III KK 112/04
Podsumowanie
Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońców Ryszarda M., uznając, że przepis art. 60 § 3 k.k. o nadzwyczajnym złagodzeniu kary nie ma zastosowania, gdy skazany zmienia swoje wyjaśnienia w toku postępowania.
Sąd Najwyższy rozpoznał kasację obrońców Ryszarda M. od wyroku Sądu Apelacyjnego, który zmienił wyrok Sądu Okręgowego w sprawie o cztery napady rabunkowe. Głównym zarzutem w kasacji było naruszenie art. 60 § 3 k.k. poprzez odmowę zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary, mimo że skazany miałby ujawnić istotne okoliczności. Sąd Najwyższy uznał kasację za bezzasadną, stwierdzając, że przepis ten wymaga konsekwentnego ujawniania informacji, a zmiana wyjaśnień w toku postępowania wyklucza możliwość skorzystania z tej instytucji.
Sąd Najwyższy w Izbie Karnej rozpoznał kasację wniesioną przez obrońców Ryszarda M., skazanego za cztery napady rabunkowe. Sąd Okręgowy pierwotnie skazał go na kary jednostkowe pozbawienia wolności od 6 do 8 lat, a karę łączną 12 lat pozbawienia wolności. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, eliminując niektóre kwalifikacje prawne i orzekając karę łączną 10 lat pozbawienia wolności. Obrońcy zarzucili w kasacji m.in. naruszenie art. 60 § 3 k.k. poprzez uznanie, że skazany nie ujawnił wszystkich istotnych okoliczności, mimo że zakwestionowane fragmenty wyjaśnień nie miały znaczenia dla określenia zakresu jego odpowiedzialności. Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając ją za bezzasadną. Kluczowym zagadnieniem była interpretacja art. 60 § 3 k.k. dotyczącego obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia kary. Sąd Najwyższy, po analizie wykładni językowej, systemowej i funkcjonalnej, przyjął, że przepis ten wymaga konsekwentnego ujawniania informacji przez sprawcę w toku całego postępowania. Zmiana wyjaśnień w zakresie istotnych okoliczności popełnienia przestępstwa lub współdziałania w jego popełnieniu wyklucza możliwość zastosowania tej instytucji. Sąd wskazał, że taka interpretacja jest zgodna z celem przepisu, jakim jest rozbicie solidarności grupy przestępczej i zapobieganie „wyłudzaniu” korzyści. W przedmiotowej sprawie Ryszard M. wycofał się z wcześniejszych wyjaśnień, co uniemożliwiło zastosowanie art. 60 § 3 k.k. Pozostałe zarzuty kasacyjne również uznano za niezasadne.
Zagadnienia prawne (1)
Odpowiedź sądu
Nie, przepis art. 60 § 3 k.k. nie ma zastosowania, jeżeli w toku postępowania zmieni treść wyjaśnień w zakresie istotnych okoliczności popełnienia przestępstwa lub współdziałania w jego popełnieniu z innymi osobami.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy, opierając się na wykładni językowej, systemowej i funkcjonalnej, uznał, że art. 60 § 3 k.k. wymaga konsekwentnego ujawniania informacji przez sprawcę. Zmiana wyjaśnień w toku postępowania wyklucza możliwość skorzystania z nadzwyczajnego złagodzenia kary, gdyż celem przepisu jest rozbicie solidarności grupy przestępczej i zapobieganie instrumentalnemu traktowaniu skruchy.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie kasacji
Strona wygrywająca
Prokurator Prokuratury Krajowej
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Ryszard M. | osoba_fizyczna | skazany |
| Antonina M. | osoba_fizyczna | pokrzywdzona |
| Janusz S. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| Bogumił O. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| Ryszard W. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
Przepisy (18)
Główne
k.k. art. 60 § § 3
Kodeks karny
Wymaga konsekwentnego ujawniania istotnych okoliczności popełnienia przestępstwa i współdziałania w jego popełnieniu. Zmiana wyjaśnień w tym zakresie wyklucza zastosowanie przepisu.
Pomocnicze
k.k. art. 280 § § 1
Kodeks karny
k.k. art. 158 § § 1
Kodeks karny
k.k. art. 280 § § 2
Kodeks karny
k.p.k. art. 455
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 433 § § 2
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 410
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 424 § § 1 pkt 1
Kodeks postępowania karnego
u.ś.k. art. 3 § ust. 1 pkt 2
Ustawa o świadku koronnym
u.ś.k. art. 10 § ust. 1 pkt 1
Ustawa o świadku koronnym
k.p.k. art. 540a § pkt 1
Kodeks postępowania karnego
Możliwość wznowienia postępowania, gdy skazany z nadzwyczajnym złagodzeniem kary nie potwierdza ujawnionych okoliczności w innym postępowaniu.
k.p.k. art. 434 § § 3
Kodeks postępowania karnego
Możliwość przełamania zakazu reformationis in peius w przypadku zastosowania art. 60 § 3 k.k. i nielojalnej postawy oskarżonego.
k.p.k. art. 443
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 175 § § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 171 § § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 74 § § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 387
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 537 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Zmiana wyjaśnień przez oskarżonego w toku postępowania wyklucza zastosowanie art. 60 § 3 k.k.
Odrzucone argumenty
Art. 60 § 3 k.k. powinien być stosowany nawet w przypadku zmiany wyjaśnień przez oskarżonego. Sąd odwoławczy naruszył art. 455 k.p.k. poprzez poprawienie błędnej kwalifikacji prawnej czynów ze zmianą ustaleń faktycznych. Naruszenie art. 433 § 2 k.p.k., art. 410 k.p.k. i art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. poprzez brak odniesienia się do zarzutu nieprecyzyjnego ustalenia miejsc, w których skazany stał na czatach. Naruszenie art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. poprzez krytyczne ustosunkowanie się do zarzutu uchylenia się przez sąd pierwszej instancji od dokonania oceny dowodu z eksperymentu procesowego.
Godne uwagi sformułowania
Przepis art. 60 § 3 k.k. nie ma zastosowania, jeżeli w toku postępowania zmieni treść wyjaśnień w zakresie istotnych okoliczności popełnienia przestępstwa lub współdziałania w jego popełnieniu z innymi osobami. „Ujawnienie” z art. 60 § 3 k.k. jest przecież swoistą formą czynnego żalu, którego istotą pozostaje szczera skrucha. Nie wytrzymuje krytyki stanowisko, że gdyby wolą ustawodawcy było ograniczenie stosowania art. 60 § 3 k.k. tylko do sytuacji, w których sprawca nie zmienia swoich relacji, to warunek taki byłby zawarty w treści tego przepisu wzorem art. 10 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadku koronnym.
Skład orzekający
E. Gaberle
przewodniczący
R. Malarski
sprawozdawca
J. Szewczyk
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja art. 60 § 3 k.k. w kontekście zmiany wyjaśnień przez sprawcę w toku postępowania."
Ograniczenia: Dotyczy wyłącznie sytuacji, gdy sprawca zmienia swoje wyjaśnienia dotyczące istotnych okoliczności popełnienia przestępstwa lub współdziałania.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Orzeczenie precyzyjnie rozstrzyga ważną kwestię interpretacyjną w prawie karnym dotyczącą warunków nadzwyczajnego złagodzenia kary, co jest istotne dla praktyków.
“Czy zmiana zeznań w sądzie pozbawia Cię szansy na łagodniejszy wyrok? Sąd Najwyższy wyjaśnia.”
Lexedit — asystent AI dla prawników
Analizuj umowy, identyfikuj ryzyka i edytuj dokumenty z pomocą AI. Wrażliwe dane są anonimizowane zanim opuszczą Twój komputer.
Analiza umów
Ryzyka, klauzule i rekomendacje w trybie śledzenia zmian
Pełna anonimizacja
Dane osobowe usuwane lokalnie przed wysyłką do AI
Bezpieczeństwo danych
Szyfrowanie, brak trenowania modeli na Twoich dokumentach
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
POSTANOWIENIE Z DNIA 2 GRUDNIA 2004 R. III KK 112/04 Przepis art. 60 § 3 k.k. nie ma zastosowania, jeżeli w toku postępo- wania zmieni treść wyjaśnień w zakresie istotnych okoliczności popełnienia przestępstwa lub współdziałania w jego popełnieniu z innymi osobami. Przewodniczący: sędzia SN E. Gaberle. Sędziowie SN: R. Malarski (sprawozdawca), J. Szewczyk. Prokurator Prokuratury Krajowej: J. Gemra. Sąd Najwyższy w sprawie Ryszarda M., skazanego z art. 280 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 2 grudnia 2004 r. kasacji, wniesionej przez obrońców skazanego od wyroku Sądu Apelacyj- nego w L. z dnia 10 grudnia 2003 r., zmieniającego wyrok Sądu Okręgo- wego w R. z dnia 6 czerwca 2003 r., o d d a l i ł kasację (...). U Z A S A D N I E N I E Sąd Okręgowy w R., wyrokiem z dnia 6 czerwca 2003 r., uznał Ry- szarda M. za winnego dokonania czterech napadów rabunkowych – w no- cy z 30 na 31 marca 2000 r. na szkodę Antoniny M. (art. 280 § 1 k.k.), w nocy z 29 na 30 stycznia 1999 r. na szkodę Janusza S. (art. 280 § 1 k.k. w zb. z art. 158 § 1 k.k.), w dniu 17 stycznia 2000 r. na szkodę Bogumiła O. 2 (art. 280 § 2 k.k.) i w nocy z 19 na 20 lutego 2000 r. na szkodę Ryszarda W. (art. 280 § 1 k.k. w zb. z art. 158 § 1 k.k.) – i za to skazał go, odpowied- nio, na kary jednostkowe pozbawienia wolności w rozmiarach 6 lat, 7 lat, 8 lat i 7 lat oraz grzywny. Kary łączne ukształtował na poziomie – 12 lat po- zbawienia wolności i 100 stawek dziennych grzywny. Sąd Apelacyjny w L., po rozpoznaniu w dniu 9 grudnia 2003 r. apela- cji obrońców, zmienił zaskarżony wyrok m.in. w ten sposób, że wyelimino- wał z opisów czynów popełnionych na szkodę Janusza S. i Ryszarda W. ustalenie o narażeniu ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a z opisu czynu dokonanego na szkodę Bogumiła O. ustalenie o działaniu w sposób bezpośrednio zagrażający życiu po- krzywdzonego, zakwalifikował wszystkie czyny z art. 280 § 1 k.k., wymie- rzył za wszystkie przestępstwa kary jednostkowe po 6 lat pozbawienia wol- ności i orzekł karę łączną pozbawienia wolności w wysokości 10 lat, a karę łączną grzywny w wysokości 100 stawek dziennych. Kasację od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego złożyli obrońcy Ryszarda M. Zarzucili w niej rażące naruszenie prawa, które mo- gło mieć istotny wpływ na treść wyroku, a mianowicie: 1) art. 455 k.p.k. po- przez poprawienie błędnej kwalifikacji prawnej czynów z jednoczesną zmianą ustaleń faktycznych; 2) art. 433 § 2 k.p.k., art. 410 k.p.k i art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. poprzez brak odniesienia się do zarzutu nieprecyzyjnego ustalenia przez sąd pierwszej instancji miejsc, w których skazany stał na czatach; 3) art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. poprzez krytyczne ustosunkowanie się do zarzutu uchylenia się przez sąd pierwszej instancji od dokonania oceny dowodu z eksperymentu procesowego – wizji lokalnej; 4) art. 60 § 3 k.k. poprzez uznanie, że skazany nie ujawnił w postępowaniu wszystkich istot- nych okoliczności popełnienia przestępstw, podczas gdy zakwestionowane fragmenty wyjaśnień nie miały znaczenia dla określenia zakresu jego od- powiedzialności. W konsekwencji skarżący zażądali uchylenia wyroków 3 sądów obu instancji i przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu w R. do ponownego rozpoznania. Prokurator Apelacyjny w L. wniósł w odpowiedzi na kasację o jej od- dalenie. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja okazała się bezzasadna. 1.Odnosząc się w pierwszym rzędzie do zarzutu obrazy art. 60 § 3 k.k., należało – abstrahując od podniesionej w kasacji kwestii zakresu ujawnionych przez Ryszarda M. danych dotyczących przypisanych mu przestępstw – udzielić jasnej odpowiedzi na pytanie: czy na stosowanie in- stytucji obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia kary zasługuje tylko ten sprawca, który w toku całego postępowania karnego jednolicie i nie- zmiennie dostarcza informacji stanowiących podstawę ustaleń faktycznych w sprawie? W judykaturze zagadnienie to postrzegane było diametralnie rozbież- nie. W części orzeczeń twierdzono, że komentowany przepis nie zawiera wymogu konsekwentnego podtrzymywania przez sprawcę wyjaśnień w to- ku całego postępowania przygotowawczego, ani też potwierdzenia ich przed sądem. Podkreślano w tych judykatach, że gdyby ustawodawca tego rodzaju warunek chciał wprowadzić, to mógł uczynić to wprost, tak jak ma to miejsce np. w zbliżonym uregulowaniu zawartym w art. 3 ust. 1 pkt 2 i art. 10 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1997 r. o świadku koronnym – Dz. U. Nr 114, poz. 738 ze zm. (zob. wyrok SN z dnia 15 listopada 2002 r., II KKN 390/01 LEX nr 74454; wyrok SN z 11 grudnia 2002 r., V KKN 400/01, LEX 75501; postanowienie SN z dnia 8 stycznia 2003 r., II KK 294/02, LEX nr 74369; wyrok S.A. w Katowicach z dnia 29 kwietnia 1999 r., II AKa 264/98, OSN Prok. i Pr. 1999, Nr 11-12, poz. 10; wyrok S.A. w Lu- blinie z dnia 22 grudnia 1999 r., II AKa 167/99, Prz. Orz. SA w Lublinie 2000, Nr 11, s. 29-30; wyrok S.A. w Łodzi z dnia 14 września 2000 r., II 4 AKa 146/00, Biul. SA w Łodzi 2001, Nr 11, s. 6; wyrok S.A. w Lublinie z dnia 6 listopada 2001 r., II AKa 136/01, Prz. Orz. SA w Lublinie 2002 r., Nr 18, s. 26-28; wyrok S.A. w Lublinie z dnia 23 lipca 2002 r., II AKa 148/01, Prz. Orz. SA w Lublinie 2002 r., Nr 20, s. 23-24). W innych z kolei orzecze- niach prezentowano stanowisko, że sprawca, który na pewnym etapie po- stępowania przygotowawczego zachowuje się w sposób przewidziany przez dyspozycję art. 60 § 3 k.k., a następnie odwołuje swoje dotychcza- sowe wyjaśnienia, nie może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary. Ak- centowano, że „ujawnienie” przewidziane w tym przepisie ma charakter czynnego żalu i powinno łączyć się z określonymi przeżyciami psychicz- nymi, a więc skruchą i chęcią współpracy z organami ścigania (zob. wyrok S.A. w Warszawie z dnia 13 grudnia 1999 r., II AKa 326/99, OSN Prok. i Pr. 2000, Nr 11, poz. 18; wyrok S.A. w Katowicach z dnia 12 kwietnia 2000 r., II AKa 64/00, OSN Prok. i Pr. 2000, Nr 11, poz. 19; wyrok S.A. w Krakowie z dnia 22 listopada 2000 r., II AKa 202/00, KZS 2000, Nr 11, poz. 41; wyrok S.A. w Gdańsku z dnia 15 lutego 2001 r., II AKa 6/01, Biul. SA w Gdańsku 2001, Nr 8, s. 1; wyrok S.A. w Łodzi z dnia 28 marca 2001 r., II AKa 34/01, OSN Prok. i Pr. 2002, Nr 4, poz. 22). 2. Powszechnie akceptowana w orzecznictwie sądów polskich zasa- da pierwszeństwa wykładni językowej oraz pomocniczości wykładni syste- mowej i funkcjonalnej oznacza, że interpretator powinien opierać się prze- de wszystkim na rezultatach wykładni gramatycznej i dopiero, gdy ta pro- wadzi do niedających się usunąć wątpliwości, korzystać z wykładni syste- mowej; jeżeli natomiast również wykładnia systemowa nie doprowadziła do usunięcia wątpliwości interpretacyjnych, to wolno jest posłużyć się wykład- nią funkcjonalną (zob. L. Morawski: Wykładnia w orzecznictwie sądów. Komentarz, Toruń 2002, s. 81). Punktem wyjścia stała się zatem próba zinterpretowania art. 60 § 3 k.k. w oparciu o reguły wykładni językowej, zwłaszcza reguły semantyczne 5 (znaczeniowe). Odwołanie się do różnego rodzaju słowników języka pol- skiego (zob. Słownik języka polskiego pod red. M. Szymczaka, Warszawa 1992, tom III, s. 586; Uniwersalny słownik języka polskiego, Warszawa 2003 r., tom 4, s. 216) nie mogło, niestety, przynieść oczekiwanego rezulta- tu, albowiem żadna z leksykalnych definicji nie określa zwrotu „ujawnić” w płaszczyźnie będącej przedmiotem rozważań, to znaczy nie podaje czy osoba wydobywająca na jaw konkretne informacje musi być w tym w ra- mach określonego postępowania konsekwentna. Dylemat ten trudno było także rozwiązać za pomocą reguł składni języka polskiego (syntaktycz- nych). Ustawodawca co prawda posłużył się formą dokonaną czasownika dla określenia zachowania sprawcy („ujawni”), co mogłoby sugerować jed- norazowe działanie, niemniej ową czynność czasownikową umieścił w kon- tekście pozwalającym snuć przypuszczenie, że chodzi o odkrywanie cze- goś w sposób przemyślany i niezmienny, przynajmniej na danym etapie („wobec organu powołanego do ścigania przestępstw”). Za drugim rozu- mieniem komentowanej wypowiedzi zdają się przemawiać okoliczności i sytuacja, w których została ona sformułowana (reguła pragmatyczna). Sumując tę część wypowiedzi, należało stwierdzić, że wykładnia ję- zykowa nie była w stanie rozstrzygnąć wątpliwości interpretacyjnych. Prze- pis art. 60 § 3 k.k. w analizowanym zakresie nadal pozostawał niejasny, nieostry i wieloznaczny. Było to następstwem posługiwania się przez usta- wodawcę regułami techniki legislacyjnej w sposób niedoskonały. Warto do- dać, że i pozostałe elementy owego przepisu wciąż budzą w praktyce orzeczniczej spore kontrowersje. 3. Przedstawiony stan rzeczy rodził konieczność sięgnięcia po reguły wykładni systemowej, nazywanej również wykładnią systematyczną, we- dług której zbiór norm obowiązujących w danym państwie winien być spój- ny i uporządkowany. Na interpretatorze ciąży zatem powinność dążenia do takiego tłumaczenia norm, które by tworzyło spójny z prakseologicznego 6 punktu widzenia system (zob. uchwała TK z dnia 25 stycznia 1995 r., W 14/94, OTK 1995/1/19). O ile w pierwszych latach obowiązywania kodyfikacji karnych z 1997 r. odczytanie właściwego sensu art. 60 § 3 k.k. w omawianym aspekcie na- stręczało znaczne trudności, o tyle po wejściu w życie w dniu 1 lipca 2003 r. ustawy nowelizującej Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 2003 r. Nr 17, poz. 155) sytuacja w tym zakresie uległa radykalnej zmianie. Pojawiły się regulacje noszące cechy swoistych wskazówek interpretacyjnych. Szczególnie ważną rolę odegrał art. 540a pkt 1 k.p.k., stwarzający możli- wość powrotu przez wznowienie do prawomocnie zakończonego postępo- wania sądowego, gdy osoba skazana z nadzwyczajnym złagodzeniem kary w oparciu o art. 60 § 3 k.k. nie potwierdza następnie w innym postępowa- niu karnym ujawnionych przez siebie we własnym procesie okoliczności dotyczących przestępstwa zarzucanego innym oskarżonym (zob. T. Grze- gorczyk: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Kraków 2003, s. 1347). Z kolei art. 434 § 3 k.p.k. czyni możliwym przełamanie kierunku środka odwoławczego wniesionego na korzyść oskarżonego w wypadku określonym w art. 60 § 3 k.k. Przypuszcza się, że wyłączenie stosowania gwarancji wynikającej z zakazu reformationis in peius pomyślane było jako swoista sankcja wobec oskarżonego, który „wyłudził” dobrodziejstwo pole- gające na zastosowaniu wobec niego art. 60 § 3 kk., a następnie zachował się wobec wymiaru sprawiedliwości nielojalnie (zob. P. Hofmański, E. Sa- dzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego, Komentarz, Warszawa 2004, tom II, s. 586). Zakaz orzekania na niekorzyść oskarżonego nie ob- owiązuje także w postępowaniu ponownym, gdy do uchylenia wyroku wy- danego z zastosowaniem art. 60 § 3 k.k. doszło na skutek apelacji wnie- sionej na korzyść (art. 443 k.k.). Uprawniony jest zatem pogląd, że skoro niepotwierdzenie w odręb- nym postępowaniu dotychczasowych wyjaśnień demaskujących przestęp- 7 czą działalność współsprawców, które legły u podstaw zastosowania w po- przednim procesie dobrodziejstwa przewidzianego w art. 60 § 3 k.k., może skutkować wzruszenie prawomocnego już wyroku, to tym bardziej – w myśl wnioskowania a fortiori – odwołanie jeszcze w toku niezakończonej sprawy informacji na temat osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa oraz istotnych okoliczności jego popełnienia wyklucza możliwość sięgnięcia po instytucję obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia kary. Założenie odmienne, sprowadzające się do tezy, że dopiero po uprawomocnieniu się wyroku wykrętna postawa sprawcy rodzi wobec niego daleko idącą nieko- rzystną konsekwencję, wyraźnie koliduje z przedstawioną regułą wniosko- wania prawniczego. Intencja ustawodawcy jest czytelna: tylko w razie kon- sekwentnej współpracy z organami procesowymi sprawca może liczyć na radykalne złagodzenie represji karnej, a więc wymierzenie kary poniżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia. Jasno trzeba powiedzieć, że zaprezentowana interpretacja art. 60 § 3 k.k., przewidująca wymóg niezmienności wyjaśnień oskarżonego, nie kłóci się z procesowym prawem do swobodnego składania wyjaśnień (art. 175 § 1 k.p.k. w zw. z art. 171 § 1 k.p.k. i art. 74 § 1 k.p.k.) Ustawa karnoproce- sowa zawiera szereg rozwiązań pozwalających zakończyć proces karny sprawniej i szybciej, o ile nie sprzeciwia się temu oskarżony, współpracują- cy w większym lub mniejszym stopniu z organami procesowymi (np. art. 387 k.k.). U podstaw takich konstrukcji prawnych leży idea przyspieszenia procesu wszędzie tam, gdzie to jest możliwe. Nie wytrzymuje krytyki stanowisko, że gdyby wolą ustawodawcy było ograniczenie stosowania art. 60 § 3 k.k. tylko do sytuacji, w których spraw- ca nie zmienia swoich relacji, to warunek taki byłby zawarty w treści tego przepisu wzorem art. 10 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadku koronnym. Ustawa z dnia 25 czerwca 1997 r., naruszająca zasadę legalizmu, przewiduje pakto- wanie ze sprawcą, który za określone obietnice niekaralności decyduje się 8 złożyć jako świadek koronny zeznania obciążające innych współsprawców, będących z założenia groźniejszymi niż on przestępcami. Siłą rzeczy sytu- acja prawna świadka koronnego jest diametralnie różna od sytuacji oskar- żonego, o którym mowa w art. 60 § 3 k.k. Świadek koronny traci swój sta- tus i sprowadzony zostaje do roli oskarżonego, jeżeli zezna nieprawdę lub zatai prawdę co do istotnych okoliczności sprawy albo odmówi zeznań przed sądem. Właśnie dlatego – ze względu na zmianę roli procesowej – konieczne było zamieszczenie w ustawie o świadku koronnym przepisu wy- raźnie normującego przesłanki takiego przekształcenia. 3. Wykładnia funkcjonalna – wypada to dobitnie zaakcentować – również potwierdza przyjęte w konkretnej sprawie rozumienie art. 60 § 3 k.k. Celem wprowadzenia analizowanej normy, co jasno wynika z uzasad- nienia rządowego projektu Kodeksu karnego (zob. Nowe kodeksy karne z 1997 r. z uzasadnieniami, Warszawa 1997, s.155), było rozbicie solidarno- ści grupy przestępczej. Z kolei w uzasadnieniu projektu noweli z dnia 10 stycznia 2003 r. wskazano, że rozwiązanie z art. 540 a k.p.k. ma zapobie- gać „wyłudzaniu przez oskarżonych korzyści przewidzianych w (...) art. 60 § 3 i 4 Kodeksu karnego” (zob. Uzasadnienie, s. 27). Wskazane cele nie sposób osiągnąć, stojąc na gruncie wykładni, że zmiana przez oskarżonego wyjaśnień w istotnych kwestiach nie pozbawia go prawa do skorzystania z dobrodziejstwa obligatoryjnego nadzwyczajne- go złagodzenia kary. „Ujawnienie” z art. 60 § 3 k.k. jest przecież swoistą formą czynnego żalu, którego istotą pozostaje szczera skrucha. Trudno zaakceptować, aby beneficjentem radykalnego obniżenia sankcji karnej mogła zostać osoba, która deklarację skruchy traktuje czysto instrumental- nie i nie jest prawdomówna. Przyjęcie wykładni dopuszczającej stosowanie obligatoryjnego nad- zwyczajnego złagodzenia kary nawet w razie odwołania przez sprawcę wy- jaśnień prowadziłoby do skutków zgoła niezamierzonych, niezgodnych ze 9 wskazanymi przez ustawodawcę celami. Byłoby wręcz zachętą do podej- mowania przez sprawców, którzy na początku postępowania przekazali or- ganom ścigania prawdziwe informacje, prób uniknięcia w ogóle odpowie- dzialności karnej, bez ryzyka utraty korzyści płynących z dobrodziejstwa przewidzianego w art. 60 § 3 k.k. Przy takim rozumieniu sensu art. 60 § 3 k.k. jego kryminalnopolityczna funkcja nie zostałaby spełniona. Konkludując: oskarżony nie może skorzystać z dobrodziejstwa prze- widzianego w art. 60 § 3 k.k., jeżeli w toku postępowania zmieni treść swo- ich wyjaśnień w zakresie istotnych okoliczności popełnienia przestępstwa i współdziałania z innymi osobami w jego popełnieniu. 4. Przechodząc do konkretnej sprawy, warto przypomnieć, że Ry- szard M. już w czasie postępowania przygotowawczego, w dniu 16 maja 2000 r., wycofał się w całości z wcześniej zajmowanego stanowiska, odwo- łał złożone uprzednio wyjaśnienia i zaprzeczył stawianym mu zarzutom. Taka postawę prezentował do końca procesu. Już z tego powodu – mając na względzie przedstawione wyżej zapatrywanie prawne – nie wchodziło w rachubę zastosowanie wobec niego konstrukcji określonej w art. 60 § 3 k.k. Pozostałe zarzuty kasacyjne odznaczały się oczywistą niezasadno- ścią i stąd wystarczało ustosunkować się do nich skrótowo. Po pierwsze – sąd odwoławczy nie naruszył w najmniejszym stopniu art. 455 k.p.k. Skarżący, prezentując swój punkt widzenia, bazowali na ewidentnie błędnym założeniu (którego nawet nie starali się uzasadnić), że sąd drugiej instancji nie miał prawa skorygować ustaleń faktycznych. Nale- ży wyraźnie stwierdzić, że nie stały temu na przeszkodzie ani zakaz refor- mationis in peius, ani też reguły ne peius. Zmiana ustaleń faktycznych zo- stała dokonana na korzyść Ryszarda M. i w ślad za tym sąd ad quem ob- niżył wymierzoną mu karę. Po drugie – nie miała też miejsca obraza art. 410, 424 § 1 pkt 1 i 433 § 2 k.p.k., której skarżący upatrywali – ujmując rzecz zwięźle – w mało do- 10 kładnym określeniu roli Ryszarda M. w popełnieniu przestępstw. Uszło uwagi obrońców, że Ryszard M. nie krył w swoich wyjaśnieniach, które sta- ły się w znacznej mierze podstawą ustaleń faktycznych, że podczas doko- nywania wszystkich czterech napadów rabunkowych stał na „czatach” w miejscach, z których mógł z łatwością ostrzec współsprawców o pojawieniu się w pobliżu osób trzecich. Jakkolwiek wadliwym postąpieniem sądu a quo było zrezygnowanie z precyzyjnego wskazania w motywacyjnej części wy- roku miejsc, w których przebywał w czasie rozbojów skazany, niemniej ów brak trudno uznać za naruszenie prawa procesowego w stopniu rażącym, skoro z materiału dowodowego, ocenianego trafnie jako wiarygodny, jasno wynika, jak zachowywał się Ryszard M. w trakcie popełniania poszczegól- nych przestępstw. Z przedstawionych wyżej względów skargę kasacyjną oddalono (art. 537 § 1 k.p.k.).