III CZP 29/17

Sąd Okręgowy w PoznaniuPoznań2023-05-12
SAOSCywilneochrona konsumentówWysokaokręgowy
kredyt CHFabuzywnośćklauzule niedozwoloneochrona konsumentaodsetkispread walutowyryzyko kursowe

Sąd Okręgowy w Poznaniu zmienił wyrok Sądu Rejonowego, częściowo uwzględniając apelację pozwanego banku i określając datę początkową zasądzonych odsetek na dzień 19 kwietnia 2023 roku, oddalając powództwo o odsetki za wcześniejszy okres.

Powód dochodził zapłaty kwoty 71 840,75 zł wraz z odsetkami od kredytu indeksowanego kursem CHF. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo w całości, uznając klauzule indeksacyjne i dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego za abuzywne. Sąd Okręgowy, rozpoznając apelację pozwanego banku, zmienił wyrok w części dotyczącej odsetek, określając ich początkową datę na 19 kwietnia 2023 roku i oddalając powództwo o odsetki za okres wcześniejszy. W pozostałej części apelację oddalił.

Sprawa dotyczyła powództwa M. P. przeciwko (...) SA o zapłatę kwoty 71 840,75 zł wraz z odsetkami od kredytu hipotecznego indeksowanego kursem CHF. Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w Poznaniu uznał klauzule indeksacyjne oraz dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego za abuzywne i zasądził na rzecz powoda dochodzoną kwotę wraz z odsetkami od dnia 8 sierpnia 2017 roku. Pozwany bank wniósł apelację, zarzucając m.in. naruszenie przepisów postępowania i błędną ocenę dowodów. Sąd Okręgowy w Poznaniu, rozpoznając apelację, zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że określił datę początkową zasądzonych odsetek ustawowych za opóźnienie na dzień 19 kwietnia 2023 roku, oddalając tym samym powództwo o zasądzenie odsetek za okres od 8 sierpnia 2017 roku do 18 kwietnia 2023 roku. W pozostałej części apelację oddalił i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2 700 zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Uzasadnienie Sądu Rejonowego szczegółowo analizowało kwestię abuzywności klauzul indeksacyjnych i dotyczących ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, wskazując na brak indywidualnego uzgodnienia, sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta. Sąd Rejonowy uznał, że kredyt miał charakter złotowy z klauzulą waloryzacyjną, a jego indeksacja do CHF była niedozwolona. Wartość świadczenia spełnionego na podstawie abuzywnych klauzul uznano za nienależne i podlegające zwrotowi. Sąd Okręgowy, modyfikując wyrok, skupił się na kwestii daty początkowej odsetek, uznając, że powództwo o odsetki za okres poprzedzający datę wyroku Sądu Rejonowego nie było w pełni uzasadnione.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, klauzule indeksacyjne oraz dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego zostały uznane za abuzywne.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że klauzule te nie zostały indywidualnie uzgodnione, kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jego interesy, m.in. poprzez brak przejrzystości mechanizmu ustalania kursów walut i przerzucenie całego ryzyka kursowego na konsumenta.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

zmiana wyroku

Strona wygrywająca

powód (w części dotyczącej kosztów)

Strony

NazwaTypRola
M. P.osoba_fizycznapowód
(...)spółkapozwany

Przepisy (10)

Główne

k.c. art. 385¹ § § 1

Kodeks cywilny

Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.

k.c. art. 385¹ § § 2

Kodeks cywilny

Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie.

k.c. art. 385¹ § § 3

Kodeks cywilny

Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu.

k.c. art. 385¹ § § 4

Kodeks cywilny

Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje.

Pr. bank. art. 69 § ust. 2 pkt 4a

Ustawa - Prawo bankowe

Szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska.

Pomocnicze

k.c. art. 405

Kodeks cywilny

Obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości przez osobę, która bez podstawy prawnej uzyskała korzyść majątkową kosztem innej osoby.

k.c. art. 410 § § 1 i 2

Kodeks cywilny

Przepisy dotyczące świadczenia nienależnego, stosowane do zwrotu korzyści uzyskanych bez podstawy prawnej.

k.c. art. 481 § § 1

Kodeks cywilny

Wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia w spełnieniu świadczenia pieniężnego.

k.c. art. 455

Kodeks cywilny

Świadczenie, którego termin nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania.

k.c. art. 120 § § 1 zd. 2

Kodeks cywilny

Bieg terminu przedawnienia roszczenia, którego wymagalność zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Klauzule indeksacyjne w umowie kredytu CHF są abuzywne. Klauzule dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego są abuzywne. Świadczenia spełnione na podstawie abuzywnych klauzul są nienależne i podlegają zwrotowi. Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego nie jest przedawnione.

Odrzucone argumenty

Umowa kredytu nie zawiera klauzul niedozwolonych. Bank nie był zobowiązany do zwrotu świadczenia nienależnego. Zarzut przedawnienia roszczenia. Kredyt był złotowy z klauzulą waloryzacyjną, a nie indeksowany do CHF. Zmiana regulaminu banku niweluje abuzywność klauzul. Wyrok Sądu Rejonowego narusza interesy banku poprzez przyznanie kredytu na korzystnych warunkach dla konsumenta.

Godne uwagi sformułowania

Kredyt waloryzowany udzielany jest w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu na wybraną przez kredytobiorcę walutę. Wysokość każdej raty odsetkowej lub kapitałowo–odsetkowej kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem przyjętej waluty określana jest w tej walucie, natomiast jej spłata dokonywana jest w złotych po uprzednim jej przeliczeniu według kursu sprzedaży danej waluty. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają kontroli pod kątem ich abuzywności jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej. Ocena, czy postanowienie umowne jest niedozwolone ( art. 385 ( 1) § 1 k.c. ), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Eliminacja klauzuli indeksacyjnej nie prowadzi do unieważnienia umowy, ani też nie wymaga zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownym innym - możliwe jest funkcjonowanie umowy stron również po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej. Świadczenie spełnione w oparciu o klauzule umowne uznane za niedozwolone kwalifikowane winno być jako nienależne, to podlegało ono zwrotowi na podstawie przepisów art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.

Skład orzekający

Brygida Łagodzińska

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ugruntowanie stanowiska sądów w zakresie abuzywności klauzul indeksacyjnych w kredytach CHF, zasad zwrotu świadczeń nienależnych oraz ustalania daty początkowej odsetek."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego i konkretnych klauzul umownych. Interpretacja przepisów intertemporalnych może być różna w zależności od szczegółów sprawy.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu kredytów frankowych i abuzywności klauzul, co jest tematem budzącym duże zainteresowanie wśród konsumentów i prawników. Rozstrzygnięcie w drugiej instancji wprowadza istotną modyfikację w zakresie odsetek.

Kredyt CHF: Sąd Okręgowy zmienia wyrok ws. odsetek – co to oznacza dla frankowiczów?

Dane finansowe

WPS: 71 840,75 PLN

zwrot kosztów zastępstwa procesowego: 2700 PLN

Sektor

finanse

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 maja 2023 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział XV Cywilny- Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: sędzia Brygida Łagodzińska Protokolant: st. sekr. sąd. Ewelina Plank - Fabiś po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 kwietnia 2023 r. w Poznaniu sprawy z powództwa M. P. przeciwko (...) SA z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji wniesionej przez pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu z dnia 5 maja 2022 r. sygn. akt IC 2246/18 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: a. w punkcie 1. datę początkową zasądzonych odsetek ustawowych za opóźnienie określa na dzień 19 kwietnia 2023 roku i oddala powództwo o zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie za okres od dnia 8 sierpnia 2017 roku do dnia 18 kwietnia 2023 roku; II. w pozostałej części apelację oddala; III. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2 700 zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Brygida Łagodzińska UZASADNIENIE W dniu 5 października 2017 r. (data wniesienia do sądu) powód M. P. wytoczył przed Sądem Rejonowym Poznań – Stare Miasto w Poznaniu powództwo przeciwko (...) SA z siedzibą w W. Oddział w P. o zapłatę kwoty 71 840,75 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 11 sierpnia 2007 r. do dnia zapłaty oraz o zwrot kosztów procesu według norm przepisanych. W dniu 20 lipca 2018 r. (data nadania) pozwany przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy, podniósł zarzut niewłaściwości miejscowej Sądu oraz wniósł o przekazanie sprawy do sądu właściwości ogólnej – Sądu Rejonowego (...) w W. . Wdając się w spór co do istoty sprawy strona pozwana wnosiła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Postanowieniem z dnia 14 stycznia 2019 r. Sąd oddalił wniosek pozwanej o stwierdzenie niewłaściwości Sądu i przekazanie sprawy do Sądu Rejonowego (...) w W. . Wyrokiem z dnia 5 maja 2022 r. Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w Poznaniu w punkcie 1. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 71 840,75 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 8 sierpnia 2017 r. do dnia zapłaty, w punkcie 2. oddalił powództwo w pozostałym zakresie, w punkcie 3. kosztami procesu obciążył w całości pozwanego i z tego tytułu zasądził od pozwanego na rzecz powoda 7 417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym 5 400 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego oraz w punkcie 4. nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu od pozwanego kwotę 4 560,95 zł tytułem nieuiszczonych wydatków sądowych. Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia i rozważania Sądu pierwszej instancji: W 2007 roku powód M. P. planował zakupić nieruchomość lokalową położoną w P. przy ul. (...) o nr (...) położoną w budynku nr (...) , wraz z udziałem w wysokości (...) w prawie własności lokalu użytkowo-garażowego, wraz z wyłącznym prawem do korzystania z miejsca postojowego o nr (...) , na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą. Ponieważ powód nie dysponował środkami na zakup nieruchomości, nie posiadał również wystarczającego wkładu własnego, udał się do punktu (...) , gdzie pośrednik finansowy poinformował go, że uzyska zdolność kredytową, jeśli zdecyduje się na kredyt indeksowany do CHF oraz zarekomendował mu wybór takiego kredytu w (...) Bank SA z siedzibą w W. (obecnie (...) SA z siedzibą w W. ). W innym przypadku, np. wyboru kredytu złotowego, powód nie uzyskałby zdolności kredytowej. U pośrednika finansowego powód nie uzyskał żadnych innych informacji dotyczących kredytu indeksowanego do CHF. Powód zawarł już wcześniej umowę kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, jednakże spłacił całe zadłużenie w 1,5 roku, sprzedając inne mieszkanie. Cena sprzedaży pozwoliła na spłatę całego kredytu. Powód nie miał wiedzy na temat sytuacji na rynku walutowym ani nie posiadał wykształcenia prawniczego ani ekonomicznego, dlatego też w całości zdał się na wiedzę i doświadczenie pracowników banku, nie interesował się też kursem franka szwajcarskiego w przeszłości. Powód w 2007 r. pracował w branży motoryzacyjnej. W momencie starania się o kredyt hipoteczny miał 29 lat. Przy zawieraniu umowy powód uzyskał informacje, że kredyt indeksowany do CHF, ma niższe raty, a kurs franka szwajcarskiego jest bardzo stabilny, możliwe wahania kursu nie przekraczały w poprzednich okresach 10%. Pracownicy banku nie sporządzili symulacji spłaty kredytu przy wahaniach kursu waluty, nie poinformowali powoda w jaki sposób Bank przelicza PLN na CHF i odwrotnie. Pracownicy banku wskazali, że kredyt zostanie uruchomiony po kursie kupna waluty CHF, a spłata będzie dokonywana po kursie sprzedaży. Podczas rozmowy nie pojawiła się jednak dokładna informacja czym jest spread walutowy i że stanowi on dodatkowy koszt dla powoda. Pracownicy banku wskazali powodowi, że jeśli kurs franka wzrośnie, to rata będzie wyższa, a jeśli zmaleje, to będzie niższa. Powód miał tego świadomość, jednak z uwagi na uzyskane od pracowników banku informacje o stabilności waluty, myślał, że będą to wahania w granicach 10%. Nie została stworzona symulacja z użyciem historycznych danych kursu franka szwajcarskiego, z którą powód mógł się zapoznać. Pracownicy pozwanego przedstawili powodowi wysokość raty, jaką hipotetycznie w tamtym czasie miał spłacać. Powód zdecydował się złożyć wniosek kredytowy i wszystkie wymagane przez Bank dokumenty. W samym wniosku kredytowym powód domagał się przyznania kredytu w kwocie 410 000 zł. Po uzyskaniu pozytywnej decyzji kredytowej powód w dniu (...) roku zawarł z pozwanym umowę nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF, która została przygotowana w oparciu o obowiązujący w banku wzorzec umowy. Powód nie podejmował prób negocjacji, albowiem nie wiedział, że ma taką możliwość. Powód miał godzinę na zapoznanie się z dokumentami umowy. Powód mógł podpisać przedstawioną umowę, bądź nie zawierać jej w ogóle. W imieniu pozwanego umowę podpisali R. G. oraz W. P. , który posiadali do tego stosowne umocowanie. Zgodnie z treścią umowy kredyt został udzielony na finansowanie zakupu nieruchomości lokalowej położonej w P. przy ul. (...) o nr (...) położoną w budynku nr (...) , wraz z udziałem w wysokości (...) w prawie własności lokalu użytkowo-garażowego, wraz z wyłącznym prawem do korzystania z miejsca postojowego o nr (...) , na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą, na refinansowanie poniesionych nakładów związanych z zakupem przedmiotowej nieruchomości oraz finansowanie kosztów związanych z udzieleniem kredytu. Jako kwotę kredytu wskazano 410 000 zł, a jako walutę waloryzacji kredytu wskazano CHF. Kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 26 czerwca 2007 roku według kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) Bank S.A. wynosiła 182 538,62 CHF. W umowie wskazano, że kwota ta ma charakter jedynie informacyjny i nie stanowi zobowiązania Banku ( (...) ). Wysokość kredytu, wyrażoną w CHF określało się jako sumę wszystkich uruchomionych transz kredytu, wyrażonych w CHF (§ (...) . Okres kredytowania założono na 360 miesięcy, to jest od dnia 29 czerwca 2007 roku do dnia 10 lipca 2037 roku (§ (...) ). Kredyt miał być spłacany w równych miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych w terminie do 10 dnia każdego miesiąca. Opłata przygotowawcza opiewała na kwotę 3 690 zł. Zabezpieczenie kredytu stanowiło także między innymi ubezpieczenie niskiego wkładu własnego kredytu w (...) SA na 36-miesięczny okres ubezpieczenia. W umowie wskazano, że jeżeli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ubezpieczenie podlega automatycznej kontynuacji, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 108 miesięcy, licząc od miesiąca, w którym nastąpiła wypłata kredytu. Kredytobiorca upoważnił Bank do pobrania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,50% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym kredytobiorcy, a wkładem faktycznie wniesionym przez kredytobiorcę, to jest 3 176,60 zł oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia z rachunku wskazanego w (...) bez odrębnej dyspozycji ( (...) ). Zabezpieczeniem kredytu, oprócz ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, była cesja wierzytelności na rzecz M. z tytułu wniesionego wkładu budowlanego/przedpłat na poczet nabycia nieruchomości do czasu zakończenia inwestycji oraz hipoteka kaucyjna do kwoty 615 000 zł ustanowiona na udziale wynoszącym 58/10.000 należącym do powoda w KW nr (...) prowadzonej przez Sąd Rejonowy w P. (...) , prowadzonej dla działek nr (...) ( (...) ). Wypłata kredytu nastąpiła w następujący sposób: 394 050 zł na rachunek o nr (...) , 5 000 zł na rachunek kredytobiorcy tytułem refinansowania poniesionych nakładów związanych z zakupem nieruchomości, kwota 10 950 zł przekazana na rachunek kredytobiorcy tytułem finansowania opłat okołokredytowych. Wypłata miała nastąpić w IX transzach, zaś wszystkie środki miały zostać wykorzystane do dnia 30 kwietnia 2008 r. Kwota kredytu oprocentowana była według zmiennej stopy, której wysokość w dniu wydania decyzji kredytowej ustalona została jako stawka bazowa LIBOR 3M z dnia 30 maja 2007 roku powiększona o stałą w całym okresie marżę Banku w wysokości 1,10 %. Na dzień wydania decyzji kredytowej oprocentowanie kredytu w stosunku rocznym wynosiło 3,57 % (§ (...) ). Kredytobiorca zobowiązany był do spłacania kapitału wraz z odsetkami w miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych w terminach i kwotach zawartych w harmonogramie spłat. Raty miały być płatne do 10-go dnia każdego miesiąca. Harmonogram spłat stanowił załącznik nr 1 i był integralną częścią umowy kredytowej. Doręczany był kredytobiorcy listem poleconym w terminie 14 dni od dnia uruchomienia kredytu. Harmonogram sporządzany był w walucie CHF. Raty kapitałowo odsetkowe spłacane miały być w złotych, po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku SA obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50 (§ (...) ). W myśl § (...) umowy za wcześniejszą spłatę części lub całości kredytu Bank nie pobierał prowizji. Wcześniejsza spłata całości kredytu lub raty kapitałowo – odsetkowej, a także spłata przekraczająca wysokość raty powodowała, że kwota spłaty była przeliczana po kursie sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku SA obowiązującym na dzień i godzinę spłaty (§ (...) ). Stosownie do § (...) integralną część umowy stanowił Regulamin udzielania kredytu hipotecznego dla osób fizycznych - (...) . Kredytobiorca oświadczył, że zapoznał się z jego treścią i uznawał jego wiążący charakter. W umowie kredytowej zawarto oświadczenie, w którym powód, jako kredytobiorca, wskazał, że został dokładnie zapoznany z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłat kredytu i w pełni je akceptuje, a nadto jest świadomy, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu (§ (...) ). W dniu 6 lutego 2012 roku powód zawarł z pozwanym aneks do umowy kredytowej z dnia 14 maja 2008 roku, w którym zmieniono termin płatności rat kredytu na 28 dzień każdego miesiąca. W dniu 26 kwietnia 2018 roku powód zawarł z pozwanym kolejny aneks do umowy kredytowej z dnia 14 maja 2008 roku, w którym strony ustaliły odroczenie w spłacie kapitału kredytu na 6 miesięcy. Regulamin udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych – w ramach M. (obowiązujący w dacie zawierania umowy) nie precyzował pojęć spreadu walutowego ani tabeli kursowej (...) Banku SA . Terminy te zostały wprowadzone dopiero w regulaminie obowiązującym od dnia 1 kwietnia 2009 roku, gdzie spread walutowy zdefiniowano jako różnicę między kursem sprzedaży, a kursem zakupu waluty obcej ogłaszanym przez (...) Bank SA w tabeli kursowej (...) Banku SA , dostępnej na stronie internetowej (...) pod adresem (...) W regulaminie obowiązującym od dnia 1 kwietnia 2009 roku wskazano również, że kursy kupna/sprzedaży walut publikowane w tabeli (...) Banku SA , stosowane do uruchomienia/spłaty/przewalutowania kredytów i pożyczek waloryzowanych podawane są do wiadomości za pośrednictwem: a. strony internetowej Banku; b. (...) ; c. sieci placówek. Wysokość kursów kupna/sprzedaży walut obowiązujących w danym dniu roboczym może ulegać zmianie. Decyzja o zmianie wysokości kursów jak również o częstotliwości zmiany podejmowana jest samodzielnie przez Bank z uwzględnieniem czynników wymienionych w ust. 4. Wysokość spreadu walutowego występującego w poszczególnych walut wymienialnych publikowana jest w sposób opisany w ust. 1 ppkt a). Kursy kupna/sprzedaży walut jak również wysokość spreadu walutowego wyznaczane są z uwzględnieniem poniższych czynników: a. bieżących notowań kursów wymiany walut na rynku międzybankowym; b. podaży i popytu na waluty na rynku krajowym; c. różnicy stóp procentowych oraz stóp inflacji na rynku krajowym; d. płynności rynku walutowego; e. stanu bilansu płatniczego i handlowego. O zmianie zasad wyznaczania kursów kupna/sprzedaży walut oraz spreadu walutowego Bank powiadomi Kredytobiorcę na piśmie lub za pomocą elektronicznych nośników informacji, a w szczególności za pośrednictwem strony internetowej (...) (Rozdział (...) § (...) regulaminu obowiązującego od dnia 1 kwietnia 2009 roku). Zgodnie z regulaminem obowiązującym w dniu zawarcia umowy Bank w ramach (...) hipotecznych posiadał dwie różne oferty: w złotych oraz w walutach obcych (Rozdział (...) regulaminu obowiązującego w dniu zawarcia umowy). Jak określono w Rozdziale (...) , (...) Regulaminu obowiązującego w dniu zawarcia umowy Bank udziela kredytów i pożyczek złotowych waloryzowanych kursem następujących walut obcych USD/EUR/CHF/GBP/SEK według tabeli kursowej (...) Banku SA . Kredyt waloryzowany udzielany jest w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu na wybraną przez kredytobiorcę walutę. Wysokość każdej raty odsetkowej lub kapitałowo–odsetkowej kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem przyjętej waluty określana jest w tej walucie, natomiast jej spłata dokonywana jest w złotych po uprzednim jej przeliczeniu według kursu sprzedaży danej waluty, określonym w tabeli kursowej (...) Banku SA na dzień spłaty. Wysokość tych rat ulegała comiesięcznej modyfikacji w zależności od kursu sprzedaży waluty obcej według tabeli kursowej (...) Banku Spółki Akcyjnej na dzień spłaty (Rozdział (...) . (...) regulaminu obowiązującego w dniu zawarcia umowy). Wcześniejsza spłata całości kredytu lub raty kapitałowo – odsetkowej kredytu waloryzowanego, a także spłata przekraczająca wysokość raty kredytu przeliczana była po kursie sprzedaży danej waluty, ogłaszanym na dzień spłaty (Rozdział (...) . § (...) regulaminu obowiązującego w dniu zawarcia umowy). Uruchomienie środków kredytu zaciągniętego przez powoda miało miejsce w dniu 6 lutego 2008 roku, na podstawie wniosku powoda z dnia 5 lutego 2008 r. Kwota kredytu została przeliczona na CHF według kursu ustalonego przez pozwanego na ten dzień, kwota transzy wynosiła 42 421,75 CHF, tj. 92 700 zł, przy użytej stopie 5,38%. Pozwany informował powoda o zmianie wysokości raty miesięcznej, doręczając każdorazowo zaktualizowany harmonogram spłat. Od dnia 1 lipca 2009 roku klienci pozwanego Banku mieli możliwość dokonywania spłat rat kredytu w walucie waloryzacji kredytu. Informacja została przekazana klientom poprzez stronę internetową banku oraz poprzez wiadomości znajdujące się na stronie transakcyjnej kredytu, do której dostęp mieli kredytobiorcy po podaniu hasła. Nie były wysyłane indywidualne pisma do klientów. W ten sam sposób klienci byli informowani o zmianach regulaminu. Powód nie skorzystał z tej możliwości. Powód nie skorzystał także z możliwości przewalutowania kredytu na złotówki, którą Bank oferował bezpłatnie. W dniu 25 sierpnia 2011 r. powód wniósł do pozwanego o odroczenie w spłacie kapitału na okres 6 miesięcy, motywując to wzrastającym kursem franka szwajcarskiego. W dniu 5 września 2011 r. powód zawarł z pozwanym aneks do umowy nr (...) z dnia (...) r., na mocy którego spłata rat kapitałowych została odroczona na okres 6 miesięcy. Opłata za zawarcie aneksu wynosiła 100 zł. Z kolei w dniu 28 maja 2012 r. powód zawarł z pozwanym aneks do umowy nr (...) z dnia (...) r., na mocy którego bank zapewnił kredytobiorcy/pożyczkobiorcy możliwość dokonywania zmian waluty spłaty Kredytu hipotecznego dla osób fizycznych (...) waloryzowanej kursem CHF zwanego dalej kredytem ze złotych polskich na walutę waloryzacji oraz z waluty waloryzacji na złote polskie w okresie obowiązywania umowy ( (...) aneksu). Powód miał od tego momentu możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w złotych polskich. Powód zaczął korzystać z tej możliwości bezpośrednio po podpisaniu aneksu. Tytułem ubezpieczenia niskiego wkładu własnego pozwany pobrał od powoda następujące kwoty: 3 176,60 zł w dniu uruchomienia kredytu, 3 155,26 zł w dniu 2 września 2010 roku, 1 993,97 zł w dniu 28 sierpnia 2013 roku. Bank pobierał opłaty wynikające z kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego poprzez automatyczne obciążenie rachunku kredytobiorcy. Pismem z dnia 21 lipca 2017 roku powód, reprezentowany przez pełnomocnika, wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 71 840,75 zł tytułem zwrotu nienależnego świadczenia w terminie 7 dni. Dodatkowo w piśmie z dnia 24 lipca 2017 r. powód wniósł do Sądu Rejowego (...) w W. wniosek o zawezwanie pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. do próby ugodowej, wnosząc o zapłatę od pozwanego na rzecz powoda kwoty 100 000 zł. Pismem z dnia 25 sierpnia 2017 roku Pozwany odmówił uznania roszczenia powoda. Bank posiadał opracowane procedury dotyczące obowiązków informacyjnych Banku przy udzielaniu kredytów hipotecznych. Pracownikom na szkoleniach przekazywano informację, że mają obowiązek poinformowania klientów o ryzyku kursowym. Brak było jednak dokładnych wytycznych w jaki sposób pracownicy Banku mają to robić. Pracownicy mieli również obowiązek poinformowania klientów, że zarówno z aktualnymi kursami walut obcych, jak i z historycznymi kursami walut obcych mogą zapoznać się na ogólnodostępnej stronie internetowej Banku. Pracownicy Banku byli zobowiązani do pokazania historycznych kursów walut obcych z dwóch ostatnich lat przed zawarciem umowy kredytowej. Zawarcie umowy kredytu hipotecznego podzielone było na etapy. Pierwszym z nich było obliczanie zdolności kredytowej klienta za pomocą hipokalkulatora i składanie wniosku kredytowego. Podczas tego etapu klient musiał otrzymać ofertę kredytu złotówkowego i walutowego, a także informację o ryzyku kursowym. Na drugi etap składała się analiza wniosku i wydanie decyzji. W następnym kroku dochodziło do podpisania umowy kredytowej. W ostatnim etapie uruchamiano kredyt. Źródłem finansowania kredytów udzielanych przez pozwanego były kredyty zaciągane na rynku międzybankowym. Pożyczki udzielane były we frankach. Różnica pomiędzy kursem kupna, a kursem sprzedaży (tzw. spread) stanowi przychód banku, ale bank ponosi również koszty. Wysokość spreadu ustalał zarząd Banku. Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego występowało jedynie w przypadku, gdy wysokość kwoty kredytu w stosunku do wartości nieruchomości przekracza procentową proporcję (najczęściej 80%). Po przekroczeniu proporcji bank był zobligowany do uzyskania dodatkowego zabezpieczenia kredytu, gdy klient nie był ze swojej strony zaoferować innego zabezpieczenia kredytu. Nie było obowiązku skorzystania z tego zabezpieczenia, wybór jego formy należał każdorazowo do klientów. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych, do których uiszczenia powód byłby zobowiązany w okresie od 10 sierpnia 2007 r. do 10 listopada 2017 r. przy założeniu, że kredyt był kredytem złotowym – nieindeksowanym do CHF, oprocentowanym według parametrów stawki LIBOR 3M i marży umownej, wynosiła 173 829,45 zł. Wysokość kwot, jakie powód uiścił pozwanemu z tytułu spłaty kredytu wynosiły: bezpośrednio w PLN 108 540,91 zł, a w CHF 41 185,73 zł (według średnich kursów NBP – 151 583,88 zł). Wysokość skumulowanej nadpłaty po spłacie raty w dniu 13 listopada 2017 r. powinna wynieść 86 295,33 zł (108 540,91 zł + 151 583,88 zł – 173 829,45 zł). Kredyty hipoteczne indeksowane/denominowane/waloryzowane CHF były niezwykle popularne w Polsce w latach 2006-2008. Wymagały one bacznego obserwowania rynku walutowego. Zmienne saldo kredytu w CHF w przeliczeniu na PLN powodowało, że po kilkunastu latach spłaty saldo zadłużenia w PLN było wyższe, niż w momencie zaciągania kredytu. Saldo kredytu powoda pozostające do spłaty w dniu 13 listopada 2017 r. wynosiło 136 222,17 CHF, co przy średnim kursie NBP dawało kwotę 496 775,01 zł. Instrument finansowy tworzący kredyt złotówkowy ze stawką LIBOR 3M CHF wraz z marżą naraziłaby bank na bardzo duże ryzyko, które, aby zostało zrównoważone, koniecznym byłoby zastosowanie dodatkowej marży na poczet różnicy między stopami procentowymi WIBOR 3M a LIBOR 3M CHF. Takie kredyty nie były dostępne na rynku w czerwcu 2007 r. Stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie dowodów z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy, dowodu z zeznań świadka D. S. , dowodu z opinii biegłego M. Ś. oraz dowodu z przesłuchania powoda. Dowody z dokumentów zgromadzone w aktach sprawy Sąd Rejonowy uznał za wiarygodne. Nie były one kwestionowane przez żadną ze stron w toku procesu, a Sąd nie znalazł podstaw, aby to czynić z urzędu. Zeznania świadka D. S. były, w ocenie Sądu I instancji, wiarygodne. Świadek zeznawał co do istotnych okoliczności związanych z przebiegiem procedury udzielania kredytów waloryzowanych kursem innej waluty, standardów postępowania pracowników banku oraz ustalania kursów walut w pozwanym banku, jednakże świadek nie uczestniczył w procesie zawierania przedmiotowej umowy. Pomimo tego, że zeznania świadka były spójne, logiczne i rzetelne, to nie okazały się w ocenie Sądu Rejonowego, przydatne dla ustalenia stanu faktycznego relewantnego dla wydania rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Ogólne procedury dotyczące zawierania umów przez pozwany bank nie musiały bowiem znaleźć zastosowania w przypadku zawieranego przez powoda kontraktu. Ze względu na fakt, że świadek nie brał udziału w procesie zawierania przedmiotowej umowy, Sąd I instancji uznał jego zeznania za jedynie częściowo przydatne w niniejszej sprawie. W toku procesu Sąd Rejonowy zasięgnął opinii biegłego M. Ś. . Zgodnie z treścią art. 278 § 1 k.p.c. , w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Sąd uznał przedmiotową opinię za przydatną. Została ona sporządzona w sposób rzetelny, jasny i spójny, przez osobę posiadającą odpowiednie kompetencje do jej przygotowania. Wskazywała ona na metodykę opracowania i sposób badań, które doprowadziły biegłego do wysnucia ostatecznych wniosków. Wnioski końcowe pisemnej opinii zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i kategoryczny, były wyczerpujące i zostały dostatecznie umotywowane. Przedmiotowa opinia stanowiła logiczną całość. Strona powodowa zgłosiła zarzuty do opinii biegłego w piśmie procesowym z dnia 22 lutego 2022 r. wskazując na omyłkę obliczeniową w sumie, jaką powód winien wpłacić przy założeniu, że kredyt był kredytem złotowym – nieindeksowanym do CHF, oprocentowanym według parametrów stawki LIBOR 3M i marży umownej. W jednym miejscu opinii biegły wskazał kwotę 172 524,68 zł, zaś w innym 173 829,45 zł. Jednakże po wygłoszeniu przez biegłego ustnej opinii uzupełniającej w trakcie rozprawy w dniu 8 marca 2022 r. i wskazaniu, że w opinii doszło do oczywistej omyłki pisarskiej, a prawidłowa kwota wynosiła 173 829,45 zł, opinia nie była dalej kwestionowana przez żadną ze stron. W szczególności powód ani pozwany nie wnosili o sporządzenie przez biegłego opinii uzupełniającej, dodatkowe przesłuchanie biegłego na rozprawie ani o sporządzenie opinii przez innego biegłego. W takim stanie rzeczy Sąd I instancji opatrzył przedmiotową opinię przymiotem wiarygodności i oparł się na niej przy ustalaniu stanu faktycznego w niniejszej sprawie. Także dowód z przesłuchania powoda Sąd Rejonowy uznał za wiarygodny i przydatny w toku wyrokowania. Sąd wziął pod uwagę fakt, iż powód miał żywotny interes, aby zeznawać na swoją korzyść. Zgodnie z treścią art. 299 k.p.c. , jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd dla wyjaśnienia tych faktów może dopuścić dowód z przesłuchania stron. Dowód z przesłuchania strony nie ma zatem takiej mocy jak zeznania niezależnych świadków i może mieć jedynie charakter pomocniczy. Jednakże przekazane przez M. P. informacje co do przebiegu procedury zawierania umowy kredytowej nie pozostawały w ocenie Sądu Rejonowego w sprzeczności z pozostałymi dowodami zebranymi w sprawie. Sąd dał także wiarę zeznaniom powoda w zakresie braku udzielenia przez pracowników pozwanego koniecznych informacji co do ryzyka walutowego związanego z zawieraniem umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem CHF. Zeznania powoda nie były kwestionowane przez stronę przeciwną, a pozwany bank nie powołał żadnego dowodu na okoliczność wykazania, że zeznania powoda nie były wiarygodne, bądź że przebieg negocjacji przebiegał w sposób odmienny, niż zaprezentowany przez M. P. . W takim stanie rzeczy Sąd I instancji opatrzył ten dowód przymiotem wiarygodności i oparł się na nim w trakcie ustalania stanu faktycznego w niniejszej sprawie. Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości w zakresie roszczenia głównego. Powód w niniejszej sprawie domagał się ustalenia, że klauzule indeksacyjne zawarte w zawartej przez niego z pozwanym umowie kredytowej nie wiązały go jako konsumenta, ze względu na ich abuzywność. W konsekwencji wysokość rat kapitałowo-odsetkowych, do których uiszczenia powód byłby zobowiązany winna być wyliczona przy założeniu, że kredyt był kredytem złotowym – nieindeksowanym do CHF, oprocentowanym według parametrów stawki LIBOR 3M i marży umownej. M. P. domagał się tym samym zwrotu nadpłaty dokonanej na rzecz pozwanego jako różnicy pomiędzy sumą rat rzeczywiście uiszczonych w oparciu o abuzywne postanowienia umowy, a kwotą należną z tytułu umowy, z której wyeliminowano niedozwolone klauzule. Z kolei pozwany utrzymywał, że umowa kredytowa nie zawierała klauzul niedozwolonych, wiązała strony w pełnym zakresie, a bank nie był zobowiązany do zwrotu świadczenia nienależnego. W niniejszej sprawie legitymacja procesowa stron nie była kwestionowana. Powód był kredytobiorcą, a pozwany kredytodawcą na mocy umowy nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF. Na wstępnie prawnych rozważań Sąd Rejonowy wskazał, że jak słusznie wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 listopada 2019 r. IV CSK 13/19, z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje (w różnych rolach) waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. Wyjaśniono, że w kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Podkreślono, że tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej. Ustalono, że w realiach niniejszej sprawy kredyt miał charakter indeksowany do kursu waluty obcej. W umowie wskazano, że kwota kredytu to 410 000 zł. Wskazano ją zatem w walucie polskiej. Walutę CHF oznaczono jako „walutę waloryzacji”, a nie jako walutę kwoty kredytu, czy też spłaty kredytu. Wyrażona kwota w CHF wprost określona została, jako „kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji”. W tym postanowieniu umownym wyrażono zatem nie samą kwotę kredytu, a przeliczenie tej kwoty na CHF. Kwotą kredytu nadal pozostawała natomiast suma określona złotych. Ustalono również, że z umowy wynikało natomiast, że wypłata kredytu nastąpiła w walucie PLN. Raty kredytu również spłacane miały być w złotych. Innymi słowy, wszelkie rozliczenia między stronami odbywać się miały w walucie polskiej, a kurs CHF służył jedynie do ich waloryzowania. Sąd I instancji ustalił nadto, że w regulaminie obowiązującym w dacie zawarcia umowy bank wprost wskazał, że udziela kredytów i pożyczek złotowych, które są jedynie waloryzowane kursem waluty wymienialnej. Podkreślono w nim także, że kredyt waloryzowany udzielany jest w złotych. Zauważono, że z regulaminu wynikało również, że spłata każdej raty kredytu waloryzowanego dokonywana jest w złotych, a waluta obca służy jedynie jako miernik wartości raty. W następnych regulaminach zapisy te się nie zmieniły. Wszystkie zabezpieczenia kredytu również wyrażone były w PLN. W decyzji kredytowej również kwotę kredytu określono w PLN. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd Rejonowy przyjął, że kredyt zaciągnięty przez powoda był kredytem złotowym, w którym zawarto klauzulę waloryzacyjną. Sąd I instancji następująco ustalił mechanizm tej umowy. Powód otrzymał kwotę kredytu w złotych. Następnie kwota ta została przeliczona na CHF po kursie kupna. Dalej, kwota ta została podzielona na 360 równych rat, które powód miał spłacać co miesiąc. W dniu spłaty konkretnej raty, kwota raty przeliczana była z powrotem na złote, tym razem po kursie sprzedaży z dnia spłaty raty. Powód w rzeczywistości musiał zwrócić bankowi kwotę w CHF, jednak dokonywał tego w złotych. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że pojęcie kredytu indeksowanego wprowadzone zostało przez ustawodawcę dopiero na podstawie art. 1 pkt 1 lit a ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustawy (Dz.U.2011, Nr 165, poz. 984), w wyniku której dodano pkt 4a do art. 69 ust. 2 ustawy Prawo bankowe o treści: „w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu”. Wskazana przez Sąd Rejonowy nowelizacja ustawy Prawo bankowe weszła w życie w dniu 26 sierpnia 2011 roku, przy czym nie oznacza to, że w okresie ją poprzedzającym tzw. kredyty indeksowane nie były przedmiotem stosunków cywilnoprawnych, a w szczególności takie ukształtowanie praw i obowiązków stron prowadziło do nieważności zawartej umowy. Sąd I instancji podkreślił w tym miejscu, że nie można tracić z pola widzenia obowiązującej zasady swobody umów – art. 353 ( 1) k.c. Problematyka ta była przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego, który podkreślił, że ułożenie stosunku prawnego w ten sposób, że strony wskazują inną walutę zobowiązania i inną walutę wykonania tego zobowiązania jest zgodne z zasadą swobody umów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2011 roku, IV CSK 377/10, Lex nr 1107000, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134). Kontynuując rozważania w tej mierze Sąd I instancji odwołał się do uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku (I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134), w której wprost wyjaśniono konstrukcję kredytu indeksowanego do waluty obcej. Jak wskazał Sąd Najwyższy: „bank wydaje kredytobiorcy określoną sumę kredytową w złotych, przy czym jej wysokość jest określana (indeksowana) według kursu danej waluty (np. euro) w dniu wydania (indeksowanie do waluty obcej po cenie kupna). Ustalenie takie następuje też w celu określenia wysokości rat kredytowych, do których kredytobiorca będzie zobowiązany w okresie trwania stosunku kredytowego. W dniu płatności konkretnych rat taka rata jest przeliczana zgodnie z umową na złote stosownie do kursu danej waluty, tj. po kursie jej sprzedaży kontrahentowi banku. Tak ujęta umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant ( art. 353 ( 1) k.c. w związku z art. 69 Prawa bankowego ). Kredytobiorca zwraca kredytodawcy wykorzystaną sumę kredytu, przy czym w związku z kursem waluty obcej suma ta może być wyższa odpowiednio do relacji do waluty obcej, gdyż suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy kredytu hipotecznego może mieć inną wartość rynkową w wyniku indeksacji walutowej. Innymi słowy, kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu bankowi sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu, ale taka wykorzystana suma - w całości lub części - może mieć inną (wyższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu. Ustalone zostało, że powód uważał klauzule indeksacyjne zawarte w umowie kredytowej za niewiążące konsumenta. W pierwszej kolejności Sąd Rejonowy wskazał, że regulacja art. 385 ( 1) – 385 ( 3) k.c. stanowi implementację dyrektywy Rady 93/13/EWG. Przepisy art. 385 ( 1) - 385 ( 3) k.c. stanowią element szerszego systemu ochrony konsumenta przed wykorzystywaniem przez przedsiębiorców silniejszej pozycji kontraktowej, związanej z możliwością jednostronnego kształtowania treści wiążących strony postanowień w celu zastrzegania klauzul niekorzystnych dla konsumentów (klauzul abuzywnych) i zarazem stanowią rdzeń tego systemu, wprowadzając instrument wzmożonej, względem zasad ogólnych wyrażonych w k.c. kontroli treści postanowień narzuconych przez przedsiębiorcę, a także wprowadzają szczególną, odbiegającą od zasad ogólnych sankcję mającą niwelować niekorzystne skutki zastosowania klauzul abuzywnych. W zakresie ochrony interesów konsumenta przed naruszeniami słuszności kontraktowej stanowią lex specialis względem chociażby art. 58 § 1-3 k.c. (por. A. Olejniczak, w: Kodeks cywilny Komentarz, t. 3, Zobowiązania - część ogólna, red. A. Kidyba, Warszawa 2014, komentarz do art. 3851 k.c., pkt 1). Wskazane zostało, że przyjęcie odmiennego poglądu prowadziłoby do wniosku, że w przypadku uznania postanowienia umownego za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego prowadzącego do ustalenia nieważności takiego postanowienia na podstawie art. 58 § 1-3 k.c. , przepisy art. 385 ( 1) i nast. k.c. w ogóle nie mogłyby znaleźć zastosowania, a zatem byłyby zbyteczne. Takiego sposobu rozumowania nie można, w ocenie Sądu, zaakceptować, albowiem oznaczałoby to uznanie, że w tym przypadku ustawodawca postąpił nieracjonalnie, do czego brak jest podstaw ( vide wyrok SO w Warszawie z 15.04.2019 r. XXC 178/18). Na potwierdzenie powyższego Sąd Rejonowy wskazał także, że art. 385 ( 1) k.c. wyraża normę implementowaną z dyrektywy unijnej i w związku z tym, jako że normy prawa unijnego są względem norm ustawowych normami wyższego rzędu, ma ona pierwszeństwo przed normą z art. 58 § 1-3 k.c. (Studia i Analizy Sądu Najwyższego s. 33). Wskazane zostało, że tezę o konieczności uznania postanowień umownych za niewiążące konsumenta umowy z uwagi na dopuszczenie się przez pozwanego nieuczciwych praktyk rynkowych powód wywodził z faktu, że to na powodzie ciążyło jednostronne i niczym nieograniczone ryzyko wzrostu zobowiązania, na co wpływ miały: 1) fakt, że gdyby kurs CHF po zawarciu umowy spadał, bank mógłby zastosować taki przelicznik waluty, który doprowadziłby do odpowiedniego podwyższenia zobowiązania powoda; 2) brak pouczenia powoda o rzeczywistej niemożliwości osiągnięcia długofalowych korzyści ekonomicznych z zawarcia umowy kredytu indeksowanego do CHF, o czym było wiadomo w chwili podpisywania umowy (waluta stale się umacniała); 3) brak pouczenia powoda o rzeczywistych kosztach kredytu (m.in. o spreadzie). Wskazano również, że w orzecznictwie pojawiły się stanowiska, że okoliczności te przesądzają o dopuszczeniu się przez bank nieuczciwej praktyki rynkowej. W tym zakresie zwrócić uwagę należy przede wszystkim na wyroki Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 15 kwietnia 2019 r. sygn.: XXV C 137/19 oraz utrzymujący go w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 05 listopada 2019 r. sygn.: VI ACa 542/19. Tak samo, za działanie wprowadzające w błąd w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (dalej: u.p.n.p.r.) może być uznane całkowite pominięcie informacji o szacunkowej wysokości (skali) kosztów związanych z zastrzeżeniem spreadu walutowego (wyrok Sądu Najwyższego z 11.12.2019 r. V CSK 382/19). Sąd Rejonowy wskazał, że w toku postępowania powód zarzucał abuzywność niektórych klauzul umownych, przede wszystkim dotyczących indeksacji. Ustalono, że istotą tych postanowień, było to, że kursy indeksacji do waluty obcej zarówno kwoty kredytu udostępnionej kredytobiorcom w złotych, jak i dokonywanych przez nich w złotówkach spłat, określane były przez bank jednostronnie w tabeli kursowej na określony dzień i godzinę, przy zastosowaniu odpowiednio kursu kupna lub kursu sprzedaży zawartego w tej tabeli. Takie samo działanie miało miejsce przy chęci wcześniejszej spłaty całości kredytu lub raty kapitałowo-odsetkowej, a także przy przeliczeniu wierzytelności po wystawieniu tytułu egzekucyjnego. Sąd Rejonowy zważył, że ze względu na fakt, iż przepisy art. 385 ( 1) – 385 ( 3) k.c. stanowią implementację do krajowego porządku prawnego przepisów Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm.), a więc prawa wspólnotowego, koniecznym było wpierw pochylenie się nad kwestiami możliwości badania abuzywności klauzul przez sąd krajowy w świetle orzecznictwa TSUE. I tak wskazano, że sąd krajowy jest wręcz zobowiązany do zbadania z urzędu niedozwolonego charakteru postanowienia, co stanowi środek pozwalający na osiągnięcie celu prewencyjnego i odstraszającego dyrektywy ( vide wyroki TSUE: C-473/00 Cofidis, pkt 32; C-168/05, Mostaza Claro, pkt 27), jeżeli sąd krajowy dysponuje w tym celu niezbędnymi okolicznościami prawnymi i faktycznymi (C-243/08, Pannon GSM, pkt 32). Te kompetencje sądu są niezbędne dla zapewnienia konsumentowi skutecznej ochrony, w szczególności z uwagi na okoliczność, że istnieje realne niebezpieczeństwo, iż nie jest on świadom swoich praw lub napotyka trudności w ich egzekwowaniu (C 473/00 Cofidis, pkt 33; C-168/05, Mostaza Claro, pkt 28). Przechodząc na grunt ustawodawstwa krajowego, stosownie do treści art. 385 ( 1) § 1 k.c. , Sąd Rejonowy zważył, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jak natomiast stanowi przywołany przez Sąd I instancji § 2 omawianego przepisu - jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Stosownie natomiast do § 3 nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje ( art. 385 ( 1) § 4 k.c. ). Sąd Rejonowy wskazał zatem, że dla uznania danych postanowień za niedozwolone postanowienia umowne konieczne jest zatem kumulatywne spełnienie pięciu przesłanek: 1) postanowienie jest stosowane przez przedsiębiorcę w stosunkach z konsumentem; 2) postanowienie to nie zostało indywidualnie uzgodnione; 3) postanowienie nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron; 4) postanowienie kształtuje prawa i obowiązku konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; 5) postanowienie narusza w sposób rażący interesy konsumenta. Odnośnie do pierwszej z wymienionych przesłanek Sąd Rejonowy wskazał, że status powoda jako konsumenta oraz strony pozwanej jako przedsiębiorcy w związku z zawarciem spornej umowy kredytu pozostawał poza przedmiotem sporu. Pozwany prowadził działalność gospodarczą w sektorze bankowym, zawodowo trudniąc się udzielaniem kredytów i pożyczek. Pozwany z kolei w chwili zawierania umowy kredytowej pracował w branży motoryzacyjnej. Zgodnie zaś z treścią przywołanego przez Sąd art. 22 ( 1) k.c. , za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Ustalono, że zawieranie umów kredytowych nie stanowiło przedmiotu działalności gospodarczej lub zawodowej powoda, zatem należało uznać go za konsumenta w rozumieniu wyżej przytoczonego przepisu. Sąd I instancji nie miał wątpliwości, że postanowienia umowne nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodem. Podkreślono, że przedstawienie podpisanych przez powoda oświadczeń, stanowiących wzorce umowne, nie jest wystarczającym dowodem na to, że Bank spełnił ciążące na nim obowiązki informacyjne. Wyjaśnione zostało przez Sąd Rejonowy, że aby można było przyjąć, że strony umowy dokonały indywidualnych uzgodnień, koniecznym jest wykazanie, że konsument miał rzeczywisty wpływ na ich treść. Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Chodzi zatem o postanowienia rzeczywiście negocjowane bądź o klauzule włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez konsumenta (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dn. 13.11.2019 r. I ACa 674/18). Powód wskazał zaś wprost, że nie miał możliwości negocjacji klauzul indeksacyjnych, co nie spotkało się z żadnym przeciwdowodem ze strony pozwanego. Twierdzenia banku, jakoby o indywidualnym uzgodnieniu umowy z powodem świadczył fakt, że wybrał jedną z dostępnych opcji we wzorze umowy czy też we wzorze wniosku kredytowego (zaznaczenie odpowiedniej kratki) są, w ocenie Sądu Rejonowego, bezpodstawne. Sąd uznał również za bezpodstawne twierdzenia, że powód indywidualnie negocjował postanowienia dotyczące waloryzacji kredytu i miał realny wpływ na stosowany kurs tylko dlatego, że wybrał dzień, w którym w przyszłości co miesiąc będzie spłacał raty kredytu, czy też dzień, w którym kwota kredytu wyrażona w złotych zostanie zwaloryzowana do kwoty w CHF. Sąd I instancji nie miał bowiem wątpliwości, że powód w żaden sposób nie mógł wpłynąć na treść poszczególnych postanowień, a jego jedyna swoboda w zakresie ustalania treści umowy ograniczała się do wyboru czy nie chce otrzymać kredytu w ogóle czy też zawrze umowę kredytu waloryzowanego do jednej z wymienialnych walut oraz do jakiej waluty. Wybór drugiej opcji powodował przedstawienie określonego wariantu umowy kredytu o ustalonej z góry treści, której powód zmienić nie mógł – jedyne na co mu zezwolono to wybór dnia, w którym chce płacić ratę kredytu. W ocenie Sądu Rejonowego to samo tyczy się klauzul dotyczących ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Twierdzenie jakoby powód miał wpływ na tę regulację, ponieważ wybrał ją spośród innych dostępnych bądź też z uwagi na fakt, że nie chciał wpłacić tytułem wkładu własnego większej kwoty zdecydowanie, zdaniem Sądu rozpoznającego sprawę w I instancji, nie udowadnia indywidualnego uzgadniania klauzuli. W odniesieniu do przesłanki trzeciej Sąd I instancji w pełni podzielił pogląd prawny wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, a także w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, zgodnie z którym obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu w oznaczonych terminach spłaty stanowi główne świadczenie kredytobiorców. Wskazano, że powyższy wniosek nie oznacza jednak, że postanowienia wyznaczające kurs waluty, które składają się na klauzulę waloryzacyjną zawartą w umowie kredytu, nie podlegają kontroli pod kątem ich abuzywności. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają takiej kontroli jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Sąd wyjaśnił, że takie rozwiązanie ustawowe, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej jako: dyrektywa 93/13), opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. W związku z tym zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwość łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Sąd wskazał, że z tą ostatnią sytuacją mamy do czynienia w przypadku analizowanych klauzul waloryzacyjnych. Interpretując art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w podobnym kontekście, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że "wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem, a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne" (wyrok z 30 kwietnia 2014 roku, C-26/13). Sąd wyjaśnił, że sporne postanowienia umowne mogą być uznane za sformułowane w sposób jednoznaczny jedynie na gruncie formalnym i gramatycznym, gdyż bezsprzecznie jasne w aspekcie czysto językowym jest umowne sformułowanie, iż kursy indeksacji do waluty obcej zarówno kwoty kredytu udostępnionego kredytobiorcy jak i dokonywanych przez niego spłat, określane są przez bank jednostronnie w tabeli kursowej na określony dzień i godzinę. Sąd I instancji wskazał, że zrozumienie literalnej treści takiej klauzuli umownej nie pozwala jednak w jakikolwiek – jednoznaczny czy niejednoznaczny – sposób odczytać w chwili zawierania umowy, jaki wpływ będzie miał ten zapis umowny na przyszłą sytuację prawną kredytobiorcy. W konsekwencji, mając na względzie niejednoznaczność omawianych postanowień umownych, również trzecią z omawianych przesłanek Sąd I instancji uznał za spełnioną. Odnosząc się do przesłanki czwartej i piątej Sąd Rejonowy wskazał, iż w jego ocenie sporne postanowienia umowne kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, jednocześnie rażąco naruszając jego interesy. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że pod pojęciem dobrych obyczajów w doktrynie często autorzy odwołują się do norm moralnych lub obyczajowych oraz takich wartości, jak: uczciwość, zaufanie, lojalność, rzetelność; niekiedy wskazuje się, że istotą dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, a sprzeczne z nim są takie działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u klienta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, czyli określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania. Sprzeczność z dobrymi obyczajami bywa również – podobnie jak w orzecznictwie – kojarzona z naruszeniem równowagi kontraktowej stron (R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny . Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018, art. 385(1), art. 385(2), art. 385(3) . Z powyższym stanowiskiem korespondują tezy judykatury, zarówno polskiej, jak i unijnej. Wskazane zostało przez Sąd, że oceniając postanowienie, należy – z uwzględnieniem motywu 16 dyrektywy 93/13/EWG – sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych (wyrok TSUE z dnia 14 marca 2013 r. C-415/11; podobnie postanowienie TSUE z dnia 14 listopada 2013 r. w połączonych sprawach C-537/12 i C-116/13). Podkreślono, że Trybunał zwraca również uwagę, że w ramach oceny należy także uwzględnić skutki, które dany warunek umowny może wywoływać w ramach prawa znajdującego zastosowanie do tej umowy, co wymaga zbadania krajowego porządku prawnego (wyrok TSUE z dnia 1 kwietnia 2004 r., C-237/02). W sytuacji gdy umowa zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem jest z natury obarczona ryzykiem – jak ma to miejsce w przypadku umów leasingu akcji rozpatrywanych w postępowaniu głównym – sąd krajowy powinien również sprawdzić, czy dany warunek, z uwagi na wzajemne oddziaływanie z innymi postanowieniami, które stanowią część umowy, nie skutkuje bardzo nierównym podziałem ryzyka pomiędzy strony tej umowy ( vide wyrok TSUE z 27 stycznia 2021 r. – sprawy połączone C-229/19 i C-289/19, pkt 59). Sąd I instancji wyjaśnił, że powyższą zasadę, w drodze analogii, winno się zastosować do wszelkich umów z natury obarczonych ryzykiem, w tym walutowym ryzykiem kursowym. Z powyższym wnioskiem koresponduje inna teza, wedle której to do sądu krajowego należy ocena, w świetle całości okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem w szczególności fachowej wiedzy przedsiębiorcy w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążącego się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, po pierwsze, możliwego niedochowania wymogu dobrej wiary, a po drugie, istnienia ewentualnej znaczącej nierównowagi w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 ( vide wyrok TSUE z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, pkt 56). Znacząca nierównowaga kontraktowa na niekorzyść konsumenta pozostaje sprzeczna z dobrymi obyczajami – wymaganiami dobrej wiary – gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem tej nierównowagi (Wyrok SN z 15.01.2016 r., I CSK 125/15, LEX nr 1968429.). Sąd Rejonowy w pełni podzielił wyżej przytoczone stanowiska. Na wstępie rozważań dotyczących tej materii Sąd Rejonowy zaakcentował, iż w przedmiotowej sprawie podziela on pogląd wyrażony w uchwale składu 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17, zgodnie z którym oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone ( art. 385 ( 1) § 1 k.c. ), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Nie znajdując podstaw do obszernego przytaczania poglądów prawnych, z bogatym odwołaniem również do orzecznictwa TSUE, przywołanych w omawianej uchwale, Sąd Rejonowy położył nacisk jedynie na płynące z niej wnioski, zgodnie z którymi orzeczenie sądu stwierdzające abuzywność postanowienia i brak związania konsumenta może mieć - jak zgodnie się przyjmuje - charakter wyłącznie deklaratoryjny. Zastosowanie takiej sankcji zakłada, że już od chwili zawarcia umowy jest jasne czy określone postanowienie jest dozwolone i ocena ta nie jest zmienna w czasie. Z tego względu możliwe jest uwzględnienie tylko tych czynników, które są wówczas dostępne, a więc treści umowy zawartej z wykorzystaniem tego postanowienia i treści umów powiązanych, okoliczności zaistniałych i działań podejmowanych przez strony (w tym udzielonych informacji) do chwili zawarcia umowy, stanów trwających w tej chwili, istniejącego wówczas otoczenia prawnego i gospodarczego, posiadanej przez strony i dostępnej wiedzy, prognoz co do przyszłych zdarzeń i możliwości przewidzenia związanego z nimi ryzyka. W konsekwencji ocena niedozwolonego charakteru postanowienia nie może uwzględniać okoliczności powstałych po zawarciu umowy - w tym także sposobu stosowania postanowienia umowy w praktyce. Sąd I instancji wskazał, że powyższe oznacza, że dokonana przez pozwanego zmiana regulaminu, na mocy której doprecyzowano kwestie związane z waloryzacją świadczeń i ustalaniem kursów nie niweluje abuzywności klauzul indeksacyjnych. Jak wskazano – w orzecznictwie TSUE przyjmuje się, że praktyka handlowa banków nie może zaradzić skutkom nieważności postanowienia poprzez jego późniejsze zastąpienie (vide Wyrok TSUE z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, pkt 80–84). Co więcej, zmiana umowy w trybie art. 384 ( 1) k.c. nie wpływa bowiem na ocenę regulacji pod tym względem (uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. o sygn. III CZP 29/17). Nawet jednak, jeśli uznać, że zmiana regulaminu może mieć wpływ na ocenę wcześniej abuzywnych klauzul, w niniejszej sprawie zależność taka nie zachodzi. Wskazano, że wprowadzone zmiany nie niwelują bowiem wad klauzul indeksacyjnych, nadal pozostawiając kwestię ustalenia kursu, a tym samym świadczenia powoda, w całości w gestii banku oraz nie pozwalają choćby na samodzielne obliczenie przez powoda wysokości jego zobowiązania. Uwzględniane przez Bank w regulaminie obowiązującym od dnia 1 kwietnia 2009 roku czynniki są, w ocenie Sądu I instancji, nieostre. Ciężko zdefiniować co oznaczają i jakie ewentualnie wartości mogą się za nimi kryć. Nadto Bank ustala kursy i wysokość spreadu jedynie z uwzględnieniem tych czynników, zatem może kierować się także innymi okolicznościami, które w umowie nie zostały w żaden sposób określone. Oceniając charakter omawianych postanowień umownych w powyższym świetle (tj. wg stanu na chwilę zawarcia umowy), Sąd Rejonowy stwierdził, iż omawiane postanowienia umowne kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, jednocześnie rażąco naruszając jego interesy. Materia ta była już wielokrotnie analizowana w licznych orzeczeniach zarówno sądów powszechnych, jak i Sądu Najwyższego, przy czym wskazane zostało, że zdecydowanie dominuje pogląd, zgodnie z którym analizowane klauzule mają charakter abuzywny, czyli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na CHF w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Wskazano, że wszak w istocie tak niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, które może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, a którego wysokość jest dowolnie określana przez bank. Nadto podkreślono, że o poziomie podlegającego wypłacie kredytu, jak również o poziomie zadłużenia ratalnego (i to już spłaconego) konsument dowiaduje się po podjęciu odpowiedniej sumy z jego rachunku, służącego obsłudze zaciągniętego kredytu hipotecznego (uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14 oraz Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17 i Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18). Powyżej prezentowane stanowiska Sąd Rejonowy w pełni podziela, podkreślając dodatkowo, iż w realiach niniejszej sprawy, na chwilę zawierania umowy kredytu, postanowienia umowne (w tym postanowienia regulaminu) w żaden sposób nie precyzowały sposobu ustalania kursu walut poprzez stronę pozwaną w tabeli kursowej (...) S.A., pozostawiając w tym zakresie nieograniczoną swobodę kredytodawcy. Sąd I instancji wskazał również, wbrew twierdzeniom pozwanego, że wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa) w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności przedmiotowych postanowień umowy i jej konsekwencji dla bytu umowy. Ustawa ta m.in. nałożyła na banki obowiązek umożliwienia klientom – bez dodatkowych opłat – spłaty kredytów bezpośrednio w walucie, w której kredyt został udzielony, dzięki czemu konsument może uniknąć niekorzystnych skutków stosowania przez bank klauzul waloryzacyjnych, a walutę kupować po najbardziej korzystnej cenie. Wejście w życie tej ustawy nie oznacza jednak, że zniknęła potrzeba badania klauzul waloryzacyjnych pod kątem ich abuzywności. Po pierwsze wskazano że, ustawa antyspreadowa w art. 4 zawiera przepis intertemporalny, zgodnie z którym „w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy, o której mowa w art. 1, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki”. Uprawnienia przysługujące kredytobiorcom na mocy ustawy antyspreadowej nie odnoszą się więc do umów zawartych przed dniem jej wejścia w życie (co nastąpiło w dniu 26 sierpnia 2011 roku.) w zakresie w jakim zostały one spłacone. W tej części zastosowanie znajdą zatem wcześniejsze postanowienia umów, regulaminów, wzorów, itd., których postanowienia powinny być oceniane pod kątem art. 385 ( 1) i 385 ( 2) k.c. Badanie abuzywności może mieć więc znaczenie w odniesieniu do wpłat i rozliczeń dokonanych przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej. Po drugie zauważono, że ustawa antyspreadowa dawała kredytobiorcom pewne uprawnienia, z których mogli, ale nie musieli skorzystać. Po jej wejściu w życie konsument ma więc możliwość wyboru formy spłaty zobowiązania, co oznacza, że może również wybrać spłatę w walucie polskiej, która nadal będzie przeliczana na walutę obcą. W rezultacie, jeśli kredytobiorca nie korzysta z uprawnień przyznanych na mocy ustawy antyspreadowej i po dniu 26 sierpnia 2011 roku podstawą jego świadczenia nadal są zapisy umowne, to wciąż istnieje możliwość ustalania czy takie zapisy nie są abuzywne. Jeśli bowiem konsument dobrowolnie decyduje się spłacać kredyt w walucie polskiej a nie bezpośrednio w walucie waloryzacji to musi się to dziać na zasadach zgodnych z prawem, dlatego także wówczas klauzule umowne nie mogą być sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszać interesów konsumentów. Innymi słowy Sąd Rejonowy wskazał, że wejście w życie ustawy antyspreadowej lub też innych regulacji wewnętrznych banku w tym zakresie niczego nie zmienia, jeżeli to właśnie te postanowienia są podstawą świadczeń kredytobiorców. Podkreślone zostało więc, że jeśli zatem bank pobierał od konsumentów świadczenia na podstawie takich klauzul, to nawet obowiązywanie ustawy antyspreadowej ani też innych regulacji wewnętrznych w tym zakresie nie ekskulpuje pozwanego i w przypadku uznania ich za abuzywne, nie wiążą one konsumenta, a co za tym idzie, odpada podstawa pobierania świadczeń na ich podstawie. W rezultacie, po wejściu w życie ustawy antyspreadowej klauzule, które w chwili zawarcia umowy były abuzywne i w dalszym ciągu stanowią podstawę świadczeń ze strony powoda, nie przestają być niedozwolonymi postanowieniami umownymi. W ocenie Sądu Rejonowego sam fakt skorzystania przez powoda z możliwości spłaty bezpośrednio w złotym nie zmienia tych fundamentalnych założeń. Przy ocenie dobrej wiary pozwanego Sąd Rejonowy w szczególności uwzględnił siłę pozycji negocjacyjnych stron oraz kwestię, czy konsument został zachęcony do wyrażenia zgody na dany warunek. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że w niniejszej sprawie, zgodnie z niekwestionowanymi zeznaniami powoda, jedynie w pozwanym banku M. P. uzyskał zdolność kredytową i to tylko co do kredytu waloryzowanego kursem CHF. Już sam ten fakt sprawiał, zdaniem Sądu, że pozycja negocjacyjna obu podmiotów nie była równorzędna. Powyższe nie wpływałoby samoistnie na uznanie klauzul indeksacyjnych za abuzywne, gdyby pozwany tej nierównowagi nie wykorzystał, przedkładając powodowi gotowy projekt obszernej umowy wraz z załącznikami. Ustalone zostało, że na zapoznanie się z dokumentami kredytowymi powód miał jedynie godzinę. Co więcej ustalono również, że rekomendowano przedmiotowy produkt jako szczególnie opłacalny i bezpieczny. Biorąc pod uwagę historyczny kurs CHF wskazany w opinii biegłego, jak również samą naturę kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, już samo powyższe twierdzenie należało uznać, zdaniem Sądu Rejonowego, za wprowadzające w błąd. Sąd I instancji zważył również, że kontrahentami w niniejszej sprawie były podmioty posiadające skrajnie różne zasoby informacji co do przedmiotu umowy. Z jednej strony powód, w chwili zawierania umowy pracownik branży motoryzacyjnej, nie posiadał wiedzy z zakresu prawa czy finansów, chciał jedynie uzyskać środki niezbędne na zakup mieszkania. Jak sam wskazał w swoich zeznaniach, interesowała go jedynie kwota kredytu, wysokość raty i marży banku. Z kolei po drugiej stronie występował bank – profesjonalista, zatrudniający wielu pracowników wyspecjalizowanych zarówno w zakresie marketingu, jak i prawa i ekonomii. Podkreślone zostało, że sama dysproporcja w zakresie posiadanych informacji nie czyniła z klauzul abuzywnymi, jednakże ponownie – pozwany wykorzystał niewiedzę konsumenta, promując ryzykowny produkt jako stabilny i bezpieczny, nie uwzględniając w trakcie negocjacji z jednej strony konieczności poinformowania powoda o ryzyku kursowym, z drugiej formułując postanowienia umowy w taki sposób, aby konsument nie rozumiał mechanizmu wyliczania wysokości rat, z trzeciej kształtując mechanizm indeksacji w taki sposób, że mógł samodzielnie i dowolnie określać wysokość należności kredytobiorcy i wreszcie z czwartej – przerzucając na konsumenta całość ryzyka kursowego. Bez względu bowiem na to, czy kurs CHF do PLN utrzymywałby się na stabilnym poziomie, czy też wahałby się in plus, bądź in minus – wszelkie konsekwencje z tym związane zostały przerzucone na powoda. Bank nie dysponował bowiem takimi zasobami waluty obcej, aby móc przewalutowywać raty i transze ze środków własnych. Jak wskazywał sam bank w toku procesu, nabywał on CHF podczas transakcji międzybankowych, ponosząc koszty owej wymiany waluty, które następnie były uwzględniane w tabeli kursowej. Tym samym, w ocenie Sądu Rejonowego, całe ryzyko związane z wahaniami kursu waluty obcej były w istocie ponoszone przez kredytobiorcę, gdyż wysokość raty zależała właśnie od kursu waluty obcej wskazywanej każdorazowo (dodać należy, że jednocześnie arbitralnie) przez bank w tabeli kursowej. Suma wszystkich tych czynników sprawiała, że przedsiębiorca będący kredytodawcą wiedział w chwili zawierania umowy, w szczególności przy uwzględnieniu na jego fachowej wiedzy, o możliwych wahaniach kursu wymiany i ryzyku związane z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego kursem CHF, co miało wpływ na późniejsze wykonanie umowy, jak również i na sytuację prawną konsumenta. Takie działania pozwanego Sąd I instancji uznał za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumenta, w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. Wobec spełnienia wszystkich przesłanek ustawowych, zakwestionowane przez powoda klauzule indeksacyjne Sąd Rejonowy uznał za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. Strona powodowa podnosiła także abuzywność klauzul dotyczących niskiego wkładu własnego. Zgodnie z treścią przywołanego przez Sąd Rejonowy art. 805 § 1 k.c. , przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Wskazano, że w doktrynie przyjmuje się, że prawidłowość realizacji ochrony ubezpieczeniowej w znacznej mierze opiera się na wzajemnej lojalności stron umowy. Z tego względu umowa ubezpieczenia określana jest jako umowa najwyższego zaufania ( contractus uberrimae fides ). Powinność uwzględniania interesów drugiej strony umowy wynika natomiast z konieczności respektowania zasady dobrej wiary ( good faith principle ). Ubezpieczyciel, jako strona silniejsza ekonomicznie, dysponująca doświadczeniem i profesjonalnym przygotowaniem do świadczenia usług ubezpieczeniowych, powinien bowiem podejmować wszelkie działania, mając na względzie interes kontrahenta. Z kolei na ubezpieczającym spoczywa obowiązek lojalnego postępowania względem ubezpieczyciela, przejawiający się w rzetelnym informowaniu ubezpieczyciela o znanych mu okolicznościach, które pozostają w związku z ryzykiem poddanym ochronie ubezpieczeniowej czy podejmowaniu środków prewencyjnych, mających na celu ograniczenie zarówno samego prawdopodobieństwa powstania szkody, jak i ograniczenia jej rozmiarów już po zajściu wypadku ubezpieczeniowego. […] Z art. 805 § 2 k.c. wynika, że świadczenie ubezpieczyciela przy ubezpieczeniu majątkowym polega na zapłacie określonego odszkodowania; przy ubezpieczeniu osobowym – umówionej sumy pieniężnej, renty lub innego świadczenia. Przepis ten wskazuje zarazem na kryterium rozróżnienia ubezpieczeń majątkowych i osobowych. Świadczenie w ubezpieczeniach majątkowych ma charakter kompensacyjny, a w ubezpieczeniach osobowych nie jest powiązane z wartością poniesionej przez ubezpieczonego szkody. […] Należy opowiedzieć się za wzajemnym charakterem umowy ubezpieczenia w zgodzie z „teorią ponoszenia ryzyka”. Świadczeniem ubezpieczyciela z umowy ubezpieczenia jest nie tylko zapłata określonej sumy pieniężnej, lecz także ponoszenie ryzyka jej zapłaty (udzielanie ochrony ubezpieczeniowej) przez czas trwania umowy. Koncepcja ta znalazła również wyraz w międzynarodowych badaniach komparatystycznych (M. Fras [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom V. Zobowiązania. Część szczególna (art. 765–921(16)), red. M. Habdas, Warszawa 2018, art. 805.). Wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie SOKiK z dnia 24 sierpnia 2012 roku, sygn.: XVII AmC 2600/11, sąd uznał za abuzywną następującą klauzulę: „Jeżeli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ubezpieczenie podlega automatycznej kontynuacji, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 108 miesięcy, licząc od miesiąca, w którym nastąpiła wypłata Kredytu. Kredytobiorca upoważnia (...) do pobrania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,50% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym Kredytobiorcy, a wkładem wniesionym faktycznie, tj. [...] oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia z rachunku wskazanego w par. 6 bez odrębnej dyspozycji.” Ustalono, że brzmienie tej klauzuli jest tożsame z klauzulą zastosowaną w przedmiotowej umowie. Abuzywność tej klauzuli w ocenie Sądu I instancji ujawnia się przede wszystkim w niedookreśloności. Na podstawie wskazanej klauzuli nie da się bowiem, w ocenie Sądu rozpoznającego sprawę w I instancji, ustalić jak długie będą kolejne okresy ubezpieczenia oraz ile ich będzie. Powód nie miał również informacji o wysokości podstawy, od której naliczane są składki. Jakkolwiek pierwsza została wskazana kwotowo w umowie, tak nie ma możliwości obliczenia składek następnych. To powoduje, zdaniem Sądu Rejonowego, że po stronie pozwanego powstaje możliwość dowolnego kształtowania sytuacji powoda zarówno co do częstotliwości pobierania składek jak i ich wysokości. Oceniono, że samo to stawia powoda w sytuacji znacznie gorszej niż pozwanego, a zatem wywołuje nadmierną nierównowagę między stronami umowy. Nie można również zdaniem Sądu założyć, że powód zgodziłby się na związanie tak bardzo niedookreśloną klauzulą w toku indywidualnych negocjacji, przez co uznać należy, że pozwany zachował się wobec niego nielojalnie. Innymi słowy, klauzula ta jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes powoda. Sąd Rejonowy zważył, że nie można również pominąć, że powód nie jest stroną umowy ubezpieczenia i nie odnosi z niej żadnego ekonomicznego ekwiwalentu. W trakcie negocjacji umownych nie zostało mu przekazane kto był ubezpieczającym, kto ubezpieczonym, a kto ubezpieczycielem, jaka była suma ubezpieczenia ani jakie miało być zdarzenie ubezpieczeniowe. Z treści umowy nie wynikało czy ubezpieczenie ma charakter majątkowy, czy osobowy. Tym samym ustalono, że weryfikacja przez konsumenta spełnienia warunku ubezpieczenia była właściwie niemożliwa. Co więcej, w razie wystąpienia zdarzenia ubezpieczeniowego, zakład ubezpieczeń wypłaci świadczenie bankowi, natomiast roszczenie regresowe skieruje do powoda. Oznacza to, że powód będzie podwójnie zobowiązany w związku z zawarciem takiej umowy, nie osiągając z tego wymiernych korzyści. Na abuzywność powyższej klauzuli nie ma również, zdaniem Sądu I instancji, wpływu zmiana regulaminu w tym zakresie. Wskazano, że uznanie za niedozwolone w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. powyższych postanowień umownych, co do zasady, zgodnie z art. 385 ( 1) § 2 powoduje, iż postanowienia uznane za niedozwolone (abuzywne) nie wiążą konsumenta. Jest to szczególny rodzaj sankcji, który należy odróżnić od nieważności, wzruszalności oraz bezskuteczności względnej i zawieszonej. Zgodnie z dominującym poglądem doktryny, komentowany przepis przewiduje sankcję bezskuteczności częściowej ex lege , która znajduje zastosowanie z mocy ustawy i działa ex tunc . Orzeczenie sądowe, w którym dane postanowienie umowne zostaje uznane za niedozwolone, ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny (por. Kodeks cywilny. Komentarz red. Konrad Osajda, wyd. 26, 2020, Legalis, komentarz do art. 385 2). Jednocześnie, co do zasady, na mocy omawianego przepisu strony pozostają związane postanowieniami umowy w pozostałym zakresie. Sąd Rejonowy wskazał, że w zakresie skutków wyeliminowania ze spornej umowy niedozwolonych klauzul indeksacyjnych powstaje jednak zasadnicze pytanie o treść łączącego strony stosunku prawnego po dokonaniu takiej operacji, w szczególności zaś wskazanie czy utrzymanie takiej umowy w mocy w ogóle jest możliwe. Sąd Rejonowy zauważył przy tym, że bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, indeksacja kredytu do waluty CHF przewidziana w § 1 ust. 3 umowy nie może być dokonana, a postanowienia "przeliczeniowe", przewidujące fakt indeksacji świadczeń stron do waluty obcej nie mogą wywrzeć skutku (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17). W tej kwestii, Sąd I instancji odwołał się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zwłaszcza zaś wyroku z dnia 3 października 2019 roku, C‑260/18, a także w pełni słusznego poglądu wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2015 roku, II CSK 768/14, zgodnie z którym eliminacja danej klauzuli umownej jako konsekwencja jej abuzywności nie może prowadzić do sytuacji, w której następowałaby zmiana prawnego charakteru stosunku obligacyjnego łączącego twórcę wzorca i kontrahenta. Wskazane zostało również, ze w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmowane były dotychczas różne koncepcje co do skutków uznania klauzul indeksacyjnych za abuzywne i tym samym – niewiążące konsumenta. Jedną z nich była tzw. koncepcja ,,odfrankowienia’’ umowy kredytowej, wedle której przyjmowano, że określając skutki abuzywności postanowień kształtujących mechanizm indeksacji walutowej, nie pociąga ona za sobą nieważności całej umowy, gdyż umowa taka może istnieć również po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej, jako kredyt złotowy niezawierający takiej klauzuli (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, i z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Wyjaśniono, że tym samym umowa kredytu zostałaby utrzymana w mocy, a wraz z wyeliminowaniem klauzul indeksacyjnych kredyt waloryzowany kursem CHF stawałby się kredytem złotowym, oprocentowanym jednak na zgodnie z pozostałymi postanowieniami umownymi wciąż wiążącymi strony. Sąd I instancji wskazał, że w realiach niniejszej sprawy brak było nadto podstaw do rozważania możliwości zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Zakładając hipotetycznie, iż sporna umowa miałaby zostać uzupełniona odpowiednimi przepisami dyspozytywnymi – operacja taka, zdaniem Sądu Rejonowego, nie jest możliwa do przeprowadzenia w polskim porządku prawnym. Brak jest bowiem przepisu dyspozytywnego, który mógłby zastąpić powstałą w umowie lukę. Nie jest bowiem możliwe zastosowanie przepisu art. 358 § 1 i 2 k.c. , albowiem przedmiotowa umowa kredytu została zawarta w 2007 roku, podczas gdy przepis art. 358 § 1 i 2 k.c. wskazujący na możliwość stosowania kursu średniego NBP do przeliczania zobowiązań obowiązuje dopiero od dnia 24 stycznia 2009 roku i z tej przyczyny nie znajduje zastosowania do czynności prawnej pochodzącej sprzed tej daty. Jednocześnie jak wskazano w przywołanym przez Sąd Rejonowy wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 roku, C-260/18 artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Wskazano, że w konsekwencji brak jest przepisu dyspozytywnego pozwalającego wypełnić powstałą w umowie lukę. Sąd Rejonowy wskazał, że rozwiązanie w postaci ,,odfrankowienia’’ umowy kredytu było już wcześniej wykorzystywane w orzeczeniach Sądu Najwyższego, który stwierdzał, że eliminacja klauzuli indeksacyjnej nie prowadzi do unieważnienia umowy, ani też nie wymaga zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego innym - możliwe jest funkcjonowanie umowy stron również po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej. Do ewentualnego zastąpienia kwestionowanych postanowień umownych innymi, musiałoby dojść jedynie wówczas, gdyby po wyeliminowaniu klauzuli abuzywnej nie było możliwe dalsze obowiązywanie umowy, zaś konsument mógłby zostać narażony na szczególnie niekorzystne konsekwencje, choćby w postaci rozwiązania umowy (Wyrok SN z 4.04.2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144.). Wyjaśniono, że eliminacja abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej nie prowadzi do zmiany wysokości i zasad ustalania oprocentowania. W praktyce oznacza to, że kredyt oprocentowany jest w dalszym ciągu według stosowanych na ogół dla CHF stawek LIBOR, mimo że z umowy wyeliminowane zostaje wszelkie powiązanie wysokości świadczeń z walutą inną niż polska. […] Obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu w oznaczonych terminach spłaty stanowi główne świadczenie kredytobiorców. Klauzula waloryzacyjna wpływa na wysokość tego świadczenia (Wyrok SN z 9.05.2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299.). Sąd Rejonowy w pełni podzielił wyżej przytoczone stanowiska. Odnosząc powyższe do realiów niniejszej sprawy Sąd przyjął, że nawet po wyeliminowaniu klauzul indeksacyjnych, modyfikujących sposób wyliczania wysokości rat kredytu, sama umowa mogła pozostać w mocy. Wszystkie najważniejsze elementy umowy kredytowej, w tym wysokość kapitału oraz wysokość oprocentowania, zostały określone w kontrakcie niezależnie od kwestii wymiany walutowej i związanego z tym ryzyka kursowego. Wskazano, że wyeliminowanie klauzul indeksacyjnych z przedmiotowej umowy pozwoliłoby zatem na z jednej strony utrzymanie kontraktu w mocy, a z drugiej – na ochronie interesu konsumenta, który został narażony nielojalnym i sprzecznym z dobrymi obyczajami postępowaniem przedsiębiorcy. Strona pozwana podniosła zarzut, że wyeliminowanie klauzuli indeksacyjnej i tym samym ,,odfrankowienie’’ kredytu, tj. ustalanie wysokości raty w złotym, przy zastosowaniu dotychczasowego oprocentowania wyliczanego na podstawie stawki LIBOR 3M + marża, spowodowałoby naruszenie jego interesów i stworzenie sytuacji, w której to konsument uzyskałby kredyt na niezwykle korzystnych warunkach, bez ponoszenia z tego tytułu ryzyka i kosztów. Taki produkt, tj. kredyt złotowy oprocentowany według stawki LIBOR 3M + marża, nie istniał na rynku w chwili zawierania umowy kredytowej, zatem powód nie miałby szansy zawrzeć podobnej umowy na pozostałych warunkach wskazanych w kontrakcie, co powodowałoby pokrzywdzenie pozostałych kredytobiorców, którzy zawierali umowy kredytowe w złotych przy o wiele wyższym oprocentowaniu. Oprocentowanie według stawki LIBOR 3M + marża było bowiem o wiele mniejsze w chwili zawierania umowy, niż to wyliczane według stawki WIBOR 3M + marża, stosowane przy kredytach złotowych. Kredyt ,,odfrankowiony’’ stanowił jednocześnie produkt zgoła odmienny od tego, który został zaakceptowany przez powoda, a zatem zastosowanie tego mechanizmu byłoby sprzeczne z wolą stron. Sąd I instancji nie podzielił stanowiska strony pozwanej. Co prawda biegły M. Ś. w swojej opinii wskazał, że taki ,,odfrankowiony’’ produkt, tj. kredyt złotowy oprocentowany według stawki LIBOR 3M + marża, nie był dostępny na rynku ani w chwili zawierania umowy przez powoda, ani w chwili sporządzania opinii, jak również nie był on ekonomicznie uzasadniony. Stawka LIBOR 3M CHF była bowiem określana dla walut obcych, zatem celem wyliczenia raty kredytu w złotym i tak konieczne byłoby przeliczenie stosownych kwot z CHF na PLN po kursie rynkowym. Owe zmiany w kursie walut wiązałyby się z ryzykiem i konicznością ponoszenia kosztów wymiany waluty, w szczególności w sytuacji, gdy bank nie dysponował wystarczającą ilością waluty obcej, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Konieczność ponoszenia owych kosztów z kolei skutkowałaby podwyższeniem marży, celem zrekompensowania owych kosztów, co w konsekwencji doprowadziłoby do sytuacji, w której oprocentowanie według stawki LIBOR 3M + marża mogłoby być nawet wyższe, niż według stawki WIBOR 3M + marża, stosowanej dla kredytów złotowych. Jednakże Sąd Rejonowy zważył, iż w przedmiotowej sprawie nie może on brać pod uwagę, brak zyskowności, a przez to ekonomicznej opłacalności tej umowy dla banku. Sąd wziął również pod uwagę charakter podmiotów zawierających przedmiotową umowę. Z jednej strony powód jako konsument, sam wskazujący, że nie był świadomy swoich praw, a także obowiązków wynikających z umowy kredytowej, a z drugiej bank – profesjonalista prowadzący zawodowo działalność gospodarczą z zakresu bankowości, udzielania kredytów i pożyczek, zatrudniający wielu wyspecjalizowanych pracowników analityków, biegłych w dziedzinach ekonomii, finansów i prawa. Biorąc pod uwagę powyższe niezasadnym był, w ocenie Sądu I instancji, argument pozwanego, jakoby taka konstrukcja, tj. kredyt złotowy oprocentowany według stawki LIBOR 3M + marża, miała być krzywdząca dla pozwanego. Sąd podkreślił, że nie można bowiem zapominać, że to pozwany przygotowywał wzorzec umowy, który został następnie zaakceptowany przez powoda. To kredytodawca ustalił prawie wszystkie postanowienia umowy, biorąc pod uwagę całokształt owego stosunku zobowiązaniowego, głównie na swoją korzyść. Ze względu na profesjonalny i zawodowy charakter działalności, należało zatem wymagać od pozwanego, aby zawierając i wykonując swoje zobowiązanie względem powoda, stosował się do wszelkich wymogów prawa, działał zgodnie z dobrymi obyczajami oraz uwzględniał nierównomierny rozkład zarówno wiedzy, jak i doświadczenia w zakresie zawierania umów kredytowych. Skoro to pozwany wykreował wzorzec umowy w przedmiotowym kształcie, to powinien być również świadomym możliwości uznania omawianych klauzul za niewiążące konsumenta. Wskazano, że tym samym bank działał na własne ryzyko kształtując stosunek prawny z konsumentem w sposób rażąco naruszający jego interesy i musiał liczyć się z tym, że w razie uznania przez sąd klauzul za abuzywne, poniesie tego konsekwencje w postaci ponoszenia kosztów związanych wyeliminowaniem klauzul indeksacyjnych. Sąd I instancji zważył również, że pozwanemu nie przeszkadzała dotychczasowa sytuacja, w której to interes powoda został narażony w poważny sposób poprzez obciążenie go całym ryzykiem kursowym i związanymi z tym kosztami. W momencie jednak, gdy to interes banku byłby narażony na pogorszenie i to zgodnie z prawem (w przeciwieństwie do dotychczasowej sytuacji wykreowanej przez pozwanego), taka sytuacja miałaby być już nie do zaakceptowania. Takie stanowisko nie mogło zasługiwać, w ocenie Sądu Rejonowego na aprobatę. Jednocześnie Sąd I instancji zważył, że wyeliminowanie klauzul indeksacyjnych z przedmiotowej umowy nie doprowadziłoby do sytuacji, w której strony byłyby związane kontraktem, na który w istocie nie wyrażały zgody w trakcie negocjacji. Ustalono, że jak wynikało z zeznań samego powoda, był on jedynie zainteresowany uzyskaniem kredytu w pożądanej wysokości, a istotnymi kwestiami dla niego była kwota kredytu, wysokość raty i marży. Z powyższego, zdaniem Sądu, wypływał wniosek, że powód zawarłby umowę kredytu złotowego, gdyby tylko miał taką możliwość, jednakże ze względu na brak zdolności kredytowej, pozwany zaproponował mu jedynie kredyt waloryzowany kursem CHF. Zatem zarówno w chwili zawierania umowy, jak i w późniejszym czasie powód przejawiał wolę zawarcia kredytu złotowego, a to pozwany, bez względu na przyczynę, nie dał mu takiej możliwości. Zdaniem Sądu I instancji stanowisko powoda było spójne i konsekwentne od samego początku, tj. już od momentu zawierania umowy. Pozwany nie wykazał żadnej inicjatywy dowodowej celem wykazania podnoszonych tez. Co więcej, Sąd Rejonowy zważył, że powód w pozwie nie domagał się uznania umowy za nieważną, a jedynie tzw. ,,odfrankowienia’’, tj. przyjęcia klauzul indeksacyjnych za abuzywne i zasądzenia zwrotu nadpłaty dokonanej w oparciu o niedozwolone postanowienia umowne. Powyższe nie prowadziło do skutku w postaci trwałego wyeliminowania z umowy tychże postanowień, lecz jedynie do uznania, że w okresie objętym żądaniem pozwu kredytobiorca spełnił na rzecz pozwanego świadczenie nienależne, które miało podlegać zwrotowi. Zgodnie z treścią art. 405 k.c. , kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Z kolei zgodnie z treścią art. 410 § 1 i 2 k.c. , przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Sąd Rejonowy wskazał, że jak przyjmuje się w doktrynie, z punktu widzenia art. 410 k.c. źródłem roszczenia jest bezpodstawność pewnego przesunięcia majątkowego pomiędzy zubożonym ( solvens ) a wzbogaconym ( accipiens ), a przez to również jego niesłuszność precyzowana w art. 410 § 2 k.c. Brak podstawy prawnej w rozumieniu art. 410 k.c. dotyczy zatem braku causae świadczenia (interpretowanego jako różne rodzaje przysporzeń majątkowych) lub jej wadliwości, co oceniane jest przede wszystkim z punktu widzenia podstawy prawnej oraz celu samego świadczenia, a nie podstawy prawnej wzbogacenia accipiensa. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia nie powstanie w przypadku, gdy przesunięcie majątkowe nie jest wynikiem świadczenia solvensa, a zatem, najogólniej mówiąc: zachowania się dłużnika zgodnego z treścią zobowiązania, które czyni zadość prawnie chronionemu interesowi dłużnika. Przy ocenie, czy miało miejsce spełnienie świadczenia w ramach danego stosunku prawnego, rozstrzygające znaczenie ma przez to ustalenie, czy wierzyciel może na podstawie rozpoznawalnych okoliczności uważać dane działanie za świadczenie, także w przypadku braku istnienia pomiędzy zubożonym a wzbogaconym konkretnego zobowiązania, z którego owo świadczenie miałoby wynikać. Dochodzenie roszczeń nieodpowiadających takiej konstrukcji (których nie sposób traktować jako świadczenie) możliwe jest zatem przede wszystkim na podstawie ogólnych zasad bezpodstawnego wzbogacenia ( art. 405–409 k.c. ), które to przepisy i tak znalazłyby zastosowanie na podstawie art. 410 § 1 k.c. , choć bez modyfikacji wprowadzanych przez art. 410–412 k.c. Nie wyklucza to jednakże możliwego zbiegu roszczeń na gruncie art. 414 k.c. (D. Fuchs, A. Malik [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), red. M. Fras, M. Habdas, Warszawa 2018, art. 410.). Wskazano, że z powyższym koresponduje teza Sądu Najwyższego, sformułowana w przywołanym już wcześniej wyroku, a mianowicie że wskutek niedozwolonego charakteru postanowień składających się na klauzulę waloryzacyjną kredyt udzielony powodowi należało uznać za kredyt złotowy niezawierający takiej klauzuli. Powinien on być spłacany w złotych w terminach przewidzianych w umowie i z zastosowaniem przewidzianego tam oprocentowania. Jeżeli wysokość faktycznych spłat była wyższa, świadczenie z tego tytułu może być uznane za nienależne (wyrok Sądu Najwyższego z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Sąd I instancji podzielił wyżej przytoczone stanowiska doktryny i judykatury. Skoro świadczenie spełnione w oparciu o klauzule umowne uznane za niedozwolone kwalifikowane winno być jako nienależne, to podlegało ono zwrotowi na podstawie przepisów art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Sąd Rejonowy przyjął zatem, że klauzula umowna nie została przez Sąd zmieniona, tj. nie zapadło orzeczenie w przedmiocie ustalenia istnienia takiego, a nie innego stosunku prawnego pomiędzy stronami. W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy rozstrzygał jedynie o roszczeniu powoda o zwrot świadczenia nienależnego ze względu na abuzywność klauzul indeksacyjnych oraz tych dotyczących ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Ze względu na uznanie ich za niedozwolone, świadczenia spełnione przez powoda na ich podstawie były, w ocenie Sądu I instancji, nienależne i podlegały zwrotowi. W toku postępowania pozwany podniósł zarzut przedawnienia żądania powoda. Sąd Rejonowy uznał go za niezasadny. Zauważono, że dokonywane przez powoda świadczenia zakwalifikować należy jako nienależne, w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Świadczenia takie mają charakter bezterminowy. W konsekwencji termin spełnienia takiego świadczenia musi zostać wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c. (niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela do jego wykonania). Wymagalność świadczenia bezterminowego nie przesądza jednocześnie o rozpoczęciu biegu terminu przedawnienia. Ten może zacząć biec wcześniej. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że zastosowanie znajduje tu art. 120 § 1 zd. 2 k.c. , zgodnie z którym, jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Możliwość podjęcia przez uprawnionego czynności należy rozpatrywać obiektywnie, tj. w oderwaniu od jego wiedzy na temat świadczenia czy faktycznie podjętych działań. W tym miejscu Sąd I instancji wskazał, że w wyroku z dnia 29 kwietnia 2009 roku, II CSK 625/08 Sąd Najwyższy stwierdził, że przy ocenie przedawnienia roszczeń z tytułu zwrotu świadczenia wzajemnego wynikającego z umowy uznanej za nieważną należy uwzględnić zachowanie stron zmierzające do wykonania zobowiązań wzajemnych i dopóki ten stan respektują trudno mówić o wymagalności roszczeń. Sąd I instancji w pełni podzielił ten pogląd. Powód wystosował do pozwanego wezwanie do zapłaty z dnia 21 lipca 2017 r., domagając się zwrotu świadczenia nienależnego, a więc do tego czasu respektował dążenie do wykonania zobowiązania wzajemnego. Dopiero zatem od tego czasu można mówić o ewentualnej wymagalności roszczenia i liczyć dziesięcioletni termin przedawnienia ( art. 118 k.c. w zw. z art. 5 ust. 3 ustawy z dnia z dnia 13 kwietnia 2018 roku o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw). Biorąc pod uwagę powyższe, zdaniem Sądu Rejonowego, do przedawnienia roszczenia powoda na pewno nie doszło, a ponadto wniesienie pozwu w przedmiotowej sprawie przerwało bieg terminu przedawnienia ( art. 123 § 1 pkt 1 k.c. ). Zarzut pozwanego Sąd Rejonowy uznał zatem za niezasadny. Wobec uznania przez Sąd Rejonowy klauzul indeksacyjnych oraz tych dotyczących ubezpieczenia niskiego wkładu własnego za abuzywne i niewiążące konsumenta, to świadczenie spełnione na ich podstawie, a swoją wysokością przekraczające to, które winien on uiścić na podstawie pozostałych wiążących postanowień umownych (tj. według oprocentowania po stawce LIBOR 3M + marża), było , w ocenie tegoż Sądu, nienależne i podlegało zwrotowi. Wskazano, że strona powodowa wykazała wysokość roszczenia na podstawie dowodu z opinii biegłego M. Ś. . Zgodnie z wnioskami opinii, wysokość świadczenia, które powód winien spełnić na rzecz pozwanego (na podstawie postanowień umowy kredytu złotowego oprocentowanego stawką LIBOR 3M + marża) wynosiła 173 829,45 zł. Z kolei M. P. uiścił na rzecz banku kwoty 108.540,91 zł bezpośrednio w PLN oraz 151 583,88 zł w CHF. Łącznie powód uiścił na rzecz pozwanego kwotę 260 124,79 zł, a winien uiścić 173 829,45 zł. Różnica, tj. 86 295,34 zł, stanowiła wysokość świadczenia nienależnego. Pomimo niekwestionowania opinii biegłego w tym zakresie przez żadną ze stron, powód nie zmodyfikował żądania pozwu i nadal domagał się zasądzenia z tego tytułu jedynie kwoty 63 514,92 zł. Sąd I instancji, ponownie na podstawie art. 321 § 1 k.p.c. , będąc związanym żądaniem pozwu, nie mógł orzec kwoty wyższej niż ta sformułowana w petitum pozwu, uznając ją za zasadną i wykazaną zarówno co do zasady, jak i co do wysokości. Z kolei z tytułu postanowień umownych związanych z ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego, powód uiścił trzy składki ubezpieczeniowe w wysokości 3 176,60 zł, 3 155,26 zł i 1 993,97 zł, łącznie 8 325,83 zł. Skoro również i te klauzule zostały uznane przez Sąd I instancji za abuzywne, a świadczenie spełnione na ich podstawie za nienależne, powodowi należał się, w ocenie tegoż Sądu, zwrot także i tych kwot, w oparciu o przepisy o świadczeniu nienależnym i bezpodstawnym wzbogaceniu. W takim stanie rzeczy, wobec uznania klauzul indeksacyjnych i dotyczących ubezpieczenia niskiego wkładu własnego za abuzywne, a spełnionych na ich podstawie świadczeń za nienależne, powodowi należała się, zdaniem Sądu Rejonowego, od pozwanego kwota 71 840,75 zł (63 514,92 zł + 8 325,83 zł). Sąd I instancji zasądził tę kwotę w wyroku. Powód domagał się również odsetek ustawowych za opóźnienie od wysokości świadczenia głównego od dnia 11 sierpnia 2007 r. tj. w terminie wynikającym z wezwania do zapłaty z dnia 21 lipca 2017 r. (k. 175). Zgodnie z treścią art. 481 § 1 k.c. , jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Z kolei zgodnie z treścią art. 455 k.c. , jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Przy ocenie zasadności roszczenia odsetkowego Sąd Rejonowy zważył przede wszystkim na charakter prawny roszczenia o zwrot świadczenia nienależnego. Zgodnie z tezą doktryny, którą Sąd I instancji podzielił, termin spełnienia świadczenia, z uwagi na bezterminowy charakter roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia, wyznaczany powinien być zgodnie z art. 455 k.c. , a zatem niezwłocznie po wezwaniu accipiensa do jego spełnienia. Termin ten powinien być rozpatrywany w okolicznościach konkretnego przypadku, przy uwzględnieniu regulacji art. 354 i 355 k.c. Jedynie bowiem taki sposób doprecyzowania terminu spełnienia świadczenia pozwala na postawienie zarzutu naruszenia regulacji art. 455 k.c. Wskazano, że ma to zasadnicze znaczenie z punktu widzenia zwłoki accipiensa w spełnieniu świadczenia na rzecz solvensa, w tym w zakresie możliwości domagania się przez wierzyciela ewentualnych ustawowych odsetek za opóźnienie (D. Fuchs, A. Malik [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), red. M. Fras, M. Habdas, Warszawa 2018, art. 410.). W takim stanie rzeczy Sąd I instancji przyjął, że pozwany pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia dopiero od dnia, w którym otrzymał on wezwanie do zapłaty. W niniejszej sprawie nastąpiło to w dniu 31 lipca 2017 r. a termin do zapłaty wynosił zgodnie z wezwaniem 7 dni. Na tej podstawie Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 71 840,75 zł od dnia 11 sierpnia 2017 r. do dnia zapłaty. O kosztach Sąd I instancji orzekł na podstawie 98 k.p.c. Powód w niniejszej sprawie poniósł koszty w postaci opłaty sądowej od pozwu w kwocie 1 000 zł (na podstawie art. 13a u.k.s.c.), opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego w kwocie 1 000 zł oraz kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 5 400 zł (na podstawie § 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Łącznie powód poniósł koszty w kwocie 7 417 zł i taką też kwotę Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda W toku procesu Sąd zasięgnął opinii biegłego. Postanowieniem z dnia 16 marca 2022 r. Sąd przyznał biegłemu M. Ś. wynagrodzenie za sporządzenie pisemnej opinii z dnia 3 września 2021 r. w kwocie 5 318,05 zł oraz za przygotowanie i udział w rozprawie w dniu 8 marca 2022 r. w kwocie 242,90 zł. Kwotę 5 318,05 zł nakazano wypłacić w części co do kwoty 1 000 zł z zaliczki uiszczonej przez powoda, a w pozostałym zakresie – tymczasowo ze środków Skarbu Państwa. Kwota 242,90 zł została w całości wypłacono tymczasowo ze środków Skarbu Państwa. Łącznie Skarb Państwa poniósł tymczasowo wydatki w kwocie 4 560,95 zł. Zgodnie z treścią art. 83 ust. 2 u.k.s.c., w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie sąd orzeka o poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa wydatkach, stosując odpowiednio przepisy art. 113. Z kolei zgodnie z treścią art. 113 ust. 1 u.k.s.c., kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy nałożył na pozwanego obowiązek zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi w całości. Ze względu na powyższe, o ocenie Sądu I instancji, to również pozwany w całości winien ponieść koszty związane z nieuiszczonymi wydatkami sądowymi. Wobec powyższego Sąd Rejonowy nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu kwotę 4 560,95 zł tytułem nieuiszczonych wydatków sądowych. Apelację od wyroku wniósł pozwany skarżąc je w całości. Pozwany zarzucił orzeczeniu: 1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, tj.: a) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z 271 § 1 k.p.c. poprzez nieprawidłową ocenę zeznań świadka D. S. i stwierdzenie, że nie okazały się przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy podczas gdy, jak przekonująco wyjaśnił świadek, opisany przez niego proces zawierał obowiązkowe elementy (m.in. informacja o ryzyku, przedstawienie oferty kredytu Złotowego), których spełnianie bank weryfikował, kontrolując swoich pracowników oraz przedstawicieli (pośredników), który to proces został szczegółowo opisany, a powód nie wykazał w żaden sposób, że w jego przypadku miały miejsce jakiekolwiek odstępstwa od tej procedury, w szczególności nie może być uznany za wiarygodny w tym zakresie wyłącznie dowód z zeznań powoda, który ma charakter akcesoryjny, a ponadto świadek został powołany również na szereg innych tez, nie dotyczących obsługi klientów, ale mających znaczący wpływ na ich indywidualną sytuację (obliczanie kursów w Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku, finansowanie kredytów i koszty ponoszone przez bank z tego tytułu), co miało wpływ na rozstrzygnięcie ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do nieprawidłowych ustaleń faktycznych opisanych poniżej, które doprowadziły Sąd I instancji przekonania o abuzywności spornych postanowień; b) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. , poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodu z opinii biegłego z dnia 3 września 2021 roku, z której wynika, że gdyby kwota kredytu udzielonego na podstawie umowy i raty były przeliczane według kursu średniego NBP, to nadpłata wynosiłaby 3 305,26 zł oraz, że konstrukcji umowy kredytu Złotowego oprocentowanego stawką LIBOR (tzw. „PLN po LIBOR") jest metodologicznie nieprawidłowa i nie występowała w obrocie prawno-gospodarczym, które to okoliczności, mając na uwadze wysokość udzielonego kredytu (410 000 zł) i okres kredytowania (360 miesięcy) wprost wskazują, że bank nie ustalał kursów dowolnie, a kursy banku były kursami rynkowymi (co również wskazał biegły) i nie doszło do pokrzywdzenia powoda, tym bardziej w sposób rażący, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ skutkowało uznaniem przez Sąd, że sporne postanowienia mają charakter abuzywny i nie wiążą stron, wskutek czego Sąd uwzględnił powództwo; c) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. , poprzez oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach powoda w zakresie, w jakim były one niewiarygodne i sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz były sprzeczne z treścią zeznaniami świadka, oraz dokumentacją kredytową i innymi dokumentami zgromadzonymi w sprawie, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do nieprawidłowych ustaleń faktycznych, które doprowadziły Sąd I instancji przekonania o abuzywności spornych postanowień; d) art. 227 k.p.c. w zw. z 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 327 ( 1) § 1 k.p.c. , poprzez błędną ocenę części dowodów z dokumentów i niepoczynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych, co w szczególności dotyczy Pism Okólnych zmieniających Regulamin i zawierających projekty Aneksów do Umowy, Raportu UOKiK dotyczącego spreodów, Raportów Komisji Nadzoru Finansowego, Pisma Banku do Prezesa UOKiK, Ekspertyzy prof. A. R. „ (...) " (dowody załączone do odpowiedzi na pozew w formie papierowej) oraz pliku „ 

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI