III KK 152/10

Sąd Najwyższy2010-11-30
SNKarneprzestępstwa przeciwko mieniuWysokanajwyższy
prowokacja policyjnaczynności operacyjnedowodyzasada praworządnościochrona praw jednostkiSąd Najwyższykodeks postępowania karnegoustawa o Policji

Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratora, uznając, że materiał dowodowy uzyskany w wyniku nielegalnej prowokacji policyjnej nie może być wykorzystany w procesie karnym.

Sprawa dotyczyła Tomasza H., który został uniewinniony od zarzutu przyjęcia korzyści majątkowej. Sąd Okręgowy zmienił wyrok Sądu Rejonowego, uniewinniając oskarżonego. Prokurator wniósł kasację, zarzucając błędy w ocenie dowodów i uzasadnieniu wyroku. Sąd Najwyższy oddalił kasację, podkreślając, że materiał dowodowy uzyskany w wyniku niezgodnej z prawem prowokacji policyjnej (naruszającej art. 19a ustawy o Policji) nie może być wykorzystany w procesie karnym.

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 30 listopada 2010 r. oddalił kasację prokuratora w sprawie Tomasza H., który został pierwotnie uniewinniony od zarzutu przyjęcia korzyści majątkowej. Sąd Okręgowy w B. zmienił wyrok Sądu Rejonowego w B., uniewinniając oskarżonego i obciążając Skarb Państwa kosztami. Prokurator złożył kasację, zarzucając Sądowi Okręgowemu rażące naruszenie prawa procesowego, w tym błędy w ocenie materiału dowodowego i wadliwe sporządzenie uzasadnienia. Sąd Najwyższy uznał, że kluczowym problemem w sprawie było wykorzystanie materiału dowodowego uzyskanego w wyniku czynności operacyjno-rozpoznawczych, które zostały przeprowadzone z naruszeniem art. 19a ustawy o Policji. Sąd wskazał, że policjanci nie zweryfikowali wiarygodności informacji uzyskanych od informatora i nie podjęli odpowiednich kroków, co doprowadziło do nielegalnej prowokacji. W związku z tym, Sąd Najwyższy stwierdził, że materiał dowodowy uzyskany w ten sposób jest "skażony" i nie może być wykorzystany w procesie karnym, nawet jeśli polskie prawo procesowe nie zawiera wprost zasady "zakazu spożywania owoców zatrutego drzewa". Sąd odwołał się do zasad konstytucyjnych i orzecznictwa ETPCz, podkreślając konieczność rzetelnego procesu opartego na legalnych dowodach. W konsekwencji, kasacja prokuratora została uznana za bezzasadną.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, niezachowanie ustawowych warunków dopuszczalności przeprowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych uniemożliwia wykorzystanie uzyskanego w ich trakcie materiału dowodowego w procesie karnym.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że działania policjantów były sprzeczne z art. 19a ustawy o Policji, ponieważ nie zweryfikowali oni wiarygodności informacji i przeprowadzili nielegalną prowokację. Materiał dowodowy uzyskany w ten sposób jest "skażony" i nie może być podstawą do skazania, co wynika z zasad konstytucyjnych i prawa do rzetelnego procesu.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Tomasz H.

Strony

NazwaTypRola
Tomasz H.osoba_fizycznaoskarżony
Prokuratororgan_państwowyskarżący
Joanna Ś.osoba_fizycznaświadk
Włodzimierz D.osoba_fizycznapokrzywdzony (pacjent)
Wojciech S.osoba_fizycznainformator
Lech C.osoba_fizycznafunkcjonariusz Policji
Jan K.osoba_fizycznafunkcjonariusz Policji

Przepisy (22)

Główne

u.P. art. 19a

Ustawa o Policji

Przepis określa warunki dopuszczalności czynności operacyjno-rozpoznawczych (kontrolowany zakup, prowokacja policyjna). Niezachowanie tych warunków, w szczególności wymogu sprawdzenia wiarygodności informacji, czyni uzyskany materiał dowodowy nielegalnym.

k.k. art. 228 § § 1

Kodeks karny

Przestępstwo przyjęcia korzyści majątkowej przez osobę pełniącą funkcję publiczną.

k.k. art. 228 § § 2

Kodeks karny

Czyn stanowiący przypadek mniejszej wagi.

k.k. art. 66 § § 1 i 2

Kodeks karny

Warunkowe umorzenie postępowania.

k.k. art. 67 § § 3

Kodeks karny

Okres próby przy warunkowym umorzeniu.

Pomocnicze

k.p.k. art. 4

Kodeks postępowania karnego

Zasada obiektywizmu w ocenie dowodów.

k.p.k. art. 5 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Zasada in dubio pro reo (w razie wątpliwości na korzyść oskarżonego).

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Zasada swobodnej oceny dowodów.

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek uwzględnienia wszystkich dowodów przy wydawaniu wyroku.

k.p.k. art. 424 § § 1 pkt 1

Kodeks postępowania karnego

Wymagania dotyczące uzasadnienia wyroku.

k.p.k. art. 437 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Zakres rozpoznania apelacji.

k.p.k. art. 457 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Wymagania dotyczące uzasadnienia wyroku sądu odwoławczego.

Konstytucja RP art. 2

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Zasada demokratycznego państwa prawnego.

Konstytucja RP art. 7

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Zasada działania organów władzy publicznej na podstawie i w granicach prawa.

Konstytucja RP art. 45 § ust. 1

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Prawo do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy.

k.k. art. 231 § § 1

Kodeks karny

Niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.

k.k. art. 18 § § 2

Kodeks karny

Podżeganie lub pomocnictwo.

k.k. art. 233 § § 1

Kodeks karny

Fałszywe zeznania lub poświadczenie nieprawdy.

k.k. art. 235

Kodeks karny

Użycie dokumentu poświadczającego nieprawdę.

k.k. art. 271 § § 1

Kodeks karny

Poświadczenie nieprawdy w dokumencie.

k.k. art. 272

Kodeks karny

Wyłudzenie poświadczenia nieprawdy.

k.p.k. art. 171 § § 7

Kodeks postępowania karnego

Zakaz wykorzystania dowodów uzyskanych wbrew zakazom określonym w art. 171 § 5 k.p.k.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Materiał dowodowy uzyskany w wyniku nielegalnej prowokacji policyjnej jest "skażony" i nie może być wykorzystany w procesie karnym. Niezachowanie ustawowych warunków dopuszczalności czynności operacyjno-rozpoznawczych dyskwalifikuje uzyskany materiał dowodowy. Zasady konstytucyjne i prawo do rzetelnego procesu wymagają wykorzystania legalnych dowodów.

Odrzucone argumenty

Argumenty prokuratora dotyczące błędnej oceny dowodów przez Sąd Okręgowy i wadliwości uzasadnienia (w kontekście możliwości wykorzystania dowodów z prowokacji).

Godne uwagi sformułowania

Niezachowanie określonych w art. 19a ustawy o Policji ustawowych warunków dopuszczalności przeprowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, uniemożliwia w procesie karnym wykorzystanie uzyskanego w ich trakcie materiału dowodowego. Nie jest możliwe zaakceptowanie stanu, w którym funkcjonariusze państwa mogliby gromadzić materiał dowodowy wbrew obowiązującemu prawu, a zgodnie z prawem, na podstawie tego materiału, obywatele mogli ponosić odpowiedzialność karną. Dowody uzyskane w drodze nielegalnych czynności operacyjno-rozpoznawczych są "pierwotnie skażone" i nie mogą być wykorzystane w procesie karnym.

Skład orzekający

J. Dołhy

przewodniczący

R. Malarski

sędzia

Roman Sądej

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ugruntowanie zasady, że dowody uzyskane w wyniku nielegalnej prowokacji policyjnej są bezwzględnie niedopuszczalne w procesie karnym, nawet jeśli polskie prawo nie zawiera wprost zasady \"zakazu spożywania owoców zatrutego drzewa\". Podkreślenie znaczenia przestrzegania prawa przez organy ścigania."

Ograniczenia: Ocena legalności prowokacji policyjnej jest zawsze dokonywana in concreto, w zależności od specyfiki danej sprawy.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa dotyczy kluczowej kwestii dopuszczalności dowodów w procesie karnym, a konkretnie sytuacji, gdy organy ścigania przekraczają prawo, stosując nielegalną prowokację. Pokazuje to, jak ważne jest przestrzeganie procedur i jak Sąd Najwyższy chroni prawa obywateli przed nadużyciami władzy.

Czy policja może łamać prawo, by złapać przestępcę? Sąd Najwyższy odpowiada: nie!

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE  Z  DNIA  30  LISTOPADA  2010  R. 
III  KK  152/10 
 
 
Niezachowanie określonych w art. 19a ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 
r. o Policji (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 ze zm.) ustawowych warunków 
dopuszczalności przeprowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, 
uniemożliwia w procesie karnym wykorzystanie uzyskanego w ich trakcie 
materiału dowodowego. 
 
Przewodniczący: sędzia SN J. Dołhy. 
Sędziowie SN: R. Malarski, Roman Sądej (sprawozdawca). 
Prokurator Prokuratury Generalnej: B. Nowińska. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Tomasza H., uniewinnionego od zarzutu 
popełnienia czynu z art. 228 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na 
rozprawie w dniu 30 listopada 2010 r. kasacji, wniesionej przez prokuratora 
od wyroku Sądu Okręgowego w B. z dnia 2 lutego 2010 r., zmieniającego 
wyrok Sądu Rejonowego w B. z dnia 10 lipca 2009 r., 
 
o d d a l i ł  kasację (...). 
 
 
U Z A S A D N I E N I E  
 
Wyrokiem Sądu Rejonowego w B. z dnia 10 lipca 2009 r. przyjęto, że 
Tomasz H. w dniu 13 czerwca 2005 r. w B., w związku z pełnieniem funkcji 
publicznej Kierownika Kliniki Kardiochirurgii Samodzielnego Publicznego 

 
2
Szpitala Klinicznego Akademii Medycznej w B., przyjął korzyść majątkową 
w kwocie 5 000 zł od Joanny Ś. w związku z przeprowadzeniem operacji 
Włodzimierza D. i przy ustaleniu, iż czyn ten stanowi przypadek mniejszej 
wagi wyczerpujący znamiona art. 228 § 1 k.k. w zw. z art. 228 § 2 k.k., na 
podstawie art. 66 § 1 i 2 k.k. oraz art. 67 § 3 k.k. postępowanie karne wa-
runkowo umorzono, wyznaczając dwuletni okres próby; nadto wyrokiem 
tym orzeczono świadczenie pieniężne i obciążono oskarżonego kosztami 
sądowymi. 
Apelacje od tego wyroku wnieśli oskarżony i jego obrońca, jak rów-
nież oskarżyciel publiczny. Po rozpoznaniu tych środków odwoławczych, 
Sąd Okręgowy w B. wyrokiem z dnia 2 lutego 2010 r. zmienił wyrok Sądu 
pierwszej instancji i uniewinnił Tomasza H. od stawianego mu zarzutu, a 
kosztami procesu obciążył Skarb Państwa. 
Kasację od wyroku Sądu Okręgowego wniósł prokurator. Podniósł w 
niej dwa szczegółowo opisane zarzuty rażącego i mającego istotny wpływ 
na treść wyroku naruszenia prawa procesowego: 
1. przepisów art. art. 4, 5 § 2, 7 i 410 k.p.k., poprzez nieobiektywną i 
jednostronną ocenę materiału dowodowego, prowadzącą do przyznania 
waloru wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonego, przy całkowitym zdy-
skredytowaniu zeznań Joanny Ś., podczas gdy to właśnie ten ostatni do-
wód, w powiązaniu z pozostałym materiałem, zasługiwał na pozytywną 
ocenę; nadto poprzez dowolne i uproszczone zastosowanie zasady in du-
bio pro reo, gdyż wskazane przez Sąd odwoławczy wątpliwości były pozor-
nymi i stanowiły jedynie wynik uchylenia się przez ten Sąd od przeprowa-
dzenia zgodnej z prawem oceny dowodów; 
2. art. art. 424 § 1 pkt 1, 437 § 2 i 457 § 3 k.p.k., poprzez sporządze-
nie uzasadnienia wyroku, którym orzeczono odmiennie co do istoty, w spo-
sób nieodpowiadający wymaganiom w tych przepisach określonym, z po-
minięciem całego szeregu dowodów oraz zaprezentowanie wyłącznie wła-

 
3
snego stanowiska, bez wykazania błędności rozumowania Sądu pierwszej 
instancji. 
Prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie 
sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w B. 
Obrońca Tomasza H., w odpowiedzi na kasację, wniósł o jej oddale-
nie. Na rozprawie kasacyjnej strony podtrzymały swoje stanowiska. 
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje. 
Kasacja na uwzględnienie nie zasługiwała. 
Niecodzienność niniejszej sprawy wymaga nieco innej konstrukcji 
uzasadnienia, niż standardowe odniesienie się do zarzutów kasacyjnych. 
Zatem w pierwszym rzędzie wskazać należy na szczególny charakter całe-
go postępowania karnego, jakie w tej sprawie przeprowadzono. 
Wydarzenia, jakie rozegrały się w dniu 13 czerwca 2005 r. w gabine-
cie oskarżonego Tomasza H. w szpitalu Akademii Medycznej w B., były 
efektem czynności operacyjnych, dla których podstawę prawną stanowić 
miał przepis art. 19a ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 
2007 r. Nr 43, poz. 277 ze zm.) określający przesłanki tzw. kontrolowanego 
zakupu lub prowokacji policyjnej. Przepis ten w ustępie pierwszym stanowi, 
że „w sprawach o przestępstwa określone w art. 19 ust. 1 czynności opera-
cyjno-rozpoznawcze zmierzające do sprawdzenia uzyskanych wcześniej 
wiarygodnych informacji o przestępstwie oraz ustalenia sprawców i uzy-
skania dowodów przestępstwa mogą polegać (…) na przyjęciu lub wręcze-
niu korzyści majątkowej”, a w ustępie drugim, że „czynności operacyjno-
rozpoznawcze, o których mowa w ust. 1, mogą polegać także na złożeniu 
propozycji (…) przyjęcia lub wręczenia korzyści majątkowej”. Podkreślić 
trzeba, że przepis art. 19a ustawy o Policji, w przeciwieństwie do poprze-
dzającego go art. 19, nie przewiduje sądowej kontroli tych czynności przed, 
czy w trakcie ich wykonywania, a zarządza je Komendant Główny Policji 
lub komendant wojewódzki Policji, po uzyskaniu pisemnej zgody właściwe-

 
4
go miejscowo prokuratora okręgowego (art. 19a ust. 3). Zaakcentowanie tej 
okoliczności jest o tyle potrzebne, że już ona sama przemawia za koniecz-
nością rygorystycznego badania przesłanek zarządzenia powyższych 
czynności, u podstaw których nie leży niezawisłe orzeczenie sądowe. 
Już Sąd Rejonowy w uzasadnieniu swego wyroku wskazał, że czyn-
ności operacyjne podjęte przez policjantów Lecha C. i Jana K. w tej spra-
wie „pozostawały w jaskrawej sprzeczności z art. 19a ustawy o Policji”. Sąd 
a quo podkreślił brak ze strony funkcjonariuszy jakiejkolwiek weryfikacji in-
formacji uzyskanych od Wojciecha S. o podejrzeniach wobec Tomasza H., 
całkowity bezkrytycyzm policjantów oraz nieprawdziwe informowanie przez 
nich przełożonych o rzeczywistym stanie wiedzy co do przyjmowania przez 
lekarza korzyści majątkowych. Sąd ten przyjął jednocześnie, że pomimo 
tych uchybień, materiał dowodowy uzyskany w czasie czynności operacyj-
nej, a więc nagrania rozmów, jak i wszelkie zeznania osób opisujące jej 
przebieg, stanowią pełnowartościowy materiał dowodowy, podlegający 
ocenie jak każdy inny, a to wobec nieobowiązywania w polskim prawie pro-
cesowym reguły „zakazu spożywania owoców zatrutego drzewa”. Ocenia-
jąc zatem ten materiał, analizując nagrane rozmowy i walor wiarygodności 
przyznając zeznaniom Joanny Ś., Sąd a quo ustalił, że oskarżony dopuścił 
się występku biernej korupcji. W co najmniej zaskakujący jednak sposób 
Sąd uznał, że „fakt, iż Tomasz Adam H. padł ofiarą sprzecznej z prawem 
policyjnej prowokacji powoduje, że wymierzenie mu choćby najniższej kary 
kłóci się z elementarnym poczuciem sprawiedliwości” i dlatego też skorzy-
stał z dobrodziejstwa instytucji warunkowego umorzenia postępowania. 
Sąd Okręgowy w uzasadnieniu swojego wyroku jeszcze bardziej kry-
tycznie i stanowczo oceniał, że czynności operacyjne podjęte wobec 
oskarżonego były „bezsprzecznie nielegalne”, że była to „bezprawna pro-
wokacja”. Wnioski te Sąd wiązał przede wszystkim z brakiem jakiegokol-
wiek wymaganego przez ustawę sprawdzenia przez policjantów wiarygod-

 
5
ności informacji o skorumpowaniu Tomasza H. oraz nieprawdziwym przed-
stawieniem swoim przełożonym faktycznych podstaw do wyrażenia zgody 
na propozycję kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej. Podobnie 
jednak, jak Sąd a quo, także Sąd ad quem uznał, że naruszenie przepisów 
prawa przy pozyskiwaniu dowodów obciążających oskarżonego nie może 
ich dyskwalifikować, gdyż zakaz wykorzystywania „owoców zatrutego 
drzewa” w polskiej procedurze nie obowiązuje. Rozważając i analizując 
zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, Sąd Okręgowy dokonał jed-
nak jego odmiennej oceny, walor wiarygodności przyznając wyjaśnieniom 
Tomasza H., a dyskwalifikując wiarygodność zeznań Joanny Ś., z podkre-
śleniem niejednoznaczności zapisu rozmowy utrwalonej w toku czynności 
operacyjnej. 
Prokurator w kasacji właśnie te ostatnie oceny starał się podważyć, 
obszernie i szczegółowo analizując zeznania Joanny Ś. i wyjaśnienia 
oskarżonego, w kontekście uzyskanego nagrania i pozostałego materiału 
dowodowego. Odnośnie do prawidłowości przeprowadzenia „prowokacji 
policyjnej” oskarżyciel wskazał, że wprawdzie wykorzystanie materiałów 
uzyskanych w ramach czynności operacyjno-rozpoznawczych należy do 
„najtrudniejszych wyzwań stawianych judykaturze i doktrynie procesu kar-
nego”, ale w tej sprawie nie widział powodów do zakwestionowania zasad-
ności przeprowadzonej prowokacji. Podkreślał, że policjanci mieli podstawy 
do uznania za wiarygodne informacji uzyskanych od Wojciecha S., skoro 
był on bliskim współpracownikiem Tomasza H., a „trudno też wskazać kro-
ki, jakie w praktyce należałoby podjąć, aby upewnić się, czy informacja jest 
prawdziwa”. Prokurator dostrzegł „pewne nieprawidłowości” w postępowa-
niu policjantów, ale – jego zdaniem – nie mogą one wpływać na ocenę wia-
rygodności uzyskanego w drodze operacyjnej materiału dowodowego. 
Tymczasem – jak dalej wywodził skarżący – to właśnie przez pryzmat tych 
nieprawidłowości Sąd Okręgowy ocenił wiarygodność materiału dowodo-

 
6
wego, a zabrakło mu „stanowczości i konsekwencji” w wyrażeniu stanowi-
ska co do dopuszczalności wykorzystania w procesie karnym tak uzyska-
nych dowodów. 
W tym miejscu należy już przejść do przedstawienia stanowiska Sądu 
Najwyższego. Można zacząć od tego, że słusznie prokurator w kasacji 
wskazał, że Sądowi Okręgowemu, podobnie zresztą jak i Sądowi Rejono-
wemu, zabrakło „stanowczości i konsekwencji” w rozstrzygnięciach doty-
czących materiału dowodowego uzyskanego w drodze – jak same te Sądy 
określały – bezprawnej czy nielegalnej „prowokacji policyjnej”. 
Rzeczą bezsporną jest w tej sprawie, że jedynym materiałem dowo-
dowym obciążającym Tomasza H. był ten uzyskany w trakcie przebiegu 
czynności operacyjnej kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej oraz 
tę czynność opisujący. Innych dowodów winy oskarżyciel nie przedstawił. 
W tej sytuacji zrozumiałym jest, że ocena tej czynności musi determinować 
rozstrzygnięcie o sprawstwie oskarżonego w takim sensie, że procesowa 
dyskwalifikacja uzyskanego w jej toku materiału dowodowego bezprzed-
miotową czyni jego ocenę pod kątem wiarygodności oraz przesądza o nie-
winności Tomasza H. 
Przypomnieć w tym miejscu należy, że ustawodawca w art. 19a ust. 1 
ustawy o Policji wskazał, że istotnym celem przewidzianych w nim czynno-
ści jest „sprawdzenie uzyskanych wcześniej wiarygodnych informacji o 
przestępstwie oraz ustalenie sprawców i uzyskanie dowodów przestęp-
stwa”. Owo „sprawdzenie uzyskanych wcześniej wiarygodnych informacji” 
wysuwa się na plan pierwszy, a w literaturze przedmiotu ten element okre-
śla się wręcz jako wiodący (M. Klejnowska: Podsłuch operacyjny i prowo-
kacja policyjna, Prok. i Pr. 2004, nr 3, s. 102-103; B. Kurzępa: Podstęp w 
toku czynności karnoprocesowych i operacyjnych, Toruń 2003, s. 204 i s. 
208). 

 
7
Przez pryzmat cytowanego zapisu art. 19a ust. 1 ustawy o Policji 
spojrzeć trzeba na działania podjęte przez policjantów w niniejszej sprawie. 
Zgodnie z niekwestionowanymi w tym zakresie ustaleniami Sądu Rejono-
wego, funkcjonariusze Lech C. i Jan K., po skontaktowaniu się z nimi Woj-
ciecha S. i uzyskaniu od niego informacji, że Tomasz H. przyjmuje korzyści 
majątkowe od pacjentów i ich rodzin, od razu zasugerowali możliwość 
przeprowadzenia prowokacji, prosząc właśnie Wojciecha S. o znalezienie 
odpowiedniej osoby, która dokonałaby wręczenia korzyści, czego ten się 
skutecznie podjął. Już w tym momencie nie sposób nie dostrzec, że funk-
cjonariusze a priori założyli wiarygodność słów Wojciecha S. i nie podjęli 
żadnych czynności weryfikujących ich prawdziwość. Co więcej, prób takich 
nie podjęli również wobec żadnej z trzech osób wskazanych przez Wojcie-
cha S., jako uczestniczących w prowokacji i tego co te osoby przekazywa-
ły. Przede wszystkim te elementy postawy policjantów, wraz z nierzetelny-
mi informacjami ujętymi w sporządzonym z ich inicjatywy wniosku o zarzą-
dzenie czynności operacyjno-rozpoznawczych, dały podstawy Sądom obu 
instancji do oceny, iż przeprowadzona w sprawie „prowokacja policyjna” 
była nielegalna, jako sprzeczna z art. 19a ust. 1 ustawy o Policji. 
To stanowisko Sądów orzekających znalazło jakże wyjątkowe oparcie 
w innym postępowaniu karnym, prowadzonym właśnie przeciwko policjan-
tom organizującym tę prowokację oraz pozostałym jej uczestnikom. W 
sprawie tej, zawisłej przed Sądem Rejonowym w B., postępowanie jurys-
dykcyjne nie zostało zakończone. Okoliczność ta nie ma jednak znaczenia 
dla rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej, gdyż decydujące w tej mierze były 
ustalenia faktyczne w niej dokonane. Dla zilustrowania zasadności ustaleń 
o sprzecznych z treścią ustawy o Policji działaniach policjantów, należy 
choćby skrótowo wskazać na postawione im zarzuty. Lechowi C. i Janowi 
K. w akcie oskarżenia zarzucono popełnienie występków wyczerpujących 
kumulatywnie znamiona art. 231 § 1 k.k., art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 233 § 

 
8
1 k.k., art. 235 k.k., art. 271 § 1 k.k. czy art. 272 k.k. Polegały one między 
innymi na: niedopełnieniu obowiązku należytej weryfikacji uzyskanych wia-
domości o przestępstwie łapownictwa; na wyłudzeniu poświadczenia nie-
prawdy w postaci wniosku do Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. o 
zarządzenie kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej oraz wniosku 
do Prokuratora Okręgowego w B. o wyrażenie zgody na przeprowadzenie 
kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej Tomaszowi H.; na wpro-
wadzeniu w błąd autorów wniosku, a następnie Prokuratora Okręgowego 
co do zaistnienia żądania wręczenia korzyści ze strony Tomasza H., a tak-
że co do okoliczności zawiadomienia o tym fakcie funkcjonariuszy KWP w 
B., co doprowadziło do wydania przez Prokuratora Okręgowego zgody na 
przeprowadzenie kontrolowanego wręczenia korzyści w oparciu o nierze-
telne informacje. Już ten fragmentaryczny opis zarzutów stawianych poli-
cjantom organizującym omawianą „prowokację policyjną” nie pozostawia 
wątpliwości, że w realiach tej sprawy, w pełni zasadnie Sądy obu instancji 
tę czynność operacyjno-rozpoznawczą określiły jako nielegalną i bezpraw-
ną, przy czym raz jeszcze należy podkreślić, że dla tych ustaleń nie ma 
znaczenia rozstrzygana w innym procesie kwestia winy funkcjonariuszy. 
W tym miejscu trzeba postawić pytanie, czy zatem w drodze niele-
galnych 
czynności 
operacyjno-rozpoznawczych 
– 
nielegalnych, 
bo 
sprzecznych z art. 19a ust. 1 ustawy o Policji, a nadto wykonanych na pod-
stawie opartego o nieprawdziwe podstawy faktyczne zarządzenia Komen-
danta Wojewódzkiego Policji w B., po uzyskaniu w oparciu o takież zgody 
Prokuratora Okręgowego B. – możliwe jest uzyskanie dowodów legalnych, 
a więc podlegających ocenie według wszelkich kryteriów prawa proceso-
wego? 
Odpowiedź na to pytanie musi być kategorycznie negatywna i to z 
przyczyn zupełnie zasadniczych. W pierwszym rzędzie wprost należy się 
odwołać do zasad konstytucyjnych. Przede wszystkim do wyrażonej w art. 

 
9
2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zasady demokratycznego państwa 
prawnego oraz wyrażonej w art. 7 zasady, że „organy władzy publicznej 
działają na podstawie i w granicach prawa”. Nadto przywołać tu trzeba art. 
45 ust. 1 ustawy zasadniczej, gwarantujący prawo do sprawiedliwego roz-
patrzenia sprawy i korespondujący z nim przepis art. 6 ust. 1 Konwencji o 
ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, gwarantujący prawo do 
rzetelnego procesu. Gwarancje te niewątpliwie obejmują konieczność roz-
strzygania każdej sprawy na podstawie takich dowodów, które w ramach 
konkretnego systemu procesowego są prawem przewidziane bądź z nim 
niesprzeczne, a więc legalne. Trafnie w doktrynie karnego prawa dowodo-
wego podkreślono, że „właśnie w sferze dowodowej zakotwiczone są gwa-
rancje praw jednostki w procesie karnym, a tylko respektowanie tych gwa-
rancji pozwala uznać rozstrzygnięcie sądu karnego za prawidłowe” (Z. Do-
da, A. Gaberle: Dowody w procesie karnym, Warszawa 1995, s. 22). W 
świetle tych wszystkich zasad nie jest możliwe zaakceptowanie stanu, w 
którym funkcjonariusze państwa, a więc władzy publicznej, mogliby groma-
dzić materiał dowodowy wbrew obowiązującemu prawu, a zgodnie z pra-
wem, na podstawie tego materiału, obywatele mogli ponosić odpowiedzial-
ność karną. 
W literaturze dotyczącej karnego prawa dowodowego znane jest roz-
różnienie dowodów na skażone (nielegalne) bezpośrednio i skażone (nie-
legalne) pośrednio (por. B. Kurzępa: Podstęp …, op. cit., s. 81 – 82). Co do 
tych pierwszych generalnie zgodne jest stanowisko, że są to „dowody po-
zbawione wartości i nie mogą być wykorzystane w procesie karnym” (ibi-
dem, s. 81; Z. Kwiatkowski: Zakazy dowodowe w procesie karnym, Kraków 
2005, s. 389). 
Na gruncie przepisów art. 19 ustawy o Policji, przewidujących kontro-
lę operacyjną, nie ulega wątpliwości, że materiały uzyskane w sposób nie-
zgodny z postanowieniem sądu o zarządzeniu takiej kontroli w postępowa-

 
10 
niu karnym nie mogą być wykorzystane. W zakresie tym szeroko wypowia-
dał się już Sąd Najwyższy, w szczególności w postanowieniu z dnia 26 
kwietnia 2007 r., I KZP 6/07, OSNKW 2007, z. 5, poz. 37. Jednoznacznie 
tę ocenę wyraził również w postanowieniu z dnia 22 września 2009 r., III 
KK 58/09, OSNKW 2010, z. 3, poz. 28, w którym stwierdził: „o ile Policja – 
w celu rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw i wykroczeń 
oraz wykrycia i ustalenia sprawców – ma prawo podejmować czynności 
operacyjno-rozpoznawcze (zwłaszcza określone w art. 14 ust. 1 i art. 19 
ust. 1 in princ ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji …), o tyle niezbęd-
nym warunkiem uznania materiałów, zdobytych w rezultacie takiej czynno-
ści, za dowód w postępowaniu karnym, podlegający ujawnieniu na podsta-
wie art. 393 § 1 k.p.k., jest stwierdzenie, że do jego uzyskania i utrwalenia 
doszło w sposób odpowiadający ustawowym rygorom, właściwym dla róż-
nych kategorii zagrożeń porządku prawnego, w związku z którymi czynno-
ści te są podejmowane”. 
Nie ma powodów, aby odmiennie zagadnienie to postrzegać na grun-
cie art. 19a ustawy o Policji. Wręcz przeciwnie, wspomniany już na wstępie 
brak sądowej kontroli przed czy w trakcie wykonywania czynności opera-
cyjno-rozpoznawczych przewidzianych w tym przepisie, skłania wręcz do 
rygoryzmu przy ocenie spełnienia przesłanek dających podstawę prawną 
do ich przeprowadzenia. W konsekwencji należy uznać, że niezachowanie 
określonych w art. 19a ustawy o Policji ustawowych warunków dopusz-
czalności przeprowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, unie-
możliwia wykorzystanie uzyskanego w ich trakcie materiału dowodowego w 
procesie karnym. Rzeczą oczywistą jest, że oceny zachowania tych warun-
ków dokonywać można wyłącznie na gruncie realiów konkretnej sprawy. W 
sprawie niniejszej jednak, jak jednoznacznie wykazano powyżej, narusze-
nie art. 19a ust. 1 ustawy o Policji jawi się jako oczywiste. Pomijając już 
nawet wszystkie inne uwarunkowania, można zauważyć, że gdyby nie nie-

 
11 
prawdziwe przedstawienie okoliczności faktycznych uzasadniających wy-
danie zarządzenia o wykonaniu przedmiotowej „prowokacji policyjnej” i 
uzyskanie na nią zgody, do tych czynności w ogóle dojść by nie mogło, a w 
rezultacie nie byłoby też żadnego materiału dowodowego. 
Zarówno nagranie dźwięku podczas przeprowadzonej w dniu 13 
czerwca 2005 r. czynności operacyjno-rozpoznawczej, jak i zeznania osób 
do tej czynności zaangażowanych i przebieg tej czynności opisujące, były 
dowodami „skażonymi” pierwotnie, a nie pośrednio, gdyż sama czynność 
operacyjna wykonana została wbrew prawu. Stąd też zastosowanie do tych 
dowodów przez Sądy obu instancji reguły – istotnie polskiej procedurze 
nieznanej – określanej mianem zakazu spożywania owoców zatrutego 
drzewa, zasadnym nie było. O takiej sytuacji można byłoby mówić wów-
czas, gdyby z dowodu „pierwotnie skażonego” organ procesowy dowiedział 
się o innym dowodzie obciążającym (np. podczas bezprawnego przeszu-
kania zostałyby ujawnione pamiętniki opisujące przestępczą działalność 
innej osoby), a wtedy, co do zasady, przeszkód w wykorzystaniu tego 
ostatniego by nie było, przy czym od razu zastrzec należy, że i takie oceny 
powinny być dokonywane in concreto. 
Fakt, że Kodeks postępowania karnego, ustawa o Policji ani inne 
ustawy wprost nie przewidują dyskwalifikacji procesowej takich „pierwotnie 
skażonych” dowodów, jak czyni to np. art. 171 § 7 k.p.k., niczego w oma-
wianym zakresie nie zmienia. Ustawodawca nie zakłada przecież niezgod-
nego z prawem działania swoich funkcjonariuszy i nie musi na taki wypa-
dek określać skutków takich zachowań w dziedzinie prawa dowodowego, 
kiedy te można jednoznacznie wyprowadzić z analizy całego systemu pra-
wa kształtującego zasady odpowiedzialności karnej wszystkich obywateli. 
Przedstawione powyżej stanowisko Sądu Najwyższego uwzględnia 
także orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka odnoszące 
się do problematyki czynności operacyjnych o charakterze prowokacyjnym. 

 
12 
Wprawdzie ETPCz odcina się od oceniania dopuszczalności źródeł czy 
środków dowodowych w poszczególnych krajach, to jednak wyroki skazu-
jące oparte w przeważającej mierze na dowodach uzyskanych w wyniku 
prowokacji policyjnej, kiedy funkcjonariusze nie mając ku temu podstaw 
wykazywali się „nadaktywnością”, uznawane były za naruszające zasady 
rzetelnego procesu określone w art. 6 ust. 1 Konwencji. Stanowisko takie 
zaprezentowane zostało w szczególności w sprawie Teixeira de Castro 
przeciwko Portugalii (ETPCz nr 25829/94, sprawa omówiona m.in. przez C. 
Kuleszę: Przegląd Policyjny 2008, Nr 2, s. 51 in.) czy w szeroko komento-
wanej sprawie Ramanauskas przeciwko Litwie (ETPCz nr 74420/01). 
Przegląd orzeczeń dotyczących tej problematyki wraz z analizą ich istoty 
przedstawiony został w opracowaniu „Konwencja o Ochronie Praw Czło-
wieka i Podstawowych Wolności, Komentarz”, red. L. Garlicki, Warszawa 
2010, s. 340 – 343 i nie ma potrzeby powtarzania w tym miejscu przyto-
czonej tam argumentacji. 
Wracając na grunt sprawy przedmiotowej i odnosząc się do kasacji 
wniesionej przez oskarżyciela publicznego, należy stwierdzić, że przedsta-
wione powyżej stanowisko Sądu Najwyższego implikowało ocenę tego 
nadzwyczajnego środka zaskarżenia jako bezzasadnego. Stanowisko to 
jednocześnie bezprzedmiotowym uczyniło odnoszenie się do tej części ar-
gumentacji kasacji, w której prokurator starał się wykazać przekroczenie 
przez Sąd Okręgowy zasad rządzących oceną materiału dowodowego i 
niesprostanie wymaganiom dotyczącym uzasadnienia własnego stanowi-
ska. 
W konsekwencji, kasacja prokuratora została oddalona.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI