III KK 306/20

Sąd Najwyższy2020-10-16
SNKarneprzestępstwa przeciwko mieniuWysokanajwyższy
oszustwoart. 286 k.k.kasacjaSąd Najwyższyprawo karnepostępowanie karnespółka z o.o.niekorzystne rozporządzenie mieniem

Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy skazanego R.B. jako oczywiście bezzasadną, uznając, że zarzuty naruszenia prawa materialnego i niezastosowania przepisów dotyczących Krajowego Rejestru Sądowego nie zasługują na uwzględnienie.

Obrońca skazanego R.B. wniósł kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego, skazujący go m.in. za oszustwo na szkodę spółki L. Sp. z o.o. Zarzut kasacji dotyczył naruszenia art. 286 k.k. i art. 15 ust. 1 ustawy o KRS. Sąd Najwyższy uznał kasację za oczywiście bezzasadną, podkreślając jej niekasacyjny charakter i brak spełnienia wymogów formalnych. Sąd wskazał, że obrońca w istocie kwestionował ustalenia faktyczne, co jest niedopuszczalne na etapie kasacji, a argumentacja dotycząca wiedzy pokrzywdzonej spółki o sytuacji finansowej sprawcy została już skutecznie odparta przez sądy niższych instancji.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację wniesioną przez obrońcę skazanego R.B. od wyroku Sądu Apelacyjnego, który utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego skazujący R.B. m.in. za oszustwo z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. Czyn polegał na doprowadzeniu spółki L. Sp. z o.o. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 1 180 800 zł poprzez wprowadzenie w błąd co do zamiaru wywiązania się z umowy sprzedaży działki i budowy stacji paliw. Obrońca w kasacji zarzucił naruszenie prawa materialnego (art. 286 k.k.) i niezastosowanie art. 15 ust. 1 ustawy o KRS, twierdząc, że pokrzywdzona spółka miała wiedzę o niskim kapitale zakładowym spółki oskarżonego. Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną. Podkreślono, że kasacja nie jest kolejną instancją odwoławczą i może być skierowana jedynie przeciwko uchybieniom sądu odwoławczego. Sąd stwierdził, że obrońca w istocie kwestionował ustalenia faktyczne, co jest niedopuszczalne w postępowaniu kasacyjnym, a argumentacja dotycząca wiedzy pokrzywdzonego była już przedmiotem analizy sądu odwoławczego, który prawidłowo uznał, że nawet zaniechanie weryfikacji kondycji finansowej kontrahenta nie wyłącza odpowiedzialności za oszustwo, gdy sprawca miał zamiar wprowadzenia w błąd i zataił istotne okoliczności. Sąd Najwyższy oddalił kasację i obciążył skazanego kosztami postępowania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, kasacja nie jest kolejną instancją odwoławczą i nie służy do ponownej kontroli ustaleń faktycznych dokonanych przez sądy niższych instancji.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy podkreślił, że kasacja może być skierowana jedynie przeciwko uchybieniom sądu odwoławczego i atakować rażące naruszenie prawa, które mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku. Kwestionowanie ustaleń faktycznych, nawet pod pozorem zarzutu naruszenia prawa materialnego, jest niedopuszczalne.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Skarb Państwa (w kontekście utrzymania wyroku skazującego)

Strony

NazwaTypRola
R. B.osoba_fizycznaskazany
L. Sp. z o.o.spółkapokrzywdzony
P. Sp. z o.o.spółkapodmiot powiązany ze skazanym

Przepisy (7)

Główne

k.k. art. 286 § § 1

Kodeks karny

Nieprawidłowe zastosowanie przepisu w kontekście ustaleń faktycznych dotyczących wprowadzenia w błąd co do zamiaru wywiązania się z umowy i zatajenia problemów finansowych.

Pomocnicze

k.k. art. 294 § § 1

Kodeks karny

u.k.r.s. art. 15 § ust. 1

Ustawa o Krajowym Rejestrze Sądowym

Niezastosowanie przepisu w ocenie wiedzy przedstawicieli pokrzywdzonej spółki na temat sytuacji majątkowej kontrahenta.

k.p.k. art. 535 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Podstawa do rozpoznania sprawy bez udziału stron.

k.p.k. art. 523 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Wymogi formalne kasacji, w tym zarzut rażącego naruszenia prawa mogącego mieć istotny wpływ na treść wyroku.

k.p.k. art. 637a

Kodeks postępowania karnego

Podstawa orzekania o kosztach postępowania kasacyjnego.

k.p.k. art. 636 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Podstawa orzekania o kosztach postępowania kasacyjnego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Kasacja nie spełnia wymogów formalnych i merytorycznych przewidzianych dla nadzwyczajnego środka zaskarżenia. Obrońca w kasacji kwestionuje ustalenia faktyczne, co jest niedopuszczalne na tym etapie postępowania. Argumentacja dotycząca wiedzy pokrzywdzonego o sytuacji finansowej kontrahenta została już skutecznie odparta przez sądy niższych instancji. Zatajenie istotnych okoliczności finansowych, mimo braku ukrywania kapitału zakładowego, stanowiło wprowadzenie w błąd i wypełniało znamiona oszustwa.

Odrzucone argumenty

Zastosowanie art. 286 k.k. było nieprawidłowe. Niezastosowanie art. 15 ust. 1 ustawy o KRS prowadziło do błędnej oceny wiedzy pokrzywdzonego. Pokrzywdzona spółka miała wiedzę o niskim kapitale zakładowym spółki oskarżonego, co wyłączało oszustwo.

Godne uwagi sformułowania

nadzwyczajny środek zaskarżenia nie jest nakierowany na wywołanie i przeprowadzenie kolejnej kontroli o charakterze apelacyjnym kasacja i jej zarzuty mogą być skierowane wyłącznie przeciwko orzeczeniu sądu ad quem i atakować uchybienia, których dopuścił się ten sąd trakcie postępowania odwoławczego nie spełnia tych fundamentalnych wymogów kasacja sporządzona i wniesiona przez obrońcę skazanego R. B. nie spełnia nawet w minimalnym stopniu nie wskazuje na zmaterializowanie się zarzutu rażącego naruszenia prawa, które mogło mieć istotny wpływ na treść prawomocnego wyroku sądu odwoławczego profesjonalny przedstawiciel procesowy nie sprostał zupełnie centralnemu wymogowi procesowemu stawianemu przez przepisy ustawy postępowania karnego szczególnemu środkowi zaskarżenia, jakim jest skarga kasacyjna w gruncie rzeczy w kasacji kontestuje właśnie dokonane przez sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne kwestionowanie ustaleń faktycznych jest już niemożliwe na etapie postępowania kasacyjnego istotą popełnionego przez niego oszustwa było dążenie z niewątpliwą determinacją, przy świadomości braku szans na powodzenie, do zawarcia kontraktu przemilczenie drastycznie niekorzystnych dla kontrahenta informacji, które na gruncie logiki i zasad doświadczenia życiowego należy traktować jako faktyczny odpowiednik przedstawienia kontrahentowi informacji nieprawdziwych żadne zachowanie pokrzywdzonego, w tym nawet całkowite zaniechanie weryfikacji kondycji finansowej kontrahenta, nie daje podstaw do wyłączenia odpowiedzialności za oszustwo sprawcy, którego zamiarem było wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd i doprowadzenie go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem

Skład orzekający

Antoni Bojańczyk

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Potwierdzenie ścisłych wymogów formalnych i merytorycznych kasacji, niedopuszczalność kwestionowania ustaleń faktycznych na tym etapie, a także utrwalenie wykładni przepisów dotyczących oszustwa gospodarczego (art. 286 k.k.) w kontekście zatajenia istotnych informacji finansowych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji procesowej i faktycznej, ale stanowi ważny głos w sprawie granic kontroli kasacyjnej i odpowiedzialności za oszustwo.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje, jak ważne jest przestrzeganie formalnych wymogów w postępowaniu karnym, zwłaszcza przy korzystaniu z nadzwyczajnych środków zaskarżenia. Pokazuje też, jak Sąd Najwyższy interpretuje oszustwo gospodarcze, podkreślając znaczenie zatajenia informacji.

Kasacja oddalona za błędy formalne: Sąd Najwyższy przypomina o granicach kontroli prawnej.

Sektor

gospodarcze

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
SN
Sygn. akt III KK 306/20
POSTANOWIENIE
Dnia 16 października 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Antoni Bojańczyk
na posiedzeniu bez udziału stron (art. 535 § 3 k.p.k.),
‎
po rozpoznaniu w dniu 16 października 2020 r.,
‎
sprawy
R. B.
‎
skazanego z art. 286 § 1 k.k. i in.
‎
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
‎
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
‎
z dnia 11 marca 2020 r., sygn. akt II AKa (…)
‎
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w G.
‎
z dnia 19 czerwca 2019 r., sygn. akt IV K (…)
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciążyć skazanego R. B..
UZASADNIENIE
Apelacją z dnia 17 października 2019 r. obrońca oskarżonego R.  B. zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w G.  z dnia 19 czerwca 2019 r., sygn. IV K (…). Orzeczeniem tym R. B. został uznany winnym m. in. popełnienia czynu polegającego na tym, że w dniu 21 lutego 2013 r. w G., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, działając jako prezes Zarządu Spółki P. Sp. z o. o. z siedzibą w W., doprowadził L. Sp. z o. o. z siedzibą w G. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 1 180 800 zł, poprzez wprowadzenie przedstawicieli Spółki L.  Sp. z o. o. w błąd co do zamiaru wywiązania się z zawartej przed notariuszem w dniu 13 grudnia 2012 roku w W. przedwstępnej umowy sprzedaży zobowiązującej strony do zawarcia przyrzeczonej umowy dotyczącej sprzedaży własności działki o nr ew. gruntów (…), położonej w G. w województwie (…) i wybudowania na przedmiotowej nieruchomości obiektu stacji paliw na kwotę 2.900.000 zł, w brzmieniu ustalonym aktem notarialnym z dnia 7 lutego 2013 r. rep. A nr (…), co w dniu 21 lutego 2013 r. skutkowało przelaniem przez spółkę L. Sp. z o.o. na rachunek bankowy o numerze (…) prowadzony na rzecz P.  Sp. z o.o. kwoty 1 180 800 zł tytułem zaliczki na poczet ceny, na szkodę L.  Sp. z o. o. Czyn ten został zakwalifikowany jako występek z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k., za który oskarżonemu została wymierzona kara dwóch lat pozbawienia wolności. Za to oraz inne przestępstwa przypisane w wyroku Sądu Okręgowego w G.  z dnia 17 października 2019 r. oskarżonemu została wymierzona kara łączna dwóch lat i dwóch miesięcy pozbawienia wolności. Orzeczenie to zaskarżyli apelacjami: obrońca oskarżonego oraz oskarżyciel publiczny. Wyrokiem z dnia 11 marca 2020 r. Sąd Apelacyjny w (…), sygn. II AKa (…) — uznając zarzuty podniesione w obu apelacjach za niezasadne — utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.
W kasacji wywiedzionej od orzeczenia Sądu odwoławczego obrońca skazanego R. B. zaskarżając to rozstrzygnięcie w całości na korzyść skazanego i sformułował tylko jeden zarzut, tj. zarzut cyt. „naruszenia prawa materialnego - art. 286 k.k. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie oraz art. 15 ust. 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym poprzez jego niezastosowanie dla oceny wiedzy przedstawicieli pokrzywdzonej spółki L. Sp. z o.o. na temat sytuacji majątkowej kierowanego przez oskarżonego podmiotu - spółki P. Sp. z o.o.’ W konkluzji autor nadzwyczajnego środka zaskarżenia wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy właściwemu Sądowi do ponownego rozpoznania.
W odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w W. wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Jedyny zarzut podniesiony w kasacji obrońcy skazanego R.  B. okazał się bezzasadny w stopniu oczywistym, tym samym skutkując oddaleniem nadzwyczajnego środka zaskarżenia jako oczywiście bezzasadnego.
W pierwszej kolejności należy przypomnieć, że nadzwyczajny środek zaskarżenia unormowany w przepisach Rozdziału 55 Kodeksu postępowania karnego nie jest nakierowany na wywołanie i przeprowadzenie kolejnej kontroli o charakterze apelacyjnym, a kasacja i jej zarzuty mogą być skierowane wyłącznie przeciwko orzeczeniu sądu
ad quem
i atakować uchybienia, których dopuścił się ten sąd trakcie postępowania odwoławczego. Tych fundamentalnych wymogów kasacja sporządzona i wniesiona przez obrońcę skazanego R.  B. nie spełnia nawet w minimalnym stopniu. I nie chodzi tu tylko o to, że jego autor ani w
petitum
kasacji, ani w jej partii motywacyjnej nie formułuje uchybienia odpowiadającego podstawie kasacyjnej wskazanej w przepisie art. 523 § 1 zd. pierwsze k.p.k., tj. nie wskazuje na zmaterializowanie się zarzutu rażącego naruszenia prawa, które mogło mieć istotny wpływ na treść prawomocnego wyroku sądu odwoławczego kończącego postępowanie. Już ta okoliczność sama w sobie dawałaby w zasadzie asumpt do zakończenia analizy kasacji i zakończenia pisemnego uzasadnienia postanowienia o oddaleniu kasacji jako oczywiście bezzasadnej, zwalniając Sąd Najwyższy od prowadzenia dalszych wywodów. Ten brak nadzwyczajnego środka zaskarżenia bezsprzecznie świadczy bowiem o tym, że profesjonalny przedstawiciel procesowy nie sprostał zupełnie centralnemu wymogowi procesowemu stawianemu przez przepisy ustawy postępowania karnego szczególnemu środkowi zaskarżenia, jakim jest skarga kasacyjna. Wyłącznie z tego powodu należałoby bowiem uznać wniesioną w niniejszej sprawie kasację za bezzasadną w stopniu oczywistym.
Nawet jednak gdyby obrońca skazanego sformułował jedyny wskazany w kasacji zarzut w sposób hołdujący wymogom wnikającym z treści przepisu art. 523 § zd. pierwsze k.p.k., to i tak w niczym nie mogłoby to zmienić oceny odnośnie oczywistej bezzasadności kasacji. Należy bowiem stwierdzić, że z lektury uzasadnienia nadzwyczajnego środka zaskarżenia wynika jednoznacznie, że jego autor — mimo zastosowania specyficznego zabiegu o charakterze formalnym, tj. nadania zarzutowi zaprezentowanemu w
petitum
nadzwyczajnego środka zaskarżenia charakteru zarzutu naruszenia prawa materialnego przez nieprawidłowe zastosowanie przepisu art. 286 k.k. do niekwestionowanych (jak sam deklaruje) ustaleń faktycznych „dotyczących w szczególności treści czynności prawnych noszących zdaniem Sądu Apelacyjnego znamiona oszustwa” — w gruncie rzeczy w kasacji kontestuje właśnie dokonane przez sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne. Taką ocenę potwierdza w sposób jednoznaczny porównanie treści wniesionej w niniejszej sprawie apelacji (s. 2-3 nienumerowanego uzasadnienia zwykłego środka odwoławczego wniesionego przez obrońcę skazanego) z uzasadnieniem kasacji (s. 2 nienumerowanego uzasadnienia kasacji): kasacja stanowi niemalże dosłowne powtórzenie argumentacji przedstawionej przez autora apelacji.
Argumentacja ta zmierzała zaś zarówno w apelacji (jak i obecnie w kasacji) do tego samego celu, tj. do wykazania, że Sąd
a quo
dokonał błędnych ustaleń faktycznych. O ile jednak taki sposób budowy zwyczajnego środka odwoławczego należy uznać za dopuszczalny, to kwestionowanie ustaleń faktycznych jest już niemożliwe na etapie postępowania kasacyjnego. Autor nadzwyczajnego środka zaskarżenia — po raz kolejny, bowiem po raz pierwszy taką próbę podjął, jak już powiedziano, w zwyczajnym środku odwoławczym — dąży do zastąpienia ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji (który po dokonaniu niezwykle drobiazgowej analizy zgromadzonych w sprawie dowodów uznał, że „oskarżony wprowadził w błąd osoby reprezentujące pokrzywdzoną spółkę, zapewniając poprzez zawarcie stosownych umów przedwstępnych o możliwości realizacji inwestycji, gdy tymczasem w chwili ich zawierania nie miał takiej możliwości, skoro bezpośrednio po otrzymaniu zaliczki przeznaczył dużą jej część na inne cele”, s. 21 uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w G. ) ustaleniami własnymi.
Centralnym elementem tej własnej wersji ustaleń faktycznych forsowanej przez obrońcę skazanego w kasacji (a wcześniej także w apelacji), jest teza, w myśl której pokrzywdzona spółka L. Sp. z o.o. — inaczej niż to ustalił Sąd pierwszej instancji — nie została wprowadzona w błąd z uwagi na jawne informacje kapitale zakładowym kontrahenta znajdujące się w Krajowym Rejestrze Sądowym: „[p]okrzywdzona spółka — zdaniem obrońcy — zawarła umowę z podmiotem który posługiwał się minimalną w dacie rejestracji wysokością kapitału zakładowego, zaś brak oświadczeń R. B. w zakresie źródeł finansowania stanowi oczywisty argument wskazujący za brakiem przesłanek oszustwa polegających na czynnym wprowadzeniu w błąd bądź biernym jego wykorzystaniu”.
Krótko mówiąc dokonanym przez Sąd pierwszej instancji (i zaakceptowanym następnie przez Sąd odwoławczy) ustaleniom faktycznym autor nadzwyczajnego środka zaskarżenia przeciwstawia swoje własne, alternatywne ustalenia faktyczne. Już jednak Sąd
ad quem
w sposób w sposób wnikliwy zbadał dokonane przez Sąd Okręgowy w G. ustalenia faktyczne, a następnie poddał szczegółowej analizie przyjętą przezeń ocenę prawną czyny przypisanego oskarżonemu i trafnie uznał w konkluzji, że argumenty przedstawione w apelacji (zaś obecnie w kasacji stanowiącej powielenie zwykłego środka odwoławczego) cyt.: „nie mogły przynieść oczekiwanego przez autora apelacji skutku, gdyż wybiórczo ograniczają się do jednej tylko kwestii, przez co nie stanowią dostatecznej przeciwwagi dla toku rozumowania Sądu Okręgowego. Organ ten
[

]
poddał analizie nie tylko zachowanie oskarżonego w relacjach z pokrzywdzonymi, ale słuszne skoncentrował się na tym, czy oskarżony obiektywnie miał w ogóle jakiekolwiek racjonalne podstawy do zakładania, że wywiąże się z umowy z L. Sp. z o.o. Dochodząc do wniosku, że takich racjonalnych przesłanek nie było, Sąd Okręgowy w G. wyprowadził z tego wnioski, że oskarżony: (1) w ogóle nie miał zamiaru wywiązania się ze zobowiązania (na tym polegało oszustwo w świetle treści zarzutu), (2) zataił przed kontrahentem tak fundamentalne problemy ekonomiczne spółek P. i H., że nie istniała realna szansa na realizację kontraktu
[

]
W efekcie nieskutecznym jest wywodzenie przez obrońcę, że oskarżony nie ponosi winy za oszustwo, skoro nie przedstawiał pokrzywdzonemu nieprawdziwych informacji.
[

]
istotą popełnionego przez niego oszustwa było dążenie z niewątpliwą determinacją, przy świadomości braku szans na powodzenie, do zawarcia kontraktu [oraz] przemilczenie drastycznie niekorzystnych dla kontrahenta informacji, które na gruncie logiki i zasad doświadczenia życiowego należy traktować jako faktyczny odpowiednik przedstawienia kontrahentowi informacji nieprawdziwych. Innymi słowy, oskarżony niewątpliwie widząc, że szanse na wykonanie umowy z L. Sp. z o.o. praktycznie nie istnieją, a mimo to przystępując do zawarcia umowy bez chociażby zasygnalizowania tych problemów, w sposób dorozumiany a zarazem fałszywy kreował się na ‘poważnego kontrahenta’, tj. w pełni wiarygodnego i godnego zaufania”.
Odnosząc się wreszcie do jedynego przedstawionego w uzasadnieniu kasacji argumentu o charakterze w pewnym stopniu przypominającym zarzut kasacyjny, tj. do twierdzenia obrońcy, iż Sąd
ad quem
„nie wziął dostatecznie pod uwagę skutków wynikających wprost z treści art. 15 ust. 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym zgodnie z którym od dnia ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym nikt nie może zasłaniać się nieznajomością ogłoszonych wpisów”, to należy zwrócić uwagę na to, że choć autor apelacji nie powołał się wprost na ten przepis w treści zwyczajnego środka odwoławczego, to w istocie odniósł się do jego treści i na podstawie tego przepisu już w postępowaniu apelacyjnym starał się zbudować alternatywną wersję ustaleń faktycznych odnośnie czynu zarzuconego w pkt. I aktu oskarżenia.  W apelacji obrońca skazanego R. B. usiłował zakwestionować przyjęte przez Sąd
a quo
ustalenia faktyczne przez zastosowanie konstrukcji opierającej się na przeniesieniu akcentów w zakresie obowiązków spoczywających na kontrahentach transakcji handlowej (stanowiącej oś faktyczną inkryminowanego czynu) i wykazanie, że pokrzywdzona spółka („poprzez swych przedstawicieli”) musiała posiadać wiedzę, że kapitały własne P. sp. z o.o. nie wystarczą dla sfinansowania planowanej inwestycji. Tym samym nie doszło do wprowadzenia pokrzywdzonej spółki w błąd.
Do tych zarzutów Sąd odwoławczy odniósł się obszernie w motywach zaskarżonego orzeczenia (uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 11 marca 2020 r., s. 11-12) trafnie stwierdzając, że argumentacja obrońcy nie jest zasadna cyt.: „
[

] żadne zachowanie pokrzywdzonego, w tym nawet całkowite zaniechanie weryfikacji kondycji finansowej kontrahenta, nie daje podstaw do wyłączenia odpowiedzialności za oszustwo sprawcy, którego zamiarem było wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd i doprowadzenie go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem [

]’. Sąd odwoławczy słusznie uznał, że „nawet gdyby przedstawiciele pokrzywdzonego w jakiś sposób analizowali kwestię wysokości kapitału zakładowego P. Sp. z o.o., nie sposób byłoby uznać, że z tego powodu akceptowali całokształt sytuacji finansowej spółek oskarżonego, na który składał się szereg czynników [

] a nie tylko jeden parametr w postaci wysokości kapitału zakładowego. Innymi słowy, mimo że oskarżony istotnie nie zataił przed pokrzywdzonym wysokości kapitału zakładowego spółki, to i tak przemilczał znacznie bardziej doniosłe okoliczności, z powodu których szanse na powodzenie kontraktu z L. Sp. z o.o. były bliskie zeru. [

] W realiach obrotu gospodarczego bowiem, nawet spółka o niskim kapitale zakładowym może być podmiotem wiarygodnym, mającym inne aktywa, zdolność kredytową, realny biznesplan itp.
”.
Mając zatem na uwadze niekasacyjny charakter nadzwyczajnego środka zaskarżenia oraz ewidentną bezpodstawność jedynego twierdzenia zawartego w kasacji nawiązującego do przeprowadzonej w sprawie kontroli odwoławczej Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną, o kosztach sądowych postępowania kasacyjnego orzekając na podstawie art. 637a k.p.k. w zw. z art. 636 § 1 k.p.k.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI