III DS 23/02

Sąd Najwyższy2003-06-06
SAOSinneetyka lekarskaWysokanajwyższy
etyka lekarskaodpowiedzialność dyscyplinarnainteres pacjentakonflikt interesówtransakcje majątkoweuzależnienieSąd Najwyższy

Podsumowanie

Sąd Najwyższy zmienił orzeczenie Naczelnego Sądu Lekarskiego, uznając, że lekarz wywierający wpływ na pacjenta w celu osiągnięcia własnych korzyści majątkowych zasługuje na surową karę dyscyplinarną.

Sprawa dotyczyła lekarza, który zawarł transakcję kupna mieszkania z leczonym pacjentem-narkomanem po zaniżonej cenie. Naczelny Sąd Lekarski złagodził karę orzeczoną przez Okręgowy Sąd Lekarski do nagany, uznając pierwotną karę zawieszenia prawa wykonywania zawodu za zbyt surową. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej wniósł rewizję nadzwyczajną, argumentując, że kara była zbyt niska. Sąd Najwyższy uznał rewizję za uzasadnioną, podkreślając moralną naganność zachowania lekarza i zmieniając orzeczenie tak, aby utrzymać w mocy orzeczenie Okręgowego Sądu Lekarskiego.

Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę dotyczącą lekarza Adama B., który zawarł transakcję kupna mieszkania z pacjentem uzależnionym od narkotyków po zaniżonej cenie. Okręgowy Sąd Lekarski pierwotnie orzekł karę jednego roku zawieszenia prawa wykonywania zawodu lekarza. Naczelny Sąd Lekarski zmienił to orzeczenie, wymierzając jedynie karę nagany, uznając pierwotną karę za rażąco wygórowaną, mimo iż uznał postępowanie lekarza za nieetyczne. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej złożył rewizję nadzwyczajną, argumentując, że kara nagany była zbyt niska w stosunku do ciężaru gatunkowego przewinienia, polegającego na wykorzystaniu przez lekarza trudnej sytuacji pacjenta. Sąd Najwyższy uznał rewizję za uzasadnioną, podkreślając, że wywieranie przez lekarza wpływu na pacjenta w celu osiągnięcia własnych korzyści majątkowych, zwłaszcza gdy godzi to w interesy pacjenta, jest moralnie naganne i uzasadnia orzeczenie surowej kary dyscyplinarnej. Sąd Najwyższy zmienił zaskarżone orzeczenie, utrzymując w mocy orzeczenie Okręgowego Sądu Lekarskiego i obciążając obwinionego kosztami postępowania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, wywieranie przez lekarza wpływu na pacjenta w celu osiągnięcia własnych korzyści majątkowych, które godzą w interesy pacjenta, jest moralnie naganne i uzasadnia orzeczenie surowej kary dyscyplinarnej.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy podkreślił, że fundamentalną zasadą etyki lekarskiej jest przedkładanie interesów pacjenta ponad własny interes lekarza. Wywieranie wpływu na pacjenta w celu skłonienia go do zachowań leżących w interesie lekarza, które godzą w interesy majątkowe pacjenta, jest niedopuszczalne i nieetyczne.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

zmiana orzeczenia

Strona wygrywająca

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej

Strony

NazwaTypRola
Adam B.osoba_fizycznaobwiniony
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiejinstytucjawnioskodawca rewizji nadzwyczajnej
Naczelny Sąd Lekarskiinstytucjaorgan orzekający
Okręgowy Sąd Lekarski w Warszawieinstytucjaorgan orzekający niższej instancji

Przepisy (2)

Główne

u.i.l. art. 42 § 1

Ustawa o izbach lekarskich

Przepis określający katalog kar dyscyplinarnych, w tym upomnienie i naganę.

k.e.l. art. 14

Kodeks Etyki Lekarskiej

Przepis stanowiący, że lekarz nie może wykorzystywać swego wpływu na pacjenta w innym celu niż leczniczy.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Wywieranie przez lekarza wpływu na pacjenta w celu osiągnięcia własnych korzyści majątkowych jest moralnie naganne i uzasadnia surową karę dyscyplinarną. Transakcje majątkowe między lekarzem a leczonym pacjentem, zwłaszcza po zaniżonej cenie i w trudnej sytuacji pacjenta, są nieetyczne. Kara nagany była rażąco niska w stosunku do ciężaru gatunkowego przewinienia.

Godne uwagi sformułowania

Wywieranie przez lekarza wpływu na leczonego pacjenta w celu skłonienia go do zachowań leżących w interesie majątkowym tego lekarza, dyskwalifikuje go moralnie i uzasadnia orzeczenie surowej kary dyscyplinarnej. Wchodzenie w tego rodzaju stosunki majątkowe z pacjentem z uwagi na szczególny związek łączący lekarza z leczonym jest niedopuszczalne i nieetyczne nawet przy zachowaniu ekwiwalentności świadczeń. Prawidłowa interpretacja art. 14 Kodeksu Etyki Lekarskiej, stanowiącego, że lekarz nie może wykorzystywać swego wpływu na pacjenta w innym celu niż leczniczy, sprzeciwia się pozostawaniu lekarza z pacjentem w innych stosunkach niż lecznicze, jeżeli towarzyszy temu jakiekolwiek nieuczciwe, nieetyczne lub wymuszone oddziaływanie na pacjenta. Do fundamentalnych zasad etyki i deontologii lekarskiej tradycyjnie zalicza się powinności dochowania wierności i lojalności lekarza wobec pacjenta. Zostało to wyrażone w uniwersalnej hipokratesowskiej formule - primum non nocere, która wymaga między innymi przedkładania interesów pacjenta ponad własny interes lekarza.

Skład orzekający

Andrzej Siuchniński

przewodniczący

Zbigniew Myszka

sprawozdawca

Herbert Szurgacz

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja zasad etyki lekarskiej w kontekście transakcji majątkowych między lekarzem a pacjentem, zwłaszcza w sytuacjach wykorzystania zależności i trudnej sytuacji pacjenta."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji naruszenia zasad etyki lekarskiej przez lekarza w relacji z pacjentem.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa porusza kwestię etyki lekarskiej w kontekście potencjalnego konfliktu interesów i wykorzystania zależności pacjenta, co jest tematem budzącym zainteresowanie społeczne i zawodowe.

Lekarz kupił mieszkanie od pacjenta-narkomana po zaniżonej cenie. Sąd Najwyższy orzeka w sprawie etyki zawodowej.

Sektor

medycyna

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Wyrok z dnia 6 czerwca 2003 r. III DS 23/02 Wywieranie przez lekarza wpływu na leczonego pacjenta w celu skłonie- nia go do zachowań leżących w interesie majątkowym tego lekarza, dyskwalifi- kuje go moralnie i uzasadnia orzeczenie surowej kary dyscyplinarnej. Przewodniczący SSN Andrzej Siuchniński, Sędziowie SN: Zbigniew Myszka (sprawozdawca), Herbert Szurgacz. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 czerwca 2003 r. sprawy obwinionego Adama B., na skutek rewizji nadzwyczajnej Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej od orzeczenia Naczelnego Sądu Lekarskiego z dnia 1 marca 2002 r. [...] z m i e n i ł zaskarżone orzeczenie w ten sposób, że utrzymał w mocy orze- czenie Okręgowego Sądu Lekarskiego w Warszawie z dnia 22 lutego 2001 r. i kosz- tami postępowania z rewizji nadzwyczajnej obciążył obwinionego. U z a s a d n i e n i e Naczelny Sąd Lekarski w Warszawie orzeczeniem z dnia 1 marca 2002 r. zmienił zaskarżone przez obwinionego Adama B. orzeczenie Okręgowego Sądu Le- karskiego w Warszawie z dnia 22 lutego 2002 r., wymierzające mu karę jednego roku zawieszenia prawa wykonywania zawodu lekarza, w ten tylko sposób, że wymierzył mu karę nagany, a w pozostałym zakresie utrzymał orzeczenie w mocy, obciążając obwinionego kosztami postępowania. Naczelny Sąd Lekarski podtrzymał stanowisko Sądu pierwszej instancji, że obwiniony naruszył zasady etyki lekarskiej zawierając transakcję kupna mieszkania z leczonym przezeń pacjentem-narkomanem. Wcho- dzenie w tego rodzaju stosunki majątkowe z pacjentem z uwagi na szczególny zwią- zek łączący lekarza z leczonym jest niedopuszczalne i nieetyczne nawet przy za- chowaniu ekwiwalentności świadczeń. W konsekwencji orzeczenie Okręgowego Sądu Lekarskiego nie budziło wątpliwości co do winy obwinionego lekarza. Nato- 2 miast orzeczenie „jednej z najcięższych kar” jednego roku zawieszenia prawa wyko- nywania zawodu lekarza było rażąco wygórowane. Wprawdzie obwiniony nie wyka- zał skruchy, jednakże wcześniej nie był karany dyscyplinarnie. Ponadto nie były przekonujące ustalenia co do tego, że „zapłacona przez niego cena za mieszkanie znacznie odbiegała od wartości”. W takich okolicznościach sprawy adekwatne do popełnionego czynu było orzeczenie kary nagany. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej zaskarżył orzeczenie Naczelnego Sądu Le- karskiego w „ust. I” rewizją nadzwyczajną, podnosząc zarzuty orzeczenia zbyt niskiej kary do popełnionego czynu, a także błędu w ustaleniach faktycznych „przez poprze- stanie na nieprecyzyjnym ustaleniu, jak dalece obwiniony lekarz zaniżył cenę kupna za mieszkanie nabyte od pacjenta i tym samym, jak dalece obwiniony lekarz wyko- rzystał brak rozeznania w tej mierze jego pacjenta - narkomana oraz jego przymu- sową sytuację związaną z uzależnieniem od środków odurzających”. Na tych pod- stawach wnoszący rewizję nadzwyczajną domagał się zmiany zaskarżonego orze- czenia i wymierzenia obwinionemu kary jednego roku zawieszenia prawa wykony- wania zawodu lekarza, ewentualnie uchylenia zaskarżonego orzeczenia i przekaza- nia sprawy do ponownego rozpoznania. W ocenie składającego rewizję nadzwyczaj- ną kupno przez lekarza od leczonego przezeń pacjenta-narkomana mieszkania po zaniżonej cenie jest czynem wysoce nagannym, zasługującym na surowszą sankcję niż orzeczona przez Naczelny Sąd Lekarski, który trafnie uznał, iż tego rodzaju po- stępowanie lekarza jest nieetyczne nawet w przypadku zachowania ekwiwalentności świadczeń, a przeto zagrożone jedną z kar przewidzianych w art. 42 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich, tj. upomnieniem lub naganą. Oznaczało to, iż nieadekwatne było orzeczenie względem obwinionego jednej z najniższych kar dyscyplinarnych „za przewinienie o znacznie większym ciężarze gatunkowym, niż wymagające zdaniem tego Sądu również ukarania, przewinienie w którym dokona- noby transakcji majątkowej ekwiwalentnej”, zwłaszcza że Naczelny Sąd Lekarski nie dokonał jakichkolwiek ustaleń „na ile cena zapłacona przez lekarza odbiegała od jego rzeczywistej wartości”. W szczególności Sąd ten nie podał racji, które mogłyby podważyć ustalenia Okręgowego Sądu Lekarskiego „dotyczące ceny faktycznie zapłaconej za mieszkanie i określające jego ówczesną rzeczywistą wartość rynko- wą”. Wskazywało to na dowolność dokonanych przez Naczelny Sąd Lekarski usta- leń, które stało się jedną z przesłanek obniżenia wymierzonej obwinionemu kary dys- 3 cyplinarnej, zwłaszcza że Sąd ten dostrzegł więcej niż jedną okoliczność obciążającą obwinionego, jednakże poprzestał na wymienieniu jednej z nich - braku skruchy. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Rewizja nadzwyczajna okazała się uzasadniona, jeżeli zważyć na wysoce bulwersującą sekwencję okoliczności towarzyszących lub objętych transakcją kupna przez obwinionego lekarza spółdzielczego mieszkania własnościowego po oczywi- ście zaniżonej cenie od pacjenta uzależnionego od środków odurzających. Na wstępie Sąd Najwyższy zwraca uwagę, iż sugestia Naczelnego Sądu Le- karskiego, jakoby niedopuszczalne było wchodzenie lekarzy w jakiekolwiek stosunki majątkowe z ich pacjentami, gdyż tego rodzaju transakcje są nieetyczne „nawet przy ekwiwalentności świadczeń majątkowych”, jest uprawniona tylko wówczas, gdy za- wieranej transakcji można zarzucić naganne oddziaływanie na leczonego pacjenta, z którym lekarz nawiązuje stosunki majątkowe. Prawidłowa interpretacja art. 14 Ko- deksu Etyki Lekarskiej, stanowiącego, że lekarz nie może wykorzystywać swego wpływu na pacjenta w innym celu niż leczniczy, sprzeciwia się pozostawaniu lekarza z pacjentem w innych stosunkach niż lecznicze, jeżeli towarzyszy temu jakiekolwiek nieuczciwe, nieetyczne lub wymuszone oddziaływanie na pacjenta. Do fundamental- nych zasad etyki i deontologii lekarskiej tradycyjnie zalicza się powinności dochowa- nia wierności i lojalności lekarza wobec pacjenta. Zostało to wyrażone w uniwersalnej hipokratesowskiej formule - primum non nocere, która wymaga między innymi przed- kładania interesów pacjenta ponad własny interes lekarza. W takim rozumieniu tej zasady za niedopuszczalne należy uznać wywieranie jakiegokolwiek wpływu na pa- cjenta w celu skłonienia go do zachowań leżących w interesie leczącego go lekarza, które godzą w interesy majątkowe pacjenta. Takie zachowania lekarza są moralnie naganne i mogą powodować uzasadnione pociągnięcie go do zawodowej odpowie- dzialności dyscyplinarnej. Nie powinno być wątpliwości, że uchybia swojej moralnej sylwetce zawodowej lekarz, który w jakikolwiek sposób dąży do zawarcia transakcji handlowej z pacjen- tem, który w ten sposób zmierza do zdobycia środków finansowych na opłacanie świadczonych przez tego lekarza usług medycznych. Tego rodzaju postawa obwinio- nego lekarza była szczególnie i oczywiście naganna, ponieważ podjął się leczenia pacjenta uzależnionego od tzw. twardych narkotyków (heroiny), który - z braku środ- 4 ków finansowych na opłacanie potrzebnych usług medycznych - sprzedał obwinio- nemu odziedziczone po matce spółdzielcze mieszkanie własnościowe położone w centrum W. po oczywiście zaniżonej cenie (2.350 zł za metr kwadratowy). Sytuacja, w której pacjent-narkoman wyzbywa się na rzecz leczącego go lekarza majątku nie- ruchomego po oczywiście zaniżonej cenie pod pretekstem lub w celu zdobycia fun- duszy na opłacanie leczenia odwykowego, stwarzała ponadto potencjalne ryzyko wykorzystywania środków finansowych pochodzących z tej transakcji handlowej na dalsze uzależnienie od środków odurzających na wypadek nieskuteczności antynar- kotykowych terapii medycznych. W tym zakresie Okręgowy Sąd Lekarski wskazał na niezbyt obiecujące rezultaty takich kuracji, mierzonych niepewnym efektem defini- tywnego zaniechania przyjmowania środków odurzających przez pacjentów uzależ- nionych od tzw. twardych narkotyków. Sąd ten wskazywał ponadto na inne - „w naj- wyższym stopniu zdumiewające” okoliczności, które towarzyszyły tej nagannej trans- akcji handlowej. Bezpośrednio po jej zawarciu obwiniony lekarz zobowiązał się do udzielania pacjentowi-narkomanowi bezpłatnej pomocy medycznej, obejmującej wy- jazd i 10-dniowe leczenie zespołu odstawienia heroiny w specjalistycznej lecznicy w Z., a także roczne bezpłatne wizyty w placówce medycznej obwinionego, przy czym leczony wcześniej nie mógł pozwolić sobie na opłacenie honorariów, jakich żądał obwiniony za swoje usługi. Tego rodzaju „jednostronne” zobowiązania obwinionego miały tracić „ważność” w przypadku jakiejkolwiek niesubordynacji pacjenta lub za- kwestionowania stosowanych metod leczenia, co - w ocenie Okręgowego Sądu Le- karskiego - kwalifikowało się jako rodzaj szantażu i groźba przerwania terapii. Z ty- tułu tego rodzaju „charytatywnego poświecenia się” obwinionego, pacjent poczuł się ponadto zobowiązany do wypłacenia mu kwoty 2.000 zł tytułem zwrotu kosztów na- prawy samochodu „uszkodzonego z winy obwinionego”. Wyżej opisana sekwencja zdarzeń jednoznacznie dyskwalifikowała moralnie obwinionego lekarza i usprawie- dliwiała orzeczenie wobec niego zdecydowanej i surowej sankcji dyscyplinarnej przez Okręgowy Sąd Lekarski. W celu przywrócenia tej adekwatnej do oczywiście nagannego zachowania się obwinionego kary dyscyplinarnej Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji. ========================================

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI