III CZP 53/05

Sąd Najwyższy2005-08-04
SNCywilnezobowiązaniaWysokanajwyższy
potrącenieprawo pracysąd cywilnysąd pracyjurysdykcjazarzut procesowywierzytelność

Sąd Najwyższy orzekł, że sąd cywilny samodzielnie ocenia zarzut potrącenia, nawet jeśli dotyczy on wierzytelności ze stosunku pracy.

W sprawie o zapłatę z powództwa cywilnego pozwani zarzucili potrącenie wierzytelności wynikającej ze stosunku pracy. Sąd Apelacyjny powziął wątpliwość, czy sąd cywilny może samodzielnie badać takie wierzytelności. Sąd Najwyższy rozstrzygnął, że sąd cywilny ma prawo ocenić zasadność zarzutu potrącenia, nawet jeśli wierzytelność objęta zarzutem należałaby do właściwości sądu pracy.

Sprawa dotyczyła zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, czy sąd rozpoznający sprawę cywilną jest władny samodzielnie badać istnienie i wysokość wierzytelności przedstawionej do potrącenia, jeśli wierzytelność ta wynika ze stosunku pracy i normalnie podlegałaby jurysdykcji sądu pracy. Sąd Najwyższy, rozpatrując sprawę z powództwa o zapłatę pożyczki, w której pozwani podnieśli zarzut potrącenia wierzytelności wynikającej z odpowiedzialności pracownika za niedobory w mieniu, uznał, że zarzut potrącenia jest jedynie procesowym środkiem obrony pozwanego. W związku z tym, sąd cywilny ma prawo samodzielnie ocenić zasadność takiego zarzutu, nawet jeśli wierzytelność objęta potrąceniem normalnie byłaby przedmiotem postępowania przed sądem pracy. Uchwała podkreśla, że ocena zarzutu potrącenia jest kwestią prejudycjalną dla rozstrzygnięcia głównego roszczenia, a nie odrębnym postępowaniem.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, sąd rozpoznający sprawę cywilną samodzielnie ocenia zasadność zarzutu potrącenia także wtedy, gdy zarzut ten dotyczy wierzytelności, która dochodzona oddzielnym powództwem byłaby przedmiotem rozpoznania w postępowaniu odrębnym w sprawach z zakresu prawa pracy.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał zarzut potrącenia za procesowy środek obrony, a nie formę dochodzenia roszczenia. W związku z tym, sąd cywilny ma prawo badać zasadność wierzytelności przedstawionej do potrącenia, nawet jeśli normalnie należałaby ona do właściwości sądu pracy, ponieważ ocena ta jest jedynie kwestią prejudycjalną dla rozstrzygnięcia głównego roszczenia.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchwała

Strony

NazwaTypRola
Małgorzata L.osoba_fizycznapowódka
Marek L.osoba_fizycznapowód
Bożena P.osoba_fizycznapozwana
Cezary P.osoba_fizycznapozwany

Przepisy (7)

Pomocnicze

k.p.c. art. 204 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Potrącalność jest warunkiem dopuszczalności wystąpienia z powództwem wzajemnym.

k.p.c. art. 493 § § 3

Kodeks postępowania cywilnego

W postępowaniu nakazowym do potrącenia mogą być przedstawione tylko wierzytelności udowodnione dokumentami określonymi w art. 485 k.p.c.

k.p.c. art. 5054 § § 2

Kodeks postępowania cywilnego

W postępowaniu uproszczonym zarzut potrącenia jest dopuszczalny, jeżeli roszczenie objęte tym zarzutem nadaje się do rozpoznania w postępowaniu uproszczonym.

k.p.c. art. 365

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 366

Kodeks postępowania cywilnego

k.c. art. 204 § § 1

Kodeks cywilny

Potrącalność jest warunkiem dopuszczalności wystąpienia z powództwem wzajemnym.

k.c. art. 254 § § 1

Kodeks cywilny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zarzut potrącenia jest procesowym środkiem obrony, a nie formą dochodzenia roszczenia. Sąd cywilny ma prawo samodzielnie ocenić zasadność zarzutu potrącenia, nawet jeśli wierzytelność objęta potrąceniem normalnie podlegałaby jurysdykcji sądu pracy. Ocena zarzutu potrącenia jest kwestią prejudycjalną dla rozstrzygnięcia głównego roszczenia.

Odrzucone argumenty

Zarzut potrącenia jest formą dochodzenia roszczenia zrównaną w skutkach z powództwem. Rozpoznanie zarzutu potrącenia wierzytelności ze stosunku pracy przez sąd cywilny prowadzi do nieważności postępowania ze względu na skład sądu.

Godne uwagi sformułowania

zarzut potrącenia jest wyłącznie procesowym środkiem obrony pozwanego i nie stanowi formy dochodzenia roszczenia przez pozwanego sąd rozpoznający sprawę cywilną samodzielnie ocenia zasadność zarzutu potrącenia także wtedy, gdy zarzut ten dotyczy wierzytelności, która dochodzona oddzielnym powództwem byłaby przedmiotem rozpoznania w postępowaniu odrębnym w sprawach z zakresu prawa pracy ocena zasadności zarzutu potrącenia jest jedynie kwestią prejudycjalną, warunkującą kierunek rozstrzygnięcia sprawy stanowiącej główny przedmiot procesu

Skład orzekający

Gerard Bieniek

przewodniczący-sprawozdawca

Irena Gromska-Szuster

członek

Maria Grzelka

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie jurysdykcji sądu cywilnego w sprawach dotyczących zarzutu potrącenia wierzytelności ze stosunku pracy."

Ograniczenia: Dotyczy sytuacji, gdy wierzytelność ze stosunku pracy jest podnoszona jako zarzut potrącenia w postępowaniu cywilnym, a nie jako samodzielne powództwo.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Orzeczenie rozstrzyga istotną kwestię kolizji jurysdykcji między sądem cywilnym a sądem pracy w kontekście zarzutu potrącenia, co jest częstym problemem praktycznym.

Sąd cywilny rozstrzygnie spór o pieniądze z pracy? Kluczowa uchwała SN!

Dane finansowe

WPS: 30 000 PLN

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Uchwała z dnia 4 sierpnia 2005 r., III CZP 53/05 
 
Sędzia SN Gerard Bieniek (przewodniczący, sprawozdawca) 
Sędzia SN Irena Gromska-Szuster 
Sędzia SN Maria Grzelka 
 
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Małgorzaty L. i Marka L. przeciwko 
Bożenie P. i Cezaremu P. o zapłatę, po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na 
posiedzeniu jawnym w dniu 4 sierpnia 2005 r., zagadnienia prawnego 
przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 29 
marca 2005 r.: 
"1. Czy w sprawie o zapłatę ze stosunku o charakterze cywilnoprawnym 
powołanie się przez pozwanego na potrącenie, u którego podstaw leży sporna co 
do zasady i wysokości wierzytelność ze stosunku pracy i którego materia – na 
wypadek wniesienia powództwa wzajemnego w miejsce potrącenia – uzasadniałaby 
właściwość Sądu Pracy, sąd rozpoznający sprawę w postępowaniu według zasad 
ogólnych władny jest badać samodzielnie istnienie i wysokość wierzytelności 
przedstawionej do potrącenia?, 
a na wypadek odpowiedzi negatywnej 
2. Jaki tok postępowania powinien przybrać sąd cywilny, w szczególności czy 
właściwe byłoby odesłanie pozwanego na drogę procesu o ustalenie istnienia 
wierzytelności przed Sąd Pracy, którego wyrok miałby znaczenie prejudycjalne dla 
sprawy o zapłatę?" 
podjął uchwałę: 
 
Sąd rozpoznający sprawę cywilną samodzielnie ocenia zasadność 
zarzutu potrącenia także wtedy, gdy zarzut ten dotyczy wierzytelności, która 
dochodzona oddzielnym powództwem byłaby przedmiotem rozpoznania w 
postępowaniu odrębnym w sprawach z zakresu prawa pracy. 
 
Uzasadnienie 
 

Małżonkowie Małgorzata i Marek L. domagali się zasądzenia od pozwanych 
małżonków Bożeny P. i Cezarego P. kwoty 30 000 zł, twierdząc, że w dniu 26 
stycznia 1996 r. wręczyli tę kwotę pozwanym tytułem pożyczki. Pozwani zarzucili 
natomiast, że kwota ta została im wpłacona jako kaucja na zabezpieczenie 
ewentualnych niedoborów w związku z tym, że pozwana Bożena P. zatrudniła 
powódkę Małgorzatę L. w okresie od dnia 15 lutego do dnia 30 listopada 1996 r. na 
stanowisko kierownika filii prowadzonej przez siebie hurtowni. Było to stanowisko 
związane z materialną odpowiedzialnością za powierzone mienie. Pozwani 
podnieśli więc zarzut potrącenia wierzytelności pieniężnej przysługującej pozwanej 
wobec powódki, której źródłem jest szkoda wynikła z powstania niedoboru w 
mieniu, który pozwana jako pracodawca wiąże z odpowiedzialnością powódki jako 
pracownika. Wierzytelność przedstawiona do potrącenia przewyższa wysokość 
należności objętej żądaniem pozwu. 
Rozpoznając apelację pozwanych od wyroku Sądu Okręgowego – Sąd 
Apelacyjny powziął wątpliwość, czy sąd rozpoznający sprawę cywilną, która nie 
należy do postępowania odrębnego, czyli jest sprawą cywilną podlegającą 
rozpoznaniu w tzw. postępowaniu procesowym „zwykłym", może samodzielnie 
rozpoznać zarzut potrącenia obejmujący wierzytelność strony pozwanej, która – 
gdyby była dochodzona oddzielnym powództwem (głównym albo wzajemnym) – 
należałaby do postępowania odrębnego w sprawach z zakresu prawa pracy, a tym 
samym również do właściwości sądu pracy. (...) 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 
Przedstawione zagadnienie prawne wiąże się z ogólniejszym problemem 
dotyczącym określenia znaczenia potrącenia – jako konstrukcji prawa materialnego 
– w postępowaniu cywilnym. Za punkt wyjścia należy przyjąć odróżnienie 
potrącenia jako czynności materialnoprawnej od zarzutu potrącenia jako czynności 
procesowej, która polega na powołaniu się przez stronę na skutki oświadczenia woli 
o potrąceniu. Treść sformułowanego zagadnienia prawnego wskazuje, że w 
sprawie chodzi o ocenę charakteru prawnego zarzutu potrącenia, a więc czynności 
procesowej.  
W tym względzie konkurują ze sobą dwa przeciwstawne stanowiska. Według 
pierwszego, zarzut potrącenia stanowi jedynie procesowy środek obrony 
pozwanego przed żądaniem powoda, skierowany na oddalenie powództwa w części 
lub w całości z powołaniem się na okoliczność, że wierzytelność dochodzona przez 

powoda w części lub w całości uległa umorzeniu wskutek potrącenia rozumianego 
jako czynność materialnoprawna. Zgodnie z drugim natomiast, podniesienie przez 
pozwanego zarzutu potrącenia stanowi nie tylko środek obrony pozwanego, lecz 
jest jednocześnie środkiem służącym dochodzeniu przez pozwanego własnego 
roszczenia przysługującego mu względem powoda. Konsekwencją przyjęcia 
jednego z tych stanowisk jest odmienne rozstrzygnięcie kwestii dopuszczalności 
podniesienia w postępowaniu cywilnym zarzutu potrącenia w zależności od tego, 
czy rozpoznanie roszczenia przedstawionego do potrącenia w odrębnym 
postępowaniu należały do drogi sądowej (w znaczeniu drogi postępowania przed 
sądem powszechnym) oraz kwestii, czy podniesienie zarzutu potrącenia powoduje 
stan zawisłości sprawy co do przedstawionego do potrącenia roszczenia, a także 
kwestii, czy i w jakim zakresie powaga rzeczy osądzonej wyroku wydanego w 
sprawie, w której podniesiono zarzut potrącenia, rozciąga się na przyjętą przez sąd 
ocenę zasadności zarzutu potrącenia. 
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przeważa zapatrywanie, że zarzut 
potrącenia jest środkiem obrony pozwanego w procesie. Przykładowo można 
wskazać na wyroki z dnia 6 września 1983 r., IV CR 260/83 (OSNCP 1984, nr 4, 
poz. 59) i z dnia 11 września 1987 r., I CR 184/87 (nie publ.), uchwałę z dnia 20 
listopada 1987 r., III CZP 69/87 (OSNCP 1989, nr 4, poz. 64), postanowienie z dnia 
26 kwietnia 2001 r., II CZ 147/00 (nie publ.), a także wyroki z dnia 27 lutego 2004 r., 
V CK 190/03 (Biul. SN 2004, nr 7, s. 10) oraz z dnia 7 maja 2004 r., I CK 666/03 
(OSNC 2005, nr 5, poz. 86). Konsekwencją tego jest pogląd, że zarzut potrącenia 
może być podniesiony w procesie cywilnym i rozpatrzony przez sąd, gdy 
wierzytelność przedstawiona do potrącenia mogłaby zostać rozpoznana w 
postępowaniu cywilnym. Uznaje się też, że podniesienie zarzutu potrącenia nie 
powoduje stanu zawisłości co do wierzytelności przedstawionej do potrącenia, jak 
również że powaga rzeczy osądzonej orzeczenia wydanego w procesie, w którym 
podniesiono zarzut potrącenia, nie obejmuje oceny zasadności zarzutu potrącenia, 
a więc kwestii istnienia bądź nieistnienia wierzytelności objętej zarzutem. 
Odnośnie do konsekwencji ujmowania zarzutu potrącenia jako środka obrony 
pozwanego Sąd Najwyższy wypowiadał się dotychczas fragmentarycznie. W 
orzeczeniu z dnia 21 grudnia 1957 r., 1 CR 758/56 (OSNC 1959, nr 3, poz. 78) 
stwierdził ogólnie, że sąd, przed którym pozwany przedstawia do potrącenia 
wzajemną pretensję, nie może uchylić się od zbadania jej zasadności i odesłać 

pozwanego do odrębnego procesu, a w wyroku z dnia 6 września 1983 r., IV CR 
260/83 przyjął, że rozstrzygnięcie zawarte w wyroku, w którym uwzględniono zarzut 
potrącenia obu wzajemnych wierzytelności, stanowi wynik działania rachunkowego, 
którego rezultatem jest umorzenie tych wierzytelności do wysokości wierzytelności 
niższej. W innym procesie wierzyciel może zatem dochodzić swej wierzytelności 
zarówno co do nadwyżki ponad część umorzoną, której nie zgłosił do potrącenia, 
jak i co do części wierzytelności zgłoszonej do potrącenia, a przez sąd nie 
uwzględnionej. Wskazać też należy na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 20 
listopada 1987 r., III CZP 69/87, w której stwierdzono, że nieuwzględnienie przez 
sąd zarzutu potrącenia nie stanowi przeszkody w późniejszym dochodzeniu 
pozwem objętego tym zarzutem roszczenia. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że zarzut 
potrącenia, którego uwzględnienie stanowić może przesłankę oddalenia 
powództwa, traktować należy jako element stanu faktycznego sprawy, a więc jako 
element uzasadnienia wyroku. Tymczasem powaga rzeczy osądzonej nie rozciąga 
się na przesłanki rozstrzygnięcia sprawy, lecz obejmuje tylko samo rozstrzygnięcie. 
W wyroku z dnia 12 marca 1998 r., I CKN 522/97, (OSNC 1998, nr 11 poz. 176) 
Sąd Najwyższy stwierdził, że objęcie wierzytelności innym postępowaniem 
sądowym nie wyklucza jej skutecznego potrącenia; zarzut potrącenia podlega 
normom regulującym nowe fakty uzasadniające zarzut potrącenia. Pogląd ten 
został podtrzymany w wyroku z dnia 9 października 2003 r., V CK 319/02 (nie 
publ.). 
Należy jednak wskazać, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego pojawiło się 
jednak stanowisko, iż podniesienie przez pozwanego zarzutu potrącenia stanowi 
nie tylko środek obrony pozwanego, lecz jest jednocześnie środkiem służącym 
dochodzeniu przez pozwanego własnego roszczenia przysługującego mu wobec 
powoda. Znalazło ono wyraz w wyroku z dnia 4 listopada 1963 r., 1 CR 857/59 
("Nowe Prawo" 1964, nr 12, s. 1218), w którym przyjęto, że dochodzenie roszczenia 
w drodze zarzutu potrącenia ma takie same skutki jak dochodzenie tego roszczenia 
pozwem, prawomocne zatem oddalenie takiego zarzutu jest równoznaczne z 
prawomocnym oddaleniem powództwa. Stanowisko takie wyrażono również w 
wyroku z dnia 18 kwietnia 2000 r., III CKN 720/98 (nie publ.), w którym stwierdzono, 
że zarzut potrącenia jest formą dochodzenia roszczenia zrównaną w skutkach z 
powództwem; podlega zatem wymaganiom stawianym wobec pozwu co do 
określenia żądania, przytoczenia okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie 

oraz wskazania dowodów. W tym nurcie należy ulokować także orzeczenie Sądu 
Najwyższego z 19 sierpnia 1958 r., 4 CR 894/57 (OSPiKA 1960, nr 6, poz. 146), w 
którym uznano, że aczkolwiek art. 254 § 1 k.z. nie wspomina o tym na jakiej drodze 
roszczenie może być dochodzone, to jednak nie ulega wątpliwości, że chodzi w nim 
o to, aby oba roszczenia nadawały się do dochodzenia na tej samej drodze 
postępowania (sądowej, administracyjnej, arbitrażowej). Sąd Najwyższy uznał, 
odnosząc się do ówczesnego stanu prawnego, że dla sporów wynikających ze 
stosunku pracy, aczkolwiek w zasadzie zostały one przekazane do właściwości 
zakładowych komisji rozjemczych, droga sądowa nie została całkowicie wyłączona, 
toteż należy przyjąć, że roszczenia ze stosunku pracy mogą być przedstawione do 
potrącenia z wierzytelnością dochodzoną przez pracodawcę w postępowaniu 
sądowym. 
Także w literaturze zanotowano rozbieżność poglądów odnośnie do oceny 
charakteru prawnego zarzutu potrącenia jako czynności procesowej. 
Skład orzekający w niniejszej sprawie przychyla się do stanowiska, że zarzut 
potrącenia jest wyłącznie procesowym środkiem obrony pozwanego i nie stanowi 
formy dochodzenia roszczenia przez pozwanego. W szczególności jego 
podniesienie nie wywołuje takich skutków jak dochodzenie roszczenia w ramach 
powództwa, w tym powództwa wzajemnego. Przemawiają za tym następujące 
względy. 
Po pierwsze, ustawodawca w przepisach kodeksu postępowania cywilnego 
nie zawarł żadnych regulacji, które pozwalałyby traktować zarzut potrącenia jako 
równorzędną powództwu formę dochodzenia roszczenia. W szczególności sąd, 
przed którym podniesiono zarzut potrącenia, nie może wydać wyroku co do 
roszczenia objętego tym zarzutem. Znamienne jest stanowisko Sądu Najwyższego 
zawarte w wyroku z dnia 29 października 1997 r., II CKN 365/97 (OSNC 1998, nr 4, 
poz. 66), że nie jest możliwe i dopuszczalne wydanie wyroku wstępnego w 
odniesieniu do roszczenia nie objętego powództwem, lecz zarzutem potrącenia. Nie 
ma także podstawy normatywnej do tego, aby ocenę sądu co do zasadności 
zarzutu potrącenia, stanowiącego jeden z rodzajów zarzutów merytorycznych, 
uważać za objętą powagą rzeczy osądzonej wyroku wydanego w sprawie, w której 
zarzut potrącenia podniesiono (por. art. 365 i 366 k.p.c.). Wystarczy stwierdzić, że 
prawomocność jest związana z sentencją wyroku, a nie jego uzasadnieniem i nie 

zmienia tego fakt, iż uzasadnienie może być wykorzystane dla ustalenia zakresu 
prawomocności. 
Po drugie, traktowanie zarzutu potrącenia jako formy dochodzenia roszczenia 
zrównanej z powództwem zacierałoby różnice pomiędzy tym zarzutem a 
powództwem wzajemnym, podczas gdy ustawodawca konsekwentnie odróżnia obie 
te instytucje (por. np. art. 493 § 3 i 4 k.p.c.). Zatarcie takie byłoby niedopuszczalne 
nie tylko dlatego, że obie instytucje cechuje zróżnicowanie czysto formalne,  
wynikające z przepisów kodeksu postępowania cywilnego, ale także dlatego, że w 
razie wytoczenia powództwa wzajemnego nie dochodzi w ogóle do potrącenia 
ujmowanego jako czynność prawa materialnego. Potrącalność w świetle prawa 
materialnego jest według art. 204 § 1 k.p.c. jedynie warunkiem dopuszczalności 
wystąpienia z powództwem wzajemnym. 
Po trzecie, zarzut potrącenia skierowany jest na wykazanie tylko 
niezasadności roszczenia dochodzonego przez powoda. Następuje to w ten 
sposób, że pozwany, powołując się na potrącenie jako czynność prawa 
materialnego, twierdzi, iż roszczenie powoda nie istnieje, gdyż zostało umorzone. W 
efekcie ocena co do zasadności roszczenia objętego powództwem jest wynikiem 
oceny zasadności zarzutu potrącenia. Z tego powodu sąd musi ustalić, czy 
roszczenie przedstawione przez pozwanego do potrącenia istnieje i jest zasadne, 
ale nie czyni tego, aby o tym roszczeniu rozstrzygać orzeczeniem sądowym, lecz 
jedynie dlatego, aby ocenić zasadność roszczenia przedstawionego przez powoda 
w powództwie. Tylko to roszczenie jest więc przedmiotem rozstrzygnięcia sądu. 
Skoro podniesienie zarzutu potrącenia jest tylko środkiem obronnym 
pozwanego, to nie może ono oznaczać, że w ramach jednego postępowania sąd 
rozpoznaje dwie sprawy. W razie wystąpienia z zarzutem potrącenia przedmiotem 
sprawy jest nadal wyłącznie roszczenie przedstawione w powództwie, lecz dla 
oceny jego zasadności trzeba także ocenić zasadność roszczenia objętego 
zarzutem potrącenia. W takiej sytuacji roszczenie objęte zarzutem potrącenia musi 
być oczywiście przedmiotem ustaleń sądu, które są zbliżone do tych, jakich 
dokonywałby sąd, gdyby roszczenie to było przedstawione wskutek wytoczenia 
powództwa w oddzielnym postępowaniu. Z istoty zarzutu potrącenia jako środka 
obrony nie wynikają jednak jakiekolwiek ograniczenia sądu w badaniu roszczenia 
objętego tym zarzutem. Powstaje jedynie kwestia, czy takie ograniczenia wynikają z 
regulacji procesowych. 

Należy zauważyć, że ustawodawca co do zasady nie wprowadził ogólnych 
ograniczeń w dopuszczalności podnoszenia zarzutu potrącenia w sytuacji, w której 
roszczenie objęte powództwem i roszczenia objęte zarzutem potrącenia należą do 
różnych rodzajów postępowania procesowego. Nie ma ogólnej regulacji 
stanowiącej, że w sprawie, która podlega rozpoznaniu w postępowaniu 
procesowym „zwykłym”, rozpoznawane mogą być tylko takie zarzuty potrącenia, 
które obejmują roszczenia należące również – gdyby były dochodzone 
powództwem – do tego postępowania. Pod tym względem zachodzi istotna różnica 
pomiędzy podniesieniem zarzutu potrącenia a wytoczeniem powództwa 
wzajemnego, warunkiem dopuszczalności powództwa wzajemnego jest bowiem to, 
aby roszczenie wzajemne należało nie tylko do trybu postępowania procesowego, 
ale także do tego samego rodzaju postępowania procesowego (por. art. 201 § 1 i 2 
w związku z art. 204 § 3 k.p.c.). Stanowisko takie przyjmowane jest w orzecznictwie 
(por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 13 listopada 1951 r., C 1465/52, "Nowe 
Prawo" 1953, nr 5, s. 79), jak również w doktrynie. Takiego ogólnego założenia nie 
można przyjąć w stosunku do zarzutu potrącenia. 
Odrębną kwestią jest, że w kodeksie postępowania cywilnego zawarte są 
przepisy, które w niektórych postępowaniach odrębnych ograniczają 
dopuszczalność podniesienia zarzutu potrącenia. Zgodnie z art. 493 § 3 k.p.c., w 
postępowaniu nakazowym do potrącenia mogą być przedstawione tylko 
wierzytelności udowodnione dokumentami określonymi w art. 485 k.p.c., natomiast 
art. 5054 § 2 k.p.c. normujący postępowanie uproszczone stanowi, że zarzut 
potrącenia jest dopuszczalny, jeżeli roszczenie objęte tym zarzutem nadaje się do 
rozpoznania w postępowaniu uproszczonym. W dwóch wypadkach ustawodawca 
wprost wyłączył więc dopuszczalność zarzutu potrącenia co do roszczeń, które nie 
mogłyby zostać rozpoznane w danym postępowaniu odrębnym, gdyby zostały 
wytoczone o nie samodzielne powództwa. Z takiej regulacji wynikają dwa wnioski. 
Po pierwsze, jeśli ustawodawca w dwóch wypadkach wyłączył rozpoznawanie 
w postępowaniach odrębnych zarzutów potrącenia obejmujących roszczenie 
nienadające się do rozpoznania w tych postępowaniach, to należy uznać, że 
kierował się założeniem polegającym na przyjęciu generalnej dopuszczalności 
sytuacji, w której w danym rodzaju postępowania procesowego (tzw. zwykłego lub 
któregoś z postępowań odrębnych) rozpoznawany będzie zarzut potrącenia, 

obejmujący roszczenie, które nie mogłoby zostać rozpoznane w tym rodzaju 
postępowania, gdyby było dochodzone w ramach powództwa. 
Po drugie, brak wśród przepisów mających zastosowanie w postępowaniu 
procesowym „zwykłym” wyłączenia dopuszczalności rozpoznawania przez sąd 
zarzutów potrącenia odnoszących się do roszczeń, które dochodzone oddzielnym 
powództwem należałyby do któregoś z postępowań odrębnych, może być 
odczytywany w ten sposób, że takie wyłączenie nie występuje. W efekcie uzasadnia 
to wniosek, że sąd rozpoznający sprawę cywilną, która nie należy do żadnego z 
postępowań odrębnych, może badać zasadność zarzutu potrącenia wynikającego z 
roszczenia (wierzytelności), które dochodzone samodzielnie byłoby rozpoznawane 
w jednym z postępowań odrębnych. Odnosząc się do sytuacji występującej w 
niniejszej sprawie, dodatkowo należy stwierdzić, że nie ma również jakichkolwiek 
ograniczeń w przepisach kodeksu postępowania cywilnego normujących 
postępowanie odrębne w sprawach z zakresu prawa pracy, wyłączających 
możliwość rozpoznawania w postępowaniu procesowym zwykłym lub innym 
postępowaniu procesowym odrębnym zarzutów potrącenia obejmujących 
roszczenia, które dochodzone oddzielnym powództwem należałyby do 
postępowania odrębnego w sprawach z zakresu prawa pracy. 
Sąd Apelacyjny, przedstawiając zagadnienie prawne sugerował, że skoro w 
razie podniesienia zarzutu potrącenia w jednym postępowaniu faktycznie 
rozpoznawane są „dwie sprawy", to w sytuacji, w której „druga sprawa" (zarzut 
potrącenia) powinna podlegać rozpoznaniu w postępowaniu odrębnym w sprawach 
z zakresu prawa pracy, jej rozpoznanie przez sąd, przed którym toczy się „pierwsza 
sprawa" (roszczenie objęte powództwem) według zasad ogólnych (czyli w tzw. 
zwykłym postępowaniu procesowym), miałoby powodować nieważność 
postępowania ze względu na skład sądu (art. 379 pkt 4 k.p.c.). Rozumowanie to 
oparte jest na mylnym założeniu, że podniesienie zarzutu potrącenia powoduje 
rozpoznawanie przez sąd w jednym postępowaniu dwóch spraw. W rzeczywistości 
w razie podniesienia zarzutu potrącenia ocena zasadności tego zarzutu jest jedynie 
kwestią prejudycjalną, warunkującą kierunek rozstrzygnięcia sprawy stanowiącej 
główny przedmiot procesu. Nie powinno ulegać wątpliwości, że skład sądu powinien 
być ustalany dla sprawy jako takiej i nie ma znaczenia, jaki skład sądu byłby 
właściwy dla rozpoznawanej w toku postępowania kwestii prejudycjalnej, gdyby 
kwestia ta była rozpoznawana jako odrębna sprawa w oddzielnym postępowaniu. 

Prowadzenie rozważań na temat ryzyka nieważności postępowania w sytuacji 
zaistniałej w niniejszej sprawie w takim ujęciu jest zatem bezprzedmiotowe. 
Mając na względzie powyższą argumentację podjęto uchwałę, jak wyżej.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI