanie potrzebne do wykonywania zawodu lekarza oraz funkcji radnego. Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną, ale postanowił dokonać wykładni art. 212 § 2 k.k. w powiązaniu z art. 41 Prawa prasowego. Podkreślono, że granice legalności krytyki wyznacza rzetelne i zgodne z zasadami współżycia społecznego przedstawienie oceny, a forma wypowiedzi jest kluczowa. Naruszenie tej formy, nawet przy merytorycznej racji, rodzi odpowiedzialność karną i cywilną. Sąd odwołał się do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, rozróżniając fakty od ocen i opinii, przy czym opinie muszą mieć dostateczną podstawę faktyczną, aby nie stanowiły nadużycia wolności słowa.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Granicami legalności krytyki jest rzetelne i zgodne z zasadami współżycia społecznego przedstawienie krytycznej oceny. Przedstawienie ujemnej opinii w sposób złośliwy, tendencyjny, w niedopuszczalnej formie wykracza poza te granice, stanowiąc czyn zabroniony.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy wyjaśnił, że dziennikarz, mimo prawa do negatywnej oceny, musi zachować odpowiednią formę krytyki. Naruszenie tej formy rodzi odpowiedzialność karną i cywilną, nawet jeśli merytorycznie dziennikarz miał rację. Podkreślono, że forma wypowiedzi jest kluczowa, a złośliwość, tendencyjność czy niedopuszczalna forma przekraczają granice dozwolonej krytyki.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie_kasacji
Strona wygrywająca
oskarżony
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Bogdan N. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Stanisław M. | osoba_fizyczna | oskarżyciel prywatny |
Przepisy (9)
Główne
k.k. art. 212 § 2
Kodeks karny
Dotyczy przestępstwa zniesławienia.
k.k. art. 213 § 2
Kodeks karny
Określa znamiona kontratypu dozwolonej krytyki.
pr.pr. art. 41
Ustawa - Prawo prasowe
Określa granice legalności krytyki prasowej, stanowiąc rozszerzenie kontratypu z k.k.
Pomocnicze
pr.pr. art. 6 § 4
Ustawa - Prawo prasowe
Używa terminu 'krytyka' w kontekście utrudniania lub tłumienia krytyki prasowej.
pr.pr. art. 44 § 1
Ustawa - Prawo prasowe
Dotyczy kar za utrudnianie lub tłumienie krytyki prasowej.
pr.pr. art. 44 § 2
Ustawa - Prawo prasowe
Dotyczy przestępstwa działania z nadużyciem stanowiska w związku z krytyką prasową.
k.p.k. art. 632 § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy kosztów procesu w przypadku uniewinnienia.
k.p.k. art. 535 § 3
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy możliwości zwolnienia z obowiązku sporządzenia uzasadnienia w przypadku oczywistej bezzasadności kasacji.
k.p.k. art. 457 § 3
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy wymogów dotyczących uzasadnienia orzeczenia sądu odwoławczego.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Artykuł zawierał rzetelną i zgodną z zasadami współżycia społecznego krytykę, mieszczącą się w granicach dozwolonej krytyki prasowej. Forma wypowiedzi była odpowiednia i nie wykraczała poza ramy krytyki. Oceny i opinie zawarte w artykule miały dostateczną podstawę faktyczną.
Odrzucone argumenty
Naruszenie art. 213 § 2 k.k. w zw. z art. 212 § 2 k.k. poprzez niewłaściwe zastosowanie i błędne uznanie zarzutu za prawdziwy. Rażące naruszenie art. 457 § 3 k.p.k. przez pominięcie merytorycznej analizy zarzutu apelacji w części motywacyjnej orzeczenia.
Godne uwagi sformułowania
Granicami legalności krytyki w rozumieniu art. 41 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (...) jest rzetelne i zgodne z zasadami współżycia społecznego przedstawienie krytycznej oceny. Przedstawienie ujemnej opinii w sposób złośliwy, tendencyjny, w niedopuszczalnej formie wykracza poza granice ochrony określonej przez ten przepis, stanowiąc czyn zabroniony. Dziennikarz, który ma prawo negatywnej oceny każdej działalności, nie jest zwolniony od obowiązku zachowania odpowiedniej formy krytyki. Naruszenie tej formy rodzi odpowiedzialność zarówno karną, jak i cywilną, nawet jeżeli z merytorycznego punktu widzenia dziennikarz miał rację.
Skład orzekający
J. Sobczak
przewodniczący-sprawozdawca
R. Malarski
członek
D. Świecki
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja granic dozwolonej krytyki prasowej w kontekście zniesławienia, rozróżnienie faktów od opinii, znaczenie formy wypowiedzi."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznego kontekstu polskiego prawa prasowego i karnego, ale zawiera uniwersalne zasady dotyczące wolności słowa i odpowiedzialności.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa dotyczy fundamentalnego konfliktu między wolnością słowa dziennikarza a ochroną dóbr osobistych, z pogłębioną analizą prawną granic krytyki i odwołaniem do orzecznictwa międzynarodowego.
“Czy dziennikarz zawsze ma rację, gdy krytykuje? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice wolności słowa.”
Sektor
praca
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyPOSTANOWIENIE Z DNIA 1 LIPCA 2009 R. III KK 52/09 Granicami legalności krytyki w rozumieniu art. 41 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. Nr.5, poz. 24 ze zm.) jest rzetel- ne i zgodne z zasadami współżycia społecznego przedstawienie krytycznej oceny. Przedstawienie ujemnej opinii w sposób złośliwy, tendencyjny, w niedopuszczalnej formie wykracza poza granice ochrony określonej przez ten przepis, stanowiąc czyn zabroniony. Dziennikarz, który ma prawo nega- tywnej oceny każdej działalności, nie jest zwolniony od obowiązku zacho- wania odpowiedniej formy krytyki. Naruszenie tej formy rodzi odpowiedzial- ność zarówno karną, jak i cywilną, nawet jeżeli z merytorycznego punktu widzenia dziennikarz miał rację. Przewodniczący: sędzia SN J. Sobczak (sprawozdawca). Sędziowie SN: R. Malarski, D. Świecki. Sąd Najwyższy w sprawie Bogdana N., oskarżonego z art. 212 § 2 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 1 lipca 2009 r., ka- sacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego od wyroku Sądu Okręgowego w Z. z dnia 4 listopada 2008 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Z. z dnia 19 czerwca 2008 r., o d d a l i ł kasację, jako oczywiście bezzasadną (...) U Z A S A D N I E N I E 2 Oskarżyciel prywatny Stanisław M. oskarżył Bogdana N. o to, że w dniu 9 lipca 2007 r., będąc dziennikarzem, opublikował artykuł pt. „Radny gra z Temidą w ciuciubabkę”, w którym pomówił Stanisława M. o takie po- stępowanie, które może poniżyć go w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania jego zawodu lekarza oraz pełnienia funkcji radnego Sejmiku Województwa (...); tj. o czyn z art. 212 § 2 k.k. Wyrokiem z dnia 19 czerwca 2008 r. Sąd Rejonowy w Z. uniewinnił Bogdana N. od popełnienia zarzucanego mu czynu; na podstawie art. 632 pkt 1 k.p.k. stwierdził, że koszty procesu ponosi oskarżyciel prywatny Sta- nisław M. Wyrok ten zaskarżył apelacją pełnomocnik oskarżyciela prywat- nego, zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mające wpływ na jego treść, poprzez ustalenie na podstawie nie- prawidłowej – zdaniem wnoszącego apelację – oceny dowodów, że oskar- żony dochował szczególnej staranności i rzetelności przy pisaniu przedmio- towego artykułu oraz, że zostały spełnione wszystkie przesłanki z art. 213 § 2 k.k. tj., zarzut postawiony był prawdziwy oraz służył obronie społecznie uzasadnionego interesu. Podnosząc ten zarzut wniósł o uchylenie zaskar- żonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Z. do ponow- nego rozpoznania. Wyrokiem z dnia 4 listopada 2008 r., Sąd Okręgowy w Z., utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Od wspomnianego wyroku Sądu Okręgowego, kasację wywiódł peł- nomocnik oskarżyciela prywatnego, zarzucając rażące naruszenie prawa materialnego mogące mieć istotny wpływ na treść wyroku, polegające na naruszeniu art. 213 § 2 k.k. w zw. z art. 212 § 2 k.k., co nastąpiło – zda- niem wnoszącego apelację - w wyniku ich niewłaściwego zastosowania, a w konsekwencji nieprawidłowego zaakceptowania przez Sąd drugiej in- stancji oceny Sądu Rejonowego, iż zarzut zawarty w tytule przedmiotowej 3 publikacji prasowej jest prawdziwy, co samodzielnie skutkuje możliwością zastosowania kontratypu dozwolonej krytyki. Ponadto skarżący zarzucił ra- żące naruszenie art. 457 § 3 k.p.k., przez pominięcie w części motywacyj- nej orzeczenia jakiejkolwiek merytorycznej analizy zarzutu apelacji, podwa- żającego prawdziwość tezy zawartej w tytule publikacji („Radny gra z Te- midą w ciuciubabkę”), co skutkowało przyjęciem błędnego apriorycznego założenia przez Sąd odwoławczy, iż zarzut był prawdziwy. W konsekwen- cji, skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w Z. oraz wyro- ku Sądu Rejonowego w Z. i przekazanie sprawy do ponownego rozpozna- nia Sądowi Rejonowemu. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Kasacja pełnomocnika oskarżyciela prywatnego okazała się nieza- sadna w stopniu oczywistym, co z mocy art. 535 § 3 k.p.k. zwalniało Sąd od sporządzenia pisemnego uzasadnienia wydanego w tym przedmiocie postanowienia. Jednak z racji charakteru przedmiotowej sprawy oraz treści stanowisk zawartych w pismach procesowych, Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że istnieje konieczność dokonania wykładni art. 212 § 2 k.k. w powiązaniu z dyspozycją art. 41 ustawy – Prawo prasowe z dnia 26 stycznia 1984 r. (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.). Potrzeba wykładni treści wspomnianego przepisu jest tym większa, że sprawy karne dotyczące na- ruszenia przepisów ustawy – Prawo prasowe w powiązaniu z dyspozycją art. 212 § 2 k.k. niezwykle rzadko mają szansę znaleźć się na wokandzie Sądu Najwyższego. Zgodnie z art. 213 § 2 k.k. nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2 k.k. (a więc przestępstwa zniesławienia) ten kto publicz- nie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu. Zauważyć należy, że tzw. kontratyp dozwolonej krytyki w obecnie obowiązującym Kodeksie karnym różni się i to dość istot- nie od kontratypu sformułowanego w treści art. 179 § 1 i 2 k.k. z 1969 r. 4 Obecny Kodeks karny nie uznaje za dozwoloną krytyki takiej, która jest oparta na przeświadczeniu sprawcy, opartym na uzasadnionych podsta- wach, że zarzut jest prawdziwy i że broni społecznie uzasadnionego intere- su, ani nawet w sytuacji, gdy sprawca działał w obronie społecznie uza- sadnionego interesu lub w przeświadczeniu opartym na uzasadnionych podstawach, że takiego interesu broni. Kwestia ta wymaga szczególnego podkreślenia, zważywszy że wiele lat po wejściu w życie Kodeksu karnego z 1997 r. utrzymuje się w publicystyce oraz – jak się okazuje – niekiedy także w literaturze naukowej błędne przekonanie co do brzmienia i treści kontratypu dozwolonej krytyki, sformułowanego w Kodeksie karnym. Nie można się oprzeć wrażeniu, że bywa to podstawą wielu błędów dziennikar- skich. Jakkolwiek w doktrynie dość jednoznacznie stwierdza się, że w treści art. 213 § 2 k.k. opisano znamiona kontratypu dozwolonej krytyki (zob. J. Raglewski, w: A. Zoll red. Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, t. II, wyd. II, Kraków 2006, s. 801), to jednak w tekście tego przepisu termin krytyka nie został użyty. Posiłkowano się natomiast w § 2 art. 213 k.k. ter- minem „zarzut”. Dyspozycja art. 213 § 2 k.k. koresponduje z treścią art. 41 pr.pr. oraz wypracowanymi na gruncie tego przepisu przekonaniami o niekaralności krytyki. Zauważyć jednak należy, że w treści art. 41 pr. pr. także nie posłu- żono się terminem „krytyka”, lecz określeniem „ujemne oceny” – które ustawodawcaodnosi do ocen dzieł naukowych lub artystycznych oraz od- powiednio do takich gatunków literackich, jak satyra i karykatura. Nie wspomniano jednak w tekście tego przepisu, iż stosuje się on ogólnie do krytyki, aczkolwiek takie stanowisko wyraża jednoznacznie doktryna. Poję- ciem krytyki posłużono się natomiast w treści art. 6 ust. 4 pr.pr., w którym stwierdzono, że „nie wolno utrudniać prasie zbierania materiałów krytycz- nych, ani w inny sposób tłumić krytyki”. Do tego terminu odwołuje się także 5 dyspozycja art. 44 ust. 1 pr.pr. stwierdzając, że „kto utrudnia lub tłumi kry- tykę prasową – podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”. W ust. 2 teg przepisu także jest mowa o krytyce prasowej. W myśl jego treści, przestępstwem jest działanie z nadużyciem stanowiska lub funkcji na szko- dę innej osoby z powodu krytyki prasowej, opublikowanej w społecznie uzasadnionym interesie. W ten sposób ustawodawca zdaje się różnicować pojęcie „krytyki” zawarte w treści art. 6 ust. 4 pr.pr., od „ujemnych ocen”, o których mowa w treści art. 41 pr.pr. Prowadzić to może do wniosku, że ustawodawca odmiennie traktuje krytykę działalności naukowej i artystycz- nej (w tym także, jak się wydaje – literackiej), twórczej, zawodowej lub pu- blicznej – od pozostałych rodzajów krytyki. Wypada jednak stwierdzić, że pole ujemnych ocen, określone w treści art. 41 pr.pr., jest polem koherent- nym i nie ma obszaru działalności ludzkiej, które nie mieściłoby się w jego granicach. W tej sytuacji należy uznać, że użycie przez ustawodawcę w treści art. 6 ust. 4 pr.pr. i art. 44 ust. 1 i 2 pr.pr. terminu „krytyka”, a w art. 41 pr.pr „ujemne oceny” dotyczy tej samej treści. Posłużenie się różnymi terminami na oznaczenie identycznej treści jest jednak wyrazem niekonsekwencji ustawodawcy. Pogłębia ją stanowisko doktryny w obszarze prawa karnego materialnego co do tego, że treść art. 213 k.k. stanowi kontratyp dozwolo- nej krytyki. Jeszcze raz stwierdzić więc należy, że pojęcie „ujemnych ocen”, którym posługuje się art. 41 pr.pr. i pojęcie „zarzut”, do którego ucieka się art. 213 k.k. zarówno w § 1 jak i § 2 – jest równoznaczne z terminem „kry- tyka”, który używany jest przez ustawodawcę jedynie w treści art. 6 ust. 4 pr.pr., ale który doktryna odnosi zarówno do art. 213 k.k., jak i do art. 41 pr.pr. Warto zauważyć, że w języku potocznym „ocena” – którym to termi- nem posługuje się art. 41 pr.pr., z dodatkiem „ujemna” – to wyrażony w formie ustnej bądź pisemnej sąd o wartości czegoś, osąd, krytyka (zob. M. 6 Szymczak red.: Słownik języka polskiego, Warszawa 1988, t. II, s. 439, po- dobnie S. Dubisz red.: Uniwersalny Słownik Języka Polskiego, Warszawa 2003, t. II, s. 1101). Użycie synonimicznego określenia „ocena” zamiast „krytyka” wskazuje na to, że ustawodawca wyraźnie chciał zaakcentować dystynkcje między wszelką krytyką, a tymi jej rodzajami, które dotyczą dzieł naukowych, artystycznych oraz działalności twórczej, zawodowej lub pu- blicznej. Trudno jednak dociec, co pozostało poza obrębem ocen, a więc krytyki, o jakiej mowa w treści art. 41 pr.pr., gdyż zakres wspomnianych „ocen” oznaczono bardzo szeroko. W art. 41 pr.pr. odchodzi się od okre- ślonych w art. 213 k.k. z 1997 r. znamion niekaralnego kontratypu, a mia- nowicie: publiczności i prawdziwości zarzutu albo uzasadnionej dobrej wia- ry w prawdziwość zarzutu oraz wystąpienia w obronie społecznie uzasad- nionego interesu. Uregulowanie art. 41 pr.pr. stanowi więc istotne rozsze- rzenie sformułowanego w art. 213 § 2 k.k. kontratypu. Zauważyć należy, iż kontratyp z art. 213 k.k. nie obejmuje przesłanki dobrej wiary pomawiają- cego, którą statuował art. 179 k.k. z 1969 r. Dobra wiara obecnie nie wyłą- cza bezprawności pomówienia, ale w określonych warunkach może wyklu- czać możliwość przypisania umyślności pomówienia. Granicami legalności krytyki w rozumieniu art. 41 pr.pr. jest rzetelne i zgodne z zasadami współżycia społecznego przedstawienie ujemnej, a więc krytycznej oceny pracy. Przedstawienie ujemnej opinii w sposób zło- śliwy, tendencyjny, w niedopuszczalnej formie wykracza poza granice ochrony określonej przez art. 41 pr.pr., stanowiąc przestępstwo. Dzienni- karz, który zyskał prawo negatywnej oceny każdej działalności twórczej, zawodowej czy publicznej, nie został zwolniony od obowiązku zachowania odpowiedniej formy krytyki. Naruszenie tej formy rodzi odpowiedzialność zarówno karną, jak i cywilną, nawet jeśli z merytorycznego punktu widzenia dziennikarz miał rację. 7 Forma utworu ma oczywiście istotne znaczenie dla oceny granic te- go, co uzna się za dozwolone, dopuszczalne, mieszczące się ramach wy- znaczanych przez prawa danego gatunku. Zróżnicowane powinny być kry- teria oceny artykułu prasowego prezentującego istotne wydarzenia lub po- stępowanie określonych osób, reportażu, recenzji czy felietonu. Zróżnico- wanie to związane jest między innymi z tym, że tylko informacje, zawierają- ce stwierdzenia o określonych faktach poddają się weryfikacji według kryte- rium prawdafałsz, natomiast o ocenach, sądach wartościujących można jedynie powiedzieć, że są ścisłe, odpowiednie, właściwe, że mieszczą się – lub nie – w granicach rzeczowej i konstruktywnej krytyki. Bardziej finezyjne rozróżnienie może być również dokonywane w obrębie utworów (tekstów prasowych) wyrażających właśnie oceny, sądy wartościujące; tutaj istotne znaczenie mogą odgrywać takie czynniki, jak forma utworu i miejsce jego publikacji. To wszystko nie oznacza, że sama tylko literacka forma, w jakiej sądy, opinie czy krytykę wyrażono, przesądza o braku bezprawności dzia- łania ich autora. Podobnie, nie przesądza o tym niekwestionowane prawo każdego do publicznego wyrażania ocen i sądów, zarówno co do określo- nych faktów, jak i co do postępowania innych osób. Tutaj ujawni się bo- wiem niejednokrotnie konflikt pomiędzy chronionymi dobrami prawem do swobodnego wyrażania poglądów i ocen z jednej strony, a prawem do ochrony dóbr osobistych z drugiej strony. Konieczne okaże się także war- tościowanie dóbr: naruszonego i chronionego. Także działanie w ramach obowiązującego porządku prawnego czy wykonywania własnych praw podmiotowych mieścić się musi w pewnych granicach, których przekrocze- nie wyłącza możliwość powołania się na przyczynę egzoneracyjną. Gdy dochodzi do wkroczenia w sferę cudzego prawa lub dobra, konieczne jest zbadanie, czy zachodzą okoliczności usprawiedliwiające działanie sprawcy. Krytyka prasowa jest publiczną oceną, opartą na konfrontacji jakiegoś stanu rzeczywistego z przyjętymi założeniami. Zadaniem krytyki jest wzbo- 8 gacenie wiedzy i świadomości, a nie wymierzanie sprawiedliwości – acz- kolwiek sądy krytyczne mają charakter wartościujący i osądzający. Odpo- wiedzialna i skuteczna krytyka może stanowić ważny środek służący ureal- nieniu udziału obywateli w rządzeniu państwem. Może ona także stymulo- wać wybory polityczne, gospodarcze, naukowe i artystyczne. W języku pol- skim słowo „krytyka” ma silny, emocjonalny ładunek negatywny i sprowa- dzana jest do oceny ujemnej, tak jakby z założenia krytyk wyrażał zawsze dezaprobatę wobec jakichś zjawisk lub zdarzeń. Ustawodawca w prawie prasowym – treści art. 41 pr.pr. tak właśnie ją postrzega, chociaż wcześniej w art. 6 pr.pr. widzi ją szerzej. W ścisłym, a nie potocznym, tego słowa znaczeniu „krytyka” to analiza i ocena. Może ona przybierać formę pochwa- ły, aprobaty, krytyki sensu stricto oraz dezaprobaty. Pochwała oznacza, że oceniający określony stan rzeczy uważa za optymalny, zbliżony do ideału. Aprobata uznaje pewną rzeczywistość lub działanie za właściwe i celowe, ale na tyle dalekie od ideału, że niegodne jeszcze pochwały. W ścisłym te- go słowa znaczeniu krytyką jest analityczny sąd o rzeczywistości, z wyra- żeniem wątpliwości co do potrzeby podjęcia określonych działań lub co do zasadności zaistnienia określonego stanu rzeczy, względnie wspierający lub negujący tego rodzaju potrzeby i zasadność. Krytyka może w końcu przybierać formę dezaprobaty, do której dochodzi wówczas, gdy przepro- wadzający krytykę nie dostrzega żadnych pozytywnych stron zaistniałego stanu rzeczy. Świadomie prowadzona krytyka traktowana jest jako odrębne zadanie o charakterze politycznym, gospodarczym, naukowym, kultural- nym, artystycznym. Rozwija się wraz z kulturą, wskazując silne uzależnie- nie od świata wartości, norm etycznych, kanonów estetycznych i, w mniej- szym stopniu, od poglądów politycznych. Krytyka możliwa jest tylko w przypadku istnienia wolności prasy, sło- wa, wypowiedzi, przekonań i myśli. Przedmiotem działalności krytycznej może być każdy przejaw życia społecznego. Miarą krytyki są przy tym 9 pewne zasadnicze i akceptowane przez ogół lub co najmniej część społe- czeństwa założenia, które w sposób najogólniejszy określają stosowane kryteria ocen. Te założenia stwarzają między krytykującym a ogółem spo- łeczeństwa, a czasem także między krytykującym a krytykowanym, okre- śloną więź społeczną. Krytykujący, z jednej strony stosuje ogólnie akcep- towane założenia, z drugiej zaś stara się je zmienić, doprecyzować, uści- ślić. W skrajnych przypadkach krytyk proponuje własne kryteria aksjolo- giczne, a co za tym idzie moralne, polityczne i estetyczne. Krytyka jest więc wyrazem pewnego dążenia do oceniania i kształtowania rzeczywistości. Znaczenie krytyki w życiu publicznym, jej poziom i zasięg zależy od wielu czynników. W pierwszym rzędzie od warunków społeczno-ekonomicznych, stopnia świadomości prawnej i zaangażowania obywateli w sprawy pu- bliczne, a także od ich stosunku do organów państwowych, władzy pań- stwowej, a także od tego jak władza odnosi się do zjawiska krytyki. W dok- trynie przyjmuje się, że krytyka obejmować powinna trzy kręgi tematyczne. Do pierwszego z nich zwykło się zaliczać wypowiedzi o charakterze dysku- syjnym, postulaty i propozycje syntetyczne, sygnalizujące potrzeby zmian w różnych dziedzinach życia. W tej sferze krytyka jest dyskusją polityczną. Drugi krąg, to konfrontacja rzeczywistego stanu rzeczy z zamierzeniami, deklaracjami, obietnicami, programami oraz potrzebami społecznymi. Trze- ci krąg odnosi się do spraw incydentalnych, ma charakter interwencyjny, mocno spersonalizowany, jego przedmiotem bywa niegospodarność, nie- odpowiedzialność, brak kompetencji i niedbalstwo (zob. J. Sobczak: Prawo prasowe. Podręcznik akademicki, Warszawa 2000, s. 253 – 258; K. Pawe- lec: Wybrane zagadnienia krytyki prasowej w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego, „Problemy Praworządności” 1980, Nr 4 – 5, s. 37; A. Pieka- ra: Prawne i społeczne aspekty krytyki prasowej, „Zeszyty Prasoznawcze” 1965, nr 4, s. 64 – 65). 10 Krytyka odgrywa rolę czynnika inspirującego doskonalenie systemu społecznego, politycznego i gospodarczego. Stanowi czynnik presji wobec adresata lub adresatów krytyki. Jest też czynnikiem rozwoju i kształtowania stosunków społecznych i ekonomicznych. Przyczynia się do eliminowania ujemnych zjawisk w tych sferach, wpływając na poprawę klimatu społecz- no-politycznego oraz na tworzenie atmosfery wiarygodności i zaufania. Niekiedy uważa się, że w odniesieniu do każdej z form krytyki konieczne jest stosowanie innych kryteriów. Sporne w literaturze wydaje się być to, czy w odniesieniu do takiej krytyki, zwłaszcza krytyki dzieł naukowych, sąd może rozstrzygać o słuszności zarzutów, czy też jedynie o formie krytyki (zob. W. Wolter: Krytyka naukowa i obraz czci, „Gazeta Sądowa Warszaw- ska” 1929, nr 14 i 15; M. Pietrzak: Reglamentacja wolności prasy w Polsce (1918-1939), Warszawa 1963, s. 506 – 509; I. Dobosz: Krytyka w czasopi- smach naukowych, Ośrodek Badań Prasoznawczych 1979 passim; także Krytyka w recenzjach i polemikach naukowych, „Nauka Polska” 1980, nr 6, s. 47). Wolność krytyki jest częścią wolności słowa, stanowi przy tym oko- liczność uchylającą odpowiedzialność prawną (kontratyp art. 41 pr.pr.). Oczywiście przedmiotem kontratypu będzie tylko negatywna ocena dzieła bądź działalności publicznej. Ważną rzeczą jest, aby była ona skierowana ad rem, a nie ad personam. O kwalifikacji zarzutu krytycznego jako oceny albo stwierdzenia faktu decyduje ustalenie natężenia w wypowiedzi kry- tycznej elementów oceniających. Przy dokumentowaniu takiego ustalenia użyteczne jest posługiwanie się wzorcem przeciętnego słuchacza lub czy- telnika w celu rozstrzygnięcia pytania, czy dana wypowiedź ma, z punktu widzenia takiego słuchacza lub czytelnika, przynajmniej w części charakter sprawdzalnego stwierdzenia faktów, czy też w jej treści przeważają subiek- tywne oceny. Stawiający i rozpowszechniający ujemne oceny o dziele, działalności lub postępowaniu innej osoby przekracza granice dozwolonej 11 krytyki, jeżeli zasadniczym motywem jego działania jest poniżenie osoby krytykowanej w opinii innych. Wykładnia semantyczna przepisu art. 41 pr.pr. pozwala przy tym na stwierdzenie, że określenie „rzetelne” i „zgodne z prawdą” nie są w rozumieniu tego przepisu synonimami. W terminie „rze- telny” zdają się kryć takie treści, jak: odpowiedzialny, zgodny z zasadami sztuki, niestosujący niedozwolonych wybiegów, uczciwy, niewprowadzają- cy umyślnie w błąd. Granicami legalności krytyki w rozumieniu art. 41 pr.pr. jest rzetelne i zgodne z zasadami współżycia społecznego przedstawienie krytycznej oceny pracy. Przedstawienie ujemnej opinii w sposób złośliwy, tendencyj- ny, w niedopuszczalnej formie wykracza poza granice ochrony określonej przez art. 41 pr.pr., stanowiąc przestępstwo. Dziennikarz, który zyskał pra- wo negatywnej oceny każdej działalności twórczej, zawodowej czy publicz- nej, nie został zwolniony od obowiązku zachowania odpowiedniej formy krytyki. Naruszenie tej formy rodzi odpowiedzialność zarówno karną, jak i cywilną. Przekracza granice dozwolonej krytyki, kto podnosi (także rozpo- wszechnia) zarzuty krytyczne, zawierające zwroty uznane za obraźliwe. W ocenach stosowności sformułowania zarzutu krytycznego należy uwzględ- niać działalność celu krytyki, jej rodzaj i okoliczności, w jakich następuje. Art. 41 pr.pr. nie wyłącza odpowiedzialności dziennikarza, jednak publika- cja o charakterze rzetelnym, zgodnym z prawdą i zasadami współżycia społecznego pozostaje pod ochroną prawa. Użyty przez ustawodawcę w art. 41 pr.pr. zwrot „pozostaje pod ochroną prawa” należy odczytywać jako wyłączenie bezprawności działania dziennikarza, który uczynił zadość wy- maganiom art. 41 pr.pr. Zgodzić się należy z tezą, iż, przyjęcie innej wy- kładni wspomnianego przypisu oznaczałoby, że stanowi on normę „pustą”, pozbawioną znaczenia normatywnego. 12 Krytyka prasowa nie jest sama w sobie czymś nagannym, a wręcz przeciwnie – uważana jest z jedną z okoliczności wyłączających bezpraw- ność naruszenia czci. Bezprawne są ekscesy krytyki, gdyż nie można przypisać im tych przymiotów, które zgodnie z art. 41 pr.pr. charakteryzują krytykę prasową, zwłaszcza rzetelności czy zgodności z zasadami współ- życia społecznego. /.../ W przedmiotowej sprawie okoliczności podniesione przez oskarżo- nego w treści artykułu prasowego były prawdziwe, faktów tych oskarżyciel nie kwestionował, polemizował tylko z ich oceną. Warto zauważyć, że Eu- ropejski Trybunał Sprawiedliwości wielokrotnie zwracał uwagę na istniejące różnice między tymi wypowiedziami dziennikarzy, które odnoszą się do fak- tów, a więc podlegają weryfikacji bądź falsyfikacji, a tymi, w których prezen- towane są oceny i opinie. Ocen i opinii, zdaniem Europejskiego Trybunału, nie da się udowodnić, a wymaganie takiego dowodu narusza swobodę wy- powiedzi. Natomiast Trybunał nie zauważał początkowo, że formułowanie ocen i opinii może mieć charakter rzetelny, podbudowany faktycznie i cał- kowicie stronniczy (zob. De Hayes i Gijsles przeciwko Belgii, orzeczenie z 24 lutego 1997 r., RJD 1997-I; M. A. Nowicki (oprac.): Europejski Trybunał Praw Człowieka. Orzecznictwo, t. 1, Prawo do życia i inne prawa, Kraków 2002, s. 1118 – 1119). Zdaniem Europejskiego Trybunału, „sądy wartościu- jące, czyli opinie, nie podlegają z natury dowodowi prawdy” (zob. Schwabe przeciwko Austrii, orzeczenie z 28 sierpnia 1992 r., A. 242-B, skarga nr 13704/88, Europejski Trybunał, s. 1037 – 1039, I. C. Kamiński: Swoboda wypowiedzi w orzeczeniach Europejskiego Trybunału w Strasburgu, Kra- ków 2006, s. 177 – 185). Rozwijając tezę o potrzebie rozróżniania faktów od sądów wartościu- jących Trybunał stwierdził, że te ostatnie nie podlegają udowodnieniu. Można jednak wymagać, aby wyrażona opinia posiadała dostateczną pod- stawę faktyczną, gdyż bez niej dochodzi do nadużycia wolności słowa. 13 Trybunał nie zgodził się z poglądem, że wypowiedź staje się opinią tylko wtedy, gdy przytoczono w niej fakty, z których ta opinia wynika. Konieczny związek między sądem wartościującym i podpierającymi opinię faktami może być, według Trybunału, różny, w zależności od okoliczności. Nie mo- że być to jednak związek luźny, a „dostateczny”, czyli mający uzasadnione podstawy. Zdaniem Trybunału, tylko bardzo poważne racje, bądź pilna po- trzeba społeczna może uzasadniać postawienie ochrony dóbr osobistych osoby pełniącej funkcję publiczną ponad wolność słowa. Tylko bardzo po- ważne racje mogą ograniczyć wolność słowa w debacie politycznej. Dopie- ro w orzeczeniu dotyczącym Lubomira Feldeka, poety, pisarza i publicysty, którego słowackie sądy skazały w związku z krytycznymi publikacjami pod adresem Duąana Slobodnika, Europejski Trybunał stwierdził, iż sąd warto- ściujący nie podlega wprawdzie udowodnieniu, ale można wymagać, aby wyrażona opinia posiadała dostateczną podstawę faktyczną, gdyż bez niej dochodzi do nadużycia wolności słowa. Podkreślono przy tym, że koniecz- ny związek między sądem wartościującym i popierającymi opinię faktami jest różny w poszczególnych przypadkach i zależy od okoliczności (zob. Feldek przeciwko Słowacji, orzeczenie z 12 lipca 2001 r., skarga nr 29032/95; I. C. Kamiński, Swoboda wypowiedzi..., s. 93 – 105). Trybunał podkreślił, że od autora sądu wartościującego nie można wymagać, aby udowodnił jego prawdziwość. Można jednak sprawdzić, czy jego opinia po- siada dostateczną podstawę faktyczną, gdyż bez niej dochodzi do naduży- cia wolności słowa. Nie należy przy tym dokonywać rygorystycznej inter- pretacji użytych słów, prowadzącej bądź do uznania, że wypowiedź jest stwierdzeniem faktów, bądź do odrzucenia przedstawionych dowodów (zob. Jerusalem przeciwko Austrii, orzeczenie z 27 lutego 2001 r., I. C. Kamiński, Swoboda wypowiedzi..., s. 129). Zaprezentowane wyżej stanowiska Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Sąd Najwyższy w niniejszej sprawie całkowicie podziela i apro- 14 buje. W tej sytuacji całkowicie bezzasadne okazały się zarzuty i wywody zawarte w kasacji co do naruszenia przepisów prawa materialnego przez ich niewłaściwe zastosowanie. Nieprawdziwym zaś wręcz jest zarzut, że w części motywacyjnej orzeczenia pominięto merytoryczną analizę zarzutów apelacji. W tym stanie rzeczy należało oddalić kasację, jako oczywiście bezzasadną.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI