III KK 208/04

Sąd Najwyższy2005-03-01
SNKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuWysokanajwyższy
współsprawstwopodział rólprawo karnekasacjaSąd Najwyższyzabójstworozbój

Sąd Najwyższy oddalił kasacje obrońców skazanych za zabójstwa i rozboje, potwierdzając, że do współsprawstwa wystarczy działanie w ramach uzgodnionego podziału ról, nawet bez osobistego wykonania znamion czynu.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasacje obrońców skazanych za zabójstwa i rozboje. Głównym zagadnieniem było ustalenie współsprawstwa Roberta G., którego obrońca twierdził, że nie brał on bezpośredniego udziału w wykonaniu zabójstwa. Sąd Najwyższy oddalił kasacje, podkreślając, że dla przyjęcia współsprawstwa kluczowe jest działanie w ramach uzgodnionego podziału ról i istotny wkład we wspólne przedsięwzięcie, nawet jeśli sprawca nie wykonuje osobiście czynności wykonawczej.

Sąd Najwyższy w Izbie Karnej rozpoznał kasacje wniesione przez obrońców Marka Ż., Roberta G. i Marty W., skazanych za zabójstwa i rozboje. Sąd Apelacyjny w G. zmienił wyrok Sądu Okręgowego w G., modyfikując opis czynów i uchylając orzeczenie o środkach karnych. Kasacje obrońców dotyczyły głównie zarzutów obrazy przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym kwestii współsprawstwa Roberta G. Obrońca Roberta G. argumentował, że jego klient nie mógł być uznany za współsprawcę, gdyż nie brał bezpośredniego udziału w wykonaniu czynności zabójstwa. Sąd Najwyższy oddalił wszystkie kasacje, uznając je za bezzasadne. W uzasadnieniu podkreślono, że dla przyjęcia współsprawstwa (art. 18 § 1 k.k.) nie jest konieczne osobiste wykonanie znamion czynu zabronionego. Wystarczy działanie w ramach uzgodnionego podziału ról i istotny wkład we wspólne przedsięwzięcie, który ułatwia bezpośredniemu sprawcy realizację wspólnego celu. Sąd wskazał, że Robert G. od początku działał z zamiarem sprawczym zabójstwa, finansował zakup broni i uczestniczył w planowaniu napadów z użyciem broni palnej i zabiciem kierowcy, co stanowiło istotny wkład w realizację wspólnego zamiaru przestępczego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, nie jest to konieczne.

Uzasadnienie

Dla przyjęcia współsprawstwa wystarczy, że osoba działa w ramach uzgodnionego podziału ról, ułatwiając co najmniej bezpośredniemu sprawcy realizację wspólnie zamierzonego celu, nawet jeśli sama nie wykonuje żadnej czynności wykonawczej.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Skarb Państwa

Strony

NazwaTypRola
Marek Ż.osoba_fizycznaoskarżony
Robert G.osoba_fizycznaoskarżony
Marta W.osoba_fizycznaoskarżony
Janusz K.osoba_fizycznaofiara
Sebastian K.osoba_fizycznaofiara

Przepisy (11)

Główne

k.k. art. 18 § § 1

Kodeks karny

Dla przyjęcia współsprawstwa nie jest konieczne osobiste wykonanie znamion czynu zabronionego, wystarczy działanie w ramach uzgodnionego podziału ról i istotny wkład we wspólne przedsięwzięcie.

k.k. art. 148 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 148 § § 4

Kodeks karny

k.k. art. 275 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 91

Kodeks karny

k.k. art. 40 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 43 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 274

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 2 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 424 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Dla przyjęcia współsprawstwa nie jest konieczne osobiste wykonanie znamion czynu zabronionego. Wystarczy działanie w ramach uzgodnionego podziału ról i istotny wkład we wspólne przedsięwzięcie. Robert G. od początku działał z wolą sprawczą zabójstwa i rozboju, finansował zakup broni i uczestniczył w planowaniu napadów.

Odrzucone argumenty

Robert G. nie mógł być uznany za współsprawcę, gdyż nie brał bezpośredniego udziału w wykonaniu czynności zabójstwa. Wspólne uzgadnianie planu to za mało do współsprawstwa, musi być jeszcze wspólne wykonanie. Robert G. przystąpił do działania przestępczego, gdy zabójstwo i rabunek były już dokonane.

Godne uwagi sformułowania

Dla przyjęcia współsprawstwa (art. 18 § 1 k.k.) nie jest konieczne, aby każda z osób działających w porozumieniu realizowała własnoręcznie znamiona czynu zabronionego, czy nawet część tych znamion, zwanych w teorii prawa karnego czynnością czasownikową (w tym wypadku „zabija”), wystarczy natomiast, że osoba taka działa w ramach uzgodnionego podziału ról, ułatwiając co najmniej bezpośredniemu sprawcy realizację wspólnie zamierzonego celu. Wykonuje czyn zabroniony wspólnie i w porozumieniu z inną osobą (art. 18 § 1 k.k.) także ten, kto nie biorąc osobiście udziału w czynności sprawczej tego czynu, swoim zachowaniem zapewnia realizację uzgodnionego z tą osobą wspólnego przestępczego zamachu.

Skład orzekający

J. Skwierawski

przewodniczący

A. Deptuła

sprawozdawca

D. Rysińska

członek

F. Tarnowski

członek

A. Tomczyk

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie zakresu pojęcia współsprawstwa w polskim prawie karnym, w szczególności w kontekście braku bezpośredniego wykonania znamion czynu."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji faktycznej, ale zasada prawna jest uniwersalna dla przestępstw popełnianych w zbiegu.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy kluczowego zagadnienia współsprawstwa w zbrodni, co jest istotne dla praktyków prawa karnego. Pokazuje, jak sąd interpretuje granice odpowiedzialności karnej w sytuacjach podziału ról.

Czy brak bezpośredniego udziału w zabójstwie zwalnia z odpowiedzialności za współsprawstwo? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Dane finansowe

WPS: 21 000 PLN

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE  Z  DNIA  1  MARCA  2005  R. 
III  KK  208/04 
 
 
Dla przyjęcia współsprawstwa (art. 18 § 1 k.k.) nie jest konieczne, 
aby każda osoba działająca w porozumieniu realizowała osobiście znamio-
na czynu zabronionego, gdyż wystarczy, że osoba taka działa w ramach 
uzgodnionego podziału ról, umożliwiając innemu sprawcy wykonanie czy-
nu. 
 
Przewodniczący: sędzia SN J. Skwierawski. 
Sędziowie SN: A. Deptuła (sprawozdawca), D. Rysińska, 
F. Tarnowski, A. Tomczyk.  
Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Pogorzelski. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Marka Ż., Roberta G. i Marty W., skaza-
nych z art. 148 § 2 i 4 k.k. i innych, po rozpoznaniu w Izbie Karnej na roz-
prawie w dniu 1 marca 2005 r., kasacji, wniesionych przez obrońców ska-
zanych od wyroku Sądu Apelacyjnego w G. z dnia 18 grudnia 2003 r., 
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w G. z dnia 18 lutego 2003 r., 
 
o d d a l i ł   wszystkie kasacje, z tym, że kasację obrońcy Marka Ż. jako 
oczywiście bezzasadną (...). 
 
 
Z   u z a s a d n i e n i a : 
 

 
2
Sąd Okręgowy w G. po rozpoznaniu sprawy Marka Ż., Roberta G. i 
Marty W. oskarżonych o to, że: 
Marek Ż. i Robert G. w dniu 3 października 2000 r., działając wspól-
nie i w porozumieniu, w bezpośrednim zamiarze zabójstwa i zaboru, oddali 
dwa strzały z pistoletu „ME 9” model do Janusza K, podcięli mu szyję no-
żem... w wyniku czego nastąpił zgon, a następnie zabrali w celu przywłasz-
czenia samochód marki „Opel Kadett” wartości 14 000 zł, oraz saszetkę 
zawierającą 7000 DM i dokumenty w postaci dowodu osobistego, paszpor-
tu, dwóch praw jazdy i innych..., a ponadto: 
Marek Ż. i Marta W. w nocy z dnia 10 na dzień 11 października 2000 
r. w G., działając wspólnie i w porozumieniu, w bezpośrednim zamiarze za-
bójstwa i zaboru, oddali cztery strzały z pistoletu „ME 9” do Sebastiana K. 
... w wyniku czego nastąpił zgon, a następnie zabrali w celu przywłaszcze-
nia samochód marki „Fiat CC”, radiomagnetofon „Sony” i inne jeszcze 
przedmioty łącznej wartości 17 775 zł. 
Wyrokiem z dnia 18 lutego 2003 r. uznał oskarżonych za winnych 
popełnienia opisanych wyżej przestępstw i za to skazał ich: 
- Marka Ż. przyjmując, że przestępstwa te popełnił w warunkach cią-
gu przestępstw, na podstawie art. 148 § 2 pkt. 2 i 4 k.k. w zw. z art. 275 § 1 
k.k. i art. 91 k.k. na karę dożywotniego pozbawienia wolności, orzekając 
także na podstawie art. 40 § 2 k.k. i 43 § 1 k.k. środek karny w postaci po-
zbawienia praw publicznych na okres 10 lat. 
- Roberta G. na podstawie art. 148 § 2 pkt. 2 i 4 k.k. w zw. z art. 275 
§ 1 k.k. na karę 25 lat pozbawienia wolności, orzekając także na podstawie 
art. 40 § 2 k.k. i art. 43 § 1 k.k. środek karny w postaci pozbawienia praw 
publicznych na okres 10 lat. 
- Martę W. na podstawie art. 148 § 2 pkt. 2 i 4 k.k. w zw. z art. 275 § 
1 k.k. na karę 25 lat pozbawienia wolności, orzekając także na podstawie 

 
3
art. 40 § 2 k.k. i art. 43 § 1 k.k. środek karny w postaci pozbawienia praw 
publicznych na okres 10 lat. 
Ponadto wszyscy wyżej wymienieni skazani zostali za inne jeszcze 
przestępstwa. Przestępstwa te nie są jednak objęte skargami kasacyjnymi. 
Wyrok ten zaskarżyli apelacjami obrońcy skazanych, zarzucając bądź 
obrazę przepisów postępowania, bądź błąd w ustaleniach faktycznych i ra-
żącą niewspółmierność orzeczonych kar. 
Sąd Apelacyjny w G., wyrokiem z dnia 18 grudnia 2003 r., zmienił za-
skarżony wyrok w ten sposób, że zmodyfikował opis czynów przypisanych 
oskarżonym i uchylił orzeczenie o środkach karnych. (...) 
Skargi kasacyjne wnieśli obrońcy skazanych, zarzucając co następu-
je: 
Obrońca Marka Ż. stwierdził, że zaskarża wyrok odnośnie co do kary 
pozbawienia wolności, zarzuca zaś „rażące naruszenie przepisów prawa 
procesowego, a w szczególności art. 2§ 2, 410 i 424 § 2 k.p.k. przez uzna-
nie, że skazany zasługuje na surowsze potraktowanie w konfrontacji z po-
zostałymi współoskarżonymi, mimo że z zebranego materiału dowodowego 
wynika, że podział ról był równomierny o jednakowym nasileniu złej woli – 
co nie znalazło odzwierciedlenia w uzasadnieniu obu wyroków”. 
Obrońca domagał się uchylenia wyroku i przekazania sprawy do po-
nownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w G. 
Obrońca Roberta G. zarzucił rażącą obrazę przepisów prawa mate-
rialnego, a mianowicie art. 148 k.k., art. 274 k.k. i 18 § 1 k.k., mającą istot-
ny wpływ na treść orzeczenia, a polegającą na uznaniu, że oskarżony 
współdziałał z Markiem Ż. w popełnieniu czynu i jest współsprawcą prze-
stępstwa. 
Obrońca wniósł w kasacji o uniewinnienie Roberta G., ewentualnie o 
uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądo-
wi Apelacyjnemu w G. (...) 

 
4
Prokurator Prokuratury Krajowej wniósł o oddalenie wszystkich kasa-
cji jako oczywiście bezzasadnych. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
Żadna z kasacji nie kwalifikowała się do uwzględnienia. Każda ze 
skarg była bezzasadna, przy czym kasacja obrońcy Marka Ż. była bezza-
sadna w stopniu oczywistym (art. 535 § 2 k.p.k.). 
Co do kasacji obrońcy Roberta G. 
Obrońca tego skazanego stwierdził w uzasadnieniu skargi, że „istotą 
zarzutu kasacyjnego jest teza, że okoliczności popełnienia przestępstwa 
zabójstwa Janusza K. wykluczają Roberta G. ze współsprawstwa w tym 
przestępstwie”. Skarżący wywodził, że „taki podział ról w którym jeden 
sprawca wykonuje samodzielnie wszystkie czynności wykonawcze prze-
stępstwa a drugi nie wykonuje żadnej czynności wykonawczej nie daje 
podstaw do przyjęcia współsprawstwa” oraz „gdy Robert G. przystąpił do 
działania przestępczego zabójstwo i rabunek samochodu były już dokona-
ne (bez najmniejszego jego w tym udziału)...” i dalej „wspólne uzgadnianie 
planu to za mało do współsprawstwa, musi być jeszcze wspólne wykona-
nie. W sprawie niniejszej wspólnego wykonania brak...”. 
Stanowisko prezentowane przez skarżącego jest niesłuszne, oparte 
jest bowiem na przesłance, że w każdym wypadku koniecznym komponen-
tem współsprawstwa jest osobiste wykonanie czynności należącej do zna-
mion czasownikowych przestępstwa. 
Dla przyjęcia współsprawstwa (art. 18 § 1 k.k.) nie jest konieczne, 
aby każda z osób działających w porozumieniu realizowała własnoręcznie 
znamiona czynu zabronionego, czy nawet część tych znamion, zwanych w 
teorii prawa karnego czynnością czasownikową (w tym wypadku „zabija”), 
wystarczy natomiast, że osoba taka działa w ramach uzgodnionego podzia-
łu ról, ułatwiając co najmniej bezpośredniemu sprawcy realizację wspólnie 
zamierzonego celu. Stąd też, z działaniem wspólnym mamy do czynienia 

 
5
nie tylko wtedy, gdy każdy ze współsprawców realizuje część znamion 
czynu zabronionego, ale także wtedy, gdy współdziałający nie realizuje 
żadnego znamienia czasownikowego uzgadnianego czynu zabronionego, 
ale wykonane przez niego czynności stanowią istotny wkład we wspólne 
przedsięwzięcie. 
O tym, czy wykonana czynność stanowi istotny wkład w realizację 
czynu zabronionego świadczy hipotetyczne przyjęcie, że przez odstąpienie 
współdziałającego od działania czyn zabroniony w ogóle nie byłby popeł-
niony albo byłby popełniony w inny sposób. Przy takim ujęciu współspraw-
stwa „zdefiniowanego” w art. 18 § 1 k.k., jako wykonanie czynu zabronio-
nego „wspólnie i w porozumieniu z inną osobą”, nacisk należy usytuować 
na charakterze czynu zabronionego danego uczestnika przestępczego po-
rozumienia, jego związku z planem i podziałem ról oraz istotności z punktu 
widzenia realizacji wspólnego zamiaru. Ten sposób rozumienia współ-
sprawstwa znajduje silne zakotwiczenie w nauce prawa karnego (Zob. na 
ten temat: A. Wąsek: Współsprawstwo w polskim prawie karnym, Warsza-
wa 1997, s. 116; tegoż autora Nowa kodyfikacja karna, krótkie komentarze, 
Warszawa 1998, s. 109-115, A. Marek: Prawo karne. Zagadnienia teorii i 
praktyki, Warszawa 1997, s. 208-209, L. Gardocki: Prawo karne, Warsza-
wa 2003, s. 96). Wypowiedziany też został wcześniej w orzecznictwie Sądu 
Najwyższego, ostatnio w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 20 
kwietnia 2004 r., V KK 351/03, OSNKW 2004, z. 5, poz. 53, pogląd że: 
„Wykonuje czyn zabroniony wspólnie i w porozumieniu z inną osobą (art. 
18 § 1 k.k.) także ten, kto nie biorąc osobiście udziału w czynności spraw-
czej tego czynu, swoim zachowaniem zapewnia realizację uzgodnionego z 
tą osobą wspólnego przestępczego zamachu”. 
Przenosząc powyższe uwagi do ustalonego w tej sprawie stanu fak-
tycznego, o którym obrońca Roberta G. pisze w kasacji, że nie budzi żad-
nych wątpliwości – ocena prawna czynu tego oskarżonego, wyrażona 

 
6
przez orzekające sądy, nie może być w najmniejszym stopniu podważana. 
Ocena ta musi uzyskiwać pełną aprobatę, a to wobec rzeczywistej treści 
porozumienia do jakiego doszło pomiędzy Robertem G. oraz Markiem Ż. 
Otóż uzgodnili oni, że wspólnie będą dokonywać napadów rabunkowych 
na placówki handlowe i poczty. Miały to być od początku napady przy uży-
ciu broni palnej. Pierwszym krokiem było kupno broni (pistoletu „ME 9” mo-
del „Para”) na jednym z warszawskich bazarów. Operację tę w całości fi-
nansował Robert G., uczestnicząc zresztą w jej przeprowadzeniu. Pierw-
szym obiektem napadu oskarżonych była poczta w miejscowości W., (czyn 
również przypisany oskarżonym w tej sprawie, nie objęty kasacją). Dalsze 
wydarzenia, to wyjazd obu oskarżonych do Berlina, i tu w mieszkaniu Ro-
berta G. powstaje plan przestępczy z wyraźną eskalacją. Chodzi bowiem o 
napady na kantory i banki, przy czym jak ustalił to Sąd Okręgowy projekto-
dawcą planu był właśnie Robert G. („tam Robert G. zaproponował, aby po-
jechać do Polski i tam dokonać napadu na bank lub kantor” – cytat z uza-
sadnienia wyroku Sądu Okręgowego). I co najważniejsze, do realizacji tego 
przestępczego przedsięwzięcia miano posłużyć się uprowadzonym samo-
chodem, zabijając jego kierowcę. Zabójstwo kierowcy było od początku 
elementem przestępczej zmowy, co również ustalił i opisał w uzasadnieniu 
Sąd Okręgowy. 
Dla realizacji tych uzgodnień oskarżeni przyjęli dwa warianty wyko-
nawcze. Po przekroczeniu granicy we Frankfurcie, przeszli na drogę pro-
wadzącą do Rzepina i tu rozpoczęli zatrzymywać samochody, a wobec 
słabych rezultatów rozdzielili się w ten sposób, że jako pierwszy szedł Ma-
rek Ż., a kilkaset metrów w tyle Robert G. W dalszym ciągu ich uwaga sku-
piła się na samochodach mogących służyć do napadu na kantor lub bank. 
Samochód taki udało się zatrzymać Markowi Ż. Przebieg dalszych wypad-
ków zawarty jest w opisie czynów zarzucanych i przypisanych oskarżonym. 
Nie ulega więc najmniejszej kwestii, że Robert G. od początku działał z wo-

 
7
lą sprawczą (cum animo auctoris) zabójstwa Janusza K., i o innej ocenie 
prawnej czynu tego oskarżonego nie może być mowy, bowiem tylko czysty 
przypadek zadecydował o tym, iż w chwili oddawania strzałów przez Marka 
Ż., Robert G. pozostawał kilkaset metrów od miejsca zbrodni. Układ taki w 
niczym nie dekomponował roli Roberta G. jako współsprawcy zbrodni, co 
potwierdzają też dalsze wydarzenia ustalone bezspornie przez Sąd Okrę-
gowy w G. 
W tym stanie rzeczy sugestia autora kasacji, że zachowanie tego 
oskarżonego winno być kwalifikowane, co najwyżej, jako paserstwo jest 
zupełnym nieporozumieniem.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI