III CZP 99/04

Sąd Najwyższy2005-04-22
SNubezpieczenia społeczneubezpieczenia majątkoweWysokanajwyższy
ubezpieczeniaOC komunikacyjneprzewłaszczenie na zabezpieczenieleasingodpowiedzialność cywilnaposiadanieSąd Najwyższyuchwała

Sąd Najwyższy rozstrzygnął, że ubezpieczyciel odpowiada za szkodę, gdy właścicielem pojazdów jest bank lub leasingodawca, a pojazdy są w posiadaniu zależnym.

Rzecznik Ubezpieczonych wystąpił z wnioskiem o rozstrzygnięcie, czy zakład ubezpieczeń nie odpowiada za szkodę, gdy posiadaczem pojazdu mechanicznego, który wyrządził szkodę, jest bank będący kredytodawcą lub leasingodawca, na którego przeniesiono własność pojazdów w drodze umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie lub umowy leasingu. Sąd Najwyższy podjął uchwałę, że przepis art. 38 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych nie ma zastosowania w takiej sytuacji, co oznacza, że ubezpieczyciel nadal odpowiada za szkodę.

Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów rozpatrzył zagadnienie prawne przedstawione przez Rzecznika Ubezpieczonych dotyczące odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń na podstawie art. 38 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych. Chodziło o sytuację, w której posiadaczem pojazdu mechanicznego, który wyrządził szkodę, jest bank będący kredytodawcą lub leasingodawca, na którego przeniesiono własność pojazdów w drodze umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie lub umowy leasingu. Sąd Najwyższy uznał, że przepis ten nie ma zastosowania, gdy bank lub leasingodawca, będący właścicielem pojazdów, oddał je w posiadanie zależne. Oznacza to, że ubezpieczyciel nadal ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez posiadacza zależnego, nawet jeśli oba pojazdy uczestniczące w kolizji należą do tego samego podmiotu (banku lub leasingodawcy). Kluczowe dla rozstrzygnięcia było rozróżnienie między posiadaniem samoistnym a zależnym oraz interpretacja celu przepisu wyłączającego odpowiedzialność ubezpieczyciela, który ma zapobiegać sytuacji, w której ubezpieczony wyrządza szkodę samemu sobie we własnym mieniu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Nie, przepis art. 38 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych nie ma zastosowania, jeżeli właścicielem uszkodzonego lub zniszczonego pojazdu mechanicznego i pojazdu mechanicznego kierowanego przez sprawcę szkody jest bank kredytujący, na którego przewłaszczono własność tych pojazdów, lub finansujący na podstawie umowy leasingu, którzy oddali je w posiadanie zależne.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy zinterpretował art. 38 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, wskazując, że wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela ma zastosowanie tylko wtedy, gdy szkoda jest wyrządzana we własnym mieniu tego samego posiadacza. W przypadku banku lub leasingodawcy będącego właścicielem pojazdów, które są w posiadaniu zależnym kredytobiorców lub leasingobiorców, szkoda wyrządzona przez posiadacza zależnego w pojeździe należącym do banku/leasingodawcy nie jest szkodą we własnym mieniu sprawcy, a zatem ubezpieczyciel nadal odpowiada.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchwała

Strona wygrywająca

Rzecznik Ubezpieczonych

Strony

NazwaTypRola
Rzecznik Ubezpieczonychinstytucjawnioskodawca
zakład ubezpieczeńinstytucjainna
bankinstytucjainna
leasingodawcainstytucjainna
kredytobiorcaosoba_fizycznainna
leasingobiorcaosoba_fizycznainna
Prokuratura Krajowaorgan_państwowyinna

Przepisy (8)

Główne

u.u.o. art. 38 § pkt 1

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych

Nie ma zastosowania, jeżeli właścicielem uszkodzonego lub zniszczonego pojazdu mechanicznego i pojazdu mechanicznego kierowanego przez sprawcę szkody jest bank kredytujący, na którego przewłaszczono własność tych pojazdów, lub finansujący na podstawie umowy leasingu, którzy oddali je w posiadanie zależne.

Pomocnicze

u.u.o. art. 23 § ust. 1

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych

Obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego.

k.c. art. 822 § § 1-4

Kodeks cywilny

Istota umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

k.c. art. 336

Kodeks cywilny

Definicja posiadania samoistnego i zależnego.

k.c. art. 436 § § 1 zd. drugie

Kodeks cywilny

Odpowiedzialność posiadacza zależnego na zasadzie ryzyka.

Ustawa o Sądzie Najwyższym art. 60 § § 1

Dopuszczalność podejmowania uchwał abstrakcyjnych.

Ustawa o Sądzie Najwyższym art. 61 § § 1

Dopuszczalność podejmowania uchwał abstrakcyjnych.

Ustawa o nadzorze ubezpieczeniowym i emerytalnym oraz Rzeczniku Ubezpieczonych art. 28

Uprawnienie Rzecznika Ubezpieczonych do występowania z wnioskiem o podjęcie uchwały przez Sąd Najwyższy.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Interpretacja art. 38 pkt 1 u.u.o. powinna uwzględniać cel przepisu, którym jest zapobieganie sytuacji, w której ubezpieczony wyrządza szkodę samemu sobie we własnym mieniu. Bank lub leasingodawca, będący właścicielem pojazdów oddanych w posiadanie zależne, jest osobą trzecią w stosunku do posiadacza zależnego, który wyrządził szkodę. Tożsamość posiadacza samoistnego obu pojazdów nie uzasadnia wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, gdy szkoda została wyrządzona przez różnych posiadaczy zależnych. Posiadacz zależny jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną w cudzym mieniu (należącym do banku/leasingodawcy), a ryzyko tej odpowiedzialności jest objęte ubezpieczeniem.

Odrzucone argumenty

Zakład ubezpieczeń nie odpowiada za szkodę, gdy posiadaczem pojazdu mechanicznego, którym wyrządzono szkodę i w którym szkodę wyrządzono, jest ten sam podmiot (bank lub leasingodawca).

Godne uwagi sformułowania

nie można być jednocześnie dłużnikiem i wierzycielem uprawnionym do żądania rekompensaty powstałej szkody nie ma racjonalnych względów do pozbawienia ochrony ubezpieczeniowej poszkodowanego właściciela pojazdów tylko z tego powodu, że jest on zarazem samoistnym posiadaczem obu pojazdów mechanicznych uczestniczących w kolizji ochrona ubezpieczeniowa posiadacza zależnego, będącego stroną umowy [...] a pośrednio także i ochrona poszkodowanego, stałaby się wówczas iluzoryczna

Skład orzekający

Tadeusz Wiśniewski

przewodniczący

Mirosław Bączyk

członek

Gerard Bieniek

członek

Helena Ciepła

członek

Stanisław Dąbrowski

członek

Zbigniew Kwaśniewski

sprawozdawca

Henryk Pietrzkowski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja art. 38 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych w kontekście umów przewłaszczenia na zabezpieczenie i leasingu, odpowiedzialność ubezpieczyciela w przypadku kolizji pojazdów należących do jednego podmiotu, ale będących w posiadaniu zależnym różnych osób."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji prawnej związanej z przewłaszczeniem na zabezpieczenie i leasingiem pojazdów mechanicznych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy powszechnych form finansowania pojazdów (leasing, kredyt z przewłaszczeniem) i wyjaśnia ważną kwestię odpowiedzialności ubezpieczyciela, co jest istotne dla wielu uczestników rynku.

Czy bank lub leasingodawca stracił ochronę ubezpieczeniową, gdy jego pojazdy uległy wypadkowi?

Sektor

ubezpieczenia

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 22 kwietnia 2005 r., III CZP 99/04 
 
Sędzia SN Tadeusz Wiśniewski (przewodniczący) 
Sędzia SN Mirosław Bączyk 
Sędzia SN Gerard Bieniek 
Sędzia SN Helena Ciepła 
Sędzia SN Stanisław Dąbrowski 
Sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski (sprawozdawca) 
Sędzia SN Henryk Pietrzkowski 
 
Sąd Najwyższy po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w 
dniu 22 kwietnia 2005 r., przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Piotra 
Wiśniewskiego, zagadnienia prawnego przedstawionego przez Rzecznika 
Ubezpieczonych we wniosku z dnia 20 grudnia 2004 r.: 
"Czy na podstawie art. 38 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o 
ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i 
Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. Nr 124 poz. 1152) zakład 
ubezpieczeń nie odpowiada za szkodę, gdy posiadaczem pojazdu mechanicznego, 
w którym wyrządzono szkodę i którym szkodę wyrządzono jest bank, będący 
kredytodawcą, na którego przeniesiono własność obu pojazdów w drodze umowy 
przewłaszczenia na zabezpieczenie lub też leasingodawca, będący właścicielem 
obu pojazdów?" 
podjął uchwałę: 
 

Przepis art. 38 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach 
obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim 
Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) nie 
ma zastosowania, jeżeli właścicielem uszkodzonego lub zniszczonego 
pojazdu mechanicznego i pojazdu mechanicznego kierowanego przez 
sprawcę szkody jest bank kredytujący, na którego przewłaszczono własność 
tych pojazdów, lub finansujący na podstawie umowy leasingu, którzy oddali 
je w posiadanie zależne. 
 
Uzasadnienie 
 
Rzecznik Ubezpieczonych, działając na podstawie art. 28 ustawy z dnia 22 
maja 2003 r. o nadzorze ubezpieczeniowym i emerytalnym oraz Rzeczniku 
Ubezpieczonych (Dz.U. Nr 124, poz. 1153 ze zm.), wystąpił z wnioskiem o podjęcie 
przez Sąd Najwyższy uchwały rozstrzygającej zagadnienie prawne przedstawione 
na wstępie. (...) 
Prokurator Prokuratury Krajowej wnosił o udzielenie odpowiedzi, że 
odpowiedzialność ubezpieczyciela z umowy obowiązkowego ubezpieczenia 
odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych nie jest 
wyłączona na podstawie art. 38 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o 
ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i 
Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. Nr 124, poz. 1152 ze zm. 
– dalej „u.u.o.”). 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 
Dopuszczalność przedstawiania przez Rzecznika Ubezpieczonych zagadnień 
prawnych celem podjęcia przez Sąd Najwyższy uchwały tzw. abstrakcyjnej 
przesądzono w uzasadnieniu postanowienia składu siedmiu sędziów Sądu 
Najwyższego z dnia 22 września 2004 r., III CZP 25/04 (OSNC 2005, nr 7-8, poz. 
146), stwierdzając m.in., że art. 28 ustawy o nadzorze ubezpieczeniowym 
postrzegać należy jako przepis, który samodzielnie i odrębnie od art. 60 § 1 ustawy 
z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. Nr 240, poz. 2052 ze zm.) 
rozstrzyga o dopuszczalności podejmowania uchwał abstrakcyjnych na wniosek 
Rzecznika Ubezpieczonych. Powiększony skład Sądu Najwyższego stwierdził 
ponadto, że ustawodawca, uchwalając art. 28 ustawy o nadzorze 

ubezpieczeniowym, uznał, iż uchwały te powinny być podejmowane przez Sąd 
Najwyższy także wtedy, gdy chodzi o wyjaśnienie wątpliwości dotyczących 
określonego przepisu prawa celem zapobieżenia jego naruszaniu oraz wytyczenie 
sposobu jego stosowania w przyszłości, a nie jedynie wtedy, gdy wątpliwości 
powstały w praktyce sądowej. 
Zmiana stanu prawnego dokonana z dniem 1 stycznia 2004 r. przejawiła się w 
rozbudowaniu normy art. 38 pkt 1 u.u.o., w porównaniu do regulującego uprzednio 
tę samą materię przepisu § 13 pkt 1 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 24 
marca 2000 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia 
odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody 
powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz.U. Nr 26, poz. 310 ze zm.). 
Zmiana ta polegała na zwolnieniu zakładu ubezpieczeń od odpowiedzialności za 
szkody,  gdy posiadacz pojazdu mechanicznego, który spowodował szkodę, jest 
zarazem posiadaczem lub współposiadaczem pojazdu mechanicznego, w którym 
szkoda została wyrządzona. Powołując się na tę nową regulację, niektóre zakłady 
ubezpieczeń uznały ją za podstawę ustawowego wyłączenia swojej 
odpowiedzialności za szkodę powstałą w mieniu, wyrządzoną w związku z ruchem 
pojazdu mechanicznego w sytuacji, w której pojazd wyrządzający szkodę i pojazd, 
w którym szkoda została wyrządzona są przedmiotem własności tego samego 
banku w następstwie dokonanych na jego rzecz przewłaszczeń na zabezpieczenie 
w celu zabezpieczenia spłaty kredytów udzielonych kredytobiorcom na zakup 
każdego z pojazdów uczestniczących w zdarzeniu komunikacyjnym, w wyniku 
którego wyrządzono szkodę. Z uzasadnienia wniosku Rzecznika Ubezpieczonych 
wynika, że identyczne stanowisko prezentowane jest także w sytuacji, w której 
uczestniczące w zdarzeniu komunikacyjnym pojazdy używane przez różnych 
korzystających (leasingobiorców) są przedmiotem własności tego samego 
finansującego (leasingodawcy). Stanowisko to wywołało sprzeciw Rzecznika 
Ubezpieczonych, a przede wszystkim kredytobiorców używających pojazdów 
mechanicznych oraz korzystających z pojazdów w ramach umowy leasingu, którzy 
w wykonaniu ustawowego obowiązku (art. 23 ust. 1 u.u.o.) zawarli umowy 
obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów 
mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem posiadanego przez nich 
pojazdu, a następnie spotykają się z odmową udzielenia im ochrony przewidzianej 
w umowie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. 

Zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej 
jest zgodnie z art. 23 ust. 1 u.u.o. obowiązkiem każdego posiadacza pojazdu 
mechanicznego, a więc zarówno posiadacza samoistnego, jak i zależnego. 
Ponieważ przedmiotem takiego ubezpieczenia jest odpowiedzialność cywilna za 
szkody powstałe w związku z ruchem posiadanego pojazdu mechanicznego, 
ustawowy obowiązek zawarcia umowy aktualizuje się w razie istnienia co najmniej 
stanu potencjalnego zagrożenia odpowiedzialnością odszkodowawczą, a ten 
wystąpi w razie wykonywania takiego władztwa nad pojazdem mechanicznym, które 
umożliwia jego posiadaczowi wprawienie go w ruch w rozumieniu prawa o ruchu 
drogowym. Jeśli więc posiadacz samoistny odda pojazd mechaniczny w posiadanie 
zależne, to tylko posiadacz zależny może wyrządzić szkody związane z ruchem 
posiadanego pojazdu. 
Celem umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, której istotę 
określają przepisy art. 822 § 1-4 k.c., jest – z jednej strony – udzielenie ochrony 
ubezpieczeniowej odpowiedzialnemu za szkodę przez przejęcie przez 
ubezpieczyciela ciężaru negatywnych konsekwencji majątkowych wyrządzonej 
szkody, spoczywających bezpośrednio na jej sprawcy i będących skutkiem 
ponoszenia przezeń odpowiedzialności cywilnej za tę szkodę,  oraz – z drugiej 
strony – wzmocnienie ochrony interesów osoby trzeciej, poszkodowanej w wyniku 
kolizji. Na podstawie art. 822 § 4 k.c. uprawniony do odszkodowania może 
dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń (actio directa), co 
chroni go przed skutkami ewentualnego braku możliwości uzyskania pełnego 
zaspokojenia ze względu na sytuację majątkową podmiotu bezpośrednio 
odpowiedzialnego za szkodę. 
Bardziej szczegółowe regulacje zawierają przepisy rozdziału 2 ustawy z dnia 
22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, zatytułowanego 
„Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych”. 
Z art. 34 ust. 1 u.u.o. wynika, że uprawnienie osoby trzeciej do żądania od 
ubezpieczyciela odszkodowania z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej 
posiadacza pojazdu mechanicznego powstaje wówczas, gdy posiadacz lub 
kierujący pojazdem są zobowiązani do odszkodowania za szkodę wyrządzoną w 
związku z ruchem tego pojazdu, a zatem gdy o powstaniu ich odpowiedzialności 
cywilnej przesądzają przepisy kodeksu cywilnego. Przepis ten określa szkodę jako 
następstwo pozostające w związku z ruchem pojazdu mechanicznego, obejmując 

tym pojęciem zarówno szkody na osobie (śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój 
zdrowia), jak i szkody w mieniu, polegające na jego utracie, zniszczeniu lub 
uszkodzeniu. Regulacja ta jest wyrazem woli ustawodawcy zapewnienia 
poszkodowanej osobie trzeciej możliwie pełnej kompensaty następstw zdarzenia 
komunikacyjnego. Jest oczywiste, że obowiązek spełnienia przez ubezpieczyciela 
świadczenia wynikającego z każdej umowy ubezpieczenia odpowiedzialności 
cywilnej ma charakter akcesoryjny, powstaje bowiem dopiero po uprzednim 
pozytywnym przesądzeniu, że ubezpieczający albo osoba, na rzecz której umowa 
ta została zawarta, ponoszą odpowiedzialność cywilną za wyrządzoną szkodę. 
Przedmiotem każdej umowy ubezpieczenia jest określone ryzyko, którego 
wystąpienia, a zwłaszcza ponoszenia jego negatywnych konsekwencji, chce 
uniknąć sam ubezpieczający, zmierzając do obciążenia nimi ubezpieczyciela, w 
następstwie zawarcia umowy ubezpieczenia – za cenę zapłaconej składki. 
Ryzykiem będącym przedmiotem ubezpieczenia w umowie ubezpieczenia 
odpowiedzialności cywilnej jest więc odpowiedzialność cywilna podmiotu 
odpowiedzialnego za szkodę, której skutki ponoszenia ma przejąć na siebie właśnie 
ubezpieczyciel, jeśli powstanie odpowiedzialność cywilna podmiotu bezpośrednio 
zobowiązanego do naprawienia szkody. Tę oczywistą konstatację potwierdza art. 
35 u.u.o., formułujący zasadę, że ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej 
posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej 
osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie związania umową 
wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu. Przepis ten przesądza więc, 
że nawet jeśli posiadacz pojazdu mechanicznego jedynie udostępni go innej osobie, 
która kierując nim wyrządziła osobie trzeciej szkodę, za którą kierujący ponosi 
cywilną odpowiedzialność sprawczą, to jej naprawienie jest obowiązkiem 
ubezpieczyciela, wynikającym z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, 
gdyż odpowiedzialność cywilna kierującego pojazdem sprawcy szkody objęta jest 
również ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu 
mechanicznego. Ustawodawca nie ograniczył w art. 35 u.u.o. zakresu 
ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu tylko do niektórych 
postaci szkody możliwych do wyrządzenia przez kierującego. Obowiązkiem 
odszkodowawczym ubezpieczyciela wobec poszkodowanej osoby trzeciej są objęte 
wszelkie postacie szkody wyrządzonej takiej osobie, a więc zarówno szkody na 
osobie, jak i szkody w mieniu wymienione w art. 34 ust. 1 u.u.o. 

Przedstawiona regulacja jest wyrazem tendencji, aby umowa ubezpieczenia 
odpowiedzialności cywilnej stwarzała możliwie szeroki zakres ochrony 
ubezpieczeniowej, zarówno ubezpieczonemu sprawcy szkody przed 
konsekwencjami osobistego ponoszenia przezeń odpowiedzialności cywilnej, jak i 
poszkodowanemu w wyniku zapewnienia mu pełnej kompensaty przez 
ubezpieczyciela szkody wyrządzonej przez ponoszącego odpowiedzialność cywilną 
sprawcę, który ubezpieczył się od ryzyka skutków jej samodzielnego ponoszenia. 
Upoważnia to do wniosku, że wszelkie ustawowe ograniczenia, a zwłaszcza 
wyłączenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z tytułu umowy obowiązkowego 
ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej wymagają ścisłej i ostrożnej interpretacji, 
uwzględniającej reguły wykładni gramatycznej, celowościowej oraz systemowej. 
Dotyczy to także wykładni art. 38 pkt 1 u.u.o. 
Przepis art. 38 pkt 1 u.u.o. wyłącza odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń za 
szkodę, za którą ponosiłby odpowiedzialność w wykonaniu swego zobowiązania 
wynikającego z umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej 
posiadaczy pojazdów mechanicznych. Ponieważ art. 35 u.u.o. przewiduje, że 
ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej wymienionej w nim kategorii 
podmiotów (posiadaczy pojazdów mechanicznych) objęta jest odpowiedzialność 
cywilna każdego kierującego, wyrządzającego szkodę w związku z ruchem 
kierowanego pojazdu mechanicznego, należy przyjąć, że odpowiedzialność ta, 
także w razie kolizji dwóch takich pojazdów, związana jest z ruchem (w rozumieniu 
przepisów prawa o ruchu drogowym) co najmniej jednego pojazdu mechanicznego, 
tj. kierowanego przez sprawcę szkody. Kwestia istnienia lub braku dynamiki 
drugiego z pojazdów mechanicznych uczestniczących w zdarzeniu komunikacyjnym 
jest, z punktu widzenia przepisu art. 35 u.u.o., okolicznością indyferentną. 
Przesłanka wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, określona w art. 38 pkt 
1 in fine u.u.o., wyraźnie wskazuje na uczestnictwo w kolizji dwóch pojazdów 
mechanicznych. Należy zatem przyjąć, że kolizja ta może mieć zarówno postać 
zderzenia się pojazdów mechanicznych, a więc zetknięcia się ich w sytuacji, w 
której oba pojazdy pozostają wobec siebie w ruchu w rozumieniu prawa o ruchu 
drogowym (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2002 r., V CKN 644/00, OSNC 
2002 nr 12 poz. 156), jak również może powodować szkodę pozostającą w związku 
z ruchem pojazdu mechanicznego, powstałą w okolicznościach wymienionych w 
art. 34 ust. 2 pkt 1-3 u.u.o.  

Nie można jednak wykluczyć, że tylko jeden z uczestniczących w kolizji 
pojazdów mechanicznych, którym kierował sprawca szkody, pozostawał w ruchu w 
wyżej wskazanym znaczeniu, natomiast drugi pojazd, „w którym szkoda została 
wyrządzona”, nie pozostawał w tak rozumianym ruchu, a zatem zdarzenie takie 
należy wówczas zakwalifikować jako „najechanie”, a nie „zderzenie”. Rodzaj kolizji 
mógłby jedynie przesądzać konkretną, odmienną zasadę odpowiedzialności 
sprawcy szkody (zasada ryzyka przy najechaniu i zasada winy przy zderzeniu). 
Zasada odpowiedzialności, będąca podstawą odpowiedzialności cywilnej sprawcy 
szkody, jest jednak obojętna dla oceny istnienia odpowiedzialności ubezpieczyciela 
na podstawie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej 
posiadaczy pojazdów mechanicznych, zakład ubezpieczeń ponosi bowiem 
odpowiedzialność z takiej umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej 
zarówno wówczas, gdy odpowiedzialność posiadacza lub kierującego pojazdem 
oparta jest na zasadzie ryzyka, jak i na zasadzie winy. 
Wyłączenie na podstawie art. 38 pkt 1 u.u.o. odpowiedzialności 
ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności 
cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego za szkody wyrządzone przez 
posiadacza lub przez kierującego takim pojazdem odnosi się tylko do szkód w 
mieniu. Wniosek taki uzasadnia wynik jednoznacznej wykładni językowej 
wymienionego przepisu, który wyraźnie stanowi o zwolnieniu z odpowiedzialności 
zakładu ubezpieczeń za szkody polegające na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie 
mienia, wyrządzone przez kierującego posiadaczowi pojazdu mechanicznego, a 
ponadto za szkody wyrządzone w pojeździe przez inny pojazd tego samego 
posiadacza. Takie unormowanie oznacza więc, że odpowiedzialność zakładu 
ubezpieczeń z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności 
cywilnej, za szkodę określoną w art. 34 ust. 1 in fine u.u.o., nie jest na podstawie 
art. 38 pkt 1 u.u.o. wyłączona w odniesieniu do odpowiedzialności za szkodę 
powstałą na osobie. 
Ustawową przesłanką wyłączającą odpowiedzialność ubezpieczyciela za 
szkody wyrządzone przez kierującego jednym pojazdem mechanicznym w drugim 
pojeździe mechanicznym jest, na podstawie art. 38 pkt 1 in fine u.u.o., tożsamość 
posiadacza pojazdu mechanicznego kierowanego przez bezpośredniego sprawcę 
szkody (posiadacza pojazdu, „którym szkoda została wyrządzona”) z osobą 
posiadacza (współposiadacza) pojazdu mechanicznego zniszczonego lub 

uszkodzonego, a więc „pojazdu, w którym szkoda została wyrządzona”. Posłużenie 
się przez ustawodawcę w tym przepisie pojęciem „posiadacz”, mającym znaczenie 
jurydyczne określone przepisami tytułu IV księgi drugiej k.c., zobowiązuje do jego 
interpretacji w sposób zgodny z tymi przepisami. 
Posiadanie jest stanem faktycznym polegającym na faktycznym władztwie, 
przez które rozumie się samą możność władania rzeczą. Dla istnienia posiadania 
nie jest jednak konieczne rzeczywiste, a więc efektywne w sensie gospodarczym 
korzystanie z rzeczy, lecz sama możność takiego korzystania (wyroki Sądu 
Najwyższego z dnia 3 czerwca 1966 r., III CR 108/66, OSPiKA 1967, nr 10, poz. 
234 oraz z dnia 16 czerwca 1972 r., III CRN 121/72, nie publ.). W odniesieniu do 
jednej i tej samej rzeczy może więc istnieć dwojakiego rodzaju posiadanie, a 
mianowicie posiadanie rzeczy, które jest w istocie posiadaniem prawa własności, i 
posiadanie prawa majątkowego na tej rzeczy lub do tej rzeczy (uzasadnienie 
uchwały Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 1981 r., III UZP 11/80, OSNCP 
1981, nr 9, poz. 165). 
Zakres władztwa nad rzeczą decyduje o rodzaju posiadania, którym zgodnie z 
art. 336 k.c. może być posiadanie samoistne lub posiadanie zależne. Posiadaczem 
samoistnym pojazdu mechanicznego jest zazwyczaj jego właściciel lub 
współwłaściciel (współposiadacz samoistny), natomiast posiadanie zależne 
powstaje na ogół w wyniku wydania rzeczy stronie umowy zobowiązującej do 
przeniesienia posiadania rzeczy. Posiadaczem zależnym pojazdu mechanicznego 
jest więc ten, komu władztwo nad nim zostało przekazane mocą umowy 
przenoszącej władztwo nad cudzą rzeczą, lub ten, kto faktycznie włada pojazdem 
jakby taką umowę zawarł (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 września 1977 r., 
II CR 304/77, OSNCP 1978, nr 7, poz. 111). Istotą posiadania zależnego w 
rozumieniu art. 336 k.c. jest określone władztwo nad cudzą rzeczą zależne od treści 
prawa podmiotowego, które posiadacz wykonuje, przejawiające się w swobodzie 
dysponowania pojazdem co do sposobu, czasu i miejsca jego użycia, w określonym 
lub nieokreślonym czasie. Przyzwolenie jedynie na kierowanie pojazdem 
mechanicznym w czasie, gdy jego posiadacz znajduje się w jego wnętrzu, nie 
przenosi władztwa nad tym pojazdem na osobę kierującą i dlatego osoba taka nie 
staje się posiadaczem pojazdu upoważnionym do dysponowania nim chociażby w 
ograniczonym zakresie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 1977 r., II CR 
463/77, OSPiKA 1978, nr 6, poz. 112). Innymi słowy, posiadaczem zależnym 

pojazdu mechanicznego jest osoba, która włada nim w wykonywaniu innego prawa 
niż prawo własności (uchwały Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 1977 r., III CZP 
45/77, OSNCP 1978, nr 3, poz. 42 i z dnia 9 listopada 1977 r., III CZP 87/77, nie 
publ.). 
Odnosząc powyższe rozważania do rozstrzyganego zagadnienia stwierdzić 
należy, że bank będący kredytodawcą, na którego, mocą umowy przewłaszczenia 
na zabezpieczenie, przeniesiono własność obu pojazdów mechanicznych celem 
zabezpieczenia spłaty udzielonych na ich zakup kredytów, jest nie tylko 
właścicielem pojazdów, ale również ich posiadaczem samoistnym. Jednakże na 
mocy stosunków umownych łączących bank z kredytobiorcami, nabywają oni 
uprawnienie do korzystania w określonym czasie i na określonych zasadach z 
pojazdów mechanicznych będących przedmiotem własności banku. Kredytobiorcy 
stają się więc posiadaczami zależnymi pojazdów mechanicznych, nie będąc ich 
właścicielami w okresie spłaty kredytów i trwającego stanu przewłaszczenia. 
Podobnie przedstawia się problematyka określenia charakteru posiadania w 
razie korzystania z pojazdu mechanicznego, będącego przedmiotem umowy 
leasingu. Na podstawie tej umowy finansujący (leasingodawca) zobowiązuje się 
oddać rzecz korzystającemu (leasingobiorcy) do używania albo używania i 
pobierania pożytków przez czas oznaczony (art. 7091 k.c.) i wydać mu tę rzecz (art. 
7094 § 1 k.c.). W umowie leasingu można zastrzec, że korzystający obowiązany jest 
ponosić koszty ubezpieczenia rzeczy od ryzyka jej utraty w czasie trwania leasingu 
(art. 7096 k.c.). Ustawodawca obciąża więc korzystającego obowiązkiem zawarcia 
umowy ubezpieczenia autocasco, jeśli przedmiotem leasingu jest samochód. Na 
podstawie art. 7099 k.c. korzystający powinien używać rzeczy w sposób określony 
w umowie leasingu, a w braku takiego określenia w sposób odpowiadający 
właściwościom i przeznaczeniu rzeczy. Umowa leasingu może przewidywać tzw. 
opcję przeniesienia własności, a mianowicie zobowiązanie się finansującego do 
przeniesienia na korzystającego własności rzeczy po upływie oznaczonego w 
umowie czasu trwania leasingu, co uprawnia korzystającego do żądania od 
finansującego przeniesienia na jego rzecz własności rzeczy (art. 70916 k.c.). Do 
czasu ewentualnego wykonania tzw. opcji przeniesienia własności finansujący jest 
właścicielem rzeczy i zarazem jej samoistnym posiadaczem, natomiast korzystający 
jest jej posiadaczem zależnym, dla którego źródłem uprawnienia do używania 
rzeczy w określony sposób jest właśnie umowa leasingu. 

W okolicznościach wskazanych w uzasadnieniu wniosku Rzecznika 
Ubezpieczonych przedmiotem używania zarówno przez kredytobiorców, jak i przez 
leasingobiorców są pojazdy mechaniczne (samochody), a źródłem uprawnień do 
korzystania z nich są umowy łączące te podmioty odpowiednio z bankiem 
(kredytodawcą) i z leasingodawcą. Kredytobiorcy i leasingobiorcy są więc 
posiadaczami zależnymi pojazdów mechanicznych, będących przedmiotem 
własności odpowiednio banku i leasingodawcy, przy czym obaj są zarazem 
posiadaczami samoistnymi tych pojazdów. 
Przedmiotem ubezpieczenia w umowie obowiązkowego ubezpieczenia 
odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jest, na podstawie 
art. 23 u.u.o., ryzyko ponoszenia odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w 
związku z ruchem posiadanego pojazdu. Ponieważ ruch pojazdu jest przejawem 
używania go w postaci korzystania z jego właściwości trakcyjnych, a takie 
korzystanie jest wykonywaniem uprawnień przez posiadaczy zależnych, które może 
spowodować powstanie szkody, to wynikający z art. 23 u.u.o. obowiązek zawarcia 
umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej spoczywa w praktyce przede 
wszystkim na posiadaczach zależnych pojazdów. Ich zachowania w czasie 
kierowania pojazdem pozostającym w ich posiadaniu zależnym mogą być sprawczą 
przyczyną szkody wyrządzonej w związku z ruchem tego pojazdu, za którą 
posiadacze zależni ponoszą odpowiedzialność na podstawie art. 436 § 1 zdanie 
drugie k.c. na zasadzie ryzyka. Okoliczność, czy kolizja pojazdów miała postać  
zderzenia się pojazdów mechanicznych czy inną postać (np. najechania) może 
decydować jedynie o innej zasadzie odpowiedzialności posiadacza zależnego, co 
wynika z porównania art. 436 § 2 zdanie pierwsze z art. 436 § 1 zdanie drugie k.c. 
Jeśli posiadacz zależny pojazdu mechanicznego powierzył kierowanie nim 
innej osobie, która wyrządziła szkodę w związku z jego ruchem, to jej 
odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę opiera się na zasadzie winy (art. 415 
k.c.). W takiej sytuacji ponoszenie deliktowej odpowiedzialności przez posiadacza 
zależnego pojazdu mechanicznego oraz przez kierującego pojazdem 
bezpośredniego sprawcę szkody ma ten skutek, że odpowiedzialność obu tych 
podmiotów jest solidarna (art. 441 § 1 k.c.). 
Przesądzenie odpowiedzialności cywilnej obu wymienionych podmiotów na 
określonej zasadzie nie ma jednak wpływu na istnienie odpowiedzialności zakładu 
ubezpieczeń z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności 

cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego. Konstrukcja art. 23, a także art. 35 
u.u.o., obejmującego przedmiotem ubezpieczenia ryzyko odpowiedzialności 
cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego i kierującego nim za szkody powstałe 
w związku z ruchem tego pojazdu, skłania więc do wniosku, że podmiotem 
obciążonym ustawowym obowiązkiem zawarcia umowy ubezpieczenia 
odpowiedzialności cywilnej, wynikającym z art. 23 u.u.o., jest głównie posiadacz 
zależny pojazdu mechanicznego, gdyż to jego zachowanie  lub zachowanie osoby, 
której powierzył kierowanie pojazdem, może być przyczyną szkody wyrządzonej w 
mieniu poszkodowanej osoby trzeciej. 
Potwierdzeniem tezy, że za kontrahenta zakładu ubezpieczeń w umowie 
obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów 
mechanicznych ustawodawca uważa posiadacza zależnego pojazdu 
mechanicznego, któremu posiadacz samoistny oddał pojazd w posiadanie zależne, 
świadczy zwłaszcza regulacja zawarta w art. 31 ust. 4 u.u.o. Z przepisu tego 
wynika, że w razie zawarcia omawianej umowy przez posiadacza pojazdu 
mechanicznego niebędącego jego właścicielem, prawa i obowiązki tego 
posiadacza, wynikające z zawartej umowy ubezpieczenia, przechodzą na 
właściciela pojazdu mechanicznego z chwilą, gdy posiadacz utracił posiadanie tego 
pojazdu na rzecz właściciela. Jeśli więc nie doszło do utraty posiadania pojazdu 
przez posiadacza, niebędącego jego właścicielem (a więc przez posiadacza 
zależnego), to jemu właśnie jako stronie umowy i kontrahentowi zakładu 
ubezpieczeń przysługują prawa i obowiązki wynikające z zawartej przezeń umowy 
obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. O wystąpieniu 
przesłanki utraty posiadania pojazdu przez posiadacza zależnego na rzecz jego 
właściciela nie może zatem być mowy w sytuacji, w której szkoda powstała w 
związku z ruchem pojazdu w czasie faktycznego władztwa nad nim posiadacza, 
niebędącego właścicielem, a więc posiadacza zależnego, który jako podmiot 
uprawniony z umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej i 
zarazem zobowiązany do naprawienia wyrządzonej poszkodowanemu szkody, 
może żądać od ubezpieczyciela zaspokojenia roszczenia poszkodowanej osoby 
trzeciej. Osoba ta, jako uprawniona do otrzymania odszkodowania, może także 
dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń na podstawie art. 822 
§ 4 k.c. 

Uwzględniając okoliczności wskazane w uzasadnieniu wniosku Rzecznika 
Ubezpieczonych, stwierdzić więc należy, że w razie wyrządzenia szkody wskutek 
kolizji dwóch pojazdów mechanicznych stanowiących przedmiot własności tego 
samego podmiotu (banku, finansującego), ale będących w posiadaniu zależnym 
dwóch różnych kontrahentów tego samego właściciela (i zarazem posiadacza 
samoistnego), poszkodowanym jest zawsze właściciel obu pojazdów. To w jego 
majątku powstaje uszczerbek spowodowany uszkodzeniem lub zniszczeniem 
pojazdów. Możliwe byłoby też wykazanie powstania szkody po stronie posiadacza 
zależnego pojazdu, niemającej jednak postaci zmniejszenia wartości zniszczonego 
lub uszkodzonego pojazdu, lecz utraty korzyści wskutek braku możliwości 
korzystania z niego przez określony czas. 
Przyjęta w przepisach rozdziału drugiego ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o 
ubezpieczeniach obowiązkowych konstrukcja ochrony osób trzecich, 
poszkodowanych ruchem pojazdu mechanicznego, zakłada zaspokojenie ich 
roszczeń odszkodowawczych bezpośrednio przez ubezpieczyciela, świadczącego 
w miejsce zobowiązanego do odszkodowania posiadacza lub kierującego pojazdem 
mechanicznym sprawcę szkody. Tę istotę umowy obowiązkowego ubezpieczenia 
odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych wyrażają w 
szczególności art. 23 ust. 1, art. 31 ust. 4, art. 34 ust. 1 oraz art. 35 u.u.o. w 
związku z art. 822 § 1-4 k.c. Obowiązkiem ubezpieczyciela, wynikającym z umowy 
obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu, jest 
więc wypłata odszkodowania poszkodowanej osobie trzeciej za wyrządzoną jej 
szkodę, za którą odpowiedzialność cywilną ponosi każda osoba, która – kierując 
pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela – 
wyrządziła szkodę pozostającą w związku z ruchem tego pojazdu. Obowiązek 
spełnienia świadczenia przez ubezpieczyciela obejmuje więc i taką sytuację, w 
której poszkodowanymi są bank bądź finansujący, jako właściciele pojazdów 
uczestniczących w kolizji, którym posiadacze zależni tych pojazdów bądź kierujący 
nimi wyrządzili szkodę, za którą ponoszą odpowiedzialność cywilną. Wskazane 
przepisy uzasadniają co do zasady obowiązek ubezpieczyciela, związanego umową 
obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z posiadaczem pojazdu, 
naprawienia szkód poniesionych także przez poszkodowanych właścicieli pojazdów 
w sytuacjach opisanych w uzasadnieniu wniosku Rzecznika Ubezpieczonych. 

Przepis art. 38 pkt 1 u.u.o. wprowadza jeden z wyjątków od tego obowiązku, 
zwalniając zakład ubezpieczeń od odpowiedzialności za szkodę w wypadku 
tożsamości posiadacza pojazdu, którym szkodę wyrządzono (pojazdu 
„sprawczego”), i posiadacza pojazdu, w którym szkodę wyrządzono (pojazdu 
„poszkodowanego”). Przepis ten wyłącza więc ochronę ubezpieczeniową zarówno 
ubezpieczonego, jak i poszkodowanego, wynikającą tylko z umowy obowiązkowego 
ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, nie 
czyni natomiast jakichkolwiek ograniczeń w płaszczyźnie odpowiedzialności 
cywilnej podmiotu bezpośrednio odpowiedzialnego za szkodę wobec 
poszkodowanego. Ochrona przez ustawodawcę zakładu ubezpieczeń, 
zobowiązanego do świadczenia z mocy umowy obowiązkowego ubezpieczenia 
odpowiedzialności cywilnej, musi więc zakładać istnienie racjonalnych przesłanek 
udzielenia ubezpieczycielowi zwiększonej ochrony, które należy uwzględnić w 
ramach celowościowej wykładni art. 38 pkt 1 u.u.o.  
Ustawodawca uczynił przesłanką wyłączającą odpowiedzialność 
ubezpieczyciela za szkody tożsamość posiadacza pojazdu „sprawczego” i 
posiadacza pojazdu „poszkodowanego” bez bliższego wskazania, o jaki rodzaj 
posiadania chodzi. Nie zmierzał jednak do wyłączenia odpowiedzialności 
ubezpieczyciela w sytuacji, w której oba pojazdy uczestniczące w kolizji są 
przedmiotem posiadania samoistnego tego samego podmiotu, a takim właśnie 
posiadaczem samoistnym jest ich właściciel, który na mocy stosownych umów 
(kredytowych, przewłaszczenia, leasingu) oddał pojazdy w posiadanie zależne. 
Żadne racjonalne względy nie przemawiają za pozbawieniem ochrony 
ubezpieczeniowej poszkodowanego właściciela pojazdów tylko z tego powodu, że 
jest on zarazem samoistnym posiadaczem obu pojazdów mechanicznych 
uczestniczących w kolizji, skoro szkody powstałe w związku z ich ruchem były 
spowodowane zachowaniem jednego spośród różnych posiadaczy zależnych 
każdego z obu pojazdów, którzy ubezpieczyli swoją odpowiedzialność cywilną w 
ramach umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej 
posiadaczy pojazdów mechanicznych. Tożsamość samoistnego posiadacza, a 
zarazem poszkodowanego właściciela obu pojazdów uczestniczących w kolizji, nie 
uzasadnia wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela na podstawie art. 38 
pkt 1, gdyż ochrona ubezpieczeniowa posiadacza zależnego, będącego stroną 
umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy 

pojazdów mechanicznych, a pośrednio także i ochrona poszkodowanego, stałaby 
się wówczas iluzoryczna, bo zależna od przypadkowej okoliczności w postaci 
uczestnictwa w kolizji pojazdów będących przedmiotem własności i posiadania 
samoistnego tego samego podmiotu. Wynikająca z funkcji i celu ubezpieczenia 
odpowiedzialności cywilnej ochrona ubezpieczeniowa także poszkodowanego 
doznałaby – przy zastosowaniu odmiennej, jedynie gramatycznej wykładni – 
również znacznego uszczuplenia, poszkodowany mógłby wówczas bowiem liczyć 
tylko na nie zawsze efektywną kompensatę poniesionych szkód wyłącznie przez 
podmiot bezpośrednio odpowiedzialny za szkodę. 
Jeśli więc tożsamość posiadacza obu pojazdów mechanicznych 
uczestniczących w kolizji jest – według art. 38 pkt 1 u.u.o. – przesłanką wyłączenia 
odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń za szkodę, to nie ma racjonalnych 
powodów do uznania, że w przepisie tym chodzi o tożsamość posiadacza 
samoistnego. Należy zatem uznać, że zastosowanie tego przepisu przez 
ubezpieczyciela w celu wyłączenia jego odpowiedzialności znajdowałoby 
uzasadnienie w sytuacji, w której oba pojazdy mechaniczne uczestniczące w kolizji 
są przedmiotem posiadania tego samego posiadacza zależnego, który w wykonaniu 
obowiązku wynikającego z art. 23 ust. 1 u.u.o. zawarł z ubezpieczycielem umowy 
obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody związane z 
ruchem każdego z obu pojazdów mechanicznych, będących przedmiotem jego 
posiadania zależnego. 
Wniosek powyższy również nie zasługuje na aprobatę, zważyć bowiem 
należy, że specyficznym świadczeniem ubezpieczyciela z umowy ubezpieczenia 
odpowiedzialności cywilnej jest ponoszenie odpowiedzialności za szkody 
wyrządzone osobie trzeciej, którą – w okolicznościach przedstawionych we wniosku 
Rzecznika Ubezpieczonych – jest właściciel obu pojazdów (bank, leasingodawca), 
ponoszący szkodę w postaci uszczerbku majątkowego wyrażającego się 
obniżeniem wartości obu pojazdów w następstwie ich uszkodzenia lub zniszczenia 
oraz niezbędnymi kosztami ich naprawy. Następstwa kolizji obu pojazdów będących 
w posiadaniu zależnym tego samego podmiotu nie powodują więc powstania 
szkody w majątku posiadacza zależnego, gdyż oba te pojazdy nie są przedmiotem 
jego własności. Gdyby tak było, to istniałyby racje przemawiające za wyłączeniem 
odpowiedzialności ubezpieczyciela z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności 
cywilnej, który nie może odpowiadać za szkodę wyrządzoną przez ubezpieczonego 

samemu sobie i powstałą w jego własnym majątku. (...) Szkoda polegająca na 
uszkodzeniu lub zniszczeniu pojazdów mechanicznych, nawet będących 
przedmiotem posiadania zależnego tego samego posiadacza, jest szkodą 
wyrządzoną właścicielowi tych pojazdów, będącemu osobą trzecią. Za szkodę tę 
posiadacz zależny ponosi odpowiedzialność cywilną na podstawie art. 436 § 1 
zdanie drugie k.c., a ryzyko jej poniesienia ubezpieczył w umowie obowiązkowego 
ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. W takiej sytuacji nie ma podstaw do 
wyłączania odpowiedzialności ubezpieczyciela, gdyż nie chodzi wówczas o szkodę, 
którą ubezpieczony posiadacz zależny wyrządził sam sobie we własnym mieniu, 
mimo że oba pojazdy uczestniczące w zdarzeniu są przedmiotem posiadania 
zależnego tego samego posiadacza. 
Problem przedstawiony we wniosku Rzecznika Ubezpieczonych nie pojawił 
się dotychczas w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jednakże przedmiotem 
obszernych rozważań była, podobna z teoretycznego punktu widzenia, kwestia 
odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń na podstawie umowy obowiązkowego 
ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w 
przypadku, gdy szkodę wyrządzili sobie wzajemnie małżonkowie, kierujący 
pojazdami mechanicznymi uczestniczącymi w kolizji drogowej, które objęte były 
ustawową małżeńską wspólnością majątkową. Sąd Najwyższy, aprobując 
wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia 
odpowiedzialności cywilnej, stwierdził, że małżonek sprawcy szkody nie jest w takiej 
sytuacji osobą trzecią w rozumieniu art. 822 k.c. (uchwała Sądu Najwyższego z 
dnia 29 listopada 1996 r., III CZP 118/96, OSNC 1997, nr 3, poz. 26). Wyłączenie 
odpowiedzialności ubezpieczyciela z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności 
cywilnej za szkodę wyrządzoną przez ruch pojazdu przyjął też Sąd Najwyższy w 
stosunkach między wspólnikami spółki cywilnej będącymi współposiadaczami 
pojazdu. W uzasadnieniu wyroku z dnia 14 września 2000 r., V CKN 113/00 (OSNC 
2001, nr 6, poz. 85), stwierdzono, że wspólnik spółki cywilnej, który poniósł szkodę 
wyrządzoną przez ruch pojazdu mechanicznego kierowanego przez drugiego 
wspólnika – współposiadacza pojazdu, nie jest osobą trzecią w rozumieniu art. 822 
k.c. 
Elementem wspólnym obu powołanych orzeczeń jest to, że uczestniczące w 
kolizji pojazdy były przedmiotem współwłasności łącznej odpowiedzialnego sprawcy 
i poszkodowanego; w pierwszym przypadku – w ramach ustroju ustawowej 

małżeńskiej wspólności majątkowej, natomiast w drugim – w ramach 
współwłasności wspólników spółki cywilnej. Tymczasem w sytuacji przedstawionej 
w uzasadnieniu wniosku Rzecznika Ubezpieczonych pojazdy mechaniczne 
uczestniczące w kolizji stanowiły przedmiot własności wyłącznie banku albo 
leasingodawcy, a jedynie pozostawały w posiadaniu zależnym umownych 
kontrahentów każdego z tych właścicieli. 
W tej sytuacji nie ma więc uzasadnionych podstaw do kwestionowania statusu 
poszkodowanej osoby trzeciej po stronie właściciela tych pojazdów. Dodatkową 
okolicznością jest to, że oba pojazdy znajdowały się w posiadaniu zależnym dwóch 
różnych posiadaczy zależnych, co przesądza brak ustawowej przesłanki 
tożsamości posiadacza, wyłączającej na podstawie art. 38 pkt 1 in fine u.u.o. 
odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń. 
W razie istnienia tożsamości podmiotowej posiadacza zależnego obu 
pojazdów mechanicznych nie można uznać art. 38 pkt 1 u.u.o. za podstawę 
wyłączenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń wynikającej z umowy 
obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, nawet bowiem w 
następstwie kolizji tych pojazdów nie dochodzi do wyrządzenia szkody we własnym 
mieniu podmiotu ponoszącego cywilną odpowiedzialność za tę szkodę. Racją 
przemawiającą za udzieleniem ubezpieczycielowi ochrony w postaci wyłączenia 
tym przepisem jego odpowiedzialności z tytułu umowy ubezpieczenia 
odpowiedzialności cywilnej jest wyrządzenie szkody samemu sobie we własnym 
mieniu przez posiadacza, który jedynie wówczas ponosiłby za nią cywilną 
odpowiedzialność, gdyby szkody tej doznała osoba trzecia. Innymi słowy, nie ma 
podstaw do wyłączania odpowiedzialności ubezpieczyciela, określonej umową 
obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów 
mechanicznych, jeżeli ubezpieczony posiadacz pojazdu ponosi odpowiedzialność 
cywilną za szkodę wyrządzoną w cudzym mieniu (osobie trzeciej) w związku z 
ruchem tego pojazdu. 
Przy interpretacji art. 38 pkt 1 u.u.o. należy uwzględnić przede wszystkim 
rationem legis wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela. Jedynym 
sensownym uzasadnieniem wprowadzenia tego wyłączenia wydaje się 
niedopoduszczalność pokrycia w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej 
szkody, którą sprawca, a właściwie podmiot ponoszący odpowiedzialność cywilną, 
„wyrządził” w mieniu własnym. W ramach obowiązkowego ubezpieczenia 

odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel ma odpowiadać jedynie za taką szkodę, 
za którą odpowiedzialność ponosi posiadacz pojazdu mechanicznego. Taki jest 
właśnie cel tego ubezpieczenia. Jest oczywiste, że posiadacz pojazdu 
mechanicznego ponoszący odpowiedzialność cywilną za szkodę nie może 
odpowiadać wobec samego siebie, gdyż nie może być jednocześnie dłużnikiem i 
wierzycielem uprawnionym do żądania rekompensaty powstałej szkody. 
Interpretacja art. 38 pkt 1 u.u.o. uzasadnia więc stwierdzenie, że użyte w nim 
sformułowanie „posiadacz pojazdu, w którym szkoda została wyrządzona” oznacza 
posiadacza samoistnego. Wynika to z istoty szeroko pojmowanej odpowiedzialności 
odszkodowawczej, skoro to właśnie w jego majątku powstaje szkoda polegająca na 
zniszczeniu bądź uszkodzeniu pojazdu, którego właścicielem jest jego posiadacz 
samoistny; szkody w takiej postaci, a więc w zakresie damnum emergens, nie 
doznaje posiadacz zależny pojazdu. Użyte w omawianym przepisie sformułowanie 
„posiadacz pojazdu mechanicznego, którym szkoda została wyrządzona” może 
natomiast odnosić się tylko do takiego posiadacza (współposiadacza), który na 
podstawie art. 436 § 1 k.c. ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikłą z ruchu 
pojazdu. Jest nim co do zasady posiadacz samoistny, chyba że oddał pojazd w 
posiadanie zależne. W tej sytuacji posiadaczem ponoszącym odpowiedzialność 
cywilną jest wyłącznie posiadacz zależny na podstawie art. 436 § 1 zdanie drugie 
k.c. 
Przedstawiona interpretacja przepisu art. 38 pkt 1 u.u.o. jest zgodna ze 
wskazaną wyżej ratione legis, trudno bowiem zakładać, aby ustawodawca zmierzał 
do nieuzasadnionej ochrony ubezpieczycieli i pogorszenia ochrony ich 
kontrahentów umownych. Przyjęcie założenia racjonalnego ustawodawcy 
przesądzać musi dokonanie w art. 38 pkt 1 ustawy wyłączenia odpowiedzialności 
ubezpieczyciela. 
Powstaje pytanie, w jakiej sytuacji znajdzie zastosowanie art. 38 pkt 1 in fine 
u.u.o. Może on znaleźć zastosowanie np. w sytuacji, w której „szkoda w pojazdach” 
zostanie wyrządzona przez ich właściciela, a zarazem samoistnego posiadacza obu 
pojazdów, pozostających w jego fizycznym władztwie, gdyż ich kolizja była skutkiem 
wadliwego wykonywania tego władztwa. Szkoda wyrządzona zostaje wówczas 
przez samego właściciela, a zarazem posiadacza samoistnego, w jego własnym 
mieniu, co uzasadnia wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela, nie ma 

bowiem wówczas poszkodowanej osoby trzeciej w stosunku do sprawcy 
odpowiedzialnego za szkodę. 
Zastosowanie art. 38 pkt 1 in fine u.u.o. możliwe jest również w sytuacji, w 
której posiadacz zależny jednego z pojazdów, oddanego mu w posiadanie zależne 
przez właściciela, wyrządza nim szkodę przez uszkodzenie lub zniszczenie 
drugiego pojazdu, będącego przedmiotem własności i samoistnego posiadania 
sprawcy szkody. Przesłanka tożsamości posiadacza obu pojazdów zostanie 
wówczas spełniona, odpowiedzialny bowiem za szkodę jej sprawca jest 
posiadaczem obu pojazdów uczestniczących w kolizji. (...) 
Uwzględniając okoliczności faktyczne przedstawione w uzasadnieniu wniosku 
Rzecznika Ubezpieczonych stwierdzić należy, że bank, a także finansujący, będąc 
właścicielem, jest posiadaczem samoistnym pojazdu mechanicznego, „w którym 
szkoda powstała” w następstwie jego uszkodzenia lub zniszczenia. Pierwsza część 
hipotezy analizowanej normy wyłączającej odpowiedzialność zostaje więc 
spełniona, natomiast nie zostaje spełniona jej część druga. Zważyć należy, że bank, 
a także finansujący, oddający kredytobiorcy lub korzystającemu pojazd do 
korzystania nie może być zarazem jego posiadaczem ponoszącym 
odpowiedzialność cywilną za szkodę, bo nie on był sprawcą ruchu tego pojazdu, 
„którym szkoda została wyrządzona”. Bank, będąc niewątpliwie nadal posiadaczem 
samoistnym „pojazdu sprawczego” (bo jest jego właścicielem z mocy umowy 
przewłaszczenia na zabezpieczenie), nie jest więc posiadaczem ponoszącym 
cywilną odpowiedzialność, gdyż takim posiadaczem „odpowiedzialnym" jest na 
podstawie art. 436 § 1 zdanie drugie k.c. posiadacz zależny pojazdu, a więc 
używający go kredytobiorca (korzystający). „Posiadacz poszkodowany” oraz 
„posiadacz sprawczy” są zatem różnymi podmiotami. W tej sytuacji nie może być 
mowy o wyrządzeniu szkody we własnym mieniu tego samego posiadacza obu 
pojazdów, a co za tym idzie o wyłączeniu odpowiedzialności ubezpieczyciela z 
umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej względem 
poszkodowanego banku lub finansującego (leasingodawcy). 
Okoliczności powstawania rozbieżności interpretacyjnych, przedstawione w 
uzasadnieniu wniosku Rzecznika Ubezpieczonych, oraz wnioski wynikające z 
poczynionych rozważań uzasadniały podjęcie uchwały, jak na wstępie (art. 1 pkt 1 
lit. b w związku z art. 60 § 1 i art. 61 § 1 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie 
Najwyższym).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI