III KK 31/07
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy Rafała P. skazanego za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, uznając zarzuty za oczywiście bezzasadne i podkreślając znaczenie zamiaru sprawcy w kwalifikacji prawnej.
Sąd Najwyższy rozpoznał kasację obrońcy Rafała P., skazanego za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Obrońca zarzucał rażące naruszenie prawa materialnego (niewłaściwe zastosowanie art. 148 § 2 pkt 1 k.k.) oraz rażącą niewspółmierność kary. Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną, wyjaśniając kluczowe kwestie dotyczące znamienia 'szczególnego okrucieństwa', w tym konieczność objęcia go zamiarem sprawcy (bezpośrednim lub ewentualnym) oraz analizując zarzut niewspółmierności kary jako niedopuszczalny w postępowaniu kasacyjnym.
Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 31 maja 2007 r. oddalił kasację wniesioną przez obrońcę Rafała P., skazanego za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem (art. 148 § 2 pkt 1 k.k.). Główny zarzut dotyczył błędnego zastosowania przepisu o szczególnym okrucieństwie, argumentując, że działania sprawcy nie wykazywały zamiaru zadawania dodatkowych cierpień, a jedynie dążenie do szybkiego pozbawienia życia. Sąd Najwyższy szczegółowo rozważył pojęcie 'szczególnego okrucieństwa', podkreślając, że musi ono być objęte zamiarem sprawcy (co najmniej ewentualnym), a nie tylko wynikać z obiektywnych cech działania lub stanu ofiary. Sąd wskazał, że nawet jeśli ofiara nie odczuwa cierpienia (np. z powodu odurzenia), zachowanie sprawcy może być uznane za okrutne, jeśli taki był jego zamiar. Analizując stan faktyczny, Sąd Najwyższy uznał, że działania Rafała P., w tym użycie paralizatora w sposób poniżający ofiarę oraz brutalne zadawanie ciosów siekierą, świadczyły o szczególnym okrucieństwie i były objęte jego zamiarem. Drugi zarzut dotyczący niewspółmierności kary został uznany za niedopuszczalny w postępowaniu kasacyjnym. W konsekwencji, kasacja została oddalona jako oczywiście bezzasadna.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, za szczególnie okrutne można uznać zachowanie podejmowane wobec osoby niezdolnej do odczuwania cierpienia psychicznego (np. nieprzytomnej, w głębokim odurzeniu), jeśli zadanie takich cierpień było objęte zamiarem sprawcy.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy wyjaśnił, że pojęcie 'szczególnego okrucieństwa' odnosi się do zachowania sprawcy i musi być objęte jego zamiarem (bezpośrednim lub ewentualnym). Nawet jeśli ofiara nie odczuwa cierpienia, obiektywnie istniejące cechy zachowania sprawcy, które wykraczają poza niezbędne do spowodowania śmierci, mogą stanowić podstawę do kwalifikacji z art. 148 § 2 pkt 1 k.k., pod warunkiem objęcia ich zamiarem sprawcy.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie kasacji
Strona wygrywająca
Skarb Państwa (w reprezentacji prokuratury)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Rafał P. | osoba_fizyczna | skazany |
| Rafał M. | osoba_fizyczna | współoskarżony |
| Dawid B. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| Alfreda B. | osoba_fizyczna | powód cywilny |
| Szymon B. | osoba_fizyczna | powód cywilny |
| Artur C. | osoba_fizyczna | oskarżony |
Przepisy (16)
Główne
k.k. art. 148 § 2
Kodeks karny
Definicja i znamiona przestępstwa zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, w tym wymóg objęcia 'szczególnego okrucieństwa' zamiarem sprawcy (bezpośrednim lub ewentualnym).
k.p.k. art. 523 § 1
Kodeks postępowania karnego
Określenie podstaw kasacji, w tym wykluczenie jej wniesienia wyłącznie z powodu niewspółmierności kary.
Pomocnicze
k.k. art. 4 § 1
Kodeks karny
Zasada stosowania ustawy względniejszej dla sprawcy (w kontekście zmiany przepisów).
k.k. art. 77 § 2
Kodeks karny
Określenie minimalnego okresu pozbawienia wolności przed możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie w przypadku kary dożywotniego pozbawienia wolności.
k.p.k. art. 415 § 1
Kodeks postępowania karnego
Podstawa do zasądzenia odszkodowania na rzecz pokrzywdzonych w postępowaniu karnym.
k.k. art. 18 § 3
Kodeks karny
Podżeganie lub pomocnictwo do popełnienia przestępstwa.
k.k. art. 148 § 1
Kodeks karny
Podstawowy typ przestępstwa zabójstwa.
k.k. art. 158 § 3
Kodeks karny
Spowodowanie śmierci człowieka w wyniku bójki lub pobicia (w kontekście analizy błędnej kwalifikacji prawnej).
k.k. art. 11 § 2
Kodeks karny
Zasada kumulacji przepisów (w kontekście analizy błędnej kwalifikacji prawnej).
k.k. art. 207 § 1
Kodeks karny
Przestępstwo znęcania się.
k.k. art. 207 § 2
Kodeks karny
Znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem.
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
Zasada swobodnej oceny dowodów.
k.p.k. art. 92
Kodeks postępowania karnego
Zasada swobodnej oceny dowodów.
k.p.k. art. 410
Kodeks postępowania karnego
Zasada swobodnej oceny dowodów.
k.p.k. art. 438 § 4
Kodeks postępowania karnego
Rażąca niewspółmierność kary jako przyczyna odwoławcza.
k.p.k. art. 518
Kodeks postępowania karnego
Stosowanie przepisów o postępowaniu apelacyjnym do postępowania kasacyjnego.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Zarzut naruszenia prawa materialnego został skonstruowany instrumentalnie, podczas gdy w istocie dotyczył błędnych ustaleń faktycznych, co nie jest podstawą kasacji. Zarzut rażącej niewspółmierności kary jest niedopuszczalny jako samodzielna podstawa kasacji. Działania sprawcy (użycie paralizatora, poniżanie, brutalne ciosy siekierą) świadczyły o szczególnym okrucieństwie i były objęte jego zamiarem.
Odrzucone argumenty
Niewłaściwe zastosowanie art. 148 § 2 pkt 1 k.k. poprzez przyjęcie, że działanie Rafała P. charakteryzowało się szczególnym okrucieństwem. Rażąca niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności wobec Rafała P.
Godne uwagi sformułowania
Za szczególnie okrutne w rozumieniu art. 148 § 2 pkt 1 k.k. uznać należy również takie zachowanie, które jest podejmowane wobec osoby niezdolnej do odczuwania cierpienia psychicznego (...) wskutek poniżających wypowiedzi sprawcy, a czasem niezdolnej do odczuwania także i cierpienia fizycznego, których zadanie ofierze objęte było zamiarem sprawcy. nie można zarazem tracić z pola widzenia tego, że pojęcie «ze szczególnym okrucieństwem» jest dopełnieniem, dookreśleniem znamienia czasownikowego «zabija», ściśle z nim związanym, który to związek nakazuje – m. in. w zakresie wykazania (dowiedzenia) zamiaru – poddać całą omówioną wyżej warstwę przedmiotową tego terminu, dokładnie takim samym rygorom. nie jest natomiast decydujące to, czy w konkretnym wypadku ofiara rzeczywiście doznała fizycznego czy też psychicznego, niepotrzebnego cierpienia, albowiem ustawodawca w art. 148 § 2 pkt 1 k.k. akcent ulokował jednoznacznie na postępowaniu sprawcy («zabija ze szczególnym okrucieństwem»), a nie na faktycznym doznaniu przez ofiarę, przed śmiercią, przeżyć, będących korelatem szczególnego okrucieństwa. kasacja nie może być wniesiona wyłącznie z powodu niewspółmierności kary.
Skład orzekający
W. Kozielewicz
przewodniczący
K. Cesarz
członek
P. Hofmański
członek
J. Skwierawski
członek
S. Zabłocki
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja znamienia 'szczególnego okrucieństwa' w kontekście zabójstwa, w szczególności wymogu objęcia go zamiarem sprawcy oraz możliwości zastosowania w przypadku ofiar niezdolnych do odczuwania cierpienia."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej interpretacji przepisów prawa karnego i może być stosowane w sprawach o podobnym charakterze faktycznym i prawnym.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Orzeczenie SN precyzyjnie definiuje kluczowe, często kontrowersyjne, znamiona przestępstwa zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, co jest niezwykle istotne dla praktyki prawniczej i stanowi ciekawy przykład wykładni prawa karnego.
“Czy można zabić 'ze szczególnym okrucieństwem', jeśli ofiara nie czuje bólu? SN wyjaśnia kluczowe znamiona zabójstwa.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyPOSTANOWIENIE Z DNIA 31 MAJA 2007 R. III KK 31/07 Za szczególnie okrutne w rozumieniu art. 148 § 2 pkt 1 k.k. uznać na- leży również takie zachowanie, które jest podejmowane wobec osoby nie- zdolnej do odczuwania cierpienia psychicznego /np. nieprzytomnej, pozo- stającej w głębokim odurzeniu alkoholowym lub narkotycznym/ wskutek poniżających wypowiedzi sprawcy, a czasem niezdolnej do odczuwania także i cierpienia fizycznego, których zadanie ofierze objęte było zamiarem sprawcy. Przewodniczący: sędzia SN W. Kozielewicz. Sędziowie SN: K. Cesarz, P. Hofmański, J. Skwierawski, S. Zabłocki (sprawozdawca). Prokurator Prokuratury Krajowej: M. Staszak. Sąd Najwyższy, orzekając w sprawie Rafała P., skazanego z art. 148 § 2 pkt 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 31 maja 2007 r., kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Ape- lacyjnego w B. z dnia 12 października 2006 r., zmieniającego częściowo wyrok Sądu Okręgowego w B. z dnia 16 maja 2006 r., o d d a l i ł kasację, jako oczywiście bezzasadną (...). Z u z a s a d n i e n i a: 2 Wyrokiem Sądu Okręgowego w B. z dnia 16 maja 2006 r. Rafał P. został uznany za winnego tego, że w dniu 5 września 2005 r., w B., działa- jąc wspólnie i w porozumieniu z Rafałem M., w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia Dawida B. dokonał jego zabójstwa działając ze szcze- gólnym okrucieństwem w ten sposób, że po uprzednim pobiciu pokrzyw- dzonego przez Rafała P. w mieszkaniu, a następnie po zaciągnięciu jego ciała wspólnie z Rafałem M. za garaż posesji, kopali go po ciele, zadali mu kilka ciosów nożem w okolicę pleców oraz użyli wobec niego paralizatora, a następnie zadali mu co najmniej dziesięć ciosów siekierą w głowę, w wyni- ku czego pokrzywdzony doznał licznych ran rąbanych głowy w okolicach czołowej, ciemieniowej, skroniowej i potylicznej lewej, drążących do skóry oraz przez kości czaszki do mózgu, zranienia tkanki mózgowej oraz roz- darcia i przecięcia opony twardej i opon miękkich, licznych stłuczeń mózgu w obrębie kory, istoty białej oraz jądrach podkorowych, złamania kości sklepienia i podstawy czaszki, krwawienia do przestrzeni podpajęczynów- kowej i obrzęku mózgu, co spowodowało ostrą niewydolność ośrodkowego układu nerwowego skutkującą śmiercią Dawida B., po czym w celu zatarcia śladów podpalili jego zwłoki, to jest popełnienia przestępstwa określonego w art. 148 § 2 pkt 1 k.k. Za czyn ten Sąd Okręgowy w B. wymierzył Rafało- wi P. karę dożywotniego pozbawienia wolności, orzekając na mocy art. 77 § 2 k.k., że warunkowe zwolnienie nie może nastąpić przed upływem 30 lat, a nadto zasądził na podstawie art. 415 § 1 k.p.k. solidarnie od Rafała P. i Rafała M. na rzecz Alfredy i Szymona B. kwotę 30 000 zł wraz z ustawo- wymi odsetkami od dnia 5 września 2005 r. Po rozpoznaniu apelacji obrońcy, Sąd Apelacyjny w B. wyrokiem z dnia 12 października 2006 r., zmienił zaskarżone orzeczenie w ten sposób, iż: - uznał Rafała P. za winnego tego, że w dniu 5 września 2005 r. w B. w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia Dawida B. dokonał jego zabój- 3 stwa działając ze szczególnym okrucieństwem w ten sposób, że po uprzednim pobiciu pokrzywdzonego w mieszkaniu, a następnie, po zacią- gnięciu z innymi osobami za garaż posesji, kopał go po ciele, zadał mu kil- ka ciosów nożem w okolicę pleców oraz użył wobec niego paralizatora, a następnie zadał mu co najmniej 10 ciosów siekierą w głowę, w wyniku cze- go pokrzywdzony doznał licznych ran rąbanych głowy w okolicach czoło- wej, ciemieniowej, skroniowej i potylicznej lewej, drążących do skóry oraz przez kości czaszki do mózgu, zranienia tkanki mózgowej oraz rozdarcia i przecięcia opony twardej i opon miękkich, licznych stłuczeń mózgu w obrę- bie kory, istoty białej oraz jądrach podkorowych, złamania kości sklepienia i podstawy czaszki, krwawienia do przestrzeni podpajęczynówkowej i obrzę- ku mózgu, co spowodowało ostrą niewydolność ośrodkowego układu ner- wowego, skutkującą śmiercią Dawida B., przy czym w celu zatarcia śladów przestępstwa podpalił zwłoki pokrzywdzonego, to jest popełnienia prze- stępstwa z art. 148 § 2 pkt 1 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k., i za to na podstawie powołanych przepisów wymierzył mu karę dożywotniego pozbawienia wol- ności; - uchylił orzeczenie Sądu pierwszej instancji o ograniczeniu możliwości ubiegania się o przedterminowe warunkowe zwolnienie, - orzekł o pozostawieniu powództwa cywilnego złożonego przez Alfredę i Szymona B. bez rozpoznania. Ponadto Sąd Apelacyjny w B. uchylił wyrok w stosunku do Rafała M. i Artura C., oskarżonego o przestępstwo określone w art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k., przekazując w tym zakresie sprawę do ponownego rozpo- znania Sądowi Okręgowemu w B., zaś w pozostałej części utrzymał za- skarżone orzeczenie w mocy. Kasację od prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w B. wniósł obrońca skazanego Rafała P., zarzucając rozstrzygnięciu: 4 „1. rażące naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 148 § 2 pkt 1 k.k. poprzez jego niewła- ściwe zastosowanie i przyjęcie, iż działanie Rafała P. charakteryzowało się szczególnym okrucieństwem w sytuacji gdy poszczególne etapy działania Rafała P. nie wskazują na to, że Rafał P. świadomie wybrał taki sposób pozbawienia życia pokrzywdzonego – miał określone nastawienie psy- chiczne, które wiązało się ze zbędnymi i dodatkowymi cierpieniami ofiary – użycie noża – paralizatora – nie miało na celu wzmożenia cierpień Dawida B. – a zmierzało do skutecznego i najszybszego pozbawienia go życia – jednakże były to próby nieudolne i dopiero użycie siekiery ostatecznie po- zbawiło pokrzywdzonego życia, ponadto zaś z opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej jednoznacznie wynika, że <<płynność krwi świadczy o tym, że śmierć denata była szybka>>, ponadto zaś fakt, iż pokrzywdzony Dawid B. był w chwili śmierci pod działaniem wysokiej toksycznej dawki al- koholu – wpływa na możliwość odczuwania przez niego cierpień – które są niezbędnym elementem działania ze szczególnym okrucieństwem, 2. rażącą niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności wobec Rafała P., pomimo, że jest sprawcą młodocianym – 18 lat skończył – 5 miesięcy przed zdarzeniem, a ponadto jego postawa życiowa wynikała ze środowiska w jakim się znalazł, zaniedbań wychowawczych – wycho- wywania się w rozbitej rodzinie; ponadto zaś przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, podczas przesłuchań płakał, zrezygnował z udzia- łu w wizji lokalnej z uwagi na niemożność przeżycia jeszcze raz wspomnień swoich działań, a nadto zaś w ostatnim słowie przeprosił rodzinę pokrzyw- dzonych – co wskazuje, że żałuje swojego postępowania”. Podnosząc powyższe, obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego ka- sacją wyroku Sądu Apelacyjnego w B. i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania. 5 Prokurator Prokuratury Apelacyjnej w B., w pisemnej odpowiedzi na kasację, wniósł o jej oddalenie, konkludując w uzasadnieniu swego stano- wiska, że kasacja jest niezasadna „w stopniu niemal oczywistym”, zaś pro- kurator reprezentujący Prokuraturę Krajową na rozprawie kasacyjnej wniósł o oddalenie kasacji jako „oczywiście bezzasadnej”. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Poglądy materialnoprawne, które legły u podstaw wywodów zawar- tych w motywach skargi kasacyjnej dla wykazania zasadności zarzutu za- wartego w punkcie pierwszym jej petitum, są słuszne, a ponieważ mają one znaczenie przekraczające ramy jednostkowej sprawy, Sąd Najwyższy – pomimo uznania całej skargi za bezzasadną w stopniu oczywistym – roz- winie je w pierwszej części niniejszego uzasadnienia. Najważniejsze znaczenie dla rozstrzygnięcia kasacyjnego wydanego w sprawie skazanego Rafała P. ma jednak to, że owe – z teoretycznego punktu widzenia słuszne – zapatrywania materialnoprawne obrońcy nie mogą mieć zastosowania w niniejszej sprawie, albowiem nie odpowiadają one prawidłowo poczynionym przez sąd a quo, i równie zasadnie zaakcep- towanym przez sąd ad quem, ustaleniom faktycznym, któremu to zagad- nieniu poświęcona zostanie druga część niniejszego uzasadnienia. Trzecia i ostatnia część uzasadnienia poświęcona będzie zarzutowi zgłoszonemu przez obrońcę w punkcie drugim petitum kasacji, który jest w ogóle niedopuszczalny w postępowaniu kasacyjnym, a zatem gdyby został zgłoszony jako zarzut jedyny, prowadziłby do pozostawienia wniesionej skargi bez rozpoznania. Stosownie do wyżej nakreślonej systematyki, przypomnieć należy w pierwszej kolejności, że zgodnie z treścią art. 148 § 2 pkt 1 k.k., w brzmie- niu, jaki przepis ten posiadał przed wejściem w życie ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, ustawy – Kodeks postępowania karnego i ustawy – Kodeks karny wykonawczy (Dz. U. z 2005 r. Nr 163, 6 poz. 1363), to jest przed dniem 26 września 2005 r.: „kto zabija człowieka ze szczególnym okrucieństwem, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności”. W odróżnieniu, zatem od art. 148 § 1 k.k. w paragrafie drugim ujęty został tzw. typ kwalifikowany zabójstwa, przewidujący zaostrzoną odpowiedzialność karną, a to z uwagi na sposób postępowania sprawcy, który polega w tym wypadku na zabiciu człowieka „ze szczególnym okrucieństwem”, przy czym, bez wątpienia, wszystkie wskazane elementy składają się na zespół znamion przestępstwa określo- nego w art. 148 § 2 pkt 1 k.k. To oczywiste stwierdzenie prowadzi do wnio- sku, że odpowiedzialność za typ przestępstwa określony w ostatnio powo- łanym przepisie może ponosić wyłącznie osoba, która swoim umyślnym zachowaniem zrealizowała wszystkie określające go znamiona, w tym tak- że znamię działania przy realizacji czynności czasownikowej „zabija” ce- chujące się „szczególnym okrucieństwem”. To ostatnie pojęcie było wielokrotnie przedmiotem rozważań sądów powszechnych, aczkolwiek, co należy podkreślić, wypowiedzi te najczę- ściej dotyczyły przedmiotowej warstwy zagadnienia. Jedynie tytułem przy- kładu należy wskazać stanowisko zajęte przez Sąd Apelacyjny w Katowi- cach, zgodnie z którym „określenie <<ze szczególnym okrucieństwem>> jest określeniem pojemnym i złożonym. Oznacza więcej niż typowo nagan- ny sposób pozbawienia życia innej osoby. To szczególnie drastyczny i bru- talny sposób działania, zadawanie ofierze dodatkowych niepotrzebnych cierpień, to torturowanie, męczenie i maltretowanie, zbędne z punktu wi- dzenia osiągnięcia skutku w postaci śmierci” (zob. wyrok tego Sądu z dnia 10 listopada 2005 r., II AKa 298/05, OSPriPr 2006, nr 7-8, poz. 22). Po- dobnie rzecz ujął Sąd Apelacyjny w Lublinie, który również podkreślając złożoność zagadnienia, w wyroku z dnia 19 września 2002 r., II AKa 182/02, OSPriPr 2003, nr 3, poz. 27, wywiódł, że w wypadku art. 148 § 2 7 pkt 1 k.k. szczególne okrucieństwo „oznacza więcej niż typowo naganny sposób pozbawienia życia innej osoby, chodzi więc o szczególnie dra- styczny i brutalny sposób działania, powodowanie śmierci na raty, połączo- ne z zadawaniem ofierze niepotrzebnych dodatkowych cierpień, torturowa- nie, maltretowanie, męczenie, zabicie w sposób okrutny. Sposób zabicia człowieka w myśl tego przepisu wiąże się zatem z dodatkowymi cierpie- niami, zbędnymi z punktu widzenia osiągnięcia skutku w postaci śmierci” (por. również wyroki Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12 września 2002 r., II AKa 220/02, KZS 2002, nr 10, poz. 53 oraz z dnia 3 lipca 2002 r., II AKa 28/02, KZS 2002, nr 7-8, poz. 43, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 13 grudnia 2001 r., II AKa 168/00, OSPriPr 2002, nr 7-8, poz. 24 i wiele innych). W ten sposób w orzecznictwie sądów powszechnych wypracowana została swoista zasada proporcjonalności, pozwalająca rozgraniczyć przedmiotowo te zachowania, które zmierzają „prostą drogą” (co nie zna- czy, że pozbawioną elementów drastycznych, makabrycznych) do pozba- wienia człowieka życia, od zawierających pewne cechy dodatkowe, zbędne z punktu widzenia wskazanego podstawowego celu działania, a które w związku z tym należy określić zbiorczym pojęciem „szczególnego okrucień- stwa”. Rozważenia wymaga też kwestia, na ile owe „cechy dodatkowe” po- winny znaleźć odzwierciedlenie w świadomości sprawcy, a dokładniej rzecz ujmując, jak powinna kształtować się ta świadomość, aby konkretna osoba mogła ponieść kwalifikowaną odpowiedzialność prawnokarną. Nie ulega żadnej wątpliwości, że artykuł 148 § 1 k.k. wymaga, do realizacji znamion ujętego w nim czynu zabronionego, umyślności w postaci zamiaru bezpo- średniego (dolus directus) albo w postaci zamiaru wynikowego (dolus eventualis). Nie można zarazem tracić z pola widzenia tego, że pojęcie „ze szczególnym okrucieństwem” jest dopełnieniem, dookreśleniem znamienia 8 czasownikowego „zabija”, ściśle z nim związanym, który to związek naka- zuje – m. in. w zakresie wykazania (dowiedzenia) zamiaru – poddać całą omówioną wyżej warstwę przedmiotową tego terminu, dokładnie takim sa- mym rygorom. Innymi słowy, dla skazania sprawcy z art. 148 § 2 pkt 1 k.k. konieczne jest udowodnienie, że co najmniej przewidywał i godził się na to, iż w jego postępowaniu, wystąpi któraś ze wskazanych poprzednio cech, bez której mógłby osiągnąć ten sam skutek w postaci śmierci człowieka. Nie jest natomiast decydujące to, czy w konkretnym wypadku ofiara rzeczywiście doznała fizycznego czy też psychicznego, niepotrzebnego cierpienia, albowiem ustawodawca w art. 148 § 2 pkt 1 k.k. akcent ulokował jednoznacznie na postępowaniu sprawcy („zabija ze szczególnym okru- cieństwem”), a nie na faktycznym doznaniu przez ofiarę, przed śmiercią, przeżyć, będących korelatem szczególnego okrucieństwa. Należy przy tym pamiętać, że zgodnie z definicją językową, „okrucieństwo” oznacza bycie okrutnym, skłonności do znęcania się, pastwienia się, natomiast „okrutny” to <<sprawiający ból, cierpienie, nieznający litości, srogi, bezwzględny, nie- litościwy, nieubłagany>> (S. Dubisz [red.]: Uniwersalny Słownik Języka Polskiego, t. 3, Warszawa 2003, s. 204). W zakres desygnatów tego poję- cia wchodzą więc również te zachowania, których inna osoba nie jest w stanie odczuć fizycznie bądź psychicznie, jednak obiektywnie rzecz biorąc, miały one miejsce. Innymi słowy, choć szczególne okrucieństwo najczę- ściej będzie się wiązać z określonym, odczuwalnym cierpieniem ofiary, to jednak nie są to pojęcia synonimiczne. Ta ostatnia część rozważań prowa- dzi zatem do wniosku, że za szczególnie okrutne w rozumieniu art. 148 § 2 pkt 1 k.k. uznać należy również te zachowania, które są podejmowane w stosunku do osoby jeszcze żyjącej ale już nieprzytomnej lub pozostającej w głębokim upojeniu alkoholowym, a więc niezdolnej do odczuwania cierpie- nia psychicznego wskutek poniżających wypowiedzi sprawcy, a czasem 9 niezdolnej do odczuwania także i cierpienia fizycznego, których to cierpień zadanie ofierze objęte było jednak zamiarem sprawcy. Nie tylko warstwa językowa, ale również budowa art. 148 § 2 pkt 1 k.k., nakazuje przyjąć, że objęcie szczególnego okrucieństwa zamiarem (co najmniej ewentualnym) sprawcy jest warunkiem koniecznym zastoso- wania tej kwalifikacji prawnej do określonego zachowania. Gdyby bowiem celem ustawodawcy było wykroczenie poza ramy umyślności, niewątpliwie wskazany przepis posiadałby inne brzmienie, bliższe temu jakie w niektó- rych wypadkach zostało przyjęte w odniesieniu do tzw. przestępstw o zło- żonej stronie podmiotowej, przy których umyślnością objęte jest pewne po- stępowanie sprawcy, ale odpowiedzialność ponosi on również za następ- stwo, którego nie przewidywał i na które się nie godził (por. np. art. 156 § 3 k.k.). Należy przy tym zauważyć, że ewentualna budowa takiej normy, z zachowaniem sformułowania „okrucieństwo” byłaby niezmiernie utrudnio- na, albowiem jego warstwa znaczeniowa, zdaje się skazywać na niepowo- dzenie próby wyłącznego (podkr. SN) powiązania tego znamienia z czynni- kami postrzeganymi obiektywnie (a nie ze sprawcą) a tym samym odejście od zasady odpowiedzialności za czyn popełniony w całości umyślnie. Absurdalność łączenia umyślnego „szczególnego okrucieństwa” z nieumyślnym spowodowaniem śmierci człowieka została trafnie dostrzeżo- na przez Sąd Apelacyjny w Katowicach (zob. wyrok z dnia 30 grudnia 2003 r., II AKa 448/03, KZS 2004, nr 6, poz. 43), który wskazał, że „nie do zaak- ceptowania jest przyjęta przez sąd pierwszej instancji kwalifikacja prawna czynów przypisanych oskarżonym określonych w art. 148 § 2 pkt 1 k.k. w zw. z art. 158 § 3 k.k. i art. 11 § 2 k.k. Trudno bowiem dopatrzyć się jakich- kolwiek przesłanek uzasadniających przyjęcie poglądu, że oskarżeni, z jednej strony działając wspólnie i w porozumieniu, i ze szczególnym okru- cieństwem, a więc umyślnie, dokonali zabójstwa pokrzywdzonego, a z dru- giej strony jego śmierć spowodowali nieumyślnie, jak przyjął to sąd powołu- 10 jąc w kwalifikacji prawnej czynu przepis art. 158 § 3 k.k.”. Odwracając tok tego rozumowania, należy stwierdzić, że równie niedopuszczalne byłoby przyjęcie umyślnego zabicia człowieka, a jednocześnie nieumyślnego dzia- łania ze szczególnym okrucieństwem, albowiem i w takim wypadku pod- staw do tego de lege lata po prostu brak. Zastrzeżenia musiałaby również budzić racjonalność takiego sposobu myślenia. Podobnie zagadnienie postrzegał Sąd Najwyższy, który na gruncie Kodeksu karnego z 1969 r. wyraził pogląd, że „o okrucieństwie jako oko- liczności obciążającej, należy mówić wtedy, gdy jest ono wykładnikiem cech podmiotowych oskarżonego, jego stosunku do pokrzywdzonego, czy do przestępczego działania jako środka do osiągnięcia jakiegoś celu” (zob. wyrok z dnia 13 listopada 1978 r., II KR 242/78, niepubl.). Wprawdzie Ko- deks karny z 1969 r. nie zawierał odpowiednika obecnego art. 148 § 2 pkt 1 k.k., jednak nie ma to żadnego wpływu na kwestię „zarzucalności” szcze- gólnego okrucieństwa, którą należy traktować podobnie, bądź nawet bar- dziej rygorystycznie, gdyż obecnie jest ono nie tylko okolicznością obciąża- jącą przy przestępstwie zabójstwa, ale tworzy jego typ kwalifikowany. Potrzeba uwzględnienia strony podmiotowej „szczególnego okrucień- stwa” została dostrzeżona również w orzecznictwie sądów powszechnych, na gruncie obecnie obowiązującego Kodeksu karnego. I tak, Sąd Apelacyj- ny w Katowicach w wyroku z dnia 8 lipca 2004 r., II AKa 139/04, OSPriPr 2005, nr 6, poz. 22, stwierdził, że „szczególnym okrucieństwem zabójstwa jest zadawanie ofierze dodatkowych cierpień, bądź to psychicznych, bądź fizycznych, męczących ją i wykraczających ponad granice niezbędne do osiągnięcia skutku w postaci jej śmierci, co winno wynikać podmiotowo z nastawienia sprawcy. Zabójstwem szczególnie okrutnym jest więc takie umyślne (podkr. SN) dążenie sprawcy do spowodowania śmierci ofiary, które cechuje się działaniem rzadkim, nieprzeciętnym i zwracającym uwagę określonym elementem charakterystycznym”. Podobnie rzecz ujął ten sam 11 Sąd w wyroku z dnia 11 lipca 2002 r., II AKa 215/02, KZS 2003, nr 4, poz. 57, gdy stwierdził, że „mając na uwadze to, że w zasadzie każde zabójstwo jako przejaw bezprawnego i okrutnego umyślnego pozbawienia drugiego człowieka życia jest okrutne, o okrucieństwie szczególnym można mówić wówczas, gdy zarówno w ujęciu obiektywnym, związanym ze sposobem działania sprawcy, jak i w subiektywnym, wyrażającym się w nastawieniu sprawcy (podkr. SN), wiąże się ono z zadawaniem ofierze cierpień szcze- gólnych (fizycznych bądź psychicznych), a więc takich, które urzeczywist- niając podjęty przez niego zamiar zabicia pokrzywdzonego wykraczają – w istotny sposób – poza to, co w danych warunkach niezbędne, aby zamiar ten zrealizować. W tym znaczeniu szczególne musi być więc także nasta- wienie sprawcy do czynu i ofiary”. Należy również uwzględnić poglądy wypracowane przez doktrynę prawa karnego na gruncie innych przepisów Kodeksu karnego, posługują- cych się znamieniem „szczególnego okrucieństwa”, dopełniającym podsta- wowe znamię czasownikowe i współtworzącym przez to typ kwalifikowany określonego przestępstwa. Na uwagę zasługuje zwłaszcza pogląd wyrażo- ny przez A. Marka (zob. Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 395), który uważa, że odpowiedzialność za typ kwalifikowany znęcania się nad osobą określoną w dyspozycji przepisu art. 207 § 1 k.k. (a więc za znęcanie się „ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa”, przewidziane w art. 207 § 2 k.k.) „…wymaga umyślności sprawcy, przy czym o ile samo znęcanie się jest intencjonalne (zamiar bezpośredni), o tyle jego podmio- towe warunki wypełnia także godzenie się przez sprawcę z realną możli- wością, iż jego zachowanie może mieć charakter szczególnego okrucień- stwa (zamiar ewentualny)”. Zdaniem Sądu Najwyższego, analogiczne ro- zumowanie w odniesieniu do art. 148 § 2 pkt 1 k.k. jest tym bardziej zasad- ne, że w wypadku zabójstwa również typ podstawowy przestępstwa może zostać popełniony z zamiarem ewentualnym. 12 Na tym tle odosobniony pozostaje pogląd wyrażony przez Sąd Ape- lacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 8 listopada 2000 r., II AKa 290/00, OSAG 2001, nr 1, poz. 11, że znamię „szczególnego okrucieństwa” przy zbrodni zabójstwa, można przypisać sprawcy zarówno z uwagi na działanie mające na celu zadanie dodatkowych cierpień ofierze, jak i ze względu na sam sposób działania sprawcy. W uzasadnieniu tego judykatu podniesio- no, że kryterium podmiotowe (stosunek sprawcy do ofiary i chęć jej dodat- kowego, szczególnego udręczenia) jest równorzędne wobec kryterium przedmiotowego (gdy nie istnieje żaden stosunek psychiczny pomiędzy sprawcą a ofiarą, a zbrodnia ma np. charakter rytualny). Łatwo jednak za- uważyć, że tego rodzaju rozumowanie niezasadnie abstrahuje od tego, że nawet morderca rytualny musi co najmniej przewidywać i godzić się na to, że jego działanie, podporządkowane nadrzędnemu celowi jakim jest zabi- cie człowieka, przysparza ofierze (w tym wypadku w podwójnym znaczeniu – bo również „rytualnej”) niepotrzebnych cierpień, zaś jeśli nie jest to objęte jego świadomością, to kwestia ewentualnej odpowiedzialności zaczyna lo- kować się w sferze poczytalności (zawinienia), a nie realizacji ustawowych znamion zbrodni z art. 148 § 2 pkt 1 k.k. Podsumowując wszystkie dotychczasowe rozważania, dotyczące konstrukcji analizowanego typu przestępstwa, należy stwierdzić, że skaza- nie za zabójstwo popełnione „ze szczególnym okrucieństwem” (art. 148 § 2 pkt 1 k.k.) wymaga wykazania, że nie tylko znamię czasownikowe, ale tak- że i samo znamię „szczególnego okrucieństwa” objęte było zamiarem bez- pośrednim bądź ewentualnym sprawcy. Ponieważ postać zamiaru, którym objęta jest realizacja znamienia czasownikowego „zabija” nie determinuje sama przez się zamiaru, jaki to- warzyszy szczególnemu okrucieństwu, zatem możliwe są cztery ewentual- ności: 13 - zamiar bezpośredni zabicia i zamiar bezpośredni szczególnego okrucień- stwa, - zamiar ewentualny zabicia i zamiar ewentualny szczególnego okrucień- stwa, - zamiar bezpośredni zabicia i zamiar ewentualny szczególnego okrucień- stwa, - zamiar ewentualny zabicia i zamiar bezpośredni szczególnego okrucień- stwa. Każdej sprawie, w której śmierć ofiary jest procesem rozłożonym w czasie, a to na przykład na skutek indywidualnych predyspozycji ofiary, związanych z fizjologiczną „odpornością” na działania sprawcy zmierzające do pozbawienia jej życia, towarzyszyć musi refleksja dotycząca znaczenia tej okoliczności dla podstawy odpowiedzialności oskarżonego. Zdaniem Sądu Najwyższego, również w takim wypadku nie można, przy ocenie ewentualnego wystąpienia znamion z art. 148 § 2 pkt 1 k.k., abstrahować od tego, co objęte jest zamiarem sprawcy. Jeśli bowiem ten, wiedząc, że ofiara wciąż żyje, podejmuje sukcesywnie działania mające – w jego za- mierzeniu – wyłącznie ten stan zmienić, wówczas działa on w ramach za- bójstwa w typie podstawowym. Natomiast każde od tego odstępstwo nale- ży rozważyć już na płaszczyźnie „szczególnego okrucieństwa”. Błędne jest natomiast rozumowanie, zgodnie z którym każda (podkr. SN) sytuacja, w której – wobec właściwości indywidualnych ofiary – jej śmierć jest proce- sem długotrwałym, przesądza o zastosowaniu kwalifikacji z art. 148 § 2 pkt 1 k.k., albowiem w ten sposób odpowiedzialność sprawcy uległaby, niedo- puszczalnej w prawie karnym, obiektywizacji (przykładowo, jeśli zamiarem sprawcy jest jak najszybsze zabicie człowieka i w tym celu podaje ofierze dawkę trucizny, która – wedle jego jak i obiektywnej wiedzy toksykologicz- nej – powinna ją natychmiast uśmiercić, a następnie opuszcza miejsce zdarzenia w przekonaniu, że tak właśnie będzie, jednak ofiara – na skutek 14 swoich predyspozycji lub innych okoliczności niezależnych od sprawcy – kona przez dłuższy czas, doznając przy tym cierpienia, to opisane postę- powanie można będzie zakwalifikować wyłącznie na podstawie art. 148 § 1 k.k.). Okrucieństwo (w tym „szczególne”) nie jest bowiem w ujęciu Kodeksu karnego zjawiskiem abstrahującym od konkretnego zachowania określonej osoby (inaczej niż np. w języku literackim, gdzie opisując rzeczywistość można mówić o „okrucieństwie wojny”, „okrutnym losie” itp.), lecz cechą tegoż zachowania, a jeśli tak to musi ono zostać popełnione w taki sposób, aby można było dopuszczającej się go osobie uczynić z tego zarzut. Rozstrzygnięcie, która z przedstawionych wyżej, w ujęciu teoretycz- nym, sytuacji miała w rzeczywistości miejsce, jest każdorazowo uzależnio- ne od konkretnych ustaleń faktycznych, dokonanych w sprawie, albowiem, jak zasadnie zauważył Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 15 maja 2002 r., II AKa 141/02, OSA 2002, nr 11, poz. 79, „pojęcie <<ustaleń faktycznych>> na gruncie prawa karnego nie może być rozumiane wąsko w tym sensie, iż obejmuje tylko ustalenia odnoszące się do czysto wyko- nawczych elementów zachowania się sprawcy czynu zabronionego. Poję- cie to obejmuje całość ustaleń w zakresie strony przedmiotowej i podmio- towej czynu, zaś w przypadku przestępstw kwalifikowanych także ustalenie jednoznacznie wskazujące, że takie właśnie przestępstwo zaistniało”. To, że prezentowane w uzasadnieniu skargi kasacyjnej poglądy ma- terialno-prawne są – w świetle przedstawionych wyżej zapatrywań Sądu Najwyższego - zasadne, nie oznacza jednak, że zasadna jest sama skarga kasacyjna. Nie oznacza to nawet tego, iż stopień jej bezzasadności powi- nien być oceniony w kategoriach odmiennych niż te, które pozwalają na stwierdzenie bezzasadności „oczywistej” w rozumieniu art. 535 § 3 k.p.k. Rzecz bowiem w tym, że owe poglądy teoretyczne zostały przez obrońcę całkowicie oderwane od realiów faktycznych niniejszej sprawy i aby doko- nać ich aplikacji na gruncie sprawy Rafała P. najpierw należałoby dokonać 15 właśnie zmiany ustaleń faktycznych, poczynionych w prawomocnym wyro- ku, do czego w istocie zmierzał zatem nie tylko w apelacji, ale także i w skardze kasacyjnej obrońca skazanego. Zatem autor skargi kasacyjnej bądź to nie rozumie istoty zarzutu naruszenia prawa materialnego bądź to, co wydaje się bardziej prawdopodobne, dokonuje świadomej manipulacji, polegającej na tym, że w sposób całkowicie instrumentalny „nazywa” nie- dopuszczalny w postępowaniu kasacyjnym zarzut błędu w ustaleniach fak- tycznych mianem „rażącego naruszenia prawa materialnego”. O tym, że mamy do czynienia właśnie z tym ostatnim zabiegiem, świadczy porównanie treści skargi kasacyjnej z treścią zwykłego środka odwoławczego, to jest ze złożoną przez tego samego obrońcę skargą ape- lacyjną. Wszystkie istotne dla odpowiedzialności karnej Rafała P. elementy stanu faktycznego zostały ustalone przez Sąd Okręgowy w B., zaś Sąd Apelacyjny, od którego to wyroku wniesiona została skarga kasacyjna, nie tylko, że nie przeprowadzał sam żadnych dodatkowych dowodów, ale nad- to i nie dokonywał odmiennego wartościowania dowodów przeprowadzo- nych przed sądem a quo. Jedynie w odpowiedzi na zarzuty skargi apela- cyjnej raz jeszcze przypominał rzeczywiste treści niektórych dowodów, eksponując – i słusznie – te ich fragmenty, które mają dla niniejszej sprawy decydujące znaczenie. W świetle tego ostatniego stwierdzenia, niezwykle charakterystyczne jest to, że odwołując się w części motywacyjnej apelacji praktycznie do tych samych argumentów, po które sięgnął w uzasadnieniu kasacji, obrońca w zwykłym środku odwoławczym postawił (w punkcie 1. petitum apelacji) zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, mającego pole- gać na tym, że sąd pierwszej instancji niezasadnie przyjął to, „…iż pozba- wienie życia pokrzywdzonego Dawida B. nastąpiło w wyniku działania (…) ze szczególnym okrucieństwem”, dublując w istocie ten zarzut (w punkcie 2. petitum apelacji) zarzutem naruszenia przepisów prawa procesowego 16 (art. 7, 92 i 410 k.p.k.), mającego polegać na tym, że do przyjęcia działania Rafała P. ze szczególnym okrucieństwem doszło w wyniku przekroczenia przez sąd a quo granic tzw. swobodnej oceny dowodów. W sytuacji, gdy sąd ad quem w przekonujący sposób wykazał, dlaczego nie można podzie- lić zarzutów apelacyjnych, obrońca w skardze kasacyjnej w istocie je po- wtórzył, tyle tylko, że na tym etapie postępowania zakwalifikował je jako obrazę prawa materialnego. Wobec tak skonstruowanego zarzutu rzekomego naruszenia prawa materialnego przypomnieć należy, że obraza prawa materialnego może być przyczyną odwoławczą lub kasacyjną jedynie wtedy, gdy ma ona cha- rakter samoistny. Orzecznictwo Sądu Najwyższego i doktryna słusznie podkreślają, że naruszenie prawa materialnego polega na jego wadliwym zastosowaniu (niezastosowaniu) w orzeczeniu, które oparte jest na traf- nych i niekwestionowanych ustaleniach faktycznych. Nie można więc sta- wiać zarzutu rzekomego naruszenia prawa materialnego, gdy wadliwość orzeczenia miała polegać, jak wynikało nawet z pierwotnych wywodów skarżącego, na błędnych ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę tego orzeczenia lub na naruszeniu przepisów procesowych. Obrońca, for- mułując zarzut rzekomego naruszenia prawa materialnego, także w kasacji wdaje się w polemikę z ustaleniami faktycznymi, które – jego zdaniem – powinny być odmienne i powinny prowadzić do ustalenia, że skazany nie obejmował swoim zamiarem działania „ze szczególnym okrucieństwem”. Tymczasem zarzut naruszenia prawa materialnego mógłby zostać prawi- dłowo sformułowany jedynie wówczas, gdyby obrońca twierdził, że to wła- śnie ustalenia przyjęte przez sądy orzekające, a w szczególności przez sąd odwoławczy w prawomocnym wyroku, winny prowadzić do wniosku, iż działanie takie nie wypełnia dyspozycji art. 148 § 2 pkt 1 k.k. Konkludując, ponieważ zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może stanowić pod- stawy kasacji, zatem nietrafne lub całkowicie instrumentalne nazwanie 17 przez skarżącego wadliwości, która mogłaby być rozważana jedynie w płaszczyźnie błędnych ustaleń faktycznych, „naruszeniem prawa material- nego” – nie może prowadzić do ignorowania ustawowej regulacji podstaw kasacji. Nie może ono ani zobowiązywać, ani uprawniać instancji kasacyj- nej do badania – pod pozorem rozpoznawania zarzutu „naruszenia prawa” – zasadności ustaleń faktycznych (por. np. wyrok Sądu Najwyższego V KKN 116/96, OSNKW 1997, z. 3-4, poz. 34). Uwarunkowania te prawidło- wo ocenił prokurator w pisemnej odpowiedzi na kasację. Na marginesie tylko należy też zwrócić uwagę na fakt, że prawomoc- ny wyrok wcale nie jest oparty na założeniu, iż dla przypisania zabójstwa „ze szczególnym okrucieństwem” wystarczające jest niejako „obiektywne” dostrzeżenie elementów okrucieństwa w działaniu sprawcy, bez koniecz- ności stwierdzenia, że takiemu właśnie, a więc „szczególnie okrutnemu”, działaniu towarzyszył zamiar sprawcy. W jednoznaczny sposób wskazują na to wywody Sądu Apelacyjnego w B. zawarte w uzasadnieniu zaskarżo- nego orzeczenia, a w szczególności stwierdzenia, że „…znamię kwalifiku- jące związane będzie przede wszystkim z osobą oskarżonego, jego działa- niem bądź nastawieniem psychicznym, a nie ofiary” oraz że „…znamię <<szczególnego okrucieństwa>> przy zbrodni zabójstwa można przypisać więc sprawcy zarówno z uwagi na działanie mające na celu zadanie dodat- kowych cierpień ofierze, jak i ze względu na jego nastawienie psychiczne (podkr. – SN). Rafał P. szczególne okrucieństwo przejawiał na oba wska- zane powyżej sposoby”. Przyjęcie typu kwalifikowanego zabójstwa nie nastąpiło też, wbrew sugestiom zawartym w skardze kasacyjnej, li tylko dlatego, że sam akt spowodowania śmierci Dawida B. był „rozciągnięty w czasie”, a sprawca zmierzając do zadania śmierci użył kilku narzędzi. W istocie, o przyjęciu określonej kwalifikacji prawnej zadecydowały głównie trzy elementy, nie mające żadnego związku z tak eksponowaną przez obrońcę „determinacją” 18 skazanego w zmierzaniu do zrealizowania zamiaru zabójstwa i ze „zde- nerwowaniem” Rafała P., wywołanym nieskutecznością podejmowanych przezeń aktów agresji wobec pokrzywdzonego. Kluczowe znaczenie miał sposób użycia przezeń paralizatora, jednoznacznie wskazujący na to, że sprawca co najmniej godził się na zadanie swej ofierze zupełnie zbędnych, dodatkowych cierpień, a nawet czerpał z takiego sposobu działania trudno zrozumiałą w kategoriach człowieczeństwa „satysfakcję”. W żaden sposób nie został podważony walor dowodowy wyjaśnień oskarżonego Rafała M., który podał m. in., że gdy Rafał P. podszedł do bezbronnego, a bez wąt- pienia wówczas jeszcze żyjącego Dawida B., z paralizatorem, wówczas „…Rafał powiedział do mnie <<patrz jaka faza, jak on się trzęsie>> i do- tknął go dwa razy paralizatorem w kark. Paralizator przykładał krótko, do- tknął, zabrał i znów dotknął (podkr. – SN)”, zaś drgawki ofiary wywołane przez prąd wywoływały „wesołość” skazanego. Ze wszech miar słusznie okoliczność tę wyeksponował i właściwie zinterpretował jej znaczenie dla przyjętej kwalifikacji prawnej Sąd odwoławczy. W drugiej kolejności idzie o te zachowania Rafała P., których również żadną miarą nie można wiązać jedynie z chęcią „sfinalizowania” zamiaru zabójstwa, a które w sposób wręcz kliniczny świadczą o chęci okazania ofierze pogardy, o zamiarze po- niżenia pokrzywdzonego („trącanie” nogą ciała, rozebranie ofiary z dolnych części garderoby, obrzucanie bezbronnego słowami powszechnie uznawa- nymi za obelżywe). Wreszcie po trzecie, nie tylko o niezwykłej agresji i bru- talności, ale właśnie o szczególnym okrucieństwie świadczy nie tylko wie- lość i siła ciosów zadanych Dawidowi B. siekierą, wykraczające poza gra- nice niezbędne dla zrealizowania zamiaru zabójstwa, ale charakterystycz- ne „demonstrowanie” współoskarżonemu Rafałowi M. tego, jak głęboko na- rzędzie weszło w głowę ofiary (także i ta okoliczność została zasadnie oce- niona przez Sąd odwoławczy). 19 W świetle wskazanych wyżej okoliczności, jednoznacznie przemawia- jących za tym, że zarzut naruszenia prawa materialnego został skonstruo- wany w punkcie 1. kasacji całkowicie instrumentalnie, przyjąć należy, że skarga ta jest wręcz oczywiście bezzasadna. Na taką jej ocenę w najmniejszym stopniu nie może wpłynąć także zarzut sformułowany przez obrońcę w pkt. 2 jej petitum. Jak już to zasy- gnalizowano we wcześniejszych fragmentach niniejszego uzasadnienia, zarzut „rażącej niewspółmierności kary” jest w postępowaniu kasacyjnym wręcz niedopuszczalny. W przepisie art. 523 § 1 k.p.k., zdanie po średniku, ustawodawca jednoznacznie stwierdził, że „kasacja nie może być wniesio- na wyłącznie z powodu niewspółmierności kary”. Z tak określonego zakazu płyną dwa wnioski. Po pierwsze, skoro kasacja nie może być wniesiona „wyłącznie z powodu niewspółmierności kary”, to – zgodnie z zasadami lo- giki – żadna, w tym także „rażąca” (w rozumieniu art. 438 pkt 4 k.p.k.) nie- współmierność kary nie stanowi podstawy kasacji (zob. szerzej S. Zabłocki: Postępowanie kasacyjne a problem wymiaru kary, Pal. 1996, nr 7-8, s. 6; podobnie Z. Doda, J. Grajewski, A. Murzynowski: Kasacja w postępowaniu karnym. Komentarz, Warszawa 1996, s. 29). Także w orzecznictwie Sądu Najwyższego jednolicie reprezentowany jest pogląd, że rażąca niewspół- mierność kary nie może stanowić samodzielnego, wyłącznego powodu wniesienia kasacji. Eksponuje się, że wniosek taki wynika w sposób nie- wątpliwy z art. 523 zd. 1 k.p.k., który to przepis określa pozytywnie i wy- czerpująco podstawy kasacji. Wskazane w nim powody wniesienia kasacji mają charakter autonomiczny i w pełni samodzielny, nie mogą być zatem uzupełniane w drodze odpowiedniego stosowania art. 438 k.p.k., gdyż w odniesieniu do zagadnienia podstaw zaskarżania orzeczeń w trybie kasacji – art. 523 k.p.k. „stanowi inaczej” (w sensie art. 518 k.p.k.) aniżeli art. 438 k.p.k. Zatem „rażące naruszenie prawa” koresponduje jedynie z przyczy- nami odwoławczymi określonymi w art. 438 pkt 1 i 2 k.p.k. (ma jednak węż- 20 szy zakres, obejmuje bowiem tylko „rażące” naruszenie przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania), nie obejmuje natomiast swym zakresem przyczyn odwoławczych określonych w art. 438 pkt 3 i 4 k.p.k. (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z 29 sierpnia 1996 r., V KZ 37/96, OSNKW 1996, z. 9-10, poz. 67; zob. też uwagi W. Grzeszczyka /w:/ Przyczyny kasacyjne w sprawach karnych w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, Prok. i Pr. 1997, nr 3, s. 12). Po drugie, zakazu sformułowanego w tym przepisie nie można omijać poprzez interpretację w myśl której ustawodawca rzekomo miałby dopusz- czać podniesienie zarzutu niewspółmierności kary, jeśli zarzutowi temu „towarzyszy” inny zarzut, rażącej obrazy przepisów prawa materialnego lub procesowego. Uznanie trafności takiej interpretacji prowadziłoby bowiem do zaakceptowania praktyki polegającej na podnoszeniu niemających żad- nych podstaw w realiach sprawy zarzutów obrazy prawa materialnego lub procesowego, aby zobligować sąd kasacyjny do rozpoznania także zarzutu niewspółmierności kary. Należy natomiast przyjąć, że przepis art. 523 § 1 k.p.k. nie wyklucza podniesienia zarzutu niewspółmierności kary, pod wa- runkiem, że skarżący twierdzi, iż owa niewspółmierność jest wynikiem ra- żącego naruszenia prawa (por. np. P. Hofmański, S. Zabłocki: Wybrane zagadnienia postępowania kasacyjnego w świetle nowego kodeksu postę- powania karnego, Pal. 1997, nr 11-12, s. 31; P. Hofmański, S. Zabłocki: Funkcjonalność postępowania kasacyjnego w świetle nowego kodeksu po- stępowania karnego. Zagadnienia węzłowe, Kraków 1998, s. 341; T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Kraków 2005, s. 1289; K. Marszał: Proces karny, Katowice 1998, s. 472; zob. też wyroki Sądu Najwyższego z dnia z 23 października 1996 r., V KKN 122/96, Prok. i Pr. 1997, Nr 4, poz. 15 i z dnia 31 maja 2001 r., IV KKN 67/01, Lex Nr 51838). 21 W skardze kasacyjnej wniesionej na rzecz Rafała P. zarzut rażącej niewspółmierności kary został jednak zgłoszony w pkt. 2. jej petitum jako całkowicie samodzielny, niepowiązany w jakikolwiek sposób z rażącym na- ruszeniem czy to prawa materialnego, czy to prawa procesowego, a więc jest on niedopuszczalny. Gdyby nie konieczność odniesienia się do zarzutu z pkt. 1., sformułowanie zarzutu z pkt. 2. upoważniałoby zatem – jak to już także wcześniej zasygnalizowano – wręcz do pozostawienia kasacji bez rozpoznania.