III K 913/14

Sąd Rejonowy dla m. st. WarszawyWarszawa2016-02-12
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuŚredniarejonowy
znęcanie sięprzemoc domowakradzieżniewiarygodność zeznańuniewinnieniepostępowanie karnedowodyocena dowodów

Sąd Rejonowy uniewinnił oskarżonego od zarzutów znęcania się i kradzieży, uznając zeznania pokrzywdzonej za niewiarygodne i niepoparte innymi dowodami.

Sąd Rejonowy w Warszawie rozpoznał sprawę przeciwko W. B., oskarżonemu o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad żoną H. B. (1) oraz kradzież pieniędzy. Po analizie zebranego materiału dowodowego, w tym wyjaśnień oskarżonego, zeznań świadków i dokumentów, sąd uznał, że brak jest wystarczających dowodów winy oskarżonego. Zeznania pokrzywdzonej uznano za niewiarygodne, a brak innych dowodów, takich jak interwencje policji czy zeznania sąsiadów, uniemożliwił skazanie. Sąd podkreślił, że opieranie się wyłącznie na zeznaniach pokrzywdzonej, która wykazywała skłonność do wyolbrzymiania i podejrzliwości, nie spełniałoby wymogów uczciwego procesu. W konsekwencji, oskarżonego uniewinniono od wszystkich zarzucanych mu czynów.

Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Wydziale III Karnym, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, wydał wyrok uniewinniający oskarżonego W. B. od zarzutów znęcania się psychicznego i fizycznego nad H. B. (1) oraz kradzieży pieniędzy. Oskarżony był oskarżony o popełnienie czynów z art. 207 § 1 kk (dwukrotnie) i art. 278 § 1 kk. Sąd ustalił, że małżeństwo H. i W. B. od lat borykało się z problemami na tle majątkowym i wierności małżeńskiej. Pokrzywdzona zarzucała oskarżonemu m.in. przemoc fizyczną, agresję słowną, kradzież pieniędzy oraz wynoszenie jej rzeczy osobistych. Sąd oparł ustalenia faktyczne na wyjaśnieniach oskarżonego, zeznaniach świadków oraz dokumentach. Kluczowym elementem rozstrzygnięcia była ocena wiarygodności zeznań pokrzywdzonej. Sąd uznał je za niewiarygodne, wskazując na liczne nieprawdopodobne elementy, takie jak teza o wynoszeniu rzeczy osobistych do opłacania usług pracownic agencji towarzyskich. Podkreślono również, że pokrzywdzona wykazywała niechęć do weryfikacji rzekomego zniknięcia rzeczy, a opinia psychologiczna wskazywała na jej skłonność do podejrzliwości, urazowego wyolbrzymiania i problemy z pamięcią. Brak było innych dowodów potwierdzających zarzuty, takich jak interwencje policji, zeznania sąsiadów czy nagrania. Sąd zważył, że opieranie wyroku skazującego wyłącznie na zeznaniach pokrzywdzonej, która prezentowała oskarżonego w skrajnie negatywnym świetle, nie mieściłoby się w ramach uczciwego procesu. Podobnie, w kwestii zarzutu kradzieży, brak było dowodów poza zeznaniami pokrzywdzonej. Sąd dopuścił możliwość, że pokrzywdzona jest przekonana o kradzieży, ale bez dowodów nie można było przypisać winy oskarżonemu. Wobec braku wystarczających dowodów winy, sąd orzekł uniewinnienie oskarżonego od wszystkich zarzucanych mu czynów i przejął koszty postępowania na rachunek Skarbu Państwa.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, zeznania pokrzywdzonej, jeśli są niewiarygodne i niepotwierdzone innymi dowodami, nie mogą stanowić jedynej podstawy do skazania, zwłaszcza w kontekście wymogów uczciwego procesu.

Uzasadnienie

Sąd uznał zeznania pokrzywdzonej za niewiarygodne ze względu na ich nieprawdopodobne elementy, skłonność do wyolbrzymiania, podejrzliwość oraz brak potwierdzenia przez inne dowody (np. zeznania świadków, interwencje policji). Opieranie się wyłącznie na takich zeznaniach naruszałoby zasady uczciwego procesu.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uniewinnienie

Strona wygrywająca

oskarżony W. B.

Strony

NazwaTypRola
W. B.osoba_fizycznaoskarżony
H. B. (1)osoba_fizycznapokrzywdzona

Przepisy (3)

Główne

k.k. art. 207 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 278 § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.k. art. 157 § 2

Kodeks karny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak wystarczających dowodów winy oskarżonego. Niewiarygodność zeznań pokrzywdzonej. Brak potwierdzenia zarzutów przez inne dowody. Konieczność zapewnienia uczciwego procesu.

Godne uwagi sformułowania

opieranie wyroku skazującego wyłącznie na dowodzie z jej przesłuchania nie mieściłoby się w kategoriach uczciwego procesu ogromna potrzeba pokrzywdzonej do przedstawienia oskarżonego w jak najgorszym świetle brak wiarygodnych danych co do okoliczności powstania powierzchownych urazów pokrzywdzonej nie pozwala na tej podstawie wysnuć pewnych wniosków co do sprawstwa oskarżonego nie dysponując jakimkolwiek dowodem nie pochodzącym bezpośrednio lub pośrednio od niej nie może uznać tego faktu za potwierdzony w stopniu pozwalającym na przypisanie winy oskarżonemu

Skład orzekający

Maciej Jabłoński

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ocena wiarygodności zeznań pokrzywdzonego w sprawach o przemoc domową i kradzież, wymogi dowodowe w postępowaniu karnym, zasady uczciwego procesu."

Ograniczenia: Orzeczenie opiera się na specyficznej ocenie dowodów w tej konkretnej sprawie. Kluczowa jest ocena wiarygodności pokrzywdzonego i brak innych dowodów.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy zarzutów przemocy domowej i kradzieży, co zawsze budzi zainteresowanie. Kluczowe jest tu jednak to, jak sąd ocenił zeznania pokrzywdzonej i dlaczego uznał je za niewiarygodne, co jest cenną lekcją dla prawników.

Czy zeznania żony wystarczą do skazania za znęcanie? Sąd Rejonowy odpowiada: nie zawsze!

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt III K 913/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 lutego 2016 r. Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie Wydział III Karny w składzie: Przewodniczący – SSR Maciej Jabłoński Protokolant – stażysta Magdalena Mazurkiewicz po rozpoznaniu w dniach 15.04.2015r., 24.07.2015r., 04.09.2015r., 29.10.2015r., 23.11.2015r., 28.12.2015r., 12.02.2016r. sprawy: W. B. – s. Z. i M. z d. K. , ur. (...) w W. , oskarżonego o to, że, 1. od bliżej nieustalonego dnia (...) do dnia (...) w W. przy ul. (...) znęcał się psychicznie i fizycznie nad H. B. (1) w ten sposób, iż używał wobec niej przemocy w postaci uderzeń po ciele jak również duszenia i szarpania, tj. o czyn z art. 207 § 1 kk . 2. w dniu (...) w W. przy ul. (...) dokonał kradzieży pieniędzy w kwocie (...) dolarów U. na szkodę H. B. (1) tj. o czyn z art. 278 § 1 kk . 3. od dnia (...) do dnia (...) znęcał się psychicznie i fizycznie nad H. B. (1) w tym, iż w dniu (...) spowodował uszkodzenie ciała w postaci silnego tłuczenia przedramienia lewego z wylewem krwawym i obrzękiem tkanek miękkich a także w dniu (...) spowodował uszkodzenie ciała w postaci stanu po urazie twarzoczaszki – bez utraty świadomości, bez zaburzeń neurologicznych z powierzchniowymi otarciami naskórka i punktową raną czerwieni wargi górnej, stłuczenia kolana prawego – otarcie naskórka okolicy przedrzepkowej, bez zaburzenia ruchomości w stawie kolanowym, bez cech uszkodzeń wewnątrzstawowych w wyniku czego H. B. (1) doznała rozstroju zdrowia na okres nieprzekraczający 7 dni w myśl art. 157 § 2 kk , tj. o czyn z art. 207 § 1 kk . orzeka: I. oskarżonego W. B. uniewinnia od dokonania zarzucanych mu czynów, a koszty postępowania przejmuje na rachunek Skarbu Państwa. III K 913/14 UZASADNIENIE Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd ustalił następujący stan faktyczny: H. i W. B. od (...) roku są małżeństwem a od (...) roku mieszkają na ul (...) . Z biegiem czasu pomiędzy małżonkami zaczęa narastać sytuacja braku porozumienia na tle zarówno majątkowym jak i wierności małżeńskiej, którą kwestionowała pokrzywdzona. Od (...) pokrzywdzona zaczęła podejrzewać oskarżonego i obwiniać go w relacjach wobec innych osób o wynoszenie jej rzeczy osobistych, utrzymywanie kontaktów z innymi kobietami i agresję fizyczna oraz słowną, a także o kradzież w dniu (...) roku kwoty (...) dolarów. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie następujących dowodów: wyjaśnień oskarżonego W. B. (k-204-205,57), zeznań świadków: E. W. (1) (k-222-224), H. B. (2) (k- 235-237, 26), E. W. (2) (k- 39,293), J. S. (k- 40,293), R. W. (k- 50,293), M. D. (k-325-326), D. D. (k- 326), A. W. (1) (k- 326-327), A. M. (k- 49), J. H. (k- 45-46), T. B. (k- 327) A. W. (2) (k- 336), J. P. (k- 337), R. N. (k- 355) oraz dokumentów zaliczonych do materiału dowodowego według wykazu na k- 393. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego w zakresie negowania swojej winy z braku wiarygodnych dowodów przeciwnych. Co do zeznań świadków to oprócz pokrzywdzonej i świadka W. , którzy zostaną omówieni poniżej, brak jest zastrzeżeń do wiarygodności świadków. Są one logiczne i dokładnie wskazują na zakres i źródło wiedzy świadków nie pozostając w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym. To, że w większości wiedza świadków jest niewielka lub wręcz żadna albo czysto relacyjna nie obniża ich wiarygodności a związane jest z charakterem sprawy. Sąd zważył, co następuje: W świetle zebranego materiału dowodowego uznanie winy oskarżonego jest wykluczone. Nie potwierdza jej bowiem nic za wyjątkiem odosobnionych i z innych jeszcze powodów niegodnych zaufania zeznań pokrzywdzonej. Jak idzie o wątek znęcania się ( rozbity na dwa zarzuty) to relacja o agresji fizycznej i słownej pochodzi wyłącznie od pokrzywdzonej. Żaden inny świadek nie wskazywał na takie obserwacje. Nie wskazują na takie fakty także dokumenty pośrednie jak choćby występujące w takich sprawach liczne interwencje Policji, obserwacje sąsiadów, czy nagrania. Oczywiście jasne jest, że do przestępstwa znęcania się dochodzi zwykle w izolacji od otoczenia, lecz w niniejszej sprawie jedynym dowodem byłoby zeznanie pokrzywdzonej. Jest to tak szczególny jednak świadek, że opieranie wyroku skazującego wyłącznie na dowodzie z jej przesłuchania nie mieściłoby się w kategoriach uczciwego procesu. Zwraca uwagę już w pierwszej chwili ogromna potrzeba pokrzywdzonej do przedstawienia oskarżonego w jak najgorszym świetle. Liczne pisma pokrzywdzonej przedstawiają oskarżonego jako osobę która nieustannie pokrzywdzoną bije, znieważa i okrada wciaż wynosząc z domu jej osobiste rzeczy. Odpowiada to treści składanych zeznań, które zawierają elementy już całkowicie nieprawdopodobne czyli tezę, że oskarżony wynosi używane rzeczy osobiste pokrzywdzonej w celu opłacania nimi usług pracownic agencji towarzyskich. Co więcej taki proceder miał mieć charakter stały, a zatem pokrzywdzona musiałaby mieć w dyspozycji bardzo pokaźny zasób rzeczy aby to stałe wynoszenie mogło mieć miejsce. Zwraca uwagę w tym kontekście relacja pracownika socjalnego E. W. (1) , która wskazywała na zdecydowaną niechęć pokrzywdzonej do sprawdzenia ( nawet przez osobę zaufaną) tego czy rzeczy rzekomo wyniesione nie znajdują się nadal w jej pokoju. Co istotne świadek ten nie zauważyła aby pokrzywdzona zdradzała strach przed oskarżonym, co z kolei koresponduje z obserwacjami dzielnicowego R. N. , który oceniał ją jako silną osobowość i nadającą ton rozmowie w przeciwieństwie do oskarżonego. Ten sam świadek opisywał swoje wątpliwości co do jej relacji czyli zmienność doniesień o groźbach w zależności od tego co mówił policjant (k- 335). Zwraca uwagę, że pomimo stale przewijającego się wątku stałego wynoszenia rzeczy przez oskarżonego nie postawiono mu takiego zarzutu. Sąd widzi w tym wyraz braku wiary w zeznania pokrzywdzonej w tym zakresie i podziela ten brak wiary, przy czym zauważa, że obniża to zaufanie do pozostałych elementów relacji pokrzywdzonej. Z opinii psychologicznej wynika skłonność świadka do nieufności i podejrzliwości względem oskarżonego, tendencja do urazowego wyolbrzymiania zarzucanych mu zachowań, niewielkie zaburzenia emocjonalne i skłonność do opisywania zdarzeń poza zakresem zarzutu oraz problemy z pamięcią typowe dla osób w podeszłym wieku. W takim stanie rzeczy relacja pokrzywdzonej nawet powtarzana osobom postronnym nie nabiera waloru wiarygodności, tym bardziej, że żaden ze świadków mających kontakt z oskarżonym nie posądzał go o zachowania agresywne i takie też wrażenie (choć to rzecz dalece subiektywna) można było odnieść w toku postępowania oceniając sposób zachowania stron na rozprawach, mimikę i artykulację oskarżonego oraz jego budowę fizyczną i sposób poruszania się. Sąd nie neguje dokumentów medycznych w tym opinii biegłego lekarza sądowego, niemniej jednak brak wiarygodnych danych co do okoliczności powstania powierzchownych urazów pokrzywdzonej nie pozwala na tej podstawie wysnuć pewnych wniosków co do sprawstwa oskarżonego. Co do zarzutu kradzieży sytuacja jest analogiczna. Żaden dowód nie pozwala przydać zeznaniom pokrzywdzonej większego waloru wiarygodności w zakresie kradzieży kwoty pieniężnej niż co do licznych stałych kradzieży jej rzeczy osobistych jakich miał się rzekomo dopuszczać oskarżony. Owszem teoretycznie jest to możliwe ale pozostaje w zakresie jedynie przypuszczenia. Tym bardziej, że pokrzywdzona według swojej relacji miała bezpośrednio po zdarzeniu zetknąć się ze świadkiem W. , który jednak nie zauważył nic szczególnego w jej zachowaniu. Dopiero na pytanie pełnomocnika pokrzywdzonej przypomniał sobie, że miała zakrwawiony nos, co zdaniem Sądu jest nieprawdą. Otóż świadek dokładnie pamięta po dwóch latach zetknięcie z pokrzywdzoną, mimo iż przelotne i polegające na pomocy w przeniesieniu walizki, pamięta, że sprawiała wrażenie zagubionej ale zapomniał początkowo, że miała zakrwawiony nos. Zapomniał więc o najbardziej istotnym elemencie wyglądu pokrzywdzonej. Nie jest jednak powszechne spotykanie kobiet z zakrwawionymi nosami i raczej to właśnie w pierwszej kolejności zapamiętałby świadek a nie wrażenie zagubienia i walizkę. Sąd nie neguje przy tym tego, że pokrzywdzona twierdziła, że padła ofiarą kradzieży, Sąd dopuszcza nawet możliwość, że jest głęboko o tym przekonana, lecz nie dysponując jakimkolwiek dowodem nie pochodzącym bezpośrednio lub pośrednio od niej nie może uznać tego faktu za potwierdzony w stopniu pozwalającym na przypisanie winy oskarżonemu. W takiej sytuacji Sąd nie widział innego racjonalnego wyjścia jak uniewinnienie oskarżonego, co uczynił.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI