III K 296/14
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy we Wrocławiu skazał grupę osób za pozbawienie wolności i brutalne pobicie pokrzywdzonego w celu wymuszenia zwrotu długu, orzekając kary pozbawienia wolności od 3 do 8 lat.
Pięć osób zostało skazanych za pozbawienie wolności i brutalne pobicie P. H. w celu wymuszenia zwrotu długu. Oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu, pozbawiając pokrzywdzonego wolności, stosując wobec niego przemoc, w tym obcięcie palca i wyrwanie zębów. Sąd orzekł kary pozbawienia wolności od 3 do 8 lat, a także nawiązki na rzecz pokrzywdzonego. Jeden z oskarżonych, M. S. (1), otrzymał karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu wydał wyrok w sprawie brutalnego pozbawienia wolności i pobicia P. H. przez grupę oskarżonych, którzy działali w celu wymuszenia zwrotu długu. Oskarżeni P. T. (1), R. M. (1), M. P., G. T. (1) i P. P. (1) zostali uznani za winnych popełnienia przestępstw z art. 189 § 3 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k., art. 191 § 2 k.k. i innych, wymierzając im kary pozbawienia wolności od 3 do 8 lat. Oskarżony P. P. (1) otrzymał najwyższą karę 8 lat pozbawienia wolności, podczas gdy P. T. (1) i R. M. (1) zostali skazani na 7 lat i 6 miesięcy, a M. P. na 4 lata i 6 miesięcy. G. T. (1) otrzymał karę 3 lat pozbawienia wolności. Oskarżony M. S. (1) został uznany za winnego pomocnictwa w pozbawieniu wolności i skazany na 2 lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 5 lat, pod dozorem kuratora sądowego. Sąd orzekł również nawiązki na rzecz pokrzywdzonego od poszczególnych oskarżonych, od 1.000 zł do 25.000 zł. Wobec oskarżonych P. T. (1), R. M. (1), M. P. i P. P. (1) orzeczono środek karny w postaci pozbawienia praw publicznych na okres 5 lat. Sąd zaliczył oskarżonym okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania na poczet orzeczonych kar. Oskarżeni zostali zwolnieni od zapłaty kosztów sądowych.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, sąd uznał oskarżonych za winnych popełnienia tych przestępstw, biorąc pod uwagę wspólnodziałanie, cel wymuszenia zwrotu wierzytelności, zastosowanie przemocy i szczególnego udręczenia.
Uzasadnienie
Sąd oparł się na zeznaniach pokrzywdzonego, wyjaśnieniach oskarżonych (częściowo), opiniach biegłych oraz dowodach rzeczowych, ustalając przebieg zdarzeń i rolę każdego z oskarżonych.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
skazujący
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| P. T. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| R. M. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| M. P. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| P. P. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| G. T. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| M. S. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| P. H. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
Przepisy (26)
Główne
k.k. art. 189 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 189 § 3
Kodeks karny
k.k. art. 191 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 191 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 157 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 11 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 12
Kodeks karny
k.k. art. 13 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 282
Kodeks karny
k.k. art. 18 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 19 § 1
Kodeks karny
Pomocnicze
k.k. art. 69 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 69 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 70 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 73 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 40 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 40 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 43 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 46 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 63 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 44 § 2
Kodeks karny
k.p.k. art. 230 § 2
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 231 § 1
Kodeks postępowania karnego
Prawo o adwokaturze art. 29 § 1
Ustawa z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze
k.k. art. 624 § 1
Kodeks karny
u.o.w.k. art. 17 § 1
Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych
Argumenty
Godne uwagi sformułowania
działając ze szczególnym udręczeniem usiłując doprowadzić pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia swoim mieniem pozbawili wolności P. H. zażądali, aby pokrzywdzony wykopał dla siebie grób naruszenie czynności narządów ciała skutkujące rozstrojem zdrowia na okres powyżej dni siedmiu
Skład orzekający
Artur Kosmala
przewodniczący
Waldemar Barbaszyński
ławnik
Janusz Bronowicki
ławnik
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Kwalifikacja prawna czynów polegających na pozbawieniu wolności, pobiciu i okaleczeniu w celu wymuszenia zwrotu długu; odpowiedzialność karna za pomocnictwo; orzekanie kar i środków karnych w sprawach o tego typu przestępstwa."
Ograniczenia: Szczegółowa ocena dowodów i okoliczności sprawy, która może się różnić w zależności od konkretnego stanu faktycznego.
Wartość merytoryczna
Ocena: 9/10
Sprawa dotyczy niezwykle brutalnego przestępstwa, które wykracza poza zwykłe pobicie, obejmując tortury i okaleczenie. Jest to przykład skrajnej przemocy motywowanej długiem, co budzi silne emocje i zainteresowanie.
“Brutalna zemsta za dług: obcięty palec, wyrwane zęby i kopanie własnego grobu – wyrok sądu.”
Dane finansowe
WPS: 10 000 PLN
nawiązka: 25 000 PLN
nawiązka: 10 000 PLN
nawiązka: 10 000 PLN
nawiązka: 4000 PLN
nawiązka: 1000 PLN
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 marca 2015 roku Sąd Okręgowy we Wrocławiu w Wydziale III Karnym, w składzie : Przewodniczący : SSO Artur Kosmala Ławnicy: Waldemar Barbaszyński Janusz Bronowicki Protokolant : Paulina Jasińska przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Bartosza Biernata po rozpoznaniu w dniach 24.10.2014 r., 31.10.2014 r., 14.11.2014 r., 05.12.2014 r., 16.12.2014 r., 05.02.2015 r., 27.02.2015 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy karnej z oskarżenia publicznego : 1) P. T. (1) ur. (...) we W. syna J. i B. z domu N. PESEL (...) 2) R. M. (1) ur. (...) w Ś. syna K. i B. z domu T. PESEL (...) 3) M. P. ur. (...) w O. syna I. i J. z domu B. PESEL (...) 4) P. P. (1) ur. (...) w W. syna B. i M. z domu J. PESEL (...) 5) G. T. (1) ur. (...) we W. syna J. i B. z domu N. PESEL (...) oskarżonych o to, że: I. w okresie od 4 października 2012 roku do 6 października 2012 roku we W. , działając wspólnie i w porozumieniu oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, działając ze szczególnym udręczeniem, usiłując doprowadzić pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia swoim mieniem w kwocie 10.000,00 zł, pozbawili wolności P. H. w ten sposób, że kopiąc i bijąc rękami oraz paskiem do spodni i innym podobnie działającym narzędziem, wepchnęli go do bagażnika samochodu i przewieźli do lasu, gdzie zażądali, aby pokrzywdzony wykopał dla siebie grób, przetrzymywali w altankach mieszczących się na (...) nr (...) i (...) , przywiązując go do krzesła, ławki, belki podporowej, skuwając kajdankami, kneblując usta, obwiązując ręce i nogi sznurami, a tułów siatką ogrodniczą, pozbawiając w tym okresie żywności oraz wystarczającej ilości wody, z tym, że rola P. P. (1) polegała na tym, że w nocy z 4 na 5 października 2012 r. obciął pokrzywdzonemu sekatorem palec V ręki prawej na wysokości stawu międzypaliczkowego oraz wyrwał obcęgami - kombinerkami I górny prawy ząb i I dolny lewy ząb, wkładał pokrzywdzonemu do odbytu kij od szczotki lub inne podobne narzędzie, a następnie kazał mu siadać na tym przedmiocie, lecz zamierzonego celu nie osiągnęli, albowiem pokrzywdzony, krzycząc i kopiąc w ścianę altanki, sprowadził pomoc postronnych osób i został zabrany przez karetkę pogotowia do szpitala, gdzie stwierdzono, iż doznał on obrażeń ciała w postaci amputacji V palca prawej ręki na wysokości stawu międzypaliczkowego, usunięcia I górnego prawego i I lewego dolnego zęba, szeregu otarć naskórka, podbiegnięć krwawych i wybroczyn na całym ciele, to jest obrażeń ciała innych niż określone w art. 156 k.k. i naruszające czynności narządów ciała skutkujące rozstrojem zdrowia na okres powyżej dni siedmiu, tj. o czyn z art. 189 § 1 i 3 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. , 6) M. S. (1) ur. (...) we W. syna W. i J. z domu G. PESEL (...) oskarżonego o to, że: II. w dniu 4 października 2012 roku we W. udzielił pomocy P. T. (1) , R. M. (1) , M. P. , S. P. (1) , P. P. (1) i G. T. (1) w pozbawieniu wolności w ten sposób, że wiedząc, iż P. H. ma zostać uprowadzony, umówił się z pokrzywdzonym na spotkanie towarzyskie w miejscu wskazanym przez P. T. (1) , w wyniku czego wskazane wyżej osoby, działając wspólnie i w porozumieniu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, działając ze szczególnym udręczeniem, usiłując doprowadzić pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia swoim mieniem w kwocie 10.000,00 zł, pozbawili wolności P. H. w ten sposób, że kopiąc i bijąc rękami oraz paskiem do spodni i innym podobnie działającym narzędziem, wepchnęli go do bagażnika samochodu i przewieźli do lasu gdzie zażądali, aby pokrzywdzony wykopał dla siebie grób, przetrzymywali w altankach mieszczących się na (...) nr (...) i (...) , przywiązując go do krzesła, ławki, belki podporowej, skuwając kajdankami, kneblując usta, obwiązując ręce i nogi sznurami, a tułów siatką ogrodniczą, pozbawiając w tym okresie żywności oraz wystarczającej ilości wody, z tym, że rola P. P. (1) polegała na tym, że w nocy z 4 na 5 października 2012 r. obciął pokrzywdzonemu sekatorem palec V ręki prawej na wysokości stawu międzypaliczkowego oraz wyrwał obcęgami - kombinerkami I górny prawy ząb i I dolny lewy ząb, wkładał pokrzywdzonemu do odbytu kij od szczotki lub inne podobne narzędzie, a następnie kazał mu siadać na tym przedmiocie, lecz zamierzonego celu nie osiągnęli, albowiem pokrzywdzony, krzycząc i kopiąc w ścianę altanki, sprowadził pomoc postronnych osób i został zabrany przez karetkę pogotowia do szpitala, gdzie stwierdzono, iż doznał on obrażeń ciała w postaci amputacji V palca prawej ręki na wysokości stawu międzypaliczkowego, usunięcia I górnego prawego i I lewego dolnego zęba, szeregu otarć naskórka, podbiegnięć krwawych i wybroczyn na całym ciele, to jest obrażeń ciała innych niż określone w art. 156 k.k. i naruszające czynności narządów ciała skutkujące rozstrojem zdrowia na okres powyżej dni siedmiu, tj. o czyn z art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 189 § 1 i 3 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. *** I) uznaje oskarżonych : P. T. (1) , R. M. (1) , M. P. , G. T. (1) i P. P. (1) za winnych tego, że w dniu 4 października 2012 r. we W. - początkowo bez udziału P. P. (1) – działając wspólnie i w porozumieniu, w celu wymuszenia od P. H. zwrotu wierzytelności, pozbawili pokrzywdzonego wolności i zastosowali wobec niego przemoc w ten sposób, że kopiąc i bijąc pokrzywdzonego rękami oraz paskiem od spodni, nakazali mu wejść do bagażnika samochodu osobowego, a następnie przewieźli go do parku, gdzie zażądali, aby wykopał dla siebie grób, po czym - bez udziału i wiedzy G. T. (1) , lecz wspólnie i w porozumieniu z P. P. (1) – zaprowadzili P. H. na teren (...) , gdzie w okresie od dnia 4 października do dnia 6 października 2012 r. działając ze szczególnym udręczeniem przetrzymywali pokrzywdzonego w altance nr (...) oraz na terenie ogródków działkowych (...) , gdzie przywiązali go do krzesła, ławki, belki podporowej, skuli kajdankami, zakneblowali usta, obwiązali ręce i nogi sznurami, a tułów siatką ogrodniczą, pozbawili go w tym okresie żywności oraz wystarczającej ilości wody, a także kopali i bili po całym ciele rękami oraz paskiem od spodni, zaś P. P. (1) w nocy z 4 na 5 października 2012 r. obciął P. H. sekatorem palec V ręki prawej na wysokości stawu międzypaliczkowego oraz wyrwał mu obcęgami-kombinerkami I górny prawy ząb i I dolny lewy ząb, wkładał pokrzywdzonemu do odbytu kij od szczotki lub inne podobne narzędzie i kazał mu siadać na tym przedmiocie, co spowodowało naruszenie czynności narządów ciała P. H. na okres powyżej 7 dni, tj. 1) popełnienia przez oskarżonych : P. T. (1) , R. M. (1) i M. P. przestępstwa z art. 189 § 3 kk w zw. z art. 189 § 1 kk i art. 191 § 2 kk w zw. z art. 191 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk i za to na podstawie art. 189 § 3 kk w zw. z art. 11 § 3 kk wymierza oskarżonym P. T. (1) i R. M. (1) karę 7 (siedmiu) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności, zaś oskarżonemu M. P. karę 4 (czterech) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności; 2) popełnienia przez oskarżonego P. P. (1) przestępstwa z art. 189 § 3 kk w zw. z art. 189 § 1 kk i art. 191 § 2 kk w zw. z art. 191 § 1 kk i art. 157 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk i za to na podstawie art. 189 § 3 kk w zw. z art. 11 § 3 kk wymierza oskarżonemu karę 8 (ośmiu) lat pozbawienia wolności; 3) popełnienia przez oskarżonego G. T. (1) przestępstwa z art. 189 § 1 kk i art. 191 § 2 kk w zw. z art. 191 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk i za to na podstawie art. 189 § 1 kk w zw. z art. 11 § 3 kk wymierza oskarżonemu karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności; II) uznaje oskarżonego M. S. (1) za winnego tego, że w dniu 4 października 2012 r. we W. , w zamiarze, aby P. T. (1) , R. M. (1) , M. P. oraz G. T. (1) popełnili czyn zabroniony polegający na zastosowaniu wobec P. H. przemocy w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności ułatwił wyżej wymienionym jego popełnienie w ten sposób, że umówił się z P. H. na spotkanie towarzyskie w miejscu wskazanym przez P. T. (1) , nie uprzedzając pokrzywdzonego tym, że P. T. (1) , R. M. (1) , M. P. oraz G. T. (1) będą tam na niego czekać, tj. przestępstwa z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 191 § 2 kk i za to na podstawie art. 19 § 1 kk w zw. z art. 191 § 2 kk wymierza oskarżonemu karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności; III) na podstawie art. 69 § 1 i 2 kk i art. 70 § 2 kk warunkowo zawiesza oskarżonemu M. S. (1) wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności na okres próby wynoszący 5 (pięć) lat; IV) na podstawie art. 73 § 2 kk oddaje oskarżonego M. S. (1) w okresie próby pod dozór kuratora sądowego; V) na podstawie art. 40 § 1 i 2 kk oraz art. 43 § 1 kk orzeka wobec oskarżonych: P. T. (1) , R. M. (1) , M. P. i P. P. (1) środek karny w postaci pozbawienia praw publicznych na okres 5 (pięciu) lat; VI) na podstawie art. 46 § 2 kk orzeka na rzecz pokrzywdzonego P. H. : a) od oskarżonego P. P. (1) nawiązkę w kwocie 25.000 zł (dwudziestu pięciu tysięcy złotych); b) od oskarżonego P. T. (1) nawiązkę w kwocie 10.000 zł (dziesięciu tysięcy złotych) c) od oskarżonego R. M. (1) nawiązkę w kwocie 10.000 zł (dziesięciu tysięcy złotych); d) od oskarżonego M. P. nawiązkę w kwocie 4.000 zł (czterech tysięcy złotych) e) od oskarżonego G. T. (1) nawiązkę w kwocie 1.000 zł (jednego tysiąca złotych) VII) na podstawie art. 63 § 1 kk zalicza oskarżonym: a) P. T. (1) , R. M. (1) , M. P. na poczet orzeczonych kar pozbawienia wolności - okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania od dnia 6 października 2012 r. do dnia 4 marca 2015 r.; b) P. P. (1) na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności – okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania od dnia 7 października 2012 r. do dnia 4 marca 2015 r.; c) G. T. (1) na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności – okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania od dnia 6 października 2012 r. do dnia 25 lipca 2014 r.; d) M. S. (1) na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności – okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania od dnia 6 października 2012 r. do dnia 25 lipca 2014 r. VIII) na podstawie art. 44 § 2 kk orzeka przepadek dowodów rzeczowych wymienionych w wykazie nr II/629/12 poz. 6-9 i 11-12 (k.843), nr III/630/12 poz. 13 (k. 846), nr VIII/635/12 poz. 28 (k.861), nr XIV/641/12 poz. 91-95 (k.881), nr XV/642/12 poz. 96 (k.884) oraz nr XVII/644/14 poz. 101 (k.890), zarządzając ich zniszczenie; IX) na podstawie art. 230 § 2 kpk zarządza zwrot rzeczy wymienionych w wykazach dowodów rzeczowych: a) nr I/ 628/ 12 pod poz. 1 - 5 (k. 840) i nr II/ 629/ 12 pod poz. 10 (k. 843) - P. H. ; b) nr IIII/ 630/ 12 pod poz. 14 - 17 (k. 846) - B. K. , c) nr IV/ 631/ 12 pod poz. 18 (k. 849) - D. M. , d) nr V/ 632/ 12 pod poz. 19 (k. 852), nr VI/ 633/ 12 pod poz. 20 - 22 (k. 855) - P. T. (1) , e) nr VII/ 634/ 12 pod poz. 23 - 26 (k. 858) - R. M. (1) , f) nr VIII/ 635/ 12 pod poz. 27 i 29 - 32 (k. 861) - M. P. , g) nr IX/ 636/ 12 pod poz. 32 - 33 (k. 864), nr IX 637/ 12 pod poz. 34 - 36 (k. 867) - M. S. (1) , h) nr XI/ 638/ 12 pod poz. 37 - 42 (k. 870) - S. P. (2) , i) nr XII/ 639/ 12 pod poz. 43 (k. 873) - G. T. (1) , j) nr XVI/ 643/ 12 pod poz. 97 - 100 (k. 887) - P. P. (1) ; X. na podstawie art. 231 § 1 kpk składa do depozytu sądowego rzeczy wymienione w wykazie dowodów rzeczowych nr XIII/ 640/ 12 pod poz. 52 - 90 (k. 877); XI. na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze zasądza od Skarbu Państwa na rzecz: a) adw. B. O. kwotę 2.952 zł (dwa tysiące dziewięćset pięćdziesiąt dwa złote), obejmującą należy podatek VAT, tytułem kosztów nieopłaconej obrony udzielonej z urzędu oskarżonemu M. S. (1) ; b) adw. K. J. kwotę 1.963,08 zł (tysiąc dziewięćset sześćdziesiąt trzy złote i osiem groszy), obejmującą należy podatek VAT, tytułem kosztów nieopłaconej obrony udzielonej z urzędu oskarżonemu R. M. (1) ; c) adw. S. S. kwotę 1.136,52 zł (tysiąc sto trzydzieści sześć złotych i pięćdziesiąt dwa grosze) obejmującą należy podatek VAT, tytułem kosztów nieopłaconej obrony udzielonej z urzędu oskarżonemu P. P. (1) ; XII. na podstawie art. 624 § 1 kk w zw. z art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych zwalnia oskarżonych od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych w całości, w tym od odstępuje od obciążania ich opłatą. — Waldemar Barbaszyński — — SSO Artur Kosmala — — Janusz Bronowicki — Sygn. akt III K 296/14 UZASADNIENIE Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd ustalił następujący stan faktyczny: P. H. nie pracował zarobkowo i często pożyczał pieniądze od znajomych. Zdarzało się, że nie oddawał zaciągniętych długów. W 2010 roku P. H. , mając na celu pozyskanie środków finansowych uzgodnił ze swoim znajomym M. P. , że ten zawrze z operatorem sieci P. dwie umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych i w ramach abonamentu uzyska na podstawie przedmiotowych umów telefony komórkowe. Pozyskane w ten sposób telefony P. H. i M. P. zamierzali sprzedać, a następnie podzielić się uzyskanymi ze sprzedaży pieniędzmi. Zgodnie z poczynionymi ustaleniami, abonament telefoniczny miał być opłacany przez każdego z nich. W dniu 15 marca 2012 r. M. P. nabył w sieci P. dwa telefony komórkowe H. W. . Następnie P. H. i M. P. sprzedali nabyte telefony za ok. 600 zł. P. H. otrzymał swoją część pieniędzy pochodzących ze sprzedaży telefonów. Zarówno P. H. , jak i M. P. nie płacili abonamentu. Wobec powstania zadłużenia z tego tytułu (...) , do której należy sieć P. skierowała na adres M. P. wezwania do zapłaty całej kowty. W dniu 18 maja 2012 r. karty SIM z obu telefonów zostały dezaktywowane z powodu braku płatności oraz podejrzenia wyłudzenia usług telekomunikacyjnych o łącznej wartości 960,36 zł na szkodę (...) Sp. z o.o. (...) , poniesiona przez (...) z tytułu wyłudzonych usług telekomunikacyjnych oraz dotacji do telefonów komórkowych wyniosła łącznie kwotę 2.556,36 zł. Dowód: - częściowo wyjaśnienia osk. M. P. - t. II k. 238-244, t. V k. 1097-1102, t. IX k. 1562v-1564v, 1567v-1569, t. XV k. 2638-2638v - zeznania świadka P. H. t. I k. 74-76, k. 79-92, t. X k. 1689- (...) , t. XV k. 2653-2655v - informacja z (...) dot. telefonów nabytych przez M. P. - k. 423-434 t. III P. H. miał również dług wobec oskarżonego P. T. (1) w nieustalonej kwocie. Dowód: - częściowo wyjaśnienia osk. P. T. (1) t. II k. 249-255 k. 363-364, t. IX k. 1559-1560, t. XV k. 2610v-2611 - zeznania świadka P. H. t. I k. 74-76, k. 79-92, t. X k. 1689- (...) , t. XV k. 2653-2655v Po otrzymaniu wezwania do zapłaty zaległego abonamentu M. P. próbował skontaktować się z P. H. , chcąc uzyskać zwrot połowy kwoty, którą P. H. zobowiązał się zapłacić wobec operatora. P. H. unikał kontaktu z M. P. . Pod koniec września 2012 roku P. T. (1) wraz z M. P. postanowili wyegzekwować swoje należności od P. H. . Z uwagi na to, że P. H. był nieuchwytny i nie zwracał należnych im pieniędzy, postanowili zaangażować w przedsięwzięcie R. M. (1) . P. T. (1) i M. P. uzgodnili, że pozbawią wolności P. H. . Do tego celu potrzebowali piwnicy, jednak żaden ze znajomych nie chciał im udostępnić takiego pomieszczenia. P. T. (1) poszukiwał P. H. za pośrednictwem portalu społecznościowego F. . Na portalu nawiązał kontakt z M. S. (1) – znajomym P. H. . P. T. (1) , kontaktując się z M. S. (1) , poinformował go, że chce się spotkać z P. H. , celem wymuszenia na nim zwrotu długu. M. S. (1) zgodził się udzielić pomocy. Obaj ustalili, że M. S. (1) zaaranżuje spotkanie z P. H. na dzień 4 października 2012 r. Dowód: - częściowo wyjaśnienia osk. M. P. - t. II k. 238-244, t. V k. 1097-1102, t. IX k. 1562v-1564v, 1567v-1569, t. XV k. 2638-2638v - częściowo wyjaśnienia osk. R. M. (1) - t. II k. 219-223, 297-298, k. 341-343, 352-354 t. IV k. 824-829, t. IX k. 1560v-1562v, t. XV k. 2611v-2612 - częściowo wyjaśnienia osk. P. T. (1) t. II k. 249-255 k. 363-364, t. IX k. 1559-1560, t. XV k. 2610v-2611 - częściowo wyjaśnienia osk. M. S. (1) t. II k.229-233, t. IV k. 818-823, t. IX k. 1595v-1597, t. XV k. 2579v-2580 - zeznania świadka P. H. t. I k. 74-76, k. 79-92, t. X k. 1689- (...) , t. XV k. 2653-2655v - zeznania świadka S. P. (2) - t. II k. 211-215, t. IV k. 633-639 W dniu 4 października 2012 r. P. H. umówił się około godziny 18:00 z M. S. (1) w pobliżu sklepu monopolowego przy pl. (...) II we W. . Mężczyźni ustalili, że pójdą razem na piwo, a następnie udadzą się pod most S. . M. S. (1) nie uprzedził P. H. , że pod mostem S. będą czekać P. T. (1) , M. P. , R. M. (2) i G. T. (1) . M. S. (1) za pomocą smsów informował na bieżąco P. T. (1) , gdzie się w danej chwili znajdują. Gdy P. H. i M. S. (1) znajdowali się pod Mostem S. , kilku nieznanych im mężczyzn zaczęło ich zaczepiać. W tym samym momencie pod mostem pojawił się M. P. , R. M. (1) , G. T. (1) i P. T. (1) . P. T. (1) pierwszy uderzył P. H. pięścią w twarz. Następnie ciosy zadawał M. P. . W rezultacie pokrzywdzonego bili wszyscy. Kilka ciosów zadał także M. S. (1) . P. H. był bity m.in. paskiem od spodni. Napastnicy żądali od P. H. kwoty 10.000 zł, pytali go, w jaki sposób zamierza zdobyć pieniądze. P. H. stwierdził, że jego mama mu pomoże. Napastnicy pozwolili mu zadzwonić do matki – M. S. (2) . W rozmowie telefonicznej P. H. zapytał kobietę, czy pożyczy mu pieniądze, jednak M. S. (2) odmówiła. Po zakończonej rozmowie M. P. , R. M. (1) , G. T. (1) i P. T. (1) zdecydowali się wywieźć pokrzywdzonego w jakieś ustronne miejsce i zmusić go do zwrotu wierzytelności. Powiedzieli mu, że będzie „teraz żył jak (...) w obozie koncentracyjnym, otrzymując kieliszek wody i kromkę chleba”. P. T. (1) skontaktował się ze swoim znajomym P. P. (1) , mówiąc, że dzwoni do (...) i uzgodnił z nim, że spotkają się na terenie ogródków działkowych. P. H. kazano wejść do bagażnika samochodu osobowego marki S. (...) koloru srebrnego o nr rej. (...) , którym przemieszczał się G. T. (1) . P. H. opierał się, ale nie krzyczał. Przedtem P. T. (1) założył P. H. na oczy i usta chustę, aby ten nic nie widział i nie mógł krzyczeć. Po umieszczeniu P. H. w bagażniku samochodu M. P. , R. M. (1) , G. T. (1) i P. T. (1) odjechali. M. S. (1) nie pojechał razem z nimi. W chwili, gdy napastnicy odjeżdżali M. S. (1) nie wiedział, co zamierzają zrobić pokrzywdzonemu. Przed odjazdem G. T. (1) , który kierował samochodem, zdjął przednią tablicę rejestracyjną, celem uniemożliwienia rozpoznania auta. Przez około 20 minut mężczyźni poruszali się samochodem, cały czas przetrzymując P. H. w bagażniku. Po dojechaniu do lasu przy ul. (...) na tyłach firmy (...) , P. H. został wypuszczony z bagażnika. Tam został ponownie pobity. Napastnicy pytali pokrzywdzonego, jak zamierza oddać pieniądze. Następnie G. T. (1) wyjął z auta saperkę, wręczył ją P. H. i kazał mu kopać grób. Podobne polecenie wydał także R. M. (1) . Ziemia była twarda, z uwagi na panujące warunki kopanie nie przynosiło większych efektów. Sprawcy postanowili przemieścić się w inne miejsce, dlatego też P. H. po raz drugi tego dnia został wsadzony do bagażnika. Zabrano mu wówczas telefon komórkowy. Po około 25 minutach wszyscy dojechali do parku przy ulicy (...) w pobliżu sklepu (...) . G. T. (1) odłączył się od reszty mężczyzn i odjechał samochodem, nie uczestnicząc więcej w działaniach podejmowanych przez pozostałych napastników wobec pokrzywdzonego. Dowód: - częściowo wyjaśnienia osk. M. P. - t. II k. 238-244, t. V k. 1097-1102, t. IX k. 1562v-1564v, 1567v-1569, t. XV k. 2638-2638v - częściowo wyjaśnienia osk. R. M. (1) - t. II k. 219-223, 297-298, k. 341-343, 352-354 t. IV k. 824-829, t. IX k. 1560v-1562v, t. XV k. 2611v-2612 - częściowo wyjaśnienia osk. P. T. (1) t. II k. 249-255 k. 363-364, t. IX k. 1559-1560, t. XV k. 2610v-2611 - częściowo wyjaśnienia osk. M. S. (1) t. II k.229-233, t. IV k. 818-823, t. IX k. 1595v-1597, t. XV k. 2579v-2580 - wyjaśnienia osk. G. T. (1) t. II k. 259-265, t. VI k. 1135-1137, t. IX k. 1659v-1571, t. XV k. 2580 - zeznania świadka P. H. t. I k. 74-76, k. 79-92, t. X k. 1689- (...) , t. XV k. 2653-2655v - zeznania świadka S. P. (2) t. II k. 211-215, t. IV k. 633-639 - zeznania świadka M. S. (2) t. I k. 93-94, t. XI k. 1942-1944 P. T. (1) , M. P. , R. M. (2) czekali, aż dołączy do nich P. P. (1) , z którym wcześniej P. T. (1) kontaktował się telefoniczne i który zgodził się pomóc w przymuszeniu P. H. do zwrotu długu. Mężczyźni siedzieli w parku przy ul. (...) przez około godzinę. Następnie – jeszcze bez P. P. (1) – udali się w kierunku (...) przy ul. (...) do jednej z altan, mieszczącej się na działce nr (...) należącej do B. K. . Altana była otwarta. W altanie P. H. został przywiązany do krzesła, obwiązano mu ręce i nogi sznurami, zawiązano mu oczy i zakneblowano usta. Wówczas na działkę przyszedł P. P. (1) . Mężczyźni pytali pokrzywdzonego, jak zamierza zwrócić dług. W tym czasie P. H. był bity przez P. P. (1) , P. T. (1) , M. P. , R. M. (2) po całym ciele rękami oraz paskiem od spodni. M. P. po pewnym czasie opuścił altanę i udał się na spotkanie ze swoją dziewczyną. Następnie P. P. (1) przystąpił do wyrywania P. H. zębów za pomocą obcęgów, wyrwał mu górną i dolną jedynkę. Przez cały czas mężczyźni pytali P. H. jak zamierza oddać dług. Po wyrwaniu pokrzywdzonemu zębów napastnicy ponownie zakneblowali P. H. usta, zaś P. P. (1) obciął P. H. sekatorem mały palec prawej dłoni na wysokości nieco powyżej stawu międzypaliczkowego bliższego. Dowód: - częściowo wyjaśnienia osk. M. P. - t. II k. 238-244, t. V k. 1097-1102, t. IX k. 1562v-1564v, 1567v-1569, t. XV k. 2638-2638v - częściowo wyjaśnienia osk. R. M. (1) - t. II k. 219-223, 297-298, k. 341-343, 352-354 t. IV k. 824-829, t. IX k. 1560v-1562v, t. XV k. 2611v-2612 - częściowo wyjaśnienia osk. P. T. (1) t. II k. 249-255 k. 363-364, t. IX k. 1559-1560, t. XV k. 2610v-2611 - zeznania świadka S. P. (2) t. II k. 211-215, t. IV k. 633-639 - zeznania świadka P. H. t. I k. 74-76, k. 79-92, t. X k. 1689- (...) , t. XV k. 2653-2655v Następnie P. H. był w dalszym ciągu bity przez P. T. (1) , R. M. (2) i P. P. (1) po całym ciele rękami oraz paskiem od spodni. Po tym jak P. H. próbował się uwolnić i hałasował, P. P. (1) kazał mu zdjąć spodnie i majtki, a następnie włożył mu kij w odbyt. Następnie P. T. (1) , R. M. (2) i P. P. (1) wyszli z altany i udali się na piwo do pobliskiego sklepu monopolowego. Przed opuszczeniem altany odsłonili P. H. oczy. Pokrzywdzony siedział odwrócony do nich tyłem, więc nie widział, jak mężczyźni wychodzą. Podczas nieobecności sprawców P. H. próbował się uwolnić. Po powrocie do altany P. T. (1) i R. M. (2) bili P. H. rękoma po całym ciele. Następnie zabrali go na teren (...) przy ul. (...) . Wszyscy udali się tam pieszo, zaś dotarcie do ogródków zajęło im ok. 20 minut. Było to w dniu 5 października 2012 r. w godzinach porannych, gdy na dworze było jeszcze ciemno. Po drodze R. M. (1) wyrzucił do studzienki kanalizacyjnej wyrwane pokrzywdzonemu zęby, obcięty palec oraz użyty do tego sekator. Dowód: - częściowo wyjaśnienia osk. M. P. - t. II k. 238-244, t. V k. 1097-1102, t. IX k. 1562v-1564v, 1567v-1569, t. XV k. 2638-2638v - częściowo wyjaśnienia osk. R. M. (1) - t. II k. 219-223, 297-298, k. 341-343, 352-354 t. IV k. 824-829, t. IX k. 1560v-1562v, t. XV k. 2611v-2612 - częściowo wyjaśnienia osk. P. T. (1) t. II k. 249-255 k. 363-364, t. IX k. 1559-1560, t. XV k. 2610v-2611 - częściowo wyjaśnienia osk. M. S. (1) t. II k.229-233, t. IV k. 818-823, t. IX k. 1595v-1597, t. XV k. 2579v-2580 - zeznania świadka P. H. t. I k. 74-76, k. 79-92, t. X k. 1689- (...) , t. XV k. 2653-2655v - zeznania świadka S. P. (2) t. II k. 211-215, t. IV k. 633-639 - częściowo zeznania świadka K. T. t. II k. 507-509, t. XI k. 1962-1963 - zeznania świadka B. K. t. I k. 95-97, t. 2049v.-2050v. - analiza kryminalna t. VI k. 1185-1212 - protokół wizji lokalnej t. II k. 341v-342 - dokumentacja fotograficzna - t. II k. 347-349, t. III k. 547-553, k.555-570 - opinia z zakresu daktyloskopii - t. III k. 543-545 - opinia z zakresu badań biologicznych - t. VI k. 1144-1182 - opinia z zakresu nowoczesnych technologii t. V k. 896-983 W zajętej przez mężczyzn altance nr (...) P. T. (1) założył P. H. kajdanki w ten sposób, że zapiął je na rękach wokół słupa. Następnie sprawcy zawiązali mu oczy, zakleili nogi w kostkach taśmą klejącą, a paskiem owinęli szyję, przywiązując P. H. do słupa. Do ust włożyli mu knebel zrobiony ze szmat, jednak nie zasłonili mu oczu. P. H. nie dostał nic do jedzenia i picia. Napastnicy przebywali w altanie przez około 20 minut, każąc wymyślić pokrzywdzonemu, skąd weźmie pieniądze. Następnie wyszli, pozostawiając P. H. bez pożywienia i picia. Nie umożliwili mu załatwienia potrzeb fizjologicznych. W dniu 5 października 2012 r. około godziny 11:00 R. M. (1) wraz z S. P. (2) udali się na działkę do P. H. , wówczas dali mu się napić wody. S. P. (2) stał na czatach na zewnątrz altanki. W godzinach wieczornych w tym samym dniu do altany przybyli P. T. (1) , R. M. (2) i M. P. . M. P. dowiedział się wówczas od P. T. (1) , co działo się podczas jego nieobecności w altankach. R. M. (1) uderzył pokrzywdzonego kilka razy paskiem po nogach. Po chwili mężczyźni opuścili altankę. Następnie R. M. (1) wraz z M. P. i P. T. (1) wrócili do altany. Wówczas dali pokrzywdzonemu wodę oraz zmienili opatrunek na obciętym palcu. M. P. spalił użyte opatrunki, aby zatrzeć ślady. Opuszczając altankę, przypięli pokrzywdzonego kajdankami do ławki i owinęli jego ciało siatką ogrodową, zakneblowali mu usta. Zostawili wodę w zasięgu wzroku pokrzywdzonego, jednak P. H. nie był w stanie po nią sięgnąć. Po ich wyjściu, pokrzywdzonemu udało się wypluć knebel, dzięki czemu mógł wzywać pomocy i oswobodzić nogi. Następnego dnia, 6 października 2012 r. około godz. 10:00 B. M. idąca na swoją działkę, usłyszała krzyk P. H. . Udało jej się wejść do altany. B. M. próbowała uwolnić pokrzywdzonego, jednak nie była w stanie rozpiąć kajdanek. W tym samym czasie na teren ogródków przybyli też M. N. z synem P. N. . B. M. poprosiła P. N. , aby wezwał policję. Sama pozostawała w altance z P. H. , który prosił ją, aby nie zostawiała go samego. Dowód: - częściowo wyjaśnienia osk. M. P. - t. II k. 238-244, t. V k. 1097-1102, t. IX k. 1562v-1564v, 1567v-1569, t. XV k. 2638-2638v - częściowo wyjaśnienia osk. R. M. (1) - t. II k. 219-223, 297-298, k. 341-343, 352-354 t. IV k. 824-829, t. IX k. 1560v-1562v, t. XV k. 2611v-2612 - częściowo wyjaśnienia osk. P. T. (1) t. II k. 249-255 k. 363-364, t. IX k. 1559-1560, t. XV k. 2610v-2611 - częściowo wyjaśnienia osk. M. S. (1) t. II k.229-233, t. IV k. 818-823, t. IX k. 1595v-1597, t. XV k. 2579v-2580 - zeznania świadka P. H. t. I k. 74-76, k. 79-92, t. X k. 1689- (...) , t. XV k. 2653-2655v - częściowo zeznania świadka S. P. (2) t. II k. 211-215, t. IV k. 633-639 - zeznania B. M. t. I k. 53-54, t. XI k. 1947-1948 v - zeznania P. N. t. I k. 49 i 51, t. XI k. 1817v -1818 v - zeznania M. N. t. I k. 50-52, t. XI k. 1817-1817v - zeznania świadka A. S. t. XI k. 1948v.-1949 - analiza kryminalna t. VI k. 1185-1212 - protokół wizji lokalnej t. II k. 341v-342 - dokumentacja fotograficzna - t. II k. 347-349, t. III k. 547-553, k.555-570 - opinia z zakresu daktyloskopii - t. III k. 543-545 - opinia z zakresu badań biologicznych t. VI k. 1144-1182 W dniu 4 października 2012 r. dziewczyna P. H. – D. M. , zaniepokojona jego długą nieobecnością, zadzwoniła do niego na telefon komórkowy celem ustalenia, dlaczego nie wrócił do domu. Telefon odebrał nieznany mężczyzna. Nieznany mężczyzna powiedział, że „ G. (jak mówiono na P. H. ) gryzie piasek, (…) O. jest długa” . W tle słychać było męskie głosy. Po chwili połączenie zostało zakończone. Zaniepokojone i zdenerwowane D. M. i E. M. zawiadomiły policję. Policjanci przybyli do ich mieszkania, ustalając okoliczności związane ze zgłoszeniem. Około godziny 20:00 do D. M. z telefonu P. H. ponownie zadzwonił nieznany mężczyzna. E. M. przekazała telefon policjantowi, jednak po zapytaniu przez policjanta, z kim rozmawia, rozmówca rozłączył się. Następnie E. M. wysłała na telefon P. H. wiadomość tekstową i czekała na raport doręczenia, który otrzymała o godzinie 4:30. Następnie niezwłocznie zadzwoniła do P. H. na komórkę. Telefon odebrał P. H. i powiedział jej, że musi naprawić komputer koledze, w odczuciu E. M. miał przygnębiony głos. E. M. poinformowała P. H. , że policja go szuka i kazała zgłosić się na policję. Dowód: - zeznania świadka E. M. t. I k. 25v-26v, t. III k. 591-592, t. XI k. 1818v—1820 - zeznania świadka D. M. t. I k. 3-4, t. VI k. 1120-1122, t. XI k. 1959-1961 v W wyniku zdarzenia P. H. doznał rozległych obrażeń ciała: - słabo wysycone podbiegnięcie krwawe barwy sinoróżowej poniżej mostka, w przestrzeni pomiędzy łukami żebrowymi, o wymiarach ok. 7x3 cm, bardziej wysycone na brzegach, układające się od góry lewej ku dołowi przyśrodkowo; nieco poniżej niego, prawie komunikujące się z nim i leżące w linii pośrodkowej, podobne podbiegnięcie krwawe na powierzchni ok. 5x5 cm, - w okolicy skroniowej prawej, przechodzące na czoło powyżej łuku brwiowego skupisko zlewających się wybroczyn śródskórnych na powierzchni ok. 5x3 cm, - w zakresie oczodołu prawego podbiegnięcie krwawe barwy różowosinej na powierzchni ok. 4x3 cm, zdecydowanie bardziej wysycone w zakresie kątów oka i powieki dolnej, - na czole, głównie pośrodkowo, kilka powierzchownych ran pokrytych brunatnymi strupami o wymiarach do 0,5x0,3 cm, - w zakresie czoła pośrodkowo i po stronie prawej bardzo liczne, częściowo komunikujące się ze sobą powierzchowne linijne, układające się wielokierunkowo ranki o dł. do ok. 2 cm, - obrzęk grzbietu nosa, - w zakresie czerwieni wargowej oraz na powierzchni przedsionkowej warg dolnych, zwłaszcza w okolicach kącików, otarcia błon śluzowych i miernie nasilone wylewy krwawe, - u brzegu przyśrodkowego brwi lewej głębokie otarcie naskórka 0,5x0,2 cm, - w zakresie oczodołu lewego podbiegnięcie krwawe barwy różowosinej na powierzchni ok. 4x4 cm, szczególnie dobrze wysycone w zakresie powieki dolnej, - w zakresie policzka lewego, nieco poniżej łuku jarzmowego powierzchowne otarcie naskórka na powierzchni ok. 4,5x3,5 cm, a w jego zakresie głębokie otarcie naskórka w kształcie owalu (brzeg górny głębszy) o średnicach ok. 1 i 0,6 cm, - w zakresie 2/3 bliższych grzbietu, szczególnie po stronie lewej, zlewające się podbiegnięcia krwawe, a w ich zakresie pasmowate i wielokształtne otarcia naskórka; część z tych podbiegnięć wykazywała pośrodkowe przejaśnienia, - w linii grzebienia łopatki prawej, przyśrodkowo, trzy oddalone od siebie o ok. 1 cm rany o wymiarach ok. 1x0,5 cm pokryte ciemnowiśniowym strupem, - na ramieniu prawym, powierzchni tylnej, podbiegnięcie krwawe barwy sinoniebieskiej na powierzchni ok. 20x10 cm, szczególnie mocno wysycone w części bliższej, - na ramieniu prawym, powierzchni bocznej 1/3 środkowej, słabo wysycone podbiegnięcie krwawe barwy sinej o wymiarach ok. 5x4 cm, - na łokciu prawym, powierzchni zewnętrznej, głębokie otarcie naskórka o wymiarach 1x1 cm, - na nadgarstku prawym, powierzchni grzbietowobocznej, głębokie otarcie naskórka o wymiarach ok. 1,2x0,5 cm; podobna zmiana na powierzchni dłoniowoprzyśrodkowej, - na palcu V ręki prawej, nieco powyżej stawu międzypaliczkowego bliższego, zaopatrzoną chirurgicznie, świeżą ranę poamputacyjną, - na ręce prawej, powierzchni dłoniowej, głębokie otarcie naskórka o wymiarach ok. 3x2 cm, - na palcu III ręki prawej, grzbietowo na wysokości stawu międzypaliczkowego bliższego, głębokie otarcie naskórka o wymiarach ok. 0,4x0,1 cm, - na barku lewym, powierzchni bocznej dolnej, podbiegnięcie krwawe barwy fioletowosinej na powierzchni ok. 7x6cm, - na ramieniu lewym, powierzchni tylnobocznej 1/3 środkowej, podbiegnięcie krwawe barwy oliwkowej o średnicy ok. 2 cm, - na ramieniu lewym, powierzchni tylnej 1/3 dalszej, słabo wysycone podbiegnięcie krwawe barwy sinej na powierzchni ok. 4x3 cm, - na łokciu lewym, powierzchni tylnoprzyśrodkowej, powierzchowna podeschnięta rana o wymiarach ok. 1x1 cm, poniżej niego głębokie otarcie naskórka o wymiarach ok. 1x0,4 cm, - na łokciu lewym, powierzchni tylnobocznej, powierzchowne otarcie naskórka na powierzchni ok. 3,5x1,5 cm, w części przedniej głębokie na powierzchni ok. 1x1 cm, - na przedramieniu lewym, powierzchni przedniobocznej, głębokie otarcie naskórka o wymiarach ok. 1x0,3 cm, od niego okrężnie przebiega otarcie poziome o szer. ok. 0,2 cm, - na paliczkach dalszych i środkowych palców I-III ręki lewej drobne powierzchowne rany o wymiarach do ok. 0,5x0,3 cm, - na kończynach dolnych, powierzchniach przednich oraz przedniobocznych i przednioprzyśrodkowych w części poniżej od 1/3 bliższej ud, rozlegle zlewające się podbiegnięcia krwawe barwy różowosinej i różowo purpurowej; w zakresie podudzia prawego i uda lewego rany pokryte ciemnowiśniowym podeschniętym strupem o wymiarach do ok. 1x1 cm, - obrzęk tkanek miękkich twarzoczaszki, grzbietu i kończyn dolnych, - świeże rany po usunięciu zęba I górnego prawego i I dolnego lewego, a więc obrażenia inne niż określane w art. 156 k.k. i naruszające czynności narządów ciała skutkujące rozstrojem zdrowia na okres powyżej dni siedmiu. Obrażenia te powstały w wyniku działania narzędzi tępych, względnie tępokrawędzistych. Nie wystąpiło duże prawdopodobieństwo, aby przebywanie P. H. w warunkach pozbawienia wolności do momentu uwolnienia go przez osoby postronne spowodowało w najbliższym czasie jego śmierć. U P. H. nie wystąpiły znaczące wykrwawienie, niedotlenienie, odwodnienie, wyziębienie, cechy wstrząsu, obrażenia, które mogły z dużym prawdopodobieństwem, bez zaopatrzenia medycznego, skutkować jego śmiercią. Tylko obrażenia polegające na usunięciu zęba I górnego prawego i I dolnego lewego oraz amputacji paliczka prawej dłoni powodowały u P. H. naruszenie czynności narządów ciała na okres powyżej dni 7, pozostałe spowodowane u pokrzywdzonego obrażenia skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała na okres poniżej 7 dni. Dowód: - opinia sądowo-lekarska i opinie uzupełniające t. II k. 200-203, t. XI k. 1798-1798v, t. XII k. 2064-2073, t. XV k. 2708-2708v P. H. na skutek wydarzeń, których był uczestnikiem przez długi czas bał się przebywać sam i był niespokojny. Konsultował się u psychologów. P. H. dotychczas nie uzupełnił braków uzębienia z uwagi na wysoki koszt wstawienia implantów jedynek – około 30.000 zł, w związku z wyrwaniem mu zębów miał problemy stomatologiczne z innym zębem, położonym obok wyrwanego. Pokrzywdzony odczuwa bóle częściowo obciętego palca V ręki prawej, jest on wrażliwy na czynniki zewnętrzne, np. temperaturę. Dowód: - zeznania świadka P. H. t. I k. 74-76, k. 79-92, t. X k. 1689- (...) , t. XV k. 2653-2655v - zeznania świadka M. S. (2) t. I k. 93-94, t. XI k. 1942-1944 P. H. jest osobą o przeciętnej sprawności intelektualnej. Jego funkcje poznawcze spostrzeganie, zapamiętywaniem, odtwarzaniem myślenie logiczne są na przeciętnym poziomie. W zakresie osobowości ma wyższe niż przeciętne skłonności psychopatologiczne – do uzależnień, zachowań niezgodnych z prawem, niski poziom uzewnętrznienia norm i zasad postępowania. Jest umiarkowanie prawdomówny. Rozumienie i interpretowanie otaczającej rzeczywistości cechuje obniżona dojrzałość, mała umiejętność przewidywania konsekwencji własnego postępowania. Z poznawczego punktu widzenia P. H. nie ma trudności w postrzeganiu i adekwatnym odzwierciedlaniu rzeczywistości. Niepamięć P. H. co do niektórych fragmentów zdarzenia wynika z wypierania treści zagrażających emocjonalnie, których przypomnienie mogłoby powodować dyskomfort psychiczny. Niepamięć ta wynika również z silnego napięcia emocjonalnego, które występowało w sytuacji, która się działa, a także jest wynikiem doznanych urazów somatycznych i utratą przytomności w wyniku bólu, omdlenia, zasłabnięcia. Dowód: - opinia sądowo-psychologiczna i opinia uzupełniająca t. XI k. 1783-1785, t. XII k. 2025-2026 R. M. (1) ma (...) . Jest (...) , nie ma nikogo na utrzymaniu. Posiada wykształcenie gimnazjalne, z zawodu jest (...) Nie był dotychczas leczony neurologicznie, psychiatrycznie ani odwykowo. Przed zatrzymaniem pracował przez okres 6 miesięcy na mocy umowy na czas nieokreślony z miesięcznym wynagrodzeniem wynoszącym 1.200 złotych. W warunkach izolacyjnych zachowanie R. M. (2) było zmienne, od maja 2014 roku nie sprawiał problemów natury wychowawczej. R. M. (1) był już wcześniej dwukrotnie karany – za przestępstwa z art. 278 § 1 k.k. i z art. 233 § 1 k.k. Przeciwko niemu toczy się postępowanie karne o czyn z art. 247 § 1 k.k. , art. 158 § 1 k.k. , art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Dowód: - dane osobopoznawcze t. II k. 219-220, t. IX k. 1558v, t. XV k. 2611v - informacja z Krajowego Rejestru Karnego t. XII k. 2075, t. XV k. 2747 - opinia o skazanym t. XV k. 2594-2595 - odpis aktu oskarżenia w sprawie o sygn. akt 2 Ds. 182/14 t. XV k. 2721-2728 M. S. (1) ma (...) . Posiada wykształcenie gimnazjalne, aktualnie uczy się zaocznie. Jest (...) , nie ma nikogo na utrzymaniu, posiada środki utrzymania, jest zatrudniony w szpitalu. Nie był dotychczas leczony psychiatrycznie, neurologicznie ani odwykowo. W miejscu zamieszkania posiada przeciętną opinię środowiskową, ma skłonności do ulegania wpływom innych. Nie był dotychczas karany sądownie. Dowód: - dane osobopoznawcze - t. II k. 229-230, t. XV k. 2579v - wywiady środowiskowe - t. IV k. 806-807, t. XV k. 2572-2573 - informacja z Krajowego Rejestru Karnego - t. XII k. 2081, t. XV k. 2740 M. P. ma (...) . Jest (...) , nie ma nikogo na utrzymaniu. Posiada średnie wykształcenie, bez zawodu. Nie był leczony psychiatrycznie, neurologicznie ani odwykowo. M. P. posiadał pozytywną opinię środowiskową. Jego zachowanie w Zakładzie karnym było oceniane jako pozytywne. Był on już wcześniej karany sądownie. Dowód: - dane osobopoznawcze t. II k. 238-239, t. IX k. 1558v, t. XV k. 2637v - wywiad środowiskowy t. IV k. 740-741 - opinia o skazanym t. XV k. 2592-2593 - informacja z Krajowego Rejestru Karnego t. XII k. 2080, t. XV k. 2743 P. T. (1) ma (...) . Jest (...) . Nie ma nikogo na utrzymaniu. Posiada wykształcenie gimnazjalne. Z zawodu jest (...) . Posiada stały dochód na podstawie zatrudnienia. W miejscu zamieszkania posiada pozytywną opinię środowiskową. Nie był dotychczas karany sądownie. W warunkach izolacyjnych zachowanie P. T. (1) było zmienne, był 18 razy nagradzany regulaminowo oraz siedmiokrotnie sporządzano wnioski o ukaranie dyscyplinarne. Nie był leczony psychiatrycznie, neurologicznie ani odwykowo. W czasie krytycznym P. T. (1) nie miał zniesionej ani ograniczonej w stopniu znacznym zdolności rozpoznania znaczenia zarzucanego mu czynu i pokierowania swoim postępowaniem, nie zachodzą wobec niego warunki określone w art. 31 § 1 i 2 k.k. Dowód: - dane osobopoznawcze t. II k. 249-250, t. IX k. 1558v, t. XV k. 2610v - wywiad środowiskowy t. III k. 584-584v - informacja z Krajowego Rejestru Karnego t. XII k. 2082, t. VX k. 2741 - opinia sądowo-psychiatryczna t. IV k. 1034-1036 - opinia o skazanym t. XV k. 2597-2598 G. T. (1) ma (...) . Posiada średnie wykształcenie techniczne. Jest (...) , nie ma nikogo na utrzymaniu. Z zawodu jest (...) , uzyskuje dochód na podstawie zatrudnienia. W miejscu zamieszkania ma pozytywną opinię środowiskową. Jest zatrudniony na umowę o pracę na czas określony. G. T. (1) nie był dotychczas karany. G. T. (1) nie był leczony psychiatrycznie ani odwykowo. T. criminis G. T. (1) nie miał zniesionej ani ograniczonej w stopniu znacznym zdolności rozpoznania znaczenia zarzucanego mu czynu i pokierowania swoim postępowaniem, nie zachodzą wobec niego warunki z art. 31 § 1 i 2 k.k. Dowód: - dane osobopoznawcze t. II k. 259-260, t. IX k. 1558v, t. XV k. 2580 - wywiad środowiskowy t. IV k. 748-749, t. XV k. 2601-2602 - informacja Krajowego Rejestru Karnego t. XII k. 2083, t. XV k. 2742 - opinia sądowo-psychiatryczna t. IV k. 1030-1033 P. P. (1) ma (...) . Jest (...) , nie ma nikogo na utrzymaniu. Posiada wykształcenie gimnazjalne. Nie był dotychczas leczony psychiatrycznie, neurologicznie ani odwykowo. Przed zatrzymaniem uzyskiwał dochody z zatrudnienia jako (...) . W warunkach izolacyjnych zachowuje się pozytywnie, był kilkanaście razy nagradzany regulaminowo, jest zatrudniony nieodpłatnie na terenie Aresztu Śledczego. Według opinii środowiskowej zachowanie P. P. (1) nie budziło zastrzeżeń w miejscu zamieszkania. Był on już wcześniej karany sądownie za pobicie. Dowód: - dane osobopoznawcze t. II k. 360-361, t. IX k. 1558v, t. XV k. 2637v - wywiad środowiskowy t. IV k. 746-747 - informacja z Krajowego Rejestru Karnego t. XII k. 2077, t. XV k. 2743 - opinia o skazanym t. XV k. 2599-2600 W toku postępowania przygotowawczego oskarżony R. M. (1) przyznał się w całości do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że słyszał o tym, iż P. H. jest winny pieniądze M. P. i P. T. (1) . W związku z czym postanowili się z nim spotkać - on, P. T. (1) i M. P. . Na spotkanie P. H. miał przyprowadzić M. S. (1) . Zgodnie z ustaleniami mieli spotkać się za budynkiem C. . Na miejscu okazało się, że jest więcej osób. Było tam już czterech mężczyzn, których nie znał, a którzy zaczęli bić pokrzywdzonego. W związku z tym – jak wyjaśnił - dołączyli do nich i też go bili. Następnie tych czterech nieznanych mu mężczyzn odeszło, a pozostali trzej oskarżeni i pokrzywdzony. M. P. wówczas spytał P. H. , kiedy ten odda mu pieniądze. Pokrzywdzony zapewniał, że odda je, bowiem miała mu pomóc mama, do której po chwili zadzwonił. Rozmowie przysłuchiwali się wszyscy obecni. Z treści tej rozmowy wynikało, że matka nie pomoże pokrzywdzonemu. Wtedy dołączył do nich mężczyzna, jego zdaniem wyglądający jak C. . Razem zaprowadzili pokrzywdzonego do samochodu, kazali mu wejść do bagażnika, bowiem zamierzali wywieźć go do lasu. Na miejscu pokrzywdzony otrzymał saperkę, kazano mu nią kopać dla siebie grób. W czasie kopania zaczął padać mocniej deszcz, w związku z czym samochodem udali się do parku przy ul. (...) . Podał, że siedzieli tam przez około godzinę, po czym postanowili udać się na działki przy ul. (...) . Przed wejściem na ogródki działkowe dołączył do nich mężczyzna w bandanie na głowie. Znaleźli jakąś opuszczoną altankę, gdzie przywiązał pokrzywdzonego do krzesła, ponadto zakneblowali mu usta. po czym mężczyzna w chustce na głowę postanowił włożyć pokrzywdzonemu kij w odbyt, co też po chwili uczynnił. Wtedy on opuścił altankę na 5 minut, a gdy wrócił, stwierdził, że jedzie do domu coś zjeść. Faktycznie udał się do domu, ale po ok. 30-40 minutach wrócił do tej altanki. Wówczas pokrzywdzony nie miał już zębów. Wyjaśnił też, że M. P. oddalił się stamtąd, bowiem był umówiony ze swoją dziewczyną, a oni we trzech poszli na piwo. Po wypiciu piwa wrócili do altanki i wówczas mężczyzna w bandanie postanowił uciąć pokrzywdzonemu palec sekatorem. Po tym przeprowadzili pokrzywdzonego do altanki na terenie ogródków działkowych przy ul. (...) . Tam w opuszczonej altance przypiął pokrzywdzonego kajdankami do słupa. Podał, że kajdanki dał mu P. T. (1) . Następnie P. T. (1) oddalił się z tego miejsca, gdyż musiał iść do pracy. On sam też wrócił do domu, aby udać się do pracy. Nie poszedł jednak do pracy. Zabrał ze sobą S. P. (2) i razem udali się na działki, aby dać pić i jeść pokrzywdzonemu, po czym opuścili altankę, by ponownie tam wrócić wieczorem z M. P. i P. T. (1) . Pozwolili wówczas umyć się pokrzywdzonemu wodą z wiadra, po czym ponownie przypięli go kajdankami do ławki, zakneblowali go i tak zostawili. Już tam nie wrócili (k. 220-222 t. II). Podczas kolejnego przesłuchania oskarżony R. M. (1) podtrzymał wcześniej złożone wyjaśnieniach i dodał, że P. H. chcieli przetrzymywać w jakiejś piwnicy, ale nie mieli do żadnej dostępu. Zaprzeczył, aby planowali obcięcie mu palca czy wyrwanie zęba. Przyznał, że przy wejściu na ogródki działkowe czekał na nich nieznany mu mężczyzna w bandance w kolorze czerwonym z białymi kropeczkami, do którego P. T. (1) mówił: (...) . Dodał, że gdy weszli do altanki, to zaczęli bić pokrzywdzonego, po czym przywiązali go do krzesła. Następnie M. P. oddalił się stamtąd; pojechał do swojej dziewczyny. R. M. (1) wskazał, że to ten zamaskowany mężczyzna zaczął wyrywać pokrzywdzonemu zęby obcęgami. Następnie zostawili P. H. w altanie i poszli na piwo. Po wypiciu piwa wrócili do altanki i zobaczyli, że P. H. próbował się oswobodzić, w związku z czym mężczyzna w bandance postanowił uciąć pokrzywdzonemu palec. R. M. (1) podał, że wtedy opatrzył mu ranę. Później wyrwane zęby i obcięty palec oraz obcęgi wyrzucili do jakiejś studzienki kanalizacyjnej. Następnie przeprowadzili P. H. na teren ogródków działkowych przy ulicy (...) . Przez telefon poinformował M. P. , co zrobili P. H. . Odnosząc się do wyjaśnień P. T. (1) , w których ten przyznał się do obcięcia palca, wyrwania zębów i włożenia kija w odbyt pokrzywdzonego, stanowczo zaprzeczył, by były one zgodne z prawdą i nie rozumiał, dlaczego P. T. (1) wziął winę na siebie. Z kolei odnosząc się do wyjaśnień P. P. (1) , wskazał, że piwo pili we trzech, wśród nich był ten mężczyzna w bandance, on był od niego wyższy o około 8 cm i trochę tęższy (k. 826-829). Przed Sądem oskarżony R. M. (1) w dalszym ciągu przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Dodał, że chce sprostować swoje wcześniejsze wyjaśnienia. Przyznał, że robił to dla korzyści majątkowej, jak jest to zapisane w zarzucie, tylko nie na swoją korzyść, a na korzyść P. T. (1) i M. P. . Zrobił to, żeby pomóc im odzyskać te pieniądze. Sprostował także, że pokrzywdzony nie został wrzucony do bagażnika, tylko sam tam wszedł. Podał też, że przeprowadzając pokrzywdzonego z auta na działki, P. H. nie miał zakneblowanych ust, miał tylko ręce związane do przodu szmatą i szedł sam. Dodał, że wiedział, jakie pieniądze chcą odzyskać P. T. (1) i M. P. . Odnośnie oskarżonego M. P. wiedział, że chodzi o telefony, jednak kwoty dokładnie nie znał. Odnośnie P. T. (1) wiedział, że do niego zostali wysłani przez pokrzywdzonego jacyś ludzie, którym on pożyczał pieniądze, ale o ich kwocie nie wiedział. Po odczytaniu wcześniej złożonych wyjaśnień podtrzymał je i dodał, że nie jest w stanie powiedzieć, jak nazywa się ten mężczyzna, którego wówczas opisał, że wygląda jak cygan, ani ten, który czekał przy działkach i miał chustę na twarzy. Nie wiedział kim oni byli. Nie wiedział, czy są to współoskarżeni. Nie wiedział też, kim były te osoby, które jako pierwsze pobiły pokrzywdzonego pod mostem. Nie dowiedział się, czy oni byli tam niezależnie, czy też wezwani zostali przez jednego ze współoskarżonych. Wcześniej nie widział pokrzywdzonego, nie znał go. Z C. najpierw pojechali do lasu, ale nie pamiętał, w jakim to było kierunku. Stamtąd pojechali do parku przy W. (faktycznie przy ul. (...) ). Z tego parku już pieszo poszli na teren ogródków działkowych przy ul. (...) . Pokrzywdzony miał wtedy ręce związane z przodu. Szedł dobrowolnie, nie wzywał pomocy ani nie próbował uciekać. Podał, że wyszedł z tej altanki z powodu potrzeby fizjologicznej, ale nie pamiętał, jak długo go nie było w altance; to mogło trwać 5 - maksymalnie 10 minut. Dodał, że prostował te wyjaśnienia podczas kolejnych przesłuchań, twierdząc, że w ten dzień nie pojechał do domu S. P. (2) . Wyjaśnił, że nie wiedział, kto sekatorem uciął palec pokrzywdzonemu. Nie wiedział, dlaczego wyjaśniał, że (...) sekatorem uciął mały palec pokrzywdzonemu, bo faktycznie tego nie widział. Dodał, że podczas wyrzucania rzeczy do studzienki nie było żadnego zamaskowanego mężczyzny, którego opisywał jako osobę w bandanie założonej na twarzy. O wyrywaniu zębów dowiedział się na 5 sekund przed tym, widział to, natomiast obcinania palca nie widział. Dowiedział się o tym po fakcie, po powrocie do altanki. Wyjaśnił też, że słyszał, iż ten, który na miejsce spotkania z P. H. przyjechał samochodem, to był brat P. T. (1) . Wskazał oskarżonego G. T. (1) . Stwierdził, że już go nie widział po tym, jak on zawiózł ich do kolejnego parku. Wyjaśnił, że nie jest z W. i nie kojarzy nazw ulic; nie wiedział więc, czy to był park przy ul. (...) , czy też przy ul. (...) . Nie wiedział, który ze współoskarżonych to P. P. (1) . Po wskazaniu mu P. P. (1) wyjaśnił, że go nie zna. Nie pamiętał, czy wtedy, gdy przemieszczali się samochodem oraz pieszo, ktoś z nich podejmował decyzję o tym, dokąd się udają. Chciał pomóc P. T. (1) i M. P. odzyskać pieniądze i sam podjął się tego, nikt go nie prosił i nie przymuszał. Stwierdził, że kopanie dołu w lesie miało na celu nastraszenie pokrzywdzonego. Może po 10 minutach, gdy deszcz zaczął mocniej padać, to właśnie on zdecydował o zakończeniu tego kopania. Podał też, że najpierw P. T. (1) zaopatrywał ranę u P. H. , a później to on z M. P. zajmowali się tym. Raz podał mu jedzenie i picie, ale nie pamiętał, kiedy to było, którego dnia. W altance był tylko pokrzywdzony i on. Wyraził ubolewanie z powodu tego, co się stało, bo – jak podał przed Sądem – pokrzywdzony miał zostać tylko przetrzymywany i nastraszony i angażował się tylko w tym zakresie, skoro jednak już „wszedł do tej rzeki”, to dalej angażował się w to. Nie pamiętał, jaka była kolejność tych działań, a więc wyrywanie zębów, obcinanie palca, używanie kija. Był obecny jedynie przy wyrywaniu zębów. Podtrzymał swoje wyjaśnienia, w których podawał, że kiedy przyszli z pokrzywdzonym na działki, to osoba określana jako (...) już tam stała. To on otworzył bramę ogródków działkowych kluczem, ten klucz tam pasował. To była pierwsze lepsza altanka, do której skierowali się z pokrzywdzonym, nie była wybrana ani wskazana wcześniej. Teraz już nie pamiętał, do której godziny przebywał z nimi na działkach ten (...) . Podtrzymał to, co wyjaśniał, opisując wygląd (...) . Nie pamiętał, czy pierwszego dnia na działkach, M. P. brał udział w wiązaniu, krępowaniu lub kneblowaniu pokrzywdzonego. Podał, że M. P. nie było przy okaleczaniu pokrzywdzonego ani przy wyrywaniu mu zębów, obcinaniu palca, wkładaniu kija w odbyt. Nikt wcześniej nie mówił o planowaniu wyrywaniu zębów czy obcinaniu palca. Wyjaśnił też, że M. P. na terenie tych pierwszych ogródków był przez godzinę, maksymalnie półtorej godziny od wyjścia z parku do przejścia na działki i pobyt na działkach. Wskazał, że (...) to pokrzywdzony P. H. . Potwierdził, że wyjaśniał, iż (...) - M. S. (1) wiedział, po co „wystawia” im (...) , a więc po to, aby oddał im pieniądze. Wyjaśnił, że gdy pod mostem bili pokrzywdzonego, to nie zwracał uwagi, co tam robi M. S. (1) . Nie pamiętał, czy widział M. S. (1) bijącego P. H. M. S. (1) szedł z nimi i z pokrzywdzonym spod mostu do samochodu. Nie pamiętał, czy idąc do samochodu, ktoś z nich mówił, co będzie się działo z pokrzywdzonym. Podał, że przy M. S. (1) nie rozmawiali o tym, gdzie jadą. Podczas kolejnego przesłuchania przed Sądem oskarżony R. M. (1) oświadczył, że przyznaje się częściowo do zarzucanego czynu. Przyznał się, że wyraził chęć pomocy oskarżonym P. T. (2) i M. P. w odzyskaniu pieniędzy od pokrzywdzonego. Nie przyznał się natomiast do tego, że cały incydent został zaplanowany. Wskazał, że całe zajście z porwaniem oraz eskalacją przemocy nie było planowane. Podał, że pokrzywdzony miał być tylko nastraszony, cała reszta wyszła pod mostem. Nie umawiali się, ile pokrzywdzony będzie przetrzymywany. Oskarżony odmówił składania wyjaśnień. Oświadczył, że odpowie wyłącznie na pytania swojego obrońcy. Oskarżony oświadczył, że nie będzie się ustosunkowywał do dotychczas złożonych wyjaśnień. Na pytanie obrońcy podał, że nie było we wrześniu 2012 r. rozmowy z S. P. (2) o planowaniu porwania, obcięciu palca czy wyrwaniu zęba pokrzywdzonemu. S. P. (2) tylko raz widział pokrzywdzonego i wiedział, że był przetrzymywany, przez darzeniem go nie widział. Oskarżony podał, że w jego obecności nie były dokonywane czynności obcięcia pokrzywdzonemu palca, wyrywania zębów i wsadzenia kija mu w odbyt, był wtedy z P. T. (1) poza altanką. Nikt nie wspominał mu o tym, że takie są plany co do pokrzywdzonego. Dowód: - wyjaśnienia osk. R. M. (1) - t. II k. 219-223, 297-298, k. 341-343, 352-354 t. IV k. 824-829, t. IX k. 1560v-1562v, t. XV k. 2611v-2612 Oskarżony M. S. (1) , przesłuchany w toku postępowania przygotowawczego, nie przyznał się do winy i wyjaśnił, że „dostał kiedyś w zęby” od jakichś nieznanych mu ludzi, którzy chcieli, aby oddał dług za P. H. . W wyniku tego zdarzenia stracił zęby - dwie jedynki i dwójkę. Zdarzenia tego nie zgłaszał na policję. Dodał, że na F. nawiązał kontakt z mężczyzną o danych P. T. (3) , który dzięki niemu chciał się spotkać z P. H. . W tym czasie, tj. 3 października 2012 roku skontaktował się z nim P. H. i chciał się umówić na piwo. Oskarżony na propozycję tą przystał. Umówili się następnego dnia o godz. 18:00 pod sklepem monopolowym przy (...) , pod mostem obok Arsenału, o czym poinformował P. T. (3) ( T. ). Po zakupieniu piwa skierowali się na wały. Po drodze spotkali trzech dobrze zbudowanych mężczyzn, którzy zapytali ich, czy mają papierosa, po czym zaczęli bić P. H. . Po chwili zjawił się poznany przez niego na F. P. T. (3) , który wraz z innym mężczyzną zaprowadzili pokrzywdzonego pod most, gdzie zaczęli go bić po całym ciele. Tam dołączyli do nich dwaj inni mężczyźni. Po chwili jeden z tych mężczyzn odłączył się, po czym wrócił po 5 minutach i stwierdził, że samochód jest gotowy. (...) i trzech mężczyzn wraz z P. H. udali się do samochodu S. (...) . Wyjaśnił, że napastnicy zapakowali P. H. do bagażnika. Pokrzywdzony opierał się przed włożeniem go do bagażnika, jednak nie krzyczał. Wcześniej (...) założył mu na oczy i usta chustę, aby nic nie widział i nie mógł krzyczeć. Jak go włożyli do bagażnika, to (...) powiedział do niego, że będzie impreza i że się z nim skontaktuje. Słyszał jeszcze, że mówili, iż muszą jakiegoś geja załatwić. Przyznał, że pod mostem uderzył pokrzywdzonego jeden raz pięścią w twarz. (...) powiedział mu, żeby uderzył P. H. „za te zęby, co mu wybili”. Obawiał się, że jak go nie uderzy, to oni jego uderzą. Zaprzeczył, by wiedział, że (...) chce pobić P. H. , jak informował go o spotkaniu z pokrzywdzonym. Zaprzeczył także, by miał coś wspólnego z przetrzymywaniem pokrzywdzonego w altankach na działkach (k. 230-233 t. II). W toku kolejnych przesłuchań oskarżony M. S. (1) podtrzymał wcześniej złożone wyjaśnienia i dodał, że gdy pokrzywdzony był bity, oskarżeni powiedzieli P. H. , że będzie „żył jak (...) w obozie koncentracyjnym, otrzymując jeden kieliszek wody i jedną kromkę chleba”. Dodał także, że otrzymał wiadomość tekstową od P. T. (1) , z której wynikało, że przyszedł (...) i wyrwał pokrzywdzonemu ząb (k. 820-821 t. IV). Przed Sądem oskarżony M. S. (1) częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, potwierdził, że „wystawił” pokrzywdzonego, ale nie przyznał się do tego, że wiedział, co mają z nim zrobić. Podał, że „wystawił” go tylko do rozmowy, a nie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, po czym odmówił składania wyjaśnień. Po odczytaniu wcześniej złożonych wyjaśnień podtrzymał je częściowo. Wskazał, że nie zgadza się opis zdarzenia przy samochodzie – że to oni wepchnęli pokrzywdzonego siłą do samochodu, bo jego w ogóle przy samochodzie nie było i nie wie, czy go wepchnęli, czy nie. Stwierdził, że wtedy był jeszcze na wałach. Został tam, bo był w szoku. Zdziwił się, bo to miała być normalna rozmowa z pokrzywdzonym, a pobili go. Nie zgadza się również to, co wtedy wyjaśnił - że (...) powiedział mu, żeby uderzył P. H. i że mu go wystawił do uderzenia. To on wcześniej powiedział (...) , że pokrzywdzony „wisi” mu 3.000 zł. Powiedział to już podczas tego spotkania, na początku. W pozostałym zakresie podtrzymał to, co uprzednio wyjaśniał. Nie potrafił podać, dlaczego tak uprzednio wyjaśniał; był w stresie. Przyznał się, że pod mostem uderzył P. H. dwa razy. Uderzył go otwartą dłonią po tym, jak współoskarżeni go uderzyli. Nie pamiętał, czy on uderzał jako ostatni, czy ktoś jeszcze po nim bił pokrzywdzonego. P. H. stał, nie był wtedy przez nikogo przytrzymywany. Oskarżony stwierdził, że uważał, iż uderzył go w ramach zadośćuczynienia, za to, że przez niego stracił pieniądze i zęby. Nie podtrzymał natomiast tego, że oni przeszukali torbę P. H. . Potwierdził, że dzwonili z jego telefonu, ale nie wiedział, skąd go wzięli. Zaprzeczył też, że oskarżeni mówili do P. H. , że „teraz będzie żył jak (...) w obozie”. Nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego wtedy tak wyjaśniał. W pozostałym zakresie podtrzymał swoje wyjaśnienia. Potwierdził, że otrzymał sms-a od P. T. (1) , ale nie pamiętał jego treści. Z tej treści nie wynikało, że przyszedł mężczyzna o pseudonimie (...) i wyrwał P. H. zęby. Dopiero od policji dowiedział się, że pokrzywdzonemu wyrwano zęby i ucięto palec. Nie wiedział skąd w drugich wyjaśnieniach znalazło się określenie, że tam była osoba o ps. (...) . Nie pamiętał, skąd znał taki pseudonim i dlaczego podał go podczas przesłuchania. Nie pamiętał, czy przesłuchujący go podczas pierwszego przesłuchania używali ps. (...) . Podczas drugiego przesłuchania mogli używać takiego pseudonimu. Podał, że to nie on jako pierwszy użył sformułowania, iż „wystawił” pokrzywdzonego. To było sformułowanie przesłuchujących. Rozumiał, że ma umówić P. H. na spotkanie z P. T. (1) , pisali o tym z P. T. (1) na F. . Wyjaśnił, że kiedy oskarżeni pod mostem uderzali P. H. , on stał i patrzył. Nie wiedział, dlaczego nie pomagał pokrzywdzonemu i dlaczego nie zapobiegł temu. Może był w szoku. Podczas kolejnego przesłuchania przed Sądem oskarżony oświadczył, że przyznaję się do stawianych mi zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Odpowiadając na pytania Sądu, wskazał, że podtrzymuje dotychczas składane wyjaśnienia. Podał, że nie jest w stanie wytłumaczyć, dlaczego przyznał się do zarzucanego mi czynu na rozprawie, a podczas tych wyjaśnień się nie przyznawał. Podał, ze czuje się winny, tego że umówił się na spotkanie z P. H. . Oświadczył, że wówczas nie miał świadomości, że miał „wystawić” P. H. , wskazał, że w jego mniemaniu cała sytuacja miała na celu to, aby P. H. oddał dług, dogadał się z P. T. (1) . Podał, że nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, jaka była jego rola w tym zdarzeniu. Zaprzeczył jakoby spodziewał się nagrody za swoje działanie, nie jest też w stanie odnieść się do tego, czy miał mieć za swoje zachowanie zafundowaną imprezę, tak jak wyjaśniał w swoich pierwszych wyjaśnieniach. Podał, że z perspektywy czasu ocenia całe wydarzenie jako straszne, nie jest w stanie tego ująć w słowach. Podał, ze nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie dlaczego uderzył P. H. , upłynął bowiem znaczny okres czasu od zdarzenia. Podał, że nie jest w stanie powiedzieć, dlaczego w odczytanych wyjaśnieniach mówi o „wystawieniu” P. H. . Oskarżony oświadczył, że ma świadomość, że jego wyjaśnienia zawierają sprzeczności, jednak nie chce ich wyjaśnić, ani niczego dodać. Podał, że P. T. (1) podczas rozmowy ze nim nie mówił o planowanym przebiegu spotkania pod mostem, już podczas tego spotkania pod mostem tez nic mu nie mówili. Podał, że nie jest w stanie powiedzieć, w jakiej odległości od samochodu się znajdował, kiedy sprawcy wsadzili P. H. do bagażnika, wskazał, że nie mógł z tej odległości usłyszeć o czym oni rozmawiają. Dowód: wyjaśnienia osk. M. S. (1) t. II k.229-233, t. IV k. 818-823, t. IX k. 1595v— (...) , t. XV k. 2579v-2580 Oskarżony M. P. w toku postępowania przygotowawczego przyznał się częściowo do popełnienia zarzuconego mu czynu. Wyjaśnił, że 3 października 2012 roku spotkał się z P. T. (1) i z R. M. (1) pod C. przy pl. (...) , gdzie byli umówieni o godz. 18:00 z P. H. . Podał, że wraz z pokrzywdzonym zakupili dwa telefony na abonament, który miał płacić P. H. . Dodał, że faktycznie nie byli z nim umówieni, tylko znajomy P. H. miał im go „wystawić”. Po dotarciu na umówione miejsce okazało się, że pokrzywdzony był już bity przez „inną ekipę ”. Po odejściu tamtych napastników zapytał P. H. , kiedy odda mu pieniądze i pokrzywdzony stwierdził, że zrobi to w ciągu 1,5 tygodnia; w tym czasie zadawał mu ciosy. Następnie czekali aż przyjedzie brat P. T. (1) , który miał samochód i miał pomóc im przewieźć pokrzywdzonego. Dodał, że znajomy P. H. o pseudonimie (...) nic od nich nie dostał za „wystawienie” pokrzywdzonego. Następnie kazali pokrzywdzonemu wejść do bagażnika, po czym udali się w stronę parku przy ul. (...) , a gdy tam dojechali, usiedli na ławce. Wtedy G. T. (1) gdzieś odjechał. Tam czekali na kolejną osobę, na (...) . On nie doczekał się jego przybycia, odjechał autobusem do domu. Dodał, że ten (...) miał pokrzywdzonemu wyrwać zęby, nie był jednak świadkiem tego, bo wcześniej pojechał do domu. Następnego dnia dowiedział się, że pokrzywdzonemu wyrwano zęby i odcięto palec, a także o tym, że przenieśli go na inną działkę. Poza tym telefonicznie od P. T. (1) dowiedział się, że pokrzywdzonemu włożyli kij w odbyt. Dodał, że następnego dnia postanowił pojechać do pokrzywdzonego i zmusić go do napisania oświadczenia, że odda pieniądze, zapomniał jednak wziąć kartkę. Po przybyciu do altanki odwiązali go, po czym ponownie zawiązali. (k. 239-244 t. II). Podczas kolejnego przesłuchania oskarżony M. P. podtrzymał w całości uprzednio złożone wyjaśnienia. Dodał, że po jakimś czasie na teren działek, gdzie zaprowadzili pokrzywdzonego, przyjechał mężczyzna o pseudonimie (...) ; był to znajomy P. T. (1) . Podał, że był to ten (...) , był on od niego wyższy o połowę głowy, miał około 190 cm wzrostu, nie miał zamaskowanej twarzy. Po okazaniu rozpoznał P. P. (1) jako mężczyznę o pseudonimie (...) . Po jego przybyciu oskarżony przebywał na działce może z 15 minut, po czym pojechał do swojej dziewczyny A. S. . O tym, co się działo na działce, dowiedział się później od P. T. (1) . Dodał, że ustalał z P. T. (1) i R. M. (1) wersję, jaką mieli przedstawić policji. Uzgodnili, że całą winę wezmą na siebie i nie będą wspominać o (...) . Dodał, że nie planowali wcześniej wyrywania zębów pokrzywdzonemu, chcieli go tylko nastraszyć (k. 1099-1101). Przed Sądem oskarżony M. P. częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu - do pobicia i przetrzymywania pokrzywdzonego, nie przyznał się natomiast do obcięcia mu palca, wkładania kija do odbytu i wyrwania zębów. W pozostałym zakresie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Podtrzymał uprzednio składane wyjaśnienia w całości. Potwierdził, że wszystko, co wyjaśnił, jest zgodne z prawdą. Wskazał, że wraz z P. H. wzięli te telefony na abonament, bo wiedział, że P. H. ma zaległości finansowe. To był jego pomysł, aby w ten sposób pomóc mu. Wzięli te telefony, żeby je sprzedać, ale mieli płacić abonament, każdy za jeden. Stwierdził, że to były dwa, a nie trzy telefony. On swój telefon sprzedał za 550 zł. Robili to razem, tylko w odstępie jednego dnia, razem sprzedali te telefony. Przyznał, że P. H. wziął pieniądze za sprzedaż jednego telefonu. Nie pamiętał, w jakiej kwocie mieli płacić ten abonament. Faktury przychodziły na jego adres, bo telefony wziął na swoje nazwisko. W tych fakturach były informacje, ile trzeba było zapłacić. Nie pamiętał dokładnie daty, ale telefony nabyli 3 – 4 miesiące przed zdarzeniem. Ogólna kwota, którą mieli zapłacić, to kwota około 3.000 zł. To był abonament oraz należność za dwa aparaty telefoniczne, gdyż (...) zerwał umowę z uwagi na niepłacenie abonamentu. Już wcześniej on i P. T. (1) próbowali skontaktować się z P. H. telefonicznie, ale nie było z nim żadnego kontaktu. P. T. (1) też miał odzyskać od niego jakieś pieniądze, ale nie wiedział, jaka to była kwota i w jakich to było okolicznościach. W końcu uzyskał informację, że jakiś znajomy P. H. ma go im „wystawić”. Ten znajomy to oskarżony M. S. (1) , którego wcześniej nie znał. M. S. (1) przedstawił się jako (...) . Nie wiedział, kim były te osoby, które biły i kopały P. H. pod mostem, zanim oni tam dotarli. Wtedy P. H. miał już opuchniętą twarz. Przyznał, że uderzył P. H. w twarz. Nie wiedział, że brat P. T. (1) miał przyjechać po niego samochodem. Nie potrafił odnieść się do tego, dlaczego uprzednio wyjaśniał inaczej. Stwierdził, że to wszystko nie było uzgadniane, a wyszło spontanicznie. Podał, że wtedy pod mostem byli R. M. (1) , P. T. (1) i G. T. (1) . M. S. (1) też tam był, ale nie brał w tym udziału. Nie pamiętał, kto pierwszy zaproponował, aby nastraszyć P. H. i w tym celu pojechać z nim do parku, aby tam kopał sobie grób. M. S. (1) nie pojechał z nimi do parku, został pod mostem, gdy oni odjechali. Nie wiedział, czy M. S. (1) widział, jak P. H. wchodzi do bagażnika. Nie pamiętał, kto wyjął łopatę z bagażnika ani kto polecił przerwanie kopania grobu w parku przez P. H. . Nie wiedział też, kto zaproponował jazdę do parku. Podał, że P. H. sam wysiadł z bagażnika. Nie potrafił stwierdzić, dlaczego przez około 2 godziny siedzieli z pokrzywdzonym w parku przy ul. (...) . On tam wtedy pytał P. H. , dlaczego ukrywał się przez te trzy miesiące, dlaczego nie mógł tego inaczej załatwić. Pokrzywdzony mówił mu, że się bał, ale nie wiedział, czego. Nie pamiętał, czy od czasu spotkania pod mostem do przyjazdu do parku przy ul. (...) były prowadzone jakieś rozmowy telefoniczne z osobami z otoczenia pokrzywdzonego. Nie słyszał żadnej rozmowy przez telefon z jego matką ani z jego dziewczyną. Nie wiedział, kto to jest (...) . Nie pamiętał, kto użył tego określenia. Nie pamiętał, kto wtedy był przy tym, kiedy padło stwierdzenie, że czekają na (...) . Jego tam nie było, gdy przybyła osoba określana jako (...) . Nie wiedział, czy ten (...) tam dotarł, nie dowiadywał się. Nie pamiętał tych wyjaśnień, kiedy stwierdził, że chłopak o ksywie (...) to kolega P. T. (1) . Nie pamiętał, czy zanim opuścił altankę, ktoś mówił, że (...) ma wyrywać zęby P. H. . Pytał P. T. (1) , kto i jak wyrwał zęby P. H. i uciął mu palec, ale odpowiedź nie padła. Nie było go już w altance, a więc tam, gdzie zaprowadzili pokrzywdzonego na teren ogródków. Natomiast dowiedział się telefonicznie od P. T. (1) , że stamtąd przenieśli P. H. do innej altanki, na teren innych ogródków. To było następnego dnia. Sam tam pojechał opatrzyć P. H. . Przyznał, że mogło być tak, jak wcześniej wyjaśniał, że spotkał się z R. M. (1) i S. P. (2) w domu S. P. (2) , a następnie w trójkę pojechali na działki, gdzie przebywał P. H. . Podał, że P. H. miał tam co jeść. Z domu S. P. (2) wzięli chleb oraz butelkę wody i P. H. jadł to. Kiedy oskarżony przybył do altanki, P. H. był związany, natomiast nie pamiętał, czy był zakneblowany. Następnego dnia był ponownie w tej altanie; byli tam we dwójkę z R. M. (1) . Zawieźli mu butelkę wody i chleb. Pokrzywdzony wtedy nie był zakneblowany, tylko skuty kajdankami i przypięty do belki. Przyznał, że przez cały czas miał kluczyk do tych kajdanek, począwszy od pierwszego dnia. Nie pamiętał jednak, kto zakładał kajdanki pokrzywdzonemu na ul. (...) . Nie pamiętał, kiedy te kajdanki zostały pożyczone, ale było to tak, jak uprzednio wyjaśniał. Pożyczyli te kajdanki od nieznanej osoby. Nie pamiętał, z kim pożyczał te kajdanki. Będąc za każdym razem u P. H. w altance, rozmawiał z nim na temat długu. Pokrzywdzony mówił mu, że potrzebuje 2 – 3 tygodni, żeby oddać te pieniądze, że będzie pracował. Oskarżony nie potrafił wyjaśnić, dlaczego nadal przetrzymywali P. H. , skoro on miał być tylko zastraszony. Podał, że nie uzgadniali, jak długo będzie przetrzymywany. Po odczytaniu wcześniej składanych wyjaśnień oskarżony M. P. potwierdził różnicę między uprzednimi wyjaśnieniami a składanymi na rozprawie. Wskazał, że było tak, jak wyjaśniał podczas drugiego przesłuchania, a więc mężczyzna o ps. (...) przyjechał na działki, kiedy on tam jeszcze był. Podał, że mężczyzna ten jest obecny na sali rozpraw i wskazał na oskarżonego P. P. (1) . Podał, że poznali się za pośrednictwem wspólnych znajomych. Było to rok przed tym zdarzeniem. Znał go jako (...) , nie znał wtedy jego imienia i nazwiska. Kiedy P. T. (1) i R. M. (1) na działkach mówili, że ma tam przyjechać (...) , nie używali określenia ani pseudonimu (...) . Oskarżony zobaczył go tam, ale już mijali się, gdy on sam wychodził z terenu ogródków. Nie przebywał wraz z nim w altance. Nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego wtedy tak wyjaśniał i dlaczego podtrzymał tamte wyjaśnienia na rozprawie. Podał, że przez telefon pytał P. T. (1) , kto wyrwał zęby pokrzywdzonemu i obciął mu palec, ale nie pytał go, czy zrobił to ten (...) . Uprzednio ustalali, że będą przetrzymywać pokrzywdzonego w piwnicy. Nie pamiętał, kiedy to ustalali - czy przed zdarzeniem, czy w trakcie. Nie wiedział, dlaczego nie przetrzymywali go w piwnicy, a przetrzymywali go w altance. Nie potrafił stwierdzić, czy i jaką wersję ustalali z P. T. (1) i R. M. (1) , którą mieli przedstawić policji, nie pamiętał, czy ustalili, że nikomu nie będą mówić o (...) . Nie pamiętał kiedy i czego obawiał się ze strony P. P. (1) . Nie potrafił teraz powiedzieć, dlaczego nie doprowadził do uwolnienia P. H. , gdy dowiedział się, że wyrwano mu zęby, ucięto palec, wkładano kij do odbytu, chociaż wtedy wyjaśniał, że gdyby o tym wiedział, to by tam z nimi nie pojechał. Nie wiedział, dlaczego nie powiadomił policji, gdy się o tym dowiedział, wiedząc, że może odpowiadać również za te czyny. Podał, że został zatrzymany przez policję w domu dnia 6 października 2012 r. Nie wiedział wtedy, gdzie jest P. H. i co się z nim dzieje. Nie wiedział, że pokrzywdzony został już uwolniony. Odnosząc się do posiadania klucza do kajdanek, wskazał, że faktycznie miał go przez jeden dzień, w dniu 5 października 2012 r. Ten klucz dostał od R. M. (1) podczas opatrywania palca pokrzywdzonemu. Wyjaśnił, że oddał ten kluczyk w tym samym dniu R. M. (1) , a uprzednio inaczej wyjaśniał, bo stresował się tą sprawą. Plan był taki, że pokrzywdzonego mieli przetrzymać w piwnicy tylko jeden dzień, a następnego dnia już go wypuścić. Gdy pierwszego dnia opuszczał altankę na działkach, to wiedział, że P. H. ma być następnego dnia wypuszczony. Wyjaśnił też, że wcześniej umówiony był z dziewczyną, dlatego odszedł stamtąd. Ogólnie bał się tej sytuacji i nie chciał brać w tym dalej udziału, a nie uwolnił pokrzywdzonego, bo bał się tej sytuacji, obawiał się reakcji oskarżonych, nie wiedział, jak zareagują na to, gdyby go uwolnił. Nie brał udziału w owijaniu pokrzywdzonego siatką ogrodzeniową. Poza tym wyraził żal i przyznał, że to nie taki miało mieć przebieg; to miało być tylko formą postraszenia pokrzywdzonego. Stwierdził, że rozmawiał z P. T. (1) i stąd wiedział, że pokrzywdzony na drugi dzień ma być wypuszczony. Ta rozmowa odbyła się 4 października 2012 r., jeszcze przy budynku C. , przed przybyciem pokrzywdzonego. Oni to ustalili we dwóch, z R. M. (1) . Zanim przyszedł pokrzywdzony, ustalili, że go zatrzymają, a następnego dnia wypuszczą. Nic więcej nie uzgadniali. Kiedy opuszczał altankę, pokrzywdzony nie był przywiązany. Nie zauważył też wtedy, żeby pokrzywdzony miał jakieś ślady obrażeń. Kluczyk do kajdanek wziął, gdy spotkali się w mieszkaniu S. P. (2) w dniu 5 października 2012 r.. Wziął ten kluczyk, żeby uwolnić jedną rękę pokrzywdzonego i zrobić mu opatrunek. Wyjaśnił, że R. M. (1) dostarczył mu środki dezynfekujące i bandaż, aby zrobić ten opatrunek. Podczas pobytu u dziewczyny zadzwonił do niego P. T. (1) i powiedział mu, żeby to on zmienił opatrunek na palcu pokrzywdzonego. Z telefonu od P. T. (1) dowiedział się, że pokrzywdzony ma obcięty palec. Nie wiedział, dlaczego P. P. (1) ma pseudonim (...) . P. P. (1) poznał przez wspólnych znajomych około pół roku przed zdarzeniem. Nie pamiętał, czy dowiedział się czegoś w tym czasie o P. P. (1) . Tak naprawdę nie bał się P. P. (1) . Nie potrafił odnieść się do swoich poprzednich wyjaśnień, kiedy podał, że nie pamiętał, kiedy i czego obawiał się ze strony P. P. (1) . Nie potrafił też wyjaśnić tych sprzeczności. Oskarżony M. P. nie podtrzymał fragmentu wyjaśnień składanych w toku postępowania przygotowawczego, twierdząc, że nie obawiał się, gdy informacja o uciętym palcu została przekazana mu przez telefon. Pytał, kto to zrobił, ale informacja taka nie została mu udzielona. Stwierdził, że niczego nie obawiał się ze strony współoskarżonych, natomiast złożenie poprzednio odmiennych wyjaśnień wynika ze stresu. Ponownie potwierdził, że kiedy opuszczał teren ogródków działkowych, minęli się z P. P. (1) . Nie rozmawiał z nim. Nie wiedział, czy (...) i (...) to jest ta sama osoba. Nie pamiętał, jak na działkach P. T. (1) i R. M. (1) mówili o P. P. (1) . Nie pamiętał, czy w jego obecności ktoś zwracał się do P. P. (1) , nazywając go (...) . W toku kolejnego przesłuchania przed Sądem, oskarżony oświadczył, że częściowo przyznaje się do zarzutów, wskazał, że przyznaje się, iż uderzył pokrzywdzonego i że chciał odzyskać od niego pieniądze. Oświadczył, że nie przyznaje się do obcięcia palców i wyrywania zębów. Odmówił składania wyjaśnień, stwierdził, że nie będzie odpowiadał na pytania Prokuratora i Sądu, ale odpowie na pytania swojego obrońcy. Po odczytaniu wyjaśnień podał, że nie chce się ustosunkowywać do swoich wyjaśnień. Na pytanie obrońcy podał, że szedł pod most na spotkanie z P. H. w kwestii długu za telefony komórkowe, był wówczas zły na niego. Nie jest w stanie powiedzieć, czy zakładał już wtedy, że dojdzie do przemocy wobec pokrzywdzonego. Podał, że nie został utworzony żaden plan, wszystkie działania były spontaniczne. Wskazał, że P. H. dobrowolnie wsiadł do bagażnika, nikt go nie zmuszał. Podał, że załatwił swoją sprawę z pokrzywdzonym, dogadał się z nim w sprawie zwrotu długu, więc poszedł z działek, nie chciał go dręczyć dalej. Był umówiony z dziewczyną, ale nie to było motyw, dlaczego odpuścił pokrzywdzonemu. Stwierdził, że nie spodziewał się tego, co się wydarzy, nic brał tego nawet pod uwagę, dowiedział się dopiero na drugi dzień. Podał, że myślał, że po jakimś czasie P. H. zostanie wypuszczony. Nie wiedział, czy koledzy mają jakiś plan. O tym co się wydarzyło dowiedział się telefonicznie. Nic wiedział jak zareagować na tę sytuację, bałem się tego co się wydarzyło wszystkiego i obawiał się oskarżonych. Podał, że wcześniej był oskarżony o podrobienie dokumentu, postępowanie zostało umorzone, zapłacił tylko mandat. Dowód: - wyjaśnienia osk. M. P. - t. II k. 238-244, t. V k. 1097-1102, t. IX k. 1562v-1564v, 1567v-1569, t. XV k. 2638-2638v Oskarżony P. T. (1) w toku postępowania przygotowawczego przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że P. H. często pożyczał pieniądze i nie oddawał ich, a znany był również z tego, że okradał znajomych. Podał, że w przeszłości za długi ktoś obciął mu palec. Wskazał, że P. H. był mu winny 5.000 złotych i taką sama kwotę był winien M. P. . Dodał, że P. H. unikał z nimi kontaktu, nie chciał oddać im tych pieniędzy. Wobec tego szukali z nim kontaktu za pośrednictwem portalu społecznościowego F. . W ten sposób nawiązali kontakt z M. S. (1) , który im go „wystawił”. Odbyło się to w dniu 4 października 2012 roku ok. godziny 18:00. Podeszli do P. H. w umówionym uprzednio z M. S. (1) miejscu i zaczęli rozmawiać z pokrzywdzonym. Z nim byli tam też R. M. (1) i M. P. . Pokrzywdzony zaczął ich przepraszać. Wówczas zaczęli go bić. Oprócz nich biła go także jakaś przypadkowa grupa osób. Bili go pięściami, otwartą dłonią po rękach, plecach i klatce piersiowej. Następnie przyjechał tam swoim samochodem jego brat G. T. (1) , w związku z czym postanowili wywieźć stamtąd P. H. . W tym celu polecili pokrzywdzonemu, aby wszedł do bagażnika. M. S. (1) nie pojechał z nimi. Dojechali do lasu za D. , tam również go bili. Następnie G. T. (1) dał pokrzywdzonemu saperkę i kazał kopać dla siebie grób. W tym czasie skontaktowali się z dziewczyną pokrzywdzonego, gdyż chcieli powiedzieć jej, że to złodziej i oszust. W pewnym chwili polecili mu zaprzestać kopania i postanowili udać się do parku przy zbiegu ulic (...) . Wówczas jego brat G. T. (1) odjechał gdzieś swoim samochodem, a oni zostali w parku. Siedzieli na ławce, tam też trochę bili pokrzywdzonego, po czym udali się na teren działek przy ul. (...) . Tam weszli do przypadkowej altanki, przywiązali P. H. do krzesła, założyli mu kajdanki, które to on kupił na bazarze na terenie Dworca Ś. rok wcześniej. W dalszym ciągu go bili. Stamtąd oskarżony zadzwonił do kolegi o imieniu P. , pseudonim (...) i powiedział mu, żeby przyjechał na działki i wziął obcęgi. (...) przyjechał na działkę, dał mu obcęgi. P. T. (1) wyjaśnił, że (...) jedynie zobaczył pokrzywdzonego przywiązanego do krzesła i odjechał. Stwierdził, że to on wyrwał zęby pokrzywdzonemu - górną i dolną jedynkę. Pokrzywdzony nie krzyczał, bo miał zakneblowane usta. Przyznał się także do włożenia pokrzywdzonemu w odbyt kija, po czym P. H. usiadł na tym kiju. Następnie oskarżony obciął mu mały palec. Później wraz z R. M. (1) owinęli pokrzywdzonemu ten palec szmatą. Następnie przenieśli się na inne działki. Podał, że po drodze R. M. (1) wyrzucił obcięty palec, zęby, sekator i obcęgi do kanału ściekowego. Udali się do kolejnej altanki, gdzie przywiązali pokrzywdzonego do belki mocującej, założyli mu kajdanki, zawiązali taśmą klejącą, włożyli szmatę w usta i tak go tam zostawili. Podał, że wrócił tam następnego dnia ok. godziny 18:00, na miejscu byli już M. P. i R. M. (1) . Odwiązali pokrzywdzonego, zmienili mu opatrunek, dali mu wodę do picia oraz jedzenie – chleb i ponownie opuścili teren działek. Następnie umówili się wraz z M. P. i R. M. (1) , że pojadą uwolnić pokrzywdzonego, przy czym dadzą mu kartkę do napisania oświadczenia o zobowiązaniu do spłaty zadłużenia. W tym celu spotkali się na pl. (...) , gdzie zostali zatrzymani przez policję (k. 249-255 t. II). Podczas konfrontacji z P. P. (1) (k. 364 t. II ) oskarżony P. T. (1) podtrzymał swoje wyjaśnienia. W postępowaniu przed Sądem oskarżony P. T. (1) oświadczył, że przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu, przy czym odmówił składania wyjaśnień. Po odczytaniu uprzednio złożonych wyjaśnień, jedynie częściowo podtrzymał je. Nie potwierdził tego, co wyjaśniał na temat przebiegu zdarzeń w pierwszej altance, twierdząc, że nie było takiego bicia i wyrywania zębów, jak uprzednio opisał. Stwierdził bowiem, że w jego obecności nie wyrywano pokrzywdzonemu zębów. Wyjaśnił, że to jednak nie on wyrywał zęby P. H. . Poza tym stał na zewnątrz altanki, gdy pokrzywdzonemu obcinano palec, a więc i tego też nie zrobił. Będąc poza altanką, nie widział, co tam wtedy w środku działo się. Nic nie wiedział na temat wkładania pokrzywdzonemu kija do odbytu. Dowiedział się o tym wszystkim dopiero wtedy, gdy składał wyjaśnienia. Nie wiedział, kto wykonywał te wszystkie czynności. Nie pamiętał, kto był wtedy w altance. Nie słyszał krzyków ani innych odgłosów wydawanych przez pokrzywdzonego. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego podczas uprzednich przesłuchań, składał takie, obciążające go, wyjaśnienia. Wyjaśnił też, że bicie P. H. zaczęło się spontanicznie, nie był przemyślane ani zaplanowane. Wyjaśnił też, że kiedy jego brat G. T. (1) opuszczał ich po przewiezieniu do parku przy ul. (...) , to oni rozmawiali z P. H. . Wtedy nie była wobec pokrzywdzonego stosowana żadna agresja. Stwierdził, że brat nie był zorientowany, co później będzie się działo z P. H. , bowiem w obecności brata nie mówili o tym. To wszystko później „wyszło samo”, nie planowali tego. Nie potrafił powiedzieć, w którym momencie P. H. został okaleczony. Nie pamiętał, czy to on zaproponował wyrwanie zębów pokrzywdzonemu, nie wiedział, od którego z nich wyszła propozycja wyrywania mu zębów. Potwierdził, że miał przy sobie kajdanki, którymi później skuto P. H. . Stwierdził, że miał je po prostu przy sobie bez konkretnej potrzeby. W toku ponownego przesłuchania przed Sądem, oskarżony oświadczył, że nie przyznaję się do zarzuconego czynu co do jego roli i odmówił złożenia wyjaśnień. Oświadczył, że ustosunkuje się do odczytanych mu wyjaśnień. Oświadczył, że nie będzie odpowiadał na pytania Sądu ani Prokuratora – odpowie wyłącznie na pytania swojego obrońcy. Odnośnie wyjaśnień na k. 249 – 255 podał, że częściowo je podtrzymuje. Oświadczył, że nie przyznaje się do swojej roli na pierwszej altance, podał, że to nie był on. Zaprzeczył jakoby obciął P. H. palec i wyrywał zęby. Podał, że nie pamięta, kto to zrobił. Podał, że nie przyznaje się również do udziału w zdarzeniu z kijem, podał, że ni ustalał z nikim przebiegu tego zdarzenia, tylko chciał odzyskać dług od pokrzywdzonego. Akcja rozegrała się spontanicznie, nie była planowana. Podał, że nie jest w stanie dokładnie podać kwotę, jaką był mu winny pokrzywdzony, określił ją mniej więcej w swoich wyjaśnieniach. Podał, że nie pamięta, o czym rozmawiał, przez telefon, pamięta dokładnie ten dzień, bo to były jego urodziny. Przez telefon umawiał się na opijanie, już wcześniej, przez zdarzeniem na działkach. Podał, że nie pamięta, czy ktoś mi podał obcęgi, raczej nie miał ich w ręku. Po odczytaniu mu k. 363 – 364 stwierdził, że tak było podczas konfrontacji, odmówił ustosunkowania się do odczytanych wyjaśnień. Po odczytaniu protokołu rozprawy z 14.03.2013 r. oznajmił, że nie ustosunkuje się do odczytanych wyjaśnień i nie będzie odpowiadał na pytania Sądu i Prokuratora. Na pytanie obrońcy podał, że odczytane wyjaśnienia są prawdziwe i podtrzymał je w całości. Podął, że na samym oczątku akcji raczej nie widział u pokrzywdzonego żadnych obrażeń. Później najbardziej widoczny był obcięty palec. Dowód: - wyjaśnienia osk. P. T. (1) t. II k. 249-255 k. 363-364, t. IX k. 1559-1560, t. XV k. 2610v-2611 Oskarżony G. T. (1) podczas składania wyjaśnień w toku postępowania przygotowawczego przyznał się jedynie do tego, że poturbował P. H. pod mostem S. , skąd następnie przewiózł pokrzywdzonego w okolicę parku przemysłowego przy ul. (...) . Przyznał też, że z oskarżonymi udali się w stronę mostu S. , gdzie jego brat wraz z pozostałymi osobami planował pobić pokrzywdzonego za to, że ukradł im pieniądze. Na miejscu była też jakaś grupa innych osób, czterech mężczyzn i jedna kobieta. Wskazał, że to ta grupa osób zaczęła bić pokrzywdzonego, a dopiero wtedy, gdy te nieznane mu osoby odeszły, do pokrzywdzonego podeszli koledzy jego brata i zaczęli wypytywać P. H. , kiedy odda im pieniądze. Oskarżony przyznał, że tam mocno uderzył pokrzywdzonego kilka razy otwartą dłonią w twarz. W pewnym momencie padła propozycja, by pokrzywdzonego przewieźć na działki i przyznał, że zgodził się pomóc im w tym. Dodał, że z przodu auta ściągnął tablicę rejestracyjną. Przy samochodzie oskarżeni polecili pokrzywdzonemu, aby wszedł do bagażnika. Udali się w kierunku lasku przy ul. (...) . Wjechali do lasu i tam wysiedli z auta. Pokrzywdzony wyszedł z bagażnika. Kazali pokrzywdzonemu klęczeć, po czym założyli mu sznurek od spodni na szyję i pytali go, jak zamierza oddać pieniądze. Następnie ponownie bili go rękoma i kopali. Wtedy oskarżony wyciągnął saperkę z bagażnika samochodu i kazał pokrzywdzonemu kopać dołek, jednak podczas kopania powiedział bratu, P. T. (1) , żeby dali już spokój pokrzywdzonemu. W tym czasie pozostałe osoby telefonicznie skontaktowały się z kimś w celu ustalenia miejsca, gdzie mają wywieźć pokrzywdzonego. Następnie oskarżony zawiózł ich stamtąd w okolicę ul. (...) , gdzie ich zostawił. Odjechał załatwiać swoje sprawy i nie miał z tym już nic wspólnego. Dodał, że żałuje, iż tak się stało, wyjaśniając, że postąpił tak, bo pokrzywdzony wskazał adres jego ojca obcym mężczyznom, twierdząc, że tam mogą odzyskać dług. Po zmianie zarzutów, oskarżony ten przyznał się do czynu opisanego w punkcie I zarzutu, natomiast nie przyznał się do popełnienia czynu opisanego w punkcie II i odmówił składania wyjaśnień. Przed Sądem oskarżony G. T. (1) częściowo przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Podtrzymał natomiast wcześniej złożone wyjaśnienia, wskazując , że przyznał się do popełnienia czynu opisanego w pkt I aktu oskarżenia, ale w takim zakresie, w jakim uprzednio wyjaśniał. Stwierdził bowiem, że jego udział był taki, jak wówczas opisał, a więc nie wiedział, co stanie się pokrzywdzonemu ani jakich dozna obrażeń. Dopiero po zatrzymaniu przez policję dowiedział się o tych obrażeniach. Nadal w całości nie przyznał się do popełnienia czynu opisanego w drugim zarzucie. Uzupełnił też wcześniejsze wyjaśnienia, twierdząc, że kiedy mówił o „oklepaniu gościa”, miał na myśli to, że to nie było żadne ciężkie pobicie, a jedynie kilka szturchańców, nie mających wyrządzić żadnej większej krzywdy fizycznej pokrzywdzonemu. Przyłączył się do tego zajścia, ponieważ dowiedział się, że pokrzywdzony przychodził do domu jego ojca, chcąc uzyskać od niego pieniądze. Wiedział, że jego ojciec mógł być też przestraszony tą całą sytuacją. Dlatego stwierdził, że trzeba pokazać P. H. , że takich rzeczy się nie robi. Chodziło o kwestię dotyczącą ochrony rodziny. Jeśli chodzi o „kopanie dołka”, to wyjaśnił, że nie miał żadnego innego zamiaru, niż przestraszenie pokrzywdzonego przez wykopanie tego dołka. W tamtym momencie zdarzenia nic nie wskazywało na to, że sytuacja nabierze takiego obrotu. Nie znał zamiarów brata. Wówczas zachowanie jego brata nie wskazywało, że sytuacja tak się rozwinie. W tamtym momencie brat „oklepywał” pokrzywdzonego tak, jak i inni. swoim zachowaniu nie różnił się w żaden sposób od innych. Kiedy przy tym kopaniu rozmawiał z bratem, żeby już dać spokój pokrzywdzonemu i brat powiedział mu, żeby był spokojny, bo będzie dobrze, to rozumiał to w sensie dosłownym - że nie ma powodów do zmartwień. Nic nie wskazywało na to, że pokrzywdzonemu stanie się jakaś większa krzywda poza tym „oklepywaniem”. Gdyby jakieś zachowania brata lub pozostałych oskarżonych wskazywały na eskalację zdarzeń, to nie dopuściłby do tego. Przede wszystkim czułby się odpowiedzialny za młodszego brata. Również wtedy, gdy on miał stamtąd odjechać, to zachowanie jego brata nie wskazywało na dalszy rozwój sytuacji, nie było żadnego agresywnego działania. Poza tym stwierdził, że nigdy nie słyszał pseudonimu (...) . Odnośnie czynu opisanego w pkt II a/o wskazał, że torbę z opisanymi w zarzucie dokumentami znaleziono w mieszkaniu przy ul. (...) , a to nie jest jego mieszkanie. W tamtym czasie mieszkał przy ul. (...) we W. . Nie wiedział, czyja to była torba, w której znaleziono te dokumenty. Nazwiska osób wymienionych na dokumentach opisanych w zarzucie nie są mu znane, nie znał tych osób. Nie wiedział ani nie domyślał się, dlaczego to jego powiązano z tą torbą i z tymi dokumentami. Dopiero w prokuraturze poinformowano go o tym zarzucie. Został mu tylko postawiony ten zarzut, bez żadnego argumentowania, na jakiej podstawie ustalono, że to on ukrywał te dokumenty. Nigdy nie zajmował się kradzieżą ani skupowaniem cudzych dokumentów. Ponownie składając wyjaśnienia przed Sądem, oskarżony oświadczył, że częściowo przyznaje się do zarzucanego mu czynu, w szczególności co do czynu opisującego drastyczne zachowanie wobec P. H. . Odmówił natomiast odpowiedzi na pytanie, w jakiej części przyznaję się do tego czynu. Oświadczył, że nie chce ustosunkować się do doczytywanych wyjaśnień i że będzie odpowiadał tylko na pytania obrońcy. Podtrzymał odczytane mu wyjaśnienia. Podał, że początkowo nie wiedział, że P. H. był dłużnikiem jego brata, dowiedział się dopiero po pewnym czasie, kiedy zaczęło się to zdarzenie, usłyszał wtedy, że P. T. (1) i co najmniej dwie inne osoby zgłaszały pretensje finansowe do P. H. . Podał, że jego brat i znajomi mówili, że chcą oklepać P. H. , nie pamięta, czy mówili z jakiej przyczyny. Oznajmił, że gdyby wiedział w jakim celu, to nie wiózłby nikogo, gdyby wiedział, że P. H. nie ma wobec nich zobowiązań finansowych, to również nie wiózłby nikogo. Powiedział, że uwierzyłem w to, że P. H. jest im winien pieniądze. Miał zaufanie do brata, był on jedyną znaną mu osobą w tamtym towarzystwie. Podał, że gdy opuszczał miejsce zdarzenia, był przekonany, że cała akcja się zakończyła. Oznajmił, że podczas zdarzenia wywnioskował, że pokrzywdzony jest winien pieniądze M. S. (1) . Podał, że w jego ocenie uderzenia, które zadał pokrzywdzonemu nie mogły spowodować większych obrażeń, bił go tylko ręką, nie kopał pokrzywdzonego. Stwierdził, że nie jest w stanie przypomnieć sobie, czy inni kopali P. H. . P. , że na rozprawie dowiedział się, że P. H. ma zastawione jakieś rzeczy w lombardzie. W trakcie sytuacji pod mostem S. dowiedział się od brata o wizytach P. H. u ojca oskarżonego, mniej więcej w tym czasie dowiedział się również o długach P. H. . Dowód: - wyjaśnienia osk. G. T. (1) t. II k. 259-265, t. VI k. 1135-1137, t. IX k. 1659v-1571, t. XV k. 2580 Oskarżony P. P. (1) w toku śledztwa nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Zaprzeczył temu, że w krytycznym dniu był na działkach, a także temu, że posługiwał się pseudonimem (...) bądź nazywano go (...) . Zaprzeczył także, by był homoseksualistą. Wskazał, że w chwili zdarzenia był z kolegą K. T. , z którym grał na (...) 2, a następnie pił piwo. Podał, że wtedy pod sklepem monopolowym spotkał (...) , (...) i trzech innych (t. II k. 362). Podczas konfrontacji z oskarżonym P. T. (1) podtrzymał złożone przez siebie wyjaśnienia (t. II k. 364). Podczas posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania również podtrzymał wcześniej złożone wyjaśnienia (t. II k. 371). Składając wyjaśnienia po raz kolejny, oskarżony P. P. (1) przyznał, że był na działce przy ul. (...) we W. , a pojechał tam, gdyż zadzwonił po niego P. T. (1) . Na teren działek wpuścił go jego znajomy o imieniu M. , który miał wtedy na sobie chustkę typu arafatka. Wskazał też, że ten kolega jest niższy od niego, ale jest duży. Dodał, że na działki podwiózł go K. T. , a pod sklepem monopolowym spotkał P. T. (1) , M. P. i M. oraz dwie osoby, których nie znał. Dodał, że miał na sobie czapkę z daszkiem, ustawionym do tyłu, spodnie koloru czarnego typu bojówki, byty zamszowe koloru czarnego. Wskazał, że to ten M. miał cały czas na sobie bandankę. Następnie udali się do altanki, gdzie był przywiązany do krzesła nieznany mu mężczyzna. Tam podszedł do niego i dotknął go za szyję, bo chciał sprawdzić, czy ma wyczuwalne tętno. Przyłożył również dłoń do klatki piersiowej, żeby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Gdy dowiedział się, o co tak naprawdę im chodzi, powiedział, że nie będzie brał w tym udziału i ich opuścił. K. T. czekał na niego i zawiózł go do domu; wysadził go pod samą bramą przy ul. (...) . Zaprzeczył, aby to on wyrywał zęby czy odciął palec pokrzywdzonemu. Wskazał, że miał wówczas numer telefonu w sieci P. : 605 977 293. P. T. (1) w tym dniu dzwonił do niego kilka razy, dwa lub trzy, zanim się z nimi spotkał. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego to właśnie jego wybrał P. T. (1) i wtedy po niego dzwonił. Dodał, że po tym zdarzeniu, a przed zatrzymaniem go przez policję widział się z tym M. i to on mu powiedział o amputacji palca pokrzywdzonemu i wkładaniu kija w odbyt. Wskazał, że obawiał się tego M. i dlatego nic wcześniej nie mówił (t. V k. 1092-1096). Przed Sądem oskarżony P. P. (1) w dalszym ciągu nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień, podtrzymując złożone w toku śledztwa. Ponownie składając wyjaśnienia przed Sądem, oskarżony oświadczył, że nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu. Odpowiadając na pytania Sądu podał, że był na miejscu zdarzenia, ale nie zrobił nic pokrzywdzonemu. Spotkał się z całą grupą w dniu 4 października, był tam P. T. (1) , M. P. , R. M. (3) oraz M. M. (5) . Podał, że przyjechał na piwo, bo wcześniej kontaktował się z P. T. (1) , wcześniej mieli się umówić na piwo. P. T. (1) zadzwonił więc do niego, bo mieli się spotkać. Ustalili, że spotkają się gdzieś w tej okolicy, co do szczegółów mieli się dogadać telefonicznie. Podał, że tego dnia P. T. (1) dzwonił do niego i próbowali się umówić, ale P. T. (1) miał w tym czasie inne sprawy, powiedział więc, że nie zdąży i zaproponował spotkanie w innym terminie, powiedział, że zadzwoni. Później kilkakrotnie kontaktowali się telefonicznie. W końcu po godzinie 23:20 P. T. (1) zadzwonił do niego, powiedział, że znajdzie trochę czasu. Zapytał oskarżonego, czy ma czas, żeby przyjechać, więc oskarżony przyjechał pod sklep monopolowy w okolicach ul. (...) . Wskazał, że jest widoczny z całą grupą na zdjęciach z monitoringu. Podał, że później udali się razem w okolice sklepu, żeby napić się piwa. Wypili piwo, po czym oskarżony został zaproszony na działki, żeby coś zobaczyć. Nie mówili mu wtedy, co ma zobaczyć. Działki też były w okolicy ul. (...) . Po dotarciu na działki, zobaczył jak wygląda sytuacja. Było dosyć ciemno, więc ciężko było stwierdzić, co się działo przed jego przybyciem. Podał, że zauważył, iż pokrzywdzony siedział na krześle, był do niego przywiązany, albo do jakiegoś filaru. Oświadczył, że nie znał tej osoby, nigdy jej wcześniej nie widział. Podał, że trudno jest mu stwierdzić w jaki był stanie, gdyż było ciemno. Nie mógł zobaczyć, czy coś mu zrobili wcześniej. Wówczas zapytał się P. T. (1) , o co chodzi. Odpowiedział, że ten mężczyzna był mu winny „jakieś pieniążki” i chcieli to wyjaśnić. Podał, że odpowiedział mu na to, że to „nie jego cyrk, nie jego małpy”. Oznajmił, że skoro nie znał pokrzywdzonego, nie był on mu nic winien, więc postanowił że się oddalić z tego miejsca, bo to nie jego sprawa. Oddalił się i wrócił do samochodu, którym przyjechałem razem z K. T. . Podał, że nic nie mówił wcześniej o K. , ale był z nimi na piwie. Jak wrócił do samochodu, to wrócili na osiedle, gdzie mieszka oskarżony. Podał, że był na tych działkach tylko przez chwilę, nie jest w stanie powiedzieć jak długo, może około 10-15 minut. Nie podejrzewał się, że pokrzywdzonemu może się coś stać, albo mogło wcześniej. Nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji, myślał, że koledzy go postraszą i puszczą. Nie wie, czy był pobity, jak go widział, bo było ciemno, ale mógł być pobity. Wskazał, że to był cały jego udział w tej sprawie. Powiedział, że nie jest tym „dentystą", nigdy nie miał takiej ksywy, nikt tak o mnie nie mówił. Zaprzeczył jakoby wyrwał zęby pokrzywdzonemu. Wskazał, że zrzucono na niego winę innej osoby. W toku postępowania przygotowawczego wskazywaliśmy tą osobę. Nie mam pojęcia skąd może wynikać oskarżenie mnie. Podał, że pamięta, czy miał ze sobą jakieś narzędzia, wątpliwe, żeby woził ze sobą obcęgi. To były ich sprawy, nie chciałem się w całość zgłębiać i ingerować, nie znałem pokrzywdzonego. Nie wiedziałem, że dojdzie do czegoś takiego. Podał, że nie jest tak, że D. i dentysta to ta sama osoba, to są dwie różne osoby. Podał, że był na miejscu zdarzania, nie jest tym dentystą. Podął, że nie wie, czy pokrzywdzony spoglądał na niego, bo było ciemno, ale nic do niego nie mówił. Podał, że nie wie, po co współoskarżeni zademonstrowali mi pokrzywdzonego, nie kontaktował się później z żadnym z nich. Podał, że po jego wizycie na działce pokrzywdzony został przeniesiony na inną działkę, wyraził pogląd, że sprawcy mogli się obawiać, że wyda ich organom ścigania. Podał, że na początku wskazywał na udział M. w całym zajściu. W parku wszyscy czekali na osobę i tam dołączył do nich M. . Podał, że o M. wie to, co przeczytał i to, że był on na miejscu. Oskarżony oznajmił, że nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji dla pokrzywdzonego. Po odczytaniu mu wyjaśnień na k. 360 – 362 podał, że kłamał w tych wyjaśnieniach w zakresie tego, że nie był na tych działkach, podał, że Prokurator nie pouczył go, kłamał z obawy. Podał, że w tych wyjaśnieniach chciał „kryć” M. M. (5) . Nie rozmawia się z organami ścigania, dlatego krył M. . Po odczytaniu k. 363-364 podał, że w tych wyjaśnieniach skłamał co do tego, iż nie był na działkach. Podał, że mówił prawdę co do tego, że nie miał obcęgów. Stwierdził, że nie umie wytłumaczyć rozbieżności. Po odczytaniu k. 370 - 371 podał, że wówczas wydawało mu się, że nie ma znaczenia, czy powie że był, czy nie był na działkach. Obawiał się tego, że zostanę skazany ze wszystkimi za współudział. Po odczytaniu k. 1090 – 1096 dodał, że o 23:20 dotarł na miejsce, wydawało mu się, że ten pokrzywdzony na działce mógł być pobity. Słyszał o tym, że był dług, nie widział tego, że pokrzywdzony został pobity, ale wywnioskował to. Wskazał, że prawdą jest, że sprawdzał czy pokrzywdzony ma wyczuwalne tętno. Podtrzymał te wyjaśnienia, stwierdził, że były bardziej szczegółowe, bo mniej czasu minęło od zdarzenia. W tych wyjaśnieniach opisał, jak było. Podał, że wcześniej chronili tego M. , ale później oskarżony stwierdził, że nie będzie za niego siedział. Na pytanie Sądu podał, że M. to jest dentysta i to on wyrwał zęby. Później dowiedziałem się o tym od reszty oskarżonych. Kiedy po raz pierwszy sprawa była rozpoznawana, oskarżony rozmawiał z P. T. (1) , wtedy było wyjaśniane to, że to nie ja zrobiłem. Podał, że wcześniej to nie wyszło, gdyż obawiał się o M. . Po odczytaniu k. 1569 z protokołu rozprawy głównej z dnia 21.02.2013 r., podał, że nie zmienił wtedy stanowiska, bo myślał, że z biegiem rozpraw to wyjdzie, czekał na rozwój sytuacji. Podał, że jest świadom różnic w swoich wyjaśnieniach. Podał, że już po otwarciu przewodu sądowego rozmawiał z P. T. (1) , podczas czekania na rozprawę, ten mu powiedział, że wszystko to M. zrobił. Oskarżony podał, że spytał P. T. (1) , czy te obrażenia, które są w zarzucie spowodował na pewno on, a T. mu powiedział, że tego dokonał M. . Pytał P. T. (1) czy to zrobił, gdyż wtedy pił alkohol, bo chciał się upewnić, czy zadał pokrzywdzonemu te obrażenia, czy też nie. Podał, że gdyby P. T. (1) mu to potwierdził, przyznałby się do winy. Podał, że w altance było ciemno, więc nie widział, czy były jakieś ślady krwi. Nie widział, żeby pokrzywdzony miał obcięte palce, nie dostrzegł tego. Kiedy był w altance, nie było mowy o tym, że wyrwano pokrzywdzonemu zęby albo obcięto palec. Podał, że chciał sprawdzić tętno, nie codziennie widzi się kogoś przywiązanego do jakiegoś obiektu, dlatego chciałem. Pokrzywdzony nie ruszał się, był związany. Nie sprawiał wrażenia, jakby był martwy, ale nie ruszał się. Dlatego chciał podejść i sprawdzić. Dowód: - wyjaśnienia oskarżonego P. P. (1) , t. III k. 360-362, 363-364, 370-371, t. V 1090-1096, t. XV k. 2638v-2640v *** Sąd, ustalając stan faktyczny oparł się przede wszystkim na dowodach z zeznań pokrzywdzonego P. H. i zeznań świadków oraz częściowo na wyjaśnieniach oskarżonych, opiniach z zakresu daktyloskopii, badań biologicznych, opinii sądowo-psychologicznej dotyczącej pokrzywdzonego oraz na opiniach sądowo-psychiatrycznych oskarżonych, jak również na dowodach z wyników oględzin miejsca, zatrzymania rzeczy, przeszukania, okazania, jak również wywiadów kuratora, opiniach o skazanych i informacji z Krajowego Rejestru Karnego. Sąd, oceniając wyjaśnienia wszystkich oskarżonych miał na uwadze, że treść wyjaśnień każdego z oskarżonych ewoluowała w toku całego postępowania; wyjaśnienia były przez oskarżonych modyfikowane po zapoznaniu się z kolejnymi zebranymi dowodami, w tym przede wszystkim z wyjaśnieniami złożonymi przez współoskarżonych. Oskarżeni również próbowali wzajemnie wpływać na treść swoich wyjaśnień, zarówno w celu umniejszenia swojej roli w przedmiotowym zdarzeniu, jak również w celu ukrycia faktu udziału w zdarzeniu oskarżonego P. P. (1) . Przede wszystkim wskazać należy, że w ocenie Sądu, twierdzenia oskarżonych R. M. (2) , P. T. (1) i M. P. , jakoby to oni sami dokonali okaleczenia pokrzywdzonego P. H. oraz że P. P. (1) w tym nie uczestniczył, nie zasługują na wiarę. Pozostają one w sprzeczności zarówno z innymi fragmentami wyjaśnień tych oskarżonych, jak również z pozostałymi dowodami w sprawie, w szczególności z wnioskami opinii z zakresu badań biologicznych dotyczących śladów na bucie oskarżonego P. P. (1) , zeznaniami pokrzywdzonego oraz dodatkowo – z zeznaniami świadka K. T. , analizy kryminalnej dotyczącej logowania się telefonów do nadajników sieci oraz częściowo z wyjaśnień samego oskarżonego P. P. (1) . Podkreślić należy, że wyjaśnienia oskarżonych R. M. (2) i M. P. złożone w początkowej fazie postępowania zawierały szczegółową relację dotyczącą czynności dokonanych przez oskarżonego P. P. (1) , wskazali oni, że był to znajomy oskarżonego P. T. (1) . Natomiast zmiana tychże wyjaśnień w dalszym toku postępowania nie została przez oskarżonych w żaden przekonujący sposób uzasadniona. Analiza przebiegu składania wyjaśnień przez oskarżonych R. M. (2) i M. P. wskazuje, iż początkowo składane przez nich wyjaśnienia były spontaniczne, widoczny jest sposób kształtowa [... tekst skrócony ...]
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI