III KK 115/19
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy skazanego M. B. od wyroku utrzymującego w mocy wyrok skazujący za pobicie, groźby karalne i uszkodzenie mienia, uznając ją za oczywiście bezzasadną.
Obrońca skazanego M. B. wniósł kasację od wyroku Sądu Okręgowego, który utrzymał w mocy wyrok skazujący za pobicie, groźby karalne i uszkodzenie mienia. Zarzuty dotyczyły naruszenia przepisów postępowania, w tym błędnej oceny dowodów i rzekomej dyskwalifikacji materiału dowodowego z dochodzenia. Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną, wskazując na nieprawidłową konstrukcję formalną zarzutów oraz brak wykazania rażących naruszeń prawa przez sąd odwoławczy. Sąd podkreślił, że kasacja jest środkiem zaskarżenia przeciwko orzeczeniu sądu odwoławczego, a nie sądem faktów.
Sąd Najwyższy rozpoznał kasację wniesioną przez obrońcę skazanego M. B. od wyroku Sądu Okręgowego w S., który utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w S. skazujący M. B. za przestępstwa z art. 158 § 1 k.k. (pobicie), art. 190 § 1 k.k. (groźby karalne) i art. 288 § 1 k.k. (uszkodzenie mienia), z zastosowaniem art. 64 § 1 k.k. (recydywa). Obrońca zarzucał rażące naruszenie prawa procesowego, w tym art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k., wskazując na rzekomą dyskwalifikację materiału dowodowego z dochodzenia z powodu „błędnej techniki przesłuchania” oraz błędną ocenę dowodów przez sądy obu instancji, które miały nieprawidłowo ustalić, że M. B. był sprawcą czynów, mimo braku jednoznacznych zeznań pokrzywdzonego i świadków identyfikujących go jako „łysy” napastnik. Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną. Podkreślono, że kasacja jest środkiem zaskarżenia przeciwko orzeczeniu sądu odwoławczego, a obrońca nie wykazał, w jaki sposób sąd odwoławczy naruszył wskazane przepisy. Sąd Najwyższy odniósł się do zarzutów dotyczących oceny dowodów, wskazując, że sądy obu instancji prawidłowo oceniły zeznania pokrzywdzonego i świadków, a ustalenia faktyczne były spójne i logiczne, uwzględniając m.in. zeznania świadków D. O., K. I. i R. D., którzy potwierdzili udział M. B. w zdarzeniu i jego cechy fizyczne („łysy”, zakrwawiona ręka). Sąd Najwyższy stwierdził, że analiza zarzutów apelacyjnych przez Sąd Okręgowy była prawidłowa i nie doszło do naruszenia przepisów proceduralnych. W konsekwencji, kasację oddalono, a skazanego obciążono kosztami postępowania kasacyjnego.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, jeśli zarzuty te nie wskazują na rażące naruszenie prawa, które mogło mieć wpływ na treść wyroku, a sąd odwoławczy prawidłowo odniósł się do zarzutów apelacji.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że obrońca nie wykazał rażącego naruszenia prawa procesowego przez sądy obu instancji. Analiza zeznań pokrzywdzonego i świadków przez sądy była prawidłowa i logiczna, a ustalenia faktyczne oparte na całokształcie materiału dowodowego. Kasacja była skierowana przeciwko orzeczeniu sądu odwoławczego, a nie sądu pierwszej instancji, a zarzuty nie wykazały błędów sądu odwoławczego.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie kasacji
Strona wygrywająca
Prokurator
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| M. B. | osoba_fizyczna | skazany |
| D. P. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| X. B. | osoba_fizyczna | współsprawca |
Przepisy (15)
Główne
k.k. art. 158 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 64 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 190 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 288 § 1
Kodeks karny
k.p.k. art. 535 § 3
Kodeks postępowania karnego
Rozpoznanie kasacji na posiedzeniu w trybie uproszczonym i oddalenie jej jako oczywiście bezzasadnej.
Pomocnicze
k.k. art. 46 § 2
Kodeks karny
Orzeczenie nawiązki na rzecz pokrzywdzonego.
k.k. art. 85 § 1 i 2
Kodeks karny
Łączenie kar jednostkowych.
k.k. art. 86 § 1
Kodeks karny
Orzeczenie kary łącznej.
k.p.k. art. 519
Kodeks postępowania karnego
Podstawa wniesienia kasacji.
k.p.k. art. 523 § 1
Kodeks postępowania karnego
Podstawa uwzględnienia kasacji (rażące naruszenie prawa).
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
Zasada swobodnej oceny dowodów.
k.p.k. art. 5 § 2
Kodeks postępowania karnego
Zasada in dubio pro reo (nie rozstrzyganie niedających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego).
k.p.k. art. 424 § 1
Kodeks postępowania karnego
Wymogi uzasadnienia wyroku.
k.p.k. art. 636 § 1
Kodeks postępowania karnego
Orzekanie o kosztach postępowania.
k.p.k. art. 637a
Kodeks postępowania karnego
Obciążenie skazanego kosztami sądowymi za postępowanie kasacyjne.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Kasacja jest środkiem zaskarżenia przeciwko orzeczeniu sądu odwoławczego, a nie sądem faktów. Obrońca nie wykazał rażącego naruszenia prawa procesowego przez sąd odwoławczy. Ustalenia faktyczne sądów obu instancji były oparte na prawidłowej ocenie dowodów i logiczne. Zarzuty kasacji były już podniesione w apelacji i prawidłowo rozpatrzone przez sąd odwoławczy.
Odrzucone argumenty
Rzekoma dyskwalifikacja materiału dowodowego z dochodzenia z powodu „błędnej techniki przesłuchania”. Błędna ocena dowodów przez sądy obu instancji, polegająca na nieprawidłowym ustaleniu sprawstwa M. B. Naruszenie art. 7 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k. przez sądy obu instancji.
Godne uwagi sformułowania
kasacja jest środkiem zaskarżenia skierowanym przeciwko orzeczeniu sądu odwoławczego sąd kasacyjny jest sądem prawa, nieuprawnionym do oceny faktów sprawy kasacja okazała się bezzasadna i to w stopniu oczywistym
Skład orzekający
Andrzej Stępka
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Potwierdzenie zasad rozpoznawania kasacji w sprawach karnych, w szczególności dotyczących oceny dowodów i granic kognicji Sądu Najwyższego."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznych zarzutów podniesionych w kasacji i oceny dowodów w konkretnej sprawie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Orzeczenie potwierdza standardowe zasady postępowania kasacyjnego i oceny dowodów, co jest istotne dla praktyków prawa karnego, ale nie zawiera przełomowych interpretacji.
“Sąd Najwyższy przypomina: Kasacja to nie odwołanie od faktów!”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt III KK 115/19 POSTANOWIENIE Dnia 4 czerwca 2019 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Andrzej Stępka na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k. po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 4 czerwca 2019 r. sprawy M. B. skazanego z art. 158 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i innych, z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Okręgowego w S. z dnia 28 listopada 2018 r., sygn. akt II Ka […] , utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w S. z dnia 27 kwietnia 2018 r., sygn. akt II K […] , p o s t a n o w i ł I. oddalić kasację obrońcy skazanego jako oczywiście bezzasadną; II. obciążyć skazanego kosztami sądowymi za postępowanie kasacyjne. UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2018 r., w sprawie o sygn. akt II K […] , Sąd Rejonowy w S. uznał oskarżonego M. B. za winnego dokonania następujących przestępstw : 1/ występku z art. 158 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k., polegającego na tym, że w dniu 22 lipca 2017 r. w miejscowości B., gm. […] , działając wspólnie i w porozumieniu z X. B. wzięli udział w pobiciu D. P. w ten sposób, iż zadawali mu uderzenia rękoma po głowie i całym ciele, czym narazili go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k., a ponadto spowodowali uraz głowy bez utraty przytomności, które to obrażenia należą do kategorii lekkich i powodują naruszenie czynności narządów ciała na okres nieprzekraczający siedmiu dni, przy czym M. B. zarzuconego mu czynu dopuścił się w ciągu pięciu lat po odbyciu kary roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności będąc uprzednio skazany za umyślne przestępstwo podobne. Za ten czyn na podstawie art. 158 § 1 k.k. Sąd wymierzył mu karę 10 miesięcy pozbawienia wolności i na podstawie art. 46 § 2 k.k. orzekł wobec oskarżonego nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego w kwocie 2 000 złotych. 2/ występku z art. 190 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. polegającego na tym, że w czasie i miejscu jak w pkt I działając wspólnie i w porozumieniu z X. B. grozili D. P. pozbawieniem życia i groźby te wzbudziły w nim uzasadnioną obawę, iż będą spełnione, przy czym M. B. zarzucanego mu czynu dopuścił się w ciągu pięciu lat po odbyciu kary roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności będąc uprzednio skazany za umyślne przestępstwo podobne - i za to na podstawie art. 190 § 1 k.k. Sąd wymierzył karę 4 miesięcy pozbawienia wolności. 3/ występku z art. 288 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. polegającego na tym, że w czasie i miejscu jak w pkt I działając wspólnie i w porozumieniu z X. B. uszkodzili samochód marki S. […] nr rej. […] wybijając szybę w przednich drzwiach od strony kierowcy, złamali oraz wygięli przedni fotel kierowcy, a także zarysowali powłoki lakiernicze i wgnietli karoserię po prawej stronie pojazdu, przy czym X. B. posługiwał się gumowym młotkiem, powodując łączne straty w kwocie 2.000 zł na szkodę D. P., przy czym M. B. zarzucanego mu czynu dopuścił się w ciągu pięciu lat po odbyciu kary roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności będąc uprzednio skazany za umyślne przestępstwo podobne - i za to na podstawie art. 288 § 1 k.k. Sąd wymierzył mu karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. 4/ na podstawie art. 85 § 1 i 2 k.k. i art. 86 § 1 k.k. orzeczone jednostkowe kary pozbawienia wolności Sąd połączył i orzekł wobec tego oskarżonego łączną karę 1 roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności. Apelację od tego wyroku złożył obrońca oskarżonego M. B., zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu obrazę przepisów postępowania w postaci art. 7 k.p.k. oraz błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę orzeczenia, które to uchybienia mogły mieć wpływ na jego treść. W konkluzji obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie M. B. od zarzucanych mu czynów, ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w S.. Sąd Okręgowy w S. ocenił tę apelację jako bezzasadną i wyrokiem z dnia 28 listopada 2018 r., w sprawie II Ka […] , utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Kasację od wyroku Sądu odwoławczego wniósł obrońca skazanego i p owołując się na przepis art. 519 k.p.k. i art. 523 § 1 k.p.k. zarzucił rażące naruszenie prawa procesowego, które miało wpływ na treść wyroku – a to art. 5 § 2 k.p.k. , art. 7 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k., co miało wynikać z następujących faktów: 1/ „Sąd wprowadził do sprawy własną uwagę – nie opartą na żadnym dowodzie i bez uzasadnienia, że „ błędna technika przesłuchania w toku dochodzenia wprowadziła spory chaos do zeznań pokrzywdzonego” - str. 7 ostatnie zdanie uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego. W ten niezrozumiały zupełnie sposób został zdyskwalifikowany cały materiał dowodowy z dochodzenia. 2/ Z naruszeniem przepisu art. 7 k.p.k. Sąd dokonał oceny dowodów nie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, lecz na podstawie własnego stwierdzenia na temat „błędnej techniki” przesłuchania i to chyba jako zasadniczej przesłanki pozwalającej Sądowi na odejście od powołanych wyżej zasad i zastąpienie materiałów z dochodzenia własnymi rozważaniami, w których nadto nie było już miejsca na analizę dwóch bardzo istotnych okoliczności: 1. że ani pokrzywdzony, ani żaden ze świadków nie stwierdził, że oskarżony M. B. bił pokrzywdzonego i uszkodził samochód. 2. że nikt w sposób pewny nie stwierdził, że tzw. „Łysy" to był właśnie oskarżony M. B.. W tym miejscu należy podkreślić, że na ostatniej rozprawie odnotowano następujące zeznanie: „ M. zawsze miał dłuższe włosy” - ostatnie pięć słów w protokole kończącym przesłuchania w sprawie. 3/ W świetle zebranego materiału dowodowego naruszenie także przepisu art. 5 § 2 k.p.k. nie może budzić wątpliwości. Dodatkowo należy wskazać, że dochodzenie prowadził, bardzo dokładnie, funkcjonariusz Policji A. K. -k. 22, 27, 30,33 i in. Zdyskwalifikowanie tych materiałów i być może ambitna chęć zastąpienia ich przez Sąd własnymi przemyśleniami (ale oderwanymi od całego materiału dowodowego zarówno z dochodzenia jak i z rozpraw) nie mogła doprowadzić do trafnych ustaleń. Zarówno Sąd I instancji, jak i Sąd Okręgowy - żaden z tych sądów nie podjął próby wyjaśnienia tej tzw. „błędnej techniki przesłuchania”, np. przez wezwanie w charakterze świadka A. K.. W tej sytuacji materiał dowodowy z dochodzenia został z niewiadomych przyczyn zdyskwalifikowany. Jest to przypadek trudny do zrozumienia i obrona w tym zakresie nie będzie czyniła żadnych innych uwag, poza stwierdzeniem, że w takiej sytuacji nastąpiło rażące naruszenie prawa, które mogło mieć wpływ na treść orzeczenia. W konkluzji obrońca wniósł o uchylenie wyroków Sądów obu instancji i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. W odpowiedzi na niniejszą kasację Prokurator Rejonowy w S. wniósł o uznanie jej za oczywiście bezzasadną i oddalenie. Sąd Najwyższy zważył co następuje. Kasacja okazała się bezzasadna i to w stopniu oczywistym, o jakim mowa w art. 535 § 3 k.p.k. Podniesione zarzuty nie wskazały na zaistnienie naruszenia prawa, które byłoby rażące i mogło stanowić podstawę do uznania kasacji za skuteczną na podstawie art. 523 § 1 k.p.k. Na pierwszy plan w niniejszej kasacji wysuwa się jej nieprawidłowa konstrukcja formalna w postaci kierowania zarzutów przeciwko orzeczeniu Sądu I instancji, podczas gdy kasacja jest środkiem zaskarżenia skierowanym przeciwko orzeczeniu sądu odwoławczego. Autor kasacji w żadnym stopniu nie wykazał, w jaki sposób miałby naruszyć wskazane w zarzutach kasacyjnych przepisy Sąd odwoławczy. Co więcej, w sposób nieuprawniony skarżący w ramach kasacji podważa ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, który na podstawie zeznań świadków uznał, że skazany brał udział w pobiciu pokrzywdzonego. Z taką oceną tych zeznań nie zgadza się obecnie autor kasacji. Jednak, zgodnie z przyjętą konstrukcją polskiego procesu karnego, sąd kasacyjny jest sądem prawa, nieuprawnionym do oceny faktów sprawy, a jedynie najpoważniejszych naruszeń prawa – których jednakowoż skarżący nie wskazuje. Zarzut formułowany w punkcie pierwszym kasacji okazał się oczywiście bezzasadny, gdyż nie doszło do „dyskwalifikacji” całego materiału dowodowego z postępowania przygotowawczego, ani nawet Sąd I instancji nie zdyskwalifikował całych zeznań pokrzywdzonego. Co więcej, cytowany przez autora kasacji fragment wprowadza w błąd, bowiem w rzeczywistości Sąd stwierdził: „ W ocenie Sądu nie można wykluczyć, że to błędna technika przesłuchania w toku dochodzenia wprowadziła spory chaos do zeznań pokrzywdzonego, nie można też wykluczyć, że uczynił to celowo pokrzywdzony minimalizując udział M. B. w zdarzeniu, spełniając po części prośbę X. B. „bo starszy brat ma zawiasy”. Niemniej jednak po kilkukrotnym przesłuchaniu pokrzywdzonego i skonfrontowaniu jego zeznań z jego wcześniejszymi zeznaniami jak też z zeznaniami pozostałych osób uznać należało, iż kluczem do ustalenia kwestii sprawstwa oskarżonego M. B. jest zidentyfikowanie napastnika określanego jako „łysy”. W świetle zeznań pokrzywdzonego można przyjąć, iż ów napastnik uczestniczył zarówno w biciu jak i uszkodzeniu samochodu i ten napastnik najprawdopodobniej poważnie się skaleczył podczas zdarzenia, co w wysokim stopniu uprawdopodabnia, iż był to M. B.”. Należy więc stwierdzić, że to stanowisko Sądu I instancji ma zupełnie inną wymowę od sugerowanej w kasacji i prowadzi do innych wniosków, niż cytowany przez obrońcę fragment uzasadnienia. Orzekający w sprawie Sąd oparł się bowiem na zeznaniach pokrzywdzonego, oceniając je w całości i dodatkowo dokonując przesłuchania na ostatnim terminie rozprawy świadków, w celu wyjaśnienia pojawiających się wątpliwości. Również drugi zarzut stanowi typową polemikę z ustaleniami faktycznymi. Sąd I instancji starannie rozważył tę kwestię, że pokrzywdzony w czasie pierwszych przesłuchań nie stwierdził, iż oskarżony M. B. bił pokrzywdzonego i uszkodził samochód. Wskazał bowiem, że pokrzywdzony w trakcie pierwszych przesłuchań zeznawał, iż bił go jedynie brat oskarżonego - X. B. - jednak już na rozprawie dwukrotnie potwierdził, że w pobiciu wziął udział także M.. Na staranną analizę tej kwestii wskazują następujące rozważania ujęte w uzasadnieniu wyroku Sądu I instancji: „ Jak widać te pierwsze zeznania pokrzywdzonego nie obciążają oskarżonego M. B. i nie wskazują na jego czynny udział w zdarzeniu. Jednak dalsze zeznania pokrzywdzonego powiązane z innymi dowodami prowadzą do odmiennej konkluzji. (…) Podczas drugiego przesłuchania w toku dochodzenia (k. 22-23) pokrzywdzony potwierdził, że został pobity a jego pojazd uszkodzony. Zeznał, iż szybę wybił najprawdopodobniej X. B. i to on oraz drugi łysy mężczyzna dostał się do samochodu drzwiami od strony kierowcy. (…) Również te zeznania są niejednoznaczne, jeśli chodzi o ustalenie czy oskarżony M. B. brał udział w zdarzeniu czy też jedynie był na miejscu, ale czynnego udziału nie brał. (…) Podobnie ten fragment zeznań pokrzywdzonego (na rozprawie – przyp. SN) pozornie wskazuje na brak czynnego udziału M. B. w zdarzeniu przy samochodzie, bowiem świadek zeznał, że nie widział w/w w pobliżu samochodu, widział go dopiero jak z pojazdu wysiadł i wówczas M. B. wyrywał się do niego, ale był trzymany przez pozostałych”. W czasie konfrontacji w dniu 18 kwietnia 2018 r. , jak wskazał Sąd: „ Świadek podał, że używał określenia „ten łysy osobnik”, bo wtedy podczas bicia nie rozpoznał M. B., a potem, jak stał dalej, to było już ciemno, wiedział, że to był M. B., bo powiedział mu o tym X. B., że brat się wyrywa. X. B. powiedział też, aby pokrzywdzony nie szedł na policję, bo starszy brat ma zawiasy. W pierwszym protokole także policjant nie pisał po kolei tylko pytał o coś, świadek odpowiadał, policjant wracał do wcześniejszych wątków i dopiero zapisywał” (s. 4 – 7 uzasadnienia wyroku). Z protokołu rozprawy (k. 109) wynika, że pokrzywdzony zeznał również - „M. skoro był wtedy łysy to bił mnie. Ich było trzech, łysy, młody S. i jeszcze jedna osoba. Łysy miał głowę przy mojej szybie. M. mógł być łysy. Nie zdawałem sobie sprawy, że M. mógł być łysy (…) mój cały samochód był we krwi, szyba, fotele, moja koszulka. To była krew osoby, która miała rozciętą rękę”. Podobnie świadek ten zeznał na następnej rozprawie (k. 116). Analiza powyżej ujętych zeznań pokrzywdzonego prowadziła Sąd Rejonowy do dalszej starannej analizy tej kwestii - „ po kilkukrotnym przesłuchaniu pokrzywdzonego i skonfrontowaniu jego zeznań z jego wcześniejszymi zeznaniami jak też z zeznaniami pozostałych osób uznać należało, iż kluczem do ustalenia kwestii sprawstwa oskarżonego M. B. jest zidentyfikowanie napastnika określanego jako „łysy”. W świetle zeznań pokrzywdzonego można przyjąć, iż ów napastnik uczestniczył zarówno w biciu jak i uszkodzeniu samochodu i ten napastnik najprawdopodobniej poważnie się skaleczył podczas zdarzenia, co w wysokim stopniu uprawdopodabnia, iż był to M. B.. Sąd daje wiarę pokrzywdzonemu w zakresie, gdzie zaprzecza on, aby ktokolwiek mu pomagał odciągając X. B. od niego, Sąd też daje wiarę pokrzywdzonemu, że gdy wysiadł z samochodu M. B. wyrywał się do niego do bicia i był powstrzymywany przez innych mężczyzn, co wyklucza de facto wersję obu oskarżonych, iż M. B. chwilę wcześniej odciągał X. B. od pokrzywdzonego, bo niby skąd miałaby nagle nastąpić taka zmiana zachowania. Natomiast zeznania te nie są wystarczające same w sobie do przyjęcia, iż „łysy” napastnik to M. B.. Zatem dalszą analizę materiału dowodowego należało ukierunkować na ustalenie kim był „łysy” napastnik, bowiem - wyprzedzając nieco omawiany materiał dowodowy - żaden dowód w sprawie nie wskaże wprost na sprawstwo M. B., niemniej jednak dowody ocenione łącznie pozwolą na wyprowadzenie takiego wniosku ” (s. 7 – 8). Sąd I powołał się na zeznania pozostałych świadków zdarzenia, których relacje potwierdzały udział M. B. w zdarzeniu: - D. O., który w toku dochodzenia zeznał, że obaj bracia B. podeszli do samochodu pokrzywdzonego, potem wrócił M. B. i miał zakrwawioną rękę. Nadto zeznał, iż jednym „łysym” z ich grupy był M. B., zeznania te potwierdził na rozprawie. I chociaż na rozprawie w dniu 18 kwietnia 2018 r. usiłował wycofać się z tej wersji, to jednak Sąd słusznie nie dał tym zeznaniom wiary. Nie uznał też za wiarygodne zeznań tego świadka w części, gdzie twierdzi on, że nie widział pobicia i uszkodzenia samochodu; - K. I., który potwierdził, że „łysy” to brat X. B.. Zeznał, że obaj bracia B. podeszli do pojazdu pokrzywdzonego i w tym czasie została wybita szyba. Świadek słyszał krzyki, a potem zobaczył „łysego”, który miał skaleczoną rękę. Podczas konfrontacji w dniu 18 kwietnia 2018 r. potwierdził tę wersję, zeznając, iż nie znał wcześniej M. B.; - R. D., który w swoich zeznaniach podał, iż M. B. był wówczas ogolony na łyso. Stwierdził też, że w chwili wybicia szyby w samochodzie pokrzywdzonego, przy pojeździe stali obaj bracia B., a M. B. po chwili miał rozciętą rękę. Na pierwszej rozprawie początkowo zeznał odmiennie, ale ostatecznie przychylił się do wersji z dochodzenia. Podczas konfrontacji podał, iż ostrzyżona na łyso była tylko jednak osoba, nie pamiętał, który z oskarżonych - jednak po odczytaniu zeznań z dochodzenia potwierdził ich treść. Nie można zatem podzielić stanowiska kasacji opierającego wszystkie zarzuty na założeniu, że materiał dowodowy został błędnie oceniony przez Sąd I instancji, bowiem „łysym” osobnikiem nie był skazany M. B.. Sąd Najwyższy w tym zakresie stwierdza, że sposób prowadzenia postępowania dowodowego i czynienia ustaleń faktycznych przez Sąd I instancji był zgodny z wytycznymi wynikającymi z treści art. 7 k.p.k. Zarzuty postawione obecnie w kasacji zostały już uprzednio podniesione w apelacji skarżącego i ustosunkował się do nich prawidłowo Sąd odwoławczy, dochodząc w toku kontroli instancyjnej do wniosku, że nie miało miejsca naruszenie przepisów art. 7 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k. Podniósł między innymi - „ Wbrew zarzutom apelacji Sąd I instancji wykazał, dlaczego mimo braku precyzji, w szczególności chronologicznej w zeznaniach pokrzywdzonego, ustalił sprawstwo oskarżonego, mimo iż pokrzywdzony wprost na jego sprawstwo nie wskazywał, słusznie wskazując na podstawie zeznań naocznych świadków, że M. B. jako jedyny z uczestników zajść był (wówczas) ostrzyżony zupełnie na łyso, co w połączeniu z niezaprzeczalnym faktem skaleczenia ręki - o rozbitą szybę samochodu (bo to zarzut apelacji, iż mogło to być wynikiem użycia przez pokrzywdzonego noża, razi dowolnością) i wyjaśnieniami oskarżonych, z których wynikało, że obaj od początku byli przy samochodzie pokrzywdzonego, dobitnie potwierdza, że M. B. w aktywny sposób używał rąk w trakcie zajść, a dopiero po popełnieniu zarzuconych mu czynów zaczął być przytrzymywany przez kolegów. Sąd bardzo precyzyjnie i logicznie wyjaśnił ocenę zeznań pokrzywdzonego - w tym na tle wyjaśnień oskarżonych - że jedyną możliwą wersją wydarzeń była ta, przez Sąd ustalona” (s. 4 uzasadnienia). Podsumowując dotychczasowe rozważania Sąd Najwyższy stwierdza, że analiza zarzutów apelacyjnych przez Sąd drugiej instancji wskazuje, iż kontrola odwoławcza została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i w żaden sposób nie doszło do naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, kasację należało uznać za oczywiście bezzasadną i oddalić w trybie art. 535 § 3 k.p.k. O kosztach sądowych postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 637a k.p.k., obciążając nimi skazanego. [aw]
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI