III CZP 35/10

Sąd Najwyższy2010-10-08
SNCywilneodpowiedzialność deliktowaWysokanajwyższy
policjaubezpieczenia społecznewypadek komunikacyjnyroszczenie regresoweuposażenieSkarb Państwaodpowiedzialność sprawcyprawo cywilneubezpieczenie wypadkowe

Skarbowi Państwa nie przysługuje roszczenie o zwrot uposażenia wypłaconego policjantowi za czas choroby spowodowanej wypadkiem komunikacyjnym od sprawcy tego wypadku.

Sprawa dotyczyła roszczenia Skarbu Państwa o zwrot równowartości uposażenia wypłaconego funkcjonariuszowi Policji za czas choroby, która była wynikiem wypadku komunikacyjnego, którego sprawcą był pozwany. Sąd Najwyższy rozstrzygnął, że Skarbowi Państwa nie przysługuje takie roszczenie od sprawcy wypadku. Uzasadnienie analizuje historyczne i obecne przepisy dotyczące świadczeń z ubezpieczeń społecznych i wypadkowych oraz roszczeń regresowych.

Sąd Najwyższy w pełnym składzie Izby Cywilnej rozpatrywał zagadnienie prawne dotyczące możliwości dochodzenia przez Skarb Państwa roszczenia o zwrot równowartości uposażenia wypłaconego funkcjonariuszowi Policji za czas choroby, spowodowanej wypadkiem komunikacyjnym, od sprawcy tego wypadku. W uchwale stwierdzono, że Skarbowi Państwa takie roszczenie nie przysługuje. Uzasadnienie szczegółowo analizuje ewolucję przepisów dotyczących świadczeń z zakresu ubezpieczeń społecznych, wypadkowych oraz roszczeń regresowych, wskazując na brak wyraźnych podstaw prawnych do dochodzenia zwrotu uposażenia od sprawcy wypadku. Sąd podkreślił, że konstrukcja compensatio lucri cum damno nie ma zastosowania w tej sytuacji, a także odrzucił możliwość analogicznego stosowania przepisów o odpowiedzialności deliktowej czy bezpodstawnym wzbogaceniu. Wskazano na tendencję ustawodawczą do wycofywania się z instytucji roszczeń regresowych w obrębie świadczeń z zabezpieczenia społecznego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Nie, Skarbowi Państwa nie przysługuje roszczenie o zwrot tego uposażenia od sprawcy wypadku.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy stwierdził brak wyraźnych podstaw prawnych do dochodzenia takiego roszczenia. Analiza historyczna przepisów i orzecznictwa wskazuje na rezygnację ustawodawcy z regresu w podobnych sytuacjach. Konstrukcja compensatio lucri cum damno nie ma zastosowania, a analogiczne stosowanie przepisów prawa cywilnego jest niedopuszczalne ze względu na specyfikę prawa ubezpieczeń społecznych i potrzebę pewności prawa.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchwała

Strona wygrywająca

Marcin D.

Strony

NazwaTypRola
Skarb Państwa – Komendant Wojewódzki Policji w B.organ_państwowypowód
Marcin D.osoba_fizycznapozwany
Marcin G.osoba_fizycznafunkcjonariusz Policji

Przepisy (4)

Główne

u.o. Policji art. 121 § 1

Ustawa o Policji

Przepis stanowi, że w razie choroby policjant otrzymuje uposażenie.

Pomocnicze

k.c. art. 441 § 3

Kodeks cywilny

Przepis dotyczy regresu między dłużnikami solidarnymi, którego analogiczne stosowanie w tej sprawie zostało odrzucone.

u.e.r. FUS art. 77

Ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych

Dotyczy zasiłku pogrzebowego, który nie podlega uwzględnieniu przy ustalaniu odszkodowania.

u.ś.p.u.s.i.c. art. 70

Ustawa o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa

Przepis umożliwia regres w ograniczonym zakresie, ale nie ma zastosowania w tej sprawie.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak wyraźnych przepisów prawa pozwalających Skarbowi Państwa na dochodzenie zwrotu uposażenia od sprawcy wypadku. Rezygnacja ustawodawcy z instytucji regresu w zakresie świadczeń z zabezpieczenia społecznego. Niedopuszczalność analogicznego stosowania przepisów prawa cywilnego do prawa ubezpieczeń społecznych. Konstrukcja compensatio lucri cum damno nie ma zastosowania, gdyż korzyść (uposażenie) i szkoda (odszkodowanie) nie wynikają z tego samego zdarzenia prawnego i nie zaspokajają tych samych interesów.

Odrzucone argumenty

Argumenty oparte na analogii do art. 441 § 3 k.c. w celu dochodzenia roszczenia regresowego. Poglądy wyrażone w starszych uchwałach Sądu Najwyższego dopuszczające regres w podobnych sytuacjach (np. III CZP 34/97).

Godne uwagi sformułowania

Skarbowi Państwa [...] nie przysługuje roszczenie o zwrot tego uposażenia od sprawcy wypadku nie ma przepisu, który w stanie faktycznym leżącym u podłoża zagadnienia prawnego przekazanego Sądowi Najwyższemu do rozpoznania stanowiłby wprost podstawę prawną roszczenia dochodzonego przez Skarb Państwa nie byłoby stosowne podjęcie przez skład siedmiu sędziów uchwały, która byłaby niezgodna z jedną z dwóch wcześniejszych uchwał takiego samego składu nie można podzielić stanowiska wyrażonego w uchwale z dnia 21 października 1997 r., III CZP 34/97, o braku istotnej sprzeczności między dwiema rozważanymi uchwałami de lege lata nie ma podstaw do konstruowania roszczenia regresowego Skarbu Państwa z tytułu wypłaty uposażenia policjantowi, którego choroba została spowodowana wypadkiem komunikacyjnym

Skład orzekający

Tadeusz Ereciński

przewodniczący

Mirosław Bączyk

członek

Teresa Bielska-Sobkowicz

członek

Stanisław Dąbrowski

członek

Dariusz Dończyk

członek

Józef Frąckowiak

członek

Jan Górowski

członek

Antoni Górski

członek

Irena Gromska-Szuster

członek

Jacek Gudowski

członek

Wojciech Katner

członek

Marian Kocon

członek

Iwona Koper

członek

Zbigniew Kwaśniewski

członek

Grzegorz Misiurek

członek

Henryk Pietrzkowski

członek

Krzysztof Pietrzykowski

sprawozdawca

Marta Romańska

członek

Krzysztof Strzelczyk

członek

Marek Sychowicz

członek

Katarzyna Tyczka-Rote

członek

Bogumiła Ustjanicz

członek

Lech Walentynowicz

członek

Tadeusz Wiśniewski

członek

Hubert Wrzeszcz

członek

Kazimierz Zawada

członek

Dariusz Zawistowski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie braku roszczenia regresowego Skarbu Państwa wobec sprawcy wypadku komunikacyjnego o zwrot uposażenia wypłaconego policjantowi za czas choroby."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji funkcjonariusza Policji i świadczeń z art. 121 ust. 1 ustawy o Policji. Analiza prawna może być pomocna w podobnych sprawach dotyczących innych służb mundurowych lub pracowników, ale wymaga ostrożności.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy ważnego zagadnienia regresu w kontekście świadczeń dla funkcjonariuszy służb mundurowych, co jest istotne dla prawników specjalizujących się w ubezpieczeniach i prawie pracy/administracyjnym. Analiza historyczna przepisów i orzecznictwa jest bardzo szczegółowa.

Czy państwo może odzyskać pieniądze od sprawcy wypadku, gdy policjant był na zwolnieniu lekarskim?

Dane finansowe

WPS: 2585,68 PLN

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 8 października 2010 r., III 
CZP 35/10 
 
Prezes SN Tadeusz Ereciński (przewodniczący) 
Sędziowie SN: Mirosław Bączyk, Teresa Bielska-Sobkowicz, Stanisław 
Dąbrowski, Dariusz Dończyk, Józef Frąckowiak, Jan Górowski, Antoni Górski, Irena 
Gromska-Szuster, Jacek Gudowski, Wojciech Katner, Marian Kocon, Iwona Koper, 
Zbigniew Kwaśniewski, Grzegorz Misiurek, Henryk Pietrzkowski, Krzysztof 
Pietrzykowski (sprawozdawca), Marta Romańska, Krzysztof Strzelczyk, Marek 
Sychowicz, Katarzyna Tyczka-Rote, Bogumiła Ustjanicz, Lech Walentynowicz, 
Tadeusz Wiśniewski, Hubert Wrzeszcz, Kazimierz Zawada, Dariusz Zawistowski 
 
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Skarbu Państwa – Komendanta 
Wojewódzkiego Policji w B. przeciwko Marcinowi D. o zapłatę, po rozstrzygnięciu w 
Izbie Cywilnej na posiedzeniu niejawnym w dniu 8 października 2010 r., przy 
udziale Zastępcy Prokuratora Generalnego Roberta Hernanda zagadnienia 
prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w Toruniu postanowieniem z dnia 
6 maja 2009 r., przekazanego przez Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 7 
października 2009 r., III CZP 66/09, do rozstrzygnięcia składowi powiększonemu, 
który postanowieniem z dnia 10 marca 2010 r., III CZP 126/09, przedstawił 
zagadnienie prawne pełnemu składowi Izby Cywilnej: 
"Czy w sytuacji, gdy wypadek powodujący szkodę w związku z ruchem 
pojazdu mechanicznego był jednocześnie wypadkiem w drodze na służbę 
funkcjonariusza Policji, Skarbowi Państwa, który wypłacił funkcjonariuszowi 
uposażenie należne w razie choroby na podstawie art. 121 ust. 1 ustawy z dnia 6 
kwietnia 1990 r. o Policji (jedn. tekst: Dz.U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 ze zm.) 
przysługuje od sprawcy wypadku roszczenie o zwrot równowartości wypłaconego 
uposażenia?" 
podjął uchwałę: 
 
Skarbowi Państwa, który wypłacił uposażenie na podstawie art. 121 ust. 
1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (jedn. tekst: Dz.U. z 2007 r. Nr 43, 

poz. 277 ze zm.), nie przysługuje roszczenie o zwrot tego uposażenia od 
sprawcy wypadku związanego z ruchem pojazdu mechanicznego, 
powodującego chorobę policjanta. 
 
Uzasadnienie 
 
Wyrokiem z dnia 5 lutego 2009 r. Sąd Rejonowy w Toruniu oddalił powództwo 
wytoczone przez Skarb Państwa – Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. 
przeciwko Marcinowi D. o zasądzenie kwoty 2585,68 zł z odsetkami z tytułu zwrotu 
uposażenia wypłaconego funkcjonariuszowi Policji Marcinowi G. za czas choroby 
spowodowanej obrażeniami ciała doznanymi w wypadku drogowym, którego 
sprawcą był pozwany. W sprawie było niesporne, że funkcjonariusz uległ 
wypadkowi w drodze na służbę i że wypadek był związany z ruchem samochodu, 
którym kierował pozwany. Komenda Wojewódzka Policji w B. wypłaciła 
poszkodowanemu funkcjonariuszowi uposażenie za czas choroby w kwocie 
dochodzonej w pozwie. 
Sąd Rejonowy, po przeanalizowaniu orzecznictwa Sądu Najwyższego w 
sprawach dotyczących roszczeń regresowych dochodzonych ze względu na 
spełnienie różnego rodzaju świadczeń, nie podzielił poglądu wyrażonego w uchwale 
składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 października 1997 r., III CZP 
34/97 (OSNC 1998, nr 2, poz. 19). 
Sąd Okręgowy w Toruniu, rozpoznając apelację powoda od wyroku Sądu 
Rejonowego, powziął poważne wątpliwości ujęte w zagadnieniu prawnym, które na 
podstawie art. 390 § 1 k.p.c. przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia. 
Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 7 października 2009 r., III CZP 66/09, 
przekazał zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi Sądu 
Najwyższego ze względu na to, że nie ma przepisu, który w stanie faktycznym 
leżącym u podłoża zagadnienia prawnego przekazanego Sądowi Najwyższemu do 
rozpoznania stanowiłby wprost podstawę prawną roszczenia dochodzonego przez 
Skarb Państwa, a także ze względu na wątpliwości związane ze stanowiskiem Sądu 
Najwyższego wyrażonym w uchwałach składu siedmiu sędziów z dnia 21 
października 1997 r., III CZP 34/97, i z dnia 25 marca 1994 r., III CZP 5/94 (OSNCP 
1994, nr 7-8, poz. 145). 

Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 10 marca 2010 r., III CZP 126/09 
przekazał zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia przez pełny skład Izby Cywilnej 
Sądu Najwyższego, wychodząc z założenia, że udzielenie na nie odpowiedzi 
przeczącej byłoby sprzeczne z uchwałą z dnia 21 października 1997 r., a udzielenie 
odpowiedzi twierdzącej oznaczałoby sprzeczność z uchwałą z dnia 25 marca 1994 
r. Wprawdzie żadnej z tych uchwał nie nadano mocy zasady prawnej, to jednak Sąd 
Najwyższy uznał, że nie byłoby stosowne podjęcie przez skład siedmiu sędziów 
uchwały, która byłaby niezgodna z jedną z dwóch wcześniejszych uchwał takiego 
samego składu. Sąd Najwyższy odwołał się ponadto do uchwały pełnego składu 
Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2009 r., III CZP 140/08 (OSNC 
2009, nr 10, poz. 132), według której zasiłek pogrzebowy, przewidziany w art. 77 
ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń 
Społecznych (jedn. tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm.), nie podlega 
uwzględnieniu przy ustalaniu odszkodowania dochodzonego na podstawie art. 446 
§ 1 k.c. 
Zdaniem Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów, z uchwały tej 
wynikają dwa wnioski, szczególnie istotne w związku z rozstrzyganym w niniejszej 
sprawie zagadnieniem prawnym. Po pierwsze, możliwość dochodzenia regresu 
sensu largo na podstawie art. 441 § 3 k.c. jest uzależniona od dopuszczalności 
zaliczenia świadczenia przyznanego zgodnie z przepisami z zakresu 
zabezpieczenia społecznego na poczet odszkodowania przysługującego według 
przepisów prawa cywilnego (compensatio lucri cum damno). Po drugie, w sytuacji, 
w której nie ma regulacji wyraźnie rozstrzygającej kwestię kumulacji albo zaliczania 
świadczeń z zakresu zabezpieczenia społecznego na poczet odszkodowania, 
sięganie do cywilistycznej konstrukcji compensatio lucri cum damno wymagałoby 
stwierdzenia luki w prawie ubezpieczeń społecznych, teza zaś o dopuszczalności 
stosowania w drodze analogii przepisów prawa cywilnego, zwłaszcza na niekorzyść 
ubezpieczonego, byłaby bardzo wątpliwa. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 
1. Przedstawione zagadnienie prawne powstało na tle art. 121 ust. 1 ustawy z 
dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (jedn. tekst: Dz.U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 ze zm. 
– dalej: "ustawa o Policji"), który stanowi, że w razie choroby, urlopu, zwolnienia od 
zajęć służbowych oraz w okresie pozostawania bez przydziału służbowego policjant 
otrzymuje uposażenie zasadnicze, dodatki do uposażenia o charakterze stałym i 

inne należności pieniężne należne na ostatnio zajmowanym stanowisku służbowym 
– z uwzględnieniem powstałych w tym okresie zmian, mających wpływ na prawo do 
uposażenia i innych należności pieniężnych lub na ich wysokość. Rozstrzygnięcie 
tego zagadnienia wymaga przedstawienia problemu roszczeń regresowych w 
szerokim kontekście zmieniających się regulacji dotyczących świadczeń z zakresu 
zabezpieczenia społecznego oraz niejednolitego orzecznictwa i piśmiennictwa. 
2. Artykuł 197 ustawy z dnia 28 marca 1933 r. o ubezpieczeniu społecznym 
(Dz.U. Nr 51, poz. 396, ze zm. – dalej: "ustawa z 1933 r.") przewidywał przejście z 
mocy prawa na Zakład Ubezpieczeń Społecznych roszczeń przysługujących 
poszkodowanym w myśl ogólnych przepisów prawa przeciwko osobom innym niż 
pracodawca, wynikających ze spowodowania przez te osoby choroby, niezdolności 
do zarobkowania lub śmierci poszkodowanego. Rozwiązania przyjęte w tym 
przepisie zostały w znacznej mierze przejęte przez art. 27 dekretu z dnia 25 
czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich 
rodzin (jedn. tekst: Dz.U. z 1958 r. Nr 23, poz. 97 ze zm.), a następnie przez art. 
122 ustawy z dnia 23 stycznia 1968 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym 
pracowników i ich rodzin (Dz.U. Nr 3, poz. 6 ze zm.). Jednakże już ustawa z dnia 14 
grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz.U. Nr 40, 
poz. 267 ze zm.) nie przewidywała przepisu stwarzającego wyraźną podstawę do 
dochodzenia roszczeń regresowych. Podstawy w tym zakresie nie zawiera także 
obowiązująca ustawa z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu 
Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm.). 
Według uchwały pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 15 
maja 2009 r., III CZP 140/08, zasiłek pogrzebowy, przewidziany w art. 77 ustawy z 
dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń 
Społecznych, nie podlega uwzględnieniu przy ustalaniu odszkodowania 
dochodzonego na podstawie art. 446 § 1 k.c. Sąd Najwyższy podkreślił, że w 
obowiązującym stanie prawnym nie ma przepisu, który określa, czy uprawnienia 
przysługujące na podstawie przepisów z zakresu zabezpieczenia społecznego i 
prawa cywilnego są niezależne od siebie i mogą być kumulowane, czy też mają 
charakter alternatywny i podlegają zaliczeniu. Zdaniem Sądu Najwyższego, 
wprawdzie nauka i judykatura dopuszczają możliwość stosowania w drodze analogii 
przepisów prawa cywilnego do instytucji przewidzianych w prawie ubezpieczeń 
społecznych w razie luki w tym prawie, jednak stwierdzenie jej istnienia w prawie 

ubezpieczeń społecznych wymaga szczególnej ostrożności. Przepisy regulujące 
stosunek ubezpieczenia społecznego mają charakter publicznoprawny, a zatem 
należą do odrębnej niż prawo cywilne gałęzi prawa. Nie zawierają odpowiednika art. 
300 k.p. zezwalającego na odpowiednie stosowanie przepisów kodeksu cywilnego 
do stosunków ubezpieczeń społecznych, które są oparte na zasadzie określonego 
ustawowo solidaryzmu społecznego, a prawo ubezpieczeń społecznych jest 
nastawione na wyczerpujące i ścisłe regulowanie stosunków stanowiących jego 
przedmiot. Z tego względu należy przyjąć, że jeżeli ustawodawca czegoś w prawie 
tym nie uregulował, to była to jego świadoma i celowa decyzja. Tylko wtedy, gdy w 
przepisach wyraźnie brakuje normy koniecznej do wydania decyzji w określonych 
sytuacjach, można traktować ten brak jako lukę i zastanawiać się nad 
dopuszczalnością jej wypełnienia w drodze analogii. Przeciwko analogii przemawia 
to, że podważa ona pewność prawa, która w stosunkach ubezpieczeń społecznych 
jest wartością wysokiej rangi. Szczególnie wątpliwe jest stosowanie w drodze 
analogii norm prawa cywilnego na niekorzyść ubezpieczonego, a szczególnie 
niebezpieczne jest sięganie do przepisów podobnych ze względu na rationem legis, 
porównywanie bowiem „racji” przepisów prawa ubezpieczeń społecznych i prawa 
cywilnego jest bardzo trudne i często dowolne. 
3. Dawniej także świadczenia wypadkowe były regulowane przez ogólne akty 
prawne o zaopatrzeniu emerytalnym i rentowym ze wszystkimi wynikającymi z tego 
konsekwencjami w zakresie roszczeń regresowych. Stan ten uległ zmianie z chwilą 
wejścia w życie ustawy z dnia 23 stycznia 1968 r. o świadczeniach pieniężnych 
przysługujących w razie wypadków przy pracy (Dz.U. Nr 3, poz. 8 ze zm. – dalej: 
"ustawa wypadkowa z 1968 r."), która regulowała świadczenia na rzecz pracownika 
uspołecznionego zakładu pracy i jego rodziny. Ustawa ta nie przewidywała 
wyraźnej podstawy roszczeń regresowych zakładu pracy albo Zakładu Ubezpieczeń 
Społecznych przeciwko osobom trzecim. Co więcej, art. 26 tej ustawy, zawierający 
szczegółowe odesłania do odpowiedniego stosowania ustawy z dnia 23 stycznia 
1968 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin, nie 
odsyłał do art. 122 tej ustawy dotyczącego regresu. Późniejsza ustawa z dnia 12 
czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób 
zawodowych (Dz.U. Nr 20, poz. 105 ze zm. – dalej: "ustawa wypadkowa z 1975 r."), 
która miała zastosowanie do wszystkich pracowników, również nie zawierała 
wyraźnej podstawy roszczeń zwrotnych ani nie odsyłała w tym zakresie do ustawy z 

dnia 23 stycznia 1968 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i 
ich rodzin. 
Roszczeń regresowych nie przewiduje także obowiązująca ustawa z dnia 30 
października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i 
chorób zawodowych (Dz.U. Nr 199, poz. 1673 ze zm.). Mimo to w orzecznictwie i 
piśmiennictwie początkowo zdecydowanie dominował pogląd, że świadczenia z 
ustawy wypadkowej podlegają zaliczeniu na poczet roszczeń odszkodowawczych. 
W szczególności w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 5 kwietnia 1971 r., III 
PZP 3/71 (OSNCP 1971, nr 7-8, poz. 123) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że 
poszkodowany na skutek wypadku przy pracy powinien wykorzystać w pierwszej 
kolejności tryb przewidziany do dochodzenia świadczeń od zakładu pracy, a 
dopiero potem dochodzić od sprawcy naprawienia szkody nieobjętej tymi 
świadczeniami. Jeszcze zaś przed wejściem w życie ustawy wypadkowej z 1968 r. 
Sąd Najwyższy stwierdził w uchwale pełnego składu Izby Pracy i Ubezpieczeń 
Społecznych z dnia 31 grudnia 1971 r., III PZP 39/70 (OSNCP 1971, nr 3, poz. 40), 
że poszkodowani w w wyniku wypadków sprzed dnia 1 stycznia 1968 r. nie 
korzystają z wyższych świadczeń z ubezpieczenia społecznego na podstawie 
ustawy wypadkowej, lecz przysługują im jedynie świadczenia z ubezpieczenia 
społecznego, przewidziane w przepisach obowiązujących przed dniem 1 stycznia 
1968 r. albo w nowych przepisach o zaopatrzeniach emerytalnych. Wynagrodzenie 
na podstawie prawa cywilnego niepokrytej takimi świadczeniami części szkody 
mogło zrekompensować straty poniesione wskutek wypadku. 
Pogląd ten znajdował pewne potwierdzenie w § 4 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia 
Rady Ministrów z dnia 24 kwietnia 1968 r. w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń 
komunikacyjnych (Dz.U. Nr 15, poz. 89 ze zm.), według którego zakład 
ubezpieczeń nie odpowiadał za wypadki spowodowane ruchem pojazdu 
mechanicznego, za które przysługiwały świadczenia od zakładu pracy na podstawie 
przepisów ustawy wypadkowej z 1968 r. Zgodnie z § 4 ust. 3 tego rozporządzenia, 
jeżeli wypadek został spowodowany przez pojazd mechaniczny niebędący w 
posiadaniu lub w dyspozycji zakładu pracy, który zatrudniał poszkodowanego 
pracownika, a posiadacz lub kierowca pojazdu byli zobowiązani do odszkodowania 
za szkodę wyrządzoną przez ruch tego pojazdu, poszkodowanemu przysługiwało 
świadczenie w wysokości ustalonej na zasadzie prawa cywilnego, zmniejszone o 
świadczenie wypłacone na podstawie przepisów ustawy wypadkowej z 1968 r. 

Stanowisko to znalazło potwierdzenie w § 6 i 7 rozporządzenia Rady Ministrów z 
dnia 28 listopada 1974 r. w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych 
(Dz.U. Nr 46, poz. 274 ze zm.). Niemal identyczną regulację przewidywał także § 8 
rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r. w sprawie ubezpieczeń 
ustawowych komunikacyjnych (Dz.U. Nr 6, poz. 20.), takiej regulacji nie zawierało 
natomiast rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 marca 1989 r. w sprawie 
ubezpieczeń ustawowych komunikacyjnych (Dz.U. Nr 18, poz. 100 ze zm.). 
Zniesienie wyraźnej regulacji dotyczącej regresów wywołało istotne 
wątpliwości w orzecznictwie, które zostały rozstrzygnięte przez uchwałę składu 
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 1994 r., III CZP 5/94 (OSNC 
1994, nr 7-8, poz. 145). Według tej uchwały, gdy wypadek przy pracy był 
jednocześnie zdarzeniem powodującym szkodę powstałą w związku z ruchem 
pojazdu mechanicznego, objętą ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej 
posiadaczy i kierowców tych pojazdów na podstawie rozporządzenia Rady 
Ministrów z dnia 29 marca 1989 r. w sprawie ubezpieczeń ustawowych 
komunikacyjnych (Dz.U. Nr 18, poz. 100 ze zm.), zakładowi pracy, który wypłacił 
poszkodowanemu jednorazowe odszkodowanie stosownie do art. 9 w związku z art. 
32 ust. 1 ustawy wypadkowej z 1975 r., nie przysługuje roszczenie do zakładu 
ubezpieczeń o zwrot równowartości spełnionego świadczenia. Zdaniem Sądu 
Najwyższego, różny charakter świadczeń zakładu pracy i zakładu ubezpieczeń oraz 
ich odmienna funkcja sprawiają, że świadczenia te przysługują niezależnie od 
siebie. Przyjęcie przeciwnego rozwiązania wymagałoby istnienia wyraźnego 
przepisu tak stanowiącego. Niezależność świadczeń zakładu pracy i zakładu 
ubezpieczeń znalazła wyraz w orzecznictwie sądowym, pomimo że wypadek przy 
pracy, będący jednocześnie wypadkiem komunikacyjnym, powoduje jedną szkodę. 
W sprawach przeciwko zakładowi ubezpieczeń o świadczenia z tytułu 
ubezpieczenia komunikacyjnego w postaci zadośćuczynienia pieniężnego (art. 445 
§ 1 k.c.) i odszkodowania przewidzianego w art. 446 § 3 k.c. sądy nie stosowały 
zasady compensatio lucri cum damno i na poczet tych świadczeń nie zaliczały 
wypłaconego poszkodowanym przez zakład pracy jednorazowego odszkodowania 
ani z tytułu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu spowodowanego 
wypadkiem przy pracy, ani z tytułu śmierci pracownika lub rencisty, którzy zmarli 
wskutek wypadku przy pracy. Przyjmowano, że odszkodowanie to należy jedynie 
uwzględniać (brać pod uwagę) jako okoliczność mającą znaczenie dla określenia 

wysokości zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę i odszkodowania z 
tytułu pogorszenia sytuacji życiowej najbliższych członków rodziny zmarłego, 
zasądzanych od zakładu ubezpieczeń. 
Następnie Sąd Najwyższy, rozważając problem stosowania w drodze analogii 
art. 441 § 3 k.c., uznał, że przyjęcie dopuszczalności regresu oznaczałoby, iż 
zakład ubezpieczeń – wobec braku możliwości zaliczenia na poczet odszkodowania 
należnego na podstawie ubezpieczenia komunikacyjnego odszkodowania 
wypłaconego przez zakład pracy stosownie do ustawy wypadkowej – zostanie 
obciążony, poza obowiązkiem zapłacenia należnego od niego odszkodowania z 
tytułu ubezpieczenia komunikacyjnego, obowiązkiem dodatkowego świadczenia, 
chociaż obowiązek ten nie znajduje wyraźnej podstawy prawnej. W sytuacji, w 
której zakład pracy nie zawinił wyrządzenia szkody, a została ona spowodowana z 
winy innej osoby, za którą zakład pracy nie ponosi odpowiedzialności, uznanie, że 
nie może on dochodzić od zakładu ubezpieczeń, który ubezpieczył 
odpowiedzialność cywilną sprawcy szkody, wypłaconego poszkodowanemu 
odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy, byłoby równoznaczne z przyjęciem, iż 
zakład pracy nie może dochodzić od sprawcy szkody zwrotu wypłaconego przez 
siebie odszkodowania. Takiemu rozwiązaniu można postawić zarzut, że kłóci się z 
poczuciem sprawiedliwości, jego akceptację umożliwia jednak fakt, iż – według 
Sądu Najwyższego – odszkodowania przewidziane w ustawie wypadkowej i w 
przepisach prawa cywilnego mają różny charakter i spełniają odmienne funkcje. 
Stanowisko to zostało podtrzymane m.in. w wyrokach Sądu Najwyższego z 
dnia 20 września 2001 r., II CKN 187/99 (nie publ.) i z dnia 27 stycznia 2004 r., II 
CK 376/02 (nie publ.). Nowa linia orzecznictwa kształtująca się w kontekście 
ubezpieczeń komunikacyjnych nie oznacza jednak, że Sąd Najwyższy całkowicie 
zerwał z ideą regresu z tytuły wypłaty świadczeń wypadkowych. Dowodzi tego 
wyrok z dnia 9 listopada 2001 r., I CKN 441/99 (OSNC 2002, nr 7-8, poz. 96), w 
którym wskazał, że osoba, która spełniła świadczenie pieniężne wynikające z 
ustawy wypadkowej z 1975 r., może żądać jego zwrotu od sprawcy, jeżeli ponosi on 
za szkodę odpowiedzialność na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych. 
Sąd Najwyższy podkreślił, że brak przekonywających argumentów, aby w sytuacji, 
w której obowiązek wypłaty określonego świadczenia wynika z przepisów 
szczególnych, zobowiązany podmiot nie mógł żądać zwrotu tych świadczeń od 
sprawcy szkody, odpowiedzialnego za nią na podstawie przepisów prawa 

cywilnego, w szczególności zaś na podstawie przepisów o czynach 
niedozwolonych. 
4. Artykuł 197 ustawy z 1933 r. przez wiele lat miał decydujące znaczenie 
również dla rozstrzygnięcia problemu roszczeń regresowych z tytułu wypłaty 
świadczeń z ubezpieczenia chorobowego. Sąd Najwyższy w uchwale składu 
siedmiu sędziów z dnia 10 października 1972 r., III CZP 6/72 (OSNCP 1973, nr 6, 
poz. 95) wskazał, że na podstawie tego przepisu Zakład Ubezpieczeń Społecznych 
mógł domagać się zwrotu wypłaconej kwoty od sprawcy czynu, który spowodował 
wypłatę zasiłku z tytułu czasowej niezdolności do pracy. Wyjaśnił, że przepisy 
dekretu z 1954 r. ani ustawy z 1968 r. nie regulowały kwestii świadczeń z tytułu 
niezdolności do pracy ani regresu z tytułu wypłaconego przez Zakład Ubezpieczeń 
Społecznych zasiłku, klauzule derogacyjne zamieszczone w tych aktach 
normatywnych nie doprowadziły zatem do utraty mocy obowiązującej art. 197 
ustawy z 1933 r. w odniesieniu do tych świadczeń. Stanowisko to nie uległo zmianie 
także pod rządem ustawy z dnia 17 grudnia 1974 r. o świadczeniach pieniężnych z 
ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (jedn. tekst: Dz.U. z 
1983 r. Nr 30, poz. 143 ze zm. – dalej: "ustawa z 1974 r."). W uchwale składu 
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 października 1976 r., III CZP 34/76 
(OSNCP 1977, nr 3, poz. 42) stwierdzono, że zwrotu wypłaconego zasiłku 
chorobowego z tytułu czasowej niezdolności do pracy od sprawcy czynu, który 
spowodował konieczność jego wypłaty, może dochodzić na podstawie art. 197 
ustawy z 1933 r. bądź zakład pracy, bądź Zakład Ubezpieczeń Społecznych, 
zależnie od tego, kto ten zasiłek wypłacił. Sąd Najwyższy ponownie uznał, że 
klauzule derogacyjne zamieszczone w ustawie z 1968 r. oraz w ustawie z 1974 r. 
nie uchyliły w tym zakresie art. 197 ustawy z 1933 r. Stanowisko to zostało 
potwierdzone także w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 20 października 1977 r., 
III CZP 73/77 (OSNCP 1978, nr 8, poz. 130). 
Z dniem 1 stycznia 1987 r. weszła w życie ustawa zmieniająca ustawę z 1974 
r., która dodała art. 57a, stanowiący, że jeżeli niezdolność pracownika do pracy 
uzasadniająca wypłatę zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego 
została spowodowana przez inną osobę w wyniku popełnienia przez nią umyślnego 
przestępstwa lub umyślnego wykroczenia, Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo 
zakład pracy mogły dochodzić od sprawcy zwrotu wypłaconego zasiłku 
chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego. Odpowiednikiem art. 57a ustawy z 

1974 r. jest de lege lata art. 70 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach 
pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U. 
Nr 60, poz. 636 ze zm.; dalej: ustawa z 1999 r.). 
Zbliżonego zagadnienia dotyczyła uchwała z dnia 19 września 1997 r., III CZP 
41/97 (OSNC 1998, nr 2, poz. 20), w której Sąd Najwyższy uznał, że zakładowi 
pracy, który wypłacił pracownikowi wynagrodzenie w okresie jego niezdolności do 
pracy na podstawie art. 92 § 1 k.p., przysługuje roszczenie zwrotne w stosunku do 
osoby odpowiedzialnej za tę niezdolność. Sąd Najwyższy zastosował konstrukcję 
odpowiedzialności in solidum, co otworzyło drogę do dochodzenia roszczenia 
regresowego. 
Problem roszczeń regresowych ujawnił się także w odniesieniu do świadczeń 
z ubezpieczenia zdrowotnego spełnianych w naturze. W uchwale składu siedmiu 
sędziów z dnia 27 kwietnia 2001 r., III CZP 5/01 (OSNC 2001, nr 11, poz. 161) Sąd 
Najwyższy uznał, że kasie chorych oraz publicznemu samodzielnemu zespołowi 
opieki zdrowotnej nie przysługuje w stosunku do sprawcy szkody, wyrządzonej 
czynem niedozwolonym na osobie ubezpieczonej, roszczenie o zwrot poniesionych 
przez nich kosztów leczenia. Zdaniem Sądu Najwyższego, odszkodowania, o 
którym mowa w art. 444 § 1 k.c., może żądać tylko ten, przeciw komu było 
skierowane działanie sprawcy, roszczenie odszkodowawcze nie przysługuje 
natomiast osobom, które jedynie pośrednio poniosły szkodę. Sąd Najwyższy 
odwołał się tym samym implicite do konstrukcji tzw. bezprawności względnej, 
zgodnie z którą działanie sprawcy jest skierowane przeciw osobie, która doznała 
uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, a co za tym idzie, tylko ona jest wyłącznie 
legitymowana na podstawie art. 444 § 1 k.c. do żądania zwrotu wszystkich kosztów, 
jakie wynikły z tego powodu. Mimo uwag krytycznych doktryny do tej uchwały, Sąd 
Najwyższy podtrzymał swoje stanowisko w uzasadnieniu uchwały z dnia 3 marca 
2004 r., III CZP 2/04 (OSNC 2005, nr 6, poz. 95), stwierdzając, że przyznanie 
uprawnienia do żądania zwrotu poniesionych kosztów, wypłaconego 
odszkodowania itp. musi wynikać z wyraźnego przepisu, np. z art. 70 ustawy z 
1999 r. 
Roszczenia regresowe w tym zakresie zostały wprowadzone w art. 14a ust. 1 
ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych 
ze środków publicznych (jedn. tekst: Dz.U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.) w 
brzmieniu obowiązującym od dnia 1 października 2007 r. (Dz.U. Nr 133, poz. 922). 

Przepis ten został jednak uchylony z dniem 1 stycznia 2009 r. przez ustawę z dnia 
21 listopada 2008 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej 
finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 
225, poz. 1486). 
5. Pierwszym aktem normatywnym dotyczącym zaopatrzenia rentowego 
policjantów była ustawa z dnia 11 grudnia 1923 r. o zaopatrzeniu emerytalnym 
funkcjonarjuszów państwowych i zawodowych wojskowych (jedn. tekst: Dz.U. z 
1931 r. Nr 42, poz. 380 ze zm.), która dotyczyła m.in. oficerów i szeregowych Policji 
Państwowej. Ustawa ta nie przewidywała żadnych regresów z tytułu wypłaty 
świadczeń emerytalnych. Stan prawny w tym zakresie uległ zmianie z dniem 
wejścia w życie dekretu z dnia 9 listopada 1955 r. o zaopatrzeniu emerytalnym 
funkcjonariuszów Milicji Obywatelskiej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (Dz.U. Nr 
43, poz. 273 ze zm.), który nakazywał odpowiednie stosowanie m.in. art. 27 dekretu 
z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników 
i ich rodzin. Na podstawie tego przepisu Skarbowi Państwa przysługiwało zatem 
roszczenie o zwrot wypłaconych świadczeń przeciwko osobom, które w świetle 
prawa cywilnego odpowiadają za zdarzenie powodujące konieczność wypłaty 
świadczeń. Rozwiązanie to nie zostało jednak przyjęte w późniejszej ustawie z dnia 
31 stycznia 1959 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Milicji 
Obywatelskiej oraz ich rodzin (Dz.U. Nr 12, poz. 70), zamieszczone bowiem w art. 
11 ust. 2 tej ustawy odesłanie do przepisów dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o 
powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin nie obejmowało 
art. 27. Wyraźnej podstawy do dochodzenia roszczeń regresowych nie przewiduje 
także obowiązująca ustawa z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym 
funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, 
Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby 
Więziennej oraz ich rodzin (Dz.U. Nr 8, poz. 67 ze zm.). 
Świadczeń z tytułu wypadków związanych ze służbą dotyczyły, poza ustawą z 
dnia 11 grudnia 1923 r., również art. 89 ust. 1 rozporządzenia Prezydenta 
Rzeczypospolitej z dnia 6 marca 1928 r. o Policji Państwowej (jedn. tekst: Dz.U. z 
1931 r. Nr 5, poz. 27 ze zm.), dekret z dnia 3 lutego 1947 r. o odszkodowaniu dla 
funkcjonariuszów służby bezpieczeństwa publicznego, żołnierzy Wojska Polskiego i 
członków Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej, którzy utracili zdolność do 
pracy w walce z wrogami Polski Demokratycznej, oraz dla osób pozostałych po 

poległych w tej walce (Dz.U. Nr 14, poz. 54) i dekret z dnia 14 kwietnia 1948 r. o 
zasiłkach i pomocy dla żołnierzy Wojska Polskiego, żołnierzy i funkcjonariuszów 
służby bezpieczeństwa publicznego, członków Ochotniczej Rezerwy Milicji 
Obywatelskiej – oraz ich rodzin (Dz.U. Nr 21, poz. 139 ze zm.). Także te przepisy 
nie przewidywały wyraźnej podstawy dochodzenia roszczeń regresowych. Nie 
stworzyła jej również obowiązująca ustawa z dnia 16 grudnia 1972 r. o 
odszkodowaniach przysługujących w razie wypadków i chorób pozostających w 
związku ze służbą w Policji (Dz.U. Nr 53, poz. 345 – dalej: "ustawa policyjna z 1972 
r."). 
W zakresie świadczeń przysługujących policjantom w razie choroby 
początkowo były miarodajne przepisy ustawy z dnia 17 lutego 1922 r. o państwowej 
służbie cywilnej (Dz.U. Nr 21, poz. 164 ze zm.) oraz ustawy z dnia 9 października 
1923 r. o uposażeniu funkcjonariuszów państwowych (Dz.U. Nr 116, poz. 924 ze 
zm.), a następnie rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 6 marca 
1928 r. o Policji Państwowej, rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 
28 października 1933 r. o uposażeniu oficerów i szeregowych Policji Państwowej i 
Straży Granicznej (Dz.U. Nr 86, poz. 666 ze zm.). Po wojnie obowiązywały w tym 
zakresie przepisy dekretu z dnia 4 sierpnia 1945 r. o tymczasowym uregulowaniu 
uposażeń funkcjonariuszów służby bezpieczeństwa (Dz.U. Nr 31, poz. 186). Na 
mocy dekretu z dnia 8 stycznia 1946 r. o zmianie i uzupełnieniu ustawy z dnia 28 
marca 1933 r. o ubezpieczeniu społecznym (Dz.U. Nr 4, poz. 28) funkcjonariusze 
państwowi, w tym także milicjanci, zostali objęci obowiązkiem ubezpieczenia na 
wypadek choroby i macierzyństwa. 
Taki stan prawny utrzymywał się również w następnych latach, omawiana zaś 
kwestia została wyraźnie uregulowana dopiero wskutek nowelizacji ustawy z dnia 
31 stycznia 1959 r. o stosunku służbowym funkcjonariuszów Milicji Obywatelskiej 
(Dz.U. Nr 12, poz. 69 ze zm.), dokonanej ustawą z dnia 16 grudnia 1972 r. (Dz.U. 
Nr 53, poz. 343.), która wprowadziła do ustawy z 1959 r. m.in. art. 69ł ust. 1 (art. 93 
ust. 1 według numeracji jednolitego tekstu: Dz.U. z 1973 r. Nr 23, poz. 136), 
zgodnie z którym w okresie choroby, urlopów, zwolnienia z zajęć służbowych oraz 
w okresie pozostawania bez przydziału służbowego funkcjonariusz otrzymuje 
uposażenie zasadnicze, dodatki do uposażenia o charakterze stałym i inne 
należności pieniężne przysługujące mu na ostatnio zajmowanym stanowisku 
służbowym – z uwzględnieniem powstałych w tym okresie zmian, mających wpływ 

na prawo do uposażenia i innych należności pieniężnych lub na ich wysokość. 
Regulacja ta została utrzymana także w art. 114 ustawy z dnia 31 lipca 1985 r. o 
służbie funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej Polskiej 
Rzeczypospolitej Ludowej (Dz.U. Nr 38, poz. 181 ze zm.), a jej odpowiednikiem jest 
obowiązujący art. 121 ust. 1 ustawy policyjnej z 1972 r., którego dotyczy 
zagadnienie prawne przedstawione do rozstrzygnięcia pełnemu składowi Izby 
Cywilnej Sądu Najwyższego. 
Przegląd szczególnych regulacji prawnych dotyczących policjantów 
(milicjantów) prowadzi do wniosku, że – poza krótkim okresem obowiązywania 
dekretu z dnia 9 listopada 1955 r. – nie istniała wyraźna podstawa prawna 
dochodzenia przez Skarb Państwa zwrotu wypłaconych świadczeń od osoby 
odpowiedzialnej na podstawie prawa cywilnego za zdarzenie powodujące 
konieczność wypłaty świadczeń. Wykładnia historyczna wskazuje przy tym, że 
rezygnacja z regresu nie miała charakteru przypadkowego, lecz była zamierzona 
przez ustawodawcę. 
Mimo to w orzecznictwie od dawna jest przyjmowany niemal jednolity pogląd 
dopuszczający – na podstawie analogii do art. 441 § 3 k.c. – możliwość wystąpienia 
przez Skarb Państwa z roszczeniem regresowym z tytułu wypłaty świadczeń 
wskazanych w ustawie policyjnej z 1972 r. Według wyroku Sądu Najwyższego z 
dnia 28 czerwca 1977 r., I CR 185/77 (OSNCP 1978, nr 10, poz. 174), Skarb 
Państwa, wypłacający funkcjonariuszowi Milicji Obywatelskiej lub jego rodzinie 
odszkodowanie na podstawie ustawy policyjnej z 1972 r., jest upoważniony do 
zwrotnego dochodzenia świadczeń od sprawcy szkody. Sąd Najwyższy, 
uzasadniając analogię do art. 441 § 3 k.c., odwołał się przede wszystkim do 
argumentów celowościowych, stwierdzając, że nie byłoby zrozumiałe, dlaczego 
sprawca szkody miałby być w takim wypadku zwolniony ze zwrotu świadczenia, 
jakie spełnił Skarb Państwa. W uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 21 
października 1997 r., III CZP 34/97 Sąd Najwyższy uznał, że jeżeli wypadek 
funkcjonariusza Policji, pozostający w związku z pełnieniem służby, był 
jednocześnie wypadkiem powodującym szkodę wynikłą z ruchu pojazdu 
mechanicznego, Skarbowi Państwa, który wypłacił temu funkcjonariuszowi 
odszkodowanie za zniszczoną odzież na podstawie art. 10 ustawy policyjnej z 1972 
r. oraz uposażenie należne w razie choroby na podstawie art. 121 ust. 1 ustawy z 
dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, przysługuje do sprawcy wypadku roszczenie o 

zwrot równowartości tych świadczeń. Sąd Najwyższy podkreślił, że brak wyraźnych 
przepisów przewidujących roszczenie regresowe nie oznacza, iż istnienie takiego 
roszczenia należy wykluczyć. Wchodzi wówczas w grę regres w znaczeniu 
szerszym. Pojęciem tym obejmuje się wszystkie przypadki, w których dłużnik, po 
zaspokojeniu wierzyciela, domaga się od innej osoby zwrotu swego świadczenia, 
niezależnie od tytułu uzasadniającego to prawo. Wspólną cechą tych sytuacji jest 
to, że jedna osoba spełniła świadczenie, które w całości lub w części obciążało 
inną. W odniesieniu do zobowiązań in solidum nie może być mowy o regresie sensu 
stricto (brak podstawy ustawowej bądź umownej), a jedynie o regresie w szerszym 
znaczeniu. W konsekwencji Sąd Najwyższy opowiedział się za dopuszczalnością 
stosowania do roszczeń regresowych pomiędzy zobowiązanymi in solidum – w 
drodze analogii – przepisów dotyczących regresu między dłużnikami solidarnymi, w 
tym w szczególności art. 441 § 3 k.c. 
Odmienne stanowisko Sąd Najwyższy wyraził w wyroku z dnia 30 stycznia 
1998 r., III CKU 17/97 (nie publ.), wskazując, że Skarb Państwa przez analogiczne 
zastosowanie art. 441 § 3 k.c. nie jest upoważniony do zwrotnego dochodzenia od 
sprawcy wypadku wypłaconego poszkodowanemu odszkodowania na podstawie 
art. 5 ust. 1 ustawy policyjnej z 1972 r. Stanowisko to zostało jednak 
zakwestionowane w uchwale z dnia 27 marca 2008 r., III CZP 13/08 (OSNC 2009, 
nr 5, poz. 67), według której Skarbowi Państwa, który wypłacił funkcjonariuszowi na 
podstawie art. 5 ustawy policyjnej z 1972 r. jednorazowe odszkodowanie 
spowodowane wypadkiem pozostającym w związku z pełnieniem służby w Policji, 
przysługuje do sprawcy roszczenie o zwrot równowartości tego świadczenia. Sąd 
Najwyższy podkreślił w szczególności, że za uprawnionego do dochodzenia 
„regresu” w szerszym znaczeniu można uznać każdy podmiot, któremu zwrot 
wypłaconego świadczenia powinien przysługiwać ze względu na zasady etyczne, 
słuszność, poczucie sprawiedliwości itp. Sąd Najwyższy zajął analogiczne 
stanowisko również w wyroku z dnia 28 czerwca 1977 r., I CR 185/77 (OSNCP 
1978, nr 10, poz. 174) i w uchwale z dnia 15 listopada 1983 r., III CZP 53/83 
(OSNCP 1984, nr 6, poz. 92), a w wyroku z dnia 4 kwietnia 2008 r., I CSK 456/07 
(nie publ.) stwierdził, że w odniesieniu do świadczeń należnych funkcjonariuszom 
Policji można mówić o utrwalonej linii orzecznictwa. 
6. W orzecznictwie Sądu Najwyższego istnieje wyraźna rozbieżność stanowisk 
dotycząca „ogólnych” i „szczególnych” (tj. przewidzianych w ustawie policyjnej z 

1972 r.) świadczeń wypadkowych (chorobowych) w aspekcie ich zaliczania na 
poczet odszkodowania z zakresu prawa cywilnego oraz regresów z tytułu ich 
wypłaty. Przysługiwanie roszczenia regresowego jest negowane w kontekście 
ogólnych ustaw wypadkowych, na co niewątpliwie wywarły wpływ zmiany 
wprowadzone w rozporządzeniach regulujących obowiązkowe ubezpieczenia 
komunikacyjne. Szczególne znaczenie miała uchwała składu siedmiu sędziów Sądu 
Najwyższego z dnia 25 marca 1994 r., III CZP 5/94, w której wyeksponowano 
charakter świadczenia wypadkowego i związaną z tym jego niezaliczalność na 
poczet odszkodowania cywilnoprawnego. Na tle ustawy policyjnej z 1972 r. nadal 
przeważa pogląd dopuszczający możliwość wystąpienia z roszczeniem 
regresowym. Tu z kolei szczególne znaczenie miała uchwała składu siedmiu 
sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 października 1997 r., III CZP 34/97, w której 
przyjęto konstrukcję odpowiedzialności in solidum sprawcy szkody i Skarbu 
Państwa, jeżeli wypadek funkcjonariusza Policji pozostawał w związku z pełnieniem 
służby. 
Nie można podzielić stanowiska wyrażonego w uchwale z dnia 21 
października 1997 r., III CZP 34/97, o braku istotnej sprzeczności między dwiema 
rozważanymi uchwałami. Po pierwsze, nie może świadczyć o braku takiej 
sprzeczności okoliczność, że w uchwale z dnia 25 marca 1994 r., III CZP 5/94, 
wyłączono regres w odniesieniu do ubezpieczyciela, a w uchwale z dnia 21 
października 1997 r. dopuszczono regres w stosunku do sprawcy szkody. Ta 
różnica jest nieistotna, gdyż z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej 
wynika, że ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie 
odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których 
odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony (art. 822 § 
1 k.c.). Ponadto nie usprawiedliwia odmiennego stanowiska zajętego przez Sąd 
Najwyższy w obu uchwałach to, że świadczenia, których dotyczy uchwała z dnia 25 
marca 1994 r., nie są zaliczane na poczet odszkodowania wypłacanego 
poszkodowanemu, a świadczenia, do których odnosi się uchwała z dnia 21 
października 1997 r., miałyby podlegać takiemu zaliczeniu. Sąd Najwyższy w 
pierwszej uchwale odwołał się do praktyki sądowej, w drugiej zaś w ogóle nie 
uzasadnił swojego stanowiska. Tymczasem kwestia zaliczania świadczeń z zakresu 
zabezpieczenia społecznego na poczet odszkodowania za szkodę wyrządzoną 
ruchem pojazdu mechanicznego (compensatio lucri cum damno), jeżeli nie została 

wyraźnie uregulowana w ustawie lub w przepisach wykonawczych, powinna być 
jednakowo rozstrzygana w odniesieniu do wszystkich sytuacji. 
Nie ma wystarczających podstaw do odmiennej oceny ustawy ogólnej i 
szczególnej, które w założeniu ustawodawcy miały być niewątpliwie swymi 
odpowiednikami. Różnicy tej nie da się wytłumaczyć powiązaniem wysokości 
policyjnego odszkodowania wypadkowego z wysokością uposażenia. Powiązanie to 
nie wzmacnia istotnie charakteru odszkodowawczego świadczenia i ma charakter 
raczej techniczny, zważywszy na fakt, że celem odszkodowania nie jest z 
pewnością rekompensata utraconego uposażenia, skoro policjant nie traci go w 
czasie choroby. 
Podstawy zróżnicowania ocen w wypadku ustawy ogólnej i szczególnej nie 
stanowi również de lege lata włączenie ogólnej ustawy wypadkowej do systemu 
ubezpieczeń społecznych, analogicznie bowiem powinna być oceniana również 
ustawa policyjna z 1972 r. W uzasadnieniu uchwały z dnia 27 marca 2008 r., III 
CZP 13/08, Sąd Najwyższy zaliczył policyjne świadczenia wypadkowe do 
świadczeń z zakresu ubezpieczenia społecznego. Podobnie w uzasadnieniu wyroku 
z dnia 3 marca 2004 r., K 29/03 (OTK-A Zb.Urz. 2004, nr 3, poz. 17) Trybunał 
Konstytucyjny wskazał, że świadczenia przewidziane w ustawie policyjnej z 1972 r. 
należą do systemu pracowniczych ubezpieczeń wypadkowych i chorobowych. W 
tym kontekście Trybunał Konstytucyjny zwrócił uwagę, że takie świadczenia, w 
odróżnieniu od świadczeń odszkodowawczych przyznawanych w ramach 
odpowiedzialności cywilnej, nie mają na celu pełnej kompensacji poniesionej 
szkody, lecz jej częściowe naprawienie, tak by zabezpieczyć materialnie 
pracownika i jego rodzinę. Regulacje te z reguły odrywają odpowiedzialność za 
wypadek przy pracy od cywilistycznych konstrukcji winy i związku przyczynowego, 
umożliwiając tym samym uzyskanie świadczeń szybko i bez procesu sądowego, 
jednak świadczenia z tego tytułu są, co do swych rozmiarów, ściśle prawem 
określone, a ich wysokość nie jest kształtowana zgodnie z zasadą pełnego 
odszkodowania. System odpowiedzialności przyjęty w ustawie wypadkowej nie 
wyklucza możliwości kompensacji szkód na podstawie odpowiedzialności cywilnej 
pracodawcy, jeżeli są spełnione odpowiednie przesłanki odpowiedzialności 
odszkodowawczej przewidywane przez reguły prawa powszechnego. Przeciwnie, 
ideą podstawową takich regulacji powinno być, zdaniem Trybunału 

Konstytucyjnego, wzmocnienie sytuacji poszkodowanego, a nie jej pogorszenie w 
porównaniu do zasad wynikających z ogólnych reguł odpowiedzialności. 
7. Rozważenia wymaga w pierwszej kolejności, czy prawo do uposażenia 
chorobowego policjanta i roszczenie odszkodowawcze są uprawnieniami 
niezależnymi od siebie, które mogą być kumulowane, czy też mają charakter 
alternatywny i podlegają zaliczeniu. Nie ulega wątpliwości, że przyjęcie poglądu o 
regresie przysługującym w rozważanej sytuacji Skarbowi Państwa do sprawcy 
szkody (zakładu ubezpieczeń) spowodowanej wypadkiem komunikacyjnym 
wymagałoby przesądzenia, iż uposażenie chorobowe policjanta podlega zaliczeniu 
na poczet przysługującego mu odszkodowania. W przeciwnym razie powstawałaby 
sytuacja, w której sprawca szkody (zakład ubezpieczeń) ponosiłby 
odpowiedzialność za całą szkodę, a ponadto byłby zobowiązany do zwrotu 
wypłaconego przez Skarb Państwa uposażenia, co byłoby oczywiście niemożliwe 
do akceptacji. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 21 października 1997 r., III CZP 
24/97, założył, że uposażenie policjanta podlega takiemu zaliczeniu i milcząco 
przyjął konstrukcję compensatio lucri cum damno, teza ta wymaga jednak 
weryfikacji. 
W uzasadnieniu uchwały pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 
dnia 15 maja 2009 r., III CZP 140/08, wskazano, że konstrukcji compensatio lucri 
cum damno nie regulują żadne przepisy, a może być ona niekorzystna dla 
poszkodowanego, jeżeli na poczet należnego mu odszkodowania będą zaliczane 
wszelkiego rodzaju korzyści majątkowe bez względu na ich tytuł prawny. W 
piśmiennictwie postuluje się wytyczenie ścisłych granic stosowania tej konstrukcji, 
podkreślając, że nie powinno się traktować sprawcy szkody łagodniej tylko dlatego, 
że poszkodowany uzyskał pewne korzyści majątkowe w związku ze zdarzeniem 
wyrządzającym szkodę. Konieczne jest w każdym przypadku wyważenie interesów 
poszkodowanego oraz osoby zobowiązanej do naprawienia szkody i zastosowanie 
compensatio lucri cum damno tylko w sytuacji, w której kumulacja świadczeń 
mogłaby doprowadzić do nieusprawiedliwionego wzbogacenia poszkodowanego 
kosztem zobowiązanego do naprawienia szkody. W piśmiennictwie i orzecznictwie 
przeważa stanowisko, że zaliczenie korzyści na poczet szkody jest dopuszczalne 
tylko wtedy, gdy ich źródłem jest to samo zdarzenie i istnieje między nimi normalny 
związek przyczynowy. Dodatkowo wymaga się, by uzyskana korzyść zaspokajała te 

same interesy poszkodowanego, które ma zaspokoić odszkodowanie oraz by 
wynikała z tej samej podstawy prawnej. 
Źródłem roszczenia odszkodowawczego związanego z wypadkiem 
komunikacyjnym jest zobowiązanie wynikające z wyrządzenia szkody czynem 
niedozwolonym, natomiast uprawnienie do żądania uposażenia na podstawie art. 
121 ust. 1 ustawy policyjnej z 1972 r. wynika wprost z ustawy; policjant otrzymuje 
uposażenie niezależnie od tego, jaka jest przyczyna choroby lub innych sytuacji, w 
których nie wykonuje on zajęć służbowych. Okoliczność, że przyczyną choroby 
policjanta jest czyn niedozwolony (wypadek komunikacyjny), jedynie pośrednio 
wpływa na obowiązek Skarbu Państwa wypłaty uposażenia, trudno zatem w 
rozważanej sytuacji twierdzić, iż korzyść i szkoda wynikają z tego samego 
zdarzenia prawnego. Należy ponadto podkreślić, że funkcjonariusz czasowo 
niezdolny do pracy nie może kumulować uposażenia na podstawie art. 121 ust. 1 
ustawy policyjnej z 1972 r. z roszczeniem odszkodowawczym o zwrot utraconego 
zarobku z tytułu pozostawania w stosunku służbowym, ponieważ w rozważanej 
sytuacji w ogóle nie dochodzi do powstania szkody w postaci lucrum cessans, skoro 
funkcjonariusz uzyskuje normalne wynagrodzenie. To oczywiste stwierdzenie 
dodatkowo wspiera tezę, że co zasady rozważana kumulacja roszczeń jest 
dopuszczalna. 
Nie można też przyjąć, aby korzyść wynikająca z otrzymanego uposażenia 
zaspokajała te same interesy poszkodowanego policjanta, które ma zaspokoić 
odszkodowanie. Odszkodowanie spełnia przede wszystkim funkcję kompensacyjną 
i ma w związku z tym wynagrodzić policjantowi poniesione straty oraz utracone 
korzyści (art. 361 § 2 k.c.), z wyłączeniem, jak wyjaśniono, utraconego zarobku z 
tytułu pozostawania w stosunku służbowym. Uposażenie policjanta spełnia zaś 
podobną rolę jak wynagrodzenie pracownika za pracę, z tym jednak, że w sytuacji 
określonej w art. 121 ust. 1 ustawy policyjnej z 1972 r. korzysta ono ze 
szczególnego uprzywilejowania. Świadczenia przewidziane w tej ustawie, jak 
wyjaśniono w nawiązaniu do uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 
dnia 3 marca 2004 r., K 29/03, należą do systemu pracowniczych ubezpieczeń 
wypadkowych i chorobowych. Jest poza tym oczywiste, że przysługujące 
policjantowi świadczenia chorobowe oraz świadczenia odszkodowawcze nie 
wynikają z tej samej podstawy prawnej. 

8. W orzecznictwie i piśmiennictwie rozróżnia się roszczenie regresowe sensu 
stricto, przewidziane w kodeksie cywilnym w wypadku odpowiedzialności solidarnej 
(art. 376 i 441 k.c.), oraz roszczenie regresowe sensu largo, oznaczające ogólnie 
prawo żądania w całości lub części zwrotu wykonanego świadczenia, związane z 
sytuacjami, w których jedna osoba spełniła świadczenie w całości lub części 
obciążające inną osobę. W niniejszej sprawie między Skarbem Państwa a sprawcą 
wypadku wyrządzającego szkodę na osobie funkcjonariusza w drodze na służbę nie 
występuje współodpowiedzialność solidarna. Nie przewiduje jej żaden szczególny 
przepis ustawy, a art. 441 k.c. nie może tu mieć zastosowania wprost, ponieważ nie 
można przyjąć, iż Skarb Państwa odpowiada za szkodę na podstawie czynu 
niedozwolonego. W rachubę mógłby zatem wchodzić jedynie regres sensu largo. 
Należy w związku z tym rozważyć, czy podstawą regresu sensu largo mogą 
być ogólne reguły deliktowej odpowiedzialności odszkodowawczej. W uchwale z 
dnia 27 marca 2008 r., III CZP 13/08, Sąd Najwyższy, uznając, że Skarbowi 
Państwa, który wypłacił funkcjonariuszowi za wypadek pozostający w związku z 
pełnieniem służby w Policji jednorazowe odszkodowanie pieniężne na podstawie 
art. 5 ustawy policyjnej z 1972 r., przysługuje do sprawcy roszczenie o zwrot 
równowartości tego świadczenia, jako podstawę regresu przyjął art. 441 § 3 k.c. 
stosowany w drodze analogii. Zwrócił jednak zarazem uwagę, że rozpatrywany tu 
regres sensu largo wykazuje bardziej cechy odszkodowania na rzecz Skarbu 
Państwa, nie ulega bowiem wątpliwości, iż spowodowanie przez sprawcę 
uszkodzenia ciała funkcjonariusza, w wyniku czego nastąpił uszczerbek na zdrowiu, 
było przyczyną wypłaty jednorazowego odszkodowania, którego kwotą wyraża się 
uszczerbek (utrata aktywów) poniesiony przez Skarb Państwa. 
Możliwość uznania za podstawę regresu ogólnych przepisów o 
odpowiedzialności deliktowej jest w niniejszej sprawie wyłączona z dwu powodów. 
Po pierwsze, uprawnionym do żądania odszkodowania jest tylko ten, kto 
bezpośrednio poniósł szkodę w następstwie określonego zdarzenia (wyjątkiem od 
tej zasady jest art. 446 k.c.), trudno bowiem uznać, że w razie wypadku 
komunikacyjnego osobą bezpośrednio poszkodowaną jest Skarb Państwa albo że 
działanie sprawcy było skierowane przeciwko Skarbowi Państwa. Po drugie, w 
niniejszej sprawie chodzi o regres z tytułu wypłaty uposażenia, a w świetle ogólnych 
zasad odpowiedzialności odszkodowawczej i dyferencjacyjnej metody ustalania 
szkody wypłata uposażenia na wypadek choroby nie stanowi szkody, ponieważ do 

wypłaty tej Skarb Państwa byłby tak czy inaczej zobowiązany. Rzeczywistym 
uszczerbkiem jest nieuzyskanie świadczenia polegającego na wykonywaniu 
obowiązków służbowych, a nie jest to składnik majątku Skarbu Państwa 
posiadający wymierną wartość majątkową. 
W literaturze wyrażono pogląd, że podstawą roszczeń regresowych mogą być 
przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia powstającego u jednego z 
dłużników, gdy wierzyciela zaspokaja ten, który wcześniej nie osiągnął żadnej 
korzyści, natomiast korzyść taką osiągnął drugi z dłużników, co ostatecznie daje 
podstawy do przyjęcia, iż doszło do bezpodstawnego wzbogacenia drugiego z 
dłużników kosztem pierwszego. Koncepcja ta budzi jednak wątpliwości, a poza tym 
nie jest adekwatna do rozpatrywanej sytuacji, w której Skarb Państwa odpowiada 
za własny dług, tzn. ciąży na nim obowiązek wypłaty uposażenia całkowicie 
niezależny od odpowiedzialności innej osoby, co oznacza także, że przesunięcie 
majątkowe w postaci wypłaty uposażenia przez Skarb Państwa ma podstawę 
prawną. 
Odrzucenie możliwości wywiedzenia podstawy regresu z odpowiedzialności 
deliktowej albo z bezpodstawnego wzbogacenia skłania do rozważenia tej 
podstawy w drodze analogii do art. 441 § 3 k.c. Taką analogię przyjmuje się zwykle 
w wypadkach, w których występuje tzw. odpowiedzialność in solidum. U źródeł 
poszukiwania podstawy roszczeń regresowych w wypadku odpowiedzialności in 
solidum tkwi zazwyczaj założenie, że względy etyczne i celowościowe mogą 
przemawiać za umożliwieniem rozliczeń między dłużnikami, mimo braku wyraźnej 
regulacji ustawowej. W braku przepisów szczególnych podstawy roszczeń 
zwrotnych przy odpowiedzialności in solidum należy szukać w stosowanych przez 
analogię przepisach regulujących regres sensu largo lub ogólnych zasadach prawa, 
w tym prawa odszkodowawczego. Ze względu na różnorodność zobowiązań in 
solidum znalezienie podstawy o charakterze uniwersalnym do dokonania rozliczeń 
między dłużnikami jest w praktyce niemożliwe. Zarówno samo powstanie 
roszczenia regresowego, jak i jego wysokość uzależnione są bowiem od charakteru 
stosunków prawnych, które składają się na to zobowiązanie. Tym niemniej 
przyjmowaną w orzecznictwie podstawą roszczeń regresowych między 
odpowiedzialnymi in solidum jest zazwyczaj art. 441 § 3 k.c. stosowany w drodze 
analogii. 

Przyjęcie koncepcji odpowiedzialności in solidum sprawcy szkody i Skarbu 
Państwa nie wchodzi jednak w rachubę, odpowiedzialność in solidum bowiem 
występuje wówczas, gdy wierzyciel może dochodzić swego roszczenia od kilku 
osób, lecz na podstawie odrębnych stosunków prawnych, jakie go łączą z 
poszczególnymi podmiotami, a spełnienie świadczenia przez jednego z dłużników 
zwalnia pozostałych. W niniejszej sprawie nie występuje przypadek równoległej 
odpowiedzialności dwu osób za tę samą szkodę; na osobie, która odpowiada za 
spowodowanie choroby funkcjonariusza, w ogóle nie ciąży zobowiązanie do 
naprawienia szkody w postaci utraconego zarobku (lucrum cessans). Szkoda w 
postaci utraconych korzyści występuje tylko wówczas, gdy wskutek określonego 
zdarzenia spodziewana korzyść nie zostanie osiągnięta (szkoda ta powstaje z 
chwilą, w której korzyść zostałaby uzyskana). Zobowiązanie osoby, która 
spowodowała chorobę funkcjonariusza powstałoby tylko wtedy, gdyby nastąpiło 
nieuzyskanie zarobku, tymczasem na skutek uprzywilejowania ustawowego 
funkcjonariusz swego uposażenia w ogóle nie traci. Nie można zatem mówić o 
powstaniu szkody, której brak oznacza brak zobowiązania odszkodowawczego, a 
tam gdzie nie ma dwu zobowiązań, tam nie ma również odpowiedzialności in 
solidum i tym samym możliwości analogicznego zastosowania art. 441 § 3 k.c. 
Należy też zwrócić uwagę na tendencję ustawodawczą do wycofywania się z 
instytucji roszczeń regresowych w obrębie świadczeń z zabezpieczenia socjalnego. 
Jedyną pozostałością normatywną, która stwarza wyraźną podstawę prawną 
regresu, jest wąsko ujęty art. 70 ustawy z 1999 r., który umożliwia Zakładowi 
Ubezpieczeń Społecznych albo płatnikowi składek określonemu w art. 61 ust. 1 pkt 
1 ustawy dochodzenie od sprawcy zwrotu wypłaconego zasiłku chorobowego lub 
świadczenia rehabilitacyjnego, jeżeli niezdolność ubezpieczonego do pracy 
uzasadniająca wypłatę zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego 
została spowodowana przez inną osobę w wyniku popełnienia przez nią umyślnego 
przestępstwa lub wykroczenia. De lege lata nie ma podstaw do stosowania tego 
przepisu w drodze analogii do rozważanej sytuacji. Odwołanie się do art. 70 ustawy 
z 1999 r. wymagałoby przyjęcia założenia, że uposażenie chorobowe policjanta jest 
świadczeniem z zabezpieczenia społecznego. Byłaby to zatem analogia w ramach 
systemu zabezpieczeń społecznych, której dopuszczalność została 
zakwestionowana w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 15 maja 2009 r., 
III CZP 140/08. Według uzasadnienia tej uchwały, stwierdzenie luki w prawie 

ubezpieczeń społecznych wymaga szczególnej ostrożności, ponieważ przepisy 
regulujące stosunek ubezpieczenia społecznego mają charakter publicznoprawny, 
oparte są na zasadzie określonego ustawowo solidaryzmu społecznego, a prawo 
ubezpieczeń społecznych nastawione jest na wyczerpujące i ścisłe regulowanie 
stosunków stanowiących jego przedmiot. Z tego względu należy domniemywać, że 
jeżeli ustawodawca czegoś w prawie tym nie uregulował, to była to jego świadoma i 
celowa decyzja. Tylko wtedy, gdy wyraźnie brakuje normy koniecznej do wydania 
decyzji w określonych sytuacjach, można traktować ten brak jako lukę i rozważać 
dopuszczalność jej wypełnienia w drodze analogii. W ocenie Sądu Najwyższego, 
przeciwko analogii przemawia także to, że podważa ona pewność prawa, która w 
stosunkach ubezpieczeń społecznych jest wartością wysokiej rangi. 
Z tych względów należy uznać, że de lege lata nie ma podstaw do 
konstruowania roszczenia regresowego Skarbu Państwa z tytułu wypłaty 
uposażenia policjantowi, którego choroba została spowodowana wypadkiem 
komunikacyjnym. Sąd Najwyższy rozstrzygnął zatem przedstawione zagadnienie 
prawne, jak w uchwale.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI