III CK 317/05

Sąd Najwyższy2005-12-16
SAOSCywilneodpowiedzialność deliktowaWysokanajwyższy
odpowiedzialność odszkodowawczazarządca drogiwinanależyta starannośćszkodadroga publicznaart. 415 k.c.art. 355 k.c.

Sąd Najwyższy oddalił kasację powodów, uznając, że zarządca drogi nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wynikłą z leżącej na drodze kłody, gdyż nie udowodniono jego winy i zaniedbania obowiązków.

Powodowie domagali się odszkodowania za uszkodzenie samochodu spowodowane przez kłodę leżącą na drodze krajowej. Sąd pierwszej instancji częściowo uwzględnił powództwo, ale sąd drugiej instancji oddalił je, uznając brak winy zarządcy drogi. Sąd Najwyższy oddalił kasację powodów, podkreślając, że odpowiedzialność zarządcy drogi opiera się na winie, a nie na zasadzie ryzyka, i że nie można wymagać od niego całodobowej kontroli stanu dróg, zwłaszcza w przypadku zdarzeń losowych.

Sprawa dotyczyła roszczenia odszkodowawczego powodów R. P. i W. P. przeciwko Województwu X. – Zarządowi Dróg Wojewódzkich w K. o zapłatę 27.221,16 zł tytułem naprawy samochodu uszkodzonego w wyniku zderzenia z drewnianą kłodą leżącą na drodze krajowej. Sąd pierwszej instancji częściowo uwzględnił powództwo, opierając odpowiedzialność na art. 415 k.c. Sąd drugiej instancji wyrokiem reformatoryjnym oddalił powództwo, uznając, że pozwany zarządca drogi nie dopuścił się zawinionego zaniechania, gdyż przeprowadził kontrolę stanu nawierzchni w godzinach dziennych, która nie wykazała zagrożeń. Sąd odwoławczy uznał, że całodobowa kontrola jest praktycznie niemożliwa i nie wyeliminowałaby wszystkich zagrożeń. Sąd Najwyższy w kasacji powodów zarzucił błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 415 k.c. oraz naruszenie art. 355 § 2 k.c. Sąd Najwyższy oddalił kasację, stwierdzając, że odpowiedzialność zarządcy drogi opiera się na winie, a wina ta nie została udowodniona. Sąd podkreślił, że obowiązek utrzymania drogi musi być oceniany w rozsądnych granicach, a zarządca nie ponosi odpowiedzialności za skutki zdarzeń losowych lub przedmiotów wypadłych z innych pojazdów, jeśli wykazał należytą staranność w organizacji pracy i kontroli stanu dróg. Nie można wymagać od zarządcy drogi permanentnego, ciągłego kontrolowania każdego odcinka drogi publicznej.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, zarządca drogi nie ponosi odpowiedzialności, jeśli nie udowodniono jego winy lub zaniedbania obowiązków, a zdarzenie miało charakter losowy lub było wynikiem działania osób trzecich.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że odpowiedzialność zarządcy drogi opiera się na winie (art. 415 k.c.), a nie na zasadzie ryzyka. Nie można wymagać od zarządcy całodobowej kontroli dróg ani zapobiegania wszystkim zagrożeniom, zwłaszcza tym wynikającym z czynników losowych lub działań osób trzecich. Kluczowe jest wykazanie, że zarządca zaniedbał swoje obowiązki w zakresie organizacji pracy i kontroli stanu dróg.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddala kasację

Strona wygrywająca

Województwo X. – (…) Zarząd Dróg Wojewódzkich w K.

Strony

NazwaTypRola
R. P.osoba_fizycznapowód
W. P.osoba_fizycznapowód
Województwo X. – (…) Zarząd Dróg Wojewódzkich w K.instytucjapozwany
(…) Zakład Ubezpieczeń S.A. Inspektorat w K.spółkauczestnik postępowania (interwenient uboczny)

Przepisy (3)

Główne

k.c. art. 415

Kodeks cywilny

Podstawa odpowiedzialności deliktowej na zasadzie winy.

k.c. art. 355 § § 2

Kodeks cywilny

Określa miernik należytej staranności, który musi być dostosowany do typu stosunków, okoliczności i możliwości.

Pomocnicze

Ustawa o drogach publicznych

Określa obowiązki zarządcy drogi w zakresie utrzymania dróg i zapewnienia bezpieczeństwa ruchu.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak winy zarządcy drogi w zaniedbaniu obowiązków związanych z utrzymaniem drogi. Niemożność zapewnienia całodobowej kontroli stanu nawierzchni. Zdarzenie miało charakter losowy lub było spowodowane przez osoby trzecie, a nie przez zaniedbanie zarządcy. Wymagania stawiane zarządcy drogi w kasacji były zbyt daleko idące i praktycznie niewykonalne.

Odrzucone argumenty

Zarzut błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania art. 415 k.c. Zarzut naruszenia art. 355 § 2 k.c. przez niezastosowanie miernika podwyższonej staranności. Obowiązek zarządcy drogi polega na zapewnieniu bezpieczeństwa użytkownikom, a nie tylko na kontroli w godzinach dziennych.

Godne uwagi sformułowania

w jego zachowaniu trudno dopatrzyć się cech zawinionego zaniechania trudno zarzucić pozwanemu zaniedbanie obowiązków wynikających z ustawy o drogach publicznych wykonywanie takiej kontroli jest praktycznie niemożliwe, a nawet takie jej wykonywanie nie wyeliminuje kolizji, których źródłem są przedmioty wypadłe z przejeżdżających drogą pojazdów nie sposób nałożyć na zarządcę drogi obowiązku permanentnego, ciągłego kontrolowania stanu każdego bez wyjątku odcinka drogi publicznej nie sposób racjonalnie założyć by stałe utrzymanie wszystkich odcinków dróg publicznych w stanie całkowitego bezpieczeństwa było technicznie możliwe stawiane w tym względzie pozwanemu w kasacji wymagania są w grupie badanych stosunków zbyt daleko idące i praktycznie niewykonalne

Skład orzekający

Józef Frąckowiak

przewodniczący

Mirosław Bączyk

członek

Zbigniew Kwaśniewski

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie zakresu odpowiedzialności zarządcy drogi za szkody wynikłe z zaniedbań lub zdarzeń losowych na drodze, interpretacja pojęcia należytej staranności w kontekście utrzymania dróg."

Ograniczenia: Dotyczy odpowiedzialności na zasadzie winy, nie obejmuje sytuacji, gdy odpowiedzialność opiera się na innych podstawach prawnych (np. odpowiedzialność za stan drogi jako rzeczy).

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu bezpieczeństwa na drogach i odpowiedzialności zarządców za szkody. Interpretacja pojęcia "należytej staranności" jest kluczowa dla wielu podmiotów.

Czy zarządca drogi odpowiada za kłodę na jezdni? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice odpowiedzialności.

Dane finansowe

WPS: 27 221,16 PLN

Sektor

transport

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt III CK 317/05 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 grudnia 2005 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Józef Frąckowiak (przewodniczący) SSN Mirosław Bączyk SSN Zbigniew Kwaśniewski (sprawozdawca) w sprawie z powództwa R. P. i W. P. przeciwko Województwu X. – (…) Zarządowi Dróg Wojewódzkich w K. przy uczestnictwie interwenienta ubocznego (…) Zakładu Ubezpieczeń S.A. Inspektoratu w K. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 16 grudnia 2005 r., kasacji powodów od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 2 kwietnia 2004 r., sygn. akt II Ca (…), oddala kasację. Uzasadnienie Powodowie domagają się zapłaty kwoty 27.221,16 zł tytułem odszkodowania za szkodę w postaci poniesionych kosztów naprawy samochodu, który uległ uszkodzeniu w godzinach wieczornych na skutek zderzenia z drewnianą kłodą leżącą na drodze krajowej nr (...) w miejscowości G. Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo na podstawie art. 415 k.c. w znacznej części, bo do wysokości kwoty 22.873,35 zł odpowiadającej kosztom naprawy samochodu ale wyliczonym wg cen średniorynkowych. W pozostałej części powództwo oddalił. Sąd drugiej instancji uwzględnił apelację pozwanego i wyrokiem reformatoryjnym oddalił powództwo. Przyjął za zasadny zarzut apelacji naruszenia art. 415 k.c. wskutek 2 jego niewłaściwego zastosowania, podzielając stanowisko pozwanego, że w jego zachowaniu trudno dopatrzyć się cech zawinionego zaniechania. W ocenie Sądu odwoławczego trudno zarzucić pozwanemu zaniedbanie obowiązków wynikających z ustawy o drogach publicznych w sytuacji, w której pozwany w godzinach dziennych, tj. między g. 700 a 1500 , przeprowadził kontrolę stanu nawierzchni tejże drogi, która to kontrola nie wykazała jakichkolwiek zagrożeń. Za nietrafny uznał Sąd drugiej instancji pogląd Sądu Rejonowego, że pozwany powinien całodobowo kontrolować stan nawierzchni zarządzanych przez niego dróg, gdyż wykonywanie takiej kontroli jest praktycznie niemożliwe, a nawet takie jej wykonywanie nie wyeliminuje kolizji, których źródłem są przedmioty wypadłe z przejeżdżających drogą pojazdów. W konsekwencji Sąd odwoławczy uznał, że brak jest podstaw dla przyjęcia odpowiedzialności pozwanego za szkodę powodów wobec niewykazania, że pozwany zarządca drogi zaniedbał swoje obowiązki związane z jej utrzymaniem. W kasacji powodów, opartej na pierwszej podstawie kasacyjnej, zarzucono błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 415 k.c., a także naruszenie przepisu art. 355 § 2 k.c. wskutek uznania, że niewykazano, iż pozwany zarządca drogi zaniedbał swoje obowiązki związane z utrzymaniem drogi nr (...) i nie ponosi odpowiedzialności za szkodę powodów. Skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu kasacji powodowie wskazują na obowiązki zarządcy drogi wynikające z powoływanych przepisów ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. 2000 r. Nr 71, poz. 838 ze zm.) twierdząc, że pozwany powinien wypracować taką organizację i sposób swoich działań, które zapewniają bezpieczeństwo użytkownikom drogi o statusie wojewódzkim. W ocenie skarżących trudno nazwać zapewnieniem przez pozwanego bezpieczeństwa ograniczenie się jedynie do dokonywania sprawdzenia nawierzchni jezdni w godzinach dziennych, bo takie stanowisko profesjonalisty jest nie do przyjęcia. Pozwany w odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie, twierdząc że nie ponosi odpowiedzialności na zasadzie ryzyka lecz na zasadzie winy, a wina jego nie została udowodniona, bo Sąd odwoławczy uznał, że nie zostało wykazane zaniedbanie przez pozwanego jego obowiązków. Obowiązek utrzymania drogi publicznej w należytym 3 stanie musi być oceniany w rozsądnych granicach, w świetle zasad doświadczenia życiowego, wywodzi pozwany powołując się na orzecznictwo. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja nie zasługiwała na uwzględnienie wobec braku w niej usprawiedliwionych podstaw. Skarżący nie kwestionują stanowiska Sądu odwoławczego sprowadzającego się do przyjęcia, że podstawą materialnoprawną odpowiedzialności pozwanego byłby art. 415 k.c., który przewiduje oparcie odpowiedzialności sprawcy szkody na zasadzie winy. Zarzut błędnej wykładni wymienionego przepisu przez Sąd odwoławczy okazał się więc bezzasadny. Natomiast o braku podstaw do jego zastosowania przesądziła ocena prawna dokonana przez Sąd odwoławczy, a sprowadzająca się do stwierdzenia, że w zachowaniu pozwanego trudno dopatrzyć się cech zawinionego zaniechania, wobec trudności w zarzuceniu pozwanemu zaniedbania obowiązków wynikających z ustawy o drogach publicznych, w zakresie związanym z utrzymaniem w należytym stanie drogi nr (...). Ocenę te skarżący usiłuje podważać w kasacji zarzutem niezastosowania art. 355 § 2 k.c., prowadzącego w konsekwencji do błędnego uznania, że niewykazano iż pozwany zarządca drogi zaniedbał swoje obowiązki. Zarzutu strony powodowej nie sposób podzielić w okolicznościach, w jakich doszło do zdarzenia skutkującego powstaniem szkody powodów. Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę aprobuje co do zasady wyrażony w orzecznictwie pogląd, że praca jednostki organizacyjnej sprawującej zarząd drogi powinna być tak zorganizowana, żeby miała ona możliwość odpowiednio szybkiego stwierdzenia wystąpienia na drodze zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu i podjęcia działań zmierzających do usunięcia tego zagrożenia (wyrok SN z dnia 26 marca 2003 r., sygn. akt II CKN 1374/00, niepubl. wyrok SN z dnia 10 czerwca 2005 r., sygn. akt II CK 719/04, niepubl.). Trafność tego stanowiska nie może być jednak rozumiana jako równoznaczna z przyjęciem, że wystąpienie na drodze jakiegokolwiek zdarzenia stwarzającego z kolei zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu jest zawsze wynikiem, a zarazem normalnym następstwem, zawinionego zaniechania podjęcia niezbędnych i możliwych w konkretnych okolicznościach działań przez odpowiedzialnych pracowników zarządcy drogi publicznej. Istotne jest bowiem rozważenie, czy nawet przy hipotetycznym założeniu zapewnienia najlepszej organizacji pracy strony pozwanej była ona w stanie dopełnić w konkretnym wypadku spoczywającego na niej obowiązku 4 usunięcia zaistniałego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu. Zawinionym zaniechaniem zarządcy drogi byłoby z pewnością brak podjęcia takich działań organizujących pracę, które – w razie ich podjęcia – umożliwiałyby zapewnienie utrzymania drogi w należytym stanie. Należy bowiem pamiętać, że wina nie jest okolicznością faktyczną, lecz kategorią oceny postępowania i o jej istnieniu lub braku można wnioskować tylko z odpowiednich faktów, a zarazem nie sposób racjonalnie założyć by stałe utrzymanie wszystkich odcinków dróg publicznych w stanie całkowitego bezpieczeństwa było technicznie możliwe (wyrok SN z dnia 28 września 2001 r., sygn. akt III CKN 267/99 niepubl.). Trafnie przyjął Sąd odwoławczy, że w ustalonym w sprawie stanie faktycznym nie została wykazana wina pracowników zarządcy drogi, bowiem nie sposób nałożyć na zarządcę drogi obowiązku permanentnego, ciągłego kontrolowania stanu każdego bez wyjątku odcinka drogi publicznej, przyjmując nadto irracjonalne założenie, że nawet taki sposób wykonywania obowiązku stwarza realną możliwość zapobieżenia skutkom zdarzeń i to mającym nawet charakter losowy (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 6 lipca 1999 r. sygn. akt III CKN 313/98, niepubl.). Zarzut kasacji naruszenia art. 355 § 2 k.c. wskutek jego niezastosowania, a więc pominięcia miernika podwyższonej staranności przy ocenie zachowania strony pozwanej, nie może być uznany za zasadny przy uwzględnieniu poprawnej wykładni normy zawartej w tym przepisie. Określony tym przepisem miernik postępowania, którego istota tkwi w zaniechaniu dołożenia wymaganej nim staranności, nie może bowiem być formułowany na poziomie obowiązków nie dających się realnie wyegzekwować, oderwanych od doświadczeń oraz nie uwzględniających reguł zawodowych i konkretnych okoliczności, a także – jak tego wymaga art. 355 § 2 k.c. – typu stosunków. Stawiane w tym względzie pozwanemu w kasacji wymagania są w grupie badanych stosunków zbyt daleko idące i praktycznie niewykonalne (wyrok SN z dnia 8 lipca 1998 r., sygn. akt III CKN 574/97, niepubl.). O zasadności zarzutu braku wymaganej staranności w dopełnieniu obowiązków decyduje bowiem nie tylko sama niezgodność postępowania z zachowaniem modelowym, lecz także możliwość i powinność przewidywania jego następstw warunkowana doświadczeniem życiowym. Należyta staranność nawet w rozumieniu art. 355 § 2 k.c. nie oznacza staranności wyjątkowej, lecz inny rodzaj staranności, dostosowanej zarówno do działającego podmiotu, przedmiotu którego jego działanie dotyczy, jak i okoliczności, w których to działanie znajduje swój przejaw. Taka wykładnia przedmiotowego przepisu znajduje wyraźne potwierdzenie w orzecznictwie (wyrok SN z dnia 11 stycznia 2002 r. sygn. akt 5 IV CKN 544/00, niepubl.; wyrok SN z dnia 5 lutego 2002 r., sygn. akt II CKN 894/99 niepubl.; wyrok SN z dnia 25 września 2002 r. sygn. akt I CKN 971/00, niepubl.). Zaprezentowana w uzasadnieniu kasacji ocena modelowego postępowania zarządcy drogi i przejawów jego zachowań jako świadczących o dochowaniu wymaganej staranności dowodzi, że strona powodowa skłania się w istocie do przyjęcia odpowiedzialności pozwanego za brak rezultatu w postaci utrzymania drogi w stanie zapewniającym pełne bezpieczeństwo jej użytkownikom, a nie za skutki pozostające w normalnym związku przyczynowym z niedochowaniem wymaganej staranności. Zważyć bowiem należy, że przytaczane w uzasadnieniu kasacji przepisy ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. 2004 r. Nr 204, poz. 2086, ze zm.), zarówno w brzmieniu obowiązującym w dacie zdarzenia, jak i w brzmieniu aktualnie obowiązującym, nie nakładają na zarządcę drogi obowiązku osiągnięcia rezultatu w postaci utrzymania drogi w stanie zapewniającym bezpieczeństwo jej użytkownikom, lecz przewidują obowiązek podejmowania określonych działań zmierzających m. in. do zwiększenia bezpieczeństwa i wygody ruchu oraz niedopuszczenie do pogorszenia warunków bezpieczeństwa ruchu. W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji działając na podstawie art. 39312 k.p.c., znajdującego w niniejszej sprawie zastosowanie z mocy art. 3 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. 2005 r. Nr 13, poz. 98).