III KK 31/07

Sąd Najwyższy2007-05-31
SNKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuWysokanajwyższy
zabójstwoszczególne okrucieństwokodeks karnykasacjaSąd Najwyższyzamiar sprawcykwalifikacja prawna

Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy Rafała P. skazanego za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, uznając zarzuty za oczywiście bezzasadne i podkreślając znaczenie zamiaru sprawcy w kwalifikacji prawnej.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację obrońcy Rafała P., skazanego za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Obrońca zarzucał rażące naruszenie prawa materialnego (niewłaściwe zastosowanie art. 148 § 2 pkt 1 k.k.) oraz rażącą niewspółmierność kary. Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną, wyjaśniając kluczowe kwestie dotyczące znamienia 'szczególnego okrucieństwa', w tym konieczność objęcia go zamiarem sprawcy (bezpośrednim lub ewentualnym) oraz analizując zarzut niewspółmierności kary jako niedopuszczalny w postępowaniu kasacyjnym.

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 31 maja 2007 r. oddalił kasację wniesioną przez obrońcę Rafała P., skazanego za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem (art. 148 § 2 pkt 1 k.k.). Główny zarzut dotyczył błędnego zastosowania przepisu o szczególnym okrucieństwie, argumentując, że działania sprawcy nie wykazywały zamiaru zadawania dodatkowych cierpień, a jedynie dążenie do szybkiego pozbawienia życia. Sąd Najwyższy szczegółowo rozważył pojęcie 'szczególnego okrucieństwa', podkreślając, że musi ono być objęte zamiarem sprawcy (co najmniej ewentualnym), a nie tylko wynikać z obiektywnych cech działania lub stanu ofiary. Sąd wskazał, że nawet jeśli ofiara nie odczuwa cierpienia (np. z powodu odurzenia), zachowanie sprawcy może być uznane za okrutne, jeśli taki był jego zamiar. Analizując stan faktyczny, Sąd Najwyższy uznał, że działania Rafała P., w tym użycie paralizatora w sposób poniżający ofiarę oraz brutalne zadawanie ciosów siekierą, świadczyły o szczególnym okrucieństwie i były objęte jego zamiarem. Drugi zarzut dotyczący niewspółmierności kary został uznany za niedopuszczalny w postępowaniu kasacyjnym. W konsekwencji, kasacja została oddalona jako oczywiście bezzasadna.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, za szczególnie okrutne można uznać zachowanie podejmowane wobec osoby niezdolnej do odczuwania cierpienia psychicznego (np. nieprzytomnej, w głębokim odurzeniu), jeśli zadanie takich cierpień było objęte zamiarem sprawcy.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy wyjaśnił, że pojęcie 'szczególnego okrucieństwa' odnosi się do zachowania sprawcy i musi być objęte jego zamiarem (bezpośrednim lub ewentualnym). Nawet jeśli ofiara nie odczuwa cierpienia, obiektywnie istniejące cechy zachowania sprawcy, które wykraczają poza niezbędne do spowodowania śmierci, mogą stanowić podstawę do kwalifikacji z art. 148 § 2 pkt 1 k.k., pod warunkiem objęcia ich zamiarem sprawcy.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Skarb Państwa (w reprezentacji prokuratury)

Strony

NazwaTypRola
Rafał P.osoba_fizycznaskazany
Rafał M.osoba_fizycznawspółoskarżony
Dawid B.osoba_fizycznapokrzywdzony
Alfreda B.osoba_fizycznapowód cywilny
Szymon B.osoba_fizycznapowód cywilny
Artur C.osoba_fizycznaoskarżony

Przepisy (16)

Główne

k.k. art. 148 § 2

Kodeks karny

Definicja i znamiona przestępstwa zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, w tym wymóg objęcia 'szczególnego okrucieństwa' zamiarem sprawcy (bezpośrednim lub ewentualnym).

k.p.k. art. 523 § 1

Kodeks postępowania karnego

Określenie podstaw kasacji, w tym wykluczenie jej wniesienia wyłącznie z powodu niewspółmierności kary.

Pomocnicze

k.k. art. 4 § 1

Kodeks karny

Zasada stosowania ustawy względniejszej dla sprawcy (w kontekście zmiany przepisów).

k.k. art. 77 § 2

Kodeks karny

Określenie minimalnego okresu pozbawienia wolności przed możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie w przypadku kary dożywotniego pozbawienia wolności.

k.p.k. art. 415 § 1

Kodeks postępowania karnego

Podstawa do zasądzenia odszkodowania na rzecz pokrzywdzonych w postępowaniu karnym.

k.k. art. 18 § 3

Kodeks karny

Podżeganie lub pomocnictwo do popełnienia przestępstwa.

k.k. art. 148 § 1

Kodeks karny

Podstawowy typ przestępstwa zabójstwa.

k.k. art. 158 § 3

Kodeks karny

Spowodowanie śmierci człowieka w wyniku bójki lub pobicia (w kontekście analizy błędnej kwalifikacji prawnej).

k.k. art. 11 § 2

Kodeks karny

Zasada kumulacji przepisów (w kontekście analizy błędnej kwalifikacji prawnej).

k.k. art. 207 § 1

Kodeks karny

Przestępstwo znęcania się.

k.k. art. 207 § 2

Kodeks karny

Znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem.

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Zasada swobodnej oceny dowodów.

k.p.k. art. 92

Kodeks postępowania karnego

Zasada swobodnej oceny dowodów.

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

Zasada swobodnej oceny dowodów.

k.p.k. art. 438 § 4

Kodeks postępowania karnego

Rażąca niewspółmierność kary jako przyczyna odwoławcza.

k.p.k. art. 518

Kodeks postępowania karnego

Stosowanie przepisów o postępowaniu apelacyjnym do postępowania kasacyjnego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zarzut naruszenia prawa materialnego został skonstruowany instrumentalnie, podczas gdy w istocie dotyczył błędnych ustaleń faktycznych, co nie jest podstawą kasacji. Zarzut rażącej niewspółmierności kary jest niedopuszczalny jako samodzielna podstawa kasacji. Działania sprawcy (użycie paralizatora, poniżanie, brutalne ciosy siekierą) świadczyły o szczególnym okrucieństwie i były objęte jego zamiarem.

Odrzucone argumenty

Niewłaściwe zastosowanie art. 148 § 2 pkt 1 k.k. poprzez przyjęcie, że działanie Rafała P. charakteryzowało się szczególnym okrucieństwem. Rażąca niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności wobec Rafała P.

Godne uwagi sformułowania

Za szczególnie okrutne w rozumieniu art. 148 § 2 pkt 1 k.k. uznać należy również takie zachowanie, które jest podejmowane wobec osoby niezdolnej do odczuwania cierpienia psychicznego (...) wskutek poniżających wypowiedzi sprawcy, a czasem niezdolnej do odczuwania także i cierpienia fizycznego, których zadanie ofierze objęte było zamiarem sprawcy. nie można zarazem tracić z pola widzenia tego, że pojęcie «ze szczególnym okrucieństwem» jest dopełnieniem, dookreśleniem znamienia czasownikowego «zabija», ściśle z nim związanym, który to związek nakazuje – m. in. w zakresie wykazania (dowiedzenia) zamiaru – poddać całą omówioną wyżej warstwę przedmiotową tego terminu, dokładnie takim samym rygorom. nie jest natomiast decydujące to, czy w konkretnym wypadku ofiara rzeczywiście doznała fizycznego czy też psychicznego, niepotrzebnego cierpienia, albowiem ustawodawca w art. 148 § 2 pkt 1 k.k. akcent ulokował jednoznacznie na postępowaniu sprawcy («zabija ze szczególnym okrucieństwem»), a nie na faktycznym doznaniu przez ofiarę, przed śmiercią, przeżyć, będących korelatem szczególnego okrucieństwa. kasacja nie może być wniesiona wyłącznie z powodu niewspółmierności kary.

Skład orzekający

W. Kozielewicz

przewodniczący

K. Cesarz

członek

P. Hofmański

członek

J. Skwierawski

członek

S. Zabłocki

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja znamienia 'szczególnego okrucieństwa' w kontekście zabójstwa, w szczególności wymogu objęcia go zamiarem sprawcy oraz możliwości zastosowania w przypadku ofiar niezdolnych do odczuwania cierpienia."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej interpretacji przepisów prawa karnego i może być stosowane w sprawach o podobnym charakterze faktycznym i prawnym.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Orzeczenie SN precyzyjnie definiuje kluczowe, często kontrowersyjne, znamiona przestępstwa zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, co jest niezwykle istotne dla praktyki prawniczej i stanowi ciekawy przykład wykładni prawa karnego.

Czy można zabić 'ze szczególnym okrucieństwem', jeśli ofiara nie czuje bólu? SN wyjaśnia kluczowe znamiona zabójstwa.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE  Z  DNIA  31  MAJA  2007  R. 
III  KK  31/07 
 
Za szczególnie okrutne w rozumieniu art. 148 § 2 pkt 1 k.k. uznać na-
leży również takie zachowanie, które jest podejmowane wobec osoby nie-
zdolnej do odczuwania cierpienia psychicznego /np. nieprzytomnej, pozo-
stającej w głębokim odurzeniu alkoholowym lub narkotycznym/ wskutek 
poniżających wypowiedzi sprawcy, a czasem niezdolnej do odczuwania 
także i cierpienia fizycznego, których zadanie ofierze objęte było zamiarem 
sprawcy. 
 
Przewodniczący: sędzia SN W. Kozielewicz. 
Sędziowie SN: K. Cesarz, P. Hofmański, J. Skwierawski, 
S. Zabłocki (sprawozdawca). 
Prokurator Prokuratury Krajowej: M. Staszak. 
 
Sąd Najwyższy, orzekając w sprawie Rafała P., skazanego z art. 148 
§ 2 pkt 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 31 maja 
2007 r., kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Ape-
lacyjnego w B. z dnia 12 października 2006 r., zmieniającego częściowo 
wyrok Sądu Okręgowego w B. z dnia 16 maja 2006 r.,  
 
o d d a l i ł   kasację, jako oczywiście bezzasadną (...). 
 
Z   u z a s a d n i e n i a: 
 

 
2
Wyrokiem Sądu Okręgowego w B. z dnia 16 maja 2006 r. Rafał P. 
został uznany za winnego tego, że w dniu 5 września 2005 r., w B., działa-
jąc wspólnie i w porozumieniu z Rafałem M., w zamiarze bezpośrednim 
pozbawienia życia Dawida B. dokonał jego zabójstwa działając ze szcze-
gólnym okrucieństwem w ten sposób, że po uprzednim pobiciu pokrzyw-
dzonego przez Rafała P. w mieszkaniu, a następnie po zaciągnięciu jego 
ciała wspólnie z Rafałem M. za garaż posesji, kopali go po ciele, zadali mu 
kilka ciosów nożem w okolicę pleców oraz użyli wobec niego paralizatora, a 
następnie zadali mu co najmniej dziesięć ciosów siekierą w głowę, w wyni-
ku czego pokrzywdzony doznał licznych ran rąbanych głowy w okolicach 
czołowej, ciemieniowej, skroniowej i potylicznej lewej, drążących do skóry 
oraz przez kości czaszki do mózgu, zranienia tkanki mózgowej oraz roz-
darcia i przecięcia opony twardej i opon miękkich, licznych stłuczeń mózgu 
w obrębie kory, istoty białej oraz jądrach podkorowych, złamania kości 
sklepienia i podstawy czaszki, krwawienia do przestrzeni podpajęczynów-
kowej i obrzęku mózgu, co spowodowało ostrą niewydolność ośrodkowego 
układu nerwowego skutkującą śmiercią Dawida B., po czym w celu zatarcia 
śladów podpalili jego zwłoki, to jest popełnienia przestępstwa określonego 
w art. 148 § 2 pkt 1 k.k. Za czyn ten Sąd Okręgowy w B. wymierzył Rafało-
wi P. karę dożywotniego pozbawienia wolności, orzekając na mocy art. 77 
§ 2 k.k., że warunkowe zwolnienie nie może nastąpić przed upływem 30 
lat, a nadto zasądził na podstawie art. 415 § 1 k.p.k. solidarnie od Rafała P. 
i Rafała M. na rzecz Alfredy i Szymona B. kwotę 30 000 zł wraz z ustawo-
wymi odsetkami od dnia 5 września 2005 r. 
Po rozpoznaniu apelacji obrońcy, Sąd Apelacyjny w B. wyrokiem z 
dnia 12 października 2006 r., zmienił zaskarżone orzeczenie w ten sposób, 
iż: 
- uznał Rafała P. za winnego tego, że w dniu 5 września 2005 r. w B. w 
zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia Dawida B. dokonał jego zabój-

 
3
stwa działając ze szczególnym okrucieństwem w ten sposób, że po 
uprzednim pobiciu pokrzywdzonego w mieszkaniu, a następnie, po zacią-
gnięciu z innymi osobami za garaż posesji, kopał go po ciele, zadał mu kil-
ka ciosów nożem w okolicę pleców oraz użył wobec niego paralizatora, a 
następnie zadał mu co najmniej 10 ciosów siekierą w głowę, w wyniku cze-
go pokrzywdzony doznał licznych ran rąbanych głowy w okolicach czoło-
wej, ciemieniowej, skroniowej i potylicznej lewej, drążących do skóry oraz 
przez kości czaszki do mózgu, zranienia tkanki mózgowej oraz rozdarcia i 
przecięcia opony twardej i opon miękkich, licznych stłuczeń mózgu w obrę-
bie kory, istoty białej oraz jądrach podkorowych, złamania kości sklepienia i 
podstawy czaszki, krwawienia do przestrzeni podpajęczynówkowej i obrzę-
ku mózgu, co spowodowało ostrą niewydolność ośrodkowego układu ner-
wowego, skutkującą śmiercią Dawida B., przy czym w celu zatarcia śladów 
przestępstwa podpalił zwłoki pokrzywdzonego, to jest popełnienia prze-
stępstwa z art. 148 § 2 pkt 1 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k., i za to na podstawie 
powołanych przepisów wymierzył mu karę dożywotniego pozbawienia wol-
ności; 
- uchylił orzeczenie Sądu pierwszej instancji o ograniczeniu możliwości 
ubiegania się o przedterminowe warunkowe zwolnienie, 
- orzekł o pozostawieniu powództwa cywilnego złożonego przez Alfredę i 
Szymona B. bez rozpoznania. 
Ponadto Sąd Apelacyjny w B. uchylił wyrok w stosunku do Rafała M. i 
Artura C., oskarżonego o przestępstwo określone w art. 18 § 3 k.k. w zw. z 
art. 148 § 1 k.k., przekazując w tym zakresie sprawę do ponownego rozpo-
znania Sądowi Okręgowemu w B., zaś w pozostałej części utrzymał za-
skarżone orzeczenie w mocy. 
Kasację od prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w B. wniósł 
obrońca skazanego Rafała P., zarzucając rozstrzygnięciu: 

 
4
„1. rażące naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na 
treść orzeczenia, a mianowicie art. 148 § 2 pkt 1 k.k. poprzez jego niewła-
ściwe zastosowanie i przyjęcie, iż działanie Rafała P. charakteryzowało się 
szczególnym okrucieństwem w sytuacji gdy poszczególne etapy działania 
Rafała P. nie wskazują na to, że Rafał P. świadomie wybrał taki sposób 
pozbawienia życia pokrzywdzonego – miał określone nastawienie psy-
chiczne, które wiązało się ze zbędnymi i dodatkowymi cierpieniami ofiary – 
użycie noża – paralizatora – nie miało na celu wzmożenia cierpień Dawida 
B. – a zmierzało do skutecznego i najszybszego pozbawienia go życia – 
jednakże były to próby nieudolne i dopiero użycie siekiery ostatecznie po-
zbawiło pokrzywdzonego życia, ponadto zaś z opinii biegłych z zakresu 
medycyny sądowej jednoznacznie wynika, że <<płynność krwi świadczy o 
tym, że śmierć denata była szybka>>, ponadto zaś fakt, iż pokrzywdzony 
Dawid B. był w chwili śmierci pod działaniem wysokiej toksycznej dawki al-
koholu – wpływa na możliwość odczuwania przez niego cierpień – które są 
niezbędnym elementem działania ze szczególnym okrucieństwem, 
2. rażącą niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności 
wobec Rafała P., pomimo, że jest sprawcą młodocianym – 18 lat skończył 
– 5 miesięcy przed zdarzeniem, a ponadto jego postawa życiowa wynikała 
ze środowiska w jakim się znalazł, zaniedbań wychowawczych – wycho-
wywania się w rozbitej rodzinie; ponadto zaś przyznał się do popełnienia 
zarzucanego mu czynu, podczas przesłuchań płakał, zrezygnował z udzia-
łu w wizji lokalnej z uwagi na niemożność przeżycia jeszcze raz wspomnień 
swoich działań, a nadto zaś w ostatnim słowie przeprosił rodzinę pokrzyw-
dzonych – co wskazuje, że żałuje swojego postępowania”. 
Podnosząc powyższe, obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego ka-
sacją wyroku Sądu Apelacyjnego w B. i przekazanie sprawy temu Sądowi 
do ponownego rozpoznania. 

 
5
Prokurator Prokuratury Apelacyjnej w B., w pisemnej odpowiedzi na 
kasację, wniósł o jej oddalenie, konkludując w uzasadnieniu swego stano-
wiska, że kasacja jest niezasadna „w stopniu niemal oczywistym”, zaś pro-
kurator reprezentujący Prokuraturę Krajową na rozprawie kasacyjnej wniósł 
o oddalenie kasacji jako „oczywiście bezzasadnej”. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
Poglądy materialnoprawne, które legły u podstaw wywodów zawar-
tych w motywach skargi kasacyjnej dla wykazania zasadności zarzutu za-
wartego w punkcie pierwszym jej petitum, są słuszne, a ponieważ mają one 
znaczenie przekraczające ramy jednostkowej sprawy, Sąd Najwyższy – 
pomimo uznania całej skargi za bezzasadną w stopniu oczywistym – roz-
winie je w pierwszej części niniejszego uzasadnienia. 
Najważniejsze znaczenie dla rozstrzygnięcia kasacyjnego wydanego 
w sprawie skazanego Rafała P. ma jednak to, że owe – z teoretycznego 
punktu widzenia słuszne – zapatrywania materialnoprawne obrońcy nie 
mogą mieć zastosowania w niniejszej sprawie, albowiem nie odpowiadają 
one prawidłowo poczynionym przez sąd a quo, i równie zasadnie zaakcep-
towanym przez sąd ad quem, ustaleniom faktycznym, któremu to zagad-
nieniu poświęcona zostanie druga część niniejszego uzasadnienia. 
Trzecia i ostatnia część uzasadnienia poświęcona będzie zarzutowi 
zgłoszonemu przez obrońcę w punkcie drugim petitum kasacji, który jest w 
ogóle niedopuszczalny w postępowaniu kasacyjnym, a zatem gdyby został 
zgłoszony jako zarzut jedyny, prowadziłby do pozostawienia wniesionej 
skargi bez rozpoznania. 
Stosownie do wyżej nakreślonej systematyki, przypomnieć należy w 
pierwszej kolejności, że zgodnie z treścią art. 148 § 2 pkt 1 k.k., w brzmie-
niu, jaki przepis ten posiadał przed wejściem w życie ustawy z dnia 27 lipca 
2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, ustawy – Kodeks postępowania 
karnego i ustawy – Kodeks karny wykonawczy (Dz. U. z 2005 r. Nr 163, 

 
6
poz. 1363), to jest przed dniem 26 września 2005 r.: „kto zabija człowieka 
ze szczególnym okrucieństwem, podlega karze pozbawienia wolności na 
czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze 
dożywotniego pozbawienia wolności”. W odróżnieniu, zatem od art. 148 § 1 
k.k. w paragrafie drugim ujęty został tzw. typ kwalifikowany zabójstwa, 
przewidujący zaostrzoną odpowiedzialność karną, a to z uwagi na sposób 
postępowania sprawcy, który polega w tym wypadku na zabiciu człowieka 
„ze szczególnym okrucieństwem”, przy czym, bez wątpienia, wszystkie 
wskazane elementy składają się na zespół znamion przestępstwa określo-
nego w art. 148 § 2 pkt 1 k.k. To oczywiste stwierdzenie prowadzi do wnio-
sku, że odpowiedzialność za typ przestępstwa określony w ostatnio powo-
łanym przepisie może ponosić wyłącznie osoba, która swoim umyślnym 
zachowaniem zrealizowała wszystkie określające go znamiona, w tym tak-
że znamię działania przy realizacji czynności czasownikowej „zabija” ce-
chujące się „szczególnym okrucieństwem”. 
To ostatnie pojęcie było wielokrotnie przedmiotem rozważań sądów 
powszechnych, aczkolwiek, co należy podkreślić, wypowiedzi te najczę-
ściej dotyczyły przedmiotowej warstwy zagadnienia. Jedynie tytułem przy-
kładu należy wskazać stanowisko zajęte przez Sąd Apelacyjny w Katowi-
cach, zgodnie z którym „określenie <<ze szczególnym okrucieństwem>> 
jest określeniem pojemnym i złożonym. Oznacza więcej niż typowo nagan-
ny sposób pozbawienia życia innej osoby. To szczególnie drastyczny i bru-
talny sposób działania, zadawanie ofierze dodatkowych niepotrzebnych 
cierpień, to torturowanie, męczenie i maltretowanie, zbędne z punktu wi-
dzenia osiągnięcia skutku w postaci śmierci” (zob. wyrok tego Sądu z dnia 
10 listopada 2005 r., II AKa 298/05, OSPriPr 2006, nr 7-8, poz. 22). Po-
dobnie rzecz ujął Sąd Apelacyjny w Lublinie, który również podkreślając 
złożoność zagadnienia, w wyroku z dnia 19 września 2002 r., II AKa 
182/02, OSPriPr 2003, nr 3, poz. 27, wywiódł, że w wypadku art. 148 § 2 

 
7
pkt 1 k.k. szczególne okrucieństwo „oznacza więcej niż typowo naganny 
sposób pozbawienia życia innej osoby, chodzi więc o szczególnie dra-
styczny i brutalny sposób działania, powodowanie śmierci na raty, połączo-
ne z zadawaniem ofierze niepotrzebnych dodatkowych cierpień, torturowa-
nie, maltretowanie, męczenie, zabicie w sposób okrutny. Sposób zabicia 
człowieka w myśl tego przepisu wiąże się zatem z dodatkowymi cierpie-
niami, zbędnymi z punktu widzenia osiągnięcia skutku w postaci śmierci” 
(por. również wyroki Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12 września 
2002 r., II AKa 220/02, KZS 2002, nr 10, poz. 53 oraz z dnia 3 lipca 2002 
r., II AKa 28/02, KZS 2002, nr 7-8, poz. 43, wyrok Sądu Apelacyjnego w 
Łodzi z dnia 13 grudnia  2001 r., II AKa 168/00, OSPriPr 2002, nr 7-8, poz. 
24 i wiele innych). 
W ten sposób w orzecznictwie sądów powszechnych wypracowana 
została swoista zasada proporcjonalności, pozwalająca rozgraniczyć 
przedmiotowo te zachowania, które zmierzają „prostą drogą” (co nie zna-
czy, że pozbawioną elementów drastycznych, makabrycznych) do pozba-
wienia człowieka życia, od zawierających pewne cechy dodatkowe, zbędne 
z punktu widzenia wskazanego podstawowego celu działania, a które w 
związku z tym należy określić zbiorczym pojęciem „szczególnego okrucień-
stwa”. 
Rozważenia wymaga też kwestia, na ile owe „cechy dodatkowe” po-
winny znaleźć odzwierciedlenie w świadomości sprawcy, a dokładniej rzecz 
ujmując, jak powinna kształtować się ta świadomość, aby konkretna osoba 
mogła ponieść kwalifikowaną odpowiedzialność prawnokarną. Nie ulega 
żadnej wątpliwości, że artykuł 148 § 1 k.k. wymaga, do realizacji znamion 
ujętego w nim czynu zabronionego, umyślności w postaci zamiaru bezpo-
średniego (dolus directus) albo w postaci zamiaru wynikowego (dolus 
eventualis). Nie można zarazem tracić z pola widzenia tego, że pojęcie „ze 
szczególnym okrucieństwem” jest dopełnieniem, dookreśleniem znamienia 

 
8
czasownikowego „zabija”, ściśle z nim związanym, który to związek naka-
zuje – m. in. w zakresie wykazania (dowiedzenia) zamiaru – poddać całą 
omówioną wyżej warstwę przedmiotową tego terminu, dokładnie takim sa-
mym rygorom. Innymi słowy, dla skazania sprawcy z art. 148 § 2 pkt 1 k.k. 
konieczne jest udowodnienie, że co najmniej przewidywał i godził się na to, 
iż w jego postępowaniu, wystąpi któraś ze wskazanych poprzednio cech, 
bez której mógłby osiągnąć ten sam skutek w postaci śmierci człowieka. 
Nie jest natomiast decydujące to, czy w konkretnym wypadku ofiara 
rzeczywiście doznała fizycznego czy też psychicznego, niepotrzebnego 
cierpienia, albowiem ustawodawca w art. 148 § 2 pkt 1 k.k. akcent ulokował 
jednoznacznie na postępowaniu sprawcy („zabija ze szczególnym okru-
cieństwem”), a nie na faktycznym doznaniu przez ofiarę, przed śmiercią, 
przeżyć, będących korelatem szczególnego okrucieństwa. Należy przy tym 
pamiętać, że zgodnie z definicją językową, „okrucieństwo” oznacza bycie 
okrutnym, skłonności do znęcania się, pastwienia się, natomiast „okrutny” 
to <<sprawiający ból, cierpienie, nieznający litości, srogi, bezwzględny, nie-
litościwy, nieubłagany>> (S. Dubisz [red.]: Uniwersalny Słownik Języka 
Polskiego, t. 3, Warszawa 2003, s. 204). W zakres desygnatów tego poję-
cia wchodzą więc również te zachowania, których inna osoba nie jest w 
stanie odczuć fizycznie bądź psychicznie, jednak obiektywnie rzecz biorąc, 
miały one miejsce. Innymi słowy, choć szczególne okrucieństwo najczę-
ściej będzie się wiązać z określonym, odczuwalnym cierpieniem ofiary, to 
jednak nie są to pojęcia synonimiczne. Ta ostatnia część rozważań prowa-
dzi zatem do wniosku, że za szczególnie okrutne w rozumieniu art. 148 § 2 
pkt 1 k.k. uznać należy również te zachowania, które są podejmowane w 
stosunku do osoby jeszcze żyjącej ale już nieprzytomnej lub pozostającej w 
głębokim upojeniu alkoholowym, a więc niezdolnej do odczuwania cierpie-
nia psychicznego wskutek poniżających wypowiedzi sprawcy, a czasem 

 
9
niezdolnej do odczuwania także i cierpienia fizycznego, których to cierpień 
zadanie ofierze objęte było jednak zamiarem sprawcy. 
Nie tylko warstwa językowa, ale również budowa art. 148 § 2 pkt 1 
k.k., nakazuje przyjąć, że objęcie szczególnego okrucieństwa zamiarem 
(co najmniej ewentualnym) sprawcy jest warunkiem koniecznym zastoso-
wania tej kwalifikacji prawnej do określonego zachowania. Gdyby bowiem 
celem ustawodawcy było wykroczenie poza ramy umyślności, niewątpliwie 
wskazany przepis posiadałby inne brzmienie, bliższe temu jakie w niektó-
rych wypadkach zostało przyjęte w odniesieniu do tzw. przestępstw o zło-
żonej stronie podmiotowej, przy których umyślnością objęte jest pewne po-
stępowanie sprawcy, ale odpowiedzialność ponosi on również za następ-
stwo, którego nie przewidywał i na które się nie godził (por. np. art. 156 § 3 
k.k.). Należy przy tym zauważyć, że ewentualna budowa takiej normy, z 
zachowaniem sformułowania „okrucieństwo” byłaby niezmiernie utrudnio-
na, albowiem jego warstwa znaczeniowa, zdaje się skazywać na niepowo-
dzenie próby wyłącznego (podkr. SN) powiązania tego znamienia z czynni-
kami postrzeganymi obiektywnie (a nie ze sprawcą) a tym samym odejście 
od zasady odpowiedzialności za czyn popełniony w całości umyślnie. 
Absurdalność łączenia umyślnego „szczególnego okrucieństwa” z 
nieumyślnym spowodowaniem śmierci człowieka została trafnie dostrzeżo-
na przez Sąd Apelacyjny w Katowicach (zob. wyrok z dnia 30 grudnia 2003 
r., II AKa 448/03, KZS 2004, nr 6, poz. 43), który wskazał, że „nie do zaak-
ceptowania jest przyjęta przez sąd pierwszej instancji kwalifikacja prawna 
czynów przypisanych oskarżonym określonych w art. 148 § 2 pkt 1 k.k. w 
zw. z art. 158 § 3 k.k. i art. 11 § 2 k.k. Trudno bowiem dopatrzyć się jakich-
kolwiek przesłanek uzasadniających przyjęcie poglądu, że oskarżeni, z 
jednej strony działając wspólnie i w porozumieniu, i ze szczególnym okru-
cieństwem, a więc umyślnie, dokonali zabójstwa pokrzywdzonego, a z dru-
giej strony jego śmierć spowodowali nieumyślnie, jak przyjął to sąd powołu-

 
10 
jąc w kwalifikacji prawnej czynu przepis art. 158 § 3 k.k.”. Odwracając tok 
tego rozumowania, należy stwierdzić, że równie niedopuszczalne byłoby 
przyjęcie umyślnego zabicia człowieka, a jednocześnie nieumyślnego dzia-
łania ze szczególnym okrucieństwem, albowiem i w takim wypadku pod-
staw do tego de lege lata po prostu brak. Zastrzeżenia musiałaby również 
budzić racjonalność takiego sposobu myślenia. 
Podobnie zagadnienie postrzegał Sąd Najwyższy, który na gruncie 
Kodeksu karnego z 1969 r. wyraził pogląd, że „o okrucieństwie jako oko-
liczności obciążającej, należy mówić wtedy, gdy jest ono wykładnikiem 
cech podmiotowych oskarżonego, jego stosunku do pokrzywdzonego, czy 
do przestępczego działania jako środka do osiągnięcia jakiegoś celu” (zob. 
wyrok z dnia 13 listopada 1978 r., II KR 242/78, niepubl.). Wprawdzie Ko-
deks karny z 1969 r. nie zawierał odpowiednika obecnego art. 148 § 2 pkt 
1 k.k., jednak nie ma to żadnego wpływu na kwestię „zarzucalności” szcze-
gólnego okrucieństwa, którą należy traktować podobnie, bądź nawet bar-
dziej rygorystycznie, gdyż obecnie jest ono nie tylko okolicznością obciąża-
jącą przy przestępstwie zabójstwa, ale tworzy jego typ kwalifikowany. 
Potrzeba uwzględnienia strony podmiotowej „szczególnego okrucień-
stwa” została dostrzeżona również w orzecznictwie sądów powszechnych, 
na gruncie obecnie obowiązującego Kodeksu karnego. I tak, Sąd Apelacyj-
ny w Katowicach w wyroku z dnia 8 lipca 2004 r., II AKa 139/04, OSPriPr 
2005, nr 6, poz. 22, stwierdził, że „szczególnym okrucieństwem zabójstwa 
jest zadawanie ofierze dodatkowych cierpień, bądź to psychicznych, bądź 
fizycznych, męczących ją i wykraczających ponad granice niezbędne do 
osiągnięcia skutku w postaci jej śmierci, co winno wynikać podmiotowo z 
nastawienia sprawcy. Zabójstwem szczególnie okrutnym jest więc takie 
umyślne (podkr. SN) dążenie sprawcy do spowodowania śmierci ofiary, 
które cechuje się działaniem rzadkim, nieprzeciętnym i zwracającym uwagę 
określonym elementem charakterystycznym”. Podobnie rzecz ujął ten sam 

 
11 
Sąd w wyroku z dnia 11 lipca 2002 r., II AKa 215/02, KZS 2003, nr 4, poz. 
57, gdy stwierdził, że „mając na uwadze to, że w zasadzie każde zabójstwo 
jako przejaw bezprawnego i okrutnego umyślnego pozbawienia drugiego 
człowieka życia jest okrutne, o okrucieństwie szczególnym można mówić 
wówczas, gdy zarówno w ujęciu obiektywnym, związanym ze sposobem 
działania sprawcy, jak i w subiektywnym, wyrażającym się w nastawieniu 
sprawcy (podkr. SN), wiąże się ono z zadawaniem ofierze cierpień szcze-
gólnych (fizycznych bądź psychicznych), a więc takich, które urzeczywist-
niając podjęty przez niego zamiar zabicia pokrzywdzonego wykraczają – w 
istotny sposób – poza to, co w danych warunkach niezbędne, aby zamiar 
ten zrealizować. W tym znaczeniu szczególne musi być więc także nasta-
wienie sprawcy do czynu i ofiary”. 
Należy również uwzględnić poglądy wypracowane przez doktrynę 
prawa karnego na gruncie innych przepisów Kodeksu karnego, posługują-
cych się znamieniem „szczególnego okrucieństwa”, dopełniającym podsta-
wowe znamię czasownikowe i współtworzącym przez to typ kwalifikowany 
określonego przestępstwa. Na uwagę zasługuje zwłaszcza pogląd wyrażo-
ny przez A. Marka (zob. Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 
395), który uważa, że odpowiedzialność za typ kwalifikowany znęcania się 
nad osobą określoną w dyspozycji przepisu art. 207 § 1 k.k. (a więc za 
znęcanie się „ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa”, przewidziane 
w art. 207 § 2 k.k.) „…wymaga umyślności sprawcy, przy czym o ile samo 
znęcanie się jest intencjonalne (zamiar bezpośredni), o tyle jego podmio-
towe warunki wypełnia także godzenie się przez sprawcę z realną możli-
wością, iż jego zachowanie może mieć charakter szczególnego okrucień-
stwa (zamiar ewentualny)”. Zdaniem Sądu Najwyższego, analogiczne ro-
zumowanie w odniesieniu do art. 148 § 2 pkt 1 k.k. jest tym bardziej zasad-
ne, że w wypadku zabójstwa również typ podstawowy przestępstwa może 
zostać popełniony z zamiarem ewentualnym. 

 
12 
Na tym tle odosobniony pozostaje pogląd wyrażony przez Sąd Ape-
lacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 8 listopada 2000 r., II AKa 290/00, 
OSAG 2001, nr 1, poz. 11, że znamię „szczególnego okrucieństwa” przy 
zbrodni zabójstwa, można przypisać sprawcy zarówno z uwagi na działanie 
mające na celu zadanie dodatkowych cierpień ofierze, jak i ze względu na 
sam sposób działania sprawcy. W uzasadnieniu tego judykatu podniesio-
no, że kryterium podmiotowe (stosunek sprawcy do ofiary i chęć jej dodat-
kowego, szczególnego udręczenia) jest równorzędne wobec kryterium 
przedmiotowego (gdy nie istnieje żaden stosunek psychiczny pomiędzy 
sprawcą a ofiarą, a zbrodnia ma np. charakter rytualny). Łatwo jednak za-
uważyć, że tego rodzaju rozumowanie niezasadnie abstrahuje od tego, że 
nawet morderca rytualny musi co najmniej przewidywać i godzić się na to, 
że jego działanie, podporządkowane nadrzędnemu celowi jakim jest zabi-
cie człowieka, przysparza ofierze (w tym wypadku w podwójnym znaczeniu 
– bo również „rytualnej”) niepotrzebnych cierpień, zaś jeśli nie jest to objęte 
jego świadomością, to kwestia ewentualnej odpowiedzialności zaczyna lo-
kować się w sferze poczytalności (zawinienia), a nie realizacji ustawowych 
znamion zbrodni z art. 148 § 2 pkt 1 k.k. 
Podsumowując wszystkie dotychczasowe rozważania, dotyczące 
konstrukcji analizowanego typu przestępstwa, należy stwierdzić, że skaza-
nie za zabójstwo popełnione „ze szczególnym okrucieństwem” (art. 148 § 2 
pkt 1 k.k.) wymaga wykazania, że nie tylko znamię czasownikowe, ale tak-
że i samo znamię „szczególnego okrucieństwa” objęte było zamiarem bez-
pośrednim bądź ewentualnym sprawcy. 
Ponieważ postać zamiaru, którym objęta jest realizacja znamienia 
czasownikowego „zabija” nie determinuje sama przez się zamiaru, jaki to-
warzyszy szczególnemu okrucieństwu, zatem możliwe są cztery ewentual-
ności: 

 
13 
- zamiar bezpośredni zabicia i zamiar bezpośredni szczególnego okrucień-
stwa,  
- zamiar ewentualny zabicia i zamiar ewentualny szczególnego okrucień-
stwa, 
- zamiar bezpośredni zabicia i zamiar ewentualny szczególnego okrucień-
stwa, 
- zamiar ewentualny zabicia i zamiar bezpośredni szczególnego okrucień-
stwa. 
Każdej sprawie, w której śmierć ofiary jest procesem rozłożonym w 
czasie, a to na przykład na skutek indywidualnych predyspozycji ofiary, 
związanych z fizjologiczną „odpornością” na działania sprawcy zmierzające 
do pozbawienia jej życia, towarzyszyć musi refleksja dotycząca znaczenia 
tej okoliczności dla podstawy odpowiedzialności oskarżonego. Zdaniem 
Sądu Najwyższego, również w takim wypadku nie można, przy ocenie 
ewentualnego wystąpienia znamion z art. 148 § 2 pkt 1 k.k., abstrahować 
od tego, co objęte jest zamiarem sprawcy. Jeśli bowiem ten, wiedząc, że 
ofiara wciąż żyje, podejmuje sukcesywnie działania mające – w jego za-
mierzeniu – wyłącznie ten stan zmienić, wówczas działa on w ramach za-
bójstwa w typie podstawowym. Natomiast każde od tego odstępstwo nale-
ży rozważyć już na płaszczyźnie „szczególnego okrucieństwa”. Błędne jest 
natomiast rozumowanie, zgodnie z którym każda (podkr. SN) sytuacja, w 
której – wobec właściwości indywidualnych ofiary – jej śmierć jest proce-
sem długotrwałym, przesądza o zastosowaniu kwalifikacji z art. 148 § 2 pkt 
1 k.k., albowiem w ten sposób odpowiedzialność sprawcy uległaby, niedo-
puszczalnej w prawie karnym, obiektywizacji (przykładowo, jeśli zamiarem 
sprawcy jest jak najszybsze zabicie człowieka i w tym celu podaje ofierze 
dawkę trucizny, która – wedle jego jak i obiektywnej wiedzy toksykologicz-
nej – powinna ją natychmiast uśmiercić, a następnie opuszcza miejsce 
zdarzenia w przekonaniu, że tak właśnie będzie, jednak ofiara – na skutek 

 
14 
swoich predyspozycji lub innych okoliczności niezależnych od sprawcy – 
kona przez dłuższy czas, doznając przy tym cierpienia, to opisane postę-
powanie można będzie zakwalifikować wyłącznie na podstawie art. 148 § 1 
k.k.). Okrucieństwo (w tym „szczególne”) nie jest bowiem w ujęciu Kodeksu 
karnego zjawiskiem abstrahującym od konkretnego zachowania określonej 
osoby (inaczej niż np. w języku literackim, gdzie opisując rzeczywistość 
można mówić o „okrucieństwie wojny”, „okrutnym losie” itp.), lecz cechą 
tegoż zachowania, a jeśli tak to musi ono zostać popełnione w taki sposób, 
aby można było dopuszczającej się go osobie uczynić z tego zarzut. 
Rozstrzygnięcie, która z przedstawionych wyżej, w ujęciu teoretycz-
nym, sytuacji miała w rzeczywistości miejsce, jest każdorazowo uzależnio-
ne od konkretnych ustaleń faktycznych, dokonanych w sprawie, albowiem, 
jak zasadnie zauważył Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 15 
maja 2002 r., II AKa 141/02, OSA 2002, nr 11, poz. 79, „pojęcie <<ustaleń 
faktycznych>> na gruncie prawa karnego nie może być rozumiane wąsko 
w tym sensie, iż obejmuje tylko ustalenia odnoszące się do czysto wyko-
nawczych elementów zachowania się sprawcy czynu zabronionego. Poję-
cie to obejmuje całość ustaleń w zakresie strony przedmiotowej i podmio-
towej czynu, zaś w przypadku przestępstw kwalifikowanych także ustalenie 
jednoznacznie wskazujące, że takie właśnie przestępstwo zaistniało”. 
To, że prezentowane w uzasadnieniu skargi kasacyjnej poglądy ma-
terialno-prawne są – w świetle przedstawionych wyżej zapatrywań Sądu 
Najwyższego - zasadne, nie oznacza jednak, że zasadna jest sama skarga 
kasacyjna. Nie oznacza to nawet tego, iż stopień jej bezzasadności powi-
nien być oceniony w kategoriach odmiennych niż te, które pozwalają na 
stwierdzenie bezzasadności „oczywistej” w rozumieniu art. 535 § 3 k.p.k. 
Rzecz bowiem w tym, że owe poglądy teoretyczne zostały przez obrońcę 
całkowicie oderwane od realiów faktycznych niniejszej sprawy i aby doko-
nać ich aplikacji na gruncie sprawy Rafała P. najpierw należałoby dokonać 

 
15 
właśnie zmiany ustaleń faktycznych, poczynionych w prawomocnym wyro-
ku, do czego w istocie zmierzał zatem nie tylko w apelacji, ale także i w 
skardze kasacyjnej obrońca skazanego. Zatem autor skargi kasacyjnej 
bądź to nie rozumie istoty zarzutu naruszenia prawa materialnego bądź to, 
co wydaje się bardziej prawdopodobne, dokonuje świadomej manipulacji, 
polegającej na tym, że w sposób całkowicie instrumentalny „nazywa” nie-
dopuszczalny w postępowaniu kasacyjnym zarzut błędu w ustaleniach fak-
tycznych mianem „rażącego naruszenia prawa materialnego”. 
O tym, że mamy do czynienia właśnie z tym ostatnim zabiegiem, 
świadczy porównanie treści skargi kasacyjnej z treścią zwykłego środka 
odwoławczego, to jest ze złożoną przez tego samego obrońcę skargą ape-
lacyjną. 
Wszystkie istotne dla odpowiedzialności karnej Rafała P. elementy 
stanu faktycznego zostały ustalone przez Sąd Okręgowy w B., zaś Sąd 
Apelacyjny, od którego to wyroku wniesiona została skarga kasacyjna, nie 
tylko, że nie przeprowadzał sam żadnych dodatkowych dowodów, ale nad-
to i nie dokonywał odmiennego wartościowania dowodów przeprowadzo-
nych przed sądem a quo. Jedynie w odpowiedzi na zarzuty skargi apela-
cyjnej raz jeszcze przypominał rzeczywiste treści niektórych dowodów, 
eksponując – i słusznie – te ich fragmenty, które mają dla niniejszej sprawy 
decydujące znaczenie. W świetle tego ostatniego stwierdzenia, niezwykle 
charakterystyczne jest to, że odwołując się w części motywacyjnej apelacji 
praktycznie do tych samych argumentów, po które sięgnął w uzasadnieniu 
kasacji, obrońca w zwykłym środku odwoławczym postawił (w punkcie 1. 
petitum apelacji) zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, mającego pole-
gać na tym, że sąd pierwszej instancji niezasadnie przyjął to, „…iż pozba-
wienie życia pokrzywdzonego Dawida B. nastąpiło w wyniku działania (…) 
ze szczególnym okrucieństwem”, dublując w istocie ten zarzut (w punkcie 
2. petitum apelacji) zarzutem naruszenia przepisów prawa procesowego 

 
16 
(art. 7, 92 i 410 k.p.k.), mającego polegać na tym, że do przyjęcia działania 
Rafała P. ze szczególnym okrucieństwem doszło w wyniku przekroczenia 
przez sąd a quo granic tzw. swobodnej oceny dowodów. W sytuacji, gdy 
sąd ad quem w przekonujący sposób wykazał, dlaczego nie można podzie-
lić zarzutów apelacyjnych, obrońca w skardze kasacyjnej w istocie je po-
wtórzył, tyle tylko, że na tym etapie postępowania zakwalifikował je jako 
obrazę prawa materialnego. 
Wobec tak skonstruowanego zarzutu rzekomego naruszenia prawa 
materialnego przypomnieć należy, że obraza prawa materialnego może 
być przyczyną odwoławczą lub kasacyjną jedynie wtedy, gdy ma ona cha-
rakter samoistny. Orzecznictwo Sądu Najwyższego i doktryna słusznie 
podkreślają, że naruszenie prawa materialnego polega na jego wadliwym 
zastosowaniu (niezastosowaniu) w orzeczeniu, które oparte jest na traf-
nych i niekwestionowanych ustaleniach faktycznych. Nie można więc sta-
wiać zarzutu rzekomego naruszenia prawa materialnego, gdy wadliwość 
orzeczenia miała polegać, jak wynikało nawet z pierwotnych wywodów 
skarżącego, na błędnych ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę 
tego orzeczenia lub na naruszeniu przepisów procesowych. Obrońca, for-
mułując zarzut rzekomego naruszenia prawa materialnego, także w kasacji 
wdaje się w polemikę z ustaleniami faktycznymi, które – jego zdaniem – 
powinny być odmienne i powinny prowadzić do ustalenia, że skazany nie 
obejmował swoim zamiarem działania „ze szczególnym okrucieństwem”. 
Tymczasem zarzut naruszenia prawa materialnego mógłby zostać prawi-
dłowo sformułowany jedynie wówczas, gdyby obrońca twierdził, że to wła-
śnie ustalenia przyjęte przez sądy orzekające, a w szczególności przez sąd 
odwoławczy w prawomocnym wyroku, winny prowadzić do wniosku, iż 
działanie takie nie wypełnia dyspozycji art. 148 § 2 pkt 1 k.k. Konkludując, 
ponieważ zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może stanowić pod-
stawy kasacji, zatem nietrafne lub całkowicie instrumentalne nazwanie 

 
17 
przez skarżącego wadliwości, która mogłaby być rozważana jedynie w 
płaszczyźnie błędnych ustaleń faktycznych, „naruszeniem prawa material-
nego” – nie może prowadzić do ignorowania ustawowej regulacji podstaw 
kasacji. Nie może ono ani zobowiązywać, ani uprawniać instancji kasacyj-
nej do badania – pod pozorem rozpoznawania zarzutu „naruszenia prawa” 
– zasadności ustaleń faktycznych (por. np. wyrok Sądu Najwyższego V 
KKN 116/96, OSNKW 1997, z. 3-4, poz. 34). Uwarunkowania te prawidło-
wo ocenił prokurator w pisemnej odpowiedzi na kasację. 
Na marginesie tylko należy też zwrócić uwagę na fakt, że prawomoc-
ny wyrok wcale nie jest oparty na założeniu, iż dla przypisania zabójstwa 
„ze szczególnym okrucieństwem” wystarczające jest niejako „obiektywne” 
dostrzeżenie elementów okrucieństwa w działaniu sprawcy, bez koniecz-
ności stwierdzenia, że takiemu właśnie, a więc „szczególnie okrutnemu”, 
działaniu towarzyszył zamiar sprawcy. W jednoznaczny sposób wskazują 
na to wywody Sądu Apelacyjnego w B. zawarte w uzasadnieniu zaskarżo-
nego orzeczenia, a w szczególności stwierdzenia, że „…znamię kwalifiku-
jące związane będzie przede wszystkim z osobą oskarżonego, jego działa-
niem bądź nastawieniem psychicznym, a nie ofiary” oraz że „…znamię 
<<szczególnego okrucieństwa>> przy zbrodni zabójstwa można przypisać 
więc sprawcy zarówno z uwagi na działanie mające na celu zadanie dodat-
kowych cierpień ofierze, jak i ze względu na jego nastawienie psychiczne 
(podkr. – SN). Rafał P. szczególne okrucieństwo przejawiał na oba wska-
zane powyżej sposoby”. 
Przyjęcie typu kwalifikowanego zabójstwa nie nastąpiło też, wbrew 
sugestiom zawartym w skardze kasacyjnej, li tylko dlatego, że sam akt 
spowodowania śmierci Dawida B. był „rozciągnięty w czasie”, a sprawca 
zmierzając do zadania śmierci użył kilku narzędzi. W istocie, o przyjęciu 
określonej kwalifikacji prawnej zadecydowały głównie trzy elementy, nie 
mające żadnego związku z tak eksponowaną przez obrońcę „determinacją” 

 
18 
skazanego w zmierzaniu do zrealizowania zamiaru zabójstwa i ze „zde-
nerwowaniem” Rafała P., wywołanym nieskutecznością podejmowanych 
przezeń aktów agresji wobec pokrzywdzonego. Kluczowe znaczenie miał 
sposób użycia przezeń paralizatora, jednoznacznie wskazujący na to, że 
sprawca co najmniej godził się na zadanie swej ofierze zupełnie zbędnych, 
dodatkowych cierpień, a nawet czerpał z takiego sposobu działania trudno 
zrozumiałą w kategoriach człowieczeństwa „satysfakcję”. W żaden sposób 
nie został podważony walor dowodowy wyjaśnień oskarżonego Rafała M., 
który podał m. in., że gdy Rafał P. podszedł do bezbronnego, a bez wąt-
pienia wówczas jeszcze żyjącego Dawida B., z paralizatorem, wówczas 
„…Rafał powiedział do mnie <<patrz jaka faza, jak on się trzęsie>> i do-
tknął go dwa razy paralizatorem w kark. Paralizator przykładał krótko, do-
tknął, zabrał i znów dotknął (podkr. – SN)”, zaś drgawki ofiary wywołane 
przez prąd wywoływały „wesołość” skazanego. Ze wszech miar słusznie 
okoliczność tę wyeksponował i właściwie zinterpretował jej znaczenie dla 
przyjętej kwalifikacji prawnej Sąd odwoławczy. W drugiej kolejności idzie o 
te zachowania Rafała P., których również żadną miarą nie można wiązać 
jedynie z chęcią „sfinalizowania” zamiaru zabójstwa, a które w sposób 
wręcz kliniczny świadczą o chęci okazania ofierze pogardy, o zamiarze po-
niżenia pokrzywdzonego („trącanie” nogą ciała, rozebranie ofiary z dolnych 
części garderoby, obrzucanie bezbronnego słowami powszechnie uznawa-
nymi za obelżywe). Wreszcie po trzecie, nie tylko o niezwykłej agresji i bru-
talności, ale właśnie o szczególnym okrucieństwie świadczy nie tylko wie-
lość i siła ciosów zadanych Dawidowi B. siekierą, wykraczające poza gra-
nice niezbędne dla zrealizowania zamiaru zabójstwa, ale charakterystycz-
ne „demonstrowanie” współoskarżonemu Rafałowi M. tego, jak głęboko na-
rzędzie weszło w głowę ofiary (także i ta okoliczność została zasadnie oce-
niona przez Sąd odwoławczy). 

 
19 
W świetle wskazanych wyżej okoliczności, jednoznacznie przemawia-
jących za tym, że zarzut naruszenia prawa materialnego został skonstruo-
wany w punkcie 1. kasacji całkowicie instrumentalnie, przyjąć należy, że 
skarga ta jest wręcz oczywiście bezzasadna. 
Na taką jej ocenę w najmniejszym stopniu nie może wpłynąć także 
zarzut sformułowany przez obrońcę w pkt. 2 jej petitum. Jak już to zasy-
gnalizowano we wcześniejszych fragmentach niniejszego uzasadnienia, 
zarzut „rażącej niewspółmierności kary” jest w postępowaniu kasacyjnym 
wręcz niedopuszczalny. W przepisie art. 523 § 1 k.p.k., zdanie po średniku, 
ustawodawca jednoznacznie stwierdził, że „kasacja nie może być wniesio-
na wyłącznie z powodu niewspółmierności kary”. Z tak określonego zakazu 
płyną dwa wnioski. Po pierwsze, skoro kasacja nie może być wniesiona 
„wyłącznie z powodu niewspółmierności kary”, to – zgodnie z zasadami lo-
giki – żadna, w tym także „rażąca” (w rozumieniu art. 438 pkt 4 k.p.k.) nie-
współmierność kary nie stanowi podstawy kasacji (zob. szerzej S. Zabłocki: 
Postępowanie kasacyjne a problem wymiaru kary, Pal. 1996, nr 7-8, s. 6; 
podobnie Z. Doda, J. Grajewski, A. Murzynowski: Kasacja w postępowaniu 
karnym. Komentarz, Warszawa 1996, s. 29). Także w orzecznictwie Sądu 
Najwyższego jednolicie reprezentowany jest pogląd, że rażąca niewspół-
mierność kary nie może stanowić samodzielnego, wyłącznego powodu 
wniesienia kasacji. Eksponuje się, że wniosek taki wynika w sposób nie-
wątpliwy z art. 523 zd. 1 k.p.k., który to przepis określa pozytywnie i wy-
czerpująco podstawy kasacji. Wskazane w nim powody wniesienia kasacji 
mają charakter autonomiczny i w pełni samodzielny, nie mogą być zatem 
uzupełniane w drodze odpowiedniego stosowania art. 438 k.p.k., gdyż w 
odniesieniu do zagadnienia podstaw zaskarżania orzeczeń w trybie kasacji 
– art. 523 k.p.k. „stanowi inaczej” (w sensie art. 518 k.p.k.) aniżeli art. 438 
k.p.k. Zatem „rażące naruszenie prawa” koresponduje jedynie z przyczy-
nami odwoławczymi określonymi w art. 438 pkt 1 i 2 k.p.k. (ma jednak węż-

 
20 
szy zakres, obejmuje bowiem tylko „rażące” naruszenie przepisów prawa 
materialnego lub przepisów postępowania), nie obejmuje natomiast swym 
zakresem przyczyn odwoławczych określonych w art. 438 pkt 3 i 4 k.p.k. 
(por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z 29 sierpnia 1996 r., V KZ 
37/96, OSNKW 1996, z. 9-10, poz. 67; zob. też uwagi W. Grzeszczyka /w:/ 
Przyczyny kasacyjne w sprawach karnych w najnowszym orzecznictwie 
Sądu Najwyższego, Prok. i Pr. 1997, nr 3, s. 12). 
Po drugie, zakazu sformułowanego w tym przepisie nie można omijać 
poprzez interpretację w myśl której ustawodawca rzekomo miałby dopusz-
czać podniesienie zarzutu niewspółmierności kary, jeśli zarzutowi temu 
„towarzyszy” inny zarzut, rażącej obrazy przepisów prawa materialnego lub 
procesowego. Uznanie trafności takiej interpretacji prowadziłoby bowiem 
do zaakceptowania praktyki polegającej na podnoszeniu niemających żad-
nych podstaw w realiach sprawy zarzutów obrazy prawa materialnego lub 
procesowego, aby zobligować sąd kasacyjny do rozpoznania także zarzutu 
niewspółmierności kary. Należy natomiast przyjąć, że przepis art. 523 § 1 
k.p.k. nie wyklucza podniesienia zarzutu niewspółmierności kary, pod wa-
runkiem, że skarżący twierdzi, iż owa niewspółmierność jest wynikiem ra-
żącego naruszenia prawa (por. np. P. Hofmański, S. Zabłocki: Wybrane 
zagadnienia postępowania kasacyjnego w świetle nowego kodeksu postę-
powania karnego, Pal. 1997, nr 11-12, s. 31; P. Hofmański, S. Zabłocki: 
Funkcjonalność postępowania kasacyjnego w świetle nowego kodeksu po-
stępowania karnego. Zagadnienia węzłowe, Kraków 1998, s. 341; 
T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Kraków 2005, 
s. 1289; K. Marszał: Proces karny, Katowice 1998, s. 472; zob. też wyroki 
Sądu Najwyższego z dnia z 23 października 1996 r., V KKN 122/96, Prok. i 
Pr. 1997, Nr 4, poz. 15 i z dnia 31 maja 2001 r., IV KKN 67/01, Lex Nr 
51838). 

 
21 
W skardze kasacyjnej wniesionej na rzecz Rafała P. zarzut rażącej 
niewspółmierności kary został jednak zgłoszony w pkt. 2. jej petitum jako 
całkowicie samodzielny, niepowiązany w jakikolwiek sposób z rażącym na-
ruszeniem czy to prawa materialnego, czy to prawa procesowego, a więc 
jest on niedopuszczalny. Gdyby nie konieczność odniesienia się do zarzutu 
z pkt. 1., sformułowanie zarzutu z pkt. 2. upoważniałoby zatem – jak to już 
także wcześniej zasygnalizowano – wręcz do pozostawienia kasacji bez 
rozpoznania.