Pełny tekst orzeczenia

III CZP 65/07

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 21 grudnia 2007 r., III CZP 65/07 
 
Prezes SN Tadeusz Ereciński (przewodniczący) 
Sędzia SN Helena Ciepła 
Sędzia SN Józef Frąckowiak 
Sędzia SN Krzysztof Pietrzykowski 
Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian (sprawozdawca) 
Sędzia SN Marek Sychowicz 
Sędzia SN Tadeusz Wiśniewski 
 
Sąd Najwyższy na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 21 grudnia 
2007 r., przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Piotra Wiśniewskiego, po 
rozstrzygnięciu zagadnienia prawnego przedstawionego przez Pierwszego Prezesa 
Sądu Najwyższego we wniosku z dnia 30 kwietnia 2007 r.: 
"Czy zdolność wspólnoty mieszkaniowej do nabywania praw i obowiązków 
(art. 6 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, jedn. tekst: Dz.U. z 
2000 r. Nr 80, poz. 903, ze zm.) na swoją rzecz jest równoznaczna ze zdolnością 
do nabywania ich do wspólnego majątku właścicieli lokali wchodzących w skład 
określonej nieruchomości?" 
podjął uchwałę: 
 
Wspólnota mieszkaniowa, działając w ramach przyznanej jej zdolności 
prawnej, może nabywać prawa i obowiązki do własnego majątku 
i nadał jej moc zasady prawnej. 
 
Uzasadnienie 
 
Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, działając na podstawie art. 60 § 1 
ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. Nr 240, poz. 2052), 
wniósł o rozstrzygnięcie przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego 
zagadnienia prawnego przedstawionego w części wstępnej uchwały. W 
uzasadnieniu wniosku wskazał na występowanie poważnych kontrowersji co do 

sytuacji prawnej, a konkretnie podmiotowości prawnej wspólnoty mieszkaniowej już 
od początku obowiązywania ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali 
(jedn. tekst: Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 ze zm. – dalej „u.w.l.”). Rozbieżne 
stanowiska dotyczące tego zagadnienia występują zarówno w doktrynie, jak i – 
zwłaszcza w ostatnich latach – w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Nie jest przy 
tym łatwe ustalenie zakresu istniejących rozbieżności, w szczególności z tego 
względu, że takie pojęcia jak "podmiotowość prawna", "zdolność prawna", 
"jednostka organizacyjna" czy "ułomna osoba prawna" nie zostały ustawowo 
zdefiniowane, a część z nich nie ma waloru normatywnego. Zapatrywania na naturę 
ułomnych osób prawnych, jak i nazewnictwo stosowane w doktrynie w odniesieniu 
do „trzeciej kategorii” podmiotów prawa cywilnego są rozbieżne i pomnażają zakres 
wątpliwości. Stąd też, zdaniem wnioskodawcy, kwalifikacja wspólnoty 
mieszkaniowej z punktu widzenia różnych pojęć konstruowanych na gruncie art. 331 
k.c. nie jest nieodzowna dla zrozumienia istoty rozbieżności występujących w 
praktyce sądowej, a nawet może utrudnić ich uchwycenie. 
Problem podniesiony we wniosku koncentruje się na zdolności prawnej 
wspólnoty mieszkaniowej, a konkretnie na zdolności do nabywania przez nią praw i 
obowiązków majątkowych. Nie da się go rozstrzygnąć, odwołując się do treści art. 6 
u.w.l. Część doktryny odróżnia zdolność do nabywania praw i obowiązków przez 
wspólnotę mieszkaniową od zdolności do bycia podmiotem praw i obowiązków, 
traktując pierwszą cechę jako niekoniecznie zbieżną z posiadaniem drugiej, 
uznawanej za właściwą zdolność prawną. Odróżnia się także zdolność do 
nabywania praw i obowiązków „w swoim imieniu”, jaką w art. 8 k.s.h. nadano 
spółkom osobowym, od zdolności przyznanej wspólnocie mieszkaniowej w art. 6 
u.w.l., w którym nie występuje dodatek „we własnym imieniu”, co świadczy, zdaniem 
niektórych, o merytorycznej odmienności każdej z tych zdolności. W tej 
płaszczyźnie występuje, jak się wydaje, rozbieżność stanowisk w orzecznictwie 
Sądu Najwyższego, gdyż w postanowieniu z dnia 10 grudnia 2004 r., III CK 55/04 
(OSNC 2005, nr 12, poz. 212) przyjęto, że wspólnota mieszkaniowa może nabywać 
majątek na swoją rzecz, natomiast w uchwale z dnia 24 listopada 2006 r., III CZP 
97/06 ("Biuletyn SN" 2006, nr 11, s. 14) zaprezentowano stanowisko przeciwne, że 
wspólnota mieszkaniowa może nabywać prawa majątkowe tylko do majątku 
właścicieli lokali. Ustalenie jednak, czy sprzeczność ta zachodzi z całą pewnością 
jest o tyle trudne, że wspólnota mieszkaniowa to ogół właścicieli lokali 

wyodrębnionych z tej samej nieruchomości. Prezentowane są nawet poglądy, że 
pojęcia wspólnoty mieszkaniowej i ogółu właścicieli lokali stanowią synonimy. 
W uzasadnieniu wniosku wskazano także, że dodatkową trudność w 
rozważanym problemie stanowi pewne niedopowiedzenie pojawiające się w 
wypowiedziach doktryny i w judykaturze, używane jest bowiem określenie „majątek 
właścicieli lokali” w opozycji do „majątku wspólnoty”. Majątek w obu przypadkach 
występuje w liczbie pojedynczej, gdy tymczasem właściciele wyodrębnionych lokali 
dysponują przecież swoimi majątkami osobistymi, w których skład wchodzi także 
udział w nieruchomości wspólnej jako prawo związane z odrębną własnością lokalu. 
Nie jest jasne, czy w wypowiedziach, także Sądu Najwyższego, w których używane 
jest określenie „majątek właścicieli lokali”, chodzi o jakiś wyodrębniony majątek 
wspólny tych właścicieli, czy też o ich majątki osobiste. Nadanie nabywaniu majątku 
przez wspólnotę „na swoją rzecz” sensu sprowadzającego nabywanie praw do 
wspólnego majątku właścicieli lokali podlegającego szczególnemu reżimowi, 
powoduje, że sprzeczność pomiędzy postanowieniem z dnia 10 grudnia 2004 r., III 
CSK 55/04, oraz uchwałą z dnia 24 listopada 2006 r., III CZP 97/06, staje się 
pozorna, gdyż w każdym przypadku chodzi o nabywanie przez wspólnotę 
mieszkaniową praw oraz zaciąganie zobowiązań do majątku szczególnego, 
odrębnego od majątków osobistych poszczególnych właścicieli lokali. Nabycie 
majątku przez wspólnotę mieszkaniową „dla siebie” jest zatem, przy braku jej 
osobowości prawnej, nabyciem dla właścicieli lokali, gdyż wspólnota mieszkaniowa 
to ogół właścicieli lokali. 
W doktrynie i orzecznictwie niewiele miejsca poświęcono dotychczas 
zagadnieniom szczególnego, „odrębnego” majątku, określanego niekiedy jako 
"majątek wspólnoty mieszkaniowej". Wskazuje się, że w skład tego majątku 
wchodzą zaliczki w formie bieżących opłat, uiszczane przez właścicieli lokali, 
wydatki związane z utrzymaniem lokali, a także własność lokalu nabytego na 
podstawie art. 22 ust. 3 pkt 6a u.w.l., czyli nieruchomości innej niż nieruchomość 
gruntowa przylegająca do nieruchomości wspólnej, której nabycie może być 
potrzebne do spełnienia wymogów przewidzianych dla działek budowlanych (art. 
32a u.w.l.). Kryteria wyodrębnienia tego szczególnego majątku nie są jednak 
klarowne, a ponadto prezentowane są poglądy negujące możliwość wyodrębnienia 
takiego majątku ze względu na brak łącznego charakteru rzekomej wspólności. 

W konkluzji Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego podkreślił, że unormowanie 
statusu podmiotowego wspólnoty mieszkaniowej jest niezadowalające, a koncepcja 
sprowadzająca majątek wspólnoty do wyodrębnionego wspólnego majątku 
właścicieli lokali, będącego przedmiotem swoistej wspólności przymusowej, może 
być uznana jedynie za etap rozwiązywania problemów dotyczących 
cywilnoprawnego statusu wspólnoty mieszkaniowej de lege lata. 
Prokurator Prokuratury Krajowej wniósł o podjęcie uchwały przyznającej 
wspólnocie mieszkaniowej możliwość nabywania praw i obowiązków do własnego 
majątku, jednak tylko w zakresie przysługującej jej zdolności prawnej ograniczonej 
sprawowaniem zarządu nieruchomością wspólną. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 
Analizę zagadnienia prawnego przedstawionego przez Pierwszego Prezesa 
Sądu Najwyższego należy rozpocząć od refleksji, że jego rozstrzygnięcie, wbrew 
stanowisku wyrażonemu w uzasadnieniu wniosku, musi zostać poprzedzone 
odpowiedzią na pytanie, czy wspólnota mieszkaniowa jest tzw. ułomną osobą 
prawną lub inaczej – osobą ustawową. Odpowiedź na to pytanie pociąga za sobą 
liczne konsekwencje, także dotyczące możliwości przyjęcia konstrukcji 
wyodrębnionego (szczególnego) majątku będącego przedmiotem wspólności 
właścicieli lokali, a tylko ze względów technicznych określanego mianem "własnego 
majątku wspólnoty mieszkaniowej". Ponadto wniosek, że wspólnota mieszkaniowa 
nie jest jednostką organizacyjną w rozumieniu art. 331 k.c. prowadzi do 
stwierdzenia, że nie należy do kategorii osób ustawowych i tym samym nie może 
posiadać własnego majątku. W pierwszej kolejności niezbędne jest jednak 
przedstawienie, z dokonaniem koniecznych skrótów i uproszczeń, poglądów 
formułowanych w doktrynie i orzecznictwie odnośnie do sytuacji wspólnoty 
mieszkaniowej. Pominięte zostanie jedynie stanowisko zawierające „ostrożny 
postulat” przyznania wspólnocie osobowości prawnej, gdyż w polskim systemie 
prawnym nie znajduje ono żadnej podstawy i może być rozważane jedynie de lege 
ferenda. 
Zgodnie z jednym stanowiskiem prezentowanym w literaturze, wspólnota 
mieszkaniowa jest jednostką organizacyjną wyposażoną w zdolność prawną, a 
zatem, w myśl art. 331 k.c., jest osobą ustawową, do której znajdują odpowiednie 
zastosowanie przepisy o osobach prawnych. Według tego poglądu, wspólnota 
mieszkaniowa ma również zdolność sądową i procesową. Konsekwentnie, to 

wspólnota, a nie jej członkowie może nabywać prawa i zaciągać zobowiązania, za 
które ponosi odpowiedzialność. Ustawodawca uregulował tę konstrukcję prawną 
odmiennie niż pozostałe instytucje tworzące zespoły osób (jak np. spółka cywilna). 
Za takim stanowiskiem przemawiają uregulowania zawarte w art. 6, 17 i 21 u.w.l., z 
których wynika odrębność wspólnoty w stosunku do jej członków oraz jej 
podmiotowość, a to z kolei przesądza, że wspólnota może mieć własny majątek. 
Zgodnie z innym stanowiskiem, wspólnota mieszkaniowa ma zdolność 
prawną, sądową i procesową, jednak nie przesądza to możliwości posiadania przez 
nią własnego majątku. W ramach tego poglądu można wyróżnić trzy podgrupy: 
wspólnota nie ma własnego majątku, a jej majątek należy do poszczególnych jej 
członków w częściach ułamkowych; majątek wspólnoty mieszkaniowej należy w 
częściach ułamkowych do jej członków, jednak pozostaje wyodrębniony; wspólnota 
mieszkaniowa ma własny majątek, na który składają się wpłaty właścicieli lokali 
(zaliczki na opłacanie wydatków związanych z administrowaniem) oraz dochody z 
nieruchomości wspólnej i tym majątkiem odpowiada za zobowiązania zgodnie z art. 
17 u.w.l. Zgodnie z tym ostatnim poglądem zakwalifikowanie wspólnoty do grupy 
osób ustawowych nie przesądza o przypisaniu jej wszystkich cech typowych dla tej 
instytucji. 
Osoby ustawowe stanowią kategorię zróżnicowaną wewnętrznie ze względu 
na specyfikę pełnionych funkcji. Wspólnota mieszkaniowa, będąca, jak wynika z art. 
331 k.c., osobą ustawową ze względu na funkcję jaką spełnia, może posiadać 
majątek tylko w takim zakresie, jaki wynika z potrzeb związanych z zarządem 
nieruchomością wspólną. W ramach prezentowanego stanowiska można też 
wskazać pogląd, że wspólnota mieszkaniowa jest wprawdzie podmiotem prawa 
cywilnego, jednak nie może posiadać własnego majątku. Zgodnie z art. 17 u.w.l. 
ponosi wprawdzie odpowiedzialność za swoje zobowiązania, jednak przepis ten 
tworzy fikcję, ponieważ wierzyciele wspólnoty nie mogą zaspokoić swoich roszczeń 
z powodu braku majątku, do którego mogliby kierować egzekucję. 
Zwolennicy kolejnej grupy poglądów wychodzą z założenia, że wspólnota 
mieszkaniowa nie ma zdolności prawnej, a zatem także własnego majątku. W 
obrębie tej grupy występują różnice co do szczegółów sytuacji wspólnoty 
mieszkaniowej. Wskazuje się, że wspólnota mieszkaniowa ma własną kompetencję 
do działania, staje się stroną czynności prawnej, jednak nie jest stroną stosunku 
prawnego wykreowanego w wyniku dokonanej czynności ani podmiotem nabytego 

w ten sposób prawa. Twierdzi się również, że wspólnota mieszkaniowa jest 
jednostką organizacyjną i przedstawicielem, chociaż nie w znaczeniu techniczno-
prawnym, członków wspólnoty. Dokonując czynności prawnych działa w imieniu 
wszystkich właścicieli lokali, nie będąc ani stroną czynności prawnej, ani stosunku 
prawnego (podmiotem prawa) wykreowanego w wyniku dokonanej czynności; nie 
ponosi także, nie mając własnego majątku, odpowiedzialności za zobowiązania. 
Podkreśla się także, że wspólnota mieszkaniowa w ogóle nie jest jednostką 
organizacyjną, co w sposób oczywisty prowadzi do wniosku, iż nie jest osobą 
ustawową i nie ma zdolności prawnej. Odmianą tego stanowiska jest pogląd, że 
wprawdzie wspólnota mieszkaniowa zachowuje odrębność organizacyjną, jednak 
ma jedynie zdolność do czynności prawnych. 
W orzecznictwie można wyróżnić dwa zasadnicze stanowiska. Zgodnie z 
jednym, wspólnota mieszkaniowa jest osobą ustawową, a więc jednostką 
organizacyjną, której ustawa przyznała zdolność prawną. Może także posiadać 
majątek, niezależnie od majątku posiadanego przez właścicieli poszczególnych 
lokali (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 2004 r., III CK 
55/04, OSNC 2005, nr 12, poz. 212, oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 
lutego 2006 r., III CZP 5/06, OSNC 2007, nr 1, poz. 6; zob. też wyrok Sądu 
Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 15 lutego 2006 r., I ACa 778/05, "Orzecznictwo 
sądów Apelacji Białostockiej" 2006, nr 1, poz. 12). W jednym z orzeczeń Sąd 
Najwyższy podkreślił, że pogląd o podmiotowym statusie wspólnoty mieszkaniowej 
zyskał mocne wsparcie po dodaniu do kodeksu cywilnego art. 331 (uzasadnienie 
uchwały z dnia 23 listopada 2004 r., III CZP 48/04, OSNC 2005, nr 9, poz. 153). 
Według innego stanowiska, wspólnota mieszkaniowa ma wprawdzie zdolność 
prawną i należy zaliczyć ją do osób ustawowych, jednak prawa majątkowe może 
nabywać tylko do majątku wspólnego właścicieli (uchwała Sądu Najwyższego z 
dnia 24 listopada 2006 r., III CZP 97/06). 
W orzecznictwie pojawiało się także, chociaż w sposób nie do końca 
jednoznaczny, stanowisko, że wspólnota mieszkaniowa nie jest osobą ustawową i 
nie ma zdolności prawnej, a tym samym nie może posiadać majątku (postanowienie 
Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2006 r., V CSK 53/05, nie publ., oraz wyrok 
Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 22 stycznia 2002 r., I ACa 1309/00, OSA 
2002, nr 4, poz. 30). 

Przechodząc do analizy problemu podmiotowości prawnej wspólnoty 
mieszkaniowej należy zacząć od określenia, w jakim znaczeniu będą w dalszych 
wywodach używane poszczególne pojęcia. Pod pojęciem zdolność prawna rozumie 
się możliwość bycia podmiotem praw i obowiązków w sferze stosunków 
cywilnoprawnych, przy czym zakres tego pojęcia pokrywa się z zakresem pojęcia 
podmiotowość prawna. Jednocześnie należy wyraźnie wskazać, że ustawowe 
sformułowanie „może nabywać prawa i zaciągać zobowiązania, pozywać i być 
pozywana” jest rozumiane jako nadające danej jednostce organizacyjnej zdolność 
prawną, a więc równoważne stwierdzeniu „może być podmiotem praw i 
obowiązków”. Nie można podzielić poglądów, że sformułowanie zawarte w art. 6 
u.w.l., a także np. w art. 81 k.h., oznacza jedynie przyznanie zdolności do czynności 
prawnych. Po pierwsze, zdolność do czynności prawnych może mieć tylko podmiot 
prawa cywilnego, a po drugie, zgodnie z przyjmowaną definicją, zdolność do 
czynności prawnych to możliwość nabywania praw i obowiązków za pomocą 
własnych działań. Zdolność do czynności prawnych musi być postrzegana jako 
środek służący do realizowania przyznanej zdolności prawnej. Przy takich 
założeniach treść art. 6 zdanie drugie u.w.l. nie może być ograniczana do nadania 
wspólnocie mieszkaniowej jedynie zdolności do czynności prawnych. 
W literaturze trafnie zwrócono uwagę, że gdy wprowadzano do systemu 
prawnego wspólnotę mieszkaniową na wzór spółki jawnej, znaczenie zdania 
drugiego art. 6 u.w.l. można było postrzegać jako rodzaj specjalnego upoważnienia 
do działania za właścicieli lokali, a samą wspólnotę jako jednostkę kompetencyjną. 
Jednostka taka nie miała zdolności do nabywania prawa dla siebie, a jedynie 
zdolność do podejmowania czynności. Wspólnota była więc stroną czynności 
prawnej lub czynności procesowej, jednak stroną powstałego stosunku prawnego – 
podmiotem powstałych praw i obowiązków – byli właściciele lokali. 
Stanowisko takie jest jednak trudne do obrony po pojawieniu się w kodeksie 
cywilnym trzeciej kategorii osób – jednostek organizacyjnych, niebędących osobami 
prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną. Wprawdzie art. 6 u.w.l. 
pozostał niezmieniony, jednak w odniesieniu do handlowych spółek osobowych 
ustawodawca wyraźnie wskazał, że nabywają one prawa i zaciągają zobowiązania 
we własnym imieniu, co należy uznać za równoznaczne z przyznaniem zdolności 
prawnej. Skoro zaś pierwowzorem konstrukcji wspólnoty mieszkaniowej była spółka 
jawna, a spółka taka należy do trzeciej kategorii podmiotów prawa cywilnego (osób 

ustawowych), to najlepszym rozwiązaniem jest zaliczenie do tej kategorii także 
wspólnoty mieszkaniowej, chociaż niewątpliwie dla jasności sytuacji wskazana jest 
nowelizacja art. 6 u.w.l. Należy więc opowiedzieć się za taką wykładnią art. 6 
zdanie drugie u.w.l., która uwzględnia zmiany, jakie zaszły w stanie prawnym po 
wejściu w życie art. 331 k.c. Niewłaściwe jest wyciąganie zbyt daleko idących 
wniosków z dosłownego brzmienia art. 6 zdanie drugie u.w.l., z pominięciem faktu, 
że przepis ten był uchwalany w innym stanie prawnym. 
Osobowość prawna to normatywna cecha jednostek organizacyjnych, którym 
ustawa nadała przymiot osoby prawnej; osoba taka ma oczywiście podmiotowość 
(zdolność prawną). Podmiotami stosunków cywilnoprawnych (praw i obowiązków) 
mogą zatem być osoby fizyczne i osoby prawne (art. 1 k.c.), ale także jednostki 
organizacyjne, o których mowa w art. 331 k.c., tzn. takie jednostki organizacyjne, 
którym ustawa przyznała zdolność prawną (podmiotowość prawną), nie przyznając 
jednak formalnej cechy osobowości prawnej. Taka jednostka organizacyjna, będąc 
wyposażoną w zdolność prawną (podmiotowość prawną), może mieć własny 
majątek, odrębny od majątków podmiotów wchodzących w jej skład. Wynika to 
wprost z przysługiwania jej zdolności prawnej. 
Warto także przypomnieć, że problem posiadania własnego majątku przez 
osobę ustawową nie jest nowy, gdyż pojawił się już na gruncie uregulowań kodeksu 
handlowego dotyczących spółki jawnej. W art. 81 k.h. zawarte było uregulowanie, 
że spółka taka może nabywać prawa i zaciągać zobowiązania, pozywać i być 
pozywana. W wypowiedziach przedstawicieli doktryny formułowanych bezpośrednio 
po wejściu w życie kodeksu handlowego prezentowano stanowisko, że spółka jako 
taka nie posiada majątku, gdyż nie jest osobą prawną. Sporne było jedynie, czy 
majątek nabyty przez spółkę stanowi niepodzielną współwłasność jej członków, czy 
też ich współwłasność w częściach ułamkowych; wielkość udziałów odpowiadała 
udziałom w spółce. Jednak w późniejszej literaturze wskazywano już, że spółki 
handlowe są albo osobami prawnymi, albo przysługuje im status ułomnych osób 
prawnych, które mają pewne atrybuty osobowości prawnej, takie jak wyodrębnienie 
majątkowe i zdolność procesowa. Wskazywano, że typowymi cechami osobowości 
prawnej są: struktura organizacyjna, posiadanie majątku, zdolność bycia 
podmiotem praw i obowiązków materialnoprawnych, zdolność sądowa i procesowa 
oraz odpowiedzialność własnym majątkiem za zobowiązania. Jeżeli przynajmniej 

dwie z tych cech charakteryzują określoną konstrukcję prawną, to mamy do 
czynienia z osobą ustawową. 
Po wejściu w życie w dniu 1 stycznia 2001 r. ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. - 
kodeks spółek handlowych (Dz.U. Nr 94, poz. 1037 ze zm.) sytuacja prawna spółek 
osobowych, w tym spółki jawnej, stała się bardziej klarowna, gdyż w art. 8 § 1 k.s.h. 
wyraźnie stwierdzono, że spółka osobowa może we własnym imieniu nabywać 
prawa, w tym własność nieruchomości i inne prawa rzeczowe, zaciągać 
zobowiązania, pozywać i być pozywana. Jednocześnie w art. 28 sprecyzowano, że 
majątek spółki stanowi wszelkie mienie wniesione jako wkład lub nabyte przez 
spółkę w czasie jej istnienia, a z art. 22 § 2 w związku z art. 31 § 1 wynika, iż za 
zobowiązania spółki jawnej odpowiada w pierwszym rzędzie ona sama, a dopiero w 
razie bezskuteczności egzekucji z majątku spółki, wierzyciel może kierować 
egzekucję do majątku wspólnika. Obowiązujące uregulowania nie wyeliminowały 
całkowicie sporów co do statusu spółek osobowych, ale umocniły normatywną 
podstawę stanowiska, że spółka jawna należy do osób ustawowych, a więc jest 
podmiotem prawa posiadającym własny majątek i ponoszącym z tego majątku 
odpowiedzialność za zaciągnięte zobowiązania. Dodatkowego argumentu, o czym 
była już mowa, dostarcza art. 331 k.c., gdyż spółka jawna należy do kategorii 
jednostek organizacyjnych, którym ustawa przyznała zdolność prawną, nie nadając 
osobowości prawnej. 
Zgodnie z art. 331 k.c., osobą ustawową jest konstrukcja charakteryzująca się 
trzema zasadniczymi cechami: ma ustawowo przyznaną zdolność prawną, nie jest 
osobą prawną oraz jest jednostką organizacyjną (ma określoną strukturę 
organizacyjną). Wspólnota mieszkaniowa charakteryzuje się wskazanymi cechami. 
Zgodnie z art. 6 zdanie drugie u.w.l., może ona nabywać prawa i zaciągać 
zobowiązania, pozywać i być pozywana. Takie sformułowanie, jak wskazano, 
należy uważać za równoznaczne ze stwierdzeniem, że wspólnota może być 
podmiotem praw i obowiązków w obrębie stosunków cywilnoprawnych, a to 
odpowiada powszechnie przyjmowanej definicji zdolności prawnej. Nie należy przy 
tym przywiązywać zbyt dużego znaczenia do faktu, że w powołanym przepisie brak 
wyraźnego stwierdzenia, iż wspólnota mieszkaniowa może nabywać prawa i 
zaciągać zobowiązania „we własnym imieniu”. Wprawdzie w art. 8 § 1 k.s.h. takie 
sformułowanie jest już zawarte, ale nie występowało ono w art. 81 k.h. w 

odniesieniu do spółki jawnej, a mimo to powszechnie przyjmowano, że spółka 
jawna ma zdolność prawną. 
Wspólnota mieszkaniowa nie jest osobą prawną. To stwierdzenie jest 
oczywiste, gdyż przyjęcie przez polskiego ustawodawcę normatywnej koncepcji 
osobowości prawnej oznacza, że osobą prawną jest jedynie taka jednostka 
organizacyjna, której ustawa wyraźnie tę cechę nadaje. W stosunku do wspólnoty 
brak uregulowania stosownej treści. 
Wspólnota mieszkaniowa jest jednostką organizacyjną. Przepisy ustawy o 
własności lokali przewidują określoną strukturę wspólnoty powstałej ex lege. Po 
pierwsze, jest ona oznaczona (zindywidualizowana), gdyż powszechnie oznacza się 
wspólnotę mieszkaniową adresem nieruchomości, na której posadowiony jest 
budynek z wyodrębnionymi lokalami. Wspólnota ma także swój organ w postaci 
zarządu. Specyfika tej jednostki organizacyjnej powoduje jedynie, że powstanie 
określonej struktury uzależnione jest od woli właścicieli wyodrębnionych lokali (por. 
art. 18 ust. 1 i 2a u.w.l.) oraz od liczby lokali. W sytuacji, w której lokali 
wyodrębnionych oraz niewyodrębnionych jest więcej niż siedem, właściciele mają 
obowiązek dokonać wyboru zarządu (art. 20 u.w.l.). Jeżeli liczba lokali 
wyodrębnionych i niewyodrębnionych jest mniejsza niż siedem, właściciele lokali nie 
mają obowiązku dokonać takiego wyboru, jednak nie ma prawnych przeszkód, aby 
takiego wyboru dokonali, postanawiając jednocześnie w umowie, że wybrany 
zarząd będzie kierował sprawami wspólnoty. Powyższej oceny nie zmienia 
okoliczność, że w ustawie o własności lokali pojęcie zarząd jest używane w 
dwojakim znaczeniu: podmiotowym – jako określenie organu wspólnoty, oraz w 
znaczeniu funkcjonalnym – jako oznaczenie czynności związanych z 
gospodarowaniem nieruchomością wspólną. 
Przyjmując, że wspólnota mieszkaniowa jest jednostką organizacyjną, o której 
mowa w art. 331 k.c., i tym samym może nabywać prawa i zaciągać zobowiązania 
tak jak inne podmioty prawa cywilnego, trzeba odnieść się do treści art. 22 u.w.l. 
Zgodnie z tym przepisem czynności zwykłego zarządu podejmuje zarząd wspólnoty 
samodzielnie, natomiast do czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu 
potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej 
czynności oraz udzielająca zarządowi wspólnoty pełnomocnictwa do zawierania 
umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie 
prawem przewidzianej. W artykule tym wymienione zostały przykładowo czynności 

przekraczające zwykły zarząd, a także zawarto uregulowanie odnoszące się do 
połączenia dwóch odrębnych lokali w jedną nieruchomość oraz podziału lokalu, z 
którego wynika, że tego rodzaju czynności wymagają zgody właścicieli wyrażonej w 
uchwale, a w razie odmowy zainteresowany właściciel może żądać rozstrzygnięcia 
przez sąd. 
Artykuł 22 ust. 2 u.w.l. dał podstawę wyrażonemu w literaturze poglądowi, że 
wspólnota może nabywać prawa na podstawie czynności zwykłego zarządu, 
natomiast prawa nabywane na podstawie czynności przekraczających zwykły 
zarząd wchodzą do majątku właścicieli lokali. Podstawę takiego poglądu stanowi 
wymaganie uzyskania przez zarząd wspólnoty nie tylko zgody właścicieli na 
dokonanie czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu, ale także 
pełnomocnictwa do dokonania takiej czynności. Taka interpretacja art. 22 ust. 2 
u.w.l. nie da się jednak pogodzić z wnioskami płynącymi z wykładni systemowej i 
funkcjonalnej. Interpretując art. 22 ust. 2 u.w.l. trzeba mieć na względzie, że 
wspólnota mieszkaniowa jest osobą ustawową, do której należy stosować 
odpowiednio przepisy dotyczące osób prawnych (art. 331 k.c.), zarząd wspólnoty 
powinien być zatem postrzegany jako odpowiednik organu osoby prawnej. Organ 
każdej osoby prawnej działa w granicach kompetencji wyznaczonych treścią ustawy 
i statutu (por. art. 38 k.c.), przy czym w określonym zakresie może działać 
samodzielnie, natomiast w odniesieniu do pewnych czynności niezbędne jest 
uzyskanie zgody w formie uchwały (por. np. art. 230 k.s.h.). Zarząd wspólnoty 
mieszkaniowej stanowi odpowiednik organu osoby prawnej, z mocy ustawy 
upoważniony jest do samodzielnego dokonywania czynności zwykłego zarządu (art. 
22 ust. 1 u.w.l.), natomiast czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu 
mogą być podejmowane jedynie na podstawie uchwały właścicieli, o której mowa w 
art. 22 ust. 2 u.w.l. 
Jeżeli zatem wspólnota mieszkaniowa uznaje za potrzebne w celu 
prawidłowego wykonywania swoich obowiązków np. wynajęcie lokalu lub nabycie 
jego własności, to po uzyskaniu uchwały podjętej na podstawie art. 23 u.w.l. i 
wyrażającej zgodę właścicieli oraz udzielającej stosownego pełnomocnictwa, 
zarząd dokonuje czynności, w wyniku której wspólnota staje się uprawniona z tytułu 
najmu lub właścicielem lokalu. W literaturze trafnie wskazuje się, że takie 
rozwiązanie jest bardziej racjonalne, jeżeli bowiem nabywany jest lokal w 
nieruchomości zarządzanej przez samą wspólnotę, a w budynku znajduje się 

dziesięć lokali, to po dokonaniu czynności nadal pozostanie dziesięciu właścicieli. 
Jeżeli natomiast taka czynność miałaby prowadzić do nabycia do majątku 
wspólnego właścicieli, to prawo do lokalu staje się współwłasnością dziewięciu 
właścicieli pozostałych lokali. Każdy z nich uzyskuje także udział we 
współwłasności części wspólnych budynku oraz w prawie do nieruchomości, na 
której budynek jest posadowiony. Powstaje pytanie, czy takie skomplikowane 
wyliczenia są niezbędne, gdy chodzi o zapewnienie wspólnocie, za zgodą 
właścicieli, prawa do lokalu niezbędnego do wykonywania jej zadań. Należy 
jednocześnie podkreślić, że ostatecznie to właściciele lokali decydują, czy 
wspólnota ma nabyć prawo dla siebie, czy na współwłasność właścicieli lokali. Nie 
ma przeszkód prawnych, aby właściciele, obok zgody na dokonanie czynności 
przekraczającej zakres zwykłego zarządu, udzielili organowi wspólnoty 
pełnomocnictwa do nabycia prawa do ich majątków, a nie do majątku wspólnoty. 
Obecny stan prawny pozwala na przyjęcie rozwiązania gwarantującego wspólnocie 
nabywanie praw do własnego majątku, stwarzając jednocześnie właścicielom lokali 
możliwość dokonywania czynności ze skutkiem bezpośrednio dla ich majątków. 
Reasumując, wspólnota mieszkaniowa jest podmiotem prawa cywilnego 
(ułomną osobą prawną), należy jednak podkreślić, że charakteryzuje się cechami 
różniącymi ją nie tylko od osób prawnych, ale także od innych osób ustawowych, w 
szczególności od handlowych spółek osobowych. Jest to jednostka organizacyjna, 
której powstanie nie zostało uzależnione od dokonania czynności prawnej; powstaje 
ex lege z chwilą wyodrębnienia w danej nieruchomości lokalu, którego właścicielem 
jest inna osoba niż właściciel nieruchomości. Wspólnota nie podlega też likwidacji, 
gdyż istnieje tak długo, jak długo występuje stan, od którego ustawa uzależnia 
powstanie tego podmiotu. Cechy te nie wykluczają jednak uznania jej za osobę 
ustawową, która może nabywać prawa i zaciągać zobowiązania „dla siebie”, a więc 
do własnego majątku. 
Za przyjętym stanowiskiem przemawiają dodatkowo następujące argumenty. 
Po pierwsze, na wspólnotę mieszkaniową została nałożona odpowiedzialność 
za zobowiązania dotyczące nieruchomości wspólnej, przy czym wspólnota 
odpowiada bez ograniczeń, natomiast dodatkowa odpowiedzialność 
poszczególnych jej członków ograniczona została do części odpowiadającej ich 
udziałom w nieruchomości wspólnej (art. 17 u.w.l.). Ponadto wspólnota 

mieszkaniowa ponosi odpowiedzialność z tytułu wynagrodzenia należnego 
właścicielowi lokalu pełniącemu obowiązki członka zarządu. 
Po drugie, ustawa o własności lokali upoważnia do stwierdzenia, że wspólnota 
mieszkaniowa, mimo że stanowi ją z mocy prawa ogół właścicieli lokali, jest w 
pewnych sytuacjach osobą trzecią w stosunku do swoich członków. Świadczy o tym 
treść art. 16 oraz 21 ust. 1, a także art. 25 ust. 1 i 2 u.w.l. Ponadto wspólnota 
mieszkaniowa ponosi odpowiedzialność za szkodę poniesioną przez członka tej 
wspólnoty w wyniku nienależytego wykonywania zarządu nieruchomością wspólną 
(zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2006 r., III CZP 5/06). 
Po trzecie, pomimo związku wspólnoty mieszkaniowej ze stosunkiem 
współwłasności łączącym właścicieli lokali, użyteczne jest wyraźne oddzielenie tych 
dwóch konstrukcji prawnych. W ramach stosunku współwłasności właściciele lokali 
decydują o udziale w nieruchomości wspólnej, który stanowi element majątku 
należącego do każdego z nich. Wspólnota ma za zadanie realizować wspólny 
interes właścicieli, a także innych osób, wyrażający się w utrzymywaniu należytego 
stanu wspólnej nieruchomości. Wyraźne uznanie wspólnoty za podmiot odrębny od 
właścicieli i uregulowanie sposobu działania tego podmiotu z jednoczesnym 
zabezpieczeniem wpływu właścicieli lokali na jej funkcjonowanie, stwarza dobre 
podstawy do podejmowania działań charakteryzujących dobrego gospodarza 
nieruchomości. 
Po czwarte, przyjęte rozwiązanie uwzględnia interesy kontrahentów 
wspólnoty, mniej problemów stwarza bowiem łączenie praw i obowiązków (np. 
wynikających z umowy dzierżawy czy świadczenia usług) ze wspólnotą jako 
odrębnym podmiotem niż przypisywanie ich właścicielom lokali. Dotyczy to zarówno 
sfery materialnoprawnej (liczba podmiotów występujących w umowie), jak i sfery 
procesowej (liczba powodów i pozwanych). 
Przyjęcie, że wspólnota mieszkaniowa jest podmiotem prawa cywilnego rodzi 
konieczność odniesienia się do jeszcze jednej kwestii, a mianowicie zakresu 
przysługującej jej zdolności prawnej. Przyjmując jako punkt odniesienia zakres 
nieograniczonej zdolności prawnej osoby fizycznej, trzeba zauważyć, że zdolność 
prawna osoby prawnej, a także osoby ustawowej, jest co do zasady ograniczona. 
Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy zdolność prawna osoby ustawowej, a 
konkretnie wspólnoty mieszkaniowej, podlega jedynie ograniczeniom wynikającym z 
faktu, że chodzi o jednostkę organizacyjną, a nie człowieka, czy też ograniczenia 

wynikają z zakresu zadań, do wykonywania których powołany został ten podmiot 
prawa cywilnego. 
W obowiązującym stanie prawnym nie występuje tzw. specjalna zdolność 
prawna osób prawnych, wyrażany jest zatem pogląd, że zdolność prawna osoby 
prawnej, a także osoby ustawowej (por. art. 331 k.c.), może zostać ograniczona 
tylko wyraźnym uregulowaniem ustawowym, poza ograniczeniami wynikającymi z 
faktu, że podmiotem niektórych praw i obowiązków może być jedynie osoba 
fizyczna. Nie dokonując generalnej oceny takiego stanowiska należy jednak 
wskazać, że przepisy ustawy o własności lokali stwarzają podstawy prawne do 
przyjęcia, iż zdolność prawna wspólnoty mieszkaniowej została ograniczona do 
praw i obowiązków związanych z zarządzaniem (administrowaniem) 
nieruchomością wspólną. W licznych przepisach tej ustawy jest mowa o 
zarządzaniu nieruchomością wspólną (por. np. art. 1 ust. 1, art. 14, art. 18, art. 22, 
art. 25 u.w.l.), przy czym ustawodawca posługuje się zamiennie określeniami 
„zarządzanie nieruchomością wspólną” oraz „zarząd nieruchomością wspólną”. 
Ponadto w art. 17 u.w.l. uregulowana została odpowiedzialność wspólnoty 
mieszkaniowej za zobowiązania „dotyczące” nieruchomości wspólnej. Uregulowania 
te pozwalają na sformułowanie wniosku, że wspólnota mieszkaniowa może być 
podmiotem praw i obowiązków związanych z zarządzaniem (gospodarowaniem) 
nieruchomością wspólną. 
Przyjęcie, że wspólnota mieszkaniowa jest podmiotem stosunków 
cywilnoprawnych oznacza, iż może ona posiadać majątek odrębny od majątków 
właścicieli lokali (majątek własny). W skład tego majątku mogą jednak wejść jedynie 
prawa i obowiązki związane z gospodarowaniem nieruchomością wspólną, gdyż, 
jak wskazano, z przepisów ustawy o własności lokali wynika ograniczenie zakresu 
zdolności prawnej wspólnoty mieszkaniowej. Przepisy tej ustawy pozwalają 
stwierdzić, że do majątku wspólnoty wchodzą przede wszystkim uiszczane przez 
właścicieli lokali zaliczki w formie bieżących opłat na pokrycie kosztów zarządu 
nieruchomością wspólną (art. 13 ust. 1 w związku z art. 15 ust. 1 i art. 14 u.w.l.) 
oraz pożytki i inne dochody z nieruchomości wspólnej. Ponadto w skład majątku 
wspólnoty mogą wejść prawa wynikające z umów zawieranych przez nią w ramach 
gospodarowania nieruchomością wspólną (np. roszczenia wynikające z umów o 
remont nieruchomości wspólnej czy ocieplenie budynku), a także własność 
nieruchomości nabytej za zgodą właścicieli (art. 22 ust. 3 pkt 6a u.w.l.). 

W odniesieniu do tego przypadku należy konsekwentnie stwierdzić, że w grę może 
wchodzić jedynie nieruchomość potrzebna do zarządzania nieruchomością 
wspólną, np. odrębna własność lokalu przeznaczonego na siedzibę zarządu 
wspólnoty. 
Majątek wspólnoty mieszkaniowej stanowi jej majątek jako osoby ustawowej. 
W obowiązującym stanie prawnym nie istnieją wystarczające podstawy do 
przyjęcia, że wspólnota zarządza jedynie majątkiem należącym do właścicieli lokali. 
Majątek taki musiałby, choćby ze względów praktycznych, zostać ustawowo 
oddzielony od majątków osobistych członków wspólnoty, objęty wspólnością 
przymusową, a wchodzące w jego skład prawa powinny zyskać status praw 
związanych z własnością lokalu. Brak jednak w tym zakresie stosownych 
przepisów, a zawarte w art. 12 ust. 2 u.w.l. uregulowanie, że pożytki i inne 
przychody z nieruchomości wspólnej w części przekraczającej wydatki związane z 
jej utrzymaniem przypadają właścicielom lokali stosownie do wielkości ich udziałów, 
nie może być uważane za wystarczającą podstawę prawną. 
Za poglądem, że prawa nabywane przez wspólnotę mieszkaniową, w 
granicach przyznanej jej zdolności prawnej, wchodzą do jej własnego majątku, 
przemawiają również następujące względy. 
Po pierwsze, przyznanie określonej jednostce organizacyjnej zdolności 
prawnej z wyłączeniem możliwości nabywania praw i obowiązków dla siebie, należy 
ocenić jako nieracjonalne. Można postawić pytanie, o cel tworzenia podmiotu 
prawa, który nie może mieć własnego majątku (...). 
Po drugie, należy uwzględnić cele, które ma realizować wspólnota 
mieszkaniowa. Z mocy ustawy powstaje ona w każdym przypadku wyodrębnienia 
lokali wchodzących w skład danej nieruchomości w celu zarządzania 
(gospodarowania) nieruchomością wspólną. Sytuacja prawna nieruchomości, w 
której wyodrębniono lokale, jest odmienna od sytuacji, w której nieruchomość 
stanowi przedmiot współwłasności. Z tego względu sięgnięcie do przepisów 
kodeksu cywilnego normujących współwłasność w częściach ułamkowych nie jest 
możliwe. Dostrzegł to ustawodawca, wprowadzając ustawowy obowiązek 
dokonania wyboru zarządu wspólnoty w tzw. wspólnotach dużych (art. 20 u.w.l.), a 
w odniesieniu do wspólnot tzw. małych odsyłając do stosowania przepisów o 
współwłasności w częściach ułamkowych, ale odpowiednio (art. 19 u.w.l.), a więc z 
uwzględnieniem odrębności wspólności łączącej właścicieli lokali. Funkcjonowanie 

wspólnoty mieszkaniowej ułatwia bieżące gospodarowanie nieruchomością wspólną 
m.in. przez to, że umowy dotyczące takiego gospodarowania zawierane są przez 
wspólnotę, która staje się podmiotem wynikających z umów praw i obowiązków. 
Takie rozwiązanie, o czym wspomniano, uwzględnia także interesy podmiotów 
wchodzących w stosunki prawne dotyczące nieruchomości wspólnej. Przyjęcie, że 
podmiotami praw i obowiązków wynikających z zawieranych umów stają się 
wszyscy członkowie wspólnoty, i to w częściach odpowiadających ich udziałom, 
komplikowałoby sytuację osób trzecich. 
Z tych względów Sąd Najwyższy podjął uchwałę jak na wstępie. 
Jednocześnie, biorąc pod uwagę istotne znaczenie rozstrzygniętego zagadnienia 
prawnego, postanowił nadać uchwale moc zasady prawnej, zgodnie z art. 61 § 6 
zdanie drugie ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. Nr 
240, poz. 2052 ze zm.). 
 
 
Zdanie odrębne sędziego Sądu Najwyższego Krzysztofa Pietrzykowskiego 
do uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 grudnia 
2007 r., III CZP 65/07 
 
Nie podzielam stanowiska, że wspólnota mieszkaniowa jest ustawową 
(ułomną) osobą prawną, o której mowa w art. 331 k.c., że wspólnocie 
mieszkaniowej przysługuje ograniczona zdolność prawna oraz że wspólnota 
mieszkaniowa może nabywać prawa i obowiązki do własnego majątku.  
Nie ma, moim zdaniem, podstaw do przyjęcia, że wspólnota mieszkaniowa 
jest ustawową (ułomną) osobą prawną w rozumieniu art. 331 k.c. (Komisja 
Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego w powstającym projekcie nowego kodeksu 
cywilnego zaproponowała przyjęcie sformułowania „niepełna osoba prawna”).  
Po pierwsze, zgodnie z art. 6 u.w.l., pojęcie wspólnoty mieszkaniowej jest 
używane w ustawie jako synonim ogółu właścicieli lokali, w związku z tym we 
wspomnianym przepisie nieprzypadkowo pominięto sformułowanie „we własnym 
imieniu”, występujące w szczególności w art. 8 § 1 i art. 11 § 1 k.s.h. Wspólnota 
mieszkaniowa nie ma bowiem i nie może mieć żadnych własnych interesów 
odrębnych od interesów właścicieli lokali, skoro jej istnienie wiąże się wyłącznie ze 

sprawowaniem zarządu nieruchomością wspólną (art. 1 ust. 1, art. 18 i nast. u.w.l.). 
Wszelkie porównania do spółek handlowych są chybione przede wszystkim z tego 
względu, że spółki te – również osobowe (art. 21 § 1, art. 86 § 1, art. 102 i art. 125 
k.s.h.) – w odróżnieniu od wspólnot mieszkaniowych prowadzą działalność 
gospodarczą (według terminologii kodeksu spółek handlowych – „prowadzą 
przedsiębiorstwo”). 
Po drugie, wspólnota mieszkaniowa nie jest jednostką organizacyjną w 
rozumieniu art. 331 k.c. Nie jest trafne stwierdzenie zamieszczone w uzasadnieniu 
uchwały, że wspólnota mieszkaniowa jest oznaczona (zindywidualizowana), gdyż 
powszechnie oznacza się ją adresem nieruchomości, na której jest posadowiony 
budynek z wyodrębnionymi lokalami. Odwołanie się do powszechnej praktyki jest 
pozbawione doniosłości prawnej, skoro żaden przepis ustawy nie przewiduje 
oznaczenia nazwy (tym bardziej firmy) ani siedziby wspólnoty mieszkaniowej czy 
obowiązku jej wpisania do jakiegoś rejestru. Nie jest też trafne dalsze stwierdzenie, 
że wspólnota ma swój organ w postaci zarządu. W uzasadnieniu uchwały 
podkreślono zresztą, że obowiązek dokonania wyboru zarządu odnosi się jedynie 
do wspólnot mieszkaniowych, w których lokali wyodrębnionych i niewyodrębnionych 
jest więcej niż siedem (art. 20 ust. 1 u.w.l.), stwierdzając jednak, że również w 
małych wspólnotach nie ma przeszkód prawnych do wyboru zarządu. Pominięto 
natomiast okoliczność, że art. 20 ust. 1 u.w.l., podobnie zresztą jak pozostałe 
przepisy rozdziału 4 ustawy, ma charakter względnie obowiązujący, obowiązek 
dokonania wyboru zarządu powstaje bowiem dopiero wtedy, gdy właściciele lokali w 
umowie nie postanowią inaczej. Właściciele zaś mogą w umowie w szczególności 
powierzyć zarząd osobie fizycznej albo prawnej (art. 20 ust. 1 in fine u.w.l.), a wtedy 
wspólnota w ogóle nie ma zarządu, podobnie jak może go nie mieć mała wspólnota. 
Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 października 1934 r. o 
własności lokali (Dz.U. Nr 94, poz. 848 ze zm.) wprawdzie nie znało pojęcia 
wspólnoty mieszkaniowej, ale przewidywało dwa organy obligatoryjne – zarząd i 
zebranie właścicieli, a jeżeli odrębnych lokali było więcej niż dziesięć – wymagało 
ponadto wyboru komisji rewizyjnej. Obowiązująca ustawa o własności lokali nie 
przewiduje natomiast komisji rewizyjnej oraz nie daje podstaw do traktowania 
zebrania właścicieli jako najwyższego organu wspólnoty, na wzór walnego 
zgromadzenia spółdzielni mieszkaniowej. Skoro więc de lege lata mogą istnieć takie 
wspólnoty, które nie mają żadnego organu, nie jest trafne ogólne stwierdzenie 

zamieszczone w uzasadnieniu uchwały, że przepisy ustawy przewidują określoną 
strukturę organizacyjną wspólnoty. 
Po trzecie, tezy o traktowaniu wspólnoty mieszkaniowej jako podmiotu prawa 
cywilnego nie wzmacnia odwołanie się do względnie obowiązującego art. 22 u.w.l., 
który reguluje dokonywanie przez zarząd czynności zwykłego zarządu i czynności 
przekraczających zakres zwykłego zarządu. W uzasadnieniu uchwały pominięto 
okoliczność, że przepisy tego artykułu odnoszą się wyłącznie do zarządu 
nieruchomością wspólną (co expressis verbis wynika choćby z tytułu rozdziału 4 
ustawy), a nabycie na własność lub wynajęcie przez wspólnotę mieszkaniową 
lokalu nie ma żadnego związku z zarządem nieruchomością wspólną. 
Po czwarte, przedstawione spostrzeżenia odnoszą się również do 
bezwzględnie obowiązującego art. 17 u.w.l., na który powołano się w uzasadnieniu 
uchwały. Przepis ten, który przewiduje odpowiedzialność wspólnoty mieszkaniowej 
bez ograniczeń oraz odpowiedzialność właścicieli lokali w częściach 
odpowiadających ich udziałom w nieruchomości wspólnej, oczywiście nie dotyczy 
odpowiedzialności za zobowiązania niezwiązane z zarządem nieruchomością 
wspólną. Za takie zobowiązania właściciele lokali powinni odpowiadać bez żadnych 
ograniczeń. 
Po piąte, w tej sytuacji nietrafne jest dalsze stwierdzenie zamieszczone w 
uzasadnieniu uchwały, że przyjęte w niej rozstrzygnięcie uwzględnia interesy 
kontrahentów wspólnoty. Jest wręcz przeciwnie, skoro – przy zastosowaniu 
ustanowionego na korzyść właścicieli lokali art. 17 u.w.l. – może się okazać, że 
roszczenia wierzycieli pozostaną niezaspokojone. Spostrzeżenie to przemawia więc 
za tezą o niedopuszczalności wykładni rozszerzającej tego przepisu. 
Po szóste, nie jest przekonywający argument, że art. 16, 21 ust. 1 oraz art. 25 
ust. 1 i 2 u.w.l. traktują wspólnotę mieszkaniową jako osobę trzecią w stosunku do 
właścicieli lokali, przepisy te bowiem w istocie regulują relacje istniejące między 
jednym z właścicieli lokali a ogółem właścicieli, a ściślej – między jednym z 
właścicieli a pozostałymi właścicielami. Nie jest też przekonywające powołanie się 
w tym kontekście na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2006 r., III CZP 
5/06 (OSNC 2007, nr 1, poz. 6), która odnosi się do odpowiedzialności wspólnoty 
mieszkaniowej za szkodę wyrządzoną członkowi tej wspólnoty. Sytuacja 
przedstawia się tu podobnie jak w wypadku sporu między spółdzielnią 
mieszkaniową a jej członkiem, gdy koszty przegranego przez spółdzielnię procesu 

w konsekwencji obciążają wszystkich członków, w tym członka będącego powodem 
w sprawie przeciwko spółdzielni. 
Wobec przedstawienia poglądu, że wspólnota mieszkaniowa nie może być 
traktowana jako podmiot prawa cywilnego (ustawowa, ułomna czy niepełna osoba 
prawna), w zasadzie powinienem czuć się zwolniony z obowiązku polemiki ze 
stanowiskiem zajętym w uchwale, iż wspólnocie mieszkaniowej przysługuje jedynie 
ograniczona zdolność prawna. Pragnę jednakże podkreślić, że Sąd Najwyższy, 
podejmując próbę złagodzenia swojego stanowiska, zapewne chciał uniknąć 
syndromu wspólnoty mieszkaniowej jako „węża zjadającego własny ogon”, w 
skrajnej bowiem sytuacji traktowanie wspólnoty mieszkaniowej jako podmiotu prawa 
cywilnego, mającego interesy odrębne od interesów właścicieli lokali, mogłoby 
oznaczać dopuszczalność zawarcia umowy, na mocy której wspólnota 
mieszkaniowa nabywałaby własność lokali jednocześnie od wszystkich swoich 
członków. Jednocześnie jednak przedstawiony w uzasadnieniu uchwały pogląd, że 
zdolność prawna wspólnoty mieszkaniowej została ograniczona do praw i 
obowiązków związanych z zarządzaniem nieruchomością wspólną, z jednej strony 
nie znajduje podstawy prawnej (wobec uchylenia art. 36 k.c.), z drugiej zaś może 
być traktowany jako prowadzący w istocie do zaprzeczenia podstawowej tezie 
uchwały o podmiotowości wspólnoty mieszkaniowej. W uzasadnieniu uchwały 
stwierdzono, że wspólnota mieszkaniowa może za zgodą właścicieli lokali nabyć 
jedynie nieruchomość potrzebną do zarządzania nieruchomością wspólną, np. 
odrębną własność lokalu przeznaczonego na siedzibę zarządu wspólnoty. Jest to 
kryterium nieostre i nie pozwala np. na ocenę sytuacji, w której wspólnota 
mieszkaniowa nabywa następnie własność drugiego czy trzeciego lokalu, ponieważ 
zwiększyły się potrzeby lokalowe jej zarządu. Przede wszystkim należy jednak 
podkreślić, że powołany przez Sąd Najwyższy art. 22 ust. 3 pkt 6a u.w.l. wprawdzie 
wymienia nabycie nieruchomości wśród czynności przekraczających zakres 
zwykłego zarządu nieruchomością wspólną, jednakże chodzi tu wyłącznie o 
sytuację określoną w art. 32a, gdy grunt wchodzący w skład nieruchomości 
wspólnej nie spełnia wymagań przewidzianych dla działki budowlanej. Za taką 
interpretacją art. 22 ust. 3 pkt 6a u.w.l. przemawia okoliczność, że przepis ten został 
dodany wraz z art. 32a u.w.l. przez ustawę z dnia 16 marca 2000 r. zmieniającą 
ustawę o własności lokali (Dz.U. Nr 29, poz. 355). Obydwa przepisy pozostają ze 

sobą w funkcjonalnym związku i nie dają podstaw do rozszerzającej wykładni 
pierwszego z nich. 
Sąd Najwyższy, opowiadając się za poglądem, że wspólnota mieszkaniowa 
może nabywać prawa i obowiązki do własnego majątku, podkreślił, iż przeciwny 
pogląd jest nieracjonalny oraz odwołał się do wykładni uwzględniającej cele, które 
ma realizować wspólnota mieszkaniowa. Argumentacja w tym zakresie jest 
lakoniczna, przede wszystkim zaś nie uwzględnia skutków przyjętych w uchwale 
rozwiązań. Należy w związku z tym podkreślić, że podstawowym skutkiem jest 
trwałe wywłaszczenie właścicieli lokali na rzecz wirtualnego podmiotu, jakim jest 
ulegający personifikacji pod postacią wspólnoty mieszkaniowej stosunek prawny 
współwłasności (przepisy ustawy o własności lokali należy w znacznym zakresie 
postrzegać jako leges speciales wobec przepisów kodeksu cywilnego o 
współwłasności). Wspólnota mieszkaniowa powstaje bowiem ex lege i istnieje w 
zasadzie tak długo, jak długo istnieją wyodrębnione lokale i nieruchomość wspólna, 
ustaje więc tylko w dwóch wypadkach: gdy jeden z właścicieli bądź osoba trzecia 
nabędzie własność wszystkich lokali, albo gdy fizycznie przestaną istnieć 
przedmioty prawa własności (wyodrębnione lokale) i współwłasności (nieruchomość 
wspólna w postaci budynku jako części składowej gruntu albo odrębnej od gruntu 
nieruchomości), np. zawali się budynek, w którym została wyodrębniona własność 
lokali. Nie wiadomo zresztą, co się stanie w obu wypadkach z majątkiem wspólnoty, 
skoro przepisy ustawy nie regulują ani likwidacji wspólnoty mieszkaniowej, ani jej 
upadłości (skoro wspólnota mieszkaniowa nie jest przedsiębiorcą), ani następstwa 
prawnego po wspólnocie, która przestała istnieć.