III KK 186/11

Sąd Najwyższy2012-02-07
SNinnepostępowanie lustracyjneWysokanajwyższy
lustracjaIPNoświadczenie lustracyjnewspółpraca z SBkontrwywiad wojskowyocena dowodówpostępowanie karnekasacja

Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie sądu apelacyjnego w sprawie lustracyjnej W.K. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z powodu nierzetelnej oceny dowodów i pominięcia istotnych zarzutów apelacji.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację obrońcy W.K. od prawomocnego orzeczenia sądu apelacyjnego, które utrzymało w mocy wyrok stwierdzający złożenie przez W.K. niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego. Sąd Najwyższy uznał, że sąd apelacyjny naruszył art. 457 § 3 k.p.k., nie odnosząc się w sposób należyty do zarzutów apelacji dotyczących oceny dowodów, w szczególności wiarygodności świadków i dokumentów. W związku z tym, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi apelacyjnemu.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację wniesioną przez obrońcę W.K. od orzeczenia Sądu Apelacyjnego, które utrzymało w mocy wyrok Sądu Okręgowego stwierdzający, że W.K. złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne i orzekający wobec niego utratę prawa wybieralności oraz zakaz pełnienia funkcji publicznych. Kasacja zarzucała rażące naruszenie prawa, w tym art. 410 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. Sąd Najwyższy uznał, że kasacja jest zasadna w części dotyczącej naruszenia art. 457 § 3 k.p.k., wskazując, że Sąd Apelacyjny nie odniósł się w sposób zadowalający do zarzutów apelacji kwestionujących ocenę dowodów, w szczególności wiarygodność świadka K.D. i dokumentów przez niego wytworzonych. Sąd Najwyższy podkreślił, że nierzetelność jednego dokumentu może podważać wiarygodność innych dokumentów tego samego oficera, a sąd odwoławczy powinien dokładnie zbadać materializację zobowiązania do współpracy, a nie opierać się na domniemaniach. W związku z tym, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, nakazując mu należyte rozważenie zarzutów apelacji i ewentualne uzupełnienie postępowania dowodowego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, sąd apelacyjny naruszył art. 457 § 3 k.p.k. poprzez nierzetelne odniesienie się do zarzutów apelacji dotyczących oceny dowodów i wiarygodności dokumentów.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy wskazał na szereg uchybień sądu apelacyjnego, w tym pominięcie argumentacji kwestionującej wiarygodność świadka K.D. i wytworzonych przez niego dokumentów, a także nierzetelną ocenę materializacji zobowiązania do współpracy i domniemanie jej istnienia na podstawie samego założenia teczki pracy.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie orzeczenia i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strona wygrywająca

W. K.

Strony

NazwaTypRola
W. K.osoba_fizycznaosoba lustrowana
Prokurator Oddziałowego Biura Lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowejorgan_państwowywnioskodawca
Prokurator Biura Lustracyjnego IPNorgan_państwowystrona postępowania

Przepisy (13)

Główne

ustawa art. 7 § ust. 1

Ustawa o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów

k.p.k. art. 457 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Pomocnicze

ustawa art. 4 § pkt 2-54

Ustawa o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów

k.p.k. art. 9 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 201

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 519

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 433 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 452 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 118 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 527 § § 4

Kodeks postępowania karnego

ustawa art. 19

Ustawa o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów

ustawa art. 21b § ust. 6

Ustawa o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów

Argumenty

Skuteczne argumenty

Naruszenie art. 457 § 3 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny, który nie odniósł się w sposób należyty do zarzutów apelacji dotyczących oceny dowodów i wiarygodności świadków oraz dokumentów. Błędne ustalenie, że opinia biegłego z zakresu badania pisma ręcznego jest wyczerpująca i jednoznaczna. Błędne ustalenie, że lustrowany świadomie i tajnie współpracował z organami kontrwywiadu wojskowego.

Odrzucone argumenty

Naruszenie art. 410 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny (zarzut sformułowany nieprawidłowo w kasacji).

Godne uwagi sformułowania

"rażące naruszenie prawa, mogące mieć istotny wpływ na treść orzeczenia" "obrazę art. 457 § 3 k.p.k., polegające na pominięciu, wbrew dyspozycji tego przepisu, w uzasadnieniu orzeczenia Sądu odwoławczego uznania podniesionych zarzutów za bezzasadne, bez szczegółowego uzasadnienia zajętego stanowiska" "fakt ewentualnej współpracy lustrowanego musi wynikać z jasnych i oczywistych dowodów" "żaden obiektywny dowód w sprawie nie pozwala na przyjęcie tezy o przekazywaniu przez W. K. jakichkolwiek informacji będących realizacją współpracy z organami kontrwywiadu wojskowego" "takie rozumowanie razi uproszczeniem i nosi cechę dowolnego domniemania" "podpisanie zobowiązania do tajnej współpracy z organem bezpieczeństwa państwa samo przez się nie świadczy ani o rzeczywistym podjęciu współpracy, ani o jej tajnym charakterze" "nierzetelność wspomnianego oficera w zakresie wytworzenia jednego dokumentu podważa wiarygodność innych sporządzonych przez niego dokumentów"

Skład orzekający

Tomasz Artymiuk

przewodniczący

Przemysław Kalinowski

członek

Zbigniew Puszkarski

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących postępowania lustracyjnego, oceny dowodów w sprawach lustracyjnych, wymogów formalnych uzasadnienia orzeczenia sądu odwoławczego oraz prawa do kasacji dla osób lustrowanych."

Ograniczenia: Dotyczy specyfiki postępowań lustracyjnych i oceny dowodów w kontekście materiałów archiwalnych z okresu PRL.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy kwestii lustracji i współpracy z organami bezpieczeństwa PRL, co jest tematem budzącym zainteresowanie historyczne i społeczne. Sąd Najwyższy wskazuje na istotne błędy proceduralne sądów niższych instancji w ocenie dowodów.

Sąd Najwyższy uchyla wyrok lustracyjny: czy ocena dowodów w sprawach IPN zawsze jest rzetelna?

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt III KK 186/11 
 
 
W Y R O K 
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
Dnia 7 lutego 2012 r. 
Sąd Najwyższy w składzie: 
 
         SSN Tomasz Artymiuk (przewodniczący) 
 
 
         SSN Przemysław Kalinowski 
 
 
         SSN Zbigniew Puszkarski (sprawozdawca)  
 
 
 
 
Protokolant Barbara Szenk 
przy udziale prokuratora Biura Lustracyjnego IPN Edyty Karolak 
 
w sprawie poddanego postępowaniu lustracyjnemu W. K. 
w przedmiocie zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego  
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie 
w dniu 7 lutego 2012 r., 
kasacji, wniesionej przez obrońcę osoby lustrowanej  
od orzeczenia Sądu Apelacyjnego  
z dnia 10 marca 2011 r.,  
utrzymującego w mocy orzeczenie Sądu Okręgowego  
z dnia 1 grudnia 2010 r.,  
 
1. uchyla zaskarżone orzeczenie i sprawę przekazuje do ponownego 
rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu; 
2. zarządza zwrócenie lustrowanemu uiszczonej opłaty od kasacji w 
kwocie 750 (siedemset pięćdziesiąt) zł.  
 
 
U Z A S A D N I E N I E 

 
2
W. K., jako kandydat na posła, w dniu 20 września 2007 r. złożył 
oświadczenie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 18 października 
2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa 
państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. z 2007 r. Nr 63, 
poz. 425 ze zm.; dalej: ustawa). W oświadczeniu podał, że nie pracował, nie 
pełnił służby, ani nie był świadomym i tajnym współpracownikiem organów 
bezpieczeństwa państwa. 
Oświadczenie to zakwestionował prokurator Oddziałowego Biura 
Lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej /.../, który złożył wniosek o 
wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec W. K. i wydanie orzeczenia 
stwierdzającego, że złożył on oświadczenie niezgodne z prawdą. 
Sąd Okręgowy, po przeprowadzeniu postępowania lustracyjnego, 
orzeczeniem z dnia 1 grudnia 2010 r., stwierdził, że W. K. złożył niezgodne z 
prawdą oświadczenie lustracyjne, nadto orzekł wobec niego utratę prawa 
wybieralności w wyborach do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego oraz w 
wyborach powszechnych organu i członka organu jednostki samorządu 
terytorialnego oraz organu jednostki pomocniczej jednostki samorządu 
terytorialnego, której obowiązek utworzenia wynika z ustawy, na okres lat 5. 
Orzekł również wobec lustrowanego zakaz pełnienia, na taki sam okres, funkcji 
publicznych, o których mowa w art. 4 pkt 2-54 ustawy oraz obciążył go 
kosztami postępowania w sprawie.  
Apelację od tego orzeczenia, zaskarżając je w całości, wniósł obrońca 
osoby poddanej lustracji. Zarzucił: 
1. obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść 
orzeczenia, a w szczególności obrazę art. 9 § 1 w zw. z art. 201 k.p.k., 
polegającą na zaniechaniu wezwania na rozprawę i przesłuchania biegłej A. 
K., autorki pisemnej opinii z zakresu badań dokumentów, 
2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który 
mógł mieć wpływ na treść tego orzeczenia przez błędne ustalenie, że: 

 
3
a) opinia biegłego z zakresu badania pisma ręcznego jest wyczerpująca i 
jednoznaczna,  
b) lustrowany w sposób świadomy i tajny współpracował z ogniwem 
kontrwywiadu wojskowego w charakterze tajnego współpracownika i 
przekazywał temu organowi informacje zgodnie z ustalonym celem swojego 
pozyskania, związanym bezpośrednio z realizacją zadań tego organu. 
Wskazując na powyższe, wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i 
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. 
Sąd Apelacyjny orzeczeniem z dnia 10 marca 2011 r., utrzymał w mocy 
zaskarżone orzeczenie oraz zasądził od lustrowanego na rzecz Skarbu Państwa 
koszty postępowania odwoławczego. 
Kasację od prawomocnego orzeczenia Sądu odwoławczego wniósł obrońca 
osoby poddanej lustracji. Zarzucił „rażące naruszenie prawa, mogące mieć 
istotny wpływ na treść orzeczenia, a w szczególności: 
1. naruszenie art. 410 k.p.k., polegające na oparciu orzeczenia nie na 
całokształcie okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej, lecz ich 
fragmencie w postaci wybiórczych zeznań świadka R., 
2. naruszenie art. 457 § 3 k.p.k., polegające na pominięciu, wbrew dyspozycji 
tego przepisu, w uzasadnieniu orzeczenia Sądu odwoławczego uznania 
podniesionych zarzutów za bezzasadne, bez szczegółowego uzasadnienia 
zajętego stanowiska”. 
Wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do 
ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu. 
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator Oddziałowego Biura 
Lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej wniósł o oddalenie kasacji jako 
oczywiście bezzasadnej i taki też wniosek został złożony na rozprawie 
kasacyjnej przez prokuratora Biura Lustracyjnego IPN.  
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 

 
4
Chociaż w toku postępowania uprawnienie lustrowanego do wniesienia 
kasacji nie było kwestionowane, wobec treści art. 21b ust. 6 ustawy, 
przewidującego możliwość wniesienia kasacji od prawomocnego orzeczenia 
sądu w postępowaniu lustracyjnym wyłącznie przez Prokuratora Generalnego 
oraz Rzecznika Praw Obywatelskich, w pierwszej kolejności celowe będzie 
przypomnieć, że w następstwie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 
maja    2007 r., K 2/07 (OTK ZU 2007, Nr 5A, poz. 48, Dz. U. Nr 85, poz. 571), 
który przepis ten uznał za niezgodny z Konstytucją, w zakresie w jakim 
pozbawia osobę lustrowaną prawa do wniesienia kasacji od prawomocnego 
orzeczenia sądu, osoba poddana lustracji może wnieść ten nadzwyczajny środek 
zaskarżenia na zasadach określonych w Kodeksie postępowania karnego, do 
którego odsyła  art. 19 ustawy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 
września  2009 r., II KK 41/09, OSNKW 2010, z. 1, poz. 4).  Przechodząc zaś 
do omówienia przedmiotowej kasacji, należy stwierdzić, że podlegała ona 
uwzględnieniu, chociaż nie wszystkie podniesione przez obrońcę zarzuty były 
zasadne. Mianowicie, za nietrafny należało uznać zarzut rażącej obrazy przez 
Sąd odwoławczy przepisu art. 410 k.p.k., o ile bowiem skarżący uważa, że 
przepis ten rzeczywiście został naruszony, to powinien dostrzec, że w realiach 
rozpoznawanej sprawy, w której Sąd odwoławczy zaakceptował rozstrzygnięcie 
Sądu 
meriti, 
musiałoby 
to 
nastąpić 
na 
etapie 
postępowania 
pierwszoinstancyjnego. Stosowny zarzut powinien więc zostać sformułowany w 
apelacji, co nie nastąpiło, zaś wysunięcie go dopiero w kasacji każe przyjąć, że 
w tej części jest ona skierowana przeciwko orzeczeniu Sądu pierwszej instancji, 
niezgodnie z przepisem art. 519 k.p.k.  
Skarżący nie bez racji, chociaż nie ustrzegł się usterki redakcyjnej, 
podniósł natomiast, godzący w istotę orzeczenia Sądu odwoławczego, zarzut 
naruszenia art. 457 § 3 k.p.k. Rozważając to zagadnienie, należy przywołać treść 
wniesionej w sprawie apelacji i zwrócić uwagę, że całościowe jej odczytanie 
każe przyjąć, iż zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, w zakresie świadomej i 

 
5
tajnej współpracy W. K. z ogniwem kontrwywiadu wojskowego, chociaż w 
petitum postawiony jako samoistny, to przez uzasadnienie skargi wyraźnie 
nawiązywał do oceny dowodów, której prawidłowość była kwestionowana. 
Skarżący akcentował m.in, że „fakt ewentualnej współpracy lustrowanego musi 
wynikać z jasnych i oczywistych dowodów”, tymczasem „żaden obiektywny 
dowód w sprawie nie pozwala na przyjęcie tezy o przekazywaniu przez W. K. 
jakichkolwiek informacji będących realizacją współpracy z organami 
kontrwywiadu wojskowego”. W szczególności nie świadczy o tym, jak przyjął 
sąd orzekający, sam fakt założenia teczki pracy, zaś żaden z b. oficerów 
kontrwywiadu nie potrafił wskazać na jakikolwiek dowód współpracy 
lustrowanego z tą instytucją. Zwracał też obrońca uwagę, że świadek K. D., 
mający być oficerem prowadzącym lustrowanego, sfałszował jego podpis na 
oświadczeniu dokumentującym zakończenie współpracy i złożył w tym zakresie 
nieprawdziwe zeznania w postępowaniu wyjaśniającym przed prokuratorem 
IPN,  a w takim razie jest niewiarygodny co do działań, które podejmował w 
sprawie, np. nie może być uznana za dowód współpracy lustrowanego 
sporządzona przez świadka jego charakterystyka. 
Do tych zarzutów i argumentów Sąd Apelacyjny nie odniósł się w sposób 
zadowalający, względnie zupełnie je pominął. Przy niekwestionowanym fakcie 
podpisania przez lustrowanego we wrześniu 1981 r. zobowiązania (deklaracji) 
do współpracy z organami kontrwywiadu wojskowego (WSW), należyte 
zbadanie zagadnienia materializacji tego zobowiązania, tj. podejmowania przez 
osobę 
pozyskaną 
do 
współpracy 
zachowań 
stanowiących 
realizację 
zobowiązania, warunkowało prawidłowe rozpoznanie sprawy. Trzeba przy tym 
mieć na uwadze, że orzeczenie, iż oświadczenie lustracyjne jest niezgodne z 
prawdą, 
zobowiązuje 
sąd 
do 
dokładnego 
określenia 
zachowania 
urzeczywistniającego współpracę (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 
października 2000 r., II KKN 271/00, OSNKW 2001, z. 1-2, poz. 15).  Zadanie 
to, wobec zniszczenia teczki pracy oraz niejednoznacznych zeznań świadków, 

 
6
nie było proste. Widać to chociażby po sposobie konstrukcji uzasadnienia 
orzeczenia Sądu pierwszej instancji, które w części odnoszącej się do ustaleń 
faktycznych nie przedstawia żadnych działań lustrowanego, które świadczyłyby 
o tym, że postępował on zgodnie z podpisanym zobowiązaniem. Podobnie Sąd 
Apelacyjny, twierdząc, że współpraca lustrowanego z organami kontrwywiadu 
materializowała się w „świadomie podejmowanych, konkretnych działaniach”, 
nie sprecyzował, jakie działania ma na myśli. Zamiast tego powtórzył w ślad za 
Sądem meriti, że na materializację współpracy wskazuje założenie teczki pracy 
TW „E.” (taki pseudonim nadano lustrowanemu), której istnienie „musiało 
wiązać się z  istnieniem zawartości”. Takie rozumowanie razi uproszczeniem i 
nosi cechę dowolnego domniemania, bowiem zawartość teczki pracy (według 
świadka D. mogła ograniczać się do jednej notatki), chociaż treściowo nieznana, 
została potraktowana jako dowód „świadomie podejmowanych, konkretnych” 
działań lustrowanego, składających się na współpracę. Nawiasem mówiąc, 
przykładem takiego uproszczonego rozumowania Sądu ad quem, jest wywód co 
do tajności współpracy, w świetle którego o tym, że współpraca lustrowanego z 
WSW miała tę cechę, świadczy fragment podpisanej przez niego deklaracji o 
podjęciu współpracy z organami kontrwywiadu wojskowego, mówiący o 
zachowaniu współpracy w ścisłej tajemnicy oraz że składane meldunki będzie 
podpisywał pseudonimem. Przyjęto tu założenie, że treść deklaracji przesądza o 
późniejszym zachowaniu osoby, która ją podpisała, chociaż nietrudno wykazać, 
że podpisanie zobowiązania do tajnej współpracy z organem bezpieczeństwa 
państwa samo przez się nie świadczy ani o rzeczywistym podjęciu współpracy, 
ani o jej tajnym charakterze.  
Sąd Apelacyjny zaakcentował, że fakt materializacji współpracy 
lustrowanego potwierdza też sporządzona charakterystyka TW „E.”, gdzie 
wskazano, że dostarczał on wiarygodnych i obiektywnych informacji, a także 
posiadał pozytywny stosunek do współpracy. Stawiając taką tezę, zupełnie 
jednak pominął argumentację apelacji, podważającą wiarygodność dokumentów 

 
7
wytworzonych przez ówczesnego kapitana K. D., a więc również wspomnianej 
charakterystyki. W każdym wypadku, tym bardziej przy utrudniającej orzekanie 
szczupłości materiału dowodowego, obowiązkiem sądu jest zbadanie sygnałów 
o nierzetelności wytworzonych w sprawie dokumentów, a w razie ich 
potwierdzenia należyte rozważenie, czy zaistniałe nieprawidłowości rzutują na 
wiarygodność innych dowodów. Sąd Okręgowy ustalił, opierając się na opinii 
biegłego z zakresu badań dokumentów, że mający pochodzić od lustrowanego 
podpis pod datowanym 10.08.1983 r. oświadczeniem o uzyskaniu informacji o 
zwolnieniu ze współpracy z kontrwywiadem wojskowym został naniesiony 
przez inną osobę, jednocześnie poprzestał na stwierdzeniu, że „była to forma 
swoistego 
»konwalidowania« 
przez 
pracowników 
WSW 
braków 
w 
dokumentacji, które uniemożliwiały złożenie dokumentów w archiwum”. Fakt 
owego „konwalidowania” Sąd uznał przy tym za bez znaczenia dla badania 
kwestii współpracy, a więc dla rozstrzygnięcia sprawy, co w apelacji podważał 
obrońca lustrowanego. Rzeczą Sądu odwoławczego było zatem zająć 
stanowisko, czy ma on rację, gdy twierdzi, że to K. D., w którego rękach 
pozostawały materiały dotyczące TW „E.”, sporządził nierzetelny dokument, a 
nie anonimowi „pracownicy WSW”. Jeżeli wnioskowanie skarżącego zostałoby 
uznane za poprawne, Sąd powinien rozważyć kolejną tezę obrońcy – iż 
nierzetelność wspomnianego oficera w zakresie wytworzenia jednego 
dokumentu podważa wiarygodność innych sporządzonych przez niego 
dokumentów, zwłaszcza opracowanej również w sierpniu 1983 r. (wynika to z 
daty naniesionej przez przełożonego oficera) charakterystyki TW „E”. Bez tego 
odwołanie się do treści tej charakterystyki, jako wspierającej pogląd o 
materializacji współpracy, trzeba uznać za zabieg niespełniający wymogu 
rzetelnej kontroli odwoławczej. Z punktu widzenia zasad tej kontroli za 
niedostateczne trzeba też uznać ogólnikowe przywołanie przez Sąd odwoławczy 
zeznań świadka E. R. jako potwierdzających fakt przekazywania przez 
lustrowanego informacji organowi bezpieczeństwa państwa (WSW). W sytuacji, 

 
8
gdy obrońca twierdził, że żaden z przesłuchanych świadków nie potrafił 
wskazać na jakikolwiek dowód współpracy lustrowanego z tym organem, 
należało, przy uznaniu apelacji za niezasadną, jednoznacznie wskazać te 
wypowiedzi świadka, które, zdaniem Sądu, tezie tej przeczą. Nie jest przy tym 
jasne, czy odwołanie się tylko do zeznań E. R. ma oznaczać, że Sąd Apelacyjny 
podzielił przytoczony pogląd apelacji odnośnie do zeznań świadka D. 
Tymczasem pogłębiona analiza zeznań świadków jest konieczna choćby z tego 
względu, że nie pamiętali oni lustrowanego jako współpracownika. Nie sposób 
też nie zauważyć, że Sąd ad quem, odwołując się do „trafnych ustaleń i ocen” 
Sądu pierwszej instancji, pominął istotną nieprawidłowość w ocenie dowodów 
przez ten Sąd, który przyjął, że zeznania świadków są „spójne, logiczne i 
konsekwentne, współbrzmiące z ujawnionym materiałem dowodowym i w tym 
stanie rzeczy w pełni zasługują na wiarę”. To stanowisko nie byłoby tak 
stanowcze, gdyby dostrzeżono, że na wiarygodność K. D., który twierdził 
(podtrzymując zeznania złożone przed prokuratorem), że oświadczenie 
dotyczące rozwiązania współpracy przyjął osobiście od lustrowanego, ujemnie 
rzutuje treść opinii biegłego, uznana przecież za „wyczerpującą, jednoznaczną”. 
W aspekcie kontroli analizy materiału archiwalnego i niedopuszczania do 
rozbieżnych ustaleń Sąd odwoławczy powinien też dostrzec, że Sąd meriti z 
jednej strony przyjął, iż lustrowanego, który przybył do Jednostki Wojskowej 
/.../ w grudniu 1981 r., K. D. przejął do prowadzenia ok. pół roku później, w 
czerwcu 1982 r., by następnie wskazać, że wymieniony oficer przejął 
lustrowanego jako źródło informacji „z momentem przejścia do jednostki”. 
Kwestia jest o tyle interesująca, że gdyby przyjąć pierwszą wersję, to 
zaniechaniem sądu orzekającego byłoby odstąpienie od wyjaśnienia, dlaczego 
W. K., przy założeniu, że był aktywnym współpracownikiem WSW, przez 
szereg miesięcy pozostawał poza zainteresowaniem właściwego oficera. 
Wykazane uchybienia w czynnościach Sądu odwoławczego nosiły 
charakter rażącego naruszenia art. 457 § 3 k.p.k. Fakt, iż przepis ten precyzuje 

 
9
powinności sądu przy sporządzaniu uzasadnienia wyroku, co następuje po jego 
wydaniu, nie wyklucza uznania, że zaistniałe uchybienie mogło mieć wpływ na 
treść orzeczenia, jeśli zważyć, że pominięcie określonych zagadnień w 
uzasadnieniu daje asumpt do twierdzenia, że wbrew wymogowi art. 433 § 2 
k.p.k. pozostały one poza polem rozważań w fazie kształtowania treści wyroku. 
W tym stanie rzeczy należało uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do 
ponownego rozpoznania Sądowi odwoławczemu, który będzie w pełni 
respektował wymienione przepisy postępowania. Jak wcześniej wskazano, 
właściwe, przy uwzględnieniu art. 118 § 1 k.p.k., odczytanie apelacji prowadzi 
do wniosku, że chociaż ujęty w pkt 2 b zarzut błędu w ustaleniach faktycznych 
nie został powiązany wprost z zarzutem nieprawidłowej oceny dowodów, to w 
uzasadnieniu skargi obrońca nader czytelnie kwestionuje ocenę dowodów 
przeprowadzoną przez Sąd pierwszej instancji, wobec czego ta kwestia musi 
zostać przez Sąd ad quem starannie rozważona, podobnie jak potrzeba 
uzupełnienia przewodu sądowego w trybie art. 452 § 2 k.p.k. W sytuacji, gdy 
treść 
materiałów 
archiwalnych 
w 
zasadniczym 
stopniu 
decyduje 
o 
rozstrzygnięciu, ich właściwa interpretacja oraz ocena rzetelności zapisów, 
wymaga należytej wnikliwości. W drodze uzupełniającego przesłuchania 
świadków w grę wchodzi np. zbadanie prawidłowości zapisów w karcie 
osobowej TW, z których wynika, że W. K. na kontakcie E. R. pozostawał do 
1.06.1982 r., a na kontakcie K. D. od 17.06.1982 r. Nasuwa to wątpliwości, 
skoro do JW. /.../, gdzie pełnił służbę drugi z wymienionych oficerów, 
lustrowany przybył w grudniu 1981 r. Słuszne wydaje się też ujawnienie K. D. 
opinii biegłego i zapytanie go, czy w świetle tej opinii podtrzymuje tezę o 
spotkaniu z lustrowanym w sierpniu 1983 r., jak też zapytanie, jakie czynniki 
rzutowały na decyzję o przechowywaniu bądź zniszczeniu teczki pracy 
współpracownika i dlaczego wnioskował o natychmiastowe zniszczenie teczki 
pracy TW „E”. Jest też interesujące, dlaczego w sytuacji, gdy druk 
charakterystyki TW nakazywał podanie, w jakiego charakteru sprawach 

 
10
(operacyjnych, zagadnieniowych) TW brał udział,  a więc zamieszczenia 
informacji pozytywnej, wpisana przez wymienionego świadka informacja ma 
charakter negatywny („nie brał udziału w sprawach ewidencji operacyjnej”). W 
razie potrzeby Sąd weźmie pod uwagę, że wiedzę pomocną w interpretacji 
materiałów archiwalnych ma również nieprzesłuchany dotąd ówczesny szef 
Wydziału /.../ A. L.  , który, opatrując dokumenty pieczęcią i podpisem, 
aprobował propozycje i działania K. D. 
Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w części 
dyspozytywnej wyroku, zarządzając, zgodnie z art. 527 § 4 k.p.k., zwrócenie 
lustrowanemu uiszczonej opłaty od kasacji.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI