III KK 153/09

Sąd Najwyższy2009-11-19
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko mieniuWysokanajwyższy
czek podróżniczyfałszerstwodokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnejbezstronność sędziegokasacjaSąd Najwyższyprawo karnezorganizowana grupa przestępcza

Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając, że udział sędziego w wydaniu orzeczenia kasatoryjnego nie narusza jego bezstronności, a podrobiony czek podróżniczy bez podpisów może stanowić dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację obrońcy skazanego Zbigniewa J. od wyroku Sądu Apelacyjnego w L., który utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w L. skazujący oskarżonego za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się podrabianiem czeków podróżniczych. Kasacja zarzucała m.in. naruszenie bezstronności sędziego oraz błędną interpretację przepisów dotyczących dokumentów uprawniających do otrzymania sumy pieniężnej. Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając oba zarzuty za bezzasadne.

Sąd Najwyższy w Izbie Karnej rozpoznał kasację wniesioną przez obrońcę skazanego Zbigniewa J. od wyroku Sądu Apelacyjnego w L. z dnia 27 stycznia 2009 r., który utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w L. z dnia 28 kwietnia 2008 r. Sąd Okręgowy uznał Zbigniewa J. za winnego kierowania zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się podrabianiem czeków podróżniczych American Express, skazując go na 6 lat pozbawienia wolności i grzywnę. Sąd Apelacyjny w zasadniczej części utrzymał wyrok w mocy. Obrońca w kasacji zarzucił m.in. naruszenie art. 41 § 1 k.p.k. poprzez udział w składzie orzekającym sędziego, który wcześniej brał udział w wydaniu orzeczenia kasatoryjnego w tej samej sprawie, a także naruszenie art. 7 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. w związku z kwalifikacją prawną podrobionych czeków podróżniczych jako dokumentów uprawniających do otrzymania sumy pieniężnej. Sąd Najwyższy oddalił kasację. W kwestii naruszenia bezstronności sędziego, Sąd Najwyższy stwierdził, że wyrażanie przez sędziego sądu odwoławczego zapatrywań prawnych w orzeczeniu kasatoryjnym (art. 442 § 3 k.p.k.) nie stanowi okoliczności wywołującej uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności. Odnosząc się do kwalifikacji prawnej czeków podróżniczych, Sąd Najwyższy uznał, że czek podróżniczy, na którym brak podpisów osoby uprawnionej, może stanowić dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej w rozumieniu art. 310 § 1 k.k. (lub art. 227 § 1 k.k. z 1969 r.), ponieważ uprawnienie do uzyskania sumy pieniężnej ma charakter co najmniej potencjalny, a jego realizacja może być uzależniona od dodatkowych warunków, takich jak złożenie podpisu. Sąd Najwyższy powołał się na wcześniejszą judykaturę traktującą czeki podróżnicze jako papiery wartościowe i dokumenty uprawniające do otrzymania sumy pieniężnej. Pozostałe zarzuty kasacji również uznano za chybione.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, sam fakt uczestniczenia sędziego w wydaniu orzeczenia kasatoryjnego, w którym wyrażono pogląd prawny, nie stanowi okoliczności wywołującej uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności.

Uzasadnienie

Zapatrywania prawne sędziego sądu odwoławczego wyrażone w orzeczeniu kasatoryjnym (art. 442 § 3 k.p.k.) są oceną prawną pozostającą poza zakresem okoliczności mogących wywołać wątpliwość co do bezstronności. Zgodne z prawem postępowanie sądu odwoławczego nie może być oceniane jako przesłanka rodząca wątpliwości co do bezstronności.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalił kasację

Strona wygrywająca

Prokurator Prokuratury Krajowej

Strony

NazwaTypRola
Zbigniew J.osoba_fizycznaskazany

Przepisy (14)

Główne

k.p.k. art. 41 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Udział sędziego w wydaniu orzeczenia kasatoryjnego w tej samej sprawie nie stanowi okoliczności wywołującej uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności.

k.k. art. 310 § § 1

Kodeks karny

Czek podróżniczy, na którym brak podpisów osoby uprawnionej, może stanowić dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej.

d.k.k. art. 227 § § 1

Kodeks karny

Czek podróżniczy, na którym brak podpisów osoby uprawnionej, może stanowić dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej.

Pomocnicze

d.k.k. art. 58a

Kodeks karny

k.p.k. art. 442 § § 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 457 § § 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 4

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 424 § § 1 pkt 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 433 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 434 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 519

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 443

Kodeks postępowania karnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Udział sędziego w wydaniu orzeczenia kasatoryjnego nie narusza jego bezstronności. Czek podróżniczy bez podpisów jest dokumentem uprawniającym do otrzymania sumy pieniężnej.

Odrzucone argumenty

Sędzia powinien był zostać wyłączony z rozpoznania sprawy z powodu wcześniejszego udziału w wydaniu orzeczenia kasatoryjnego. Podrobiony czek podróżniczy bez podpisów nie może być uznany za dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej.

Godne uwagi sformułowania

Sam fakt, że sędzia uczestniczący w rozpoznaniu apelacji, w której zakwestionowano pogląd prawny sądu pierwszej instancji, brał wcześniej udział w tej samej sprawie w wydaniu orzeczenia kasatoryjnego, w którym to zapatrywanie prawne stanowczo wyrażano (art. 442 § 3 k.p.k.), nie stanowi okoliczności wywołującej uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności tego sędziego (art. 41 § 1 k.p.k.). Czek podróżniczy, na którym brak podpisów osoby uprawnionej, może stanowić dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej w rozumieniu art. 310 § 1 k.k. (art. 227 § 1 k.k. z 1969 r.). Ustawowy termin „dokument uprawniający” nie jest tożsamy z pojęciem „dokument umożliwiający”.

Skład orzekający

P. Kalinowski

przewodniczący

R. Malarski

sprawozdawca

D. Świecki

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia 'dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej' w kontekście czeków podróżniczych oraz zasady bezstronności sędziego w przypadku wcześniejszego udziału w sprawie."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego rodzaju dokumentu (czek podróżniczy) i konkretnej sytuacji procesowej.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy interesującego zagadnienia prawnego związanego z fałszerstwem dokumentów i interpretacją pojęcia 'dokumentu uprawniającego do otrzymania sumy pieniężnej', a także kwestii bezstronności sędziego, co jest istotne dla praktyków prawa.

Czy podrobiony czek bez podpisu to już przestępstwo? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE Z DNIA 19 LISTOPADA 2009 R. III KK 153/09 1. Sam fakt, że sędzia uczestniczący w rozpoznaniu apelacji, w której zakwestionowano pogląd prawny sądu pierwszej instancji, brał wcześniej udział w tej samej sprawie w wydaniu orzeczenia kasatoryjnego, w którym to zapatrywanie prawne stanowczo wyrażano (art. 442 § 3 k.p.k.), nie sta- nowi okoliczności wywołującej uzasadnioną wątpliwość co do bezstronno- ści tego sędziego (art. 41 § 1 k.p.k.). 2. Czek podróżniczy, na którym brak podpisów osoby uprawnionej, może stanowić dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej w rozumieniu art. 310 § 1 k.k. (art. 227 § 1 k.k. z 1969 r.). Przewodniczący: sędzia SN P. Kalinowski. Sędziowie SN: R. Malarski (sprawozdawca), D. Świecki. Prokurator Prokuratury Krajowej: Z. Siejbik. Sąd Najwyższy w sprawie Zbigniewa J., skazanego z art. 227 § 1 k.k. z 1969 r. i in., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 19 listo- pada 2009 r. kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w L. z dnia 27 stycznia 2009 r., zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w L. z dnia 28 kwietnia 2008 r., o d d a l i ł kasację (...). 2 U Z A S A D N I E N I E Sąd Okręgowy w L., wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2008 r., po ponow- nym rozpoznaniu sprawy, uznał Zbigniewa J. za winnego tego, że od stycznia do połowy maja 1998 r. w L. kierował w ramach zorganizowanej grupy przestępczej podrobieniem przez inne osoby dokumentów na okazi- ciela uprawniających do otrzymania sumy pieniężnej w postaci czeków po- dróżnych American Express, w ilości 3400 sztuk, o nominale 500 USD, o łącznej wartości 1 700 000 USD, to jest zbrodni z art. 227 § 1 d.k.k. w zw. z art. 58a d.k.k., i za to skazał go na karę 6 lat pozbawienia wolności i grzywnę w wysokości 20 000 zł. Sąd Apelacyjny w L., po rozpoznaniu w dniu 20 stycznia 2009 r. apelacji obrońcy i prokuratora, utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w zasadniczej części, korygując jedynie nieznacznie podstawę prawną orzeczenia o grzywnie. Kasację od prawomocnego wyroku Sądu odwoławczego w całości złożył obrońca, zarzucając rażące i mogące mieć istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie szeregu przepisów prawa procesowego (art. art. 4, 7, 41 § 1, 410, 424 § 1 pkt 1, 433 § 2, 434 § 1, 457 § 3 k.p.k.). W konse- kwencji zażądał uchylenia kwestionowanego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Apelacyjnemu w L. do ponownego rozpoznania. Prokurator Apelacyjny w L. wniósł, w pisemnej odpowiedzi na kasa- cję, o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. Stanowisko to uzyskało poparcie obecnego na rozprawie kasacyjnej prokuratora Prokuratury Kra- jowej. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Kasacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Zdecydowanej krytyki wymagał wysunięty na czoło kasacji zarzut ob- razy art. 41 § 1 k.p.k. Według skarżącego, przewodniczący składu sądzą- 3 cego w drugiej instancji, uczestnicząc wcześniej w wydaniu kasatoryjnego wyroku Sądu Apelacyjnego w L. z dnia 28 czerwca 2007 r. i wyrażając w jego motywacyjnej części kategoryczny pogląd, iż sfałszowane czeki po- dróżnicze „w pełni spełniają cechy dokumentu uprawniającego do otrzy- mania sumy pieniężnej”, powinien był powstrzymać się od udziału w rozpa- trywaniu apelacji obrońcy od wyroku Sądu Okręgowego w L. z dnia 28 kwietnia 2008 r. Zagadnienie to było przedmiotem rozważań Sądu Apelacyjnego w L., który postanowieniem z dnia 24 września 2008 r. nie uwzględnił wniosku obrońcy o wyłączenie konkretnego sędziego z kompletu orzekającego w instancji odwoławczej. We wszechstronnym i przekonującym uzasadnieniu zaprezentował trafne stanowisko, że zapatrywania prawne sędziego sądu odwoławczego, który z mocy art. 442 § 3 k.p.k. uprawniony i zobowiązany jest do ich przedstawienia w orzeczeniu o charakterze kasatoryjnym, są oceną prawną pozostającą poza zakresem okoliczności mogących wywo- łać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności tego sędziego w rozu- mieniu art. 41 § 1 k.p.k. Warto tu jeszcze podkreślić, że „zapatrywania prawne i wskazania sądu odwoławczego co do dalszego postępowania” co do zasady powinny być redagowane w sposób wyraźny i stanowczy (art. 442 § 3 k.p.k.). Inne ich sformułowanie nie tylko kolidowałoby z jasnym brzmieniem przepisu, ale prowadziłoby do niepożądanych następstw: zwiększyłoby niebezpie- czeństwo powtarzania przez sądy, rozpoznające ponownie sprawy, starych błędów lub popełniania nowych. Jest oczywiste, że zgodne z prawem po- stąpienie sądu odwoławczego nie może być oceniane w przyszłości jako przesłanka rodząca wątpliwości co do bezstronności sędziów wchodzących w skład tego kompletu orzekającego. Za niestosowne i niedopuszczalne należy uznać tylko wskazówki sądu odwoławczego, wkraczające w sferę 4 ustaleń faktycznych, narzucające sądowi pierwszej instancji określone spo- soby oceny dowodów. Sumując, można powiedzieć: sam fakt, że sędzia uczestniczący w rozpoznaniu apelacji, w której zakwestionowano pogląd prawny sądu pierwszej instancji, brał wcześniej udział w tej samej sprawie w wydaniu orzeczenia kasatoryjnego, w którym owo zapatrywanie prawne stanowczo wyrażano (art. 442 § 3 k.p.k.), nie stanowi okoliczności wywołującej uza- sadnioną wątpliwość co do bezstronności tego sędziego (art. 41 § 1 k.p.k.). Chybiony okazał się też zarzut obrazy art. 7 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. związany z tezą, że skoro warunkiem realizacji sfałszowanego czeku po- dróżniczego było złożenie na nim dodatkowo dwóch podpisów, to nie mógł być on uznany za „dokument uprawniający do otrzymania sumy pienięż- nej”, o którym mowa w art. 227 § 1 k.k. z 1969 r. (obecnie art. 310 § 1 k.k.). Pomijając cytowane w kasacji wypowiedzi sądów obu instancji na ten temat, należało przede wszystkim, dokonując interpretacji przytoczonego ustawowego zwrotu („dokument uprawniający do otrzymania sumy pie- niężnej”), wskazać na argument natury językowej. Z komentowanego art. 227 § 1 k.k. z 1969 r. (obecnie art. 310 § 1 k.k.) jasno wynika, że dokument ten ma „uprawniać” okaziciela do uzyskania kwoty pieniężnej. Tym samym, zdaniem Sądu Najwyższego, chodzi tu o to, aby w momencie realizacji prawa (o tej chwili decyduje z reguły sam uprawniony) na podstawie papie- ru wartościowego możliwe było uzyskanie wskazanej na nim sumy pienięż- nej. W konsekwencji, osoba posiadająca falsyfikat czeku podróżniczego i – co szczególnie istotne – mająca niczym nieskrępowaną możność złożenia na nim dwóch identycznych podpisów, spełnia wszelkie wymogi, by na jego podstawie otrzymać określoną kwotę pieniężną. Oczywiste pozostaje, że ustawowy termin „dokument uprawniający” nie jest tożsamy z pojęciem „dokument umożliwiający”. Nie ulega zatem kwestii, że uprawnienie zawar- te w danym dokumencie może być uzależnione od innych jeszcze wymo- 5 gów. Ważne jest, że bez posiadania tego dokumentu realizacja inkorporo- wanego w nim prawa nie byłaby możliwa. Inaczej mówiąc, to właśnie czek podróżniczy jest bezpośrednią podstawą dla realizacji przez określoną osobę uprawnienia do otrzymania sumy pieniężnej, a konieczność podjęcia przez nią dodatkowej czynności (zresztą bardzo prostej, bo polegającej na złożeniu podpisu) nie powinna przesądzać o niemożności zakwalifikowania wytworzenia imitacji takiego dokumentu (nie opatrzonego jeszcze podpi- sami) jako dokonania przestępstwa z art. 227 § 1 k.k. z 1969 r. (obecnie art. 310 § 1 k.k.). Kolejny raz podkreślić trzeba, że to już w samym czeku podróżniczym, jeszcze nie podpisanym, tkwi, mogące stanowić podstawę otrzymania sumy pieniężnej, uprawnienie, które następnie – w wyniku uzu- pełnienia dokumentu – ulega jedynie konkretyzacji. Od dawna w judykaturze czeki podróżnicze traktowano jako papiery wartościowe (zob. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 września 1998 r., I KZP 3/98, OSNKW 1998, z. 910, poz. 41) i przyjmo- wano, że wszystkie czeki, bez względu na sposób oznaczenia osoby uprawnionej, stanowią dokumenty uprawniające do otrzymania sumy pie- niężnej (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 lutego 2002 r., I KZP 34/01, OSNKW 2002, z. 56, poz. 42). W literaturze prawniczej – przy analizie prawnego charakteru weksla in blanco, który w orzecznictwie uznano za dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2007 r., I KZP 2/07, OSNKW 2007, z. 4, poz. 31) – wyrażono stanowisko, że do przyjęcia kwalifikacji z art. 310 § 1 k.k. wystarczające jest, aby uprawnienie do uzyskania sumy pieniężnej miało charakter co najmniej potencjalny, a więc by jego osta- teczna realizacja mogła być uzależniona od konieczności spełnienia przez uprawnionego dodatkowych warunków (zob. J. Kołacz: Weksel in blanco jako przedmiot czynności wykonawczej przestępstwa z art. 310 § 1 k.k., OSPr i Pr 2009, z. 78, s. 76 i n.). 6 W posumowaniu tej części wywodów można stwierdzić: czek po- dróżniczy, na którym brak podpisów osoby uprawnionej, może stanowić dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej w rozumieniu art. 310 § 1 k.k. (czy art. 227 § 1 k.k. z 1969 r.). Twierdzenie skarżącego o naruszeniu art. art. 4, 7, 410 i 424 § 1 pkt 1 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k., przez dokonanie fragmentarycznej i jedno- stronnej oceny opinii Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz przez brak należytego wskazania, dlaczego nie uznano tego dowodu jako „prze- ciwnego do zeznań świadka koronnego Mariusza P.”, nie dość że kolido- wało z regułą wyrażoną w art. 519 k.p.k. (podane przepisy in concreto nie były stosowane przed sądem odwoławczym, a jedynie w postępowaniu pierwszoinstancyjnym), to jeszcze rozmijało się z prawdą. Kwestia pocho- dzenia papieru do produkcji falsyfikatów nie uszła uwagi sądów obu instan- cji. Zarzut apelacyjny związany z tym zagadnieniem, łączący się z oceną relacji świadka koronnego, został przez sąd ad quem należycie rozważony. Nie doznał też żadnego uszczerbku na etapie postępowania apela- cyjnego zakaz reformationis in peius, o którym mowa w art. 434 § 1 k.p.k. Zamieszczona w motywacyjnej części zaskarżonego wyroku wypowiedź, że to skazany Zbigniew J. „ustalił podział zysku z grupą pruszkowską, tj. iż otrzymają oni 30% zysku ...”, nie sposób było uznać za przełamanie kie- runku skargi apelacyjnej. Sąd Apelacyjny w L. jedynie za pomocą innych zwrotów wyraził dokładnie to, co ustalił Sąd pierwszej instancji, który w uzasadnieniu stwierdził m.in., iż mężczyźni z tzw. grupy pruszkowskiej za- strzegli, iż „mają otrzymać 30% zysków”. W oczywistym stopniu okazał się niezasadny zarzut obrazy art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k., polegający na nienależytym rozważeniu czte- rech zarzutów apelacyjnych. Ogólnie można powiedzieć, że wszystkie za- strzeżenia wyrażone w apelacji obrońcy skazanego znalazły się w kręgu zainteresowania sądu drugiej instancji, który podał w uzasadnieniu swoje- 7 go orzeczenia, czym kierował się utrzymując w mocy zaskarżony wyrok oraz dlaczego zarzuty i wnioski apelacji obrońcy uznał za nietrafne. Po pierwsze – szeroko i wyczerpująco opisał, z jakich względów po- trzebne było i dopuszczalne uściślenie przedmiotu czynności wykonawczej. Zabieg ten, polegający na wyrażeniu przez sąd pierwszej instancji po po- nownym rozpoznaniu sprawy czynności sprawczej pojęciem ustawowym odpowiadającym dokonanym uprzednio ustaleniom faktycznym (sąd a quo, po prostu uznał czeki podróżnicze za dokumenty uprawniające do otrzy- mania sumy pieniężnej), nie mógł zostać oceniony jako złamanie tzw. po- średniego zakazu reformationis in peius z art. 443 k.p.k. (zob. uchwała SN z dnia 7 czerwca 2002 r., I KZP 16/02, OSNKW 2002, z. 78, poz. 51). Po drugie – trudno negować, że Sąd Apelacyjny w L. niefortunnie, najpewniej wskutek omyłki, opisując w uzasadnieniu wyroku z 28 czerwca 2007 r. sfałszowane czeki podróżnicze, zauważył, że „znajdował się na nich podpis”. Potknięcie to jednak nie miało żadnego wpływu na treść wy- roków zapadłych w ponownym postępowaniu, albowiem sądy obu instancji wyraźnie i bez cienia wątpliwości przyjęły, że na falsyfikatach nie było ja- kichkolwiek podpisów. Po trzecie – problematyka dotycząca charakteru prawnego czeków podróżniczych, rzecz jasna w aspekcie znamion przestępstwa z art. 227 § 1 k.k. z 1969 r. (obecnie art. 310 § 1 k.k.), poddana została już wyżej anali- zie i nie zachodziła konieczność ani jej uzupełniania, ani pogłębiania. Po czwarte – pretensje skarżącego, jakoby sąd odwoławczy nie od- niósł się do zarzutów apelacyjnych, które podważały ocenę zeznań świad- ka koronnego, ocenić wypadało jako gołosłowne i całkowicie pozbawione podstaw. Sąd drugiej instancji wywiązał się z tej powinności należycie, wskazując w uzasadnieniu, dlaczego zaakceptował w tej mierze punkt wi- dzenia sądu a quo. Co prawda kontrolę oceny zeznań świadka koronnego przeprowadził głównie w części uzasadnienia dotyczącej apelacji obrońcy 8 oskarżonego Tadeusza R., ale do wywodów tych odwołał się, omawiając skargę apelacyjną obrońcy skazanego Zbigniewa J. Trafnie dostrzegł, że zarzuty w tym zakresie zawarte w obu apelacjach były w niemałym stopniu tożsame.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI