III KK 333/09

Sąd Najwyższy2010-02-17
SNKarneprzestępstwa przeciwko działalności instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnegoWysokanajwyższy
funkcjonariusz publicznykodeks karnypracownik samorządowyzakład budżetowywykładnia prawakasacjaSąd Najwyższygroźby karalneznieważenie

Sąd Najwyższy rozstrzygnął, że pracownik samorządowego zakładu budżetowego, który nie pełni wyłącznie funkcji usługowych, jest funkcjonariuszem publicznym w rozumieniu Kodeksu karnego.

Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł kasację od wyroku skazującego Jacka W. za groźby karalne i znieważenie funkcjonariusza publicznego. Głównym zarzutem było to, że pokrzywdzona, zastępca dyrektora Zarządu Mienia Komunalnego, nie miała statusu funkcjonariusza publicznego. Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając, że pracownik samorządowego zakładu budżetowego, o ile nie pełni wyłącznie funkcji usługowych, jest funkcjonariuszem publicznym w rozumieniu art. 115 § 11 pkt 4 k.k. Sąd szczegółowo analizował wykładnię językową i systemową przepisów.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie Jacka W., skazanego za groźby karalne i znieważenie funkcjonariusza publicznego. Kluczowym zagadnieniem było ustalenie, czy zastępca dyrektora Zarządu Mienia Komunalnego w B. – Irena M. – posiadała status funkcjonariusza publicznego w rozumieniu art. 115 § 11 pkt 4 k.k. Rzecznik Praw Obywatelskich argumentował, że pokrzywdzona nie była pracownikiem organu gminy, a zatem nie mogła być uznana za funkcjonariusza publicznego. Sąd Najwyższy, po szczegółowej analizie wykładni językowej i systemowej przepisów Kodeksu karnego oraz ustaw dotyczących pracowników samorządowych i gospodarki komunalnej, uznał kasację za niezasadną. Sąd stwierdził, że definicja funkcjonariusza publicznego zawarta w art. 115 § 11 pkt 4 k.k. obejmuje pracownika samorządu terytorialnego, w tym pracownika samorządowego zakładu budżetowego, o ile nie pełni on wyłącznie funkcji usługowych. Zarząd Mienia Komunalnego w B. był komunalnym zakładem budżetowym, a pokrzywdzona, jako jego pracownik, spełniała te kryteria. Sąd podkreślił, że błędna jest interpretacja sugerująca, iż status funkcjonariusza publicznego zależy wyłącznie od tego, czy pracownik jest zatrudniony bezpośrednio przez organ gminy. W związku z tym, zarzut rażącej obrazy prawa materialnego przez sądy niższych instancji został uznany za chybiony, a kasacja oddalona.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, pracownik samorządowego zakładu budżetowego, o ile nie pełni wyłącznie funkcji usługowych, jest funkcjonariuszem publicznym w rozumieniu art. 115 § 11 pkt 4 k.k.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy oparł się na wykładni językowej i systemowej przepisów. Stwierdził, że definicja funkcjonariusza publicznego obejmuje pracownika samorządu terytorialnego, a pojęcie to jest szersze niż pracownik organu gminy. Pracownik samorządowego zakładu budżetowego, zgodnie z przepisami o pracownikach samorządowych, mieści się w tym zakresie.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono kasację

Strona wygrywająca

Oskarżony (Jacek W.) - w sensie uwzględnienia jego argumentacji w kasacji, która została oddalona.

Strony

NazwaTypRola
Jacek W.osoba_fizycznaskazany
Irena M.osoba_fizycznapokrzywdzona
Rzecznik Praw Obywatelskichorgan_państwowywnioskodawca kasacji

Przepisy (9)

Główne

k.k. art. 115 § § 11 pkt 4

Kodeks karny

Funkcjonariuszem publicznym jest pracownik samorządu terytorialnego (w tym pracownik samorządowego zakładu budżetowego), o ile nie pełni wyłącznie funkcji usługowych.

k.k. art. 224 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 226 § § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 433 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek sądu odwoławczego do rozpatrzenia apelacji niezależnie od granic zaskarżenia i przedstawionych zarzutów.

k.p.k. art. 440

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek sądu odwoławczego do uchylenia wyroku, jeśli jest on rażąco niesprawiedliwy.

u.p.s. art. 1

Ustawa o pracownikach samorządowych

Definicja pracownika samorządowego.

u.s.g. art. 11a

Ustawa o samorządzie gminnym

Organy gminy.

u.s.g. art. 9

Ustawa o samorządzie gminnym

Jednostki organizacyjne gminy.

u.s.g. art. 39

Ustawa o samorządzie gminnym

Upoważnienie do załatwiania indywidualnych spraw z zakresu administracji publicznej.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Pracownik samorządowego zakładu budżetowego, który nie pełni wyłącznie funkcji usługowych, jest funkcjonariuszem publicznym w rozumieniu art. 115 § 11 pkt 4 k.k.

Odrzucone argumenty

Pokrzywdzona nie miała statusu funkcjonariusza publicznego, ponieważ nie była pracownikiem organu gminy. Sąd odwoławczy rażąco naruszył art. 433 § 1 k.p.k. i art. 440 k.p.k. utrzymując w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.

Godne uwagi sformułowania

Funkcjonariuszem publicznym w rozumieniu art. 115 § 11 pkt 4 k.k. jest pracownik samorządu terytorialnego w ujęciu określonym w ustawie z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (...), o ile nie pełni wyłącznie funkcji usługowych. Przecinek, jako znak interpunkcyjny rozdziela zdania współrzędne, zdania podrzędne i nadrzędne lub wyrażenia wtrącone, równoważniki zdań, człony zdania pojedynczego (...), i aczkolwiek sam nie niesie żadnego znaczenia, to może mieć zasadnicze znaczenie dla interpretacji treści zdania; pełni wówczas rolę modyfikatora semantycznego.

Skład orzekający

P. Hofmański

przewodniczący

J. Matras

sprawozdawca

E. Matwijów

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie statusu funkcjonariusza publicznego dla pracowników samorządowych, w tym zatrudnionych w samorządowych zakładach budżetowych."

Ograniczenia: Dotyczy stanu prawnego obowiązującego w dacie czynu i orzekania, choć definicja funkcjonariusza publicznego w k.k. pozostaje aktualna.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy kluczowego dla prawa karnego pojęcia funkcjonariusza publicznego i jego interpretacji w kontekście pracowników samorządowych, co ma szerokie praktyczne zastosowanie.

Kto jest funkcjonariuszem publicznym? Sąd Najwyższy rozstrzyga w sprawie pracownika samorządowego.

Sektor

administracja publiczna

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE  Z  DNIA  17  LUTEGO  2010  R. 
III  KK  333/09 
 
 
Funkcjonariuszem publicznym w rozumieniu art. 115 § 11 pkt 4 k.k. 
jest pracownik samorządu terytorialnego w ujęciu określonym w ustawie z 
dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych, Dz. U. Nr 223, 
poz. 1458 (poprzednio ustawa z dnia 22 marca 1990 r. o pracownikach 
samorządowych, Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1593 ze zm.), o ile nie pełni 
wyłącznie funkcji usługowych. 
 
Przewodniczący: sędzia SN P. Hofmański. 
Sędziowie SN: J. Matras (sprawozdawca), E. Matwijów. 
Prokurator Prokuratury Krajowej: J. Piechota. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Jacka W., skazanego z art. 224 § 2 k.k. i 
in., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 17 lutego 2010 r. 
kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich na korzyść ska-
zanego od wyroku Sądu Okręgowego w B. z dnia 30 marca 2006 r. utrzy-
mującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w B. z dnia 11 stycznia 2006 
r., 
 
o d d a l i ł   k a s a c j ę  ( . . . ) .  
 

 
2
 
U Z A S A D N I E N I E  
 
Wyrokiem z dnia 11 stycznia 2006 r., Sąd Rejonowy w B. uznał Jacka 
W. za winnego tego, że w dniu 18 kwietnia 2005 r. w B., skierował do funk-
cjonariusza publicznego – zastępcy dyrektora Zarządu Mienia Komunalne-
go w B. – Ireny M. dwa pisma, w których groził jej pozbawieniem życia w 
celu zaniechania wydania w jego sprawie, dotyczącej wynajmowanego 
przez niego w Zarządzie Mienia Komunalnego w B. lokalu położonego w B. 
przy ul. B. 4, niekorzystnych dla niego decyzji administracyjnych oraz znie-
ważył ją, kierując wobec niej w w/w korespondencji słowa powszechnie 
uznawane za obraźliwe, w związku z tym, że pokrzywdzona prowadziła po-
stępowanie dotyczące tegoż lokalu, tj. czynu z art. 224 § 2 k.k. w zw. z art. 
226 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to, na mocy tych przepisów, skazał 
oskarżonego, a na podstawie art. 224 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wy-
mierzył mu karę roku pozbawienia wolności. 
Od tego wyroku apelację wniósł oskarżony. Zaskarżając wyrok w ca-
łości, zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych, mogący mieć wpływ na treść 
orzeczenia, w konkluzji wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do 
ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu. 
Wyrokiem z dnia 30 marca 2006 r., Sąd Okręgowy w B. utrzymał za-
skarżony wyrok w mocy, uznając apelację za oczywiście bezzasadną. 
Uzasadnienie wyroku nie zostało sporządzone. 
Kasację od prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w B., na ko-
rzyść skazanego Jacka W., złożył Rzecznik Praw Obywatelskich. Zarzuca-
jąc wyrokowi rażące i mogące mieć wpływ na jego treść naruszenie art. 
433 § 1 k.p.k., polegające na tym, że Sąd drugiej instancji rozpatrując ape-
lację oskarżonego, niezależnie od granic zaskarżenia i przedstawionych 
zarzutów, utrzymał w mocy rażąco niesprawiedliwe orzeczenie Sądu 

 
3
pierwszej instancji, które zapadło z naruszeniem prawa materialnego, a 
mianowicie art. 224 § 2 k.k. i art. 226 § 1 k.k., wniósł o uchylenie zaskarżo-
nego wyroku oraz utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Rejonowego w 
B. i umorzenie postępowania karnego: o czyn z art. 190 § 1 k.k. – na pod-
stawie art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k., ze względu na brak wniosku osoby upraw-
nionej o ściganie, natomiast o czyn z art. 216 § 1 k.k. – na podstawie art. 
17 § 1 pkt 6 k.p.k., ze względu na przedawnienie karalności. 
W trakcie rozprawy kasacyjnej przedstawiciel Rzecznika Praw Oby-
watelskich poparł kasację, zaś prokurator Prokuratury Krajowej nie zajmu-
jąc merytorycznego stanowiska, pozostawił kasację do uznania Sądu Naj-
wyższego. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
Kasacja jest niezasadna. Zarzut w niej zawarty oparty jest na twier-
dzeniu, że Sąd odwoławczy z obrazą art. 433 § 1 k.p.k. nie zastosował się 
do treści art. 440 k.p.k. w sytuacji, gdy skazanie za przestępstwo z art. 224 
§ 2 k.k. i art. 226 § 1 k.k. miało charakter rażąco niesprawiedliwy, a to dla-
tego, że pokrzywdzona w dacie popełnienia przypisanego oskarżonemu 
czynu zabronionego nie miała statusu funkcjonariusza publicznego. W 
istocie autor kasacji stwierdził, że Sąd pierwszej instancji dopuścił się obra-
zy prawa materialnego, tj. art. 115 § 11 pkt 4 k.k., poprzez niesłuszne przy-
znanie pokrzywdzonej statusu funkcjonariusza publicznego, a uchybieniem 
Sądu odwoławczego było zaniechanie kontroli orzeczenia pod tym kątem, 
czego efektem, gdyby taka kontrola nastąpiła, powinno być jego uchylenie 
na podstawie art. 440 k.p.k. 
Tak postawiony zarzut byłby słuszny, gdyby przypisanie pokrzywdzo-
nej statusu „funkcjonariusza publicznego” było oczywistym błędem praw-
nym na tle ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie, a zobligowany, z 
uwagi na zakres zaskarżenia, do „totalnej” kontroli odwoławczej Sąd ad 
quem tak istotnego błędu by nie dostrzegł, utrzymując zaskarżony wyrok w 

 
4
mocy, zamiast jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpo-
znania, stosownie do treści przepisu art. 440 k.p.k. Brak uzasadnienia wy-
roku Sądu odwoławczego utrudnia wprawdzie poznanie motywów orze-
czenia co do prawidłowości przypisania pokrzywdzonej statusu funkcjona-
riusza publicznego, ale fakt ten nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzy-
gnięcia kasacji, co wyłącza potrzebę skorzystania z instytucji określonej w 
art. 63 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym, Dz. U. Nr 
240, poz. 2052 ze zm. 
Przechodząc do treści kasacji stwierdzić należy, że jej autor, opiera-
jąc się na jednym z elementów definicji funkcjonariusza publicznego, za-
wartym w art. 115 § 13 pkt 4 k.k., który to stanowi iż funkcjonariuszem pu-
blicznym jest: osoba będąca pracownikiem administracji rządowej, innego 
organu państwowego lub samorządu terytorialnego, chyba że pełni wy-
łącznie czynności usługowe, a także inna osoba w zakresie, w którym 
uprawniona jest do wydawania decyzji administracyjnych, wyraził pogląd, 
że pełnienie przez pokrzywdzoną Irenę M. funkcji zastępcy dyrektora Za-
rządu Mienia Komunalnego w B. nie jest równoznaczne z zatrudnieniem w 
organie samorządu terytorialnego, a to dlatego, iż stosownie do art. 11a 
ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, Dz. U. z 2001 r. Nr 
142, poz.1591 ze zm., organami gminy są rada gminy i wójt (burmistrz, 
prezydent miasta – podkr. SN). Konstatacja ta w sposób oczywisty dowo-
dzi, że w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich funkcjonariuszem publicz-
nym w rozumieniu art. 115 § 13 pkt 4 k.k. jest pracownik organu samorzą-
du terytorialnego (podkr. SN). Przyjęcie tego twierdzenia stanowiło, z kolei, 
podstawę dla autora kasacji do przeanalizowania zakresu czynności po-
krzywdzonej, w kontekście zawartego w dalszej części tego przepisu zwro-
tu „inna osoba w zakresie, w którym uprawniona jest do wydawania decyzji 
administracyjnych”. Efektem tej analizy było wyrażenie poglądu, że treść 
kierowanych przez skazanego pism do pokrzywdzonej nie wiązała się z 

 
5
uprawnieniem do wydawania przez nią decyzji w sprawie dodatków miesz-
kaniowych. Tak więc Rzecznik Praw Obywatelskich uznał, że o statusie 
funkcjonariusza publicznego nie decyduje ogólne uprawnienie do wydawa-
nia w toku urzędowania decyzji administracyjnych (art. 115 § 13 pkt 4 in 
fine k.k.), ale to, czy czynności wykonawcze czynu zabronionego realizują-
cego przedmiotowe znamiona przestępstw opisanych w art. 224 § 2 k.k. i 
art. 226 § 1 k.k., mieszczą się w zakresie tych czynności i kompetencji, któ-
re uprawniają daną osobę do wydawania decyzji administracyjnych. 
Takie właśnie twierdzenia dały podstawę do postawienia w kasacji 
tak sformułowanego zarzutu. Tymczasem, tak umotywowany zarzut kasacji 
nie ma bezpośredniego wsparcia w poczynionych ustaleniach faktycznych 
oraz zebranych w sprawie dowodach. Po pierwsze, z uzasadnienia wyroku 
Sądu pierwszej instancji wynika, że tenże sąd przyjął, iż Irena M. miała sta-
tus funkcjonariusza publicznego w rozumieniu art. 115 § 11 pkt 4 k.k., jako 
„pracownik organu samorządu terytorialnego pełniący inne czynności niż 
usługowe” (podkr. SN). Po drugie, w aktach sprawy nie ma żadnego doku-
mentu na podstawie którego można byłoby w sposób bezpośredni ustalić, 
jaki organ (dyrektor ZMK, prezydent Miasta) i w jakiej formie nawiązał z po-
krzywdzoną stosunek pracy, a przecież na tej kwestii, tj. organu, który „za-
trudnił” pokrzywdzoną, osadzony jest, w istocie, zarzut kasacji. Do akt 
sprawy załączono jedynie zakres czynności pokrzywdzonej oraz pełno-
mocnictwo dla pokrzywdzonej do dokonywania określonych czynności 
prawnych, które to dokumenty zostały podpisane przez Dyrektora Zarządu 
Mienia Komunalnego. Ten fakt oczywiście może prowadzić do określonych 
wniosków, tj. uznania, że skoro zakres czynności ustalił pokrzywdzonej Dy-
rektor ZMK, to on jest jej pracodawcą, jako kierownik komunalnego zakładu 
budżetowego pod nazwą Zarząd Mienia Komunalnego, a zatem nie jest 
nim organ gminy, tj. prezydent miasta. Rzecz jednak w tym, że twierdzenie, 
iż Sąd pierwszej instancji dopuścił się obrazy prawa materialnego nie może 

 
6
być oparte na przypuszczeniach co do elementów stanu faktycznego. Z 
uzasadnienia wyroku wynika zaś, że Sąd ten ustalił, że pokrzywdzona była 
pracownikiem „organu” samorządu terytorialnego, ale nie wskazał jakiego, 
zaś autor kasacji swoją skargę oparł na twierdzeniu, iż nie był to organ 
gminy, choć nie wskazał żadnych dokumentów na poparcie tego poglądu. 
Badając kwestię istnienia oczywistego błędu prawnego, który powi-
nien zostać dostrzeżony przez Sąd odwoławczy, wypada w pierwszej ko-
lejności ustalić, czy rację ma autor kasacji wykluczając pokrzywdzoną z 
kręgu funkcjonariuszy publicznych w oparciu o jej status pracowniczy, tj. 
fakt, że nie była ona pracownikiem organu gminy, a więc, idąc tokiem tego 
rozumowania i go uściślając, pracownikiem z którym stosunek pracy na-
wiązał wójt, będący jednocześnie kierownikiem urzędu gminy za pomocą 
którego wykonuje swoje zadania (art. 11a ust. 1 pkt 2 oraz art. 33 ust. 1 i 3 
ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, Dz. U. z 2001 r. Nr 
142, poz. 1591 ze zm.). 
Odnosząc się do tej kwestii przyznać należy, że w doktrynie i pi-
śmiennictwie prawa karnego poglądy w tym przedmiocie są różne. Część 
autorów twierdzi rzeczywiście, że funkcjonariuszem publicznym jest pra-
cownik organu samorządu terytorialnego (Z. Kallaus: Przestępstwa prze-
ciwko działalności instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnego, 
Nowa kodyfikacja karna, z. 2, s. 70; A. Marek: Prawo karne, Warszawa 
2001 , s. 629; tenże: Kodeks karny. Komentarz, 4. wydanie, s. 265 – 266; 
J. Majewski w: A. Zoll red. Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, t. I, 
Kraków 2001, s. 1456 – powołuje się na wypowiedź Z. Kallausa; M. Rogal-
ski: Prawnokarna definicja funkcjonariusza publicznego oraz osoby pełnią-
cej funkcję publiczną w administracji samorządowej, Samorząd Terytorialny 
2005, z. 3, s. 36), przy czym w wypowiedziach tych trudno znaleźć argu-
mentację na podstawie której, występujący w przepisie art. 115 § 11 pkt 4 
k.k. po słowie „lub”, zwrot „samorządu terytorialnego” uzupełniono o słowo 

 
7
„organu”. Co więcej, M. Rogalski prezentując takie właśnie ujęcie, w na-
stępnym akapicie swego artykułu, wskazuje na ustawę z dnia 22 marca 
1990 r. o pracownikach samorządowych, co wprowadza wątpliwość co do 
precyzji tej wypowiedzi, albowiem może to zostać odczytane również w ten 
sposób, że właśnie osoby mające status pracownika samorządowego, o ile 
nie pełnią czynności usługowych, są funkcjonariuszami publicznymi. W 
drugiej grupie wypowiedzi, funkcjonariusza publicznego postrzega się jako 
pracownika samorządu terytorialnego (szerzej: także jednostek samorzą-
du), czyli każdego pracownika samorządowego w rozumieniu odpowied-
nich przepisów ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samo-
rządowych (i poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 22 marca 1990 r., 
Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1593 ze zm. – por. R. Zawłocki w: M. Króli-
kowski, R. Zawłocki red.: Kodeks karny. Część ogólna, t. II, Warszawa 
2010, s. 987; T. Dukiet-Nagórska: Kim jest strażnik gminny, Rzeczpospolita 
z 16 stycznia 2002 r.; oraz jak się wydaje: O. Górniok: M. Filar red.: Kodeks 
karny. Komentarz, Warszawa 2008, s. 526; G. Rejman w: G. Rejman red.: 
Kodeks karny. Część ogólna, Warszawa 1999, s. 1443). W trzeciej grupie 
mieszczą się zaś te stanowiska, które mają charakter mieszany. Z jednej 
strony znaleźć można bowiem wypowiedzi, że do kręgu funkcjonariuszy 
publicznych należą osoby będące pracownikami organu samorządowego, 
ale przy ocenie kręgu tych osób należy odwołać się do ustawy o pracowni-
kach samorządowych (J. Piórkowska – Flieger w: T. Bojarski red.: Kodeks 
karny. Komentarz, Warszawa 2009, s. 211). Z drugiej zaś strony można 
dostrzec, że określając, zawarty w art. 115 § 11 pkt 4 k.k., katalog funkcjo-
nariuszy publicznych, konstruuje się wypowiedź cytując wprost zapis usta-
wowy (a więc bez dookreślenia zwrotu „samorządu terytorialnego” słowem 
organu), bądź też, co zapewne nie jest bez znaczenia, ujmuje się ten kata-
log zapisem: „osoby będące pracownikami administracji rządowej lub sa-

 
8
morządu terytorialnego, innego organu państwowego” (M. Mozgawa w: M. 
Mozgawa red.: Kodeks karny. Praktyczny komentarz, 2006, s. 235). 
Jak widać z powyższego zestawienia, kategoryczna forma twierdze-
nia autora kasacji, jakoby fakt, że pokrzywdzona nie była pracownikiem or-
ganu gminy (rady gminy i wójta), wykluczał możliwość przyjęcia statusu 
funkcjonariusza publicznego w rozumieniu art. 115 § 11 pkt 4 k.k., nie 
znajduje jednoznacznych argumentów w doktrynie i piśmiennictwie prawni-
czym. Kwestia ta, tj. ustalenie, czy funkcjonariuszem publicznym w rozu-
mieniu art. 115 § 11 pkt 4 k.k. jest „pracownik organu samorządu terytorial-
nego” czy też „pracownik samorządu terytorialnego” nie była też przedmio-
tem szerszych wypowiedzi Sądu Najwyższego. Już chociażby zestawienie 
tych poglądów i wypowiedzi, wskazujących na różną zawartość przepisu 
art. 115 § 11 pkt 4 k.k., nie daje podstawy do akceptacji tezy, że Sąd odwo-
ławczy aprobując ustalony przez Sąd pierwszej instancji status pokrzyw-
dzonej jako funkcjonariusza publicznego, dopuścił się rażącej obrazy pra-
wa materialnego, co w konsekwencji doprowadziło do utrzymania zaskar-
żonego wyroku w mocy, pomimo jego rażącej niesprawiedliwości. 
Jasne jest również, że oba wskazane powyżej zwroty nie są równo-
znaczne, albowiem określenie „pracownik samorządu terytorialnego” jest 
pojęciem zakresowo szerszym i aczkolwiek Kodeks karny nie zawiera kata-
logu osób mających ten status, to w systemie prawa funkcjonuje, na co za-
sadnie zwraca się uwagę w wypowiedziach doktryny i piśmiennictwa, 
ustawowa definicja „pracownika samorządowego” (por. art. 1 ustawy z dnia 
22 marca 1990 r. o pracownikach samorządowych, Dz. U. z 2001 r. Nr 142, 
poz. 1593 ze zm.; oraz art. 2 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracow-
nikach samorządowych, Dz. U. Nr 223, poz. 1458). Zatem w zależności od 
przyjęcia, które określenie trafnie definiuje pojęcie funkcjonariusza publicz-
nego, zależeć będzie ustalenie, czy zachowanie skazanego realizowało 

 
9
znamiona przestępstwa z art. 224 § 2 k.k. i art. 226 § 1 k.k. w zw. z art. 11 
§ 2 k.k. 
Analizując od strony językowej przepis art. 115 § 11 pkt 4 k.k. można 
wyrazić przypuszczenie, że opowiedzenie się za konstrukcją wyrażoną 
zwrotem „pracownik organu samorządu terytorialnego”, jako jednym z ele-
mentów definicji funkcjonariusza publicznego, wynika z uznania, że słowo 
„organu” poprzedzające przymiotnik (we właściwej formie) „państwowego”, 
odnosi się także do następującego po spójniku „lub” zwrotu „samorządu 
terytorialnego”. Tymczasem, zarówno pod względem semantycznym, jak i 
pod względem składni (reguły syntaktyki), takie „dookreślenie” nie znajduje 
uzasadnienia. Ustalenie znaczenia wyrażenia podlegającego interpretacji, 
wymaga dostrzeżenia funkcji, jaką w tym zdaniu spełnia spójnik alternaty-
wy zwykłej (inaczej nierozłącznej) „lub” oraz przecinek umieszczony po 
słowie „rządowej”, a przed słowem „innego organu”. Przecinek, jako znak 
interpunkcyjny rozdziela zdania współrzędne, zdania podrzędne i nadrzęd-
ne lub wyrażenia wtrącone, równoważniki zdań, człony zdania pojedyncze-
go (M. Szymczak red.: Słownik języka polskiego, Warszawa 1979, s. 958; 
W. Doroszewski red.: Słownik języka polskiego, Warszawa 1965, t. VII, s. 
150), i aczkolwiek sam nie niesie żadnego znaczenia, to może mieć za-
sadnicze znaczenie dla interpretacji treści zdania; pełni wówczas rolę mo-
dyfikatora semantycznego (H. Jadacka: Poradnik językowy dla prawników, 
Warszawa 2002, s. 143). W języku prawnym użycie przecinka nie zawsze 
daje jednoznaczność tekstu i wymaga w każdym przypadku rozważenia, 
jaką funkcję przecinek pełni w danym, konkretnym zdaniu (znaku przestan-
kowego, spójnika koniunkcji lub alternatywy – por. A. Malinowski: Redago-
wanie tekstu prawnego. Wybrane wskazania logiczno – językowe, War-
szawa 2008, s. 79). W dążeniu do maksymalizowania skrótowości tekstu 
prawnego unika się wielokrotnego powtarzania tych samych spójników 
międzynazwowych i zastępuje się je przecinkami; przyjmuje się wówczas, 

 
10 
że przecinki zastępują ten ze spójników, który zamieszczony jest na końcu 
danego ciągu zwrotów przedzielonych przecinkami (S. Wronkowska, M. 
Zieliński: Problemy i zasady redagowania tekstów prawnych, Warszawa 
1993, s. 153). Wskazuje się jednak, że zasada ta nie jest konsekwentnie 
przestrzegana, a wątpliwości co do znaczenia tak użytych przecinków wy-
stępują zwłaszcza w sytuacji, gdy w ciągu zdań argumentów znajduje się 
dwa lub więcej różnych spójników (S. Wronkowska, M. Zieliński: op. cit., s 
154; A. Malinowski: op. cit., s. 77). 
Dostrzegając te uwarunkowania językowe oraz tę funkcję przecinka, 
który służy m.in. do oddzielenia elementów wyliczenia, co umożliwia inter-
pretowanie, że stanowi on wówczas odpowiednik spójnika koniunkcji, jak i 
spójnika odpowiadającego alternatywie (A. Malinowski: op. cit. s. 78; S. 
Wronkowska, M. Zieliński: op. cit., s. 154), stwierdzić należy, że w przepisie 
art. 115 § 11 pkt 4 k.k. przecinek umiejscowiony po słowie „rządowej” sta-
nowi, zdaniem Sądu Najwyższego, odpowiednik spójnika alternatywy zwy-
kłej (lub), a elementem łączącym te trzy części składowe jest tylko rze-
czownik „pracownik”. Poglądu, że tak umiejscowiony przecinek miałby od-
powiadać spójnikowi koniunkcji, a zatem, w konsekwencji, miałby łączyć w 
sposób poprawny logicznie, pojęcie pracownika administracji rządowej z 
(spójnik „i”) pracownikiem innego organu państwowego lub samorządu te-
rytorialnego, i tylko pracownikowi, który spełnia oba te warunki (koniunkcja) 
przyznawać status funkcjonariusza państwowego, nie da się obronić, a po-
gląd taki w ogóle nie jest wypowiadany. 
Od strony językowej przepis art. 115 § 11 pkt 4 k.k. powinien być za-
tem interpretowany w ten sposób, iż funkcjonariuszem publicznym w rozu-
mieniu art. 115 § 11 pkt 4 k.k. jest osoba będąca pracownikiem administra-
cji rządowej lub innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, 
chyba że pełni wyłącznie czynności usługowe, a także inna osoba w zakre-
sie, w którym uprawniona jest do wydawania decyzji administracyjnych. 

 
11 
Wnioski z wykładni językowej znajdują wsparcie w wykładni systemowej. 
Otóż w kolejnym punkcie (pkt 5) przepisu art. 115 § 11 k.k., w każdej z 
części składowych definicji funkcjonariusza publicznego, także oddzielo-
nych spójnikiem alternatywy zwykłej, ujęto rzeczownik „organ”. Przyjmując 
racjonalność ustawodawcy nie można zakładać, że konstrukcja tego prze-
pisu jest przypadkowa, a zestawienie jej z tą, którą zastosowano w pkt 4 
tego samego przepisu, dowodzi, że jeśli zamierzeniem ustawodawcy było 
ujęcie w katalogu funkcjonariuszy publicznych pracowników określonych 
organów państwowych (pkt 4), czy też innych organów (kontroli państwo-
wej lub kontroli samorządowej – pkt 5), to wyraźnie zapisy takie zostały 
uczynione; takiego zapisu w pkt 4 § 11 art. 115 k.k. nie uczyniono (M. Zie-
liński: Wykładnia prawa. Zasady. Reguły. Wskazówki, Warszawa 2002, s. 
282 – 284). 
Podkreślić także należy, że – jak się wydaje – za takim stanowiskiem 
wypowiedział się Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 21 
września 2005 r., I KZP 28/05, OSNKW 2005, z. 10, poz. 94, wskazując, iż 
art. 115 § 11 pkt 4 k.k. obejmuje „pracowników jednostek samorządu tery-
torialnego”, co niewątpliwie jest pojęciem szerszym niż pracownik organu 
samorządu terytorialnego. 
Poszukując desygnatu pojęcia „pracownik samorządu terytorialnego” 
należy zatem odwołać się do obowiązującej w dacie czynu ustawy z dnia 
22 marca 1990 r. o pracownikach samorządowych, Dz. U. z 2001 r. Nr 142, 
poz. 1593 ze zm. (zwanej dalej – u.p.s.), albowiem to właśnie ta ustawa 
reguluje status prawny pracowników zatrudnionych w samorządzie teryto-
rialnym (por. np. L. Morawski: Zasady wykładni prawa, Toruń 2006, s. 97 – 
98 i wskazane tam orzeczenia; M. Zieliński: op. cit., s. 311; obecnie czyni 
to ustawa z dnia 21 listopada 2008 r. – Dz. U. Nr 223, poz. 1458). W art. 1 
u.p.s. wskazano, którzy pracownicy mają status „pracowników samorządo-
wych”, a wśród nich ujęto także tych pracowników, którzy zostali zatrudnie-

 
12 
ni m.in. w gminnych jednostkach i zakładach budżetowych (pkt 3), a jak 
wynika z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, Zarząd Mienia 
Komunalnego (ZMK) stanowił właśnie komunalny zakład budżetowy. Z ob-
owiązujących w dacie czynu oraz w dacie orzekania aktów prawnych wyni-
ka zaś, że komunalny zakład budżetowy stanowił jednostkę organizacyjną 
gminy powołaną do realizacji określonych zadań gminy (art. 9 ust. 1 i 3 
ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, Dz. U. z 2001 r. Nr 
142, poz. 1591 ze zm.; a także obowiązująca wówczas ustawa z dnia 30 
czerwca 2005 r. o finansach publicznych – art. 25 ust. 1 pkt 2, Dz. U. Nr 
249, poz. 2104 ze zm.). Również z ustawy z dnia 20 grudnia 1996 r. o go-
spodarce komunalnej, Dz. U. z 1997 r. Nr 9, poz. 43 ze zm. wynika, że za-
kład budżetowy, to forma prowadzenia przez jednostkę samorządu teryto-
rialnego gospodarki komunalnej, przy czym zakresem działalności zakładu 
komunalnego mogą być objęte wyłącznie zadania o charakterze użytecz-
ności publicznej (art. 2 ustawy w zw. z art. 7 tej ustawy). Pomimo tego, że 
w u.p.s. wskazano, że pracownicy zatrudnieni w gminnych zakładach bu-
dżetowych są pracownikami samorządowymi, to także w ustawie o gospo-
darce komunalnej ujęto w art. 8, iż do pracowników samorządowych zakła-
dów budżetowych stosuje się przepisy o pracownikach samorządowych, 
jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej (co do wyłączeń por. M. 
Szydło: Ustawa o gospodarce komunalnej. Komentarz, 2008, teza 1 do art. 
8; a także T. Szewc: Komentarz do ustawy z dnia 22 marca 1990 r. o pra-
cownikach samorządowych, LEX/el.2003, teza 8 do art. 1). 
Zauważyć należy również, że organy wykonawcze jednostek i pod-
miotów, o których mowa w art. 9 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym (a 
więc jednostki organizacyjne tworzone przez gminę dla wykonywania jej 
zadań), mogą zostać upoważnione przez rady gminy do załatwiania indy-
widualnych spraw z zakresu administracji publicznej, a więc mogą wyda-
wać decyzje w indywidualnych sprawach (art. 39 ust. 4 ustawy z dnia 8 

 
13 
marca 1990 r. o samorządzie gminnym). W orzecznictwie Sądu Najwyż-
szego i piśmiennictwie przyjęto, że organ jednostki wymienionej w art. 39 
ust. 4 ustawy o samorządzie gminnym, upoważniony przez radę gminy do 
załatwienia indywidualnych spraw z zakresu administracji publicznej, może 
na podstawie art. 268a k.p.a. udzielić pełnomocnictwa administracyjnego 
pracownikowi kierowanej jednostki do załatwienia spraw w jego imieniu 
(podmioty upoważnione przez radę wydają decyzje we własnym imieniu), a 
więc udzielić pełnomocnictwa osobie, której z organami samorządu teryto-
rialnego nie łączy przecież stosunek pracy (podkr. SN – por. np. postano-
wienia: z dnia 27 czerwca 2001 r., II CKN 880/00, OSNC 2002, nr 3, poz. 
33; z dnia 18 czerwca 2003 r., II CKN 215/01, LEX 83840; A. Szewc: Z 
problematyki art. 39 ustawy o samorządzie gminnym, PiPr. 2004, z. 6, s. 60 
– 62). Przyjęcie forsowanego przez autora kasacji stanowiska oznaczałoby 
w takiej sytuacji, że o statusie prawnym osoby wykonującej niekiedy te sa-
me (np. w przypadku niepowołania w jednej gminie jednostki o której mowa 
w art. 9 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, a powołaniu jednostki w 
innej gminie) lub o tożsamej wadze i charakterze czynności (polegające np. 
na wydawaniu decyzji w sprawach indywidualnych z zakresu różnych sfer 
zakresu administracji publicznej), decydowałby tylko fakt nawiązania sto-
sunku pracy przez wymieniony w art. 11a ust. 1 ustawy o samorządzie 
gminnym, organ gminy. Nie ma potrzeby szerzej wykazywać, że taka inter-
pretacja nie może zostać zaaprobowana również na gruncie wykładni funk-
cjonalnej. 
Reasumując stwierdzić należy, że funkcjonariuszem publicznym w 
rozumieniu art. 115 § 11 pkt 4 k.k. jest pracownik samorządu terytorialnego 
w ujęciu określonym w ustawie z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach 
samorządowych, Dz. U. Nr 223, poz. 1458 (poprzednio ustawa z dnia 22 
marca 1990 r. o pracownikach samorządowych, Dz. U. z 2001 r. Nr 142 , 
poz. 1593 ze zm.), o ile nie pełni wyłącznie funkcji usługowych. Status ten, 

 
14 
zarówno w dacie czynu, jak i w dacie orzekania, przysługiwał pokrzywdzo-
nej na podstawie art. 1 pkt 3 obowiązującej wówczas ustawy z dnia 22 
marca 1990 r. Z tego zatem powodu zarzut zawarty w kasacji, jakoby Sąd 
pierwszej instancji obraził prawo materialne okazał się chybiony, podobnie 
jak niesłuszne okazało się twierdzenie, że w toku postępowania odwoław-
czego Sąd odwoławczy dopuścił się rażącej obrazy art. 440 k.p.k. w zw. z 
art. 433 § 1 k.p.k. 
Mając na uwadze powyższe Sąd Najwyższy orzekł jak w postano-
wieniu.