III CZP 79/08

Sąd Najwyższy2008-09-17
SNinneprawo prasoweWysokanajwyższy
prawo prasowesprostowanieodpowiedźredaktor naczelnylegitymacja biernaingerencja sądupublikacja

Podsumowanie

Sąd Najwyższy rozstrzygnął, że w sprawie o nakazanie publikacji sprostowania lub odpowiedzi biernie legitymowany jest każdoczesny redaktor naczelny, a sąd może ingerować w treść i formę publikacji w ograniczonym zakresie.

Sprawa dotyczyła dwóch zagadnień prawnych związanych z prawem prasowym: kto jest biernie legitymowany w sprawie o nakazanie publikacji sprostowania lub odpowiedzi oraz czy sąd może ingerować w treść i formę tych publikacji. Sąd Najwyższy uznał, że legitymację bierną posiada każdoczesny redaktor naczelny, a sąd ma prawo do ingerencji w treść i formę sprostowania lub odpowiedzi, ale w ograniczonym zakresie, głównie technicznym lub poprzez wykreślanie fragmentów.

Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej rozpatrzył zagadnienie prawne przedstawione przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, dotyczące roszczeń o nakazanie publikacji sprostowania lub odpowiedzi na podstawie ustawy Prawo prasowe. Pierwsze zagadnienie dotyczyło legitymacji biernej – czy pozwanym powinien być redaktor naczelny, który odmówił publikacji, czy ten, który pełni funkcję w momencie orzekania. Sąd Najwyższy uznał, że biernie legitymowany jest każdoczesny redaktor naczelny, argumentując to społeczną odpowiedzialnością mediów i potrzebą szybkiego wykonania obowiązku publikacji. Wskazano, że w przypadku zmiany redaktora naczelnego w toku sprawy, sąd może zastosować analogię do art. 194 § 3 k.p.c., wzywając do udziału aktualnego redaktora. Drugie zagadnienie dotyczyło zakresu ingerencji sądu w treść i formę sprostowania lub odpowiedzi. Sąd Najwyższy stwierdził, że sąd jest uprawniony do ingerencji, ale w ograniczonym zakresie. Dopuszczalna jest ingerencja techniczna (np. poprawa błędów stylistycznych) oraz wykreślanie fragmentów, co odpowiada uwzględnieniu powództwa w części. Sąd nie może uzupełniać tekstu ani dokonywać zmian merytorycznych wykraczających poza żądanie powoda, ale może zmienić tytuł publikacji, jeśli wynika to z jej treści. Ograniczona ingerencja w treść i formę ma na celu pełniejsze zrealizowanie funkcji sprostowania i odpowiedzi.

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Biernie legitymowany jest każdoczesny redaktor naczelny dziennika lub czasopisma.

Uzasadnienie

Argumentacja opiera się na społecznej odpowiedzialności mediów, potrzebie szybkiego wykonania obowiązku publikacji oraz możliwości wykonania wyroku przez aktualnego redaktora naczelnego. Wskazano na analogię do art. 194 § 3 k.p.c. w przypadku zmiany redaktora w toku sprawy.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchwała

Strony

NazwaTypRola
"U.C.A.I.B.P." S.A.spółkapowód
Alicja K.osoba_fizycznapowód
Paweł T.osoba_fizycznapowód
Michał K.osoba_fizycznapozwany (redaktor naczelny)

Przepisy (8)

Główne

Pr.pras. art. 39 § 1

Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe

Biernie legitymowany jest każdoczesny redaktor naczelny. Sąd jest uprawniony do ingerencji w treść i formę sprostowania lub odpowiedzi w ograniczonym zakresie.

Pomocnicze

Pr.pras. art. 31

Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe

Obowiązek opublikowania sprostowania lub odpowiedzi nałożony na redaktora naczelnego.

Pr.pras. art. 38

Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe

Przewiduje odpowiedzialność za publikacje prasowe.

Pr.pras. art. 46

Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe

Przewiduje odpowiedzialność za publikacje prasowe.

Pr.pras. art. 33 § 3

Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe

Redaktor naczelny jest uprawniony do ingerencji w treść sprostowania lub odpowiedzi przed ich opublikowaniem.

k.p.c. art. 194 § 3

Kodeks postępowania cywilnego

Stosowany przez analogię w przypadku zmiany strony w toku postępowania.

k.p.c. art. 321 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem ani zasądzać ponad żądanie.

k.p.c. art. 390

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa prawna uchwały Sądu Najwyższego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Legitymacja bierna przysługuje każdoczesnemu redaktorowi naczelnemu ze względu na społeczną odpowiedzialność mediów i potrzebę szybkiego wykonania obowiązku publikacji. Sąd może ingerować w treść i formę sprostowania/odpowiedzi w ograniczonym zakresie, aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie instytucji i uniknąć oddalenia słusznego żądania z powodu wadliwej konstrukcji tekstu. Możliwość ingerencji sądu w treść i formę sprostowania/odpowiedzi jest uzasadniona naturą i funkcją tych instytucji.

Odrzucone argumenty

Sąd nie może w ogóle ingerować w treść ani formę żądanych publikacji, gdyż stałby się pełnomocnikiem jednej ze stron. Sąd może ingerować zarówno w treść, jak i formę odpowiedzi lub sprostowania w pełnym zakresie, podobnie jak redaktor naczelny.

Godne uwagi sformułowania

biernie legitymowany jest każdoczesny redaktor naczelny sąd jest uprawniony do ingerencji w treść sprostowania lub odpowiedzi w takim zakresie, w jakim jest to dopuszczalne w odniesieniu do żądań powoda nie należy doszukiwać się sankcji za naruszenie obowiązku opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, ale widzieć w nim instrument sądowej kontroli decyzji o odmowie opublikowania stosownego materiału

Skład orzekający

Krzysztof Pietrzykowski

przewodniczący

Elżbieta Skowrońska-Bocian

sprawozdawca

Katarzyna Tyczka-Rote

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie legitymacji biernej w sprawach o publikację sprostowania/odpowiedzi oraz zakresu ingerencji sądu w treść i formę tych publikacji."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej instytucji prawa prasowego; analogie z innymi przepisami wymagają ostrożności.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy ważnej instytucji prawa prasowego, która może dotknąć wiele osób i firm. Rozstrzygnięcia dotyczące legitymacji biernej i zakresu kontroli sądowej są istotne dla praktyków.

Kto odpowiada za publikację sprostowania? Sąd Najwyższy wyjaśnia!

Sektor

inne

Lexedit Research — analiza prawna z AI

Zadaj pytanie prawne i otrzymaj dogłębną analizę opartą o orzecznictwo, przepisy i doktrynę. Agent AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne przepisy.

Analiza orzecznictwa

Wyszukiwanie i analiza orzeczeń sądów powszechnych, SN i NSA

Aktualne przepisy

Treść ustaw i kodeksów w brzmieniu na dowolną datę z ISAP

Komentarze doktrynalne

Dostęp do komentarzy do kluczowych przepisów prawa

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Uchwała z dnia 17 września 2008 r., III CZP 79/08 
 
Sędzia SN Krzysztof Pietrzykowski (przewodniczący) 
Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian (sprawozdawca) 
Sędzia SN Katarzyna Tyczka-Rote 
 
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa "U.C.A.I.B.P." S.A. z siedzibą w W., 
Alicji K. i Pawła T. przeciwko Michałowi K. – redaktorowi naczelnemu miesięcznika 
"F." o nakazanie opublikowania sprostowania i odpowiedzi, po rozstrzygnięciu w 
Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 17 września 2008 r. zagadnienia 
prawnego przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowieniem z 
dnia 27 listopada 2007 r.: 
"1. Czy legitymację bierną dla dochodzenia roszczenia przewidzianego w art. 
39 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. Nr 5, poz. 24 
ze zm.) posiada ten redaktor naczelny czasopisma, który odmówił opublikowania 
sprostowania lub odpowiedzi (niezależnie od tego czy nadal tę funkcję pełni), czy 
też redaktor naczelny, który pełni tę funkcję w dacie orzekania o powyższym 
roszczeniu? 
2. Czy sąd rozpoznający roszczenie o nakazanie opublikowania sprostowania 
lub odpowiedzi jest uprawniony do dokonania korekty sprostowania lub odpowiedzi 
zarówno gdy chodzi o ich treść, jak i formę?" 
podjął uchwałę: 
 
 
W sprawie o nakazanie opublikowania sprostowania lub odpowiedzi (art. 
39 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe, Dz.U. Nr 5, poz. 
24 ze zm.) biernie legitymowany jest każdoczesny redaktor naczelny 
dziennika lub czasopisma.  
Sąd jest uprawniony do ingerencji w treść sprostowania lub odpowiedzi 
w takim zakresie, w jakim jest to dopuszczalne w odniesieniu do żądań 
powoda. 
 

Uzasadnienie 
 
(...) Powodowie "U.C.A.I.B.P." S.A. (poprzednio "C.A.I.B.P." S.A. w W.), Alicja 
K. i Paweł T. żądali nakazania Michałowi K. – redaktorowi naczelnemu miesięcznika 
„F." opublikowania sprostowań i odpowiedzi o treści sformułowanej w pozwie w 
związku z opublikowanym w dniu 24 lutego 2006 r. na łamach „F." artykułem „Alicja 
w krainie banków". Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie wyrokiem z dnia 
28 marca 2007 r. uwzględnił częściowo powództwo "U.C.A.I.B.P." S.A. oraz Alicji 
K., natomiast w całości oddalił powództwo Pawła T. Należy wskazać, że nastąpiła 
zmiana na stanowisku redaktora naczelnego miesięcznika „F." i inna osoba 
odmówiła opublikowania odpowiedzi i sprostowania, natomiast inna pełni tę funkcję 
obecnie. 
Sąd Apelacyjny w Warszawie, rozpoznając apelacje obu stron, powziął 
poważne wątpliwości co do dwóch zagadnień prawnych. (...) 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 
Odnosząc się do problemu legitymacji biernej w sprawie o nakazanie 
opublikowania sprostowania lub odpowiedzi trzeba stwierdzić, że (...) przeważają 
argumenty przemawiające za przyjęciem, iż legitymowana biernie jest osoba 
zajmująca stanowisko redaktora naczelnego w chwili orzekania. Przede wszystkim, 
w art. 39 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. Nr 5, poz. 24 
ze zm. – dalej: "Pr.pras.") nie wskazano, kto ma być pozwany; ustawodawca 
ograniczył się do przyznania osobie zainteresowanej roszczenia o opublikowanie 
sprostowania lub odpowiedzi, jeżeli redaktor naczelny odmówił opublikowania 
sprostowania lub odpowiedzi, jeżeli są one niewystarczające lub jeżeli nie ukazały 
się w ustawowo określonym terminie. Warto zauważyć, że w innych przepisach 
przewidujących odpowiedzialność za publikacje prasowe, jednoznacznie 
rozstrzygnięto kwestię legitymacji biernej (por. art. 38 i 46 Pr.pras.). Można zatem 
założyć, że adresatem roszczenia o opublikowanie sprostowania lub odpowiedzi 
jest osoba pełniąca tę funkcję w chwili wystąpienia z roszczeniem, a jeżeli redaktor 
naczelny zmieni się już w toku sprawy, osoba będąca redaktorem naczelnym w 
chwili orzekania. 
Kolejnego argumentu za przyjętym rozwiązaniem dostarcza treść art. 31 
Pr.pras., którym obowiązek opublikowania sprostowania lub odpowiedzi nałożono 
na redaktora naczelnego. Realnie obowiązek taki został jednak nałożony na gazetę, 

gdyż to ona poniesie koszty publikacji, a jedynie wykonanie tego obowiązku ciąży 
na redaktorze naczelnym, sprostowanie łączy się bowiem nie tyle z funkcją 
redaktora naczelnego, ile z funkcją mediów i ich społeczną odpowiedzialnością. 
Adresatem roszczenia są więc media (w rozpoznawanej sprawie gazeta), a nie 
osoba fizyczna pełniąca określoną funkcję ich w strukturze organizacyjnej. Oznacza 
to, że przeciwko osobie fizycznej odmawiającej publikacji sprostowania lub 
odpowiedzi, ale niepełniącej już funkcji redaktora naczelnego, można skierować 
inne roszczenia, np. o ochronę dóbr osobistych, a nie roszczenie przewidziane w 
art. 39 Pr.pras.  
W art. 31 Pr.pras. wskazuje się na redaktora naczelnego bez dodatkowych 
wskazówek (np. że chodzi o osobę będącą redaktorem naczelnym w określonym 
czasie). Takie uregulowanie pozwala przyjąć, że obowiązek opublikowania 
sprostowania lub odpowiedzi ciąży na każdoczesnym redaktorze naczelnym, skoro 
bowiem roszczenie przewidziane w art. 39 Pr.pras. wynika z uprawnienia 
zainteresowanego przewidzianego w art. 31, a art. 39 przewiduje sądową kontrolę 
wykonania przez redaktora naczelnego obowiązku opublikowania sprostowania lub 
odpowiedzi, to adresatem wniosku o sprostowanie, a następnie roszczenia o 
opublikowanie ma być aktualny redaktor naczelny, a nie osoba, która pełniła tę 
funkcję w chwili opublikowania materiału prasowego. 
Należy mieć na względzie także okoliczność, że tylko redaktor naczelny 
(osoba pełniąca tę funkcję) może wykonać wyrok sądu nakazujący opublikowanie 
sprostowania lub odpowiedzi. Wprawdzie podnosi się, że ustawa reguluje instytucję 
sprostowania lub odpowiedzi publikowanych przez redaktora naczelnego i nie 
wyklucza możliwości opublikowania takiego sprostowania lub odpowiedzi przez 
inną osobę. Taka sytuacja zbliżałaby się jednak do opublikowania płatnego 
ogłoszenia o określonej treści, a to pozostawałoby w sprzeczności z celami 
sprostowania lub odpowiedzi jako instytucji Prawa prasowego, odmienna jest 
bowiem funkcja sprostowania i odpowiedzi (art. 39) oraz innych środków prawnych 
przewidzianych w prawie prasowym w razie opublikowania materiału prasowego o 
treści godzącej w interesy określonej osoby. Środki przyznane osobie 
zainteresowanej w przypadku naruszenia publikacją prasową jej dóbr osobistych 
służą ochronie tych dóbr, a ponadto mogą być postrzegane jako sankcja za 
działania bezprawne. Roszczenia o ochronę dóbr osobistych muszą być więc 
kierowane do naruszyciela (por. art. 38 i 46 Pr.pras.). 

Ochrona interesów osoby domagającej się opublikowania sprostowania lub 
odpowiedzi wymaga przede wszystkim, aby takie sprostowanie lub odpowiedź 
zostały opublikowane jak najszybciej, a o tym decyduje redaktor naczelny. Istotne 
jest nie to, aby „ukarać" osobę, która będąc redaktorem naczelnym, odmówiła 
opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, ale żeby do czytelników danej gazety 
lub czasopisma dotarły jak najszybciej treści pożądane przez zainteresowanego. Z 
tych względów w art. 39 Pr.pras. nie należy doszukiwać się sankcji za naruszenie 
obowiązku opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, ale widzieć w nim 
instrument sądowej kontroli decyzji o odmowie opublikowania stosownego 
materiału, mający doprowadzić do takiej publikacji. 
W ostatniej kolejności można przywołać argument związany z 
funkcjonowaniem gazety. Wskazuje się, że redaktor naczelny w świetle Prawa 
prasowego to jednoosobowy organ czasopisma. Funkcję takiego organu musi 
pełnić konkretna osoba, jednak zmiana personalna nie dotyczy samego organu. 
Obowiązek opublikowania sprostowania lub odpowiedzi i sądowa kontrola decyzji 
odmawiającej takiej publikacji dotyczą redaktora naczelnego jako organu, a nie 
konkretnej osoby fizycznej. W konsekwencji każdoczesny redaktor naczelny jest 
adresatem żądania publikacji sprostowania lub odpowiedzi oraz legitymowanym 
biernie w postępowaniu przewidzianym w art. 39 Pr.pras. Wskazuje się w tym 
przypadku na analogię z konstrukcją jednoosobowego organu osoby prawnej, 
należy jednak zauważyć, że analogia ta jest bardzo odległa, gdyż redaktor naczelny 
nie jest jednoosobowym organem osoby prawnej, sama bowiem redakcja, a nawet 
gazeta lub czasopismo nie ma osobowości prawnej. Nie zmienia to jednak faktu, że 
redaktor naczelny kieruje działalnością gazety i on decyduje o opublikowaniu 
sprostowania lub odpowiedzi. 
Reasumując tę część rozważań trzeba zauważyć, że przyjęcie, iż bierna 
legitymacja każdoczesnego redaktora naczelnego może pociągnąć za sobą, w razie 
zmiany na tym stanowisku w toku sprawy, konieczność przekształceń 
podmiotowych. W tym zakresie istnieją trzy możliwości. 
Po pierwsze, sąd orzekający może oddalić powództwo kierowane przeciwko 
byłemu redaktorowi naczelnemu, umożliwiając jednocześnie pozwanie osoby 
aktualnie pełniącej tę funkcję. Należałoby jednak wówczas przyjąć, że zachowany 
został termin zawity przewidziany w art. 39 ust. 2 Pr.pras. Podstawę takiego 
rozwiązania stanowiłoby analogiczne stosowanie przepisów o przerwaniu biegu 

przedawnienia odpowiednio do terminów zawitych albo uznanie, że pozew 
przeciwko aktualnemu redaktorowi naczelnemu stanowi kontynuację postępowania 
zakończonego oddaleniem powództwa przeciwko byłemu redaktorowi naczelnemu. 
Tę możliwość należy jednak odrzucić ze względu na zbyt wątłą podstawę prawną. 
Po drugie, można przyjąć, że specyficzne uregulowania Prawa prasowego 
oraz nie do końca jednoznaczny status redaktora naczelnego pozwala na 
przyznanie mu zdolności sądowej; pozwanym może być więc redaktor naczelny, a 
nie konkretna osoba sprawująca tę funkcję. Także ta możliwość jest trudna do 
przyjęcia. 
Po trzecie, sąd może zastosować przez analogię art. 194 § 3 k.p.c. ze 
względu na podobieństwo sytuacji uregulowanej tym przepisem oraz sytuacji 
analizowanej i przyjąć, że w sprawie nie występują wszystkie osoby, przeciwko 
którym powództwo może być wytoczone; na wniosek powoda wzywa wówczas do 
udziału w sprawie aktualnego redaktora naczelnego. Powództwo zostałoby w takiej 
sytuacji oddalone w stosunku do byłego redaktora naczelnego, a – ewentualnie -
uwzględnione w stosunku do osoby pełniącej tę funkcję. Tę możliwość należy 
ocenić jako prawidłowe rozwiązanie problemu przekształceń podmiotowych w 
procesie o nakazanie opublikowania sprostowania lub odpowiedzi. 
Drugie z przedstawionych Sądowi Najwyższemu zagadnień prawnych odnosi 
się do zakresu dopuszczalnej ingerencji sądu w żądanie powoda, a ujmując 
problem inaczej, sprowadza się do pytania, czy sąd może ingerować w treść i formę 
sprostowania lub odpowiedzi, której opublikowania żąda powód. Także w 
odniesieniu do tej kwestii możliwe są trzy stanowiska. 
Po pierwsze, sąd nie może w ogóle ingerować ani w odniesieniu do formy, ani 
w odniesieniu do treści żądanych publikacji. Wynika to z istoty sporu, w stosunku do 
którego sąd kontroluje jedynie przesłanki pozwalające redaktorowi naczelnemu 
odmówić opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, a ponadto z zasady 
kontradyktoryjności; ingerując w treść lub formę sprostowania bądź odpowiedzi, sąd 
stawałby się swoistym pełnomocnikiem jednej ze stron. Ponadto możliwość 
wpływania na treść sprostowania lub odpowiedzi byłaby czymś szczególnym w 
zakresie zwykłej kognicji sądu. To stanowisko należy ocenić jako zbyt 
rygorystyczne. 
Po drugie, sąd może ingerować zarówno w treść, jak i w formę odpowiedzi lub 
sprostowania. Na uzasadnienie takiego rozwiązania podnosi się, że ingerencja 

sądu zagwarantuje prawidłowe funkcjonowanie instytucji sprostowania, a ponadto 
pozwoli uniknąć sytuacji, w której słuszne żądanie powoda zostanie oddalone 
jedynie z tej przyczyny, iż odpowiedź lub sprostowanie zostało wadliwie 
skonstruowane (zwłaszcza, gdy strona nie ma fachowego pełnomocnika). Aktywna 
rola sędziego wyeliminuje możliwość nadużywania sprostowania lub odpowiedzi, a 
wreszcie sąd nie może mieć węższych kompetencji w tym zakresie niż redaktor 
naczelny, który jest uprawniony do ingerencji w treść sprostowania lub odpowiedzi 
przed ich opublikowaniem (por. art. 33 ust. 3 Pr.pras.). Do przyjęcia takiego 
rozwiązania niezbędna byłaby wyraźna podstawa prawna, której brak. 
Po trzecie, sąd może ingerować w treść oraz formę sprostowania lub 
odpowiedzi, jednak w ograniczonym zakresie. Należy wyjść z założenia, że tekst 
sprostowania lub odpowiedzi w postępowaniu z art. 39 Pr.pras. odpowiada żądaniu 
pozwu, ingerencja sądu jest zatem dopuszczalna w takich granicach, w jakich 
możliwa jest ingerencja sądu w każde inne żądanie. Podstawowe uregulowanie tej 
kwestii zawarte jest w art. 321 § 1 k.p.c., zgodnie z którym sąd nie może wyrokować 
co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem ani zasądzać ponad żądanie. 
Unormowanie to nie wyklucza oczywiście stwierdzenia przez sąd, że niektóre 
spośród żądań powoda są zasadne, a inne nie, co powoduje, że w wydanym 
orzeczeniu sąd uwzględnia żądania zasadne, natomiast oddala powództwo co do 
żądań niezasadnych. 
Nie może budzić wątpliwości dopuszczalność ingerencji, którą można by 
określić jako techniczną (sąd może np. poprawić błędy stylistyczne lub 
gramatyczne). Odmienne przedstawia się sytuacja, gdy chodzi o zmiany 
merytoryczne, jako zasadę należy przyjąć brak kompetencji sądu w zakresie 
merytorycznej ingerencji w treść odpowiedzi lub sprostowania, z dopuszczeniem 
jednak wyjątków w jej działaniu. Przede wszystkim należy odróżnić wykreślanie z 
treści sprostowania lub odpowiedzi pewnych słów lub zdań oraz ich dodawanie. 
Uzupełnianie tekstu sprostowania lub odpowiedzi przez sąd jest 
niedopuszczalne, gdyż zbliża się to do wyrokowania ponad żądanie (w zakresie 
nieobjętym treścią powództwa). Jedynym dopuszczalnym wyjątkiem może być 
zmiana tytułu publikacji (z „odpowiedź" na „sprostowanie" lub odwrotnie), jeżeli w 
sposób oczywisty z treści żądanej publikacji wynika jej charakter. W pozostałym 
zakresie to powód decyduje o treści odpowiedzi lub sprostowania, którego 
opublikowania żąda. 

Odmiennie należy ocenić dopuszczalność wykreślania przez sąd pewnych 
elementów sprostowania lub odpowiedzi. W konkretnym wypadku sąd może 
wykreślić poszczególne słowa, frazy lub nawet zdania, gdyż odpowiada to 
uwzględnieniu powództwa jedynie w części; art. 39 Pr.pras. nie wyklucza takiego 
rozstrzygnięcia sądu i można stwierdzić, że w odniesieniu do wykreślonych 
fragmentów sprostowania lub odpowiedzi żądanie powoda zostało oddalone. 
Zdarza się także, że odpowiedź lub sprostowanie składa się z kilku samodzielnych 
części dotyczących odrębnych faktów. Można wówczas przyjąć, że chodzi o kilka 
sprostowań lub odpowiedzi, które zostały połączone w jeden tekst ze względów 
czysto technicznych. Sąd jest wówczas władny uwzględnić żądanie opublikowania 
tylko niektórych spośród tych sprostowań lub odpowiedzi, a tym samym wykreślić z 
tekstu, który ma zostać opublikowany, fragmenty odnoszące się do określonych 
faktów. 
Dopuszczenie możliwości ingerowania przez sąd zarówno w formę 
sprostowania lub odpowiedzi, jak i – w ograniczonym zakresie – w warstwę 
merytoryczną, jest uzasadnione ze względu na naturę i funkcję sprostowania lub 
odpowiedzi. Treść i forma pozostają w ścisłym związku i rzadkie są przypadki, kiedy 
występujące mankamenty dotyczą wyłącznie formy albo wyłącznie treści; 
ingerencja sądu we wskazanym zakresie pozwoli pełniej zrealizować funkcje 
sprostowania i odpowiedzi. 
Z tych względów Sąd Najwyższy rozstrzygnął zagadnienia prawne, jak w 
uchwale (art. 390 k.p.c.).