III KK 249/04

Sąd Najwyższy2005-03-01
SAOSKarnezabójstwoWysokanajwyższy
współsprawstwoodpowiedzialność karnazabójstwomateriał wybuchowykasacjaSąd Najwyższykodeks karny

Sąd Najwyższy oddalił kasacje obrońców w sprawie o zabójstwo, potwierdzając, że każdy ze współsprawców odpowiada za całość przestępstwa, nawet jeśli znamiona wypełnił inny współsprawca.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasacje wniesione przez obrońców Romana S., Ryszarda Z. i Mirosława E., skazanych za zabójstwo Marleny F. poprzez podłożenie materiału wybuchowego pod samochód jej ojca. Obrońcy zarzucali rażącą obrazę przepisów prawa procesowego, w tym naruszenie zasady tłumaczenia wątpliwości na korzyść oskarżonego. Sąd Najwyższy oddalił kasacje jako oczywiście bezzasadne, podkreślając, że z istoty współsprawstwa wynika odpowiedzialność każdego z nich za całość popełnionego przestępstwa.

Sąd Najwyższy w Izbie Karnej rozpoznał kasacje obrońców skazanych Romana S., Ryszarda Z. i Mirosława E. od wyroku Sądu Apelacyjnego w G., który utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w G. skazujący ich na kary dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwo Marleny F. poprzez podłożenie materiału wybuchowego pod samochód jej ojca. Mirosław E. i Ryszard Z. zostali uznani za winnych kwalifikowanego zabójstwa, a Roman S. za nakłanianie do tej zbrodni. Obrońcy zarzucali rażącą obrazę przepisów prawa procesowego, w tym art. 5 § 2 k.p.k. (zasada domniemania niewinności i tłumaczenia wątpliwości na korzyść oskarżonego). Sąd Najwyższy oddalił kasacje jako oczywiście bezzasadne. W uzasadnieniu podkreślono, że z istoty współsprawstwa (art. 18 § 1 k.k.) wynika, iż każdy ze współsprawców ponosi odpowiedzialność za całość popełnionego przestępstwa, nawet jeśli znamiona czynu zabronionego zostały wypełnione zachowaniem innego współsprawcy. Sąd odwoławczy prawidłowo uznał, że nawet jeśli nie można było ustalić, który konkretnie z oskarżonych przytwierdził ładunek wybuchowy, to wszyscy ponoszą odpowiedzialność jako współsprawcy, działając wspólnie i w porozumieniu z zamiarem pozbawienia życia ofiary.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, każdy ze współsprawców ponosi odpowiedzialność za całość popełnionego przestępstwa.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy podkreślił, że z istoty konstrukcji współsprawstwa (art. 18 § 1 k.k.) wynika, iż każdy ze współsprawców ponosi odpowiedzialność za całość popełnionego (wspólnie i w porozumieniu) przestępstwa, a więc także i w tej części, w jakiej znamiona czynu zabronionego zostały wypełnione zachowaniem innego ze współsprawców.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Skarb Państwa (w kontekście utrzymania wyroku skazującego)

Strony

NazwaTypRola
Roman S.osoba_fizycznaskazany
Ryszard Z.osoba_fizycznaskazany
Mirosław E.osoba_fizycznaskazany
Marlena F.osoba_fizycznaofiara
Ryszard F.osoba_fizycznaofiara

Przepisy (4)

Główne

k.k. art. 18 § § 1

Kodeks karny

Konstrukcja współsprawstwa, zgodnie z którą każdy ze współsprawców ponosi odpowiedzialność za całość popełnionego przestępstwa, nawet jeśli znamiona czynu zabronionego zostały wypełnione zachowaniem innego współsprawcy.

d.k.k. art. 148 § § 1

Kodeks karny

Kwalifikowane zabójstwo.

Pomocnicze

k.p.k. art. 5 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Zasada tłumaczenia wątpliwości na korzyść oskarżonego.

k.p.k. art. 535 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Zwalnia Sąd Najwyższy od sporządzenia pisemnych motywów w przypadku oczywistej bezzasadności kasacji.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Z istoty współsprawstwa wynika odpowiedzialność każdego ze współsprawców za całość popełnionego przestępstwa. Ustalenie, który konkretnie współsprawca wykonał czynność sprawczą, nie jest konieczne dla przypisania mu odpowiedzialności, jeśli wykazano wspólny zamiar i podział ról. Zastosowanie zasady tłumaczenia wątpliwości na korzyść oskarżonego nie zachodzi, gdy sąd prawidłowo stosuje przepisy o współsprawstwie.

Odrzucone argumenty

Zarzuty rażącej obrazy przepisów prawa procesowego, w tym art. 5 § 2 k.p.k.

Godne uwagi sformułowania

Z istoty współsprawstwa (...) wynika, że każdy ze współsprawców ponosi odpowiedzialność za całość popełnionego (...) przestępstwa, a więc także i w tej części, w jakiej znamiona czynu zabronionego zostały wypełnione zachowaniem innego (...) współsprawcy. Przyjęcie takiej koncepcji (...) prowadziłoby w realiach sprawy do absurdalnych wniosków, pomijających nie tylko wskazane ustalenia co do świadomości i woli obu oskarżonych w zakresie podjętych działań mających na celu pozbawienie życia ofiary, ale i rzeczywisty wkład każdego z nich we wspólnie podjętą realizację zamiaru zabójstwa.

Skład orzekający

J. Skwierawski

przewodniczący

A. Deptuła

członek

D. Rysińska

sprawozdawca

F. Tarnowski

członek

A. Tomczyk

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja i stosowanie przepisów o współsprawstwie w polskim prawie karnym, zwłaszcza w kontekście przestępstw popełnianych wspólnie i w porozumieniu, gdzie nie zawsze można precyzyjnie ustalić indywidualny wkład każdego ze sprawców w wypełnienie znamion czynu zabronionego."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji współsprawstwa w zbrodni zabójstwa z użyciem materiałów wybuchowych, ale zasada prawna ma szersze zastosowanie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy brutalnego zabójstwa z użyciem materiałów wybuchowych i porusza fundamentalne zagadnienie współsprawstwa, które jest kluczowe w wielu sprawach karnych. Wyjaśnienie, dlaczego nawet jeśli nie wiemy, kto dokładnie nacisnął spust (lub podłożył bombę), wszyscy mogą odpowiadać za całość zbrodni, jest bardzo pouczające.

Współsprawstwo: Dlaczego odpowiadasz za zbrodnię, której nie popełniłeś osobiście?

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE Z DNIA 1 MARCA 2005 R. III KK 249/04 Z istoty współsprawstwa (art. 18 § 1 k.k.) wynika, że każdy ze współsprawców ponosi odpowiedzialność za całość popełnionego prze- stępstwa, a więc także i w tej części, w której znamiona czynu zabronio- nego zostały wypełnione zachowaniem innego (innych) współsprawcy (współsprawców). Przewodniczący: sędzia SN J. Skwierawski, Sędziowie SN: A. Deptuła, D. Rysińska (sprawozdawca), F. Tarnowski; A. Tomczyk. Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Pogorzelski. Sąd Najwyższy w sprawie Romana S., skazanego z art. 18 § 1 d.k.k. w zw. z art. 148 § 1 d.k.k. oraz Ryszarda Z. i Mirosława E., skaza- nych z art. 148 § 1 d.k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 1 marca 2005 r., kasacji wniesionych przez obrońców skazanych od wyroku Sądu Apelacyjnego w G. z dnia 4 lutego 2004 r., zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w G. z dnia 23 września 2003 r., o d d a l i ł kasacje jako oczywiście bezzasadne (...). 2 Z u z a s a d n i e n i a : Kasacje w niniejszej sprawie zostały wniesione przez obrońców Romana S., Mirosława E. i Ryszarda Z. Zaskarżyli oni wyrok Sądu Ape- lacyjnego w G. z dnia 4 lutego 2004 r., którym to wyrokiem Sąd ten obni- żył, do 25 lat, karę pozbawienia wolności wymierzoną Mirosławowi E., w pozostałej zaś części utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w G. z dnia 23 września 2003 r., skazujący tegoż oskarżonego oraz Ryszarda Z. i Romana S. na kary dożywotniego pozbawienia wolności oraz na po- zbawienie praw publicznych na okres 10 lat, przy czym Mirosław E. i Roman Z. zostali uznani za winnych kwalifikowanego z art. 148 § 1 d.k.k., przestępstwa polegającego na tym, że w dniu 19 czerwca 1998 r. działając wspólnie i w porozumieniu, w bezpośrednim zamiarze zabój- stwa Ryszarda F., nakłonieni do tej zbrodni przez Romana S., umieścili pod samochodem Ryszarda F. materiał wybuchowy, który eksplodując spowodował śmierć jego córki, siedemnastoletniej Marleny F., Roman S. został zaś uznany za winnego tego, że w okresie od wiosny 1998 r. do dnia 19 czerwca 1998 r., chcąc aby wyżej wymienieni oskarżeni dokonali zabójstwa Ryszarda F., nakłaniał ich do tej zbrodni, które to działanie zakwalifikowano z art. 18 § 1 d.k.k. w zw. z art. 148 § 1 d.k.k. W kasacjach wszyscy skarżący postawili zaskarżonemu wyrokowi, różnie artykułowane, zarzuty rażącej obrazy przepisów prawa proceso- wego (...). Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Wszystkie kasacje okazały się bezzasadne w stopniu oczywistym, co zgodnie z treścią art. 535 § 2 k.p.k. zwalniało Sąd Najwyższy od spo- rządzenia pisemnych motywów zapadłego w niniejszej sprawie orzecze- nia. W ramach przysługujących uprawnień, Sąd Najwyższy uznał jednak 3 za celowe odniesienie się do niektórych kwestii podniesionych w skar- gach, wskazując najważniejsze powody swego rozstrzygnięcia. (...) Podobnie nie znajduje podstaw stawiany w kasacjach obrońców Mirosława E. i Ryszarda Z. zarzut rażącej obrazy art. 5 § 2 k.p.k. Prawdą jest, że sąd odwoławczy, podzielając argumenty wniesio- nych apelacji stwierdził, iż w sprawie nie jest możliwe ustalenie, o której dokładnie godzinie, i który konkretnie z wymienionych oskarżonych przy- twierdził ładunek wybuchowy pod samochodem Ryszarda F., a okolicz- ność tę uznał za nieistotną z punktu widzenia oceny odpowiedzialności karnej oskarżonych. Wobec tego, zarówno jeden, jak i drugi obrońca wywodzi, że przyjęcie przez Sąd Apelacyjny, że jego klient był sprawcą zabójstwa Marleny F., która następnie wsiadła do samochodu detonując ładunek, nastąpiło z naruszeniem zasady tłumaczenia wątpliwości na korzyść oskarżonego. Prezentowany zarzut, z pozoru uprawniony, jest jednak całkowicie chybiony; skarżący zignorowali bowiem tę część oce- ny Sądu Apelacyjnego, w myśl której uznał, że niezależnie od tego, który z oskarżonych zrealizował czasownikowe znamię zarzucanego zabój- stwa, każdego z nich należy traktować jako współsprawcę przestępstwa. Trzeba podkreślić, że przeważająca część obszernych wywodów zaskarżonego wyroku sądu odwoławczego została poświęcona (wywo- łanej apelacjami) analizie tych dowodów i poszlak, które świadczyły o tym, iż zarówno Mirosław E., jak i Ryszard Z. obejmowali swą świado- mością i wolą dokonanie zabójstwa Ryszarda F. oraz analizie tych dzia- łań, jakie podjął każdy z oskarżonych w realizacji tego celu. Analiza ta doprowadziła Sąd Apelacyjny do wniosku o trafności stanowiska przyję- tego przez sąd pierwszej instancji, co do istnienia porozumienia między oskarżonymi oraz co do istnienia związku między podjętymi przez nich zachowaniami a zaistniałym w konsekwencji skutkiem (pisemne motywy wyroku SA), pozwalającego na przyjęcie zawinienia każdego z nich w 4 popełnieniu przestępstwa, w zarzucanej formie zjawiskowej. Należy w największym skrócie przypomnieć, że jak wynika z przyjętych w sprawie ustaleń (vide także uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego), Mirosław E., zapewniając Ryszarda S., iż ofiara zginie, skontaktował się z za- mieszkałym w innej części kraju Ryszardem Z., z którym uzgodnił plan działania. Następnie Mirosław E. zdobywał materiał wybuchowy, zaś Ry- szard Z. konstruował urządzenie eksplodujące. Ryszard Z. przywiózł ma- teriał wybuchowy do G. w dniu poprzedzającym wywołanie eksplozji, z kolei Mirosław E. zawiózł go do swego lokalu w S. (w pobliżu miejsca akcji), gdzie ten w jego obecności ładunek uzbroił, czego Mirosław E. nie potrafił, i gdzie ładunek został ukryty. Następnie Mirosław E. udostępnił Ryszardowi Z. klucze do tego lokalu, pozostawiając go tam, by ponow- nie, na jego wezwanie, zjawić się w godzinach nocnych (poprzedzają- cych mającą nastąpić rankiem eksplozję), i wreszcie odwieźć go z po- wrotem na dworzec kolejowy w G., gdyż ten nie dysponował środkiem lokomocji. Istota przyjętego w sprawie rozumowania sprowadza się za- tem do stwierdzenia, że – po przyjęciu zlecenia zabójstwa – oskarżeni weszli w porozumienie, a następnie podzielili się rolami w zakresie dzia- łań prowadzących do wykonania zbrodni, przy czym sfinalizowanie po- zbawienia życia ofiary było w realiach sprawy możliwe tylko dzięki podję- ciu przez każdego z nich zachowań uzupełniających działanie drugiego. Przy założeniu, co ponad wszelką wątpliwość wykazano, że każdy z oskarżonych działał z zamiarem wspólnego pozbawienia życia Ryszarda F., dopatrywanie się istotnego znaczenia w ustaleniu, czy samo podło- żenie ładunku nastąpiło z jednoczesnym udziałem obu oskarżonych (choć fizycznie tę czynność mogła wykonać jedna osoba), czy też uczynił to tylko jeden z nich i który, nie znajduje uzasadnienia. W przeciwnym wypadku należałoby przyjąć, że żaden z oskarżonych nie był sprawcą zbrodni, która wszak została zrealizowana, a każdy z nich jedynie udzielił 5 pomocy w popełnieniu zarzucanego przestępstwa, mimo że każdym z nich kierowała wola (wspólnego) dokonania zabójstwa (animus auctoris), nie zaś zamiar udzielenia (drugiemu) pomocy do jego dokonania. Przy- jęcie takiej koncepcji (możliwej jedynie na gruncie formalno-obiektywnej teorii współsprawstwa – por. wypowiedzi w doktrynie zestawiające tę teorię z innymi koncepcjami współsprawstwa, m. in.: P. Kardas w: A. Zoll (red.): Kodeks karny, cz. ogólna, Kraków 2004, s. 294; L. Gardocki: Pra- wo karne, Warszawa 2003, s. 95-96; A. Marek: Prawo karne, Warszawa 2003, s. 211 – 213; A. Zoll w: A. Buchała, A. Zoll: Kodeks karny, cz. ogólna, Kraków 1998, s. 172-174; A. Wąsek: Współsprawstwo w polskim prawie karnym, Warszawa 1977, s. 28) prowadziłoby w realiach sprawy do absurdalnych wniosków, pomijających nie tylko wskazane ustalenia co do świadomości i woli obu oskarżonych w zakresie podjętych działań mających na celu pozbawienie życia ofiary, ale i rzeczywisty wkład każ- dego z nich we wspólnie podjętą realizację zamiaru zabójstwa. Wkład ten był na tyle istotny, że nawet fakt niewypełnienia czasownikowego znamienia tej zbrodni przez któregoś z oskarżonych pozostaje bez zna- czenia dla oceny jego pozostałych, wynikających z podziału ról, zacho- wań podjętych zgodnie z porozumieniem i w realizacji zamiaru zabój- stwa. W tym świetle jest rzeczą całkiem obojętną, który z wymienionych oskarżonych wykonał czynność sprawczą zabójstwa polegającą na umieszczeniu w określonym miejscu ładunku wybuchowego. Z istoty konstrukcji współsprawstwa, opisanej w art. 18 § 1 k.k., wynika bowiem, że każdy ze współsprawców ponosi odpowiedzialność za całość popeł- nionego (wspólnie i w porozumieniu) przestępstwa, a więc także i w tej części, w jakiej znamiona czynu zabronionego zostały wypełnione za- chowaniem innego ze współsprawców. Daje to zatem podstawę do stwierdzenia, że omawiany zarzut ra- żącego naruszenia art. 5 § 2 k.p.k., jawi się jako oczywiście bezzasadny 6 w świetle dokonanych w sprawie – pozostających poza uwagą autorów kasacji – ustaleń i ocen, mających swe umocowanie w treści art. 18 § 1 k.k.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI