III K 314/13
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Rejonowy uniewinnił policjanta R. P. od zarzutu spowodowania obrażeń u zatrzymanego T. Z., uznając, że obrażenia mogły powstać w wyniku agresywnego zachowania zatrzymanego i szarpaniny, a nie celowego działania funkcjonariusza.
Policjant R. P. został oskarżony o spowodowanie obrażeń u zatrzymanego T. Z. podczas interwencji. Sąd Rejonowy, analizując zgromadzony materiał dowodowy, w tym wyjaśnienia policjanta i zeznania świadków, ustalił, że obrażenia u T. Z. mogły powstać w wyniku jego agresywnego zachowania, szarpaniny i uderzeń o elementy radiowozu, a nie celowego działania funkcjonariusza. Wobec braku jednoznacznych dowodów winy, sąd uniewinnił oskarżonego policjanta.
Sprawa dotyczyła oskarżenia policjanta R. P. o spowodowanie u zatrzymanego T. Z. obrażeń ciała, takich jak krwiaki, złamanie łuku jarzmowego i pęknięcie kości nosowej, skutkujących rozstrojem zdrowia na czas powyżej 7 dni, na podstawie art. 231 § 1 kk i 157 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Sąd Rejonowy w Wałbrzychu, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, uniewinnił oskarżonego policjanta. Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie głównie na wyjaśnieniach oskarżonego oraz zbieżnych z nimi zeznaniach drugiego z interweniujących funkcjonariuszy, G. K. Ustalono, że zatrzymany T. Z. był w stanie nietrzeźwości, zachowywał się agresywnie i wulgarnie wobec policjantów, co doprowadziło do konieczności użycia siły fizycznej i miotacza gazu w celu jego zatrzymania i przewiezienia do komisariatu. Obrażenia u T. Z. mogły powstać w wyniku jego własnego agresywnego zachowania, szarpaniny z policjantami, uderzeń o elementy radiowozu podczas transportu lub wyprowadzania, a nie celowego działania oskarżonego. Sąd uznał, że zeznania T. Z. były niespójne i sprzeczne z innymi dowodami, a jego pamięć co do przebiegu zdarzenia była zaburzona przez alkohol. Wobec braku możliwości jednoznacznego ustalenia sprawstwa i winy oskarżonego, sąd zastosował zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego, co skutkowało jego uniewinnieniem. Sąd zasądził również od oskarżyciela subsydiarnego T. Z. na rzecz oskarżonego R. P. koszty zastępstwa procesowego.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, sąd ustalił, że nie można przypisać oskarżonemu winy za spowodowanie obrażeń u pokrzywdzonego.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że obrażenia u T. Z. mogły powstać w wyniku jego agresywnego zachowania, szarpaniny z policjantami i uderzeń o elementy radiowozu, a nie celowego działania policjanta R. P. Wobec braku jednoznacznych dowodów winy, wątpliwości rozstrzygnięto na korzyść oskarżonego.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uniewinnienie
Strona wygrywająca
R. P.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| R. P. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| T. Z. | osoba_fizyczna | oskarżyciel subsydiarny |
| G. K. | osoba_fizyczna | świadek |
| L. D. | osoba_fizyczna | świadek |
| P. Z. | osoba_fizyczna | świadek |
| M. Z. | osoba_fizyczna | świadek |
| M. O. | osoba_fizyczna | świadek |
| M. R. | osoba_fizyczna | świadek |
Przepisy (7)
Główne
k.k. art. 231 § § 1
Kodeks karny
k.k. art. 157 § § 1
Kodeks karny
k.k. art. 11 § § 2
Kodeks karny
Pomocnicze
k.p.k. art. 632 § pkt. 1
Kodeks postępowania karnego
Ustawa o opłatach w sprawach karnych art. 13 § ust. 1
k.k. art. 226 § § 1
Kodeks karny
k.k. art. 224 § § 2
Kodeks karny
Argumenty
Skuteczne argumenty
Obrażenia mogły powstać w wyniku agresywnego zachowania zatrzymanego i szarpaniny. Zeznania oskarżonego i świadka G. K. są spójne i logiczne. Zeznania oskarżyciela subsydiarnego są niespójne i pod wpływem alkoholu. Brak jednoznacznych dowodów na celowe działanie oskarżonego. Wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego.
Odrzucone argumenty
Oskarżony celowo spowodował obrażenia u zatrzymanego. Obrażenia powstały w wyniku kopnięcia w twarz i uderzenia w łuk jarzmowy.
Godne uwagi sformułowania
zachowanie oskarżyciela było na tyle agresywne, iż funkcjonariusz K. podjął decyzję o użyciu ręcznego miotacza żelowego gazu w wyniku tegoż upadku oskarżyciel nie doznał żądnego ze stwierdzonych u niego obrażeń każda z tych opcji wydaje się tak samo prawdopodobna Wątpliwości w tym przedmiocie nie udało się usunąć i należało je rozstrzygnąć na korzyść osoby oskarżonej
Skład orzekający
Daniel Procyk
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Niska
Powoływalne dla: "Ocena wiarygodności zeznań w sprawach z użyciem siły przez policję, rozstrzyganie wątpliwości na korzyść oskarżonego."
Ograniczenia: Sprawa opiera się na specyficznych okolicznościach faktycznych i ocenie dowodów, nie ustanawia nowych zasad prawnych.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa pokazuje złożoność oceny dowodów w sytuacjach konfliktowych między obywatelami a policją, gdzie kluczowe jest ustalenie, czy użycie siły było uzasadnione i czy obrażenia powstały w wyniku działania funkcjonariusza, czy agresji zatrzymanego.
“Czy policjant przekroczył uprawnienia? Sąd rozstrzyga spór o obrażenia zatrzymanego.”
Sektor
inne
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt III K 314/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 maja 2014 r. Sąd Rejonowy Wydział III Karny w Wałbrzychu w składzie: Przewodniczący S.S.R. Daniel Procyk Protokolant Malwina Przybylska po rozpoznaniu w dniach 30 października 2013 r., 19 grudnia 2013 r., 07 lutego 2014 r., 16 kwietnia 2014 r., 19 maja 2014 r. i 26 maja 2014 r. sprawy R. P. ur. (...) w W. syna L. i M. z domu C. oskarżonego o to, że : w dniu 23 sierpnia 2011r. w W. w woj. (...) podczas wykonywania wobec T. Z. czynności służbowych zatrzymania spowodował u niego obrażenia w postaci krwiaków i podbiegnięć krwawych okolic oczodołowych, złamania łuku jarzmowego prawego, pęknięcia kości nosowej, skutkujących rozstrojem zdrowia u pokrzywdzonego na czas powyżej dni 7- miu to jest o czyn z art. 231 § 1 kk i 157 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk I Oskarżonego R. P. uniewinnia od popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w części wstępnej wyroku, II zasądza od oskarżyciela subsydiarnego T. Z. na rzecz oskarżonego R. P. kwotę 860 zł tytułem poniesionych kosztów zastępstwa procesowego, III wymierza oskarżycielowi subsydiarnemu T. Z. opłatę w wysokości 60 zł. Sygn. akt III K 314/13 UZASADNIENIE Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 23 sierpnia 2011 r. oskarżyciel T. Z. w godzinach rannych powrócił z K. do W. . Oskarżyciel nie udał się jednak od razu do miejsca zamieszkania , lecz na boisko szkolne położone przy Szkole Podstawowej nr (...) w W. przy ul. (...) . Oskarzony był w znacznym stanie nietrzeźwości , a stężenie alkoholu w jego organizmie wynosiło 1,03 mg/ l alkoholu w wydychanym powietrzu. Na boisku przebywała grupa młodych ludzi, którzy wracali z nocnej imprezy i zatrzymali się w tym miejscu. Byli to między innymi M. Z. , P. Z. , M. O. i M. R. . Z uwagi, iż towarzystwo zachowywało się głośno i na boisku był spożywany alkohol na miejsce wezwana została Policja. Zgłoszenie zostało przyjęte i do interwencji został skierowany patrol z Komisariatu V Policji w osobach funkcjonariuszy R. P. o ciemnej karnacji i ciemnych włosach i G. K. o jaśniejszej karnacji i jasnych włosach. Wskazany komisariat położony jest bardzo blisko miejsca zdarzenia , po drugiej stronie ulicy, 2-3 minuty jazdy samochodem od tegoż miejsca. Funkcjonariusze udali się na miejsce oznakowanym pojazdem służbowym maki K. , bez mundurów służbowych, jednakże z widocznymi atrybutami policyjnymi w postaci broni służbowej , kajdanek i miotaczy gazu. Po podjechaniu na boisko szkolne Policjanci zatrzymali radiowóz na bieżni w niedużej odległości od stojącej grupy, gdzie stał też oskarżyciel. Wszyscy stojący łącznie z oskarżycielem widzieli zaparkowany radiowóz i wiedzieli, że wysiadający z niego mężczyźni są Policjantami. Na miejscu zgłoszenie o spożywaniu alkoholu nie potwierdziło się jednak Policjanci poprosili grupę o rozejście się , do czego wszyscy z wyjątkiem oskarżyciela T. Z. zaczęli się stosować. T. Z. przyjął arogancką i butną postawę wobec interweniujących funkcjonariuszy. Zaczął znieważać ich słowami wulgarnymi. W związku z tym podjęli oni decyzję o zatrzymaniu i doprowadzeniu go na V Komisariat. Oskarżyciel nie chciał jednak podporządkować się wydawanym poleceniom, a po podejściu funkcjonariuszy do niego zaczął ich od siebie opychać , wyrywał się z chwytów obezwładniających oraz zaczął się z nimi szarpać uniemożliwiając zatrzymanie go i doprowadzenie do radiowozu i założenie sobie kajdanek służbowych przez funkcjonariusza K. , ci zaś przy użyciu siły fizycznej usiłowali zatrzymać i doprowadzić oskarżyciela do pojazdu. Zachowanie oskarżyciela było na tyle agresywne , iż funkcjonariusz K. podjął decyzję o użyciu ręcznego miotacza żelowego gazu. Pozwoliło to na siłowe umieszczenie T. Z. w radiowozie bez założenia kajdanek. Podczas wsadzania do radiowozu oskarżyciel nadal rzucał się i wyrywał oraz był agresywny. Funkcjonariusz K. w pojeździe zajął miejsce kierowcy , zaś funkcjonariusz P. usiadł na tylnym siedzeniu z lewej strony oskarżyciela , który został usadowiony przy prawych tylnych drzwiach, za siedzeniem pasażera. Funkcjonariusze z zatrzymanym udali się do pobliskiego Komisariatu V. Droga ta jednak nie przebiegała spokojnie, gdyż w trakcie przewożenia T. Z. cały czas zachowywał się agresywnie rzucał się , podnosił z siedzenia, szamotał , głową uderzał o elementy samochodu. Oskarżony w tym czasie próbował blokować oskarżyciela oraz zastosować chwyty obezwładniające , nie zadawał mu celowych uderzeń. Po dojechaniu na dziedziniec Komisariatu , gdzie droga trwała 2-3 minuty. Funkcjonariusz K. wysiadł z miejsca kierowcy i podszedł do drzwi od strony pasażera , gdzie znajdował się zatrzymany T. Z. , aby pomóc w jego wyprowadzeniu. Po otwarciu drzwi oskarżyciel nadal był agresywny i się rzucał. Podczas siłowego wyprowadzania przy samym radiowozie oskarżyciel upadł na betonową powierzchnię, co nie spowodowało jednak powstania u niego widocznych lub poważnych obrażeń ciała. Dopiero w tym momencie udało się Funkcjonariuszom założyć oskarżycielowi kajdanki i doprowadzić na Komisariat. Tam Policjanci zauważyli , iż zatrzymany w widoczny sposób spuchł w okolicach oczodołowych, co początkowo powiązali z upadkiem przed Komisariatem. W takim stanie zatrzymany został przewieziony do lekarza, który orzekł, iż może przebywać w PDOZ, gdzie kolejno został osadzony. Oskarżyciel w trakcie zajścia doznał obrażeń ciała w postaci złamania kości twarzoczaszki ze złamaniem łuku jarzmowego prawego, pęknięcia kości nosa, podbiegnięć krwawych w okolicach oczodołowych lewej i prawej, które to obrażenia naruszały czynności narządów ciała oskarżyciela na czas powyżej siedmiu dni. Obrażenia te powstały od działania narzędzi twardych, tępych, tępokrawędzistych lub od uderzenia się o takie narzędzia. T. Z. otrzymał co najmniej w trakcie zdarzenia dwa uderzenia lub kopnięcia albo w trakcie szarpaniny wewnątrz radiowozu lub przy radiowozie uderzył się o wypukłe, wyoblone elementy radiowozu. Elementy te to drzwi i ich kanciaste elementy, elementy twarde plastikowe na drzwiach tylnych pasażera od strony zewnętrznej, na siedzeniu przednim pasażera element twardy plastikowy służący do regulacji fotela, słupek z syntetycznego twardego materiału o znacznie wyoblonych krawędziach, pomiędzy siedzeniami przednimi element o mocno wyoblonych rogach i krawędziach, zagłówki foteli przednich z elementów twardych z wypukłymi i wyoblonymi krawędziami i elementami narożnymi, słupek tylny , w którym osadzona jest szyba trójkątna z twardego materiału. Oskarżony podczas całego zajścia nie zadał celowo żadnego uderzenia oskarżycielowi subsydiarnemu . Dowód: - wyjaśnienia oskarżonego k. 32-35,39 - częściowo zeznania T. Z. k.35-39,101 oraz z akt 3 Ds. 502/12 k. 31,182-184,287-289 - zeznania L. D. k.113, oraz z akt 3 Ds. 502/12 k. 51-52 i z akt III K 955/11 k. 197-198 - częściowo zeznania P. Z. k.52-53 oraz z akt 3 Ds. 502/12 k.88-89 52 i z akt III K 955/11 k. 180 - częściowo zeznania M. Z. k. 53-54 oraz z akt 3 Ds. 502/12 k.34,164-165 i z akt III K 955/11 k. 180-181 - częściowo zeznania M. O. k.54-55 oraz z akt 3 Ds. 502/12 k.146 - częściowo zeznania M. R. k.55-56 oraz z akt 3 Ds. 502/12 k.189-190 i z akt III K 955/11 k. 182 - zeznania G. K. k. 70-72 oraz z akt 3 Ds. 502/12 k.19,94-97,294-296 i z akt III K 955/11 k. 57,160-161 - opinie pisemne i ustna biegłego z zakresu medycyny sądowej G. R. k. 99-104 oraz z akt 3 Ds. 502/12 k.235-237,325-327 - dokumentacja medyczna wraz z dokumentacja fotograficzną k. 4-7 akt 3 Ds. 502/12 - protokół użycia urządzenia kontrolno – pomiarowego k. 15 akt 3 Ds. 502/12 - świadectwo sądowo – lekarskich oględzin ciała k. 41-42 - protokół oględzin pojazdu k. 297-298 - dokumentacja fotograficzna k.309-321 - akta sprawy III K 955/1 SR w Wałbrzychu Oskarżyciel T. Z. został skazany prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Wałbrzychu z dnia 22.04.2013 r. sygn. akt III K 955/11 za czyny z art. 226 § 1 kk i 224 § 2 kk popełnione na szkodę funkcjonariuszy Policji G. K. i R. P. w dniu 23.08.2011 r. Oskarżyciel T. Z. wniósł dnia 18.04.2013 r. subsydiarny akt oskarżenia, w którym oskarżył R. P. o spowodowanie poprzez uderzenie i kopnięcie w twarz u niego obrażeń ciała opisanych powyżej i przekroczenie tym samym swoich uprawnień. Dowód: - akta sprawy III K 955/1 SR w Wałbrzychu - subsydiarny akt oskarżenia k.1-5 Oskarżony nie był karany sądownie. Dowód: - wyjaśnienia oskarżonego k. 32-35,39 Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, iż nie zadał T. Z. celowo ani jednego uderzenia i nie wie dokładnie w jakim momencie postały u niego stwierdzone przez lekarzy obrażenia ciała. Dodał, iż oskarżyciel od początku interwencji był mocno pijany i bardzo agresywny wobec nich, a obrażenia mogły powstać w wyniku szarpaniny z oskarżycielem i jego obezwładniania ,zarówno przed wsadzeniem do radiowozu jak i w radiowozie w wyniku uderzania się o jakąś część ciała jego lub funkcjonariusza K. , jak również w wyniku uderzania się przez oskarżyciela o którąś z twardych części radiowozu podczas tejże szarpaniny i impulsywnego oraz agresywnego zachowania oskarżyciela zarówno w trakcie wsadzania do pojazdu , jak i podczas transportu. Dodał także , iż początkowo powiązał powstałe obrażenia z upadkiem oskarżyciela pod Komisariatem, gdyż zaraz po tym zauważył ,iż oskarżyciel puchnie w okolicach oczodołów. Dowód: - wyjaśnienia oskarżonego k. 32-35,39 Sąd zważył co następuje: Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwolił na przyjęcie sprawstwa i winy oskarżonego odnośnie zarzucanego mu czynu. Ustalając stan faktyczny Sąd oparł się głównie na wyjaśnieniach oskarżonego oraz zbieżnych z nimi zeznaniach drugiego z funkcjonariuszy G. K. . Zarówno wyjaśnienia oskarżonego, jak i zeznania wskazanego świadka są logiczne , szczegółowe i wzajemnie się uzupełnią. Wskazać należy, że zarówno sam oskarżony , jak i drugi funkcjonariusz Policji , będąc kilkukrotnie przesłuchiwany , pomimo dynamiki zajścia potrafili dokładnie i z licznymi szczegółami opisać całe zdarzenia oraz zachowanie swoje, a przede wszystkim oskarżyciela subsydiarnego. Zdaniem Sądu w trakcie postępowania sądowego wyjaśniono wszelkie wątpliwości dotyczące zajścia , nie udało się jednak ustalić okoliczności powstałych bezspornie u T. Z. obrażeń ciała. Interweniujący Policjanci dokładnie opisywali kolejne etapy zdarzenia wskazując zgodnie, iż oskarżyciel od początku był agresywny, butny i negatywnie nastawiony do nich, dodatkowo bardzo pijany, co potwierdza protokół użycia urządzenia kontrolno – pomiarowego (ponad 2 promile alkoholu we krwi) . W tej części potwierdzają to także w swoich pierwszych zeznaniach mężczyźni będący wówczas na boisku szkolnym świadkowie Z. i Z. , którzy zeznają właśnie o szarpaniu się oskarżyciela z Policjantami oraz o stawianiu przez niego oparu i agresywnym jego zachowaniu do funkcjonariuszy, co zgodne jest z ich relacją. W tej części zeznania tych świadków zostały wzięte pod uwagę, gdyż była to ich pierwsza , świeża relacja z zajścia i nikt na zeznania te nie wpływał, a postępowanie w tej sprawie zostało prawomocnie umorzone. Kolejne wycofywanie się z tych zeznań i „wybielanie” oskarżyciela nie jest już wiarygodne i wynika zdaniem Sądu z ogólnego negatywnego nastawienia tych osób do funkcjonariuszy Policji, jak i znajomości z oskarżycielem i kolejno przeprowadzanych przez niego rozmów z tymi świadkami już po zajściu. Kolejne zeznania wskazanych świadków są jednak sprzeczne z tym co mówili wcześniej oraz z relacja przedstawioną przez Policjantów i na wiarę w przeważającej części nie zasługują. Niewielki fragment wspomnianych zeznań świadków Z. i Z. z kolejnych przesłuchań, głównie już przed Sądem oraz zeznań pozostałych mężczyzn R. i O. będących na boisku jest wiarygodny i deprecjonuje w tej części zeznania oskarżyciela subsydiarnego. Chodzi bowiem o wskazywanie przez niego , iż nie wiedział on , iż przybyli na miejsce dwaj mężczyźni są funkcjonariuszami Policji. W tej mierze wszyscy wymienieni świadkowie podają ,iż taki brak wiedzy był wręcz niemożliwy. Z ich relacji wynika, iż wszyscy stojący łącznie z oskarżycielem widzieli podjeżdżający oznakowany radiowóz i wiedzieli, iż wysiadają z niego właśnie Policjanci. Dodatkowo z relacji tychże Policjantów wynika , że zatrzymali oznakowany pojazd bardzo blisko grupy, w której był oskarżyciel i w widocznych miejscach mieli atrybuty policyjne , takie jak pistolety i kajdanki. Dlatego też wyjaśnienia oskarżonego w tej mierze są kompletnie nielogiczne. Odnosząc się do zeznań świadków O. i R. za wiarygodne należy uznać je tylko w części przedstawionej powyżej. W pozostałej części dotyczącej spokojnego zachowania się oskarżyciela i potulnego wejścia do radiowozu na wiarę one nie zasługują. Zdaniem Sądu świadkowie ci znają oskarżyciela , rozmawiali z nim po zdarzeniu i nie chcieli mu w jakikolwiek sposób zaszkodzić , a dodatkowo manifestowali swoje negatywne nastawienie do funkcjonariuszy Policji. Zeznania te także są sprzeczne z wiarygodnymi i logicznymi relacjami Policjantów. Analizując te relacje i zeznania wskazanych świadków , w tym oskarżyciela powstała także wątpliwość odnośnie momentu założenia oskarżycielowi kajdanek. W tej mierze Sąd daje wiarę funkcjonariuszom, z których relacji wynik, iż doszło do tego dopiero pod Komisariatem, gdy oskarżyciel podczas wyprowadzania upadł. Z relacji Policjantów wynika bowiem , iż oskarżyciel nie dawał na boisku założyć sobie kajdanek i szarpał się i wyrywał, co zmusiło funkcjonariusza K. do użycia gazu żelowego, co z kolei pomogło we wsadzeniu siłowym oskarżyciela do radiowozu. Zresztą w tej mierze odnośnie okoliczności założenia kajdanek wszyscy wskazani świadkowie nie byli pewni, z wyjątkiem oczywiście oskarżyciela. Zaznaczyć już tutaj trzeba, iż nie zgadza się relacja oskarżyciela odnośnie momentu użycia gazu i osoby , która go użyła z relacją Policjantów , a także zasadami logiki. Gazem żelowym bowiem dysponował funkcjonariusz K. , zaś gazem obezwładniającym wytwarzającym chmurę funkcjonariusz P. . Tak więc nie mógł używać go w samochodzie , tak jak to twierdzi oskarżyciel , bo wszyscy by ucierpieli, a o przekazywaniu sobie gazu przez Policjantów nic oskarżyciel nie mówi. Świadek K. i oskarżony P. także dokładnie i zbieżnie z sobą opisali okoliczności przewożenia oskarżyciela na Komisariat oraz jego agresywne zachowanie w radiowozie , jak również i swoje działania zmierzające do zapanowania nad zatrzymanym oraz okoliczności wyprowadzania oskarżyciela z radiowozu pod Komisariatem, gdzie nadal nie był on spokojny. Sąd daje także wiarę wskazanym funkcjonariuszom odnośnie chwilowego upadku oskarżyciela na podłoże podczas wyprowadzania z radiowozu. Odnosząc się do zeznań świadka D. , który twierdził, że takiego upadku nie zauważył zdaniem Sądu mogło wynikać to z dynamiki zajścia oraz dość znacznej odległości , z której obserwować miał zdarzenie ( druga strona ulicy). Dodatkowo z jego relacji wynika, iż nie widział on całego zajścia, twierdzi on bowiem , że nie przyglądał się na początku co się działo w radiowozie , a dopiero , gdy zobaczył pokrzywdzonego to się zainteresował zdarzeniem. Wskazać więc należy, iż możliwość zobaczenia oskarżyciela miał dopiero, gdy ten został spionizowany i był prowadzony na Komisariat, zaś gdy upadł zaraz przy wysiadaniu mógł świadek jeszcze nie widzieć tego fragmentu. Oczywistym jest przy tym , iż w wyniku tegoż upadku oskarżyciel nie doznał żądnego ze stwierdzonych u niego obrażeń , jednak również logiczne wydaje się początkowe powiązanie tegoż upadku z zaistniałymi obrażeniami przez funkcjonariuszy Policji, którzy zaraz po tym zauważyli, iż oskarżyciel w widoczny sposób spuchł w okolicach oczodołowych. Wskazać należy, iż całe zdarzenie trwało bardzo krótko, a Komisariat V jest położony praktycznie po drugiej stronie ulicy, co podawane boisko szkolne. Tak więc urazy stwierdzone u oskarżyciela i podawane widoczne puchnięcie powstały nie w wyniku opisywanego upadku, a zdarzeń , które miały miejsce kilkadziesiąt sekund wcześniej , tak więc taka pomyłka funkcjonariuszy w tej mierze została logicznie, zdaniem Sądu wyjaśniona. Tak więc mając na względzie zeznania G. K. i wyjaśnienia oskarżonego uznać należy, iż do opisywanych obrażeń ciała ( pojedynczych lub wszystkich) T. Z. mogło dojść w kilku momentach: - podczas szarpaniny z Policjantami stosującymi chwyty obezwładniające na boisku szkolnym , w wyniku niecelowego uderzenia przez jednego z nich lub uderzenia się oskarżyciela o którąś część ciała jednego z nich - podczas wprowadzania siłowego do radiowozu , w wyniku uderzenia niecelowego , uderzenia się o którąś część ciała któregoś z Policjantów lub uderzenia o drzwi bądź twardy element radiowozu zlokalizowany w pobliżu drzwi - podczas transportu na komisariat , w wyniku niecelowego uderzenia przez oskarżonego, uderzenia się o którąś z części jego ciała lub uderzenia się o którąś z twardych wyoblonych lub kanciastych części znajdujących się wewnątrz radiowozu i to zarówno umyślnego ,jak i nieumyślnego. W tej mierze Sąd posiłkował się protokołem z oględzin pojazdu wraz z dokumentacją fotograficzną , z których to dowodów wynika, iż takich elementów wewnątrz pojazdu w obrębie gdzie siedział oskarżyciel było dużo. - podczas wyprowadzania nadal niespokojnego oskarżyciela z pojazdu w wyniku niecelowego uderzenia przez któregoś z funkcjonariuszy, uderzenia się przez oskarżyciela o którąś z części ciała jednego z Policjantów lub uderzenia się o jedną z części wewnętrznych pojazdu znajdująca się już w okolicach drzwi. Oczywiście także do powstanie rzeczonych obrażeń mogło dojść i w okolicznościach opisywanych przez oskarżyciela , jednak w takim przypadku nie wyjaśnione są wszystkie ujawnione obrażenia. W tej mierze odnieść należy się do opinii pisemnych i ustnej biegłego z zakresu medycyny sądowej G. R. . Zdaniem Sądu opinie te są jasne , pełne i spójne, a drobne nieścisłości biegły w trakcie rozprawy wyjaśnił. Chodzi tutaj o mechanizm powstania podbiegnięć krwawych w oczodołach oskarżyciela, gdzie biegły początkowo wskazywał na brak możliwości powstania takowych obrażeń na podstawie relacji oskarżyciela odnośnie obu oczodołów , lecz na rozprawie wyjaśnił , iż chodzi tylko o oczodół prawy, a lewy był nadinterpretacją. Biegły potwierdził, iż ujawnione u oskarżyciela , de facto cztery obrażenia – podbiegnięcia krwawe dwóch oczodołów, pęknięcie kości nosowej oraz złamanie łuku jarzmowego prawego, mogły powstać w każdym z opisywanych przez Policjantów momencie , z wyłączeniem oczywiście upadku na podłoże betonowe przed Komisariatem, co zostało już wyjaśnione. Biegły wiarygodnie wskazuje , iż obrażenia te i to zarówno poszczególne , jak i wszystkie mogły powstać zarówno w radiowozie, jak na zewnątrz niego właśnie w opisywany wyżej sposób. Podważa jednocześnie zeznania oskarżyciela , logicznie wskazując, iż jakby został tak mono kopnięty w nos ,jak to on opisuje to nie doszłoby to „lekkiego” pęknięcia tego nosa , a do wieloodłamowego złamania z przemieszczeniem. Dodatkowo , gdyby oskarżyciel został tak kopnięty, jak opisuje i w wyniku tego uderzył prawą częścią głowy – uwypuklonym łukiem jarzmowym uderzył w element regulujący siedziska nie powstałoby podbiegnięcie krwawe pod prawym okiem. Biegły dokładnie i logicznie wyjaśnia, iż niemożliwym jest w takim wypadku „spłynięcie” krwiaka lub jego przemieszczenie w stronę oka , a ku dołowi , w stronę policzka, gdyż tak właśnie przemieszałaby się krew. Kolejno okolica łuku jarzmowego jest oddalona od okolicy oczodołowej i położona poniżej niej, tak więc uraz ten musiał powstać w innych okolicznościach niż podaje oskarżyciel. Skoro ten uraz powstał w innych okolicznościach, to zdaniem Sądu i inne ujawnione urazy mogły w tych innych okolicznościach powstać , tym bardziej, iż oskarżyciel był w znacznym stanie upojenia alkoholowego. Dodatkowo jego zeznania także nie są spójne i logiczne. Pamiętać bowiem należy, iż w pierwszej relacji dnia 24.08.2011 r. podaje oskarżyciel , iż nie wie który z Policjantów go pierwszy raz uderzył, zaś kopnięty został przez Policjanta, który stał przed radiowozem, a ten co był z nim wewnątrz pojazdu tylko go trzymał, dodatkowo niewiele widział po spryskani gazem. Kolejno dwa dni później składając zeznania przed Prokuratorem podał, iż „blondyn” , którym jest funkcjonariusz K. psiknął go gazem, a nie oskarżony o czym zeznawał później, a także ten „blondyn” miał go uderzyć i kopnąć. Oskarżony ma zaś czarne włosy i ciemną karnację. Wynika z tego, iż oskarżyciel był w takim stanie upojenia alkoholowego, że myli interweniujących Policjantów i nie pamięta dokładnie przebiegu zajścia. Znamiennym jest, iż tą pamięć odnośnie przebiegu zajścia oskarżyciel z upływem czasu odzyskuje podając liczne szczegóły i wskazując już stanowczo na oskarżonego jako sprawce ujawnionych u niego obrażeń. Zdaniem Sądu z wyjątkiem potwierdzenia , że spożywał alkohol, przebywał na boisku szkolnym i miał opisywane obrażenia , które powstały podczas zdarzenia, co wynika także z dokumentacji medycznej i fotograficznej jego zeznania na wiarę nie zasługują. Są one bowiem sprzeczne z wiarygodnymi, logicznymi i szczegółowymi zeznaniami świadka K. i wyjaśnieniami oskarżonego P. oraz sprzeczne nawet z pierwszymi zeznaniami samego oskarżyciela. W tej mierze również niewiarygodne są twierdzenia oskarżyciela o manipulacjach przesłuchujących. Oskarżyciel bowiem przeczytał i podpisał swoje pierwsze wyjaśnienia i zeznania, zaś podkreślić należy, że zeznania z 26.08.2011 r. składał sam dobrowolnie się zgłaszając i to przed Prokuratorem. Znamiennym jest także , iż oskarżyciel w kolejnych zeznaniach podaje takie szczegóły , których nie mógł widzieć mając spryskane gazem oczy , co cały czas podkreśla, a zdarzenie zamiast zacierać się w jego pamięci , co wynika z zasad logiki i doświadczenia życiowego wręcz przeciwnie z czasem utrwala się. Pamiętać także należy, iż T. Z. został prawomocnie skazany za znieważania i stosowanie przemocy – szarpanie , odpychanie wobec interweniujących funkcjonariuszy Policji właśnie oskarżonego P. i funkcjonariusza K. , a skazanie to dotyczy właśnie tego zdarzenia. Tak więc reasumując ujawnione po zajściu u T. Z. obrażenia ciała mogły powstać w kilku opisanych wyżej sytuacjach , jak również ( przynajmniej część z nich) w przedstawionej przez oskarżyciela sytuacji, jednakże każda z tych opcji wydaje się tak samo prawdopodobna. Wątpliwości w tym przedmiocie nie udało się usunąć i należało je rozstrzygnąć na korzyść osoby oskarżonej – R. P. , co skutkowało uniewinnieniem oskarżonego. Sąd mając na uwadze art. 632 pkt. 1 kpk zasądził od oskarżyciela subsydiarnego na rzecz oskarżonego zwrot kosztów zastępstwa procesowego. Sąd na podstawie art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych wymierzył oskarżycielowi opłatę sądową.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI