III K 552/12
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Rejonowy skazał dwóch oskarżonych za pobicie i usiłowanie kradzieży kurtki, wymierzając im kary pozbawienia wolności.
Dwóch oskarżonych, J.R. i D.B., zostało uznanych za winnych udziału w pobiciu pokrzywdzonego Z.N. oraz usiłowania kradzieży jego kurtki. Sąd ustalił, że oskarżeni uderzali pokrzywdzonego, narażając go na niebezpieczeństwo uszczerbku na zdrowiu, a następnie próbowali zabrać mu kurtkę. Oskarżony D.B. działał w warunkach recydywy. Sąd wymierzył J.R. karę 2 lat pozbawienia wolności, a D.B. karę 3 lat pozbawienia wolności, zaliczając na poczet kar okresy zatrzymania.
Sąd Rejonowy w Katowicach wydał wyrok w sprawie J.R. i D.B., oskarżonych o pobicie Z.N. i usiłowanie kradzieży jego kurtki. Sąd ustalił, że w dniu 19 października 2011 roku oskarżeni, działając wspólnie, pobili pokrzywdzonego, zadając mu uderzenia w twarz i szarpiąc go, czym narazili go na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku z art. 157 § 1 k.k. Następnie usiłowali zabrać mu skórzaną kurtkę o wartości 600 zł, czego nie dokonali z uwagi na interwencję Straży Miejskiej. Oskarżony D.B. popełnił czyn w warunkach recydywy, będąc wcześniej skazanym za podobne przestępstwa. Sąd uznał obu oskarżonych za winnych popełnienia przestępstw z art. 158 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. (w przypadku D.B. z zastosowaniem art. 64 § 2 k.k.). Oskarżonemu J.R. wymierzono karę 2 lat pozbawienia wolności, a oskarżonemu D.B. karę 3 lat pozbawienia wolności. Na poczet orzeczonych kar zaliczono okresy zatrzymania. Sąd zasądził od Skarbu Państwa koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu obrońcom oskarżonych, a samych oskarżonych zwolnił od kosztów sądowych ze względu na ich trudną sytuację materialną i rodzinną.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, sąd uznał, że działania oskarżonych wyczerpały znamiona usiłowania rozboju.
Uzasadnienie
Sąd ocenił, że oskarżeni stosowali przemoc wobec pokrzywdzonego w celu zabrania mu kurtki, a brak realizacji celu wynikał z oporu pokrzywdzonego i interwencji osób trzecich.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
skazanie
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| J. R. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| D. B. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Z. N. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
Przepisy (13)
Główne
k.k. art. 158 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 13 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 280 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 64 § 2
Kodeks karny
Pomocnicze
k.k. art. 11 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 11 § 3
Kodeks karny
k.k. art. 64 § 1
Kodeks karny
k.p.k. art. 624 § 1
Kodeks postępowania karnego
Prawo o adwokaturze art. 29 § 1
Ustawa Prawo o adwokaturze
k.k. art. 62
Kodeks karny
k.k. art. 63 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 156 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 157 § 1
Kodeks karny
Argumenty
Godne uwagi sformułowania
działając wspólnie i w porozumieniu usiłowali zabrać w celu przywłaszczenia dopóki nie osiągnęli zamierzonego celu w warunkach recydywy nie budził wątpliwości opis zaprezentowany przez oskarżonego w zakresie zdarzeń mających miejsce w pubie nie sposób było dać wiary zeznaniom konkubiny D.B. nagrania z monitoringu telewizyjnego stanowiły obiektywny dowód zdarzenia brak było racjonalnych przesłanek do przyjęcia, że oskarżony, w przypadku ewentualnego warunkowego zawieszenia orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności, ponownie nie popełniłby czynów zabronionych
Skład orzekający
Aleksander Legień
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja znamion usiłowania rozboju, stosowanie art. 64 k.k. w przypadku recydywy, ocena dowodów w sprawach karnych (w tym nagrań z monitoringu), zasady wymiaru kary."
Ograniczenia: Konkretny stan faktyczny sprawy, specyfika dowodów.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa pokazuje, jak sąd ocenia dowody, w tym nagrania z monitoringu, w kontekście pobicia i próby rozboju. Szczególnie interesujące jest uzasadnienie odrzucenia zeznań jednego ze świadków i zastosowanie recydywy.
“Pobicie i próba kradzieży kurtki: sąd analizuje nagrania z monitoringu i skazuje sprawców.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt III K 552 / 12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ K. , dnia 13 lipca 2015 roku Sąd Rejonowy Katowice – Zachód w Katowicach w Wydziale III Karnym w składzie : Przewodniczący : SSR Aleksander Legień przy udziale protokolanta Marcina Turka w obecności prokuratora Małgorzaty Jakubowskiej po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 6 marca 2013 roku, 12 kwietnia 2013 roku, 3 czerwca 2013 roku, 24 lipca 2013 roku, 23 września 2013 roku, 4 listopada 2013 roku, 9 grudnia 2013 roku, 13 grudnia 2013 roku, 29 stycznia 2014 roku, 14 marca 2014 roku, 18 kwietnia 2014 roku, 25 kwietnia 2014 roku, 15 września 2014 roku, 12 listopada 2014 roku, 12 stycznia 2015 roku, 13 kwietnia 2015 roku, 18 maja 2015 roku i 6 lipca 2015 roku sprawy 1. J. R. , syna P. i E. z domu J. , urodzonego (...) w S. , 2. D. B. ( B. ), syna K. i M. z domu S. , urodzonego (...) w Ż. , oskarżonych o to, że : w dniu 19 października 2011 roku w K. przy ul. (...) działając wspólnie i w porozumieniu zastosowali przemoc wobec Z. N. w ten sposób, iż uderzali go pięścią w twarz oraz szarpali czym narazili go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k. , a następnie usiłowali zabrać w celu przywłaszczenia na jego szkodę kurtkę skórzaną o wartości 600,00 złotych, lecz zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na stawiany przez Z. N. opór, przy czym D. B. czynu tego dopuścił się w ciągu 5 lat od odbycia kary w łącznym wymiarze co najmniej 1 roku pozbawienia wolności, będąc skazany : - wyrokiem Sądu Rejonowego w Katowicach z dnia 30.07.2004 r. sygn. akt IV K 680/03 za przestępstwo z art. 280 par. 1 kk w zw. z art. 64 par. 1 kk na karę 3 lat pozbawienia wolności, którą odbył w okresie od 16.10.2002 r. do 9.02.2005 r. i od 26.10.2006 r. do 2.07.2007 r., - wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego Katowice – Wschód w Katowicach z dnia 24.10.2007 r. sygn. akt III K 963/07 obejmującym wyroki Sądu Rejonowego w Mysłowicach z dnia 28.07.2000 r. sygn. akt II K 269/00 za przestępstwo z art. 279 par. 1 kk , Sądu Rejonowego w Katowicach z dnia 23.04.2001 r. sygn. akt IV K 610/00 za przestępstwo z art. 310 par. 2 kk , Sądu Rejonowego w Katowicach z dnia 14.11.2005 r. sygn. akt XIII K 928/05 za przestępstwo z art. 190 par. 1 kk , Sądu Rejonowego w Katowicach z dnia 2.06.2006 r. sygn. akt III K 169/06 za przestępstwo z art. 280 par. 1 w zw. z art. 64 par. 2 kk na karę 4 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności, którą odbył w okresie od 16.04.2005 r. do 16.04.2005 r. i od 19.11.2005 r. do 3.06.2006 r. i od 2.07.2007 r. do 19.06.2009 r. i od 20.12.2010 r. do 18.02.2011 r., tj. o czyn z art. 158 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. w stosunku do J. R. oraz o czyn z art. 158 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. przy zast. art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. w stosunku do D. B. , 1. uznaje oskarżonych J. R. i D. B. za winnych tego, że w dniu 19 października 2011 roku w K. , działając wspólnie i w porozumieniu, brali udział w pobiciu pokrzywdzonego Z. N. , w którym narażono pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku z art. 157 § 1 k.k. , w ten sposób, że zadawali pokrzywdzonemu uderzenia rękami w twarz oraz szarpali pokrzywdzonego, zaś oskarżony J. R. kopnął pokrzywdzonego, przez co bezpośrednio zmierzali do dokonania zaboru w celu przywłaszczenia skórzanej kurtki o szacunkowej wartości 600 zł na szkodę pokrzywdzonego Z. N. , czego nie dokonali z uwagi na interwencję strażników Straży Miejskiej w K. , przy czym oskarżony D. B. czynu tego dopuścił się będąc skazanym w warunkach określonych w art. 64 § 2 k.k. , w ciągu 5 lat po odbyciu – w ramach kary łącznej 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności, orzeczonej wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego Katowice – Wschód w Katowicach z 24 października 2007 roku sygn. akt III K 963/07 – w dniu 16 kwietnia 2005 roku oraz w okresie od 19 listopada 2005 roku do 3 czerwca 2006 roku, od 2 lipca 2007 roku do 19 czerwca 2009 roku i od 20 grudnia 2010 roku do 18 lutego 2011 roku całości kary 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności orzeczonej wyrokiem Sądu Rejonowego w Katowicach z 2 czerwca 2006 roku sygn. akt III K 169/06 za popełniony w dniu 26 sierpnia 2005 roku czyn z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. , którego dopuścił się w ciągu 5 lat od odbycia w okresie od 16 października 2002 roku do 9 lutego 2005 roku kary 3 lat pozbawienia wolności, orzeczonej wyrokiem Sądu Rejonowego w Katowicach z 30 lipca 2004 roku sygn. akt IV K 680/03 za czyn z art. 280 § 1 k.k. i art. 275 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. przy zast. art. 64 § 1 k.k. , czym oskarżony J. R. wyczerpał znamiona występku z art. 158 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. przy zast. 11 § 2 k.k. , a oskarżony D. B. – występku z art. 158 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. przy zast. 11 § 2 k.k. i art. 64 § 2 k.k. , i za to, na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. przy zast. art. 11 § 3 k.k. wymierza oskarżonemu J. R. karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności, oraz na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. przy zast. art. 11 § 3 k.k. i art. 64 § 2 k.k. wymierza oskarżonemu D. B. karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności; 2. na mocy art. 62 k.k. orzeka wobec oskarżonego J. R. system terapeutyczny wykonania kary pozbawienia wolności; 3. na mocy art. 63 § 1 k.k. na poczet kar pozbawienia wolności orzeczonych wobec oskarżonych zalicza okresy zatrzymania oskarżonych : od 19 października 2011 roku do 20 października 2011 roku w stosunku do oskarżonego J. R. , uznając, że okres ten jest równoważny 2 (dwóm) dniom kary pozbawienia wolności, oraz od 20 października 2011 roku do 21 października 2011 roku i od 17 maja 2012 roku do 18 maja 2012 roku w stosunku do oskarżonego D. B. , uznając, że okres ten jest równoważny 4 (czterem) dniom kary pozbawienia wolności; 4. na mocy art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 roku – Prawo o adwokaturze zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokata R. P. kwotę 3.653,10 (trzy tysiące sześćset pięćdziesiąt trzy 10/100) złote, w tym podatek od towarów i usług w wysokości 683,10 (sześćset osiemdziesiąt trzy 10/100) złote, tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu J. R. ; 5. na mocy art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 roku – Prawo o adwokaturze zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokat J. O. kwotę 3.653,10 (trzy tysiące sześćset pięćdziesiąt trzy 10/100) złote, w tym podatek od towarów i usług w wysokości 683,10 (sześćset osiemdziesiąt trzy 10/100) złote, tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu D. B. ; 6. na mocy art. 624 § 1 k.p.k. zwalnia oskarżonych J. R. i D. B. w całości od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych. Sygn. akt III K 552 / 12 Uzasadnienie wyroku z dnia 13 lipca 2015 roku Sąd ustalił następujący stan faktyczny : W dniu 18 października 2011 roku w godzinach wieczornych pokrzywdzony Z. N. i W. B. przebywali w pubie (...) przy ulicy (...) w K. , gdzie każdy z nich spożył po kilka piw. W tym samym czasie przy stoliku obok usiedli oskarżony J. R. i jego kolega, R. K. (1) . Przy innym stoliku siedzieli oskarżony D. B. i jego konkubina J. S. . Gdy około godziny 19:00 W. B. opuścił lokal, Z. N. poprosił J. R. i R. K. (1) o papierosa, a oni poczęstowali go nim, po czym pokrzywdzony przysiadł się do nich. Po pewnym czasie do tego samego stolika dosiedli się D. B. i J. S. . W trakcie rozmowy poruszony został temat pedofilii, a związane z nim wypowiedzi Z. N. zdenerwowały D. B. , który zasugerował J. R. , by dać pokrzywdzonemu nauczkę. Z. N. parokrotnie podejmował próby odejścia od stolika, jednakże D. B. , zapierając się lewą ręką o ścianę, uniemożliwiał mu to. Gdy po pewnym czasie Z. N. podjął kolejną próbę odejścia od stolika, wstając z miejsca, D. B. wstał wraz z nim i łapiąc go za kurtkę przycisnął go do ściany. Po północy oskarżeni opuścili lokal, po czym na zewnątrz czekali na pokrzywdzonego. Gdy następnie Z. N. wyszedł z lokalu, w bramie oddzielającej wyjście z pubu od ulicy (...) czekali na niego J. R. , D. B. i R. K. (1) . J. R. powiedział wtedy Z. N. , że musi dla niego znaleźć jakieś pieniądze, bo chce iść jeszcze z kolegami na piwo. Wystraszony Z. N. wrócił do pubu, który opuścił dopiero wtedy, gdy wyszedł z niego właściciel baru, który oświadczył napastnikom, że w tym miejscu są kamery i by nic nie robili Z. N. . Pokrzywdzony udał się wtedy na postój taksówek, znajdujący się przy przystankach autobusowych przy ul. (...) ; za nim szli oskarżeni i R. K. (1) . Przy ulicy (...) , chcąc oddalić się od idących za nim mężczyzn, Z. N. wsiadł w taksówkę i pojechał nią w stronę przystanku przy ul. (...) , skąd planował wrócić na przystanek przy ulicy (...) . Jako że pokrzywdzony nie miał przy sobie pieniędzy, taksówkarz podwiózł go jedynie na krótkim odcinku drogi, po czym pokrzywdzony wysiadł z taksówki i następnie poszedł w kierunku przystanku autobusowego przy ulicy (...) , znajdującego się obok sklepu (...) . Do pokrzywdzonego podbiegli oskarżeni J. R. i D. B. . D. B. powiedział, że podoba mu się kurtka pokrzywdzonego i nakazał Z. N. jej zdjęcie; kurtka była nowa, skórzana, jej wartość wynosiła 600 zł. Gdy pokrzywdzony tego nie uczynił, D. B. i J. R. złapali go i podprowadzili pod ścianę budynku (...) , gdzie przytrzymywali go, a gdy ten usiłował się oddalić, obaj oskarżeni zaczęli go szarpać i popychać. W pewnym momencie oskarżony D. B. zadał Z. N. uderzenie prawym łokciem w twarz. Pokrzywdzony chwycił się ręką za twarz, oskarżeni, idąc po obu stronach pokrzywdzonego i trzymając go, zaprowadzili go na pobliski przystanek autobusowy, znajdujący się przy tej samej ścianie budynku. Na terenie przystanku oskarżony J. R. uderzył kilkakrotnie pięścią w twarz Z. N. . Oskarżony J. R. szarpał również pokrzywdzonego, na skutek czego pokrzywdzony przewrócił się. D. B. powiedział wtedy do J. R. , by ten już nie bił pokrzywdzonego, a tylko zabrał jego kurtkę. Pokrzywdzony był przytrzymywany i szarpany przez obu oskarżonych, D. B. próbował zerwać z niego kurtkę, przeszukiwał też jego kieszenie. Z. N. nie pozwalał na zdjęcie mu kurtki, trzymając ręce blisko ciała. W wyniku zadanych ciosów Z. N. zostały wybite dwa przednie zęby oraz złamaniu uległa jego proteza zębowa; pokrzywdzony doznał ponadto obrażeń ciała w postaci stłuczenia powieki i okolicy oka lewego. Po chwili do sprawców podbiegło trzech nieustalonych mężczyzn, którzy odciągnęli ich od pokrzywdzonego. Pokrzywdzony odszedł, usiadł na pobliskiej ławce, oskarżeni usiedli obok niego. Po chwili podeszła do nich J. S. i poinformowała ich, że zbliża się Straż Miejska. Na miejsce zdarzenia przybyli radiowozem funkcjonariusze Straży Miejskiej. Pokrzywdzony Z. N. wskazał im J. R. jako mężczyznę, który go pobił. Dowody : częściowo wyjaśnienia J. R. (k. 32-35, 320-321, 513), częściowo wyjaśnienia D. B. (k. 60-64, 200-201, 219-220, 321-322, 513-514), zeznania Z. N. (k. 7-8, 12-13, 14-15, 37-39, 341-343, 728-729), zeznania B. J. (k. 6, 418-419), zeznania P. C. (k. 67-70), zeznania P. K. (k. 110, 373-374), częściowo zeznania R. K. (2) (k. 124, 374-375), protokół badania ilości alkoholu w wydychanym powietrzu (k. 3), karta wypisowa (k. 11), tablica poglądowa (k. 16-17), protokół oględzin (k. 92-93, 95-96, 513), dokumentacja medyczna (k. 140-141), opinia sądowo – lekarska (k. 156), opinia sądowo – lekarska (k. 577-578), nagrania z monitoringu telewizyjnego (k. 86, 87). Oskarżony D. B. był wcześniej karany i odbywał kary pozbawienia wolności, w tym karę łączną pozbawienia wolności orzeczoną wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego Katowice – Wschód w Katowicach z 24 października 2007 roku sygn. akt III K 963/07 – w dniu 16 kwietnia 2005 roku oraz w okresie od 19 listopada 2005 roku do 3 czerwca 2006 roku, od 2 lipca 2007 roku do 19 czerwca 2009 roku i od 20 grudnia 2010 roku do 18 lutego 2011 roku. Obecnie, w okresie od 1 kwietnia 2015 roku, oskarżony D. B. przebywa w jednostce penitencjarnej, gdzie odbywa karę 8 miesięcy pozbawienia wolności; koniec kary mija z dniem 27 listopada 2015 roku. Zachowanie oskarżonego w jednostce penitencjarnej określane jest jako poprawne – w grupie osadzonych funkcjonuje zgodnie, nie wywołuje konfliktów, nie przynależy do podkultury przestępczej, zaś w kontaktach z przełożonymi wykazuje postawę regulaminową. Dowody : odpisy wyroków (k. 116-119, 132-136, 137, 443, 444, 445, 464-465, 466, 467, 470), karta karna (k. 716-717), informacja o pobytach i orzeczeniach (k. 452-456, 753-762), opinie o oskarżonym (k. 394, 752). Oskarżony J. R. był wcześniej karany. W okresie od 26 kwietnia 2012 roku do 23 stycznia 2015 roku oskarżony odbywał kary pozbawienia wolności orzeczone w innych sprawach. W jednostce penitencjarnej oskarżony początkowo stwarzał problemy natury wychowawczej, w tym dokonywał samookaleczeń, z upływem czasu jego zachowanie uległo poprawie, był nagradzany regulaminowo, w stosunku do przełożonych wykazywał postawę regulaminową, w środowisku skazanych prowadził zgodny tryb życia i nie generował konfliktów. Karę odbywał w systemie terapeutycznym. Był krytycznie nastawiony do popełnionych przez siebie przestępstw. Po opuszczeniu zakładu karnego oskarżony zamieszkał z ciotką i wujkiem, którzy uprzednio pełnili w stosunku do niego funkcje rodziny zastępczej. Oskarżony korzystał z pomocy społecznej, podjął leczenie odwykowe w zakresie uzależnienia od alkoholu, jego zachowanie w miejscu zamieszkania nie rodziło żadnych skarg. Oskarżony ma na utrzymaniu troje małoletnich dzieci, które mieszkają z ich matką, jego byłą konkubiną, A. K. ; oskarżony ma łożyć alimenty na utrzymanie dzieci, w wysokości łącznie 1.200 zł miesięcznie, czego jednak nie czyni z uwagi na trudną sytuację materialną. Oskarżony ma wykształcenie podstawowe, nie posiadał większych umiejętności zawodowych, w przeszłości pracował jako magazynier oraz dorywczo przy sprzątaniu i pomocą przy remontach. Dowody : odpisy wyroków (k. 258-260, 450, 468), karta karna (k. 719-720), opinie o skazanym (k. 323, 387), informacje o pobytach i orzeczeniach (k. 325, 388), sprawozdanie z wywiadu środowiskowego (k. 704 -707). Oskarżony J. R. w ciągu całego postępowania nie przyznawał się do popełnienia zarzuconego mu czynu (k. 32-35, 181, 320-321, 513). Oskarżony wyjaśniał, że brał udział w pobiciu pokrzywdzonego (do którego miało dojść w związku z wypowiedziami Z. N. , z których miało wynikać, że jest pedofilem), natomiast odnosząc się do zaboru kurtki pokrzywdzonego, twierdził, że czynu tego dokonał wyłącznie D. B. . Wyjaśnieniom tym nie sposób było dać pełnej wiary. Nie budził wątpliwości Sądu opis zaprezentowany przez oskarżonego w zakresie zdarzeń mających miejsce w pubie, gdyż zasadniczo był on zbieżny z zeznaniami pokrzywdzonego oraz analizą zapisu z monitoringu telewizyjnego. Pokrzywdzony w swoich zeznaniach również wspominał o rozmowie o pedofilii i wyraźnie był skrępowany podawaniem tego elementem stanu faktycznego sprawy, co w ocenie Sądu potwierdzało relacje oskarżonego. Wyjaśnienia J. R. wskazywały również na charakterystyczne okoliczności, jak chociażby stwierdzenie J. S. , że w mając 12 lat została zgwałcona, o czym przecież oskarżony nie mógł wiedzieć, gdyż przed czynem nie znał się z drugim oskarżonym; uwiarygodniało to jego relację. Odmiennie, jako niewiarygodne, Sąd ocenił wyjaśnienia oskarżonego J. R. , w który przeczył swemu udziałowi w usiłowaniu zaboru pieniędzy i kurtki pokrzywdzonego – jakkolwiek inicjatywą w tym zakresie wykazywał się D. B. , to J. R. już po wyjściu z lokalu wymuszał na pokrzywdzonym wydanie mu pieniędzy, zaś w momencie gdy D. B. usiłował zabrać mu kurtkę i przeszukiwał mu kieszenie, to oskarżony J. R. umożliwiał mu to, trzymając i szarpiąc Z. N. ; pozwala to przyjąć, że w rzeczywistości J. R. uczestniczył w usiłowaniu kradzieży, używając przy tym pomocy. Nie sposób też pominąć, że oskarżony w trakcie pierwszego przesłuchania przyznał, że był wtedy w okresie próby i obawiał się zarządzenia wobec niego wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej za rozbój, co pozwalało zakładać, że miał on świadomość surowości kary grożącej za popełnienie rozboju i świadomości możliwości zarządzenia wykonania wobec niego zawieszonej kary w sytuacji, gdyby dopuścił się podobnego przestępstwa; stan ten w ocenie Sądu skłaniał go do ukrywania w przedstawianej relacji jego udziału w próbie dokonania zaboru mienia pokrzywdzonego. Wyjaśnienia J. R. , jakkolwiek w istotnej części wiarygodne, nie dawały podstaw do zwolnienia go z odpowiedzialności za usiłowanie dokonania kradzieży mienia przy użyciu przemocy wobec osoby. Oskarżony D. B. nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia, którym nie można było dać wiary (k. 60-64, 200-201, 219-220, 321-322, 513-514). Treść jego relacji, wskazująca na to, że miał bronić pokrzywdzonego przed J. R. , korelowała w istotnym stopniu z zeznaniami jego konkubiny, J. S. , jednakże zbieżność ta, w ocenie Sądu, wynikała z ustalenia przez nich linii obrony oskarżonego D. B. , do której potwierdzenia, zgodnie z twierdzeniami drugiego oskarżonego, D. B. nakłaniał również J. R. . Zaprezentowany przez oskarżonego D. B. opis zdarzenia w istotnym zakresie pozostawał w sprzeczności wobec zeznań pokrzywdzonego oraz wyników oględzin nagrań z monitoringu, ukazującym momenty, w którym D. B. najpierw w barze uniemożliwiał pokrzywdzonemu odejście od stolika, blokując mu ręką przejście i przyciskając następnie do ściany, po czym na ulicy doprowadził wraz z J. R. do ściany (...) , gdzie uderzył Z. N. łokciem w twarzy; twierdzeniom D. B. przeczyły też wyjaśnienia J. R. . Dowody te wprost wskazują, że oskarżony D. B. był sprawcą rozboju i usiłował zabrać pokrzywdzonemu kurtkę, a jego przeciwne w tym przedmiocie twierdzenia pozbawione były całkowicie niewiarygodne. Pokrzywdzony Z. N. (k. 7-8, 12-13, 14-15, 37-39, 341-343 i 728-729) w sposób szczegółowy opisał okoliczności zdarzenia. Opis przedstawiony przez pokrzywdzonego w istotnym stopniu był zbieżny z wynikami oględzin nagrań z monitoringu telewizyjnego, relacja pokrzywdzonego była szczegółowa, w zasadzie konsekwentna, wewnętrznie spójna, co do zasady miała stanowczy charakter. Zauważalne było przy tym unikanie przez pokrzywdzonego tematu rozmowy o pedofilii, nie mniej jednak zdarzenie to stanowiło wyłącznie element uboczny dla zdarzenia będącego przedmiotem postępowania i ze względu na jej potencjalnie negatywny wydźwięk dla pokrzywdzonego, zrozumiałą była chęć ukrycia tej okoliczności. W pozostałym zakresie zeznania świadka nie budziły jednak większych wątpliwości. Co prawda, przed Sądem pokrzywdzony odmiennie niż w postępowaniu przygotowawczym zeznał co do udziału D. B. , wskazując, że D. B. miał go bronić przed drugim oskarżonym oraz że nie żądał od niego wydania kurtki (przy potwierdzeniu jednak, że próba zabrania mu kurtki faktycznie miała miejsce), jednak w ocenie Sądu twierdzenia te były wynikiem ujemnego wpływu czasu, jaki minął od zdarzenia (co zresztą pokrzywdzony akcentował podczas przesłuchań przed Sądem, wskazując, że szeregu okoliczności już nie pamięta, względnie nie jest ich pewny), wiązały się również z przekonaniem pokrzywdzonego, że główną rolę w napaści n niego pełnił J. R. (co z kolei było pochodną użycia przez J. R. przemocy o większym poziomie intensywności). W ocenie Sądu w świetle nagrań z monitoringu telewizyjnego, wcześniejszych zeznań pokrzywdzonego oraz wyjaśnień J. R. , nie budzi wątpliwości, że w rzeczywistości D. B. usiłował dokonać zaboru wskazanego wyżej mienia. Jak już wyżej zaznaczono, w zeznaniach pokrzywdzonego wyraźne było również to, że dążył on do pominięcia okoliczności związanych z rozmową z oskarżonymi o pedofilii, co przekonało Sąd do tego, że wiarygodne były w tym zakresie zeznania i wyjaśnienia innych osób. Jako niewiarygodne oceniono zeznania konkubiny D. B. , świadka J. S. (k. 18-19, 55-56, 352-354), która potwierdziła, że J. R. szarpał za kurtkę i uderzył pokrzywdzonego, wskazując jednocześnie, że jej konkubent jedynie usiłował rozdzielić napastnika i pokrzywdzonego. Zeznaniom tym nie sposób było dać wiary, gdyż zarówno z zeznań pokrzywdzonego, jak i nagrania z monitoringu wynikało, że w rzeczywistości D. B. był aktywnym uczestnikiem zdarzenia, który przytrzymywał pokrzywdzonego i zadawał mu uderzenia. Ponadto zeznania świadka J. S. były niekonsekwentne – zarówno w zakresie tego, że jej konkubent miał krzyczeć na napastnika, jak i tego, że w lokalu (...) ona i D. B. siedzieli razem z J. R. . Wobec powyższego, zeznaniom J. S. nie sposób było dać wiary. Zeznania R. K. (2) (k. 124-125, 374-375) jedynie w ograniczonym zakresie posłużyły za jedną z podstaw dokonywanych przez Sąd ustaleń faktycznych. Ocena taka wynikała przede wszystkim z tego, że zeznania te nie zawierały dokładnego opisu zdarzenia we wszystkich jego aspektach, częściowo były niewiarygodne (w zakresie, w jakim świadek wskazywał, że oskarżeni i pokrzywdzony szybciej opuścili lokal, a on z partnerką jednego z oskarżonych zrobił to dopiero w późniejszym czasie, podczas gdy z zeznań pokrzywdzonego i nagrania z monitoringu wynikało, że w rzeczywistości to Z. N. opuścił lokal jako ostatni). Świadek R. K. (2) wskazywał, że nie widział dokładnie przebiegu zdarzenia, w trakcie którego miało dojść do użycia przemocy wobec pokrzywdzonego; świadek przyznał jednak, że jeden z oskarżonych uderzył pokrzywdzonego, jakkolwiek nie wskazywał, który z oskarżonych to uczynił. Świadek B. J. (k. 6, 418-419), funkcjonariusz Straży Miejskiej wezwany na miejsce przestępstwa, przedstawił relację obejmującą wyłącznie zdarzenia mające miejscu już po dokonaniu przestępstwa, wobec czego zeznania te nie miały zasadniczego znaczenia dla wyniku postępowania, pozwalały natomiast na ustalenie zachowania sprawców po zdarzeniu. Większe znaczenie miały zeznania innego funkcjonariusza Straży Miejskiej, P. C. (k. 67-70, 433-434), który w sposób drobiazgowy zrelacjonował okoliczności mające miejsce od momentu podjęcia interwencji funkcjonariuszy do czasu przesłuchania oskarżonych i świadków. Ich treść była o tyle istotna, że podczas gdy D. B. twierdził, że interweniował w celu udzielenia pomocy pokrzywdzonemu i ten miał to powtórzyć funkcjonariuszom Straży Miejskiej, to zeznania świadka P. C. temu przeczyły. Podobnie zeznał trzeci z funkcjonariuszy Straży Miejskiej, P. K. (k. 110, 373-374), który również nie wskazywał, by pokrzywdzony miał twierdzić, że D. B. miał go bronić, a wyłącznie miał powiedzieć, że wskazany oraz jego dziewczyna mieli wszystko widzieć. Zeznania wskazanych tu świadków co do zasady powtórzone zostały przed Sądem, jednakże w istotnym stopniu na ich treść ujemnie wpłynął upływ czasu, co znacznie obniżało poziom ich szczegółowości; szereg okoliczności mogło być w tej sytuacji ustalone jedynie na podstawie zeznań, jakie świadkowie złożyli w postępowaniu przygotowawczym. Sąd uznał w tej sytuacji, że w rzeczywistości pokrzywdzony nie wskazał funkcjonariuszom Straży Miejskiej oskarżonego D. B. jako osoby, która miała go bronić przed J. R. , uznając za wiarygodne wersje zdarzeń Z. N. i wymienionych tu funkcjonariuszy Straży Miejskiej; również w świetle nagrania z monitoringu telewizyjnego, wskazującego na fakt stosowania przemocy wobec pokrzywdzonego przez D. B. , nie sposób zrozumieć, dlaczego pokrzywdzony miałby twierdzić, że D. B. go bronił (skoro go szarpał i uderzył łokciem w twarz). Bez znaczenia były zeznania D. P. (k. 49) i D. R. (k. 204), którzy nie byli świadkami zdarzenia i nie przedstawili informacji mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W świetle treści wyjaśnień oskarżonych oraz wątpliwości mogących się nasuwać wobec zeznań pokrzywdzonego, istotne znaczenie dla wyniku postępowania miały nagrania z monitoringu telewizyjnego oraz protokoły ich oględzin. Jakkolwiek nie obrazowały one wszystkich okoliczności zdarzenia, to jednak zarejestrowano na nich zasadnicze elementy zdarzenia, takie jak sam fakt użycia przemocy wobec pokrzywdzonego, użycie tej przemocy przez oskarżonych, rodzaj użytej przemocy, czas jej trwania, miejsce jej użycia, brak udziału osób trzecich czy wreszcie interwencję Straży Miejskiej. Wyniki oględzin nagrań w istotnym stopniu korelowały z zeznaniami pokrzywdzonego, zwłaszcza z postępowania przygotowawczego, a ponadto również częściowo z wyjaśnieniami oskarżonego J. R. . Sąd nie miał przy tym wątpliwości, że obrazy zarejestrowane na obu nagraniach stanowiły rzeczywiste obrazy zdarzenia z 18 i 19 października 2011 roku, nie było to kwestionowane przez strony. Tym, co nadawało omawianym dowodom szczególną wartość dowodową, to ich obiektywny charakter; co również istotne, ich jakość pozwalała na zidentyfikowanie poszczególnych uczestników zdarzenia i ich poszczególnych zachowań. Oskarżony J. R. i pokrzywdzony Z. N. rozpoznali się na obu nagraniach, pokrzywdzony rozpoznał na nich oskarżonego D. B. , również Sąd, mając możliwość bezpośredniego kontaktu z oskarżonym D. B. i obserwacji jego wyglądu oraz sposobu poruszania się, nie miał wątpliwości co do tożsamości drugiego, niższego ze sprawców widocznych na nagraniu z baru (...) oraz nagraniach z kamer znajdujących się na budynku (...) . Jakkolwiek oskarżony D. B. kwestionował, że to właśnie on znajdował się na nagraniu sprzed budynku (...) , to jednak uwzględniając wskazane wyżej okoliczności, a nadto całokształt ustaleń faktycznych poczynionych w toku postępowania, wskazujących, że osobą towarzyszącą J. R. w trakcie zdarzenia, do którego doszło przy ulicy (...) , był właśnie D. B. , Sąd nie miał jakichkolwiek wątpliwości co do tożsamości sprawcy widocznego na nagraniu; na marginesie należy odnotować, że ubiór tego sprawcy (szara bluza z kapturem we wzór typu „moro”), odpowiadał nawet temu, w jaki sposób oskarżony D. B. opisywał swą odzież z momentu zdarzenia (k. 513). Jedną z podstaw rozstrzygnięcia stanowiły opinie sądowo – lekarskie dotyczące stanu zdrowia pokrzywdzonego. Pierwsza z opinii zawierała braki w zakresie uwzględnienia uderzenia pokrzywdzonego łokciem w twarz (co z kolei prowadziło do przyjęcia w niej wniosku, że nie doszło do narażenia pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo naruszenia czynności narządów ciała), przez co konieczne stało się dopuszczenie dowodu z opinii uzupełniającej. Wartość opinii uzupełniającej była o tyle wyższa, że opinia ta opierała się na pełniejszym obrazie okoliczności faktycznych sprawy, w tym tego elementu, który zakładał uderzenie pokrzywdzonego łokciem w twarz przez oskarżonego D. B. . Wnioski opinii nie były kwestionowane przez strony. Jako w pełni wiarygodne, stanowiące miarodajną podstawę ustaleń faktycznych, oceniono inne ujawnione w toku postępowania dokumenty, w postaci odpisów wyroków, danych o karalności, sprawozdania z wywiadu środowiskowego i opinii o oskarżonych, które dostarczyły informacji osobowo poznawczych na temat obydwóch oskarżonych. Dokumenty te zostały sporządzone przed kompetentne, w zgodnej z prawem procedurze, w toku postępowania nie ujawniono okoliczności podważających ich wartość dowodową, ich autentyczności oraz treści nie kwestionowały również strony postępowania. W świetle dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych Sąd uznał, że oskarżony J. R. wyczerpał znamiona występku z art. 158 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. przy zast. art. 11 § 2 k.k. , a oskarżony D. B. – występku z art. 158 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. przy zast. 11 § 2 k.k. i art. 64 § 2 k.k. Wypełnienia znamion występku z art. 280 § 1 k.k. dopuszcza się ten, kto stosując przemoc fizyczną lub groźbę jej zastosowania dokonuje zaboru cudzego mienia. Chodzi tu zarówno o sytuacje, gdy doszło do rzeczywistego chociażby naruszenia nietykalności cielesnej osoby pokrzywdzonej, jak i te, gdy do takiego naruszenia nie doszło, jednakże osoba ta miała uzasadnione podstawy do uznania, że w przypadku niepodporządkowania się woli sprawcy może doznać krzywdy fizycznej. Obaj oskarżeni stosowali przemoc wobec pokrzywdzonego, ukierunkowaną na przełamanie jego oporu i zabranie mu skórzanej kurtki o wartości 600 zł – obaj go przytrzymywali prowadząc do ściany budynku (...) , obaj go następnie szarpali, oskarżony D. B. uderzył ponadto pokrzywdzonego łokciem w twarz, z kolei oskarżony J. R. następnie uderzał ręką w twarz pokrzywdzonego, kopnął go i szarpiąc przewrócił na ziemię; gdy pokrzywdzony został przewrócony, J. R. nadal go szarpał i przytrzymywał, natomiast D. B. przeszukiwał kieszenie pokrzywdzonego i starał się zdjąć z niego kurtkę. Jakkolwiek J. R. , przyznając się do udziału w pobiciu pokrzywdzonego, zaprzeczał, by miał tego dokonać w celu zaboru kurtki, to przecież zanim doszło do zadania pokrzywdzonemu pierwszego ciosu, D. B. wezwał Z. N. do wydania mu kurtki – J. R. wiadomy był więc cel działania D. B. ; zadając następnie uderzenia oraz szarpiąc i przytrzymując pokrzywdzonego, w sposób dorozumiany wchodził w przestępcze porozumienie z D. B. , dążąc wraz z D. B. do przełamania oporu ze strony pokrzywdzonego i zabrania mu kurtki. W przypadku oskarżonego D. B. , to poza jego wyjaśnieniami i zeznaniami jego konkubiny pozostałe dowody wskazywały na to, że dążył on do dokonania zaboru kurtki należącej do pokrzywdzonego; w świetle odtworzonego nagrania z monitoringu telewizyjnego obejmującego ulicę (...) przed (...) , nie budziło również wątpliwości, że oskarżony D. B. stosował przemoc wobec pokrzywdzonego, począwszy od najłagodniejszego w porównaniu do innych działań przytrzymywania oskarżonego, przez jego szarpanie i kończąc na zadaniu ciosu łokciem w twarz pokrzywdzonego. Bez znaczenia dla kwestii pociągnięcia D. B. do odpowiedzialności karnej za przedmiotowy czyn pozostaje również to, że zwrócił się do J. R. , by ten już nie bił pokrzywdzonego – zachowanie to miało miejsce dopiero po zadaniu pokrzywdzonemu ciosów przez obu oskarżonych, mimo wypowiedzenia tych słów obaj oskarżeni nadal przytrzymywali i szarpali pokrzywdzonego, oskarżony D. B. przeszukiwał mu kieszenie i starał się zdjąć kurtkę; nie można w tej sytuacji uznać, by wypowiedzenie wskazanych tu słów stanowiło dobrowolne odstąpienie oskarżonego D. B. od dokonania czynu zabronionego polegającego na zaborze cudzej rzeczy ruchomej; w istocie rzeczy jedynymi czynnikami, które spowodowały, że nie doszło do zaboru kurtki pokrzywdzonego, były interwencje nieustalonych mężczyzn oraz funkcjonariuszy Straży Miejskiej. Ustalenia faktyczne poczynione w sprawie wskazują, że oskarżeni popełnili przypisany im czyn działając w zamiarze kierunkowym zaboru w celu przywłaszczenia określonej rzeczy, tj. skórzanej kurtki pokrzywdzonego. Na działanie kierunkowe oskarżonego D. B. wskazują wypowiedziane przez niego słowa, które dotyczyły wydania mu kurtki, w przypadku zaś J. R. – jego faktyczne zachowanie, gdy wraz z D. B. przystąpił do użycia przemocy wobec pokrzywdzonego, w sposób zmierzający do przełamania jego oporu i zabrania mu kurtki. Wobec postawy pokrzywdzonego, który nie pozwolił sobie zdjąć kurtki i następnie interwencji osób trzecich, nie doszło do realizacji skutku stanowiącego znamię czynu zabronionego z art. 280 § 1 k.k. – okoliczność ta uzasadniała zakwalifikowanie zachowania oskarżonych jako usiłowania z art. 13 § 1 k.k. Kolejnym występkiem, którego znamiona wypełnili oskarżeni, był czyn z art. 158 § 1 k.k. , którego znamiona uważa się za wypełnione wtedy, gdy sprawcy, których jest co najmniej dwóch, stosują przemoc względem innej osoby, narażając ją tym sposobem na bezpośrednie niebezpieczeństwo powstania skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k. (tj. naruszenia czynności narządów ciała lub wywołania rozstroju zdrowia na okres trwający dłużej niż 7 dni). Obaj oskarżeni zadawali uderzenia pokrzywdzonemu, uderzając go w twarz albo łokciem (co uczynił oskarżony D. B. ), albo pięściami (co zrobił oskarżony J. R. ). Oskarżeni występowali tu w charakterze atakujących, ich zachowania były powiązane występującym po ich stronie zamiarem pobicia pokrzywdzonego, ze świadomością wynikającego stąd skutku w postaci bezpośredniego zagrożenia wystąpienia u pokrzywdzonego obrażeń określonych w art. 157 § 1 k.k. O tym, że doszło do narażenia pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo wystąpienia skutku z art. 157 § 1 k.k. , wskazywał fakt kilkakrotnego kierowania uderzeń – łokciem i pięścią – w tak newralgiczną część ciała pokrzywdzonego, jak twarz, a nadto obrażenia, jakich rzeczywiście doznał pokrzywdzony (obejmujące wybicie dwóch przednich zębów). Czyn przypisany oskarżonemu D. B. został popełniony w warunkach recydywy wielokrotnej z art. 64 § 2 k.k. Oskarżony w przeszłości odbywał kary pozbawienia wolności, w tym karę łączną 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności orzeczoną wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego Katowice – Wschód w Katowicach z 24 października 2007 roku sygn. akt III K 963/07 – w dniu 16 kwietnia 2005 roku oraz w okresie od 19 listopada 2005 roku do 3 czerwca 2006 roku, od 2 lipca 2007 roku do 19 czerwca 2009 roku i od 20 grudnia 2010 roku do 18 lutego 2011 roku, obejmującą karę jednostkową 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, orzeczoną wyrokiem Sądu Rejonowego w Katowicach z 2 czerwca 2006 roku sygn. akt III K 169/06 za popełniony w dniu 26 sierpnia 2005 roku czyn z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. , którego z kolei dopuścił się w ciągu 5 lat od odbycia w okresie od 16 października 2002 roku do 9 lutego 2005 roku kary 3 lat pozbawienia wolności, orzeczonej wyrokiem Sądu Rejonowego w Katowicach z 30 lipca 2004 roku sygn. akt IV K 680/03 za czyn z art. 280 § 1 k.k. i art. 275 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. przy zast. art. 64 § 1 k.k. Przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. , którego popełnienie przypisano oskarżonemu D. B. w niniejszej sprawie, stanowi jedno z przestępstw wymienionych w art. 64 § 2 k.k. , popełnione zostało ponownie, po wcześniejszym skazaniu oskarżonego – również w warunkach określonych treścią art. 64 § 2 k.k. – za inne przestępstwo rozboju i po odbyciu – w okresie niespełna 5 lat wcześniej – całości ostatniej z kar pozbawienia wolności, w wymiarze przekraczającym wymagany na gruncie art. 64 § 2 k.k. okres co najmniej 1 roku. Wobec spełnienia przesłanek recydywy wielokrotnej z art. 64 § 2 k.k. , Sąd był zobowiązany do orzeczenia wobec oskarżonego D. B. kary pozbawienia wolności w wysokości powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia i mógł ją wymierzyć do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę. Czyn oskarżonych był karygodny, brak było jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że cechuje go znikomy stopień społecznej szkodliwości. Czyn, którego dopuścili się oskarżeni, był również zawiniony – oskarżeni, jak wynika z opinii sądowo – psychiatrycznych, mieli świadomość sprzeczności swoich działań z obowiązującymi normami prawa i jednocześnie można było od nich wymagać zachowań zgodnych z prawem, ich procesy motywacyjne w czasie popełnienia czynów nie były niczym zakłócone, nie zachodziły żadne okoliczności, które wyłączałyby możliwość przypisania im winy. Oceniając stopień społecznej szkodliwości czynu przypisanego oskarżonym, Sąd w pierwszym rzędzie brał pod uwagę rodzaj dóbr prawnych stanowiących przedmiot ochrony w przypadku czynów zabronionych z art. 280 § 1 k.k. i art. 158 § 1 k.k. . W obu przypadkach jest to zdrowie, a przy występku z art. 280 § 1 k.k. jest nim również mienie; oba te dobra prawne mają bardzo duże, wręcz podstawowe znaczenie w porządku prawnym. Znaczenie miały też takie okoliczności, jak kierunkowy charakter zamiarów występujących po stronie każdego z oskarżonych oraz sposób i okoliczności popełnienia czynu (gdzie nie bacząc na to, że znajdują się w miejscu publicznym, w centrum miasta, oskarżeni nie tylko użyli przemocy wobec pokrzywdzonego, ale uczynili to w dość brutalny sposób, zadając mu uderzenia łokciem i pięścią w tak wrażliwą na urazy część ciała ludzkiego, jaką jest twarz; mimo nocnej pory świadczyło o lekceważeniu przez oskarżonych podstawowych zasad porządku prawnego, nakazujących poszanowanie cudzego mienia oraz zdrowia); znaczenie miała również motywacja oskarżonych, za jaką w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego uznano chęć bezprawnego wzbogacenia się kosztem innej osoby. Okoliczności te przemawiały za uznaniem czynu oskarżonych za cechujący się znacznym stopniem społecznej szkodliwości. Z drugiej strony uwzględniono relatywnie niewielką wartość mienia, do którego zaboru zmierzali oskarżeni, fakt, że oskarżeni zadali pokrzywdzonemu tylko kilka uderzeń, nie używali przy tym żadnych przedmiotów, samo zdarzenie trwało krótką chwilę, pokrzywdzony nie odniósł zaś poważniejszych obrażeń ciała. Stopień społecznej szkodliwości czynu Sąd uznał w efekcie za średni. Jako średni oceniono również stopień winy każdego z oskarżonych. W toku postępowania nie ujawniły się jakiekolwiek okoliczności wskazujące na to, by sama wina miała być zaś wyłączona lub ograniczona. Obydwaj sprawcy byli w pełni poczytalni, mając możliwość zrozumienia znaczenia swojego czynu oraz pokierowania swoim postępowaniem. Byli przy tym wystarczająco dojrzali do zawinienia oraz nie działali w warunkach błędu, przymusu lub anormalnej sytuacji motywacyjnej. W przedmiotowej sprawie obaj oskarżeni byli co prawda zdenerwowani słowami pokrzywdzonego, jakie ten miał wypowiedzieć w trakcie rozmowy w barze, mogli jednak zareagować w zupełnie inny sposób, chociażby nakazując pokrzywdzonemu oddalenie się od zajmowanego przez nich stolika. Ponadto należało zauważyć, że użycie przemocy ze strony oskarżonych nie było natychmiastowa, nie stanowiło efektu nagłego wzburzenia, a wynik wspólnie powziętego pomysłu; od czasu rozmowy z pokrzywdzonym do czasu pobicia go na przystanku przy ul. (...) upłynął czas odpowiednio długi, by oskarżeni mogli odstąpić od swego zamiaru; to, że tego nie uczynili, świadczy o ich determinacji w realizacji decyzji o naruszeniu prawa. Brak było w tej sytuacji podstaw do przyjęcia, że stopień winy któregokolwiek z oskarżonych był obniżony. Rozważając kwestie wymiaru kar orzekanych wobec oskarżonych, Sąd kierował się przesłankami określonymi w art. 53 § 1 i 2 k.k. , a w szczególności stopniem społecznej szkodliwości czynu i stopniem ich zawinienia, biorąc też od uwagę wcześniejszą karalność obu oskarżonych oraz wymogi w zakresie prewencji indywidulanej i generalnej. Każdy z oskarżonych uprzednio dopuszczał się czynów przeciwko mieniu i zdrowiu – wskazywało to, że przestępstwo przypisane im w niniejszej sprawie nie był wyjątkiem w życiu żadnego z nich; dodatkowo przemawiało to za orzeczeniem relatywnie surowych kar pozbawienia wolności, uświadamiających oskarżonym nieopłacalność popełniania przestępstw. Wymierzając J. R. karę 2 lat pozbawienia wolności, równą dolnej granicy ustawowego zagrożenia za przypisane mu przestępstwo, Sąd uwzględnił również to, że jest on osobą dość młodą i w okresie od 23 kwietnia 2012 roku do 23 stycznia 2015 roku po raz pierwszy odbywał kary pozbawienia wolności orzeczone w innych sprawach. Jak wyżej podniesiono, nie doszło do podwyższenia stopnia winy i stopnia społecznej szkodliwości czynu, zaś wymogi z zakresu prewencji indywidualnej zostaną już zrealizowane przy poddaniu oskarżonego oddziaływaniu ze strony kary 2 lat pozbawienia wolności. W przypadku oskarżonego J. R. konieczne jest uwzględnienie wykonania wobec niego kar pozbawienia wolności orzeczonych w innych sprawach. Jeżeli w tej sytuacji wziąć pod uwagę pozytywny jak dotąd przebieg resocjalizacji oskarżonego w warunkach więziennych oraz założenie, że proces ten będzie nadal postępował w razie jego ponownego osadzenia w jednostce penitencjarnej, na okres kolejnych 2 lat, brak jest racjonalnych podstaw do przyjęcia, że cele kary w zakresie zapobieżenia ponownemu popełnieniu przestępstwa przez J. R. będą mogły być osiągnięte jedynie w przypadku orzeczenia kary pozbawienia wolności przekraczającej dolną granicę ustawowego wymiaru. Ze względu na sygnalizowane w toku postępowania uzależnienie J. R. od alkoholu, Sąd orzekł wobec niego system terapeutyczny wykonywania kary pozbawienia wolności. Zgodnie z art. 69 § 1 k.k. (tak w brzmieniu obowiązującym do 30 czerwca 2015 roku, jak i od 1 lipca 2015 roku), warunkowe zawieszenie wykonania kary dopuszczalne jest jedynie wtedy, gdy jest to wystarczające dla osiągnięcia wobec sprawcy celów kary, w szczególności zapobiegnie powrotowi do przestępstwa. Odstępując od warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności wymierzonej oskarżonemu J. R. (co potencjalnie było możliwe w przypadku przyjęcia za znajdujące zastosowanie poprzedniego brzmienia tego przepisu, pozwalającego na warunkowe zawieszenie wykonania kary 2 lat pozbawienia wolności wobec sprawcy skazanego uprzednio na karę pozbawienia wolności), Sąd kierował się dyrektywą z art. 58 § 1 k.k. , nakazującą orzekanie kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania tylko wtedy, gdy inna kara lub środek karny nie będą mogły spełnić celów kary. Podstawową przesłanką stosowania warunkowego zawieszenia wykonania kary jest pozytywna prognoza kryminologiczna, wyrażająca się w przekonaniu, że sprawca nie powróci do przestępstwa i że wykonanie orzeczonej kary nie jest konieczne dla wdrożenia go do przestrzegania porządku prawnego. Sąd uznał, że wobec uprzedniej wielokrotnej karalności oskarżonego, a nadto okoliczności popełnienia czynu, cechującego się celowym naruszeniem cudzego prawa własności, wskazujących na całkowite lekceważenie przez oskarżonego podstawowych zasad porządku prawnego, dla realizacji celów kary w zakresie prewencji indywidualnej koniecznym jest orzeczenie jej bez warunkowego zawieszenia wykonania. Fakt, oskarżony ponownie dopuścił się kolejnego przestępstwa, działając z zamiarem bezpośrednim, mimo wcześniejszych skazań, wskazuje na bezskuteczność dotychczas wydawanych rozstrzygnięć. W ocenie Sądu w świetle tych okoliczności brak jest jakichkolwiek racjonalnych przesłanek do przyjęcia, że oskarżony, w przypadku ewentualnego warunkowego zawieszenia orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności, ponownie nie popełniłby czynów zabronionych. W opinii Sądu jedynie kara bezwzględna pozbawienia wolności, która z istoty powinna być dla oskarżonego odczuwalną dolegliwością, może odstraszyć go od popełnienia podobnego czynu w przyszłości. Oskarżony D. B. w ciągu ostatnich 16 lat był już 9 - krotnie skazywany za przestępstwa, każdorazowo na kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia ich wykonania. Orzekane i wykonywane kary pozbawienia wolności, poza czasowym odizolowaniem sprawcy od społeczeństwa i faktycznego ograniczenia jego możliwości popełniania przestępstw, nie spełniały jednak zakładanych celów, jako że oskarżony stale wracał do popełniania przestępstw. W niniejszej sprawie oskarżony dopuścił się przypisanego mu czynu w warunkach multirecydywy z art. 64 § 2 k.k. , co dodatkowo uwidacznia cechujący go brak poszanowania dla dóbr prawnych oraz jego odporność na stosowane dotychczas środki reakcji prawnokarnej; bezskuteczność dotychczas orzekanych i wykonywanych wobec oskarżonego kar ma tym większe znaczenie, jeżeli uwzględnić jego wiek – D. B. jest osoba dojrzałą, o zasobie doświadczeń życiowych pozwalającym na krytyczną ocenę dotychczasowego sposobu postępowania; w sytuacji, gdy mimo to zdecydował się na ponowne popełnienie poważnego przestępstwa, zasadnym jest orzeczenie wobec niego kary surowszej, niż w przypadku oskarżonego J. R. . Uwzględniając te okoliczności Sąd wymierzył oskarżonemu D. B. karę 3 lat pozbawienia wolności. Na mocy art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonych kar pozbawienia wolności Sąd zaliczył okres zatrzymania J. R. od 19 do 20 października 2011 roku oraz okresy zatrzymania D. B. od 20 do 21 października 2011 roku i od 17 do 18 maja 2012 roku. Nowelizacja przepisów Kodeksu karnego , dokonana z dniem 1 lipca 2015 roku ustawą z 20 lutego 2015 roku o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, pozostawała bez wpływu na ocenę prawną czynu popełnionego przez oskarżonych oraz rozstrzygnięcia o wymierzanych im karach. Przepisy ustawy karnej stanowiące podstawę kwalifikacji prawnej czynu oskarżonych, w zakresie określającym znamiona usiłowania, znamiona czynów zabronionych z art. 280 § 1 k.k. i art. 158 § 1 k.k. oraz przesłanki recydywy wielokrotnej nie uległy zmianie, podobnie jak przepisy określające relewantne w przypadku obu oskarżonych przesłanki ich odpowiedzialności karnej określone w części ogólnej Kodeksu karnego . W przypadku oskarżonych brak było podstaw do orzeczenia kar wolnościowych w trybie art. 37a k.k. w brzmieniu obowiązującym od 1 lipca 2015 roku, kar łączonych w trybie art. 37b k.k. w brzmieniu obowiązującym od 1 lipca 2015 roku, odstąpienia od wymierzenia kar w trybie art. 59 k.k. (tak w brzmieniu obowiązującym do 30 czerwca 2015 roku, jak i od 1 lipca 2015 roku), czy wreszcie warunkowego zawieszenia wykonania kar pozbawienia wolności (w przypadku oskarżonego D. B. było to pochodną tak wymiaru orzeczonej kary pozbawienia wolności, jak i braku materialnych podstaw do zastosowania tej instytucji, w przypadku z kolei J. R. , w stosunku do którego przepis art. 69 § 1 k.k. w brzmieniu obowiązującym do 30 czerwca 2015 roku pozwalał na warunkowe zawieszenia wykonania kary 2 lat pozbawienia wolności wobec sprawcy skazanego uprzednio na karę pozbawienia wolności, stanowiło to konsekwencję oceny, że nie zachodzą pozostałe, określone w tym przepisie przesłanki poddania sprawcy próbie – uznano, że wobec wcześniejszej karalności oskarżonego J. R. nie sposób przyjąć, że warunkowe zawieszenie wykonania kary będzie wystarczające dla osiągnięcia celów kary, w zakresie prewencji indywidualnej i generalnej oraz zadośćuczynieniu społecznemu poczuciu sprawiedliwości). Ustawa karna obowiązująca poprzednio, w tym w dacie czynu przypisanego oskarżonym, nie była w tej sytuacji względniejsza (bardziej korzystna) dla żadnego z nich. Podstawę rozstrzygnięć Sądu stanowiły w tej sytuacji przepisy obowiązujące w czasie orzekania, zgodnie z art. 4 § 1 k.k. Na mocy art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 roku – Prawo o adwokaturze Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adwokatów R. P. i J. O. kwoty po 3.653,10 złotych, tytułem pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonym. Ustalając wysokość wynagrodzeń obrońców z urzędu, Sąd uwzględnił stawki minimalne za obronę w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym w formie śledztwa (300 zł) oraz przed sądem rejonowym w trybie zwyczajnym (420 zł), fakt udziału obrońców w rozprawie trwającej dłużej niż 1 dzień (15 kolejnych terminów rozprawy, tj. 15 x 84 zł) oraz należności z tytułu podatku VAT. Sąd uznał jednocześnie, że ponadprzeciętne zaangażowanie obojga obrońców w wykonywane przez nich czynności uzasadniało ustalenie ich wynagrodzeń na poziomie 150 % stawki minimalnej. Biorąc pod uwagę, że oskarżonym zostały wymierzone kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia ich wykonania, Sąd uznał, że w istotnym stopniu ograniczone zostały ich możliwości zarobkowania. Ponadto ich sytuacja rodzinna i materialna przemawiały za uznaniem, że obciążenie ich kosztami postępowania będzie dla nich nadmiernie uciążliwe, a przeprowadzenie egzekucji z ich majątku najprawdopodobniej bezskuteczne. Z tych względów Sąd zwolnił w całości oskarżonych od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI